Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikAkcjiPC
Okładka Comar Barbarian (PC)

Comar Barbarian PC

Gra przeznaczona głownie dla najmłodszych graczy, łącząca w sobie elementy przygodowe z elementami akcji. Posiada nieliniową fabułę, sporą liczbę wciągających etapów, bajecznie kolorową grafikę oraz dużą dawkę humoru.

Akcji | TPP

PC Windows
Okładka Comar Barbarian (PC)

Polskie napisy i dialogi

data premiery gry w wersji PC:

21grudnia2001

21grudnia2001

pudełko PL

Dawno, dawno temu na tajemniczej i dzikiej zielonej wyspie żyły dwa plemiona - Mrówdercy i Mrówkodziady. Od niepamiętnych czasów prowadzili między sobą walki o terytorium, żywność i skarby. Jednak w miarę upływu lat wszystko zaczęło się zmieniać, Mrówkodziady stawały się silniejsze, większe, odporniejsze, żyły średnio około 1000 lat, a Mrówdercy mimo iż byli liczniejsi nie mogli dać rady niezniszczalnym Mrówkodziadom. W obliczu przegranej Mrówdercy postanowili sprowadzić z Zewnętrznych Krain 12 Złych Magów. Walka między Mrówkodziadami a Magami trwała wiele dni i nocy. Ostatecznie zwyciężyli Magowie, pokonanych uwięzili w Wulkanicznej Wieży.

Zieloną wyspą zaczęli rządzić Mrówdercy, teraz mieli pożywienie, tereny i bogactwa tylko dla siebie. Mijały lata a wraz z nimi kończyło się pożywienie, wyspa nie mogła nakarmić wiecznie zżerających bujną niegdyś roślinność Mrówderców. Postanowili oni opuścić wyspę która z czasem opustoszała. Pozostały na niej jedynie uwięzione czarodziejskimi sztuczkami Mrówkodziady. Minęło 888 lat, przyroda powróciła do swej świetności, pojawiła się niezliczona ilość gatunków roślin. Na wyspę przybyły dwa plemiona - Żółwiaki i Ślimanczeros. Na podobieństwo swych poprzedników również toczyli spory, jednak ich przyczyną była Xięga Czarów. Stanowiła ona niegdyś własność jednego z 12 Złych Magów.

Podczas boju Xięga zaginęła w górskiej przełęczy, a po kilkuset latach przypadkiem odnaleźli ją dwaj przyjaciele Roch-Żółwiak i Mario-Ślimanczeros. Zdobycz doprowadziła do bójki. Zwyciężył Roch. Pobity Mario po powrocie do domu opowiedział o całym zajściu swojemu ojcu (Miętkiemu Rafałowi) wodzowi plemienia. Wściekły przywódca postanowił zdobyć Xięge Czarów. Zwołał naradę i wyruszył ze swoją armią przeciwko Żółwiakom. Rozpoczęła się wojna, która trwała wiele, wiele lat, aż pewnego dnia na wyspie pojawili się Mrówdercy.

Powrócili do swojej ojczyzny i zaczęli niszczyć, palić i grabić. Ślimanczeros i Żółwiaki zjednoczyli się przeciwko wrogowi by wspólnie bronić wyspy przed zniszczeniem. Niestety osłabieni wcześniejszymi potyczkami po kilku tygodniach zostali zmuszeni do wycofania się w głąb wyspy. Sprzymierzone wojska schroniły się w prastarym zamku wybudowanym na wodach przepastnego jeziora. Wyspą targała wojenna zawierucha. Na wieść o tym z najróżniejszych zakątków świata przybyli piraci, łowcy nagród, handlarze niewolników, złodzieje i mordercy. Na domiar złego zginęła Xięga Czarów. Pewnego dnia do wodnego zamku dotarł Siobo-Ślimanczeros by opowiedzieć królowi całą historię.

Comar Barbarian to gra przeznaczona głownie dla najmłodszych graczy, łącząca w sobie elementy przygodowe z elementami akcji. Posiada nieliniową fabułę. Daje ona graczowi dowolność prowadzenia bohatera poprzez kolejne epizody i etapy, których spora liczba z pewnością będzie dla każdego satysfakcjonująca. Ponadto twórcy wyposażyli ją w bardzo dobrej jakości, bajecznie kolorową grafikę (ręcznie rysowane tła), która jest jej niewątpliwym atutem oraz dużą dawkę humoru.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Nośnik: 1 CD

Ocena gry 6.63 / 10 na podstawie 102 ocen czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 59 PLN

Gry podobne do Comar Barbarian

Wymagania wiekowe Comar Barbarian

odpowiednia dla każdego wieku

Wymagania sprzętowe Comar Barbarian

PC Windows

Rekomendowane: Pentium 233MHz, 64MB RAM

Comar Barbarian - recenzja gry

Recenzja 23 stycznia 2002, 10:41

Znacznie lepiej od fabuły „Comara” prezentują się stawiane przezeń dzieciom problemy. Te siłą rzeczy dzielą się na dwa rodzaje: zręcznościowe oraz logiczne. Pierwsze specjalnego omówienia nie wymagają ponad stwierdzenie, że dla każdego dziesięciolatka powinny się okazać niewielkie, a nawet gdyby, to pozostaje do wyboru łatwiejszy poziom trudności. Prawdę powiedziawszy nie raz odczułem na własnej skórze ogólnie znane prawo wapnienia, które głosi, że dzieci są sprawniejsze. Drugie stawiane przed graczem zadania, te wymagające pomyślunku, mają się nieźle, gdyż są zróżnicowane, a ponadto bywa, że w miły sposób integrują się z przygodowym charakterem „Comara”. Koniec końców każdy dzieciak lubi dostać do ręki mocno tajemniczą kartkę, zawierającą równie sekretną informację, a wszystko po to, by samemu dociec, gdzie jakie ukryte przejście ona otwiera. Aby rozwiązywanie napotkanych problemów umilić, twórcy gry postarali się o wygodny w użyciu mechanizm naprowadzania gracza na trop istotnych elementów, ponad którymi pojawia się wskazująca je ręka, gdy tylko się do nich zbliżyć. Inna rzecz, że grając w „Comara” przydarzyły mi się zaklopki, przez które przebrnięcie wymaga znacznie większej cierpliwości niż ta, którą ja dysponuję. No, ale „Comar Barbarian” nie jest grą dla starych koni, było nie było, i wierzę, że dzieci potrafią szukać ukrytego przejścia ze znacznie większą determinacją.