Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

platini209 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.04.2019 20:39
odpowiedz
platini209
20

Ta gra to masakra. Krzywa uczenia się jest kompletnie popsuta. Na początku jest miło i fajnie, kilka mapek, pierwsze czołgi, ale po chwili gra zaczyna rzucać w twarz coraz więcej i więcej map. Nie wiem ile ich jest ale mam wrażenie, że zbyt dużo. Nauczenie się ich jest przez to cholernie trudne. Co z tego, że ogarnąłem trzy mapy na których idzie mi dobrze, skoro potem i tak przez 10 kolejnych gier nie widzę żadnej z nich? Tak samo mapy są mało czytelne, zbyt duże. To daje potencjał do flankowania niby, ale jest też frustrujące jeśli gra się na realistycznym trybie bitew, bo zdarza się oberwać znikąd.
Tak samo konfrontacje z przeciwnikami są denerwujące. Zdarzały mi się sytuacje, gdzie stałem z wrogim czołgiem twarzą w twarz. Celowałem w działonowego, pocisk odbijał się, albo tylko delikatnie uszkadzał czołg po czym przeciwnik jednym strzałem eliminował mi pół załogi i jeszcze mnie podpalał.
Są sytuacje w których wszyscy sojusznicy pędzą prosto na resp przeciwnika, nikt nie zajmuje punktów. Oczywiście wszyscy tam giną, po czym wróg zajmuje punkty, bunkruje się tuż pod naszym respem i zaczyna się totalny gwałt.
System dobierania graczy do meczów jest mocno średni. Opiera się na klasyfikacji bitewnej. Jeśli przykładowo nasz czołg ma 2.7 KB to może nas wrzucić do gry z czołgami o wartości 1.7 (wtedy zasadniczo nie ma żadnych problemów) jak i do gry z przeciwnikami o wartości 3.7 (tu już nasze szanse znacznie spadają). To sprawia, że grając bitwy zręcznościowe jako T-50 możemy natknąć się na przeciwników uzbrojonych w KV-1 i T-34. Wiem, że zaraz znajdzie się ekspert, który mi napisze, że po prostu jestem słaby, nie umiem grać i że on to przy pomocy BT-5 zniszczył trzy Tygrysy, oraz pięć Panter, ale nie dbam o to. Są pewne granice.
Jak ktoś lubi być tyrany przez długie, długie godziny w słabszym czołgu, próbując nauczyć się 40(!) map, które dobierane są losowo to gorąco polecam tą produkcję. Zapewni całą gamę emocji, głównie tych negatywnych. Mi jest po prostu szkoda na to życia i czasu. To już w Sapera sobie wolę pograć...

26.11.2017 22:49
odpowiedz
platini209
20
7.0

To dobra gra, ale najsłabszy Hitman. By czerpać z tej gry radość nie powinno się próbować nawet podchodzić do niej tak jak do poprzednich części. Tutaj gdy jakaś cicha akcja nie wyjdzie to lepiej po prostu przerżnąć się przez wszystkich wrogów do wyjścia niż wczytywać grę, bo po wczytaniu wszyscy przeciwnicy się odradzają. Ba, raz zdarzyło mi się, że jeden z celów się odrodził i musiałem się cofać. Przebieranie się nie ma praktycznie żadnego sensu, nawet jeśli ubierzemy strój jakiegoś naukowca, który ma nawet kaptur to inni naukowcy bez problemu będą nas rozpoznawać od tyłu w pół sekundy.
Często grupy przeciwników nie rozejdą się w swoje strony dopóki nie przeprowadzą oskryptowanego dialogu, a dialog ten odpala się tylko wtedy gdy podejdzie się na odpowiednią odległość. Wiele razy dochodziło do sytuacji gdy podczas czekania na koniec dialogu gdzieś zza rogu wyłaniał się strażnik i bez chwili zawahania rozpoznawał mnie w przebraniu. To powodowało, że musiałem cofać się do punktu kontrolnego, a następnie znów słuchać dialogu. Dlatego naprawdę lepiej wtedy po prostu zacząć strzelać.
To dosłownie jedyna część serii gdzie nawet nie chce mi się walczyć o status Cichego Zabójcy i jest mi to kompletnie obojętne :/

23.11.2017 20:28
odpowiedz
platini209
20
6.5

Odświeżyłem sobie Carbona po latach i niestety okazało się, że wspomnienia z nim związane były prawdziwe. Gra jest niesamowicie krótka, co twórcy próbowali zrekompensować sztucznie zawyżonym poziomem trudności. Notorycznie zdarza się, że biorąc zakręt wpadamy na auto z ruchu ulicznego, którego nawet nie ma szans ominąć. Przeciwnicy, a w szczególności bossowie oszukują i nawet się z tym nie kryją. Podczas wyścigów z nimi ich auta są niesamowicie szybkie i zwrotne, ale gdy wygramy jedno z nich okazuje się, że są one niesamowicie słabe. W żadnej innej grze wyścigowej nie czułem tak mocno, że przegrywam z nie swojej winy. Bardzo powoli odblokowują się kolejne auta i jest ich bardzo mało.
Nie rozumiem po co w tej grze jest policja, skoro i tak nie odgrywa praktycznie żadnej roli. Po prostu pojawia się w niektórych wyścigach i irytuje jeszcze bardziej. Nie ma żadnych wyzwań z nią związanych tak jak w Most Wanted. Pod względem grafiki jest przeciętnie, nawet jak na okres premiery. MW wygląda dużo lepiej i mniej sztucznie. Muzyka jest w porządku, ale nadal MW miało lepszy soundtrack.
I na koniec jeszcze jedna dziwna rzecz, mianowicie jeśli chodzi o konfigurację pada to ta gra leży i kwiczy. Nie da się przypisać w opcjach zmiany kamery, pauzy, ani mapy do przycisków na padzie, co jest po prostu głupie.
Podsumowując to dość przeciętna, krótka i irytująca gra. W dodatku zrobiona na szybko, na kolanie bez większego zastanowienia.

12.11.2017 18:53
odpowiedz
platini209
20
8.0

Gra jest dość przyjemna i bezstresowa. Da się przyjemnie pograć, model jazdy jest zręcznościowy, ale przy tym dość efektowny. Można wchodzić w naprawdę długie i satysfakcjonujące drifty. Poziom trudności nie jest nadzwyczajny. Główną bolączką tej gry jest jej "klimat", w głównym menu zanim zaczniemy grać trzeba się nasłuchać dwójki "narratorów", takie wprowadzenie jest w porządku, ale brakuje opcji pominięcia ich gadki. Jako weteran różnych gier wyścigowych i rajdowych tylko się nudzę na tych wstawkach, a po pewnym czasie zaczynają mnie irytować. Tak samo w menu jest za dużo animacji, po wygranym wyścigu widzimy nasze auto wykonujące poślizg, potem pojawiają się tabele wyników, potem gra pokazuje który wyścig pokonaliśmy i jaki kolejny został odblokowany. To też jest niesamowicie irytujące, bo przechodzimy przez ten schemat po każdym kolejnym wyścigu. A niektóre rajdy potrafią trwać 1.5 minuty, albo 2 po czym znów oglądamy te cholerne animacje.

