S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci PC

S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat, STALKER: Call of Pripyat

S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci jest trzecią odsłoną postapokaliptycznej serii gier akcji z widokiem z perspektywy pierwszej osoby, rozwijanej przez deweloperów ze studia GSC Game World. W trybie single-player gracz wciela się w Aleksandra Degtyareva, funkcjonariusza Ukraińskiej Agencji Ochrony, który wysłany zostaje do Zony w celu ustalenia przyczyn niepowodzenia operacji Fairway. Twórcy nie zapomnieli również o funkcjonalnym multiplayerze.

Akcji, FPP, postapokalipsa, FPS, multiplayer, strzelanki.

S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172126S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172125S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172124S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172123S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172122S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172121S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172120S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172119S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - screen - 2009-11-26 - 172118

wersja językowa:
pełna polska wersja

Data premiery gry S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat | PC

2października2009

27listopada2009

premiera PL

PC Windows
Okładka S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat (PC)
S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat

S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat jest trzecim, po Clear Sky i Shadow of Chernobyl, przedstawicielem serii gier akcji z elementami RPG autorstwa ukraińskiej firmy GSC Game World. Twórcy znani są nie tylko z gier należących do omawianego cyklu osadzonego w postapokaliptycznym świecie - przygotowali również kilka historycznych strategii, między innymi serię Cossacks.

Akcja Call of Pripyat ponownie przenosi nas do skażonej Zony, czyli obszaru wokół dobrze znanej elektrowni jądrowej. Jak się okazuje wkrótce po wydarzeniach znanych z pierwszego S.T.A.L.K.E.R.-a ukraiński rząd znalazł sposób na przedarcie się do samego centrum tego niebezpiecznego obszaru. Rozpoczęto tajną militarną operację znaną jako Fairway, która miała na celu odzyskanie kontroli nad elektrownią. Zgodnie z planem wyruszyła więc pierwsza grupa, której zadaniem było opracowanie szczegółowych map Zony. Szybko jednak misja zakończyła się niepowodzeniem – większość biorących w niej udział helikopterów z niewiadomych przyczyn rozbiła się. W tym momencie wkracza do akcji nasz główny bohater, Alexander Degtyarev, czyli agent Ukraińskiej Agencji Ochrony, którego zadaniem jest odkryć, co naprawdę było przyczyną porażki Fairway.

W trakcie dochodzenia eksplorujemy trzy rozległe obszary, udając się między innymi do wschodniej dzielnicy Prypeci, fabryki Jupiter, stacji kolejowej Janów czy wioski Kopachi. Wszystkie lokacje bazują na ich prawdziwych odpowiednikach i zostały wiernie oddane pod względem geograficznego ułożenia terenu.

Eksploracja otoczenia stała się jeszcze bardziej niebezpieczna, a to dlatego, że przeciwnicy posiadają więcej umiejętności specjalnych, a modele ich zachowania zostały nieznacznie zmienione. W dodatku do znanych już wrogów dołączyły dwa nowe monstra - skoczna i wytrzymała Chimera oraz cechujący się światłowstrętem i niepozornym wyglądem Burer. Oczywiście nie zabrakło także nowych, interesujących postaci niezależnych, spotykanych nie tylko w głównych bazach wypadowych stalkerów ale i podczas przemierzania świata gry.

Najpoważniejszą zmianą w stosunku do wcześniejszych S.T.A.L.K.E.R.-ów jest udoskonalony system zadań pobocznych, które nie są już generowane w sposób losowy. Zlecane questy są dłuższe, ciekawsze i niejednokrotnie oferują możliwość wyboru rozwiązania. Inne interesujące nowości to przemodelowany interfejs użytkownika (nowy inwentarz i większe ikonki informujące o zniszczonym pancerzu, napromieniowaniu czy głodzie) oraz opcja snu, pozwalająca na zregenerowanie sił czy przeczekanie nocy.

Call of Pripyat wykonany został na tym samym silniku co jego poprzednicy, niemniej X-Ray Engine rozbudowany został do wersji 1.6. Usprawnienia wizualne objęły przede wszystkim poprawę jakości wolumetrycznego oświetlenia w trybie DirectX 10 oraz dodanie obsługi DirectX 11. Całość przygotowano jednak w taki sposób, by i posiadacze słabszych konfiguracji sprzętowych mogli uruchomić grę.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet   / sieć lokalna    

Nośnik: 1 DVD

Ocena gry 8.315 / 10 na podstawie 2782 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 7.7 / 10 na podstawie 458 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 119,90 PLN

Gry podobne do S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat

Klasyfikacja PEGI S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat

Rekomendowane: Core 2 Duo 2.83 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce GTX 260 lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG GL553

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 7700HQ | Procesor Intel® Core™ i5 7300HQ
Pamięć: DDR4 2400 MHz SDRAM, 2 x SO-DIMM umożliwiające rozszerzenie do 32 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA® GeForce® GTX 1050 z 2G/4G GDDR5 VRAM | NVIDIA® GeForce® GTX 1050Ti z 4G GDDR5 VRAM
Wyświetlacz: 15.6" 16:9 HD (1366x768)/Full HD (1920x1080)/IPS FHD (1920x1080) przeciwodblaskowa
Magazyn danych: SSD - 128GB (M.2 2280) | SSD - 256GB (M.2 2280) | HDD - 1TB 7200RPM SSH

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

[2:03]

S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - recenzja gry

Recenzja 27 listopada 2009, 13:41

Trzeciej części serii udało się zachować specyficzny klimat, dzięki któremu dwa poprzednie S.T.A.L.K.E.R.-y cieszyły się tak dużym zainteresowaniem na całym świecie, a w szczególności w państwach dawnego bloku wschodniego. Na końcowy efekt pozytywny wpływ niewątpliwie ma to, że wizyty w dwu najciekawszych lokacjach, czyli Prypeci i fabryce Jupiter, nie zaliczają się do krótkich i nie ograniczają do rozwiązania prostego questu czy przemierzenia serii liniowych korytarzy (vide nieszczęsny Limańsk w Czystym niebie). Jest czas na zwiedzanie i jest co zwiedzać. Zapewniam, że nie raz i nie dwa zignorujecie aktualne priorytety, trawiąc wolny czas na eksploracji i zapominając o wynikających z tego tytułu zagrożeniach. Szczególnie okolice wspomnianej fabryki są pod tym względem nieprzyjazne, bo obecność dzikiej zwierzyny siłą rzeczy zmusza do zachowania maksymalnej czujności. Niezmiernie cieszy, że producenci nie ugięli się w obliczu narastających trendów i nie obniżyli poziomu trudności rozgrywki, przez co gra w znacznej mierze przypomina autentyczną walkę o przeżycie. Poza kilkoma wyjątkowymi sytuacjami jesteśmy zdani wyłącznie na siebie, zadawane przez potwory i wrogich bojowników obrażenia w błyskawicznym tempie obniżają pasek zdrowia i powodują krwotok, medykamenty zawsze występują w niedoborze, a naprawianie sprzętów kosztuje fortunę. Jakby tego było mało, emisje w Zewie Prypeci przybrały na znaczeniu, tu i ówdzie pojawiają się pola minowe, a wiele pobocznych lokacji jest napromieniowanych lub wypełnionych niebezpiecznymi anomaliami.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (507)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
12.03.2015 15:37
odpowiedz
n0rbji
37
Siedzący Byk
8.5

Bardzo wciągnał mnie ten STALKER. Grałem w niego około poł roku temu i nie mogłem się oderwać. Graficznie ładny ale największą zaletą jest klimat zwłaszcza gdy eksplorujemy opuszczone budynki. Ta cisza, światło latarki, czasami jakieś stuknięcie czy inny niepokojący odgłos buduje napięcie.

13.04.2015 14:42
odpowiedz
pronx18 [rhs]
1
Junior

Jeśli chodzi o mechanikę i wykonanie tak mógłby być właśnie zrobiony Czyste Niebo. Ciekawe i satysfakcjonujące zadanie poboczne, ulepszanie uzbrojenia, jeszcze większa wolność, w miarę ciekawa fabuła i prypeć który jest o niebo lepiej zrobiony od tego z Cienia Czarnobyla zadecydowały, że jest to dla poniektórych najlepsza część z serii. Dla mnie i tak Cień lepszy, ale Zew Prypeci też jest świetny ;) Ocena 9.0

12.05.2015 16:25
odpowiedz
Distructio
14
Chorąży
6.5

Mam wrażenie że ta gra jest nie dopracowana.
Zdarzają się bugi i dziwne teksty.
Na przykład, gdy zbieraliśmy ekipę w podróż do Prypeci, zapytawszy sprzedawce czy z nami pójdzie powiedział:
"Bardzo chętnie bym z tobą poszedł i rzucił to wszystko ale jestem bardzo zajęty".
Albo gdy prosiliśmy kapitana grupy Stalkerów czy kilku ludzi poszło by z nami, uznał że nie może wysyłać swoich ludzi bo są potrzebni tutaj a gdy mamy misje aby znaleźć kogoś aby ochraniał naukowców ten wysyła ich bez słowa.

12.05.2015 19:35
odpowiedz
grish_em_all
153
Grish

Na przykład, gdy zbieraliśmy ekipę w podróż do Prypeci, zapytawszy sprzedawce czy z nami pójdzie powiedział:
"Bardzo chętnie bym z tobą poszedł i rzucił to wszystko ale jestem bardzo zajęty".

