Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Krzycztow ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.11.2019 19:07
Krzycztow
22

Na ultra oczywiście też działa, ale wolę jednak większą płynność. Między tymi 29-31 klatkami, a wspomnianymi 47-70 jest jednak różnica. A w wyglądzie, między wysokimi, a ultra przepaści nie ma moim zdaniem, więc spokojnie można trochę obniżyć ustawienia kosztem fpsów :)

20.11.2019 14:36
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
22

Też chyba należę do fartownych osób, gram bez większych problemów od dnia premiery. Sprzęt już swoje lata ma, ale w full HD na wysokich (ale z odbiciami i wodą na średnich) jest płynnie. i5 8400, GTX 1060 6 gb, 16 gb ram. Wczorajszy patch jeszcze dodał mi parę klatek (średnio 47 w benchmarku), także R* coś tam poprawia po premierze, a nie, jak to często bywa, wypuścił grę i w tej samej sekundzie o niej zapomniał. A ustawienia ultra to, jak to było w przypadku poprzednich gier studia na PC, to raczej na sprzęt przyszłości (jeśli chcemy 4K i 60 FPS). I to należy zrozumieć, a nie płakać, że na sprzęcie za 3 tys. nie mogę ustawić wszystkiego na maksa. Gra nawet na średnich wygląda lepiej niż na konsolach, ma mnóstwo zaawansowanych rozwiązań (od ogólnie pojętej fizyki po oświetlenie) i niestety są one zasobożerne. Zresztą, teraz to jest luz, bo za rok wchodzi nowa generacja konsol i wymagania gier pecetowych urosną dramatycznie. Podejrzewam, że tak jak w mijającej generacji standardem przez dłuższy czas była karta 660 GTX, tak teraz w minimalnych znajdzie się zapewne 1060 GTX. Czas pokaże, czy tak faktycznie będzie, ale już teraz lepiej zastanowić się nad nowym sprzętem, jeśli ktoś narzeka na aktualne wymagania gier.

05.11.2019 18:15
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
22

Wiem, że ludzie na różnych konfiguracjach mają różne problemy, ale często wina leży po stronie użytkownika (stare sterowniki, wirusy, trojany, burdel na dysku systemowym i wiele innych). U mnie premiera RDR 2 przebiegła bezproblemowo (instalacja na zwykłym hdd, na ssd niestety nie zmieściłem:). Zainstalowane najnowsze sterowniki (nvidia wczoraj wypuściła). Na i5 8400, 16 GB RAM i GF 1060 6 GB w ultrapanoramie (2560x1080) działa w większości na wysokich. Do tego tekstury na ultra, ale już dalsze cienie, czy cienie trawy i okluzja na średnich. Jest ładnie, jest płynnie. Zobaczymy, jak gra będzie działać po kolejnych patchach, ale już teraz uważam, że Rockstar, jeśli chodzi o premierę, stanął na wysokości zdania. Pamiętam, że w przypadku GTA V miałem na początku jakieś problemy (tragiczne wolne pobieranie przez zapchane serwery, wolne czasy ładowania). Odnoszę wrażenie, że teraz R* odrobił lekcje. Nic, tylko grać :)

09.09.2019 17:03
Krzycztow
22

Właśnie jestem w trakcie 2. aktu kampanii. Podpisuję się pod wszystkim, o czym kolega wyżej napisał, prócz tego, że gra generacyjnie sięga w przyszłość, przynajmniej na PC. Jest ślicznie, fakt. Gram na ultra, część opcji zjechałem do wysokich (okluzja, cienie kapsułkowe, dynamiczne cienie, teselacja). I większe wrażenie zrobiło na mniej jednak Uncharted 4 na zwykłym PS 4. Ale nie zmienia to faktu, że gra miodna, świetnie zoptymalizowana i można popykać z żoną w co-opie na dzielonym ekranie. Świetna rzecz :)

31.08.2019 17:32
Krzycztow
22

Najwidoczniej niezbadane są wyroki optymalizacyjne... Jednym działa jak trzeba, drugim niekoniecznie. Ale faktycznie w dalszej fazie gry miałem miejscami dziwne spadki płynności, na szczęście okazjonalne. Ogółem jest płynnie. Aha, wczoraj wieczorem gra pobrała mi jakiegoś fixa i może on coś jeszcze zdziałał.