12.11.2017 18:46
odpowiedz
platini209
20

Ta gra jest dziwna. Pierwszą część Shifta przeszedłem bez najmniejszych problemów na padzie, z wyłączonymi asystami i dało się normalnie grać i wyczuć auto. W dwójce auta są nieprzewidywalne. Przy dużych prędkościach sprawiają wrażenie pędzących kloców, którymi nie da się skręcić, przy niskich z kolei rzuca nimi na boki. Akurat to da się przeżyć i można się przyzwyczaić, ale największe jaja są przy tym gdy auto przeciwnika uderzy w nasz samochód. Wtedy dosłownie traci się całkowitą kontrolę nad autem, bo nie da się w ogóle skręcać. Nie ma znaczenia przy jakiej prędkości uderzy w nas przeciwnik, auto zachowa się tak samo przy 50 km/h jak i przy 200. Nie ważne też czy przeciwnik tylko delikatnie się otrze o nas, czy przywali w nas z pełną siłą. Zawsze jest tak samo. Niektóre tory są cholernie ciasne i walczy się na nich dosłownie o każdy metr, więc takie zachowanie pojazdów jest karygodne, bo kompletnie zabija przyjemność z gry. Przeciwnicy czerpią tez ogromną radość z wjeżdżania prosto w gracza. Można trzymać się cały czas wewnętrznej strony zakrętu, można zewnętrznej, można jechać szybko, albo i wolno, ale jeśli w pobliżu jest jakikolwiek przeciwnik to on na pewno w nas wjedzie. Naprawdę nie przypominam sobie, aby pierwszy Shift miał aż takie problemy. Nie potrafię ocenić tej gry. Drift jest przyjemny i wymagający, dopóki jeździ się samemu po torze bijąc czasy okrążeń też jest okej, ale ci cholerni przeciwnicy są po prostu udręką. Chyba jednak wolę już grać w Richard Burns Rally na padzie niż w to :/

01.11.2016 00:38

@Pr0totype - Jasne, zgadzam się z wadami, które wymieniłeś. Jednak jestem fanem Dragon Balla. Oglądałem go gdy miałem 5 lat, i potrafię oglądać go teraz gdy mam 20. W ten sposób przymykam oczy na niektóre bolączki tej gry i cieszę się, że mogę myślami wrócić do dzieciństwa i przeżyć jeszcze raz te wszystkie kultowe walki, czy wydarzenia. Z resztą sama rozgrywka sprawia mi przyjemność. Nie jest to gra wyjątkowa, nie jest dla każdego. Jeśli komuś się spodobała część pierwsza to i raczej dwójka powinna się podobać.
Z resztą nie ma co ukrywać, ilu graczy i fanów DB tyle opinii na temat tego jak powinna wyglądać idealna gra z tego uniwersum. Mimo wszystko jestem zdania, że przy Xenoverse 2 można spędzić kilka naprawdę miłych jesiennych wieczorów :)

31.10.2016 12:05
8.0

Aż się zalogowałem żeby odpowiedzieć.
To, że gra ma małe zmiany względem poprzedniej części nie jest wadą samą w sobie. Fallout i Fallout 2 też się dużo od siebie nie różnią, głównie tym, że druga część oferuje jeszcze więcej tego samego i usprawnia pewne elementy. Z Xenoverse jest podobnie. Po prostu jeszcze więcej tego samego. Ta gra nie jest rewolucją, ale ewolucją. Jeśli Xenoverse byłoby SSJ, to Xenoverse jest SSJ2 :D

07.07.2014 18:22
odpowiedz
platini209
20
8.5

Odpaliłem tą grę po wielu latach. Przechodziłem ją ostatnio jakoś z 7 lat temu. I nic się nie zestarzała. Wręcz podoba mi się jeszcze bardziej, jeśli ktoś lubi gry z otwartym światem, klimaty rodem z filmów Rodriguez'a, czy Tarantino, a dodatkowo podobał mu się Max Payne i Matrix to gra dla niego. Cały czas coś się dzieje, wybuchy, akcja wyskakiwanie z zwolnionym tempie z pędzących samochodów, czy nawet chodzenie z dwoma futerałami gitarowymi przerobionymi na karabiny maszynowe. Do tego to wszystko okraszone jest humorem. Na przykład w jednej z pierwszych misji trzeba przebić się przez całą farmę, ukraść samochód i odwieźć go do bossa mafii tylko po to by on mógł go zniszczyć. Oczywiście produkcja ma swoje wady, grafika nie powala jak na dzisiejsze czasy, lecz trzyma poziom, prowadzenie pojazdów nie jest najlepsze i zdarzają się pomniejsze błędy, ale przy takim natłoku zalet wady są nieznaczące. Podsumowując, jedna z najbardziej pokręconych, szalonych i wybuchowych strzelanek TPP w jakie grałem.

05.06.2014 02:20
odpowiedz
platini209
20
9.0

Pobrałem ze Steam, bo była za darmo. Wcześniej już przeszedłem kampanię, była dosyć dobra. Miło się strzelało, lubię klimaty drugiej wojny, w pierwszą część też grałem dosyć sporo czasu. Dzisiaj odpaliłem multi i powiem, że zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Rozgrywka jest dużo wolniejsza niż w innych FPSach, trzeba pomyśleć i nie biegać po całej mapie jak głupi, bo przeciwnicy wszystko słyszą, dobrze jest zająć dobrą pozycje, obstawić wyjścia minami i pułapkami i czekać na wroga, potem po dwóch zabójstwach lepiej zmienić położenie. Graficznie gra nadal jest bardzo w porządku, odgłosy broni są soczyste, no i nic tak nie cieszy jak widok rozrywanej czaszki pociskiem wystrzelonym z Mausera, tym bardziej jeśli ta czaszka należy do jakiegoś żywego gracza. Gra może nie jest jakoś szczególnie rewolucyjna, bo wszystko to już było w poprzedniej części, ale gra się przednio, a to jest najważniejsze :D

16.05.2014 03:53
odpowiedz
platini209
20

@dj_sasek - Już widzę jak gimbusy grają w UT. Większość zagra kilka rund i wróci do BF'a, czy CoD'a.
Bardzo ciekawy pomysł ze strony twórców, dość niespotykany jeśli chodzi o dzisiejsze czasy. Mam nadzieję, że inne studia wezmą z nich przykład i nastanie czas gier, na które nie trzeba wydawać mnóstwa kasy aby móc się mierzyć z kimkolwiek, a wręcz przeciwnie, będzie można nawet na tym zarobić ;)

31.03.2014 01:43
odpowiedz
platini209
20

Thief nie jest podobny do Dishonored. Tylko odwrotnie, bo twórcy tej drugiej raczej dość mocno wzorowali się na trzech poprzednich częściach. A takie porównanie jest niczym stwierdzenie, że GTA jest podobne do Mafii, a tymczasem jest odwrotnie.

20.03.2014 22:28
odpowiedz
platini209
20

Przy GTA:SA, Fable i NFS:U2 spędziłem łącznie kilkaset godzin. Przynajmniej takie mam wrażenie. Tyle zarwanych nocy, mnóstwo radości płynącej z rozgrywki. Co prawda dwie pierwsze gry poznałem dopiero później przy ich premierze na PC, ale nie różnią się one zbytnio od konsolowych odpowiedników. Half Life 2 nie przypadł mi do gustu, jakoś nie moje klimaty (chociaż FPSy lubię), Rome nigdy mnie nie wciągnęło, Far Cry był porządną strzelanką z świetną grafiką i właściwie tylko ty (i te mutanty niszczące klimat), Painkiller'a wspominam lepiej niż FC i HL2, bo był dość luźny, włączało się go i zabijało całe tabuny wrogów, świetnie relaksował po szkole ;) PoP'a nigdy nie tknąłem, a Riddick'a poznałem dopiero przy okazji Assault On Dark Athena.
Pamiętam jak siadałem z CD Action i czytałem każdą recenzję, pierwsze zapowiedzi GTA, recenzję Half Life'a, wzmianki o Steamie (wtedy dosłownie raczkował). Każdy artykuł nakręcał mnie na daną produkcję, a później gdy w nią grałem okazywała się świetna. A teraz? Czytam zapowiedź, reckę i widzę powielane schematy, wszystko już widziałem i mało która gra może zaskoczyć. (nie licząc wyjątków, głównie gier Indie). Tamte czasy już nie wrócą niestety, przynajmniej dla mnie, bo już za stary się robię na to wszystko, ale mam nadzieję, że jakieś dzieciaki mające te 10 lat jarają się najnowszymi grami tak jak ja to robiłem będąc w ich wieku ;)

30.09.2013 10:28
odpowiedz
platini209
20
10

Zainstalowałem wczoraj po to aby przejść ją po raz kolejny i gra nadal jest świetna. Ostatnimi czasy brakuje takich gier, FPP z elementami RPG, gdzie można grać obranym przez siebie stylem. Moim zdaniem to najlepsza produkcja z całej serii. Human Revolution był dobry, trzymał klimat oryginału, ale był niekonsekwentny głównie przez wymuszone walki z bossami, grając postacią nastawioną na skradanie i hakowanie, na najwyższym poziome trudności męczyłem się niesamowicie z pierwszym bossem, głównie ze względu na to, że nie miałem praktycznie broni. W "jedynce" na szczęście tak nie ma, można upatrzyć swój styl gry już podczas samouczka i dość w ten sposób do końca.
Gra nie ma chyba minusów. Można niby narzekać na grafikę, ale to gra sprzed 13 lat, wiadomo, że się zestarzała. Odgłosy są dobre, fabuła jest spójna, dobrze napisana, poziomy są zróżnicowane, są spokojniejsze spacery po mieście jak i lokacje wyładowane przeciwnikami, na każdą przypadają przynajmniej trzy drogi, zazwyczaj albo możemy wszystkich wymordować, albo obejść systemy zabezpieczeń, bądź omijać wrogów wentylacją. Może wygląda to dość biednie, ale i tak jest lepiej niż w wielu dzisiejszych grach takich jak CoD, czy BF, gdzie droga jest tylko jedna. Najlepsza gra w jaką grałem.

