Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Sandro_de_Vega ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

28.01.2020 11:34

Gorgor nie pamiętam dokładnie, ale jestem prawie pewien, że wiadomość o tym, że metro wyjdzie na epicu, a nie na steamie wyszła niecały miesiąc przed faktem. Albo coś koło miesiąca. O epic game storu głośniej się zrobiło pod koniec grudnia(bo wcześniej ludzie nie grający w fortnite nie wiedzieli o istnieniu tego), a metro wyszło w połowie lutego.

post wyedytowany przez Sandro_de_Vega 2020-01-28 11:35:09
28.01.2020 11:30

Dawno nie odpalałem nic na epicu, ale wam przypomnę, że nie dalej jak kilka miesięcy temu bez internetu nie dało się włączyć żadnej gry na epicu. Łącznie z single playerowymi.

28.01.2020 11:25

Ziomek nie chrzań. Z jakieś 70-80% gier, które dawał Epic były albo stare np meat boy. Albo gdzieś były kiedyś za darmo, albo były w humble bundle. Albo były to niszowe indyki na miarę gier na rpg makerze. Gry, które były wyjątkami od tej reguły można zliczyć na palcach(i to wliczając te mega "promocje" z okresu świątecznego).

Wyjątkiem był batman akham knight. Bo reszta batmanów zalicza się do powyższych grup. Oraz subnautica, ale to był przekręt/reklama. Gra była ogrywana od early accesa. I w pewnym momencie znał ją już każdy. Każdy ytuber ją ograł. Każdy tą grę widział w całości, albo sam ograł. Premiera już miała dawno swoje miejsce. I koniec. A że twórcy pracowali nad następną częścią to oddanie tego za darmo(za hajs epica) było dobrą reklamą dla nowego projektu.

Co do promocji epica. Nie przypominam sobie by epic jakoś niesamowite promocje robił. Na miarę utartych promocyjnych steamowych akcji. Steam też nic nie robił bo jest molochem, który się nie musi przejmować komarami. A ten komar nie robił żadnych mega promocji ponieważ nigdy nie był konkurencją dla konsumentów. Był konkurencją w oczach developerów. Bo niższa marża i łapówka na start była wystarczająco kusząca.

Moderacja: Użytkownik Forum zobowiązany jest do unikania używania wulgaryzmów, także w postaci skrótów: §2 podpunkt 2b Regulaminu Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2

post wyedytowany przez Admina 2020-01-28 11:37:04
28.01.2020 11:15

ZWIERZ z Wież Tak ziomuś. Wydawanie 700zł by kupić grę za 4 złote na chwilę to dużo.

14.01.2020 10:15

Ziomuś, ale tu chodzi o przyjaciół, a nie randomowych graczy. Ja np nie znam adresów moich dwóch BFF z sieci. Ale wystarczy, że spojrzę na jakąś paczkę/list od nich, albo sam sprawdzę gdzie takowe wysyłałem.

08.01.2020 11:18

Znasz taką śmieszną hihi zasadę? Jak nie masz nic do powiedzenia to nie mów? Według ciebie jak ktoś coś chce zobaczyć to musi do tego podchodzić bezkrytycznie? Czy może twoje "kto was zmusza oglądać" zakłada, że trzeba coś obejrzeć, a potem nikt cię nie zmusza być to oglądał w kółko?

Tak czy inaczej. Zanim zrobisz spam to zastanów się czy nie ma jakichś bardziej wartościowych rzeczy jakie mógłbyś zrobić w życiu? Np usunąć konto na gryonline.

08.01.2020 11:16

Ah to czytanie ze zrozumieniem. Nie ma tu porównań gry z serialem. Jest tu porównanie co jest wierniejsze książkom. Serial porównywany do książki. Gra porównywana do książki. Jest wielokrotnie zaznaczone, że gry dzieją się po książkach. Napisałeś taki długi koment tylko by pokazać, że nie rozumiesz co przeczytałeś.
Przy okazji "gry to już 3 część, a serial dopiero zaczyna". Tylko, że Ciri i Yen pokazały się dopiero w 3 części. I wcale nie miały więcej czasu antenowego niż te z serialu bo w grach były postaciami pobocznymi. A w serialu o zgrozo GŁÓWNYMI. Więc ich ekspozycja powinna być najważniejsza.

02.01.2020 12:13

cudak82 ziomek twój argument jest tak bardzo inwalidą, że może się starać o rentę. To, że świat jest fantasy nie znaczy, że może zesrać się na logikę i wiarygodność. Według ciebie teleportujący się po całym kontynencie bohaterowie gota w ostatnim sezonie są ok ponieważ to fantasy? A jak Geralt w serialu netflixa zabije Vilgefortza bijudamą to powiesz, że to logiczne bo fantasy?

wygwozdek nie wiem jak w D&D bo się nie znam, ale tesie nie ma CZARNYCH elfów. Różnokolorowość elfów zależy od ich genezy, a nie miejsca zamieszkania.

31.12.2019 01:21

AccKid ziomuś... pojedynczy ludzie czy rodziny nie migrowały w czasach około średniowiecznych. Pojedyncze czarne osoby tu i tam nie są realne. A tym bardziej jeśli chodzi o elfy... Właściwie jedynie do driad nie można się przywalić bo one się rozmnażają z przypadkowymi typami znalezionymi na skraju lasu. Ale to też musiałoby być wynikiem jakiegoś skrajnie dziwnego spotkania z randomowych Zerikańczykiem bo jedynymi Czarnymi po tej stronie gór sinych są Nilfgardczycy. Bo nie mieliby skąd indziej się wziąć.

31.12.2019 01:17

Polecam ci obejrzeć ten serial jeszcze raz. Tym razem jako dorosły człowiek. Ja spróbowałem i pożałowałem. Nie chodzi o to, że wieje tandetą. Nie pamiętałem, że Xena była tak głupia jak przysłowiowa blondynka.

31.12.2019 01:11

Olekrek cóż osobiście uważam, że ładunek emocjonalnu w wilczej zamieci jest mocniejszy niż w dej grosz wiedźminowi, on bije potwory, raz mi złamali nos, a on ratuje świat.
Ale głównym problemem w wzięciu jakoś bardziej emocjonalnie tej podświewujki jest to, że śpiewa ją błazen. Netflix zmienił zawód Jaskra z barda na błazna. Mnie to trochę bawiło bo znam Jaskra bardzo dobrze. Ale np moja matka, która go nie zna stwierdziła, że to i lepiej byłoby bez niego. I jeszcze stwierdziła, że piosenka jest ok, ale nie da się jej słuchać gdy śpiewa ją ten piszczący .

Moderacja: Użytkownik Forum zobowiązany jest do unikania używania wulgaryzmów, także w postaci skrótów: §2 podpunkt 2b Regulaminu Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2

post wyedytowany przez Admina 2019-12-31 07:51:29
27.12.2019 10:38

Fear87 Jeśli kiedykolwiek najdzie cię na napisanie jakiegoś scenariusza/opowiadania science fiction/fantasy to... nie rób tego. Bo widocznie nie masz na ten temat zielonego pojęcia.

Wiesz jakie jest dobre fantasy? WIARYGODNE. A żeby coś było wiarygodne to musi być logiczne.
Dlatego w wielu si-fi masz pseudonaukowe wyjaśnienia pewnych technologii i zjawisk. Nie muszą one mieć faktycznego sensu, ale mają brzmieć wiarygodnie i logicznie.

I dlatego np czarna pantera to najgorszy film MCU. Bo nie ma w nim za grosz logiki.

19.12.2019 20:13
1
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Mam wrażenie, że gdyby usta nie były tak wyraźne to ten film byłby co najmniej o połowę mniej obrzydliwy.

28.11.2019 15:36

Zajmij się swoim życiem, a nie tym co nie pasuje innym.

26.11.2019 12:56
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Zabawnie wygląda to zestawienie. Żeby przeczytać spis dobrych darmowych programów... muszę zapłacić. XD

18.11.2019 22:18

Ziomuś za***ście podoba mi się ten fragment. "mało kto ryzykowałby wyalienowanie z grona znajomych-graczy którzy raczej gustują w samograjach typu Diablo3 i 4"

Jak wygląda zbieranie ekipy do grania w poe? "Hej ziomki jest taki fajny H&S zagramy? Pewnie."
Jak wyglądać będzie zbieranie ekipy do grania w diablo 4? "Hej ziomki może diablo 4 będzie w końcu tym na co czekamy od 20 lat, zagramy? Pewnie, a masz na zbyciu 600zł żeby nam wszystkim kupić egzemplarz?"