To nie bug, żaden z handlarzy czy mechaników nie jest po prostu przewidziany jako towarzysz. Takich jest w sumie czterech:

spoiler start

Wano, Włóczęga, Sokołow, Zulus

spoiler stop

Żaden inny nie przyłączy się i odmówi w ten czy inny sposób.

09.07.2015 18:25
odpowiedz
T20
39
Pretorianin
8.0

Zew Prypeci ma świetny klimat i całkiem fajną historię, ale moim zdaniem gra jest zdecydowanie za krótka.
Końcówka wątku głównego mnie trochę rozczarowała, bo w zasadzie od pojawieniu się w Prypeci za wiele nie ma do roboty. W poprzednich mapach spędziłam bardzo dużo czasu na zwykłym szukaniu artefaktów i włóczeniu się od questa do questa, a sama prypeć oferuje już zdecydowanie mniej tych misji.
Ogólnie gra jest bardzo fajna i czuć w niej klimat jedynki, ale jakoś brakowało mi większej akcji.
O ile w Cieniu Czarnobyla było do kogo postrzelać tak tutaj przychodziło mi zabijać w większości mutanty i do biedy zombiaki+ kilku gości z monolitu co stawało się strasznie monotonne. Nie chodzi mi o rozwałkę rodem z CODa, ale fajnie by by było gdyby było więcej "myślących" przeciwników. Jakoś średnio mi się to podobało bo w większości korzystałam ze strzelby, a inne fajne bronie się marnowały bo niby po co dźwigać snajperkę skoro praktycznie do niczego się nie nadawała.
Fajny był też system osiągnięć :)

26.07.2015 23:19
odpowiedz
saito123
35
Sam Fisher
10

Super gra!
Polecam również poprzednie części :)

03.10.2015 17:52
odpowiedz
eliotroman
6
Legionista
8.0

gra dobra,ale sporo gorsza od cienia czarnobyla.Nie wiem,ale ja w tej grze niazauwazylem fabuly ;) lokacje to juz tez nie to co S.T.A.L.K.E.R Cien Czarnpobyla.Dla fanow serii jak najbardziej,dla reszty zreszta tez.

03.10.2015 18:47
odpowiedz
Predi2222
89
CROCHAX velox

up

31.10.2015 21:51
odpowiedz
Dziki-Aras
9
Legionista

Mi na windows 10 nic chodzi.
Instalka twierdzi że ten system nie obsługuje owej gry.

14.11.2015 00:49
odpowiedz
Dziki-Aras
9
Legionista
10

up
Działa na windows 10 nawet na direct x11 - wystarczyło kupić oryginał. Takie proste ;]

23.12.2015 23:35
odpowiedz
Dziki-Aras
9
Legionista

Gra rewelacyjna. Wkrętka na full!

02.01.2016 21:10
odpowiedz
KubaFifiarz
2
Junior
8.0

Gra dosc dobra, dobry system osiagniec, grafika nie najgorsza ale wrogowie potrafia przezyc kilka strzalow z dobrej strzelby w korpus. Schrzanili (bardzo) klimat bo w CS bylo tak ze jak chodziles po nocy to ciarki przechodzily. No i potrafi w niektorych momentach zanudzic. bardzo dobrze ze nie ida droga COD i nie ma skryptow:)

21.01.2016 23:00
1
odpowiedz
yarocorpse
37
Chorąży
9.0

Poproszę o STALKERA 4 tylko ma być co najmniej dwa razy większy. Obie części "METRO" razem wzięte nie dorównują jednemu STALKEROWI. Tu jest klimat pierwsza klasa, zwłaszcza z rosyjskimi dialogami i polskim lektorem. Najlepsze emocje to granie w ciemnym pokoju ze słuchawkami na uszach. Wycie psiarni przyprawia wtedy o ciarki na plecach.

15.04.2016 15:19
odpowiedz
kebab84
3
Junior
10

Kocham tą gre jej klimat... <3

26.04.2016 15:07
odpowiedz
Maldiniak
5
Legionista
9.0

Zdecydowanie najlepsza odsłona z serii gier "Stalker". Praktycznie same plusy z poprzednich części dodatkowo nasycone lepszą grafiką, większym światem i rozbudowaniem całego ekwipunku postaci. Dodatkowo wiekszy nacisk położony na relacje gracza ze światem i ludźmi którzy go zamieszkują. No po prostu perełka i arcydzieło, kto nie próbował a jest fanem strzelanek połącznych z elementami RPG jak najbardziej p o l e c a m !!!

