Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 5 lipca 2022, 13:20

14 lat budowali baterię za 2 miliardy euro

Szwajcarzy wybudowali potężny „powerbank”. Może on zmagazynować tyle energii, ile pomieściłyby baterie 400 tys. aut elektrycznych. Jego budowa trwała 14 lat i pochłonęła 2 mld euro.

Źródło fot. powyżej: Nant de Drance / YouTube

W Szwajcarii powstał jeden z największych zbiorników energii na świecie. Ma on pojemność 20 GWh (tyle może pomieścić 400 tys. aut elektrycznych), a jego budowa trwała 14 lat i pochłonęła 2 miliardy euro. Błędne jest jednak wyobrażanie sobie tego urządzenia jako wielkiej baterii rodem z auta Tesli, mieszczącej miliony ogniw litowo-jonowych. Szwajcarski akumulator to potężna budowla, dość przewrotnie zwana elektrownią szczytowo-pompową.

Wielki wodny akumulator energii

Wykorzystuje on wodę do akumulacji energii potencjalnej i grawitację do jej przetworzenia. W tym przypadku firma Nant de Drance wybudowała 200 metrowej długości podziemne pomieszczenie wyposażone w pompy i turbiny. Powstało ono 600 metrów pod poziomem gruntu, między zbiornikami wodnymi Emosson i Vieux Emosson. Aby dotrzeć w odpowiednie miejsce, wydrążono łącznie 18 kilometrów tuneli.

Oba zbiorniki są umieszczone na różnych wysokościach i na tej różnicy opiera się działanie elektrowni szczytowo-pompowej. Gdy w sieci jest nadmiar energii, jest on wykorzystywany do gromadzenia wody w wyższym zbiorniku. Wykorzystując nadwyżkę prądu, pompy powoli pompują wodę do zbiornika Vieux Emosson. By zwiększyć jego pojemność, Szwajcarzy dodatkowo podwyższyli o 20 metrów tamę, która się tam znajduje.

14 lat budowali baterię za 2 miliardy euro - ilustracja #1
Podziemne pomieszczenie z pompami i turbinami wodnymi. Źródło: Nant de Drance / YouTube

Gdy w sieci potrzebna jest dodatkowa energia, woda porusza się w odwrotnym kierunku, do zbiornika położonego niżej, wykorzystując grawitację to napędzania turbin, które są „po drodze”. Łączna moc zamontowanych turbin w Valais to 900 MW, co pozwala zasilić setki tysięcy gospodarstw domowych. Po 14 latach budowy „elektrownia” (cudzysłów dlatego, że w ogólnym rozrachunku nie produkuje energii) jest ukończona i osiągnęła status operacyjny.

14 lat budowali baterię za 2 miliardy euro - ilustracja #2
Element tzw. turbiny Francisa – przetwarza ciśnienie wody na ruch obrotowy. Źródło: Nant de Drance / YouTube

Polacy nie gęsi – elektrownia Żarnowiec

Choć dzieło Szwajcarów imponuje pojemnością energetyczną, to Polacy w tej kategorii budowli energetycznych też mają się czym pochwalić. Pod Czymanowem znajduje się elektrownia szczytowo-pompowa Żarnowiec, która została uruchomiona w 1983 roku. Jej cel jest podobny – akumulacja energii elektrycznej w postaci zbiornika wody.

14 lat budowali baterię za 2 miliardy euro - ilustracja #3
Elektrownia szczytowo-pompowa Żarnowiec. Źródło: PGE Energia Odnawialna

Placówka ta dysponuje mocą 680 MW – to nieco mniej niż dzieło Szwajcarów, ale też całkiem sporo. Pojemność za to jest dużo mniejsza, bo „ledwie” 3,6 GWh. Ale to może tłumaczyć fakt, że zbiornik w Żarnowcu jest całkowicie sztuczny, powstał na specjalnie w tym celu wybudowanej górze. Szwajcarzy zaś odrobinkę poszli na skróty i wykorzystali naturalne ukształtowanie terenu.

14 lat budowali baterię za 2 miliardy euro - ilustracja #4

Zapraszamy Was na nasz nowy kanał na YouTubetvtech, który jest poświęcony zagadnieniom związanym z nowymi technologiami. Znajdziecie tam liczne porady dotyczące problemów z komputerami, konsolami, smartfonami i sprzętem dla graczy.