Tam gdzie GGG robi darmowe rozszerzenie rozmiaru drugiej gry tam blizz wypuszcza kolejną grę rozdrabniając własnych graczy za pewnie kolejną bajońską sumę i kontent oparty na dodatkach, które też będą kosztować min połowę tego co gra.

29.10.2019 12:58
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Ja mam świetny pomysł na to co Todd mógłby jeszcze dodać by fani pokochali ten tytuł. Niech klienci vip mają wyłączoną funkcję zaczepki. W sensie niech ich pierwsze ataki zadają pełny dmg, a nie minimalny.

13.10.2019 16:21

Skąd niby wiesz o jakimś zaskoczeniu? Jedyne co wiemy o jego reakcji to, że się nie zgadza z zagraniem blizzarda, ale je szanuje.

13.10.2019 16:19
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Dla tych, którzy uważają, że sztucznie to brzmi. No tak. Brzmi jakby to ktoś napisał, żeby znowu nie odyebać jakiejś głupoty. Zazwyczaj jak się coś mówi/pisze oficjalnego to się to coś wcześniej przygotowuje.

30.09.2019 09:33

@buk2017
Zagraj sobie w warframe. Większość kontentu można tam zrobić solo. Jedynie na misjach przejęcia przydaje się przynajmniej 1 dodatkowa osoba bo trzeba przejąć i pilnować 4 punktów na mapie. Ale to nawet randomy z matchmakingu są w stanie ogarnąć. W porównaniu z tym rajdem dreptania(bo nie można nazwać tego co te postacie robią na tej bieżni "bieganiem" w porównaniu do tego jak wygląda bieg w warframe) nie ma żadnych skomplikowanych rzeczy. Z tych wymagających odrobinę więcej myślenia i zręczności to:
Misje inflitracji polegające na dotarciu do 3 specjalnych pokoi, które są swoistymi zagadkami polegającymi na unikaniu laserowych siatek, kamer i strażników celem dotarcia do konsoli i zhakowania z niej danych. Pokoi jest niewiele, ale układ ułatwień zmienia się wraz z wyższymi tierami. Np Na merkurym siatka laserowa w bardzo newralgicznym miejscu będzie wyłączona co ułatwi dotarcie do celu. A na Sednie nie będzie więc będziesz się musiał manewrować między mobilnymi kamerami.
Najbardziej skomplikowana infiltracja jest na Lua. Bo tam trzeba przenosić się w czasie i czasem wykonywać akcję, których efektów nie znamy jeśli nie znamy tych "zagadek" na pamięć. Jeden pokój wymaga perfekcyjnej znajomości rozkładu sal. A inny wymaga perfekcyjnych zdolności akrobatycznych(w skrócie trzeba skakać, przywierać do małych ścian wyznaczonych przez grę i jednocześnie strzelać w wyznaczone miejsca uciekając tym samym przed siatką laserów).

Z bardziej skomplikowanych bossów to chyba tylko Kyla the Thaym. Bo w czasie walki 2x ucieka z areny i zaczyna bombardowanie więc trzeba dużo uciekać. A gdy na chwilę przestaje zrzucać mini nuki to trzeba stanąć na jednym z 4 przycisków i strzelać w tarcze za obrotowym dyngsem, który je przesłania. Po 4 przyciskach Kyla wraca i nakurwia tak, że może zabić na strzała. Potem znowu ucieka, bombardowanie, tarcze, wraca, ginie i koniec. Da się to spokojnie zrobić samemu(właśnie sprawdziłem zajęło mi to 7 minut).

Z rzeczy, których nie da się zrobić samemu to jedna misja przygotowująca do polowania na bossa imieniem zyskobiorczyni. Bo trzeba być w dwóch mocno oddalonych miejscach na raz.
Oraz polowanie na matkę orbów. Bo jak 1 faza to izi jak ma się frama z niewidzialnością, albo jakąś formą dużej negacji obrażeń. Tak w 2 fazie potrzeba przynajmniej 2 osób. Sama matka nie przyjmuje obrażeń więc trzeba ją przegrzać. Przegrzewają ją jej własne ataki, a chłodzą ją biegające dookoła robo pająki. Jedna osoba musi te pająki zabijać zanim dojdą do matki. Druga musi zbierać z nich kanistry z chłodziwem, umieszczać na pęknięciach, które generuje matka nakurwiając ciałem o ziemię. A potem zbierać kanistry naładowane termią(cokolwiek to jest) i rzucać w matkę by ją przegrzewać szybciej. Najlepiej jak osoba eliminująca pająki lata nad polem walki ze snajperką. A jeszcze lepiej jak jest 2 snajperów i 2 osoby na ziemi. Żeby nie jebać się 40 min tylko np 15.

post wyedytowany przez Sandro_de_Vega 2019-09-30 09:36:40
08.09.2019 07:29

Serio ziomuś stawiasz jakąś co prawda dobrą, ale strasznie biedną mechanicznie i archaiczną wręcz(bo mimo wszystko D2 ma już ze 150 lat) grę wyżej tylko dlatego, że w PoE robisz coś... co możesz zablokować zaczynając rozgrywkę?
Zaznacz sobie tą kropeczkę "solo - self found" i już nie będziesz miał tego złego handlu. I zamiast farmić walutę na handel będziesz farmił walutę na ulepszanie eq.

16.08.2019 12:47
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Ten moment gdy twoja choroba psychiczna odbija się negatywnie na PRze gry.

20.05.2019 09:51

dami909 to widocznie nie pamiętasz gothica, albo nie wiesz dlaczego kiedyś był super.
Iselor właśnie gothic był zayebiście przełomowy. Gothic był half-lifem rpgów. Wiele rzeczy, które miały miejsce w gothicu(i były dobre) długo jeszcze nie były zaadaptowane do innych gier. Weźmy nawet samą walkę i jej rozwój w trakcie gry. Jedni powiedzą, że toporna i wkurzająca. Ale po prawdzie to najlepszy system walki w zwarciu do czasów powstania risena 1(który został stworzony przez tych samych ludzi, no co za przypadek). Możliwość wyprowadzania ciosów w różnych kierunkach co powoduje różne animacje i daje różne efekty pod kątem mnożnika obrażeń i szansy kryta. Rok po gothicu wyszedł morrowind, nad którym masa ludzi się spuszcza jakby to było jakieś objawienie. A walka polega tam na klikaniu, aż przeciwnik umrze. I ten "system" działa po dziś dzień(nie wiem jak w teso).
Wiele rzeczy jest lepsze w gothicu niż w wielu późniejszych produkcjach. Choćby konstrukcja świata, która mimo ograniczeń silnika potrafiła stworzyć relatywnie duży świat.(bo nie jest duży sam w sobie co skomplikowany i miejscówki leżą blisko siebie, ale dotarcie do nich wymaga długiej drogi) Przez to świat nie wygląda jak tes'owskie pustynie gdzie masz wielki płaski obszar i co 10 min piechotą miasto, albo jakiś obóz bandytów.

05.05.2019 16:57
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sandro_de_Vega
26

Przeczytałem tylko 2 strony bo stronniczość tego i dziecinna manipulacja mnie, aż poraża. Wiele z tych "rozstrząsań mitów" wygląda mniej więcej tak:

Mit "Epic games to samo zło"
Wyjaśnienie "Epic games to samo zło, ale może KIEDYŚ będzie dobre"
Wniosek "mit obalony".

Wezmę przykład wprost z artykułu.
Mit "Epic płaci developerom grube hajsy za wyłączność.
Wyjaśnienie "Epic płaci develeporom grube hajsy za wyłączność, które mają pokryć straty wynikłe z wyłączności"
Wniosek "mit obalony"(czyli, że epic nie płaci developerom)

Podziękuję za takich pogromców mitów.

28.04.2019 16:12
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Szczerze mówiąc nie polecam tej paczki. Samo zainstalowanie jej to masakra bo pomijając kwestie tego co przed instalacją i tego co po niej(a jest tego masa) to te 300 modów trzeba ściągnąć samemu(chyba, że masz nexus premium). Trzeba ściągać nie najnowsze wersje modów, a te które wymaga instalator. Jak już wszystko działa lądujesz w świecie, w którym początek głównego wątku został wycięty. Lądujesz w losowym miejscu na świecie technicznie bez niczego. I to z modem, który totalnie burzy wszelkie zasady gier. W każdym momencie czułem się jakby gra cheatowała po to, żebym miał trudniej. Taki przykład. Założyłem ciężki pancerz... i zaczęło mi wysysać staminę. Od stania. Bo nie miałem perka na noszenie ciężkiego pancerza.
Podstawowe czary(np płomienie) kosztowały 500 many/s. A jak wykupiłem perka to zbiło do 20 m/s, ale w momencie gdy go użyłem znów podskoczyło do 300 m/s. Pewnie rządzą tym jakieś zasady. Ale nie ma tego podanego w grze, a nie chcę mi się wertować angielskich forów w poszukiwaniu tego "jak w ogóle grać". Sprint jest skrajnie wolny. A regeneracja staminy prawie zerowa. A zużywa się nawet jak się idzie. Ponadto jeśli użyje się broni nie mając staminy ta wypadnie nam z rąk i dzięki jakiemuś kolejnemu modowi poleci wpizdu tak, że nigdy jej nie znajdziecie.

10.04.2019 10:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Jak właściwie wygląda przywłaszczanie sobie prawa do spuścizny narodowej? Czy jeśli ja bym zrobił rockowy cover bogurodzicy to mogę sobie zapewnić prawo własności to utworu i żądać pieniędzy od każdego coverowca, który przyjdzie po mnie, a także od osób, które użyją oryginalnego utworu?

08.04.2019 13:59
odpowiedz
8 odpowiedzi
Sandro_de_Vega
26

@Maddred to nawet nie chodzi o markę. Zdecydowanie więcej graczy sięgnie po rpg strzelankę si-fi. Niż po słowiańsko-fantasy-średniowieczy rpg z predefiniowaną postacią.

29.03.2019 09:50

A mówi ci coś nazwa looter shooter? Mieliby dać 10 broni na krzyż w grze, która symulatorem farmera w fabryce broni i symulatorem porównywania stat w jednym?

29.03.2019 09:49

Masz tam jeszcze Tiny Tinę... teen tine.

22.03.2019 11:45
1
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Nowe funkcjonalności na plus. Ale ten śmieciowy wygląd ala uplay/origin to padaka. Steam jest prosty, schludny i przejrzysty. Czemu ktoś chce zrobić z niego gówno pokroju windowsa 8, który był androidem na pc?
Mam nadzieję, że będzie opcja wyboru między "biblioteka gier", a "kafelki, obrazki, wodostryski, pic na wodę fotomontaż".

21.03.2019 17:34
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Ja mam tylko jedno ale. Monopol działa na szkodę klientów. Natomiast steam... wchodzi klientom w dupy na każdym kroku. I to w tym dobrym znaczeniu. Owszem w praktyce steam ma monopol. Ale co my na tym tracimy? Nic. Jedynie zyskujemy bo valve nie chce byśmy go bojkotowali. A skoro monopolista sam idzie nam rękę to jaki mamy problem? Kto tak bardzo nienawidzi funkcji steama? Eventów. Różnych bundlo ofert i pakietów gier? Handlu pierdołami hajsem, który potem można wydać na gry? Masy przecen(świątecznych szczególnie) czy np akcji w stylu "darmowy weekend z..."? Albo kuponów na losowe gry?
Komu tak bardzo przeszkadza, że valve mu tak słodzi by cieszyć się, że ktoś mu wjeżdża na chatę i kradnie?
Jedyne co można zarzucić steamowi to, że gry są u nich wypożyczane, a nie kupowane na własność. Co jest w sumie dziwne bo nic by nie stracili gdyby poszli w taką stronę co gog. Ale to nie jest problem, który rozwiązuje epic.

11.03.2019 09:32

@Nazi Zombie to nie jest kwestia umienia. Są ludzie, którzy potrafią grać w cs'a na kierownicy. Ale myszka zawsze będzie miała przewagę(nad padem). Choćby dlatego, że precyzyjne celowanie na myszce polega na przesunięciu myszką o określoną odległość. Za to na padzie celowanie gałką powoduje pływanie celownika. Trzeba trzymać gałkę określony czas i to jeszcze przy określonym wychyleniu. Dlatego jest to nieprecyzyjne. A precyzyjne celowanie na padzie polega na... PRZESUWANIU POSTACI. Bo pływanie ruchu postaci w grze jest ograniczone przez silnik, a celowanie(gałką) nie. Dlatego lepiej wycelujesz poruszając się sam niż poruszając celownik.
I tu pojawia się problem. Wielopoziomowe mapy. Bo tu już musisz użyć gałki i już jesteś na przegranej pozycji względem myszy.

18.02.2019 20:11
1
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Najzabawniejszym jest ten rzekomy powód próby wprowadzenia blokady dla adbloków. Dla bezpieczeństwa i szybkości pracy przeglądarki. Jeszcze to pierwsze jako tako sens może mieć, ale 2 to totalny bullshit. Jak niby uniemożliwienie blokowania reklam miałoby przyśpieszyć przeglądarkę skoro to właśnie pojawiające się reklamy ją spowalniają?

18.02.2019 18:17
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Jaką amebą trzeba być, żeby kupić darmową grę i to na złej platformie?

18.02.2019 11:34

Faktycznie arbitraże wcale nie są skierowane do graczy w end gamie tylko dla laików z bratonami.

Poza tym ty chyba nie bardzo wiesz jak działają syndykaty. Ty za reputację KUPUJESZ od syndykatów przedmioty. Więc wbicie maks ranku w danym syndykacie by robić misje dające reputację dla niego jak najbardziej ma sens.

post wyedytowany przez Sandro_de_Vega 2019-02-18 11:50:25
16.02.2019 17:58

Gościu to nie jest kwestia opłacania się lub nie. To jest kwestia zmiany nadruku. Kosztuje to dokładnie tyle samo co zrobienie naklejki, a nawet w sumie mniej bo jeszcze dochodzi koszt kleju. Chodzi o to, że wydanie gry na steamie było rzeczą przesądzoną. Ludzie kupili tą grę na steamie. A wydawcy epic krzyknął tuż przed premierą "e u nas zaoszczędzicie kilka dolarów na każdej kopii". Więc szybko się przeżucili, ogłosili roczną wyłączność. I zakupili na szybko naklejki zasłaniające logo steama.
A czemu na płytach nie ma gry? Skoro pudełka były gotowe to płyty też zapewne były, ale wymagające steama. Więc prawdopodobnie anulowane całe to zamówienie i szybciutko wydrukowano płyty BEZ zawartości(bo pakiet instalacyjny epic store to by się zmieścił dyskietce) bo szybciej. Nie byłoby czasu na ponowne nagrywanie dziesiątek lub setek tysięcy płyt z całą grą.

O to się bulwersują gracze. To tak jakby wszyscy kupili bilety na samoloty i na imprezę, która była przygotowana w paryżu. A na 3 dni przed faktem organizator ogłosił, że jednak odbędzie się ona w Gitedze w Burundi(najbiedniejszy kraj afryki). A to co tam zastali zaproszeni to szwedzki stół z kłody wypełniony zabłoconą wodą i wysuszonymi robakami.

post wyedytowany przez Sandro_de_Vega 2019-02-16 17:58:37
10.02.2019 20:25

@Maddred to samo mówiono o MOBA i większość MOBA umarło, albo dogorewa, a prym wiodą 2 tytuły. Tak samo z hero shooterami(no może tutaj nadal żyją 3 tytuły). Czy battle royale.

09.02.2019 00:08

Ale ty wiesz, że on dostaje kasę z tych gier? Nikt nie sądzi, że on to robi charytatywnie. Bo robi to za pieniądze. A czy robi to DLA pieniędzy czy dlatego, że nie chce być odbierany negatywnie przez fanów to inna kwestia.

09.02.2019 00:06
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

@IIIIIIIIIIIIII
Może dlatego, że Głuchowski jest prawie 2 krotnie młodszy od Sapkowskiego. A więc jest mniej doświadczony przez życie. I wychowywał się już w czasach przełomu gier komputerowych więc jest mu ten temat bliższy niż Sapkowskiemu, który defacto jest dinozaurem.

04.02.2019 09:39
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sandro_de_Vega
26

Nie kumam tej kwestii wspominania, że "uuu nie martwcie bo będziemy wspierać PC"... Przecież nie o to chodzi w tej wojnie.

04.02.2019 09:38

Konkurencja to jest wtedy gdy produkt jakiejś firmy jest lepszy lub tańszy. Tutaj nie ma mowy o lepszości bo to tylko platforma dystrybucyjna. A więc jest taniej? Nie jest. Jest mniejsza marża dla właścicieli gry. A gracz płaci więcej niżby zapłacił na steamie. To nie jest konkurencja tylko dymanie fanów.

31.01.2019 15:03
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Ja myślę, że nie usunął tego komentarza bo uznał, że jest zbyt mocny tylko jakaś "góra" go ustawiła.

post wyedytowany przez Admina 2019-01-31 15:41:24
24.01.2019 16:27

@Topyrz myślę, że jak nagle z chroma zniknie jakieś 14 mln użytkowników(albo więcej bo to statystyka z mozilli, a chrome jest popularniejszy) to ktoś to jednak zauważy.

22.01.2019 09:23

A wiecie co jeszcze bardziej pozytywnie wpływa na sprzedaż gry? Oficjalne ogłoszenie, że gra nie będzie miała DRM'ów. Na sprzedaż gry wpływa dobry PR, a nie ogłoszenie, że graczom być może będzie trudniej odpalić oryginał, albo gra będzie gorzej chodzić.

20.01.2019 01:03

Najlepiej niech zrobią jak w skyrimie. Klikaj, aż umrze. I jakieś smoki też by mogli dodać. Bo co to za średniowiecze bez smoków i magii. I mogli by dodać do tytułu The elder scrolls bo po co robić coś nowego skoro można robić to samo.

12.01.2019 18:06
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Mam wrażenie, że ten npc'et stoi tam tylko dlatego, że silnik gry nie przewiduje ich braku,

11.01.2019 18:44

Ty myślisz, że by być dobrym psychologiem to trzeba książki pisać? To nie ytuber.

24.12.2018 23:04

Te przeceny są trochę jak w mobilnym brutal age. Włączasz grę i wyskakuje ci reklama, że jest przecena na jakieś pakiety surowców(które można wyfarmić za free w jeden dzień). Niezwykle korzystna oferta. Jedynie 29,99$, a to przecena z 950$ więc się "opłaca".

18.12.2018 11:59

Czyli twierdzicie, że jeśli gdzieś jest brzydko to, aby wszystko pokryły pastelowe kolory rodem z my little pony, a na niebie była wieczna tęcza(dosłownie) to wystarczy walnąć tam nukiem?

post wyedytowany przez Admina 2018-12-18 14:55:17
29.11.2018 13:35

Nie dodałeś, że ta gra za 200zł to fallout 4 z niezbyt udanym modem multi podyebanym jakiemuś ruskowi. Więc faktyczna wartość tej gry nie przekracza 100zł.

29.11.2018 13:30

|13| ech człowiek całe życie się uczy. Ja przez większość życia myślałem, że jak człowiek sam na siebie zarabia to nabiera szacunku do pieniądza, włożonego wysiłku w jego zarobienie i zdaje sobie sprawę z jego wartości. Ale widać nie wszystkich to dotyczy.

No ale w sumie racja. To tylko 800 zł. Za taką cenę to można kupić najwyżej 2 patyki związane sznurkiem. I to używane.

24.11.2018 10:21

@4Skyrim11 też nie do końca. Ja mam F4 pirata i gra nie widzi mi głośników w monitorze. Więc muszę używać starych zewnętrznych(z dużo gorszą jakością dźwięku).

24.11.2018 10:18
1
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Nadeszły w końcu te czasy gdy ludzie, którym dano nieśmiertelność proszą siły wyższe o śmierć.

24.11.2018 10:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Zaraz czyli jak to działa? Blizzard co-peruje z activision. Acti idzie więc postawiają blizzardom hajs na projekty?

post wyedytowany przez Admina 2018-11-24 10:36:42
20.11.2018 23:45

Nie do końca masz rację. Owszem można zabijać wszystkich. Ale jeśli nie zdobędziesz odpowiedniej ilości tzw błysków(które pojawiają się przy wykonywaniu różnych czynności np dania żebrakowi kasy czy znalezieniu jakichś zwłok w zaułku) to nie masz opcji zestrzelenia transmitera.

07.08.2018 22:30
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Ej niech ktoś to przeredaguje. Cały pierwszy akapit opisu fabuły jest przekurwistym spoilerem ze środka gry. To nie są rzeczy, o których gracz wie od początku.

23.07.2018 22:50
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26
7.0

W końcu ukończyłem grę i mam strasznie ambiwalentne uczucia. Nie jest ona zła. Jest na całkiem wysokim poziomie. Ale tak mnie wkvrwiała momentami. Od połowy jedyne co chciałem zrobić to ją skończyć i mieć to z głowy.

Nie będę wymieniał plusów bo jest ich sporo i jako drużynowy rpg jest w tej materii poprawny i wszelkie plusy takich gier mają tu swoje odpowiedniki(w większości).

Ale minusy to coś co strasznie mnie zniechęcało do samego końca.
Od początku. Bohaterów do zwerbowania jest 4. Wojowniki, mag i dwóch łotrzyków(czy jak się ta klasa zwie) dedykowanych pod łuk, a drugi pod sztylety. Do czego ten układ prowadzi? Do tego, że jedna z postaci gracza MUSI być wojem, a druga magiem. Typowym układem drużyny w takich grach jest 2x woj(tank i dps), łotrzyk(łuk) i mag. A więc 2 postacie do zwerbowania(w tym przypadku mag i łotrzyk od sztyletów) odpadają.
Jeszcze w temacie drużyny. Dodatkowi bohaterowie są absolutnie nieciekawi. Ich historie sprowadzają się do jednego spotkania z jakąś osobą i tyle. Przy czym spotkanie łuczniczki z jej dawnym opiekunem może skończyć się zdradą bo tak. Jak zżyć się z postaciami jeśli np jedyną ich cechą jest "brak głosu", albo "napyerdalanie na magię przy każdej okazji"?

Dalej. System fizyki jest fajny, ale niesie za sobą konsekwencje. Poza zaklęciami o dużym obszarze działania(czyli w sumie głównie mistrzowskimi) najważniejszą formą "rozpylania żywiołów" są strzały i granaty(lub inne miotane gówna). Strzały są ok. Zawsze lecą tam gdzie mają. Ale celne rzucenie granatem jest niemożliwe o ile nie ma się perku, który może wziąć tylko łotrzyk(ten od sztyletów). Więc gra zmienia się w fięstę ciągłego wczytywania gry by rzucony granat trafił przeciwników, a nie zabił twoją drużynę.
Nośnikiem żywiołów są też bronie. Masz silną broń? Świetnie. Szkoda tylko, że cała twoja drużyna stoi we krwi, a twoja broń właśnie walnęła porażeniem z dodatkowych obrażeń od powietrza. Wskutek czego cała twoja drużyna została ogłuszona.
Albo walczycie z zombie z pomocą ognistej broni bo są podatni na ogień. A to szkoda tylko, że trafiony zombie krwawi trucizną i jak wejdzie na niego podpalenie to trucizna pod twoimi nogami wybuchnie i cię podpali.
Normalnie w takich grach nosi się najlepszą broń jaką się da.
Tutaj natomiast trzeba mieć kilka broni o różnych żywiołach, żeby się nie udupić. Przy czym zmiana broni zużywa punkty akcji.

Dalej. Debuffy. Ha w końcu ci się udało i ogłuszyłeś na 2 tury przeciwnika. Szkoda tylko, że rzuty obronne są robione w każdej turze i ogłuszony typ może się ocknąć już po jednej rundzie. W grze jest poziom trudności o nazwie bodajże taktyczny. Jak może być taktyczny skoro wszystko zależy od RNG?
Miałem taką sytuację. Rzuciłem mistrzowski skill wojownika polegający na to, że wszelkie obrażenia na moją postać są przenoszone na wybranego przeze mnie przeciwnika. W końcu skill wszedł. I przez następną turę NIKT z 7 przeciwników nie zaatakował tej wojowniczki. A w następnej turze wróg zrobił poprawny rzut obronny i efekt zaklęcia zszedł mimo, że trwałby jeszcze kilka tur.

Dalej. Rozumiem, że gra nie ma pauzy bo jest turowa. Ale dlaczego wejście do menu z poziomy gry nie zatrzymuje jej działania? Na koniec gry miałem nabite jakieś 120 godzin. A grałem ze 30. Za każdym razem jak przełączałem się z gry na coś musiałem odjechać kamerą w jakieś miejsce pozbawione życia bo inaczej okoliczne npc non stop napyerdalały te same kwestie. Co to za pomysł, żeby nie dało się zatrzymać gry? Rozumiem w coopie, ale czemu na singlu?

Dalej. Warto poruszyć też temat mistrzowskich zaklęć tak apropo doyebywania własnej drużyny. Do końca gry posiadłem 3 skile zagłady. Czyli deszcz meteorów, gradobicie i burza. Do burzy nic nie mam. Ale deszcz ognia... i lodu. Mają bardzo konkretne nie jakoś wielkie obszary działania. I tu jest problem. One nie mają sensu. Bo ich zasięg działania jest większy niż pokazuje to okrąg. Nie raz się sam podpaliłem, albo zamroziłem bo zasięg był większy niż gra mi sugerowała. I jest jeszcze spell spadający głaz(albo coś takiego), który z kolei nie pokazuje miejsca zadawania obrażeń. Spell jak nazwa wskazuje wali kamieniem w wyznaczone miejsce. Plus polewa okolicę łatwopalnym olejem. Ale obszar, który wskazuje spell to nie obszar na jakim kamień zada dmg tylko obszar rozlania oleju. Ciężko tym trafić 2 stojące przy sobie postacie, a 3 już się prawie nie da. Jeśli dobrze kojarzę spelle w grach twórców pilarów mają 2 zakresy, skutecznego i meh działania. Czyli można by pokazać gdzie kamień zadaje obrażenia, a nie szacować na oko. Można pokazać gdzie walą meteory, a gdzie sięgnie spalona ziemia.

Dalej. Zepsute questy nijak nie znikną z quest loga. Nawet jeśli zabije się wszystkie związane z nim osoby. Czasem questy muszą być rozwiązane w konkretnym momencie bo inaczej stracimy dostęp do potrzebnej lokacji.

Dalej. Mechaniki, które nie mają sensu. To np identyfikacja i psucie się sprzętu. Identyfikować trzeba 95% przedmiotów(ekwipowalnych) w grze. A to nic nie kosztuje. Wystarczy mieć skill polihistora na 4-5 i z głowy. A i tak trzeba go mieć na min jednej postaci by odkrywać cechy wrogów by np nie walić kogoś elementem, który go leczy. Naprawianie chyba wymaga wytwarzania, ale tu podobnie. To nic nie kosztuje, a wytwarzanie i tak będzie się miało w okolicach 4-5 pkt.

Dalej. Wytwarzanie. W grze jest kilkanaście książek, które podpowiedzą nam jakieś badziewne recepty i tyle. Przedmiotów do craftowania jest do porzygu pełno. I to w powalonych kombinacjach. Przykład. Igła + drewniana lalka = badziewna lalka voodoo. Moździerz + kość(która jest jedzeniem, a nie śmieciem do craftu) = cośtam kostne(nie mączka). Gwiezdny chwast + moździerz = gwiezdny pył. Gwiezdny pył + ten z kości = magiczny pył. Magiczny pył + badziewna lalka voodo = lalka voodo, która jest jednorazowym itemem zadającym obrażenia od przeszywania.
I to może brzmieć fajnie. Ale jest tragiczne. Do końca gry miałem 200(jednostek) udźwigu zayebane craftignowymi śmieciami(które prawie nic nie ważą) i nie wiedziałem do czego większość służy. To nie jest wiedźmin 1 gdzie można było eksperymentować z chwastami by uzyskać losowe eliksiry. Tu by trzeba lecieć na metodę każdy z każdym i zobaczmy co wyjdzie. Tylko tego "każdy" jest kilkadziesiąt. I w tym również broni czy jedzenia. Można np broń "kij" pociąć na patyki do strzał. Za dużo tego i z większości się nie korzysta.
Samych przepisów kucharskich(wieloetapowych) jest ponad 20. A nigdy nie skorzystałem z jedzenia, bo 1 poza walką efekty szybko się kończą. 2 użycie żarcia w walce zużywa AŻ 4 pkt akcji podczas gdy rzucenie granatem 3. 3 nie są podane efekty jedzenia, aż do skonsumowania.

Dalej. Najważniejszy zarzut bo to podkopuje cały gameplay. Normalnie w takich grach zagadki są zagadkami mniej lub bardziej skomplikowanymi LOGICZNIE. Tutaj natomiast zagadki polegają na "zgadnij co autor miał na myśli". Część opiera się o opisy w książkach, listach, ale są strasznie mętne. I kończy się na metodzie prób i błędów. A druga część to jest kpina. Przykład. W odpowiedniej kolejności wciśnij 4 przyciski w pewnej lokacji. JAKIE KVRWA PRZYCISKI?! Posiłkowałem się 3 poradnikami. A i tak multum czasu zajęło mi znalezienie małego kwadracika 4x4 piksele. I najlepsze. Zobaczyłem go dopiero po obróceniu kamery o 180 stopni i zbliżeniu obrazu. Myślicie, że z pozostałymi poszło mi łatwiej? Trochę bo wiedziałem czego szukam, ale nie pomagało mi wcale to, że były w kompletnie losowych miejscach. I takich zagadek jest sporo. A dalej jest tylko gorzej.
Np zagadka w ciepło zimno. Idziesz jest ciepło, idziesz 1cm dalej zimno. Szukasz miejsca gdzie jest ciepło nie ma. To wracasz się do ciepłego skąd przyszedłeś. A tu piorun zabija cię na strzała. Nie wiem kto wymyślił, że taka zabawa będzie fajna. Bo nie jest.
Są też zagadki na zasadzie przekradnij się obok wartowników, którzy jak cie zobaczą to umrzesz od razu. I jest ich wszędzie pełno od połowy(2/3) gry.

Co do poradników. To być może kwestia jakichś updatów gry. Ale i tak to boli. Poradniki często kłamią. Np jeden poradnik poradził mi bym użył pewnego zaklęcia pozbawiającego nieśmiertelności na właśnie wartownikach bo to sprawia, że w sumie sami się zabijają. Otóż nie. Ten spell na nich nie działa. W poradniku gry online pisze, że void dragon jest bardzo podatny na ogłuszenie. Otóż... jest na nie całkowicie odporny. Można go zamrozić, albo powalić o ile rng cię nie dojedzie. A jakby tego było mało. Nie widziałem nigdzie wzmianki o tym, że śmierć samobójczyni astarte, która nam towarzyszy w tej walce kończy się przegraną. Z fajnym, ale i tak wkurzającym ekranem "świat się skończył". Przez tą pi2dę musiałem cofać się o pół walki. Nie ma też słowa o tym, że pewna dwojaka persona, która nam towarzyszyć będzie wykonuje jakieś rzuty na niedoyebanie. I jak przegra to zacznie nas atakować.
Takich przekłamań jest sporo.

A i bym zapomniał. Gra momentami jest nie fair wobec gracza bardziej niż dark souls. Jeśli dobrze kojarzę na najwyższym poziomie trudności jest permadeath. I tu jest pewien problem. Gdy zacznie się walka z Braccusem Reksem ten wywala w naszą drużynę deszcz meteorów. I zabija wszystkich. Trzeba tego uniknąć sposobem(np rozdzieleniem drużyny i wystawieniem wabika). Ale nie masz możliwości wiedzieć o tym jeśli nie przeczytałeś np poradnika.
Innymi słowy jeśli ktoś czuje się na siłach i gra po raz pierwszy na tubrohardzie nie posiłkując się poradnikami to przegrywa w 1 akcie bo nie ma możliwości przewidzieć, że umrze zanim zacznie się dobrze 1 tura.

Generalnie rzecz ujmując gra jest dobra. Ale ma tak wiele minusów, że nigdy do niej więcej nie wrócę. Pomysł na urozmaicenie gry fizyką jest spoko. Ale wykonanie całości jest... no słabe w luj. Fabuła jest za to wporzo. Ale z drugiej strony... to przeznaczenie, że bohaterowie przeprowadzający śledztwo morderstwa zostali uwikłani w ratowanie świata? Gdyby nie to pustka by wszystko dowaliła w maks kilka miesięcy(nie wiem ile fabuła trwa bo nie ma tam cyklu dobowego).

AAAA jeszcze post scriptum. Nie ma w tej grze żadnej skutecznej metody leczenia. Żadnego odpoczynku czy powrotu do bazy. Nic. Jeśli miałeś trudną walkę, a po niej nie chcesz zużywać potek to musisz stać 20 minut w miejscu i walić po wszystkich czarem leczenia, który jest dość słaby.

Mógłbym coś jeszcze dodać w kwestii kretyńskiej gry w kamień papier nożyce, ale sobie daruję.

21.07.2018 13:58
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Walka z Mangothem to była najłatwiejsza walka z bossem jaką rozegrałem. Gość pojawia się w czasie gdy drużyna jest w małym pomieszczeniu na środku, do którego prowadzi jedno wejście.
W czasie gdy jedna z naszych postaci prowadzi rozmowę z Mangothem inna postać może zastawić wejście pobliskimi krzesłami. Teraz wystarczy zakończyć konwersacje. Schować wojowników w głębi pokoju. A postacie dystansowe ustawić na schodach wewnątrz pokoju. Wskutek tego mogą swobodnie strzelać ponad krzesłami, a przeciwnicy nie mogą zrobić prawie nic poza okazjonalnym rzuceniem zaklęcia.

13.07.2018 01:13
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Jakim cudem ta gra ma tak wysoką ocenę? Pamiętam jak lata temu dostałem to w ręce. To były lata młodości gdy nie miałem wyrobionego gustu, ani poczucia dobrego smaku. A mimo tego wspominam to jako jednego z największych crapów jakie ogrywałem. Nie będę się tu rozpisywał na temat tego jak słaba ta gra jest. Ale wytknę jej jedno. To gra podwieczorkowa. Nie śpiesząc się i robiąc wszystko w grze przechodzi się ją w jeden wieczór. Maks 3 godziny. Co to za rpg, które przechodzi się tyle co gry od tale tales?

09.02.2018 20:51

Cóż zapewne logiczne argumenty nie mają szans w starciu w debilem, ale spróbujmy.
Grafika w grach się liczy mniej niż jej grywalność.
Grafika w Rimworld nie jest taka bo ma mały budżet(albo słabych grafików) tylko dlatego, że taki był zamysł. To się nazywa "grafiką stylizowaną". Bo reprezentuje konkretny styl.
Żeby na gry online pojawiła się ocena musi zagłosować kilkadziesiąt osób.
Na steamie 97% recenzji jest pozytywna. I jest to na chwilę obecną 21 655 recenzji.
A większość negatywnych recenzji dotyczy tego, że albo ktoś jest biedny, albo gra jest za trudna, albo ma słaby tutorial.

02.02.2018 20:00
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Mam mieszane uczucia co do tej gry. Jest świetna, ale tylko na około 2 godziny. Granie w nią ma kilka etapów.
1. Nie umiesz nic, ale się starasz i coś tam ci wychodzi.
2. Opanowujesz podstawy więc włączasz trudniejszą misję. I dostajesz wjeb.
3. Wracasz do łatwych misji. Opanowujesz grę coraz lepiej. Nauczyłeś się już czytać opisy i znasz najsensowniejsze taktyki gry.
4. Rozwalasz misje łatwe i średnie bez problemu. Robisz tricki godne shotów na YT.
5. Robisz kilka misji wyzwolenia. Są trudne, ale przegrywanie nie wiąże się z karą więc w końcu je wykonujesz.
6. Gra staje się niegrywalna.

Po wypełnieniu kilkunastu łatwych i średnich misji pozostają tylko trudne i niemożliwe. Gra kłamie. Wszystkie są niemożliwie trudne. Generator misji odpierdala manianę. Potrafi wrzucić kilkudziesięciu przeciwników na olbrzymi statek. Wszystkich stojących w grupach, z detektorami ciepła, tarczami energetycznymi etc. Z wieżyczkami i masą poblokowanych kluczami drzwi. A na wykonanie celu dostajemy jakieś absurdalne np 40 sekund.

Świetna zabawa. Ale jak pisałem. Jak skończą się misje oznaczane na biało, a zostaną tylko te na czerwono to grę można odinstalować. Bo dalej grać się nie da.

08.01.2018 13:24

Może gdy to pisałeś to była prawda, ale teraz "Nie znajdziemy tu szczątków nowoczesnych statków i śladów wymarłych cywilizacji" to prawdą nie jest. Żeby zbudować jakieś podwodne pojazdy potrzeba odnaleźć ich fragmenty i je zeskanować. Za to pozostałości wymarłej cywilizacji to wątek polegający na ukończeniu gry.

06.01.2018 13:15

Darkwood nie jest rpg.

29.12.2017 22:49
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Gra mi zajęła jakieś 55-57 godzin. I nie jestem pewien jak ją określić. Tzn gra jest bez wątpienia wybitna i konieczna dla każdego fana tormenta. Ma ciekawy system walki, choć przez całą grę walczyłem tyle razy, że nie było mi dane wypróbować w pełni jego potencjału.
Ale...
Świat jest niesamowity(czyli plus), ale tych niesamowitości jest upchanych tak wiele w każdy aspekt gry, że można się od tego porzygać. Naprawdę. Każda(prawie) postać jest czymś niezwykłym. Nawet nasi towarzysze są cudaczni.

spoiler start

Facet, który ma swoją rodzinę i bliskich uwiezioną w tatuażach na ciele. Mała dziewczynka mogąca tworzyć bogów. Kobieta, która ma na bieżąco połączenie ze wszystkimi swoimi alternatywnymi wersjami. Na pierwszy rzut oka przygłup, który potem okazuje się opętanym przez demony kimś. Z tego misz maszu Porzucona zabójczyni i najemnik lowelas wydają się być nieciekawi.
Jeszcze zabójczyni ratuje to, że w wykwicie ma dużo do powiedzenia.

spoiler stop


Prowadzi to do tego, że spotkanie kogoś kto nie jest kimś/czymś niezwykłym sprawia, że z automatu jest nieciekawy. Na początku robiło to na mnie wrażenie, ale potem jak obadałem całe Klify Sagusa(czyli pierwsza duża lokacja) to zaczęło to być męczące. Potem się przyzwyczaiłem bo trafiłem Wykwitu i tam już było tego mniej. Ale z drugiej strony było tego na tyle mniej, że gra straciła urok i stała się nużąca. Więc plus świata staje się jednocześnie minusem w mniej ciekawych lokacjach. Przy czym mniej ciekawa lokacja oznacza tu wielowymiarową istotę wielkości metropolii(albo i większą), w której żyją dziesiątki(co najmniej) osób(taki żywy odpowiednik sigil).

Dalej jedna kwestia. Torment planescape był zawalony tekstem. Ale z drugiej strony było to zrównoważone. Nawet postacie nastawione pod inteligencję i takie tam wiele walczyły bo wielu zadań nie dało się zakończyć bezkrwawo. Za to tutaj jeśli zbuduje się postać pod intelekt i rozwiązywanie problemów to każda walka będzie trudna. Szczególnie jeśli weźmie się dziecko do drużyny. Dlatego każdy konflikt próbuje się rozwiązać alternatywnie/dyplomatycznie. A to z kolei prowadzi do tego, że w grze nie ma walk. A nawet jak gra wejdzie w tryb "kryzysu" to jest jakiś sposób by wyjść z niego bez zabijania. I nagle okazuje się, że enigmaty są zbędne, a gra już nie jest rpg tylko tekstową przygodówką. W dodatku jest tu masa osób, które albo lubią dużo gadać, albo które faktycznie mają dużo do powiedzenia. A nawet jak ktoś dużo nie mówi to opisy to rekompensują. Aż chciałem zrobić screena jak jakaś postać odpowiedziała mi "Tak.", a tekstu do moich dialogów było parę akapitów. Pod koniec gry zaczęło mnie to tak męczyć, że zacząłem stosować taktykę "przeglądania tekstu" w celu wybrania konkretnych informacji.

Dalej są nurty. To niby bardzo ważny element gry, ale tak jest zrobiony, że momentami nie wybieramy kwestii w zależności od tego co byśmy chcieli powiedzieć tylko w zależności od tego jakim nurtom mogą odpowiadać dane kwestie. Czasem wpakowywałem się w problemy tylko dlatego, żeby być wiernym nurtowi.

Pieniędzy nie bardzo jest na co wydawać. Mimo tego, że kupiłem kilka drogich zbędnych przedmiotów to i tak grę skończyłem mają ponad 10 000 błyszku.

W skrócie gra jest niesamowita. Ale z drugiej strony męcząca. Nie poleciłbym jej każdemu.

08.12.2017 02:05
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Gierka jest przegenialna jeśli chodzi o klimat. Ale jest jedno ale... Oglądałem z nią ze 3 gameplaye. Ale nie kupiłbym jej. Jest trochę za droga jak na zabawę na jeden wieczór i koniec. Gra jest super, ale trwa tyle co jedna dobra partyjka w monopoly i nie ma absolutnie nic co skłaniałoby do ponownego przejścia.

30.11.2017 19:00
👎
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26
5.0

Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego ludzie jarają się tą grą. Chyba bardziej przemawia do nich sentyment do Mu online(w które nie grałem). Ta gra ma masę elementów(co nie koniecznie jest dobre). Interfejs zajebany prawie jak(i to słowo klucz) w mobilkach. W ogóle na pierwszy rzut oka gra wygląda jakby ją z sklepu play wzięto. W prologu gra oferuje krótką rozgrywkę na maksa dopakowaną postacią by pokazać co osiągniesz jak nie umrzesz przy tej grze. Dla osób chcących grać Łuczniczką, albo za niedługo zaklinaczką ostrzeżenie(choć może wam to nie przeszkadza) wasza postać w dialogach będzie prawie naga i w pozycji "do loda". Generalnie gra ma wiele minusów, ale nie chce mi się pisać eseju więc wymienię 3 powody dla których lepiej sobie tą grę odpuścić.

Powód 1. Balans postaci. Na początku dla testu stworzyłem łuczniczkę pod(nie pamiętam nazwy klasy czy buildu) kuszę. Czyli kontrola tłumu kosztem mniejszego dmg. Potem stworzyłem Slashera(czy coś takiego) bo gra twierdziła, że to najmocniejszy dps w grze. No i nie. Nawet na pojedynczej jednostce bije mniej niż ta łuczniczka. Kolega powiedział mi, że teraz to może tak, ale na endgamie to ta klasa wymiata. Ale do cholery. Wziąłem jakiegoś pieprzonego berserkera z wielkim mieczem(albo dwoma małymi), a nie szamankę z metina. Co mnie to, że za 100 godzin będzie mocny?
Powód 2. Bardziej mmo niż H'n'S. H'n'S przyzwyczaiły nas do coopowego multi i a co za tym idzie możliwości grania samemu. A ta gra nie. Masa ludzi będzie się przewijać między wami. Zawalą wam cały ekran skillami. Będą wam ksuć questy. Albo wciągać na was grupy przeciwników w czasie gdy stoicie i rozmawiacie z npcem. Po co to? Większa interakcja? Nieprawda. To darmowa gra, jak ktoś chce pograć z kimś to namówi znajomego, a nie będzie zapraszał jakiegoś randoma. Nie chcę nawet wiedzieć jaki chaos na ekranie to musi generować w bardziej uczęszczanych lokacjach.
Powód 3. Balans walki. Każde mmorpg przyzwyczaiło nas do tego, że moby na levelu adekwatnym do naszego(i nie jakieś elitarne) giną na 2-4 ciosy, albo na jeden od skilla. W Mul'e(heh) nie. Tu musisz stać nad każdym przeciwnikiem(albo grupką) parę minut. A najlepsze, że ani ty nie robisz im żadnej szkody, ani oni ci nic nie robią. I tak stoi typ z wielkim mieczem naprzeciw 2 kleszczy. Typ łota mieczem, kleszcze gryzą, a paski życia stoją w miejscu(inna sprawa jak ci się gra zawiesi, ale miały być 3 powody więc nie będę mówił o gównianej optymalizacji). W takim wypadku misja z zabiciem 3 szczurów w piwnicy nie byłaby misją na 2 minuty tylko epickim rajdem na 4 dni. Na szczęście ratują skille. Które nic nie zmieniają. Co mi z tego, że mogę walnąć kleszcza skillem za 380% dmg skoro moje 100% dmg zabiera mu jakieś 5% hp? No super. Walnę tym podstawowym skillem(2-3 s cooldown) 6 razy i uda mi się zabić pierwszego moba po wyjściu z pierwszej wioski.

A wracając do powodu 1. Wyobraźcie sobie jak to komicznie wygląda jak chuda dziewczynka z patykiem przewiązanym gumą od majtek ściąga całe agro z lochu i musi spieprzać dookoła, a wielki goryl z gigantycznym mieczem musi ganiać za tą chmarą potworów bo nie jest w stanie przebić obrażeń łuczniczki.

Do tej pory często miałem tak, że zniechęcałem się rosnącym poziomem trudności, rosnącym poziomem skomplikowania, albo dalszą częścią gry. W elswordzie elysion jest przejebane(ostatni rejon gry). W warframe jest straszny grind. W poe solo naprawdę trzeba być hardcorem by na mid/high gamie nie padać jak szmata co planszę. A tutaj... ta gra odrzuca już samym wstępem. Nie tak powinno się robić grę. Nie kupować graczy wysokolevelową postacią w prologu(patrz bodajże aion), ani cyckami, ani cyckami. Ani cyckami. Serio. Pierwsza postać jaką spotykamy, jakaś prosta wieśniaczka, to mega lachon z dekoltem do kolan.

Gra jako gra jest ok. Casualowi może się spodoba. Bo nic innego nie widział i nie ma porównania. Ale nie ma w tej grze żadnych plusów, które by zbijały konkurencję.

post wyedytowany przez Sandro_de_Vega 2017-11-30 19:08:35
26.10.2017 20:49
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Muszę przyznać, że trochę mnie zaskoczył finał. Jeśli Piranha ma zamiar stworzyć z tego serię to szykuje się nam

spoiler start

nowy mass effect

spoiler stop

.

26.10.2017 16:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Przydałaby się mapka pokazująca lokalizacje fragmentów map. Zwiedziłem chyba całą mapę, a wciąż mi brakuje 2,4,6,14,15 i 16.

26.10.2017 15:49

Nie przejmuj się tym. Wychlałem połowę elexu magalana i dalej mam oziębłość na neutralu.

23.10.2017 18:46
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Miał ktoś buga, ze Zołza nie chciała dołączyć do drużyny? Tzn zrobiłem dla niej całego questa. Zabiłem trola. Ona wróciła do miasta i jedyna opcja dialogowa jaką mam to spytanie o jej stosunek do mnie. A nie mogę jej kazać towarzyszyć mi.

23.10.2017 16:48
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Kolejna legendarna broń jednoręczna. Miecz adwentu na szczycie jakiejś wieży w zamku w mieście pod kopułą. 50 obr od błyskawic.

23.10.2017 13:48

Klawiszem F zmieniasz tryb strzału.

23.10.2017 13:45

Słucham? Gra jest źle zbalansowana bo gość spotyka mocniejsze potwory? CO? Ja mam wrażenie, że gra jest źle zbalansowana bo jak tylko nauczyłem się chemii to zrobiłem w cholerę potek elexu i podbiłem sobie staty dwukrotnie. I na luzie zabijam przeciwników z czaszką. Jeśli twój znajomy ma problem z balansem bo trudne potwory to może niech zmieni strategię i nagrywa streamy z grania w bierki.

A odpowiadając na pytanie. Nie opłaca się wstępować na początku do żadnej frakcji. Zwiedź świat, wykonaj tyle questów ile dasz radę. Bo część z nich może wymagać była neutralnym. Część zadań faworyzuje jedną ze stron więc albo ich nie rób, albo rób tak by nie dowaliły frakcji, którą chcesz faworyzować.

post wyedytowany przez Sandro_de_Vega 2017-10-23 13:47:37
23.10.2017 00:30
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Znalazłem kolejną legendarną broń. Przy tamie w Abessie jest budynek z cegły, a w środku miotacz harpunów "Przebijak". 79obr i brak bonusów.

22.10.2017 20:03
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Brakuje wam paru legendarnych broni. W czymś co wygląda jak kopalnia w dolinie wygnańców nieopodal teleportu "dolina wyklętych" jest jaskinia(tunel), w której siedzi Patron(czy jakoś tak)(niezbyt silny mutant, tzn silny, ale bardzo wolny). Na jej końcu w zwłokach na stole do tortur jest wbity dwuręczny topór "pocałunek śmierci", który ma 87 dmg i wali lodem.

Nie pamiętam gdzie dokładnie, ale chyba też w dolinie wygnańców jest jednoręczna buława o nazwie Gniew Gai, ale tu nie pamiętam gdzie dokładnie ją znalazłem. 39 obr i chyba brak bonusów.

Jest też jednoręczny miecz o nazwie Ukąszenie węża(nie jestem pewien czy to legenda, ale ma gwiazdkę na ikonie jak legendy i nie można jej ulepszyć). Tego to już w ogóle nie pamiętam gdzie znalazłem, ale na pewno gdzieś w okolicach Goliet(albo w samym goliet). 41 obrażeń +trucizna

No i jest Dr Cudak. Rakietnica. Znajduje się w skarbcu bandytów, w zamku na zachód od teleportu "góry Tavaru". 104 obr. Ale zdobycie jej jest w cholerę trudne bo wśród bandytów 3-4 ma miotacz ognia, a jeden rakietnicę.

20.10.2017 00:23

W grze jest aczik za wykonanie 300 zadań. Więc sporo tego będzie.(no chyba, że to będzie naliczane przy każdym podejściu)

21.07.2017 00:03
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Nie ma znaczenia czy zaczynasz w połowie świata czy w 1 dniu od "premiery". O ile nie jesteś noł lifem bez życia to nie masz szans cokolwiek ugrać.
Taktyka szybkiego rozwoju polega na jak najszybszym zrobieniu lekkiej kawalerii. I farmieniu malutkimi oddziałami wszystkich okolicznych wiosek. Dziesiątki ataków non stop. Rozwijając się w normalnym tempie, spędzając na grze maks 5 godzin dziennie nie ma się żadnych szans.
Gra owszem wciąga. Ale jeśli liczy się na przyjemną grę to przykro mi. To nie tutaj.

O właśnie i jeszcze kwestie premium. Maksymalnie miałem 20 wiosek. I już zarządzanie nimi było katorgą. Bez premium praktycznie nie da się grać.

post wyedytowany przez Sandro_de_Vega 2017-07-21 00:04:15
30.11.2016 18:38
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

To jest chyba najgorszy poradnik jaki widziałem. "Metodą prób i błędów przestawiaj dźwignie." No kurwa dzięki. Do usranej śmierci będę przekładał te dźwignie.

14.10.2016 12:47
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26
7.5

Szczerze mówiąc ciężko mi tą grę ocenić. Na początku jarałem się jak dziecko polane napalmem. Potem emocje opadły i zaczęła się lekka monotonia. Misje owszem są różnorodne, ale na każdej planecie jest kilkanaście punktów i wśród nich te misje się powtarzają. I potem się powtarzają na każdej kolejnej planecie(lub księżycu). Ale gdy sam zacząłem ogarniać, a nie musiałem się o wszystko pytać znajomego gra mnie wciągnęła jakoś bardziej. Robię schematy w dojo, zbieram surowce do nich. Wyczekuje na jakieś fajne alarmy, robię inwazję, czasem skoczę na rajd, obieram sobie jakieś relikty na cel i potem je otwieram. Zbudowałem sobie już kilku strażników, wyhodowałem parę zwierzaków, zbudowałem i wymaksowałem masę broni. Zbudowałem kilka nowych warframe. I teraz przymierzam się do następnych. Za każdym razem jak siadam do gry wiem co chcę zdobyć i na to poluję. Gra zaczęła mnie nużyć około 20-30 godziny. A obecnie mam nabite 400 godzin.

18.09.2016 21:04
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Co do Firewatcha to się nie dziwię. Gra jest przyjemna, ma niesamowity gęstniejący coraz bardziej klimat. ALE twórcom widocznie skończyły się pomysły na koniec bo w 3/4 gry odwalili jakąś totalną nieciekawą fuszerę, która tak bardzo mnie rozczarowała, że poczułem się jakby mnie ktoś kopnął w jaja po pokazaniu tortu. A potem dał mi ten tort do spróbowania, ale smakował on jak kotlety z papieru toaletowego. Zakończenie bez... zakończenia. Nie że cliffhanger tylko "tajemnica, tajemnica, tajemnica... BUM NIESPODZIANKA nic ciekawego". Scenarzysta musiał być fanem scooby doo bo zakończenie idealnie odwzorowuje fabułę z tej bajki.

29.05.2016 16:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26

Ktoś mi powie czym ta gra różni się od Overwatch? Nawet niektóre postacie wydają się być swoimi odpowiednikami jak Phara i Benedict. A jednak Overwatch ma ocenę 8, a to 6,5. No i Overwatch jest wszędzie, a o istnieniu tej gry bym się nie dowiedział gdybym nie kupił cd-action.

07.05.2016 11:29
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Ubawił mnie wpis w poradniku kampanii przystani.
"Twoim głównym celem jest zniszczenie wrogich miast Przystani. Już od samego początku dysponować będziesz trzema miastami, więc zadanie jest ułatwione."

Po pierwszym tygodniu straciłem oba górne miasta nie mając żadnych szans na obronę bo zostałem przytłoczony armią, której nie miałbym szans pokonać nawet jakbym zebrał wszystkie oddziały do jednego bohatera.

20.01.2016 20:10
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Jeśli ta gra wyjdzie taka jaką chcą ją stworzyć twórcy to zmiażdży ona tytuły typu Aion czy Tera. To czego mi brakuje w mmo to system walki polegający na czymś więcej niż wciskaniu klawisza ataku. Dobrze to robi Tera, ale wciąż statystyki liczą się tam bardziej niż umiejętności. No i oczywiście otwartość świata i mnogość możliwości. To może być coś naprawdę hardkorowego.

08.12.2015 01:17
odpowiedz
1 odpowiedź
Sandro_de_Vega
26
5.0

Jako fan mrocznych adaptacji bajek jak np Alice madness returns(którą po prostu ubóstwiam) bardzo się napaliłem na tą produkcję jednak wystarczyło mi 40 min gry by cały mój zapał wyparował jak kostka lodu na patelni.

Gra jest symulatorem podziwiania widoków w bardzo efektywnym 3d. A poza tym nie ma nic do zaoferowania. Elementy platformowe są strasznie toporne. Nigdy nie wiem jaki jest zasięg skoku protagonistki. Jej ruchy są strasznie sztywne i czasem mimo, że chcę się zatrzymać to jej "poślizg" wrzuca mnie wprost w objęcia śmierci. Walka jest tu dodana chyba na siłę. Jest jeszcze bardziej toporna niż poruszanie się. Przy pierwszym bossie dostajemy z nikąd jakiegoś boosta. Coś na kształt chyba many, ale nie mam pojęcia co się dzieje gdy ją zużuwam, czemu ja to dostałem i czemu "slam atack", który w związku z tym dostałem jest gorszą metodą walki niż "maszowanie" przycisku myszy.

Proste łamigówki są po prostu głupie. Zwykle polega to na kliknięciu kilku wajch itp, a urozmaiceniem jest kilknięcie kilku wajch w odpowiedniej kolejności(w późniejszej części gry pewnie dojdą inne rodzaje wajchowych łąmigówek, ale 5 z kolei taka sama "łamigówka" jest męcząca). Zdarza się nawet, że żeby przejść dalej musimy wejść w jakis zaułek, zakręcić np olej(czy inną ropę) i dopiero możemy iść dalej. I to się zdarza co jakieś 7 min. Nigdy nie widziałem bardziej bezsensownego przedłużania gry.

Wszędzie pełno skrzyń z chyba jabłkami. Z tego co kojarzę regenerują życie, ale nie ma ich w miejscach gdzie toczy się walka, a życie poza walką regeneruje się praktycznie natychmiast. Jak już o skrzyniach mowa to muszę ponarzekać na fizykę przedmiotów. Stałem obok dwóch skrzyń(razem miały moją wysokość) machnięciem siekiery(z góry na dół) zniszczyłem skrzynię na dole, a ta na górze spadając na ziemię zabiła mnie.

Skoro już o śmierci. Gra za śmierć każe bardzo bo chyba nigdzie nie ma żadnego znaku autosave'u. Przy każdej śmierci musiałem zasuwać w cholerę tego samego. Umiera się bardzo łatwo.(zwłaszcza przez toporone sterowanie)

Co do fabuły się nie wypowiadam bo za mało ugrałem by się cokolwiek dowiedzieć, ale jest dość sztampowa. Ale fakt, że bohaterka non stop gada i to jeszcze w tak sztuczny, pompatyczny i głupio żartobliwy sposób jest niezwykle irytujące nawet jak nie zwraca się uwagi na to co mówi.

No i jeszcze animacje postaci. Są tragicznie. Są umyślnie karykaturalne. Ale to miała być mroczna wersja czerwonego kapturka. Nie potrzebuję tutaj antagonistów uciekających machając rękami jak cywile w overlordzie. A jak zobaczyłem jak... ona ma chyba jakieś imie(?) ...się skrada to, aż zapragnąłem jej połamać nogi.

Jedyne co można pochwalić w tej grze to grafikę.

27.06.2015 01:15
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Dowiedziałem się, że więzień to Vatras. Zdobyłem klucz do celi. A gdy chcę z nim pogadać to bezio mówi "Hmm... Nie." i rozmowa się kończy.

25.06.2015 17:07
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Żeby napieprzać na to, że ciągle wychodzą nowe assassiny, a każdy następny jest gorszy to trzeba być naprawdę fanboyem po całości. Dla mnie każdy assassin to przyjemne zabijanie ludzi z wydarzeniami historycznymi w tle lub jako motyw przewodni.

A zagłębiać się w fabułę do tego stopnia, że wkurza się o to co nowego Ubi wymyśli to naprawdę można chyba tylko nie mając życia poza komputerem.

22.04.2015 13:06
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Podsumowując. Steam wyłącza się co chwile. Czasem potrafi w ciągu 5 minut rozłączyć się i połączyć 10 razy. Ni jest to wina internetu, a support steam nie istnieje. Czy ktoś kurwa wie jak to naprawić nie babrząc się w wymianę modemu(bo nie jest to jego wina)?

15.03.2015 11:44
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Czasem czytając komentarze tracę wiarę w ludzkość. Wyniki ankiety wykraczają poza 100% bo ankieta zapewne nie brzmiała "W jaki gatunek gier grasz najczęściej(wybierz jedną odpowiedź)?" tylko "1. Czy lubisz gry logiczne? 2. Czy lubisz gry zręcznościowe/akcji? 3. Czy lubisz gry strategiczne?" itd.

Gdyby każdy odpowiedział na wszystko twierdząco to wynik ankiety miałby ponad 1000% i wciąż byłaby poprawna.

26.12.2013 13:07
odpowiedz
Sandro_de_Vega
26

Mam prawie dokładnie ten sam problem, tylko u mnie jedynie co się dzieje to gra wyłącza się po kilku minutach od uruchomienia i też wyskakuje błąd sterownika.