Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Fishboner ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

01.11.2015 23:08
odpowiedz
Fishboner
8

@Ulthion, @SSSHHHOCKWAVE, @geohund, @Reaversx - o czym Wy za przeprszeniem pie#$%@*cie?
Co mają silniki gier, grafika czy liczba gigabajtów kodu do rozgrywki, fabuły czy nowych rozwiązań w nadchodzącym NFS'ie? Ja rozumiem, że dopiero przechodzicie mutacje, ale myśleć można zacząć już naprawdę wcześnie. Grę wydaje EA, które ostatnimi czasy nie słynie z dobrych produktów ale za to znane jest z windowania cen. Do tego dochodzi słaba passa NFS'a w ostatnich latach, więc dajcie mi jakiś sensowny argument, który przekona mnie co do nadchodzącej zajeb*$%##ci tej części (w samym opisie gry jak byk stoi, że EA w zasadzie nie ma zamiaru wprowadzać nowych pomysłów. Po prostu zerżną wszystkie rozwiązania z poprzednich części). Można zrobić grę w której każdy aspekt stoi na najwyższym poziomie (podpowiedź: Wiedźmin 3) a potem sprzedać ją z zyskiem, bo jakość przy odrobinie marketingu obroni się sama. To, co robi ostatnimi czasy EA czy Ubisoft woła o pomstę do nieba. I dopóki będziecie marszczyć się jak młode rekiny do każdego tytułu w fazie alpha, kupować bezmyślnie preordery i płacić hajs za pierdołowate DLC dopóty będziecie dostawać na twarz odgrzewane kotlety z 20-godzinnym gameplayem (jak dobrze pójdzie).

PS. Wasza logika jest durna. Serio. Według Was gra nie może być dobra, bo zawiera zbyt dużo kodu. Czyli jakby zawierała mało, to byłaby dobra. Czyli wychodzi na to, że pasjans czy saper są najlepszymi grami of all time. Nie wspomnę już o tytułach z commodore, bo pewnie widzieliście takie cudo tylko na fotografiach swoich starszych braci.

Abstrachując - linijki kodu nie mają tu nic do rzeczy. Jeśli inwestujesz w coś odpowiednią kwotę, odpowiednią ilość ludzi (profesjonalistów), to przy poszanowaniu klienta możesz spokojnie wydać bardzo dobry, kasowy produkt (Bloodborne, GTA V, MGS:Phantom Pain, Wiedźmin 3).

26.03.2015 14:02
odpowiedz
Fishboner
8

Więc oto nadszedł drugi epizod. Grę wyłączyłem, gdy miałem zebrać 5 butelek na jeb***m śmietnisku. Świetnie! To jest to! Tego oczekiwałem!

26.03.2015 00:08
odpowiedz
Fishboner
8

Już po północy. Proszę, niech ta gra będzie w choć w połowie tak dobra jak BG 2.

19.03.2015 02:05
odpowiedz
1 odpowiedź
Fishboner
8
6.5

Drugi odcinek był.... wielkim zawodem. Oprócz kilku zabawnych momentów (nieporównywalnie mniej zabawnych w porównaniu do części pierwszej), ciekawych bohaterów i wstawek muzycznych - nic ciekawego. Fabuła za bardzo się nie ruszyła, wybory były, można powiedzieć "retoryczne". Nie wnosiły nic lub prawie nic. Siedziałem, podpierając głowę ręką i wciskałem na przemian Q.

Słabo.

Za drugi odcinek ocena leci w dół.

08.02.2015 04:21
1
odpowiedz
Fishboner
8

@Osk[ar]

Wśród tego wszystkiego, nie nadmieniłem jednej rzeczy:

LiS porównuję do tytułów TellTaleGames, bo ciężko tego nie robić (jeden z nich zresztą wymieniłeś w swojej odpowiedzi - TWD). Chodzi tu również o: "Tales from the Borderlands", "The Wolf Among US (wyborna gra)" czy choćby nowego "Game of Thrones".
Tytuły te stoją na pierwszym miejscu, bo ogólną rozgrywką najbardziej przypominają LiS (a raczej odwrotnie, więc nagrody za innowacyjność nie będzie). Ponadto, poziom "zagadek" porównuję także do tytułów przygodowych (typu point and click). I tutaj mogę wymienić: "Grey Matter", "Black Mirror" czy niedawna "The Vanishing of Ethan Carter" (nie będę tu wspominał o znacznie starszych tytułach, w które zagrywałem się ładnych parę lat temu. "The Longest Journey - mmmm").

Obiektywnie, pod względem dosłownie wszystkiego, Life is Strange powyższym tytułom ustępuje. Tym bardziej poziomem zagadek. Te z LiS nie wiem czemu, przypominały mi te z Resident Evil 3 (kto grał, ten wie). W Resident Evil zagadki też były logiczne ale wcale klimatyczne. Po prostu nie do końca mądre.

Zanim zamilknę, jeszcze kilka rzeczy.

A) Pokręciłeś z tą fabułą, ale chyba wiem, co miałeś na myśli. Tajemniczość. I z tym się zgodzę. Ale tajemniczość to nie to samo co wyjaśnianie. Bo jeśli nie wymagamy jakiegokolwiek wyjaśnienia, choćby skrawka, powstaje precedens,za pomocą którego mógłbym stwierdzić, że podobałby Ci się pod tym względem "Ride to Hell : Retribution". Jeśli nie wiesz co to za gra, ekhm, polecam sprawdzić. Tam też twórcy ledwo cokolwiek wyjaśniają.

B) "Tu nie chodzi o rozwiązywanie kryminalnych zagadek". Poczekamy, zobaczymy.

C) Chciałbym dowiedzieć się, co jest według Ciebie infantylne w fabułach gier. Wnosząc po drugim akapicie, przemoc i seks?
Podaj mi proszę jakiś tytuł, wtedy będę miał lepszy obraz.

D) Jest to pierwszy epizod. Zdaję sobie sprawę, że w drugim machina może ruszyć dalej. Póki co ocena jest, jaka jest.

PS. A właśnie. Lip syncing w tej grze prawie nie istnieje.

04.02.2015 04:06
odpowiedz
Fishboner
8
4.0

Life is Strange - jak sam tytuł wskazuje, bardzo dziwna gra.

Nie grałeś? Nie czytaj!

Zacznę od plusów:
Grafika jest okey, voice acting też niezły. Muzyka to kwestia gustu ale pasowała do całości, więc to plus. I na tym plusy się kończą.

Gra zaczyna się dość dziwacznie i w miarę gry nic nie staje się jasne. Zaczynamy od kłębka nici i w tym samym kłębku zostajemy do końca. Cholera wie, skąd bohaterka dostała swoją moc, cały czas z niej korzystamy ale tak naprawdę nic ponadto o niej nie wiemy - NULL.

Fabuła jest przez to w pierwszym odcinku tak niejasna, że praktycznie nieobecna. Cały epizot to zlepek kilkunastu nudnych (oprócz dosłownie paru chwil) scen, w których użyjemy swoich niesamowitych mocy do... durnych rzeczy, jak na przykład - podsuwania kartonu pod szafkę, by spadł na nią zestaw narzędzi (bo rączki to co, bozia urwała?). Dodajmy, że z doopy leżący na suszarce zestaw spada za sprawą jej włączenia... bo trzęsie(sic!)... (swoją drogą, ojczym Chloe jako żołnierz za nic w świecie nie miałby takiego burdelu w warsztacie i narzędzia nie leżałyby w tak bzdurnych miejscach). I zapewne ktoś krzyknie, że się czepiam. Ba! Może to tak wyglądać, ale takich scen było znacznie więcej (jak latanie dronem po kampusie... kompletnie bez celu).

I tu dochodzimy do najlepszej psiapsiapsiółki Maxa - Chloe, której bohaterka nie poznała na samym początku gry, tym samym ja jako gracz, nie miałem pojęcia co się dzieje w scenie na parkingu. Serio? Nie poznalibyście swojego przyjaciela/przyjaciółki po zaledwie 5 latach rozłąki? I zostawilibyście przyjaciela na ziemi, gdyby ten stanął w Waszej obronie i odjechali w siną dal? Ja nie. I szkoda, że gra nie zostawiła tego w gestii wyboru gracza.

Mógłbym wymieniać podobne idiotyzmy, ale największym z nich jest sama rozgrywka przygodowa. Jak już wspomniałem wcześniej, w tym epizodzie nie ma fabuły. Więc i rozgrywka jest nudna i bezcelowa. Ano biegamy po kapusie i komentujemy wszystkie rzeczy jakie tylko zobaczymy. Łał, ale plakat. O a ta to jest cheerliderka, a ten to bully i znam wszystkich po imieniu, choć jestem tu od kilku tygodni. No i wszyscy znają mnie jakimś dziwnym magicznym trafem. Po pewnym czasie odpuściłem eksplorację, bo nie mogłem już słuchać durnych, bezcelowych komentarzy głównej bohaterki na temat wszystkiego dookoła co i tak nie miało związku z jakąkolwiek fabułą.

I rozumiem, może twórcy chcieli dać poczucie większej immersji w pierwszym epizodzie, ale w moim odczuciu zamiast immersji otrzymałem frustrację. Nawet ostatnia scena, choć dobrze się zapowiadała, tak do końca nic nie wyjaśniła (oprócz zbliżającego się tornado). Według opisu gry na powyższym portalu, Max powinna zająć się zagadką zniknięcia jej koleżanki ze studiów, jednak w ogóle do tego nie dochodzi!

Mógłbym pisać dalej, ale to daremne.
W drugi epizod zagram i jeśli w tym przypadku nic się nie zmieni - daję sobie spokój z tą serią.

19.05.2014 14:07
😡
odpowiedz
Fishboner
8

Dopiero zacząłem rozgrywkę, średnio podchodziłem do drugiego rozszerzenia. Po kilkunastu minutach gry powiem tak: co to k***a jest?

Rzygać mi się chce od tego wątku miłosnego. Zanim zacząłem grać, pomyślałem sobie: "Swarm, hell yeah". Po czym Zacząłem grać CZŁOWIEKIEM kontrolującym zergi w imię miłości. K**WA JEB**E ZERGI MIŁOŚCI!!!!!
SERIO?!?!?! SERIO BLIZZARD??

01.05.2014 13:41
odpowiedz
Fishboner
8

Wszystko fajnie, pięknie, ale brakuje jednego z najważniejszych pytań. Co z opcją multiplayer? Czy w ogóle będzie?

27.01.2014 21:17
odpowiedz
Fishboner
8

Spieprzyli moje wspomnienia. Miałem nadzieję, na godną kontynuację jednej z pierwszych gier 3D a do tego osadzonej w moim ulubionym gatunku.

27.01.2014 19:36
👍
odpowiedz
Fishboner
8

Ach... Te drętwe dialogi. Gra rozpalała moją wyobraźnię, niczym piec zupę. Dreszcz był, a historia godna prawdziwego dreszczowca. Muzyka... tak, trochę dziwna, ale zapadająca w pamięć.

21.01.2014 23:36
😃
odpowiedz
Fishboner
8

Na POCZĄTKU będzie można grać TYLKO wampirami. Dodatki w stylu Maga, Wilka, Kitajców, Zmiennokształtnych, Ferie etc, etc, będą późniejszymi dodatkami, co przesądza o świetnym potencjalne gry. Jestem napalony jak Alladyn na Dżina.

12.03.2013 21:56
👎
odpowiedz
Fishboner
8
4.0


spoiler start


Proszę Was, oprócz grafiki i rozwiązań technicznych słaby reboot. Tony wrogów, przerżnąłem się przez pieprzoną armię ludzi wziętych chyba z dupy. Serio, skąd ich się tam tylu wzięło?
Motyw Lary. Czyli co, lara taka och, ach, boję się - po czym rozpruwa armię zarówno ludzi jak
i nadnaturalnych samurajów. Granatnikiem.

I wieczne skakanie, łapanie się i wspinanie po linach. Miałem wrażenie, że gram w Climb Raider. Grobowców jak na lekarstwo, zepchnięte na tor poboczny. Tak samo zagadki. Te ruiny Japońskie, zmieszane z jakimiś pozostałościami po II wojnie światowej i zlepkiem żelastwa ciul wie skąd nie robiło na mnie wrażenia (poza lokacją z dzwonem, gdzie strasznie wiało. Zdawać by się mogło, że konstrukcja nadnaturalnie fruwa).

Szczęściem, moja frustracja skończyła się dość szybko. Upadła też moja nadzieja, że coś jeszcze ten tytuł ma do zaoferowania.
Drętwe umiejętności, sztuczny dramatyzm, bezpłciowa muzyka, liniowość - przerosły mnie.

I ta cała Sam. Wiemy o niej bardzo mało, ale lepi się do Croft jakby obie za chwilę miały do łóżka wskoczyć. Miałem ją gdzieś, jako postać, więc kiedy Lara szła ją odbić to po prostu była to dla mnie kolejna męka z przedzieraniem się przez zastępy zidiociałych "kultystów".

Jestem totalnie na nie, choć kilka motywów i sam początek był zgoła obiecujący. 4:0 w zasadzie tylko za świetną grafikę.

spoiler stop

16.05.2012 10:53
👍
odpowiedz
Fishboner
8

No proszę Was, nie wiecie co może oznaczać ten drobny druczek? Oczywiście nowe dodatki DLC za jedyne -dziesiąt dolarów, In-game-shop, który zniszczy balans gry i Boże chroń - sam abonament za granie. Po prostu będą doić i doić.

09.03.2012 02:36
odpowiedz
Fishboner
8

Nie narzekajcie na ten abonament. Ze szczątkowych informacji, jakie zbieram tu i ówdzie, gra będzie warta swej ceny. Dla fanów serii White Wolfa będzie też bezcenna.
Z tego co wiem, ma być jeden serwer (tak jak w EVE). W grze mają pojawiać się motywy seksu i przemocy więc daj Boże to Pegi 21. Zresztą twórcy sami mówią, że gra będzie dojrzała i do dojrzałych ludzi skierowana.
Za taki przełom w grach MMO byłbym skłonny zapłacić wiele.