Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

would ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

09.01.2016 15:13
would
32

Lista świetna i dzięki, że jako chyba jedyny polski portal coś takiego opublikowaliście.

Co do poprawek, to na pewno Kinghts of Sidonia powinno wylecieć z kategorii seriale dla dzieci.

http://myanimelist.net/anime/19775/Sidonia_no_Kishi
Rating: R - 17+

Trochę za dużo brutalnego mordu, żeby tam to zostawić. Warto też dopisać, że to (1/2) - na netflix jest tylko Sidonia no Kishi z 2014 roku, drugiego sezonu Sidonia no Kishi: Daikyuu Wakusei Seneki nie ma.

post wyedytowany przez would 2016-01-09 15:15:50
02.11.2013 18:38
odpowiedz
would
32

@jazzry
Jestem pecetowcem, więc jak achievementy to steamowe, a tych piraci nie odblokują. Co do tego, że dla własnej satysfakcji - pełna zgoda. Na steam też są ludzie wykorzystujący różne programiki do odblokowywania achievementów. Dodatkowo, jak już się kupiło grę to miło mieć świadomość, że wykorzystało się ją w (prawie) 100%. Zawsze staram się odblokować wszystkie achiki, choć nie przesadzam z tym i jeżeli gra pod konkretne osiągnięcie nie sprawia mi przyjemności, to je ignoruję.

@lipt0n
Rozumiem, że z prawa masz magistra, a z ochrony własności intelektualnej pisałeś doktorat. W takim razie z pewnością wiesz, że prawa autorskie, choć bywają nadużywane, są niezbędne z punktu widzenia bezpieczeństwa obrotu i prawa handlowego.

02.11.2013 17:10
odpowiedz
would
32

@Enc0re123
A gdzie ja pisałem o kupowaniu piratów?

@PierwszyWolnyJestZajęty
Nie stać cię? Nie graj. To nie jest produkt pierwszej potrzeby. I wtedy Windows też nie będziesz musiał piracić.

@lipt0n
Forumowi mistrzowie logiki to nie kupują gier i narzekają na brak innowacji. Nie stać cię? Nie graj.

Chociaż nie. Jak czytam wasze teksty to brzmicie jak pokolenie JP, więc lepiej już siedźcie przed kompem niż w bramach.

02.11.2013 15:24
odpowiedz
would
32

W jaki sposób te gry miałyby "wykrywac" pirata? Przecież chyba każda gra jest crackowana w sekundę po premierze (a często wcześniej niż gra pojawi się w sklepach), ale zanim pojawi się crack wydawca nie wie jakiej sygnatury np. MD5 szukać.
Bardziej ciekawi mnie ile było false-positive uniemożliwiających nabywcom grę w kupioną produkcję.

@rybcion
W dzisiejszych czasach Windows albo kosztuje grosze (OEM) albo jest dodawany do sprzętu. Office jest do zastąpienia przez LibreOffice. Gry kosztują grosze na steam sale i w bundlach.
Piracenie aplikacji i gier nie tylko nie mieści się w granicach dozwolonego użytku ale też jest w dzisiejszych czasach zupełnie bezsensu. Po co rezygnować z cloud-saveów, achievementów, itd. w zamian wybierając potencjalnie zawirusowane piraty?
Jeżeli robisz przelewy internetowe/płacisz kartą możesz stracić zdecydowanie więcej niż "zyskasz" na piratach. Do tego dochodzi nowy piękny i porzyteczny trend - donoszenie na sąsiadów i innych wrogów na policję:)

22.10.2013 22:26
would
32

Widziałem może ze dwa odcinki tego serialu i jakkolwiek był jak najbardziej poprawny to jednak zabrakło jakiegoś elementu, który skłoniłby mnie do przebrnięcia przez 40 minut "potwora tygodnia" po to, by dostać 5 minut prawdziwej fabuły.

Są jakieś essential episodes czy może w wypadku tej serii trzebaby obejrzeć wszystko co wyszło do tej pory, żeby móc oglądać sezon w którym w końcu dzieje się coś konkretnego?

22.10.2013 18:13
odpowiedz
would
32

Czyżby ktoś szukał wszystkich możliwych sposobów by usprawiedliwić sypanie bardzo wysokimi notami na prawo i lewo?

12.10.2013 22:26
odpowiedz
would
32

GTA V to powtórka z GTA IV. Nic nie tracisz. Lepiej zagraj w porządne sandboksy takie jak SR4, seria AC czy Sleeping Dogs + zbliża się Watch Dogs.

05.10.2013 21:02
odpowiedz
would
32

Pytanie nie do końca związane z tematem: spotkałeś się kiedyś z taką sytuacją, że po aktualizacji sterowników - mobilnych catalystów z 12.10 do 13.9 w moim wypadku (ach ta beta BF4 i jej crashe) - w systemie nie odpalał żaden program, nawet autostartowy?
To jest o tyle dziwne, że zdarzyło mi się na prywatnym lapku, w którym znam każdy zakamarek. Zrobienie czegokolwiek było możliwe dopiero po przestawieniu trybu pracy grafiki z fixed na dynamic w biosie. Nie pomogła nawet deinstalacja sterowników w awaryjnym i reinstalacja 12.10. Co najbardziej dziwi - ostatecznie problem zniknął po przywracaniu systemu standardowym windowsowskim narzędziem.

Niestety logi systemowe i raporty/dzienniki poszły z dymem. Nawet jeżeli nie załatwiło ich przywracanie systemu to załatwił CCleaner ustawiony na czyszczenie przy starcie. Zastawiam się co mogło pójść nie tak. Jak później przeczytałem wiele osób z 6770m miało BSODy po aktualizacji ale u mnie po prostu po automatycznym restarcie wszystko padło.

05.10.2013 20:42
odpowiedz
would
32

@ma_ko

Restartowanie komputera "parę razy", kiedy jest on zawirusowany, to nie najlepszy pomysł. Lepiej raz odpalić tryb awaryjny i przeskanować wszystkim, czego do skanowania używasz, niż dawać wirusom okazję na rozprzestrzenienie/dodanie się do recovery/dodanie się do punktu przywracania i uwalanie rejestru, by potem wrócić z backupem/i tym podobne.

Tak samo przelatywanie CCleanerem po kilka razy nic nie daje. Nawet jeżeli wirus się doczepił w temp/podobnym to i tak jeżeli dobrze napisany, to bez unlockera go nie wywalisz.

@siwy346
Ninite ma tę ogromną zaletę, że automatycznie odznacza wszystkie toolbary i inne śmiecie.

05.10.2013 18:54
odpowiedz
would
32

Całkiem ciekawy tekst. Świetnie by było, gdybyś linkował do strony narzędzia z jakimś overview zamiast do instalki.

Tak z ciekawości, korzystasz z Ninite czy wszystko aktualizujesz ręcznie?

23.09.2013 22:03
odpowiedz
would
32

X-Men: Geneza: Wolverine to bardzo dobry film akcji. X-menami nigdy się nie interesowałem, więc może pod względem zgodności z uniwersum był do niczego, ale dla nie-fana był świetny.

15.09.2013 11:44
would
32

Podanie publicznie ID do konta to dla potencjalnych hackerów znaczne ułatwienie. Nie bez powodu steam ma oddzielnie nazwę profilu i konta, a i w grach odpalanych przez origin można ustawić oddzielną publiczną tożsamość.

13.09.2013 22:35
would
32

Z jakiegoś dziwnego powodu liczyłem na to, że zmodyfikują wraz z dodatkiem system walki tak, by gracz otrzymał nieograniczone możliwości zadawania ciosów z każdej strony oraz pod dowolnym kątem i w dowolne części ciała - jak w War of the Roses.

07.09.2013 17:15
odpowiedz
would
32

Jeśli więcej osób napisze, to może się na to zdecyduje: http://www.mediamond.fi/press/ po prawej jest pole "For additional information please contact:" z miejscem na maila.

Edit: Teraz widzę, że gra jest jednak w sprzedaży - bezpośrednio od autora na jego stronie. Tylko cena odstrasza - 7€ z VAT. Na gog pewnie by było $5 z masą dodatków i gwarancją działania na nowych systemach.

07.09.2013 16:55
odpowiedz
would
32

Jakiś czas temu pisałem do autora, żeby zaczął znowu sprzedawać DSJ2, np. na gog.com - gość nadal prowadzi stronę i sprzedaje nowsze wersje. Odpisał, że nie ma zainteresowania i mu się nie opłaca martwić działaniem gry na nowszych systemach. Na mail, że gog.com dopasuje ją za niego nie odpisał.

07.09.2013 10:18
odpowiedz
would
32

Co to w ogóle za argument?

Po pierwsze, nie tylko kobiety są gwałcone, a w krajach, gdzie równouprawnienie jest na wysokim poziomie i faceci chodzą z tym na policję, okazuje się, że poziom gwałtów między obiema płciami jest na mniej więcej równym poziomie - oczywiście wliczając w statystyki wszystkie typy gwałtu: małżeński, seks wymuszony szantażem, itd. W tradycyjnym nadal zdecydowanie dominują mężczyźni, choć metoda na tusze od długopisu staje się coraz powszechniejsza i także to może się z czasem zmienić.

Po drugie, zdecydowanie więcej osób zostało kiedyś pobitych lub zabitych niż zgwałconych. To akurat dotyczy głównie mężczyzn. Czy organizacje mężczyzn - "maskulinistów?" - protestują przeciwko scenom pobić? Czy media robią z tego afery? Przecież ciężkie pobicie może upośledzić człowieka zarówno psychicznie jak i fizycznie na całe życie.

Po trzecie, standardowy argument: czemu zabójstwo zawsze jest "ok" i może być pokazane i opisane ze szczegółami w każdych mediach, a cokolwiek związanego z seksualnością to nadal temat tabu? Czy religie judeochrześcijańskie pozostawiły aż tak trwałą, krwawiącą i zaropiałą ranę na materii współczesnej cywilizacji? Przecież to paranoja. Dzięki globalizacji cały świat wie, że nawet zachowania uznawane za tabu (często także za obrzydliwe), mimo że nadal okryte milczeniem, w praktyce są zadziwiająco częste. Kilka stanów w USA zalegalizowało ostatnie małżeństwa kazirodcze, grupom i sektom religijnym na zachodzie pozwala się na legalne wykorzystywanie małych dziewczynek ze względu na "tradycję", w Indiach można kupić nastolatkę jako niewolnicę seksualną na miesiąc.

Mimo poważnych problemów media i feministki wolą zajmować się takimi bzdurami jak gry.

06.09.2013 15:29
would
32

Wygląda obrzydliwie. Design postaci jest obleśny.

03.09.2013 00:47
odpowiedz
would
32

Dawno nie było mnie na Gameplay.pl, ale ten cykl chyba sprawi, że znów zacznę odwiedzać waszą stronę. Świetna robota.

03.09.2013 00:42
would
32

Nigdy nie preorderuję. Prawie nigdy (złamałem się przy Wiedźminie 2) nie oglądam ani nie czytam zapowiedzi. Czekam na faktyczne ukazanie się gry na rynku i oglądam pozbawione spoilerów gameplaye z zaufanych kanałów na youtube. Nie czytam też recenzji ani komentarzy użytkowników, sprawdzam jedynie ocenę userów na metacritic, choć na kolumnę z wynikiem stworzonym na bazie "profesjonalnych recenzji" nawet nie zerkam - już nie pamiętam kiedy ostatnio ocena prasy czy też wielkich serwisów zgadzała się z moją.

W zasadzie można powiedzieć, że kupuję gry w ciemno - jedyne co wiem to gatunek, fragmenty rozgrywki i numeryczne oceny innych ludzi. Jak dotąd, mimo, że moja biblioteka na Steam jest całkiem bogata a i na pułkach stoi wiele pudełek, przejechałem się tylko raz - kupując Torchlight.

28.05.2013 00:49
👍
odpowiedz
would
32

Wielkie dzięki za podanie źródeł.

26.05.2013 23:00
odpowiedz
would
32

@witze
Gdybyś mógł rozwinąć temat jaki poruszyłeś w swoim poście lub podać jakieś źródła byłby niezwykle wdzięczny:)

07.02.2013 15:44
odpowiedz
would
32

@the_Night
Pewnie to:

On January 9th 2013, the voice actor behind Three Dog (Erik Todd Dellums) was given permission by Bethesda to hint towards his appearance soon; he stated "To all my #Fallout3 and #ThreeDog fans: There may be more of the Dog coming! Fingers crossed!"

07.02.2013 11:31
odpowiedz
would
32

Wielkie dzięki za odpowiedź:) W takim razie wszystko u mnie w porządku. Też długo leciałem na 12.10 (od listopada), ale na forum notebookcheck piszą, że wersja 12.3 jest najlepsza do tej karty. Nie testowałem niczego między 12.3 a 12.10, jednak w porównaniu do 12.10 te starsze mają faktycznie większą wydajność (mierzone organoleptycznie grając w Wiedźmina 2). Nie miałem problemów z Aero na 12.10, ale za to flash czasem klatkował.

06.02.2013 22:47
odpowiedz
would
32

@jajko w imadle
Dzięki za odpowiedź. Wgrałem najstarsze hpkowskie sterowniki (09-2011 zamiast 11-2011) i 4:3 zaczęło wyglądać normalnie. Co ciekawe teraz, po nadpisaniu ich wersją 12.3 od amd nadal mam paski po bokach.

Mam jeszcze do Ciebie pytanie: czy na sterach leshcata karta również widoczna jest jako 6740 (http://s3.postimage.org/42hu85cz7/amd_sterownik.png) czy prawidłowo jako 6770m? Na hpkowskich i windowsowych mam normalnie 6770m, a na 12.3 od AMD mam 6740. Wydajność jest nadal wyższa niż na hapekowskich więc ta pomyłka sterowników nie ma negatywnego wpływu na wydajność.

06.02.2013 16:04
odpowiedz
would
32

Próbowałem zarówno sterowników od producenta jak i od amd. Do przetestowania zostały mi tylko od leshcata, które podobno rozwiązują każdy problem, ale wymagają daleko idących modyfikacji systemu nieoficjalnymi narzędziami.
Przerobiłem wszystko, co mi przyszło do głowy - czyszczenie Driver Fusion (dawny sweeper) i reinstalacja laptopowych, czyszczenie i reinstalacja od AMD, przełączanie na kartę intela, różne wersje sterów od AMD.

Najbardziej ciekawi mnie powód, z którego sterowniki AMD w ogóle nie wykrywają ekranu w laptopie. Matryca jest oryginalna.

06.02.2013 12:23
odpowiedz
would
32
Image

@ZŁ u mnie nie jest.

@QrKo
To już jest zaawansowany. Podstawowy wygląda tak:

Dodam jeszcze, że zmiana rozdziałki systemu na 1024x768 nic nie daje - ekran jest rozciągany a w CCC nie pojawiają się nowe ustawienia.

06.02.2013 00:34
odpowiedz
would
32
Image

@QrKo
Dzięki za informację.
Z tego co widzę brakuje mi całej grupy ustawień control center. Ciekawe jaka jest tego przyczyna i czy coś można z tym zrobić.

@raziel88ck
Mam laptopa, nie mam zewnętrznego monitora ani tv:)

05.02.2013 21:40
would
32

Witajcie użytkownicy:)
Trafił mi się laptop z kartą radeon 6770m i nigdzie w Catalyst Control Center nie mogę znaleźć opcji odpowiedzialnej za rozciąganie obrazu w formacie 4:3 do proporcji monitora - 16:9. W sterownikch do kart nVidii nazywało się to "keep aspect ratio". Wersja catalystów to 12.10 - na 13.1 nie działa hapekowe sterowanie jasnością monitora.
Chciałbym zagrać w kilka staroci, ale przy rozciągnięciu jest to nieprzyjemne.

02.01.2013 12:23
odpowiedz
would
32

@legoras
Nie zapluj monitora... Nie masz żadnego powodu, żeby mnie obrażać.
Gry są kilka razy tańsze. Alpha Protocol 2 lata temu na świątecznej - 2,5€. W Polsce w platynie czy tam premium, więc przebitka ogromna.
Orcs Must Die! rok temu w świątecznej -75% od 7€ czyli 1,75€. W Polsce 39,90.
Tegoroczna wakacyjna F:NV Ultimate - 10€. W Polsce 129,90.
Widać prezentowana przez ciebie żenada nie wynika z braku wiedzy, a ze zwykłego kłamania.

Jak tak kochasz cenegę albo hejtujesz Steama, to proszę bardzo, przepłacaj sobie w Polsce.

01.10.2012 02:01
odpowiedz
would
32

Jak wiele leworęcznych osób, które wypowiadały się wcześniej, myszkę mam w prawej, a WSAD pod palcami lewej. W zasadzie nie ma dla mnie najmniejszej różnicy, w którym ręku mam mysz i pamiętam, że kiedy jeszcze gry były na strzałki+lewy shift i ctrl do kilku akcji, to często używałem lewej do operowania myszką, ale jak weszeło sterowanie oparte na WSAD, to bez problemu przerzuciłem się na prawą.
Potrenuj chwilę i ci wyjdzie.

25.09.2012 13:50
odpowiedz
would
32

Akurat fakt, że gra jest po angielsku to ogromna zaleta. Lepsza sytuacja to tylko możliwość wyboru między pełnym angielskim, a polskim, która z pewnością przydałaby się ludziom po czterdziestce, którym nie dane było uczyć się angielskiego.

