Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

elbit ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

30.11.2019 08:20
1
elbit
50

Tak to kochany jest, jak gry robi się wyłącznie po to by zapełniały konta udziałowców. Kupiłeś? No to spadaj. A kupić ma każdy - i dziecko i nastolatek i sentymentalny 40 latek (bo star łorsy). Kupić ma feministka i narodowiec, dziwak, introwertyk, imprezowicz, dziewczyna, chłopak i co tylko sobie wymyślisz. Sprzedane? Ok. Dawaj następną.
Tylko dinozaury jak CDPR jeszcze próbują traktować gry jak sztukę.
Ale i to zdechnie - jak zdechło w muzyce i filmach. Za duża kasa zainwestowana, żeby ryzykować - wszystko ma żyć jeden dzień, być takie samo, i sprzedawać się globalnie. Ot cena globalizacji...

20.11.2019 08:57
odpowiedz
elbit
50

Podsumuję wrażenia - ta gra to mocny średniak.

To że jest wychwalana pod niebiosa świadczy tylko o opłakanym stanie przemysłu gamingowego. Ludzie znający tylko smartfonowe g..no-gierki i kolorowe strzelanki przecierają oczy ze zdumienia, że gra może nieść ze sobą coś więcej. Każda gra powinna być PRZYNAJMNIEJ tak dobra jak Outer Worlds, która jest dobrym średniakiem.

To po prostu dopracowana, prosta i krótka gierka, którą 15 lat temu oceniono by na mocne 6,5. Widać trochę pasji, widać pracę nad postaciami, kilka rzeczy gra robi dobrze. Ale wiele zawala na całej linii. Do epickości to jej bardzo daleko. Zachwyty recenzentów mnie przygnębiają...

27.10.2019 08:41
elbit
50

Jak 'Newfolder' się wkręcisz w świat gry, to możesz się skupić na fabule. Ale dla mnie nie ma tu uczucia imersji (wiem, modne teraz słowo:) ), czegoś co pozwala się utożsamić z bohaterem - czyli dla mnie nie jest RPGiem. Owszem, ma momenty (np. gdy możesz skłócić/pogodzić ze sobą jakieś frakcje), ale jest ich kilka na grę. Nie kupuję tego świata i bohatera. Mogłoby to być cokolwiek innego i gdziekolwiek indziej i miałbym to gdzieś.
Nigdzie nie było efektu WOW - ciarek na plecach w w nowej lokalizacji w Wieśku 3, ani poczucia walki o jakiś cel jak w MassEffect. Biedna grafika i szczątkowa muzyka nie pomagają.

Większość czasu gry i wszystkich jej mechanik sprowadza się do bezmyślnego arcadowego strzelania, zbierania ton lootu i kręcenia broni by lepiej strzelać. Dobrą (i z reszta bardzo podobną) było ostatnie Metro - tylko, że nadrabiało grafiką i osobistym podejściem do bohatera. Spojrzenie na bezkresny oblodzony krajobraz nieco rekompensowało braki fabularne. Tutaj gra wygląda jak sprzed 10 lat.

post wyedytowany przez elbit 2019-10-27 09:00:58
26.10.2019 23:18
odpowiedz
4 odpowiedzi
elbit
50
6.0

Byłoby fajnie... GDYBY TO NIE BYŁA STRZELANKA! Jakbym chciał pograć w FPSa to bym odpalił Dooma. Zadanie - ocal kolonię która ma 5 osób. Aha - a po drodze zamorduj 20stu przypadkowych. No imersja na całego... Czy autorzy grali kiedyś w Gothica, Risena, albo chociaż w Elexa? Z wykręconą perswazją na 100 (max) gra sprowadza się do bycia kurierem i mordowania po drodze setek ludzi na świeżo skolonizowanych planetach. Jaki sens? Jak chcesz se postrzelać w mało porywającym FPSie, to gra dla ciebie. Ja się zawiodłem.

I nie porównujmy tego do Fallouta 2/Vegas. Ludzie z Legionu, albo z bractw mieli jakiś sens - nasze zachowanie wpływało na coś w tym świecie. Tutaj sensu nie ma - masakrujesz bezmyślnie hordy uciekinierów z systemu, choć sam niby walczysz przeciw systemowi (?) bez żadnego wpływu na fabułę. Ee?

Wielkie zadanie zdobycia karty w głównym wątku: udaj się na obcą planetę, przeprowadź dziesiątki rozmów, walcz i zanurz się w drzewko zadań, albo... zabij wszystkich w środku i wyjmij kartę z sejfu. I 2 godziny z i tak krótkiej fabuły wyparowują. Tak 'dopracowana' jest ta gra za 200PLN.

Kradnie się wszystko z półek za sprzedawcą i zaraz mu sprzedaje - momentalnie kasa przestaje mieć znaczenie. Podobnie z awansowaniem na kolejne poziomy. Po jednym dniu grania miałem już niektóre umiejętności na maksa. I po co dalej grać? Żeby se postrzelać? Grafika naprawdę nie powala.

Z plusów - towarzysze bohatera mają ciekawe charaktery. Tylko na co to komu w strzelance?

post wyedytowany przez elbit 2019-10-26 23:31:04
03.10.2019 14:05
2
odpowiedz
elbit
50
7.0

Uczucia mieszane. Choć wrażenie na plus.

Minusy:
- gra powinna się nazywać 'odkrywca korytarzy'. Cały świat gry to dość wąskie korytarze (czy to w lesie, czy w mieście). Czyli czeka nas mozolne popylanie w tą i z powrotem, bo wolności wyboru ścieżki tutaj nie ma. Skakać nie można. Kłoda w poprzek drogi to bariera nie do przejścia. Wszędzie niewidzialne ściany.

- bieda nie polot. Kilka potworów na całą grę, takie same widoki, identyczne budynki. Brak smaczków, brak komentarzy naszej drużyny do tego co się dzieje. Ogólnie bieda i śmierdzi konsolą.

- pasji tu nie było - wspomniane korytarze zawalone są po bokach drzewami, beczkami, drzwiami, murami, drabinami etc - tylko że jest to tylko wystrój, atrapa. Gra się jak w izometrycznego bieda-RPGa, tylko ktoś zmusił nas do oglądania tego z perspektywy TPP

Plusy:
- wciąga (a jednak wciąga)
- ciekawe questy
- ciekawa postać bohatera
- dobra ścieżka dźwiękowa (nie porywa, ale robi klimat)
- dobra optymalizacja, nie spotkałem bugów, szybkie wczytywanie map

16.05.2019 12:43
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50
6.5

No więc tak - grałem już w pierwsze Anno jakie wyszło 1998 (!) i polubiłem serię. Najnowsze Anno 1800 wypada... średnio.