26.04.2016 20:12
odpowiedz
Rozbo12
11
Centurion

Świetna gierka, największym plusem jest klimat, lecz chyba największymi minusami jest surowość gry, oraz długość(przeszłem w ok. 6h).

04.05.2016 00:24
odpowiedz
Hauka
46
Centurion
10

No powiem wam że 2 dodatek jest tak samo dobry jak cała seria.. Poprawiony silnik Czystego Nieba+Nowe Gigantyczne Plansze do Eksplorowania.. Powrócili też skasowani Przeciwnicy i Bronia z Buildów np. Burer, Chimera i Arms Protecta. Jedyne co jest trochę sknocone to udźwiękowienie , ilekroć w CC atmosfera była 10/10 bo przerażająca a w dodatku doszły tylko Combat Song`i to tutaj Muzyka bitewna jest dość sztywna a atmosfera jakaś dziwna jak bym grał w grę strategiczną..

14.05.2016 17:52
odpowiedz
1 odpowiedź
HoKy
1
Junior

Zdecydowanie najlepsza część z serii ! Wszystkie braki z poprzedniczek zostały zaspokojone :)

Zalety:
-Dużo większy świat
-Fabuła przejrzysta i doskonale prowadzona
-Świetnie odwzorowane i klimatyczne miasto Prypeć
-Modyfikacja broni i reszty rynsztunku
-Ciekawe zadania Poboczne

Wady:
-Sporadyczne bugi, łatka w 99% je eliminuje

Ogromnie Polecam! I liczę ,na reaktywację i czwartą część tej doskonałej Gierki :)

16.05.2016 15:59
odpowiedz
oskarito0112
1
Junior

Super gierka

07.06.2016 15:00
odpowiedz
1 odpowiedź
piter125
7
Legionista

Czy wiecie że stalkerzy potrafią tańczyć?
https://www.youtube.com/watch?v=b-YHA3ELbk8

20.06.2016 08:24
odpowiedz
szyszek5
29
Centurion
9.0

Jestem świeżo po zagraniu i o to moje wrażenia. Po pierwsze Klimat ! Grając w Zew Prypeci byłem pod wrażeniem klimatu w który dosłownie się wsiąka, coś niesamowitego. Szukanie schronów, aby przeżyć anomalie, stalkerzy pałętający się po świecie gry i wiele wiele innych smaczków. Dźwięk - również znakomity i idealnie pasujący do postapokaliptycznego świata. Zadania poboczne- moim zdaniem są one dużo ciekawsze i spychają główny wątek na dalszy plan. Fajnie prezentuje się ulepszanie broni, jest to dość rozbudowany element. Generalnie z całego serca polecam zagrać, bo naprawdę warto :)

16.07.2016 21:01
odpowiedz
Pan New Vegas
6
Junior
9.0

To zabawne.Mimo,iż STALKER to nie gra RPG ma lepsze questy od Fallouta 4.

21.07.2016 23:57
odpowiedz
Martin von Carstein
8
Junior
5.0

Gdy dziewięć lat temu po raz pierwszy zetknąłem się ze światem wykreowanym przez Ukraińców byłem oczarowany do tego stopnia iż Zona śniła mi się po nocach. Gęsty klimat, który buduje opuszczona, niszczejąca postkomunistyczna szarobura kraina z mutantami oraz anomaliami, śmiałkowie stawiający czoło zdegenerowanej naturze...

Zew Prypeci jest niestety nudny. Do bólu, był taki nawet w dniu premiery. Produkcja stawia nadal na klimat, na większe plansze ale zapomina o clou porządnej gry czyli fabule oraz misjach. Te są niestety słabe, a za motor napędowym służy chęć eksploracji... która szybko się kończy bowiem tutaj wystarczy jeden rzut oka aby ocenić dane miejsce. Żeby chociaż mogły nam opowiedzieć jakąś historię ale cóż, CoP nawet nie próbuje udawać gry rpg. Idź, obejrzyj, zabij itd. Od nudy oraz rutyny można zdechnąć mimo szczerych chęci i entuzjazmu.
Nie mogę jej odmówić jednak widoków oraz grafiki, zwłaszcza po usprawnieniu modami.

Lepiej bawiłem się przy dowolnej części Metra, produkcji stawiającej na imersję z bardzo dobrą, emocjonująca historią, interesującymi postaciami, nietuzinkowymi lokacjami. Sandbox nie zawsze okazuje się słusznym rozwiązaniem.

04.10.2016 15:34
odpowiedz
StalkerTeam
1
Junior

Stalker wiecznie żywy zapraszam na nasze forum jeśli gra się spodobała, każdy znajdzie coś dla siebie :)

05.01.2017 19:11
odpowiedz
Kimcio_PL
1
Legionista

Chyba najlepszy i najbardziej dopracowany stalker z całej serii. CHEEKI BREEKI IV DAMKE.