26.08.2012 15:30
odpowiedz
would
32

Kolejny niepotrzebny artykuł na gameplay. Kolejny "prawdziwy" "gracz" (chyba raczej czujący potrzebę dowartościowania się "krytykacz"). To już się robi nudne. Gdyby nie "Gdzie podziały się prawdziwe gry?" w leadzie, to nawet bym tego nie kliknął w czytniku RSS. A tak pomyślałem, że nawet jeśli w artykule będą bzdury, to komentujący pewnie napiszą coś mądrego krytykując wybitną twórczość autora tekstu.

21.08.2012 18:21
odpowiedz
would
32

Jade Empire 2 to byłoby to. Jedynka była bardzo dobra. Gdyby Obsidian dostał szansę zrobienia części drugiej cieszyłbym się bardziej niż z KotORa 3 czy nawet kolejnego Wiedźmina.

03.08.2012 23:25
odpowiedz
would
32

Rocka nie ma, Roja nie ma, reszty starej kadry też nie ma i zostają tylko takie "artykuły".

26.07.2012 21:26
odpowiedz
would
32

Zupełnie nie spodziewałem się, że taki problem może istnieć. Na PC w zasadzie każda gra ma takie samo sterowanie, a nawet jeśli któryś z devów wpadnie na "świetny" pomysł jego zmiany, to zostaje ręczna konfiguracja. Zawsze myślałem, że na konsolach te same przyciski w miarę możliwości oznaczają to samo w każdej grze, bo akurat te kilka razy, kiedy grałem na padzie przed tv akurat trafiłem na gry z takim samym sterowaniem. Popieram pomysł z wymuszeniem sterowania przez MS czy Sony, bo kiedyś pewnie i u mnie pojawi się konsolka.

24.06.2012 10:57
odpowiedz
would
32

Marcuz. -> "Dla mnie ideałem jest aby gry były dostępne na steamie ale nie miały tam wersji polskiej. Brink ma taka samą umowe jak inne tytuły a jak piszesz jest wersja PL. Niestety nie mam pojęcia czemu."

Dla mnie też byłoby to ideałem. Ale niestety wersje polskawe są na Steam i niestety Skyrima na Steam kupić nie można. I dzięki temu w Polsce tylko Cenega może tę grę sprzedawać, a zwykły człowiek nie ma co liczyć na zakup w normalnej cenie podczas wyprzedaży czy też daily dealów. Biorać pod uwagę to, że takiego Risena można było już kilka razy kupić za 20 zł a u Cenegi kosztuje 60 zł można spodziewać się, że to samo będzie ze Skyrimem. Dobrze, że gra jakaś wybitne nie jest, to będzie można poczekać, aż dadzą ją w CDA, bo cenegowej wersji na pewno nie kupię.

23.06.2012 12:10
odpowiedz
would
32

I jak Skyrima nie było, tak i nie ma na Steam. Grać w to nie muszę, a od Cenegi nie kupię. Bethesdy sprawa, jak lubią pozbawiać się klientów.

@U.V. Impaler Cenega jak najbardziej ma w tym interes. Gry na Steam są po prostu kilka razy tańsze. Wystarczy poczekać na promocję i nagle okazuje się, że za polskie wersje pudełkowe trzeba płacić kilka razy więcej. A Skyrim nie jest wyjątkiem i też do promocji pewnie kiedyś trafi.

15.06.2012 10:48
odpowiedz
would
32

W drugim sezonie GoT HBO pokazało, że jednak nie jest tak różowo. Wręcz można powiedzieć, że jest brązowo, a wycinanie i skracanie wątków jest normą w każdym odcinku. Co gorsza efekt końcowy jest niewiele lepszy od naszej adaptacji opowiadań wiedźmińskich.

15.06.2012 10:44
odpowiedz
would
32

Trzy wielkie mocarstwa zajmujące się wojną, niemożliwy pokój, itd. bardzo pasują do sytuacji z 1984. Brakuje tylko tego, żeby państwa nazywały się Wschódazja, Oceania i Eurazja.

13.06.2012 17:57
odpowiedz
would
32

Komedia panie autoru, komedia.
@Miloszek_16 niewiedza autora jest pocieszająca:) Jest szansa na robotę po studiach dzięki takim osobnikom. Ostatnio ze smutkiem skonstatowałem, że prawnik będzie wymierającym zawodem, bo ludzie już nauczyli się czytać i pisać i nie będą chcieli płacić za to, żeby ktoś robił to za nich. Teksty na golu podnoszą mnie na duchu, bo jednak potencjalnych klientów jest całkiem sporo.

07.06.2012 15:36
would
32

Jak dla mnie drugi sezon zupełnie zniszczył ten serial. Nie, nie podam argumentów, bo podane były już 10 tys. razy na filmwebie, a mi szkoda czasu na przytoczenie tu wszystkiego.

PS: Nie mam wideł pod ręką!

14.05.2012 01:27
odpowiedz
would
32

"- Weźmy oliwki!
- Nie, nie lubię oliwek.
- No co ty, oliwki są zajebiste!
- O gustach się nie dyskutuje."

Tyle, że to dialog pozbawiony sensu i w ostatniej wypowiedzi powinno pojawić się coś w stylu "mnie po prostu nie smakują". Gust dotyczy wrażeń estetycznych, a nie smakowych...

27.04.2012 12:44
odpowiedz
would
32

Kiedy możemy liczyć na podsumowanie?:)

03.04.2012 22:30
odpowiedz
would
32

Ja mam tak jak kęsik. Za pierwszym przejściem nie przyśpieszam żadnych dialogów, wykonuję wszystkie misje poboczne, szukam znajdek i ogólnie eksploruję, a mimo to taki DA:O to 35h.
Czasem myślę, że ci ludzie podający na czasgry. [ link zabroniony przez regulamin forum ] jakieś kosmiczne liczby typu 120h przy ME1 liczą kilka przejść, mimo, że celem rankingu jest podanie jednego. Z drugiej strony są tacy, którzy zapierają się, że w ME1 80h to było dla nich jedno przejście. Ja bym chyba musiał 5 razy przebiec każdą lokację i 2 razy stracić save'y, żeby tyle mi wyszło...

02.04.2012 01:15
odpowiedz
would
32

Arcanum jak Arcanum, ale Avadona nie polecam. Gra chyba ma za cel zabicie użytkownika falami nudy. Przy takich dziełkach 2d jak Fallouty czy PS:T naprawdę szkoda czasu na jakiegoś Avadona, już lepiej przejść jeszcze raz klasyki.

01.04.2012 14:18
odpowiedz
would
32

Jak na prima aprilis to całkiem ok. Przyznaję, że nie czytałem całości, bo trochę szkoda czasu, ale końcowe "nie ma pianki" to mistrzostwo:) Ja bym tylko do minusów dodał "nie jest winem";p

26.03.2012 15:28
odpowiedz
would
32

"GOG sporo ryzykuje narażając się gigantowi"

A tak w zasadzie to co ryzykuje? Powództwa przeciw CDP raczej nie wytoczą, ich gier ze Steam też się nie pozbędą. Co takiego GOG może stracić?;p

23.03.2012 11:28
odpowiedz
would
32

Level Capy to coś, co zupełnie odbiera radość walki. Po osiągnięciu maksymalnego poziomu przy grze może nas trzymać już tylko albo fabuła, albo achivementy. Niestety często ani jedno, ani drugie nie za bardzo zachęca do dalszej gry.

Drugi czynnik, który po prostu zamordował radość, jaką dawały genialne gry RPG, takie jak Gothic, to auto-skalowanie się przeciwników. Nie jestem w stanie zrozumieć, czemu tak idiotyczny pomysł w ogóle przeszedł. Przecież fakt, że początkowo mamy problemy z każdym, nawet najsłabszym stworem i późniejsza radość z łatwości, z jaką się z nim rozprawiamy po awansie na wyższy poziom to esencja gry RPG. A w większości dzisiejszych produkcji podniesienie levelu tak naprawdę nic nam nie daje, poza garstką z dupy wziętych umiejętności.
Paradoksalnie jeden z najlepszych modeli dostosowywania otoczenia do bohatera ma dzisiaj gra, która jest praktycznie czystą strzelanką - Borderlands. Tam po prostu twórcy zostawili w spokoju słabych przeciwników. Po odpowiednim podniesieniu naszego poziomu doświadczenia w dano już zwiedzonych lokacjach nadal atakują nas tłumy potworów, które kiedyś były zabójcze, ale teraz załatwiamy je z łatwością, a jednak gra nie jest przez to nudna, bo wśród nich może co jakiś czas pojawić się całkiem potężny stwór, którego wcześniej nie było. Taki system jest zdecydowanie lepszy od autoskalowania,

Gothicowi nauczyciele również bardzo pomagali w budowaniu klimatu gry. Ten aspekt dodawał emocji szczególnie na początku - nie tylko trzeba było takiego nauczyciela znaleźć, ale samego dostępu do niego często też broniły niezłe potworzyska. Nie mam pojęcie dlaczego ten element nie przyjął się jako standard w grach RPG.

19.03.2012 23:13
odpowiedz
would
32

Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby gry były trudniejsze, ale to co opisuje nam Autor, to nie jest utrudnienie. To element wk***iający. Kto obecnie ma tyle czasu, żeby móc pozwolić sobie na marnowanie go z powodu fatalnie rozłożonych checkpointów?

19.03.2012 12:48
odpowiedz
would
32

[5]
Jest. Tak samo jak trylogii Bane'a...

19.03.2012 11:07
would
32

O takich rzeczach trzeba pisać nawet 10 razy. Post eJaya pominąłem, ale po zobaczeniu trailera w Twoim jestem kupiony:)

19.03.2012 05:36
would
32

Nadaje się na czytadło do autobusu. Można rzucić w kąt, można przerwać w dowolnym momencie, może się pogiąć i nie będzie szkoda. Całkiem ok. Fabularnie poziom bardzo niski, ale czego oczekiwać od twórcy Mass Effect i autora książek z tamtego uniwersum.
Kolejnych części nie polecam nawet za darmo. Kupiłem "Zasadę Dwóch" właśnie po to, żeby mieć, co czytać w podczas podróży, ale jest tak beznadziejna, że pewnie skończy w piecu zaraz po przeczytaniu.

18.03.2012 11:48
would
32

To nie jest kontrowersyjne. To jest po prostu żałosne. Nawet nie chciało mi się całości oglądać.
1. Klip powinien być bardziej związany z marką.
2. Zarówno dziewczyna (szczęka faceta? brak talii?) jak i ten facet (gdzie ma jakieś mięśnie? reklamy old spice to oni widzieli?) nie są na tyle atrakcyjni, żeby robi z nimi reklamy.
3. To w żaden sposób nie zapada w pamięć.
4. Jak tu w ogóle jest target?
5. Najlepsza reklama to taka, która bawi. Ta wywołuje facepalm.

17.03.2012 16:46
odpowiedz
would
32

A mnie zaskoczył. Filmu nie oglądałem, ale patrząc na ten screen z recenzji http://gameplay.pl/galeria/ilustracja/54_69696696.jpg bohater to w końcu normalny facet który trochę ćwiczy a nie jakieś ultra mięśniak typowy dla amerykańskiej fantastyki.

14.03.2012 21:17
odpowiedz
would
32

Czy ktoś, kto nie zna fabuły czytałby komentarze pod tekstem będącym jednym wielkim spoilerem? Przecież już doświadczenie życiowe uczy, że pod takimi wpisami w komentarzach będą spoilery.
Nie wierzę, że trafiają się takie jednostki.

Tym bardziej, że komentując właśnie ten fragment tekstu, który zawiera spoiler ciężko nie zaspoilerować.

14.03.2012 21:13
odpowiedz
would
32

Mam to samo. Też zwykle kończe grę z zapasem najlepszych przedmiotów. Wyjątkiem były tylko takie gry jak Borderlands, gdzie nie da się zużyć amunicji.

Najbardziej żałuje tego w Max Payne 2, bo tam przez zabiegi fabularne tracimy cały ekwipunek - cały super sprzet poszedł z dymem bez wystrzelenia;p

14.03.2012 20:43
odpowiedz
would
32

Jak dla mnie największym problemem drugiego sezonu jest całkowite porzucenie resztek realizmu w realiach wykreowanego świata. Idiotyczne zachowanie bohaterów naprawdę odrzuca. Jeśli faktycznie Shane umiera w niedawnych odcinkach to tym bardziej jestem skłonny spisać serię na straty. Shane był jedyną postacią, która rozumiała, że mamy do czynienia z apokalipsą zombie a nie rodzinnym piknikiem na farmie. Jak już kogoś chciali zabić to powinna to być zupełnie nie przystosowana do otoczenia Lorie lub ten jej głupi dzieciak.
Z drugiej strony chętnie zobaczę co twórcy wykombinują w kolejnych odcinkach.

22.02.2012 00:07
odpowiedz
would
32

Zagłosowałbym na Larę, ale tą nową, naprawdę atrakcyjną. Ta dojna krowa ze starej serii zupełnie mnie zniechęciła do grania w gry, w których była główną postacią.

19.02.2012 19:37
odpowiedz
would
32

@DUNCAN_83
Taa i dlatego w ME1 renegade Shepard wybija całą ludzką kolonię...
Renegade Shepard wiedziałby, że takie jedno dziecko nie ma znaczenia dla gatunku. wiedziałby, że zamiast tracić czas na próbę pomocy chłopakowi lepiej pobiec do Normandii i jak najszybciej sprawdzić pomoc innych ras. Wiedziałby, że liczy się każda sekunda.
A gdyby chciał koniecznie go uratować, to po prostu złapałby go za rękę, ogłuszył i zaniósł na pokład statku.
Ta scena przy postaci opisanej jako "ruthless" nie ma najmiejszego sensu. Keidy ruthless renegade Shepard dostałby się na pokład Normandii to od razu pobiegłyby do centrum dowodzenia i zaplanował kurs a nie tracił czas na jakieś głupoty typu podziwianie widoku.

19.02.2012 18:46
odpowiedz
would
32

@AntaresHellscream sama prawda.
Zagrałem najpierw paragonem i wszystko ok. Ale jak drugi raz przeszedłem demo renegatem, to ta scena zupełnie zniszczyła immersję. Brakuje mi takich starych gier jak Fallout, gdzie można było wybić całe miasto jeśli grało się postacią pozbawioną skrupułów, a w tym mieście nie było tylko dorosłych mężczyzn dzierżących broń, ale też kobiety, dzieci i starcy;p Dziś to herezja. Nawet dziwaczna animacja postaci i pozorność wyborów nie przeszkadza mi tak bardzo, jak umieszczenie tej pseudockliwej scenki z dzieckiem. Mina Sheparda, kiedy patrzy na wybuchający pojazd zupełnie nie pasuje do zaprawionego w bojach żołnierza, który widział wiele śmierci i zniszczenia.

19.02.2012 18:22
odpowiedz
would
32

Jeśli w DLC będzie opcja zignorowania tego dzieciaka albo przylania mu w dupsko i postawienia na nogi to będzie to pierwsze DLC od EA jakie kupię. Co za "geniusz" wymyślił ruthless renegade Sheparda troszczącego się o jakiegoś bachora?

19.02.2012 00:44
odpowiedz
would
32

Dla mnie g3 był zbyt nudny. A klimatu już 2 brakowało. No, ale nie ma co zmieniać tego tematu w kolejną dyskusję o tym, czy gothic 3 to jeszcze dobra gra:) I tak każdy ocenia indywidualnie.

18.02.2012 23:44
would
32

Ja bym wręcz powiedział, że prawdziwy Gothic 3.

16.02.2012 13:31
odpowiedz
would
32

@Sayyadina Av'Lee

- wolałbyś, żeby niczego nie wycinali i zaspoilerowali Ci rozgrywkę? Wtedy dopiero by się sypały epitety w kierunku Bioware'u.
ano wolałbym. Bo to demo ma być czymś, co przekona mnie do zakupu gry za ciężkie pieniądze. Innego dema nie będzie, a gry nie spiracę, żeby sprawdzić czy pełna mi pasuje. Bioware jak dla mnie straciło okazję do przekonania mnie do zakupu gry przed tym jak spadnie do EA Classics
- demo miało pokazać głównie akcję i nowe elementy mechaniki jak turlanie czy atak omni toolem. Skoro takie było oficjalne stanowisko producenta, że to właśnie chcą pokazać, to nie powinno się im zarzucać, że tyle właśnie pokazali.
No to jeśli to miało być pokazane, to Bioware poniosło porażkę na całej linii. Animacje kuleja, walka jest nudna i na zasadzie hordy a atak omni-toolem to efektowny bajer, ale co z tego, skoro trwa za długo i lepiej zrobić 2 normalne.
Równie dobrze mógłbyś mieć pretensje, że nie dali Ci całej gry za darmo, bo jak inaczej masz wiedzieć czy warto ją kupić skoro nie miałeś okazji zbadać całego produktu...
to tak bzdurne zdanie, że aż głowa boli. Demo ma pokazać czym będzie produkt i tyle. To nie pokazało. Jakoś demo takiego Dibalo 2 sprawdzało się w tej roli idealnie. Skoro Bioware togo nie potrafi, trudno.
- jeśli nie ufasz Bioware'owi (czyli praktycznie jednemu z dwóch producentów, którzy jeszcze raczą regularnie dostarczać nam nowe RPGi do zabawy) to po co w ogóle tracisz czas w tym wątku? Wiadomo, że ME3 to chłam będzie ;-).
Co z tego, że zalewa rynek RPGami, skoro ich ostatnie dzieło to DA2 - zupełne zaprzeczenie rpgowatości. A skąd wiadomo, że ME3 będzie chłamem? I skąd w ogóle wiesz, że ja szukam rpgowatości. Może szukam tępej strzelanki, a ME3 w tej roli też się nie sprawdza?