1) Gra praktycznie bez zmian - ta, lepiej zrobić to samo niż zepsuć, ale wypuszczanie tego samego i kasowanie za to 200zł to typowe dla gier z ostatnich lat. Jak masz poprzednie Anno to kupowanie tego nie ma sensu (chyba że jesteś wielkim fanem serii).
2) Wkradł się pośpiech i chaos. Pierwsze Anno urzekało niespiesznym tempem. Tu szybko zaczynamy miotać się między wyspami, atakującymi piratami, mapą Nowego Świata - bez możliwości wstrzymania akcji - często nie da się ogarnąć dwóch rzeczy naraz i np. nagle tracimy połowę floty bo...
3) Idiotyczne zachowanie twoich statków płynących za każdym wrogiem wprost pod działa fortu (chwila zagapienia i nie masz budowanej od 2 godzin floty...)
4) Czuć 'Ubisoftowość'. Zamiast ulepszyć mechanikę mamy jakieś losowe ekspedycje (wybory kafelków), 'misje' zrób zdjęcie i inne pierdoły.
5) Na dłuższą metę wieje nudą. Gra bez celu.

Jak lubisz Anno - spróbuj. Ale raczej się nie zakochasz.

10.03.2019 10:36
elbit
50

Oceniam bo mam prawo - moja kasa, mój czas. Co się spinasz? Uważam że gra powinna dawać 'fun'. Jak frustruje to kasuje. Mam dość frustracji w realu. Do tego nie ma klimatu, a to już porażka. Szachy lubię - ale nie twierdzę że wszyscy muszą lubić i kupić sobie szachy za 150 zeta... Chcesz, to graj. Ale ludzi którzy podchodzą do sprawy jak ja tez jest sporo, więc mam prawo ich ostrzec.

05.03.2019 10:46
elbit
50

Zgodzę się. To Anno wygląda dokładnie tak samo jak poprzednie - ze zmienionymi nazwami surowców. Może się miło rozczaruję, ale grafika naprawdę nie porywa. Niby po co zmieniać coś co działa - tylko z drugiej strony po co wydawać pieniądze na coś co już mam w kilku wersjach.

05.03.2019 10:34
😒
odpowiedz
6 odpowiedzi
elbit
50
4.0

Arcadowa gra dla no-lajfów i ekstremalnych pasjonatów. Grafika nie porywa. Klimat nie istnieje. Jedyne co gra ma, to w...ce samochody lądujące na drzewach przy najmniejszym ruchu kierownicy i komputerowych przeciwników którzy zawsze są lepsi.

Bez obrazy, ale dobrą samochodówką to był Dirt 2. Przyjemność, dobra muzyka, klimat, balans między zabawą a simem. Do gier siadam by się zrelaksować, a nie spędzać tygodnie na poprawianiu wyników o milisekundy, żeby coś przypadkiem wygrać. Tak, MOŻNA spędzać życie na dochodzeniu do perfekcji w grach wideo - ale na litość, nie można być lamerem poprawiającym sobie tym samoocenę. Czas poświęcony na tą grę po prostu nie daje żadnej satysfakcji, tylko frustruje.

Z prawdziwą jazdą to i tak nie ma nic wspólnego. Jak jesteś ekstremalnym fanem komputerowych zręcznościówek, albo niewyżytym masochistą to kup. Jak jesteś przeciętnym graczem i nie chcesz się wkurzać, to daruj sobie i kup za grosze LEPIEJ wyglądającego Dirta 2, który da ci 100X satysfakcji z zabawy.

post wyedytowany przez elbit 2019-03-05 10:39:33
26.02.2019 13:17
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50
7.5

Plusy: bardzo ładna, z pewnym poczuciem celu, oryginalna (na swój sposób), wymagająca. Można zbudować sobie bazę podwodną, wstawić tam łózko, półki i kwiatki - cool.
Wielki i ładny świat do odkrycia, a wszystko w celu uratowania się w planety.

Minusy:
- przeraźliwa upierdliwość (tracenie godzin i wracanie się kilometry po jakąś zapomnianą pierdółkę bez której dalej nie pójdzie się ani o milimetr)
- i co za tym idzie nuda ('trudność' gry w większości leży w łażeniu, tzn. pływaniu w tą i z powrotem w niekończących się wyprawach po jeszcze jedną grudkę czegoś, co jednej zabrakło do do czegoś, żeby zrobić coś, żeby móc zdobyć coś)
- chwilami (godzinami) nie wiadomo co robić dalej, więc trzeba losowo eksplorować wielką mapę w poszukiwaniu sensu, więc...
- brak mapy (chwilami lekki koszmar)
- zbyt szybkie pragnienie i 'głodnienie' postaci
- mało porywająca muzyka (i cisza w bazie - nie ma nawet kaseciaka w tej przyszłości...?)

Ogólnie jak na survival na plus. To nie jest gra akcji. To nie jest symulator. To je survival. A jako taki spisuje się ponad przeciętną.

13.01.2019 08:23
odpowiedz
elbit
50
3.5

NIE NIE NIE. Kupiłem w promocji za 37 zł (zawsze czekam aż gra zostanie zpaczowana). Jestem po kilkunastu godzinach gry i od czego by tu zacząć...
Od tragicznej fabuły (a raczej braku fabuły)
totalnej nudy i zupełnej obojętności na to co postacie gadają (nie ma to najmniejszego znaczenia)
tragicznie nieczytelnego ekwipunku
masy śmiecia znajdowanego w skrzynkach (nie ma nawet co przeglądać co to jest gra nazywa to złomem),
a może animacji postaci, które nawet po zmodowaniu wyglądają jak ludziki z Sims4 co totalnie zarzyna resztki klimatu?
Jedyne co trzyma przy grze to całkowite zapomnienie, że to MassEffect i granie w to jak w nową (i dość ubogą) wersję pierwszego Unreala (pamiętacie?). Szybkie i chaotyczne bieganie obcych planetach i strzelanie do obcych to jedyne co oferuje Andromeda.

24.11.2018 17:46
😂
elbit
50

"facet wstał od TV i poszedł do kibla. Ja ukradłem telewizor, a on przyszedł i dalej siedział przed byłym TV. Zapewne nie zauważył że coś zniknęło :)" You make my day:)

24.11.2018 17:36
👍
1
odpowiedz
elbit
50

Pierwszy raz odbiłem się od tej gry jak od ściany (betonowej).

Jednak po aktualizacjach, dodaniu opcji wyłączenia idiotycznie szybko kończącej się 'witalności' (tak, to to zielone co sprawia, że postać może machnąć bronią kilka razy, albo uskoczyć, a potem stoi jak słup - oczywiście wrogom się nie kończy) i trainerze ładującym idiotycznie wyśrubowane współczynniki cech - daje radę:)

Trainerem na dzień dobry załadowałem 1000 (TYSIĄC!) punktów cech a ich rozdzielenie i tak nie dało dostępu do wielu broni i umiejętności (na poziom zdobywa się ok 10 punktów cech, a do odblokowania umiejętności i tak potrzeba jeszcze innych 'punktów nauki' - komentarz zbędny).

Gdyby nie pierwotne głupie pomysły na absurdalne utrudnienie i niezbalansowanie gry, mogłaby to być od razu przyjemna kalka Gothica pierwszego/Risena. Gram ma przyjemny oldsholowy klimat, niezastąpiony u twórców Gothica system 'od zera do bohatera' i wielki świat do okrycia, a połączenie falloutowego klimatu post-apo z sielskim i fantastycznym klimatem Risena daje dość niezwykłe połączenie. W obecnej formie, polecam!

24.08.2018 15:17
odpowiedz
elbit
50
8.0

Bardzo specyficzna gra - nie dla każdego. To arcade z krwi i kości. Jeśli pamiętasz automaty, na których grało się po 100 razy by perfekcyjnie wykonać zaplanowaną przez twórców trasę, to ok. Tylko czy takie gry mają jeszcze wielu fanów?
Gra po lega na dziesiątkach prób przejechania króciutkich tras, by w końcu osiągnąć wymagany czas. Nie wybacza żadnych błędów. Zdecydowanie rozrywka nie na nerwy każdego - masz słabe nerwy? Trzymaj się z daleka! Chyba ze chcesz rozwalić kompa:)
Ale ma ten posmak starego grania, gdzie chodziło o umiejętności, a nie grafikę. Za to mam wiele serca do serii TM.

20.08.2018 08:26
😐
1
odpowiedz
elbit
50

Siłą Rune a.d. 2000 była nieuchwytna lekkość i jednocześnie element zręcznościowy ówczesnych gier. Niestety jestem pełen obaw co do nowej odsłony - zwłaszcza co do wyczucia postaci (co w ostatnich TPP leży) i nie sprowadzenia wszystkiego do topornej kolorowej konsolowej rzeźni.

12.04.2018 05:46
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50

Ghost2P - Może znalazłeś jakiś sposób na walkę - ja radzę sobie na chama i nie widzę sensu inaczej:) A w Dishonored 90% zabawy (i powód do wracania do tytułu) z gry to było dla mnie skradanie się, wykorzystywanie każdego murka, słupka i krzaczka, taktyka. Tu tego nie ma, więc wyparowała gdzieś większa część zabawy z gry. Gra broni się historią, ale mogłaby być wielka, a tak jest tylko kosmicznym shooterem (ze słabą walką) z ciekawą fabułą.

09.04.2018 12:02
elbit
50

Co masz na myśli: 'że gra maksymalnie odstaje od wersji na psvr i ... na pecetach w 2D'? Tzn. że wg. ciebie gra się lepiej?

09.04.2018 10:33
elbit
50

Jeśli ktoś wydał 10k na zestaw do VR to se pewnie odpali. Plus to pierwsze wrażenie 'imersji'.
Reszta to toporne sterowanie, grafika to już koszmar w porównaniu do wersji 2d (widać niewiele, zwłaszcza z dystansu). Wszystko co dobre w Skyrim, plus wszystkie minusy dzisiejszego VR (głównie niska rozdzielczość hełmów i software nie pisany pod kontrolery i wyświetlacze VR).

Jeśli ktoś chce przejść Skyrima to raczej zrobi to na tradycyjnym ekranie, bo jest to po prostu wygodniejsze, lepiej wygląda i ma więcej sensu.

07.04.2018 07:52
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50
7.5

Mieszane uczucia. Gra jest bardzo dobra, ale... Ale to Dishonored w kosmosie. I o ile D. sprawdzał się jako skradanka, o tyle jako shooter zawodzi (a walki jest sporo i uniknąć jej nie sposób).
Walka polega na waleniu bez opamiętania w postać 5cm od nas, i łykaniu apteczek. Kto pierwszy padnie ten wygrywa.. Hmm... Gdyby nie ten głupi system walki i dziwny chwilami poziom trudności (hakowanie sprawia, że ma się ochotę palcem wydłubać mózg przez oko) dałbym 9 (-1 za brak klimatycznej muzyki). A tak 7.5. Gra dobra, warta sprawdzenia, ale brak taktyki grzebie jej szanse na bycie wybitną (czy chęć przechodzenia po raz drugi)

08.03.2018 09:34
😒
odpowiedz
elbit
50
4.5

Pograłem z 2 godz i... NIE. Minusy:
- gameplay (polega na wypatrywaniu jednych plam na drugich plamach), a więc:
- grafika (no cóż, jest delikatnie mówiąc, umowna, co w połączeniu ze wspomnianym gameplayem, daje bardzo nieporywający efekt)
- absurdy, absurdy, absurdy - trzeba zjeść za jednym zasiadem ponad 3 KG (!) świeżego, upieczonego mięsa by zaspokoić 1/3 głodu WTF??? Willie, ja rozumiem, że z ciebie chłop na schwał, ale tyle to je puma! Ubiłem 3 króliki i Willie nie najadł się nimi nawet do połowy, a do tego...
- głupi poziom trudności, niszczący klimat (poziom normalny). Postać w zastraszającym i absurdalnym tempie głodnieje i odczuwa pragnienie. Gra polega dosłownie na bieganiu od drzewa do drzewa i zakładaniu obozu by nasz bohater mógł oddać się pochłanianiu zastraszającej ilości żarła. Ale przygotowując posiłki i żrąc spada nawodnienie. Więc Willie na zmianę żre i żłopie w krótkich przerwach próbując rozpaczliwie znaleźć mięcho i gałęzie żeby to mięcho upiec.
Garnków nie posiada za to, a ciągle gotuje i piecze, by żreć żreć i żreć.

Rozumiem założenie, ale gra jest po prostu groteskowa i bezsensowna. Zamiast napisać dobrą historię zmuszono gracza do żywienia Williego, chłopa z żołądkiem 4 lwów i odwadnianiem się (w chłodzie) w tempie gąbki na Saharze. Nie nie i jeszcze raz nie.

06.03.2018 13:03
😈
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50
9.5

WYBITNA gra/historia o zaskakująco ludzkim wymiarze. Bez duchów, wróżek, wampirów, zombie, i całego tego dziecinnego g... Da się? Da. Tylko trzeba wysilić szare komórki.
Czy jest sens robić prequel nie wpływający na sequel (gdzie główna postać ginie), to już inna sprawa:) Ale gra się niezwykle ciekawie, mimo małej interakcji. Jeśli ktoś nie grał w pierwszego LiSa, to obowiązkowo najpierw 'Befeore the storm'

Z minusów - grafika (niestety) - ciekawa, ale jakby nierówna i chwilami nazbyt symboliczna (co nie przeszkadza wczuć się w historię, ale trochę ją osłabia - kilka tekstur tu i tam i byłoby o wiele lepiej).

04.12.2017 09:52
elbit
50

A co ci pełza po panewce:)))?? Na panewce się spala;) I tak, spolszczenie koniecznie musi się pojawić.

03.11.2017 06:25
elbit
50

Sorry, ale nie kAjtji. Gra chwyta, albo nie. Jest miodna, albo nie. Tu od pierwszych chwil (tak, nie grałem długo) czuć że jest to produkt totalnie zwalony. Tak, można przejść wszystko ucząc się zasad 'matrixa', ale gra (zwłaszcza RPG!) ma wciągać, czarować klimatem, sprawiać że identyfikujemy się z bohaterem, a nie zmuszać do kombinowania jak tu obejść jej bugi! Grałeś w Skyrima? Jak się czułeś po pierwszych minutach z postacią? Tu tego nie ma. I nie, to nie jest 'inny styl graficzny' - to jest chałtura. Nie wspomniałem jeszcze o tekstowym inwentarzu (w latach 90' były lepsze), braku grafik, klimatycznej muzyki, groteskowych fontannach krwi po uderzeniu pięścią (co to jest, jrpg klasy b??), o koszmarnym AI (czasem coś łazi wkoło nas kilka minut w ogóle nie atakując).
A gry nie wydało jakieś nieznane studio z Koziej Wólki (wtedy można by im darować niewypał), tylko był to oczekiwany następca światowych hitów. Zapewne ci co grają twierdzą, że na bezrybiu rak też ryba, ale jak dla mnie - sorry, ale nie.

post wyedytowany przez elbit 2017-11-03 06:32:36
03.11.2017 06:18
elbit
50

'atrybuty nie dają ci nic oprócz tego że odblokowujesz sobie kolejne progi noszenia lepszej broni'. Dziękuję.

02.11.2017 13:05
odpowiedz
3 odpowiedzi
elbit
50
0.0

Dorzucę kolejną ciekawostkę - po wypróbowaniu w trainera i włączeniu WSZYSTKICH ATRYBUTÓW postaci na 100 (chyba max) do ubicia pierwszego łupieżcy przy drodze (3-cia minuta gry) potrzeba około 100 (stu) uderzeń (!). On zabiera nam 90% zdrowia jednym trafieniem. Oczywiście możecie wykonać około 4 ciosów, potem wasza postać zastyga w bezruchu (nie można zrobić nawet uniku) bo kończy się jej kondycja.

Może to da zainteresowanym zakupem jakieś blade pojęcie o bezdennym zidioceniu twórców współczesnych gier.

02.11.2017 06:28
odpowiedz
5 odpowiedzi
elbit
50

Jako fani Risena (jedynki) partaczom mówimy gromnie NIE:)

- Grafika - liście jak pomalowane fluorescencyjną farbą, pstro, kolorowo, plastikowo. Gdzie stonowane, realistyczne kolory Gothica, czy Risena? Tu ekran wygląda jakby zwymiotował na niego Dzwoneczek po swoim panieńskim... No, ale w końcu grafika nie jest najważniejsza w RPGu, nie? Otóż jest, bo buduje klimat. Tu od pierwszych scen widać, że klimatu zero.

- Animacja - postać porusza się tak drewniano, że mogłaby równie dobrze płynąć nad ziemią nie poruszając paralitycznie nogami. W połączeniu ze wspomnianą grafiką daje to wyjątkowo przykre wrażenie.

- Fabuła no i gwóźdź do trumny. W pierwszej scenie (która na szczęście jest krótka i nie musimy zbyt długo oglądać okropnie zrobionej animacji) nasz heros leci gdzieś na misję, zestrzelony spada nad lasem, wyłazi z wybuchającego statku (a dokładniej staje na progu, czeka aż wybuchnie, a potem wyłazi...), za sekundę pojawiają się obok niego nie wiadomo skąd jego mocodawcy, (mimo, że leciał daleko) i strzelają mu z wielkiej giwery w bebechy. Spada z urwiska, i zaraz wstaje zupełnie zdrów i jakby nigdy nic popyla po lesie zbierając setki (dosłownie) niepotrzebnego badziewia. Po 3 minutach gry spotykamy w szczerym lesie ziomka, który stwierdza, że będzie nam pomagał, objaśnia nam całą grę, że możemy się przyłączyć do trzech frakcji i że będzie fajnie (whaaaaaaaaaaaaaaaaaaaat??).

Na taki poziom głupoty trudno się nawet złościć, po prostu szczęka odpada.

- walka. W Elexie odejście od liniowej ścieżki jest jak skok z klifu. Nie ma szans atakować z daleka bo nawet szczur zabije cię ze 100 metrów choćbyś bym na wysokiej skale. Poziom debilizmu twórców powala. Momentalnie kończy się energia, więc można machnąć bronią kilka razy, po czym postać się męczy i stoi jak słup. Oczywiście wrogowie się nie męczą. BOshe.... co za idiota to robił.

Cała gra wygląda jak kiepski żart programistów. Podziwiam masohistów, którzy w to grają. Może po potężnych 'paczach' i z kodem na niekończącą się energię można by przejść by sprawdzić fabułę. Teraz to najgorszy RPGowy koszmar tego dziesięciolecia.

21.06.2017 12:45
odpowiedz
elbit
50

Mam jak najlepsze oczekiwania i jak najgorsze prognozy. Obym się mylił, ale patrząc na rynek gier nawet tą serię da się zabić przerabiając ją kolejny na porypany horror z kosmitami/duchami czy innym syfem.

26.04.2017 21:22
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50
4.0

I KOLEJNA gra zabita przez konsole. Sterowanie - koszmar. Przypisane na stałe klawisze i to zupełnie od czapy. Niektóre nie działają (plus idiotyczne wskazówki, naraz: 4 - zamknij, 4 - obejrzyj). Grać się nie da. Grafika jak ze smartfona (nie rysowana tylko biedne 3D). Klimatu pierwowzoru brak. Syf i dno. Gdyby to nie był sequel gra przeszłaby bez żadnego echa. Do odpalenia tylko z sympatii za starą Syberią.

29.03.2017 11:25
odpowiedz
elbit
50

Mam nieodparte skojarzenie z ostatnim DeusExem. Powtarzając alexa - ogrom pracy nad śmieciową zawartością, tygodnie spędzone nad dopieszczaniem oszałamiających lokalizacji, które omijamy, lub przebiegamy bezmyślnie w poszukiwaniu sensu. To naprawdę ładny głaz... Tylko po co on tu leży? Po co ktoś godzinami go projektował, skoro przebiegniemy obok niego w sekundę nie poświęcając mu nawet spojrzenia?
Po macoszemu za to potraktowano sens gry - poczucie celu i emocje (nieszczęsne animacje twarzy). Why? Why?!WHY?!?!?!?

Gra zdecydowanie nie warta 200zł. Gdyby nie była częścią ME przeszłaby bez większego echa.

11.12.2016 05:22
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
elbit
50
3.0

Kolejna seria zabita przez konsole. Kasa rządzi - gra zrobiona by współczesny 12latek mający przesyt wrażeń ogarnął. Siłą Cywilizacji było odwzorowanie rozwoju... cywilizacji. To jest kolejna turówka, do zwymiotowania kolorowa i groteskowa. Miasta na pół państwa (to już nie miasta, ale 'bazy'), absurdalne zachowanie oponentów zabijające klimat (nastaw się na bezmyślną rozwałkę jak w rtsie). I ta cena... żart.

19.10.2016 16:14
elbit
50

Kolejna casualowa gierka z grafiką ze smartfona, na sprzęt za ponad 10 tys. (hełm + komputer). Dziękuję, postoję.

12.10.2016 15:58
odpowiedz
elbit
50

Gra dobra, ale wydanie niewiele warte (wiem bo mam, przeszedłem stary i AE). To stary dobry TQ, ze wszystkimi plusami i wadami i nic więcej (miałem tylko wrażenie jeszcze większej losowości pojawiania się przedmiotów - niebieskie z żołdaków, a z bossa same śmieci:) ).

12.10.2016 15:17
odpowiedz
elbit
50

Ten nowy Deus to jest jedna wielka 'dziura w systemie'... Ilość bugów poraża. Zacząłem i nie chcę mi się nawet skończyć podstawki.

12.10.2016 15:15
odpowiedz
elbit
50

Wymagane google za 5 tys, i karta za 2,5. A grafika gorsza niż na smartfonie (pomijając okropną pikselozę okularów). Jakoś mam wrażenie, że się nie opłaca.

05.09.2016 08:15
odpowiedz
3 odpowiedzi
elbit
50

Może być porażka dziesięciolecia... Siła 'Cywilizacji' leżała w odwzorowaniu rozwoju ludzkości - te screeny wyglądają jak wymioty ludzika LEGO. Miasta na pół państwa, jednostki wielkie jak kolosy, kakofonia kolorów. Kolejna seria zabita przez konsole.

29.08.2016 17:08
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50

Bardzo przepraszam za to co napisałem pozytywnego o optymalizacji gry... Gra ma ogromny bug - po jakimś czasie zajmuje cały RAM bez względu na jego ilość (nie, uprzedzając domorosłe złote rączki , nie chodzi o 'podkręcanie':) i gra przez to nie 'wywala' tylko zwalnia). Pierwszy raz widzę coś takiego, a widziałem wiele. Błąd nie do wybaczenia.

28.08.2016 19:42
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50
7.0

7/10. To nadal dobry Deus. Niestety fabuła jest.. słaba. To znaczy jest, ale nie wciąga. Łazimy to tu, to tam, ale poczucia misji raczej tu nie będzie. Ani dreszczu emocji. A to RPGu raczej spora wada. Jeśli zaczniesz grać, to przejdziesz, prędzej czy później. Ale drugi raz raczej nie zagrasz.

Plusy:
+ można przejść na różne sposoby, także non-lethal
+ dobrze napisana gra - nie tnie się

Minusy:
- średni gameplay (zbyt konsolowo, za mała kontrola nad postacią, nie ma krycia się za każdym schodkiem, raczej bieganie i rozwałka)
Fabuła...

22.07.2016 10:08
odpowiedz
1 odpowiedź
elbit
50

Tak pograłem trochę. Muszę przyznać - ta gra ma plus - humor.
Wysyłanie owiec w stratosferę przy ich przeraźliwym beczeniu powoduje u mnie zawsze atak śmiechu. Chociaż... WTF??

Głównym zadaniem naszego twardziela jest zbieranie kwiatów i kradnięcie ruskim skrzynek (bo surowców nie da się jak na razie kupić). Oczywiście kwiatki teleportują się do bazy, a ty musisz czekać na transport:)

Do tego teleportujący się wszędzie koń, zabawni przeciwnicy poruszający się bez schematów, kiblowy prysznic który nasz twardziel bierze w ubraniu (fajnie ocieka potem wodą), opisy typu: 'jak chcesz kogoś schować w kiblu, to uważaj czy ktoś s niego nie skorzysta' - powodują że gra jest przynajmniej śmieszna.

W grze nie ma poczucia sensu. Pandemonium chaosu. I o co biega z tym kapturem kurczaka?? Przecież zginiesz na pewno i to nie raz chcąc przejść misję na stealth.

post wyedytowany przez elbit 2016-07-22 10:11:06
21.07.2016 15:12
odpowiedz
2 odpowiedzi
elbit
50

Przeraźliwe konsolowe g...o. Zachęcony dobrymi recenzjami kupiłem. I oto co mamy:
- Skradankę bez możliwości zapisu misji (czekpointy) - będziesz po kilkanaście/dziesiąt razy robił tą samą misję, abo wszystkich wystrzelasz
- Wrogowie ogłuszeni/uśpieni zaraz się budzą (musisz ich wyżynać)
- bohater chodzi jak słoń, drze się, ma jeden sposób otwierania drzwi - z kopa (nawet w trybie stealth)
- Otwarty świat to możliwość wejścia do bazy z kilku stron
- Porypany scenariusz (np. pierwsze 30-40 min gry czołgasz się w krwi oglądając wizje które tworzył chyba ktoś po ciężkich prochach)

Jeśli ktoś mówi że to dobra gra chyba nigdy nie grał w skradankę (Splinter, Deus).

25.06.2016 07:32
odpowiedz
elbit
50

Jest słabo graficznie - a grafika jest wszystkim dla VR. Pomijając nieakceptowalna pikselozę CV1 Rifta (tak, wiem co mówię, widziałem) jest ubogo, pusto, przaśnie. Kamera też lekko wariuje. To (jak wszystko obecnie w VR) bardziej eksperyment niż gra - zdecydowanie nie warta googli za ponad 3000 +grafiki za minimum 2000. Może kolejne generacje Rifta czy VIVE'a będą godne uwagi - obecne to za tą cenę raczej żart (przez rozdzielczość i mały FoV).

01.10.2014 10:07
elbit
50

Czy twórcy gier są psychiczni, czy myślą, że gracze są psychiczni?

23.09.2014 13:30
odpowiedz
elbit
50

Przyczyna jak dla mnie jest prosta - gry się zmieniły. Różnica między grą współczesną, a produkcjami lat 90' jest taka jak między powieścią, a komiksem. Dziś nie produkuje się gier, ale interaktywne animacje. Przykład? Fallout 2 - gra z ogromem świata i mnogością opcji mogącą obdzielić kilkadziesiąt produkcji a.d. 2014. Nie było wielo-milionowych budżetów, nie było lat produkcji i setek ludzi potrzebnych do produkcji - a powstawały gry. Teraz liczy się to co w filmach - sex&przemoc - byle szybko przyciągnąć klienta, byle kupił. A potem - kij mu w oko. Są chlubne wyjątki, jak np. Mass Effect, ale i te gry padają ofiarą tyranii grafiki nad fabułą.

19.08.2014 06:53
odpowiedz
elbit
50

Kerth - > Choć jesteś wulgarnym troglodytą, który obraża ludzi bezkarnie w internecie, a w życiu pewnie jest nikim, to odpowiem ci, że korzyść z dobierania sobie rozrywki jest np. taka, że chroni przed zamianą w Ciebie. O grze mam prawo mieć swoje zdanie. A że nie jestem jedynym który tak myśli, to wyrażam swoje zdanie żeby ich przestrzec.

16.08.2014 15:20
odpowiedz
elbit
50

Przestrzegam potencjalnych kupców: gra jest ZŁA, nawet BARDZO ZŁA (oceniam jako gracz, który gra od lat 80tych). Nie sugerujcie się tym że to Risen. To NIE jest Risen, tylko potworek podobny do Gothica 4. Krótko:

Fabuła: Gra jest liniowa przeraźliwie (iść można tylko tam gdzie zaplanowała przeraźliwie cięta cut-scentami fabuła (i nie mówię o prologu). Muzyka to chyba jakieś zapętlone MIDy. Jakieś powalone motywy z jakimiś duchami - poryte jak łeb kogoś kto chce sprzedać to dzieło.
Bohater to już nie człowiek ale plastikowa postać z gry komputerowej. Zadania typu - pociągnij dźwignię. Zabij dwa potworki (które w rzeczywistości zabił ten kto wam zapłacił). Tak niedorobionej fabuły nie widziałem od lat.

Bohater:Nasz bohater klnie jak lump, jest odpychający i w ogóle ma się go gdzieś. Co drugie słowo to k... chu..., pierd... A humor posiada na poziomie cegły.

Walki: są proste, szybkie i głupie (goryla czy ghula możesz ubić kilkoma ruchami od początku gry).

Wymagania: jak przystało na grę z konsoli R3 tnie się w czasie deszczu na 4-ro rdzeniowym 3,4 Ghz, 4 GB ram, GFX660 z 4Gb pamięci). TRAGEDIA.

I najważniejsze - gra nie ma tego 'czegoś' co miały Riseny - klimatu i poczucia 'ludzkości' bohatera. Grę przechodzi się obojętnie, przysypiając a lokalizacje nikogo nie obchodzą.

Jak można było tak zwalić jedną z najlepszych serii ostatnich lat nie wiem. ale trzeba być zdolnym, naprawdę. Jeśli nie chcecie żeby trafił was szlak, odpalcie sobie jedynkę i dajcie sobie spokój.

12.08.2014 11:22
odpowiedz
elbit
50
0.0

Grałem - krótko - to już nie jest Risen (ani Gothic). Tu od pierwszych sekund bawimy się w podrzynanie gardeł, prucie flaków, krew tryska, jest wesoło. Nie ma już wrażenia 'ludzkiej' gry gdzie bohater to człowiek z krwi i kości, ale kolejna durna sieka. Jak na konsole przystało poruszamy się grzecznie od punktu A do B wg. scenariusza. Czy ktoś mi wyjaśni DLACZEGO ONI TO ROBIĄ??

31.07.2014 13:45
odpowiedz
elbit
50

Krótko - konsolowe g... Gra to poruszanie się od 'czekpointu' do 'czekpointu', szybkie walenie w klawisz by wykonać akcję, zero interakcji z otoczeniem (możesz podskoczyć czy wejść na skrzynkę tylko jeśli jest to 'w fabule'). O chowaniu się pod stołem, czy jakiejkolwiek strategii zapomnij. Konsole = koniec gier.

23.06.2014 10:02
odpowiedz
elbit
50

Kolejna zamordowana przez brutalność i okultyzm seria. Risen czy Gothic (czy inne legendarne tytułu jak Baldurs czy Fallout 2) były hitami bo nie polegały na mordowaniu kolejnych hord wrogów, jak w 90% 'rpgów'. Ale trzeba było zejść do poziomu, bo jak można się wybijać. Jeszcze by gracze zaczęli oczekiwać od twórców czegoś więcej.

24.03.2014 09:36
odpowiedz
elbit
50

Nie mam dobrych przeczuć. Wszystkie gry idą w stronę kolorowej, liniowej mordowni. 'Risen' był grą wyjątkową, bo nie polegał na mordowaniu wszystkiego co się rusza, ale mam poważne obawy, że i ta seria padnie ofiarą bezmyślnego zbrutalizowania. Pożyjemy, zobaczymy.

20.01.2014 08:01
elbit
50

Mam hasło reklamowe: Uczcie się dzieciaczki jak się leje w mordę, kopie i znęca w kolorowej scenerii przy muzyczce:)

18.12.2013 05:02
odpowiedz
elbit
50

Fajnie - tylko historia, plakat i postać bohaterki to bezczelny plagiat 'Koraliny':) Ciekawe czy zapłacili za prawa, czy się do nich dobiorą.

01.11.2013 06:25
odpowiedz
elbit
50

Nie no panoowie, RPG nie musi być ładne, ale już lepiej jakby zrobili tekstówkę, bo ta grafika nie ma klimatu i jest tak niskiej jakości, że irytuje. Nie można zasłaniać się oldshoolem jak się odwala chałturę. Chociaż obrazki mogli zrobić klimatyczne, jak w Baldurze, a w tej grze wszystko wygląda tragicznie.

26.09.2013 08:22
odpowiedz
elbit
50

'Nie stroni od brutalności'... Po zamordowaniu TombRaidera, Fallouta, MassEffecta, Obliviona itp. kolej na wykończenie serii gier morskich. Czym kierują się twórcy gier? Dla mnie tajemnica (bo na pewno nie potrzebami rynku).

04.09.2013 08:38
odpowiedz
elbit
50

Kolejny tytuł zrobiony przez psychopatów, o psychopatach i dla psychopatów.

28.08.2013 08:17
odpowiedz
elbit
50

Gra która nie polega na zabijaniu na ekranie?? Niemożliwe.. Jakaś ściema.

14.03.2013 14:55
odpowiedz
elbit
50

kotonikk - dyskusja z kimś kto używa słowa 'zajebisty ' to jak szukanie upuszczonej złotówki w fekaliach. Obelgi podłapałeś z wieców partyjnych? Gry schodzą na psy- są proste i brutalne. To jest fakt, a skutki takiego 'kształcenia' widzę jak wyjrzę za okno, albo jak wejdę na jakieś forum.

Z TRa (podobnie jak z MassEffecta, czy Obliviona) zrobili rzeźnię dla troglodytów, w której gracz ma się upajać sadyzmem popełnianych morderstw. To nie jest normalne - a jeśli uważasz, że jest to zastanów się kto tu potrzebuje leczenia i kaftana.

14.03.2013 08:10
odpowiedz
elbit
50

Brawo - kolejna zbrutalizowana gra, która zatraciła sens istnienia. Ładna grafika klimat, kolorki tra la la i wszystko sprowadza się do jednego quakeowego schematu - zabijaj coraz lepiej. Dziwny świat... Gry przestają się nadawać dola normalnych ludzi. Wiem że mnie zjedziecie, ale mam swoje zdanie. Przeszedłem wszystkie TRy, a tego kijem nie dotknę.

28.10.2012 08:28
odpowiedz
elbit
50

Kupiłem - żałuję. Gra nudna jak flaki z olejem. To że Diablo w które zagrywałem się lata temu było dobre, nie znaczy, że nic nie trzeba zmieniać (Star Warsy mogły się podobać, ale oglądając ich 10ty klon ma się dosyć). Rozwój postaci maleńki, fabuły brak. Gra sprowadza się do wielogodzinnego monotonnego mordowania takich samych potworków. Cukierkowa grafika jest w sumie bardzo uboga. 4/10.

12.04.2012 15:41
odpowiedz
elbit
50

dasintra - jeśli nie ma dla ciebie nic pomiędzy "rozdawaniem przez Shepard kwiatków i rzucania cukierków i batoników", a fontannami krwi i sadystycznym zabijaniem ludzi jako główną treścią gry, to naprawdę szkoda mi ciebie...
Argument z gatunku - bierzmy kokainę bo i wędlina jest dziś niezdrowa (AUTENTYK). Może ty mi powiesz, czemu w porównaniu do jedynki tak bardzo 'usprawniono' wyżej wymienione elementy?

12.04.2012 08:43
😡
odpowiedz
elbit
50

strelnikov - Jeszcze się zaśmiejesz... baranim głosem, jak pokolenie wychowane na takiej rozrywce dorośnie.. Nie podoba mi się wprowadzenie elementów wypruwania flaków do gier i tyle. A w gry grałem, kiedy ty jeszcze na stojąco wchodziłeś pod samochód...
Dlatego nie kupiłem i nie gram w ME3, jest to cecha, dla mnie jako klienta, dyskwalifikująca grę bez względu na jej zalety - dla autorów to oczywista strata. I nie wmówisz mi że przerobienie klucza do hackowania na narzędzie do wypruwania ludziom jelit to nie był pomysł psychopaty (pytanie, dlaczego w grze o ratowaniu świata trzeba owe flaki ludziom pruć?)
Nie pojmuję trendu szokującego brutalizowania się branży gier, a ME jest tego świetnym przykładem - stąd moje pytanie, na które nie znasz, jak widzę, odpowiedzi.

10.03.2012 12:59
👎
odpowiedz
elbit
50

Zwykła strzelanka, o co ten krzyk... Jucha się leje, flaki latają. Co za pacan wpadł na pomysł zrobić z klucza hakerskiego narzędzie do prucia flaków?? Rozrywka dla psychopatów... I czy naprawdę trzeba strzelać do ludzi w grze o... ratowaniu ludzkości? I uprzedzając komentarze wszelkich 'twardzieli' i 'świadomych' - nie kupię tej gry właśnie dlatego, ot co.

22.01.2012 06:19
odpowiedz
elbit
50

1 - RPG, 2 - strzelanka, 3 - rzeźnia... Tak samo skończył Oblivion (Skyrim to już gra dla psychopatów). Nie rozumiem tylko dlaczego, bo na pewno nie ze względów marketingowych. Może ktoś wie i mi wyjaśni...?

14.10.2011 08:40
odpowiedz
elbit
50

Kolejna gra zatruta zarazą konsoli. Infantylna, prosta, bez klimatu i wyobraźni - dla imbecyli. Wszystko w temacie.

23.09.2011 06:18
odpowiedz
elbit
50

alexw - Grafikę mam wystarczającą (GForce 250). CO do 'kolosalnej różnicy' to wybacz, ale trochę gram w to i owo, więc wiem co piszę - w porównaniu do współczesnych samochodówek to grafika sprzed 5 lat. A czy kupię kolejną TM zależy od tego czy będę musiał bulić 80zł za kolejną przystawkę z lokalizacją. A polityka - wypuśćmy po kawałku i za każdy bierzmy tyle co za gę - powinna podlegać krytyce, ot co.

22.09.2011 06:45
😐
odpowiedz
elbit
50

Grę kupiłem (bo to normalne), a piszę bo jest UBOGA, bardzo uboga. 3 rodzaje tras (asfalt szeroki, wąski, beton) 1 rodzaj górek - i wszystko. Grafika jak w NFS3. Jeśli masz TM NationsForever to NIE kupuj Canyona bo wygląda jak przystawka (grafika się praktycznie nie zmieniła). to żerowanie na fanach serii.. A - nie kupuj jak się nie podoba - zawsze można powiedzieć (tylko jak sprawdzić bez kupienia??)

19.09.2011 09:15
😐
odpowiedz
elbit
50

A za kilka m-cy będzie trackmania 2 'snow', potem 'tropic', potem 'mountains', 'city'... za każdą zabulisz 100zł, a potem wypuszczą trackmania 2 all za 150zł... Ehh... Gra fajna, ale jak tu nie piracić przy takim podejściu wydawców do dojenia graczy?

29.06.2011 20:28
👎
odpowiedz
elbit
50

Kolejna koszmarna 'konsolówka'- kolorowa, krwawa. okultystyczna, infantylna i nudzi po 5 minutach. Bezmyślne klikanie w oczekiwaniu na animowane przerywniki, zero klimatu = żal - konsole to koniec gier.

24.06.2011 08:57
👎
odpowiedz
elbit
50

Jestem bardzo ZIRYTOWANY tą grą. Dlaczego - JEST ZA TRUDNA. Nie chodzi o model jazdy, ale o przeciwników. W Dirt 2 jadąc poprawnie mogłeś bez trudu wygrać. Tutaj jadąc poprawnie i efektownie możesz mieć nadzieję na zobaczenie kurzu daleko na horyzoncie. Są dwie opcje - włączyć ułatwienia (wtedy gra jest głupsza od NFSa-gaz do dechy i usypiamy), albo przejść się nie da. Lipa - wracam do 2. Do tego straszna muzyka i zupełny brak klimatu. NIE KUPOWAĆ.

12.06.2011 18:06
odpowiedz
elbit
50

Domela - musisz od początku kupować wszystkie domy i sklepy które się da (zarabiając na początku na to kasę najlepiej na graniu na lutni), a potem kiedy będziesz królem przelać swoją kasę do państwowej - i już (spokojnie nabijesz w tej badziewnej grze 10 mln)

01.06.2011 13:37
👎
odpowiedz
elbit
50

Kolejna gra dla konsolowych imbecyli! NIE KUPUJCIE!!! Ja kupiłem i teraz pluje sobie w brodę... Uosobienie liniowości - cała gra polega na przechodzeniu z punktu A do punktu B za cały czas świecącą strzałkę. Co z tego że ładna skoro wszystko jest dekoracją? Żadnych znajdziek, żadnej wolności poruszania się, tylko wciskanie strzałek w oczekiwaniu na kolejne przerywniki. Koszmar...

14.02.2011 22:22
odpowiedz
elbit
50

Gra jest D O N I C Z E G O! Nie znam serii Gothic więc oceniam obiektywnie.

1) Tnie się na naprawdę dobrym sprzęcie, a wygląda mizernie (tylko bez pierdół o cudownych patchach proszę) - gra jest źle napisana i basta.
2) Z RPG ma tyle wspólnego co polska polityka z kulturą - dialogi (tak właściwie to nie są dialogi tylko oglądanie rozmówek prowadzonych na poziomie 5cio latka) 'Chcesz poślubić moją córkę? O to źle. Przynieś mi worek ziemniaków to będzie ok.'
3) Walki wyglądały efektowniej w Diablo 1 (serio)
4) Leży wszystko - animacje, interakcja z otoczeniem, klimat, poczucie sensu grania - gra nie ma nic (nawet muzyka nie wpada w ucho)

Gra na poziomie produkcji z klockami Lego.

Risen to przy tym majstersztyk.

14.02.2011 22:13
😡
odpowiedz
elbit
50

Gra jest D O N I C Z E G O! Nie zmam serii Gothic więc oceniam obiektywnie.

1) Tnie się na naprawdę dobrym sprzęcie, a wygląda mizernie (tylko bez pierdół o cudownych patchach proszę) - gra jest źle napisana i basta.
2) Z RPG ma tyle wspólnego co polska polityka z kulturą - dialogi (tak właściwie to nie są dialogi tylko oglądanie rozmówek prowadzonych na poziomie 5cio latka) 'Chcesz poślubić moją córkę? O to źle. Przynieś mi worek ziemniaków to będzie ok.'
3) Walki wyglądały efektowniej w Diablo 1 (serio)
4) Leży wszystko - animacje, interakcja z otoczeniem, klimat, poczucie sensu grania - gra nie ma nic (nawet muzyka nie wpada w ucho)

Gra na poziomie produkcji z klockami Lego.

Risen to przy tym majstersztyk.

30.12.2010 05:57
😡
odpowiedz
elbit
50

Kto nie grał niech przeczyta - i uważa!. 1) Możesz mieć maksymalnie tylko około 6 jednostek na raz (nie żartuję), jeśli chcesz zbudować inne musisz wysadzić stare w powietrze 2) Kampania ma kilka misji (może z 10) które uwłaczają mianu strategii. 3) Nie ma mowy o finezyjnych ustawieniach czy jakiejkolwiek strategii - walisz kupą i tak efekt ten sam. To nie jest RTS!

20.11.2010 09:48
odpowiedz
elbit
50

NOWA gra! Wydaj 100zł za 3 godz. zabawy. Ehh... I CO zajmuje we współczesnych grach te gigabajty? Albo tworcy zmienią front, albo wróżę schyłek gier.

20.11.2010 09:41
👎
odpowiedz
elbit
50

Grałem. ALE CHAŁA. Jak lubię klony diablo, to do Numena podchodziłem kilka razy z dobrymi chęciami. W końcu Wyleciał. Nuda, nie wiadomo co się dzieje, trzeba się nabiegać bez sensu, świat gry pusty, save w określonych miejscach (zmora gier). Brrr... Omijać z daleka!

14.06.2010 14:02
😐
odpowiedz
elbit
50

AB padł ofiarą plagi konsolowców. Za każdym razem te same 'grzechy':1) brak save w dowolnym momencie 2) dziwne sterowanie 3) plastikowe postacie, bez dialogów, z brakiem ich rozwoju 4) rozgrywka 100% bezmyślna na zasadzie trach trach srrru, dużo klikaj, wybuchło i biegnij dalej (ważne w końcu żeby dużo latało po ekranie). Zawiodłem się. Alien Shooter o niebo lepszy.

23.05.2010 14:04
👎
odpowiedz
elbit
50

Zawiodłem się. Zwykła strzelanka jakich wiele Wycięto wszystko co było najlepsze (rozwój postaci, ekwipunek, ciekawa historia) zastąpiono bezmyślnym strzelaniem i groteskową fabułą.

16.05.2010 08:25
odpowiedz
elbit
50

Brak save w dowolnym momencie (krew może zalać), beznadziejne walki (długie i nudne), żadnego wskaźnika gdzie iść, a mapy są duże. Ogólnie bardzo nie polecam. A szkoda. Kilka rzeczy do poprawy i mogło by być wspaniale. Bardzo słaba gra-NIE polecam. Wszystkie podstawowe błędy przeniesione z konsol.

24.04.2010 09:08
👎
odpowiedz
elbit
50

Niestety - PORAŻKA. Dlaczego?
1) Edytor map jest zupełnie nieczytelny i maksymalnie zabugowany (np. wstawisz budynek bez właściciela? już nie otworzysz mapy- edytor wywala błąd programu i cześć, twórz mapę od nowa jak chcesz). Szkoda nerwów

2) W grze zmieniło się JEDNO -przy wyborze mapy dodano 'ptaszek' do zaznaczenia napisem 'Random', w który zmienia jedno (oczywiście NIC nie można w tym trybie ustawiać) że rozgrywka staje się właściwie niemożliwa (próbowałem 4 podejścia bez rezultatu)

3) zaszyfrowano save - więc nie można już ich edytować.
Mówiąc krótko - syf syf syf.

30.12.2009 12:24
😡
odpowiedz
elbit
50

Bubel! Niestety. Polska wersja (nie wiem jak inne) ma 'uszkodzoną' grafikę. Obraz 'skacze' po 0.5 sekundy niezależnie od konfiguracji sprzętowej (próbowałem na dwukrotnie lepszej niż sugerowana) i ustawień (tak samo przy minimalnych detalach/rozdzielczości jak i przy maksymalnych), patchy driverów, psysXa itp. Grac się nie da, pomoc techniczna milczy... Nie kupujcie!

10.11.2009 12:14
👎
odpowiedz
elbit
50

Fani TTcona - TRZYMAJCIE SIĘ Z DALEKA!!! Gra jest w obsłudze przekombinowana, w rozgrywce uproszczona - wszystko co najgorsze. PRZYKŁAD - Po pieczołowitym budowaniu połączeń (co jest koszmarem, bo wszystko musi być 'dograne' (wymóg zapętlenia linii kolejowej??) zanim pojawi się możliwość kliknięcia OK', wystarczy pomyłkowo kliknąć prawy przycisk myszy, albo cokolwiek z menu gry i wszystko co budowaliście znika w mgnieniu oka... Można się nauczyć przeklinać jak szewc. Grę robili partacze.

01.10.2009 05:21
😜
odpowiedz
elbit
50

Podaję CHEATA: Wystarczy edytować plik 'mision.sav' znajdujący się domyślnie w 'Documents and settings'/Moje dokumenty/Majesty2/profiles/0/saves/single(albo campaings) i zmienić wartość posiadanego w czasie robienia save złota

Trzeba odnaleźć linijkę opisującą ilość posiadanych zasobów, najlepiej wciskając ctrl+f i wpisując w wyszukiwaniu cyfrę odpowiadającą ilości posiadanego podczas save'owamnia złota -i zmienić na dowolną wartość i już.

18.08.2008 11:15
👎
odpowiedz
elbit
50

Grałem-NIE POLECAM!!! Zwałaszcza fanom Jagged Aliance. Fabuła wlaściwie nie istnieje - gra polega na łażeniu po podobnych lokacjach i likwidowaniu oporu - nudzi się po 30 min. Idiotyczny system walk - nagmiennie widzisz przeciwnika, ale po kliknięciu na niego już nie, bo postać się trochę obróciła. Pełno bugów - postacie zatrzymują się o siebie, nie robią tego co im zlecono, nie zaznaczają się - przy precyzyjnych ustawieniach doprowadzo to do szału.