30.08.2019 23:58
odpowiedz
4 odpowiedzi
Krzycztow
22

Faktycznie, zagłębienie się w tej grze w leśną gęstwinę po raz pierwszy robi niesamowite wrażenie. Tak wyglądającego lasu jeszcze w grach nie było. Już w The Hunter Call of the wild i Kingdom Come tereny leśne wyglądały niesamowicie (moim zdaniem najlepiej w grach do tej pory), ale tutaj poprzeczkę postawiono jeszcze wyżej. Oczywiście Blair Witch to nie tytuł z otwartym światem, ale i tak stworzenie takiego realistycznego środowiska to duże osiągnięcie. A las ze wspomnianej gdzieś w komentarzu Army III przy wymienionych wyżej grach wygląda, za przeproszeniem, jak kłody z poprzedniej generacji. Dziwne są też zarzuty odnośnie do słabej optymalizacji. Na Core i5 8400 + GF 1060 6 gb + 16 GB RAM gram na maksymalnych detalach w rozdzielczości 2560x1080 i 60 fps. Najnowsze sterowniki, najnowsza wersja Windowsa 10. Tytuł ani razu się nie zająknął. Różnica taka, że mam go z Microsoft Store, a nie ze Steama. Tak czy owak, Bloober znów dało radę. Aż dziw, że to studio "zasłynęło" kiedyś wypuszczeniem potworka zwanego Basement Crawl... ;) Teraz ekipa gra w zupełnie innej, wyższej lidze. Oby tak dalej.

post wyedytowany przez Krzycztow 2019-08-31 00:05:39
19.05.2019 12:44
odpowiedz
Krzycztow
22

Jestem chyba jedyną osobą w galaktyce, która najbardziej w serii asasyńskiej lubi wątek współczesny, a te historyczne eskapady, skądinąd zajmujące, traktuje jako dodatek. Wątki Dänikenowskie od zawsze mnie fascynowały, nawet jeśli to bzdury. Ale za to jaką wartość rozrywkową niosą, ha! :)

02.09.2015 23:00
odpowiedz
Krzycztow
22

Truskawa1991: czytałem wcześniej te wypowiedzi pana Gembickiego, ale mnie, jako konsumenta, w żadnym wypadku nie zadowalają. Czy faktycznie dyktat Konami był tak bezwzględny, że jeden z większych wydawców w Polsce nie mógł na niego wpłynąć? Ostatnio podano też cenę Deus ex: rozłam ludzkości. Cena wersji podstawowej (na szczęście pudełkowej)? Jedyne 189,90. Nikt mi nie każe kupować gier na premierę, wybór innych tytułów jest gigantyczny, ale nie zmienia to faktu, że na rynku gier w Polsce robi się co najmniej niepokojąco.

02.09.2015 21:32
odpowiedz
Krzycztow
22

Gracz w 36-milionowym państwie w centrum Europy nie może pójść do sklepu i kupić Metal Gear Solid w wersji PC, czyli platformie pod względem ilości sprzedawanych egzemplarzy dominującej w Polsce. Musi albo kupić grę w dystrybucji cyfrowej, albo śledzić serwisy aukcyjne i patrzeć na okazje. Największe portale growe w naszym kraju nawet się nie zająknęły na tę sytuację. "Zawalił dystrybutor? Wydawca? A co nas to interesuje. Dostaliśmy grę w wersji na PS4/XOne i statystyczny polski gracz nas nie obchodzi". To absolutny skandal, że taki tytuł został potraktowany w polskich mediach growych w taki sposób. Jeszcze większy skandal jest taki, że owe media zachowują się, jakby nie było problemu. Czy ktoś w ogóle próbował tę sprawę poruszyć? Czy polski dystrybutor faktycznie miał związane ręce przy sprowadzeniu wersji PC do Polski? Czemu nikt nie próbuje zadać takich pytań akurat przy okazji tak dużej premiery gry?