Czytałeś moje posty wyżej? W tej rozmowie z dzieciakiem nawet wybranie odpowiedzi z gatunku "renegade" powoduje, że słyszymy wypowiedź powalającą nas takim bezmiarem słodkości, że idzie się porzygać... To czysty bezsens. Przez całe ME1 i ME2 miałem wrażenie, że granie w stylu renegade czyni z nas postać w stylu książkowego Sarena - kogoś, kto dąży do celu nie przebierając w środkach i ma dobre wyczucie tego, co jest istotne. A tutaj nagle nasza postać (która bez skrupułów wybiła ludzka kolonię w ME1) przejmuje się jakimś dzieciakiem. Rozumiem, że "paragon" może się przejmować przestraszonym chłopczykiem, ale w opcji dialogowej renegate zamiast wypowiedzi powinno być coś w stylu [ignore and continue your mission] i tak samo podczas odlotu Normandii Shepard nie powinien stać na wejściu do statku i gapić się na Ziemię tylko biec do centrum dowodzenia i zaplanować kurs na Cytadelę, wiedząc, że tylko w ten sposób może naprawdę pomóc ziemi.

16.02.2012 12:07
odpowiedz
would
32

"Do wszystkich osób które narzekają, że są tylko po dwie kwestie dialogowe do wyboru - Bioware oficjalnie powiedziało, że wycięli znaczną część opcji dialogowych i w ogóle dialogów z tych fragmentów gry, które są w demie. Przecież to oczywista oczywistość, że w pełnej wersji będzie to wyglądać tak jak w każdej poprzedniej grze Bioware'u z ostatnich 10lat jeśli nie lepiej, więc nie rozumiem jak ktokolwiek mógłby rzeczywiście pomyśleć, że będą tylko po dwie opcje do wyboru... lol "

Demo, jak sama nazwa wskazuje ma demonstrować, co dostaniemy kupując grę. Skoro to demo prezentuje coś zupełnie innego niż finalny produkt, to po co w ogóle je wydawali? Mam im teraz uwierzyć na słowo, że "nie przejmuje się dojna krow... znaczy kliencie, że demo ci nie pasuje, gra będzie dużo lepsza. Tak w ogóle, to skoro demo ci nie pasuje, to po co w nie grałeś, przecież mogłeś opierać się tylko na naszym marketingu."
Ja tam EA i Bioware nie ufam w ogóle.

15.02.2012 19:07
odpowiedz
would
32

A mi się demo nie podoba. Z jakij niby racji ruthless Shepard ma się przejmować śmiercią jakiegoś bachora? Bzdura zupełna.

30.01.2012 21:01
odpowiedz
would
32

Ja od kilku lat mam wrażenie, że polityką Akademii jest nagradzanie najprzeciętniejszych filmów jakie ukażą się w danym roku. Moon nigdy by nie przeszedł, bo mimo, że jest genialnym filmem, to ma bardzo spokojne tempo, co oznacza, że przeciętny Amerykanin znudziłby się po kilku minutach.

30.01.2012 20:25
odpowiedz
would
32

Faktycznie. Autor pomyślał o wszystkim:) Moja wina, że nie zauważyłem, ale to efekt tego, że takie wyśrodkowane teksty innym kolorem mój mózg automatycznie kwalifikuje jako reklamy i pomija. Już kilka razy się na tym złapałem;p

30.01.2012 19:54
would
32

Ach to moje lenistwo. Nawet nie chce mi się wklejać tytułów do filmweba, żeby sprawdzić co to za filmy... Szkoda, że nie ma linków w samym wpisie;p

30.01.2012 17:17
odpowiedz
would
32

A ja przede wszystkim chciałbym, żeby Age of Empires 1-2 + 3 GOTY pojawiło się w polskich sklepach w jakiejś klasyce. Kiedyś miałem AoE 2 ale gdzieś gra wypłynęła, a że nie bardzo mam ochote zamawiać takiego starocia za 40 zł z allegro, to póki co zostają mi tylko wspomnienia. Przede wszystkim mapa kampanii i intro zostały mi w pamięci.

21.01.2012 15:13
would
32

Jak dla mnie jedyna kolekcjonerka warta zakupu, to ta z Wiedźmina 2. I to dzięki - tak powszechnie krytykowanej przez internautów - głowie Geralta. Wiedźmin to coś więcej niż jakaś tam gierka. To świetne uniwersum wykreowane w mistrzowsko napisanych powieściach. I w zasadzie tylko dla powieściowego Geralta zdecydowałem się na zakup kolekcjonerki.

Jakieś tam koszulki czy figurki w kolekcjonerkach innych gier zupełnie mnie nie rajcują.

21.01.2012 14:24
odpowiedz
would
32

Mi na PC brakuje Heavy Rain, Uncharted oraz Catherine. Zdecydowanie za mało, żeby opłacało się kupić konsolę albo klocka.

20.01.2012 12:36
odpowiedz
would
32

@Kazioo

Tylko cała ta argumentacja leci na łeb na szyje, kiedy prokurator przedstawia dowody na fakt, że wysoko postawieni pracownicy serwisu sami wrzucali nielegalne treści oraz dzielili się linkami do nich.

Akurat akt oskarżenia jest tak poważnym pismem procesowym, że za świadome umieszczenie w nim fałszywych danych w każdym nie-totalitarnym kraju ponosi się odpowiedzialność zawodową. Nie sądzę, żeby amerykańscy prokuratorzy mieli ochotę na przekreślenie kariery.

20.01.2012 05:51
odpowiedz
would
32

Polecam zapoznanie się z aktem oskarżenia w tej sprawie. Skoro MU płaciło uploaderom prawdziwymi dolarami (ktoś dostał łącznie 55 tys dolarów za wrzucany content...) to chyba sami się prosili o zarzuty karne. Co więcej dokładnie udokumentowany jest fakt, że mimo oczywistej wiedzy o wielu przypadkach naruszenia praw autorskich (sami członkowie firmy podsyłali sobie linki do pirackich treści) serwis w żaden sposób nie reagował.

20.01.2012 05:49
would
32

Pytanie co anonom da to, że zdejmą kilka stron? Ja nie widzę w tym zysku dla sprawy. Ot, taka sobie zabawa.
Co do MU, to polecam zapoznanie się z http://www.scribd.com/doc/78786408/Mega-Indictment - aktem oskarżenia w tej sprawie. Skoro MU płaciło uploaderom prawdziwymi dolarami (ktoś dostał łącznie 55 tys dolarów za wrzucany content...) to chyba sami się prosili o zarzuty karne. Co więcej dokładnie udokumentowany jest fakt, że mimo oczywistej wiedzy o wielu przypadkach naruszenia praw autorskich (sami członkowie firmy podsyłali sobie linki do pirackich treści) serwis w żaden sposób nie reagował.

Anoni powinni się raczej zająć ACTA - http://pclab.pl/news48488.html

20.01.2012 01:27
odpowiedz
would
32

W internecie pojawił się akt oskarżenia: http://www.scribd.com/doc/78786408/Mega-Indictment 72 strony.
Co ciekawe oni są oskarżeni o zmowę w celu osiągnięcia zysku w oparciu o komercjalną dystrybucję treści.

20.01.2012 00:57
odpowiedz
would
32

Faolan
Mnie najbardziej pasuje opcja oglądania filmów i seriali (iplex/tvn player/tvp vod/ itd w SmartTV))/czytania prasy (internet?;p) i książek (brak takiego źródła?) w zamian za oglądanie reklam. Mogę im ich obejrzeć ile chcą, ale żeby nie musieć nic płacić. Ewentualnie jeśli chodzi o słuchanie muzyki, to mógłbym płacić miesięczny abonament, który potem rozkładałby się pomiędzy osoby posiadające prawa do słuchanych przeze mnie utworów.
Za to takie rzeczy jak płatne VOD zupełnie mi nie podchodzą. Wysokie ceny, jakość, która nie powala, konieczność bawienia się w płatności itd. zupełnie mnie do tego zniechęcają. No, może gdyby koszt usługi był proporcjonalny do wartości rozrywki (jakieś 3 zł za film czy 1 zł za odcinek serialu, 0,5 zł za 30 minutowe krótkie odcinki) to może bym płacił. Ale przy cenach rzędu 10-15 zł/film to już wolę poczekać na promocję DVD i kupić za 20 zł ładne 2 płytowe wydanie, z którego będę mógł korzystać w dowolnym momencie i na dowolnym urządzeniu.

19.01.2012 19:15
odpowiedz
would
32

WrednySierściuch

"Żeby nie widzieć filerów w DB to chyba trzeba spać oglądając -.-' "
Przecież to jedyny sposób na przetrwanie tych trzydziestoodcinkowych walk:)

19.01.2012 18:44
odpowiedz
would
32

DB Mafia
to żeś mnie rozbawił. http://dragonball.wikia.com/wiki/Filler + cała seria GT.

19.01.2012 17:53
odpowiedz
would
32
Wideo

keeveek,
Evangelion genialny/dojrzały? Zgadzam się co do GitS czy Ergo Proxy, rozumiem Bebopa, Monstera czy Lain, ale Evangelion? To jest właśnie idealny przykład anime z jakiego można wyrosnąć, zaraz po osiągnięciu pewnego minimum dojrzałości emocjonalnej. Także idealny przykład emo gniota, jakich zalew na kilka sezonów zniszczył większość tytułów z fabułami o dużym potencjale.
https://www.youtube.com/watch?v=eq0LIe2ATGI - z przymrożeniem oka.

Co do Bokurano - ty byłeś pierwszą osobą jaka ten tytuł w ogóle przywołała. Zresztą akurat tam fabuła była całkiem dojrzała.
Nie sądzę, żeby osoby wspominające o Code Geass uznawały to anime za wybitnie wartościowe i dojrzałe. Nie zmienia to jednak faktu, że ma świetną fabułę i po prostu wciąga. Akira Toriyama mógłby czyścić buty scenarzystom CG.

Chcesz dojrzałych tytułów z ostatniego okresu? Proszę bardzo: Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai, Casshern Sins (!), Rainbow: Nisha Rokubou no Shichinin (!), Real Drive, różne sezony Natsume Yuujinchou, Mouryou no Hako, The Sky Crawlers (!), Usagi Drop (!! idealne dla przyszłych ojców) i wiele innych.

A fanserwis a Dragon Ball jest obrzydliwy. Ile lat tam miała Bulma? 12? I co chwila pokazywali jej tyłek i "biust" (sideboob) oraz sceny z prysznicem. Goku bez przerwy macał ludzi po kroczach, a Chi-chi (slang na "cyce") miała chyba 6 lat i latała w samym bikini. Na to naprawdę nieprzyjemnie patrzeć. Sam Yamcha kiedyś walnął tekstem w stylu "co ja tu robię, przecież nie jestem loliconem". Kame-sennin zajmował się przede wszystkim oglądaniem hentai, próbami zmacania Bulmy albo tej laski z rozdwojeniem jaźni (przynajmniej jedna w miarę dorosła).

Edit: a Ergo Proxy to z kiedy niby jest, skoro uważasz, że Death Note to coś, co pojawiło się "ostatnio"?

19.01.2012 02:20
odpowiedz
would
32
Wideo

Zastanawiam się gdzie widzicie tę epickość w DB? Rozmach ok, rozumiem, że można się łudzić, że jest. Ale epickość? Poza epicko długimi walkami toczonymi przez 20 epicko podobnych do siebie epizodów, kończonymi epicko nudnym pokonaniem wroga po odkryciu "epickiej" nowej mocy przez epicko "epickiego" bohatera?

Jeśli jest jakieś anime z epickością, to przede wszystkim TENGEN TOPPA GUREN-LAGANN
https://www.youtube.com/watch?v=rUJzYSswcj0
Niestety nie podrzucę żadnych fragmentów, ponieważ byłby to mega-spoiler. W każdym razie to anime to definicja ducha walki, prawdziwego faceta (oczywiście w standardach anime), rozmachu, i wielu innych genialnych motywów w dziełach kultury, a przy tym fabuła zachowuje sens w realiach przedstawionego świata.

Za to epickość w odniesieniu do fabuły można znaleźć w Code Geass czy Baccano!, ale przede wszystkim Legend of the Galactic Heroes. W LotGH twórcy serwują widzom pełną historię postaci oraz świata trzymając się przy tym maksymalnie logiki oraz realizmu.

18.01.2012 23:12
odpowiedz
would
32
Wideo

Widzę, że wielu się podobają przede wszystkim akcja, bal bla bla, walki, bal bla bla, "emocje".

Jeśli tak, to polecam Baccano! https://www.youtube.com/watch?v=KiSI_bYVl24 Tam też jest mnóstwo akcji, walk, emocji, itd. a przy tym fabuła ma jakiś sens, nie ma fillerów oraz zastosowano jeden z najlepszych zabiegów fabularnych w historii anime. Biorąc pod uwagę, że już w pierwszym odcinku autorzy częstują nas mega-spoilerem, to można podlinkowane przeze mnie AMV obejrzeć bez większego strachu o zepsucie zabawy z oglądania. A przy okazji jeden z najlepszych openingów w historii: https://www.youtube.com/watch?v=LWHVmwMyuTk&feature=related

Osobiście uważam, że jest wiele lepszych anime od Baccano!, ale tak jakoś przyszło mi do głowy, że może warto je tutaj polecić.

A jeśli komuś nie spodoba się fabuła, bo chce jedynie walk i kilku tearjerkerów, to jak już ktoś wspomniał warto sięgnąć po Bleach. Pierwsze kilka odcinków może nie zachwyca, ale potem się rozkręca i tak do końca SS arc jest całkiem dobrym shonenem.

Sam Dragon Ball to animiec do bólu prymitywny i po szerszym zapoznaniu się z dorobkiem japońskiej kultury (nawet patrząc przez pryzmat sentymentu) nie da się ocenić tej produkcji na więcej niż 4/10.

15.01.2012 22:25
odpowiedz
would
32

Zamiast w pokorą przyjąć fakt, że rzucasz babolami na prawo i lewo, zamiast pomyśleć nad zmianą swojego podejścia i podziękować za wytknięte błędy, bo skoro jesteś ledwie na drugim roku, to masz za sobą jakieś max 5% edukacji prawniczej i musisz się jeszcze bardzo dużo nauczyć, zamiast postarać się wyciągnąć wnioski i wrócić do nauki prawoznawstwa, które ewidentnie u ciebie kuleje, a to dyskwalifikuje każdego potencjalnego kandydata na rozmowie klasyfikacyjnej, ty stwierdzasz, że my się czepiamy...
Way to go.

14.01.2012 19:24
odpowiedz
would
32

@sathorn1

dalej źle... Prawny. Ustawa jest tekstem prawnym...

14.01.2012 11:45
odpowiedz
would
32

Przeczytałem tytuł, przeczytałem, że autor jest studentem prawa i uznałem, że brak mu kwalifikacji do pisania artykułów.

Prawniczy bubel? PRAWNICZY? Panie student, prawoznawstwo i logika prawnicza to chyba były na komisach zdawane...

13.01.2012 22:05
odpowiedz
would
32

Ludzie, nie psioczcie na policję. Zadzwonił do nich zwierzchnik i powiedział, że w związku z takim a takim art. takiej a takiej ustawy doszło do naruszenia prawa i musieli iść czy chcieli czy nie. To jest przestępstwo wnioskowe, więc policja tego nie zrobiła z własnej woli.
Jak chcecie na kogoś narzekać, to na tych, którzy tworzą prawo, a nie na tych, którzy je egzekwują, bo muszą...

13.01.2012 17:31
odpowiedz
would
32

A wszystko to dzięki pedofilii, która stała się przestępstwem mniej więcej w tym samym czasie, kiedy internet zaczynał być postrzegany jako zagrożenie przez państwa.
Najśmieszniejsze jest to, że jak już dzony600 wspomniał, treści pedofilskich chyba w internecie nie ma, bo przez całe lata surfowania nie trafiłem nawet na link czy wspomnienie czegoś takiego. Podejrzewam też, że choćby i ktoś szukał, to by nie znalazł, bo przy powszechnej świadomości budowanej przez media sami pedofile raczej nie wymieniają się niczym przez ogólnie dostępny internet.
A jeśli tak właśnie jest, to organy wymiaru sprawiedliwości muszą znać adres stronki na której takie coś się znajduje i siedzieć i patrzeć, kto ją odwiedza, bo chyba sobie tego nie wywróżą ani też nie sprawdzają każdego adresu wpisanego przez każdego obywatela... Do tego potrzeba by miliona Chińczyków. Co gorsze, sugeruje to, że wymiar sprawiedliwości znając adres takiej stronki traktuje ją jak sidła zamiast od razu zablokować.
W pełnie popieram takie akcje jak podszywanie się pod dzieci na chatach/forach/innych i wyłapywanie predatorów (amerykański termin prawniczy, a może nawet już prawne) ale nie wyobrażam sobie jak fizycznie da się złapać pedofila stosując inwigilację i retencję danych. No chyba, że do bycia pedofilem wystarczy wpisanie w google czegoś w stylu "młode dziewczyny nago".
Czy naprawdę sądzisz, że wyłapanie internetowych fapaczy w jakikolwiek sposób zapewni bezpieczeństwo na prawdziwych ulicach? Ja w to szczerzę wątpię.

Abstrahując od pedofilii i przechodząc do inwigilacji jako takiej:
Kto poświęca wolność w imię bezpieczeństwa nie zasługuje ani na jedno ani na drugie. Hayek poszedł dalej od Franklina.
Nie chciałbym żyć w społeczeństwie, w którym każda osoba prawna automagicznie dostaje dowolne informacje o wszystkim, co dotyczy każdego człowieka. Stąd tylko krok do realizacji wizji przedstawionej w Gattace.

A odnoście entuzjazmu autora, to polecam "Nowy wspaniały świat" by Aldous Huxley. Gość był z rodziny dość wpływowej i pod koniec życia opublikował tekst, w którym wyjaśniał, że cały obraz rzeczywistości z NWŚ powstał na podstawie planów i marzeń politycznych elit świata. Już od dawna mam wrażenie, że w końcu im się zaczyna udawać. Gdyby tylko nie problemy z eugeniką... No, ale obniżenie poziomu edukacji i przejście z systemu rozumowego na testowy na całym świecie też musi mieć jakiś efekt.
https://abetterkuwait.files.wordpress.com/2011/08/orwell-huxley.jpg

Ciekawi mnie tylko podstawa prawna na jakiej opierają się działania polegające na udostępnianiu wszelkich informacji o obywatelu osobom trzecim. W końcu związanie administracji prawem obowiązuje w całej UE.

10.01.2012 20:39
odpowiedz
would
32

@nagytow
w Niemczech logi to jest dowód. Tam za korzystanie z internetu odpowiada się na zasadzie ryzyka.

10.01.2012 20:37
📄
odpowiedz
would
32

@Ogarniacz

Teraz seriale lecą na HBO góra 7 dni po premierze w USA. Przykładowo Gra o Tron była puszczana dzień po premierze światowej - http://www.filmweb.pl/serial/Gra+o+tron-2011-476848/episodes#sezon1. Tak samo na Fox te seriale o rodzinie mieszkającej w nawiedzonym domu i o inwazji zombie leciały 5-6 dni później.

Możesz mieć wykupione HBO, ale to w żaden sposób nie zwalnia cię z odpowiedzialności za pobranie z internetu czegokolwiek, co i tak tam się pojawi. To byłaby bardzo głupia konstrukcja, ponieważ w ten sposób można by pobierać wszystkie filmy kinowe - i tak za rok będą na HBO;p

Co do odpowiedzialności za naruszenie praw własności intelektualnej poprzez obejrzenie czegoś online, to pierwsze słyszę. Np. z pewnością nie ponosi odpowiedzialności człowiek oglądający czyjś filmik z wakacji na youtube tylko dlatego, że w tle filmiku leci jakiś utwór muzyczny, do którego ani autor ani widz nie mają praw.

Również nie można utożsamiać oglądania online z pobieraniem tylko ze względu na temporary internet files. Z takiego youtube możesz za darmo obejrzeć full metal alchemista, bo udostępnia go wytwórnia, ale już nie możesz go pobrać, a przy powyższej interpretacji wykluczałoby to całkowicie możliwość oglądania. Biorąc pod uwagę, że co niezakazane, to dozwolone - przepis/orzeczenie SN or it didn't happened;p

08.01.2012 20:38
odpowiedz
would
32

http://katawashoujo.blogspot.com/ - dev blog działa normalnie. Tyle, że tutaj też niestety nie ma DDL, a niektórzy ISP lubią blokować torrenty.

07.01.2012 23:00
would
32

Oczywiście pozycja przeznaczona jest dla osób pełnoletnich.

Czyli to zwykłe hentai? Jeśli tak, to podziękuję, mimo, że w jakieś VN już dawno chciałem zagrać.

07.01.2012 12:35
odpowiedz
would
32

Co za kosmiczna cena. Co najgorsze na tej stronie gry nigdy nie tanieją... Może w dalekiej przeszłości w to zagram, ale teraz po prostu szkoda mi pieniędzy.

04.01.2012 23:34
odpowiedz
would
32

Ja w tym roku czekam na spadek ceny AC:B Deluxe do 39€ i na promocję -75% na steam albo gamersgate.
Czekam też na dodatnie Batman AA i Street Fightera jako pełniaków przez CDA oraz na promocję 2za1 EA Classics o ile do tej serii spadnie DA II (pora w końcu przekonać się na własne oczy, czy ta gra to taki syf jak ją malują).
Poza tym czekam aż Terraria trafi do jakiegoś indie bundla oraz na spadek Risena do Premium Games.
Nie pogardzę też obniżką bazowych cen From Dust, Bastiona i Costume Quest wraz z promocją -75%.
Z pewnością docenię wydanie edycji GOTY Fallouta New Vegas oraz Mass Effect 2.

Z gier, które mają swoją premierę czekam tylko na Dishonored, Alana Wake'a, nowego Tomb Ridera (z - w końcu - atrakcyjną główną bohaterką), chociaż i tak wątpię, żebym miał kupić je w ciągu 2 lat od premiery... Wyjątkiem jest ME3, ponieważ tutaj nie mogę się już doczekać powrotu do roli dobrego Sheparda i złej Shepard, więc całkiem możliwe, że kupię po zapoznaniu się z recenzjami (po szumie wokół DA II przestałem ufać Bioware na tyle, by składać preordery).

16.12.2011 00:24
would
32

Titan Questa to powaliła nuda bijąca z ekranu:)
A czy twórcy na tym stracą? Ja na ich miejscu bym pozywał od razu ludzi chwalących się takimi problemami, zawsze coś by na tym zyskali:)

jedyna wada jaką widzę, to to, że kiedy po 2-3 latach wyłączane są serwery aktywacji albo po kilku formatach, kiedy kończy się limit gracz skazany jest na cracki, a wtedy mimo legalnego zakupu męczą go te wszystkie niedogodności implementowane przez twórców.

11.12.2011 04:20
would
32

To całe VGA to raczej reklamy przerywane nagrodami niż odwrotnie. Szkoda Wiedźmina, bo z Portala 2 taka gra pecetowa jak z koziej...

06.12.2011 16:31
odpowiedz
would
32

AoE 2 i dodatek oraz mistrzostwo: Fallout 1 i 2.

02.12.2011 08:26
odpowiedz
would
32

Pełna zgoda z recenzentem. Nie ma na świecie gry, którą oceniłbym na 10 (ciekawe to swoją drogą, bo filmy i książki takie mam w kolekcji), ale pierwszy Gothic najbardziej zbliża się do miana "arcydzieła". Ach, gdyby tak Piranha Bytes odzyskało prawa do marki i wydało remake jedynki nie zmieniając niczego, poza grafiką i sterowaniem...
W zasadzie żadna inna gra RPG nie wywarła na mnie takie wrażenia, ani taka, w którą grałem przed Gothiciem (w tym "druga najlepsza" na mojej liście gra RPG, czyli Fallout 2), ani żadna po Gothicu (w tym ME2, którego uznaję, za świetną grę, głównie dzięki rozbudowanym możliwościom ingerencji w świat przedstawiony poprzez rozliczne misje i decyzje paragon/renegade, czego przecież o Gothicu nie można powiedzieć). W zasadzie Gothic stał się moim wyznacznikiem tego, co w grze jest najważniejsze - klimatu.
Nie znam żadnej innej produkcji, która pozwalałaby tak wsiąknąć w grę, żeby poczuć się prawdziwym uczestnikiem wydarzeń. Mimo słabej grafiki i marnego sterowania ta gra przekracza granicę immersji tak daleko, że wszelkie produkty korzystające z kontrolerów ruchowych czy nawet najnowsze "realistyczne" produkcje mogą o tym tylko marzyć. Patrząc na Gothica zastanawiam się, dlaczego nikt inny nie podołał próbie stworzenia gry na miarę pierwszej części przygód Bezimiennego (w mojej opinii dotyczy to także samych twórców gry pracujących nad częściami drugą i trzecią). Teoretyczne założenia są przecież proste:
-gra bez kompromisów, w której nawet zwykły ścierwojad zabija cię na początku 2 ugryzieniami (swoją drogą w jakimś drukowanym piśmie czytałem recenzję Risena, w której narzekano na to, że już pierwszy potwór to śmiertelne wyzwanie...)
- fabuła także bez kompromisów - nie ma cudownego wianuszka świętych garnących ci się na pomoc i wynagradzających boskimi przedmiotami za zabicie szczura, zamiast tego każdy troszczy się tylko o siebie, a jak chcesz coś znaczyć, to się wykaż
- walka oparta na umiejętnym kupowaniu umiejętności u nauczycieli oraz naszej zręczności, nie powodująca przerwania biegu gry aktywną pauzą czy czymś takim
- brak autosave'ów i checkpointów - jeśli sam o to nie zadbasz i przegrasz, to boleśnie odczujesz utratę bohatera i kilku godzin z własnego
- świat, w którym każde zejście ze ścieżki może oznaczać szybką śmierć, a jednocześnie pozwalający na dowolną eksplorację
- brak level-scalingu - z każdym poziomem doświadczenia odczuwasz przyrost własnej potęgi
- rozgrywka podzielona na rozdziały - z jednej strony grasz jakbyś czytał dobrą książkę, z drugiej nie zostajesz nagle przytłoczony 100 questów, które i tak polegają w głównej mierze na lataniu od miasta do miasta żeby coś przynieść/kogoś zabić (Bethesda, mówię co ciebie)
- sens fabuły - grasz i możesz powiedzieć: ten gość i cała reszta to normalni ludzie, większość na ich miejscu podjęłaby takie same decyzje

I pewnie wiele innych, ale ile można wymieniać;p

30.11.2011 11:17
odpowiedz
would
32

hedasw - sorry za ten mój poprzedni post. Wyszło o wiele bardziej krytycznie i mniej kulturalnie niż zamierzałem. Śpieszenie się na uczelnie to w tym wypadku słabe usprawiedliwienie. W każdym razie, skoro zapowiadasz dłuższe teksty o grach indie to chętnie je przeczytam, w końcu sama formuła formuła przeglądu newsów nie pozwala na rozwinięcie literackich skrzydeł. Ech, aż wstyd się czytać. Podziwiam za podejście na chłodno do krytyki.

30.11.2011 08:24
odpowiedz
would
32

Błagam, nie zgaduje się;p Teksty Heda są na poziomie pierwszego z brzegu klepacza, podczas gdy Pitę cechuje nie tylko lekkość stylu, ale i o wiele wyższy poziom merytoryczny. Ciężko mówić o jakimkolwiek wchodzeniu w paradę także porównując charakter wpisów - z jednej strony krótkie, jedno/dwu-akapitowe notatki o kilku grach na raz, a z drugiej pełnoprawny tekst na temat konkretnego tytułu.

29.11.2011 20:32
odpowiedz
would
32

Wywiad? No to czekamy. Twórcy gry to muszą być fajni ludzie, bo swoją poprzednią grę wypuścili za darmo z okazji premiery to the moon: http://www.desura.com/games/the-mirror-lied

Na stronie dodawany jest VAT 23% i wychodzi jednak drożej niż na gmg i przede wszystkim desurze.

29.11.2011 20:09
odpowiedz
would
32

Najtaniej znalazłem na http://www.greenmangaming.co.uk/games/adventure/moon/ - $13,79 i http://www.desura.com/games/to-the-moon - 9€, tak więc nie jest źle. Szkoda, że gry nie ma na steam, bo można by liczyć na na promocję -50% na gwiazdkę.
Osobiście zniechęca mnie DRM w tej grze. Skoro na gmg jest nie-tradeable, to musi być jakiś ostry limit aktywacji, albo coś równie upierdliwego.

Polskie serwisy o to the moon wspomniały - zachwycała się nią polygamia.

28.11.2011 22:16
odpowiedz
would
32

W takim razie to wspaniała wiadomość:)

28.11.2011 21:35
odpowiedz
would
32

Świetny artykuł. A to, że Amazon wejdzie do Polski to już pewne? Czy może to ten żart blogosfery z pierwszego kwietnia wzięty na poważnie?

27.11.2011 14:26
odpowiedz
would
32

@kwiść
ano przerażająca. Myślę, że wielu potencjalnych morderców zrezygnowałoby ze swoich planów, widząc, że mordowany człowiek zwykle wydala pod siebie, a przerwane flaki tylko uzupełniają bukiet niezwykłych aromatów;p
Idźmy dalej - po takim morderstwie w VR byłbyś cały ubabrany (no, chyba, że to strzelanka, ja z przyzwyczajenie patrzę z perspektywy RPG) i musiał jakoś pozbyć się plam krwi, albo zaraz trafiłbyś do lochu z perspektywą spędzenia najbliższych miesięcy w własnych odchodach i na spleśniałej słomie, jedząc z podłogi albo zasyfionej miski (ewentualnie jedząc szczury, które dadzą się złapać), a w pewnym momencie być wywleczonym na kaźń. Takie VR byłoby idealne dla obecnych przestępców - podłączamy im wtyczkę VR i rurkę z glukozą, zamykamy z ciasnej klitce i puszczamy symulację lochu. Tanio, wygodnie, a i odstraszająca funkcja kary zrealizowana perfekcyjnie.

27.11.2011 14:13
odpowiedz
would
32

@rog1234:
a mi takie machanie wiimotami sprawia o wiele większą frajdę niż granie na padzie. Są ludzie, którzy po prostu lubią się ruszać. Wystarczy spojrzeć znad komputera za okno, żeby zobaczyć, że jest ich całkiem dużo:) Gdyby tylko ktoś wymyślił kontrolery ruchowe, które będą sprawdzały się w każdym gatunku gier bez stosowania uproszczeń, to jestem na tak.
A sama wirtualna rzeczywistość, to byłoby marzenie. O ile oczywiście nie mielibyśmy podkręcania naszych statystyk, tylko pełen realizm - nie umiesz wspiąć się na dane drzewo i przeskoczyć za płot, to leć do bamy i próbuj pokonać strażników. I nie mów mi, że takie coś, to jest casual:p

26.11.2011 21:02
would
32

Bez przesady. To będzie tak samo "niemoralne" jak dzisiejszy paintball czy turnieje sztuk walki...

26.11.2011 00:40
odpowiedz
would
32

A ja polecę Avadon: The Black Fortress. Grałem w demo i teraz kupiłem pełną. Jak znajdę czas to zamierzam przejść całość. Bardzo przyjemne klasyczne RPG.

25.11.2011 00:54
odpowiedz
would
32

"osoby prywatne, które nie prowadzą działalności gospodarczej, a sprzedają fefnaście egzemplarzy danej gry na allegro"
mogą być uznane przez skarbówkę za prowadzące taką działalność przy przekroczeniu określonego przychodu:) Ostatnio skarbówka prosiła o przesyłanie donosów;p

23.11.2011 10:00
👎
would
32

Odwiedźcie dzisiaj stronę znanej przeglądarki. Google świętuje bowiem 60. rocznicę pierwszej publikacji książkowej Stanisława Lema.

Czyli można nie wiedzieć, co jest przeglądarką a co wyszukiwarką i pisać na gameplay.pl?;p

18.11.2011 14:36
odpowiedz
would
32

Zdrowy rozsądku, gdzie jesteś?;p Przecież pornografia to tylko znikomy odsetek anime. Podejrzewam, że więcej jest aktorskiej pornografii na film, niż animowanej na anime. A tak poza tym to mylisz się co do właściwego paragrafu kodeksu karnego. Animowanej pornografii dziecięcej dotyczy art 202 §4b KK. W tym wypadku dochodzą jeszcze kwestie interpretacji tego przepisu, która ustali się zapewne dopiero na gruncie orzecznictwa SN. Pamiętając, że przepisy karne interpretuje się zawsze zawężająco można założyć, że bez ugruntowanego orzecznictwa sądy będą niechętnie skazywać za pseudopornografię. Tym niemniej uważam, że Japończykom ktoś powinien się dobrać do tyłka za produkowanie tych ich hentai. Nazwa gatunku jest w tym wypadku w pełni uzasadniona.

18.11.2011 14:15
odpowiedz
would
32
Wideo

Krzychu, w takim razie od anime odrzuca Cię to, co z animacji czyni anime:) Nie wiem, co innego mogłoby Cię zachęcić. Ciekawe fabuły? Jedna na sto serii, a i tak równie dobre można znaleźć w innych mediach. Genialne kreacje postaci? Jedna na tysiąc serii, a i tak bardziej zżyjesz się z bohaterami z książek czy gier.
DN ma akurat jedną z bardziej klasycznych kresek, więc inne serie jeszcze mniej Ci podejdą.

Zresztą piękna grafika to największa zaleta anime. http://www.youtube.com/watch?v=gxbV5_E0YVM czy też (szczególnie) http://www.youtube.com/watch?v=ElncjuuP13Q

Edit: powyższe to w zasadzie jeden typ. Tutaj masz zupełnie inną http://www.youtube.com/watch?v=F8SkyHmhuxA http://www.youtube.com/watch?v=jZHlzcx2uyA http://www.youtube.com/watch?v=KR8JR2KBp8E - na szybko z google

18.11.2011 13:50
odpowiedz
would
32

Anidb też nie jest samo w sobie żadnym wyznacznikiem, bo z takich portali korzystają przede wszystkim fani spoza Japonii. A anime oglądają przede wszystkim Japończycy przed TV:)

18.11.2011 12:45
odpowiedz
would
32

@wysiak
Zwrócę tylko uwagę, na (dość oczywisty) fakt, że w naszym pokoleniu osoby z '89 są już na 4 roku studiów albo po licencjacie i najprawdopodobniej pracują, myślą o założeniu rodziny, kupnie nieruchomości, albo chociażby wyżyciu do kolejnej wypłaty. Ciężko uznać, że nie mają jeszcze wystarczającego bagażu doświadczeń, by móc ocenić tekst kultury pod względem jego dojrzałości. Owszem, może nie przeżyli jeszcze tyle, żeby orzec jako sąd rodzinny czy nastąpił trwały rozkład pożycia małżeńskiego, ale większość spokojnie jest w stanie myśleć.
A nawet pomijając to, co napisałem wyżej, argument o zależności wieku do dojrzałości bardzo łatwo obalić. Rozwój psychologiczny człowieka zależy od otoczenia i wymagań, jakie przed nim stawia społeczeństwo oraz tego, jak z tymi wymaganiami sobie radzi. Nie można a priori zakładać, że czyjś rozwój jest na poziomi dziecka tylko dlatego, że jest jeszcze młody.

18.11.2011 12:35
📄
odpowiedz
would
32

"W większości anime bohaterami są uczniowie liceum."

To jest jedna z przyczyn, dla których ciężko uznać całokształt japońskiej animacji za prezentujący chociażby dobry poziom. Inne IMHO to nastolatki ratujące świat, pokonujące wyszkolonych komandosów itd (chyba największa bzdura); zamiłowanie do umieszczania bohatera pośród haremu dzieweczek - piszczących, cycatych (lub płaskich, zwykle i takich i takich, żeby trafić w różne gusta. Za to prawie nigdy normalnych.), łajzowatych, łatwo płaczących, wywalających się i pokazujących majtki, zakochanych w największej fajtłapie jaką widział świat; czynienie głównym bohaterem owego fajtłapy (lub emo); podążanie za schematem potwora tygodnia; płytkie fabuły (prawie każdy shonen: przeciwnik, walka, prawie przegrana, nowa moc, zwycięstwo, przeciwnik...) i wiele wiele innych.
Ogólnie po obejrzeniu odpowiedniej ilości można w większości przepowiedzieć całą fabułę po pierwszym odcinku nowej serii.

Skoro wszyscy prezentują tutaj swoje ulubione anime to i ja;)
Seriale:
Bokurano (szczerze, to będę musiał kiedyś obejrzeć jeszcze raz, bo oceniałem dano temu i już gusta mi się zmieniły), Baccano! (przyjemność z odkrywania całości fabuły jest nieporównywalna z żadną inną serią), Casshern Sins (piękna grafika, ciekawa fabuła i ma kilka momentów skłaniających do rozważań), Legend of the Galactic Heroes (najbardziej kompletna wizja świata jaką widziałem w animcach, co więcej bez bohaterskich dzieciaków), Dennou Coil (jak przy bokurano), Noein (tak samo), Mouryou no Hako (świetna fabuła i przepiękny opening), Planetes. I to by było na tyle jeśli chodzi o dziesiątki. I tak pewnie części serii ocena poleci w dół po ponownym obejrzeniu. Z dziewiątek polecę tylko Aoi Bungaku - ekranizację cenionych powieści japońskich i Great Teacher Onizuka - niby naiwna komedia, ale daje mnóstwo radości:)

Filmy:
Toki wo Kakeru Shoujo (jak przy bokurano), Perfect Blue i w zasadzie wszystko autorstwa Satoshi Kona (bardzo dobre, dojrzałe fabuły i wspaniała kreska), Jin-Roh i prawie wszystko Mamoru Oshiiego (dobre fabuły, skłaniające do rozważań i genialna, klimatyczna grafika). Do tego oczywiście Miyazaki z 10 za Księżniczkę Mononoke.

@wysiak
Zwrócę tylko uwagę, na (dość oczywisty) fakt, że w naszym pokoleniu osoby z '89 są już na 4 roku studiów albo po licencjacie i najprawdopodobniej pracują, myślą o założeniu rodziny, kupnie nieruchomości, albo chociażby wyżyciu do kolejnej wypłaty. Ciężko uznać, że nie mają jeszcze wystarczającego bagażu doświadczeń, by móc ocenić tekst kultury pod względem jego dojrzałości. Owszem, może nie przeżyli jeszcze tyle, żeby orzec jako sąd rodzinny czy nastąpił trwały rozkład pożycia małżeńskiego, ale większość spokojnie jest w stanie myśleć.
A nawet pomijając to, co napisałem wyżej, argument o zależności wieku do dojrzałości bardzo łatwo obalić. Rozwój psychologiczny człowieka zależy od otoczenia i wymagań, jakie przed nim stawia społeczeństwo oraz tego, jak z tymi wymaganiami sobie radzi. Nie można a priori zakładać, że czyjś rozwój jest na poziomi dziecka tylko dlatego, że jest jeszcze młody.

18.11.2011 07:31
odpowiedz
would
32

Widzę, że mamy zupełnie inne spojrzenie na to, co jest dla dzieci;p Co dorosłego jest w tym załączonym filmiku? To, że leje się krew litrami?
Jeżeli już szukamy czegoś, co ma wskazywać jakąś przewagę anime nad zachodnią animacją to jest to przede wszystkim bardzo dopracowana kreska (przynajmniej co do zasady). Jeśli chodzi o fabułę, to może i jeszcze trafiają się jakieś dojrzałe produkcje, ale giną w zalewie tandety i bajek wpisujących się w schemat potwora miesiąca, a i na zachodzie można znaleźć coś ciekawego, jak Walc z Baszirem czy filmy Burtona.
Jak dla mnie stwierdzenie, że anime jest dla dzieci jest w pełni uzasadnione. Jeśli 90% jabłek jest słodkich, to czy nie można mówić, że jabłka są słodkie? Tylko ze względu na kilka kwaśnych odmian? Jak ktoś miałby brać się za anime, to niech odwiedzi jakiś portal typu myanimelist, wejdzie na top 100 i obejrzy kilka wysoko ocenianych produkcji, bo jest ogromne prawdopodobieństwo, że nic reszta będzie stratą czasu.
Biorąc pod uwagę wczesną porę raczej nie udało mi się przedstawić jakiegoś logicznego procesu myślowego, a jedynie jego skrawki.

14.11.2011 17:23
odpowiedz
would
32

Quicksave przede wszystkim w grach z eksploracją świata. W takim Metro i Alpha Protocol można było przypadkiem zacząć rozmowę i stracić możliwość dalszego chodzenia po lokacji. Nie ma nic bardziej irytującego (no może poza grobowcem Auditore, gdzie twórcy zwalili kamerę...) W takim Assassin's Creed checkpointy mi w ogóle nie przeszkadzały, ale już w RPG ich sobie nie wyobrażam zupełnie - oczywiście przy założeniu, że checkpoint zastępuje ręczne zapisy.

11.11.2011 01:33
odpowiedz
would
32

@Kazioo
A po co komuś fizycznie karta żeby nią płacić? Przecież płacąc przez internet jedynie podajesz dane. Zwykły złodziej może je sobie spisać na kartkę z karty i o ile zna twój adres kupować przez neta, a ty się zorientujesz dopiero po przejrzeniu historii transakcji.
EDIT: O kurde, ale palnąłem. Nie doczytałem posta. W sklepie nie może, bo na karcie na pasku magnetycznym masz inne dane.

@_MaZZeo
Da się sprawdzić historię. Na stronie twojego konta. Ale jak już ktoś ukradnie ci dane karty, to raczej nie będzie kupował nowych gier na twój profil;p

11.11.2011 00:50
would
32

"Atak nastąpił poprzez forum, a włamywacze dostali się do loginów i haseł, danych adresowych, historii zakupów oraz zakodowanych danych kart kredytowych."

Za to ktoś powinien nie tylko polecieć, ale i ponieść karę finansową. Sam się zastanawiam jakim baranem trzeba być, żeby trzymać forum (działające na oddzielnych loginach i hasłach!) i dane sklepu w jednym miejscu.

10.11.2011 14:03
odpowiedz
would
32

Radość z gry daje także możliwość zbierania achivementów, z których wiele jest naprawdę ciekawych i wymaga dokładnego zwiedzania dostępnych lokacji (przy okazji pozwalając nam przekonać się jak misternie i dokładnie są zaprojektowane).
Co do zarzutów odnośnie muzyki, to sam nawet nie zwróciłem na to uwagi. Podczas gry rozbijanie kolejnych fal obcych jest na tyle wciągające, że cicha muzyka w tle idealnie spełnia swoje zadanie.

03.11.2011 18:53
odpowiedz
would
32

Tak jak w przypadku poprzednich kupię dopiero Digital Deluxe (wydanie zawierające wszystkie wydane DLC) na jakiejś steamowej promocji.

31.10.2011 11:59
odpowiedz
would
32

[33] ->
A wiesz, że gdybyś dołożył 400-500 zł do lapka z gf240m i 2jajowym procesorem intela, to do dzisiaj grałbyś na medium-high we wszystko? Zresztą przy laptopach sama cena nie jest głównym wyznacznikiem (wielu producentów każe sobie płacić za markę, jak np. sony czy dell) a klasa podzespołów. Z jakiegoś powodu są ukochane konfingi producentów (np. obecnie i5-2410 i gf 540m, kiedyś najtańszy i5 i gf 330m) i trzeba po prostu wybrać taki układ, który nadaje się do grania. Potem masz kilka lat spokoju. Mój 2letni laptop radzi sobie ze wszystkim, a kosztował 2799zł.

31.10.2011 09:59
odpowiedz
would
32

bisfhcrew -> I co wynika z twojego komentarza? Poza poziomem inteligencji bisfhcrewa?

31.10.2011 08:00
odpowiedz
would
32

Ciężko nie zgodzić się z komentującymi. Od premiery obecnej generacji konsol wymagania gier PC stoją w miejscu (poza badziewnymi portami). Sam mam przeciętnego laptopa, a mimo to gram we wszystko na mid-high ciesząc się lepszą grafiką od tej dostępnej na konsolach (i niższą ceną gier). Co do kosztów ewentualnego upgradu po X latach (w moim wypadku kupna nowego laptopa), to nagle stają się o wiele mniejsze, kiedy dostrzegamy, że gra kosztuje 109 (nie mówiąc o reedycjach po 20 zł czy grach ze staem po 2,5 euro na wyprzedażach świątecznych), a nie 2xx zł.
Kolejnym kosztem powiązanym z grą na konsoli jest konieczność zakupu telewizora. Jako człowiek, który owego nie posiada, musiałbym wydać kasę na mebel pod tv i samo urządzenie.

29.10.2011 23:04
odpowiedz
would
32

Ci którzy odmawiają dorastaniu w latach 90 magii po prostu przeżyli je inaczej lub nie było ich jeszcze na świecie. Czy w dzisiejszych czasach dzieciaki mają fioła na punkcie jedzenia? Chyba nie ma produktów darzonych takim kultem i sentymentem jak gwiazdki milka lub pasta snikers do smarowania kanapek. Dzisiaj nawet przeciętnie zarabiający rodzice mogą kupić dzieciakom jakieś słodycze (zresztą wszystko teraz smakuje tymi samymi aromatami...), a kiedyś takie gwiazdki to było święto w przeciętnej rodzinie:)
Tak samo rozrywka - kiedyś, żeby się bawić trzeba było coś fizycznie posiadać - a to klocki, a to figurki a to inne zabawki. Dzisiaj dzieciak wraca ze szkoły, odpala kompa i wchodzi na torrenty - kiedy wszystko jest na wyciągnięcie ręki nie daje żadnej radości. (To zresztą nie zależy od wieku. Sam kiedy kupię coś na Steam mam radochę, podczas gdy kumple piraci tylko stwierdzają, że gram w starocie;p)
Kiedy widzę, co leci w TV autentycznie współczuję dzieciakom. Jakieś gówna (inaczej się tego nie da określić) pokroju Fineasza i Ferba zajmują połowę ramówki, podczas gdy lata temu w sobotę o 10 zaczynał się cykl bajek na TVP 2 w którym prezentowane były produkcje na naprawdę wysokim poziomie, jak np. Król Lew czy inne bajki Disneya - na to dało się patrzeć bez obrzydzenia, nie cięto kosztów produkcji zatrudniając drewnianych animatorów. Nawet nasz Batman (The Animated Series) był lepszy od nowego (Brave and cośtam - profanacja).
Można by tak długo wymieniać:)

24.10.2011 18:58
odpowiedz
would
32

Chyba muszę sobie przypomnieć ten film, bo pamiętam go jako naiwny, ugrzeczniony i niszczący postaci Jokera i Two-face'a. Pewien jestem, że przemiana Denta we freaka była zupełnie skopana, co do reszty może zmienię zdanie po ponownym seansie.

Jeśli ktoś chciałby zrobić dobry film o Batmanie to powinien zekranizować "The Long Halloween". Batman to przecież gość, który wyłamuje kończyny ze stawów, łamie kości i miażdży dłonie, zamaskowany mściciel, a mam wrażenie, że twórcy filmowych adaptacji sugerowali się raczej uproszczonym Batman The Animated Series niż najlepszymi komiksami jak np. wzmiankowanym TLH czy Dark Knight Returns (świetna lista top 25 historii o Batmanie tutaj: http://uk.comics.ign.com/articles/624/624619p5.html).

20.10.2011 00:08
odpowiedz
would
32

@MiszczCzarny
a nie pomyślałeś o tym, ze prawdziwy gej (a nie biseksualista) nie uprawiałby seksu z kobietą? To by go brzydziło. Tacy ludzie w ogóle by się nie wiązali z nikim jeśli baliby się prześladowań. A skoro ten raport mówi, że 10% to homo a nie bi, to coś z nim jest nie tak.
Co do lokalnych comingoutów to z nimi trzeba ostrożnie - obecnie bycie homoseksualistą jest modne i wielu gości przedstawia się w ten sposób by zwrócić uwagę dziewczyn (paradoks naszych czasów...).

Edit:
A z resztą to 10% jest z raportu Kinsey'a, więc nawet nie wynika z prawdziwych badań http://www.homoseksualizm.edu.pl/index.php/terapia/faq/340-mit-4-geje-to-10-populacji

19.10.2011 16:53
odpowiedz
would
32

"Homofobem"? Boisz się homoseksualistów? Przecież to określenie wykute przez prasę lewicową, więc jeśli po prostu nie lubisz gejów, to powinieneś używać jakiegoś innego słowa na określenie swojego stosunku.

Co do tych 10% gejów to pierwsze słyszę, że to wynik badania dokonanego przez jakiś organ UE. Owszem, słyszałem o tej teorii, ale jako o wyniku badań jakiegoś tygodnika z UK czy tam Francji. Na zdrowy rozum wydaje się to co najmniej mało prawdopodobne, bo przecież oznaczałoby, że co dziesiąta osoba, którą znasz jest statystycznie homoseksualna. Nie sądzę, żeby gej/lesbijka byli w stanie zmusić się do stosunków seksualnych z osobą innej płci, tak samo jak ja bym nie mógł z kimś tej samej. W takim razie biorąc pod uwagę, że na przestrzeni wieków zdecydowana większość osób zawierała małżeństwa chyba można odrzucić "teorię 10%".
Z drugiej strony jest przecież starożytna Grecja i średniowieczna Japonia, gdzie odsetek biseksualistów był bardzo duży. Ale skoro wyróżniono homoseksualistów oddzielnie od biseksualistów to nie mam pojęcia jak te badania mogą być wiarygodne.

19.10.2011 10:46
odpowiedz
would
32

A nie sądzisz, że narzucenie homoseksualnego bohatera społeczeństwu, w którym 99% to osoby heteroseksualne mija się z celem? Weź pod uwagę, że grając często identyfikujemy się z postacią, której krokami kierujemy. A nie każdy chciałby oglądać gejowskie sceny z udziałem wirtualnego alterego. Nawet więcej, wiele osób wybitnie by tego nie chciało.

18.10.2011 18:48
odpowiedz
would
32

Chcemy! Świetna robota.

18.10.2011 10:35
odpowiedz
would
32

A ja go niedawno obejrzałem i okazuje się, że wcale nie jest taki zły. Siła sentymentu - tego batmana najbardziej pamiętam z dzieciństwa:) Mimo, że obiektywnie patrząc musiałbym ocenić ją niżej, to ta część podoba mi się zdecydowanie bardziej niż pierwszy Batman Burtona i Mroczny Rycerz Nolana. W końcu ocena ma to do siebie, że jest subiektywna.

17.10.2011 22:04
would
32

Ta gra prezentuje niedoścignione mistrzostwo. Żaden inny RTS (nawet prześwietne AoE II) nie dał mi takiej radości i nie wciągnął na równie długi czas. Niestety w pewnym momencie straciłem płyty z oryginalną częścią drugą i teraz zostało mi tylko Settlers 10lecie - również bardzo dobre, ale już z dużą ilością uproszczeń.
Tak czy siak polecam wszystkim.

17.10.2011 16:07
odpowiedz
would
32

@Scott P.
Ja żadnego filmu o Batmanie nie oceniam jako film o Batmanie, tylko jako film akcji. Nie czytałem za wielu komiksów (pewnie ze 3 zaszyty góra) więc nie mogę porównać filmów do komiksów, ale w młodości naoglądałem się kreskówek i to bajkowy Batman jest dla mnie wyznacznikiem tej postaci. Kreskówkowy Batman wydawał się zdecydowanie mroczniejszy. Niestety bajek też już dawno nie oglądałem, więc nie mogę być tego pewien.

17.10.2011 15:29
odpowiedz
would
32

Dawno dawno temu uważałem tego batmana za najlepszą rzeczy nietoperzu jaką widziało kino. Niestety postanowiłem sobie film odświeżyć. Z jakiegoś powodu nie dostrzegłem już tego burtonowskiego klimatu, mimo że jako młodziak byłem pod ogromnym wrażeniem całego filmu i mrocznego Gotham. Podejrzewam, że to nie wina filmu tylko tego, że jak się postarzałem i pewne rzeczy przestały mnie kręcić.
Druga bolesna weryfikacja wspomnień dotyczyła kobiety kota - kiedyś w ogóle nie zwracałem uwagi na to, czy postać jest seksowna, uwodzicielska i budzi pożądanie, ba jako dzieciak nawet nie wiedziałem, że catwoman ma taka być. Teraz jednak w skali 1-10 jestem zmuszony ocenić kreację postaci na 2. Nie rusza mnie w najmniejszym stopniu, a momentami wręcz odstręcza. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w nowym filmie Nolan poradzi sobie z tym lepiej.
Ponadto w filmach nie trawię "biednych" i "krzywdzonych" dzieci. (bo w końcu ile można? co drugi hollywoodzki film musi prezentować tragedię bezbronnych najmłodszych) Końcówka Powrotu Batmana niestety zupełnie niepotrzebnie je pokazuje.

Film ma oczywiście wiele zalet, z których największa to wg mnie świetna kreacja Pingwina, ale o zaletach już tyle napisano, że nie ma sensu robić tego tutaj. W mojej prywatnej skali Powrót Batmana dostaje mocne 7/10.

16.10.2011 00:21
odpowiedz
would
32

Jasne, że czekam. Kiedy wyjdzie AC:R na Steam powinni przecenić poprzednie części i może w końcu zagram w AC2;p

14.10.2011 17:00
odpowiedz
would
32

Najlepsza w tym filmie jest muzyka. Na drugim miejscu jest design Gotham - przynajmniej pasuje do nazwy miasta a nie taka zwyczajna metropolia jak w nowych Batmanach.

Zgadzam się ze Scottem, zarówno co do najlepszego tekstu jak i co do tego, że ten batman jest family-friendly i to do przesady. Niestety następne nie są wcale lepsze.
Pocieszający jest fakt, że w 2015 roku może wyjść kolejny reboot batmana - tym razem bardziej ala the Watchmen niż filmy Disneya.

09.10.2011 18:01
odpowiedz
would
32

"Wstrzymujesz się do Gf600 / amd 7000, w końcu obie mają premierę, realna dostępność to około miesiąc czasu i znowu pojawiają się informację o czymś nowym - rewizje, nowe lepsze modele, w skrajnych wypadkach nowa seria. Czekasz nadal i tak w kółko. "

Wstrzymanie się teraz ma jak najbardziej sens. W końcu to przejście z 40nm na 28nm. Przejście na 32nm sandy bridge oznaczało rewolucję wydajności - nowe SB całkowicie wypchnęły procesory AMD z rynku lapków do gier.
Postęp w przypadku kart graficznych powinien być podobny a może nawet większy.
Broń boże nie zachęcam do czekania na nowe rewizje lub serie. Taka zmiana faktycznie jest pomijalna. Ale już zejście na nowy proces technologiczny to spadek temperatur, spadek poboru prądu, wzrost wydajności i często spadek cen - jeśli nie nowych kart to przynajmniej dawnego highendu. Kiedy nadejdzie wymiana gf5xx na gf6xx ceny obecnych bardzo dobrych modeli na pewno bardzo spadną (już przy zmianie procków i5 na i5 v2 spadki cen były wyraźne, laptopy z kartami typu radeon 5870 można było kupić za niewiele ponad 3tys zł tylko dlatego, że miały starszy procesor).

"Ja Ci coś powiem - na tym Twoim midendowym dwuletnim sprzęcie mało która gra działa na mid, a co dopiero na high. I takie są fakty. "
Co do tego w co gram i na jakich detalach to musisz bardziej poćwiczyć jasnowidzenie:) Zdecydowana większość gier chodzi na wysokich, a te dobrze zoptymalizowane (jak ME2) na maksymalnych. Chociaż oczywiście taki Wiedźmin 2 chodzi na średnio-niskich.

"Po 2 latach nawet highend za 15k jest do wymiany, bo taki jest postęp."
Przy 15tys. zakładam 2x6950M i porządnego 4jajowego procka. Taki faktycznie za 2 lata będzie do wymiany, jeśli wyjdzie PS4 a ktoś lubi "very high", ale już highend kupiony 2 lata temu ma się bardzo dobrze. To dlatego, że konsole wstrzymują rozwój wymagań.

09.10.2011 14:59
odpowiedz
would
32

Widzę, że wiecie swoje. Ale byłem naiwny, że spodziewałem się jakiejkolwiek obiektywności.

Z waszej odpowiedzi na mój komentarz wynika, że laptop dla gracza to najlepszy alienware albo clevo (czy jak tam to się pisze) za 8 tys i więcej.
Skomentuję tylko kartę: 560M oczywiście lowend w porównaniu z desktopami, ale i tak jest w laptopach za ponad 4000 zł. Dlatego też jeśli ktoś nie chce wydawać fortuny powinien wybrać model 15,6'' z 560M i HDReady, ponieważ jest to zestaw dość przyszłościowy - obecnie wiele tytułów odpali na high/very high w natywnej rozdzielczości, a za rek-dwa można będzie spokojnie wyłączyć takie bajery jak AA, ponieważ na matrycach HDReady i tak nie mają większego znaczenia.
Procesor 4 rdzeniowy jest z pewnością bardziej przyszłościowym rozwiązaniem, ale podnosi cenę notebooka w okolice 5000 zł. Za dwa lata wyjdą już z pewnością nowe konsole i wymagania na PC wzrosną astronomicznie, więc to czy mamy słaby procesor 4 rdzeniowy czy dobry 2 rdzeniowy nie będzie miało żadnego znaczenia. I tak nic nie pójdzie.

Obecnie mam 2letnieg midendowego lapka, na którym każda gra działa na high. A to dlatego, że konsole powstrzymują rozwój wymagań. Gdy tylko wyjdą nowe, świeżo kupiony PC znów będzie przestarzały po pół roku. Dlatego nie ma najmniejszego sensu inwestować obecnie w bardzo dobrego laptopa, który w niedalekiej przyszłości nie będzie już się nadawał do grania. A wy właśnie do takiej inwestycji namawiacie.

Gdyby zależało wam na dobrze konsumentów polecalibyście wstrzymanie się z zakupem do premiery nowych kart graficznych. gf600m i 7000hd wykonanych w 28nm, co pozwoli na znaczący wzrost wydajności grafika laptopowych - spada wydzielanie ciepła i pobór prądu.

09.10.2011 00:52
would
32

Dawno nie widziałem równie bezsensownego artykułu...

1. Procesor laptopowy w grach nie ma prawie żadnego znaczenia: http://www.notebookcheck.pl/Test-procesorow-Intel-Sandy-Bridge-w-grach.49585.0.html
2. Im większa matryca tym większa rozdzielczość, a im większa rozdzielczość tym gorsza wydajność - dlatego też do gier najlepsze są laptopy 15,6'' z rozdzielczością HD Ready.
3. Ważne jest to, czy matryca jest glare czy matowa.
4. Ram nie ma najmiejszego znaczenia, ponieważ standardem jest dawanie 1x4GB i wolnego slota przy płycie obsługującej max 16 gb. W tej sytuacji jeśli kiedyś gry zaczną korzystać z więcej niż 4gb nie będzie żadnego problemu z dołożeniem drugiej kości.
5. "1920x1080, a do takiego rzedu pikseli w zupelnosci wystarczy 1,5 GB pamieci na karcie." WTF? przecież sami piszecie, że ilość GB nie ma znaczenia. Do takiego zestawy ledwie wystarczy karta 560M, która w laptopach jest już highendowa. Tak więc niech jakieś inne mają sobie i 4GB, ale 470M to minimum do grania w FullHD za rok czy półtora, a chyba nikt nie kupuje laptopa na miesiąc...

01.10.2011 01:26
odpowiedz
would
32

Bat Cause 2? W JC2 uwielbiałem połączenie linki i otwartego świata. Tu pewnie będzie podobnie albo jeszcze lepiej.

16.09.2011 08:15
odpowiedz
would
32

@keeveek
Nawet więcej, w wielu krajach taki zapis w umowie powoduje jej całkowitą nieważność. W końcu to nie jest testament, żeby interpretować zgodnie z zasadą życzliwej interpretacji.
W USA jest o tyle ciekawie, że tam każdy Stan może mieć inne precedensy, inne rejestr klauzul niedozwolonych, itd.

04.09.2011 11:12
odpowiedz
would
32

@Matt
a moim zdaniem fabuła mogłaby być ciekawsza, bo to co dostaliśmy

spoiler start

wpisuje się w schemat potwora tygodnia

spoiler stop

przez większość odcinków.

Zresztą napisałem przecież, że serial jest dobry a Ty wylatujesz z tekstem:
"ja liczylem na dobry serial kryminalny i to zobaczylem, ale co chciałeś obejrzec Ty... ?"

Sam sobie odpowiedz na pytanie czytając moje posty bez fanbojstwa;p Dobry to dla mnie 7/10, a to już wysoka ocena:)

spoiler start

Oczywiście czekam na wyjaśnienie wszystkich wątków z pierwszego sezonu w kontynuacji.

spoiler stop

04.09.2011 09:11
would
32

Serial jest ciekawy choćby z tego względu, ze aktorzy to nie wymuskane gwiazdeczki, tylko brzydcy, brudni i spoceni ludzie. Tak samo brudne i śmierdzące jest miasto i wszyscy inni jego mieszkańcy. Seattle to depresja na talerzu.
O fabule nic nie napiszę, żeby nie spolerować, ale mogli się z nią bardziej postarać. Z bajek z dzieciństwa pamiętamy pewien schemat i twórcy serialu właśnie z niego skorzystali, przez co jest on równie zaskakujący jak twist na końcu Scooby-Doo. Denerwuje też strasznie wyeksponowany wątek pseudo-rodzinnego życia głównej bohaterki.

Ogółem serial dobry, ale nic więcej.

31.08.2011 17:03
odpowiedz
would
32

"Bo nigdy gra nie będzie taka książki Tolkiena i żadna nie dorówna takim filmom jak np: Forest Gump, Gorączka Kasyno itp."

Czy Ty właśnie powiedziałeś, że te książki Tolkiena, w których królują uproszczone czarno-białe światy i postaci, są ambitne?
Są ambitniejsze gry... Tak samo Forest Gump to "ambitne kino dla mas".
Zarówno filmy jak i gry i zdecydowana większość książek to kultura masowa i nie ma co specjalnie ich rozróżniać, choć nie da się ukryć, że ze względu na dłuższą historię kinematografii i pisarstwa wśród gier jest zdecydowanie mniej wartościowych produkcji.

31.08.2011 00:04
odpowiedz
would
32

Świetny tekst (serio). Wspaniały przykład pseudowyszukanego stylu:) Nie wiem co bierzecie na dziennikarstwie, ale na innych kierunkach też by się to przydało;p

30.08.2011 23:49
odpowiedz
would
32

Nie dziwię się tej dziewczynie. Zrobiło mi się jej skoda, kiedy zobaczyłem grubych i spoconych konwentowiczów stojących w kolejce, żeby ją wyściskać do zdjęcia.
RTL faktycznie przesadza z krytyką, ale wiele w tym prawdy. Wystarczy pojechać na jakikolwiek konwent, żeby zobaczyć (a raczej poczuć), że higiena nie jest priorytetem dla uczestników. Oczywiście nie można oczekiwać, że wszyscy będą dokładnie ogoleni i wyperfumowani w czasie konwentów, bo to niewykonalne kiedy jest się na nogach przez 22 godziny na dobę.
Zgadzam się także z tym, że niektórzy gracze mają problemy z brodą i włosami. Kiedy patrzy się na te przetłuszczone kudły nie jest przyjemnie.
Cosplayerów czepili się niepotrzebnie, ale dla normalnych ludzi wyglądają na dziwaków, więc można to zrozumieć.

Teraz wady. Żadna szanująca się telewizja nie powinna puścić takiego materiału. Gamescom to na tyle ważne targi dla branży, że mogli chociaż wygooglać o co w nich chodzi. Ta studentka nie jest żadnym autorytetem, chociaż po jej nadętej minie widać, że uważa się za znawczynię. Ludzie mogą robić ze swoim czasem co chcą, o ile nie szkodzą innym - w tym wypadku reporterzy ewidentnie zaszkodzili konwentowiczom i to oni powinni się wstydzić tego materiału. W całej tej relacji zdecydowanie za bardzo skupiają się na wyglądzie - skoro w Niemczech jest on tak ważny to może powinni się przyjrzeć paradzie równości. Podejrzewam, że dla psychiki wielu osób widok homoseksualistów wykonujących orgiastyczne gesty i liżących się publicznie jest o wiele cięższym przeżyciem niż spotkanie cosplayera albo nerda. No i ten koronny argument "czy masz dziewczynę?". Zatkało mnie jak zobaczyłem w jak perfidny sposób chcą zawstydzić swoich rozmówców i sprawić, żeby poczuli się gorsi. Nie będę tu rozważał zalet bycia z kim nad byciem singlem (czy odwrotnie), bo każdy ma własną opinię na ten temat, ale przecież nie trzeba być graczem, żeby być singlem. Podejrzewam, że większy odsetek singli jest wśród np. debili niż wśród graczy;p

26.08.2011 15:03
would
32

A czy w PSP da się korzystać z internetu przez kabelek? Jeśli nie to jednak może być problem z zakupami w elektronicznej dystrybucji oraz instalacją aktualizacji.

26.08.2011 12:46
would
32

Profanacji to się dopuszczasz umieszczając grafikę z GitS:SAC przy tekście o filmach;p. Prawdziwa klasyka cyberpunku z Japonii to także anime Serial Experiments Lain oraz manga Blame! Szczególnie Blame! można postawić na równi z GitS.
Akira ma tę wadę, jest to film po prostu przewidywalny, nudny i mało odkrywczy. Próżno szukać motywów skłaniających do głębokich rozważań na jakikolwiek temat. Ot, takie proste kino, które wyglądało nieźle w czasach zimnej wojny, a zapisało się w historii przede wszystkim dzięki takim zabiegom jak prawie idealne podłożenie dźwięku do ruchu warg czy innym technicznym sztuczkom.

26.08.2011 01:21
would
32

Jakiś czas temu wypłynęły informacje o znalezieniu folderów "PC test" czy jakoś tak w Catherine, więc jest szansa, że gra pojawi się na PC (a co za tym idzie na Steam) i będzie dostępna na całym świecie w cenie niższej niż 200 zł

25.08.2011 10:30
would
32

Przecież to jest albo oszustwo albo kradzież, zależy jak te pojęcia są w ichnim prawie zdefiniowane. Ludzie powinni machnąć ładny pozew zbiorowy, tyle że jeśli żadna mainstreamowa prasa o tym nie napisze (nie sądzę, by ci którzy kupują w GameStopie czytali prasę/blogi/portale branżowe) pewnie ludzie się nie dowiedzą jak zostali załatwieni.

25.08.2011 01:10
would
32

Ta gra nie ma nic wspólnego z pseudosandboksem jakim jest GTA IV. W JC2 faktycznie jest co robić poza wykonywaniem misji, w GTA IV zostaje tylko gay-party ze znajomymi, którzy bez przerwy wydzwaniają.

23.08.2011 10:15
odpowiedz
would
32

Mam nadzieję, że pokażą coś na co warto czekać. Bo jeśli cały ten szum jest dla nowego kontrolera to przesadzają;p

09.08.2011 19:17
odpowiedz
would
32

Bardzo fajna seria. Polecam wszystkim. Na steam często jest na wyprzedażach.

04.07.2011 23:35
👍
odpowiedz
would
32

Czemu odmawiacie człowiekowi prawa do opisania swoich wrażeń z gry. Rozumiem, że możecie być zachwyceni H6, ale to nie oznacza, że każdemu musi się ten twór podobać. Kwestia gustu. Ja czekam na kolejną część. A czepianie się literówek to jakaś straszna małostkowość. Każdemu się zdarzają, przed publikacją części 2 autor przeczyta tekst trzy razy i będzie ok.

28.06.2011 23:24
😉
odpowiedz
would
32

A woodchuck would chuck as much wood as Chuck could. Ale i tak pomyliłeś się w pytaniu.

28.06.2011 18:49
odpowiedz
would
32

Przeszkodą może być fakt, że wykształcony człowiek uzna cię za głupca. Twoja sprawa. Czytanie lektur szkolnych nic do tego nie ma (a przynajmniej ja większości nie czytałem), ale jest pewien minimalny poziom ogłady językowej-kulturalnej jaki człowiek powinien mieć.

28.06.2011 16:59
odpowiedz
would
32

Ludzie zawsze uwielbiają usprawiedliwiać swoją niewiedzę awangardą.

28.06.2011 00:27
odpowiedz
would
32

kil69 sam się ośmieszasz
A co mnie obchodzą bandy ciemniaków? Kmicic powiedział kończ waść, żeby Wołodyjowski zadał mu ostateczne cięcie.

28.06.2011 00:09
would
32

Będę złośliwy. Eh, chyba pora, żeby autorzy tekstów zrozumieli co znaczą używane przez nich wyrażenia.
Kończ waść, wstydu oszczędź mówi osoba przegrywająca, a nie ktoś do takiej osoby. Oczywiście fajnie, że zaczynasz pisanie tekstów już w gimnazjum. Może się jeszcze wyrobisz.

26.06.2011 20:34
odpowiedz
would
32

Posprzątałeś w pokoju!;p świetna sprawa, że teraz jesteś na gameplay'u

23.06.2011 16:17
odpowiedz
would
32

Infinite respawn attack w Far Cry 2. Odejście na 10 metrów od posterunku wroga skutkuje wypełnieniem go przeciwnikami. To by było do przeżycia gdyby nie fakt, że posterunki napotyka się co 40 sekund jazdy samochodem. Dotrwałem do 2 aktu i uznałem, że mam dość. Twórcy skutecznie zepsuli radość z grania mimo świetnej grafiki i super możliwości kreowania chaosu w bazie wroga i odwracania uwagi.

Edit: A co do tego nienaturalnego przyspieszania w ścigałkach to zapytam Was czy Burnout albo TDU1 cierpią na tę przypadłość? Szukam sobie jakichś wyścigów do 40 zł i rozważam właśnie te.

21.06.2011 11:11
odpowiedz
would
32

Pierwsza lepsza różowa koszulka jest o wiele większym obciachem, a mimo to wielu "facetów" takie nosi.

20.06.2011 23:03
😜
odpowiedz
would
32

Chyba coś ze mną nie tak, bo ta piosenka o DA2 wydaje się całkiem... niezła;p
"Through the age of the Dragon the people will talk
Of the day they were saved by a hero
Named Hawke
" - staram się przypomnieć na czym bazuje ten fragment. Nie wiem co to jest, ale dobrze mi się kojarzy i aż nabrałem ochoty na zagranie w DA2 mimo, że demo nie zniechęciło;p

20.06.2011 22:04
👍
would
32

Już dano nie słyszałem tak kiczowatej piosenki jak ta o Shepardzie. Made my day:)

20.06.2011 20:59
would
32

"ci wszyscy kowale, kurtyzany, pijacy, rycerze i mieszczanie żyjący własnym życiem będą tylko tłem i dodatkiem"
ale wyobraź sobie serię AC bez tłumów na ulicach. A przecież wygenerowanie ich nie było czymś specjalnie trudnym - bez specjalnego rozróżnienia kolejnych NPC udało się stworzyć wrażenie żyjącego świata. Podobnie w Far Cry 2. Nie ma tam za wielu postaci, ale jest ich wystarczająco dużo, żeby nie odczuwać martwoty świata gry. Postaranie się, żeby postacie robiły coś więcej niż stanie przy swoim straganie/chodzenie od drzwi do drzwi nie jest wcale dużym wysiłkiem. Mnie bardzo denerwują puste ulice miast, szczególnie w grach rpg, gdzie przecież wystarczy zrobić miasta na zasadzie AC.

PS Jak udało Ci się załatwić licencji na użycie grafiki z artbooka ME 1?

16.06.2011 23:18
😜
odpowiedz
would
32

@Coy2K Jestem figurkowym laikiem ale zupełnie nie dziwię się Rojo, że spodobała mu się ta figurka. Prezentuje się bardzo dobrze. Za to podlinkowana przez ciebie średnio. Może tylko na zdjęciach tak wypada ale plastik sprawia wrażenie chińskiej sklejki. Zresztą de gustibus non est disputandum (tak, wiem, to przysłowie jest niezmiernie głupie, ale jeszcze gorsze jest zarzucanie komuś, że się spuszcza;p)

PS Oczywiście we wcześniejszym poście chodziło mi o film anime.

16.06.2011 23:00
odpowiedz
would
32

Faktycznie prezentuje się to to zacnie, ale ja nigdy nie zrozumiem zbierania figurek;p Co do Jin-Roh: The Wolf Brigade to mimo pierwszego wrażenia jest to jeden z najlepszych filozoficznych filmów jakie powstały (link do rankingu niestety się zapodział:(, ale w zasadzie za bardzo potrzebne jest źródło, w końcu nazwisko Mamoru Oshii mówi samo za siebie). Polecam wszystkim.

15.06.2011 23:47
would
32

Jeśli chodzi o anime z jajem to polecam nowość - Yondemasu yo, Azazel-san (najpierw wersja TV potem OVA). Całkiem niezły serial. Co do tematu Twojego wpisu to obejrzałem 5 minut pierwszego odcinka i to już był kres moich możliwości.

Edit. Co do Azazela to napisy tylko od grupy Interrobang [IB]. Cała reszta tylko udaje, że tłumaczy i rzuca teksty, o których myślą, że pasują.

15.06.2011 14:54
odpowiedz
would
32

http:// [ link zabroniony przez regulamin forum ] /Polygamia/1,107162,9661892,Przeczytaj_fragment_ksiazki_Wybuchajace_beczki_.html?bo=1 poczytajcie fragment i komentarze.

Edit.
Ciekawe, krytyczne opinie i link zabroniony?;p domyślicie się co w tym polu powinno być.

13.06.2011 12:23
odpowiedz
would
32

I bardzo dobrze. Może wyprą te bezsensowne netbooki.

11.06.2011 14:08
odpowiedz
would
32

Ja denerwuje się tylko jeśli to wina bugów. Kiedy np. zapadam się w ziemię w grach bethesdy albo gra wyłącza się/minimalizuje się i każdy może mnie dowolnie siekać (ostatnio w TF2 chyba ze 3 razy mnie wywaliło, raz straciłem świetną pozycję działka inżyniera, bo z dziwnego powodu gra się zminimalizowała - nic nowego nie instalowanego, brak czegokolwiek poza antywirusem i firewallem w tle, chyba klątwa jakaś). W innych wypadkach to co najwyżej czasem zaklnę, ale i to nie za soczyście bo wiem, że przegrywam z własnej winy.

11.06.2011 08:00
odpowiedz
would
32

Ale używanie kobiet w ten sposób jest przecież zgodne z przesłaniem kościoła i biblii. A co byście chcieli jakiegoś "szatańskiego wymysłu" jakim jest równouprawnienie? A może nawet kobiet księży?:P Święty Augustyn ojciec kościoła mówił przecież, że kobiet to ino wór łajna i szatański pomiot. A przecież on jest święty i poważany ojciec duchowny.

10.06.2011 14:25
😜
odpowiedz
would
32

"nie będziemy sterować głosem w Mass Effect 3"
Ja liczę, że będzie inaczej, że podczas portowania z xklocka na PC nie usuną wszystkich bibliotek i zdolni fani umożliwią nam sterowanie za pomocą mikrofonu:) W końcu nie potrzeba do tego kinnectowych kamerek;p

07.06.2011 15:11
odpowiedz
would
32

Wielkie dzięki:) That's exactly what I needed.

07.06.2011 14:16
odpowiedz
would
32

Znacie może jakiś darmowy program który potrafi zamienić kolory pdf na negatyw? Dużo lepiej mi się czyta na ekranie białe litery na czarnym tle (co zresztą jest też zdrowsze).

25.05.2011 10:07
would
32

Do kiedy trwa konkurs? obecnie na studiach jestem zawalony robotą więc liczę, że przynajmniej tydzień;p

21.05.2011 06:51
odpowiedz
would
32

"„Wiedźmin 2” to dobra produkcja. Paradoksalnie jednak, wielu wymagających graczy może się do niej zrazić przez rozdmuchaną kampanię reklamową."
No to ci ludzie mają problem. Nie zagrają w jedną z najlepszych gier jakie powstały tylko dlatego, że wymyślili sobie naprawdę idiotyczny powód. Ile osób, które chciało kupić grę zrezygnuje tylko z powodu marketingu? 100, 1000? Chyba nie więcej. A ile osób pozna Wiedźmin dzięki reklamie? 1000? 10000? A może nawet więcej? Rezygnacja z gry z powodu, którego nawet nie doświadczamy w czasie granie to efekt jakiegoś niezwykłego emobuntu wobec świata. Tym bardziej, że marketning w mediach ma to do siebie, że kiedy nie chcesz oglądać reklam to je blokujesz w internecie albo pomijasz w prasie. Ja przez całe życie zauważyłem może 10 reklam w gazetach. Pozostałe pomijam automatycznie. I wielu ludzi tak ma.

"Pamiętajmy też, że wyniki sprzedaży i oceny nie świadczą o tym, czy w swoim gatunku dane gry wiodą prym."
A więc co świadczy? Uczucia masy zwanej graczami, których inaczej niż przez konfrontacje ocen i wyników sprzedaży sprawdzić się nie da? Spójrzmy na DAII. Sprzedaż była jak najbardziej ok, ale już oceny graczy są śmiesznie niskie. I widać, że gra prymu nie wiedzie. Spójrzmy na Fallouta 2 - oceny były wysokie i wielu grę kupiło. I widać, że gra prym wiedzie.

Cały artykuł sprawia wrażenie pisanego pod tezę,w czym oczywiście nie ma niczego złego o ile ostateczny efekt będzie przekonujący. No cóż, nie jest ani trochę.

16.05.2011 08:32
odpowiedz
would
32

@skatefish
no sorry, ale chyba ja wiem lepiej co mi się bardziej przyda niż ty;p

15.05.2011 20:23
odpowiedz
would
32

@skatefish

Nie zgadzam się z "nie chcesz - nie oglądaj". Jeśli chcemy sobie wyrobić opinie o grze przed premierą to musimy obejrzeć takie filmiki. Po premierze są już gameplaye itd ale to nie zmienia faktu, że twórcy zapowiedzi mogliby trochę pomyśleć i zostawić przyjemność odkrywania świata graczom. Świetnie udało się to CDP - mamy trailer "How to kill a witcher" i filmik "World of the witcher 2" (ten o stanie królestw północy a nie o ludziach uciekających przed deszczem) i oba świetnie prezentują nadchodzącą produkcję a jednocześnie niczego nie spoilerują. To prawdziwe mistrzostwo i inni powinni brać przykład.

15.05.2011 20:18
odpowiedz
would
32

W grach mi to nie przeszkadza. W końcu ich "fajność" polega na tym, że robisz wszystko sam/w co-opie. Póki nie spoilerują fabuły - jest ok. Za to nie mogę wybaczyć twórcom filmów tego, że ostatnio praktycznie każdy trailer jest wielkim spoilerem. Mam dokładnie to samo wrażenie - po obejrzeniu zapowiedzi filmu nie musisz już oglądać całości bo niczym cię nie zaskoczą. Nie potrafią nawet zrobić dobrego cliffhangera tylko od razu zdradzają w jaki sposób główny dobry pokona głównego złego.

14.05.2011 17:10
would
32

Gdyby nie warunki "świetnej promocji" ea - 150 zł za część pierwszą i drugą - pewnie bym preorderował. Szkoda też, że gra nie wychodzi głównie na pc. Widać braki narzucone przez poziom obecnych konsol.

08.05.2011 16:51
odpowiedz
would
32

Za to, że w redakcji jest całą masa osób piszących ciekawie, a pozostałych można pominąć. Za to, że macie dobrze zrobionego RSSa. Za świetne cykle tematyczne prowadzone przez poszczególnych redaktorów. Za to, że wygodnie czyta się komentarze. I jeszcze kilka innych rzeczy pewnie by się znalazło :)

07.05.2011 00:15
would
32

Moon to bardzo dobry film, jeśli Kod dorówna poprzedniemu dziełu reżysera pewnie kupię DVD. Jak tak dalej pójdzie, to może w końcu pojawi się jakiś SF nie szokujące głupotą.

19.04.2011 10:53
👍
odpowiedz
would
32

Wybacz Rojo, ale samemu Rockowi wychodzi to lepiej :P

15.04.2011 16:02
odpowiedz
would
32

Wczoraj właśnie myślałem o tym, że branża pójdzie drogą tabletów. Ciężko mi uwierzyć w przerzucenie się na facebookowe "gry", ale już bez problemu wyobrażam sobie śmierć handheldów na rzecz telefonów i tabletów, tym bardziej, że taki table/telefon ma więcej zastosowań (łatwiej usprawiedliwić przed sobą wydanie kasy na sprzęt, który jednocześnie przyda się w pracy/na uczelni niż zwykłą maszynkę do grania).
Jednak nie przesadzałbym ze śmiercią zwykłych konsol. To tak jak ta "nadciągająca śmierć PC". Konsole właśnie miały być od pecetów wygodniejsze i dlatego miałby piece wyprzeć z rynku. Tak się nie stało. Porównanie wyparcia konsol przez onlive/faceshity/tablety do wyparcia automatów przez konsole jest bez sensu. Przede wszystkim dlatego, że automaty wymagały ruszenia tyłka, wydania kasy za każdą chwilę gry itd. OnLive będzie wymagało właśnie płacenia za czas grania (abonament miesięczny, którego nieprzedłużenie owocuje kasowaniem zapisanych stanów gry i wszystkich innych informacji), nie będzie różnić się pod względem wygody (chyba, że in minus - lagi itd.); Faceshity nie wymagają komentarza, a tablety jednak ograniczone są pod względem możliwości technicznych.
Za to idealny dla mnie były scenariusz, w którym duże i zaawansowane gry wydawane są na laptopy/pecety, a mniejsze gierki na telefony z Androidem.

13.04.2011 21:01
odpowiedz
would
32

Ale wiecie, że Wiedźmin 2 ma takie wymagania minimalne jak Gothic IV? Te minimalne są naprawdę bardzo duże. Eliminują większość laptopów, a studenci w większości mają właśnie lapki. Ja swojego laptopa sprzedaje i kupuję stacjonarkę właśnie dla nowego Wiedźmina.

11.04.2011 07:45
odpowiedz
would
32

@aope. Człowieku, czemu ty chcesz zaczynasz prywatną wojenkę w komentarzach pod wpisem, który nawet ciebie nie dotyczy. Tylko dlatego, że ktoś nawiązał do twojej wypowiedzi zupełnie gdzie indziej? I pc co te wszystkie przeproś, odszczekaj. Przez taki ton wypowiedzi przegrywasz z Endekem, który potrafi zachować spokój. Sam stawiasz się w złym świetle.

10.04.2011 19:31
odpowiedz
would
32

Niestety, ja nie zauważyłem żeby na zagranicznych portalach było inaczej. Bardzo często komentujący skaczą sobie do gardeł. Szczególnie kiedy na stronce zwykle nie związanej z grami pojawia się jakiś news na ten temat.
Niemniej jednak wart zauważyć, że w Polce fanbojstwo ma się świetnie także na innych obszarach - PiS-PO (najbardziej wkur***jąca wojna, fanboje są prawie wszędzie), LCD-Plazma (to już na pewnych portalach), Legia-Polonia (to na przystankach), Windows-Linux. Ostatnio zaczyna się wojenka PC-Laptop (jak na razie mało popularna, zwykle jakieś trolle jadą ludzi, którzy szukają lapka do gier). Za to jakoś zamiera konflikt na linii wierzący-ateiści.
Mnie przeszkadzają tylko wojenki polityczne i kibolskie, a reszta nie jest taka zła.

08.04.2011 15:19
odpowiedz
would
32

Dla tommik85 czepianie się innych to chyba hobby... "Obama pompuje pieniądze w prywatne banki, które zwyczajnie sobie nie radziły na rynku" no chyba nie do końca. Te banki radziły sobie świetnie (i nadal radzą), na skutek inflacji i malejących płac ludzie przestali być w stanie spłacać kredyty hipoteczne i nagle w prawie wszystkich banka zabrakło pieniędzy.

04.04.2011 20:12
odpowiedz
would
32

Na PC od lat można instalować piraty, a mimo to jest całkiem duża grupa osób, które korzystają tylko z legalnego oprogramowania. Jak ktoś chce piracić, to będzie to robił. Konsole Sony kupowali ci, którzy piracić nie chcieli (inaczej pewnie wybrali by klocka), więc nagle mają zacząć to robić?

18.03.2011 12:07
odpowiedz
would
32

Miałem podać kilka zalet takiego rozwiązania ale zaraz by mnie uznano za trolla więc podam tylko największą wadę: a kto może nas zapewnić, że Valve nie zbankrutuje i steam nie zniknie nagle z sieci. Choćby miało tak się stać na 10 lat. Ja wciąż mam Fallouty i Planescape i potrafie wyobrazić sobie taką sytuację. Nic nie może przecież wiecznie trwać. Sam na steam kupuję tylko gry, których mi nigdy nie będzie żal.

10.03.2011 21:58
odpowiedz
would
32

Popieram Irka. Zdecydowanie lepiej by to wyglądało, gdybyście obok gry dekady wyłonili też najlepsze w każdym z gatunków.

08.03.2011 19:12
odpowiedz
would
32

Świetna wiadomość, kocham tę grę, mam nadzieję, że OST jest takie jak w wersji PC.
PS. Na stronie z soundtrackami jest link do Arcanum. Sama strona działa, ale wszystkie pliki już nie są hostowane.

05.03.2011 18:00
odpowiedz
would
32

Nie sądzę, żebym kiedyś to obejrzał. Mam alergię na wszelkie przerysowania i bogate dzieciaki, które mają "przytłaczające" problemy. A co do emo - KILL IT WITH FIRE!!!
EDIT: I zgadzam się, że to wciskanie homo do wszystkiego to zdecydowana przesada. Strasznie głupia moda.

25.02.2011 11:31
odpowiedz
would
32

"No, bo po co ten polski, jak wszędzie wymagają angielski?"
No dokładnie. Chyba tylko po to żebyś mógł robić błędy w ojczystym języku. Osobiście jestem za rozpoczęciem kształcenia dwujęzycznego.

21.02.2011 21:36
odpowiedz
would
32

To jak te aktorki wyglądają świadczy o wyższości amerykańskiej chirurgi plastycznej nad starością.

20.02.2011 19:36
odpowiedz
would
32

Ciekawe zestawienie, kazało mi przypomnieć sobie intro do Age of Empires II, które po latach okazało się już słabe. Jeden mankament: bardzo niefajnie osadzone filmiki z youtube, bez opcji pełnego ekranu. Nie ładnie, nie ładnie.

20.02.2011 11:18
odpowiedz
would
32

Dzięki temu, że wychodzi dwójka przypomniałem sobie jak bardzo oczarowało mnie demo jedynki. Ten Gothicowy klimat. Eksploracja terenu i znalezienie noża za kamieniami na plaży, którego jak się okazało nie potrafił znaleźć recenzent CDA, bo narzekał, że początkowe plaże przechodzi się walcząc patykiem. To, że każdy potwór może cię łatwo zabić (na to też narzekał, chyba nie grał w G1). Nie wiem tylko jak z fabułą, ale podejrzewam, że poziom jest podobny do tej z Gothica 2. Coś czuję, że niedługo polecę do sklepu po Risena.

16.02.2011 21:06
odpowiedz
would
32

Liczyłem na całkowitą blokadę konsoli dla piratów. Mam nadzieję, że nie poprzestaną na PSN i zamienią kilka konsol w cegły.

16.02.2011 08:01
odpowiedz
would
32

Na rynku jest gra Clutch https://www.gry-online.pl/gry/armageddon-riders/z83e0#pc. Mimo, że nie jest w żaden sposób wybitna gra się całkiem przyjemnie a klimat jest całkiem podobny do Carmaggedon 2. Polecam. Sam bardzo ucieszyłem się z możliwości powrotu na arenę. Dodatkowo każdą misję można w dowolnym momencie powtórzyć a z innym samochodem będzie wyglądać całkiem inaczej.

14.02.2011 11:54
would
32

Nie widzę powodów do narzekań. Jeśli remake się nie uda będzie można go po prostu zignorować. Póki co nikt nie każe wydawać pieniędzy na gry;] A jeśli się uda to będzie można się tylko cieszyć.
To tak jak z amerykańską wersją Dragon Ball - wielu fanów dostało palpitacji serca po jej obejrzeniu, a przecież można było ją zignorować.
Jednak gdyby spojrzeć z innej strony można dostrzec, że fani gry tak naprawdę chcieliby zagrać w porządny remake i po prostu boją się, że jeśli ten który powstanie będzie zły, szanse na porządny zostaną już na zawsze pogrzebane (w końcu obecnie patrzy się na słupki i linie wykresów a nie rzeczywistość). Tak byłoby w moim wypadku gdyby ktoś chciał ruszyć Gothic 1. Już sama myśl, że chcieliby zmienić cokolwiek poza grafiką i zarządzaniem ekwipunkiem wywołuje niepokój.

12.02.2011 12:19
odpowiedz
would
32

Gdyby tylko była na GOGu, przydały się tam jeszcze System Shock i Torrin's Passage.

10.02.2011 21:08
would
32

Muzyka w ME była bardzo słaba, więc w tym dopatrywałbym się zerwania stosunków z jej kompozytorem. Może dzięki temu ME3 będzie jeszcze lepszy.

05.02.2011 20:32
would
32

w ankiecie brakuje opcji "nie jest iShitem"

04.02.2011 17:35
odpowiedz
would
32

Odgadł nawet Mubaraka, sąsiadkę, kaczyńskich (lecha w 5 pytaniach :o - byłem w szoku...), mnóstwo postaci z filmów i telewizji. Ktoś się nieźle postarał. Wielkie dzięki za ten link.

02.02.2011 19:05
odpowiedz
would
32

Ci, którzy nie mają się czego wstydzić nie muszą niczego ukrywać jak to mówią. Mimo wszystko ja wolałbym, żeby nikt nie buszował po moim sprzęcie. Ale to dlatego, że mam Pc na którym trzymam dokumenty i multimedia.

Gdybym miał konsolę nie obchodziłoby mnie to. Przecież to sprzęt służący tylko do grania i odtwarzania filmów, więc taki rootkit przeszkodzi tylko piratom.

02.02.2011 15:23
odpowiedz
would
32

A co z tymi ankietowanymi, którzy mają konsolę ale są grubymi amerykańcami i nie chcą kontrolerów ruchowych?
Ja jestem pctowcem, mam dance-matę, a jak wyjdzie Kinnect albo Move to z pewnością kupię. Na PC w przeciwieństwie do przestarzałych konsol kinnectowi nie zabraknie mocy obliczeniowej więc może nie będzie lagów. Tylko żeby dali dobre gry, typu boks czy dragon ball, a nie jakieś samochodówki albo inne badziewia. No i kwestia licencji - podglądanie i podsłuchiwanie przez microsoft mnie nie bawi.

02.02.2011 00:07
odpowiedz
would
32

Grałem w BG 1 i zupełnie mi się nie podobał, w ostatnim mieście zrezygnowałem. Gram w DA:O i na 46 godzinie nie mam dość, już planuję kupić Ultimate Edition. Za to na przykład Knights of the Old Republic 1&2 traktowane jako całość to dla mnie gry na 9,5/10. Planescape leży na półce i czeka na swoją kolej. Ale grałem trochę i zupełnie mnie nie zainteresowało. Pytanie: Do której z powyższych gier jest bliżej Tormentowi? A może jest tak inny, że stanowi klasę samą w sobie i nie da się go do niczego porównać?
Tak czy siak pewnie zagram kiedyś, ale kto wie czy nie odkładam tego na święte nigdy.

29.01.2011 20:36
odpowiedz
would
32

Zakończenia są inne. Obejrzyj ostatni odcinek anime/przeczytaj ostatni chapter mangi i sam się przekonasz. IMO manga miała o wiele lepsze.

21.01.2011 22:30
odpowiedz
would
32

No to super. Planowałem kupno PS3, ale zakładałem, że uda mi się grać kupując tylko używki. Jeśli wprowadzą te seriale to jednak zostanę przy PC. Ponad 100 zł za grę to za dużo jak na moją kieszeń.

19.01.2011 22:15
odpowiedz
would
32

Proponuję akcję zalania GOG.com mailami z prośbą o włączenie do oferty gier z serii System Shock

17.01.2011 13:13
odpowiedz
would
32

Cholera. A ja myślałem, że do widzenia w 3d jesteśmy trenowani już od urodzenia. Jeśli chodzi o widzenia obrazu na ekranie w 3d to mózg i tak to robi. Wystarczy, że autor zastosuje taką magiczną technikę zwaną perspektywą i już mózg postrzega obraz 2d jako przestrzenny. Póki nie będzie prawdziwego 3d - bez okularów, oparte o hologramy - obecna podróbka mnie nie interesuje.

15.01.2011 15:02
odpowiedz
would
32

Mi również się podobało. Liczę, że jak wyjdą kolejne odcinki/rozpocznie się serial ktoś na gameplayu da o tym znać.

15.01.2011 10:16
odpowiedz
would
32

Niektórzy chyba po prostu muszą się na kimś wyładować. Nawet, jeśli zapowiedź jest stara, to na przykład ja (a sądzę, że i wielu innych) nie słyszałem o niej do tej pory. Co więcej okazuje się, że premium502889 sam robi aferę w oparciu o stare informacje. Podziwiam Rocka za spokój, widać ma już pewne doświadczenie życiowe pozwalające odróżniać rzeczy ważne od błahych.

14.01.2011 23:24
odpowiedz
would
32

Fulko naoglądał się anime. Tam wszystkie nie-w-pełni-normalne/kawaii dziewuszki tak o sobie mówią.

14.01.2011 23:00
odpowiedz
would
32

Ja tam nie mam nic przeciwko temu, żeby w grze były poziomy casual-easy-normal-hard-insane. Każdy sobie wybiera to co mu pasuje i gra tak jak mu czas pozwala. Sam w RPG gram na very easy bo jak już zacznie się pracę nie jest tak łatwo znaleźć czas na gry. W takiego ME1 i 2 grałem na najniższym poziomie dlatego, że chciałem szybko zapoznać się z fabułą obu gier. A że to czyniło mojego Sheparda kolejnym rambo - trudno, w rpg nigdy nie zależało mi na wyzwaniu. Co innego w strategiach albo h'n's - tam niski poziom psuje jakąkolwiek radość z gry.

12.01.2011 22:13
odpowiedz
would
32

@yasiu Też tak mam. Dlatego przechodząc teraz mass effect 2 drugi raz inną postacią jestem zaskakiwany podwójnie - tym jak moje wybory z jedynki zmieniły grę i tym co już zapomniałem;] Chociaż przed maturą był z tym zapominaniem duży problem.

10.01.2011 21:07
odpowiedz
would
32

Ja bardzo się cieszę z braku spolszczenia. Może nie będzie takich problemów jak z Lair of the Shadow Broker. Po polsku gram tylko w te gry, których nie da się inaczej zainstalować. Bardzo sobie chwalę EA download menager bo przynajmniej można wybrać angielską wersję gry. Oby tak dalej. Idealna sytuacja byłaby taka, gdyby zrezygnowano zupełnie z tłumaczenia angielskich wersji gier, a w wypadku innych języków decydowano się jedynie na wersję kinową. Sam nauczyłem się angielskiego w stopniu komunikatywnym z gier i filmów, a dopiero przed maturą zapisałem na prywatne zajęcia, żeby łyknąć trochę teorii. Angielski nikomu nie zaszkodzi.

19.12.2010 04:34
odpowiedz
would
32

To by było na tyle jeśli chodzi o "coming when it's done";p

18.12.2010 13:43
would
32

Sama gra jest idiotyczna, ale sprawa po raz kolejny pokazuje, że konsole psują rynek (pomijając hamowanie rozwoju graficznego i każualizację). Jeśli ktoś chce wydać grę powinien móc to zrobić, niezależnie od widzimisię producenta sprzętu. Wydawanie takich zakazów powinno być domeną sądów, a nie korporacji i ustawodawcy jak to się ostatnio dzieje.

17.12.2010 22:04
odpowiedz
would
32

Dragon Ball Budokai Tenkaichi 3 na Wii był porządną grą. Zarówno jeśli chodzi o walki jak i połączenie ich z duchem filmu. Przyszłością nawalanek śa po prostu kontrolery ruchowe, teraz kiedy PS3 ma move (shitboxowy kinnect ma za dużego laga) może powstanie gra zasługująca na bardzo dobrą ocenę.
Swoją drogą - czemu zamieściłeś opening do DB Kai? Ledwo da się tego jpopu słuchać;p Już lepsze było "cha la, hed cha la" z oryginalnego DB Z;]

03.12.2010 21:55
odpowiedz
would
32

Od kiedy stwierdzanie faktów to trolowanie? Przecież nie piszę tekstów typu "xbox to gówno", "ten blog jest ...", "PO/PiS/PLS/SLD to ...". Znajomość zwrotu pacta sunt servanda nie ma nic wspólnego z oczytaniem (a tym bardziej elokwencją...) - to efekt jeszcze licealnej edukacji. A sarkazm ci nie wychodzi;]
Dziwny natomiast jest fakt, że znając znaczenie wzmiankowanej paremii napisałeś powyższy artykuł. Widać znajomość /= zrozumienie.

03.12.2010 16:51
odpowiedz
would
32

PS. Wcześniej napisałem pacta sunt servanda. Możliwe, że nie pokusiłeś się o sprawdzenie znaczenia tego zwrotu.
Z wikipedii "Pacta sunt servanda (łac. umów należy dotrzymywać). Zasada wyrażająca się w tym, że osoba, która zawarła w sposób ważny umowę, musi ją wykonać. Instytucja wywodząca się z prawa rzymskiego - wyprowadzona przez średniowiecznych glosatorów i komentatorów. Opiera się na dobrej wierze stron stosunku zobowiązaniowego i jest fundamentalną zasadą w każdym systemie prawnym."

03.12.2010 16:47
odpowiedz
would
32

Chodzi o to, że nie powinno się przedstawiać w złym świetle osoby, która egzekwóje swoje prawa. Krytyka należy się tylko activision. Gdyby złamali umowę w okresie archaicznym w Rzymie pocięto by ich na kawałki, w klasycznym oddano w niewolę.

02.12.2010 11:51
odpowiedz
would
32

No widzisz, jedna osoba się z tobą zgodziła. Miałem pisać, że fajnie, że ktoś to zrobił to ci nie będzie przykro;] Prawda jest taka, że jak ktoś podpisuje umowę to zgadza się na jej idiotyczne postanowienia. Pozew można wnieść zawsze, najwyżej pozwany podniesie zarzut przedawnienia, o ile mu przysługuje. Jak ktoś nie chce przestrzegać zobowiązań to powinien zaspokoić roszczenie powoda i tyle. To nie prawo karne, tu nie ma subminimalnej szkodliwości społecznej która wyłącza winę.

02.12.2010 09:38
odpowiedz
would
32

Pacta sunt servanta. Nie widzę tutaj nic śmiesznego.

26.11.2010 11:52
odpowiedz
would
32

Czy teraz w każdej grze są te linie dla idiotów po których trzeba jechać? Cholerna konsolizacja...

25.11.2010 01:24
odpowiedz
would
32

Po roli Maksa Payna powinien wejść do szafy i z niej nie wychodzić do póki o niem nie zapomni sam google. Nie ma to jak drewniak w uncharted...

25.11.2010 01:21
odpowiedz
would
32

Zgadzam się co do za wysokiej oceny. W polskim środowisku recenzenckim z każdym rokiem nasila się nurt promujący uznanie 5 za najniższą ocenę. Na Waszych blogach (odnoszę się do wszystkich recenzentów) nie jest jeszcze tak źle, ale u konkurencji już od dawna trzeba odejmować 1/5 od oceny. Dochodzi do paradoksalnych sytuacji kiedy normalna gra ma 7+/8+, gra dobra 9 a bardzo dobra 10. W praktyce wszystko leci po 7-9, bo do 10 jeszcze jest jako taki szacunek i nie wypada jej rozdawać na prawo i lewo.

19.11.2010 11:56
odpowiedz
would
32

A da się jakoś wyświetlić listę wszystkich gier które się oceniło? W stylu myanimelist albo chociaż z sortowaniem według ocen i wishlistą.

10.11.2010 08:10
odpowiedz
would
32

Przecież LEM już od dawna walczy z Cenegą o tytuł najgorszego dystrybutora na polskim rynku. Dla nich takie tłumaczenie to niewątpliwie bardzo ważny krok na drodze do celu. Jeśli jednak i to za mało, zawsze mogą podnieść ceny o 50 zł tak, żeby ludzie wiedzieli, że płacą za wybitną jakość. W końcu to oni są wydawcami KotORa na 4 CD, to u nich SW: TFU 1 kosztuje 100 zł w oficjalnym sklepie internetowym wydawnictwa. W końcu EMPIK w nazwie zobowiązuje. Gdyby dystrybutor był customer friendly nie byłoby tego dreszczyku emocji "co skopali w tej grze? czy uda się ją odpalić bez problemów? czy rozgrywka nie będzie za mało facepalmowa?"
Szkoda, że taki kryzys gospodarczy bardziej dotknął CDProjekt niż LEMowego badziewcę (przydałoby się takie słowo w polskim języku).

27.10.2010 17:26
odpowiedz
would
32

Może ktoś się pokusi o listę gier o bardzo małym czasie gameplayu? Najlepiej nie tylko strzelanki ale wszystkie. Ja za dużo nie gram bo nie bardzo mnie stać na gry więc od siebie mogę podać tylko Zeno Clash. Jak jest z Mirror Edge?

26.10.2010 21:30
would
32

Bardzo zachęcający artykuł, tyle że mnie strasznie odrzuciło od Fallouta 3, głównie z powodu fabuły, która mnie zwyczajnie nudziła, ale też z powodu mechanizmów rozgrywki.
Chyba w takim wypadku nie mam po co sięgać po F:NV