Aliens: Colonial Marines PC

Aliens: Colonial Marines to pierwszoosobowa strzelanina, bazująca na filmach z udziałem tytułowych ksenomorfów, a w szczególności na drugiej części cyklu, czyli Aliens w reżyserii Jamesa Camerona. Za produkcję odpowiada Gearbox Software.

Akcji, FPP, science fiction, FPS, filmy, multiplayer, kooperacja, Alien (marka), strzelanki.

Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-12-12 - 253364Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-12-12 - 253363Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-12-12 - 253362Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-12-12 - 253361Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-12-12 - 253360Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-10-19 - 249736Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-10-19 - 249735Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-10-19 - 246480Aliens: Colonial Marines - screen - 2012-10-19 - 246476

Gearbox Software | producent

SEGA | wydawca

cdp.pl | wydawca PL

Strona oficjalna   Pomoc techniczna

wersja językowa:
z polskimi napisami

Data premiery gry Aliens: Colonial Marines | PC

12lutego2013

12lutego2013

premiera PL

PC Windows
Okładka Aliens: Colonial Marines (PC)
Aliens: Colonial Marines

Aliens: Colonial Marines to strzelanka pierwszoosobowa z trybem kooperacji, rozgrywająca się w uniwersum Obcego. Produkcja została stworzona przez studio Gearbox Software, znane z takich serii jak Brothers In Arms, czy Borderlands. Colonial Marines jest pełnoprawną kontynuacją historii filmowej i rozgrywa się po wydarzeniach z filmu Obcy 3.

W grze wcielamy się w Christophera Wintera, kaprala amerykańskich kolonialnych marines, który wyrusza z oddziałem na misję ratunkową w poszukiwaniu Ellen Ripley, bohaterki filmów z serii Obcy. Podczas tego zadania, rozgrywającego się w doskonale znanych miejscach, w tym na statku U.S.S. Sulaco oraz planecie kolonialnej LV-426, żołnierze trafiają na przerażających przeciwników. Obcych, czyli potwory zaprojektowane do zabijania. Co stało się z Ripley? Gra pokazuje ten nieznany dotąd epizod, rzucając nowe światło na całą historię.

Aliens: Colonial Marines oferuje kampanię złożoną z jedenastu misji, którą można przejść w pojedynkę lub w trybie kooperacji. W przypadku gry na podzielonym ekranie w oddziale może znajdować się dwóch graczy, z kolei gdy bawimy się online, to wówczas może ze sobą współpracować do czterech osób. Deweloper skonstruował misje tak, aby wpisać się w konwencję serii Obcy - pokazać charakterystyczne lokacje, odtworzyć typowe motywy i oddać w ręce graczy słynny ekwipunek. Wśród rodzajów broni są: miotacz ognia, czy samonaprowadzający się smartgun. Ważnym elementem zabawy pozostaje wykrywacz ruchu, wydający charakterystyczne odgłosy w momencie zbliżania się celów.

W grze spotykamy niemal wszystkie charakterystyczne podgatunki obcych – od stosunkowo niewielkich, ale niebezpiecznych twarzołapów (facehuggerów), aż po najmocniejsze mutacje ksenomorfów. Gearbox dodał kilka autorskich pomysłów do uniwersum, w tym nowe rodzaje przeciwników. Są to między innymi łowcy, którzy chowają się w cieniu i szukają okazji do tego żeby wykonać atak z zaskoczenia, niewidome baniaki eksplodujące w momencie kontaktu z celem, czy też wielgachny ksenomorf-taran, którego głównymi atutami są wzmocniony pancerz i umiejętność wykonywania szarży.

W Colonial Marines nie mogło zabraknąć rozgrywki multiplayer. O ile kampania główna pozwala wcielić się tylko w ludzi, tak w multiplayerze część osób przyjmuje rolę Obcych. Twórcy przygotowali kilka form zabawy w sieci – oprócz wspomnianego trybu kooperacji mamy więc mecze typu Escape (drużyna marines przedziera się przez niebezpieczny teren), czy chociażby Extermination (każda bitwa opiera się na zadaniach). Multiplayer bazuje na systemie klas postaci oraz sprzętu, umiejętności i ulepszeń, które można dobrać przed każdą walką.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet   / sieć lokalna    

Nośnik: 1 DVD

Ocena gry 4.8 / 10 na podstawie 1673 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 8.6 / 10 na podstawie 1815 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 109,90 PLN

Gry podobne do Aliens: Colonial Marines

Klasyfikacja PEGI Aliens: Colonial Marines

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. Gra zawiera elementy przemocy. Gra, która pozwala łączyć się z innymi osobami poprzez Internet.

Wymagania sprzętowe Aliens: Colonial Marines

Rekomendowane: Quad Core i5 2.3 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 1 GB (GeForce GTX 560 lub lepszy), 20 GB HDD, Windows XP(SP3)/Vista/7, łącze internetowe

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG GL552VW

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 6700HQ | Procesor Intel® Core™ i5 6300HQ
Pamięć: DDR4 2133 MHz SDRAM, 2 x SO-DIMM umożliwiające rozszerzenie do 32 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA® GeForce® GTX 960M z 2G/4G GDDR5 VRAM
Wyświetlacz: 15.6" 16:9 HD (1366x768)/Full HD (1920x1080)/IPS FHD (1920x1080) przeciwodblaskowa
Magazyn danych: SSD - 128GB (M.2 2280) | SSD - 256GB (M.2 2280)

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Multiplayer w Aliens: Colonial Marines - jedyna dobra rzecz

Multiplayer w Aliens: Colonial Marines - jedyna dobra rzecz [9:03]

Obcy vs Marines. Multiplayer w Aliens: Colonial Marines to jedna... jedyna z całkiem dobrych rzeczy w grze.

3:34
porównanie ustawień graficznych na PC

PC | X360 | PS3 | WiiU

3:3430 grudnia 1899

2:00
sekrety, misja 9 (Nadzieje w Hadley's Hope)

PC | X360 | PS3

2:0030 grudnia 1899

Recenzja gry Aliens: Colonial Marines - ten Obcy to wstyd i hańba

Recenzja 12 lutego 2013, 10:00

Aliens: Colonial Marines prezentuje oryginalne podejście do środków zagłady. Jednocześnie nasz bohater może nosić broń standardową i dodatkową, a także pistolet i ładunek wybuchowy. Tak naprawdę jednak podręczny arsenał kosmicznego marine’a składa się aż z dziewięciu pukawek – gra pozwala bowiem w dowolnym momencie rozgrywki przypisać inne narzędzie mordu do przypadającego mu slotu, o ile je odblokowaliśmy. Takie rozwiązanie stwarza duże pole manewru podczas walki. Jeśli np. w dwóch karabinach skończą się nam nagle pociski, możemy w kilka sekund „podpiąć” strzelby i nadal cieszyć się możliwością rażenia wrogów. Realizmu w tym za grosz, ale dzięki temu nigdy nie jesteśmy skazani na śmierć z powodu brak amunicji. Szanse, że we wszystkich broniach zabraknie naboi są praktycznie zerowe.

Komentarze Czytelników (639)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
29.03.2014 15:11
odpowiedz
simbelmine
89
Konsul

Jestem w połowie gry i oceniam ja bardzo pozytywnie - zgadzam się , ze trzyma poziom filmów, gram na poziomie najtrudniejszym i jeśli idzie o przeciwników, AI , grafikę jest OK, może aliensi mogliby momentami być jeszcze twardsi i szybcy ale i tak jest git. Gramy tu tylko stroną marines co mi odpowiada bo jakoś w role Aliena czy Predatora w poprzednich odsłonach się nie mogłem wczuć (choć same w sobie były to super gry i granie alienem , bieganie po sufitach było wielka frajdą ). Wielki plus za klimat, urozmaicenie miejsc kampanii. Typowy przykład jak nie należy wierzyć recenzentom (wiem patche itp. ale mimo wszystko żeby tak obrzydzić dobra grę??). Ja daję 8/10.

31.03.2014 19:57
odpowiedz
simbelmine
89
Konsul

Kilka misji do przodu i daje 9/10. Miałem już momenty , iż musiałem kilka razy podchodzić do walki, a to mnie sflankowali a to granaciki a to wściekłe alieny...tak walka jest przyjemna i trudna, doszli inni wrogowie - duża różnorodność. No i KLIMAT jak diabli mi się podoba są długie sekcje gdzie się "tylko" penetruje, łazi ale ciarki na plecach , ze hey. I jeszcze tak się zorientowałem , ze bardzo podoba mi się dźwięk i grafika jak taka oraz jej wiernośc oryginałowi czyli filmom. Mamy tu wszystkie miejscówki znane i dużo nowych, gram z filtrem ziarnistości i wszystko wygląda bardzo klimatycznie, dużo ognia, mgieł, dymów, cieni, deszczu, wody cieknącej - w grafice "dzieje się" tak niepostrzeżenie a daje to extra efekt no i kapitalne odgłosy (wyłaczyłęm muzyke na 0 ) - szemrania wody, stukoty, drapania, sapania metal gięty, rury dudnią itp. - nerwy napięte do granic . Dla mnie najlepsza gra w uniwersum Alien. Jeśli idzie o straszenie to jest tu trochę DOOMa trochę FEARa - dla mnie bomba.Brak recenzji po "spatchowaniu" gry a patch-właściwie update ma kilka GB - dla mnie na serio jedna z przyjemniejszych gier na podstawie filmu i jako FPS również świetna. POLECAM ja sam kupiłem za grosze w sieciówce-9 90 pln ....ehhh co za czasy na stare lata ( pamiętam jak na ALIENS nie chcieli mnie wpuścić do kina wieki temu bo miałem 13 lat:)))

05.04.2014 18:31
odpowiedz
kozi3000
75
Generał

9/10,skonczylem ja na xboxie i nie mogle sie oderwać od tv ;),dobry klimat,grafika moglaby byc lepsza ale kampania dluga.polecam

23.04.2014 09:18
odpowiedz
i.love.beyond.dwie.dusze
2
Junior
9.0

Gra super przez negatywne oceny jej nie kupowalem ale jak znalazlem ją za 15zl to kupilem i gra super lepsza niz COD

23.04.2014 10:50
odpowiedz
JÓZEK2
89
Generał

Czy naprawdę potrzeba procka i5 ? Na i3 - 3,3 GHz + Radku 6800 Series HD nie pociągnie ?

05.05.2014 16:05
odpowiedz
Dragon_666
58
Get Twiztid

Po tych wszystkich patchach, fixach gra sie zupelnie inaczej. Jak podczas premiery moja ocena wynosila 4,5 - 5 tak teraz spokojnie moge dac 7 a nawet 7,5. Szkoda, ze multi martwe

08.08.2014 13:20
odpowiedz
Dead Men
88
Generał

Nawet po łatkach gra jest szmira na 4. Nic nie zmyje kłamstw Randiego. GEARBOX powinien beknac za ACM i za te klamstwa i kradziez kasy od SEGII.

12.08.2014 13:46
-1
odpowiedz
Hauka
44
Centurion

Nie rozumiem czemu ta gra ma taką ocenę, przeszedłem to całe i faktycznie miała jakieś błędy ale nie kuły tak w oczy jak w Stalekrze Lost Alpha. Gra mi się podobała i z przyjemnością zagram w ten Aliens Isolation bo to ta sama "Firma" robiła :D

16.08.2014 14:35
-1
odpowiedz
dawid ps3
3
Junior

Gra naprawde fajna sam gram gra bardzo wciąga ,jest wiele fajnych momętów .Grafika nawet dobra ogulnie gra jest fajna ale no niestety jak karzda gra ma wady np.na multi player często wiesza ,jak postać wejdzie gdzieś gdzie twurcy nie chcieli rzeby morzna było wejść to konsola sie wiesza i normalnie nie wyłączysz ,raz mi sie zdarzyło jak grałem na multi player to weszłem kseno łowcą w kąt i sie wtedy zawieśł albo jak skoczyłem to w powietrzu się zawieśł .Wrućmy do tematu :D morzna edytować postacie zmieńać wygląd Marine i Ksenomorfa .Morzna ulepszać bronie a jest ich sporo . No to tyle polecam bardzo fajna mała cena bardzo mała ja kupiłem w mediaexpert za 19,99 ja byłem w szoku że jest w takiej cenie .Polecam warta kupna.

31.08.2014 18:34
odpowiedz
predator260
7
Chorąży

Gra fajna , ale aliens vs predator jest fajniejsze

01.10.2014 16:37
odpowiedz
piter310
17
Centurion

Hej, mam pytanie- jak oceniacie grafike w tej grze????? niektorzy pisza ze moze byc, niektorzy ze jest hujowa, jak jest naprawde z ta grafika????? jest chociaz lepsza niz w Aliens vs Predator 2 ????????? Pozdrawiam

03.10.2014 19:58
odpowiedz
Yarovit
24
Pretorianin

Zależy jak spojrzysz. Jeśli spodziewasz się grafiki AAA to się rozczarujesz. Ale jeżeli będziesz na to patrzył z perspektywy Obcy: Decydujące Stracie, bezdyskusyjnie najlepszej części sagi, to będziesz bardzo zadowolony. Rzadko włączam efekt ziarna w grach, ale w A:CM to obowiązek.

13.10.2014 23:05
odpowiedz
serpat1
1
Junior

Szukam osób do grania w multi. Mój nick to serpat1.

02.11.2014 08:39
odpowiedz
jacobo18
29
Centurion

Im więcej razy wracam myślami do ACM, tym bardziej złą grą mi się ona wydaje. W moim pierwszym komentarzu, krótko po przejściu gry starałem się ją bronić. Za drugim razem jednak uświadomiłem sobie, że wszystkie błędy i niedociągnięcia nie można tak po prostu wybaczyć przy tytule, nad którym pracowano tak długo i obiecano o wiele więcej, niż się w finalnej wersji ostatecznie znalazło. Jadnak, jako, że jestem fanem obcych, postanowiłem dać tej grze 7/10. Jednak ostatnio uświadomiłem sobie jedno: WŁAŚNIE JAKO FAN OBCYCH powinienem piętnować tą grę. Bowiem Colonial marines robi coś, czego żaden szanujący się fanboy nie powinien wybaczyć: ośmiesza obcych, a to przecież te kreatury "robią" całą markę. Serio, w ACM ksenomorfy są po prostu śmieszne, nie wzbudzają strachu. Ich koślawe animacje, nieporadność w walce i fakt, że potrafią zaklinować się w drzwiach, odzierają je z ich straszności i tajemniczości. A, zapomniałem dodać, że ich kwasowa krew prawie nie robi krzywdy naszemu wojakowi. Do tego bestia mierząca prawie 3 metry i ważąca 400 kg przegrywa siłowanie się z człowiekiem i jeszcze dostaje od niego po mordzie? Kpina! Wypranie z klimatu ACM uderza mnie tym bardziej, że jestem w trakcie przechodzenia prawdziwej gry marzeń fana ksenomorfów: Alien: Isolation. Tam mamy jednego obcego, ale jest lepszy od wszystkich razem wziętych z Colonial marines. Jedynymi atutami ACM są nawiązania do 2 części filmu i multi które jest całkiem rajcowne... przez kilka meczów. Nawet fabuła jest tu kiepska, a zakończenie jest tak wyprane z klimatu, że szkoda gadać. Więc, reasumując, jako fan obcych wystawiam ACM ocenę 5/10, a i tak jest ona łaskawa, naprawdę się dziwię, przecież Gearbox potrafi robić takie dobre tytuły, że wspomnę chociażby Borderlands. Ech... nieważne, czas grać w Isolation :)

08.11.2014 16:52
odpowiedz
Yarovit
24
Pretorianin
6.0

Gra ma sporo dziur fabularnych, co prawda większość z nich zostaje wyjaśnionych w Przerwanej Hibernacji, ale i tak nie wiadomo, skąd do cholery WY wzięli Królową. Po tych wszystkich łatkach jest grywalna, większość bugów została wyeliminowana, Xeny zaczęły się jakoś normalnie poruszać, ich AI też poprawili, ale to dalej niestety przeciętniak.

11.11.2014 16:11
odpowiedz
commando rock
31
Pretorianin

polecam też custom settings 1.11 i survival experience v2 mod ten pierwszy poprawia nie co grafikę i sztuczną inteligencje przypisując więcej ramu do użycia AI z kolei ten drugi sprawia że obcy częściej skaczą oraz ok 2 3 hity zgon kwas zabija i zdrowie nie odnawia się nie czyni to z gry cudownej ale przynajmniej da się grać jakoś oczywiście Obcy Izolacja dużo lepszy :)

15.02.2015 19:04
odpowiedz
Silver16
25
Chorąży

Boże, im dłużej oglądam wersję demonstracyjne tej gry to coraz bardziej boli mnie serce, Nie może Powstać jakaś Wersja Remastered ?

10.04.2015 12:03
-1
odpowiedz
Catfoos77
4
Junior
9.0

Świetna, jeśli chodzi o grafikę. Troszkę straszna, trzeba szybko reagować, nie ma statycznego strzelania typu CoD zza barykady tu trzeba jak w Quake'u non stop w ruchu, stoisz - giniesz. O dziwo gra mi buja na Intel Cel N2830 (2.16 Ghz) i grafie Intel HD 4 Gb Ram, spodziewałem się że w ogóle nie ruszy albo wystąpi jakaś pixeliada, nie mówię że śmiga na full ustawieniach ale na średnich idzie jak burza. daję 9/10

17.04.2015 18:07
-1
odpowiedz
Sonic the Hedgehog Shadow
6
Centurion
9.5

Super gra :)

08.06.2015 19:15
1
odpowiedz
WerterPL
56
Pretorianin
4.0

Fanem Obcego jestem odkąd tylko pamiętam. Kiedy przeczytałem w CD-Action recenzję pierwszej gry Aliens vs Predator, natychmiast zakochałem się w całej postaci, historii, genezie i ogólnym uniwersum Ksenomorfów. Wszystkie filmy znam na pamięć, co do dialogu. Byłem niezwykle podniecony jak usłyszałem o grze Aliens: Colonial Marines. Cholera. Gra, która dzieje się po wydarzeniach z Decydującego Starcia? Oficjalnie zatwierdzona przez Fox kontynuacja filmu, która pozwoli nam wreszcie zwiedzić LV-426? Myślałem, że zapełnię gacie z podniecenia.
Niestety, kiedy gra wyszła i zewsząd zebrała miażdżącą krytykę, byłem bardzo podłamany. Tak bardzo, że w ogóle przestałem dążyć do zdobycia tej gry. Teraz, po wielu latach od premiery i wydaniu wielu poprawek miałem nadzieję, że już warto tą grę kupić. I pożałowałem. Ale szerzej w recenzji:

How do I get out of this chickenshit outfit? – Fabuła
17 tygodni po wydarzeniach z Obcy: Decydujące Starcie i Obcy 3 w stronę LV-426 zmierza kolejny oddział Marines, mający dowiedzieć się, co stało się z żołnierzami znanymi z filmu. Na miejscu okaże się jednak, że misja nie będzie taką rutyną jak mogłoby się wydawać. Przeciwko naszemu Marinesowi staną nie tylko Obcy i Najemnicy Wayland Yutani, ale też złowrogie dziury fabularne i niedorzeczności towarzyszy.
Sam nie wiem, jakiego porównania dokonać. Nie wiem, czy w tej grze Obcy są głupsi nawet od robali, którymi się je nazywa, czy raczej nasz „kochany” towarzysz O’Neil jest głupszy od Obcych głupszych od robali. Słyszałem, że w dniu premiery Obcy nie korzystali z otoczenia i ślepo rzucali się na nas. Jeżeli tak, to poprawiono bardzo wiele, ale wciąż widać dziury. Obcy potrafią kilka razy uderzyć jednego Marine’a i potem bez powodu spojrzeć na innego. Nie reagują w ogóle na ostrzał, jeżeli trafimy je w inne miejsce niż głowa i tułów. Strzelisz z Shotguna do Obcego stojącego pół metra przed tobą i trafisz go w ramię? Kwas pryśnie, ale Obcy w ogóle nie będzie tym wzruszony. Dodatkowo, gdy walczymy, to na wszelki wypadek trzymać trzeba non-stop jeden palec koło E na klawiaturze, bo Obcy i Facehuggery non-stop się na nas rzucają i trzeba je potem odpychać. Staje się to w końcu strasznie irytujące, bo Obcych zalewają nas całe armie. Momentami mam wrażenie, że twórcy zaprogramowali respawn, aż ruszysz się dalej. Takie rzeczy rozwścieczały graczy już w czasach NES’a i nadal je stosujecie?! Ponad to jakoś w levelu 10 trafiłem na dziwną rzecz. Nie wiem czy to było zamierzone, czy kolejny Bug, ale jeden z Obcych był całkowicie nieśmiertelny. W ogóle nie robiły na nim wrażenia wystrzały, oberwanie z bliska w łeb z 8 pocisków z Shotguna, czy granaty. NIC! Trafić w Obcych jest czasem bardzo ciężko, co jest zaletą, ale wkurza to, że biegają wolniej niż ludzie. Gdzie ich legendarna szybkość i zwinność? To najwolniejsze Ksenosy, jakich w życiu widziałem!

No i nasz O’Neil. O mój Boże, za jakie grzechy zesłałeś go na ten świat?! Pomijam całkowicie debilizm naszego Pączusia. Przykład? Słynna scena z trailera, gdzie Marines odpala granat gdy Chestbuster rozrywa jego klatkę i mało brakowało by nasz bohater i O’Neil by wylecieli w próżnię. Niestety O’Neil przeżywa i po bardzo trudnym wydostaniu się z tego niebezpieczeństwa, całą sytuację komentuje krótko i bez emocji – „Dam głowę, że coś wyskoczyło mu z piersi. Straciliśmy go”. No co ty, Sherlocku?!
Ale najgorszy ten koleś jest w boju. Ma najfajniejszą broń Marines – Smartguna i używa go jak jakiś je**ny kaleka! Miałem taką sytuację, że jeden z Obcych zaczął się czołgać, bo stracił nogę. O’Neil był 2 metry od niego i strzelał ze Smartguna, nie mogąc go trafić. Czołgającego się Obcego, tej kretyn nie mógł trafić bronią, która automatycznie nakierowuje na cel!! WTF!!? Niejednokrotnie zdarzało mi się, że Marine i Obcy stali obok siebie i dopiero po jakichś 5 sekundach zaczynali walczyć. Serio czułem się najinteligentniejszym organizmem na całej planecie. Marines też mało przypominają Marines, których znam i kocham. Zawsze widziałem ich, jako bojowych twardzieli z mnóstwem ciętych ripost na ustach bez względu na sytuację. Wiecznie sobie dogryzają i dokuczają, ale jednocześnie w pełni zachowują braterstwo i są gotowi oddać za drugiego życie. W grze mi bardzo tego zabrakło. Pamiętam, że w trailerze widziałem taki fragment, jak Marines pyta się bohatera ile widzi palców, na co dostaje odpowiedź w postaci pokazania środkowego palca. Marines na to, że z nami wszystko ok i podaje grabę, aby pomóc nam wstać. To właśnie natura Marines, jaką uwielbiam! Ale nie ma tego w grze!

Fabuła ma mnóstwo dziur i jest po prostu płytka. Naprawdę żałuję, że Fox uznał to za oficjalną kontynuację filmu. Bo ewidentnie nie tworzyli tej gry fani filmu, tylko korporacyjne androidy nastawione wyłącznie na zysk. Zapomnijcie absolutnie o tym, czego oczekiwaliśmy od gry z Obcym. Nie ma tu strachu, niepewności, napięcia na początku gry czy czegokolwiek. Bardzo szybko trafiamy w środek akcji, bez jakichś emocji ze strony Marines. Ludzie, którzy w życiu Obcych nie widzieli, w ogóle nie wydają się nimi zaskoczeni. Nawet nie zadają pytań, co to może do cholery być. Nie, poniedziałek jak każdy inny. Tak samo nie wiem skąd niby znają ich oficjalne nazwy! Drone, Splitter, Facehugger. To dla naszych Marines nieobce nazwy. Ale to, co wkurzyło mnie najbardziej, to że prawie natychmiast trafiamy na Najemników Korporacji Wayland Yutani i gra zmienia się w Call of Duty! Dlaczego nie zostawili ich na później?! Fabuła byłaby o wiele ciekawsza, jakby dać ich w połowie albo nawet ¾ gry. Wyobraźcie sobie misję, gdzie oddzieliliśmy się od oddziału, mamy mało amunicji, wszędzie Obcy, jesteśmy osaczeni i już szykujemy się, żeby przestrzelić sobie głowę ze spluwy. A tu nagle wpadają, chcący ukryć dowody żołnierze WY, nieświadomi naszej obecności i przypadkowo odwracają od nas uwagę Obcych. To byłoby o wiele ciekawsze niż to, co daje gra. To, za co mogę chwalić fabułę, to jedna misja w kanałach. Dziękuję na kolanach za tą misję! To zadanie jest bardzo w stylu Obcego. Mamy misję głęboko w gnieździe Obcych, jesteśmy prześladowani przez wroga, którego nie można zabić, bo straciliśmy broń i musimy poruszać się bardzo ostrożnie, bo natrafiamy na nowy, bardzo niebezpieczny gatunek Ksenomorfów. A jednocześnie ciągle czujemy na plecach bydlaka, który nas tam zaciągnął. Misja bardzo klimatyczna i naprawdę szkoda, że bardzo szybko się kończy.

A skoro mowa o tym, co szybko się kończy, to kolejne rozczarowanie. Smartguna, legendarnej broni Colonial Marines używamy tylko 2 razy (jeżeli przegapimy to 1) w ciągu całej gry! I to może przez 3-4 minuty! To było jak cios poniżej pasa! O’Neil ma go cały czas, ale nie umie z niego korzystać! Granatów do karabinu pulsacyjnego też bardzo mało i nie wiem dlaczego magazynek mieści tylko 40 a potem 60 naboi. Karabin Pulsacyjny ZAWSZE miał 99 naboi w magazynku! ZAWSZE! A tutaj mamy 40. Dlaczego? Bo tak!
Kolejna dziura w fabule, to moment, gdy okazuje się, że na LV jest Marine z filmu, który jakimś cudem przetrwał. Co więcej, z filmu ewidentnie widzimy, że zginął, ale tu żyje i okazuje się oczywiście jakiś bullshit z podmianą ciał itp. Nie powiem wam kto to, to nie Hudson, ale powiem wam, że gdyby to był Hudson, to byłoby to 100 razy bardziej logiczne!
Jedynym źródłem światła jest lampa naramienna, która daje mniej światła niż latarka w długopisie! W ogóle się nie przydaje jej włączać, bo prawie nic nie rozświetla. Niektórzy by powiedzieli, że to dobrze, bo klimat i w ogóle. Ale to tylko irytuje! Ciągle obrywasz od Obcych i Najemników, którzy prawie nigdy nie chybiają nawet z 10 metrów. Oczywiście co innego nasi Marines, którzy potrzebują czasem 3-5 magazynków, żeby zabić jednego Obcego. Dobrze chociaż, że realistycznie na ich broni zmienia się licznik naboi. To mi się podobało.

Please, kill me! – gameplay
Od strony Gameplayu nie ma tragedii, bo jest wiele zalet. Fajna sprawa z wyciąganym wykrywaczem ruchu, który pokazuje wrogów i znajdźki, co nie zmusza do biegania jak idiota po całej mapie. Można czasem przeciąć i zaspawać drzwi czy ustawić działko. Ale zabrakło mi tego, czego oczekiwałem od gry – dramatu i horroru. Wyobraźcie sobie sytuację gdy razem z innymi Marines jesteście zmuszeni do dramatycznej obrony przeciwko Obcym. Z każdej strony was atakują, a wy rozpaczliwie odpieracie kolejne fale, sił wam ledwo starczy, konający towarzysze broni krzyczą z bólu, amunicja się kończy, nawet my obrywamy i staramy się odczołgać od centrum, a wszystkiemu towarzyszy dynamiczna, dramatyczna muzyka. Takie coś byłoby zajebiste! Nie, zamiast tego non-stop mamy parcie do przodu i strzelanie bez absolutnie żadnych emocji. Czasami masz ochotę przebiec przez całą mapę, żeby się nie męczyć po raz setny z tym samym schematem. Gdy dochodzi do momentu, który ma wzbudzić nasze emocje, to nie do końca się to też udaje. Może i jestem bardzo surowy, ale naoglądałem się mnóstwo wywiadów przed premierą. Twórcy mówili, że są wielkimi fanami Obcego i zapowiadali grę zrobioną z serca, która wyróżni się na rynku. To co dostałem, to nowotwór wydany przez ludzi z korporacji, którzy zrobili to wyłącznie dla zysku. Potem się dowiedziałem, że bez przerwy przekazywano tą grę innym osobom. Jak to miało się udać?! I dlaczego do ciężkiej cholery tak ważny dla was produkt oddajecie innym, żeby go zrobili!? Tak samo jak twórcy Amnesia: Mroczny Obłęd. Oddali innym do zrobienia kontynuację Machine for Pigs i wyszedł absolutnie pozbawiony strachu shit! Tak samo Postal, jak RWS przekazał go jakimś ruskim i Postal 3 był porażką na całej linii. Kiedy się nauczą, że takie działanie to śmierć produktu!?

No i na koniec zakończenie. To straszne, koszmarne i debilne zakończenie, aż do tej pory mi się chce rzygać! Jest mniej więcej na poziomie zakończenia filmu Prometeusz. Wyraźnie nastawione na denną kontynuację, absolutnie niczego nam nie wyjaśnia, a pozostawia więcej pytań i jest w stylu „Wszystko co robiliśmy miało jakiś z góry ustalony sens”. Wcale nie miało. A zakończenie poprzedzone jest walką z Królową (Nie gadajcie, że to spoiler, bo każdy wie, że na końcu mamy Królową), która tak naprawdę nie jest walką, a naciskaniem przełączników. I The End.

Get away from Her, you bitch! - Zalety
Ile ta gra ma zalet? Pomimo mojego narzekania, okazuje się, że całkiem sporo. Ale fabuła do nich nie należy. Mamy za to mnóstwo bardzo fajnych smaczków dla fanów Obcego. Autentyczne dźwięki i odgłosy z filmu, to największa zaleta tej gry. Udźwiękowienie jest na bardzo wysokim poziomie, zarówno w muzyce jak i odgłosach.
Jeżeli jesteśmy fanami filmów, to trafimy na wiele rzeczy, które nas ucieszą. Można dowiedzieć się więcej o rodzinie Newt, znaleźć jej lalkę, którą zgubiła w filmie, dowiadujemy się co się stało z Hudsonem, znajdujemy znajome nieśmiertelniki i wreszcie – bronie oryginalnych Marines z filmu. Np. słynny Smartgun Vasquez z czerwoną banderą. Takie rzeczy bardzo cieszą mnie jako fana Obcych.
Grafika, mimo że o wiele gorsza niż na trailerach cieszy oko. Nadal jest słaba, zwłaszcza wśród modeli postaci ludzi i obcych. O wiele lepsze były w Aliens vs Predator z 2010. Jednak otoczenie wykonano perfekcyjnie. Zewnętrzna powierzchnia LV-426 bardzo cieszy oko. Ciemne pustynie z burzami piaskowymi, błyskawice na niebie i niepewność. Wnętrze zrujnowanej Hadley’s Hope pełne jest rozerwanych drzwi, nieładu, leżących śmieci, zniszczonego sprzętu i mrugających świateł. Czyste arcydzieło. Szkoda tylko, że nie wykorzystano ich potencjału przez danie nam bardziej klimatycznego gameplayu.
W grze pojawiają się też nowe gatunki Obcych, które są naprawdę ciekawe. Moje ulubione znajdują się we wspomnianych wcześniej kanałach, ale to zobaczycie sobie sami. Wreszcie doczekaliśmy się też Obcych, którzy plują kwasem, co w połączeniu z trudnością trafienia ich daje nam nie lada wyzwanie.
Modyfikacje broni, to również piękna rzecz. Można zmieniać prawie wszystko, chociaż szczerze sam dodałem sobie tylko powiększony magazynek, bo więcej mi nie było trzeba. Gra tylko momentami jest bardzo trudna, więc więcej nie musiałem robić.
Nie sprawdzałem Multiplayera. Nie lubię rozwałek bez fabuły, gdzie każdy skacze na boki i cześć. Chociaż słyszałem, że zbiera o wiele lepsze oceny. Ja jednak chciałem godnej kontynuacji FILMU, a więc fabuły, postaci itp. Nie dostałem tego…

Game’s over, Man! Game’s over!
Podsumowując Aliens Colonial Marines, to wielkie rozczarowanie dla fanów Obcego. Nie czuje się w ogóle takiego napięcia, jakie nam towarzyszyło w np. starym Aliens vs Predator 2. Gra miała gigantyczny potencjał. Pierwszy raz lądujemy na LV-426, mnóstwo smaczków z filmu i szansa na bardzo fajny scenariusz ze znanymi nam Marines. Ale wszystko to zostało okrojone do strzelanki jak każda inna, na poziomie Duke Nukem Forever. Chwalę grę wyłącznie za nawiązania do filmu, misję z Ravenem w kanałach i dźwięk. Wszystko inne, to gigantyczna porażka i naprawdę ciężko mi na sercu, że Fox uznał ten pseudotwór za oficjalną kontynuację. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś zrobi remake z porządnym klimatem i scenariuszem, który wykopie to coś z pamięci graczy na zawsze. Ocena Aliens: Colonial Marines to 4/10. Gra do przejścia na raz i to w dodatku z niesmakiem. Podczas gry widać jak bardzo gigantyczny ta gra miała potencjał. I WSZYSTKO zostało zmarnowane, bo nie mogli się zdecydować, komu zlecić jej stworzenie. Naprawdę mnie boli, że nie mogę dać tej grze wyższej oceny. Bardzo mnie to boli. Ale nie wybaczę nigdy, jak bardzo lekceważąco podeszli do takiej gry. Narobili szumu w mediach i potem pocałowali się w dupę. I za to należy się sąd wojskowy. WerterPC bez odbioru.

15.08.2015 23:50
-1
odpowiedz
gebels1818
25
Centurion

WerterPL i inni hejterzy
Ci co gnoją tą grę. Jak jesteście takie kozaki... to ściągnijcie sobie moda do Aliens:CM , który nazywa się SurvivalExperienceV2 + mod DX11 + SweetFx , włączcie najwyższy poziom trudności i wtedy zagrajcie i się wypowiedzcie. Z tym modem SEv2 gra staje się prawdziwą rzeźnią. Dodatkowo mod który daje oryginalne bronie z Aliens w tym pulse rifle (99 naboi w magazynku, odgłosy itp bajery). Z modem Survival Experience bronie zadają większe obrażenia zarówno twoja broń jak i przeciwników. Dodatkowo zwiększono siłę ataku obcego , który wystarczy że się zbliży do ciebie, wystarczy jedno ich pacnięcie i jesteś martwy. Wtedy gra staje się prawdziwym survival horrorem. Sama walka z żołnierzami też diametralnie się zmienia. Trzeba się kryć za osłonami i bardzo uważać. Jeden ich celny strzał kończy grę. Właśnie wróciłem do tej gry i przechodzę ją ze wszystkimi możliwymi modami. Zabawa jest kozacka i to zupełnie inna gra.

24.08.2015 19:08
odpowiedz
WerterPL
56
Pretorianin

gebels1818 - może i mod kozacki, ale innej ocenie podlegają gry a innej mody. Poza tym to nie zmienia faktu, że gra vanilla jest po prostu tragiczna, więc nie przemawia do mnie ten argument. Jeżeli gra potrzebuje modów, żeby była grywalna, to naprawdę źle o niej świadczy. Sam uwielbiam mody, ale zwykle jest tak, że gra bez modów jest genialna, a z modami po prostu miażdży. Tutaj gra jest świetna WYŁĄCZNIE z modem, więc wcale nie daje jej to plusów. Oceny nie zmieniam.

27.01.2016 19:53
1
odpowiedz
ShadowS_dev
5
Legionista
3.0

Jednym słowem - Tragedia. Nawet jej nie skończyłem, bo w pewnym momencie boss był tak silny że nie dało się go zniszczyć, i dziwnym trafem atakował tylko mnie, nikogo innego. Masa glitchy, błędów, fabuła opowiedziana na tyle nieudolnie że wiem z niej tyle co nic. "Żołnierze" w kilku momentach postanawiają olać rozkazy i iść własnymi ścieżkami, dlatego cudzysłów. Brzydka, kłująca w oczy grafika, mimo że projekt poziomów trzyma "poziom". Jeśli nie chcesz zmarnować swojego czasu, do tego niemiłosiernie się przy tym denerwując - Nie kupuj tej gry.

21.03.2016 13:10
-1
odpowiedz
Redowato_u_Reda
22
Legionista
8.5

Faktycznie, kilka dziur fabularnych jest. Długo wstrzymywałem się aby przejść tą grę i w sumie trochę niesłusznie bo gra się w nią naprawdę przyjemnie. Klimat jest, chociaż gra nie straszy. Grafika po patchach wygląda całkiem nieźle, efekty świateł jak dla mnie świetne. Fabularnie gra nie porywa ale nie sprawia też negatywnego wrażenia. Gra się całkiem fajnie.

30.03.2016 20:27
-1
odpowiedz
Stamina
26
Supreme STAMNET
7.0

Nagonka w środowisku graczy na ten tytuł jest w pewnym stopniu dla mnie zrozumiała bo Aliens: Colonial Marines to typowa strzelanka jakich wiele już wcześniej zalało rynek elektronicznej rozrywki. Fani uniwersum Obcego pewnie oczekiwali gry bardziej tajemniczej i nastawionej na budowanie napięcia jak to miało miejsce w kultowym filmie Ridleya Scotta. Niestety tak nie jest i dostaliśmy zwykłego FPSa, którego eksploatowana do granic możliwości formuła dla większości jest już nie do zaakceptowania. Dla reszty czyli między innymi dla mnie zwyczajnie zjadliwa. Ja mam spory nawias tolerancji na shootery i...

Więcej na Supreme STAMNET: http://supremestamnet.blogspot.com/2016/01/710-nie-taki-diabe-straszny-jak-go.html

09.04.2016 18:48
1
odpowiedz
gebels1818
25
Centurion

Teraz wyszedł mod do gry. Nazywa się Overhaul V3. Można go pobrać z neta za darmo. Z modem gra praktycznie wygląda jak na trailerach E3. Dodatkowo gameplay zmienia się diametralnie o 180 stopni.

To co widać od razu po zaaplikowaniu moda to:
1. obcy szybciej się poruszają
2. AI obcych jest super. Zachodzą nas od tyłu idąc po
suficie lub pod podłogą. Nie skaczą nam już pod lufę
centralnie. Jest tak jak powinno być.
3. Krew obcych w końcu jest tym czym była w fimie. Mianowicie po strzale w obcego rozbryzguje się dookoła.
Wypala dziury w podłodze, ścianach , wszędzie gdzie spadnie, a także obcy może nas zabryzgać krwią na śmierć. Dodany został nawet fajny efekt plam kwasu wypalających nasz ekran. Super. Kilka razy zdarzyło mi się że strzelałem do obcego stojącego 2-3 metry ode mnie i zginąłem od jego krwi.
4. Kompani są bardziej podatni na obrażenia. Ich AI jest znacznie lepsze. Lepiej strzelają itd. Nie biegną już jak kretyni na przód.
5. Poprawiono trochę ruchy kamery, ruchy samej broni podczas walki, biegania. Lepsza immersja.
6. Poprawione oświetlenie, efekty cząsteczkowe, cienie, tekstury itd.

Generalnie polecam zagrać. Z tym modem to zupełnie nowa gra.

17.04.2016 19:49
odpowiedz
Arkajf
10
Chorąży
5.0

Podstawka ma średnią fabułę. Stasis Interrupted DLC bardziej przypadł ni do gustu. W grę grałem w kwietniu 2016 r., tj. 3 lata po premierze i po licznych patchach (bugfixy, AI, ulepszona grafika). jakkolwiek uważam, że do tej pory nie udało się naprawić co z początku skopano (np. kwas obcych czy ich AI to po prostu żenada). Ogólnie gra na szkolną tróję wobec czego ocena na 5. I to od fana universum Aliens. Zagrałem też z modem TemplarGFX i z tym modem oceniłbym grę już na 7 (fabuła dalej kuleje i jej się nie da zmodować) bo graficznie i w sensie AI jest o wiele lepiej.

20.04.2016 23:18
odpowiedz
gebels1818
25
Centurion

@Arkajf
Nie wiem czemu wszyscy się czepiają tej fabuły. Przecież można zawsze spojrzeć na to z innej strony. Mianowicie fabuła przecież nie musi być powiązana z filmami. Może do nich nawiązywać i być np. alternatywną wersją fabuły filmowej. Wszyscy patrzą na fabułę przez pryzmat filmów i tu jest problem. Potem każdy narzeka. Nie zmienia to faktu że z modem TemplarGFX gameplay zyskuje naprawdę dużo. Mod poprawia praktycznie wszystko. Piszesz że kwasu obcych i AI nie dało się poprawić. Jesteś w błędzie. Własnie mod to poprawił. Spróbuj zabić obcego z bliska. Potrafi zachlapać kwasem ciebie i wszystko dookoła. Jego krew wypala wszystko wokół. AI obcych zależy od tego jak w modzie sobie ustawisz opcję Difficulty. Konia z rzędem temu kto przejdzie na najwyższym Ultimate Badass całą grę na modzie od Templara. Praktycznie niewykonalne. Właśnie ostatnio wróciłem do tej gry aplikując nowego moda i powiem że gierka super.

12.05.2016 15:20
odpowiedz
stefanmlikowiezie
8
Legionista

@gebels1818

Stary rozumiem po części Twoje podejście, ale nie możesz pisać że ludzie czepiają się fabuły oraz że nie musi być ona powiązana z filmamai lub do nich nawiązywać, gdy rzuca nam się w twarz takimi nazwami jak USS SULACO, kapral Hicks, LV-426 etc. Fabuła nie jest jakaś bardzo tragiczna, ale wybitna też nie. Mówiąć szczerze to fabułę w dużej mierze psują nasi (absolutnie debilni) sprzymierzeńcy. Gdyby nie oni, myślę że inaczej bym na to patrzył. Z drugiej strony ciekawie jest w końcu pochodzić z kimś, a nie zawsze samemu. Tak czy inaczej fabuła czerpie pełnymi garściami z filmu, a że robi to bardzo nieudolnie, to jest to wina reżysera. Mod swoją drogą poprawia bardzo wiele, ale nie jest w stanie uratować tego tytułu. Pamiętaj że nigdy nie ma się drugiej szansy aby zrobić pierwsze wrażenie.

05.06.2016 12:42
odpowiedz
Electric_Wizard
8
Centurion
7.5

Po połataniu tytułu grało mi się dobrze. To nie jest tytuł który urywa cztery litery, ale daje radę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze