Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Android iOS

Śródziemie: Cień Wojny PC

Middle-earth: Shadow of War

Przygodowa gra akcji osadzona w tolkienowskim uniwersum Władcy pierścieni. Śródziemie: Cień Wojny jest kontynuacją wydanego w 2014 roku Śródziemie: Cień Mordoru i oferuje graczom wiele mniejszych oraz większych nowości wprowadzonych do systemów rozgrywki poprzedniczki. Kampania fabularna opowiada oryginalną historię, luźno korzystającą z książkowej mitologii, która przenosi nas na pustkowia Mordoru, zasiedlonego przez agresywne plemiona orków.

Akcji, TPP, fantasy, hack'and'slash, sandbox, Władca Pierścieni, przygodowe gry akcji.

Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-10-11 - 357322Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-10-11 - 357321Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-10-11 - 357320Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-10-11 - 357319Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-10-11 - 357318Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-10-11 - 357317Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-09-11 - 355150Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-09-11 - 355149Śródziemie: Cień Wojny - screen - 2017-09-11 - 355148

wersja językowa:
polska i angielska

Data premiery gry Middle-earth: Shadow of War | PC

10października2017

10października2017

premiera PL

10października2017

Steam

PC Windows
Okładka Middle-earth: Shadow of War (PC)
Middle-earth: Shadow of War

Śródziemie: Cień Wojny jest bezpośrednią kontynuacją produkcji Śródziemie: Cień Mordoru, czyli ciepło przyjętej gry akcji z otwartym światem opracowanej przez amerykańskie studio Monolith Productions. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku pierwszej części serii, jej wydanie wzięła na swoje barki firma Warner Bros. Interactive Entertainment. Tytuł kontynuuje wątki rozpoczęte w poprzedniku, jednak wprowadza szereg zmian i usprawnień na polu mechaniki rozgrywki. Dotyczy to zwłaszcza unikalnego systemu Nemezis, generującego spersonalizowanych adwersarzy obdarzonych własnym imieniem i wyglądem, a także atutami i słabościami. Pozycja pojawiła się na pecetach i konsolach PlayStation 4 oraz Xbox One, jednak wersja na komputery osobiste może się pochwalić oprawą graficzną najwyższej jakości.

Fabuła

Akcja gry Śródziemie: Cień Wojny została osadzona po wydarzeniach opowiedzianych w grze Śródziemie: Cień Mordoru. Gracze ponownie przejmują kontrolę nad duetem głównych bohaterów, a zatem nad Talionem, czyli jednym ze Strażników Północy oraz nad Celebrimborem – upiorem będącym astralną postacią elfa, który przed wiekami wykuł Pierścienie Władzy. Protagoniści postanawiają stworzyć jeszcze jeden pierścień, który w założeniach ma im zapewnić potęgę wystarczającą nie tylko do zebrania potężnej armii, lecz przede wszystkim do ostatecznego unicestwienia Saurona.

Opowieść przekazywana jest za pośrednictwem zrealizowanych z rozmachem przerywników filmowych. Zaprawieni w bojach herosi spotykają na swojej drodze mniej lub bardziej przyjaźnie nastawione postacie, co stanowi dobry grunt dla licznych zwrotów akcji. W czasie zabawy zmierzymy się także z bohaterami znanymi z książek Tolkiena oraz ich ekranizacji, m.in. Balrogiem, Czarnoksiężnikiem z Angmaru, a także samym Sauronem.

Mechanika

Podobnie jak miało to miejsce w poprzedniej grze z serii, w Śródziemiu: Cieniu Wojny gracze trafiają do rozległego, otwartego świata. Jednym z najważniejszych elementów rozgrywki jest więc eksploracja – oddana w nasze ręce kraina obejmuje Osgiliath, Cirith Ungol, Gorgoroth, fortecę nad jeziorem Nurnen, a także Seregost. Tereny te możemy przemierzać na kilka sposobów – w trakcie rozgrywki przemieszczamy się zarówno na piechotę, jak i na grzbiecie rozmaitych wierzchowców. W pierwszym przypadku nieodzowne jest korzystanie z rozbudowanego systemu freerunningu, przywodzącego na myśl ten z serii Assassin's Creed – Talion potrafi bowiem szybko pokonywać przeszkody terenowe, wspinać się po ścianach, a także zręcznie przeskakiwać po dachach zabudowań. Niemniej, twórcy oddają w nasze ręce również szeroki wachlarz istot, których możemy dosiąść – oprócz doskonale już znanych karagorów pojawiają się również smoki, przydatne także podczas walki z przeciwnikami.

Starcia w grze Śródziemie: Cień Wojny są szybkie i efektowne, a system walki ponownie oparto na efektownych kombinacjach ataków oraz na wyprowadzaniu kontr. Warto zwrócić uwagę na fakt, że tym razem bierzemy udział w bitwach na znacznie większą skalę – u naszego boku stają bowiem całe armie składające się z orków i bestii bojowych o zróżnicowanych umiejętnościach. Oprócz wspomnianych już smoków, w potyczkach wspomagają nas choćby wspomniane wcześniej karagory, trolle i graugi, które zyskały nowe odmiany, takie jak na przykład lodowy graug rzucający w adwersarzy ciężkimi bryłami lodu. Wciąż jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by eliminować oponentów po cichu i działać z ukrycia.

Elementem, który wyróżniał Cień Mordoru na tle innych, podobnych gier, był system Nemezis, kreujący unikalnych wrogów obdarzonych własną historią, motywacjami, a także atutami i słabościami. Dbał on też o to, by przeciwnik, któremu udało się nas pokonać, rósł w siłę i stopniowo piął się po szczeblach kariery, ostatecznie stając się jednym z generałów armii Mrocznego Władcy. Ponadto Celebrimbor mógł opętać dowolnego oponenta, w ten sposób zyskując szpiega lub sabotażystę, który nieświadomie pracował na korzyść protagonistów. Całość znalazła zastosowanie również w opisywanej tutaj produkcji, jednak doczekała się znacznej rozbudowy. Adwersarze zyskali na różnorodności, a dodatkowo zostali podzieleni na plemiona. Ponadto nie od razu możemy posiąść umysły elitarnych wrogów – w początkowej fazie przygody, kiedy umiejętności Taliona i Celebrimbora wciąż czekają na rozwinięcie, możemy jedynie namieszać im w głowach i obniżać ich rangi. Co więcej, nawet opętany ork może wystąpić przeciwko bohaterom, a to, czy dany osobnik dochowa im wierności, zależy od jego charakteru oraz sposobu, w jaki go traktujemy.

