Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Barsztik ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

06.01.2020 11:24
Barsztik
😉
odpowiedz
Barsztik
15

Hmmm w tym z rejestracją VGN4LYF ja widzę VaGiN4 LiFe ;-)

28.10.2019 13:25
Barsztik
😉
odpowiedz
Barsztik
15

Kupuję Milkę lub Wedel bo jakiś niszowy producent typu OSM Berdyczów może i będzie miał ciekawy pomysł na smak, ale nie zapewni sieci dystrybucji takiej bym ulubioną czekoladę mógł kupić wszędzie. Estetyczne opakowanie, może nie jest najważniejsze ale też się liczy i przede wszystkim od czekolady oczekuję prostej odskoczni od męczącej i trudnej codzienności. Nie oczekuję wymagających wyzwań i wysublimowanych doznań smakowych. Nie chcę roztrząsać nut smakowych i ciekawych tekstur. Chcę zjeść coś prostego i słodkiego, jak pochrupie w tym orzeszek to też super. Ale.. ale.. przesłodzonego szajsu bazującego tylko na marce też nie cierpię.

03.08.2019 20:59
Barsztik
Barsztik
15

Czyj ten obraz? Współczesny Hopper i jego satyra na "nowe ruskje"?

01.05.2019 15:58
Barsztik
😜
odpowiedz
Barsztik
15

Dobra, może i mam przedpotopowego kompa, ale co w tej grze wymaga 3GB VRAM? Czyżby autorski silnik Hurricane wymiatał... głównie zasoby?

25.03.2019 22:12
Barsztik
odpowiedz
Barsztik
15

Mimo, że ciekawie się zapowiada, to podchodzę z dystansem. Jak przeczytałem co gra oferuje, pierwsze co pomyślałem to NMS ;-) oby nie.
Dziwią mnie też screeny. Nie chodzi mi o grafikę, ta jak dla mnie jest w zupełności wystarczająca. Chodzi mi o to, że nie za bardzo widać na nich próby przedstawienia tych zapowiedzianych "ficzerów" poza splitscreenem.
Sorry, ale screeny wyglądają jak z kolejnego azjatyckiego grindera mmo.

23.12.2018 19:07
Barsztik
odpowiedz
Barsztik
15

Gdyby ktoś w ataku nostalgii chciał nabyć Dungeon Siege, to uprzedzam, że serwery multi są wyłączone od chyba 3 lat i opcja multiplayer jest w grze niedostępna. Kto gra ten wie, że w DS nawet singla grało się na opcji multi, by móc przechodzić wiele razy (analogicznie jak w Diablo 1)

22.10.2018 11:36
Barsztik
😂
odpowiedz
Barsztik
15

O, dodali nowy obszar do grindu i fedexu?

11.10.2018 09:22
Barsztik
😒
odpowiedz
2 odpowiedzi
Barsztik
15

Chociaż chętnie pograłbym w jakiegoś lekkiego falloutowego spinoffa, to.... ej... F4 to tak na prawdę był lekki falloutowy spinoff. Tutaj mi to pachnie ostateczną monetyzacją tytułu.

A poza tym: Jak to k... nie ma NPC???

10.08.2018 09:06
Barsztik
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Barsztik
15

Nigdy fanem RTS-ów nie byłem, a tytuł z pewnością dla nich. Niemniej czy wnosi coś nowego/ciekawego poza tymi mechami? Reszta wygląda zwyczajnie, jak CoH2 lub Sudden Strike. Nie zrozumcie mnie źle, kibicuję tej produkcji. RTS-ów jak na lekarstwo, a ich fanom też należy się coś od życia. Chodzi tylko o wrażenie, które mam od pierwszych prezentacji gameplay-u; Gra zbudowana wokół grafik koncepcyjnych, bo były fajne.

post wyedytowany przez Barsztik 2018-08-10 09:07:56
12.07.2018 13:05
Barsztik
odpowiedz
Barsztik
15


Myślę, że powszechne CP byłoby miłym dodatkiem, ale nie wiem czy opłacalnym. Nie przypominam sobie by o zakupie lub odstąpieniu od zakupu jakiejś gry zdecydował (lub chociaż miała wpływ na decyzję) możliwości gry ze znajomymi z innych platform.

To, że kilkanaście procent użytkowników danej platformy ucieszyłoby się z CP, nie oznacza, że wprost proporcjonalnie przełożyłoby się to na sprzedaż. Za to z pewnością przysporzyłoby sporo problemów z balansem, stabilnością itp... Ponadto wymusiłoby na deweloperach konieczność portowania gier 1:1. Rożnicę między portami na różne platformy nie są może tak znaczne jak 15 lat temu, ale istnieją.

16.06.2018 08:35
Barsztik
odpowiedz
Barsztik
15

Pamiętajmy, że to Fallout 76, nie Fallout 5. Do dziś ciepło wspominam Fallout tactics, chociaż też był spin-offem. Mimo, że klasyczne odsłony to rewelacja, mi przypasowało wydanie taktyczne. Może stworzenie sandboxa zmiksowanego z survivalem i rpg pozwoli na wypuszczenie F5 bardziej nastawionego na rpg? Z pewnością spróbuję F76, zobaczymy na jak długo zatrzyma mnie przy sobie, ale też martwi mnie brak singla. Gier "multi-survi" jest masa i w większości rozgrywka ogranicza się to pvp, a w zasadzie grief_v_p. Co planują zrobić by tu było inaczej?

24.05.2018 12:45
Barsztik
Barsztik
15

Absolutnie nie widzę nic złego w dostępnych odpłatnie elementach kosmetycznych. Dlaczegóż miałbym się na nie irytować? To tak jak bym denerwował się na sklep papierniczy, za to, że oprócz kupowanych przeze mnie zeszytów sprzedaje też naklejki na zeszyty, które mi na kij są potrzebne.

Problemy zaczynają się kiedy robi się z tego hazard o co nie trudno, kiedy kosmetyki są sprzedawane w losowych lootboxach.

27.04.2018 12:17
Barsztik
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Barsztik
15

To, że za nową trójkę bierze się Cameron niczego nie gwarantuje. Scott na ten przykład ciężaru kontynuacji swojego Obcego nie udźwignął absolutnie. Oby nie chcieli po prostu zrobić jeszcze raz tego samego. To, że się to udało z Rouge One nie znaczy, że wszystko można tak kręcić ;-)

01.04.2018 09:58
Barsztik
odpowiedz
Barsztik
15

Nie będę oryginalny, jeśli powiem, że nie znoszę skalowania. No najgorzej - wiadomo! Ale, ale... W RPGach mamy obecnie bardzo często do czynienia z otwartym światem. Gracz zawsze zaczyna w jakimś punkcie i może iść teoretycznie gdzie chce. Jak pójdzie tam, gdzie jest za trudno, to albo albo musi się narzeźbić, albo cofnąć i wrócić jak już się odpasie. Wtedy jest łatwiej, pokonuje tych co mu dali łupnia i jest zadowolony. Tylko, przecież to nie jedyne miejsce z takimi przeciwnikami. Teraz może skoczyć w parę innych i skopać tyłki podobnym rzezimieszkom. Z każdą taką akcją znów się trochę odpasie, więc szybko zrobi się to nudne i nie zyskowne. W efekcie z realnej rozgrywki odpada spory kawał świata bo wieje już nudą. Nawet jak fabuła pozostaje ciekawa, to przez walki się "przeklikujesz". Taki świat musi być też podzielony na obszary występowania przeciwników o poziomie z pewnego zakresu, bo losowe rozrzucenie po mapie wrogów od 1 do 99 lvlu doprowadziło by szybko do frustracji. Fajnie jak w lesie między dzikami, które bijesz na początku stoi smok, do którego wrócisz na końcu, ale świat nie stoi w miejscu. Owszem, taki dzik raczej nie szkoli się w sztukach walki, kiedy ty levelujesz, ale bandyci to już czemu nie. Gdyby całkowicie zrezygnować ze skalowania rozwój postaci systematycznie ograniczałby świat ciekawej rozgrywki do co raz mniejszego obszaru. Rozległy otwarty świat stawałby się de facto liniowy. Wczoraj chodziłem do lasu z dzikami, dziś do wioski orków, a do obozu łupieżców jutro. W tej, a nie innej kolejności, bo albo za trudno, albo za łatwo. Dlatego trzeba podnosić poprzeczkę w całym świecie. Ale z rozwagą. Nie mam gotowej recepty, czy wzoru na złoty lvlscalling, ale w super uproszczeniu powiedzmy, że Ci którzy są od nas silniejsi nie stają się jeszcze silniejsi wraz z naszym rozwojem. Dopiero jak ich prześcigniemy zaczynają nas gonić, zrównaliśmy się z nimi siłą, to teraz też zaczęli lvlować, ale wolniej niż my.

post wyedytowany przez Barsztik 2018-04-01 10:03:53
21.03.2018 21:07
Barsztik
Barsztik
15

Może nie do końca się zgadzam, bo serialu AC i Tom Clancy nie łykam, za to łykam trochę Blizza, ale nigdy nie rozumiałem tego psioczenia na Ubi. Pykam od paru już lat w serię Anno, czekam właśnie na nową. Far Cry też daje radę, a to, że nie zawsze słuchają graczy, to może i lepiej.

Wrogiego przejęcia nikomu nie życzę, ale o samym Vivendi wiem nie wiele poza tym, że mają Canal+. Dlaczego zakładamy, że byłoby to gorsze (dla graczy), niż "strategiczna umowa" z Tencent? Lol ma jak dla mnie najgorszą społeczność graczy z jaką miałem styczność. No może poza CS'em ;-)

15.03.2018 15:06
Barsztik
1
odpowiedz
Barsztik
15

Kiedyś wczesny dostęp był fajnym rozwiązaniem potem dość poważnie się rozchorował. Potem to samo stało się z crowdfoundingiem. Zamiast sprzedawać niegotową alphę sprzedaje się jedynie wizję gry. A każdy ma własną wizję. Obawiam się sporego rozczarowania, pachnie mi to toporną i nieświeżą rozgrywką. Sam świat 1920+ też jakoś mnie nie przekonuje. Super sprawdzał się na koncepcyjnych ilustracjach, ale co wnosi w praktyce? Żołdaki w zbrojach rodem z Warhammera i piece "kozy" przerobione na mechy może i są super, ale co poza tym? No nie jaram się. Obym nie miał racji. Obym się mylił. Podobny świat jest w Dishonored i tam wyszło świetnie, więc nadzieja jednak jest.

25.02.2018 20:14
Barsztik
1
odpowiedz
Barsztik
15
8.5

Ciekawe co z tego wyjdzie. Póki co wszystkie "gameplaye" jakie widzę, to tak na prawdę pokazywanie ładnych budyneczków. Seria Anno się broni mimo potknięć. Pewni możemy być grafiki na dobrym poziomie i dopracowania szczegółów. Mechanika budowania miasta w ramach jednej wyspy też jest raczej niezmienna w serii i tego się nie obawiam. Osadzenie akcji w czasach rewolucji nie tylko przemysłowej to strzał w 10 wg. mnie. Jak dla mnie część militarna może być zmarginalizowana. Anno to strategia ekonomiczna. Chciałbym by wróciła rozgrywka ograniczona do jednej mapy, oraz jej odkrywanie. Realny transport dóbr pomiędzy wyspami z ryzykiem, że nasz stateczek padnie łupem wrogów, ale bez nacisku na aspekty militarne. Owszem 2070 wprowadziło fajne nowości, które mogły by zostać jak na przykład ta arka dzięki której rozpoczynając kolejną losową mapę możemy mieć już jakąś "pomoc ze strony imperium" czy dwie "grywalne rasy". Czasy rewolucji przemysłowej to również czasy intensywnego kolonializmu. Może być dobrze o ile usuną kilka suchych gałęzi z Anno z Anno 2205 (które nie jest w cale złe mimo wad).

post wyedytowany przez Barsztik 2018-02-25 20:16:18
02.02.2014 10:29
Barsztik
odpowiedz
Barsztik
15

Banished! To gra, na którą czekałem, zanim jeszcze zobaczyłem pierwsze wzmianki na jej temat. Od zawsze lubiłem różnego rodzaju budowlanki jak The Settlers czy seria Cezar, Faraon, Cesarz. W Banished nie widzę irytującego i częstego schematu - rozbuduj wioskę i produkuj wojsko. Gra sprawia wrażenie, że ekonomia wymaga więcej główkowania niż zapamiętanie, że na jeden młyn musimy postawić cztery farmy i dwie piekarnie. A co najważniejsze wydaje się też, w przeciwieństwie do większości tytułów nadprodukcja dóbr nie jest rozwiązaniem. Szykuje się sporo świetnej zabawy, również dla szarych komórek. Takie pokładam nadzieje w tej grze. Jak będzie, to się okaże. A na koniec moje osobiste, subiektywne odczucie: twórcy gry od lat, tak jak ja, czekali na taką grę. Nie doczekali się, to zrobili ją sami.

13.05.2013 19:18
Barsztik
odpowiedz
Barsztik
15

To mój pierwszy survival-horror. Przyciągnął mnie tematyką Sci-fi, ale nie wiem czy będę grał dalej, mimo, że bardzo mi się spodobał, to jednak parę rzeczy mnie strasznie irytuje. A pograłem jedynie nieco ponad pół godziny.

Przedstawiony na razie zarys fabuły może nie odkrywczy, taki trochę 8 pasażer Nostromo, ale podoba mi się. Fajnie rozwiązana wizualnie postać. Pancerz trącący nieco cyber-punkiem. Ekstra pomysł na wskaźniki typu HP. Brudny, zimny i śmierdzący klimat. Ładna grafika, super udźwiękowienie. Wszystko to przemawia "za", ale są i poważne minusy.

Po pierwsze postać, mimo, że ładna to zasłania pół ekranu. Jestem zwolennikiem pracy na tradycyjnym monitorze nie panoramie, na panoramie może być lepiej. Cały widok zasłonięty. Myszka dziwnie się zachowuje, szybką ciężko okiełznać, wolna jest mułowata. Sama postać również sprawia wrażenie muchy w smole. Jedynie w czasie walki robi się dynamiczniej ale chodzenie, rozglądanie tragedia. Ni chodzi mi o to by postać biegała jak w Quake'u, może chodzić wolno, ale nie będzie zwrotna, szybko się rozgląda. niech porusza się jak człowiek a nie lotniskowiec. Sterowanie sprawia wrażenie, jakby wciskanie WSAD wymagało wysiłku fizycznego. Zasłaniająca postać i spaprane sterowanie zwyczajnie męczą.

Gra mi się bardzo podoba mimo wszystko.... poradźcie co zrobić by się nie zniechęcić? :)