Gracz porównał na grafikach ilość questów w ostatnich grach Bethesdy. Starfield dominuje nad Falloutem, ale Skyrim zjada resztę na śniadanie

Gry Bethesdy, lepsze lub gorsze, zawsze mają rozmach jeśli chodzi o zadania poboczne czy te związane z głównym wątkiem. W Internecie dostępne są listy zawierające wszystkie questy z poszczególnych gier, które pewien gracz zestawił ze sobą. „Zwycięzca” raczej nikogo nie zaskoczy.

Gracz porównał na grafikach ilość questów w ostatnich grach Bethesdy. Starfield dominuje nad Falloutem, ale Skyrim zjada resztę na śniadanie
Źródło fot. Bethesda
i

Bethesda ma na swoim koncie serie, które są uznawane za kultowe jak i kilka mniej udanych. Wszystkie wykreowane w nich światy łączy jednak to, że są duże, choć ich obszerność nie zawsze to odzwierciedla. Użytkownik Reddita JarusinTheStars porównał liczbę zadań dostępnych w Fallout 4, Stafieldzie i Skyrimie. Te dwie pierwsze nie miały szans z trzynastoletnim Skyrimem.

Stary, ale jary

Jeśli chodzi o samą liczbę dostępnych zadań na pierwszym miejscu byłby Skyrim, następnie Starfield, a na końcu Fallout 4. Nie powinno to nikogo zaskoczyć. Piąta część Elder Scrolls ma więcej elementów, wokół których można zbudować questa, niż jakakolwiek inna gra Bethesdy.

Frakcje takie jak Towarzysze czy Mroczne Bractwo, prowincje, których tanem można zostać dzięki zasługom, daedry i ich artefakty, wątek wojny domowej, zadania, które można znaleźć tylko dzięki temu, że się w nie, dosłownie, wejdzie i oczywiście dwa duże DLC. Wszystko to powoduje, że „surowa” liczba questów jest imponująca.

Haczyk tkwi jednak w ich obszerności, zwłaszcza w przypadku Skyrima i jego odpowiednika w kosmosie. Starfield ma zadania dłuższe niż reszta, ale gracze nie mają poczucia, że czegokolwiek dokonali.

Za dużo questów w Starfieldzie dawało wrażenie, że nic nie robię. Po prostu chodziłem od jednej postaci do drugiej jak gołąb pocztowy.

- DreamloreDegenerate

Przygodom Smoczego Dziecięcia również się oberwało.

Skyrim jest GOAT-em, robię wszystkie questy oprócz głównego wątku i frakcji. Ludzie, większość jest tak nudna i bez żadnej głębi niestety.

Lubię tę grę z wielu powodów, ale questy nie odzwierciedlające eksploracji świata to klapa

- French20

I ciężko się z takimi argumentami kłócić. Starfield od samego początku był krytykowany za słabą jakość dostępnych zadań, a Skyrim ma ją rozłożoną nierówno. Wątek Towarzyszy nie umywa się do tego Mroczego Bractwa. Jedyna różnica jest taka, że jedna z gier ma trzynaście lat i jest to jakieś usprawiedliwienie. Druga już takiej wymówki nie ma.

Nie oberwało się jedynie Falloutowi, który ma najmniej aktywności za to są one wykonane najlepiej, przynajmniej według komentujących.

Starfield nie był tragiczny, ale sporo zadań było po prostu wariantami pójdź i przynieś, bez żadnej historii. Skyrim ma większą różnorodność, w przypadku fabuły. Fallout 4 ma najlepiej zrobione i wyróżnione frakcje, bardziej znaczące wybory, większy wybór towarzyszy i rodzajów walki, więcej zadań od towarzyszy co jeszcze bardziej urozmaica grę.

- Sabbathius

Każdy ma oczywiście swoje preferencje. Skyrim jest jednak fenomenem branży gier wideo, głównie przez scenę moderską, która prawdopodobnie podwoiła liczbę dostępnych questów i często są zrobione lepiej niż te oryginalne. Taki stan rzeczy to jednak oczywiście efekt sukcesu oryginału.

Teraz trzeba czekać na następne zestawienie po premierze The Elder Scrolls VI.

Więcej na temat:   Różności   Społeczność

O Krypcie 77 z Fallouta nie dowiecie się z żadnej z gier ani z serialu. A szkoda, bo to dobry materiał na koszmary

Ten schron mógłby posłużyć za idealny materiał do przyszłego Fallouta, stworzonego być może w horrorowym klimacie.

O Krypcie 77 z Fallouta nie dowiecie się z żadnej z gier ani z serialu. A szkoda, bo to dobry materiał na koszmary

23 lata temu twórcy GTA musieli nieźle kombinować, by miasto wydawało się żywe. Teraz ich sztuczkę zdradził jeden z deweloperów

Sekret tkwi w zrównoważonym wykorzystaniu ograniczonej liczby detali, jakie mogła zaoferować dawna pamięć.

23 lata temu twórcy GTA musieli nieźle kombinować, by miasto wydawało się żywe. Teraz ich sztuczkę zdradził jeden z deweloperów

LEGO Barad-dur oficjalnie zaprezentowane. Zestaw imponuje skalą i ceną, która opustoszy wasz portfel

A wszystko to dla Saurona, który będzie mógł nas obserwować całymi dniami wprost z domowego regału.

LEGO Barad-dur oficjalnie zaprezentowane. Zestaw imponuje skalą i ceną, która opustoszy wasz portfel