19.09.2013 04:26
odpowiedz
platini209
20

Prawdopodobnie kupię dziś PS3 (oczywiście używkę) specjalnie dla GTA. Już się nie mogę doczekać, wszystko już zaplanowane i się jaram. Z tego co widziałem na YouTube i streamach to gra jest miodna, wygląda bardzo, bardzo ładnie jak na konsolę, kilka pierwszych misji, gdzie prawie nie ma spoilerów też jest świetna, dialogi trzymają poziom, nawiązania do sytuacji z rzeczywistości śmieszą, a wszystko jest podane w bardziej lajtowym klimacie aniżeli było to w GTA IV, gdzie cała fabuła była ciężka, miasto było ogromne i zimne tu jest inaczej, w końcu to Los Santos. Nie będę oceniać gry po kilkudziesięciu minutach czyjejś gry, ale z innych opinii, recenzji i ocen wynika, że spełnia oczekiwania i zasługuje przynajmniej na te 8, bo Rockstar się postarał jeśli chodzi o klimat i gameplay, czyli to co w GTA najważniejsze, optymalizacja zawsze była średnia, każdy powinien się już do tego przyzwyczaić ;)

01.09.2013 03:22
odpowiedz
platini209
20

Nvidia dodaje do wybranych modeli kopię tej gry. Tak się dobrze składa, że na dniach kupuję właśnie nową kartę. Mam nadzieję, że gra będzie dobra, tak jak poprzedniczki :)

05.08.2013 17:51
odpowiedz
platini209
20

Ja tam MMO nie trawię, jakoś mnie nigdy nie wciągało, wolałem pograć w któregoś TES'a, ostatnio liznąłem trochę Neverwinter, ale jednak nie mój klimat, lecz z tego co widzę TES:O będzie idealnie wpasowywać się w moje gusta, może w końcu wciągnę się w jakąś grę tego typu :)

04.08.2013 01:16
odpowiedz
platini209
20
8.0

Gra bardzo dobra, można pograć jak ktoś lubi takie klimaty i ogóle interesuje się muzyką. Jednak ta gra trochę traci sens jak dla mnie w momencie kiedy samemu można zagrać na gitarze niektóre utwory z gry i nawet są wtedy łatwiejsze do opanowania, oraz dają większą satysfakcję, no ale wtedy lepiej zainwestować w Rocksmith'a ;) Guitar Hero jest dobry dla zabicia czasu, taka tam zabawka dla niespełnionych gitarzystów i jako gra na jakieś imprezy ;D

05.07.2013 00:18
odpowiedz
platini209
20

W końcu powrót Mortala na PC w dodatku w niskiej cenie. Czekałem na to od bardzo dawna, genialny prezent na wakacje, nie grałem, ale widziałem w akcji i jest świetny (nic odkrywczego, lanie po mordach, flaki, krew, czyli to co lubię :)). Jest cała śmietanka starych dobry postaci, fatality, wszystkie smaczki, multi. A wszystko na UnrealEngine, więc gra chodzi nieźle z tego co wiem. Lepiej późno niż wcale.

29.06.2013 20:25
odpowiedz
platini209
20
8.0

Battlefield jest świetny, trochę pograłem, nawet całkiem sporo, kilkadziesiąt pięknych godzin. Grafika jest ładna, dźwięki brzmią dobrze. Single może być, multi miodny. Nie ma tu co prawda żadnych nowości, bo tak naprawdę to rozgrywka się opiera na tym samym schemacie co Battlefield 1942, co prawda nie uznaję tego za minus, bo z takiego stylu rozgrywki ta seria słynie.
@HalaL - gra zajmuje 20 GB bez patch'ów i dodatków. Z DLC i uaktualnieniem około 35 GB, fakt. Tylko zauważ, że piszesz pod opisem samej gry bez dodatków, więc nie rozumiem zdziwienia.
@up - tak BF3 idzie bez problemu na Win8 bez żadnych problemów, grałem tak parę miesięcy, ale i tak wróciłem do 7 z przyczyn technicznych.

19.06.2013 20:46
odpowiedz
platini209
20

Gra jest bardzo dobra. A właściwie to była jakiś czas temu w wersji alpha, beta, czyli wtedy gdy nie grały w to same dzieci w wieku 12-15 lat i była to normalna produkcja. Teraz zeszła na psy przez chore community i parę głupich rozwiązań wprowadzonych przez twórców. Między innymi silenie się aby zrobić z Minecrafta cRPG nie wiedzieć po co. Gra ma niesamowity potencjał stworzenia praktycznie wszystkiego, ogólnie traktuję ją jak takie wirtualne klocki lego, bądź coś w tym rodzaju. Jednak moim zdaniem nic nie zastąpi pierwszych nocy w Alphie, oraz szukania w Google receptur craftingu.
A co do hejtów, że dzieci w to grają i ludzie bez życia.. to raczej nie prawda. Bo jednak znajdują się ludzie, typu ja, którzy mają zainteresowania, grają na gitarze, mają dziewczynę, znajomych, słuchają metalu i czasem nawet wychodzą z domu, tak więc klasyfikowanie każdego gracza Minecrafta jako pryszczatego gimbusa jest dość mylne, to tak na przyszłość, dla "ynteligentyh lódzi", którzy czują się lepsi grając w Call Of Duty na weteranie ;p

05.06.2013 04:59
odpowiedz
platini209
20
8.5

Pograłem trochę i szczerze muszę powiedzieć, że wyszło lepiej niż jedynka moim zdaniem. Wciąga jak cholera, ostatni raz samochodówka wciągnęła mnie parę lat temu, gdy w łapki wpadł mi NFS: Most Wanted. Osobiście gram na klawiaturze, żadnym hardkorowcem nie jestem, więc dałem sobie niski poziom trudności i jest za łatwo, większość zakrętów bez problemu pokonuję driftem, co przyznaję jest bardzo efektowne, ten dym zostający z tyłu, miazga. Grafika jest w porządku, nie jest to żaden przełom, ani nie jest paskudna. Przyczepić się można tylko do ludzi stojących przy bandach, że są strasznie kanciaści, oraz do tekstury nieba, które piękne nie są, szczególnie gdy mamy słońce za plecami i możemy się dokładnie przypatrzeć. Podsumowując, GRID 2 to porządna, wysokobudżetowa ścigałka, przy której można spędzić dużo godzin. Jeśli ktoś mówi, że mało realizmu, albo, że nie ma kamery zza kierownicy to niech wsiądzie w swój samochód i sobie pojeździ. Gry powinny bawić, a powtarzanie kilkuminutowego wyścigu tylko dlatego, że wypadliśmy z trasy zabawne nie jest...
Co do polonizacji to jest dobra, podoba mi się gadka tego pomocnika, czy kim on tam jest. Gdy jadąc pierwszy wyścig usłyszałem coś w stylu "Jesteś na prowadzeniu, oby tak dalej Krystian" momentalnie się uśmiechnąłem, miło, że przetłumaczono imienia, można się bardziej wczuć, zwłaszcza, że nasze nazwisko pojawia się później dość często w grze na stronach internetowych, mała rzecz a cieszy. Codemasters rządzi i to na całej linii, dostali własnie ode mnie kredyt zaufania na całe życie, chociaż właściwie to mieli go już po drugim Colinie McRae, teraz to tylko formalność ;p