10.01.2017 16:20
odpowiedz
1 odpowiedź
piotrxn
63
Konsul
8.0

Powrót do gry po tylu latach nadal daje niesamowita zabawę. Klimat momentami grozy nie doświadczymy w dzisiejszych grach, do tego polski lektor którego tez nie usłyszymy w żadnej innej grze poza serią stalker. Jedyny minus Call of Pripyat to optymalizacja na mocnych sprzętach potrafi przyciąć, najbardziej skopany silnik jaki widziałem w grach. Niedociągnięcia techniczne zmuszają do wgrania modów które ważą więcej niż sama gra. Polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=r28Raffn8J4

22.01.2017 01:43
odpowiedz
xao
46
Centurion
9.0

Wazna informacja!
Wyszedl bardzo dobry mod do gry s.t.a.l.k.e.r. - procz poprawienia kilku bugow laczy wszystkie mapy z 3 gier stalker w jedna gre! Umozliwia tworzenie schowkow, uzywania spiworu, edycje pogody, ilosci potworow czy wybor jeden z 9 frakcji na start! Jest superb! Link: https://stalkerteam.pl/topic/8376-call-of-chernobyl/
Instrukcja: zainstalowac osobno stara gre stalker: zew prypeci w osobnym folderze, w innym folderze wypakowac mod stalker: zew prypeci, spatchowac, spolonizowac i grac!

03.02.2017 01:13
odpowiedz
PanLateret
13
Pretorianin
10

Powiem tak.. Pierwszy raz miałem kontakt z Zew Prypeci jakoś w 2010r. Wówczas gra zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Bez modów i na sprzęcie gdzie miałem 30 klatek z dropami. Jakiś czas temu znowu kupiłem tą gierę, już na maszynie stricte do gamingu... Przegrałem bez modów jakieś 70-80godzin. No i było na tyle cudownie że myślałem o przejściu gry bez modów - nie mniej, grafika moda MISERY mnie chyba skusiła, by jednak spróbować z jakimś dobrym modem. Bez owijania w bawełnę - Gra bez modów jest rewelacyjna ale to nie zmienia faktu że nie powinieneś jej nawet dotykać bez modów. Misery v2.1.1 zmienia w zasadzie wszystko - od grafiki po pogodę, od mutantów po stalkerów, od broni po całą mechanikę zabawy. Jeżeli lubisz chociaż tą grę, to owy mod jedynie pogłębi twoje odczucia, bo nie robi nic innego, jak szlifując wszystko to co człowiek może pokochać w tej grze najbardziej. Dla mnie jest to gra stricte eksploracyjna i górnicza (takie odniesienie do zbieractwa) w stricte świecie survivalowym. To co mnie urzekło niegdyś i to co urzeka po dziś dzień - to wrażenie niezależności świata od gracza. Tutaj naprawdę wszystko żyje swoim własnym życiem. Nie będę się kłócił, jestem typowym hardcorem który lubi wyzwania. Tak też Dark Mode (instalując moda masz do wyboru 2 poziomy trudności, łatwy w pseudo słowa znaczeniu, i trudny-dark mode) był dla mnie czymś wręcz fascynującym. Gra stała się naprawdę survivalem pełną gębą, gdzie eksploracja schodzi na dalszy plan, a stricte liczy się przeżycie. Zaczynając grę masz tylko cholerny nóż i nic więcej, żadnego żarcia, okrycia, nic kurwa! I na dodatek, bo wybrało i wybierze tak pewnie większość, znajdujesz się w czarnej dupie, totalnie po zmroku, gdzieś na zadupiu... a wokół pełno zombi z AK. No istna perła wśród pereł... Tak w skrócie to wychwalając zalety gry z tym modem:
-AI przeciwników (gra zmienia się w strzelankę z prawdziwego zdarzenia)
-Cykl pogodowy (mod dodaje nowe zjawiska atmosferyczne... i krótko mówiąc miazga)
-Grafika (tekstury na naprawdę dobrym poziomie + gra zyskuje na optymalizacji, no choć zalecam ustawienia wysokie a nie ultra, tam gra lubi się crashować podczas burz)
-survival (nie jestem jakimś specem tej dziedziny - ale niech wystarczy wam że w Zonie przetrwać to niemałe wyzwanie... i naprawdę nie idzie myśleć o niczym innym niż o zajebaniu jakiś bandytów byle podnieść coś do żarcia - no bo lipa)
-audiowizualność (ścieżka dźwiękowa naprawdę zyskuje na jakości, jak chodzi o odgłosy tła itp, nie mniej, modyfikacja dodaje również swoją muzykę, która jest zajebista, + dodaje radio do każdej bezpiecznej strefy, gdzie lecą same klasyki, w tym i polskie)
-lore świata i twórczość artystyczna
-klimat, napięcie, groza...

Natomiast minusy? Takowych nie wymienię. Miałem kiedyś jakieś, ale to było zanim zainstalowałem owego moda. Teraz gra jest dla mnie jak objawienie - czy raczej spełnienie marzeń.

No i jeszcze te wchodzące słońce co wygląda jakby głowica przypieprzyła.. No spełnienie kurwa :D

post wyedytowany przez PanLateret 2017-02-03 01:16:22
05.02.2017 17:11
odpowiedz
TobiAlex
110
Senator

[nvm]

post wyedytowany przez TobiAlex 2017-02-05 17:11:57
07.02.2017 04:02
odpowiedz
PanLateret
13
Pretorianin

Post związany z grą Stalker Zew Prypeci, z modyfikacją Misery, JEDNAKŻE, w wersji Dark Mode... ;)

Krótkie podsumowanie na temat rozgrywki z owym modem - czy raczej w jaki sposób ją zmienia.. Generalnie niezależnie od założenia deweloperów odnośnie rozgrywki, gdy takowy deweloper chce stworzyć porządny świat - mam tu na myśli dosłowne znaczenie tego słowa - to jest to świat stricte eksploracyjny, tym czym gracza zachwyci najbardziej, to w zasadzie zawsze wygląd, jednakże tutaj akurat bez dosłowności, bo chodzi o miejscówki i poziom takowych wykonania. Jak można wyczytać z podstawowego opisu Zew Prypeci na Gry-online podstawą gry jest eksploracja, jednakże w stricte survivalowym świecie - bo nie da się inaczej opisać skażonej przepełnionej mutantami Zony.

I tutaj dochodzimy do podstawowej kwestii.. Czyli czy świat jest na tyle duży by pod kontekstem eksploracji wystarczył, na te grube kilkadziesiąt godzin rozgrywki, które niezależnie od modów, trzeba grze poświęcić. Pierwsza odpowiedź jaka mi przychodzi na myśl - to oczywiście że Nie. Ponieważ w gruncie rzeczy świat jest mały, i niezależnie jakbyś się nie starał, to i tak koniec końców poznasz go dokładnie, zanim nawet nie przejdziesz gry, ale po prostu zanim osiągniesz wszystkie swoje cele i założenia odnośnie swojego ekwipunku - czyli idąc dalej kwestie mechaniki i rozgrywki. Gra jest na tyle inteligentnie zaprojektowana, że deweloper mądrze zdając sobie sprawę z tego problemu, nie pozwala nam dotrzeć od razu wszędzie - tytułowy Prypeć, nie jest dostępny dla gracza od razu, ani nawet do połowy przejścia gry, owe terytorium dostaniemy w swoje łapy dopiero po kilkudziesięciu godzinach rozgrywki, co naprawdę pasuje i ratuje sytuacje, ale ostatecznie dojdziemy do podstawowej kwestii, czyli bym powiedział pewnego braku równowagi, i tak czy siak, eksploracja i fascynacja ową eksploracją, niestety nie zdoła pokryć się z całą rozgrywką, z całym tym czasem jaki poświęcimy grze. I owy problem nie wynika z jakiegoś złego założenia odnośnie całego planu co do gry. Nie dali rady po prostu stworzyć stricte survivalowej rozgrywki - a właśnie do takowej owy świat pasuje. I właśnie z takową owego problemu w zasadzie niema. Czymże jest modyfikacja Misery? Tworem który ma właśnie zmienić rozgrywkę cały gameplay w dzieło stricte survivalowe. I wychodzi mu to nad wyraz świetnie.

Kiedy pierwszy raz oglądasz skadowsk i szewczenko (możliwe że nie dokładnie napisałem nazwy, np. szewczenko - sewczenko itp nieścisłości) to wrażenie jest bardzo przednie - a cała dorodność eksploracji jest tutaj bez wątpienia. Nie mniej gdybyś grał bez moda to ową okolicę pominiesz dość szybko - nawet jak będziesz do niej wracał, to i tak, tylko na chwile... Bo oczywiście ludzka chęć poznania tego co nieznane zawsze weźmie górę, i ty polecisz jak najdalej wgłąb sekretów, odkrywając nowe lokacje i miejscówki. Jednakże z daną modyfikacją nie jest to ani tak proste, przyjemne, czy opłacalne. Bowiem zmienia on Zone w krainę gdzie przeżyć trudno, a ludzki mózg automatycznie nie skupia się już na głupiej chęci poznawania, gdzie jest to równoznaczne z brutalną śmiercią, a właśnie na przetrwaniu - co oznacza w gruncie rzeczy - nierozłączne powiązanie z tym jakże małym obszarem. I nie wiem... Czujemy się z tego powodu gorzej? Czy czegoś nam brakuje? Ależ oczywiście że nie. Ponieważ Zew Prypeci zawsze był produkcją stricte survivalową, a przynajmniej zawsze pozostawiał takie wrażenie - i teraz, gdy gameplay się na tym opiera, to i my się na tym koncentrujemy, nie szukając czegoś co jest nam niepotrzebne. Stalker Zew Prypeci to strzelanka z elementami rpg. Zaznaczę, strzelanka. By pokazać jak bardzo modyfikacja wpływa na to, że traktuje tą grę rzeczywiście jako strzelankę, to opowiem wam jak aktualnie wygląda moja rozgrywka w Zew Prypeci z Misery Dark Mode. Bowiem, zacząłem jakiś czas temu grać, na nowym zapisie, początkowo nie spodziewałem się jak bardzo modyfikacja zmieni kierunek rozgrywki, tego na czym będę musiał się skupiać, i tego jak będę musiał grać. Wiecie... W podstawowej grze bez modów najlepszym sposobem na zarobek są artefakty, można polować na innych stalkerów i bandytów, ale po co? Nie strzelają do nas, nie prowokują, a ryzyko gdy istnieje lepszy zarobek, wydaje się zbędne. Oczywiście na starcie ciężko polować na artefakty, ale pierwsza gruba kasa wleci nam w łapę szybko, także.. I tak dość szybko z odpowiednim sprzętem, chcąc zarabiać będziemy latać za artefaktami, a nie bandytami i mutantami, gdzie kolejno zaznaczę, w podstawowej grze nie da się nic uzyskać z zabitego mutanta, jedyna korzyć to fakt, że już nie będzie zagrożeniem, co oczywiste, bo co tam może zrobić nam trup? Nie mniej, jest tak w podstawowej grze, bo jak powiedziałem - deweloperom nie udało się stworzyć gry stricte survival - a jedynie ogromne podwaliny pod takową grę. Natomiast gdy zainstalujecie Misery.... Oh, to nie tylko jest już survival, ale na dodatek jeden z lepszych i bardziej wymagających, a jak dodać do tego klimat całej zony i tą wszech obecną grozę - to zdecydowanie najlepszy. (..) Gdy tak zacząłem swoją rozgrywkę, zaskoczony trudnością przeżycia.. Oczywiście wyruszyłem co prędzej do skadowska, byle z bezpiecznego miejsca ogarnąć temat - nie wiedzący wgl, że tak szybko go nie opuszczę, a co śmieszniejsze, że to ostatni dzień jaki spędzę w Zonie, bowiem od teraz będę spędzał tylko noce... Tak, trochę połamane zdanie, ale chodzi mi o to że dopóki nie ogarne kombinezonu za niemałą sumkę, tak łażenie za dnia jest iście głupie i drogie, bo promieniowanie wszechobecne po prostu nie pozwala, by sobie łazić za dnia bez odpowiedniego sprzętu - a o ten, no cóż... Trudno ;)

