Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 28 października 2022, 13:27

Ten kabel ma uratować UE. Jest jednak problem

Grecja planuje wybudować podmorski kabel elektryczny, łączący ją z Egiptem. Inwestycja ma pozwolić na międzykontynentalny eksport energii.

Źrodło fot. Ulleo/Pixabay
i

Ostatnie czasy zmusiły Europę do zrewidowania swoich priorytetów energetycznych. Wojna na Ukrainie poskutkowała nałożeniem szerokich sankcji na Rosję, a w szczególności na import paliw z tego kraju. Warto wiedzieć, że spora część europejskiej energii produkowana było przy użyciu surowców importowanych z Rosji.

Obecne stanowisko Parlamentu Europejskiego jest jasne – Europa musi stać się bardziej niezależna energetycznie. Dywersyfikacja źródeł energii to zarówno rozbudowa wewnętrznych sposobów jej produkcji, jak i poszukiwanie nowych dostawców poza Europą.

Ten kabel ma uratować UE. Jest jednak problem - ilustracja #1
Europa stopniowo odchodzi od stosowania paliw kopalnych. Źródło: Etienne Girardet / Unsplash

Ciekawy pomysł na pozyskanie nowego źródła energii ma Grecja. Państwo to przymierza się do realizacji jednego z największych projektów w swojej historii. Przedsięwzięcie nazywa się GREGY i zakłada transport sporej ilości energii z Egiptu. Energia ta ma być produkowana ze źródeł odnawialnych, więc inicjatywa ma znaczenie także ekologiczne.

Kabel z Egiptu do Grecji

Wszyscy, którzy uważali na geografii zapewne zorientują się, że Grecja ma nieco nie po drodze z Egiptem. A dokładniej nie po utwardzonej drodze ponieważ pomiędzy nimi leży Morze Śródziemne. Grecy mają jednak pomysł na rozwiązanie tego problemu – chcą położyć na dnie morza kabel elektryczny.

Połączenie ma zostać ustanowione pomiędzy Attyką w Grecji a Sidi Barrani w Egipcie. Kabel musi po drodze ominąć Kretę, a jego długość będzie wynosić 1373 kilometry. Szacuje się, że budowa całej struktury pochłonie 3,5 miliarda euro. Unia Europejska jest tym projektem zainteresowana, ponieważ może on przynieść korzyści nie tylko dla Grecji.

Ten kabel ma uratować UE. Jest jednak problem - ilustracja #2
Projektowane połączenie energetyczne GREGY między Egiptem a Grecją. Źródło: Euronews

Choć Egipt posiada niezbyt duży udział źródeł odnawialnych w miksie energetycznym – ok. 20%, do zasilania łącza ma być wykorzystania energia z farm wiatrowych i słonecznych. Władze chcą zwiększyć ten parametr do 42% w 2035 roku, głównie przez budowę kolejnych elektrowni fotowoltaicznych i wiatrowych. Egipt ma doskonałą lokalizację do wykorzystania takich technologii – przez większość roku jest ciepło i dużo słońca, a w rejonach nadbrzeżnych kanału Sueskiego wieją silne wiatry.

Czy jednak faktycznie podmorski kabel może być odpowiedzią na wszelkie problemy energetyczne Europy? Niestety nie, przepustowość energetyczna tego kabla ma wynosić 3 GW (3000 MW). Tyle mocy maksymalnie może on przesłać na drugi brzeg Morza Śródziemnego. Dzięki temu można zasilić ok. 450 tys. gospodarstw domowych.

To zdecydowanie zbyt mało, by zażegnać kryzys energetyczny, ale może stanowić jedną z wielu małych cegiełek budujących niezależność energetyczną Europy. To jeden krok, ale zdecydowany i we właściwym kierunku. Potrzebujemy takich inwestycji, dalszego rozwoju OZE, ale także ponownego uruchomienia niepotrzebnie wygaszonych elektrowni jądrowych.

Atom, morskie farmy wiatrowe i wodór

Reaktywacja wyłączonych elektrowni jądrowych, które mają jeszcze przed sobą lata pracy – to powinien być jeden z najważniejszych punktów transformacji energetycznej Europy. Choć wiele osób upatruje w tej technologii głównie zagrożeń i problemów, jej wydajność obecnie praktycznie nie ma sobie równych.

Wykorzystanie źródeł odnawialnych ma spore znaczenie, lecz zarówno wiatraki jak i panele fotowoltaiczne mają swoje słabe strony. Wspólną dla nich jest niska wydajność, każda turbina wiatrowa potrzebuje trochę miejsca wokół siebie, by nie zakłócać działania pozostałych. Moce osiągane przez nie liczone są na ogół w megawatach (dla porównania – moc reaktorów jądrowych łatwiej podawać w gigawatach).

Dlatego lepszym pomysłem wydaje się budowanie morskich farm wiatrowych. Nie zajmują one gruntu, a mają lepsze warunki pracy od farm naziemnych. Nad wodą wieją mocniejsze i bardziej długotrwałe wiatry, rzadsze są okresy ciszy, gdy turbiny nie pracują. Drobnym minusem jest bardziej wymagające środowisko pracy (słona woda), przez co konieczne jest lepsze zabezpieczenie urządzeń.

Ten kabel ma uratować UE. Jest jednak problem - ilustracja #3
Morska farma wiatrowa. Źródło: Nicholas Doherty / Unsplash

Najwięcej takich farm powstaje w Europie na terenie Morza Północnego, na wschód od wybrzeży Wielkiej Brytanii i na zachód od Danii. W ich budowie uczestniczą cztery państwa: Niemcy, Belgia, Holandia i Dania. Najdalej do 2050 roku chcą uzyskać 150 gigawatów zainstalowanej mocy produkowanej przez morskie farmy wiatrowe.

To może wystarczyć do zasilania nawet 230 milionów europejskich domów. Część z tej energii ma być przeznaczona do produkcji tzw. zielonego wodoru. Gaz ten może napędzać pojazdy, a nawet ogrzewać domy, zastępując wykorzystywany w tym celu gaz ziemny. Trwają już testy systemów ogrzewania opartych na wodorze. Choć tutaj część specjalistów wyraża się sceptycznie, podkreślając małą wydajność energetyczną takiego przedsięwzięcia.

Rozwój technologiczny powinien pozwolić nam przetrwać kryzys energetyczny wywołany głównie przez wojnę na Ukrainie i postępowanie Rosji. Jest to także nauczka dla władz Europy – nie można się uzależniać od jednego państwa w imporcie tak ważnych surowców. Nawet jeśli te surowce są bardzo tanie, paradoksalnie tym bardziej powinno to wzbudzać podejrzenia.

Ten kabel ma uratować UE. Jest jednak problem - ilustracja #4

Zapraszamy Was na nasz nowy kanał na YouTubetvtech, który jest poświęcony zagadnieniom związanym z nowymi technologiami. Znajdziecie tam liczne porady dotyczące problemów z komputerami, konsolami, smartfonami i sprzętem dla graczy.

Arkadiusz Strzała

Arkadiusz Strzała

Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od własnego bloga i jednego z wczesnych forum (stworzonego jeszcze w technologii WAP). Z wykształcenia jest elektrotechnikiem, posiada zamiłowanie do technologii, konstruowania różnych rzeczy i rzecz jasna – grania w gry komputerowe. Obecnie na GOL-u jest newsmanem i autorem publicystyki, a współpracę z serwisem rozpoczął w kwietniu 2020 roku. Specjalizuje się w tekstach o energetyce i kosmosie. Nie stroni jednak od tematów luźniejszych lub z innych dziedzin. Uwielbia oglądać filmy science fiction i motoryzacyjne vlogi na YouTube. Gry uruchamia głównie na komputerze PC, aczkolwiek posiada krótki staż konsolowy. Preferuje strategie czasu rzeczywistego, FPS-y i wszelkie symulatory.

więcej