Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Carbon17 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

12.10.2011 15:19
odpowiedz
Carbon17
17

Niezłe ;p Czekam na przegląd tygodnia ;)

15.07.2011 11:11
odpowiedz
Carbon17
17

ulik10 skoro grasz tylko by ponapie*dalać w zombiaki to se kup Left 4 Dead.
Zresztą sam nie mam nic przeciwko napier*alaniu zombiaków, ale jakieś podłoże fabularne przydałoby się znać.
Szczególnie Dell powinien skoro robi filmik poświęcony po części tej mapie. To że powie że to jest jakaś świątynia i jest atakowana przez zombie mija się z prawdą.

14.07.2011 17:39
odpowiedz
Carbon17
17

Ja nie mogę dell żal mi cię. A dlaczego?
Po pierwsze lamisz na multiplayerze. Ghost i Galil? Ledwo tym trafiasz kup se coś z większym accuracy :P
Druga sprawa dowiedz się coś o Fabule Zombie zanim będziesz robił filmy z mapek zombie. To że powiesz że to jakaś tam świątynia i jest atakowana przez zombie to za mało. Ta gra nie jest tak płytka jak ci się wydaje i każda mapa zombie ma jakąś fabułę.

19.06.2011 09:20
odpowiedz
Carbon17
17

Master Chief w roli Herosa i chodzącej tarczy, Alcatraz do kampienia, Ezio Auditore do eliminowania celów(celi) i zwiadu a także Super Meat Boy żeby była beka :P

20.05.2011 18:24
odpowiedz
Carbon17
17

Moje pytanie brzmi czy jeżeli nie uwierzymy komuś a ten naprawdę powie prawdę (!) to misja się nie uda i trzeba będzie zacząć od nowa czy poprostu śledztwo jest uznawane za nieudane i jedziemy dalej?

19.05.2011 20:02
odpowiedz
Carbon17
17

Reklama trwająca minutę? To już jest Kur*a lekka przesada co nie?

17.05.2011 17:00
odpowiedz
Carbon17
17

Nasraliście tego wiedzmina że prawie przed seansem zeszło z listy >.> Kiedy wiedźmin na xboxa?

16.05.2011 14:14
odpowiedz
Carbon17
17

Modern Warfare 3 od dawna na youtubie ;p Trailery tylko.

Ciekawe czy Sony zbankrutuje...

07.05.2011 15:20
odpowiedz
Carbon17
17

Mam Black Ops na angielskim xboxie i angielskim live.
Więc kodzikiem nie pogardzę :)

15.04.2011 18:57
odpowiedz
Carbon17
17

Czytałem sporo książek pana Salvatore (Legenda Drizzta głównie) i jestem zaskoczony że ten dziadek ma zamiar pomóc w robieniu gry xD
Nie mogę się doczekać żeby ją zobaczyć. Kupię oczywiście ze względu na wiarę w pana Salvatore.

15.04.2011 18:51
odpowiedz
Carbon17
17

Oczywiście że Zabójca!

11.04.2011 22:28
odpowiedz
Carbon17
17

Mr.T0ster,
Grasz od Alphy? To powinieneś wiedzieć że achievementy będą bardziej "4fun", np Ride a Pig of a cliff - Zeskocz na świni z klifu...
Btw Update jeszcze nie wyszedł ... ;]

Sam Notch mówił że od rzeczy jak "zcraftingoj 7 kilofow" będą statystyki...
A alphę masz oryginalną, czy zcrackowaną? ^.-

22.03.2011 21:24
odpowiedz
Carbon17
17

Da się oglądać filmy dla "dla dorosłych" w 3D? :D I może można chodzić "dookoła sceny" i oglądać ją pod różnym kątem? :D

02.03.2011 09:37
odpowiedz
Carbon17
17

Kurna no przerwaliście w trakcie ciekawego wykładu ... właśnie starałem się zrozumieć! :<<<

A tak wogóle kiedyś też rusze dupę na jakieś targi :P

24.02.2011 20:37
odpowiedz
Carbon17
17

[179] Epic fail. Skopiowane z neta, pare filtrów i dorysowane logo AC lolwut

27.01.2011 15:32
odpowiedz
Carbon17
17

oglądam :D

24.01.2011 14:58
odpowiedz
Carbon17
17

A to demko to za darmo? Bo jak wiemy to z microsoftem różnie bywa ;]

