Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

NajPhil ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.02.2019 10:49
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

No i mnie pozamiatało. Dorosły facet zalany łzami przy oglądaniu klipu to zabawny widok. Albo zaczynam być jakoś bardziej proGender albo jakoś bardziej w ciąży. :D

https://www.youtube.com/watch?v=bCuhuePlP8o

03.02.2019 17:20
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

a propos metalowych filmów jest kilka interesujących shortów na YT z black metalem w nazwie. A czy ktoś oglądał American Satan z wokalistą Black Veil Brides? Zalega mi na dysku od kilku miesięcy, ale jakoś nie mogę się namówić do odpalenia. :)

https://www.youtube.com/watch?v=mutMh1RMkCE

03.02.2019 16:49
odpowiedz
NajPhil
53

Wow! Old Sea Brigade nieźle mi błękit w głowie zamieszało, z miejsca trafiając na playlistę. Bardzo w klimacie Bena Howarda, którego utwór "Oats In The Water " też mnie kiedyś tak skutecznie pozamiatał już od pierwszych dźwięków.

Z kolei brzmienie Team Sleep z miejsca mi się skojarzył z Tree Adams, którzy też tworzą niby proste muzyczki, ale tak przesiąknięte tym amerykańskim małomiasteczkowym klimatem, że idealnie nadawałby się jako tło rozgrywki w "Life Is Strange" czy OST dla filmu Donnie Darko

Ja zarzucę takim bardzo niedzielnym utworem, bo gdy nic nie jest w porządku, to przynajmniej można to zwykle jakoś rozchodzić. :)

IDLES - MOTHER
https://www.youtube.com/watch?v=BuQG6_evFc8

Tree Adams
https://www.youtube.com/watch?v=4UzJVEaCfxQ

Ben - Oats im the water
https://www.youtube.com/watch?v=WgHmZGCqEuQ

post wyedytowany przez NajPhil 2019-02-03 17:07:18
25.01.2019 18:21
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Jinjer jako znalezisko w 2019?! Sekrecie Mnicha, stosowałeś jakiś klasztorny autocelibat :) Ukraińcy mieli i mają silny związek z polską sceną, bo na początki swej kariery (z 10 lat temu) byli u nas znacznie bardziej popularni i doceniani niż u siebie w domu. A odkąd life studio wersja utworu "Pieces" trafiła z rok temu na YT wystrzelili z popularnością niczym kometa, zaczęto mówić o nich wszędzie a Internety zalały dziesiątki filmików z cyklu - "moja reakcja na..." :)

Jakiś pokutny karny jeżyk się należy :D

A to moja ślepa plamka i kapela, która dotąd skutecznie unikała mojego radaru. Zaskakujący kawałek i świetna aranżacja.

Rivers of Nihil "Where Owls Know My Name"
https://youtu.be/LBAXZto7uVc

25.01.2019 17:16
odpowiedz
NajPhil
53

Nice! Ten drugi kawałek bardziej mi podszedł, ale nie da się ukryć, że ma gość dar do budowania klimatu.

Ja z kolei zaliczę mały powrót do świątecznych klimatów, bo to zaiste ciekawa emocja, gdy Mark Forester - muzyk i juror niemieckiego "The Voice" - w programie z popularnymi artystami śpiewającymi kolędy szarżuje z Lulajże Jezuniu. :)

https://youtu.be/PYMng5bSQoA

07.01.2019 21:11
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Wybuliłem za 3 bilety na Rammsteina tyle kasy, że mój portfel inwestycyjny z okrzykiem tamtaradej motherfucker próbował walnąć samobója, a księgowa do dzisiaj się jąka. Cóż, ale zawsze marzyłem żeby spędzić gorący lipcowy weekend w Chorzowie. :D

Tutaj nowe znalezisko. Polskie i całkiem ładnie opakowane :)

https://youtu.be/_Y7Wi9nZ8Cs

07.01.2019 21:00
odpowiedz
NajPhil
53

Nawet nie zliczę, ile razy przez to cholerne ograniczenie rzucałem mięsem. Mój weganizm na szczęście udało się obronić dodatkiem do przeglądarki "Form History Control", który umożliwia przywracanie tekstu. :)

24.12.2018 17:55
1
odpowiedz
NajPhil
53

Czesi pokazali klasę, więc po walnięciu Kingdom Come z konkurencji nie było co zbierać. W sumie dopiero po kilku miesiącach udało mi się znaleźć pocieszenie w objęciach doskonałej Yakuza0 - swoją drogą szkoda, że jej pecetowa premiera nie pojawia się w zestawieniu.

Wśród gier, które mnie najbardziej w tym roku pochłonęły, i z którymi spędziłem najwięcej czasu jest jeszcze bardzo oryginalny i zadziwiająco intrygujący The Council. I tyle. Obecnie pykam Thronebreakera, ale początkowy fun po w kilku godzinach gdzieś się rozwiał.

18.12.2018 21:42
odpowiedz
NajPhil
53

Netfilx kręci serial "The Dark Crystal: Age of Resistance" - nawiązujący do klasyka fantasy z 1982 roku - i ponoć robi to w starym dobrym stylu w hołdzie dla dzieła nieodżałowanego Hensona. W obsadzie m.in. Taron Egerton, Natalie Dormer i Mark Hamill

https://www.youtube.com/watch?v=u-kDli6k_es

16.12.2018 13:33
odpowiedz
NajPhil
53

Naprawdę całkiem rasowe. Trochę w tym słychać echa Sisters od merci trochę Moonspell czyli zacne wzorce.

Oczywiście widząc nazwę kapeli nie mogę nie wspomnieć o zespole z mojego miasta. Sympatyczni goście, z którymi często spotykałem się na kolejowej bocznicy, którą wynajmował pewien artysta rzeźbiarz o wątpliwym talencie, ale niewątpliwie dobrej jakości gandzi na sprzedaż. Kilka razy testowanie zakupu przeradzało się jam session do 4 nad ranem a następnie uciekanie przed sokistami. Stare dobre studenckie lata.

https://www.youtube.com/watch?v=4WK0jxBTeaE

16.12.2018 12:42
odpowiedz
NajPhil
53

Pierwsza część "Lake Placid" z 1999 roku. W obsadzie Bill Pullman, Brigdet Fonda i jak zawsze zjawiskowy Brendan Gleeson. W mojej ocenie to jeden z bardziej przyjemnych do oglądania filmów z gatunku animal atack, w nieco komediowym sosie, na potrzeby którego stworzono ogromny model pływającego i zdalnie sterowanego aligatora. CGI z tego co pamiętam pojawiło się tylko w scenie, gdy nasz wodny cielaczek walczy z niedźwiedziem Grizzly.

https://youtu.be/UQT-t98Zr2U

11.12.2018 10:00
odpowiedz
NajPhil
53

Dobry temat, nad którym sam się kilka razy zastanawiałem, i nawet ciekawie tutaj ujęty, choć nie bardzo zrozumiałem kontekst przywoływanych odniesień do "banalności zła".

Widok scen z czołgiem na trailerze nowego BF5 wzbudziła u mnie ma tyle jednoznacznie negatywne emocje, że z automatu dałem krok w tył, żeby złapać trochę dystansy i dać sobie czas na jakąś refleksję. Rezultatem był wniosek, że taka reakcja nie jest związana z brakiem empatii i możliwości zrozumienia czy przyznania, że po drugiej stronie w okopach nie siedzieli sami komiksowi złoczyńcy, ale bywali też goście po prostu zaplątani w tryby historii.

Problemem jest poczucie, że danie wolnej ręki i przyzwolenia na taką narracje, nad to pochylanie się nad biedną jednostką ubraną w mundur niemieckiego żołnierza, szybko będzie z premedytacją wykorzystywane w celach politycznych. Jeszcze bardziej pozwoli odciąć się Niemcom od swojej historii i czynów, zrównując cierpienia kata i ofiary i pozwalając całą winę przenosić na tych mitycznych nazistów przypadkowo szprechających tym samym językiem.

A to mnie wkurza, niezależnie od ilości kroków robionych w tył. :)

08.12.2018 22:25
😁
NajPhil
53

Będę się upierał, że od strony formalnej "Lista wstydu" to bardziej związek frazeologiczny. A znaczeniowo zbliżony do wyrzutu sumienia wywołanego grzechem zaniedbania. :D :D :D

07.12.2018 01:31
odpowiedz
NajPhil
53

Oj tak, Verhoeven to absolutny kult, szczególnie etap z Rutgerem Hauerem gdy kręcili jeszcze w Holandii, potem wspólnym ruszeniem na hollywoodzkie wody debiutem marzenie czyli absolutnie genialnym "Ciało i Krew", aż po niedawny intensywny jak cholera "Elle". Ten jego styl przesiąknięty surowym naturalizmem ze szczyptą pozbawionego złudzeń romantyzmu pojawia się w każdej produkcji niezależnie od gatunku i zawsze elektryzuje. Czekam niecierpliwie na "Lyon1943".

A co do wątku, to warto też chyba wspomnieć twórczość Zemeckisa. Niezła fotka zza kulis kręcenie Powrotu do przyszłości 3.

05.12.2018 23:40
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

To nie wygląda jak list wstydu tylko jak lista gracza, który spędził ostatnie kilka lat uwięziony w jaskini. :)

05.12.2018 23:33
odpowiedz
NajPhil
53

Ładne. Z modelami jest jednak ten problem, że wyglądają świetnie na zdjęciach statycznych, natomiast brak odpowiedniej masy razi sztucznością w ruchu Z tego powodu np. sceny z udawaniem przenoszenia zwłok w worku zawsze wypadają słabo. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2018-12-05 23:35:32
30.11.2018 22:42
odpowiedz
NajPhil
53

Tutaj bardzo miłe zaskoczenie, na które ostatnio trafiłem. Choć to coś, co pewnie bardziej ma szansę przypaść do gustu Predi222 (mimo motywu rodziny z dziećmi) niż miłośnikowi slasherów :)

https://www.filmweb.pl/film/Tajemnica+Marrowbone-2017-779051

post wyedytowany przez NajPhil 2018-11-30 22:44:17
30.11.2018 22:18
odpowiedz
NajPhil
53

Mimo że mi zawsze było bliżej do muzyki ze zdecydowanie mocniej stawianymi akcentami, to jednak Oldfield ma u mnie miejsce w dziesiątce najlepszych twórców ever. Choć nie była to miłość od pierwszego usłyszenia, bo chłop musiał bardzo długo czekać aż dojrzeję, nabiorę dystansu i muzycznej pokory by móc docenić jego geniusz. Starczy powiedzieć, że pod kątem całościowym i aranżacyjnym są tylko 3 albumy, które uważam za dzieła absolutne i prawdziwe majstersztyki bez nawet jednej skazy, czy słabego momentu. Dwie z nich nagrał właśnie Mike - "Tubular Bells" oraz "Crises" :)

29.11.2018 22:39
NajPhil
53

Nie no, to było takie celowe puszczenie oczka, na bazie żartu o analogowym Photoshopie ;)

29.11.2018 22:32
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Miałem niedawno ten problem, choć u mnie występował tylko w menu start, Przy każdym restarcie System losowo i kompletnie na pałę dobierał obrazek ikonki do skrótów. Pomogło przebudowanie cashe według tej nieco upierdliwej metody

https://www.thewindowsclub.com/rebuild-icon-clear-thumbnail-cache-windows-10

29.11.2018 22:17
1
NajPhil
53

Wideo pokazujące kulisy pracy nad filmem "Labirynt" z 1986r, z kilkoma robiącymi wrażenie scenami w którym efekty specjalne uzyskiwano od razu na planie, w czasie rzeczywistym.

Takie małe, nostalgiczne wspomnienie talentu Jima Hensona i kreatywności Stana Winstona z czasów, gdy CGI było tylko analogowe, piątka z ZPT dawała spore szanse zrobienia kariery w Hollywood, a bohaterowie kina SF nie paradowali gromadnie w kreacjach od tego samego krawca z fetyszem do spandexu :)

https://www.youtube.com/watch?v=zSi5vpE2eRM

post wyedytowany przez NajPhil 2018-11-29 22:18:32
27.11.2018 22:33
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Nie znam żadnych darmowych aplikacji. Wśród płatnych masz spory wybór np: CutOut, Photoscissors lub Inpaint - na pierwszy rzut oka najprostszy wśród wymienionych, ale po zapoznaniu się z mechaniką i nabraniu wprawy oferujący zaskakująco dużo kreatywnych możliwości

27.11.2018 02:34
odpowiedz
NajPhil
53

Trafiłem dzisiaj na utwór, który od pierwszych nut wydawał mi się dziwnie znajomy. Dopiero po chwili skojarzyłem, że tą melodią kilka lat temu próbowano mnie namówić na zakup ubezpieczenia. Bez skutecznie, ale kawałek całkiem zacny.

Soko - We Might Be Dead Tomorrow
https://youtu.be/bEAPZBRkwho?list=FLU63_iR6xWDBJM3Wl5zwayQ

18.11.2018 20:18
odpowiedz
NajPhil
53

Bardzo przyjemny kawałek acz samo zjawisko - wbrew temu, co mogłoby się wydawać - nie jest jakimś zaskoczeniem czy ewenementem dla tego rejonu.
Obecna scena rockowo/metalowa Mongolii jest prawdopodobnie mocniejsza i ma się lepiej niż gdziekolwiek w Europie. Szczególną popularnością cieszą się właśnie takie kapele, które twarde stawianie dźwięków łączą z tradycyjnym instrumentarium w oparach ludowego folkloru, jak np, Tengger Cavalry, Nine Treasures , Ego Fall, czy Hanggai

https://www.youtube.com/watch?v=KhkeqeUX4tk

post wyedytowany przez NajPhil 2018-11-18 20:19:14
18.11.2018 05:06
odpowiedz
NajPhil
53

Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że będę biegał po Empikach za albumem z dźwiękową ścieżką niemieckiego serialu, to zadzwoniłbym na "TELEFON 110", by enerdowska milicja przyjechała aresztować wariata. Ale serial "BABYLON BERLIN" to mega zaskoczenie zarówno jakością filmowego warsztatu, jak i doskonale przygotowaną oprawą muzyczną. Mała perełka z małego ekranu.

Severija - Zu Asche, Zu Staub
https://youtu.be/uekZpkYf7-E

10.11.2018 21:28
odpowiedz
NajPhil
53

O ja pierdziu! Czasem zdarzają się zaskakujące muzyczne odkrycia, gdy coś nam zabełta, wymemła, popaćka i do lufki nabije cały błękit w głowie, wprawiając w nieliche osłupienie pozostałe barwy po łbie się bezsensu pałętające. Tyle że to zwykle dotyczy przegapionego pojedynczego utworu, czy ewentualnie świeżo debiutującego zespołu. Ale żeby w uwielbianej, czujnie monitorowanej i teoretycznie przepluskanej do samego dna bali przegapić całe zjawisko...

Hipsterski sludge z rozmachem, daleko wychodzący poza ramy gatunku i mający w nosie oczekiwania odbiorcy. Każdy utwór jest genialny i zaaranżowany w sposób, który potrafi zaskoczyć i odmienić początkowe wrażenie. Nawet kiedy przy słuchaniu bodajże 7 czy tam 8 kawałka z kolei pomyślałem - "Ojoj, no to się w końcu skończyło babci sranie i tutaj odpierdzielili coś słabego, to to akurat nie był ich kawałek tylko pomyłka na playliście.

Boss Keloid - Chronosiam
https://youtu.be/PbajHpfW3cs

01.11.2018 21:50
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

No dobra, dzień wolny więc jest czas sklecić dłuższą wypowiedź, a powód ku temu akurat dokonały, bo wczoraj miał premierę nowy klip KING 810.

A to kapela specyficzna, która najpierw debiutanckim albumem oczarowała na maksa, a swoim następnym wprawiła w prawdziwe osłupiające zażenowanie.

Na pierwszej płycie największe chyba wrażenie robiło to gładkie, ale wybuchowe przechodzenie z siermiężnego metalcore'a, do mrocznych ballad w stylu Nicka Cave'a czy Tom Waitsa. Z utworów o sile młotka napędzanego rozdrapującym rany riffem i desperackim gardłowaniem, do wysublimowanej emocji nękającej dźwiękiem pianina i skrzypiec. Z bombastycznych tekstów o tym że King 810 to rodzina, bo mamy takie same tatuaże, a jak mnie zaatakujesz to moi kumple wezmą uzi i przyjdą odstrzelić nie tylko Ciebie, ale też twoją rodzinę, psa, rybki i sąsiadów w promieniu co najmniej dwóch kilometrów, do nieco bardziej stonowanych i niejednoznacznych opowieści o stracie czy byciu samotnym.

A jeśli dodamy do tego całą otoczkę z mocno akcentowaną dumą white trashowego rodowodu i to nie byle jakiego, bo dla Amerykanów fakt wychowywania się na ulicach przemysłowego Flint ma swoje znaczenie. Miasto tyle razy upadało przez kolejne przemysłowe kryzysy - łącznie z tym ostatnim związanym z bankructwem nieodległego Detroit - że stało się najniebezpieczniejszym rejonem w USA z przestępczością na poziomie zbliżonym do brazylijskich slamsów. Dla lepszego zobrazowania sytuacji warto dodać, że na oficjalnej Stronie tej miejscowości widnieje informacja, że siostrzanym miastem Flint są Kielce, Świętokrzyskie Voivodeship, Poland.

Niestety sukces i to ogromne wsparcie wręcz fanatycznie reagujących fanów nieco przerosło chłopaków, a w szczególności frontmana, bo nagle David Gunn ze świetnego wokalisty ewoluował do roli proroka nowego objawienia - przynajmniej we własnych oczach - i na drugiej płycie od muzyki ważniejszy stał się przekaz utaplany pseudofilozoficznymi kazaniami w formie inscenizowanej dysputy z Bogiem.

Dodatkowo zakusy zajadłych rasistów by uczynić z Davida swojego orędownika zmusiło zespół do reakcji i ukrócenia wszelkich takich pomysłów Ale tu znowu zadział jakiś brak równowagi czy emocjonalnej dojrzałości bo wybrany przez nich sposób zapewniania o własnej tolerancji był na poziomie pięciolatka z autyzmem, bo jak inaczej oceniać np. kręcenie wideo, w którym poza białym jak prześcieradło młynarza Davidem pojawiają się sami czarnoskórzy goście, klepiący go po ramieniu i okazujący na każdym kroku, że jest jednym z nich.

Z żalem odpuściłem więc dalsze śledzenie ich kariery, ale ten nowy klip z fajnie pomyślany muzycznym ornamentem oraz przede wszystkim sporą dawką wyluzowanego dystansem do siebie rozbudza moje nadzieje, że może chłopakom woda sodowa w końcu już wyciekła do butów i wrócą do tworzenia fajnych dźwięków.

Tutaj nowy klip
https://youtu.be/7XAI5fYUVIs

A dla osób nie znających dorobku Królów dwa klipu dobrze oddające klimat na pierwszej płycie. Najpierw więc jedna z ballad:
https://youtu.be/CkMfICi8Zco

a następnie metalcorowo redneckowy patos pełną gębą :)
https://youtu.be/LQ6HrmyE9-s

post wyedytowany przez NajPhil 2018-11-01 21:52:21
31.10.2018 21:36
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Dzisiejszy premierowy clip Slipknota. Kawałek nawet przyjemny, z odpowiednią werwą, choć i nieco męczącą aranżacją, ale mi ostatnio jakoś nie po drodze z chłopakami i wieści o nowej płycie przyjąłem z podobnym entuzjazmem, co wyniki rozgrywek ligowych w Singapurze.

https://www.youtube.com/watch?v=wLoYIBEZEfw

17.10.2018 14:52
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

HOŁLI SZIT. Ten kawałek zrywa beret z grzywką. Efekt wręcz hipnotyzujący.

https://youtu.be/2B753A095uQ

16.10.2018 19:39
2
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Taką próbę przekrętu można potraktować jako zwykły uciążliwy spam, albo jako otwarcie dla nowej ekscytującej przygody...

https://www.youtube.com/watch?v=C4Uc-cztsJo

12.10.2018 21:41
1
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Da się żyć bez konta w banku i karty płatniczej w portfelu. Przez wiele lat było mi z tym dobrze i wygodnie i tylko z przyczyn formalnych musiałem sie w końcu złamać. Powiem więcej da się też wychodzić na ulice i bezpiecznie trafiać do wyznaczonego celu nie mając smartfona - i odpukać - jeszcze żadne względy nie przekonały mnie do zmiany zdania. :)

Predi, mimo niechęci do od odgrywania roli taniego akwizytora podpowiem, że Nest bank - który co prawda w strukturach polskiej bankowości ma równie silną wiarygodną pozycję, co Karolak na gali wręczania Oskarów - pozwala cieszyć sie kontem za zero złotych i to bez wyznaczonej ilości transakcji w miesiącu.