22.05.2013 23:02
odpowiedz
platini209
20
7.5

Kiedyś grałem w MW2 mnóstwo czasu. Uwielbiałem tą grę, ale odkąd kupiłem BF'a 3 nie daję sobie rady na multi, po prostu nie mogę się przestawić. Gry niby podobne, a jednak różne. Mimo to MW 2 jest świetną grą, singleplayer jest mocny, szybki, jak dobry film akcji, niestety krótki. Multi rekompensuje ten niedosyt. Mimo wszystko uważam, że CoD 4 był lepszy, ta część zasługuje na 7.5, bez rewelacji, nowatorskich rozwiązań, ale nic też nie zostało skopane. Fabuła jest dobra, multi też. Jednym zdaniem, bardzo dobra gra. Jednak moim zdaniem BF 3 ma bardziej miodny tryb multi (pomijając oczywiście fakt, że te gry wyszły w dużym odstępie czasu, nie mam innego CoD'a jako punktu odniesienia) ;p

09.05.2013 17:27
odpowiedz
platini209
20
6.5

Gra jest w miarę. W porównaniu do BF'a 3 wiadomo nie ma szans. Jest na pewno dużo łatwiejszy, jeśli mogę tak to ująć. O ile w "trójce" trzeba się męczyć z przygwożdżeniem i tak dalej, rzucać amunicję, leczyć się i tak dalej, to tu tego nie ma praktycznie i gra tu wielu "nie ogarów" i nawet nie trzeba się bardzo męczyć, żeby mieć porządne staty. Co do oszustów to pewnie ich jest tu dość sporo, bo skoro znajdują się tacy w BF 3, który kosztuje dość drogo, więc tu, w darmowej grze jest naturalną koleją rzeczy, że będzie ich więcej.
Grałem w to za czasów gdy nie było dodatków do broni, było to jakoś zaraz po premierze, ogólnie gra się zmieniła strasznie, nie koniecznie na lepsze. Jak na darmówkę mogę dać te 6-7 punktów...

05.04.2013 22:37
odpowiedz
platini209
20
8.0

@vergil11, człowieku o czym Ty mówisz? Assassin's Creed jest RPG? Czy jeśli w grze występują miecze to od razu oznacza, że to role play? Puknij się w czoło. Po drugie Chewyy porównał OPTYMALIZACJĘ tej gry z Assassin's Creed, co wcale nie oznacza, że gry muszą być takie same. W dodatku minusy, które wymieniłeś przy GTA IV są bez sensu, bo ono wcale nie uchodzi i nigdy nie będzie uchodzić za realistyczne, jest przerysowane, a to, że twórcy poszli w zaawansowany silnik fizyczny wcale nie oznacza, że gra ma być przesycona realizmem. Za to SR2 jest bardzo, nie? Fabuła w grze jest dobra, mroczna, dorosła, typowo gangsterska z pełną masą odniesień do dzisiejszej kultury i niektórych środowisk, przy każdej cut scence praktycznie się śmiałem, albo siedziałem z zaciekawieniem patrzyłem jak potoczy się akcja. Muzyka jest dobra i to bardzo. Zależy czego się słucha. Jest dużo rock'a, metalu, hardcore'u, co dla mnie jest wielkim plusem. Niko ma swój urok, trzeba go zrozumieć dlaczego się tak zachowuje, dlaczego jest taki zimny i zdeterminowany, można nawet momentami mu współczuć. Liberty City jest dobrym miastem, nie wiem co chcesz, jest duże, zróżnicowane, widać biedne, bogate dzielnice, przemysłowe, place budowy, a w dodatku każdy przechodzień coś robi, jeden biegnie do pracy, inny gada przez telefon, a następny siedzi na ławce i czyta gazetę. Akurat na tym polu SR przegrywa sromotnie z GTA. Ale mimo to jest bardzo fajne, można w to pograć jest przyjemne, proste, zabawne, typowy złodziej czasu. Jest pewna różnica między tymi dwoma grami SR = gra z jajem, wypełniona żartami i przesadą, GTA = dojrzała, bogata fabuła, większy nacisk na historię przedstawioną, jak w dobrym filmie, momentami przywołuje na myśl "Gorączkę", albo "Kasyno". Dla mnie GTA jest o jedno oczko wyżej.

02.04.2013 11:53
odpowiedz
platini209
20
9.0

Gra jest bardzo dobra. Dorównuje pierwowzorowi. Zachowano wszystkie elementy za które pokochałem tą serię, czyli nieliniowość, rozwój postaci, wybory, fabuła opowiadająca o głęboko zakrojonej intrydze. Podoba mi się również to, że przedstawiona tu opowieść dzieje się na kilkadziesiąt lat przed częścią pierwszą. Więc momentami staje się po stronie tych organizacji, które mówią, że modyfikowanie ludzkiego ciała nie będzie prowadzić do niczego dobrego, czego mamy przykład w Deus Ex i Deus Ex Invisible War. Cała gra jest nasycona smaczkami dla weteranów serii, ale odnajdą się w niej również nowi gracze. Niektórzy narzekali, że lokacje są małe i są pomiędzy nimi ekrany wczytywania, ale myślę, że twórcy chcieli aby wszystko było wierne oryginałowi, w którym również lokacje były zamkniętymi poziomami. Jedyne na co mogę narzekać to niski poziom trudności, grając na najwyższym, postacią która jest "duchem" i przekrada się niezauważona, a wrogów zdejmuje snajperką z dystansu, bądź ogłusza od tyłu, wrogowie nie stanowią wyzwania, zdają się być ślepi, w dodatku po zainwestowaniu w wszczep pokazujący gdzie patrzą wrogowie skradanie to bajka. Dźwięk, muzyka są dobre, wszystko pasuje do klimatu, grafika jest zdominowana przez dwa główne kolory - czarny i złoty, dzięki czemu oprawa jest bardzo ładna artystycznie i po prostu dopracowana. Ogólnie to bawię się przednie przy tej produkcji i czuję się niczym wtedy, gdy będąc młodszym przechodziłem Deus Ex. Jedna z najlepszych kontynuacji ever.

27.03.2013 13:11
odpowiedz
platini209
20
9.0

Serio nie wiem jak można porównać Gothic'a i Morrowind'a, jedyne co je łączy to gatunek. Morek jest jednym z tych starych erpegów, w których nie liczyła się zręczność grającego, a to czy postać potrafiła się posługiwać bronią, czy magią i tam jest to liczone na bieżąco, więc można wizualnie wroga trafić strzałą, lecz wg obliczeń strzał uznany jest za chybiony. Gothic stawia na bardziej dynamiczną i "nową" walkę, gdzie statystyki liczą się, owszem, ale są na drugim planie, a liczy się to czy gracz będzie umiał walczyć, czy nie. Po drugie w TES'ach można stworzyć postać na bazie wielu umiejętności, czynników i atrybutów, za każdym razem nasza postać będzie inna, w Gothic'u nie ma rozbudowanego rozwoju, jest tylko parę statystyk. W dodatku przygoda jest liniowa. W Morrowindzie na samym początku, gdy zejdziemy ze statku możemy iść gdzie chcemy, możemy nawet popłynąć wpław na Solstheim, potem wrócić i zająć się zadaniami pobocznymi, których jest cała masa, to samo z gildiami. Tak więc porównywanie tych dwóch gier jest trochę bez sensu, każda ma swój klimat, świat i są inne, zarówno jedną jak i drugą serię kocham, ale Morek jest erpegiem z krwi i kości co widać na każdym kroku, dzisiaj już odstrasza graczy, którzy są przyzwyczajeni do Skyrim, który został bardzo uproszczony, na szczęście istnieją mody, które poprawiają grafikę, bo dla niektórych ta jest najważniejsza, niestety mechanika zostaje, co akurat mnie cieszy. Podsumowując TES III: Morrowind to jedna z najlepszych gier cRPG jakie powstały, a jego lata świetności nadal nie minęły.

12.03.2013 12:16
odpowiedz
platini209
20

Miły uśmiech wywołał u mnie komentarz z 2007 roku, że niby SimCity5 ma niedługo wyjść, tym czasem 6 lat później, tadam ;p

11.03.2013 01:33
odpowiedz
platini209
20
9.0

Gra jest dobra, przyciąga strasznie mocno do siebie i nie pozwala się oderwać. Zaimplementowany system levelowania postaci jest całkiem miły, niezbyt uciążliwy, fajny dodatek. Podoba mi się ulepszanie broni, to zawsze leci na plus. Fakt jest parę idiotyzmów, gdyż w jednym z późniejszych etapów, gdy Lara zostaje porwana przez tych "złych" jest uzbrojona w sam łuk, gdy zabijemy parę osób, panna Croft nie może podnieść karabinu przeciwnika, zamiast tego gra wymusza pseudo skradanie się. Jak na razie mam 50% skończonej gry, wszystko w jednym dość długim posiedzeniu. Taki Tomb Raider powinien być od początku, wcześniej grałem tylko w II, którą prawie ukończyłem, oraz Legendę, którą przeszedłem ze dwa razy, jednak nie było to to czego oczekiwałem, stanowczo za mało brutalności, krwi prawie w ogóle, oraz Lara, która tak po prostu zabija wszystkich po drodze, a potem nawet nie ma wyrzutów sumienia, nic. W nowej odsłonie widać jej przemianę, to jak jest słaba, niedoświadczona, widać, że się boi, to sprawia, że bardziej wkręcamy się w fabułę, która jest jaka jest w TR, chociaż tu dodano parę motywów z Far Cry 3 i serialu Lost, mógłbym rzec, że są to jawne nawiązania, a nawet mrugnięcia okiem do fanów. Podsumowując, Lara Croft powraca w glorii i chwale, przyciąga do monitora jak nigdy, oraz jest szczególnie piękna (grafika oczywiście na plus, wraz z optymalizacją).

08.03.2013 13:06
odpowiedz
platini209
20
5.5

Crysis 3 moim zdaniem jest słaby... Dlaczego? Bo dla mnie to taki Benchmark i pokazówka silnika... jedynka była lepsza, bo mieliśmy otwarty świat, większy wybór co do stylu gry. Fabuła jest prosta jak drut "o Proroku uratuj świat przed obcymi, bo tylko Ty masz kombinezon ;(", na tym założeniu lata całość gry. Poziomy też są banalne... niczym w CoD, różnią sie tylko tym, że zamiast mieć dolinkę o szerokości 5m, mamy taką o szerokości 50m, do tego z wysoką trawą. Przeciwnicy niezbyt inteligentni, poustawiani wg zasady "okej tu będą żołnierze... tu obcy... a tu niespodzianka, będą walczyć razem...". Osobiście wolę FarCry 3, tam jest faktycznie otwarty świat, są zapadające w pamięć postacie, fabuła jest wystylizowana niczym film z lat '80, rozwój postaci, który coś naprawdę daje, mnie ta gra wcale nie nużyła, była pierwszą, która przerwała roczną passę na nieprzechodzenie tytułu w całości, ze względu na nudę... Crysis 3 jest dobry, ale dla kogoś kto zaczyna dopiero zabawę z FPS'ami... dla kogoś takiego jak ja, czyli zapalonego fanatyka FPS rozgrywka nie jest satysfakcjonująca, już wolę pograć w pierwszego MoH'a, albo CoD'a, tam się ciężej gra, bo nie mamy superduper kombinezonu, który wprowadza jakieś dziwne kuleczki do krwiobiegu. Podsumowując, C3 to dla mnie odgrzewany kotlet, poprawiona dwójka, zrobiona bez większych zamysłów, no może po za genialną myślą "wrzućmy łuk do gry, to ostatnio modne (FC3, AC3...)". Napisałbym też coś o multi... ale pograłem w niego tylko chwilę, odrzucił mnie, za ciężko kogoś ustrzelić i wypatrzeć. Wolę BFa i CoD'a. Zaraz będzie wielki hejt na mnie, że się nie znam na grach i jestem nieobiektywny (taka prawda XD)...

08.03.2013 11:55
odpowiedz
platini209
20

Dość niedawno kupiłem trzecią część asasyna, a dziś ze zdumieniem czytam o części czwartej, która ma wyjść jeszcze w tym roku... wysokie tempo Ubisoft sobie narzucił... Mam cichą nadzieję, że ta część będzie bardziej brutalna i mniej cenzurowana niż poprzedniczki, dlaczego? Bo brakuje smaczków jak odcinanie kończyn, może nie całej ręki, ale przykładowo dłoń, dzięki czemu można pozbawić go zdolności do walki, to samo tyczy się klimatu, żeby był bardziej dorosły, jak przypominam sobie tą Italię, gdzie kurtyzany i złodzieje mówili czysto i pięknie, a panie chodziły zawsze ubrane i tak dalej... taa pewnie ktoś zaraz powie, że jestem gimbusem i się takim czymś jaram, nie, po prostu świat był kiedyś trochę bardziej brutalny, a w grach wszystko to przedstawiają jak sielankę... miło by było gdyby dołożono tu jakiś rozwój postaci, skoro chcą dawać już otwarty świat... no i na pewno wyższy poziom trudności, albo chociaż opcję jego ustawienia. Bo czasem jest za łatwo, a jak wiadomo łatwa gra nudzi, przynajmniej mnie (odkryłem tajemnicę dlaczego gry przestały mnie przyciągać, grałem na easy ;_; ).

27.02.2013 17:49
odpowiedz
platini209
20
8.0

Bardzo dobra gra. Była by lepsza gdyby nie był to Fallout, brzmi głupio? Moim zdaniem nie, bo jednak ta seria powinna powinna zostać typowym cRPG, z turowym systemem walki etc. Gra się miło, klimacik jest. Do tego spore zaplecze modów, sam gram teraz używając Project Nevada, na najwyższym poziomie trudności oraz trybem "Jestem Hardkorem". Ogólnie polecam produkcję każdemu fanowi takich klimatów... chociaż i tak czekam na Wasteland 2, dla nieogarniętych, wpiszcie sobie w Google :D

23.02.2013 00:45
odpowiedz
platini209
20
8.0

Dziś kupiłem Assassin's Creed 3 w Empiku za 99.99 zł. Swoją drogą mają tam niezły burdel, gdyż na opakowaniu widniała cena 120 zł bodajże, tak więc przy kasie miałem niespodziankę dość miłą :) wracając do gry, asasyn, jak asasyn, wiadomo, w miarę dobrze oddany klimat tamtych czasów, masa postaci historycznych, system walki jest dość dopracowany, sterowanie intuicyjne, grafika dobra. Cóż tu dużo mówić, na tym polu gra dostaje 9/10 (bo da się niektóre elementy dopracować). Przyczepić się idzie tylko do postaci Connor'a, która jest dość płytka, bohater swoją drogą nie jest zbyt inteligentny i czasem jego zachowanie da się opisać jednym słowem (ZABIĆ), wiadomo na tym polega gra, ale Ezio zachowywał się z większym rozsądkiem, klasą, miał swój charakter, a Connor jest bez polotu zupełnie.

spoiler start

Z kolei Haytham jest genialny, jego dialogi momentami wywołują uśmiech na twarzy, ma poczucie humoru, wie co robi i jest pewny siebie, przebiegły i trochę cyniczny. Po prostu "taki" gość :)

spoiler stop

Dziwi mnie trochę fakt jak rozwiązano ustawienia grafiki, otóż w grze dla pojedynczego gracza możemy ustalić dosłownie parę opcji jak cieniowanie, wygładzanie, jakość tekstur i otoczenia, oraz rozdzielczość, żadnej opcji nie da się ustawić na wartość "niska", bądź "wyłączone" w przypadku cieni. Natomiast w trybie multiplayer nie dość, że możemy zmienić wartości większej ilości opcji, to możemy ustawić je niżej, bądź wyłączyć. Śmieszne. Taki szczegół, który nie zaważy na ocenie. Co do samego multika to jest dość dobry, pograłem chwilkę i podoba mi się to ukrywanie w tłumie, szukanie ofiary, jednak nie grałem na tyle długo aby ocenić go w sposób obiektywny, w singlu też nie zaszalałem... chociaż tuż po premierze grałem w niespełna legalną wersję i doszedłem mniej więcej do połowy fabuły. Moim zdaniem gra jest dobra, nie wnosi super nowych elementów, poprawia tylko te znane z poprzednich części, dorzucając do tego parę mdłych postaci, troszkę skopaną optymalizację, oraz wyjaśnienie fabuły z poprzedniczek. Moim zdaniem solidne 8, jako iż lubię tą serię, ale nie jestem fanem i ukończyłem w pełni tylko "dwójkę". Mam nadzieję, że jak ktoś nie mógł się zdecydować to mu pomogłem, z zaznaczeniem, że to dość subiektywna ocena :)

17.02.2013 15:38
odpowiedz
platini209
20

Bardzo miły dodatek z założenia. Nie wiem jak Wy, ale grając w Morrowind'a, a konkretnie w dodatek Bloodmoon (Przepowiednia), gdy mieliśmy dostęp do budowy posiadłości to uwielbiałem ją urządzać :D swoją drogą zawsze taki dodatek sprawi, że gra będzie bardziej przyciągać i urealniać świat gry. Miło ;p

15.02.2013 08:29
odpowiedz
platini209
20
7.0

Bardzo lubię Obcych, szczególnie w filmowym wydaniu. Gra się nieźle. Nie jest tak strasznie jak czytałem i słyszałem. Na najwyższym poziomie trudności alieny stanowią jako takie wyzwanie, wystarczy, że damy takiemu skoczyć do gardła i już jest w miarę słabo. Miło się gra, bez interfejsu można się przestraszyć, gdy zostaniemy sam na sam ze stadkiem obcych bez amunicji. Nie jest źle. Jak dla mnie ocena to 6-7, jednak jako fan uniwersum przychylam się do wyższej oceny. Jak się wczuć w klimat, to znaczy grać w nocy na słuchawkach i iść po powoli do przodu. Jest i ulepszanie broni, grafika trzyma w miarę poziom, dźwięki są dobre. Zaciąłem się tylko na jednym denerwującym momentem gdy trzeba ubić takiego wielkiego, wrednego aliena podnośnikiem XD

12.02.2013 07:43
odpowiedz
platini209
20

Serio ludzie przestańcie do cholery narzekać, że za szybko wypuszczają tą grę i nie wyjdzie dobra bla... bla ... bla... . Popatrzcie na premierę Bad Company 2, a następnie Battlefield 3 i co? Ile czasu minęło? Czy przez to BF3 nie zachwycił i nie zdobył serc wielu graczy? Nie. Wejdźcie sobie na Wikipedię, wklepcie nazwę Battlefield i popatrzcie na wszystkie gry z cyklu, wszystkie wychodziły w odstępach 1-2 lata, więc nie widzę tu żadnych przeciwwskazań, że przez ten krótki okres czasu nie da się zrobić dobrej gry. Po drugie DICE ma już bardzo dobry silnik, wystarczy, że przemodelują parę rzeczy, poprawią grafikę, bo bez tego się nie obędzie. O wymagania możemy się raczej nie martwić, bo pewnie ruszy spokojnie na tym samym sprzęcie co BF 3 na średnich, wysokich ustawieniach, co prawda większość ludzi ma zawyżone standardy i musi grać w Full HD z pełnymi detalami i wygładzaniem krawędzi x16. Co prawda osobiście "czwórkę" kupię dopiero gdy upewnię się, że jest tego warta. Na pewno będzie dużo elementów z BF'a 3, ale na pewno niektóre dopracują, jak na przykład możliwość założenia zamka dwutaktowego i dwójnogu do snajperki powtarzalnej, może też wprowadzą poprawioną balistykę, gdzie pocisk nie opada po pół metra. Co do map to podobał mi się rozrzut w podstawowej wersji, bo była i walka w zwarciu (Metro <3) i dłuższy dystans (Caspian Border), oraz mieszanka (Seine Crossing), do tego mapy z dodatków też są świetne. Grałem na nich wiele razy i są naprawdę zróżnicowane. Moim zdaniem DICE zrobi porządną, dobrą grę, która będzie dobra w multi i kooperacji, a singel to taki dodatek dla piratów i tych którym ściągają się aktualizację. Ja tym panom ufam, zapewnili mi kilkadziesiąt godzin dobrej zabawy, a zapowiada się jeszcze więcej. Nie ma co na nich psioczyć, bo nawet zarysu gry nie znamy, ale jeśli patrzeć na postęp tej serii przez lata to wątpię by zaliczyli wtopę.

12.02.2013 07:12
odpowiedz
platini209
20

Moim zdaniem nie warto panikować co do wymagań sprzętowych. To, że gra będzie wykorzystywać więcej możliwości silnika nie oznacza, że nie uruchomią jej posiadacze PeCetów, które ciągną BF'a 3. Prawdopodobnie BF 4 na niskich detalach będzie wyglądać jak BF 3 na średnich czy wysokich, do tego może DICE popracuje na optymalizacją, oraz innymi rzeczami. Ja nie kupię tego BF'a od razu, to na pewno, najpierw upewnię się, że jest tego wart, że multi jest dobre, no i czy ruszy na moim kompie. Po drugie skoro posiadam BF'a 3, razem z Premium to nie widzę sensu inwestowania w coś praktycznie takiego samego, tyle tylko trochę nowszego. Dopóki serwery "trójki" działają i jest tam pełno graczy to wątpię by wszyscy się na część czwartą rzucili. Moim zdaniem EA będzie przesuwać premierę tak, aby wyssać jak najwięcej kasy z BF'a 3, a potem 4. No i jest to też zależne od nowych konsol i od tego kiedy one wyjdą. Jeśli miałbym kupić któryś z hucznie zapowiadanych tytułów, o których jest dość mało informacji to wybrałbym GTA V, bo panowie z Rockstar są moim zdaniem porządniejsi w tym co robią, aniżeli EA. Przykład? Żadne GTA nie zawiodło, a BF i owszem, te całe Premium, dodatki, poszatkowanie gry, zrobienie z MoH'a gniota, zabicie tej serii. Nigdy EA nie lubiłem. I nie polubię.

04.02.2013 11:45
odpowiedz
platini209
20

Jestem z rocznika '96, uwielbiam Fallouta, jego klimat, humor, przeróżne nawiązania, charakterystyczną grafikę oraz sposób rozgrywki. Dwójka jest troszkę lepsza od jedynki, bardziej przypadła mi do gustu, większa, bardziej dopracowana, po prostu kawał solidnej roboty, w którą ktoś włożył mnóstwo serca, a nie tak jak to bywa dzisiaj, że takie Call Of Duty wydawane z roku na rok jest tylko dla kasy, bez właściwych zmian. Nowe gry są dobre, czasem nawet potrafią wytrącić kilka godzin z życiorysu, ale rozpieszczają za bardzo. To nie to samo co Fallout, Gothic, Deus Ex, Morrowind. To były wielkie produkcje, przy wielu z nich straciłem dziesiątki, a nawet setki godzin jeśli licząc wszystkie sesje przez te lata. Trzecia część "opadu radioaktywnego" była jak dla mnie kopem w jaja. Zrobiono z tego FPS'a w podobnych klimatach, a w statystyki wklejono obrazki Vault Boy'a żeby choć trochę przypominało to oryginał. Marzy mi się ażeby prawowici twórcy Fallout'a doszli do głosu i zrobili prawdziwego następcę z krwi i kości z prawdziwie siermiężnym i topornym systemem turowym, dlaczego? Ano dlatego żeby odstraszyć tych, którzy wymiatają w CoD'zie, czy CSie. Oni raczej tego nie zrozumieją, oczywiście są wyjątki, sam pogrywam w co nowsze tytuły, ale klasyki to klasyki. Ich się nie ocenia. Nie krytykuje. Je się albo kocha, albo nienawidzi. Trochę się rozpisałem XD

29.12.2012 01:28
odpowiedz
platini209
20
8.0

Gra jest dobra. Na pewno lepsza od tegorocznego Most Wanted i wcześniejszego Hot Pursuit. Co prawda nie przebija pierwszego MW i Underground'ów, ale nie jest źle. Model jazdy jest z początku ciężki do opanowania i wydaje się niemożliwe wejście w zakręt na pełnym gazie, lecz po chwili okazuje się, że to wina samochodu. Każdy prowadzi się trochę inaczej, na prowadzenie ma wpływ ustawienie auta, oraz aerodynamika, czego w innych częściach nie ma. Pojazdów jest duży wybór, bodajże ponad 50. Jest Porsche, Mitshubishi, Subaru, moja kochana Toyota Supra, Nissan Skyline, Mazdy i tak dalej... jestem z tego zadowolony. Długość gry również jest satysfakcjonująca, przyjemność z jazdy, moim zdaniem lepsza niż w Undergroundzie. Grafika jak na rok wydania cieszy oko, nie zestarzała się za bardzo, a gra ma dzięki temu niskie wymagania. Dobrze, że ta część zapoczątkowała taką odskocznię od tych "nowych" NFS'ów silnie inspirowanych filmem "Szybcy i Wściekli", w końcu ile można jeździć po mieście i uciekać przed policją. W ogólnym rozrachunku Pro Street jest jak na razie na trzeciej pozycji przed Most Wanted oraz Underground 2, za nim jest Carbon, a następnie oba Shifty. Gra zasługuje na solidne 8 punktów, co dla mnie oznacza grę dobrą, dopracowaną, lecz niekoniecznie innowacyjną, a wprowadzającą lekki powiew świeżości.

16.12.2012 17:46
odpowiedz
platini209
20

Właśnie takiej gry szukałem. Mam dosyć pogoni za skryptami w CoD'ach, oraz Battlefied'ach (tych nowszych oczywiście). Chcę się poczuć jak żołnierz na wojnie, a nie super wojownik, który potrafi przyjąć serię na klatę, a następnie przymierzyć i zastrzelić gościa który do nas strzelał. ArmA jak dla mnie jest momentami zbyt denerwująca, ale też miło mi się w nią grało. Podoba mi się to, że jest brak jakiegokolwiek samouczka, bo wtedy mamy możliwość sami odkryć to co jest w grze, tak jak bywało kiedyś w niektórych produkcjach, które mimo braku stosownego wprowadzenia potrafiły zdobyć rzeszę fanów, mam na myśli pierwszego Battlefilda (1942), w którego czasem sobie pogram, bo lubię klimaty II WŚ, grafika i mechanika trochę się zestarzały, a po Red Orchestra oczekuję takiej swobodnej jatki na mapce, bez głupiego latania za celami misji, po prostu karabin w dłoń i do przodu. Nie sądzę, że się zawiodę, gra już się pobiera :D

16.12.2012 00:46
odpowiedz
platini209
20

Mało Hitmana w Hitmanie, tyle ode mnie. Trochę za bardzo postawiono tu na widowiskowość, oraz akcje na "Sama Fisher'a", a nie Agenta 47, którego pamiętam z trzech pierwszych osłon serii. Tam każdą misję można było zaplanować jeszcze przed samym jej rozpoczęciem, bo mieliśmy fajną odprawę. W dodatku tam rozgrywka polegała na przebieraniu się, oraz nie zabijaniu nikogo, tu jest ten cały system osłon, który moim zdaniem nie pasuje do Hitmana, możemy wszystkich swobodnie dusić garotą, nawet w samouczku gra nas do tego zachęca. Może się czepiam, ale trochę zbyt uproszczono mechanikę, oraz paradoksalnie zwiększono poziom trudności przez brak doinformowania na wyższych poziomach trudności. Fabuła też jest nie kanoniczna jak na 47, a spolszczenie moim zdaniem masakra, nie rozumiem jak można zmienić kultowy, jak dla mnie głos głównego bohatera, na jakiegoś Małaszyńskiego, który stara się zmieniać głos i mówić chrypką, co wychodzi nienaturalnie. Osobiście dałem sobie spokój w połowie gry z jej cichym przechodzeniem, bo równie dobrze można złapać dwa Silverballery i rozwalać wszystkich zza osłon. Ogólnie gra jak dla mnie 7/10. Nie jest zła, nie jest słaba, ale ewidentnie robiona na nowo, oraz dla nowych graczy. Ogólnie solidna robota, widać, że kosztowała dużo wysiłku, jednak to nie jest to, czego oczekiwałem. :)

11.12.2012 19:08
odpowiedz
platini209
20

Dla niezorientowanych, gra jest dostępna teraz za darmo, wystarczy dać like'a stronce THQ Demo na facebooku i znaleźć odpowiednią stronkę, na której możemy wygenerować kod dla tej gry. Jeśli ktoś nie wierzy to niech sobie wpisze w google "metro 2033 gra za darmo" i wejdzie w pierwszy link xD ja właśnie sobie to pobieram, a nie grałem i z tego co widzę to dobra produkcja się zapowiada. Trochę szkoda, że THQ chwyta się przysłowiowej brzytwy i rozdaję to za darmo...

07.12.2012 10:04
odpowiedz
platini209
20

Bardzo dobry dodatek. Nowy tryb jest świetny. Podoba mi się to, że każdy dodatek reprezentuje sobą coś innego i inaczej czujemy się grając w Close Quaters, a inaczej w Aftermath. Zawsze to jakieś urozmaicenie, jestem ciekaw co nowego wniesie 5 DLC. Jak na razie tylko Armored Kill mi nie przypadł do gustu, nawet w niego nie grałem, chociaż go posiadam, gdyż mam Premium, ale chyba będzie się do niego przekonać. I nie rozumiem po co te narzekania, że przez to wszystko zostaje mało BF'a w BF'ie, o to ma przecież chodzić i nikt nie ma obowiązku kupować premki, ani dodatków, ja dwa miesiące świetnie się bawiłem na podstawowej wersji i nie uważam, że byłem gorszy od tych z premium czy coś. Moja ocena dla Aftermath to 8/10 i stawiam go na równi z Close Quaters, który jest najlepszy jak dla mnie :) (sorki za powtórzenia wyrazowe, ale po przebudzeniu nie myślę xD)

05.12.2012 07:17
odpowiedz
platini209
20

agentt 007 -> Ty chyba tą grę z torrentów ściągnąłeś ;p nie od dziś wiadomo, że serii Battlefield nie ocenia się po kampanii. Grałem w BF'a 1942 i 2, tam rozgrywka dla jednego gracza polega tylko na grze z botami na mapkach z multi. Ja kupiłem BF'a 3 ze dwa miesiące temu. Przegrałem ponad 30 H, a dziś wybieram kupić sobie premium, aby pograć na mapkach z dodatków. Co do tego co napisał CyberTron się nie zgadzam, bo sam jestem jeszcze świeżym graczem w tą odsłonę, wcześniej pogrywałem jeszcze w Battlefield Play4Free, oraz Modern Warfare 2, więc jako tako umiem przycelować w wroga, fakt pierwszego dnia grałem jak ostatnia lama, ale tylko dlatego, że nie znałem mapek i nie miałem odruchów wyćwiczonych, że nie biegnie się tu jak idiota do przodu, bo kulkę można zarobić. Camperzy są, oczywiście, ale skoro jest możliwość gry snajperem to nie powinno raczej dziwić, bo gra stara się uchodzić za realistyczną, a wcale taka nie jest (w przeciwieństwie do ArmA II), wiadomo, że koleś ze snajpą i lunetą x8, albo x12 nie będzie biegł do przodu jak głupi, tylko przyczai się na dachu, czy górce i będzie czekać. Co innego ze szturmowcem, tu często opłaca się pchać do przodu. Szczególnie na Metrze, czasem sam musiałem biec do przodu i pokazywać kompanom, że wróg wcale nie jest taki dobry. Fakt, czasem ludzie tam stoją tylko na schodach, strzelają i nic się nie dzieje, ale wystarczy kilku ogarniętych ludzi i całe to bydło pójdzie za nimi. Podstawa to zgrany team i współpraca. Żeby być wysoko w tabeli nie trzeba mieć mnóstwo killi, wystarczy reanimować i leczyć kompanów i już nie będziemy ostatni. Gra się przyjemnie, chociaż czasem denerwują sytuacje gdzie stoi banda szturmowców, którzy zamiast podnosić ludzi nawalają do wrogów żęby tylko wyszarpnąć kawałem killa. Ale i tak tą grę polecam, bo gra się miło i idzie okres świąteczny, więc ktoś może się skusi. :D

02.12.2012 06:06
odpowiedz
platini209
20

Gra bardzo dobra. Przeszedłem w trzy dni. Zajęło mi to około 14 godzin. Przejąłem wszystkie posterunki, oraz maszty, a zadań pobocznych nie ruszyłem, tak samo ścieżki wojownika jak i zrzutu zasobów. Gra jest bardzo dobra, wciąga od samego początku. Fabuła jest dobrze nakreślona i mi się podoba, chociaż momentami można powiedzieć, że była przewidywalna to jednak cieszy. Genialną postacią jest Vaas, czyli ten psychopata. Jego monolog, cała sekwencja właściwie, w której wypowiada się na temat definicji szaleństwa jest cudowny. Grałem troszkę w multi, ale nie uważam go za coś genialnego. Przypomina trochę to co znamy z Modern Warfare, czyli małe mapki, kilku graczy i takie tam swobodne strzelanie i bieganie. Oczywiście są popularne tryby typu przejmowanie i utrzymywanie punktów kontrolnych, ale będąc posiadaczem zarówno CoD'a, jak i BF'a 3 nie widzę potrzeby gry po sieci w FC3. Inną sprawą jest Co-Op, z tego co widziałem jest świetny, nie miałem jak na razie okazji testować, ale skoro kampania dla jednego gracza prezentuje wysoki poziom, tak samo jest w trybie współpracy. Grafika jest dobra, chociaż momentami zauważałem dziwnie "rozciągnięte" tekstury skał, co wyglądało strasznie nienaturalnie. Audio również stoi na wysokim poziomie. Odgłosy broni, wybuchy, ryki zwierzątek, krzyki przeciwników. Jedyne do czego mogę się przyczepić to, że w połowie gry, gdy posiadałem już wszystkie bronie, nudziła mi się ciągle eksterminacja wrogów tymi samymi metodami, po jakimś czasie odblokowało się kilka nowych modeli, lecz nie miało to żadnego uzasadnienia. Po prostu dostaliśmy taką informację i tyle, można było to trochę inaczej rozwiązać. Bynajmniej po tym wydarzeniu znów zacząłem się świetnie bawić z grą. I na koniec mała porada, jeśli podczas celowania ze snajperek nie macie siatki celownika, czyli niemożliwe jest normalne celowanie bo nic nie ma to zmieńcie w ustawieniach gry opcję Tryb Letterbox dla Szerokiego Ekranu, mi pomogło w połowie kampanii, gdzie byłem już po dwóch wymuszonych przygodach ze snajperką, czułem się niczym snajper z wojny secesyjnej xD

16.11.2012 23:36
odpowiedz
platini209
20

Ludzie się kłócą o to jakie to EA jest złe, że teraz BF będzie wychodził co roku, bla bla bla... tak jak ktoś wyżej napisał, nigdy nie czekaliśmy na nową odsłonę dłużej niż dwa lata. Co z tego, że są DLC jak nie są przymusowe, kupiłem Battlefiled'a 3 dość niedawno, dopiero po tym jak naoglądałem się na YouTube jak gra wygląda itp więc wiedziałem co kupuję. Teraz przymierzam się kupić Premium. I nie piszcie jaki to ze mnie burżuj, że mam mnóstwo kasy, a DLC tylko dla bogatych i szybkim netem, bo osobiście nie kupuję sobie gier co miesiąc, tylko jak już widzę, że gra jest tego warta to ją biorę. Co do samego BF'a 4 to mam nadzieję, że będzie równie dobry jak poprzednia część. Nie potrzebna mi nawet do szczęścia kampania dla jednego gracza, bo w pierwszych odsłonach jej nie było. Właściwie czego bym chciał to takiej masowej destrukcji, żeby dosłownie wszystko dało się zrównać z ziemią, gdyż jeśli gra próbuje być pseudo realistyczna (pseudo dlatego, że realistyczną wojenną strzelanką jest ArmA, a nie BF), to lekkim zniesmaczeniem jest to, że można zniszczyć z RPG7 ścianę budynku, ale blaszanego kontenerka to już nie. Drugą rzeczą jest poprawienie modyfikacji broni, gdyż mamy trzy miejsca na z góry narzucone dodatki, jeśli powiedzmy chciałbym grać SW-98 z dwójnogiem i zamkiem dwutaktowym to jest to tu niemożliwe, niestety w realnym świecie taka kombinacja może mieć miejsce. Nie jestem fanbojem Battlefield'a, ani Call Of Duty (chociaż przeszedłem wszystkie części). Dla mnie to różne gry. W takim MW2, trzeba być non stop w ruchu, trzeba biegać, mieć oczy dookoła głowy i mieć niezwykły refleks. A w BF'ie? Oczywiście grając szturmowcem walczy się na bliskie dystanse, lecz można prowadzić zupełnie inny styl gry, trzeba liczyć na zespół. W MW popłaca bycie samotnym wilkiem, tu tak nie ma, trzeba ratować przyjaciół, rzucać im apteczki, amunicję. Dużo grywałem z początku szturmowcem, wymaksowałem M416, lecz teraz przeszedłem do gry snajperem, gdzie zacząłem grać na moich nie lubianych mapach, tych większych. Jeśli obierze się dobre miejsce to można nawet i cała rundę przesiedzieć w jednym miejscu czekając na zdobycz, oraz osłaniając z daleka kompanów. Zawsze można złapać SKS'a z kolimatorem i iść walczyć na bliski dystans. Powiecie mi, że jestem kamperem. Otóż na tym polega moim zdaniem gra snajperem, on musi czekać na ofiarę jakiś czas i gdy taki biedaczek wejdzie mu pod lufę jego zadaniem jest jego eliminacja. Czy coś takiego jest możliwe w Call Of Duty? Niee. W nim góruje adrenalina, szybka zabawa i emocje, w BF'ie spokój, opanowanie i destrukcja, przynajmniej dla mnie, bo każdy ma swój styl gry i jeden woli zasypywać wroga gradem kul z LKM'u a drugi powoli ściągać cele z oddali. To właśnie piękno tej gry. I proszę nie kłóćcie się o to co jest lepsze, bo obie gry są świetne i nie należy ich porównywać w pewnym stopniu. :D

11.11.2012 18:57
odpowiedz
platini209
20

Widzę, że gra będzie świetna. Rockstar należy do tej małej grupki twórców gier, do której mam zaufanie. Oni doskonale wiedzą co robią i każda ich produkcja jest genialna i przyciąga rzesze osób do komputera, czy konsoli. Myślę, że Los Santos będzie dobrym miastem. Widać, że panowie piszący scenariusz zainspirowali się filmem "Gorączka", gdzie akcja toczyła się w Los Angeles, a motywem przewodnim był właśnie napad na bank. Jedna misja w GTA IV nawiązywała do tego właśnie obrazu, tu cała gra będzie się na nim opierać. Co do postaci to po samych ich twarzach widać, że każdy jest inny. Teraz nie mogę się sam zdecydować kim będę grać najczęściej. Bo np Michael wygląda na gościa z klasą, rodem z mafii, widać, że ma zasady. Trevor jest psychopatą, a gra taką osobą i szerzenie prawdy kałaszem na ulicy sprawia wiele frajdy i przyjemności. Z kolei Franklin wydaje się być takim zwykłym, młodym, czarnoskórym gangsterem. Co jak, co, ale panowie z Rockstar umieją stworzyć barwne i dopracowane postacie. Marzy mi się jeszcze tylko jeden mały szczególik, żeby misje można przechodzić na różne sposoby. Wiem, że to nie Deus Ex, ale miło by było samemu zaplanować napad na bank i możliwość wejścia "na chama" do środka głównym wejściem i otworzeniem ognia, powiedzmy podkopaniem się pod skarbiec i wysadzeniem go. To było by mocne. Chociaż ta konwencja trochę nie pasuje do GTA, z resztą trzej bohaterowie również... więc kto wie? Przepraszam, że się rozpisałem, ale nie dało się skrócić moich odczuć xD

04.10.2012 10:39
odpowiedz
platini209
20

Okropnie dyskryminują PeCetowych graczy. Nie wiedziałem nic o becie do czasu gdy wszedłem dzisiaj na YouTube i zobaczyłem filmik Linkin Parku, w którym namawiają oni do pobrania tej bety, taki ucieszony jestem, myślę sobie, dobra, zobaczę jak to wygląda, może będzie fajnie. Wchodzę na podaną stronkę, a tu się okazuje, że to tylko na X-Pudło Pełny Obrót. Trudno. Grę i tak kupię i to jest pewne. Szkoda, że będę kupować trochę w ciemno, bo jednak wszystkie relacje, recenzje trybu multiplayer nie zastąpią tego jak się samemu zagra, ale jestem dobrej myśli. Dla mnie to takie trochę połączenie Modern Warfare z Battlefieldem, obie gry lubię tak samo, więc będzie ciekawie ;p

02.10.2012 11:20
odpowiedz
platini209
20

Bardzo się cieszę, że wychodzi nowy Hitman. Trochę moim zdaniem niepotrzebnie wciskają ten polski dubbing, ja jestem od pierwszej części przyzwyczajony do tego samego aktora, która podkłada głos 47. Dobrze, że pojawi się na rynku w wersji z dwoma językami. Pełne spolszczenie to raczej ukłon w stronę nowych graczy. Pozostaje czekać na premierę i na moment kiedy będziemy mogli znów wziąć do ręki dwa Silverballery :D