Z systemem Nemezis ściśle powiązane jest także zdobywanie twierdz, co wymaga opracowania odpowiedniej taktyki i zgromadzenia wystarczająco mocnej armii. Zdobycie fortecy owocuje przejęciem kontroli nad określonym regionem Mordoru. Z uwagi na fakt, że zamek może paść ofiarą najazdu ze strony przeciwników, warto zadbać o przydzielenie mu właściwego naczelnika – potencjalni kandydaci na to stanowisko oferują unikalne przywileje.

Względem pierwowzoru, tytuł oferuje znacznie bardziej rozbudowane elementy RPG. Okradając truchła pokonanych wrogów, możemy wejść w posiadanie nowego uzbrojenia i pancerzy, a broń i zbroje zostały opisane za pośrednictwem rozmaitych współczynników. Co więcej, niektóre elementy ekwipunku posiadają unikalne cechy dodatkowe, których odblokowanie wymaga niekiedy wykonania mniej lub bardziej skomplikowanego zadania. Ponadto wyposażenie możemy ulepszać dzięki specjalnym klejnotom, a nowy Pierścień Władzy udoskonalamy przy pomocy run. Uzupełnieniem tego wszystkiego jest zestaw umiejętności aktywnych i pasywnych, do których dostęp otrzymujemy w miarę czynionych postępów.

Kwestie techniczne

Wydane na platformę PC Windows Śródziemie: Cień Wojny może się pochwalić trójwymiarową grafiką najwyższej jakości. Pełne detali są zarówno modele postaci i przeciwników, jak i elementy otoczenia, a dopełnieniem całości jest bogaty zestaw animacji (widocznych zwłaszcza w trakcie szybkich i dynamicznych starć z oponentami) oraz realistyczny system oświetlenia. Warto zwrócić uwagę na klimatyczną, specjalnie skomponowaną muzykę, jaka towarzyszy nam w trakcie przemierzania wulkanicznych pustkowi Czarnego Kraju.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Ocena gry 7.65 / 10 na podstawie 177 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.0 / 10 na podstawie 382 głosów czytelników.

Klasyfikacja PEGI Middle-earth: Shadow of War

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Middle-earth: Shadow of War

Rekomendowane: Intel Core i7-3770 3.4 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce 970/Radeon R9 290X lub lepsza, 60 GB HDD, Windows 10
Minimalne: Intel Core i5-2550K 3.4 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 670/Radeon HD 7950 lub lepsza, 60 GB HDD, Windows 7(SP1)

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG Strix GL702ZC Ryzen

Procesor: Procesor AMD® Ryzen™ 7 1700
Pamięć: 2 x SO-DIMM, do 32 GB SDRAM
Grafika: AMD AMD Radeon™ RX580 , z 4GB, VRAM
Wyświetlacz: 17.3" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 60Hz 72% NTSC, przeciwodblaskowa z 178° szerokim kątem widzenia | 17.3" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 120Hz 72% NTSC, przeciwodblaskowa z 178° szerokim kątem widzenia | z IPS Technology oraz Freesync
Magazyn danych: SSD - 128GB/256GB/512GB SATA3 M.2 SSD

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! Specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Graliśmy w Śródziemie: Cień wojny – murowany hit dla miłośników pierwszej części

Przed premierą 25 sierpnia 2017, 09:25

Całość, wraz z uprzednim pozbywaniem się przyzywających demona orków, zamknęła się w nieco ponad dwudziestu minutach, nieopatrzonych żadną szczególnie interesującą historią czy zwrotem akcji. Widać więc, że największa bolączka Cienia Mordoru nie została naprawiona: o ile zabawa z systemem Nemezis może znowu wciągnąć na długie godziny, tak misje fabularne sprawiają wrażenie pozbawionych pomysłu i zwyczajnie nudnych.

Komentarze Czytelników (216)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
17.10.2017 08:25
odpowiedz
1 odpowiedź
DrAmok
26
Chorąży
5.0

Według mnie Gniot . Pierwsza część mnie wciągnęła jak diabli , to było coś nowego .
Niestety Shadow of War już nie , nie wiele się zmieniło poza nowymi ciosami i kilkoma innymi rzeczami . Grafika wiadomo B.Dobra ale nie samą grafiką człowiek żyje . Tylko walka , walka i walka :( no cóż może już wyrosłem z takich bezmyślnych gier . Na poziomie Nemezis gra jest za łatwa , po prostu nudna . Jak dla mnie pieniądze wyrzucone w błoto , grałem na sile bo zapłaciłem (około 5h) ale nie ukończyłem ,nie wytrzymałem tej nudy i prostoty . Gra dla kogoś kto chce wyłączyć myślenie i po prostu tłuc w klawisze .

17.10.2017 13:36
odpowiedz
1 odpowiedź
AlienShooter
114
Generał

Ludzie przejdzcie 1 akt, gra zaczyna się od drugiego, kiedy dostajecie możliwość tworzenia własnej armii.

Jestem właśnie w akcie II i jest dobrze, usprawniony ale solidnie Shadow of Mordor. Poziom trudności faktycznie jakby lekko zwiększony, hordy wrogów, sporo kapitanów (sadzisz się na 1 a pojawia się 3 a nawet 4 :D). Fabularnie też nie jest najgorzej, ale zanika trochę na rzecz młócenia orków. Nowe typy przeciwników min: Nazgule i Smoki. Jest dobrze, jedyny zarzut mam do lokacji, które są jednymi wielkimi fortecami pełnymi orków, zero innych, neutralnych mieszkańców Śródziemia.

17.10.2017 13:42
1
odpowiedz
moir
21
dsky

Końcówka III aktu wymiata :)

17.10.2017 15:03
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Caviez89
14
Centurion
2.0

Gra bardzo słaba. Źle zbalansowana i niewspominając juz o skrzynkach. Po pewnym czasie już jesteśmy tak przypakowani, że końcówka gry jest bardzo nudna.. Fabuła LEŻY I KWICZY

17.10.2017 21:28
odpowiedz
soulman
21
Legionista
8.5

Słowo stało się ciałem i bardzo dobrze. Gra jest znakomita. Podobnie jak poprzednia część jest bardzo wciągająca. Oburzenie miłośników Władcy Pierścieni nie do końca moim zdaniem jest uzasadnione. Wszak nie jest to adaptacja książki w formie gry lecz historia bardzo luźno nawiązująca do niektórych wątków znanych z Władcy Pierścieni czy może raczej należałoby powiedzieć historia wykorzystująca krainę przypominającą Śródziemie. Każdy miłośnik gier spod znaku hack and slash po prostu musi zagrać w ten tytuł. To absolutny must have i jedna z najlepszych gier tego roku.
Pozdrawiam
Soulman

18.10.2017 02:22
odpowiedz
laki2217
50
Generał
8.0

Powiem tak, że do 3 aktu gra jest 8.5/10. Wkurzyło mnie jednak to, że ostatnie umiejętności dostaniemy uwaga: P

spoiler start

o przejściu głównego wątku. Rozumiem, że to miał być pretekst do dalszego grania. Przeszedłem grę na Nemesis do 3 aktu, ale ostatni 4 to już totalna jazda bez trzymanki.

spoiler stop

Chcieli tutaj ewidentnie twórcy zmusić do zakupu skrzynek, jednak coś im nie wyszło. Będę raczej to sobie na spokojnie grał, ale czuje w pewnym stopniu rozczarowanie.

spoiler start

Mogli chociaż podciągnąć wątek z kolejnym pierścieniem. Tak niestety kolejnej części już nie będzie bo ewidentnie zakończyli wątek a Talion stał się ostatecznie naszym wrogiem.

spoiler stop

Werdykt?: Do aktu 3 dam spokojnie 8.5 na 10. Jednak 4 akt psuje to, gdyż bardziej dałbym mu 7/10. Ostatecznie daje 8/10 całości.

post wyedytowany przez laki2217 2017-10-18 02:23:45
19.10.2017 10:36
odpowiedz
PROAC
8
Legionista
9.0

Jak na razie jestem pod wielkim wrażeniem. Luźna fikcja,gdzie niektóre wątki przeplatają się z Tolkienowską opowieścią.Grafika,muzyka,fabuła na bardzo dobrym poziomie.Grasz 30 minut i wciąga jak wir rzeczny .Obowiązkowa pozycja tego roku.Polecam.

19.10.2017 19:39
odpowiedz
1 odpowiedź
Van_Rebel
1
Junior

Grając w tę grę miałem odczucia skrajne. Od bardzo pozytywny do bardzo negatywnych. Po skończeniu gry, gdybym miał się cofnąć w czasie to nie kupiłbym tej gry przed premierą, ani zaraz po premierze, a w przyszłości przy dużej obniżce cenowej przynajmniej -75% ceny. Grę oceniam na 5/10. Na początku balon jest sflaczały, potem trochę puchnie, żeby nagle stracić całe powietrze i jak już się wydaje, że nie ma ratunku dla tej gry to znowu na koniec 3-go aktu balon pęcznieje do dużych rozmiarów, żeby potem znowu stracić całe powietrze. Na początku zderzamy się z dwoma małymi mapami (w porównaniu do jedynki), żeby potem wskoczyć na cały Mordor (i już jest przestrzeń). Zaczynając grę wyłapujemy bugi (niezbyt ich dużo, ale potrafią być upierdliwe). Do najgorszych zaliczyłbym brak reakcji na próbę wskoczenia czy wyskoczenia na/z przeszkody.

Zalety:
- Fabuła choć nie ma nic wspólnego ze źródłem jest w miarę ciekawa
- To dalej ta sama siekanka co część pierwsza
- Ciekawy system zdobywania przedmiotów w grze (zmiana wyglądu po każdej zmianie przedmiotu)
- Fajnie się zdobywa nowych orkowych wodzów

Wady:
- Nieintuicyjna reakcja bohatera w otaczającym świecie (brak możliwości wskoczenia czy zeskoczenia z dachów – całkowicie losowe)
- System kupowania skrzynek. To w dużej mierze zniszczyło dobrze zapowiadającą się grę.
- Gadający orkowi wodzowie. To czysta kpina. Więcej poniżej.
- Nie można pojmać orkowych wodzów z poziomem wyższym niż ma Talion.
- Filmiki z pierwszej części, większość animacji z pierwszej części, no ludzie? To dodatek czy nowa gra?
- Aż dziwię się, że poprawność polityczna w tej grze nie spowodowała powstania z grobu Tolkiena i skopania tyłków producentom. Poza postaciami ze świata Tolkiena nie ma tu praktycznie żadnego sensownego nawiązania do dat i zdarzeń jakie były w książkach autora. Ale czarnoskóry ubrany w zbroję z białym drzewem krzyczący „za Gondor” doprowadził mnie do łez i nie wiem czy to był śmiech czy żal (nie mam nic do lduzi o innej karnacji skóry, ale to tak jakby "Murzynek Bambo" był skośnookim transwestytą). Oczywiście odbiciem lustrzanym pana czarnoskórego jest niedoświadczona (18letnia?) drobna gondorska wojowniczka mordująca orków tak profesjonalnie, że zastanawiałem się co ten Talion sobie myśli, że ze swoimi skromnymi umiejętnościami chce podbić Mordor...

Na początku chłonąłem grę i w swoim stylu chciałem doprowadzić wszystko do perfekcji. Maksymalne poziomy twierdz, wykonanie wszystkich zadań pobocznych oraz odnalezienie wszystkich znajdek. Poprawianie możliwości obronnym ma sens i nie ma sensu jednocześnie. Przy kolejnych atakach na twierdze, żeby je obronić i tak trzeba by maksymalnie popodnosić poziomy naszych obrońców. To jest najdłuższy fragment gry. No chyba, że kupimy skrzynki. I tu twórcy tej gry popisali się potrójnie:
1. Można bez końca zdobywać orków w grze. Podnosić ich poziomy doświadczenia. I dzięki temu skutecznie się bronić (wariant najdłuższy i do tego niemiłosiernie nudny).
2. Można kupić skrzyneczki za prawdziwe pieniądze. (wariant najszybszy i najdroższy).
3. Można ściągnąć program do cheatowania. Srebrna waluta w grze jest zapisana na komputerze użytkownika, a w dodatku całkowicie nie zabezpieczona. Można kupić zyliard skrzynek srebrnych i tu też jest szansa na legendarnych orków więc duży przerób i mamy to co za pieniądze. (jest to wariant wymagający średniej ilości czasu i jest najnudniejszy)

Wariant trzeci spowodował, że podboje online tracą sens, gdyż trafiamy na wypakowane fortece, których stworzenie nie wymaga wprawy. Ogólnie skrzynki zamordowały tą grę.

Jest jednak jeszcze coś co powodowało moje wybuchy nieopanowanej wściekłości oraz krzyki mojej żony „PRZESTAŃ GRAĆ W TĄ GRĘ”. Jest to paplanina wrogich wodzów orkowych, której nie można wyłączyć. Napadamy na fortecę czy też bronimy fortecy. Tak czy siak mamy do czynienia z jakąś dwudziestką wrogich orkowych wodzów. I co? I każdy ma coś do powiedzenia. I to w momencie ciśnienia, w momencie kiedy jesteśmy w ferworze walki, a tu BACH „Dzień dobry, nazywam się Zenek Złamana Marchewka, przyszedłem cię zabić w najokrutniejszy sposób”. I potem jeszcze jego poplecznicy mają swoje podobne kwestie, potem giną, albo nie giną (bo np. nie chcą, więc po zabiciu wstają z pełnym życiem i dodatkowymi bonusami i walczą dalej). Mamy paplaninę na dzień dobry, po skrzyżowaniu broni paplanina, jak ginie paplanina... No chyba, że wstaje to potem znowu paplanina, wpada w furię „przerwa na informację”. Przez to gra traci na dynamizmie i doprowadza do szału, gdyż nieraz zdarzało mi się, że wykonuję jakąś akcję, mam plan ruchów na 15 sekund do przodu, a to 5 orkowych wodzów się przedstawia przydługimi kwestiami. I co? I zapominam gdzie jestem i co robiłem. Ach i tak co kilkadziesiąt sekund!

Irytacja przeważyła szalę – lipa.

20.10.2017 01:24
odpowiedz
DarkViest
13
Centurion

Właśnie przeszedłem tą grę i co ja tu mogę napisać jak już dużo osób mniej więcej to napisało więc w skrócie :

Plusy :

- Ulepszony System Walki
- Ekwipunek/Crafting
- Fabuła i Misje
- Do czwartego aktu było spoko lepiej niż w pierwszej części
- Dwa pierwsze akty epicke (trzeci za krótki)
- Wszystkie Postacie prócz głównego bohatera wypadły epicko

Minusy :

- Akt IV to największe zło tej o to produkcji ile to czasu zajmuję cały dzień bronienia fortec... Przez ten akt moja ocena spadła.
- Zakończenie bardzo mi się nie podobało liczyłem przynajmniej na jakąś ostateczną walkę z bossem a po tym byłoby nawet spoko to co się działo w zakończeniu ale jest jak jest.
- Grafika słabsza niż w pierwszej części widać to od początku do końca gry.
- Liczyłem że dodadzą opcję przewijania gadki orków.
- Akt 3 trwał pól godziny.
- Główny bohater przez tą słabszą grafikę czy animację w przerywnikach nie potrafił się odpowiednio zachować w sytuacji , która tego wymagała to nie ten sam Talion co w poprzedniej części.

Mimo masy drobnych minusów jak dla mnie z początku do końca 3 aktu myślałem żeby dać tej grze ocenę 8,5/10 jak poprzedniej części ale niestety przez te minusy gra dostaje naciągnięte 8/10

post wyedytowany przez DarkViest 2017-10-20 01:27:49
20.10.2017 21:08
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Armorgedon12
89
Barrels!
7.0

Spore rozczarowanie jak dla mnie ;/ Czekałem czekałem a dostałem spore rozszerzenie do części pierwszej.

- System walki usprawniony
- Grafika, tutaj nie jest najgorzej, ale rewolucji nie ma
- Zdobywanie fortec na papierze miało być epickie, a wieje nudą z lewa i prawa
- Gorszy system nemezis (?) Tylko ja mam odczucie jakby wodzowie się powtarzali co chwila?
- POWTARZALNOŚĆ na każdym kroku.
- Orkowa gadanina, na początku wydaje się fajna, ale po 20 walce chciałoby się pominąć te wypociny.
- Poruszanie się Taliona czasami woła o pomstę do nieba. Człowiek goni uciekającego kapitana, przebiega obok ściany a ten jełop na nią wskakuje, po zeskoczeniu biegnę dalej i powtórka, zamiast biec prosto Talion znów wskakuje na jakiś murek obok którego powinien przebiec i kapitan ucieka... Wiele jest miejsc gdzie postać się zacina, a podczas walki ciężko jest skądkolwiek zeskoczyć bo postać się turla rodem jak z Soulsów.

Fabuła chyba mnie tylko trzyma przed wywaleniem z dysku Cienia Wojny, ale tak jak pisał autor recenzji, wszystko się tak wlecze, że szkoda gadać.

Nie zrozumcie mnie źle, to dobra gra, ale mnie już przestały rajcować takie wielkie piaskownice gdzie, by dojść do celu powtarza się każdy schemat x100 i tak przez całą grę, a misje fabularne to tylko mała odskocznia od powtarzającego się contentu. Mad Maxowi zarzucano powtarzalność, SoW bije go na głowę pod każdym względem.

Tak czy siak mocne 7.0

22.10.2017 09:49
odpowiedz
1 odpowiedź
mikilonia
2
Junior

Co do tych ustawień zalecanych i gtx 970, bym się nie zgodził. Gra pochłania ponad dwa razy tyle pamięci graficznej na ustawieniach ultra niż ma 970 . Screen od siebie z kompa. Gra ogólnie spoko, dobra kontynuacja poprzedniej części.

post wyedytowany przez mikilonia 2017-10-22 09:55:18
22.10.2017 10:13
odpowiedz
3 odpowiedzi
iceland
63
Pretorianin

Mam pytanie dotyczące słów potrzebnych do otwarcia drzwi Ithildinu.Czasami gdy zaznaczam to słowo na mapie ,docieram do niego i chcę je odczytac to słowo przestaje byc aktywne i nie mogę go odczytac a gra odsyła mnie do menu ,by wybrac jakies zadanie.Dzięki za podpowiedzi.

22.10.2017 20:18
odpowiedz
T20
45
Pretorianin
5.5

Niestety gra mnie zupełnie nie porwała. Fabuła jest całkiem niezła, a robienie pobocznych aktywności sprawiało mi przyjemność, ale niestety z czasem wszystko zaczęło mnie nudzić z racji powtarzalności.
Ciągle się leje tych orków, ciągle trzeba wykonywać te same zadania aby się od nas nie odwrócili.
Strasznie mnie irytowały ciągłe zdrady, bracia krwi i nawał przeciwników, którzy dosłownie pojawiali się z tyłka.
Tłuczesz takiego kapitana żeby go dodać do swojej armii, a potem nagle bum! cały czas, krew, pot i łzy włożone w ten proceder zostaje olane, bo się nim nie zajmujesz, albo ma z tobą jakiś problem. No do jasnej anielki, Sauron ma pierścień władzy i wszyscy się go słuchają, a Talion dostał chyba jakiś wybrakowany model, bo nie da rady utrzymać swoich kapitanów bez robienia im "dobrze".
System walki w zasadzie jest nawet ok, ale brakowało mi w tym wszystkim jakiegoś dynamizmu.
Ostatni rozdział to jedna wielka porażka i żart. Powtarzalnością to chyba pobili samą Mafię 3. Przyznam się że nie ukończyłam gry w pełnoprawny sposób, bo nie miałam już siły, aby robić w kółko to samo. Zakończenie obejrzałam na YT i ciesze się że

spoiler start

Talion w końcu mógł odejść do swojej rodziny.

spoiler stop

22.10.2017 23:37
odpowiedz
1 odpowiedź
adam11$13
54
Pokémaniac

Prawdopodobnie jestem gdzieś pod koniec drugiego aktu więc chyba mogę już przedstawić jakieś wrażenia. Na wstępie informuję, że nigdy nie miałem żadnej styczności z tolkienowskim uniwersum ;)

Może zacznijmy od tego co mnie miło zaskoczyło. Walka... jest cudowna! Usprawniona, płynna i którą łatwo opanować, ale o wiele trudniej wymasterować. Bitwy z orkami mimo, że bardzo schematyczne to jednak dają masę frajdy. Budowanie własnej armii to kolejny aspekt, który potrafi zjeść całą masę czasu - fortyfikacje, oblężenia, korzystanie z systemu Nemesis... Miód! Fabuła całkiem ciekawie poprowadzona, choć jak to w sandboxach, trochę się rozpływa po jakimś czasie. Sam projekt świata też niczego sobie choć mówię to jako kompletny laik - nie mam pojęcia o lore ;)

A teraz te smutniejsze kwestie, którym chciałbym się przyjrzeć dokładniej bo jednak bardzoooo wpływają na odbiór tego tytułu. Sterowanie, a dokładniej poruszanie się naszą postacią. O-mój-Boże jak to jest źle zrobione - ile to ja razu przypadkowo wlazłem na jakiś budynek (na samiuteńki dach) podczas zwykłego biegu. Talion klei się do absolutnie, ale to ABSOLUTNIE wszystkiego... choć często całkowicie olewa akurat te elementy, na które chcemy się chociażby wspiąć - przykład z dzisiaj - wchodzę sobie na jakąś wieżę po czym zwisam na małym skrawku dachu, lecz Talion zamiast po prostu wgramolić się na górę, postanowił zeskoczyć na odległą o parę metrów skalną półkę po czym zaczął wspinać się na jakiś pal, a przy próbie zeskoczenia na docelowy dach, automatycznie zeskoczył na sam dół...

Inne mankamenty? Powiesiłbym za jaja osobę, która postanowiła, że wszyscy wodzowie, dowódcy, etc. będą mieli do powiedzenia jakąś kwestię przed walką... a także w trakcie niej. Ja rozumiem... chęć dodania jakiegoś charakteru tym durnym orkom i przyznam, że często to nawet wychodzi bo same kwestie są naprawdę świetne... ale do jasnej cholery, czemu za każdym, pieprzonym razem jesteśmy zmuszani do całkowitej pauzy i wybicia z ferworu walki bo jakiś wódz koniecznie, ale to koniecznie musi się nam przedstawić i powiedzieć jak bardzo to on nas nie zabije? Co gorsza tych linijek potrafi być kilka podczas samej walki, a przy oblężeniach gdzie często pojawia się nawet po dziesięciu dowódców... TAK! KAŻDY MA COŚ DO POWIEDZENIA. I to nawet nie jest tak, że w trakcie tych kwestii czas staje w miejscu... Po zakończonym monologu, często jesteśmy witani przysłowiową plombą na ryj ze strony jakiegoś przydupiastego orka, której często w ogóle nie da się skontrować.

Skrzynki? Niby są i przyznam, że nieco objawiają się w trakcie samego gameplayu. Sam ekwipunek to tam luj, ale bardziej chodzi o pozyskiwanie nowych orków, których w trakcie normalnej gry można werbować do naszej armii. Często przychodzi to niesamowicie łatwo, a często cholernie trudno. I nawet nie chodzi o to, że sama gra jest trudna, ale po prostu... często widać jak bardzo jest wobec nas nie-fair. Walczymy z przydupasem który ma taki sam poziom co my (aby móc zwerbować go do armii musi mieć ten sam poziom co my lub niższy) - już kij z tym, że często wysyła na nas dziesiątki orków, KTÓRE RESPIĄ SIĘ W NIESKOŃCZONOŚĆ, ale często ni z gruchy ni z pietruchy, nasz jegomość wpada w szał, albo też nas poniża co sprawia, że walka automatycznie się kończy lub też tracimy możliwość jego zwerbowania. Tak jakby gra mówiła "ta walka była na pewno bardzo emocjonująca i wymagająca, ale w sumie to się pie..ol - zrobisz ją sobie jeszcze raz, albo kupisz sobie skrzyneczki z nowymi wojakami". Na szczęście wystarczy trochę pograć, liczyć na malutki łut szczęścia i z wielkim uśmiechem będziemy obserwować jak nasza armia rozrasta się do ogromnych rozmiarów i to bez wykorzystywania żadnych lootcrate'ów.

W ogólnym rozrachunku uważam, że Shadow of War to dobry tytuł, który jednak absolutnie nie jest wart premierowej ceny. Potrafi wciągnąć i dać całą masę zabawy, ale jednocześnie cholernie sfrustrować swoimi mechanikami. Na chwilę obecną - 7/10, ale zobaczymy jak całość rozwinie się w kolejnych etapach (tak wiem o tym długaśnym grindzie w akcie czwartym dlatego zaraz po akcie trzecim olewam ten tytuł i oglądam ten "true ending" na Tubie ;))

post wyedytowany przez adam11$13 2017-10-22 23:55:32
23.10.2017 00:56
odpowiedz
Animusek
1
Junior

Middle-earth Shadow of War to kontynuacja gry wydanej w 2014r. Ponownie wcielamy się w Taliona,strażnika z Czarnej Bramy oraz elfa Kelebrimbora. Nasza misja jest prosta - zgładzić Saurona. Bądźmy szczerzy,Shadow of War to podrasowana wersja swojej poprzedniczki,ulepszona mechanika systemu Nemezis oraz poprawiona walka nadają grze charakteru. Dzięki Tolkienowskiemu światu Śródziemia gra ma fatastyczny klimat,fani uniwersum będą w siódmym niebie. Przewija się tu sporo postaci znanych z książek i filmów,które są świetnie oddane. Ulepszona walka w dużym stopniu nawiązuje do Batmana,można powiedzieć,że była nawet na niej wzorowana. Częste uniki i ciosy specjalne to chleb powszedni. Sam system Nemezis,dzięki któremu Śródziemie żyje swoim życiem wciąga na tyle,że poświęciłem wiele godzin na ulepszanie moich kapitanów. Grę należy pochwalić rówież za świetna grafike oraz optymalizacje,świat potrafi wyglądać naprawdę ładnie,nawet na słabszym sprzęcie. Niestety Shadow of War powiela błędy swojej poprzedniczki,gra po dłuższej chwili staje się monotoniczna i schematyczna,fabuła nie prezentuje również nic specjalnego a cała akcja długo się rozwija. Występują też irytujące problemy ze sterowaniem bohatera ( podczas biegu lubi przylepić się do ściany ) także nasi towarzysze mają problem z ruchami,potrafią strasznie opornie prowadzić nas do celu podczas misji. Jednak jako całość gra prezentuje się naprawdę solidnie,potrafi wciągnąć na kilka dobrych godzin. Jeżeli jesteś fanem Sródziemia,pozycja obowiązkowa.

Plusy :

- Dynamiczna walka,

- Ulepszony system Nemezis,

- Sródziemie potrafi zachwycić widokami,

- Optymalizacja,

- Ścieżka dzwiękowa robi robote!

- Czuć ten klimat,

- Dużo postaci znanych fanom książek i filmów.

Minusy:

- Schematyczność,

- Monotonia,

- Całość długo się rozwija,

- Przewidywalna fabuła,

- Toporni towarzysze.Talion klejący się do ścian

- Skrzynki,serio?

- Drobne problemy z tłumaczeniem napisów.

Ocena ogólna 8+/10

23.10.2017 10:54
odpowiedz
Rumcykcyk
39
Pan Kopiuj Wklej
5.0

Ok po ograniu kilkudziesięciu godzin pora na ocenę. Według mojej opinii gra powinna się zakończyć na akcie III, gdzie jeszcze z ciężkim bólem ukończyłem wszystko, czyli znajdźki, artefakty, wspomnienia szeloby, twierdze ulepszone na full, postać około 42 lvl. Niestety akt IV to masakra straszna, czyli powtarzalny schemat dosłownie wszystkiego co było tylko wzmożone 20x.

Bugi po

spoiler start

rozłączeniu się z Kelimborem niektóre ataki kończące były dalej z upiorem a inne nie. Ponadto zacząłem zadania w lesie gdzie nie przeszedłem przemiany i dalej byłem z Kelimborem a był to już akt IV

spoiler stop

Atakowanie i bronienie twierdz to niewykorzystany potencjał czyli lecimy na pałę od pkt A do pkt B i wkoło to samo, obrona wygląda tak samo, miałem kilka przypadków że wyciąłem wroga pod bramą, a kolejny atak był już w twierdzy czyli nie sforsowali obrony a byli w środku.

Mega powtarzalne zadania nawet te dotyczące głównej fabuły, cały czas robimy to samo. Mafia III przy tym to się chowa.

W poźniejszym etapie gry nie ma na co wydawać pkt umiejętności, zdarzało mi się że miałem po kilkanaście pkt nierozdanych.

Przemowa orków daje we znaki jak np walczymy z 4-5 kapitanami a każdy ma jakąś głupotę do powiedzenia, nie przeszkadza mi 3-4 wyrazy, ale niektórzy gadają 3-4 zdania i trzeba długo czekać.

Gram teraz w ELEX i jestem bardziej wciągnięty, ciekawy fabuły i świata. Jak dla mnie Cień Wojny zakończył się na akcie III i wtedy mógłbym dać 8,5/10, widać że akt IV to skok na kasę i na psychikę gracza w sensie ile może wytrzymać żeby nie oszaleć dlatego też więcej niż 5/10 nie ma sensu dawać.

23.10.2017 15:08
odpowiedz
puci3104
107
Generał
9.0

Shadow of War może i mało różni się od Mordoru, ale jeśli już różni się to tylko na plus. Szczególnie na plus wyszła fabuła, która w jedynce nie zajmowała tak bardzo jak gameplay, a w tej części jest bardzo mocną częścią.
Plusy:
- Bardzo dobrze zrealizowana fabuła z kilkoma frontami, ale najciekawszy jest ten główny (miłe połączenie z sagą lotra).
- Satysfacjonujące walki i zakończenie (świetnie zrealizowana końcowa walka w 3 akcie).
- System walki dalej świetny i nie nudzi.
- Znakomite lokacje. Jest ich o wiele więcej niż w jedynce, dzięki czemu gra nie jest tak wtórna.
- Mnóstwo możliwości rozwoju postaci.
- Nazgule znacznie ciekawsze niż orkowie.
- Nieco poprawiony system nemesis, który nie jest irytujący przez niesamowicie szybkie zmiany,...

Minusy:
- ...ale dalej dla mnie dalej nie jest to nic ciekawego i nie rozumiem zachwytów nad tą mechaniką.
- Zdobywanie i bronienie fortec mogłoby być lepsze.

Świetna gra na kilkadziesiąt godzin, która nie spowodowała u mnie znużenia, a fabuła trzymała w napięciu do końca. Ode mnie ocena 9/10.

23.10.2017 21:45
odpowiedz
1 odpowiedź
ApatorToruń
2
Chorąży

Mam wszystko ustawione na ultra po za cieniami i teksturami, które mam ustawione na high i gra wygląda, jak bym grał na medium/low, głównie chodzi mi o tekstury które są baaardzo mało wyraziste, takie jakby zamazane trochę, wygląda to zle. Kartę mam gtx 970 i 8gb ram, sterowniki najnowsze.

23.10.2017 22:52
1
odpowiedz
premium665917577
5
Legionista

Jeszcze nigdy żadna gra na która tak czekałem z kategorii must have spadła do never buy it. Mechanika i grafika zostały ulepszone ale to, jak nie boje się użyć słowa zgwałcono lore Śródziemia to się nóż w kieszeni otwiera.

(Czepiałem się ludzkiego wyglądu Szeloby przed premierą, ludzie mówili że niesłusznie. Pytanie co powiecie na to że cały sens Władcy Pierścieni oraz Hobbita przestał mieć znaczenie. No bo po jaką cholerę Sauron ma dalej szukać The One Ring skoro Celebrimbor podał mu kopie na tacy? Jednak największym spoliczkowaniem dla mnie jest tzw. True Ending. Nie miałem nawet siły go doczekać przez nieskończony grind i tower defense aktu 4 więc obejrzałem na yt.
Bezczelna i leniwa cutscena mająca czelność podpinać się pod wydarzenia które działy się w kanonie. Proszę niech ktoś odbierze im licencje na takie historie. O wiele bardziej wolałbym np BFME 3 czy grę z czasów Wojny na Północy ( tym razem tej prawdziwej nie to co War In the North próbował) albo upadku Arnoru.
4/10

24.10.2017 01:57
1
odpowiedz
Arston_88
2
Junior
5.0

Rozczarowanie na poziomie no man sky. Miała być epicka gra zdobywanie Fortów
ulepszony system Nemezis itd. a dostaliśmy??
4 forty do zdobycia (serio?? powinno być przynajmniej 10) a i tak nie można ich stracić (moim zdaniem obrona fortu powinna działać na takiej samej zasadzie jak zadania towarzyszy. Albo lecisz bronić fortu jak jest atakowany albo liczysz że pozostawione siły same sobie z tym poradzą, bo jak widzę że mój ork na 60 poziomie walczy z 20 to wiem że ma małe szanse na przegraną)
już pominę fakt że jak na początku gry zabiłem wodzów w forcie to nie doczekałem się by komputer awansował jakiś nowych wodzów (pod tym względem 1 była lepsza)
Nemezis też wydaje się dużo gorszy rzadko kiedy przeciwnicy różnili się słabościami (zwłaszcza na poziomie obrażeń)
Mapy są zdecydowanie za małe i jest za mało lokacji (wielkością porównał bym je do części 1 może odrobinę więkdze)
Akt IV zapowiadał się rewelacyjnie

spoiler start

Talion zdradzony przez sojuszników

spoiler stop


ale zamiast to rozwinąć dano nam sekwencje 10 tur dokładnie takich samych zadań polegających na

spoiler start

bieganiu od fortu do fortu odpierając natarcia wroga

spoiler stop


i tak 10 razy
Fabuły było zdecydowanie za mało.

wiecie dlaczego sauron przegrał z hobitem?? grał w tą grę i się załamał
5/10 jako DLC

24.10.2017 06:25
odpowiedz
koka31
11
Legionista
7.0

Witam,na poczatku zaznacze że jeśli chodzi o gry na premiere raczej mi sie nie zadarza przeplaca kupujac je poza paroma wyjatkami np wszystkie exy na konsole biore w ciemno nigdy sie nie zawiodlem.Co do samej gry cenowo nie warta tych pieniedzy moze jak zejdzie ponizej 100.zl to bierzcie.Skandalem wrecz nazwal bym zawyzanie ocen tej grze przez wspanialych recenzentow gdzie jeden pisze ze nie musimy kupowac skrzynek gdyz zakonczenie mozemy ogladnac na you tube,noz kur.....wa noz mi sie w kieszeni otwiera jezeli ktos broni mikroplatnosci w grze i tak hamskiego postepowania z graczamiNo ale ocenki leca po 9./10 W takim razie takim gra od noghy dog powinni przyznawac 15/10 nie wspomne o horizonie gdzie gra swoim pieknem zwala z nog ale pojechali ja za zbyt banalna fabule.Sama gra nie wnosi nic nowego do 1 czesci zachwalana nowym systemem nemesis a grafika jakby wychodzila generacje wstecz.Przy takich grach jak uncharted,horizon zero dawn,tlou,ogolnie przy kazdym eksie od sony ta gra moze dostac max ocene 6/10 moze z litosci 7.I nie zebym byl fanatykiem sony bo grywalem i w inne gry ale dla mnie ta gra cofnela sie lub stanela w rozwoju.Dziekuje dobranoc

24.10.2017 16:59
odpowiedz
ApatorToruń
2
Chorąży

Nie jest to żaden hit, ale jest dobra gra!

25.10.2017 06:19
1
odpowiedz
Klausik309
20
Chorąży

I tak czekam na jakieś przeróbki graczy dla Eltariel, może hentajki ? :D

01.11.2017 17:37
odpowiedz
bartiii1818
0
Junior

Po wykonaniu misji Uszkodzony w II akcie
Jest loadning ,logo , długo się ładuje i nic się nie dzieje..
Co robić?

02.11.2017 19:45
odpowiedz
RaQman
69
We know
8.0

Świetna kontynuacja dobrej gry. Może za pełną cenę bym jej nie kupił ale udało mi się ją dorwać za 25 PLN w edycji srebrnej. Trzeba przyznać że mimo swoich wymagań można ją uruchomić nawet na starszym sprzęcie i znosnie pograć :)

02.11.2017 22:20
odpowiedz
1 odpowiedź
roockoPL
7
Legionista
8.5

To co czytam, jakie problemy ludzie maja to brak mi słów i wyobraźni, żeby stworzyć obraz.... tego. Z drugiej strony może za stary jestem i pojęcia typu: piaskownica, gra, fantazja, na podstawie, dobra grafika itd maja dla mnie inne znaczenie. Grę przeszedłem w 99% zaokrąglamy do 100, dawno tego nie robiłem. Jak dlwmnie to 8,5 9. Denerwują tylko filmiki czasami.

15.11.2017 21:50
odpowiedz
mucio2000
1
Legionista

Miało być dzisiaj wydane DLC ( Plemię Rzezi
DLC 15 listopada 2017) Więc się pytam gdzie ono jest ? Czy ktoś na prawdziwą datę premiery tego dodatku ?

post wyedytowany przez mucio2000 2017-11-15 21:50:29
16.11.2017 21:12
odpowiedz
Metanapl
6
Legionista

Gra typu idź za znacznikiem z punktu A do punktu B ciachając przy tym wrogów, gra fabularnie nie istnieje, grafika mi sie podobała. System walki w miarę ok, wkurzające scenki przywitań orkowych kapitanów których sie nie da wyłączyć ( nie raz wpadałem na 5 naraz). Gra sie szybko nudzi...

18.11.2017 18:25
odpowiedz
Super Kotlet
129
Schabowy

Gra jest taka sobie jak dla mnie, Cień Mordoru był jednak lepszy. Jestem w 30% gry według licznika i wcale nie chce mi się jej kończyć. Za dużo znajdziek i wtórnych pobocznych aktywności.

21.11.2017 06:12
1
odpowiedz
Klausik309
20
Chorąży
8.5

Udało mi się w końcu dobić maks level i skończyć akt 4 i szczerze nie wiem co mam o tej grze powiedzieć.
O ile do 2 aktu było dobrze tak trochę trzeci mnie zdołował.

spoiler start


Zdrada Celebrimbora i wybranie jakiejś głupiej elfki która nawet nie wie jak być jego avatarem ? Serio ?

spoiler stop


O akcie 4 się w ogóle nie będę wypowiadał bo jest to zwyczajnie straszliwe co tam się dzieje, biegać do fortec i walczyć z orkami na poziomie 40 od razu a gdy w fortecy mamy ich na poziomie 20-30.
a potem jeszcze większe kwiatki jak 50 stopniowe, chodź już do tej pory powinniście mieć dobity ten 60 poziom.
W ogóle po wykupieniu większości umiejętności czuć, że jest się bogiem.
System Nemezis, albo mnie coś z nim nie pykło albo po prostu w 1 był troszkę lepszy, zazwyczaj orki kończyły u mnie z dekapitacją łba i nie wracały, tylko te na legendarnym się na mnie uparły.
O właśnie co do przedmiotów legendarnych, polecam otwierać kurhany dopiero przy lvl'u 55-60, macie przy tym trochę lepiej.
Grafika, nie powiem ładna, te odbicia i sami orkowie po prostu piękne, jeszcze tryb ze zdjęciami jak w poprzedniej części, jak ktoś ma wenę to proszę bardzo.
I teraz coś co kulało dla mnie bardzo, fabuła.
Żeby to jeszcze jakoś się pokrywało z Lore Władcy Pierścieni, chociaż mógłby istnieć w Śródziemiu taki ktoś jak Talion, bo nawet w książce ich mamy, Nazgule.
To nie zdzierżę tej Eltariel "Ostrze Galadrieli" Do niczego nie jest przydatna w przeciwieństwie do nas, a grupka z Minas Ithil równie dobrze mogła sobie poradzić bez nas, dziewczyna która wymachuje mieczem lepiej od nas i zabija orki z taką łatwością, szok.

spoiler start


O i jest też Ent tylko w formie żeńskiej, co najlepsze rozwaliła balroga...wrzucając go do wody... To już mnie totalnie zdziwiło.

spoiler stop


Ogólnie, podobała mi się przygoda w tej grze jak i w jej poprzedniczce, bo jest po prostu lepsza, budowanie własnej armii i fortece to jest bardzo ładne tylko ubrane w bolączki fabularne.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze