Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 25 stycznia 2022, 15:20

Teleskop Jamesa Webba dotarł na swoje miejsce i będzie odkrywał nowe światy

Teleskop Jamesa Webba (JWST) dotarł do celu – osiągnął punkt L2, gdzie rozpocznie swoją pracę. Urządzenie pracujące w podczerwieni zapewni ludzkości najlepsze jak dotąd możliwości obserwacji wszechświata.

W SKRÓCIE:
  • w pełni rozłożony teleskop Jamesa Webba osiągnął miejsce docelowe, czyli punkt L2.

Teleskop Jamesa Webba dotarł wreszcie na swoją pozycję obserwacyjną L2. Ważące 6,5 tony i kosztujące 8,7 miliarda dolarów (to szacunkowy koszt całego projektu) urządzenie zostało wyniesione w przestrzeń kosmiczną 25 grudnia 2021 roku. JWST (James Webb Space Telescope) rozpoczął wtedy podróż przez ponad milion kilometrów pustki, w trakcie wykonując wiele kluczowych operacji rozkładania poszczególnych elementów teleskopu.

Miejsce, które zostało wybrane, by zajrzeć do innych galaktyk, to tzw. punkt libracyjny lub punkt Lagrange’a. W nim siły grawitacyjne i odśrodkowe wynikające z ruchów orbitalnych Słońca i Ziemi równoważą się. W układzie tych dwóch ciał występuje pięć takich punktów, gdzie trzeci obiekt o pomijalnej masie może utrzymać swoją pozycję względem dwóch pozostałych. Najbliższe Ziemi są dwa, pomiędzy naszą gwiazdą a planetą, jak i „niedaleko” za nią. Używam cudzysłowu, gdyż odległość, o jakiej piszę, to ok. 1,5 miliona kilometrów.

James Edwin Webb

Nieżyjący już (zmarł 27 marca 1992 roku) drugi administrator NASA, piastujący stanowisko od 14 lutego 1961 do 7 października 1968 r.. Odpowiadał m.in. za realizację programów Apollo. Teleskop JWST nazwany został jego imieniem i nazwiskiem.

Miejsce dalej od Słońca (punkt L2) zostało wybrane, gdyż zapewnia lepsze możliwości obserwacji dalekich układów w spektrum podczerwieni. Aby promieniowanie własne nie zakłócało odbioru, teleskop będzie pracował w niskiej temperaturze, poniżej -200 stopni Celsjusza (50 Kelwinów). Dla takich warunków sama odległość nie wystarczy, urządzenie musiało dodatkowo osłonić się przed wpływem Słońca.

Teleskop Jamesa Webba dotarł na swoje miejsce i będzie odkrywał nowe światy - ilustracja #1
Trasa i orbita JWST wokół punktu L2. Źródło: NASA.

JWST ma specjalną osłonę złożoną z pięciu warstw. Są one tak ustawione, by światło słoneczne oświetlało tylko pierwszą i kawałek drugiej, zwierciadło zaś może widzieć tylko piątą i ewentualnie kawałek czwartej. Pomiędzy nimi znajduje się próżnia (wiadomo, kosmos). Układ optyczny teleskopu składa się z czterech zwierciadeł, a główne z 18 sześciokątnych elementów wykonanych z berylu pokrytego złotem. Optyka została tak zaprojektowana, by wyeliminować aberrację sferyczną, komatyczną, astygmatyzm i krzywiznę pola.

Dla fanów astronautyki – prom kosmiczny wraz z teleskopem Hubble’a wykonane z LEGO:

Wszystkie elementy teleskopu zostały przygotowane do pracy w niskich temperaturach i pod ich wpływem mogą zmienić rozmiar o zaledwie kilka nm. Energię elektryczną czerpie on z paneli słonecznych, a napęd zapewniają silniki rakietowe. JWST ma możliwość aktywnego ruchu, gdyż w rzeczywistości nie jest „nieruchomy” w punkcie L2, a porusza się po pseudoorbicie wokół niego.

Taki zabieg jest konieczny, by cień Ziemi nie zakłócał pracy jego baterii słonecznych. Jednak powoduje to, że co kilkadziesiąt dni teleskop będzie wymagał korekty kursu. Zapas paliwa ma pozwolić mu na 10 do 20 lat pracy. Potem JWST niestety zdryfuje dalej w kosmos i jego misja się zakończy. Choć eksperci oceniają, że wyniesienie rakietą Ariane 5 było na tyle udane i precyzyjne, że czas ten może się wydłużyć.

Teleskop Jamesa Webba dotarł na swoje miejsce i będzie odkrywał nowe światy - ilustracja #2

Zapraszamy Was na nasz kanał na YouTube – GRYOnline Technologie, który jest poświęcony zagadnieniom związanym z nowymi technologiami. Znajdziecie tam liczne porady dotyczące problemów z komputerami, konsolami, smartfonami i sprzętem dla graczy.