05.01.2011 19:08
odpowiedz
Carbon17
17

Nosz kurcze pytacie najlepszego i największego fana fallouta.
Fallout 2 intro oczywiście :D

21.12.2010 20:37
odpowiedz
Carbon17
17

Dell powiem Ci że Mass Effect 2 na pierwszym miejscu to zaje...pomysł. Sam tą grę przeszedłem i mam identyczne odczucia jak ty. Gra ta sprawia wrażenie dobrze opowiedzianej, pełnej akcji opowieści na dobranoc. Przechodzę tą grę już 3 raz, ze względu na różne opcje dialogowe. Gra jest imponująca, choć za dużo nawiązań do "jedynki" chociaż być może to dobrze. Osobiście jedynka mnie nie wciągnęła. Spoko mógłbym twierdzić że Mass Effect 2 to najlepszy "Erpeg" tego roku.
Z niecierpliwością czekam na rozwinięcie fabuły w trzeciej części, szczególnie chodzi mi tu o wątek romansu ;P
Jak niejeden gracz wybrałem Tali . Nie wiem dlaczego.
Tak wogóle to kiedy wyjdzie Mass Effect 3? Maj 2011?

20.12.2010 10:08
odpowiedz
Carbon17
17

Mi najbardziej w pamięć zapadła premiera dodatków do GTA IV, które w rzeczy samej okazały się lepsze od podstawki. Zahuczało też poważnie o Black Ops i Assassins Creedzie Brotherhood. Niestety te gry nie okazały się takie fajne jak o nich mówili. Ale taki jest już rynek gier, nie każdemu przypadło do gustu. Kolega trochę miejsc wyżej powiedział że chciałby żeby sony i MS się połączyli. Nie wyszło by to za bardzo. Jaki wielki fan MS i kochanego Billa Gates'a twierdzę iż Sony to napuszone pawie które rozdupczyliby całego Majkrosofta. Ta cała "hiperkonsola" która by powstała byłaby w większości Soniakiem niż Xboxem. Ponadto nie oznaczałoby to końca konkurencji, bo konkurencja zawsze się znajdzie. Twierdzę że taka konsolowa "Etiopia" Nigdy nie powstanie.
Osobiście jednak twierdzę że zagrałbym sobie w God of Wara, ale jako że nie mam sony, a na xboxa nie ma, to klops.
Handheldy? Pare dni temu sprzedałem psp za niecałe 500 zł, bo żygać mi się od tego chce. Jest jedna dobra gra ale i tak się nudzi - Tekken 6.
Sony schodzi na psy, ale tak samo jest z majkrosoftem. Ogłaszają swoje gry jako zajebongo-must-have. Kupiłem Broderhuda i Black Opsa i żadna z tych gier nie jest taka fajna jak zakładałem. W Brotherhudzie nic się nie zmieniło. Ta gildia to też wcale nie jest taka ciekawa, zaś w Black opsie pomysł z tym 'samochodzikiem' na multi jest totalnie do dupy.
Wszyscy go używają i zamiast strzelać do ludzi to trzeba strzelać do samochodzików. Beznadzieja.
Mam nadzieję że przyszły rok przyniesie więcej korzyści.
Dziękuję.

06.12.2010 20:15
odpowiedz
Carbon17
17

Trzeciego nie ma towarzysze!

02.12.2010 10:18
odpowiedz
Carbon17
17

Tak Ci odpowiem bo chyba dlatego że jest zajebisty?

02.12.2010 10:08
odpowiedz
Carbon17
17

Kurde no weźcie mi pomóżcie co lepsze brotherhood czy blek opz? W ACII Grałem i było zajedwabiste, z kolei słyszałem że COD Blek Opz to to samo co WaW.
:(
A waw mi się nie podobau. Ale podobno blek opz ma fajną kampanię.
Jeszcze myślę o Fallout NV i Red Dead redeption.
Możecie mi pomóc na gg ;p 28579775

11.11.2010 13:24
odpowiedz
Carbon17
17

Jestem 6sty :D
Fleszyk niezły :P Czekam na Flashpointa.

04.11.2010 10:40
odpowiedz
Carbon17
17

Jak to widzę to biegnę zagrać w TV Superstars.
Grafika powalająca Crysis może się schować. A ten silnik... mrrr najnowsze Call of Duty napewno wyjdzie na tym silniku...

30.10.2010 09:48
odpowiedz
Carbon17
17

Mi tam zabraknie klasy Mucieja. Uhhh fajnie by było taką krową pochodzić.
Ale do rzeczy.
Klasy której serialnie mi zabraknie to napewno Necromancer. Uwielbiałem nim grać bo był typowo noobowski i ma fajne skarpetki. Nie to co jakiś Shaman boso przez świat. Go nawet na skarpetki nie stać.

Ale jestem z was dumny :) Tyle Gramy to jeszcze nie było.

20.08.2010 18:40
odpowiedz
Carbon17
17

-Drodzy bracia i siostry. Podróżnicy i miejscowi. Paladyni i Barbarzyńcy. Zbliżcie się, a opowiem wam niezwykłą historię. Historię o bohaterstwie i miłości. O walce i cierpieniu. Ale także o zwycięstwie. - Rzekł Starzec, przywołując do siebie tutejszą ludność. Na oko wyglądał na sędziwego brodacza, jednak pod jego płaszczem kryły się niezwiotczałe mięśnie. Pierwszym detalem, jaki rzucał się w oczy, był jego miecz. Wiszący u pasa, błyszczał się niczym statuetka smoka z pałacu Shao-Lin. Był wypełniony drogocennymi kamieniami. Największy zaś, szmaragd, spowijał zielonym blaskiem okolicę. Starzec wyglądał na biednego. Kaptur zaciągnięty miał do samego końca. Jego twarzy nikt nie widział. Tylko długa broda wystawała mu spod wyświechtanego kaptura. Podchodzisz do niego wiedząc, iż nie zrobi Ci on krzywdy. Emanował z niego... jakby spokój.
- O młody wojowniku! Widzę żeś zmęczony po trudach tego świata! Widzę żeś ledwo wrócił z otchłani ciemności! - Rzekł do Ciebie. Skąd on mógł to wiedzieć? Skąd mógł wiedzieć że dopiero wróciłeś z wyprawy, która kosztowała Cię życie dwóch najlepszych przyjaciół.
Del. Był on młodym wojownikiem. Doskonale władał toporem, jak i łukiem. Posiadał olbrzymią charyzmę. Nie. Nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...

-Del! Szybko! Chodź tu! Potrzebujemy twojej pomocy! - Krzyczał Von Zay. Jego sytuacja była okropna. Nie. Okropna to złe słowo. Od kilku dni widziałeś śledzące was demony. Wyglądały jak Lwy, lecz posiadały ciało kobiet. Śledziły was od kiedy weszliście w Mroczne góry. Nie poinformowałeś przyjaciół o tym fakcie. Teraz, było już za późno.
- Nie mogę! Jestem otoczony! - Krzyczał Del. Gdyby nie przypływ adrenaliny, pewnie dawno by już nie żył. Z jego brzucha wylewała się krew, widać było jelita i inne wnętrzności. Jeden z demonów wgryzał się w jego ramię. Nie było nadzieji.
A może jednak była?
Zeszłej nocy odnalazłeś sztylet. Niby nic dziwnego, ale leżał obok dziwnego truchła. Wyglądało jak krowa. Jednak krowa nie jest wielka jak drzewo, ani nie ma wielkich zawiniętych rogów.
Postanowiłeś. Sięgnąłeś po sztylet. Jego rękojeść była dziwnie kojąca w dotyku. Wbijesz go sobie w brzuch, i jako eteryczny duch pozbędziesz się wszystkich demonów i uratujesz Dela i Von Zaya.
Nagle jeden z demonów wyszarpnął Ci sztylet z ręki...

-Opowiem wam historię - Mówił starzec. - Zaczyna się niedaleko z tąd. Głęboko pod Górą Teavau Ghy. W grobowcu tego, którego imienia nikt nie zna, a tym bardziej nikt go nie wypowie. W grobowcu Baala, pana zepsucia i ognia. Brata Lucyfera.
Przebiłem się przez hordę szkieletów razem z przyjaciółmi. Wyszliśmy z wioski całą armią. W grobowcu było nas tylko czterech.
To, co tam zobaczyliśmy... Nie pisano o tym w księgach. Nie mówiły o tym zwoje. Nie było to bogactwo tego świata niczym w smoczych jaskiniach. Nie były to skarby, monety. Nie było tam tego, po co przyszli moi towarzysze. Nie było pieniędzy, które można było dać ofiarom tej wyprawy.
Była krew. Hektolitry krwi. I ciała. Ciała, które wyrazem twarzy prosiły o szybką śmierć. Ale nie. One nadal żyły. Nabite na włócznie, rozciągnięte w machinach tortur których nie wyobraziłby sobie zdrowy człowiek. Było tam jednak to, czego szukałem. Sztylet Belzebuba, pana much i zarazy. Gdy przechodziłem w stronę mrocznego ołtarzu, pod moimi stopami rozlegał się plusk. Deptałem krew i wnętrzności tych, którzy musieli je oglądać przez stulecia. Ostatni raz spojrzałem na błagające o litość twarze jeńców. Tak. Nazywano ich jeńcami. Tak naprawdę byli torturowanymi podróżnikami. Takimi jak ja, i moi przyjaciele. A potem? Potem ich ciała zamieniano w to, z czym walczyliśmy w drodze tu.
Te demony, nazywane były Lagami.
Jednak my nie byliśmy zwykłymi podróżnikami. Zwykli podróżnicy nie przebiliby się przez hordę Lagów. Jednak Pojedynek z NIM dopiero się zbliżał. Gdy podszedłem bliżej, okazało się że to, gdzie wbity był sztylet Belzebuba nie było ołtarzem. To było ciało władcy much. Ciało Belzebuba leżące bezwładnie na ziemi. Kto mógłby dopuścić się zabicie jednego z Mrocznej Trójcy?

- Von Zay! Von Zay! - Słyszałeś jak krzyczał Del. Nie mogłeś nic zrobić. Byłeś unieruchomiony. Nie widziałeś co się dzieje z Von Zayem, lecz jego jęki mówiły Ci, że jest już za późno. Sztylet leżał jakieś 4 metry od Ciebie. Nic trudnego gdyby nie to, że jeden z Lagów właśnie odgryzał Ci łydkę. Czułeś jak zęby tej besti, niegdyś ludzkie, teraz ostre jak brzytwa, przerywają Ci ścięgno.
Wyszeptałeś jakieś słowa. Nie znałeś ich, nie wiedziałeś co oznaczały. Nie miałeś wogóle świadomości że je wypowiedziałeś. Lagi nagle zniknęły. Rozproszyły się po okolicy. Zostawiły Ciebie i umierajacych towarzyszy na pastwę nocy...

Dzieci płakały, jednak nie mogły oderwać słuchu od opowieści tego starca. Nogi odmawiały im posłuszeństwa, a Starzec mówił dalej.
- Wtedy go usłyszałem. Potworna sylwetka Baala pojawiła się tuż za mną. Jednak nie odwracałem się. Jego widok był tak straszny, że umarłbym zanim bym się dobrze przyjrzał.
Powiedział mi, że zawędrowałem za daleko, i będę dobrym kapitanem Lagów. Jakiś głos w głowie powiedział mi, abym wbił sobie sztylet. Zrobiłem tak. Mój koniec był bliski, więc mogłem zdać się na takie poświęcenie. Pobiegłem do sztyletu. Baal pędził za mną. Czułem jak jego moc zaciska się wokół mojej klatki piersiowej. Złamał mi żebra i mostek. Ból był przerażający. Omal nie straciłem przytomności. Gdy Baal już miał ze mną skończyć, Sztylet sam wbił mi się głęboko w serce. A wtedy? Wtedy Zapadła Ciemność.
Głos starca urósł, i stał się jakby bardziej gardłowy. Odruchowo sięgnąłeś po miecz. Całkiem przypadkiem odsłoniłeś sztylet, który znalazłeś całkiem niedawno...

Krew była wszędzie. Na drzewach i na trawie. Każdy kamień zaznaczony był krwią. Nie tylko Twoją Lordareonie, nie tylko Twoich towarzyszy, ale także Lagów, które uciekły w mroki lasu.
Na resztkach sił doczołgałeś się do Von Zaya. A właściwie tego co po nim pozostało. Truchło nie wyglądało już jak Von Zay. Nie miało radosnej miny. Nie malował się na nim pogodny nastrój. Właściwie wogólnie nie miał twarzy. Kawałki jego zbroi i ciała rozsypane były po całej okolicy.
Zapłakałeś szczerze. Znaliście się od dzieciństwa. Usłyszałeś gdzieś pojękiwania.
Piętnaście metrów od Ciebie leżał Del. Żył jeszcze, lecz nie było z nim dobrze. A najgorsze było to, iż nie miałeś sił się do niego doczołgać. Słyszałeś jak wołał Cię chrapliwym głosem. W końcu, z żalu, a może z przypływu adrenaliny znalazłeś w sobie dość siły by wstać. Podbiegłeś do Dela, odgarnąłeś włosy z jego twarzy i uśmiechnąłeś się. Nie było z nim tak źle. Lagi pokąsały go, lecz on nadal żył. Z brzucha ziała mu olbrzymia rana. Żyje, lecz wkrótce umrze. Wiedziałeś to. Musiałeś czymś zasklepić tą ranę. I wtedy sobie przypomniałeś. Sztylet.
Podbiegłeś do niego i usłyszałeś w głowie głos. Głos mówiący Ci, abyś wbił go sobie w serce, a uratujesz obu przyjaciół. I zrobiłeś to.
Następnie było tylko światło. Wiedziałeś że już nie żyjesz. Wiedziałeś że Twój koniec nadszedł.
Nagle zmysły Ci powróciły. Spojrzałeś na swoje ręce. To nie były Twoje ręce! Miałeś wielkie kościste pazury. Całe ramiona były stworzone z egzoszkieletu. Wyglądałeś tak jak... jak Belzebub! Dokładnie tak jak opisywały go księgi. Nie miałeś nóg, tylko wielkie odnóża jak u modliszki. Nagle, twój wzrok jakby sam skierował się w stronę Della. Ten krzyknął Cicho i zamknął oczy. Chciałeś coś powiedzieć ale z ust wydobył Ci się tylko gardłowy ryk. Twoje odnóża same skierowały się w jego kierunku.

Starzec przerwał na chwilę widząc sztylet. Przyjrzał się mu uważnie. Tak. On wiedział co to za sztylet. Jednak kontynuował opowieść:
- Po wbiciu tego sztyletu w swoje serce, dostrzegłem że ołtarz zniknął. A może to ja zniknąłem. Nie ważne. Ważne jest to kim się stałem. Przybrałem postać Belzebuba. A może to on przybrał moją... Byliśmy jednością. Stoczyłem długi pojedynek z Baalem. Gdy już go pokonałem, i zostawiłem jego rozerwane truchło za sobą, mianowałem moich towarzyszy moimi sługami... Ale najpierw musiałem ich zabić.
Wszyscy ludzie zaczęli się nierwo poruszać. Niektórzy wyciągnęli miecze. Inni nałożyli strzały na cięciwy.
- A wtedy, gdy znów odzyskałem swoją postać, znalazłem w grobowcu ten miecz.
Mówiąc to wyszarpnął zza pasa swój piękny miecz. Wyglądał na wątłego, lecz trzymał go wysoko nad głową.
- Lecz po sztylecie Belzebuba nie było ani śladu. Teraz wiem, że jego właściciel jest wśród nas!
Wśród tłumu nastąpiło poruszenie. Nagle Starzec zaczął się mutować. Nogi zaczęły mu się zmieniać w odnóża owada... jakby modliszki. Ręce zamieniły się w Egzoszkielet. Jego twarz... Wyglądała jak głowa muchy. Skierował się ku Tobie, Lordareonie!
-To ja, jestem władcą lagów! - Wyszeptał.
Ty zaś wiedziałeś co masz czynić. Belzebuba może pokonać tylko inny członek Mrocznej Trójcy.
Wbiłeś sobie sztylet głęboko w serce. Jak dawniej. Jednak tym razem nie zadziałał. Czyżby stracił moc?
Upadłeś na kolana. Musnąłeś serce, jednak go nie przebiłeś. Belzebub zbliżał się do Ciebie. Usłyszałeś dookoła pożogę wojenną. Słyszałeś jak śmierć szepcze Ci do ucha.
Widziałeś jak Lagi wdzierają się do wioski i rozszarpują ludzi.
Wyszeptałeś jakieś słowa. Wyjąkałeś coś. I nagle poczułeś że nie jesteś już sobą. Z daleka widziałeś płonącą wioskę. Stałeś na wzgórzu dosiadając rosłego rumaka.
Wzrok miałeś doskonały. Widziałeś jak przez lunetę. Widziałeś jak Belzebub odcina Ci głowę. Jak Lagi rozrywają twoje ciało na drobne kawałki. Usłyszałeś z tyłu kroki. Zobaczyłeś dziwnego człowieka na jeszcze dziwniejszym koniu. Człowiek był rosły, silny. Miał kaptur naciągniety na głowę, a spod niego wystawały mu kosmyki długich czarnych włosów. Koń zaś cały płonął czarnym płomieniem.
Twój zaś, płonął na niebiesko.

-Już czas Wojno. - przemówił jeździec. - Mroczna Trójca wymknęła się spod kontroli.
Kiwnąłeś głową. Nie wiedziałeś kim jesteś. Dlaczego nazwał Cię wojną? Wiedział że dobrze znasz ten głos. To był głos Dela. Twojego starego przyjaciela.
-Uwaga istoty nieczyste! Czas obalić rządy Mrocznej Trójcy! - Ten głos na pewno należał do Von Zaya. Usłyszałeś za sobą potężny rumor. Zza Ciebie wybiegła Horda. istoty były tak różne że nie sposób byłoby je opisać. Upadłe demony jak i jednorożce. Wilkołaki razem z Orkami. Upadłe Elfy i duchy.Wszystko to, co myślałeś że jest bujdą.
Wszystko to właśnie szarżowało na Baala.
Zatem i ty, spiąłeś konia.


!KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ!

Wow ale się rozpisałem :P

14.08.2010 09:52
odpowiedz
Carbon17
17

Punktem zwrotnym w mojej karierze (taa) gracza była pierwsza odsłona Halo. Pamiętam że ledwo co chodziła mi na komputerze. W sklepach nigdy jej nie było, a na allegro... no cóż ledwo ledwo ale ją znalazłem. Byłem w Halo poprostu... byłem super graczem . Rozwalanie kosmitów, fabuła, wszystko to składało się dla mnie na świat doskonały. Zawsze chciałem być jak Master Chief. Skończyło to się złamaną nogą jak skoczyłem za jakichś 3 metrów. Myślałem że, jak Chief'owi, nic mi się nie stanie. No cóż.
Koledzy zawsze do mnie przychodzili by pograć w tą znakomitą grę. Nikomu nie chciałem jej pożyczyć. Była dla mnie skarbem... My precious...
No i w pewnym momencie patrzę, mojej gry nie ma! Jakiś kolega musiał mi ją ukraść :(
Ale potem na święta dostałem Halo 2. Znakomite. Pierwsze co zrobiłem to pokochałem Arbitera. Chief był już nudny, ale nowy bohater, to jest coś! Grałem kiedyś około 10 godzin (*mogę się mylić*) bez przerwy, aż tata odłączył prąd. Byłem tak zły jak Tibijskie dziecko nienawiści po zabiciu przez szczury. No ale zdarza się. Następnego dnia mialem zakrwawione oczy. Baa, nie mogłem przez nie patrzeć.
Pewnego popołudnia, po zdaniu testu kompetencji, kumpel powiedział mi że niedaleko jest salon gier. Są tam Xboxy (Nie wiedziałem co to jest) i PS 2 (to już wiedziałem).
No to wybieramy się tam w 10 osób żeby sobie pograć. Wchodzę, dzieńdobty blah blah i co widzę?
Światło słoneczne, wpadające przez jedyne okno pada wprost na półkę. Centralnie w to miejsce...
Pudełko, niby nigdy nic zwykłe zielone, jak do gier na xboxa 360.
Ale to co na okładce...
Master chief! I wielki napis Halo 3!
Myślałem że dostanę erekcji i umrę na miejscu. Jak dowiedziałem się, że akurat ktoś już gra w Halo 3, i my nie możemy, dałem panu 20 złotych, powiedziałem że na piwo. On pobiegł do tego jegomościa grającego w Halo 3 i powiedział że jego czas się skończył. Potem za kolejne 20 złotych graliśmy przez 4 godziny w Halo. Ta grafika... Ci nowi kosmici... Poprostu sieczka na maksa. Codziennie tam chodziliśmy. Wydaliśmy tam blisko 200 złotych. To był najleszy okres w moim życiu.
Aż pewnego poranka, godzina 10:00. Szarpię za klamkę... Zamknięte! Następnego dnia to samo! I tydzień później znowu! Byłem załamany. Sprzedałem Nintendo Wii, zarabiałęm na ulicy i kupiłem własnego Xboxa razem z Halo 3 i Halo Wars.
Halo Wars było niesamowite. Trochę zbyt kolorowe ale o to chodzi w całej serii Halo.
Prowadzenie armi gruntów tylko po to by oglądać jak giną zabijani przez Spartan...
Te potyczki, które trwały czasem po dwie godziny...
Poprostu niesamowite.
Patrzę na Allegro, wpisuję Halo i co widzę? Książki! Halo Ghost of Onyx! Po angielsku, jednak jestem dobry z angielskiego. Niestety ktoś je kupił przedemną. W żadnej księgarni ich nie było...
Potem mój szacunek do Halo ucichł...
Cisza...
Ciszej...
Najciszej...
Aż nagle Halo ODST ukazało się na sklepowych półkach. Jako wierny fan tej serii musiałem je zakupić. Mickey, Buck, Dutch i Romeo. To byli moi nowi przyjaciele. Master Chief i Arbiter poszli gdzieś w cień.
ODST... pobijałem rekord za rekordem. Achievement za achievementem. Biłem kosmitę po kosmicie.
Pomyślałem sobie... "You doing it wrong!"
Następnie kupiłem sobie figurki Spartan. Takie ruchome. 15 centymetrowe.
Były naprawdę dobre, jednak szybko się psuły.
Byłem wielkim fanem Halo. Kiedyś jak szedłem do szkoły usłyszałem jak jakieś dziecko krzyknęło że "ubiło arbitera". Aż mi się nóż w kieszeni otworzył. Pobiegłem tam i zacząłem prawić temu dzieciakowi że Arbiter jest od niego o wiele lepszy, honorowy, i nie powinien mówić imienia Arbitera bez wiedzy kim on tak naprawdę był.
I wtedy zrozumiałem. Wpadłem w nałóg.
Postanowiłem. Nie będę grał w Halo dla wiecznej sławy, 1000 gamerscore'a ani niczego takiego. Całe dzieciństwo byłem fanem halo. I nie było to stracone dzieciństwo.
A teraz Halo Reach. Pre Order edycji kolekcjonerskiej...
Aż mnie ciarki przechodzą.

09.07.2010 19:55
odpowiedz
Carbon17
17

No to zacznijmy.
Po pierwsze - mało się działo. Rage jest premierą na którą czekam. Kaska w portfelu no i cóż. Nastawiamy się na czekanie. Mieszanina Fallouta i Borderlands. Pomysł może oklepany ale lubię to co najlepsze.
Co do Two Worlds 2. Grałem w jedynkę. Bardzo przypomina Gothica. Jednak mimo wszystko wygląda dość ciekawie. Na filmikach jak graliście dopatrzyłem sie paru bugów. chociażby spadające kamienie. Przeleciały przez roślinę i jej nie ugniotły. Wogóle roślinie nic się nie stało.
No ale pożyjemy zobaczymy.
Grafika jest ładna. Ładne pancerze. Mogliby zrobić edytor herbów na tarcze i peleryny no ale cóż.

A gierko microsoftu fajne :]
Podoba mi się to Micro czy jak mu tam. Dość klimatyczne. Te "Pająki" i te sprawy. Miodzio.

17.06.2010 21:46
odpowiedz
Carbon17
17

Nie no Fallout New Vegas może być dobre, czekam na to. Bethesda fajnie wszystko tam zrobiła.
Dobra scenografia i jedzonko ;D

21.04.2010 21:16
odpowiedz
Carbon17
17

Nie ma w regulaminie nic o wieku...

21.04.2010 21:14
odpowiedz
Carbon17
17

Ah i czy ma być po Polsku? I ile trwać ma? 10 minut?

21.04.2010 21:12
odpowiedz
Carbon17
17

Lord, moge brać w tym udział jeżeli mam poniżej 18 roku życia? Dokładnie to mam 14 lat ale filmy swego czasu kręciłem niezłe, horror nie będzie wyzwaniem.

03.04.2010 21:55
odpowiedz
Carbon17
17

ahhh, jeszcze jedno. Posprzątajcie trochę, zobaczycie że będzie wam lepiej. I wyburzcie tą ściane i dobudujcie kolejny pokoik ;PPP

Czmu nikt nic nie mówił o tej zarąbistej figurce na biurku...

03.04.2010 21:53
odpowiedz
Carbon17
17

hehe Inaczej wyobrażałem sobie wasze studio... Pan Janusz mnie dobił :]

30.03.2010 21:02
odpowiedz
Carbon17
17
Image

Moje dodane :] Przed Czynszem nie uciekniesz...
Dajcie Deus Ex.

06.03.2010 15:30
odpowiedz
Carbon17
17

Dajcie gramy z just causa 2 :P

02.03.2010 21:42
odpowiedz
Carbon17
17

Jo Tibia xP
Terminator :PP

27.02.2010 14:48
odpowiedz
Carbon17
17

Poszły odpowiedzi :D
Ja sobie chyba zakupię Just Cause :D

27.02.2010 14:14
odpowiedz
Carbon17
17

Nooo dawajcie więcej ze starcrafta z Yuenem :D

25.02.2010 17:25
odpowiedz
Carbon17
17

Oblukam :D

24.02.2010 21:45
odpowiedz
Carbon17
17

Serialnie, Dajcie jakieś konkursy gdzie będzie można ruszyć dupę (sorry za wyrażenie) i coś namalować/narysować/napisać(tego chyba jeszcze nie było)/zaśpiewać/zanucić/sfotografować/uszyć...
A co do waszej afery, że przydzielacie nagrody rozpieszczonym spamerom a nie dzieciom z biedniejszych rodzin, które xboxa dostały od bogatych krewnych, których rodziny ciężko pracują by mieć pieniądze, i wstawiają jeden obrazek bo kończy im się czas w kawiarence internetowej, to już nieważne, po fakcie.
W sumie nie chciałbym być na miejscu takiego krulixa. No ale cóż. A ogólnie wydaje mi się że konkurs wymyślaliście tylko dlatego, że nic sie niedziało/nie mieliście co zrobić z grami. Nie wiecie, ale ciekawą alternatywą byłby konkurs w stylu najlepsze przebranie/makijaż zombiaka a nie "spamierskie łowy" <nawiązanie do wiecznych łowów>
O kurde ale dużo napisałem.
Proponuję robić normalne konkursy - inaczej marnujecie kasę, czas, serwery i serca waszych fanów.

O bożee jak płakałem jak nie wygrałem :D
No trudno, kupię sobie w empiku ^.^

Nie róbcie więcej takich konkursów. Dobranoc.

xP

A tak wgl to weź wklej te obrazki które "zwyciężyły"...

24.02.2010 21:13
odpowiedz
Carbon17
17

Fejspalm lepszy, ale to tez niczego sobie. Dobry tytuł, fajne przejścia. Oby tak dalej.

23.02.2010 23:18
odpowiedz
Carbon17
17
Image

Oj znalazłem coś lepszego :D

23.02.2010 23:12
odpowiedz
Carbon17
17

AAaa to ja się zgłaszam :D Uploaduję.... Gotowe.
Nie jest zbyt ekscentryczne? ;)
http://www.whokilledbambi.co.uk/public/2007/07/undead-ed.jpg

23.02.2010 21:50
odpowiedz
Carbon17
17

Dajcie Star Wars galactic battleground :D Bo będę płaaakaaał :D

18.02.2010 18:56
odpowiedz
Carbon17
17

Ej, zrób doom starców z grą star wars galactic battleground. :D Pamiętam jak kiedyś ojciec mi kupił... miałem z 7 lat :D Ale miałem ubaw jak ludki gadały po angielsku a ja myślałem że to po Polsku słowa których nie umiem :]