Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS

Liniowe gry Cartoon Games

Komiks: Liniowe gry z serii Cartoon Games, odc. 239, autor: Otis | 30 marca 2018

Komentarze Czytelników (61)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
30.03.2018 11:23
😁
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
TheDarkClaw
13
Legionista

Z czasem stał się praworęczny :)

30.03.2018 14:25
6
odpowiedz
mateo91g
78
Konsul

Ja nigdy nie narzekałem na liniowe gry - pod wielema względami są one lepsze od sandboxów. Niestety ale te wielkie sandboxy, które ostatnimi czasami są wypuszczane są fabularnie kalekie i miałkie - nawalone tych znaków zapytania na mapie i zadania w stylu - idzi i zabij. Do RPG sandbox pasuje jak ulał, ale najlepsze strzelanki to te dość liniowe, ale nie totalnie liniowe (np. Half-Life 2, Far Cry 1), ewentualnie z otwartym światem ale nie tak wielkim (np. GTA Vice City, Mafia: The city of Lost Heaven).

30.03.2018 10:35
Toteq
5
Legionista

Smutne, ale prawdziwe

30.03.2018 10:39
odpowiedz
boy3
44
Generał

Ech, pamiętam czasy gdy powstał taki świetny FPS, Far Cry 1

Gra bez żadnych posterunków, wież do wspinania, nic nie wartych mini questów i gierek oraz polowań na zwierzęta

Ogromny obszar który był związany z głównym wątkiem, a nie pobocznym zbieractwem, i my w środku tego ogromnego obszaru, otoczeni przez mutanty, praktycznie dowolna możliwość przejścia od punktu a do punktu b w fabule

FC1 pokazał że mogą być liniowe FPS z dużym, otwartem światem, czyli idealny balans w rozgrywce

Otwarte światy niech sobie będą, ale bez całej gównozawartości pobocznej, której nie warto w ogóle robić

A teraz twórcy nawet z takiej gry jak mirror edge catalyst zrobią nudnego, nic nie wartego sandboxa

post wyedytowany przez boy3 2018-03-30 10:44:35
30.03.2018 10:47
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
DanuelX
79
Kopalny

No nie wiem - jakoś nigdy nie miałem tak jak "kiedyś". Daggerfala dłużej niż 2 godziny nie zmęczyłem, morrowind zamęczył mnie na śmierć a o Oblivionie to już szkoda gadać.

30.03.2018 11:23
😁
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
TheDarkClaw
13
Legionista

Z czasem stał się praworęczny :)

30.03.2018 11:24
1
odpowiedz
dzl
25
Wiedźmiak Benedylbert

Mozna jedno i drugie pogodzic dajac mniejszy swiat, ale za to bardziej wypakowany zawartoscia np. DeusEx:MD.

30.03.2018 11:57
1
odpowiedz
toyminator
3
Chorąży

Dopóki otwarte światy miały normalną wielkość, było ok, ale teraz sandboxy są coraz większe i większe, i coraz mniej do roboty ;D Główna fabuła, parę fajny pobocznych, a reszta to beznadziejne poboczne, i masa zbieractwa ;/ RPG jeszcze spoko, bo jednak wielki świat służy, choćby przeszukiwanie jaskiń jak w Skyrimie. Ale gry FPS z otwartym światem, wypstrykały się z pomysłów bardzo szybko.

30.03.2018 12:07
odpowiedz
6 odpowiedzi
SpecShadow
55
wiZARD of OZ

Mam problemy z drugim balonem - nie potrafię sobie wyobrazić kogoś chwalącego gry liniowe.

30.03.2018 12:17
👍
odpowiedz
darden
18
Pretorianin

nie zgodzę się, nigdy nie lubiłem gier liniowych i ciesze się że teraz powstaje tak dużo sandboxów gry liniowe mnie nudzą i szkoda mi a nie pieniędzy lubię eksplorować

30.03.2018 13:16
😂
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cobrasss
125
Senator

Najwyższy czas robić liniowe sandboxy.

30.03.2018 13:18
odpowiedz
Gorn221
39
Łowca Demonów

KUHHHWA KIEDYŚ TO BYŁO

30.03.2018 13:52
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cziczaki
118
Renifer

Brakuje mi tych metalowych koszyczków na szklanki.

spoiler start

PS. Gimby nie znajo.

spoiler stop

post wyedytowany przez Cziczaki 2018-03-30 13:52:40
30.03.2018 14:03
odpowiedz
1 odpowiedź
Sttarki
14
Generał

Ludziom nigdy się nie dogodzi, taki morał.

30.03.2018 14:25
6
odpowiedz
mateo91g
78
Konsul

Ja nigdy nie narzekałem na liniowe gry - pod wielema względami są one lepsze od sandboxów. Niestety ale te wielkie sandboxy, które ostatnimi czasami są wypuszczane są fabularnie kalekie i miałkie - nawalone tych znaków zapytania na mapie i zadania w stylu - idzi i zabij. Do RPG sandbox pasuje jak ulał, ale najlepsze strzelanki to te dość liniowe, ale nie totalnie liniowe (np. Half-Life 2, Far Cry 1), ewentualnie z otwartym światem ale nie tak wielkim (np. GTA Vice City, Mafia: The city of Lost Heaven).

30.03.2018 14:42
odpowiedz
7 odpowiedzi
k8vt800
64
Pretorianin

Sporo ludzi nadal myli piaskownice z grami z otwartym światem.

30.03.2018 15:32
odpowiedz
ajax34
38
Porucznik

Fabuła moze sobie być miałka via Serious Sam. Sandboxy to szajs.

30.03.2018 16:22
odpowiedz
Rumcykcyk
44
Pan Kopiuj Wklej

Nie ma zachowanych dobrych proporcji. Teraz wychodzą same sandboxy i większości osób to się już przejadło jak dawniej same liniowe. Ale co jak co Prey wyszedł liniowy i był super.

30.03.2018 16:29
👍
odpowiedz
teodric
1
Centurion

Bo niektórzy po prostu uwielbiają narzekać.

30.03.2018 21:45
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Luke_f
1
Junior

Sandbox sandboxowi nierówny. Taki Morrowind może technicznie mocno się zestarzał, ale jednego nie można tej grze odmówić - nie było żadnych znaków zapytania, znajdziek czy znaczników kierujących do celu zadania. Mieliśmy poczucie, że wszystko co znajduje się w świecie gry istnieje, ponieważ jest częścią spójnego świata, a nie kolejnym punktem do zaliczenia dla gracza. A to dawało niesamowitym klimat i immersje, której współczesne sandboxy dziś nie mają.

Lubię pograć w sandboxy np. Ubisoftu, ale ich światy mimo że są piękne, jednocześnie są pustymi skorupami, zwykłymi wydmuszkami bez duszy. Szkoda tylko, że Bethesda pod "światłym" kierownictwem Todda Howarda poszła w kierunku spłycania ich gier, więc na Elder Scrollsy już nie liczę, a szkoda.

btw. Jakby ktoś nie wiedział - Morrowind powstawał przez jeśli dobrze pamiętam aż 7 lat! I to widać w strukturze samego świata, który jest tak naładowany unikalnymi detalami i smaczkami, że sprawia wrażenie "prawdziwego". Pomijam już kwestie tak oryginalnego i bogatego lore, że głowa mała, ale to była w głównej mierze zasługa jednego człowieka, który był prawdziwym pasjonatem - szkoda że później go odsunięto.

Tak więc sentymenty sentymentami, ale prawda jest taka że z powodu postępu rynek gier się zmienił. Tworzenie gier AAA przez profesjonalne studio to dużo większe pieniądze niż kiedyś, a więc też inne zasady gry. A z kolei indyki to troszkę zbyt niska półka, żeby też stworzyć nie wiadomo co (no ciężko by było o takiego Morrowinda).

Jak widzę, że nawet Rockstar spłyca rozgrywkę nowego GTA i pakuje się w tryby Online to mi się robi przykro, bo dla mnie to jest koniec pewnej ery. Porównajcie sobie choćby takie San Andreas z GTA V - gdzie są zróżnicowane szkoły jazdy, misje policji czy straży pożarnej, zbalansowane biznesy z unikalnymi misjami, dziesiątki nieruchomości i garaży do kupienia, długa fabuła? Nawet znajdźki spieprzyli - jakieś mini listy, który za cholerę nie widać z daleka i nie chcę się nawet szukać w porównaniu do graffiti czy zdjęć San Fierro, które wpisywały się w koncept świata? Gdzie są burger kingi, do których można wejść? W GTA V zrobili napady na sklepy i ile jest takich sklepów do których można wejść? 5? W san Andreas miałem ochotę wczuwać się w świat, a w GTA V czułem taką pustkę i sterylność tego świata, mimo że wizualnie był piękny.

I to jest właśnie problem współczesnych gier - bardzo często są piękne, ale pozbawione duszy, bo coś co kiedyś miało więcej przestrzeni na pasję, kreatywność i odrobinę serca - dziś jest już głównie produktem seryjnym wielkich korporacji. 20-osobowy zespół zapaleńców ma elastyczność, które nie mają wielkie korporacje.

Teoretycznie nadal może powstać taki zespół, ale prawda jest taka, że to jest już dla wielu zbyt trudne - bo kiedyś takie gry kupiłoby sporo osób, a dziś? Ile osób będzie chciało grę z grafiką sprzed dekady i starymi, tanimi technologiami? O ile się nie ma naprawdę świetnego pomysłu to ciężko będzie przeżyć i trzeba liczyć na cud, a przecież Ci ludzie chcą zarobić na siebie i swoje rodziny. Dlatego to już nie wróci... Można jedynie liczyć na to, że to co jest teraz w końcu się ludziom znudzi i to wymusi jakieś zmiany na korporacjach robiących gry, ale to wciąż będą korporacyjne dzieła.

31.03.2018 01:23
odpowiedz
radekplug
80
Generał

A może dać gry z ukrytymi zakończeniami jak w Far Cry 4 gdzie się długo poczekało gra sama się kończyła.

31.03.2018 10:58
😂
1
odpowiedz
Janczes
117
You'll never walk alone

ostatnio tez sandboxy mnie męczą.. Chce przejsc gre jak najszybciej i siegac po następną i ostatnio gralem w Dead island i tam mnostwo zadan typu przynies mi szampana, przynies mi zdjecie mojej żony itp... czaicie to? wszedzie lataja zombie, trup na kazdym zakrecie a ja musze biegac po piepszonego szampana!
Dead island bylby fajniejszy jako liniówka chyba

31.03.2018 12:45
1
odpowiedz
yadin
98
Senator

Czy to się ludziom podoba, czy nie, sandboksy będą powstawać coraz częściej. Dlaczego? Ponieważ oferują bardziej nieskrępowaną i mniej oskryptowaną grę niż liniówki. Próbowałem zagrać niedawno w stary "Medal of Honor". Po przejściu pierwszej lokacji pomyślałem sobie: "Ile razy można?". Pustotę gier liniowych pokazuje rozwój serii "Uncharted". Tej grze nie pomogła niezwykła uroda graficzna. Owszem, każdy tytuł triple A świetnie się sprzeda. Tylko po co w kółko strzelać do tak samo ustawionych bootów, tak samo ginących, pojawiających się zawsze w tym samym miejscu? Przestałem nawet z szacunkiem odnosić się do opinii, że "niedługo wrócą dopieszczone do perfekcji gry liniowe".

Inna sprawa, że sandboksy nie są dla każdego, ponieważ nie każdy, kto ma do dyspozycji opcję szybkiej podróży, będzie w nieskończoność zaglądał w każdy kąt na mapie. Dla takich ludzi są gry liniowe i niech się odpieprzą raz na zawsze od gier z otwartym światem. Ich zanudzi na śmierć nawet "Red Dead Redemption", bo przecież przejechać na koniu z Teksasu to Meksyku w 3-4 minuty to udręka. To straszna tortura.

31.03.2018 12:52
odpowiedz
Szaku
118
Szaman

Kurde tak faktycznie jest :D

31.03.2018 13:04
odpowiedz
szejk18
15
Centurion

ja tam od zawsze narzekalem na sandboxy i nigdy nie przestane na nie narzekac :)

31.03.2018 13:58
odpowiedz
Kamilowy
69
Generał

Hmmm ostatnimi laty przeszedłem far cry 4, gta5,wiedzmin 3 I ostatnio dorwałem nowego coda I bardzo dziwnie się grało bez otwartego świata

31.03.2018 14:04
👍
odpowiedz
Sir Xan
81
Senator

Dobre! :D

Nie lubię sandboxy coś na wzór Assassin's Creed i Mass Effect: Andromeda, za to lubię otwarty świat coś na wzór Gothic 1-2 i Kingdom Come. Albo pół-otwarty świat na wzór Deus Ex. To dwie różne rzeczy.

Jeśli będą wpychać nudne questy poboczne, nieciekawe znajdźki i puste lokacji na siłę, to sandbox/otwarty świat nie ma racji bytu i wolę liniowa gra.

post wyedytowany przez Sir Xan 2018-03-31 14:11:57
31.03.2018 14:23
odpowiedz
adam11$13
59
Pokémaniac

Niech piaskownice dalej sobie powstają, ale niech chociaż będą dobre. Lubię robić ciekawe zadania poboczne, zwiedzać bogatą i usianą znajdźkami i innymi wyzwaniami mapę... Ale bez przesady - nie każda gra musi zawierać wpychany na siłę otwarty świat (patrzę na Ciebie Mirrors Edge Catalyst i Homefront: The Revolution).

31.03.2018 14:51
odpowiedz
6 odpowiedzi
boy3
44
Generał

Trzeba wspomnieć, że najlepsze RPG to właśnie liniowe

Baldur Gate 2, czy Planespace torment to potwierdza

Gdy mamy otwarty świat, lokacja ogranicza się do terenów pobocznych, jak w baldur gate1 okolice wrót baldura i lasy obok niego

Natomiast gdy jest gra liniowa, autorzy mogą zaprezentować lokacje bardziej zróżnicowane, otwarte światy w grach single nie mają racji bytu poza wyjątkami, jak GTA czy TES Morrowind, albo Gothic

Jest jeszcze 3 opcja, która te 2 aspekty wyżej łączy w kompromis, nie liniowe lokacje, ale różnorodne, jak Star Wars: Knights of the Old Republic czy Risen 3

Niestety w tym wypadku wątek główny zostaje bardzo spłycony

Jak widać, aby wątek główny był najciekawszy w grach, gra musi być liniowa

post wyedytowany przez boy3 2018-03-31 15:31:34
31.03.2018 19:25
odpowiedz
claudespeed18
131
error

Zawsze lubiłem liniowe gry. Potem również polubiłem sandboxy. Tyle tego, ze jest z czego wybeirać.

31.03.2018 22:04
odpowiedz
Niebieskiej żaby kły
17
Pretorianin

Ha! Z czystym sumieniem mogę dalej biadolić na sandboxy ^_^ Jedyne, jakie mi się podobały, to pokroju NFS U2, gdzie mogłem pojeździć sobie autem po mieście. Cała reszta moich gier to "liniówki", aż miło. I nigdy na nie nie narzekałem. Ale ja to ja, a świat światem :-(

post wyedytowany przez Niebieskiej żaby kły 2018-03-31 22:05:08
02.04.2018 23:24
odpowiedz
laki2217
55
Generał

Prawda jest taka, że obecnie wszystkim się nie dogodzi. Faktem jest to, że gry liniowe mogą byś super jak i sandboxy. Nie ma czegoś takiego, że tylko gry liniowe są zajebiste albo sandboxy i ich pochodne. Gusta ludzi się zmieniają, ale z jednym można się zgodzić :"Gra może być bardzo dobra, ale zwyczajnie słaba". Weźcie też pod uwagę, że nie wszyscy mają tak majętne portfele by kupować każdą grę, która wyjdzie. Nie każdy ma też tyle czasu by grę od razu przejść. Każdy teraz może znaleźć coś dla siebie i po prostu w to grać. To jest właśnie wolny wybór. Nie jesteśmy ograniczani tylko do liniowych gier, RPG, FPS itp. Bioshock 2 przeszedłem całego, ale Prey nie dałem rady.

Problem jest natomiast inny: Jak gra się dobrze sprzedaje to żadna firma nie zabije kury znoszącej złote jaja. Każda firma ma sztab ludzi, którzy chcą zarobić. Mają rodziny na utrzymaniu. To nie są dawne czasy, gdzie grę robiło kilka/kilkanaście osób. Teraz tyle ludzi robi grę typu AAA, że firma nie możne pozwolić sobie na gigantyczną klapę. Nigdy nie wiesz jak przyjmie się gra z rewolucyjną mechaniką. Co z tego, że "gracze" będą ją wychwalać jak zwykli ludzie jej nie kupią i gra stanie się ciekawostką z olbrzymią stratą finansową? Gra musi się spłacić a nigdy nie wiesz jaki będzie efekt końcowy dla reszt społeczeństwa. Dla ciebie może być majstersztykiem a dla drugiego zwykłą grą.

Śmiałem się jak pogrywałem sobie w "mad games tycoon". Zamiast ryzykować, człowiek próbował stworzyć kolejną część znanej już marki w późniejszych etapach gry.

Boli mnie jedna rzecz: Spłycanie uniwersów w których toczy się akcja gry. Przykładem jest tutaj Fallout 1 i 2 a reszta części. Pierwsze części brutalne a reszta zrobiona tak by jak najlepiej się sprzedać.

Wkurza mnie jedna rzecz: Niektórzy ostro narzekają na sandboxy. Mówią, że nikt nie lubi sandboxów, ale usilnie próbują mówić to wszystkim to jest moim zdaniem nie na miejscu. Mam wrażenie, że ta strona stała się trochę "rakowiskiem", gdzie odmienna opinia jest uznawana za złą od przyjętej z góry normy. Ciężko normalnie podyskutować, gdyż od razu człowiek zostanie zjechany.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze