Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 23 stycznia 2023, 12:00

autor: Kamil "KSulej" Sulej

Steam Deck już nie wyrabia, sprzęt ledwo radzi sobie z nowymi grami

Wiele osób chwali Steam Decka za świetną wydajność w „kieszonkowym” rozmiarze, jednak ostatnie testy przeprowadzone na urządzeniu Valve pokazują, że przyszłość może być dla niego trudna.

Źródło fot. Unsplash | Edgar Almeida
i

Czy Steam Deck dysponuje odpowiednią mocą, by odpalać najnowsze tytuły? Odpowiedzi na to pytanie szuka zapewne wielu graczy. Stosowne testy przeprowadził niedawno Oliver Mackenzie z Digital Foundry. Postanowił on odpalić na „kieszonkowym” PC topowe gry AAA wydane w ostatnim czasie. Priorytetem było uzyskanie 30 klatek na sekundę w szczególnie wymagających tytułach, np. A Plague Tale: Requiem, The Callisto Protocol czy Need For Speed Unbound.

Dla przypomnienia – Steam Deck na papierze nie imponuje mocą obliczeniową. Zbudowany jest w oparciu o czterordzeniowy, ośmiowątkowy procesor Zen 2, rozpędzający się do 3,5 GHz, połączony z iGPU RDNA 2 z ośmioma jednostkami CU o zegarze do 1,6 GHz w trybie boost. Pomimo tego urządzenie sprzedaje się naprawdę nieźle, a jego posiadacze zachwycają się możliwościami przenośnego sprzętu od Valve.

No tak średnio bym powiedział

Tym słynnym w polskim Internecie cytatem można chyba podsumować test właściwie wszystkich gier w zestawieniu.

The Callisto Protocol postawiło poprzeczkę wyjątkowo wysoko. Wybranie mieszanki ustawień niskich i średnich zapewniło na Steam Decku przyzwoitą jakość obrazu, plasującą oprawę graficzną gdzieś pomiędzy konsolami poprzedniej i obecnej generacji. Przenośny pecet starał się trzymać 30 fps-ów, jednak z powodu nie najszybszego procesora wyraźnie widoczne były spadki nawet do 20 klatek na sekundę. Rozgrywka na Decku może być więc problematyczna.

Zaskakująco dobrze poradziło sobie na Decku świeżutkie Need For Speed Unbound. Ustawienia średnie w rozdzielczości 720p dają możliwość względnie wygodnej rozgrywki w 30 fps. Żeby nie było za dobrze, to raz na jakiś czas (choć naprawdę rzadko) natkniecie się na podobny problem, co w przypadku Callisto – spadki płynności z winy CPU.

A Plague Tale: Requiem wycisnęło z niewielkiej konsoli wszystkie soki. W tym przypadku konieczne było posiłkowanie się technologią skalowania rozdzielczości w trybie wydajności oraz ustawieniami niskimi, z wyjątkiem tekstur, które były na poziomie średnim. Okazało się, że poza drobnymi spadkami klatek w wymagających obszarach daje to stabilne 30 fps, choć rozdzielczość może niektórych kłuć w oczy.

Prawdopodobnie najgorzej wypadło na Decku niesławne Gotham Knights, które nawet na mocnych pecetach łapało zadyszkę. Kiepska optymalizacja gry o przyjaciołach Batmana połączona z niezbyt mocnym procesorem Steam Decka dały koszmarne rezultaty w otwartym świecie – gra działała tam mniej więcej w „kinowych” 24 fps-ach. Zupełnie inaczej wyglądało to w zamkniętych obszarach – tam 30 fps trzymało się solidnie, nawet w natywnej rozdzielczości urządzenia.

Honor Steam Decka ratował Wiedźmin 3: Edycja Kompletna. Przy użyciu miksu średnich i wysokich ustawień graficznych, do tego przy natywnej rozdzielczości (800p), gra trzymała się twardo 30 fps przez prawie całą rozgrywkę.

Uncharted 4 dostarczyło najlepszych wrażeń ze wszystkich testowanych gier, w zasadzie bez spadków poniżej 30 klatek. To wszystko osiągnięto używając średnich ustawień oraz upscalera FSR 2 w trybie jakości. Warto pamiętać, że to jednak tytuł liczący sobie już 7 lat, a dopiero w zeszłym roku trafił na PC.

Steam Deck już nie wyrabia, sprzęt ledwo radzi sobie z nowymi grami - ilustracja #1
Źródło: Youtube - Digital Foundry

Ograniczenia

Test wypadł dość niejednoznacznie, ale ewidentnie obnażył ograniczenia sprzętowe urządzenia Valve, w szczególności dość słaby procesor. Używanie skalera rozdzielczości nic nie da w przypadku, gdy jesteście ograniczani przez CPU. Skromna liczba rdzeni powoduje najwięcej problemów w grach z dużym, otwartym światem. Problemem jest wtedy nawet utrzymanie stałych 30 fps.

Trzeba jednak oddać Steam Deckowi, że w większości udaje mu się zapewnić odpowiedni poziom rozgrywki w tytułach, w których teoretycznie nie powinien tego zrobić. Na razie takich przypadków. jak Gotham Knights, jest względnie niewiele.

Wynik testu może jednak pokazywać, że pierwsza konsola Valve nie będzie idealnym sprzętem do gry w nowe tytuły w następnych latach. Dodatkowo firma nie jest szczególnie zainteresowana znaczną poprawą wydajności w next-genowym Steam Decku. Nowsze silniki graficzne i rezygnacja z konsol poprzedniej generacji mogą stanowić poważny problem dla będącej dopiero niecały rok na rynku platformy. No chyba, że deweloperzy zaczną optymalizować swoje gry pod ciągle rosnącą społeczność „deckowców”.

Steam Deck już nie wyrabia, sprzęt ledwo radzi sobie z nowymi grami - ilustracja #2

Zapraszamy Was na nasz nowy kanał na YouTubetvtech, który jest poświęcony zagadnieniom związanym z nowymi technologiami. Znajdziecie tam liczne porady dotyczące problemów z komputerami, konsolami, smartfonami i sprzętem dla graczy.