10.12.2014 08:08
odpowiedz
Krzycztow
22

Moją ulubioną mapą w BF 3 jest mapa ekranu interfejsu. Umiejscowiona w lewym dolnym rogu międzymordzia spełniała swoją podstawową funkcję - była mapą! - lecz wprowadzała także niezbędny element nieprzewidywalności poprzez jej zeskalowanie. Wyświetlała zagrożenie w postaci czerwonych punktów, które wyróżniały się na niebieskim półprzeźroczystym tle. Ale tak naprawdę nigdy do końca nie wiedzieliśmy, za którym drzewem, czy wyłomem czai się wróg. A gdy w końcu do nas docierało, skąd padły strzały, to najczęściej było już za późno. A przecież wszyscy lubimy niespodzianki. To jednocześnie najlepsza mapa, mapa na miarę możliwości DICE i EA. Oni tą mapą otworzyly oczy niedowiarkom! Mówili: "to jest nasza mapa, przez nas zrobiona, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"

01.09.2014 19:03
odpowiedz
Krzycztow
22

Powtórzę to, o czym pisałem już wcześniej, pod tym filmikiem przyda się jak znalazł - sporą część internetowego hejtu generują pieniądze, a raczej ich brak. Znacznej części graczy nie stać albo na daną grę (ba, niektórzy utrzymują, że nie stać ich na wydanie np. 15 zł miesięcznie na CD-Action, by zagrać w pełne wersje tam zamieszczane - a to już jakieś kuriozum), albo na sprzęt, który daną grę uciągnie. Zobaczycie, co się będzie działo, kiedy opublikowane zostaną oficjalne wymagania Wiedźmina 3, ponoć najbardziej oczekiwanej w Polsce gry. "Żal, co za gówno", Nie pójdzie mi, więc na pewno Redzi stworzyli żałosny tytuł!", "Nie wydam 100 zł za 50-godzinny wątek fabularny!" itd. Spora część krytykujących to dzieciarnia dostająca od święta pieniądze od babci, czy rodziców. Spora część hejterów to zwyczajne lenie, którzy nie pójdą do pracy (nawet w weekend, jeśli w tygodniu się uczą), by zarobić na pamięć RAM, wspomnianego Wieśka, czy właśnie Diablo 3 wraz z dodatkiem. Pieniądze lub ich brak, o to ten cały hejt i zawiść, że inni grają, a ja nie.

30.08.2014 10:11
odpowiedz
Krzycztow
22

Sporą część internetowego hejtu generują pieniądze, a raczej ich brak. Znacznej części graczy nie stać albo na daną grę (ba, niektórzy utrzymują, że nie stać ich na wydanie np. 15 zł miesięcznie na CD-Action, by zagrać w pełne wersje tam zamieszczane - a to już jakieś kuriozum), albo na sprzęt, który daną grę uciągnie. Zobaczycie, co się będzie działo, kiedy opublikowane zostaną oficjalne wymagania Wiedźmina 3, ponoć najbardziej oczekiwanej w Polsce gry. "Żal, co za gówno", Nie pójdzie mi, więc na pewno Redzi stworzyli żałosny tytuł!", "Nie wydam 100 zł za 50-godzinny wątek fabularny!" itd. Spora część krytykujących to dzieciarnia dostająca od święta pieniądze od babci, czy rodziców. Spora część hejterów to zwyczajne lenie, którzy nie pójdą do pracy (nawet w weekend, jeśli w tygodniu się uczą), by zarobić na pamięć RAM, czy wspomnianego Wieśka. Pieniądze lub ich brak, oto ten cały hejt i zawiść, że inni grają, a ja nie.

29.10.2013 19:15
odpowiedz
Krzycztow
22

Do redakcji TV GRY: Zbyt dużo osób zgłasza problem buforowania się filmów. Dlaczego nie reagujecie? Ignorancja jest najgorsza. Wystarczy napisać chociaż, że "przyglądamy się waszym uwagom", ewentualnie "pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu". Ale nie, lepiej milczeć i udawać, że nic się nie dzieje, bo zakładam, że jednak komentarze pod filmikami są czytane. Tylko co z tego. To nie jest dobry sposób na zjednywanie sobie widzów. W miarę dobre buforowanie się video występuje jedynie w godzinach nocnych i porannych. W innym przypadku mija wieczność, nim będzie można coś obejrzeć. Być może u was w redakcji ten problem nie występuje, ale najwidoczniej poza nią już tak. W pełni sprawny komputer, z regularnie aktualizowanym oprogramowaniem, z szerokopasmowym łączem 6 mb/s, nie wystarcza, by móc oglądać wasze programy. Podejrzewam, że problem może leżeć po stronie waszych serwerów, bo multimedia na innych stronach internetowych (nie należących do spółki GRY-OnLine) działają bez zarzutu. Co i rusz, niemal przy każdym filmiku ktoś zgłasza wolne buforowanie się filmików. Nie ignorujcie tego!

12.07.2013 18:20
Krzycztow
22

Dobry tekst i wielka zachęta do tego, by odwiedzić Krym. Z relacji dwóch znajomych, którzy byli na Ukrainie, wychodzą podobne wrażenia. Niestety czasy studenckie się skończyły a kiedy już bierze się urlop, to reszta znajomych go właśnie kończy, albo zacznie później. I weź tu negocjuj z szefem albo kolegami z pracy ("- weź sierpień, bo mi nie pasuje. - Nie, ja dopiero we wrześniu, bo się żenię" itp., itd.). No nic, może kiedyś :)

04.12.2012 22:55
odpowiedz
Krzycztow
22

Jestem zwolennikiem bardziej radykalnych rozwiązań: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=prt1mN-UiYg.
Serio, dla dobra dziatwy, nie tylko polskiej, internet powinien być dla osób poniżej pewnego progu dojrzałości (nie mówimy tu o metryczce) zabroniony. No ale to mrzonka i marzenie zbyt piękne, by mogło się ziścić.

04.12.2012 15:05
Krzycztow
22

Bardzo ciekawy tekst. Lubię takie smaczki, tym bardziej, że BE oglądam namiętnie. No, przynajmniej do końcówki drugiego sezonu, bo w trzecim E. Thomson stał się wg mnie zwykłym rzezimieszkiem. Wcześniej sprawy załatwiał subtelnie, teraz tylko przemocą. No ale zacząłem, to skończę :)

12.06.2012 14:11
odpowiedz
Krzycztow
22

Chciałbym być duchem z Pac-mana, albo grzybkiem z Super Mario Bros. Ewentualnie asteroidą z Asteroids.

13.04.2012 12:43
odpowiedz
Krzycztow
22

Taak, sceny z Maksia P., drugiego The Darkness czy trzeciego Mass Effecta stanowiły świetny motyw i mocno uzupełniały się z całością. Jeśli umiejętnie takie interaktywne przerywniki są stosowane, to nie mam nic przeciwko, by widywać je w grach. Byle nie za często bo z czasem i to może się opatrzeć a element zaskoczenia zniknie.

17.02.2012 18:14
odpowiedz
Krzycztow
22

Jedna z najbardziej pomysłowych i zabawnych gier, jakie udało mi się kiedykolwiek poznać. Klasyk gatunku, który przy okazji przywoływania produkcji oryginalnych z ciekawym gameplayem, powinien być stawiany jako wzór.

07.02.2012 20:16
Krzycztow
22

Nic, tylko się podpisać pod słowami autora. Bardzo dobrze przemyślana marka, wszystko gra i śpiewa, ale melodia zaczyna się powtarzać. Mimo to zakończenie Revelations i tak jest wg mnie znacznie lepsze niż w pozostałych częściach serii razem wziętych. Oby trójka zakończyła całość wyczerpująco i z przytupem, ale jakoś nie bardzo w to wierzę.

02.02.2012 17:54
Krzycztow
22

He he, faktycznie perełka, zwłaszcza pościg wokół Emki i końcowy zwrot akcji;) Dwa pytania: chcieliście uderzać na Młodzi i Film i czy przypadkiem nie chodziliście do Bronka?

23.01.2012 19:50
Krzycztow
22

Polecam książkę "Bunt na sprzedaż. Dlaczego kultury nie da się zagłuszyć". Tamże autorzy doskonale punktują słabości tzw. alternatywy czy kontrkultury. Niby nic nowego pod słońcem, ale miło jest poczytać o tym, że tak naprawdę bunt nie istnieje, a jest produktem systemu. Jednak wydaje mi się, że w sferze gier jeszcze nie jest to aż tak bardzo widoczne i produkcje garażowe mają się dobrze. Do czasu, aż jakaś ekipa osiągnie sukces bo wówczas tę swoją niezależność, bycie cool, działanie "poza systemem" bezpowrotnie traci, wchłonięci przez dużego wydawcę. Czy to źle? Jeśli ich produkty są dobre, wręcz przeciwnie, to może być większa szansa na rozwój. Więc jeśli komuś zależy na jakości produktu, żadne etykietki nie powinny wpływać na jego zdanie.

21.01.2012 22:25
odpowiedz
Krzycztow
22

Jak dla mnie Crysis 2 jest znacznie lepszy od pierwowzoru. Końcówka znakomita, bardzo dynamiczna jako całość, i wbrew pozorom, można kombinować z różnymi wariantami taktycznymi i przejść grę na różne sposoby. W 2011 na pewno kwalifikuje się do ścisłej czołówki moich ulubionych FPSów roku, zaraz obok Bulletstorma i Modern Warfare 3. Kocham tego typu gry, miła odskocznia od np. Braida, The Path czy To the Moon. Nie ma to jak konkretny rozstrzał gatunkowy ;)

12.01.2012 21:07
Krzycztow
22

Nic, tylko się podpisać pod słowami autora. Absolutnie rewelacyjna produkcja, chwyta za gardło od samego początku i puszcza chwilę po napisach końcowych. Zmiana akcentu na bardziej "action" nie zaszkodziła grze w żaden sposób. Ot, taką drogę obrali twórcy i nawet jeśli chcieli tym samym poszerzyć grono odbiorców, to gra nie straciła na jakości. Tylko multi jakoś mnie nie wciągnęło. Grałem chwilę po premierze więc nie pamiętam jednego szczegółu - czy faktycznie po zakończeniu gry musiałem wycierać klawiaturę od ślinotoku ;)

08.01.2012 10:17
odpowiedz
Krzycztow
22

Zawsze staram się mieć "na tapecie" kilka książek w miesiącu. Głównie pozycje naukowe i publicystyczne, ale też nie pogardzę powieścią. Teraz czytam biografię Steve Steve'a Jobsa, kryminał "Drwal" oraz rozmowę Prokopa i Hołowni "Bóg, kasa i rock'n roll". Komputer traktuję jako narzędzie dodatkowe, telewizji nie oglądam.

29.12.2011 21:11
odpowiedz
Krzycztow
22

Świetne zestawienie, zresztą jak każdego wpisującego tutaj swoje typy. Dlaczego? Bo to są jego własne subiektywne wrażenia odnośnie danych gier i nie ma sensu się licytować, dlaczego jakiś tytuł został niedoceniony. Kwestia gustu i tyle. A prywatnie moja lista top 2011 będzie się oczywiście różnić, choćby dlatego, że nie mam DSa i PS3.

10.12.2011 13:39
odpowiedz
Krzycztow
22

Skyrim, Skyrim, po stokroć Skyrim. Jeden trailer wystarczył, żeby podsumować grę. A to nie każdemu się udaje, vide pozostałe dwa konkursowe filmiki. Może i fajnie zrobione, ale jak ma się taką konkurencję... Wracam do gry, 50h na liczniku a mam wrażenie, że gra dopiero się rozkręca. I nie nudzi ani trochę.

05.11.2011 22:14
Krzycztow
22

Ściągnąłem, pograłem i... dziękuję :) Wciągająca i sympatyczna gra z pomysłem. Przy okazji - świetny pomysł z tym cyklem bo nie każdy ma czas na wyszukiwanie wartościowych rzeczy w sieci.

31.10.2011 10:44
odpowiedz
Krzycztow
22

@raziel88ck W 2007 roku kupiłem lapka "do grania" i jednocześnie na studia. Potem były inne wydatki, aż do teraz. Także tłukąc się między jednym miastem a drugim poniekąd nie miałem wyboru. A komp był kupiony po około miesięcznym researchu, zresztą udanym, bo ostatnio skończyłem na nim nowego Deus Exa (na minimalnych, ale za to z przyzwoitą prędkością). Żeby nie było - nie narzekam bo sobie zarobię i kupię porządny sprzęt. Chodzi mi raczej o to, że jednak są osoby, które pytanie postawione w tytule wpisu zadają sobie dość często.

31.10.2011 10:14
odpowiedz
Krzycztow
22

Moim zdaniem artykuł jest jak najbardziej aktualny, przynajmniej w moim przypadku. Ledwo chodzi mi na przykład Modern Warfare 2, także to pytanie towarzyszy mi praktycznie cały czas. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i znajdzie się jakiś procent użytkowników, dla których nawet hamowanie rozwoju PC przez konsole nie wystarcza.

29.10.2011 18:09
odpowiedz
Krzycztow
22

<płacze>

27.10.2011 20:39
odpowiedz
Krzycztow
22

Z tymi białymi tablicami i rzutnikami to trochę przesada. Na dwóch wydziałach, na których studiowałem (humanistyczny oraz zarządzania i ekonomiki usług) mieliśmy białe tablice do pisania po nich markerem i porządne sale multimedialne. Ba, wykładowcy korzystali z rzutników non stop. Studenci zresztą też. Także można :) Co do tego przykładu japońskiego kampusu - zdaje się, że ma wszystko to co mieć powinien porządny kampus. Czego chcieć więcej? :) Liczę, że w kolejnych odcinkach opowiesz trochę o poziomie nauczania, sposobach zaliczeń i ich późniejszym opijaniem :P

27.10.2011 16:40
odpowiedz
Krzycztow
22

Wczoraj obejrzałem właśnie ten konkurencyjny i bliźniaczo podobny do opisywanego tutaj "To tylko sex", czyli "Sex Story". Znośny, jak na ten gatunek filmowy. I można powiedzieć, że "Sex Story" to oryginał, od którego scenariusz, nomen omen, zerżnęli twórcy "To tylko sex". Z tym, że film z Milą i Justinem jest lepszy z jednego powodu. Gra tam Mila Kunis :P

24.10.2011 15:18
odpowiedz
Krzycztow
22

Jak na to, co do tej pory zaserwowali scenarzyści serii AC, Twoje spekulacje są bardzo prawdopodobne. Coś mi mówi, że prędzej czy później będziemy asasynem w Nowym Jorku :) Z drugiej strony potencjał na zwieńczenie historii jest naprawdę spory i w sumie wszystko może się tu wydarzyć.

24.10.2011 11:33
odpowiedz
Krzycztow
22

Paradokumentalny? Nie wydaje mi się. Raczej mockumentary: http://www.stopklatka.pl/artykuly/artykul.asp?wi=81875. I to ten subgatunek filmowy najbardziej mi tutaj pasuje.

23.10.2011 23:54
odpowiedz
Krzycztow
22

Wg mnie dobra forma wpisu. Tak trzymać :)

23.10.2011 13:57
odpowiedz
Krzycztow
22

Tak trzymać, jeśli chodzi o wpis :)

23.10.2011 13:00
😁
odpowiedz
Krzycztow
22

Umarłem.

23.10.2011 12:54
odpowiedz
Krzycztow
22

Wg mnie gra roku doczekała się ścieżki dźwiękowej dziesięciolecia. I nawet jeśli trochę przesadzam, to akurat pod moje gusta pan McCann trafił idealnie. Zresztą cała ekipa Eidos Montreal zrobiła rzecz niezwykłą jak na dzisiejsze czasy.

22.10.2011 12:46
odpowiedz
Krzycztow
22

Kulawa nie jest...;)

20.10.2011 19:24
odpowiedz
Krzycztow
22

Osobiście nie pozwalałbym na granie dzieciakowi w tak młodym wieku. Rozwijanie wyobraźni przestrzennej (np. poprzez LEGO), wspólne siedzenie z malcem i granie w jakieś proste gry planszowe, czytanie książek (a raczej książeczek), spacery - taki rozwój dla dziecka raczej bym proponował. Od gier z dala. Ale tak w okolicach 6-7 roku życia, oczywiście z odpowiednimi tytułami, i najlepiej w co-opie, z rodzicem/opiekunem/innym dzieckiem - czemu nie. Jasne, gry to fajna rozrywka, ale czy koniecznie potrzebna czterolatkom?

15.10.2011 16:54
odpowiedz
Krzycztow
22

Sam Koterski przyznał kiedyś, że dla niego bardziej wartościowa jest opinia przysłowiowego dresa niż krytyka filmowego. Bo ten pierwszy szybko wychwyci fałsz w dialogach czy nierzeczywistość sytuacji. A reszta to już truizm - odbiór filmu jest indywidualny, zależy od gustu, preferencji, humoru w danym dniu i mnóstwa innych rzeczy. Komuś się spodoba, komuś nie, a Koterski należy jednak do reżyserów wywołujących skrajne opinie. Nie od dziś wiadomo, i "Baby" nie są tu wyjątkiem, że reżyser jest językowym purystą - dla niego liczy się słowo. Stąd z jego najnowszym filmem nie mogło być inaczej, jest "gadany" i już. Dla kogoś może się to wydawać nudne i nie tego oczekuje od dobrego kina, a dla jeszcze innego widza wręcz przeciwnie. A to, co dla danej osoby oznacza termin "ambitny", zależy tylko od niej, wg mnie. Dlatego nie ma sensu aż tak radykalnie wyrażać swojego zdania, na zasadzie "moja racja jest racja najmojsza" w momencie, kiedy wypowiadamy się o sztuce.

15.10.2011 12:52
Krzycztow
22

Pisałem magisterkę o twórczości Koterskiego, więc obowiązkowy dla mnie seans zaliczyłem wczoraj :) I nie zawiodłem się, chociaż do poziomu "Dnia Świra" czy "Życia Wewnętrznego" "Babom" brakuje. Podczas seansu odnosiłem wrażenie, że prócz Miauczyńskiego - Woronowicza, jest jest drugi Miauczyński, czyli Więckiewicz, a raczej grane przez niego cielesne uosobienie Adasia M. Miałem wrażenie, że Miauczyński gada czasem sam ze sobą (zresztą wewnętrzny monolog bohatera/ów reżyser też nam zaserwował). Dlatego moim zdaniem prócz uniwersalnej wymowy o problemach współczesnych mężczyzn (i kobiet), ten film to także swego rodzaju kontynuacja i uzupełnienie rozterek głównego bohatera pokazanych w poprzednich obrazach reżysera. Tym niemniej warto, dobry film.

04.10.2011 11:02
odpowiedz
Krzycztow
22

Rewelacyjna sprawa. Nie dość, że bohaterowie to sama śmietanka lat minionych, to jeszcze wszystko zostało świetnie wykonane. Nic tylko grać i wspominać, jak to dawniej bywało ;)

29.09.2011 11:38
odpowiedz
Krzycztow
22

Moje typy: Mafia, Neverwinter Nights, Bulletstorm, Deus Ex: Human Revolution i potem długo długo nic.

23.09.2011 18:38
odpowiedz
Krzycztow
22

Jak niektórzy rozmówcy już zdążyli stwierdzić: tylko singiel. Rzeczy tyczące się multi, coopa itp. omijam szerokim łukiem.

22.09.2011 14:05
odpowiedz
Krzycztow
22

Słaby trailer, świetna książka, znakomity reżyser. Przewaga plusów, więc chyba jednak pójdę do kina. Ale najpierw zobaczę "Drive", skoro tak go powszechnie chwalą. Za to nowy Potter, nowe Transformery, Dass, Ki czy Kret (ostatnie trzy obejrzane na "Młodzi i Film") też miały być fajne, jak na gatunki, który reprezentują oczywiście. A wyszły filmy, których nie da się oglądać bez zgrzytania zębami.

16.09.2011 21:26
odpowiedz
Krzycztow
22

Czy rozwiązanie niedawnego konkursu z Two Worlds II już było?

02.09.2011 17:25
odpowiedz
Krzycztow
22

Ten ruch przypomina smaganie włosów łonowych orangutana z głębi Latającej Fortecy. Właścicielem orangutana jest stary pirat z drewnianą, "zakornikowaną" nogą i nie mogący uspokoić swego pupila. W dodatku orangutan został porwany. To wg mnie dobry patent na side-quest: odzyskać małpę i smagnąć ją tam gdzie trzeba. Wsio.

08.08.2011 22:36
odpowiedz
Krzycztow
22

Wyznaję podobny pogląd jak Ty, Promilusie. Chodzę i tu, i tu, ale jeśli miałbym wybierać, to chadzałbym do multipleksów. Z tym, że nierzadko repertuar nie jest dla mnie atrakcyjny i stąd wybieram np. szczecińskiego Pioniera (najdłużej nieprzerwanie działające kino na świecie, ha!). Zbiegiem okoliczności byłem jakiś czas temu właśnie na Essencial Killing. Może i bilety były tanie, może atmosfera bardziej kameralna, ale warunki do oglądania ciut gorsze (m.in. dźwięk i jakość obrazu odbiegała od multipleksowych standardów). No i film niezbyt dobry moim zdaniem, ale to nie wina Pioniera ;)

07.08.2011 14:45
Krzycztow
22

Pozostaje tylko powtórzyć za Kochanowskim: "nie porzucaj nadzieje..." ;) A bardziej serio - absolutnie fantastyczna wiadomość, Bastion umili czas do premiery nowego Deus Exa. Najpierw Limbo, teraz to. Nie ma co, sierpień zaczyna się zacnie. Miło że indie-szlagiery z konsol wychodzą na PC.

14.07.2011 22:56
odpowiedz
Krzycztow
22

xyp - napisałeś, że bawię cię "systemowe używanie psychologii w sieciach handlowych". Cóż, żeby tylko psychologii. Tutaj nic nie dzieje się przypadkiem, czy tego chcemy, czy nie. Manipulacja wielostronna - "ustawiamy" pracowników pod nasze dyktando, a do tego tak ustawiamy towary, regały, półki w naszych sklepach, żeby wygenerować większą sprzedaż od klientów. I co najlepsze (dla szefów i zakupoholików), ta strategia się sprawdza.

14.07.2011 22:29
Krzycztow
22

Ważny temat, w dodatku ciekawie ujęty wg mnie. Tak trzymaj :) Niestety wskaźnik zaufania społecznego w naszym kraju nadal jest bardzo niski. W tym przodujemy w Europie. Nasza wieczna niezgoda, "polskie piekiełko" to niestety utrzymujący się przez lata standard. Powodów, dlaczego tak się stało, jest mnóstwo, z realnym socjalizmem i jego gospodarką niedoboru na czele. Do tego doszedł też efekt traumy potransformacyjnej. Jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie, zanim mentalność Polaków (ogólnie rzec biorąc) ulegnie zmianie. Albo i nie, może procesy historyczne i społeczno - kulturowe tak głęboko oddziałują na społeczeństwo, że nie ma od tego odwrotu?

13.07.2011 18:16
odpowiedz
Krzycztow
22

Rządzicie, nowa forma świetna, oby tak dalej :) Jest dynamiczniej, bardziej "bogato" i zróżnicowanie. Jeśli szukaliście przez wcześniejsze odcinki jakiejś uniwersalnej recepty na treść i formę BojToku, to jesteście naprawdę blisko.

12.07.2011 11:36
odpowiedz
Krzycztow
22

Plakat ciekawy, nie powiem, ale to jeszcze o filmie nie świadczy. Co do polskiego tytułu to widzę kilka opcji i żadna mi nie pasuje (optowałbym przy zachowaniu oryginału, ale ten wariant raczej na polskim gruncie nie przejdzie). "Mroczny Rycerz: Powrót"; "Powrót Mrocznego Rycerza"; "Batman 3". Wiem, nijak ma się to do angielskiego tytułu, ale nie raz nie dwa mieliśmy do czynienia z przeróbką na polską modłę. Np. ostatnie transformery (ang. "Transformers: The Dark of the Moon") przerobiono po prostu na "Transformers 3".

24.06.2011 12:49
odpowiedz
Krzycztow
22

Jeśli jeszcze ktoś nie czytał, polecam książkę “Bunt na sprzedaż. Dlaczego kultury nie da się zagłuszyć” Josepha Heath'a i Andrew Pottera. Autorzy wg mnie doskonale rozprawili się z mechanizmami rządzącymi popkulturą i nie tylko. Szczególnie polecam tę pozycję osobom, dla których ich gust "jest bardziej mojszy niż twojszy, bo moja racja jest racja naj-mojsza". To, czym wspominali Krzysiek i Łukasz, świetnie koresponduje z niektórymi problemami poruszanymi w książce.

<koniec reklamy, kurtyna>

:P

24.06.2011 12:42
odpowiedz
Krzycztow
22

Tata jest bezkonkurencyjny w Colina 2 i 3. DIRTy mu nie leżą, ale to co wyczynia na OSach w starszych wersjach kultowej rajdówki, sprawia, że skarpetki opadają. A wszystko zaczęło się od mniej więcej takiego tekstu: "no dobra, kupiliśmy ten komputer, a są jakieś gry samochodowe?" ;)