Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

JiWiL ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.08.2013 10:20
odpowiedz
JiWiL
6

Mam coś takiego jak amulet przemiany w Rozpruwacza (zwierz dosyć wytrzymały), ale jak użyłem go i chciałem wypróbować się w walce z Ścierwojadami to padłem po kilku ciosach dziobem. Jak się domyślam przemiana powoduje, że jako zwierz mam tyle samo pkt. życia i obrony co jako postać humanoidalna, w takim razie jaki jest sens przemiany w zwierzęta?

05.08.2013 15:38
odpowiedz
JiWiL
6

Gothic I i II nadal rządzą przy tej części. A to głównie z powodu błędów i niedoróbek.
Czasami przeciwnicy stoją jak kołki, sporą część przeciwników można pokonać biegnąc na wstecznym i strzelając do nich z łuku, łopatologiczna walka w zwarciu, nieklimatyczny interfejs (najwidoczniej na szybko gra była robiona), u mnie na kompie jeśli podczas gry chcę wczytać save to gra się zawiesza, a przygodę z Gothic 3 skończyłem po kilkudziesięciu godzinach gry, kiedy to save się uszkodził i wczytanie go przenosiło na sam początek gry z wyzerowaną postacią. A tak poza tym gra całkiem spoko, nawet zaczęła wciągać.

23.07.2013 10:56
odpowiedz
JiWiL
6

Świetny opis do mechaniki i etc. znajduje się pod poniższym linkiem:
http://eador-masters-of-the-broken-world.wikia.com/wiki/Eador_Masters_of_the_Broken_World_Wiki

23.07.2013 10:53
odpowiedz
JiWiL
6

Ciekawa gra (Heroes VI może się schować przy tym). Warto poznać lepiej mechanikę tej gry (przychód z prowincji zależy od budynków jakie tam wybudowaliśmy i przede wszystkim od zaludnienia, a maksymalne zaludnienie zależy od poziomu eksploracji terenu), wytrzymałość i żywotność jednostek (jeśli spadnie poniżej 5 pkt. to jednostka zacznie słabiej atakować i słabiej się bronić, wytrzymałość = 0 i można rąbać nawet największego bosa), obrona jednostek zależy także od terenu. Przy zakupie bohatera mamy 4 klasy (wbrew pozorom bardzo różne od siebie). Wady: czasami jest monotonnie, stoimy w miejscu i eksplorujemy prowincje bo nie mamy kasy, aby cokolwiek kupić i za małą siłę by cokolwiek podbić. Taktyka na wygranie planszy zazwyczaj taka sama: bardzo mała plansza to wojownik i 2 swordsmenów, małe i większe plansze to dowódca i 2 swordsmenów. Dodatkowe surowce nie mają tak dużego wpływu na grę (jak nie mamy dostępu do koni to zawsze możemy kupić jednego za ileść tam złota), mało dynamiki na planszy.

02.05.2013 09:07
odpowiedz
JiWiL
6

@Sir Xan
Heh, nie polecam takiego nastawienia. Czas szybko ucieka, potem w wieku 60 lat przebudzisz się i zdasz sobie sprawę, że całe życie przegrałeś i nie masz nic poza tym. Polecam ograniczyć czas poświęcany na gry do minimum.

10.01.2013 11:48
odpowiedz
JiWiL
6

@Ezoterror
Też tak uważam. Jest to wg. mnie najlepszy sposób na kontynuacje fabuły. Start gry w świecie np. kilkaset lat po wydarzeniach z ME 3. Świat się zmienił tak jak przewidzieli to w żniwiarze i powoli rozpoczyna się ostateczna wojna. W ogóle pomysł ma jeszcze jedną ciekawą rzecz, ... świat musiałby być przedstawiony na bardziej "nowoczesny" niż taki jaki był w ME 1-3, tak że po graniu w ME 4 i wróceniu do poprzednich części gracz miałby wrażenie że używane tam bronie, statki kosmiczne, pojazdy powinny trafić do muzeum.
W każdym razie na razie poczekamy, zobaczymy.

16.12.2012 00:40
odpowiedz
JiWiL
6

Pierwsza część tej gry mnie odrzuciła, a po przeczytaniu opisu mam wrażenie, że do trzeciej części nawet nie będę podchodził. Fabuła nie jest jakoś pociągająca, jest za dużo misji (jestem uzbrojony, w pełnej zbroi, wyglądam jak bandyta...a jakiś nieznajomy człowiek wręcza mi pakunek, abym przewiózł go do jego znajomego w innym mieście..czy ktoś myśli programując takie misje?), świat gry jest też zrobiony na odwal się (aby duże miasto mogło się utrzymać, to dużo ludzi musi na to pracować i miasto musi ciągle handlować z innymi miastami jeśli ma niedobory niektórych materiałów...natomiast w tej grze takie miasto jest odizolowane od wszystkiego, a ludzie w środku sobie chodzą i rozmawiają) . Wszystko sprowadza się do: byle była super grafika, dużo potworów do zabijania i pełno misji do wypełnienia. Jak na razie, pod względem takich gier bezkonkurencyjne są wg. mnie serie Gothic 1-2, i Risen 1-2.

15.12.2012 23:55
odpowiedz
JiWiL
6

Bez żartów, premiera 2016 i brak planów wydania w Polsce.
W sumie rzuciłem okiem na stronę producenta Farm 51, potrzebują dobrego programisty w C++ i gdyby nie to że siedziba jest w Gliwicach i pewnie mają stawki śląskie (jeśli chodzi o zarobki) to chętnie wysłałbym CV. No i po kiego grzyba kupowałem mieszkanie w W-wie, tak utknąłem na tym zadupiu :(.

Co do samej gry, to sądzę że będzie trzymała poziom. Powyższa firma nie wydaje się być korporacją w której zalęgli się biznesowi krwiopijcy nastawieni na sam zysk, więc pewnie ludzie mający sumienie i dobro firmy będą mieli więcej do powiedzenia podczas tej produkcji.

02.12.2012 10:27
odpowiedz
JiWiL
6

Tak nie do końca im wyszło. Problem z grafiką - na Radeon 3850 HD nie idzie, także na Radeon 6770 HD nie idu. Po prostu problem z obsługą OpenGL. Oczywiście można zakręcić, aby procesor emulował OpenGL, ale wtedy mając mocny komputer powyższa gra i tak strasznie klatkuje przy większych akcjach.

@MarcoV86
"Syf! Dungeon Siege 1 i 2 miażdży tę grę!" - chyba w usypianiu gracza, grałem w oba te tytuły i uważam że tego typu gry, które nie wymagają od gracza jakiekolwiek inteligencji są stratą czasu.

30.11.2012 18:10
odpowiedz
JiWiL
6

Niestety tą grę uważam za największą porażkę w całej serii (nawet Heroes 4 było lepsze - jak się ustawiało najwyższy poziom trudności, to gra w pierwsze dwie plansze każdej kampanii była ciekawa i wymagała sporo kombinowania). Tutaj nie odczuwa się za bardzo różnicy po awansie bohatera na kolejny poziom (umiejętności są tak dziadowskie, że nie wiadomo co lepsze/gorsze - może nie które czary się przydają, ale reszta jest prawie bez różnicy). Grając w kampanie miałem dwa duże rozczarowania wystarczające, aby darować sobie dalszą grę. Po pierwsze są to statystyki bohatera i sposób wyliczania obrażeń stworów (w poprzednich częściach od ataku jednostki odejmowało się obronę przeciwnika, różnicę mnożyło się chyba przez 5% i to był bonus do obrażeń jednostki), tutaj natomiast bohater ma jakieś parametry, nie wiem jak to wpływa na obrażenia albo na obronę jednostek (obrona jednostek jest wyrażona w %, a nie w punktach - tak jakby przeliczenie punktów na obronę było podobne jak w LoL'u), a w praktyce ... zaatakowałem grupę neutralnych ghuli, miałem dwie pajęczyce (najlepsze jednostki od Necro, atakujące magicznie) i moc magii około 80-ciu ... i ile ubiłem ghuli jednym strzałem? ... nie kilkadziesiąt ... nie kilkanaście ...tylko trzy wtf?!? (bohater na bardzo wysokim levelu, najlepsze jednostki z zamku Necro) - to jasno pokazuje jak bardzo opłaca się ulepszać zamki i awansować bohatera. Drugim rozczarowaniem to było na siłę balansowanie gry podczas kampanii ... jak to możliwe, że ja mając 3 zamki, jakieś dodatkowe siedliska, posterunki mam niewiele większy przyrost jednostek jak przeciwnik mający tylko jeden zamek ?!? Albo w kampanii ludzi, przeciwnik miał dwa zamki, i co pewien czas w zamkach pojawiał się bohater z takim samym wojskiem jaki był w zamku (to nie było coś takiego że komputer kupuje bohatera i daje mu część wojska, po prostu pojawiał się tam bohater który miał takie same wojsko jak w zamku - z tury na turę przeciwnik nagle jest o 100% silniejszy) - jakby twórcy na siłę próbowali balansować grę w najbardziej idiotyczny sposób (pewnie nie mieli czasu/pomysłu, aby zaprogramować wystarczające dobre IQ dla komputera).

30.11.2012 16:15
JiWiL
6

Ta premiera jakoś im nie wyszła, dzisiaj zrobiłem obchód po sklepach z grami (empiki, games world,...) i każdy robił wielkie oczy że coś takiego jest. Tzn. w sklepach nie było wersji pudełkowej.

29.11.2012 22:27
odpowiedz
JiWiL
6

Obawiam się, że Navarr może mieć rację.
Żyjemy w świecie gdzie głównie rządzi kasa. A najlepsza kasa z tej gier byłaby gdyby wyprodukowano taniego gniota z szeregiem DLC, a wokół tytułu zainwestowano sporo w marketing, bo to się zwraca . Są ludzie którzy lubią "Dragon Age", więc znajdą się pewnie ludzie którzy polubią tą grę bez względu jaka będzie.
Ale cóż, czekajmy do 2014 może spotka nas bardzo miła niespodzianka :]

25.11.2012 19:31
odpowiedz
JiWiL
6

Na razie wyczyściłem cztery wyspy i mogę powiedzieć że ...
Plusy:
- klimat nadal jest utrzymany jak w poprzednich grach
- odświeżone drzewko umiejętności - jest lepiej/ciekawiej
- odświeżone i dodatkowe bonusy (chodzi o te bonusy jak np. ubijemy ileś tam wampirów to mamy atak +1 - każdy bonus ma 3 poziomy) - jest ciekawie
- były demony w pudełkach, był smok w tej części mamy walkirie :]
- gra wydaje się długaśna - spędziłem sporo czasu i mam wrażenie, że nie przeszedłem nawet 1/4 gry :]
- nowe jednostki, oraz stare jednostki z dodatkowymi umiejętnościami (walki z nekro są denerwujące, szkielety mogą się teleportować, a zwłoki nieumarłych mogą zadawać spore obrażenie - żaden anorektyk nie ubił mi żadnego Warrior Maiden, ale wystarczyło że wszedłem nim na zwłoki martwego martwiaka to od razu wyparowało parę jednostek)

Minusy:
- wydaje mi się, że jest trochę za łatwa - w poprzednich częściach jak grałem na poziomie Impossible to normalne było, że z kasą nie mogłem szaleć, często był problem z kupowaniem lepszych jednostek bo po prostu ich nie było w sklepach, a najsłabsi przeciwnicy jacy są na planszy zaczynają się od "bardzo silni" - każda moneta, runa była na wagę złota i trzeba było ostro kombinować. Tutaj natomiast na tym poziomie mam w pytę złota, nie ma problemu z dostępem do jednostek, a przeciwników na moim poziomie spokojnie znajduje (miałem wrażenie że zacząłem grać przez pomyłkę na poziomie łatwym ... ale nie)
- dosyć wcześnie dostajemy pegaza (latający koń, jaki był w poprzedniej części)- co za bardzo ułatwia grę (zastanawiam się czy nie zrezygnować z jego używania)

To tyle spostrzeżeń.