Fajna sprawa jeśli potrzebne nam konto z kartą do obsługi jakichś szybkich transakcji, czy zakupów w Sieci. Odradzam oczywiście pomysły z trzymaniem tam większych sum, czy już broń boże brania tam rat, pożyczek czy innych długoterminowych zobowiązań. :)

(P.S. daj znać czy Cię przekonałem, bo za polecenie klienta dają darmowy toster :D )

10.10.2018 17:30
NajPhil
53

Mogło tak być, bo Kobong to dla mnie zespół o specjalnym znaczeniu, który wpłynął na mnie nie tylko muzycznie, ale i bardziej bezpośrednio, gdy kiedyś, mimo presji i wielu prób namawiania wybrałem pójście na ich koncert, rezygnując tym samym z weekendowego wypadu z licealnymi kumplami do Jastrzębiej Góry, gdzie panienki w dyskotece Ara były łatwe niczym gameplay większości współczesnych gier, a dwa dni później próbowałem się pozbierać po wiadomości, że koledzy wracają z nad morza zaliczyli czołówkę z ciągnikiem. Oszukać przeznaczenie :)

05.10.2018 13:08
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Reedycja pierwszej płyty chyba najbardziej kultowej warszawskiej kapeli lat 90. Wówczas chłopaki nie byli w stanie wyżywić się z grania takich dźwięków i tak naprawdę ich muza zyskała większy rozgłos dopiero kilka lat po rozpadzie KOBONGA, kiedy moda na Primusowo Prongowe dźwięki trafiła nad Wisłę.

Cała reedycja płyty trafiła też na Spotify, :)
https://open.spotify.com/album/0ZqbPJ5axKNBmpkMDY1gCk

KOBONG (1995)
https://www.youtube.com/watch?v=hRfj1rn_Y54

post wyedytowany przez NajPhil 2018-10-05 13:09:18
21.09.2018 13:25
odpowiedz
NajPhil
53

W zadziwiająco zgodnej opinii wiewiórki przypominają papierosy, z daleka całkowicie niegroźne, problemy narastają i to lawinowo, gdy wciskasz je sobie do buzi i próbujesz przypalić.

Mnie się udawało przez prawie dwa lata trzymać z daleka od twórczości pani "Sentymenth" ;) bo jej kawałki szarpały mi duszę niczym wygłodniały wilk dupsko sarny, ale wystarczył jeden nieopaczny wieczór dzielenia się gąsiorem w zadymionym pomieszczeniu i to osłabiające kolana uczucie wróciło z taką samą mocą, jak przy pierwszym razie, gdy w trakcie słuchania poniższego kawałka trafił mnie strzał amora. Choć blond menda raczej nie użył do tego celu łuku, tylko tak na odlew pacnął w potylicę baseballem miłości.

Bozie, tylko nie pozwól mi znowu bombardować jej twitterowego konta matrymonialnymi propozycjami. :)

Nostalghia - Glitch
https://youtu.be/wPtrgkMNTE0

post wyedytowany przez NajPhil 2018-09-21 13:25:45
19.09.2018 14:10
odpowiedz
NajPhil
53

Porno dla uszu. Projekt supergrupy "zakrwawionych wacików" czyli panów z Paradise Lost, Katatonii, Opeth i czegoś tam jeszcze powraca, promując nowy album takim potężnym klapsem w twarz. Coś czuję, że to może być moja płyta roku. :)

Bloodbath - Bloodicide
https://youtu.be/xDDTGAsybMY

post wyedytowany przez NajPhil 2018-09-19 14:10:40
19.09.2018 05:52
odpowiedz
NajPhil
53

Dla wielu osób programy ze śpiewającymi amatorami to nie muzyka. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć takiego stawiania murów wobec dźwięku. Choć ostatnio forumowy dyskutant zaryzykował tezę, że częściowo winny temu format takich show, w którym występy są skracane do ledwie dwóch minut kosztem utworu, który pocięty traci sensowną konstrukcję i staje mocno niepełnym doświadczeniem.
Nie wiem, może i tak, choć przecież w dwóch minutach można zmieścić tonę albo i dwie rozżarzonych do białości emocji.

A poniżej kolejny na to dowód.
I nawet jeśli to nie jest nasza muzyka, to szacunek wzbudza już sama odwaga, z jaką ten kanadyjski cygan zaryzykował szarżując emocjami, bo w takim pójściu na żywioł bardzo łatwo można było przesadzić z miejsca popadając w śmieszność.

(tak po prawdzie to nie wiem czy gość jest rzeczywiście Romem, ale ma stylówę, jakby Cię miał zaraz nagabywać do zakupu patelni) :)

https://youtu.be/ZQ8JtAc8NBw

post wyedytowany przez NajPhil 2018-09-19 06:02:45
19.09.2018 00:03
odpowiedz
NajPhil
53

Bałem się odmiennej kulturowo rozgrywki, tych długaśnych przerywników filmowych, pewnych problemów z zapamiętywaniem i rozróżnianiem twarzy bohaterów o azjatyckich rysach (co jest dla mnie normą) i ogromnych problemów, gdy przychodzi do tych twarzy przypisać nazwiska oraz sterowania klawiaturą w grze projektowanej pod pada.

Po dwóch godzinach zabawy te wszystkie lęki poszły se zrobić seppuku, bo gierka okazała się super przyjemna i przyjazna w odbiorze, że finał zastał mnie po ponad 80 godzinach zabawy. Przy czym 80% to był czas poświęcony na opcjonalne i mocno poboczne aktywności jak trening hostess czy ekspedycje poszukiwawcze oraz uparte masterowanie umiejętności tanecznych czy karaoke oraz poznanie cudownej odmiany szachów Shogi i przejście drogi od zera do poziomu master, by zlać tyłek temu ulicznemu dziadowi.

16.09.2018 20:01
odpowiedz
NajPhil
53

Dwa utwory z nadchodzącej płyty Soulfly mnie nakręciły. Max zapowiedział wielki powrót do korzeni i ja dalej to kupuję, choć facet w swojej karierze tyle razu się już cofał, że pewnie może patrzeć na swój tyłek centralnie przed sobą, a jego korzenie zapuściły już swoje własne.

https://www.youtube.com/watch?v=v3uSTOQlDXc

post wyedytowany przez NajPhil 2018-09-16 20:01:45
12.09.2018 22:08
odpowiedz
NajPhil
53

Mnie ostatnio nieco wzięła z zaskoczenia Arrow de Wilde. Sceniczny alias zresztą dobrze koresponduje z roztaczaną przez nią aurą dość niepokojącego selfdestraction i aspiracjami dołączenia do klubu 27.

https://youtu.be/_8yTYlKPdS4

12.09.2018 21:53
NajPhil
53

Ładne, chyba trend się zmienia i mamy coś na kształt nowej zimnej fali czy ewentualnie post melodic death metalu.

12.09.2018 21:42
odpowiedz
3 odpowiedzi
NajPhil
53

Akurat dzisiaj zobaczyłem reklamę koncertu architektów, bo mają zagrać u nas w lutym i zacząłem się zastanawiać, czy może znowu by się nie wybrać. :)

Chociaż ostatnio mniej ambitne dźwięki mnie się trzymają i na tapecie właśnie mam dorobek I Prevail, czyli swoistego produkcyjno marketingowego dynamitu, który pod względem tempa zdobywania popularności i robienia kariery ustępuje chyba jedynie panom z Beartooth.

Dużo w tym pozerstwa nawet jak na ten gatunek muzyki, ale brzmieniowo się broni i potrafi przyjemnie synchronizować tętno z ciśnieniem w płucach. :)

https://www.youtube.com/watch?v=GrbCxA3zxa0

11.09.2018 00:14
odpowiedz
NajPhil
53

Trochę to wygląda jak zwykły mod do Yakuza 0 - której nota bene pecetową wersję właśnie kończę, mając przy tym mnóstwo frajdy i ponad 80 godzin na liczniku :)

09.09.2018 19:08
odpowiedz
4 odpowiedzi
NajPhil
53

Ale po co? Chyba tylko, by zrobić przestrzeń dla mniej lub bardziej zawoalowanej pogardy w komentarzach i festiwalu obłudy osób, które często przy tego typu sytuacjach zaczynają wypowiedź od stwierdzenia:

"Nie jestem rasistą, ale..." :)

05.09.2018 15:49
1
NajPhil
53

Hej Klesk, Twój post nie tyle ukuł moje ego - akurat do muzyki podchodzę z bardzo dużą pokorą - co trafił na zły dzień. Wczorajsza nieprzyjemna sytuacja sprawiła, że sfrustrowany nieświadomie szukałem jakiegoś dymu. Za co przepraszam, bo to nie jest typowe dla mnie zachowanie.

A wracając do tematu. Oczywiście że reggae ma swój wkład i jest częścią muzycznego ekostytemu. Ironia polega na tym, że w wersji surowej, podane "sauté" jest dla mnie niezjadliwe, za to pięknie się sprawdza w roli jednego z klocków pod muzyczne crossovery. Wystarczy spojrzeć na Skindred czy twórczość Bad Brains, czy genialne kapele SKA Punk.

Także peace bro.

A co do Soulfly, to do zobaczenia na koncertach. Tutaj mój ostatni raz z telefonem w łapie w trakcie występu, bo po tym koncercie solennie sobie obiecałem skupiać się skakaniu zamiast udawaniu Felliniego :)

https://vimeo.com/133967141

04.09.2018 20:24
NajPhil
53

Drogi Klesk, mam wrażenie, że jedyną osobą silącą się na pozę muzycznego znawcy jakiejś jednej jedynej prawdy jesteś tutaj Ty. :) Pytanie dotyczyło subiektywnego spojrzenia na ulubioną muzykę i w tym duchu padają odpowiedzi. Więc skąd to oburzenie? :) Podważanie gustu przypomina podjęcie się próby wmówienia komuś, że mu smakował schabowy, jak akurat walczy z mdłościami.

I żadne argumenty na temat, jacy to muzycy nie inspirowali się tym gatunkiem, czy jakiego kunsztu muzycznego on by nie wymagał (tu się trochę zaśmiałem :) ) Reggae wciąż tak samo będzie mnie odrzucać. Nawet jeśli ma to ze mnie czynić ignoranta to ani reggae ani do szpinaku w siebie wmusić nie potrafię.

Nie bardzo wiem, jak sie odnieść do tych późniejszych nieco dziwnych wywodów na temat - o co byśmy się kłócili gdyby zabrakło reggae czy też problemach ze spokojnym snem, bo to już chyba wynik jakiejś projekcji własnych demonów, a w każdym razie nic, coby wynikało ze sposobu prowadzania czy kontekstu tej dyskusji.

Miłego & disco forever :)

03.09.2018 16:57
NajPhil
53

Reggae to żółta plama na muzycznym prześcieradle, o którym pozytywnie można mówić tylko w kontekście bycia rodzicem gatunku SKA.... no jeszcze może wczesnej twórczość UB40, ale to wszystko. :)

03.09.2018 16:32
odpowiedz
NajPhil
53

Bo RAP, proszę Pana, to taka miłość moja niezakochana... :)

https://www.youtube.com/watch?v=Hz218k0AseM

02.09.2018 17:31
NajPhil
53

Wow, moje pierwsze spotkanie z Kalmah, ale ich dźwięki od razu mnie oczarowały i ogrzały niczym ciepłe dłonie woźnego w żeńskim poprawczaku. Dzięki. :)

01.09.2018 18:06
odpowiedz
NajPhil
53

Kumple z Antigama mają nową płytkę, więc by chłopaków nieco wesprzeć i zareklamować - jeszcze cieplutki, mający wczoraj premierę teledysk. I to całkiem niezły.

https://youtu.be/gdMP5ExA-Ik

01.09.2018 17:38
NajPhil
53

Taka mnie refleksja naszła, bo zważywszy na jego zwykle nieco cyniczny i prześmiewczy styl niedawny filmik "Jak Dying Light stał się potęgą? 3 lata od premiery" zaskoczył nietypowo przyjacielskim tonem oraz entuzjastycznym, wspierającym i na wskroś pozytywnym przesłaniem.

[Tym bardziej mi się to gryzło bo akurat DY nie jest moją szczególnie ulubioną gierką] :D

Minął miesiąc i HED zapowiadając teraz nowy DY znowu brzmi dziwnie. I w tonie bardziej pasującym nasmarowanemu trybikowi maszyny marketingowej, niźli redaktorowi potrafiącemu zachować dystans i krytyczne spojrzenie na przedpremierowe obietnice twórców.

https://www.youtube.com/watch?v=NCaQfn3ZpYY

01.09.2018 16:55
3
odpowiedz
NajPhil
53

Po pierwsze, dla większości stałej fauny forumowej język pisany jest narzędziem dość istotnym, którego używanie sprawia frajdę, i o które się po prostu dba - i to także w aspekcie poziomu higieny.

Po drugie przekleństwa nie są żółtą plamą na forumowych prześcieradłach - a chyba niektórzy tak do tego podchodzą. "Brzydkie wyrazy" mają określoną wartość i znaczenie zarówno dla językowej komunikacji, jak i aspektów artystycznych, bo odpowiednio użyte potrafią, żeż w mordę go i nożem, pięknie zdynamizować szyk i dodać nieco pikanterii wypowiedzi.
W końcu klepaniu literek na klawiaturze nie towarzyszą mechanizmy języka mówionego, choćby z takim nawykowym i bezmyślnym rzucaniem "kobietami o szemranej proweniencji" w co drugim zdaniu.

I po trzecie. Budowanie wypowiedzi palcami to proces wspierający łapanie dystansu i potrzebę refleksji, więc zainicjowanie sekwencji klawiszy by powstała "DUPA" to zabieg świadomy i mający jakiś określony cel komunikacyjny, a nie próba zdestabilizowania życia forum, by wciągnąć je w odmęty demoralizacji. :)

A już zupełnie na marginesie. Jeśli regulaminowo jest brak zgody na brzydkie wyrazy, to czemu obowiązuje ta wybiórcza ślepota, by nie robić problemu jeśli część literek jest wygwiazdkowana. Jaki jest sens walki o wysokie standardy, jeśli tani i znany powszechnie wytrych pozwala to obchodzić i bezkarnie pisać:
Mode*atorowi tego for*m nieprz*sadnie ładnie pach*ą stopy.

To w końcu przekleństwo jest "Złem" ze względu za stojącą za nim negatywną emocję czy to tylko kwestia utrzymania "czystości" SEO? Jakoś to na hipokryzję zakrawa.

post wyedytowany przez NajPhil 2018-09-01 16:56:33
30.08.2018 06:27
odpowiedz
NajPhil
53

Badanie ma poprzeć tezę, że osoby grające na komputerze potrafią dokonywać fabularnych wyborów i czynów, które można już uznać za zachowania socjo- czy psychopatyczne.

Matko boska, oczywiście, że tak. Czasem z ciekawości, bo niemoralna ścieżka wydaje się mieć więcej interesującej zawartości, czasem z przekory lub dodatkowej frajdy gdy musimy z premedytacją przełamywać w sobie naturalne odruchy i zawsze wybierać na opak.

Tylko jaką udowodnienie tej tezy będzie mieć wartość poznawczą dla psychologa? Serio pytam, bo może czegoś nie rozumiem. Fakt, że w maksymalnie ograniczonym, w 100% hermetycznym i całkowicie sztucznym środowisku, czego ma świadomość badany obiekt, zdarza mu się eksperymentować czy robić rzeczy, których w normalnym życiu nigdy by nie zrobił, to jak napisać pracę doktorską na temat koła jego budowy, wyglądu i możliwych zastosowań.

Takie zachowanie gracza to dokładnie ten sam obszar psychiki, który rozświetla lektura "niegrzecznej" powieści, czy choćby zwykłe rozgrywanie w głowie alternatywnych scenariuszy, gdy pod wpływem jakiegoś wydarzenia wiercimy w łóżku nie mogąc zasnąć.

Ale oczywiście końcowe wnioski nie będą takie, że gracz jest dokładnie takim samym kolesiem jak każdy inny, jego wybory w wirtualnym świecie nie mają przełożenia do realu, i że generalnie całe to badanie nie miało sensu bo moralności nie da się zmierzyć i oceniać po sposobie w jaki ktoś potraktował zlepek pikseli na ekranie.

26.08.2018 20:49
1
NajPhil
53

Zawsze mile widziane rozkręcanie afery na oficjalnych fanpage'ach firm. Ostatnio pozwoliłem sobie pójść po bandzie na fejsie UPC, robiąc awanturę o zmienienie warunków umowy nie tylko bez konsultacji, ale nawet powiadomienia mnie. Po godzinie dołączyło sporo wkurzonych i to z różnych powodów klientów i nie tylko załatwiłem problem, bo przywrócono zapis w starym brzmieniu, ale co ważniejsze - ;) - zaspokoiłem swoją rządzę krwi, widząc jak pod wywołaną przez zemnie lawiną ataków oponent słania się na wirtualnych nogach i odklepuje matę. :D

26.08.2018 20:37
NajPhil
53

Zakładam się, że Frank miał nieco inny pogląd na ten teledysk i widok córuchny prężącej się do kamery :)

25.08.2018 22:22
odpowiedz
NajPhil
53

I jeszcze raz Torre. Tym razem w dueciku z Roos i prawdopodobnie najlepszym teledysku tanecznym ever.

Swoją drogą próbowałem podłapać kroki i ten koci wdzięk wyleniałej pumy o gibkich biodrach, coby móc poszpanować na dyskotece, ale to już poziom dla profesjonalistów umiejących sobie wyłączać synchronizację między półkulami. :)


Torre Florim & Roos Rebergen

https://youtu.be/X572OVgMmx4

post wyedytowany przez NajPhil 2018-08-25 22:27:35
25.08.2018 21:59
odpowiedz
NajPhil
53

Uwaga, zrobić miejsce. Wychodzę z kredensu!

Miałem z szafy, ale tam nadmuchiwana lalka z kompresem na ciepłą wodę zrobiła sobie strajk okupacyjny, domagając się filtrów na kranie, bo jej się niby silikon marszczy od kamienia. No ja cię przeprasza, ale jak się cały boży dzień leży w szafie, to co się ma nie marszczyć, ale, pal ją licho, zobaczymy kto kogo przetrzyma.

A wracając do mojej nowo zdobytej orientacji - trochę to jak w harcerstwie :) - no więc bez cienia wątpliwości zakochałem się w "Holernym CHolendrze". Każdy projekt Torre zniewala, choć oczywiście to THE STAAT jest tym creme de la creme. I czasem można się spotkać z opinią, że talent, kreatywność, poczucie humoru to najlepsze afrodyzjaki. Cóż, jeśli tak, to ten gość jest najatrakcyjniejszym żywym mężczyzną na świecie

(...nie to, żeby jakiś martwy facet mnie pociągał. Pociągu do zakopanego to ja zawsze unikałem, docierając na Krupówki jak panisko autokarem).

Najpierw genialny teledysk nakręcony za 16 dolarów

THE STAAT "Help Yourself"
https://www.youtube.com/watch?v=oXEgY7Xieus

25.08.2018 21:16
NajPhil
53

Pełna profeska. Od klimatu aranżacji i muzycznej jakości po doskonały teledysk kręcony metodą kinową i to przez kogoś, kto wie jak to robić. No i jeszcze Lena na wokalu, która w The Voice moim zdaniem stworzyła jeden z najbardziej niesamowitych duetów w historii programu. I zwykle nie jestem w tym przekonaniu osamotniony czytając komentarze z różnych stron świata towarzyszące wszelkim rankingom cyklu Top The Voice Global :)

22.08.2018 12:44
odpowiedz
NajPhil
53

Jakieś dwa lata temu śledząć amerykańską wersję The Voice w ucho i oko wpadła mi Sophia i jej drapieżny koci magnetyzm. Poszukanie jej dorobku w Sieci przyniosło bardzo miłą niespodziankę w postaci projektu Brass Against, czyli małej sekcji nadętej i mocno dmuchanej, która mając Zosię na wokalu wrzucała na YT ciekawie zaaranżowane covery RATM. Fajne, ale w sumie to tylko ciekawostka. Dzisiaj jednak sobie o nich przypomniałem i miło zaskoczyłem kierunkiem rozwoju. Teraz to już moc pełną gębą i coś, czym warto się dzielić.

Cover Tool - "The Pot"
https://www.youtube.com/watch?v=8zfYO9sZjrE

22.08.2018 12:33
NajPhil
53

Wow, gęsty klimat. Nice.

17.08.2018 15:39
NajPhil
53

Nie wiem, czy to "nawiedzenie" w tym wypadku masz aż tak pejoratywny wydźwięk. :D
Bo w sumie czym to się różni od reakcji stadionu na strzelonego gola, załzawionych oczu na koncercie ulubionej kapeli, czy "nawiedzonego" zachowania gracza opowiadającego o meczu, w którym udało mu przechytrzyć całą wrogą drużynę.

Dwa czynniki mają tu znaczenie - zaangażowania i ekspresja. Bo choć nie lubię takich uogólnień, to jednak w Polsce powściągliwość wysysa się z mlekiem matki, a co za tym idzie potrafi nas wprawić w zakłopotanie widok kogoś, kto nie ma oporów by tak publicznie uzewnętrzniać targające nim emocje. I mimo że ze mnie introwertyczna i pełna cynizmu świnia mam jakoś perwersyjną słabość do obrazków, na których widać takie gęste, że niemal namacalne poczucie wspólnoty - pal licho pod jaką egidą. :D

16.08.2018 16:12
odpowiedz
NajPhil
53

Rzadko to rzadko, ale YT zdarzają się przebłyski geniuszu, gdy ze swoją rekomendacją trafia w nasz gust z precyzją, której nie powstydziłby się snajper rozmiłowany w kastrowaniu komarów w locie.

Co za klimacik i jaki obrazek do tego - cudo!

https://youtu.be/LdyabrdFMC8

15.08.2018 15:30
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

666

Pieśń kościelna to nieco śliski temat, szczególnie gdy trwa aż 11 minut, ale ożeż w prezbiterium jego mać, jakże to wykonanie i ta powoli narastająca emocja potrafi poruszyć i wywołać ciarki. Gdyby w Polsce tak wyglądały msze, to bym normalnie wykupił jakiś niedzielny abonament czy tam kartę stałego klienta. :)

https://www.youtube.com/watch?v=KeXcHAurv5A

07.08.2018 16:29
odpowiedz
NajPhil
53

O święta owco z ogolonym dupskiem, co za kawałek!, co za teledysk!
SWEEET! I te piękne nawiązania do popkultury lat 80 - Ilu z nich się doszukaliście?

https://www.youtube.com/watch?v=60ruvzfXQoE

05.08.2018 15:07
odpowiedz
NajPhil
53

Miałem weekend pod znakiem nu-metalowych rozczarowań. Robiąc małą wycieczkę by sprawdzić co tam nowego u kapel spoza mojej aktualnej topki ulubionych najpierw trafiłem na sporo nieprzyjemnego szumu wokół Mushroomhead i ich polityki kadrowej. Muzycznie nic ciekawego, a na dodatek eksperymenty z zastąpieniem jednego z duetu genialnych wokalistów panną LaPonza - mimo całej sympatii jaką mam do niej - to nic, coby było w stanie choć na kilometr się zbliżyć do elektryzującej harmonii przenikających się głosów poprzedniej ekipy.

Ale niedługo później jeszcze większe i bardziej dotkliwe rozczarowanie zgotował mi OTEP. Nowa płyta jest tak bezbarwna muzycznie, jak tylko może być typowy manifest polityczny, Ten zespół od kilku lat jest na równi pochyłej, ale tym razem nie znalazłem nawet jednego utworu wartego uwagi. Ale jeśli priorytetem stają się wywiady, wygłaszanie opinii, zajmowanie stanowiska w sprawach społeczno-politycznych, zamiast tworzenie muzyki, to taki efekt nie powinien być zaskoczeniem.

Ale i tak boli, bo jeśli chodzi o szeroko rozumiany nu-metal to mamy tutaj nie tylko jedną z najbardziej utalentowanych wokalistek, ale i kapelę, która z dekadę temu potrafiła nagrać niezwykły "Ghostflowers". Dla mnie ten utwór to wciąż niekwestionowany hymn całego gatunku z optymalną dawką emocji i dającej frajdę rozpierduchy. :)

Więc zamiast męczyć te nowe gnioty lecimy jarym staruszkiem.

OTEP
https://www.youtube.com/watch?v=2AkxEuyRPMg

post wyedytowany przez NajPhil 2018-08-05 15:11:42
04.08.2018 11:57
odpowiedz
NajPhil
53

W październiku zawita w naszym kraju Satyricon i to dla mnie wycieczka obowiązkowa - mam słabość do chłopaków i jako raczej jeden z nielicznych fanów kocham ich dorobek w całości. :) Ale tym razem nie o nich, tylko o ich supporcie. Na poprzedni koncert w Polsce jakoś ze 4 lata temu panowie zaprosili młodzieńców z kapeli "OSLO i coś tam po norwesku" - Na pierwszy rzut oka tlenione metalcory mało pasują do rozkręcania imprezy dla metalowych nestorów, ale energię mieli taką, że po dwóch kawałkach w pogo wyglądałem jak zmokły kogut po seksie z betoniarką.

W październiku ta kapelka znowu będzie supportem. Choć tym razem już nie są to wypłochy z blokowiska w Oslo, tylko nieco bardziej ogarnięci i ukierunkowani na sukces muzycy i nawet nazwę zmienili na łatwiejszą do zapamiętania i wymówienia, ale energii wciąż mają sporo, więc dawajcie betoniarkę. :)

https://www.youtube.com/watch?v=gmZPIaNmGhU

02.08.2018 22:45
NajPhil
53

Zapewne masz rację, choć pamiętam wciąż żywy przykład z save'ami w Kingdome Come - ich limitowanie utrudniało życie i nieraz kląłem na czym świat stoi musząc godzić się z faktem spartaczonej misji iść dalej

Ale wgranie moda umożliwiającego w końcu zapis na żądanie wcale nie okazał się zbawieniem, bo na dłuższą metę przygasił płomień ekscytacji, wykastrował z elementu niepewności i takiej dzikości, która sprawiała, że nawet mając kilkadziesiąt godzin rozgrywki człowiek podchodził do tej gry z respektem.

02.08.2018 00:16
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Zacząłem dzisiaj, ale na razie odpuszczam, bo dojdzie do tragedii.

Za duża irytacja choć przemieszana z frajdą. Zgadzam się w pełni, że niektóre elementy są zbyt mocno akcentowane a ilość negatywnych aspektów utrudniających nam grę to już prawdziwy festiwal sadyzmy.

Cała przemyślane strategia i planowanie ruchów w oparciu o umiejętne korzystanie z talentów podwładnych w 80% przypadków szło mi w cholerę, gdy kolejne losowe zdarzenia pozbawiały manewru i przywileju decydowania o czymkolwiek

Np. już po chwili od rozpoczęcia miałem ochotę zatłuc niedomytym śledziem gościa, który mi rzucał, że nie pojedzie na patrol z babą, a w jeszcze bardziej wyrafinowany sposób ukatrupić babę z najlepszymi statystykami, która kręciła nosem na działania z niemal połową komisariatu, a na dodatek dwa dni z rzędu nie chciała pracować.

A jeszcze bardziej irytowała mnie niemożność przeklikiwania poszczególnych wypowiedzi, by móc dostosowywać szybkość do własnego tempa poznawania historii. Zamiast tego dostajemy scenki w których np. przez 40 sekund widać statyczny obrazek krat celi, potem odgłos zbliżających się kroków, jakiś metaliczny dźwięk, i znowu kroki oddalające się - bo w ten sposób twórcy postanowili zaprezentować moment odebranie z rąk więźnia klucza - dodam że to moment absolutnie zbędny i nie mający żadnego uzasadnienia i z niczym nie powiązany.

Szczerze mówiąc po 3 godzinach upartego przekonywania siebie że dobrze się bawię i że dalej będzie lepiej wyłączyłem i nie wiem czy wrócę.

Za to nie zgadzam się z pomysłem zapisu stanu w trakcie akcji. Zbyt duża pokusa masterowania, a tak przynajmniej to potrafiło zaangażować i dać trochę frajdy.

post wyedytowany przez NajPhil 2018-08-02 00:21:18
01.08.2018 18:57
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

@UP
Dla mnie szczytowym osiągnięciem starego punkowego hardcore'a jest koncert jaki panowie z Bad Brains odstawili w salce CBGB w 1982 roku. Oglądanie tego na YT nigdy mi się nie znudzi, a dodatkowo łatwiej mi się utożsamiać z tekstami ;)

Ale ja w tym upale pogować dzisiaj nie zamierzam i jakoś bliżej mi do gorących popowych kociaków, mimo wizualnych znaków ostrzegawczych, bo przeca pan Bóg zrobił rudego byś uważał na niego. :D

Ale pal licho ubarwienie, ta gówniara potrafi ładnie posterować emocjami. A to, w jaki sposób świadomie wykorzystuje niskie zakresy tessitury, by maskować pewne niedostatki wokalne robiąc z nich jednocześnie swój największy atut, to mistrzostwo samokreacji. :)

Janet Devlin
https://www.youtube.com/watch?v=-kGl_uD9TkQ

post wyedytowany przez NajPhil 2018-08-01 19:01:48
01.08.2018 18:05
NajPhil
53

Jakoś tak wiarygodnie i dobrze zgrane mają wszystkie elementy, nawet ci podkarpaccy Indianie mi pasują, więc na plus :)

31.07.2018 15:06
NajPhil
53

Tak szczerze mówiąc, poza moim ukochanym Septic Flesh - a szczególnie ich twórczością w kolaboracji z ateńską orkiestrą symfoniczna i chórem - to moje wyobrażenie o tamtejszej muzyce oscylowało wokół sceny z Anthony Quinnem tańczącym Greka Zorbę :D

A tu wspomniany majestat aranżacyjnej rozpusty, czyli greckie piekło i szczypało na orkiestrę

https://www.youtube.com/watch?v=s96xXPYlecI

30.07.2018 20:33
odpowiedz
NajPhil
53

@Up przyjemne retrowave, nieco może zbyt subtelne jak dla mnie, bo jak uderzać w ton lat 80 to z siłą Carpenter Brut :D

A ja trafiłem właśnie na fragment koncertu chłopaków DE STAAT, w którym odtwarzają swój teledysk z udziałem "żywej" publiczności. Jak ich nie kochać.

Swoją drogą ten ich klip wciąż pozostaje cholernie intensywnym i pobudzającym zmysły pociskiem. Jeśli ktoś nie widział to niech nadrabia.

https://www.youtube.com/watch?v=ozXQ8EOWrV0

tutaj oficjalny klip:
https://www.youtube.com/watch?v=0ttGgIQpAUc

30.07.2018 13:32
1
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Ponoć George Michael kochał się na zabój w Kerry Kingu i miał jedną nóżkę jakby nieco bardziej, a SLAYER jest dosadna odpowiedzią na każde poniedziałkowe pytanie, niczym niepryskany "pomidor" w popularnej niegdyś dziecięcej zabawie na zachowanie kamiennej twarzy.
Więc sprawa jest prosta - wygrywa ten, co się nie uśmiechnie słuchające tego pięknego utworu. ;)

https://www.youtube.com/watch?v=FjLhLgdhzMQ

29.07.2018 22:22
NajPhil
53

Tak cichutko i skromnie tu wbiłeś ten link pozbawiony obrazka, że można łatwo przegapić, a szkoda, bo całkiem zmysłowe dźwięki. Dziwi tylko przypisanie temu kategorii hiphop/rap bo jeśli już to temu bliżej do trip hopu. A i o samo rapowanie raczej dość ciężko w utworach instrumentalnych, ale pal licho. :D

29.07.2018 22:07
odpowiedz
NajPhil
53

Kolega z grupy muzycznych ćpunów podrzucił mi to znalezisko, czyli efekt pracy nad nowym materiałem Paula Barkera - tego bardziej introwertycznego i zdecydowanie mniej rzucającego się w oczy z dwójki liderów i ojców sukcesu projektu Ministry czy Revolting Cocks. Przyznam, że o ile uwielbiam chłopaków z okresu Psalmu 69, bo to kapitalna imprezowa muza, to zawiłości i roszady w składzie jakoś mnie mało interesowały, ale porównując dzisiejsze solowe dokonania Jourgensen i Barkera dość jasno widać, kto miał większy wpływ na brzmienie tej kapeli.

Ten rytm wybijany świetnym cyber bębnem potrafi zahipnotyzować - sweet :)

PAUL BARKER - "HARD WON DECAY"
https://www.youtube.com/watch?v=aCXe2olLAWU

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-29 22:08:52
29.07.2018 00:47
NajPhil
53

No masz, o mnie też się nie musieli długo targować i praktycznie za półdarmo kupili, ale niech mają. :)

Swoją drogą klimacik mi nieco przypomniał VITJA - to taka kapela z półki guilty pleaseur, do znajomości której wolę się głośno nie przyznawać w rozmach z kolegami, :D i którą lepiej się słucha niż ogląda.

Ale może Ci akurat podejdzie. ;)

https://www.youtube.com/watch?v=JA-bHRhfzRo

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-29 00:49:27
27.07.2018 06:46
odpowiedz
NajPhil
53

Jako gracz mający olbrzymią słabość do przygodówek point&click wróciłem do opowieści o Eryce i jej polowaniu na seryjnego mordercę w kapitalnym czteroczęściowym "Cognition: An Erica Reed Thriller". Poniższy utwór pojawia się już w outro na koniec każdego epizodu, co robi szczególne wrażenie po tych wszystkich mrocznych emocjach, krwawych scenach i dramatycznych sekwencjach w trakcie normalnej rozgrywki. :)

https://www.youtube.com/watch?v=qO4FExFrQ0E

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-27 06:47:13
27.07.2018 06:35
NajPhil
53

Mówisz że to Grecy? W życiu bym nie zgadł. Brzmią jak rodowite rednecki gdzieś ze środkowo południowej części USA, grający stonera w oparach destylującego się bimbru i trzech niedogaszonych jointów. :)

24.07.2018 20:02
odpowiedz
NajPhil
53

Meg to jedna z tych zawzięcie niezależnych szansonistek, która powolutku budowała swoją pozycję głównie z pomocą YT. Ponoć kilka lat temu zrezygnowała nawet z kontraktu z Interscope Records, bo poprosili ją o nagranie dodatkowych wersji utworów, ale z nieco mniej erotyczno sugestywnymi tekstami na potrzeby radiowej promocji.

W sumie śledzę sobie jej karierę niemal od początku i zawsze z dużą frajdą słucham jej dźwięków. Nie ma co ukrywać, że duża tu zasługa jej urody, ale też tego specyficznego chwytu (teoretycznie) anty marketingowego, z wykorzystywaniem twardych przekleństw w popowych piosenkach o miłości - to nie jest może nowość, ale nadal na tyle rzadkie i niewyeksploatowane, że potrafi zaskoczyć i zwrócić uwagę.

MEG MYERS - desire
https://www.youtube.com/watch?v=bR5u9jb0PJE

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-24 20:04:22
23.07.2018 19:46
NajPhil
53

Ostatnio kolega dla zabawy przytargał na posiadówę urządzenie do mierzenia braw i kalibracji monitorów i mocno zaskoczył mnie efekt jego kilkuminutowej pracy z moim sprzętem. Nowe ustawienia całkowicie odbiegały od przyzwyczajeń i tkwiącego gdzieś w głowie czy oczach wzoru na dobry balans barw.

W dużym skrócie czerwony postrzegam jako tako, niebieskiego dodaje nieco za dużo, a zielonego o wiele za mało. Przynajmniej jeśli wierzyć temu urządzeniu za kilka stów.

Oczywiście wywiązało to dyskusję na temat sensu stosowania się do jakiegoś uniwersalnego wzorca, skoro wydaje się nam tak obcy, a nie jesteśmy grafikami. A także czy w tym względzie wzrok można nauczyć i przyzwyczaić do jakiegoś narzuconego schematu, jak duży wpływ na nasze postrzeganie barw ma monitor oraz skąd się bierze przewaga kolorowej wódki nad czystą popijaną tanim sokiem - przy czym ten ostatni temat zwykle wsparty mnóstwem argumentów pokazowych to stały elementem niezależenie od aktualnych trendów dyskusyjnych.

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale sprawa na tyle ciekawa, że w ramach eksperymentu taki pomysł. Jeśli komuś się zachce, niech pobierze wrzucony obrazek i w swoim programie do zdjęć dostosuje trzy podstawowe kolory RGB (czerwony, zielony, niebieski) oraz kontrast według własnego uznania i wrzuci w komentarzu. Przy czym prosiłbym nie ruszać jasności ani gammy, bo to już inny poziom zagadnienia. Kto wie, może będzie można wysnuć jakiś wyrafinowanie błyskotliwy wniosek na takiej podstawie. :)

23.07.2018 16:32
NajPhil
53

O man, duży sentyment. Mam na koncie nawet krótki, acz burzliwy romans z "fryzurą na voivod" :D

22.07.2018 14:26
1
NajPhil
53

Uuu gęsto. Ładne!

19.07.2018 19:30
odpowiedz
NajPhil
53

Jedna z tych chyba podstawowych różnic w odbiorze i podejściu do czarniawego metalu wiążę się z kolejnością podgatunkowych fascynacji jakie człowiek zaliczył przed trafieniem na black. Pamiętam jak na feriach w Zakopcu - a będąc akurat w szponach chamskiego hardocore'a w wersji nowojorskiej (biohazard, mad ball itp.) - trafiłem na BURZUM i odbiłem się tak, że w regionie wciąż żywą pozostaje legenda o śmigającej przez Krupówki komecie. I ta niechęć trzyma mnie do dziś.

Z kolei np, taki Thurisaz z przedziwnym albumem Scent Of A Dream zawitał do mnie w sprzyjającej konfiguracji planet i to wystarczyło, by mimo świadomości wszystkich obiektywnych przeciwwskazań osiągnąć status najbardziej zajechanej przez mnie płyty ever. :)

Swoją drogą ta groteskowa pompatyczna opera za 3 grosze w pełnej krasie - a nuż może akurat ktoś jest pod równie odpowiednim wpływem planet... :)
https://www.youtube.com/watch?v=IsenftKNFN8

17.07.2018 23:26
odpowiedz
NajPhil
53

I słusznie, skoro masz własną wizję i pomysł na kierunek rozwoju, to się tego trzymaj. Brzmienie o dziwo - skoro to debiut z klasykiem - naprawdę przyjemne. Troszkę mało selektywne - jakby poszczególne struny nierówno trzymały dźwięk, ale być może to wina mikrofonu i jego ustawienia pod kątem. Ewentualnie można się upewnić (choć to niezbyt precyzyjne) sprawdzając ze stoperem czas wygaszanie na każdej struny z osobna.

Dla mnie też zbyt nisko schodzą doły, ale to już czysto indywidualne upodobanie.

Tak czy siak duży szacun bro!. Masz piękny fach w łapie i warto to dalej pielęgnować i rozwijać. Powodzenia!

16.07.2018 18:20
odpowiedz
NajPhil
53

@Imak
Na myśli miałem całe uzbrojenie czyli progi, klucze, siodełko. A także - i tutaj mały tip - może warto od razu zacząć kombinować z systemem pozwalającym na regulację krzywizny. Co prawda w klasykach ten patent aż tak bardzo nie wydaje się potrzebny, to jednak dziwnym trafem gitarki mające w gryf wpuszczony pręt napinający z jakąś regulacją kosztują ze trzy razy więcej.

To sporo dodatkowej pracy, szczególnie na początku, bo wymagać będzie eksperymentowania z metodą i przygotowania sobie odpowiednich narzędzi, ale też coś co pozwoli na przeskok od razu na wyższą półkę customów. A zakładam, że gdzieś w szerszej perspektywie marzeniem jest tu tworzenie własnych, mocno autorskich cudeniek. ;)

16.07.2018 17:30
1
odpowiedz
NajPhil
53

Ale mam nadzieję, że nadal pozostaje społecznie akceptowalne wyżywanie się na osobach grubych, rudych, czy zezowatych i nie trzeba bać się bana?

16.07.2018 12:12
NajPhil
53

Brzmienie od pierwszych riffów wywołało skojarzenie z UFO i ich genialnych trzech pierwszych płyty, gdy jeszcze im się chciało eksperymentować. :)

16.07.2018 11:56
NajPhil
53

Muzyka jest rozkosznie nieścisłą dziedziną życia, pozbawiona jakichkolwiek suwmiarek do mierzenia i narzucania określonej wartości. Bo przecież na to, jak słyszymy i odbieramy dźwięki wpływ mają przeróżne czynniki - od zebranych w życiu doświadczeń, przez ilości kumpli z sądowymi wyrokami, aż do liczby sportowego obuwia w szafce, które uznajemy za wystarczające. :)

A programy ze śpiewającymi amatorami to w sumie jedyne miejsce, gdzie wciąż można trafić na oryginalny, niekastrowany do wymogów rynku czy oczekiwań panów producentów materiał aż skrzący od czystego talentu. :)

https://youtu.be/3v6P6pO8HUI

PS. Na YT można znaleźć zabawny filmik dokumentujący tę eskapadę Sida i jego szlajanie się po uliczkach Paryża. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-16 12:02:51
15.07.2018 22:52
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

A odkopię temat, bo wciąż jestem miło zaskoczony faktem, że na Antypodach finał programu The Voice wygrał gość, w którym się zakochałem od pierwszego odcinka i którego każdy kolejny występ wprawiał w osłupienie.

Tutaj jeden z takich zapierających dech w piersi popisów z coverem Queen. Ale pomijając już nawet całą aranżację, która zdradza sposób myślenia o muzyce, ale może się podobać lub nie, najbardziej zaskakująca jest ta jego rozbrajająco "głupia" swoboda korzystania z pozornie się wykluczających technik wokalnych.

Tak, jakby cała odwieczna wojna Bel Canto - pomiędzy szkołą nakazującą podpieranie dźwięków odpowiednim ułożeniem miękkiego podniebienia dla lepszego rezonansu a zaprzeczającą temu filozofią, w której to priorytetem jest zawsze wibracja i śpiewanie bardziej "do przodu" kosztem mocniej obciążonej krtani, - w ogóle go nie dotyczyła. Gość prześlizguje się niczym śliski węgorz między wytyczonymi granicami, a jeszcze na to wszystko nakłada się jego kangurzy akcent i ta pojawiająca się czasem dziecięca artykulacja. (prawdopodobnie gdzieś na etapie przechodzenia mutacji ułatwiało mu to utrzymywanie tonacji, a później nie miał kto go tego oduczyć)

Nie ma jednak co zaprzeczać, że cała ta odmienność albo człowieka uwiedzie, albo z miejsca odrzuci. Dla mnie to cholernie elektryzująca mieszanka braku uległości wobec sacrum i idącym po bandzie profanum.

Sam Perry sings Bohemian Rhapsody
https://youtu.be/qmovwtboPzM

15.07.2018 21:44
odpowiedz
NajPhil
53

Kształt niewątpliwie zgrabny i kuszący, ale to gitara, więc liczy się brzmienie. A na to wpływa mnóstwo czynników, od rozmieszczenie wewnętrznych poprzeczek tak by nie zaburzały przestrzeni rezonansowej, przez jakość użytych okuć i wzmocnień w gryfie, czy w końcu kwestię dobrania rodzaju drewna z odpowiednio długim okresem leżakowania w kontrolowanych warunkach. Także wrzucaj nagranie z dźwiękiem, to wtedy będzie można ocenić. :)

14.07.2018 11:02
NajPhil
53

ehehe jak się ma w drużynie takiego przystojniaka i lep na laski jak Kerry King, to nie ma potrzeby, by zwalniać tempo. Hail The King - ostatnia trasa!

13.07.2018 18:52
2
NajPhil
53

Eee tam. Od czasów gdy pierwszy jaskiniowiec uświadomił sobie, że zamiast normalnie grać łupanego rocka - waląc kamienną maczugą po łbie kolegi - warto czasem nieco zwolnić tempo, uwydatnić mięśnia, rzucić powłóczyście romantycznym spojrzeniem spod zrośniętej brwi, bo to działa na okoliczne sikorki z podobnie nudnym owłosieniem czołowym, ballady stały się akceptowalnym i społecznie użytecznym narzędziem do zmiękczania niewieścich serc. A w tej materii każdy hanidcap bywa przydatny. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-13 18:53:21
13.07.2018 13:52
1
odpowiedz
NajPhil
53

Dawno się nie interesowałem tematem, ale jako że Youtube zawsze stosował drakońskie kompresje - tak w ogóle to teraz dla 4k standardem jest chyba już tylko kodek VP9, bo google ucieka od H.264. - to sprawdź może jak będzie wyglądał filmik wrzucony gdzie indziej np. vimeo, czy Dailymotion Ewentualnie sprawdź, czy któryś host korzysta z HEVC, bo jeśli wierzyć testom i porównaniom to jakościowy skok dla branży.

Druga sprawa, to czy Twój komputer i łącze mają odpowiednie parametry by wyświetlać streaming w pełnej dostępnej jakości, bo serwisy z automatu dostosowują jakość nadawanego filmu do możliwości odbiorcy. Zerknij więc, jak wrzucony do Sieci filmik prezentuje się na innym kompie. ;)

13.07.2018 13:08
1
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Dzisiaj pojawił się teledysk RISE OF THE NORTHSTAR, zapowiadający nowy krążek. A z kilku powodów mam ogromną słabość, a i sporo szacunku dla tych żabojadów.

Po pierwsze wypracowali własny i niepowtarzalny styl, tworząc specyficzną otoczkę wokół swojej - także pozamuzycznej - działalności. Po drugie są absolutnymi mistrzami trzech chwytów - a wbrew pozorom wcale nie jest łatwo zbudować chwytliwy, energetyczny utwór tak prostymi środkami. I chyba najważniejsze - w tym tryskającym testosteronem gatunku, pełnym pozerstwa i scenicznych twardzieli, należą do nielicznych przedstawicieli, którzy podchodzą do siebie i własnej twórczości z dystansem. Bo panowie naprawdę sprytnie umieją lawirować, z jednej strony szydząc ze stereotypów i zawsze gdzieś puszczając oczko do odbiorcy chcącego je zauważyć, ale przy tym absolutnie nie porzucając typowej dla gatunku konwencji.

Polecam do porannej kawy, albo przed udaniem się do sąsiada, który o 3 w nocy bawi się wiertarką.

https://www.youtube.com/watch?v=ySORA33T--E

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-13 13:10:11
11.07.2018 20:31
1
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Załóż konto bez udziwnionych danych osobowych, np. Janek Kowalski dla botów systemowych będzie mniej podejrzany niż Alfonso Kurdebele - choć konto z takimi danymi udało mi zachowywać przez lata i dopiero niedawno mnie rozpracowali, gnoje :D

Na wszelki wypadek możesz na czas rejestracji włączyć jakiegoś VPN, choćby tego zintegrowanego z Operą. A do tego użyj jakieś strony z tymczasowymi skrzynkami mailowymi. Np. tempm.com
oraz tymczasowymi numerami telefonu by obejść upierdliwości rejestracyjnych SMS. Np. receivesms.co

Szybka i wygodna sprawa

11.07.2018 20:09
😱
NajPhil
53

Zważywszy na wcześniejsze doświadczenia jak i informacje o problemach z majową aktualizacją wstrzymałem się z jej instalacją, ale teraz System już mi zaczął tupać zniecierpliwiony i zamęcza przypomnieniami, więc niechętnie muszę się w końcu poddać tej męczarni.

A dlatego tak do tego podchodzę, że dwie poprzednie kumulacyjne aktualizacje kosztowały mnie utratę dźwięku w kompie. Za pierwszym razem System wybrał złe sterowniki dla karty, blokując przy tym wszelkie próby wgrania innych. A drugim razem po aktualizacji karta dźwiękowa wpięta pod USB niespodziewanie stała się zwykłym pendrivem, na drzewku urządzeń moszcząc sobie nowe gniazdko na gałązce dla magazynów przenośnych i dumnie wypinając swoje prawie 14MB pojemności.

Mam więc teraz niezłego pietra, czy znowu mi komp nie zafunduje dźwiękowej diety z dostępem jedynie do radia migowego.

Ale nawet pomijając te przygody i sposób, w jaki Windows daje mi odczuć, że nie jest fanem mojego muzycznego gustu, to szlag mnie trafia, że update Dziesiątki potrafi cichcem nadpisać do wartości domyślnych sporą część niekiedy mozolnie dopieszczanych ustawień. Np. nagminnie mieszając na listach aplikacji przypisanych dla danego formatu plików, czy resetując zapamiętane dla każdego folderu z osobna opcje widoku, sortowania, układu kolumn itd. Nie mówiąc już o pliku hosta, bramek dla firewalla czy ponownie pałętających się wszędzie macek Windows Defendera i One Drivera - które muszę za każdym razem ręcznie wyłączać, bo z nich nie korzystam.

Podejrzewam, że większość osób nie ma fioła na punkcie takich rzeczy i teraz puka się w czoło, ale ja jestem niewolnikiem przyzwyczajenia i nie znoszę, jak mi ktoś bez pytanie przekłada klocki. Z tego wszystkiego aż przeczytałem dzisiejszy artykuł o zaletach Linuxa - choć dotąd skrupulatnie chroniłem swój mózg przed zakusami Szatana - który się dzisiaj pojawił na tomshardware z wielce chwytliwym tytułem "Should You Declare Windependence?

Więc przy okazji, jeśli ktoś ma jakąś poradę związaną z aktualizacjami to chętnie przyjmę. Np. czy lepiej pozwolić na automatyczny update online, czy ściągać ISO i lecieć offline? Ewentualnie czy zna ktoś jakiś software pozwalający zapamiętać aktualny zbiór preferencji i ustawień Windowsa + ewentualnie także konfiguracje programów zainstalowanych na dysku tak, by w razie czego można było to wszystko łatwo odzyskać i przywrócić?

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-11 20:11:43
10.07.2018 17:46
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Church of the Cosmic Skull
Nie wiem, czy są tu fani tych angoli. Ja dopiero teraz miałem okazję posłuchać nowej płyty i choć po pierwszym przesłuchaniu nie robi ona aż takiego wrażenia jak debiutancki "is Satan Real", to nadal solidne granie, które mogę polecić fanom tego typu rocka.

https://www.youtube.com/watch?v=7Yiq4ocwQJs

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-10 17:47:16
09.07.2018 14:34
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Przy tego typu awariach to tylko zgadywanka, ale jeśli bawimy się już w loterię, to ja obstawiam awarię pamiątek. :)
A swoją drogą MOBO poza nakręcaniem wiatraków coś piszczy startując?

09.07.2018 13:58
odpowiedz
NajPhil
53

The Council nie tylko nie przegapiłem, ale mam na punkcie tej gry małego hopla, bo dostępne dwa epizody przechodziłem wielokrotnie, za każdym razem z inną profesją i decyzjami. Mimo lekkiego niedosytu nie do końca wykorzystanym potencjałem oraz niskim poziomem trudności zagadek środowiskowych, to cudownie świeża i nowatorska małą perełka.

Ale dopisek na liście zalet tej gry:
"Nie przeszkadza ci epizodyczność"
to jedno z najobrzydliwszych kłamstw w dziejach Internetu. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-09 13:58:32
07.07.2018 16:34
NajPhil
53

No coś Ty? Poważenie? Nawet zakładając, że to jednodniowy dzień zdjęciowy i fajrant, to mówimy tu nie tylko o potrzebie samego "zagrania" jakiejś roli, ale przede wszystkim pozwoleniu na dysponowanie naszym wizerunkiem.

Pomijając zapaleńców, dla których szczytowym osiągnięciem jest widok własnej gęby w Trudnych sprawach oraz osób, które wciąż marzą o zrobieniu filmowej kariery, to kto się, u licha, zgadza na takie warunki? Nawet zdesperowany bezrobotny dwa razy się pewnie zastanowi, zanim da się tak wykorzystać.

07.07.2018 12:15
3
odpowiedz
NajPhil
53

Jeden z podstawowych problemów polskiej piłki nożnej jest to, że najlepsi i najbardziej znający się na temacie fachowcy są już zatrudnieni jako taksówkarze czy fryzjerzy.

07.07.2018 12:10
odpowiedz
NajPhil
53

Książka dla dorosłych to zawsze wprawiające w zakłopotanie określenie. Bo jakby z samego założenia całe fantasy musiało by odpaść w przedbiegach, bo przeca królewny, monstra i świst miecza nie wypada polecać osobie "dorosłej" :)

Z drugiej strony jestem już dorosły, mam zarost, łonowe włosy i mogę pić piwo przy rodzicach, a ponownie zakochałem się w książkach o walce dzieciaków z okupantem z serii - "Kaktusy z Zielonej ulicy" - tym razem czytając je wspólnie z córą na głos. Więc bądź tu mądry. :)

Niemniej dwie ostatnie fantasy, które czytałem bez ruszania ustami, a które w taki czy inny sposób sprawiły mi mnóstwo frajdy to wspomniana już w tym wątku autorka Celia Friedman .

Cykl Trylogia Zimnego Ognia ma w sobie mnóstwo uroku i choć elementy składowe wydają się być mało oryginalne bo mamy drużynę śmiałków przeciwko odwiecznemu złu, to jednak autorka szybko rozwiewa złudzenie wtórności, wpływając na niejednoznaczne wody m.in. za sprawą pozytywnego bohatera karmiącego się strachem i bólem niewinnych, który swoje moce zdobył torturując żonę i dzieci.

Druga kniga to Czerwony rycerz - Christiana Cameron. Znowu na pierwszy rzut oka mało tu "dorosłości", ot banda najemników pod dowództwem tytułowego rycerza wynajęta zostaje do obrony żeńskiego zakonu przed maszkarą, ale wspólne czytanie jej z córką odłożę raczej do czasu, gdy będzie już jednak nieco starsza, czyli będzie koło trzydziestki. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2018-07-07 12:12:23
04.07.2018 15:20
NajPhil
53

Od wczoraj się jaram tym trailerem, który stanowi swoistą odpowiedź na nigdy niezadane pytanie, jakby mogło wyglądać nieślubne dziecko "Evil dead" i "Cobry" na które po ciężkim porodzie Alejandro Jodorowsky postanowiłby się wysikać. :)

Cudownie bezkompromisowa stylistyka.

MANDY 2018
https://www.youtube.com/watch?v=OSdJqDE7Qmg

03.07.2018 21:31
odpowiedz
NajPhil
53

Bradley i Lady G. <3
Chemia między nimi wywraca PH w zaciśniętym gardle już na samym trailerze, więc będzie dobrze i czuć w powietrzu oscary. Jako fan mainstreamowego kina obyczajowego już się nie mogę doczekać seansu z toną chusteczek pod bokiem. :D

https://www.youtube.com/watch?v=nSbzyEJ8X9E

03.07.2018 21:15
1
odpowiedz
NajPhil
53

Ponoć pączek bez nadzienia to tylko polukrowana kajzerka

16.06.2018 23:41
odpowiedz
NajPhil
53

Imersja jako słowo wytrych się sprawdza. I posiada dokładnie te zalety, które wymienił yadin wyżej - choć w nieco złośliwym tonie :)

Jedno słówko stanowiące swoisty kontener z mnóstwem umownej treści, dzięki któremu znika niepotrzebne opisowe opóźnienie w komunikacji.Można by się zastanawiać, dlaczego akurat to słówko zdobyło popularność i wygrało, ale szybkość, z jaką to zrobiło pokazuje, jak bardzo ten skrót był nam potrzebny.

Zresztą z tematem gier dość często nasz słownik okazuje się nie mieć odpowiednio precyzyjnego i pasującego "kontentu". ;)
Np. umowny termin "lokalizowania" gry - nie bardzo poprawny patrząc słownikowo, ale zawiera w sobie duży i co istotniejsze skuteczny pakiet informacyjno-znaczeniowy w rozmowie z innym graczem. Tak samo "gameplay" - jeśli nie mógłbyś się posiłkować tym hasłem, to ile słów musiałbyś użyć w wyszukiwarce, by pokazała Ci trafienia na jakie liczyłeś? :)

16.06.2018 13:48
odpowiedz
NajPhil
53

Ostatnio testowałem kilka rozwiązań, od NordVPN - który ma największe ciśnienie na Polskę wśród tych większych graczy i wyróżnia się najbardziej kreatywnym działem marketingowym, bo ładnie sobie obstawili większość rankingowych Stron u nas - zarówno tworząc jakieś fake wersje dla pozycjonowania, jak i sponsorując rzeczywiste portale zajmujące się zagadnieniem. Sama usługa jest ok, choć efekt na jaki liczyłem wymagał nieco zabawy z ustawieniami. Cena przy rocznym abonamencie też korzystna.

Express vpn - Najbardziej liczyłem na nich, bo są na rynku od zawsze, bo pozwalają opłacać abonament anonimowo bitcoinami, bo mają od cholery serwerów i nawet już samo połączenie z www dostawcy jest szyfrowane, ale się nieco zawiodłem. Generalnie niby ok, ale nijak nie dałem rady zbliżyć się do szybkości nominalnych łącza. Działanie na 70% to był maks. Inna sprawa, że będą już nieco znudzony zagadnieniem nie bardzo mi się chciało w czasie tego darmowego tygodnia testów wgłębiać we wszystkie porady na ich forum.

IPVanish i Cyberghost bez zarzutu, instalacja klienckiego oprogramowania nie wymagała żadnych dodatkowej roboty, bo śmigało od razu niemal na full. Prawdę mówiąc planowałem sobie włączać VPN tylko na czas testów, ale w ich wypadku te działające w tle i nie mające żadnego odczuwalnego wpływu na komfort pracy usługi sprawiały, że kompletnie zapominałem się rozłączać, więc mogę polecić.

Kwestia pozostaje, do czego tak naprawdę potrzeba nam anonimowości w Sieci, bo reklamowe teksty firm o braku logów i absolutnej prywatności to można włożyć miedzy bajki (Firmy podlegają przepisom kraju, w jakim mają siedzibę, więc jedynie usługi oferowane przez Szwajcarów ewentualnie jakiś cień wiarygodności posiadają, ale nie liczyłbym na to za bardzo.) Jeśli jesteś terrorystą, pedofilem lub kręcisz z podatkiem Vat, to najlepiej zapomnij o VPN. ;)

Natomiast do okradania firm z wartości intelektualnych, korzystania z zasobów porno portali logując się na nieswoje konta, czy hakowania fejsbookowego konta swojej byłej, pisząc w jej imieniu posta na temat zalet, funkcjonalności i oczywistej przewagi jaką przy codziennym użytkowaniu ma "Analny Intruder 2000" nad "DeepAssFar", to każdy VPN z sensownie dużą siecią serwerów spełni swoją rolę, bo żadnemu lokalnemu szeryfowi nie będzie chciało bawić z tematem, gdy wokół mnóstwo takich samych wykroczeń popełnianych przez herosów ze świecącym jak psu jajca IP na widoku. :)

03.06.2018 15:35
odpowiedz
NajPhil
53

Zakochałem się, :) Ależ ładnie się chłopaki potrafią rozbujać.

https://www.youtube.com/watch?v=i4FqGPRQWFM

19.05.2018 23:15
odpowiedz
NajPhil
53

Nowe znalezisko promujące mający się ukazać już 1 czerwca album.
Całkiem przyjemne w formie i aranżacji, ale przede wszystkim przywołujące ciekawy temat budowania metalowej muzycznej tożsamości w oparciu o regionalne wzorce kulturowe.

Pod względem marketingowym Ci młodzieńcy z NZ podążają ścieżką przetartą niegdyś przez Sepulturę, Melechesh, Eluveitie, czy francuzów z Arkana i mam wrażenie, że mogą równie mocno skorzystać na tym patencie, co poprzednicy.

No bo co jak co, ale akurat potencjał maoryskich tradycji z ich archetypem i kultem wojownika, rolą tatuaży jako wizualnego nośnika społecznego statusu, czy w końcu sposoby zastraszania wrogów za pomocą przepełnionego groźbami Haka są "metal as f*ck". Aż dziw, że do metalowego mainstreamu nikt się dotąd nie przebił z tym tematem.

I choć od strony czysto technicznej jest tu co najwyżej poprawnie, a same riffy jakoś nie uwodzą oryginalnością, to jednak otoczka i ten cały wizerunkowy puder z dobrym wideoklipem i warczenie do mikrofonu używając egzotycznie brzmiącego języka Maorysów mają swoją siłę i w końcowym rozrachunku potrafią nieźle podbić pozytywne wrażenie. :D

https://www.youtube.com/watch?v=5kwIkF6LFDc

post wyedytowany przez NajPhil 2018-05-19 23:16:54
15.05.2018 16:52
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Ja pierdziu, ten z rożnych powodów kultowy numer ma już na karku 20 lat - aż trudno uwierzyć.
Ale chłopaki wciąż w formie, i wciąż z tym zabawnie brzmiącym: "DO DUPY, DO DUPY!" skandowanym w finale. ;)

https://www.youtube.com/watch?v=bH5eh4t3wTI

02.05.2018 21:04
odpowiedz
NajPhil
53

Mane jest po prostu niesamowita. Wszystkie jej i występy i covery zamieszczone na YT skradły mi serce. A to jak pięknie buduje emocje zapiera dech w piersi.

Zaiste Formidable.

https://www.youtube.com/watch?v=r3tIB68_9jA

02.05.2018 17:54
NajPhil
53

No właśnie ja też kiedyś popełniłem błąd wyciągając wnioski na podstawie pierwszego wrażenia lub pozamuzycznych przesłanek - zgodnie z zasadami tru metalu 1&only - więc teraz już dużo ostrożniej i z większą pokorą podchodzę do kwestii słuchowych wrażeń.

Natomiast zdziwił mnie fakt tak dużej popularności tej muzy, bo w dzisiejszych czasach nawet największym metalowym gwiazdom niełatwo osiągać siedmiocyfrowe wyniki na liczniku wyświetleń YT.

01.05.2018 15:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Jako że właśnie obejrzałem filmik, na którym prezenter TVGRY jedną z odsłon gry Prince of Persia określił mianem krwawej siekaniny w akompaniamencie "numetalowych" utworów zespołu Godsmack, to mnie jakoś natchnęło do poruszenia zjawiska, którego też nie bardzo ogarniam.

Niby wiadomo, że ciężkie brzmienia mają różną barwę i odcienie, struktury i faktury i mnóstwo podgatunków, dla fanów określonego stylu, ale niektóre z nich są dość karkołomnie ekstremalne.

Mówię tu choćby o gatunku Vixencore, i kapelach takich jak Enter Shikari, Atack Atack, czy poniższy Bunny the Bear

https://www.youtube.com/watch?v=8T7EDhrvt0M

Albo swoistego stylu dance-metal, jaki prezentuje np.The Browning

https://youtu.be/8_U1ewiQOvE

Nie neguję ani nie zamierzam jakoś wyśmiewać tak stawianych dźwięków, tylko po prostu wprawiają mnie one w niezłe zakłopotanie. Szczególnie w kontekście ogromnej popularności mierzonej ilością wyświetleń na YT.

post wyedytowany przez NajPhil 2018-05-01 15:08:08
24.04.2018 16:13
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Tak zupełnie na marginesie. Przypadkowo trafiłem na temat NSBM. Choć gdzieś tam miałem świadomość istnienia takiej muzy i nawet zdarzyło mi się kiedyś włączyć Peste Noire czy M8l8th, to jednak muzyczna jakość z miejsca mnie zniechęciła do dalszych kontaktów. Jednak teraz, napędzany nieco perwersyjną ciekawością zerknąłem na polską scenę i muszę przyznać, że to już inny kaliber - bo choć cała ideologia narodowego socjalizmu wywołuje u mnie wymioty niczym zimny rosół w roli popitki, to wyrobiona od dziecka umiejętność olewania warstwy lirycznej pozwoliła docenić aranżację i moc brzmienia. Szarpany ambiwalencją z przykrością połączoną z dumą i owiniętą wstydem przyznaje, że już na pierwszy rzut oka mamy kilka kapel robiących robotę.

https://www.youtube.com/watch?v=favHsflr9fQ

24.04.2018 15:24
NajPhil
53

Właśnie miałem wrzucać. :)

No bo niby rozum podpowiada, że: cały ten utwór jest bardziej SOADowy od samego SOADa, niczym przesadzona ilość cukru w cukrze.
Sam Daron z wąsikiem i tymi uwodzicielskimi spojrzeniami rzucanymi do kamery przypomina nawiedzonego proroka lub Salvadora Dali po nieświeżym LSD. A choć moje sympatie zawsze były po stronie Wschodniego Krzyża, to jednak całe to patriotyczne zaangażowanie i propagandowy wymiar nowego albumu, w którym przemycany jest obraz Ormian jako męczenników niczym nieuzasadnionej agresji ze strony Azerów czy Turków, jest ciężki do przełknięcia dla każdego kto choć liznął temat historii Zakaukazia czy Anatolii, nie zmienia to faktu, że kawałek złoił mi przyjemnie dupsko. Przy trzecim odsłuchiwaniu to już tak łbem kiwałem, że o mały włos a zafundowałbym sobie blowjoba.

Nie wiem, czy to reakcja oparta tylko na sentymencie za brzmieniem Systemowym, czy też ten kawałek ma w sobie coś więcej, niźli na pierwszy rzut oka się wydaje, ale nie zamierzam niczego analizować, a tylko z otwartymi ramionami czekać na całą płytę

post wyedytowany przez NajPhil 2018-04-24 15:42:11
22.04.2018 15:13
odpowiedz
NajPhil
53

Obecnie niewiele jest artystek bardziej magicznie klimatycznych od Agnes. Ten kawałek przesłuchałem już tyle razy, że gdzieś w głowie pojawił się głos otrzeźwienia - "Roman, puknij Ty się w czoło, ile razy będziesz to jeszcze męczył."

Na szczęście to strapienie nie potrwało długo, bo ja przecież mam na imię Wacek. I już bez stresu mogę włączyć jeszcze raz...

https://www.youtube.com/watch?v=32kYH6XZrIo

21.04.2018 16:05
odpowiedz
NajPhil
53

A na sobotę piękny Monte, choć gość się sprawdza także w każdy inny dzień tygodnia... :)

https://youtu.be/uQKcHPBgeUo

19.04.2018 17:12
NajPhil
53

Kylie zawsze jest urocza - come on, come on
Do the loco-motion with me :)

19.04.2018 15:17
odpowiedz
5 odpowiedzi
NajPhil
53

Sporo ostatnio zachwycam się amatorami i pewnie już przeginam z udostępnianiem kolejnych filmików, no ale grzechem byłoby nie zareagować na występ takiego gościa. Pozamiatał!

Swoją drogą twarz Will.I.Am w trakcie całego występu idealnie pasuje do określenia "siedzieć jak na tureckim kazaniu". :)

https://www.youtube.com/watch?v=7KFFpyP2QiU&feature=youtu.be

19.04.2018 15:05
NajPhil
53

Ten kawałek mi jakoś średnio podszedł, ale sprawdzając inne dokonania dziewczyn jestem pod wrażeniem. Dzięki

17.04.2018 22:26
😁
NajPhil
53

Dzisiaj trafiłem na ten program - który święcił triumfy kilka lat temu i o dziwo przetrwał zadziwiająco długo, bo aż dwa sezony - i z miejsca łyknąłem kilka odcinków. Niezły i niewymuszony ubaw. Poniżej jedna z wielu kompilacji, choć lepiej się ogląda całe odcinki.

https://youtu.be/54dxmHbJQFY

11.04.2018 18:57
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Ja po dłuższej przerwie wróciłem do słuchania tej kapeli. Tak niezobowiązująco, bo ten ich styl na dłuższą metę bywa męczący, ale nie da się ukryć, że chłopaki bywają dość kreatywni w tym co robią.

https://www.youtube.com/watch?v=-ST85Sui43Q

post wyedytowany przez NajPhil 2018-04-11 18:57:33
10.04.2018 18:18
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Jako fan wszystkich programów ze śpiewającymi amatorami w końcu trafiłem też na playlisty z dziecięcego The Voice i z miejsca się zakochałem. Przez ostatnie kilka dni tyle razy wyszukiwałem hasła z dopiskiem "kids", że mi google zaczęło wyświetlać reklamy dla pedofilii. No ale jak można przejść obojętnie wobec takich genialnych smarkul.

https://www.youtube.com/watch?v=qxYpQ-jMe44

05.04.2018 00:10
odpowiedz
NajPhil
53

Dzień dobry!

03.04.2018 23:04
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

GODSMACK

No dobra, muszę odszczekać swoje marudzenie, bo akurat teledysk im wyszedł bardzo zabawny. Sully jest cudny w swojej roli, a i kilka smaczków ładnie zagrało. JEdnak problem z teledyskami posiadającymi fabułę jest taki, że odwraca on uwagę od muzyki. Więc musiałem drugi raz włączyć już bez podglądu, żeby móc wysnuć te jakże głębokie i celne spostrzeżenia:

"no miłe to... taka sympatyczna piosenka... wpada w ucho i łatwo wypada wraz z wybrzmieniem ostatniej nuty... i niezła do radia i w ogóle"

https://www.youtube.com/watch?v=6AY19BPipyo

03.04.2018 22:49
NajPhil
53

W sumie tak to się może skończyć. Cały hype i tyle czekania, że chyba nagrać by musieli płytę chodnikową, by nie połamała się pod naporem rozczarowania.

31.03.2018 20:23
NajPhil
53

Najwyraźniej mało osłuchany jestem z językiem, bo akurat w tym numerze nie miałem zastrzeżeń do wymowy. Najwyraźniej powinienem pod prysznicem zmienić repertuar na bardziej swojski, bo może sąsiedzi mi nie mówią dzień dobry wcale nie dlatego, że mój śpiew jest głośny. :)

30.03.2018 18:56
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
NajPhil
53

Zapomniałem wrzucić premierowy klip Dante News. A jestem bardzo ciekaw Waszych uwag i opinii, bo będąc blisko tematu nieco już zatraciłem umiejętność obiektywnego spojrzenia. :)

https://www.youtube.com/watch?v=eR3wE74Pjho

30.03.2018 18:37
odpowiedz
NajPhil
53

Łatwiej porównywać w takim rzucie
https://www.morele.net/porownaj/ids=974951,974918&cat=12

Ja bym brał gigabyte, ale to dlatego, że mam ten model w wersji z 6gb i od ponad roku jestem happy,

30.03.2018 01:51
NajPhil
53

...dobrze wiedzieć :)

29.03.2018 22:42
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

A jeszcze oczekiwanie na Godsmacka miał umilić ten trailer, a tylko jeszcze bardziej podkopał moją wiarę, że może coś z tego będzie. Chyba dotknęła ich ta sama potrzeba zamanifestowania swojej niezależności, jaką pokazał niedawno Corey z teledyskiem Stone Souer.

https://www.youtube.com/watch?v=gn3KAvOiIDA

29.03.2018 22:11
1
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Słaby odzew i brak reakcji to coś, z czym się od wielu lat zmaga każde forum. Moderował kilka i to zawsze stanowiło przedmiot zakulisowych dyskusji i rozważań. Zawsze wniosek był podobny - wina facebooka.

Przy czym większość podnosi tu problem rozleniwienia ludzi uproszczoną, nie wymagającą wysiłku oraz w sumie anonimową formą reakcji za pomocą kciuka w górę. Natomiast mi się wydaje, że bardziej chodzi o możliwość kontrolowania środowiska. Mając profil to my decydujemy kogo tam zaprosimy, kto będzie widział nasze posty, które komentarze usuniemy itp. To trochę taka mydlana bańka, w której nasze wpisy nie muszą trafiać pod obstrzał i ocenę niepatyczkującego się świata, a tylko do znajomych i rodziny, którzy podtrzymują nasz błogostan i samoocenę przemiłymi komentarzami. ;)

Dobra, popłynąłem trochę, a tu czas na muzykę, bo te gołowąsy mnie zaskoczyły. Normalnie nieco przedwczesna reinkarnacja Zeppelinów. :)

https://youtu.be/aJg4OJxp-co

PS. A co do fever i mojego zamiłowania do szeroko rozumianego *-core. Tam po po prostu wciąż mieszkają smoki. Metal stał się skostniałym i pociętym granicami podgatunków tworem, w którym coraz ciężej o zaskoczenie czy świeżość.

DED to dopiero brzmieniem przypomina francuską sceną lat 90. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2018-03-29 22:16:06
23.03.2018 15:50
odpowiedz
NajPhil
53

Chyba miałem jednak dobre przeczucie, nawet jeśli rzeczywiście na błędnych przesłankach oparte bo po wklejeniu do google części podstawowej adresu - do którego przekierowują wszystkie linki w mailu - pierwszy wynik to info o braku dostępu, a kolejne to już alarmy.

https:// epl.paypal-communication.com ... (dalej jakieś 100 literek i cyfr)

Podobne ma się sprawa z adresem mailowym, który na pierwszy rzut oka wydał mi się prawidłowy, ale google wskazuje na coś innego.

noreply@mail.paypal.pl

Pozostaje tylko przestrzec o kierunku i sposobie z którego aktualnie próbują korzystać naciągacze.

post wyedytowany przez NajPhil 2018-03-23 15:51:56
22.03.2018 21:51
NajPhil
53

I właśnie pogrzebałeś moje nadzieje napisania drugiej "Iliady" - jesteś z siebie dumny? :)

22.03.2018 21:16
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Ugryzło misio w oczko -
".... które pochodzą naprawdę z systemu PayPal (przecienk?) wymieniamy cię jako adresta..."

"jeśli natychmiast nie podejmiesz pewnych działań (przecinek?) Twoje konto PayPal będzie zagrożone"

A tu bym wstawił:
"wiadomości e-mail zawierają też często błędy pisowni lub gramatyki [o właśnie tutaj ;)] albo są napisane w innym języku

A poza tym jakoś tak się utarło, że formułki grzecznościowy są charakterystyczne przy kontaktach z bankowością, a tu nie mają oporów zwracać się per TY.

Albo użycie przymiotnika jakościowego "niewielkie" do określenia stopnia w jakim zmieni się regulamin. To taki mało precyzyjny i raczej potoczny zwrot

post wyedytowany przez NajPhil 2018-03-22 21:22:35
22.03.2018 20:35
NajPhil
53

Dostaliście takie maile w sprawie zmiany regulaminu?

adres nadawcy niby jest ok, ale kilka rzeczy budzi zdziwienie.

- ta dość luźna formuła i użyte słownictwo - jakże nietypowe dla usług finansowych.

- wszystkie linki w mailu, które mają odsyłać w różne miejsca (tu sprawdź umowę, tu kliknij by przeczytać regulamin, a ten link anuluje subskrypcję) prowadzą tak naprawdę w to samo miejsce. (choć może to jakaś bramka?)

- google ten mail z miejsca potraktowało jako spam.

- nigdy nie byłem zbyt mocny z zasad interpunkcji, ale umieszczenie ze dwóch przecinków mnie ukuło w ślipia, zaś w innym za takowym zatęskniłem - Ale to tylko taki radar oparty na pamięci wzrokowej, więc zawodny jak diabli. :)

Klikać i tak nie zamierzałem, ale ciekawy jestem czy to przekręt, czy taka specyfika PayPal?

19.03.2018 20:35
odpowiedz
3 odpowiedzi
NajPhil
53

Czasem trafiamy gdzieś przypadkiem, zwabieni błyskiem, dźwiękiem czy kolorem. A czasem za sprawą tej rozumiejącej i dostrzegającej więcej istoty, która wybierając sobie nas za schronienie pozwala nazywać Podświadomością.

Ale bywa i tak, że nasz wpis do pamiętnika zawdzięczamy ułomności chwili, gdy po najebaniu się w trzy dupy strącamy myszkę na podłogę, a decyzja o akcji ratunkowej szybko wpędza nas w zaplątanie miedzy biurka ciasnym spodem, nieprzekonująco martwym kablem a wyrobem przemysłu gumowego, którego polska nazwa powinna brzmieć FIUTerał.

I właśnie tam docierają do nas tak sugestywne dźwięki, że mimo nieprzesadnie atrakcyjnej pozy zamieramy w bezruchu, by przypadkowo nie zagłuszyć jakiejś nuty.

...znaczy ponoć to się ludziom zdarza, gdzieś tam czytałem.

Melody Gardot - Preacherman
https://youtu.be/gOwoE8XtPFU

19.03.2018 04:31
odpowiedz
NajPhil
53

Miesiąc temu w końcu mogłem podpisać "porządną" umowę i zamiast dziadować na skarłowaciałym łączu TPSa, żyć jak panisko z transferami 25 razy szybszymi dzięki UPC

Ale potem poczytałem o wciąż niezałatanej wadzie modemów od UPC z chipsetem Puma6, odpaliłem link z testem wykrywającym daną usterkę oraz jak to wpływa na jakość połączenia i po zerknięciu na wyniki, - (opatrzone nieco bardziej osobistym i pełnym empatii komentarzem: "Oh man, This doesn't look too good") w ciszy odszedłem od komputera.. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2018-03-19 04:38:57
19.03.2018 03:15
NajPhil
53

pojemniejszą wersję 1060,

Choć ponoć największego boosta gra dostaje nie za sprawą przesiadki na mocne 1080ti, ale dzięki instalacji na dysku SSD.

Niestety na moich zapełnionych w 70% 120GB się poszaleć nie dało - przynajmniej nie bez usuwania kilku folderów typu TEMP i WINDOWS - więc te mody to dla mnie prawdziwe zbawienie czy tam inny Sznaps. ;)

18.03.2018 20:16
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Jeśli ktoś boryka się z kiepską jakością obrazu czy brakiem płynności, to może przyda się mu informacja, że kombinacja dwóch modów rozwiązała mi wszystkie te problemy i to z nawiązką i wręcz magicznie.

Teraz gra działa i wygląda po prostu obłędnie. Zero wyskakujących i doczytujących się tekstur, obraz nabrał budzącej zachwyt głębi i jakości przy stałych 60 (choć filmiki i ekrany ładowania dalej wariują z FPSami)

A najlepsze jest to, że obciążenie poszczególnych podzespołów oraz generowany przez moją puszkę hałas spadł mi o jakieś 30%. - więc od wczoraj mieszam łzy niedowierzania i radości ze łzami nerwów na złośliwość świata. Taki prezent w chwili, gdy jestem krok od finału. Wrrrrr,,

Na stronie nexusa to mod:
Optimized Graphic Presets - wymaga ściągnięcia i odpalenia pliku .bat, co dodaje kilka nowych opcji w menu, choć ja korzystałem po prostu ze skrótów ( od F1 do F4 ) by się w trakcie grania przełączać i wybrać to najbardziej optymalne ustawienie.

Drugi mod Ambient Occlusion Fix: wymaga dodania do user.cfg kilku dodatkowych poleceń (ja wybrałem wersję dłuższą z dodatkowymi bajerami)

Instrukcje instalacji trudne nie są.

18.03.2018 19:32
1
NajPhil
53

Kilka cennych spostrzeżeń w żartobliwej formie, a że ogólne wnioski i odczucia względem tej gry mam podobne, to mogę tylko przyklasnąć.

Większość gry przeszedłem jeszcze na wersji 1.25 i też nie narzekałem na jakieś psujące rozgrywkę czy niedające się obejść błędy.

Za jakiś rok wrócę do gry, ale w roli samolubnego skurczybyka. :)

18.03.2018 17:19
odpowiedz
NajPhil
53

Ze sporym opóźnieniem, ale duże podziękowania dla Panów RP73 i Widzącego za podsunięcie kapitalnego Kellermensch. Zakochałem się w nich tam mniej więcej po 45 sekundach, a każda następna tylko umacniała to uczucie. :)

Z kolei ja znowu pomęczę amatorami z francuskiej i kanadyjskiej wersji The Voice. bo to doświadczenie i emocje odrobinę jakby z innej bajki.

No bo jak nie być pod wrażeniem sytuacji, w której na ekranie pojawia się korpulentny Elvis w pekaesach, by niespodziewanie zaszarżować z wywołującą gęsią skórkę interpretacją utworu Brela...

Do tego powinna służyć telewizja. Właśnie i tylko do tego! :)

Yoann w the "voice"

https://www.youtube.com/watch?v=97O3lFT9BlY

post wyedytowany przez NajPhil 2018-03-18 17:20:45
16.03.2018 14:31
NajPhil
53

Dziękuję za poświęcony czas na uświadomienie mi mojego braku wyobraźni. Mój post nie nosił jednak znamion chęci ratowania świata, a był jedynie wyrazem niesmaku dla takiej porady. Zarówno z powodu braku empatii wobec graczy kochających czworonożnych kumpli, którym wciska się rozwiązanie przykre ich sercu, jak i kompletnie niepotrzebnego utrudniania czegoś, co da się tu rozwiązać znacznie łatwiej, szybciej i bezstresowo. :P

podpisano
- gość, co ma na liczniku 42 zające (choć chyba tylko trzy trafione pierwszą strzałą) :)

14.03.2018 20:04
odpowiedz
NajPhil
53

Też zaryzykowałem kupno w ciemno. I choć z nieco mniejszym entuzjazmem co przedmówca, ale też się nieźle bawię. Lokacje nie są aż tak ładne jak mi reklamowano na filmikach, ale za to pomysł na rozgrywkę, sterowanie oraz cała mechanika
sprawia frajdę. Na plus także to, że w trakcie tych 2 pierwszych godzin z grą zdążyłem się już kilka razy uśmiać, czy to np. z notatki opisującej strajk myszy, czy stopnia szacunku wśród mysiej społeczności zależnego od ilości ziarna jaką potrafi sobie wypchać policzki.

Na minus z kolei kila mniej istotnych, ale potrafiących przeszkadzać elementów, jak np. bardzo kiepski balans dźwięków ambient z przegiętym w cholerę odgłosem pochodni. Może będzie jakiś patch.

14.03.2018 02:12
NajPhil
53

Ależ w podręczniku mamy przecież mnóstwo uwag i propozycji alternatywnych rozwiązań napotkanych problemów. Dlatego ten opis i wskazówki do zadania podane formie sugerującej, że to jest ta właściwa i jedyna metoda poradzenia sobie z sytuacją, tak niemiło zaskakuje. :)

13.03.2018 23:13
😡
odpowiedz
5 odpowiedzi
NajPhil
53

Ale EJŻE, DROGI GOLu!

Na taki zaskakująco przykry kartofel trafiłem w opisie sposobu ukończenia zadania Maskarada.

spoiler start

"Waldek poleci Henrykowi pozyskać skórę psa (Dog Skin) Zgodnie z podpowiedzią na "polowanie" najlepiej wyruszyć nocą. Zakradnij się do dowolnego gospodarstwa z psami upewnij, że nikogo nie ma w okolicy i szybko zabij czworonoga dowolną bronią białą lub dystansową. Przeszukaj żeby zedrzeć z niego skórę".

spoiler stop

Ta gra daje tyle swobody w sposobie realizowania wyznaczanych celów, że może nie warto doradzać i opisywać akurat takiego wariantu, w którym gracz zmuszany jest do zaszlachtowania jakiegoś hauhaua dla skóry.

Tym bardziej, że to jedno z bardziej pospolitych znalezisk w świecie gry, które zbiera kurz w ofercie każdego garbarza czy zielarki i w co drugiej przydrożnej skrzyni.

podpisano:
- Pan, kuźwa, Wrażliwiec
vel - Miękka Faja
vel -"Tu twarde Średniowiecze, a ten pacan z kundlami wyskakuje, pewnie sodomita". :)

13.03.2018 07:13
1
NajPhil
53

Sama komenda niestety nie wystarczy, trzeba wgrać poniższego moda według instrukcji:

nexusmods.com/kingdomcomedeliverance/mods/106

i dopiero wtedy do konsoli można wkleić polecenie:

cheat_add_item id:fb8d2797-e0d9-42cd-980c-fc1d3313a262

12.03.2018 18:26
odpowiedz
NajPhil
53

Dajcie spokój, ja bym nie był tak surowy wobec kogoś, kto przynajmniej próbuje coś samemu zarobić, zamiast żebrać po forach o resztki PSC.

Tutaj mała podpowiedź dla przyszłego Matejki. Skromne środki i możliwości nie są jakimś ogromnym problemem, o ile nie próbuje się startować z ofertą, która z miejsca odsłania nasze braki. Jakieś czas temu byłem zmuszony znaleźć zajęcie umożliwiające przebywanie w domu i całkiem fajną niszą okazało się "spolszczania" literek. Zamówienia były od osób prowadzących własne strony czy piszących bloga, które z powodu braku odpowiednich znaków diakrytycznych nie mogły korzystać z jakiś tam ulubionych czcionek i interes się szybko rozkręcił.

Ogarnięcie programu do edycji czcionek zajmuje o niebo mniej czasu i jest o piekło łatwiejsza od takiego PS, więc tak naprawdę ledwie po kilku dniach można już oferować usługę, która będzie na przyzwoitym poziomie. A nisza pewnie wciąż nie jest przesadnie obsadzona i pozwoli Ci dorobić do kieszonkowego.

@Adaś, O ja cię! Nie spodziewałem się, że masz w środku tyle pluszu. :D

11.03.2018 19:01
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Po zmianie miejsca zamieszkania dzisiaj w końcu zacząłem rozkminiać, do czego są niektóre klucze, które mi na dzień dobry wręczył administrator w jednym dużym pęku i z zaskoczeniem odkryłem, że mam piwnicę wypełnioną po brzegi jakimiś gratami. Znalazłem m.in. kolekcję francuskich żelaźniaków z lat 80. galowy strój strażaka OSP oraz w pięknym choć nieco zakurzonym stanie kompa Schneider CPC464 z wbudowanym magnetofonem. Niestety brak kabli, a przynajmniej na razie się do nich nie dokopałem, więc jeszcze nie wiem, czy wszystko działa. Ale tak w ogóle jest na rynku jakieś zainteresowanie tymi modelami?

10.03.2018 21:02
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Z patchem 1.3.1 w końcu dało się ukończyć misję o rabowaniu bogatych, czyli pogadać z kolesiem w ratajskich dybach na rynku oraz kawałek dalej oddać te już kompletnie obsrane klatki ze słowikami czy tam dzięciołami gajowemu Rumcajsowi :)

Niestety Czekan dalej nie chciał oddać ostatniego kawałka miecza, a że gdzieś mi mignął komentarz o limicie czasu, w jakim da się to w ogóle zrobić, to musiałem skorzystać z dodatku cheatującego, dodając sobie ten brakujący item za pomocą wklepanego w konsoli polecenia, zapisując grę, a następnie ją restartując już bez devmoda. W końcu mogę zapomnieć o Sabie i tym jej narzędziu do golenia nóg

Pozostaje pytanie i może ktoś się orientuje, czy można już bezpiecznie ruszyć z poboczną misją Królewskie srebro?

10.03.2018 11:34
1
NajPhil
53

Oj tam nie bądźmy księgowymi, pewnie że się liczy. :D

10.03.2018 11:31
odpowiedz
NajPhil
53

Pendrive czy zewnętrzny dysk to rzeczywiście świetna i na dłuższą metę bardziej opłacalna opcja, ale ja będąc ciągle w rozjazdach notorycznie coś gubię albo zapominam spakować, więc raczej mi się nie sprawdzi.

Za to usługa google drive może być rzeczywiście wygodna, Zresztą jak to startowało, to chyba odblokowałem nawet jakieś bonusowo dodatkowe gigabajty na koncie, sprawdzę temat.

Dzięki za pomoc.

09.03.2018 21:53
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Jest taka jedna cholera, do której dość często wracam... :)

09.03.2018 21:50
NajPhil
53

Dotąd nie interesowałem się tym zagadnieniem, bo mając zapyziałe łącze z uploadem maks do 30 kilobajtów na sekundę - niczym jakiś chłop pańszczyźniany z powieści Reymonta - to co najwyżej wysłanie fotki z gołą babą było w moim zasięgu - o ile dziewczę miało dość wąską talię.

Jednak po przeprowadzce nowy dostawca w końcu zapewnił nieco bardziej komfortowe warunki i stąd moje zainteresowanie przechowywaniem prywatnych plików online.

Po pierwsze interesowałby mnie serwis dający możliwość, a może nawet jakiś wsparcie dla trzymania kopii zapasowych. Po kilku latach bezpiecznego i beztroskiego surfowania bez żadnego antywirusa podłapałem jakiś czas temu trojana i dwa dni walczyłem by odzyskać władzę nad kompem, więc opcja z migawką całego systemu gdzieś na serwerze jest dla mnie teraz priorytetem.

Po drugie chętnie pozbyłbym się z dysków i pendriveów filmów rodzinnych, wakacyjnych czy weselnych, bo to są rzeczy, które się odpala może raz na rok, a sporo miejsca zabierają. Więc fajnie by było, gdyby serwis miał funkcjonalność umożliwiając nie tylko samo przechowanie, ale również późniejsze oglądanie wrzuconego filmu online, ale to już mniej istotne.

Interesuje mnie jakieś 50GB - będzie z zapasem na przyszłe pliki.

Podejrzewam, że darmowe hosty raczej nie dają takich możliwości i tak dużo miejsca, więc chętnie zasięgnąłbym porady osób mających doświadczenie z płatnymi usługami. Gdzie najlepiej, najbardziej funkcjonalnie no i z rozsądnymi cenami? :)

09.03.2018 19:33
odpowiedz
NajPhil
53

a tutaj Słoneczko z dzikim gonem w płucach, a przy tym teledysk z fajnym dystansem i poczuciem humoru.

iwrestledabearonce - Boat Paddle
https://youtu.be/QqjChIgzP5Y

post wyedytowany przez NajPhil 2018-03-09 19:34:11
09.03.2018 19:31
odpowiedz
NajPhil
53

Dzień kobiet był wczoraj, więc dwa, nieco skontrastowane, znaleziska z fajnymi damskim wokalami, które mnie ostatnio oczarowały.

Najpierw dziewczę, które z miejsca sprawiło, że rozpuściłem biodra chwacko wywijając kuprem. :)

Drea Dury - "Rude Boy"
https://youtu.be/aoaWI0XtkMU

08.03.2018 18:49
1
odpowiedz
NajPhil
53

Miałem zamiar wieszać psy - ...a także skunksy, zdechłe wiewiórki i inne tałatajstwo, które by mi tylko przyszło do głowy - na osobie, która przygotowała mapę z zaznaczonymi lokacjami wszystkich skarbów. Przy całym wkurzeniu spowodowanym niemożnością odnalezienia takiej jednej dziadowskiej skrzynki samemu i frustracją związaną z zawstydzającą koniecznością skorzystania ze ściągawki, to widok tej mającej ułatwić mi sprawę mapy, gdzie miejsce zaznaczono gigantycznym symbolem kuferka, (co przy tej skali daje obszar niewiele mniejszy od Rataje) - wywołał u mnie gwałtowne objawy internetowego zespółu Touretta. :D

Teraz widzę, że ktoś jednak spolszczył całą mapkę, dodając dodatkowe opisy i nieco zmniejszając te kuferki, ale i tak raczej daleko temu do bycia "konkretną" pomocą.

08.03.2018 18:29
NajPhil
53

Pokazane na mapie miejsca do polowania to dość dokładna wskazówka. Na obszarze w promieniu 100 m od środka ikonki da się coś ustrzelić zwykle w maks 5 minut, tyle że nie można zbytnio hałasować, a najlepiej w ogóle poruszać się w kuckach.

05.03.2018 07:42
NajPhil
53

Nie wiem, co komu się chce i w to nie wnikam. Chodziło mi o to, że są goście, którzy potrafią z grami dokonywać cudów, a ich modowanie to prawdziwy popis umiejętności i wiedzy w romantycznych oparach hakerskiej magii.

W przypadku większości modów dostępnych do tej gry to zwykła zmiana parametru konfiguracji, więc to trochę tak, jakby włamywać się do otwartego sklepu, w którym właściciel dla ułatwienia porozwieszał wskazówki i strzałki do wartościowych itemów.

Edit: Zrobiłem screenshota, żeby zobrazować, jakie to "ciężkie" zadanie. :)

04.03.2018 16:00
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Po pierwsze rzeczywiście początek jest trudny i można się od gry odbić, ale niestety już po jakichś 10 godzinach balans przechyla się w drugą stronę i te wszystkie zdobywane perki boostują nam postać tak, że aż do porzygania. Mam na liczniku 20 godzin i nawet po zainstalowaniu 3 modów utrudniających walkę i zwiększających możliwości i odporność przeciwników, to i tak nie ma już żadnej frajdy, Biegam więc z najgorszą szablą i w w samej koszuli, bo tylko tak wrogowie mają jeszcze jakąś szansę i pojedynki trwają dłużej niż kilkanaście sekund.

Strasznie mnie to wkurza, szczególnie, że nie mogę znaleźć żadnego sposobu na zresetowanie tych odblokowanych bousów do statystyk, a tylko to mogłoby chyba przywrócić równowagę.

A tak na marginesie, jeśli chodzi o te wszystkie mody na Nexusie, to nie ma co się jakoś specjalnie zachwycać. 90% z nich opiera się na zmianie wartości jednej linii w pliku konfiguracyjnym. Dodam jeszcze, że każdy z parametrów jest tam przez twórców czytelnie opisany, więc nie jest to wyższa matematyka. :)

04.03.2018 15:09
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Minniva to jedna z youtubowych wokalistek, których poczynania sobie śledzę. Dziewczę ma w głosie specyficzny i kojący aksamit, który zawsze robi na mnie wrażenie, w przeciwieństwie do jej muzycznego gustu. :)

Dzisiaj mnie jednak zaskoczyła, bo wzięcie na tapetę "The Sound of Silence" wydawało się równie odważnym co z góry skazanym na porażkę wyborem -
przecież Disturbed udało się już wyczerpać temat.

Nie wiem, jak to ocenicie, ale według mnie pięknie się obroniła z własną interpretacją.

https://youtu.be/riUNv8AcyWw

04.03.2018 14:36
NajPhil
53

Patrz, Jolka, taki mocny, taki bogaty, a na koncert Sławomira biletu nie ma... ;)

02.03.2018 18:38
odpowiedz
NajPhil
53

Dla mnie Godsmack to przede wszystkim Faceless. Perfekcyjny album, gdzie każdy utwór uwielbiam. A poza tym dobrze się ogląda ich koncertowe DVD, bo Sully to sceniczny zwierz z mnóstwem charyzmy. Datę premiery nowego albumu wpisują oczywiście do notesika. :)

A to mi ostatnio wyświetlił facebook w ramach opłaconej reklamy. Z reguły nie klikam, ale tutaj się skusiłem i z miejsca dałem zaczarować tym poznańskim słowikom. :) Naprawdę przyjemne granie.

https://youtu.be/13WHMYwRMHw

02.03.2018 02:38
odpowiedz
3 odpowiedzi
NajPhil
53

No to teraz ja się nieźle przywiesiłem na misji pobocznej w Talembergu, gdzie pojawili się kłusownicy i niejaki pan Zając.

Opiszę jako ciekawostkę, bo się tu nieźle acz zabawnie pochrzaniło. Otóż niejaką Małgorzatę - czyli jedną z istotniejszych osób dla tego questa - jakieś 5 godzin (w grze) wcześniej przypadkowo znalazłem martwą na ścieżce. Ot kobiecina szła gdzieś z wiadrem, potknęła się i umarła, bo żadnych śladów przemocy nie było. Wtedy nie wiedziałem kto to, więc po krótkiej chwili konsternacji standardowo zapierniczyłem jej niedzielną sukienką i jakieś zaskórniaki i ruszyłam dalej zapominając o sytuacji.

Gdy teraz wystartowała mi ta nowa misja, to Małgorzata ożyła, a znacznik pokazał mi, że mam z nią nawet porozmawiać. Tylko że po dotarciu w okolicę zamiast zombie widzę zamieszanie, strażnicy w panice biegają, bo, jak się okazało, pani Małgosia znowu zaliczyła glebę, tym razem spierniczając się z kładki i topiąc w półmetrowej głębokości strumieniu z nieodłącznym wiadrem smętnie dryfującym przy jej boku.

Pomyślałem wówczas, że to za pierwszym razem to był jakiś błąd i że teraz to już śmierć zgodna ze scenariuszem. Ale nie. W końcowej części misji muszę zdążyć przed świtem i za wszelką cenę zaprowadzić niezniszczalną Gośkę w pewne miejsce. No i idąc za znacznikiem ona znowu jest, spaceruje sobie żywa po wiosce, tyle że bez sukienki za to oczywiście z cholernym wiadrem w łapie. I tu się quest wysypuje, bo niestety nie pojawia się żadna możliwość zagadania do niej. A pomysł ze zdzieleniem ją po łbie i przetransportowaniem nieprzytomnej do celu uwalił mi misję 20metrów przed metą. :)

27.02.2018 07:29
odpowiedz
NajPhil
53

Jeśli kogoś również dotknęła zmora z komunikatem: "Gra została zapisana", który potrafi się zamrozić na środku ekranu i nie chce zniknąć, to mi pomogło przeniesienie zapisanych stanów gry w inne miejsce.

C:\Users\"twoja nazwa"\Saved Games\kingdomcome\saves\playline0\

miałem tu koło 50 saveów, które spakowałem i przeniosłem folder wyżej, zostawiając dwa najaktualniejsze i błąd przestał mnie dręczyć.

I jeszcze taki tip, który właśnie odkryłem. Warto inwestować w nabijanie expa dla "Konserwacja" (choćby reperując co popadnie i ostrząc każde rupieć), bo odblokowanie perka "wyściełanie" sprawia, że poziom "hałasu" każdego element zbroi, który sami naprawiliśmy, zjeżdża niemal do zera i w końcu odpadają te męczące przebieranki przed skradaniem się.

post wyedytowany przez NajPhil 2018-02-27 07:43:54
26.02.2018 16:11
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Przyjąłem właśnie dużego i mocno wymieszanego bundla , więc trochę steamowych kluczy do oddania.

Kilka gierek dla fanów sportowych menadżerów lub MMA

spoiler start

Total Extreme Wrestling
3L0QK-Z7WZT-M0KA7

World of Mixed Martial Arts 3
EXHIG-D02G0-5FDJH

Wrestling Spirit 3
23VYN-PZ6E8-WBAFM

Draft Day Sports Pro Basketball 4
PP5A4-XTLM8-PPE53

Draft Day Sports College Basketball 3
HDN9H-K8PYP-9KK0W

spoiler stop

A tutaj jeszcze jakiś symulator tworzenia i zarządzania postacią superbohatera (?), gra o gotowaniu, jakaś odmiana planszowego Monopoly oraz minigolf

spoiler start

Comic Book Hero: The Greatest Cape
KI0IE-MH29T-QAZ3W

Cooking Academy Fire and Knives
ZADFB-30H2K-4AI7I

Anti-Opoly
Z9IVL-AYMEX-XCTVK

Total Pro Golf 3
67P4W-BVAIZ-Y93H9

spoiler stop

26.02.2018 15:20
odpowiedz
NajPhil
53

Niestety nie ma jak zagaić do fana przez PW. Zresztą Facebook ma mnóstwo irytujących zasad dotyczących fanpage'ów, jak np. brak możliwości dodania się do jakiejś grupy, ograniczona możliwość edytowania własnych postów w tym zmiany zdjęcia, czy też tego całego dziwactwa z ograniczaniem zasięgu fotek, na których tekst zajmuje więcej niż 20% powierzchni. Już nawet nie będę wspominał o cholernie zagmatwanym menadżerze reklam i tworzeniu "pikseli".

post wyedytowany przez NajPhil 2018-02-26 15:21:28
25.02.2018 11:37
odpowiedz
NajPhil
53

Rzadko słucham radia, a jeśli już mi się zdarza, to zwykle wybieram stację nadającą dźwięki spoza moich ulubionych gatunków. Ostatnio ten kawałek wpadł mi w ucho i jak się okazało świetnej aranżacji wtóruje doskonale klimatyczny teledysk.

I tylko wciąż nie jestem w stanie doścignąć w myślach przekazu ukrytego w warstwie lirycznej. Zapewne wizyta w zielarskim mogłaby pomóc. :)

Jazz Band Młynarski - Masecki - Abduł Bey
https://youtu.be/khdF9eURnVs

24.02.2018 16:36
odpowiedz
NajPhil
53

Ostatni zaliczony koncert - czyli bardzo przyjemny gig Moonspell z Kredkami - potwierdził niestety prawdę z tego mema. A w sumie miałem nawet ostry początek, skacząc niczym amfetaminowy kangur , dużo pracując łokciami, z hardo uniesioną głową i okrzykiem "Ognia" na ustach, ale w miarę upływu czasu sił było coraz mniej, a jak dotarliśmy do biletowej bramki to już w ogóle oddychałem rękawami. :D

post wyedytowany przez NajPhil 2018-02-24 16:36:53
24.02.2018 16:25
NajPhil
53

nice!

24.02.2018 13:38
2
odpowiedz
NajPhil
53

(PatriotwPolsce facebook)

"Gdyby ktoś nam powiedział, że rok temu zakupiona karta graficzna będzie teraz w sklepie kosztować 700 zł drożej, to grzecznie, ale stanowczo nalegalibyśmy na badanie u doświadczonego psychiatry.

A gdyby jeszcze dorzucił, że renomowani producenci bez żadnego skrępowania będą oferować swoje nowe urządzenia z gwarancją na 3 miesiące, to w imię społecznego bezpieczeństwa już nawet bez czekania na diagnozę zacementowalibyśmy drzwi lekarskiego gabinetu, starając się jedynie wymazać z pamięci minę zaskoczonego doktora."

19.02.2018 14:55
odpowiedz
NajPhil
53

O skubaniutki, zdążył mi głosem rozpiąć stanik zanim się zreflektowałem, że przecież nie jestem gejem, :)

https://www.youtube.com/watch?v=Z6zwxF-rc0U

16.02.2018 21:30
odpowiedz
NajPhil
53

Drogi Sekrecie dzięki za Long Distance Calling - cudne.

A mi cały dzień dzisiaj towarzyszy twórczość Chrisa Ojeda. Z tymi dzieciakami nestor nieźle wymiata, a kolejne riffy po prostu same wpadają do ucha rozkręcając pogo wokół trąbki Eustachiusza. :)

Byzantine "Justinian Code"
https://www.youtube.com/watch?v=Lxr6qfSYKLo

16.02.2018 02:23
odpowiedz
NajPhil
53

Cholernie rzadko zwracam jakąkolwiek uwagę na warstwę liryczną utworu, ale ten kawałek wraca do mnie niczym pijany bumerang i za każdym razem kopie równie mocno i celnie, zmuszając do chwili refleksji. Zadziwiające.

Thrice - Black Honey
https://www.youtube.com/watch?v=C9GTEsNf_GU

post wyedytowany przez NajPhil 2018-02-16 02:23:45
08.02.2018 03:11
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Polska black metalem stoi. To zadziwiające, ile mamy muzycznych perełek w tym gatunku i ile z nich jest znanych w zasadzie tylko garstce wyznawców. Nigdy nie przepadałem za takim graniem i niespecjalnie interesowałem się tematem, ale ostatnio gust mi się nieco zmienił i na stare lata z coraz większym entuzjazmem odkrywam dotąd niezbadane przeze mnie rejony black metalu czy deathcore (wiem, zestawienie obok siebie tych dwóch gatunków czyni ze mnie swoistego "Janusza metalu", ale pal licho)

Tutaj cholernie charyzmatyczny wokalista i robiące klimat dźwięki.

https://www.youtube.com/watch?v=a9fBA5uM1pw

06.02.2018 07:32
NajPhil
53

Przekaże chłopakom uwagi, choć akurat ten problem językowy został już grupowo obśmiany. Zabawne, że wyszedł na jaw dopiero teraz, po 20 latach kariery. Łukasz to jednak bestia o żelaznych płucach, więc przy darciu mordy tego nie było słychać. :)

05.02.2018 14:49
odpowiedz
3 odpowiedzi
NajPhil
53

A, i jeszcze fajna sprawa. Moi koledzy postanowili zostawić na chwilkę macierzyste kapele i nagrać coś wspólnie i prawdę mówiąc nieco zaskoczyli mnie materiałem. Co prawda w tym premierowym kawałku może tego aż tak nie słychać, ale to dość eksplodujący acz dziwny miks britpopu z szeroko rozumianym *core w pikantnym sosie, którego nie powstydziliby się panowie z Ministry za najlepszych czasów. :)

Płyta niedługo.

https://youtu.be/Ii26dDWZU74

05.02.2018 14:33
odpowiedz
NajPhil
53

O święta Anielo, ile czasu mnie tu nie było. :) Człowiek tak zabiegany, że nawet nie ma czasu się zastanowić, gdzie tak pędzi. Tyle mojego, co sobie na kibelku posiedzę i poczytam, a i tak ktoś od razu do kabiny stuka. :)

Nawet nie będę próbował odkopywać i prezentować wszystkich moich muzycznych znalezisk od ostatniego razu, bo nie to sensu, więc po prostu wrzucę kawałek, który mnie wczoraj porobił.

Swoją drogą australijskie kapele z tego gatunku mają wspólną cechę, Z ich twórczości przebija jakiś taki optymizm i pogoda ducha i bardzo mi się to podoba. Co prawda moje przemyślenia oparte są na znajomości repertuaru raptem 3 zespołów, ale wniosek jest całkiem logiczny, bo chyba trudno być tak do końca złym i ciągle groźnie marszczyć brwi jak się przez większość życia biega w szortach.

Tak czy inaczej kawałek do fajnego poskakania.

https://www.youtube.com/watch?v=kmma1RBFqY8

03.02.2018 03:38
odpowiedz
NajPhil
53

Podejrzewam, że będę jedną z bardzo nielicznych osób, które stawiają na nowe MGS. Z pewnym zainteresowaniem - choć niezobowiązująco - śledzę sobie losy tego projektu. Trochę to wynika z przekory, bo ten ostracyzm wobec Konami i buńczucznie zapowiadany bojkot gry jakoś na mnie nie działa. Ale poza tym to bardzo interesująca okazja, by sprawdzić, co z tej serii będą w stanie wycisnąć inni, i czy brak ręki Kojimy będzie rzeczywiście aż tak odczuwalny. Pewnie też na moje postrzeganie tej sytuacji ma wpływ wciąż żywa pretensja do Hideo, że jako gracz tylko pecetowy zostałem pozbawiony możliwości poznania całej tej historii .

A pamiętam jak dzisiaj, gdy za młodu pognałem na Stadion X-lecia i choć jako fan tenisa w planach miałem poszukanie na straganach gierki Roland Garros, to skuszony widniejącą na skserowanej okładce facjacie Snake - facet zamiast oczu miał bandanę, a ja walkmana pełnego Guns&Roses - wróciłem do domu z płytką CD Metal Gear Solid w wersji "zripowanej". Rosyjskojęzyczny sprzedawca wyjaśnił mi wówczas, że tak duża gra nie zmieściłaby się na jednym CD, więc uszczuplono materiał źródłowy pozbywając się opcjonalnej zawartości.

Byłem tym zachwycony, bo to jednak spora oszczędność w portfelu, ale tylko do czasu, gdy już na dzień dobry się okazało, że dla rosyjskiego dietetyka opcjonalnym była cała ścieżka dźwiękowa. Po chwili jednak byłem już na maksa wciągnięty i takie pierdoły przestały mieć znaczenie. To naprawdę było coś nowego, nietypowego i to zarówno pod względem mechaniki, jak i sposobu narracji.

Tym większym ciosem był późniejsza sytuacja z nagłym restart kompa, jakoś zaraz po walce ze Sniper Wolfem. Gra się wykrzaczała i to solidnie, uszkadzając zarówno własne pliki instalacyjne, jak i zapisany stan gry, więc ponowna instalacja i trwanie w nadziei, że może zrobię coś inaczej i jednak uda się przeskoczyć dalej, wymagała przechodzenia tego fragmentu za każdym razem od nowa.

W związku z tym jestem prawdopodobnie w ścisłej światowej czołówce pod względem ilość powtórzeń dwóch pierwszych godzin rozgrywki w MSG. :)

25.01.2018 19:48
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

UV, skoro przeszedłeś grę dwukrotnie to przyznawaj się, ile godzin w sumie spędziłeś z podstawką. :)

Bo ja mam fabułę ukończoną gdzieś w 75%, a na liczniku, o zgrozo, 146 godzin :D

Zero korzystania z szybkiej podróży + spora frajda z robienia sobie dodatkowych wycieczek na wielbłądzie. Piękna gierka

03.01.2018 22:58
😡
5
NajPhil
53

Na jakiego grzyba aktywne są tutaj limity czasu pisania posta? Jaką to w ogóle przynosi korzyść? Pomijając imponującą skuteczność w generowaniu frustracji?

nie pierwszy raz zdarza mi się przerwać pisanie, bo coś innego wymaga uwagi albo po prostu ponosi mnie grafomaństwo, a po kliknięciu cały wysiłek przepada gdzieś w niebycie, bo znowu zapomniałem o tym kuriozalnym ograniczeniu bodajże 15 minut.

Ani jakichś ostrzeżeń, ani licznika czasu, ani możliwości odzyskania tekstu - normalnie sromota to i mentalna aberracja pełną gębą. :)

03.01.2018 21:58
odpowiedz
NajPhil
53

Akurat pod względem formalnym PGNIK wygląda solidnie.
Podpisujesz umowę na czas nieokreślony z opcją jej rozwiązania w dowolnym momencie bez żadnych kosztów czy kar. A gwarancja stałej cena obowiązuje przez 12 miesięcy od zawarcia umowy, a po tym okresie o planowanej podwyżce muszą uprzedzić co najmniej z miesięcznym wyprzedzeniem.

Na razie wypełniłem formularz, żeby na spokojnie pogadać z handlowcem jak zadzwoni z ofertą i zobaczymy.

03.01.2018 15:39
odpowiedz
NajPhil
53

Dla grupy G11 i dwóch osób możliwa oszczędność w skali roku to według kalkulatorów maks 150zł. Niby nie jest to suma oszałamiająca, ale uszczelniając i optymalizując tak budżet dla każdej stałej opłaty można już coś ugrać. No i jeszcze dochodzi satysfakcja z bycia tak sprytnym i możliwość brylowania wśród znajomych jako GoścNieDającySięDymać ;)

03.01.2018 13:57
NajPhil
53

Na koniec roku zrobiłem sobie małe podsumowanie budżetu, ponoszonych opłat i aktywnych usług, szukając możliwych optymalizacji i oszczędności, z których jakoś dotąd nie korzystałem. Jedną z nich jest zmiana dostawcy prądu, bo porównując oferty okazało się, że Innogy jest jednym z najdroższych operatorów w Warszawie.

Pomijając oczywiście wszystkie firmy kompletnie z dupy oraz operatorów komórkowych, których nie jestem klientem, to w sumie - i tak na chłopski rozum - najbardziej sensowna wydaje się oferta PGNIK. Mam od nich gaz, więc taka konsolidacja powinna się opłacać już na poziomie redukcji opłat manipulacyjnych, ale i ceny jednostkowe za kilowatogodzinę mają atrakcyjne w pakiecie.

No ale logika, logiką i choć na papierze ma to wszystko sens, to przyznam, że tak poważana decyzja wprawia mnie nieco w zakłopotanie, niczym pensjonarkę przed pierwszym gangbangiem. :)

Ktoś zmienił dostawcę i ma przemyślenia na ten temat. Czy rzeczywiście rachunki ma mniejsze (jakieś ukryte opłaty), czy były problemy związane z samym procesem zmiany, dużo formalności? Czy i w ogóle gra była warta świeczki.

Tutaj wyszukiwarka i kalkulator Urzędu Energetyki
https://ure.gov.pl/ftp/ure-kalkulator/ure/formularz_kalkulator_html.php

post wyedytowany przez NajPhil 2018-01-03 13:59:17
01.01.2018 01:01
odpowiedz
NajPhil
53

Korzystając z okazji, że tu dużo ludzi dzisiaj... nie ma ktoś resztek na PSC. :D

A tak poważnie, to najlepszego Panowie, zdrówka, sukcesów i mnóstwa fajnych wzruszeń w tym nowy roku. No i oczywiście samych szczęśliwych lootboxów. ;)

A dawkę pozytywnych fluidów na dobre rozpoczęcie roku zapewni Wam utwór z najlepszego albumu wydanego w 2017!!! I choć dotąd wychodziłem z założenia, że beret dla faceta jest równie bezużyteczny co pisuar na publicznym basenie, to dla tych gości rewiduje moje modowe dogmaty i robię miejsce w szafie.

Najlepszego!

https://www.youtube.com/watch?v=puLWLR28LDg

30.10.2017 21:52
1
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Nie łatwiej samemu zainscenizować i zrobić fotkę? :)

07.10.2017 16:03
NajPhil
53

OK, już sprawdzam i dam znać, jak mi poszło :) Dzięki za odzew.

07.10.2017 02:31
NajPhil
53

Z niedawno odzyskanym kumplem, który zdecydował się w końcu zakończyć tułaczy los na Wyspach,łączy mnie iście głupia tradycja. Dość powiedzieć, że szachowy pojedynek na opatulonym duszną nocą dworcu w Jastrzębiej Górze, zamiast być kolejnym szybkim i niezapamiętywalnym zwycięstwem, przerodził się w zaciekły bój. Ta szachowa rywalizacja trwa do dzisiaj i na dodatek od początku obciążona jest przykrą zasadą. Przegrany poza przełykaniem goryczy porażki musi się także podjąć wyznaczonego wyzwania.

No i znowu przegrałem i znowu czeka mnie gehenna.

Mój słodki przyjaciel wkręcił mnie w przygotowanie i stworzenie gierki
logicznej (będzie to jeden z elementów zadania w konkursie dla fanów z facebooka).

Pomysł nie jest tu skomplikowany, bo ma to się opierać na popularnej zabawie z odnalezieniem właściwej drogi przez podzielone na kwadraty pole, dodatkowo ograniczone przeszkodami.

Gierka 2D, widok z góry, ograniczona do minimum mechanika, a wszelkie elementy graficzne bez trudu ogarnę. Problem jest taki, że nigdy nie podchodziłem do tematu robienia gier, więc przede wszystkim nie wiem, na jakim programie się skupić, by efekt nie był całkowicie żenujący.

Oczywiście moja brawura się bierze z założenia, że większość programów do tworzenia gier bazuje pewnie na masie modułów i schematów, więc odpada potrzeba uczenia się od podstaw programowania, i ogarnąć trzeba będzie samo środowisko by instalować gotowe rozwiązania. Na to liczę!

A i w sumie nie ma znaczenia, czy gra będzie zamknięta w kontenerze pliku wykonywalnego, czy będzie leżeć i uruchamiać się na serwerze.

Za wszelkie porady będę bardzo wdzięczny, bo na razie to nawet nie wiem, od czego zacząć. :)

02.10.2017 21:36
odpowiedz
NajPhil
53

A mnie dzisiaj naszło na drugą falę. Głównie za sprawą Rishloo i ich kawałka "Zdzisław" - pamiętam to zaskoczenie, gdy na płycie amerykańskiej kapeli zobaczyłem taki utwór. :) - ale najlepiej mi się słucha tego numeru.

https://www.youtube.com/watch?v=wjW-j2PAv-I

02.10.2017 12:47
odpowiedz
NajPhil
53

Jakiś czas temu przechodziłem podobne katusze i to nawet dzieląc się spostrzeżeniami na forum. ;)

https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13473410

Update: Dalej nie palę

23.08.2017 22:37
odpowiedz
NajPhil
53

Przeglądając stare playlisty trafiłem na Anti-Mortem. Mam do tej kapeli dość osobisty stosunek, bo nie dość, że takie południowo redneckowe granie mam gdzieś wpisane w DNA, to jeszcze przy okazji ich debiutanckiej płyty, przełamując wrodzoną nieśmiałość zagadałem do ich wokalisty na fejsie. Rado okazał się sympatycznym gościem i przez te lata odbyliśmy kilka rozmów na temat muzyki. Naprawdę byłem pewien, że chłopaki wystrzelą niczym drugi Texas Hippie i szybko staną się gwiazdą, a tymczasem bryndza. Kapela się rozpadła, a Rado gra teraz w jakieś dziwnej psychodelicznej formacji, na koncerty której przychodzi ze 20 osób - czasem oglądam relacje z tych imprez na żywo - i dodatkowo dorabia udzielając lekcji śpiewania online - 40 dolców za godzinę. Po prostu żal i takie poczucie, że coś tu cholernie poszło nie tak. :(

https://www.youtube.com/watch?v=dnqz2u5qBB8

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-23 22:40:06
23.08.2017 15:56
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Tak tylko w ramach ciekawostki. Mam w kompie taniego Hitachi HDD, który służy tylko i wyłącznie jako podręczny magazyn na dane. W pewnym momencie transfery zaczęły mi szaleć, w trakcie kopiowania spadać do kilkunastu kilobajtów na sekundę, a skanowanie HDTune ujawniło milion problemów i ogólnie jedna wielka bryndza.

Pogodziłem się z jego śmiercią, pół dnia przekopiowywałem dane, które ledwo kapały, niczym siuśki u dziadka z prostatą wielkości bułgarskiego melona, a na koniec się okazało, że to wcale nie dysk, a cholerny kabelek SATA był tu winny. Jakoś nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, że taka duperela może się zepsuć. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-23 15:58:02
21.08.2017 21:01
NajPhil
53

No jest mięsko. :) Do tego pig growl, choć zwykle mi nie podchodzi, to tutaj jest ciekawie urozmaicony, a nie jechany na jednym wydechu.

21.08.2017 19:35
odpowiedz
NajPhil
53

A ja właśnie trafiłem na takie przyjemnie soczyste brzmienie i z miejsca jestem kupiony. :)

DIABLO BLVD - Sing From The Gallows
https://www.youtube.com/watch?v=Q7FbBl5aPlA

21.08.2017 18:08
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

Matka Smoków... Ojciec Kotów...

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-21 18:09:00
21.08.2017 17:44
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Z tej wrześniowej poczekalni oczywiście najbardziej interesujący się wydaje album Tricky, ale o dziwo bardzo spodobał mi się kawałek zupełnie mi dotąd nieznanego Nothing But Thieves.

A tak przy okazji, nie wiem, czy przy sierpniowych zapowiedziach wydawniczych zwróciłeś uwagę na album Dagoba. Francuzi zdaje się mocno zmienili stylistykę. Ich nowe kawałki są bardziej komercyjne, ale w takim dobrym znaczeniu. Ja to kupuję zarówno w przenośni jak i w muzycznym sklepie. :D

https://www.youtube.com/watch?v=He0VINdm1w0

20.08.2017 19:41
NajPhil
53

Gdyby to hindusi nakręcili Star Wars...

20.08.2017 15:16
3
odpowiedz
NajPhil
53

Smutne są wszelkie próby oceniania człowieka i przypisywanie ma jakichkolwiek cech za pomocą tak mało istotnego parametru, jakim jest miejsce urodzenia.

17.08.2017 21:34
NajPhil
53

To się uśmiałem, dzięki. :D

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-17 21:34:32
17.08.2017 21:27
16
odpowiedz
4 odpowiedzi
NajPhil
53

Tak w skrócie... :)

...ależ Islam to religia pokoju... nie można uogólniać... a ilu zabili już polscy kibole... PIS PIS PIS... arabowie nie są terrorystami... a niedawno w Piździówce Mniejszej pijany mąż (Polak) zabił żonę młotkiem... a krucjaty... a katolicy ilu ludzi zamęczyli... Oni też uciekają przed furgonetkami... nie zmieniajmy polityki migracyjnej... nie oceniajmy pochopnie muzułmanów...
muzułmanie potępili incydent... miał spuchnięte jądra i był w głębokiej depresji... a taka IRA... a katolicy... ograniczyć posiadanie broni... nieodpowiedzialne podsycanie nastrojów... musimy się przyzwyczaić... takie incydenty się zdarzają...

17.08.2017 13:19
odpowiedz
NajPhil
53

Na świeżo po seansie "Nie martw się o mnie". Wciąż mam gardo zaciśnięte emocją, przed oczami twarz zjawiskowej Mélanie Laurent oraz uszy wypełnione poniższą piosenką.

Ehh ze mnie to się ostatnio zrobiła jakaś miękka faja. Jak tylko wchodzi partia z pianinkiem (tak około 2:50), to serce mi łamie razem z żebrami, a cały makijaż o kant dupy potłuc.

AaRON - Lilli
https://www.youtube.com/watch?v=wJRh0PlWB6g

16.08.2017 21:42
odpowiedz
7 odpowiedzi
NajPhil
53

Mr. Mercedes

Po pierwszym odcinku tak 7/10

Lubię Kinga, choć nie jestem jakimś specjalnym fanem. Przeczytałem kilka, może kilkanaście jego powieści, ale akurat tej nie. Nie zerkałem również na żadne opisy tego serialu, więc do seansu przystąpiłem całkowicie w ciemno.

Serial zaczyna się naprawdę mocnym uderzeniem i później całkiem nieźle wprowadza widza w sytuację, prezentując bohaterów. W sumie jedyny zarzut to zbytnie przedłużanie scen, ale to akurat jest jak najbardziej w stylu Kinga. ;) Do tego w roli głównej Brendan Gleeson to po prostu klasa, więc aktorstwu nie można nic zarzucić.

Tyle że... o ile ten pomysł wyjściowy jest zaskakujący i dramatyczny, to już ta rysująca się dalej intryga wygląda jak coś, co się w kinie widziało tysiąc razy i pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że tu się fabularnie coś jeszcze zadzieje, mimo że na to nie wygląda.

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-16 21:43:11
15.08.2017 15:25
odpowiedz
NajPhil
53

Na ileż sposobów da się zaśpiewać tę piosenkę. :)

Ursine Vulpine ft. Annaca - Wicked Game

https://www.youtube.com/watch?v=8-2hUmoaPfU

15.08.2017 12:54
odpowiedz
NajPhil
53

www.filmweb.pl/Obled

13.08.2017 20:27
1
odpowiedz
NajPhil
53

Szacun bro!

13.08.2017 20:08
odpowiedz
NajPhil
53

To tutaj mnie zaskoczył, choć proces odchudzania dało się już zauważyć wcześniej.

https://www.facebook.com/tvgrypl/videos/10155561426952359/

13.08.2017 18:12
1
NajPhil
53

Dzisiaj mi mignąłeś na jakimś nowym filmiku i przemiana w Brada Pitta robi wrażenie, więc się chłopie spowiadaj. Co to za dieta cud, ile Cię ubyło i skąd nagle taka silna wola. :)

13.08.2017 08:23
NajPhil
53

Oj tak! Chłopaki mają doświadczenie i genialnie operują tempem, co w tego rodzaju muzie jest cholernie istotnym elementem. :)

12.08.2017 17:20
odpowiedz
NajPhil
53

A tutaj bardzo energetyczny rock. Przy okazji Josh mi tutaj przypomina postać zagraną przez Bill Nighy w "To właśnie miłość". :)

https://www.youtube.com/watch?v=9w51PWyikrI

12.08.2017 17:13
odpowiedz
NajPhil
53

Też wrzucę podwójnie. Najpierw utwór z nowej płyty. Fani Satyricon, szczególnie tego wczesnego, będą wkurzeni, ale mi się całkiem podoba.

https://www.youtube.com/watch?v=kcBjC7tZkd8

12.08.2017 09:11
NajPhil
53

O stary, fantastyczne. Od razu sięgnąłem po więcej na YT.

11.08.2017 23:13
NajPhil
53

Maynard <3

11.08.2017 21:29
odpowiedz
NajPhil
53

Mam takie ciche przeczucie, że te mistrzostwa przejdą do historii w atmosferze skandalu, gdy wielu cieszących się z wygrania sportowców będzie musiało oddawać ze wstydem swoje medale.

11.08.2017 20:39
odpowiedz
NajPhil
53

Cudne dziewczę, bez której Damian Rice nie byłby w stanie osiągnąć takiego sukcesu.

Lisa Hannigan - Undertow
https://www.youtube.com/watch?v=lSnaQAv77JE

11.08.2017 20:28
odpowiedz
NajPhil
53

Spróbuj może kliknąć "pokaż wszystkie komentarze" i dopiero po przekierowaniu dodać komentarz.

09.08.2017 19:45
NajPhil
53

Bardzo przyjemne i ku pokrzepieniu serc.

09.08.2017 18:00
2
odpowiedz
NajPhil
53

Ja słyszałem, że niedawno w Nigerii zmarł odsunięty od tronu książę, u którego w szałasie znaleziono miliardy ukrytych dolarów, którymi próbował się podzielić z ludźmi na całym świecie, ale nikt mu nie wierzył i nie odpowiadał na maile czy coś. Smutna sprawa.

07.08.2017 20:46
odpowiedz
NajPhil
53

Taka mnie refleksja naszła - pewnie mało oryginalna - że w telewizyjnych relacjach lekkoatletycznych biegi mają mocno uprzywilejowaną pozycję. Szlag człowieka trafia. Najpierw tablice z listą uczestników, później długa faza pokazywania zbierających się zawodników przy torach, prezentacja biegaczy, bieg, obserwowanie dyszących gości podających sobie ręce, dalej tysiąc powtórek z różnych kamer (niektóre nic nie wnoszące, bo przez 20 sekund widzimy zbliżenie na twarz jednego gościa), a na koniec znów mega długie pokazywanie tablic z wynikami... a to przecież ledwie półfinały.

"A teraz, drodzy państwo, wracamy już z relacją do decydującego o medalu rzutu/skoku w konkurencji technicznej... z odtworzenia" FUCK!!! :)

07.08.2017 18:56
odpowiedz
NajPhil
53

W poniedziałek nieco niepokojącego shoegaze. :)

A Place To Bury Strangers - "You Are The One"
https://www.youtube.com/watch?v=0-o4h-GFUqQ

07.08.2017 18:50
NajPhil
53

Uwielbiam Brolina.

06.08.2017 15:25
odpowiedz
NajPhil
53

:)

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-06 15:25:50
05.08.2017 17:31
odpowiedz
NajPhil
53

Czasem człowiek nawet nie wie, że ma ochotę na hard rockową wersję piosenki Chrisa de Burgha, dopóki jej niespodziewanie nie usłyszy. :)

Lionheart - Don't Pay The Ferryman
https://www.youtube.com/watch?v=gNiqfVSPoJg

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-05 17:31:38
04.08.2017 22:50
NajPhil
53

Oj tak, pamiętam, ale niestety tak jak wtedy zakochanie w tym energetycznym rytmie spada w momencie, gdy dziewczę zaczyna śpiewać. Tak nijaki, pozbawiony emocji głos, że człowiek ma ochotę wbić sobie choćby gwoździa w ślepą kiszkę, żeby poczuć cokolwiek. ;)

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-04 22:50:43
04.08.2017 19:22
1
odpowiedz
NajPhil
53

Kawałek, który potrafi pozbawić ubrania skuteczniej od celnika na lotnisku.

Anna Rossinelli - Bang Bang Bang
https://www.youtube.com/watch?v=bQ3T3M22lAA

04.08.2017 18:38
odpowiedz
2 odpowiedzi
NajPhil
53

"Filmy z serii Transformers są zjadliwe..."
W tym momencie przestałem oglądać :D

post wyedytowany przez NajPhil 2017-08-04 18:39:00
02.08.2017 19:45
odpowiedz
NajPhil
53

WoW. Nie sądziłem, że polski cover tego utworu będzie miał taką siłę. Z każdą kolejną nutą ładnie rośnie moc.

Sylwia Banasik - Pod drzewem
https://www.youtube.com/watch?v=grXmSw1WqMk

01.08.2017 20:04
1
odpowiedz
NajPhil
53

Oi! ROCK N' ROLL. Bo dobry street punka ma w sobie ten nerw i siłę zdolną wyrwać z człowieka resztki energii i nawet nieboszczyka zmusić do wywijania kuprem. :)

https://www.youtube.com/watch?v=CBaAsIxrkhU

01.08.2017 09:14
NajPhil
53

Poniższy tekst znalazłem u kumpla na tablicy, z kolei on skopiował go od kogoś tam i tak to krąży w Sieci od kilku lat. Można się tu zgadzać z autorem i jego podejściem do Powstania lub nie, ale trzeba przyznać, że zastosował on ciekawą argumentację. I fajnie, bo jako zbiorowość mamy niestety skłonność do oceniania skomplikowanych wydarzeń prostymi miarami i patrzenia na świat w jednolicie czarno -białych barwach, niczym pijany daltonista na demonstracji pingwinów, więc choćby z tego względu warto się z tekstem zapoznać. :)

>>>>>>>

"Jakoś nam tak wyszło, że przez tysiąc lat zostaliśmy Polakami w Polsce, pośrodku Wielkiej Niziny Europejskiej. W samym środku przeciągu. Ni w chuj, ni w dupę to nam wyszło, ale innej Polski nie mamy. Dokładnie między Wschodem i Zachodem tkwimy jak noga wciśnięta pomiędzy drzwi a framugę.

Niewygodnie nam z tym jak cholera, z obu stron ciśnie, sąsiadom też nie pasujemy, bo muchy lecą, i ani im wejść, ani wyjść, ani się położyć, ale trwamy tak, bo naprawdę nie mamy dokąd stąd się wynieść. Za dużo nas, żeby się rozproszyć w diasporach, jak kiedyś Żydzi, za bardzo się różnimy od innych, by się roztopić w tłumie i zniknąć.

Nie możemy być drugimi Czechami, bo nikt nas nigdy nie potraktował i nie będzie traktował jak Czechów. Na miękką opresję kulturową w stylu Habsburgów raczej nie możemy liczyć. I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne klepisko utrzymać przy sobie. A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal. O tym, że zbudujemy taką samodzielną potęgę militarna, by być bezpiecznym zarówno od tych z lewa jak z tych z prawa, możemy zapomnieć. Śmiech na sali. Wiemy też, że stworzenie twardego sojuszu z jednym, przeciwko drugiemu też nas w efekcie unicestwi.

W istocie więc nie mamy broni ani żadnych szans. Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy? Co mogło powstrzymać Rusków w 1956 i 1980? Przecież nie nasze czołgi. Co mogło skłonić Stalina, żeby osobistymi poprawkami złagodził treść peerelowskiej konstytucji napisanej przez naszych nadgorliwych renegatów? Dlaczego pozwolili nam być najweselszym barakiem w obozie i nie dokręcili tak śruby, jak w okolicznych barakach?
Jaki występuje związek między zaciekłym zwalczaniem mitu Powstania przez Michnikoidów a ich stałym szukaniem obrony przed Polakami zagranicą? Jaki to jaskrawy kolor ostrzegawczy nosimy na plecach, że działa jak ostrzeżenie?

Ależ oczywiście, że Powstanie Warszawskie. Naszą, kurwa, popieprzoną niepoczytalność. Nasz mit totalnej nieobliczalności. Nasze, kurwa, szaleństwo. Patrząc na mapy sztabowe to gołym okiem widać, ze militarnie strategiczne cele można tu zdobyć najpóźniej w tydzień. To jest bułka z masłem.Tylko co potem? Co zrobić z tymi pojebanymi Polakami? Tu się nie da jak w Danii czy innej Francji rozwiesić obwieszczeń po placach z nowymi rozporządzeniami i wszyscy rozejdą się do chałup. Nawet jak się rozejdą, to będą knuć, wichrzyć, kombinować, coś majstrować po piwnicach, spotykać się po mieszkaniach i oczeretach. I terror ich nie powstrzyma. Wręcz przeciwnie. Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba.

A w ostateczności, to są w stanie rozjebać wszystko. Naprawdę wszystko i jeszcze więcej. Słyszeliście o Powstaniu Warszawskim? Oni tam, kurwa nie mieli broni, a przez dwa miesiące doborowe jednostki bały się do nich zbliżyć na odległość strzału. Niemcy rozjebali im całe miasto w pizdu, do fundamentów, a oni nie dali sobie luzu. Trzeba było z dużym nakładem sił i środków ich wszystkich pozabijać. Dasz wiarę? Dwa miesiące trzeba było ich bombardować, ostrzeliwać, rozjeżdżać czołgami, palić miotaczami płomieni, żeby opanować sytuację. Na samym zapleczu frontu! To nieobliczalne świry są, ci Polacy.

Jak tam w tej Polsce usiedzieć? Ani tam spokoju, ani wygody. Jak spać stale z pistoletem pod poduszką? Jak chodzić po ulicach? Jak się urządzić na dłuższą metę, gdy te pojeby to zniszczą, nie kombinując zanadto, czy to im się opłaca? Sami zginą, a nam spokojnie żyć tam nie dadzą. Przecież nie da się przez dziesięciolecia siedzieć w czołgu, jak w jakimś Afganistanie? Bo te pojeby będą ginąć setkami a nie odpuszczą.

Taką to informacją o nas dla świata, porozwieszaną na wszystkich naszych granicach jest Powstanie Warszawskie. To taka tabliczka na furtce z napisem: „Uwaga, możliwość występowania wkurwionych Polaków w znacznych ilościach”.

My w zasadzie nie musimy już nic robić. Powstańcy zapłacili już cenę tej polisy z nawiązką. Fakt, drogo wyszło jak cholera. Ale tylko tak droga polisa może działać. Niestety, wszyscy o niej zapomną, gdy i my przestaniemy pamiętać. Z pewnością przestanie działać, gdy my zaczniemy Powstania się wstydzić. Wtedy już na pewno ta cała krew pójdzie na marne. Pewnie, że nie zrobili tego specjalnie. Nie chcieli przecież umierać. Nikt nie chce. Ale skoro tak już wyszło, to może nie marnujmy tego ich poświęcenia, ich walki, przez pozbawianie jej sensu?
Celebrując nadal głośno i z dumą Powstanie dajemy znać, że to nie było wszystko dawno i nieprawda. Że coś z tego nadal w nas żyje. Że rozumiemy, co zrobili i że nam też jeszcze tak całkiem rura nie zmiękła!"

Admin: Uwaga na przyszłość jako że sam wątek się ładnie rozwinął, zwracaj uwagę jak cytowane treści mają się do regulaminu forum (§ 2. 1. 7.).

post wyedytowany przez Admina 2017-08-01 11:43:14
31.07.2017 16:07
odpowiedz
NajPhil
53

Bakcyla złapałem w sumie ledwie 3 lata temu i pierwszym tytułem był Black Flag. Po skończeniu dałem gierce 9/10 i byłem naprawdę zachwycony, ale wraz z ogrywaniem pozostałych części jej pozycja w hierarchii stale spadała i teraz jedynie pierwszą część AC oceniam niżej.

A top to Brotherhood i III - nie umiem się zdecydować, która jest lepsza. Co prawda w trzeciej części niemile zaskoczyło mnie tempo, w jakim poruszał się nasz bohater, pędząc niczym Usain Bolt po zastrzyku z amfetaminy i długo nie umiałem nad tym zapanować, ale za to gra - tak od połowy - zaczęła być niesamowicie wciągająca nie tylko fabularnie, ale i dzięki mnóstwu ciekawie pomyślanych mechanik. Naprawdę dużo przyjemnego czasu spędziłem na rozwijaniu osady, wynalazkach, zarządzaniu konwojami, zwiedzaniu podziemnych przejść czy polowaniach. I to też jest jedyny tytuł z serii, który przeszedłem na 100% :)

28.07.2017 13:07
odpowiedz
NajPhil
53

Zawsze chętnie sięgam po tego typu projekty, czy to dotyczące właśnie takiego coverowania, czy współpracy kapel grających odmienne style, czy też pomysłów np. na hardcore'owców grających kolędy, ale tutaj jakoś nic dla siebie nie znalazłem. Takie bez polotu te aranżacje.

Swoją drogą przy okazji przesłuchiwania tego albumu YT podpowiedział Atari teenage Riot i z niedowierzaniem odkryłem, że oni wciąż są obecni na rynku i nagrywają płyty. Straciłem ich z oczu wraz ze śmiercią Cracka, a przecież pamiętam te imprezy, gdzie przy stroboskopie i maszynie do dymów oddawaliśmy się z przyjaciółmi beztroskim pląsom. Na pełny regulator leciał Rage Against the Machine, czy NIN, ale to właśnie przy Atari Teenage Riot następowało pełne szaleństwo. Ta kapela ma w sobie taką nutę histerycznego chaosu, że przy pogowaniu z sali szły pierze. Tym bardziej to zaskakujące, że przecież na pozór w muzyce industrialnej ciężko o prawdziwą swobodę, wolność i anarchistyczne przesłanie, bo z samego założenia jest to muzyka tworzona na komputerach, a przecież zero, jedynkowy świat jest zaprzeczeniem tych wartości. Jednak w jakiś sposób temu zespołowi się to udawało i robił z metalowcami co chciał. :)

Niestety te nowe materiały to już nie to samo. Albo ja wyrosłem, albo kapela straciła zęby i zapomniała już, gdzie żyją smoki, dlatego wrzucam staruszka, który jednak wciąż kopie dupsko.

https://www.youtube.com/watch?v=i8JBUktSxvQ

27.07.2017 18:20
odpowiedz
NajPhil
53

Tak patrząc na posty, to robię tu za odłam najbardziej ekstremalny, ale co tam. :D

Ten teledysk wrzucam raczej jako ciekawostkę, bo muzycznie ci Belgowie niczym specjalnym się nie wyróżniają, natomiast z racji tego, że grają hardcore'a rodem ze wschodniego wybrzeża, to teledysk koncertowy wyszedł im całkiem widowiskowy.

https://www.youtube.com/watch?v=hsxyHVUd1zA

27.07.2017 18:08
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Tani alkohol, mocny papieros i laska w futrze. Zagrywka płytka niczym kałuża w Grójcu, ale i tak mi się podoba. :)

LOLO - Not Gonna Let You Walk Away
https://www.youtube.com/watch?v=L-Vstb09DYs

26.07.2017 18:19
odpowiedz
NajPhil
53

Pozytywna nuta w cenie.

The Mispers - Brother
https://www.youtube.com/watch?v=PNR6YuruivY

25.07.2017 22:16
odpowiedz
NajPhil
53

Sekret Mnicha w innym wątku poczęstował tym kawałkiem i wciąż się nim na nowo zajadam. Kapitalne odświeżenie tematu w wielkim stylu!

https://www.youtube.com/watch?v=gsgTn6qbbis

post wyedytowany przez NajPhil 2017-07-25 22:27:55
25.07.2017 19:22
NajPhil
53

Chyba wystawiłem filmowi 7/10. Głównie za sprawę tego, że na nic się nie nastawiałem, nic o tej produkcji nie wiedziałem, a jeszcze seans był po informacji o tragicznej i bezsensownej śmierci Antona.
Ale i tak uważam, że to całkiem porządny thriller z niepotrzebnie zatrudnionym Patrickiem Stewartem w obsadzie. :)

25.07.2017 18:17
odpowiedz
NajPhil
53

Zamykamy część czwartą i zapraszam do PIĄTECZKI

https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14364607&N=1

25.07.2017 18:16
1
NajPhil
53

I czas na piątą część zakochania uszami. Setki świetnych kawałków przewinęło się przez ten wątek i to bardzo mnie cieszy, bo w końcu muzyka łagodzi obyczaje, skleja zdruzgotane serca i pustoszy nam portfele przy koncertowych kasach, więc warto wspierać się w tym nałogu.

Ach zapomniałem jeszcze dodać, że muzyka potrafi też nieźle zszarpać nerwy, czego doświadczyłem ostatnio, gdy umówiony z kolesiem z OLX stawiłem się u niego w domu, by za horrendalną cenę odkupić bilet na koncert DM, a ten mi z rozbrajającym uśmiechem wyjaśnił, że jednak dostał lepszą ofertę i mi nie sprzeda. Słowo daje mnie zatkało i już pal licho przez pół nocy robioną fryzurę na wczesnego "depesza", ale ten jego wyraz twarzy sprawił, że z miejsca na ramieniu pojawił się mój wewnętrzny diabełek z tekstem: "Lutnij mu, no weź mu lutnij, bo nie zdzierżę".

Jestem raczej człowiekiem spokojnym, ale pokusa była tak wielka, że w pośpiechu odwróciłem się w stronę drugiego ramienia, by szukać upragnionego spokoju i Zen u mojego aniołka, ale ten w ząbek czesany skubaniec patrząc spod łba rzucił: "Tylko, kurwa, tak, żeby nikt nie widział".

Mimo wszystko znalazłem w sobie siłę, by uniknąć potrzeby opłacenia dla kolesia rachunków w klinice kreatywnej stomatologii i tylko do domu wróciłem wielce rozczarowany.

Mówi się jednak, że muzyka łatwiej uzależnia od heroiny, a największy dżentelmen to ktoś, kto potrafi grać na akordeonie, ale tego nie robi, więc tym "odlotowym" tekstem chciałbym życzyć sobie i Wam, by nam nigdy nie zabrakło dobrego towaru i inspirujących dilerów.

https://www.youtube.com/watch?v=k0kg80jAtI8

Link do poprzedniej części:
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14081499&N=1#ostatni

25.07.2017 17:27
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Chyba czas zrobić zakup. Co prawda na poważnie pograć będę mógł dopiero we wrześniu, ale mam podejrzenia, że niedługo cena może skoczyć (casus Ark)
Swoją drogą bywają jakieś znaczące różnice w cenie, trafiają się promocje?

24.07.2017 21:27
NajPhil
53

Wiedzą jak mnie zanęcić... dranie!

24.07.2017 21:24
odpowiedz
3 odpowiedzi
NajPhil
53

Temat był wałkowany w różnych wątkach i w sumie już dawno wykrystalizowała się ta najbardziej popularna wśród użytkowników koncepcja, by przy postach widoczna była zarówno ilość plusów jak i minusów. Więc człowiek się teraz zaczyna zastanawiać, czy Administracja upiera się przy własnej wizji, bo rzeczywiście wierzy, że wie lepiej co jest dla nas dobre, czy też programista nie jest w stanie ogarnąć skryptu w sposób, o jaki postulujemy. :)

24.07.2017 20:15
NajPhil
53

Dla mnie NIN to przede wszystkim zajechana do gołego plastiku kaseta "Pretty Hate Machine" oraz ociekający klimatem koncert z Woodstock, dlatego z nowego materiału najbardziej przypadł mi do gustu kawałek "Less than". Brzmienie dokładnie takie, jakie uprawiali przed ćwierćwieczem.

24.07.2017 19:14
odpowiedz
NajPhil
53

Dziś uderzamy w nutę, która wręcz ocieka wzniośle dramatyczną emocją. :)

E.S Posthumus - Unstoppable
https://www.youtube.com/watch?v=3aYiiGd3PZc

24.07.2017 15:51
odpowiedz
1 odpowiedź
NajPhil
53

Czy istnieje techniczna możliwość, żeby system zapamiętywał ustawienia głośności w playerze wideo? A jeśli nie, to czy można by było domyślną głośność ustawić na 50%? Teraz jest zawsze na 100% i często o tym zapominając w pośpiechu muszę szukać paska regulacji, coby nie pobudzić rodzinki, gdy dźwięk uderza z pełną mocą. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2017-07-24 15:52:52
23.07.2017 21:13
odpowiedz
NajPhil
53

No i super. Mam już prezent. Bardzo Ci dziękuję, przyjacielu, za poświęcony czas i porady. :)

post wyedytowany przez NajPhil 2017-07-23 21:29:21
23.07.2017 19:40
NajPhil
53

Heh, no nie, żadnych "zrób to sam" od mamy wymagać nie mogę. :)

23.07.2017 19:02
NajPhil
53

Oops, taka akcyza to rzeczywiście byłby problem.

23.07.2017 18:21
NajPhil
53

Moje rzucenie palenia zakończyło się sukcesem już chyba 3 lata temu, niestety moja szanowna rodzicielka rzucić nie potrafi. Zbliżają się jej urodziny, więc postanowiłem zaryzykować i zakupić jej elektronika, z nadzieją, że nawet jeśli nie jest to zdrowsze, to przynajmniej mniej będzie wydawać miesięcznie na swój nałóg.

Zna ktoś temat?

Wymagania: dużo satysfakcjonującego dymu, w miarę łatwa obsługa.

Budżet to max 300zł

Próbowałem się w gryźć w temat, ale odpadłem już na etapie odróżnienia e papierosa od czegoś, co jest oznaczone jako "mod" i jestem teraz nieco w kropce. :)

21.07.2017 21:18
NajPhil
53

Ej no, zaraz, moment, od razu wytaczacie takie ciężkie armaty - lewaki, bóle tyłka, "ameny". A może by tak po prostu potraktować to jako zabawną sytuacje, bez potrzeby szufladkowania i jednoczesnego opowiadania się po którejś ze stron. :)

Ze mnie co prawda konserwa, ale jakbym miał tak co chwila i przy byle okazji to podkreślać, to bym szybko albo zwariował, albo zaczął nienawidzić wszystkich o odmiennym zdaniu. :)

21.07.2017 19:17
odpowiedz
3 odpowiedzi
NajPhil
53

Mnie nieco rozbawiła recenzja z USA Today. Okazuje się, że nawet przy tego rodzaju filmie da się wcisnąć narzekania, że w obsadzie mało kobiet, a w głównych rolach sami biali. :)

https://www.usatoday.com/story/life/movies/2017/07/17/review-christopher-nolan-excellent-dunkirk-explores-heroism-innovative-fashion/482574001/

post wyedytowany przez NajPhil 2017-07-21 19:21:46
21.07.2017 16:04
odpowiedz
NajPhil
53

Dzisiaj kumpel zarzucił tym kawałkiem, a ja z miejsca się zakochałem i w zespole i w wokalistce. :)

Concrete Blonde - God Is A Bullet
https://www.youtube.com/watch?v=aNZpkimAZSI

21.07.2017 15:44
odpowiedz
NajPhil
53

Duńska hipsterka z nową płytą. Muszę powiedzieć, że ostatnio nabrałem dla niej szacunku. Dziewczę ma w nosie wszystkich tych trv czy kvlt hejterów i robi swoje, całkiem udanie łącząc black metal z pagan i folkiem. Może nie jest to specjalnie oryginalne ani odkrywcze, ale na pewno odpowiednio nasączone wymaganą w tym gatunku nostalgią.

https://www.youtube.com/watch?v=_eS2zbtUFzU