Także wracając do rozgrywki - Przez ostatnie 30 godzin relatywnego życia tutaj - czyli kilkadziesiąt dni tam w Zonie, moja ekspansja i wszechobecne udzielanie w tej krainie, polegało na rajdach i polowaniu, co brzmi cudownie a jest jeszcze cudowniejsze. Zarobek 5k to zabicie porządnego stada świń - mówię tak na mutanty które najłatwiej porównać do świń. Oczywiście na początku nie masz karabinu, jest tylko słaba strzelba, ale to i tak gdy wybierzesz jedną z alternatyw początku gry, a nie jest powiedziane jasno że to w pewnym sensie poziom trudności, no więc.. Możliwe że takowej posiadać nie będziesz. No i na dodatek świnie są dość płochliwe - a o same stado trudno. No i na dodatek ktoś obcy może ci przeszkodzić, albo sama walka będzie zbyt długa, przez co ostatecznie żadnego łupu nie będzie, no i nie możesz się za bardzo podrapać, bo brakuje funduszy na rehabilitacje, jaki ma sens rajd, gdzie to co zarobisz oddasz na to co wydałeś by móc zarobić? Błędne koło nieprawdaż? Ale co najśmieszniejsze, takowe trudne świnie, to najprostsze i najłatwiejsze rozwiązanie, a przecież nikt nie mówi że nie natrafisz na trudniejsze, no przecież to nie twoja decyzja i nie twój wybór, ty tylko możesz liczyć na szczęście i nic ponadto. Gdzie grupa Stalkerów rozniesie cię na strzępy, i tak samo raczej dziki (kolejne moje określenie na stwory najbardziej podobne do dzików) o stadzie psów nie mówiąc, i to tych prostszych - ślepych. A cały temat tyczy się śmiesznych 5k... Które wydasz na latarkę, a zapomniałem powiedzieć? Będziesz początkowo latał z latarką na korbkę, nie ma już uwygodnień w postaci nacisnę i świeci, nie... Gwarantuje, te miganie tak cie wkurwi, że będziesz wolał latać bez życia i energii, byle zakupić wyrafinowany bajer, którym normalna latarka w Zonie bez wątpienia jest. I jeszcze mała rada - nie sprzedaj czasami upd... Bo nic nie poświeci ;) Mówiłem coś o kombinezonie prawda? Otóż takowy kosztuje najmniej lekko ponad 80k RU. Pierwsze 10 godzin w Zonie w zasadzie nie pozwoli ci na zarobek (podczas jednego rajdu) powyżej 10k RU. No i będziesz początkowo dużo tracił na wyżywienie, baterie, amunicje... Więc mogę powiedzieć że przez pierwsze 10-15 godzin będziesz monotonnie na równym, bez żadnego przyrostu. A gdy już zaczniesz zarabiać, to skupisz się na porządniejszej broni i innych rzeczach, a ten kombinezon i dni zarazem, będą cały czas poza twoim zasięgiem. Kilka rzeczy wymienić które kupisz przed kombinezonem? Piecyk, noktowizor, narzędzia... Natomiast owy rajd z czasem naprawdę zmienia się w rajd, a ty przyjmujesz rolę myśliwego. Który poluje nie tylko na mutanty, choć to one stają się teraz najbezpieczniejszym rozwiązaniem, ale i na Stalkerów, na których to można naprawdę dobrze zarobić, a i zdobyć ciekawe przedmioty. Nie mniej, modyfikacja zmienia poziom AI (stalkerow i mutantow) o jakies 20 szczebli, więc naprawde bedziesz potrzebowal nie lada umiejętności i wyposażenia, ale przede wszystkim szczęścia i rozumu, by relatywnie na rajdzie zarabiać.

Mówiłem coś o rozgrywce nieprawdaż? Poziom trudności jaki występuje w takowym rajdzie - i zarazem fascynacja i przyjemność z takowego, to coś na nieporównywalnym poziome i coś nie do porównania odnośnie podstawowej wersji gry. Wymiana ognia z 3 Stalkerami mało kiedy trwa krócej niż kilka minut, i w zasadzie nie możesz pozwolić sobie na błąd. Natomiast gdy będzie ich więcej, to bez arcy umiejętności w totalnie otwartym terenie, jesteś w zasadzie bez szans. A zdarza się natrafić i na 12 osobowe grupy.. ;), oczywiście nie łudź się że schowana broń i pokojowe nastawienie coś pomogą, nie.. Zabiliby cie dla butelki wódki - a przecież ty masz nieporównywalnie więcej. No i ogólnie rajd zawsze wiąże się z ryzykiem, po prostu ty nie możesz założyć że nie natrafisz na stado psów czy właśnie większą grupę ludzi, a to przecież tylko pachołek możliwych scenariuszy... Natomiast jeszcze trochę o świecie - Zona jest zaprojektowana wyśmienicie. Zarówno pod względem rozgrywki stricte dla strzelanek, czyli wymiana ognia i te sprawy, jak i na bardziej klasyczną dla Zony, czyli konfrontacji z mutantami. Zawsze są miejsca gdzie się możesz osłonić przed zagrożeniem, no tyle że jest pewien szkopuł, który w zasadzie potwierdza wyśmienitość tego świata - kiedy masz schronienie przed mutantami, to nie masz go przed ludźmi, i na odwrót. Prosty przykład... Korzeń drzewa i kamień. Możesz na drzewo wejść.. Psy cię nie dosięgną, no ale ogień jakiegoś wypierdka już tak. Możesz schować się za głaz, no wypierdek już bankowo ciebie nie trafi, no ale pies?

Także ten tego.. Mógłbym tak pisać jeszcze dwa i pół dnia.. Bo naprawdę jest o czym. Nie mniej, chciałem napisać tylko jedno - Stalker Zew Prypeci + Misery Dark Mode to w zasadzie wykorzystanie całego potencjału tej produkcji, sprawienie że gra jest taka jaka być powinna, że jest zarazem teraz taka wyjątkowa. Powiedziałem że Stalker to strzelanka z elementami rpg... Tak, a z tym modem to już naprawdę stricte strzelanka i rpg, bo elementów związanych z rpg jest tutaj multum. I crafting... A najlepsze jest to, że wszystko do siebie pasuje.

post wyedytowany przez PanLateret 2017-02-07 04:08:57
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze