Wiadomość gry na świecie 19 kwietnia 2017, 10:51

autor: Movis

E-sport częścią Igrzysk Azjatyckich 2022

E-sport został uznany za oficjalny sport. Podczas Igrzysk Azjatyckich 2022, którym bardzo blisko jest do oficjalnej Olimpiady, konkurować o medale będą mogli nie tylko biegacze, skoczkowie lub pływacy. Do domu złote krążki zabierze także światowa śmietanka graczy e-sportowych.

„E-sport to nie sport” – to słowa, które można usłyszeć z ust wielu osób niezajmujących się tą branżą. „Przecież nie biegasz, nie skaczesz. Tylko siedzisz przed ekranem.” Nazwa „e-sport” rzeczywiście często bywa kontrowersyjna. Podczas gdy jedni widzą w rywalizacyjnych grach na wysokim poziomie jedynie bardziej zaawansowaną formę rozrywki dla mas, inni przypisują tym pokazom dużo większe znaczenie. Niektóre firmy starają się „dotrzeć do segmentu graczy e-sportowych” jeszcze przed premierą swojej produkcji, inne kultywują ligi i społeczności od prawie dwudziestu lat. Dla jednych jest to zjawisko mające wiele wspólnego z showbiznesem, a dla innych właśnie ze sportem.

Oto charakterystyczny stadion-lotos miasta Hangzhou – gospodarza Igrzysk Azjatyckich 2022. - E-sport częścią Igrzysk Azjatyckich 2022 - wiadomość - 2017-04-21
Oto charakterystyczny stadion-lotos miasta Hangzhou – gospodarza Igrzysk Azjatyckich 2022.

Zjawisko masowych pokazów i profesjonalnych turniejów rozgrywanych w wirtualnych światach otworzyło właśnie nowy rozdział w swojej historii. Z informacji zapewnionych przez Azjatycki Komitet Olimpijski wynika, że uzna on rozgrywki e-sportowe za sporty medalowe.

Początkowo zagościć one mają jako pokazy podczas Igrzysk Azjatyckich 2018 w Indonezji, lecz w trakcie kolejnej odsłony „olimpiady w Azji”, planowanej na 2022 rok, oprócz sportów z wielowiekową tradycją o złote medale w chińskim Hangzhou będą także najprawdopodobniej walczyć gracze strategiczni, drużyny zmagające się w grach typu MOBA lub zawodnicy specjalizujący się w serii FIFA. Oczywiście ostateczny wygląd dyscyplin dla graczy nie jest jeszcze ustalony, a droga do legitymizacji e-sportu dopiero się zaczyna.

Czemu to ważne? Igrzyska Azjatyckie są określane jako drugie co do wielkości wydarzenie sportowe na świecie. Większa jest jedynie klasyczna globalna Olimpiada. W 2014 roku w rywalizacji uczestniczyło ok. 10 tysięcy sportowców, a liczba ta zwiększa się z każdą kolejną edycją. Ponadto IA 2022 stworzą precedens, o który mogą oprzeć się inne komitety, by włączyć e-sport do pozostałych wydarzeń, jak np. Igrzyska Europejskie czy Panamerykańskie. Stąd już prosta droga do królowej wydarzeń sportowych, czyli Igrzysk Olimpijskich.

Siedemnaste „Asian Games” odbyły się w 2014 roku na terenie Korei Południowej. - E-sport częścią Igrzysk Azjatyckich 2022 - wiadomość - 2017-04-21
Siedemnaste „Asian Games” odbyły się w 2014 roku na terenie Korei Południowej.

W 2022 roku wszystkie oczy będą jednak zwrócone na Chiny, ponieważ od sukcesu i bezbłędnego przeprowadzenia turniejów oraz dyscyplin zależeć będzie zainteresowanie i dalsze kroki innych komisji. Azja już teraz zaadaptowała e-sport dużo ściślej pod względem kulturowym niż kraje Zachodu. W naszych stronach nadal jest on nieco niezrozumiały, a czasem wręcz dziwny dla oglądającego gracza (nie wspominając o osobach, które są nowe w temacie). Rozgrywki pełne są nieoczywistych zasad, od czasu do czasu trudno jest stwierdzić na pierwszy rzut oka, kto wygrywa, a sytuacja w meczu potrafi zmienić się z sekundy na sekundę. Nawet bierne oglądanie wymaga sporej dozy wiedzy, aby zrozumieć wachlarz strategii używanych przez zawodników.

Niezmiernie ciekawe będą więc metody, jakimi organizatorzy będą przekonywali do oglądania e-sportu potencjalnych nowych kibiców. Krokiem w dobrym kierunku mogłoby być rozwiązanie zastosowane swego czasu na The International (największym turnieju gry Dota 2). Nowi gracze lub osoby niegrające mogły podłączyć się do „Newcomer’s Stream” – czyli specjalnego kanału, na którym komentarz skupiał się bardziej na tłumaczeniu zasad w przystępny sposób niż na niezrozumiałej dla początkującego technicznej analizie.

Całość pozostaje jednak nadal w większości w sferze domysłów, a do 2022 roku wiele może się jeszcze zmienić. Jedno jest pewne – z Hangzhou e-sportowcy wrócą ukoronowani liśćmi laurowymi.

E-sport częścią Igrzysk Azjatyckich 2022 - ilustracja #3

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (73)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
19.04.2017 13:08
23
odpowiedz
2 odpowiedzi
vinni
100
Senator

Nie jestem zwolennikiem wpychania e-sportu na jakiekolwiek Igrzyska. Pachnie mi to strasznymi kompleksami ze strony sportów elektronicznych, które za wszelką cenę chcą być traktowane jak reszta sportów i za wszelką cenę chcą znaleźć się wśród nich. Moim zdaniem dużo lepszym pomyłem byłoby stworzenie Igrzysk Sportów Elektronicznych, gdzie byłoby miejsce na dosłownie wszystkie gry e-sportowe. Wystarczy nadać temu odpowiedni prestiż, walkę o medale i byłoby świetnie, za to takie usilne wchodzenie w tradycyjny sport jest bardzo kiepskim pomysłem. Jest wiele innych dyscyplin, które zasługują na wejście do programu Igrzysk, ale nie mają tak silnego lobby i nie mogą się przebić.

19.04.2017 15:35
9
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
94
Senator

A czy na IO są obecne sporty motorowe? Jakieś rajdy, F1 czy coś w tym stylu? Albo gry planszowe czy hazardowe w stylu szachów, pokera? Raczej nie, a e-sportowi bliżej właśnie do nich. Wszystkie dyscypliny olimpijskie wymagają solidnego fizycznego wytrenowania.

19.04.2017 11:07
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
KmP900
3
Junior

No raczej że e-sport to nie jest sport. e-sport to e-sport jak sama nazwa mówi.
A że będzie jak będzie to dobrze. Ja jestem zadowolony.

19.04.2017 14:07
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lavdrynka
4
Legionista

"konkurować o medale będą mogli nie tylko biegacze, skoczcy lub pływacy"

A nie skoczkowie? :P

19.04.2017 11:02
italyfan
29
Chorąży

Ale jaja :)

19.04.2017 11:07
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
KmP900
3
Junior

No raczej że e-sport to nie jest sport. e-sport to e-sport jak sama nazwa mówi.
A że będzie jak będzie to dobrze. Ja jestem zadowolony.

19.04.2017 11:39
3
odpowiedz
9 odpowiedzi
planeswalker
22
Senator

Śmiech na sali, klikanie myszką nazywane sportem.

19.04.2017 12:53
-1
odpowiedz
3 odpowiedzi
KmP900
3
Junior

Jak się wszyscy na regułki rzucili. Jest to odłam który nazywa się e-sportem (i w gwoli ścisłości nie jest sportem tylko e-sportem). A w mojej opinii (gdzie mam zresztą w głębokim poważaniu opinie innych) ''sport intelektualny" nigdy nie zastąpi tradycyjnego sportu, gdzie człowiek musi się poruszać, chociażby przy stole bilardowym. Uprawiasz jakiś sport? Tak rywalizuję w LoLa... smiech na sali.

PS. To samo uważam o szachach. Dlaczego nazwali to sportem? Nie mam pojęcia, może z tego samego powodu co ślimaki rybą ;)

19.04.2017 13:08
23
odpowiedz
2 odpowiedzi
vinni
100
Senator

Nie jestem zwolennikiem wpychania e-sportu na jakiekolwiek Igrzyska. Pachnie mi to strasznymi kompleksami ze strony sportów elektronicznych, które za wszelką cenę chcą być traktowane jak reszta sportów i za wszelką cenę chcą znaleźć się wśród nich. Moim zdaniem dużo lepszym pomyłem byłoby stworzenie Igrzysk Sportów Elektronicznych, gdzie byłoby miejsce na dosłownie wszystkie gry e-sportowe. Wystarczy nadać temu odpowiedni prestiż, walkę o medale i byłoby świetnie, za to takie usilne wchodzenie w tradycyjny sport jest bardzo kiepskim pomysłem. Jest wiele innych dyscyplin, które zasługują na wejście do programu Igrzysk, ale nie mają tak silnego lobby i nie mogą się przebić.

19.04.2017 13:23
-1
odpowiedz
tnecek
3
Junior

"E-sport został uznany za oficjalny sport" - gra staje się uznana jako coś realnego.
To co z grami typu FPS ? Powinni powoli zakazywać strzelanki.....

19.04.2017 14:07
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lavdrynka
4
Legionista

"konkurować o medale będą mogli nie tylko biegacze, skoczcy lub pływacy"

A nie skoczkowie? :P

19.04.2017 14:16
odpowiedz
9 odpowiedzi
kolafon
7
Chorąży

Mimo, że jestem graczem to nic mnie tak nie irytuje jak nazywanie e-sportu sportem. Sport to wysiłek organizmu: kto szybcej pobiegnie, kto dalej rzuci, kto wyżej skoczy itd. itp. Co z tego, że encyklopedia PWN definiuje szachy jako sport? Ta definicja nie oddaje istoty tematu, która jest jak wyżej napisałem, plus rzecz jasna gry zespołowe jak piłka nożna czy koszykówka. Wysiłek umysłowy też dla mnie nie jest sportem ani tym bardziej gry video (już nie wspominając o Formule 1 czy tym podobnych). Jak nazywać zatem e-sport? Po prostu profesjonalnymi lub amatorskimi rozgrywkami w League of Legends np. Nazwa wydarzenia od nazwy gry i tyle. Proszę sportowców nie stawiać w jednym szeregu z graczami.

19.04.2017 15:01
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
15
Generał

Idąc tym tokiem myślenia na azjatyckiej olimpiadzie powinny też być szachy, brydż sportowy i poker. Nie twierdzę, że e-sport to nie sport, to jest sport. Tylko nie pasuje do kategorii sportów olimpijskich, które są jednak konkurencjami fizycznymi.

19.04.2017 15:02
-1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Kamil67
13
Pretorianin

Mam w sumie dokładnie takie same zdanie jak wspomniał wyżej Pan kolafon. Gram w gry, ale nigdy nie uznawałem, nie uznaję i nie będę uznawać, że e-sport to sport. Mimo że gry mają tam jakieś swoje strony dodatnie, to zdaję sobie sprawę, że w większości to i tak jedynie rozrywka i forma marnowania wolnego czasu tak jak inne. Wyjście na świeże powietrze jest korzystniejsze. Używanie słowa "sport" w e-sporcie po prostu brzmi jak dowartościowanie się nerdów, którzy zamiast przyjąć do wiadomości, że kilka godzin dziennie przed kompem nie jest produktywna, to wolą wymieniać jakie to ma niewiadomo jakie zalety, a w fizycznym sporcie niby mniejszy poziom inteligencji itd. Jasne, szanuję, że ktoś zawodowo gra i musi się nauczyć sporo tego klikania, taktyk itp., ale niech będzie po prostu jako jakiś turniej czy coś. I guzik mnie obchodzi definicja z PWN-u, bo szukacie dziury, aby to tylko obronić. Kogo to obchodzi jak zawsze używało się tego określenia do sprawności fizycznych, a nie do szachów czy kompa? Mózg ? mięśnie.

Dodam też, że mnie to w ogóle nie kręci oglądać rozgrywki z LoLa czy Overwatcha. Nie widzę w tym nic ciekawego po prostu, ale najbardziej nie rozumiem jak idzie oglądać rozgrywki z Osu!, gdzie dosłownie się tylko klika i mówię to jako już dwumiesięczny gracz tej gry rytmicznej.

Smuci mnie niestety fakt, że rzeczywiście może dojść do takie stanu rzeczy, że esport zdominuje normalny sport. Jak wiadomo, dzisiejsze czasy to technologia oraz coraz więcej ludzi lubi coś takiego. Już powstają nawet w Polsce szkoły z esportem, a co za tym idzie, później co drugi dzieciak z gimbazy (sorry, podstawówka :P) pójdzie na to i zaraz 90% ludzi to będą esportowcy ^^.

Spodziewam się też, że zostanę tutaj mocno zjechany za taką krytykę, co jest logiczne, bo w internecie w końcu zbiera się to skupisko osób, którego w realu znaleźć się nie da. Gdyby w realu ktoś bronił esportu, to praktycznie zawsze to się skończy wyśmianiem.

I jeszcze jedno, nie mówcie mi, że piłka nożna to syf, bo problem leży w tym, że to jest popularne i przez to tak wygląda sytuacja w tym sporcie. Tu nie leży wina w samej piłce nożnej, a w biznesie, w którym łatwo trzepać z tego kasę. Tak tylko mówię na zapas, bo często widzę to jako argument, że klasyczny sport jest też słaby. Esport też tak może skończyć, jak będą to wszyscy oglądać.

19.04.2017 15:35
9
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
94
Senator

A czy na IO są obecne sporty motorowe? Jakieś rajdy, F1 czy coś w tym stylu? Albo gry planszowe czy hazardowe w stylu szachów, pokera? Raczej nie, a e-sportowi bliżej właśnie do nich. Wszystkie dyscypliny olimpijskie wymagają solidnego fizycznego wytrenowania.

19.04.2017 15:52
1
odpowiedz
not2pun
26
Generał

jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze

19.04.2017 15:58
odpowiedz
10 odpowiedzi
Starcall
7
Pretorianin

Mnie jako wieloletniego pływaka, już ex zawodnika, oraz gracza coś takiego po prostu obraża. Trenowałem dawniej dwa razy dziennie po 2h 6 dni w tygodniu, wracałem do domu wypompowany ze wszystkich sił, dodatkowo musiałem jeszcze uczyć się do szkoły, a miałbym być porównywany do ludzi którzy w życiu często olewali szkołę, a ich treningi to siedzenie godzinami przed kompem i machanie ręką?
Lubię obejrzeć sobie od czasu do czasu jakiś meczyk w CSa albo Overwatcha ale nigdy nie postawię esportu ponad sportem tradycyjnym gdzie aby coś osiągnąć trzeba wylewać z siebie dziennie wiadro potu. Szanujmy się trochę. Ja rozumiem że kitajce w sporcie zazwyczaj są nieco do tyłu, no może poza ping-pongiem i jeszcze jakimiś małymi niszowymi dyscyplinami, ale to nie powód aby wpychać na olimpiadę swoich robotów robiących miliard akcji myszką na sekundę...

19.04.2017 17:03
-4
odpowiedz
2 odpowiedzi
pixario
72
Troll Hammer

E-sport to nie sport jak sama nazwa wskazuje autor ma problemy z czytaniem ?

19.04.2017 18:05
3
odpowiedz
petemut
14
Chorąży

Wbrew pozorom ta decyzja może się obronić. Zarzuty, że dyscypliny e-sportowe nie są wysiłkowymi, więc nie powinno być ich na olimpiadzie, nie są zbyt trafione, bo... takie dyscypliny już są. Takie do których uprawiania nie trzeba żadnego wysiłku albo potrzeba go stosunkowo niedużo jak np.: strzelectwo (to jest najlepszy przykład), łucznictwo, golf, żeglarstwo, curling (dla zawodników wypuszczających kamienie) czy w końcu takie jeździectwo przy którym nie jestem pewny, czy na pewno medale należą się jeźdźcom czy raczej koniom, bo jeśli trzymać się definicji, że dyscypliną olimpijską może być tylko ten sport który wymaga wysiłku fizycznego, no to chyba bardziej koniom. Nawet jeśli przyjąć, że przy niektórych z tych dyscyplin jakiś wysiłek fizyczny jest potrzebny, to spokojnie można to równoważyć wymaganiami manualnymi, czy dotyczącymi czasu reakcji, jakie trzeba mieć przy grach elektronicznych w czasie rzeczywistym (HS odpada, bo to rzeczywiście gatunkowo coś bliższego brydżowi czy szachom, grom "umysłowym", które na klasyczne olimpiady się nie łapią)

Zarzut można postawić innego rodzaju. Zarzut, którego nie da się obalić. Jest zasadą (pisaną? niepisaną? nie wiem, nie sprawdzałem), że dyscypliną olimpijską może być dyscyplina, która jest powszechnie, nieodpłatnie dostępna tzn. ktoś kto chce ją uprawiać nie musi nikogo pytać o zgodę, czy cokolwiek płacić, bo nikt do niej nie posiada WYŁĄCZNYCH praw. W przypadku gier komputerowych ten warunek nie jest spełniany, bo najbardziej znane e-sportowe dyscypliny (CS. LoL, WoT, Dota, Starcraft, Overwatch) są własnością konkretnych firm, korporacji. A zatem teoretycznie jeśli któraś z tych firm będzie miała kaprys wyłączyć serwery swojej gry, to niestety formalnie nikt nie będzie miał prawa dalej w nią grać. A już teraz niektóre z nich wymagają uiszczenia wstępnej opłaty (gry Blizzarda czy CS).

Jeśli więc gry elektroniczne mają się pojawić na klasycznej olimpiadzie, to powinny to być w pełni darmowe tytuły (oczywiście o charakterze zręcznościowo-reakcyjnym), do których kodu nikt nie będzie miał praw. Dziś tego warunku nie spełnia żadna popularna gra e-sportowa. Zatem jeśli te wszystkie CSy, LoLe itp. gry zostaną dopuszczone do igrzysk, to powstanie niezbyt dobry precedens pozwalający na wprowadzenie jakichkolwiek sportów do których konkretne firmy będą miały wyłączne prawa.

Inna rzecz, że te dyscypliny będą na ogół znacznie ciekawsze od wielce błyskotliwych konkurencji jak: rzut kulą, rzut młotem, skok w dal... brakuje mi w tym tylko plucia na odległość (żeby nie było, mięśnie policzkowe na pewno muszą przy tym pracować, a i płuca trzeba sobie nieźle wyrobić :D ).

Można też dodać, że szprycowanie się chemią jest przy e-sportach mniej efektywne niż przy klasycznych, gdzie do szybkiego przebierania rękami i nogami na ogół nie trzeba jakiegoś wyszukanego koksu, i gdzie można się nim szprycować w bezpiecznym czasie od stosownej imprezy. Przy e-sportach, żeby farmaceutyki poprawiały sprawność trzeba je zażywać zaraz przed imprezą, a zatem łatwiej byłoby wyłapywać dopingowiczów. Zawody e-sportowe byłyby zatem na ogół znacznie uczciwsze od klasycznych sportów.

Ja przyznam, od dawna klasycznych sportów indywidualnych nie oglądam (w dużej większości są prostackie w zasadach i przez to nudne do oglądania), więc gdyby zawody e-sportowe trafiły do programu igrzysk, to może byłby dla mnie pretekst, żeby cokolwiek na takich igrzyskach oglądnąć. I tak sobie myślę, że może organizatorzy olimpiad mają świadomość, że coraz więcej jest osób, które klasycznymi sportami się nie interesują, i mają w tym swój własny interes żeby część z nich przyciągnąć poprzez dodanie konkurencji e-sportowych. Szczególnie w Azji może mieć to sens.

19.04.2017 19:40
odpowiedz
8 odpowiedzi
Tellurski
0
Legionista

Cytat za słownikiem PWN:
Sport «ćwiczenia i gry mające na celu rozwijanie sprawności fizycznej i dążenie we współzawodnictwie do uzyskania jak najlepszych wyników»
Moim zdaniem w tej definicji nijak nie mieści się ani e-sport (po coś w końcu takie słowo powstało) ani poker ani brydż. A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, ze sponsoringu konkretnie. Od czasów olimpiady w Atenach z 2004 koszty organizacji imprezy zaczęły rozbijać pułap zdrowego rozsądku. W takiej sytuacji to naturalne, że ktoś połakomił się na branżę, która nie generuje strat a wręcz przeciwnie - wzrasta w sposób geometryczny. Niestety, ale nie ma co się tu doszukiwać ideowego myślenia o poszanowaniu i zrozumieniu graczy.

19.04.2017 22:55
odpowiedz
2 odpowiedzi
MrGoladkin
9
Legionista

Według mnie o istocie sportu stanowi rywalizacja o zwycięstwo, to istota, wiec kazda rywalizacja jest sportem np. szachy. Ale to inna kategoria - sporty niefizyczne.

21.04.2017 08:40
-3
odpowiedz
Tuthrick
20
Centurion

Chyba zabłądziłem, myślałem że to forum jest o grach, a nie o sporcie. Jestem bardzo zaskoczony tak negatywnymi reakcjami na coś, co poniekąd docenia gry i podnosi ich prestiż.

Swego czasu gry miały pewien rodzaj międzynarodowego turnieju: World Cyber Games (2000-2013), obecnie chyba nie ma czegoś podobnego, coby wypełniło tę lukę.

Czy eSport pasuje do olimpiady i czy w ogóle można to uznać za sport to już sprawa drugorzędna wg. mnie. Ja tam się cieszę, że profesjonalni gracze będą mieli okazję zostać docenieni za swój wysiłek, gdzie też poświęcają wiele godzin dziennie na treningi.

Swoją drogą granie zawodowe, a takie w wolnej chwili to dwie różne rzeczy, tak jak kopanie piłki na podwórku i rozgrywanie meczy w lidze.

A to dla tych, którzy uważają, że eSport nie wymaga wysiłku fizycznego:
https://www.youtube.com/watch?v=ssZqmzTvcik

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze