Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

puci3104 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.01.2020 09:22
puci3104
puci3104
127

Dharxen
Akurat to, że w grudniu nie zaliczyło to logiczne, bo dane są do 10 grudnia.

post wyedytowany przez puci3104 2020-01-16 09:42:10
15.01.2020 21:38
puci3104
puci3104
127

Dharxen
Ogólnie to ten system jest popsuty. Ludzie na innych forach piszą, że im np. tylko z Vity pobrało dane, innym tylko z PS3, a nie z PS4, jeszcze innym odwrotnie. U mnie tak jak pisałem wzięło pod uwagę tylko Slimkę, a Pro nie. Ewidentnie system bierze pierwszą konsolę użytą w tym roku i jeśli masz farta to inne też weźmie, a jeśli nie o tylko pierwszą. Są też przypadki, gdzie brak czegokolwiek, ale to już bardziej przez ustawienia w konsoli.
A szkoda, że takie popsute, bo fajna sprawa zobaczyć ile czasu zmarnowa... tfu poświęciłem swojemu hobby :D

post wyedytowany przez puci3104 2020-01-15 21:39:31
15.01.2020 15:01
puci3104
puci3104
127

Podobno zlicza czas jeśli uśpiłeś konsolę z włączoną grą. Pewnie stąd taki wynik ;)

15.01.2020 08:53
puci3104
😂
odpowiedz
puci3104
127

A u mnie niestety popsute wyszło... Wyszło tak jakby mi zaliczyło tylko gry z okresu styczeń-marzec. Ogranych gier 7, a wbitych platyn 30 (platyny z całego roku w podsumowaniu). Sony nawet nie potrafi poprawnie zrobić przekierowania informacji ze swoich systemów. Nie dziwne, że dalej nie ma trackerów osiągnięć i czasu gry jak w Xboxie.

https://www.playstation.com/en-gb/campaigns/2019/wrap-up/?PXP=1782251c51f3f064467a469e70485fe26a30c6e8631a3c72af8ca87d635e0c2f

Edit: W sumie zmieniałem wtedy konsolę na Pro i chyba PS mi tylko ze starej konsoli zaliczył :D

post wyedytowany przez puci3104 2020-01-15 09:12:25
11.01.2020 18:41
puci3104
puci3104
127

Mistrz :D

09.01.2020 18:37
puci3104
1
puci3104
127

Zgadzam się w 100%, ale wciąż uważam, że Fahrenheitowi daleko od bycia bełkotem mimo końcówki, bo jakoś to wyjaśnili w miarę sensownie. Po prostu gra była nienaturalna, ale na poziomie psychodelicznym, aż do momentu, gdzie faktycznie stała się nienaturalna.

09.01.2020 17:49
puci3104
😂
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
127

Przespałem 3 miesiące i mamy już 1 kwietnia czy jak? Fabuła MGS, Death Stranding, Heavy Rain i AC4 to bełkot? Serio?
Z Uncharted to samo. Lekka gra przygodowa, w której fabuła jest spójna i ew. tyko potwory na siłę, ale wyczyny Drake'a są na tyle nierealistyczne, że potwory mogą tam być (kontynuacje robiły to znacznie lepiej już pod kątem historii).

Gdzie jest CoD MW2, inne BFy, Crysis 2, Skyrim (główny wątek szczególnie)? Dałem tylko kilka tytułów, które przyszły mi do głowy w przeciągu 15 sekund.

przy okazji nowego dzieła Hideo Kojimy – któremu, nie oszukujmy się, w kwestii prowadzenia fabuły sporo brakuje do światowego topu
Dafuq? W prowadzeniu fabuły brakuje do światowego topu? Rozumiem, że tylko gry Cage'a dobrze prowadzą fabułę, bo nie ma tam praktycznie gameplayu tylko historia? A nie wróć, przecież Heavy Rain też tu jest...

05.01.2020 09:39
puci3104
puci3104
127

Jakby ktoś przeszedł dopiero w tym roku to mógłby wrzucić dla żartu do listy i reszta by zagłosowała. Ale pamiętajmy, że żeby dostać się do redakcji GOLa, trzeba mieć w CV wpisane ukończenie Wiedźmina 3 oraz w hobby Wiedźmin 3, więc takiej osoby chyba nie ma :D

05.01.2020 09:35
puci3104
1
puci3104
127

A w jaki sposób Jedi Fallen Order jest głębokie? Fabuła jest miałka. Był sobie padawan (a raczej ex), który przeżył wybicie Jedi i przypadkowo trafia w wir wydarzeń (po +/- 2 tygodniach od przejścia pamiętam tylko sceny z flashbacków, jedną walkę i końcówkę). Po odwiedzeniu 2 planet bez przygotowania pokonuje w pełni wyszkolonych wojowników Sithów (bo moc silna w nim jest!).
Dodatkowo wepchnęli na siłę mechanikę Soulsów, która fabularnie w żaden sposób nie jest wyjaśniona i tylko jest, żeby było gdzie grindować XP i trofea, co jeszcze bardziej spłyca wszystko. A wystarczyło dać napis "game over" zamiast "respawn" i respić wrogów tylko po medytacji, a nie śmierci bohatera + dać opcję zapisu w tych punktach, bez konieczności medytacji. Wtedy można by traktować punkty jako checkpoint i wyszłaby mechanika pseudo-soulsowa, w której nie przeszkadzałby brak wyjaśnienia.
No i system walki oraz jego czytelność (a co za tym idzie płynność) przy Sekiro żart.

Grało się w to przyjemnie, gra jest nawet dobra, ale jest miszmaszem rozwiązań z innych gier z mało angażującą historią.

post wyedytowany przez puci3104 2020-01-05 09:36:56
05.01.2020 09:15
puci3104
puci3104
127

sicorr
Dla wielu Wiedźmin 3 nie umywa się do 50 innych gier ;) Dla mnie tylko DS i W3 są takim pełnym 100/100 (bo pozostałe 10 gier, które zasługuje u mnie na dychę to 97-99/100 zaokrąglone na potrzeby skali 0-10~0,5. Obie gry są dla mnie równie wybitne, ale Death Stranding jakoś mocniej mnie chwycił.

03.01.2020 17:26
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Moje top 20 dekady. Prawdopodobnie na początku drugiej 10 wjedzie RDR2, za które się w końcu zabrałem. 1 i 2 miejsce ten sam poziom, ale bardziej mnie poruszył jednak Death Stranding.
1. Death Stranding
2. Wiedźmin 3: Dziki Gon
3. Nier: Automata
4. The Last of Us
5. Detroit Become Human
6. God of War (2018)
7. L.A. Noire
8. Beyond: Two Souls
9. Bioshock: Infinite
10. Grand Theft Auto V
11. Life is Strange
12. Overwatch
13. Uncharted 4: A Thief's End
14. Sekiro: Shadows Die Twice
15. The Walking Dead
16. Uncharted 3: Drake's Deception
17. Far Cry 3
18. Assassin's Creed IV: Black Flag
19. Prey (2017)
20. Spider-Man

Nie mam konsoli Nintendo, więc nie wiem jakby tu wypadły Linki i Mariany :D
Gdybyśmy wzięli rok 2010 pod uwagę (co by było błędne w kontekście "drugiej dekady") to pewnie byłyby tutaj Heavy Rain, Deadly Premonition, Black Ops czy Mafia 2, ale idąc tokiem 2011-20 jest jak jest

post wyedytowany przez puci3104 2020-01-03 17:30:54
03.01.2020 17:24
puci3104
😂
puci3104
127

Emiel Regis Godefroy
Made my day. Wiesz, że ME2 wyszedł przed RDR1? Zdecydowanie jesteś jednym z tych, o których mówisz w kontekście braku znajomości znaczenia dekady.

19.12.2019 23:54
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

U mnie:
1. Death Stranding
2. Sekiro: Shadows Die Twice
3. Call of Duty: Modern Warfare.

Mam w sumie sporo zaległości w tym roku, bo do ogrania Control, RE2, Days Gone, Rage 2, Gears 5, Disco Elysium i The Outer Worlds.

A z oczekiwanych:
1. Cyberpunk 2077
2. The Last of Us: Part II (w sumie ex aequo na 1)
3. Tutaj mógłbym dać z 5 gier z tego zestawienia, bo nie czekam na nie jakoś bardzo choć wiem, że ogram. Dam jednak Atomic Hearts, bo jestem bardzo ciekawy co z tego wyjdzie.

post wyedytowany przez puci3104 2019-12-19 23:55:56
19.12.2019 23:44
puci3104
puci3104
127

Spokojnie, będzie Nier. O ile dobrze kojarzę to zawsze w redakcji gola i tvgry wychwalali Automate, więc nie wydaje się, żeby miała się znaleźć poza top 100. A jeśli jej nie będzie to kasuję konto (o ile się da) :D

post wyedytowany przez puci3104 2019-12-19 23:46:21
16.12.2019 13:05
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

A tu moje top 20 gier dekady:
1. Death Stranding
2. Wiedźmin 3: Dziki Gon
3. Nier: Automata
4. The Last of Us
5. Detroit Become Human
6. God of War (2018)
7. L.A. Noire
8. Beyond: Two Souls
9. Bioshock: Infinite
10. Grand Theft Auto V
11. Life is Strange
12. Overwatch
13. Uncharted 4: A Thief's End
14. Sekiro: Shadows Die Twice
15. The Walking Dead
16. Uncharted 3: Drake's Deception
17. Far Cry 3
18. Assassin's Creed IV: Black Flag
19. Prey (2017)
20. Spider-Man

24.11.2019 23:15
puci3104
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
127
10

Kojima. Ty pier****** geniuszu. Stwórz grę w otwartym świecie, w której głównym typem misji jest typ znienawidzony przez graczy, czyli tzw. "fedex". Ubierz to jednak w taką mechanikę poruszania i przydatnych gadżetów, że każda wyprawa staje się unikalną przygodą. Do tego świat uczyń takim jakiego gracze nienawidzą, czyli totalnie pusty, ale jednoczęśnie dzięki mechanice tworzenia, tak pełny. W końcu dostajemy grę "drogi" z prawdziwego zdarzenia, która w praktycznie każdym aspekcie jest perfekcyjna.

Plusy:
- Rewelacyjna, chwytająca za serce fabuła z jednym z najlepszych zwrotów akcji w historii i to nie jednym (do tego bardziej przystępna niż ta z MGSów).
- Niesamowity postapokaliptyczny świat, który na pierwszy rzut oka wydaje się pusty, ale z każdą kolejną godziną coraz bardziej się wypełnia.
- Rewelacyjnie zagrane postacie, z których każda dostała wystarczająco dużo czasu ekranowego, aby zdążyć ją polubić lub nie. Na czele Mads Mikkelsen, a także Troy Baker, który w końcu dostał własną twarz w grze.
- Nic tu nie jest czarno-białe i jak się okazuje nie każdy zły jest dobry, a nie każdy dobry jest złym.
- Historie poboczne umieszczone w formie pisanej. Rzadko, w której grze mam ochotę czytać wszystkie maile, ale tak świetnie prowadzone były ich historie, że śledziłem je z ciekawością (przede wszystkim Peter Englert i Śmieciarz).
- Mechanika budowania więzi daje wiele możliwości na ekspozycję postaci.
- Fenomenalna oprawa dźwiękowa z jednym z najlepiej dopasowanych soundtracków w historii.
- Świetna oprawa graficzna, z świetnymi krajobrazami i efektami cząsteczkowymi.
- Nigdy nie sądziłem, że mechanika chodzenia może dawać tyle frajdy.
- Mnogość gadżetów, z których każdy jest przydatny w innej sytuacji.
- Moduł multiplayer, w którym pomagamy innym lub inni nam pomagają w przemierzaniu świata.

Minusy:
- Trzeba kliknąć trzy przyciski, żeby pominąć powtarzające się krótkie scenki przekazywania/odbierania sprzętu itp. :D
- Strefy BT z czasem lekko rozczarowują.

Od razu zaznaczam, że to moja subiektywna ocena, ponieważ zdecydowanie nie jest to gra dla każdego. Jeśli ktoś oczekuje akcji i fabuły, w której dowiaduje się o wszystkim od razu, a nie nagle po 20 godzinach ma ciche odwołanie do jakiejś wcześniejszej konwersacji, zdecydowanie się tu nie odnajdzie. Jeśli ktoś lubi twory psychologiczne i filmy "drogi" to na pewno zakocha się w Death Stranding. Mi przejście gry zajęło około 90 godzin i taki też czas był do platyny, ponieważ na bieżąco maksowałem więzi. Tak więc zamykając, Death Stranding ląduje w moim prywatnym rankingu gier na 1 miejscu spychając Wiedźmina 3 i Nier Automata. Zasłużone 10/10

post wyedytowany przez puci3104 2019-11-24 23:25:11
22.11.2019 18:06
puci3104
1
puci3104
127

Problem jest taki, że w DS brakuje tego poziomu trudności, który wymusza na nas użycie wszystkich dostępnych trików.
Uwierz mi, że platynując grę użyjesz praktycznie wszystkiego w Death Stranding. Jeśli nie użyjesz to namęczysz się niesamowicie oraz stracisz masę czasu i frajdy w tej grze jaką daje tworzenie i kombinowanie. W zwykłym playtrough fabuły przejdziesz używając kilku przedmiotów. I dokładnie tak samo jest w DMC5. Dopiero maksując te gry pokazują ile dają opcji.

To jest prawda, ale na DMD już tak nie jest
Ale musisz do tego trybu przejść raz grę, co oznacza, że zwykły gracz, który nie chce wycisnąć więcej z tej gry, nie zaznałby już tych możliwości.

i tam właśnie ta gra rozwija skrzydła, kto jej nie przeszedł na DMD ten nie poznał czym jest ta gra
I dokładnie tak samo jest w Death Stranding kto nie pokombinował jak skrócić drogę, nie szukał drogi na skróty, nie bawił się zabawkami w tej grze, ten nie poznał ile ta gra daje frajdy w tym pozornie pustym świecie.

post wyedytowany przez puci3104 2019-11-22 18:10:38
20.11.2019 09:03
puci3104
puci3104
127

Część mechanik w każdej grze jest dla picu.

ale to nie DMC5 ani MHW.
A w DMC5 niby mechaniki nie sa dla picu? Grę na 2 dostępnych na start poziomach można bez problemu przejść mashując guziki, bo jest tak łatwa. Jak dla mnie zawsze na plus jak jest dużo mechanik i zabawek, a to że nikt Cię nie zmusza do ich użycia to nic złego. Zarówno w DS i MGSV, jak i DMC5 jest masa zabawy dodatkowymi rzeczami, ale większość nie jest obligatoryjna.
Jak się maksuje gierkę to praktycznie wszystkiego w tej grze się użyje (tak samo w DMC5). Ja sam nagle po 60 godzinach stwierdziłem, że przyda mi się aerobagażnik, który wcześniej wydawał mi się bezużyteczny przy pojazdach. Chyba w tej grze póki co jedynie ze śmiercionośnej broni nie skorzystałem.

17.11.2019 22:35
puci3104
puci3104
127

53 godziny to chyba ktoś leciał z poradnikami od razu jak i co najszybciej. Ja tam gram dla przyjemności i wiem, że platynkę zrobię, ale samodzielnie (no może poza paroma nośnikami danych, których nie odnajdę). Na razie jakieś 50+ godzin i jestem w rozdziale 5. Po drodze maksuję wszystkie więzi ze stacjami jakie odkrywam.

17.11.2019 21:45
puci3104
puci3104
127

Comek1984
Praca kuriera nie polega na dostarczaniu pizzy ;)
Widać nie grałeś w grę. W Death Stranding praca kuriera polega na dostarczaniu wszelkich zamówień pomiędzy stacjami i schronami. Więc w jaki sposób niby dostarczenie pizzy nie jest częścią pracy kuriera w tej grze?

Czy w związku z tym rozwiązuje to problem czyszczenia obozów/fortów
Co do Odyssey to czyszczenie obozów i fortów jest ok, a raczej byłoby, gdyby ta gra nie byłaby dziecinnie prosta (nawet na wysokich poziomach) i przez to zmuszałaby do myślenia. Tam był problem w projekcie gry. DS też nie jest trudną grą, ale akurat żmudna praca dostarczyciela jest tutaj rozwiązana jak dla mnie świetnie (głównie dzięki budowaniu i przyspieszaniu swoich działań nowymi ścieżkami).

post wyedytowany przez puci3104 2019-11-17 21:46:37
17.11.2019 00:46
puci3104
1
puci3104
127

Zależy jaki motor. Zwykły ma 2 bagażniki z tyłu (wchodzi 2x XL w sumie), a dalekobieżny nie. Żeby wsadzić paczki trzeba podejść z tyłu do motoru z paczką w ręce i pojawia się info o dostępnych opcjach dla przycisków (wtedy się puszcza L2 lub R2 i po około sekundzie Sam wrzuca paczki). Można też wsiąść na motor trzymając paczki w rękach i wtedy z automatu wrzuca je do bagażnika jeśli jest w nim miejsce. Bodajże w przypadku motorów też można otworzyć menu załadunku trzymając kwadrat (w autach tak to działa, nie jestem w 100% pewny czy motory też to miały)

post wyedytowany przez puci3104 2019-11-17 00:48:19
16.11.2019 22:42
puci3104
puci3104
127

Problemem w większości RPGów, gdzie są tzw. "fedexy" jest to, że wcielamy się w wielkiego bohatera, czy innego wybrańca, który ma nagle z d*** pomiędzy ratowaniem świata przynieść 5 marchewek. W tej grze przyniesienie pizzy przez pół mapy nie jest problemem, bo jesteśmy KURIEREM, którego praca na tym polega. To jest różnica, bo tutaj w przerwie pomiędzy pracą (i w jej trakcie) poznajemy świat, a nie w przerwie pomiędzy ratowaniem świata nosimy marchewki.

Też wiele osób narzeka na backtracking. Jak ktoś nie umie budować i myśleć przyszłościowo to faktycznie spędza potem drugie tyle czasu na powrocie do tego samego miejsca (choćby w górach, gdzie można zaoszczędzić masę czasu).

16.11.2019 12:01
puci3104
😂
puci3104
127

W grach lubię akcje, dobre walki motywy zręcznościowe, tu są śladowe ilości.
No to może czytaj opis gry przed zakupem? Lubisz w grze akcję, walki i motywy zręcznościowe, a kupujesz "grę drogi" i od niej tego oczekujesz? To tak jak oczekiwać od Call of Duty otwartego świata i skomplikowanych wyborów moralnych.

15.11.2019 00:19
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127

40 godzin gry już za mną i dalej nie czuję najmniejszego znużenia mimo, że fabuły bardzo nie pcham (rozdział 3). Mnóstwo frajdy daje mi po prostu przemierzanie świata, budowanie i samo dostarczanie paczek. Występuje tutaj odpowiednik jeszcze jednej tury w formie "jeszcze jednej dostawy" i często łapię się na tym, że nagle kończę grać 2 godziny po tej "ostatniej". Niesamowite jest to, że tak pozornie pusty świat jest tak pełny. Pewnie duży wpływ na to ma tryb sieciowy, gdzie budujemy nie tylko w swoim świecie i ciągle coś się zmienia, gdzieś się pojawia nowa droga przejścia, którą ktoś inny zauważył. Póki co jak dla mnie gra przebija Sekiro i CoDa w rankingu na grę roku i raczej to się nie zmieni im bardziej będę popychać fabułę do przodu, bo w przypadku gry Kojimy o nią jestem najspokojniejszy.

Btw nie wiem czy tylko ja mam wrażenie, że gra się całkiem podobnie do MGS V mimo, że jest to inny silnik i całkiem inna gra? W żadnym wypadku nie jest to minus, bo dla mnie MGS V jest w top 5 najlepszych gier tej generacji.

post wyedytowany przez puci3104 2019-11-15 00:25:09
09.11.2019 19:23
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127

Cholera, nie wiem co ta gra ma w sobie, ale coś ma. Niby biegam, noszę paczki, ale jest ten klimat jest niesamowity. Wydaje mi się, że duża tutaj zasługa systemu poruszania, bo przy kilku pakach trzeba cały czas trzeba czuwać. Dodatkowo celowo nie robię sobie zapisów ręcznych i w razie porażki misji (co mi się zdarzyło 2 razy) wczytuję ją od ostatniej stacji, na której byłem, żeby spotęgować sobie emocje w razie problemów (coś a'la ogniska w Soulsach). Do tego nieprzewidywalne wydarzenia jak np. raz porwał mnie nurt i ganiałem paczkę rzeką przez jakieś 200-300 metrów czy innym razem podczas przejścia przez ulewę zagapiłem się i złapały mnie dwa duchy. Potem jakieś wielkie bydle ciągnęło mnie przez parę sekund by następnie, po uwolnieniu się, gonić mnie po zalanym czarną wodą terenie, niszcząc wszystko po drodze. I najważniejsze, że nie było to wyreżyserowane, bo później z ciekawości wczytałem sobie grę, doszedłem do tego momentu i przeszedłem bez tej pogoni.

Dla wszystkich co oglądają na YT i piszą, że nudy. Powiem tak, jak się ogląda to faktycznie nudy, bo wygląda to jak symulator kuriera pijącego Monsterki. Ale podczas samodzielnej gry przez większość czasu coś się dzieje i to dostarczanie paczek zamienia się niezwykłe przeżycie.

post wyedytowany przez puci3104 2019-11-09 19:26:02
26.10.2019 17:41
puci3104
puci3104
127

ja raczej myślę, że poruszanie i wszystko w grze jest bardzo szybkie, ale moze dlatego mi się tak wydaje, bo dużo grałem w bardziej spokojne shootery.
Nowy COD to taka mieszanka wybuchowa, ale rozrywka fajna, choć czasem mam wrazenie, że za dużo się dzieje, mały chaos.
No właśnie jesteś bardziej z drugiej strony barykady, ponieważ dla mnie wychowanego na klasycznej rozgrywce CoDa (a wcześniej z Unreala) niestety jest za wolno i za mało się dzieje. Zawsze uwielbiałem w CoDzie to, że wchodziłem nawet na 20 minut i miałem mega intensywną rozrywkę. Obecnie wchodząc na godzinę w sumie nie będę miał tyle intensywności co podczas tych 20 minut wcześniej. No, ale cóż wydaje mi się, że ten CoD zgarnie dużo nowych ludzi, ale także straci sporo starych fanów jeśli chodzi o rozgrywkę w multi.
Btw. Taka poprawka, że wślizgi to w codzie już są od 5 lat bodajże ;)

Recoil jakiś musi być, inaczej byłoby bez sensu
Feeling strzelania świetny. To zdecydowanie na plus w samej rozgrywce.

No cóż, zaraz się biorę za kampanię i jestem pewny, że do tego trybu model poruszania mi podejdzie idealnie

25.10.2019 23:27
puci3104
😐
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
127

A ja mam mieszane uczucia. Jako gracz CoDa, który skończył grać na AW na PC (od CoDa 2), a wrócił w BO4 na PS4, zawsze ceniłem sobie ten codowy styl rozgrywki. Fajnie, że dodali recoil (sam feeling broni jest kapitalny), ale nie podoba mi się z kolei straszna ociężałość w poruszaniu postaci. Dodatkowo mapy. Zawsze uważałem, że dobrym dla rynku jest widoczny podział CoDa i BFa. Nagle gra bardziej przypomina mi coś w rodzaju dodatku Close Quarters do BFa niż CoDa. Mi to średnio odpowiada. Kolejna sprawa - mapy. Rozgrywka na większości z nich to jedna wielka kamperiada. Mnóstwo okienek i budyneczków dookoła otwartych przestrzeni powoduje, że ludzie po prostu siedzą i czekają. To znowu gdzieś mi bardziej przypomina BF3 na mniejszą skalę niż CoDa. Na plus mapka z autobusami (Londyn czy co to tam jest). Ta bardzo mi przypomina budową mapy z klasycznych MW.

Takie moje pierwsze wrażenia z multi. Graficznie wygląda fajnie i chodzi w stabilnych 60 klatkach na PS4 Pro, a to najważniejsze, bo w BO4 zdarzały się częste dropy. No i nie uświadczyłem blue screenów jak w BO4 na początku. Zacieram rączki na jutrzejsze posiedzenie z kampanią, bo tam z pewnością uznam zmianę poruszania postaci na plus.

post wyedytowany przez puci3104 2019-10-25 23:29:25
28.07.2019 13:29
puci3104
1
puci3104
127

A.l.e.X
Też grałem trochę w coopie, ale brakuje tutaj mechanik coopowych, które czyniłyby go naprawdę atrakcyjnym. Masz 2 postacie, które się nie różnią i po prostu strzelasz. Brakuje klasowości szerszej, żeby jakoś fajnie spinać wszystko. Jako gra za połowę ceny jest ok. Daje masę frajdy, ale daleko jej do gry bardzo dobrej.

27.07.2019 14:48
puci3104
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
127

Gra fajna. Kreacja świata i poruszanie bardzo przypomina mi Dishonored. Strzelanie mam wrażenie trochę gorzej wykonane niż w poprzednich Wolfach, ale może to kwestia tych pasków życia przez co cierpi trochę dynamika i dlatego takie odczucie. Po kilku godzinach uderza mnie już jednak powtarzalność lokacji. Zgarniam zadania, idę znowu do tych samych lokacji, z tym samym rozmieszczeniem wrogów, zrobić coś w miejscu, w którym już byłem, ale wtedy nie było do tego skryptu. Trochę to Borderlandsowe, z tą różnicą, że brakuje tu przestrzeni jak w Borderlands. Widzę w tej grze raczej potencjał do pogrania godzinkę/dwie w przerwie od innego tytułu dla rozerwania, a liczyłem, że będzie dla mnie główną grą na najbliższy czas.

25.07.2019 14:26
puci3104
puci3104
127

Można. Mam pudełko z grą i kupione same dodatki z PS Store i działa.

28.04.2019 15:54
puci3104
puci3104
127

Tak samo FIFA w Polsce nie ma języka angielskiego (przynajmniej do 18 nie miała, w 19 nie grałem). Ubi też o ile dobrze kojarzę ma oddzielne wydania na Polskę, ale tutaj jest angielski chociaż. W przypadku gier od studiów first-party Sony to chyba od czasów Uncharted 4 wszystkie wydania zagraniczne mają polski język (wcześniej faktycznie Killzone, The Order, itd. nie miały).

28.04.2019 14:42
puci3104
puci3104
127

Z tego co widziałem u nas dużo sklepów (nie tylko allegro) sprzedaje brytyjskie wydanie za 10zł taniej i podpisuje PL/ANG, więc na 99% będzie miał PL.

28.04.2019 14:38
puci3104
puci3104
127

FroXXy2
W 99% procentach dzisiejszych gier postacie są zapominane już po pierwszy wyłączeniu gry
Niestety prawda. Z gier z ostatnich 2-3 lat to tak naprawdę tylko postacie z NieR: Automata i Detroit mi zapadły mocno w pamięć. Nie liczę oczywiście serii zaczętych 10 lat temu, które są kontynuowane po dziś (typu Uncharted, God of War), bo one miały podwaliny stworzone ponad 10 lat temu).
Chodzi mi po prostu o postacie, które przez te 30 godzin gry sprawią, że nie będę wobec nich obojętny (jak miałem w przypadku AC Odyssey przykładowo).

Godfire
Z dubbingu nie skorzystam, bo nie jestem fanem. Skoro wciąga to chyba spróbuję w wolniejszej chwili. Brakuje mi jakiegoś sandboxa, żeby sobie odpalić i trochę się pobawić, a jakoś za RDR2 dalej nie mogę się zabrać.

TobiAlex134
Nie mam porównania z RDR2, bo dalej nie zagrałem (nigdy mnie nie jarały na tyle gry R*, żeby zmuszać się do grania w nie na siłę). Co do fabuły to chcę, żeby całość się jakoś logicznie układała, a nie kończy się na jeździe tylko do punktu do punktu i nudnych dialogach.

P.S. Można włączyć spotify w tej grze, czy jest zablokowany jak w niektórych grach? Chętnie puściłbym jakieś cięższe brzmienia podczas jazdy na motorze :D

28.04.2019 09:30
puci3104
odpowiedz
5 odpowiedzi
puci3104
127

To jak to w końcu jest z tymi postaciami i historią? W 90% recenzji widzę narzekanie. A tu nagle jest to plus. Nie ukrywam, że liczyłem w tej grze na nieco luźniejsze TLoU z ciekawą fabułą i kilkoma fajnymi rozwiązaniami w mechanice. Wszędzie gdzie czytałem największe narzekania są na nijakie postacie, nudną fabułę i tylko rozgrywka jakkolwiek jest chwalona. Warto się za to brać jak nie jestem megazapaleńcem na zombie?

28.04.2019 09:22
puci3104
puci3104
127

A wiesz, że w grach z początku PS4 (The Order, Infamous, Killzone) wystarczy zmienić język konsoli i masz dialogi po angielsku? Oczywiście wtedy napisy też są po angielsku, ale nawet w The Order język nie jest za trudny. Dla mnie zdecydowanie lepsze było tłumaczenie sobie samemu niż słuchanie miernych polskich dubbingów.
W sumie jedyny dubbing (poza grami typu Ratchet&Clank), który dla mnie był spoko to ten w Uncharted, ale tam akurat Nolan North i spółka odwalili mistrzowską robotę i nawet przy 3 przejściu nie miałem ochoty dla odmiany go przełączyć.

12.04.2019 14:06
puci3104
2
puci3104
127

Tylko czemu Triss nie jest ruda? :O To akurat ważny atrybut tej postaci.
XD No bardzo ważnym atrybutem postaci jest atrybut, którego ta postać nie posiada. Książkowa Triss ma kasztanowe włosy. Widać kolega myśli, że to ekranizacja gier :D

04.04.2019 20:33
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127
8.5

W obliczu małej ilości slasherów ostatnimi czasy każdy przyjmę z wielką przyjemnością. Zwłaszcza klasyczne DMC. Gra spełniła moje nadzieje. Ani nie zaskoczyła bardzo na plus, ani nie rozaczarowała.

Plusy:
- Porządnie wykonany slasherowy system walki.
- Charyzmatyczni bohaterowie.
- Wciągająca historia, która jest naprawdę solidna jak na slashery (i nie tylko).
- Różne podejścia do walki za sprawą 3 bohaterów oraz rozbudowanego systemu dla Dantego.
- Porządna muzyka (szczególnie siadł mi motyw główny gry znany już z trailerów).
- Gra zachęca do powtórnych przejść i wyzwań z trudniejszymi poziomami trudności.

Minusy:
- Trochę zbyt monotonna pod kątem lokacji, a także pod kątem przeciwników.
- Kamera wariuje w walce z latającymi przeciwnikami.

Krótko ujmując jest to godny powrót serii Devil May Cry po tylu latach i mimo tylu lat na karku seria trzyma się świetnie i nie odstaje od konkurencji, która przecież każda w jakiś sposób wzorowała się na dawnych DMC. Ode mnie nota 8,5/10.
P.S. Postanowiłem sobie, że w wolnym czasie spróbuję to splatynować :D

post wyedytowany przez puci3104 2019-04-04 20:34:59
04.04.2019 20:23
puci3104
odpowiedz
puci3104
127
Image
9.5

No i gra ukończona platynka wbita. Wg gry zajęło to niecałe 53 godziny. Realny czas bliżej 60-65 godzin. Gra jest niesamowita, ale tylko przy pierwszym przejściu. Z każdym kolejnym traci przez ubogą liczbę lokacji (bardzo dopracowanych, ale małą ich ilość) oraz recykling bossów. Wiem, że w NG+ tłucze się kolejny raz te same bossy, ale w samym jednym przejściu niektórych jest 4-5 takich samych. Więc w NG+ i NG+2 po kolejne zakończenia nie miałem nawet ochoty bić się z nimi. Przez to replay ability w tej grze jest praktycznie zerowe poza szybkimi przejściami dla innych zakończeń. Grę oceniam przez pryzmat pierwszego przejścia.

Plusy:
- Unikalny i kapitalny system walki.
- Fenomenalne walki z głównymi bossami i sporą ilością pobocznych.
- Świetnie zaprojektowany świat z różnorodnymi lokacjami.
- Piękna oprawa graficzna pod kątem artystycznym.
- Niezła optymalizacja na PS4 (mając w pamięci Bloodborne).
- Dobrze wyważony wysoki poziom trudności. Gra jeśli opanujesz porządnie czytanie przeciwnika pozwala na walki jak równy z równym nawet z najmocniejszymi przeciwnikami.
- Dodanie linki daje wiele nowych możliwości i wprowadza trzeci wymiar do gier FS.
- Świetna oprawa dźwiękowa.
- Ciekawe postacie i historie poboczne.

Minusy:
- Główna fabuła zapowiadała się intrygująco, ale okazała się dość przewidywalna i zabrakło większych zwrotów akcji.
- Zakończenia w większości sprowadzające się do wyboru w jednym miejscu (po uprzednim wykonaniu kilku rzeczy) dość je spłycają.
- Mała różnorodność minibossów (w jednym przejściu aż tak to nie przeszkadza).
- Problemy z kamerą. Najmniejsze w grach FS, ale kamera gubi się przy większych przeciwnikach i tych będących w powietrzu (nie wspominając o ścianie za plecami).
- Brak dobrego replay ability, które zawsze było mocną stroną gier FS.

No i przyszedł czas na ocenę liczbową. I tutaj odziwo mimo tylu minusów wystawiam z mojej strony grze notę 9,5/10. Jeśli chodzi o pojedyncze przejście jest to najlepsza gra FS, jeśli chodzi o wiele przejść jest to jedna z najgorszych gier FS (ot taki paradoks). Mimo wszystko zapowiada się mocny kandydat na grę roku jeśli Sony nie wyleci w tym roku TLoU2.

post wyedytowany przez puci3104 2019-04-04 20:23:55
04.04.2019 20:19
puci3104
1
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127
Image
9.5

No i gra ukończona platynka wbita. Wg gry zajęło to niecałe 53 godziny. Realny czas bliżej 60-65 godzin. Gra jest niesamowita, ale tylko przy pierwszym przejściu. Z każdym kolejnym traci przez ubogą liczbę lokacji (bardzo dopracowanych, ale małą ich ilość) oraz recykling bossów. Wiem, że w NG+ tłucze się kolejny raz te same bossy, ale w samym jednym przejściu niektórych jest 4-5 takich samych. Więc w NG+ i NG+2 po kolejne zakończenia nie miałem nawet ochoty bić się z nimi. Przez to replay ability w tej grze jest praktycznie zerowe poza szybkimi przejściami dla innych zakończeń. Grę oceniam przez pryzmat pierwszego przejścia.

Plusy:
- Unikalny i kapitalny system walki.
- Fenomenalne walki z głównymi bossami i sporą ilością pobocznych.
- Świetnie zaprojektowany świat z różnorodnymi lokacjami.
- Piękna oprawa graficzna pod kątem artystycznym.
- Niezła optymalizacja na PS4 (mając w pamięci Bloodborne).
- Dobrze wyważony wysoki poziom trudności. Gra jeśli opanujesz porządnie czytanie przeciwnika pozwala na walki jak równy z równym nawet z najmocniejszymi przeciwnikami.
- Dodanie linki daje wiele nowych możliwości i wprowadza trzeci wymiar do gier FS.
- Świetna oprawa dźwiękowa.
- Ciekawe postacie i historie poboczne.

Minusy:
- Główna fabuła zapowiadała się intrygująco, ale okazała się dość przewidywalna i zabrakło większych zwrotów akcji.
- Zakończenia w większości sprowadzające się do wyboru w jednym miejscu (po uprzednim wykonaniu kilku rzeczy) dość je spłycają. Ostatnie jest do wyboru w innym miejscu.
- Mała różnorodność minibossów (w jednym przejściu aż tak to nie przeszkadza).
- Problemy z kamerą. Najmniejsze w grach FS, ale kamera gubi się przy większych przeciwnikach i tych będących w powietrzu (nie wspominając o ścianie za plecami).
- Brak dobrego replay ability, które zawsze było mocną stroną gier FS.

No i przyszedł czas na ocenę liczbową. I tutaj odziwo mimo tylu minusów wystawiam z mojej strony grze notę 9,5/10. Jeśli chodzi o pojedyncze przejście jest to najlepsza gra FS, jeśli chodzi o wiele przejść jest to jedna z najgorszych gier FS (ot taki paradoks). Mimo wszystko zapowiada się mocny kandydat na grę roku jeśli Sony nie wyleci w tym roku TLoU2.

post wyedytowany przez puci3104 2019-04-04 20:40:11
03.04.2019 22:43
puci3104
puci3104
127

A.l.e.X
- byk powtarza się w ostatniej lokacji do której wcale nie musisz trafić, a jeśli już walka z nim jest całkowicie opcjonalna i jest to byk który jest wariacją byka z
realnego świata / przecież ta cała lokacja to odbicie ze snu i fantazji. Jeśli chodzi o pijaków to występuje on w 4 miejscach w dwóch wspomnieniach oraz
randomowych miejscach i są to też opcjonalne całkowicie walki. Walka która jest nieopcjonalna to walka tylko z pierwszym.

No i co z tego, że walka z nim jest opcjonalna? Na oko ponad połowa bossów (a raczej minibossów) w tej grze jest opcjonalna (ba niektórzy mimo, że stają nam na drodze to można przebiec przez nich). Czy to znaczy, że skoro mamy 4x tego samego bossa, ale jeden jest konieczny to resztę mimo kopii bronimy tym, że jest "opcjonalny"? Chyba nie o to chodzi w grze, w której poza bossami walka jest banalna. Ja też odczułem to przy drugim przejściu i całkowicie nie chciało mi się już walczyć z większością minibossów przez powtórzenia. Myślę, że Sekiro jest genialne na jedno przejście i ew. drugie szybkie. Nie widzę w tej grze takiego potencjału replay ability na więcej niż NG+ jak w pozostałych grach FS, mimo że uważam ją za najlepszą.

jeśli chodzi o walkę z Sową 3 lata wcześniej w wspomnieniu (to jest to walka kiedy jest o wiele potężniejszy i jest to walka opcjonalna)
Idąc Twoim tokiem myślenia to w tej grze 3/4 rzeczy jest opcjonalnych. I samą grę można ukończyć w mniej niż 10 godzin. Akurat walka z Sową jest częścią jednej ukrytej linii fabularnej, więc nie wrzucałbym jej do tego samego wora opcjonalnych, które nic nie zmieniają w świecie gry.
W sumie tu się z NewGravediggerem nie zgodzę, bo Sowa, Mniszka i Goryle mają bardzo różniące się walki od pierwszych (goryle najmniej, ale wciąż)

Ukryte lokacje / m.in. Fountainhead Palace, nie mówiąc już że do wielu miejsc bez pomyślenia się nie dostaniesz jak np. inne wspomnienia z czasów Hirata Estate ale żeby tam się dostań musisz trochę pokombinować i dostać nowy inny dzwonek. Zapewne nawet tam nie byłeś.
Fountainhead Palace nie jest ukrytą lokacją, ale zależną od wyboru w grze. Jedyną ukrytą w jakiś sposób jest chyba druga Hirata. I niekoniecznie musisz kombinować tylko przypadkiem wejść do pomieszczenia, gdzie akurat możesz podsłuchać (co z tego co ludzie piszą nawet nie zawsze działa!).

post wyedytowany przez puci3104 2019-04-03 22:55:18
03.04.2019 12:32
puci3104
puci3104
127

No akurat druga walka z Sową nie jest mega trudna, ale bardzo przyjemna. W pierwszej fazie uczysz się przeciwnika, a tak naprawdę w drugiej nic się nie zmienia poza widmem Sowy. Atak niebieskiej sowy jest banalny do uniknięcia (nawet przy tej pracy kamery bez locka). A z kolei atak czerwonej daje Ci darmową kontrę Mikiri i 1-2 hity.

03.04.2019 10:52
puci3104
puci3104
127

Jeśli przeszedłeś tylko Shura to do tej pory mogłeś spotkać 4 bezgłowych. Ostatni jest niedostępny w tym zakończeniu.

P.S. Swoją drogą patrzę, że 58 godzin masz w grze i jestem w szoku, że dopiero Shura tylko odblokowałeś :o Ja w sumie w około 55 (na liczniku w grze 50) godzin zdążyłem raz przejść od deski do deski, drugi raz w NG+ po 2 kolejne zakończenia i pogrindować punkty umiejętności kilka godzin, żeby po ostatnim przejściu (Shura) mieć już platynkę. Widzę delektujesz się grą :D

02.04.2019 13:03
puci3104
puci3104
127

Ja na posture patrzę inaczej. Zamiast spadającego paska (stamina), masz pasek rosnący (posture), dla mnie to żadna innowacja.
Z tą różnicą, że dotyczy także przeciwnika. A to duża różnica.

Nie sprzeczam się, bo praktycznie każdą wadę wymienioną przez Ciebie rozumiem. Ja tego aż tak nie odczułem, bo wsiąkłem niesamowicie. Dla mnie jako dla osoby, która średnio jarała się Soulsami, ale Bloodborne uważa za jedną z najlepszych gier generacji, Sekiro jest czymś wybitnym i jeszcze lepszym niż Bloodborne. Nie wiem czy dało się bossów bardziej zróżnicować, bo wtedy wyszłoby więcej demonopodobnych przeciwników, którzy nie pasują do tego modelu walki.
Ogólnie Owl - Father i Isshin Ashina lądują obok Gehrmana w mojej topce bossów z gier od FS.

02.04.2019 11:31
puci3104
puci3104
127

naprawdę maska smoka? sposobem na NG+
No nie wiem. Wymaksowanie wszystkich umiejętności bez grindu to by było pewnie z NG+8 albo więcej. Ja trochę pogrindowałem i brakuje mi jeszcze z 15 punktów umiejętności, gdzie każda kosztuje na ten moment 60k+ i rośnie. W NG+ także dostajesz wspomnienia za walkę z tymi samymi bossami, więc w taki sposób głównie rozwijasz.
Jeśli chcesz platynkę szybciej wbić to nie polecam ładować punktów za pomocą maski.

post wyedytowany przez puci3104 2019-04-02 11:33:24
02.04.2019 11:22
puci3104
puci3104
127

elobogdan
mnie tam śmieszą niektórzy, którzy twierdzą, że zabijają Ishina za 2-3 max 6 podejściem (przy 1 przechodzeniu gry)
Da się. Ja sam męczyłem się z Isshinem 2 godziny (dla porównania z Genichiro na wieży walczyłem chyba z 4 godziny). Ale to głównie przez ostatnie 2 fazy, ponieważ odbiegały one nieco od stylu gry. Jeśli ktoś dobrze wyczuł ruchy i nauczył się odbijać pioruny to jak najbardziej w 5 podejść mógłby ukończyć. Ja sam w NG+ zabiłem go za 1 razem.

stami
Ta zamiana staminy na posture, omfg cóż za innowacja
Podaj mi jedną grę, gdzie taka mechanika była. Właśnie jest to innowacja i znaczące odświeżenie rozgrywki w grach FS.

Corrupted Monk-a zabiłem używając uniku, bo na parry to nudy w ch...
Wybrałeś do oceny chyba najprostszego bossa z całej gry (no poza wężem). Ja sam obie jego wersje przeszedłem za 1 razem (bez ciosu z ukrycia), bo był strasznie przewidywalny. Zastanawiam się gdzie spędziłeś 60 godzin w tej grze, jeśli bossowie są łatwi? Ja przeszukując każde miejsce dokładnie przy każdej zmianie świata i bardzo męcząc niektórych bossów dobiłem do finału w około 40 godzin. Czyżbyś jednak ginął sporo na tych "łatwych" bossach? :D

Kamera ssie, jak zawsze w ich grach
No nie wiem. Faktycznie przy Demonie fruwała kamera, ale poza tym jeśli nie kleisz się do ściany w walce to jak dla mnie kamera daje radę (i przy wertykalności też mi się nie gubiła). Jedynym sensownym zagraniem na kamerę byłoby danie rzutu lekko z góry jak np. w starych God of Warach, ale zabrałoby to poczucie wielkości przeciwnika.

Fabuła cienka jak barszcz, powtarzalność mini-bossów, powtarzalność lokacji
No tutaj nie zaprzeczam. Tzn. fabuła jako tako daje radę (prosta, lecz katastrofy nie ma), ale minibossowie, którzy pojawiają się w lepszej wersji byli słabym pomysłem.

post wyedytowany przez puci3104 2019-04-02 11:33:56
01.04.2019 23:44
puci3104
😂
puci3104
127

Sekiro rozczarowanie? :D O k***a. Jeśli wolisz archaiczne rollowanie i klatki nieśmiertelności to wracaj do Dark Souls 1 :)
Uwierz mi, że dla ogranego gracza po 40-50 godzinach spędzonych z grą pierwsze 2 z 4 pasków to po trzecim podejściu schodzą bez otrzymania hita (ew. z jakimś przypadkowym, który wyleczysz finisherem). Cała walka sprowadza się do 2 ostatnich faz.

P.S. Pewnie jakby były fazy ukryte w jednym pasku życia zamiast rozbicia na kulki byłoby ok. Ale czekaj wtedy mechanika postury nie miałaby sensu, bo nabicie graniczyłoby z cudem. Przeszedłem grę już 2 razy i ani jeden boss wg mnie nie ma tu za dużo hp. Jest jego odpowiednio dużo i gra zachęca do tego, że jak nie chcesz go forsować to możesz grać na pasek postury. Jakby np. takiemu Isshinowi zabrali nawet jeden pasek i pominęli jego drugą fazę to możnaby przeforsować całą trzecią fazę na pałę na 10 petardach i 10 tykwach.

01.04.2019 23:29
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Przede mną ostatnia prosta czyli ostatnie zakończenie (najszybsze) w NG++ i platynka odblokowana (odpuściłem sobie jedno przejście i załatwiłem jedno z zakończeń wczytaniem save'a). Jedna z przyjemniejszych jakie robiłem. Z dzisiejszej sesji najmilej będę wspominał drugą walkę z Sową. Czysta kwintesencja kapitalnego modelu walki w Sekiro i najlepsza walka z bossem w tej grze. Oczywiście Demon i Isshin też na swój sposób są wyborni, ale jak dla mnie najlepiej w ten model walki wpasował się właśnie Sowa.

01.04.2019 00:17
puci3104
puci3104
127

Łatwy sposób na Isshina (chyba):

spoiler start

Przy kolejnej walce z nim została mi końcówka HP, a jemu pół trzeciej fazy. Zacząłem więc biegaći szukać paternu ruchów do kolejnej próby. Okazało się, że wykonuje on bardzo powtarzalne ruchy. 2/3x skok i 1x strzelanie. Przeplatane jest to okazyjnie piorunem i falą uderzeniową. 3 ostatnie rzeczy unikasz ciągłym biegiem po okręgu. Natomiast podczas skoku atakujesz. Otóż jak wiesz, że teraz skok stajesz w miarę blisko na dystans skoku (licz zawsze na 2 skoki, bo rzadko kiedy robi 3) i jak zacznie to idziesz/biegniesz w jego stronę i wykonujesz unik delikatnie w jego prawą stronę (praktycznie prosto na niego, ale minimalnie w bok, bo można się o niego zblokować). Jesteś za nim, a jego kontynuacja ataku z mieczem jest zablokowana. W tym czasie możesz walnąć go wzmocnionym ciosem (przytrzymaj atak) i uciekasz. Obstawiam, że w drugiej fazie też to zadziała, aczkolwiek może tak nie być. Pewnie wyduchowieniem Yashariku lub choćby Ako idzie dość mocno to przyspieszyć.
Nie ma tu aż takiej satysfakcji z pięknego pojedynku, ale dla osób, które się męczą 10 godzinę lub na NG+ nie chcą spędzać tu 5 godzin ginąc będzie to wybawienie :D

spoiler stop

post wyedytowany przez puci3104 2019-04-01 00:21:10
31.03.2019 20:28
puci3104
puci3104
127

AntyGimb a co do demona to zrób sobie

spoiler start

ulepszenie gwizdania Malkontent, który stunuje demona. Warto mieć 2 gwizdy na 3 fazę, bo można jechać go do momentu aż ma 30% w taki sposób.. Potem już tylko przetrwać i liczyć na to, że podskoczy na bombę chociaż raz, bo najłatwiej mu wtedy zbić sporo HP.
Oczywiście sporo biegania i trzymania się blisko demona robi robotę. No i jak zawsze łapanie linką też robi robotę.

spoiler stop

post wyedytowany przez puci3104 2019-03-31 20:32:48
31.03.2019 19:13
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Gra była niesamowita. Myślałem nawet o nocie 10/10, ponieważ wszystko mi tu grało perfekcyjnie. Ale przyszła końcówka i nagle 5 bossów z rzędu jest banalnych. Wtedy From Software postanawia: "Wrzućmy bossa rodem z Dark Souls, niech cała mechanika walki opartej nie na rollowaniu a parowaniu, której uczysz się przez 40 godzin pójdzie się j***ć i zacznij się turlać jakbyś grał w Dark Souls". Serio? Gdyby faktycznie część bossów ciągu gry opierało się na rollowaniu byłoby spoko. Niestety walczyłem 20 godzin z samym sobą, aby nie ruszać przycisku kółka po czym gra w jednym z ostatnich momentów mnie do tego zmusza. No i w tej walce wychodzi fatalna praca kamery, która dawała radę w normalnych walkach, a tutaj cały czas się gubi. Dalej nie wykluczam noty 10/10, bo gra jest fenomenalna, ale w pewnym momencie widać, że nieco skończyły się pomysły twórcom.

P.S. Walka jest kapitalnie zrealizowana, ale całkowicie oderwana o systemu walki.

post wyedytowany przez puci3104 2019-03-31 19:30:18
31.03.2019 12:15
puci3104
puci3104
127

Dam wam klimatyczną podpowiedź co do lokacji bezgłowych: "Ci co nie mają głowy nie muszą oddychać" :D
lub łatwiej poniżej:

spoiler start

Wykorzystaj to co masz po Mniszce.

spoiler stop

30.03.2019 20:39
puci3104
puci3104
127

A.l.e.X
Nie dostanie :P
PS. W spoilerze poniżej o zasadzie zakończeń, a nie jak wyglądają, ale wolałem dać w spoiler.

spoiler start

Bossowie różnią się w zależności od wyboru w środku gry (lub na jej końcu dla jednego zakończenia :D ). O ile się nie mylę, żeby dostać trofeum za wszystkich bossów trzeba przejść grę w NG+ zmieniając wybór.

Ja sam chętnie splatynuję sobie Sekiro, bo od kilku lat w żadnej grze walka nie sprawiła mi tyle frajdy.

spoiler stop

30.03.2019 20:38
puci3104
puci3104
127

..

post wyedytowany przez puci3104 2019-03-30 20:39:55
30.03.2019 18:45
puci3104
puci3104
127

spoiler start

Imo akurat powtórna walka była o wiele łatwiejsza od podstawowej 2-fazowej. Nieśmiertelna małpa jest banalna, gdy się używa parasolki na czas krzyku, a brązowa akurat w tej walce pada na 4 petardy z atakami. Oczywiście wpływ też miała pewnie znajomość tych bossów.
Za to te emocje (a raczej wk**w), gdy w walce na wodzie idealnie z jedną tykwą pozostałą po około godzinie widzę napis "Egzekucja Shinobi", a ta mi się podnosi. Bezcenne!

spoiler stop

post wyedytowany przez puci3104 2019-03-30 18:46:05
30.03.2019 16:53
puci3104
😂
puci3104
127

Gra za trudna, dałem sobie spokój po 5 h grania (zwłaszcza po obejrzeniu walk z ostatnim bossem na YT) Brak realnego odczucia rozwoju bohatera, brak wyboru klasy, zbierania przedmiotów; ciężkich, lekkich, broni różnego typu... Nie ma możliwości dostosowania bohatera do swojego stylu gry.

Brak realnego odczucia rozwoju bohatera? Naprawdę? Jeśli obejrzałeś tylko filmik na youtube z końca gry to nie dziwie się, że nie odczułeś rozwoju. Magia rozwoju bohatera w tej grze polega na rozwoju gracza (na youtube tego nie odczujesz). Masz oczywiście rozwijaną siłę ataku i żywotność, ale nie o to chodzi. Wszystko się opiera na tym, że w 20-30 godzinie gry wiesz co robisz i walka wygląda inaczej. Na początku uciekasz, starasz się raz na jakiś czas podejść zadać cios i od razu uciec. Jak nie możesz uciec to nieudolnie próbujesz blokować. Ale we wspomnianej 20 godzinie gry nie jesteś już zwierzyną w walce z bossami, a walczysz jak równy z równym. Ba! Niektórzy nawet sami zaczynają unikać Twoich ciosów i zmieniają atak w blok, jeśli łapiesz dobre tempo. Dla mnie szkołą walki w Sekiro był drugi główny boss (walka na zamku), nad którym spędziłem 3 godziny, ale pod koniec czułem rozwój w umiejętnościach i że to ja przejąłem inicjatywę w walce. Jeśli dla Ciebie rozwój postaci to cyferki to idź grać w Diablo, bo tam cyferki są ważniejsze niż umiejętności gracza :)
A co do braku możliwości wybierania klasy czy ubioru to jakbyś śledził fabułę gry to byś wiedział czemu byłoby to bez sensu.

07.03.2019 18:04
puci3104
1
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127
9.0

Solidna gra, aczkolwiek nie bez wad.
Plusy:
- Chyba najbardziej klimatyczna gra w jaką grałem.
- Wylewający się z ekranu klimat zdewastowanego świata post-apo.
- Oprawa audiowizualna (na pewno jedna z najładniejszych gier wszechczasów).
- Dobrze opowiedziana historia.
- Świetnie napisane dialogi i postacie, które historie miło poznaje się podczas rozmów pobocznych.
- Poziom trudności Ranger Hardcore daje mocno w kość, świetnie buduje napięcie i zachęca do myślenia.
- Przyjemny feeling strzelania, które jest wymagające.
- Punkty moralności tym razem nie zniżają się do słuchania pobocznych dialogów, ale faktycznie to co jest dobre - jest dobre.

Minusy:
- Niemy Artem niestety w lekko otwartym świecie irytuje. Wcześniej to nie przeszkadzało, ale teraz przy tych relacjach bohaterów fatalnym jest ciągnięcie tego dalej.
- Długie loading screeny. Na najwyższym poziomie trudności, gdy na początku przyzwyczajamy się do gry często ginąc takie przerywanie na 30-40 sekund jest koszmarne.
- Parę błędów dźwiękowych.
- Nierówne poziomy (od fenomenalnych początkowych lokacji przez średni Caspian po nudną Tajgę)
- I tu poziom trudności Hardcore Ranger. Na początku gra trudna, ale z czasem poziom trudności jest niski, jeśli wie się już jak grać. Trochę źle rozplanowana ilość zasobów powoduje, że w poziomie Caspian już mam praktycznie nieskończoną ilość naboi, które potem mi się nie przydają, a nie mam na co przetworzyć, bo wszystkiego jest pod dostatkiem.

Ode mnie ocena 9. Najlepsza całościowo gra z serii Metro, ale 6 lat temu Last Light robiło na mnie większe wrażenie niż Exodus teraz (stąd dla mnie LL miało wyższą notę). Otrzymałem grę znakomitą, ale jednak liczyłem na coś więcej. W Stalkerze otwarty świat był lepiej wykorzystany.

post wyedytowany przez puci3104 2019-03-07 18:07:22
26.02.2019 17:55
puci3104
puci3104
127

Ciężko mówić o anime w kontekście egzotyczności. Co nie zmienia faktu, że to jest świetne.

26.02.2019 17:54
puci3104
puci3104
127

Bates Motel był mało znany? Jak na gatunek, który prezentował to raczej był dość popularny (nawet w Polsce).

26.02.2019 09:19
puci3104
😂
odpowiedz
puci3104
127

Lista egzotycznych seriali Netflixa i brak Sacred Games, który jest jednym z najlepszych tam dostępnych? Za to wypychanie serialami włoskimi czy niemieckimi, które raczej dla polskiego widza (szczególnie serialowego) egzotyczne na pewno nie są. Przydałoby się trochę więcej researchu zwłaszcza, że takie Sacred Games jest na 17 miejscu w rankingu imdb, więc daleko nie trzeba szukać.

post wyedytowany przez puci3104 2019-02-26 09:19:22
23.02.2019 16:32
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Czemu gramy (a raczej większość gra) na easy? Proste! Dlatego, że obecnie dla większości gier w dużej mierze ważna jest fabuła. Ja sam zwykle staram się wybierać 2 z najwyższych, ponieważ tam chyba jest największa satysfakcja z gameplayu, ale nie jest irytująco i nie przeszkadza w fabule. Wyjątkiem ostatnio jest dla mnie Metro Exodus. Tutaj jedynym, który mogłem wybrać jest Ranger Hardcore, ponieważ tak naprawdę poziom trudności buduje tu bardzo klimat. Na początku faktycznie ginęło się dużo, bo ciężko się przestawić na taki tryb. Zostało to wyważone w takim sposób, że pomimo faktu śmierci od 1-2 strzałów to przeciwnicy nie mają aimbota jak w 90% strzelanek na najwyższym poziomie, dzięki czemu ten strzał do śmierci jest znośny i wystarczający.

post wyedytowany przez puci3104 2019-02-23 16:33:20
18.02.2019 23:09
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Mam za sobą kilka godzin gry i gra jest póki co świetna. Wystartowałem na najtrudniejszym poziomie i potęguje to klimat, a także znacznie bardziej zmusza do myślenia nad każdym krokiem (nóż do rzucania staje się najlepszym przyjacielem). Na razie jedyną wielką wadą jaką zauważyłem jest czas loadingów na PS4 Pro. Na Ranger Hardcore ginie się bardzo często, bo od 1/2 strzałów i 2/4 ciosów. Niestety, ale loadingi na pierwszej otwartej mapie są masakryczne. Jeszcze pierwsze ładowanie 3-4 minut jakoś bym przebolał, ale 20-30 sekund ładowania przy każdej śmierci jest wręcz irytujące, Gdyby mnie Metro tak mocno nie wciągnęło to pewnie bym czekał na patcha.

26.12.2018 13:25
puci3104
puci3104
127

No raczej spowodowane tym, że Uncharted w tym roku nie wyszło, a Tomb Raider był dość gorącą (nie tylko ze względu na bohaterkę :D ) premierą. Chociaż niby tak bardzo czekałem na ostatniego Tomb Raidera, a dopiero teraz mi przypomniałeś, że nie zagrałem w niego :D Ale to bardziej kwestia czasu niż poziomu gry. Trzeba nadrobić w przyszłym roku wraz z RDR2.

14.11.2018 10:22
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127

Gra Roku: God of War (a właściwie Detroit dla mnie, ale tutaj nie ma)
Najlepsza gra akcji: Call of Duty: Black Ops 4 (w końcu dobry CoD)
Najlepsza przygodowa gra akcji: God of War
Najlepsza gra zaangażowana: Life is Strange 2
Najlepsza gra VR/AR: Beat Saber
Najlepsza gra wieloosobowa: Call of Duty: Black Ops 4
Najlepiej rozwijana gra: Rainbow Six: Siege
Najlepsza reżyseria, projekt i kreatywna wizja gry: Detroit: Become Human
Najlepsza fabuła: Detroit: Become Human
Najlepszy projekt/kierunek artystyczny: God of War
Najlepsza ścieżka muzyczna: God of War
Najlepsze udźwiękowienie: Call of Duty: Black Ops 4 (w Black Out naprawdę kapitalnie się gra na słuch i w końcu udało im się dobrze wykonać warstwę dźwiękową w CoDzie)
Najlepsza kreacja aktorska: Bryan Dechart jako Connor
Najlepsza gra e-sportowa: DOTA2
Najlepszy gracz e-sporotwy: Oleksandr “s1mple” Kostyliev (bo reszty poza Uzim nie znam)
Najlepsza drużyna e-sportowa: OG (DOTA 2) (bo po rozpadzie 2 miesiące wcześniej wygrywają największy esportowy turniej na świecie i to mając w składzie gracza, który pierwszy raz był na LANowym turnieju)
Najlepszy trener e-sportowy: Christian “ppasarel” Banaseanu
Najlepszy e-sportowe wydarzenie: The International 2018 (Worldsy były lepiej artystycznie wykonane, ale jednak to w Docie w playoffach były najlepsze esportowe mecze w tym roku)
Najlepszy e-sportowy komentator/prowadzący: Paul “RedEye” Chaloner
Najciekawsza osobowość/youtuber/streamer w 2018 roku: Ninja (nie interesuje mnie Fortnite, a słyszałem o nim, z kolei reszty nie znam)

W reszcie kategorii nie grałem, albo nie znam.

post wyedytowany przez puci3104 2018-11-14 10:24:36
27.10.2018 14:12
puci3104
puci3104
127

U.V. na tvgry mówił coś o 80 godzinach biorąc pod uwagę trochę aktywności pobocznych i pewnie jak to przy przygotowywaniu recenzji sprawdzał wiele rzeczy. Obstawiałbym 60 godzin przy normalnym graniu bez rushowania na siłę.

27.10.2018 14:08
puci3104
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127

A mnie jakoś RDR2 nie elektryzuje niesamowicie (w sumie jak to gry R*, czyli na pewno zagram, będę się bawił przednio, ale parcia na tu i teraz nie mam). Kończę sobie akurat Asasyna nowego i obiecałem, że najpierw dokończenie magisterki, którą odkładam za długo i dopiero potem RDR, więc pewnie ruszę pod koniec listopada (a i 2 sandboxy pod rząd mogłyby mnie momentami zanudzić). W sumie może się trafi jakaś super oferta na PS4 Pro (może nawet z RDR2) na black friday albo cyber monday to wymienię sobie slimkę przy okazji wtedy. Wiadomo, że skoro odwołali PSX2018 to na pewno w 2019 PS5 się nie pojawi tak więc można śmiało prosiaka przygarnąć.

18.10.2018 23:59
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127

Jak wygląda sytuacja z językiem gry? Czy można w polskim wydaniu pudełkowym zmienić sobie język dialogów na angielski? Nie uśmiecha mi się słuchanie tragicznego dubbingu.

14.09.2018 23:58
puci3104
odpowiedz
puci3104
127
9.5

Jak dla mnie największa niespodzianka roku. Może zacznę od tego, że nie jestem fanem twórczości o superbohaterach. Z takowych filmów oglądałem Nolanowską trylogię Batmana (głównie dlatego, że Nolan), trylogię Spider-mana Raimiego (jako dzieciak, a i kojarzę, że była całkiem niezła) oraz 4 odcinki serialu Daredevil (którego porzuciłem, bo jakoś nie trawię tych superbohaterów). Co do gry nie miałem sporych oczekiwań. Wiedziałem, że zagram, bo fajnie pobujać się na pajęczynach po mieście, a i fabuła Spidermana pamiętam, że była całkiem niezła, ale nie spodziewałem się nic więcej. Z początku gra bardzo jechała z Batmana (co nie jest wadą). Jednak z czasem okazało się, że robi to lepiej. Tutaj głównie zasługa gadżetów, które imo są o wiele bardziej użyteczne niż w Batmanie, ale także walka jest trudniejsza i mniej przewidywalna. Czyli pokrótce wzięli połowę gry od konkurencji, ale wykonali to znacznie lepiej!

Plusy:
- Świetnie zrealizowana fabuła (dla osób, które oglądały filmy jest przewidywalna, ale mimo wszystko trzyma w napięciu).
- Dobrze napisane postacie i dialogi (także solidnie odegrane). Nawet żarty nie są tymi z gatunku facepalmowych (przynajmniej w angielskiej wersji).
- Zaskakująco spora różnorodność misji głównych.
- Miodny system walki, a same walki dość nieprzewidywalne momentami (niekiedy mocno chaotyczne, ale to na plus jak dla mnie).
- Przydatne gadżety w zależności od sytuacji w walce (może jedynie dron bojowy taki niepotrzebny).
- Mechanika bujania się jest bardzo przyjemna.
- Oprawa audiowizualna na najwyższych poziomie, podobnie jak wykonanie techniczne.
- Dużo aktywności pobocznych,...

Minusy:
- ... ale niestety występują też te z gatunku monotonnych.
- Troszkę upchane końcowe kilka misji obok siebie, ale wymuszone fabularnie. Końcowe walki poza ostatnią mogłyby być nieco lepsze.
- Niewykorzystany potencjach misji pobocznych (w DLC z tego co kojarzę będzie to rozszerzone). Zabrakło czegoś takiego jak w Batmanach.
- Serio nie można dać do wyboru polskiej wersji kinowej, tylko trzeba się bawić w zmianę języka konsoli i grać całkowicie po angielsku, żeby uniknąć dubbingu PL?

Zastanawiałem się w ostatecznej ocenie pomiędzy 9 i 9,5, ale mając w pamięci, że Batman Arkham Knight (dla mnie najlepsza odsłona serii Arkham) dostała ode mnie 9,5, to i Spider-man, którego uważam za grę nieco lepszą także musiała dostać taką notę. Jak na razie Sony zaorało rok 2018, bo w moim TOP3 2018 póki co wszystkie gry są ekskluzywne na PS4.

02.09.2018 22:13
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127
10

Kiedy w kwietniu ogrywałem God of War nie wierzyłem, że nawet najbardziej wyczekiwany przeze mnie Detroit się do niego zbliży. Ale no k****, Cage znowu to zrobił! Do Detroit nie mogłem się zabrać, bo chciałem pochłonąć go na raz, a zawsze brakowało czasu na taką sesję. W końcu mi się to udało i jestem szczęśliwy, że czekałem, a nie próbowałem na siłę grać na części. Jak dla mnie najlepsza gra Cage'a i druga najlepsza w jaką grałem. 90% wyborów w tej grze podejmowałem w ostatniej sekundzie, bo tak mocno dawały do myślenia. W żadnej dotychczasowej grze tego typu nie miałem czegoś takiego.

Plusy:
- Świetny scenariusz.
- To co najlepsze od Cage'a tylko więcej i lepiej.
- Wybory, które w większości bardzo mocno się odczuwa w rozgrywce i które dają do myślenia.
- Najładniejsza gra jaka powstała (w kilku scenach miałem wrażenie jakbym oglądał film).
- Świetna oprawa dźwiękowa.
- Bohaterowie z jednej strony sztywni, ale z drugiej biorąc pod uwagę, że to androidy to są świetnie zrealizowane i widać ich przemianę.
- Niby dużo motywów jest ogranych, ale zostały tak dobrze podane, że działają one na korzyść gry.

Minusy:
- Niekiedy fruwa framerate.
- Całkowicie niewykorzystana postać Amandy (ale możliwe, że to po prostu wyszło tak w moim przejściu).

Dla ludzi, którzy nie lubią gier Cage'a będzie to po prostu kolejny interaktywny film. Dla wszystkich innych niezapomniana przygoda. I to co najpiękniejsze w tego typu grach, czyli własne unikalne zakończenie:

spoiler start

U mnie wszyscy poginęli. Marcus rozstrzelany śpiewając, Connor samobójstwo oddając wolną wolę androidom, a Karę uśmierciłem na brzegu z martwą Alice na rękach. Niby bad ending, ale nie zamieniłbym tego na żadne inne. Bo jaki jest sens forsowania dobrych wyborów zaprzeczających moim odczuciom i logice działania bohatera, żeby wszyscy przeżyli, gdy odczuwa się, że nie jest to moje zakończenie?

spoiler stop


Ode mnie ocena 10/10, ponieważ wszystko jak dla mnie w tej grze zagrało i nie było słabego elementu. Oby tym razem nie trzeba było czekać 5 lat na kolejną grę od Cage'a. Chociaż w sumie jeśli znowu ma powstać taki majstersztyk to niech powstaje te 5 lat.

post wyedytowany przez puci3104 2018-09-02 22:15:17
24.07.2018 23:04
puci3104
👍
1
odpowiedz
puci3104
127
10

Nier: Automata okazało się być dla mnie w japońskich grach tym czym w anime było Steins;Gate, czyli furtką po więcej. O grze słyszałem wiele dobrego. Pierwsze przejście poza kilkoma pytaniami nie jest niczym wybitnym. Drugie? Jest już o wiele lepiej, ale wciąż mały niedosyt zostaje. No, ale na szczęście jest trzecia część, która miażdży (budowa gry dość podobna do MGS:V). Grze daleko do idealnego slashera, ale nadrabia całą resztą. Fabuła sprawia, że mimo sterowania androidami odczuwa się, że mają one więcej człowieczeństwa niż bohaterowie innych gier. Czy to nie paradoksalne? Dodatkowo sama końcówka (ta ostateczna) i wybór, który jest bardzo głęboki i strasznie daje do myślenia:

spoiler start

Tak naprawdę robimy to co androidy przez całą grę. Odpalamy self-destruct i poświęcamy całe życie (w tym przypadku czas spędzony w grze), aby dać kolejnemu pokoleniu (cyklowi) szansę. Niby taka błahostka, ale taki wybór daje 1000x bardziej do myślenia niż głupie zabicie/oszczędzenie kogoś w grze Telltale. W Nierze okazuje się, że tak naprawdę gramy kilkadziesiąt godzin, aby kolejna osoba mogła ukończyć grę, czyli nie do końca gramy dla siebie. Nie przypominam sobie gry, która aż tak wchodziłaby w tematy człowieczeństwa, a nawet nie posiada ona ludzi.

spoiler stop

Plusy:
-Genialna i niespotykanie poprowadzona fabuła z masą pamiętnych scen.
-Fantastyczne postacie, ich historie oraz tło.
-Kapitalna muzyka.
-Dobrze zrealizowany, mimo że nieduży świat.
-Przyjemna dla oka oprawa artystyczna.
-Różnorodność gameplayu.
-Nieprzewidywalność.
-Ciekawy pomysł z zakończeniami.

Minusy:
-Pierwsze przejście jest w stanie odrzucić, a niektórzy pewnie po nim zakończą przygodę, bo myślą, że to koniec. A tak naprawdę omija ich cała zabawa.
-NIERówny system walki. Momentami megaprzyjemny, a momentami przeklikiwanie.
-Jest kilka niepotrzebnych zapchajdziur jak łowienie ryb czy kilka sidequestów.

W takim razie skąd ocena 10/10 dla gry z taką ilością minusów? Ponieważ są to elementy, które albo można pominąć, albo idzie przeboleć. Na ok. 50 godzin rozgrywki miałem chyba godzinę zwątpienia w okolicach 10, gdy fabuła jeszcze nie nabrała tempa. Potem było już tylko lepiej.

18.07.2018 13:37
puci3104
puci3104
127

A 20-30 lat co było? Czy taki Duke, Unreal czy Doom to gry ambitne? W dzisiejszych czasach większość solowych produkcji posiada fabułę, która jest często niezrozumiała dla młodszego odbiorcy. Gry solowe uderzają raczej w starszego odbiorcę (pomijam typowe gierki dla dzieci np. na bazie filmów animowanych), który chce sobie odpocząć po pracy i nie słuchać jęczenia dzieciaków na czacie.

A co do umierania gier solo to spójrz na choćby God of War najnowszy i jego sprzedaż. Jak widać te gry też mają się dobrze. Ogólnie w kwestii gier solo to akurat tylko PS4 obecnie zostaje, ponieważ niestety tylko na tą platformę wychodzi większość z najlepszych gier dla pojedynczego gracza (niektóre mają moduły multi, ale wciąż single jest najważniejszym elementem).

post wyedytowany przez puci3104 2018-07-18 13:39:55
11.06.2018 10:00
puci3104
1
puci3104
127

A umiesz czytać opis filmiku? Nie wiem co je st zastanawiające...

11.06.2018 01:32
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Czekałem całą prezentację tylko na Cyberpunka i się zawiodłem. Potem włączyłem trailer jeszcze raz bardziej zwracając uwagę na szczegóły i już mi trochę bardziej to podeszło. Trailer zbudowany w stylu Rockstara. Niestety o grze w sumie dalej nic nie wiadomo. Niby miał to być FPS, a patrząc po ogólnym zarysie FPS to z pewnością nie będzie (na całe szczęście). Mam nadzieję, że będzie coś więcej na tym E3 o Cyberpunku, bo póki co wiadomo tyle ile wcześniej. No i przede wszystkim oby to był RPG akcji, a nie gra akcji z dużym wkładem RPG. Trailer bardzo skupiał się na elementach akcji i szybkim tempie co mnie zaniepokoiło.

Ale co by nie mówić. Redzi ładne wejście sobie zrobili na konferencji. Widać kto tu dyktował warunki na jakich gra została pokazana i jak M$ walczył o to, żeby właśnie u nich się pokazali.

Edit. No to ukryta wiadomość w trailerze mnie uspokoiła. Pozostaje czekać i trzymać kciuki. Postawili sobie Wiedźminem 3 poprzeczkę tak wysoko, że muszą ponownie zrobić najlepszą grę w historii, aby ją przeskoczyć.

post wyedytowany przez puci3104 2018-06-11 01:51:52
24.05.2018 14:36
puci3104
1
puci3104
127

Matysiak G
Klasyczny dowód z "mojego znajomego". A ja znam parę osób z x1 i trochę mniej z ps4. Czego to dowodzi?
A jak są robione badania? Mamy dajmy na to przykładowe 10000 osób, które są badane i one dają wynik. Równie dobrze moi znajomi mogliby być tą częścią badania i już masz jakiś % określony. Podałem Ci powody takiego rozkładu nie tylko ze względu na moich znajomych, tylko patrząc jak wygląda rynek i wyciągając wnioski. I odniosłem to też do mojego kręgu, gdzie to się potwierdza (jak widać z komentarzy poniżej wynika, że mój krąg nie jest odosobniony.

24.05.2018 12:53
puci3104
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
puci3104
127

znanygracz
Dlatego, że Sony mocno wspiera rynek w Polsce, choćby dając pełne polskie wersje do każdego swojego exclusive'a (co np. dla mnie jest nieważne, ale dla wielu jest olbrzymim plusem). Inną sprawą są gry. W Polsce raczej gracze mają PC i ew. konsolę. Gry z Xboxa wychodzą też na PC, więc kupowanie X-a mija się z celem. No i mimo wszystko i tak exclusive'y z PS bardziej trafiają do graczy w Polsce niż te z X-a (choćby flagowa strzelanka X-a - Halo, która praktycznie nikogo nigdy nie interesowała w Polsce). W poprzedniej generacji przewaga X360 wynika z tego, że konsolę można było przerobić i uruchamiać pirackie wersje o wiele wcześniej niż na PS3. U mnie praktycznie każdy znajomy, który miał wtedy konsolę posiadał X360 właśnie z tego powodu. Teraz znam jedną osobę, która posiada Xboxa One (a nawet 2 moich znajomych ma Switcha). Cała reszta posiada PS4 lub nie ma żadnej konsoli.

post wyedytowany przez puci3104 2018-05-24 13:02:59
14.05.2018 12:12
puci3104
😉
puci3104
127

Ja z kolei wolę usiąść i porozmawiać. Zwłaszcza, że tak jak mówisz wszyscy pracują i nie widujemy się codziennie. Przy Fifie kończy się tak, że porozmawiasz chwilę, a potem gra pochłania na tyle, że bardziej się wszyscy skupiają na niej niż na rozmowie. Każdy woli coś innego. Jeszcze jak zaczynałem studia kilka lat temu to faktycznie wszyscy jak siadaliśmy u kogoś to odpalaliśmy Fifę, otwieraliśmy piwo i graliśmy. Teraz tak jak mówię to tylko przed LM się zdarzy, żeby wejść w klimat. I na pewno LM w Fifie to fajny dodatek do tego. Po prostu dodałeś słowo obowiązek, a obowiązkiem to może jest jak się ma naście lat i faktycznie siedząc w domu nie ma nic lepszego do roboty. Wiem to z własnego doświadczenia, bo faktycznie kiedyś też tak mieliśmy.

post wyedytowany przez puci3104 2018-05-14 12:13:41
14.05.2018 11:22
puci3104
puci3104
127

Kamilowy
bo jak jest spotkanie gdzieś na hacie to OBOWIĄZKIEM jest ten turniej z kumplami
No jak masz naście lat może tak. Fakt, że do LM zwykle rozgrywamy sobie jakiś meczyk w oczekiwaniu (ale to, żeby wejść w atmosferę), ale tak to jest masa ciekawszych rzeczy do roboty niż siedzieć przed ekranem telewizora i grać w Fifę.

A te Ultimaty, karty itd... to na cholere w to gracie I kasę tracicie ?
Jest to główny tryb tej gry, na którym w większości skupia się EA. I wcale nie trzeba wydawać na niego pieniędzy. Można bez problemu z dobrą znajomością rynku mieć mnóstwo monet. A dzięki temu, że nie masz wszystkiego od razu, jest jakiś element progresu, dzięki któremu gracze nie kończą w to grać po miesiącu.

02.05.2018 18:59
puci3104
1
puci3104
127

Nie tylko na Tobie nie zrobiło wrażenia. Ale ja w sumie nigdy nie byłem jakimś niesamowitym fanem gier Rockstara, mimo że grałem w każdą z nich i praktycznie każdą uważam za co najmniej świetną. Jedyne co od Rockstara sprawiłoby u mnie wielki hype to zapowiedź GTA VC Remastered z grafiką na silniku "piątki" lub nowa odsłona w dokładnie tamtym klimacie. W RDR2 na pewno zagram, bo to jednak Rockstar i z pewnością będzie to jedna z najlepszych gier tego roku (wątpię jednak, że powalczy z GoWem).

post wyedytowany przez puci3104 2018-05-02 19:00:42
01.05.2018 17:35
puci3104
1
puci3104
127

5 lat raczej nie potrwa. Cała podstawa gry jest gotowa. Muszą tylko stworzyć nowe lokacje, przygotować dalszą część fabuły (na którą po końcówce "jedynki" wiadomo, że jest pomysł) oraz wymyślić jak rozwinąć poszczególne elementy gameplayu. Myślę, że jeśli twórcy już zabierają się do pracy nad kontynuacją na PS4, to na przyszłorocznym PS Experience możemy się już spodziewać jakiejś większej zapowiedzi z nawet gameplayem. No chyba, że jednak kolejny GoW będzie uderzał w tytuł startowy na PS5 to wtedy wszystko będzie zależeć od premiery nowej generacji. I szczerze po olbrzymim sukcesie tegorocznej odsłony jak dla mnie jest bardzo prawdopodobne, że Sony postanowi skorzystać z hype'u i ustawić GoWa jak premierowy system seller dla PS5.

post wyedytowany przez puci3104 2018-05-01 17:36:18
24.04.2018 20:17
puci3104
puci3104
127

Kamilowy
Gra bardziej przypomina właśnie Tomb Raidera niż Far Cry jeśli chodzi o świat. Ogólnie jest to metroidvania i najbliżej tytułowi do Darksiders jeśli chodzi o całość. Aby rozpocząć misje poboczne trzeba znaleźć ich zleceniodawców na własną rękę, ale jak je dostaniemy zadanie to znacznik się pojawiają. Bossowie poboczni też bez znaczników, ale po zakończeniu gry pojawiają się ich lokacje. Znajdźki nie mają znaczników na mapie, ale jest informacja ile w lokacji się ich znajduje (jednak trzeba najpierw znaleźć choć jedną z danego rodzaju, żeby się pojawiła ich liczba).

24.04.2018 15:52
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127
10

Gra pozamiatała. Murowany kandydat do gry roku mimo tylu świetnych premier jeszcze przed nami. Dawno nie spotkałem się z tak dopracowaną grą w każdym szczególe. Gra trzymała mnie bez choćby najmniejszego momentu znudzenia w trakcie długich wielogodzinnych sesji. Mimo wielu moich obaw przed premierą co do zmiany stylu gry, to cofam wszystko i uważam za najlepszą odsłonę serii i obok Wiedźmina 3 najlepszą grę tej generacji. Gra jest tym czym Darksiders mógłby być gdyby miał kolosalny budżet.

Plusy:
- Właściwie wszystko!
- Świetnie prowadzona fabuła (jest to dalszy ciąg przygód Kratosa, a nie coś oderwanego od serii).
- Mistrzowsko wykreowany świat.
- Genialny feeling systemu walki, w którym czuć moc ataków.
- Praca kamery na najwyższym poziomie i płynne przejścia pomiędzy cutscenami a gameplayem (brak ekranów loadingu poza śmiercią).
- Masa aktywności pobocznych, z których żadna nie jest wepchana na siłę.
- Cudowna grafika.
- Rewelacyjne animacje.
- Kapitalne udźwiękowienie.
- Czuć, że to wciąż jest God of War tyle, że ze zmienionym balansem pomiędzy walką a fabuła/eksploracją (szczególnie podczas misji na statku odczułem starego dobrego GoWa).
- Świetnie wykonane zagadki środowiskowe.
- Moment otrzymania drugiej broni! (człowiek czuje się jak te kilkanaście lat temu).
- Dużo endgame'u bez konieczności grindowania.
- Mega satysfakcjonujący poziom trudności (mowa o "wyzwanie", bo na niższych jest zdecydowanie za łatwo).
- Zróżnicowanie przeciwników, ale...

Minusy:
- ... nie w kwestii bossów. Tutaj widać, że gra jest początkiem "nowej" serii i twórcy nie chcą rzucać wszystkiego od razu.

Gra jest początkiem "nowej" serii God of War i jeśli ta część jest tak genialna to nie wiem co się będzie działo w kolejnych częściach, gdy w końcu wejdą do gry Ci najwięksi. Ode mnie ocena 10/10 i gra ląduje w moim top5 gier wszechczasów.

post wyedytowany przez puci3104 2018-04-24 16:55:32
24.04.2018 09:54
puci3104
puci3104
127

Rozwój postaci czysto slasherowy, czyli ulepszamy jedynie ataki. Mi pasował tu idealnie. Dzięki temu ten GoW zachował coś ze starych odsłon. Ba! Na początku widziałem w tej grze coś co podpina się pod markę. Będąc jednak pod koniec gry widzę, że w dużej mierze jest to po prostu God of War tyle, że ze zmienionym położeniem kamery w celu zmiany balansu pomiędzy walką a światem/fabułą.

24.04.2018 09:47
puci3104
puci3104
127

devildriver15
Rolowanie Kratosa jest za krotkie
Może nie zauważyłeś, ale masz zaklęcia wydłużające dystans uniku. U mnie jedna z walk

spoiler start

z Walkirią

spoiler stop

nie mogła się bez z niego obejść.

21.04.2018 10:11
puci3104
puci3104
127

Hydro2113
Ile razy trzeba tak samo odpowiadać? Ludzie !!! Każda gra kupiona nawet w Pakistanie będzie miała język PL

No nie wiem. Dziwna sprawa, ale mój God of War kupiony w Polsce ma tylko do wyboru 3 języki: polski, angielski i rosyjski. Trochę mało jak na "Wszędzie są wszystkie wersje językowe".

21.04.2018 10:08
puci3104
puci3104
127

Możliwe, że nie będzie mieć, więc uważaj. W polskim wydaniu mam tylko polski, angielski i rosyjski co wskazuje na regiony. Dodatkowo przy kodzie CUSA jest dopisek "A", ale to chyba bardziej wskazuje Day One Edition niż region.

20.04.2018 19:19
puci3104
puci3104
127

Ghost2P90
Też liczę na Detroit, bo to jednak na tą grę bardziej czekałem od GoW, ale nie spodziewam się, że namiesza ona w wyborach gry roku. Co do Metra to nowa część uderza bardziej w mainstream jeśli chodzi o rozwiązania co może przynieść korzyści, ale też może mieć to swoje wady. No i jednak główną przyczyną niższych not Last Light był w dużej mierze Bioshock Infinite, z którym Metro zestawiano wtedy jeśli chodzi o noty.

Znawca1974
Nie wierzyłem, bo od zapowiedzi widziałem, że GoW idzie w dziwną stronę dla tej serii. Okazało się to jednak strzałem w dziesiątkę, bo mimo, że wszystkie części trylogii były wybitne to całościowo ta część bije pozostałe na głowę. Co do wieku pewnie kilkanaście lat więcej od Ciebie patrząc po Twoich postach.

post wyedytowany przez puci3104 2018-04-20 19:25:05
20.04.2018 18:57
puci3104
1
puci3104
127

Ja akurat stwierdziłem, że zamówię w preorderze w Mediaexpert z odbiorem. Godzina 10 otwierają. Jadę po 11, bo miałem akurat coś w okolicy do załatwienia (najwyżej wezmę poza zamówieniem z półki po prostu), a tam półki wypchane grami, a GoWa nigdzie nie ma. Pytam czy się wyprzedały? A oni, że dopiero rozkładają towar. Zwątpiłem i pojechałem kawałek dalej do Mediamarkt. Tam z kolei pustki dlatego, że wszystko się rozeszło i trafiłem akurat przedostatni egzemplarz z dzisiejszej dostawy. A co najlepsze godzinę temu SMS od Mediaexpert: "Twoje zamówienie jest gotowe do odbioru". Dziękuję k**** bardzo... W tym momencie to ja już mam 20% gry za sobą :D

post wyedytowany przez puci3104 2018-04-20 18:58:30
20.04.2018 18:48
puci3104
puci3104
127

Eucliwood4
Powiem Ci, że dodatki nie są warte czekania. Chyba, że aż tak zależy Ci na napisie na pudełku, 2 tarczach i motywie (który jest średni). Nic więcej ta edycja nie zapewnia.

20.04.2018 18:44
puci3104
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
127

No i pierwszy tegoroczny exclusive, który utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrym ruchem było wydanie 800zł na konsolę w promocji świątecznej. Po kilku godzinach jak dla mnie najlepsza odsłona serii (w co nie wierzyłem, że nastąpi) i najlepsza metroidvania od czasów Bioshocka. Zdecydowanie przebija w tym gatunku świetnego (przynajmniej w moim odczuciu) Preya. Gra dopracowana w każdym szczególe, wszystko na swoim miejscu, nie ma bezsensownych znajdziek w dziwnych miejscach co jest często bolączką tego typu gier. Solidny kandydat do gry roku i niesamowicie ciężko będą miały Metro i RDR, aby przebić tą perełkę. Na koncie jakieś 5-6 godzin i w sumie wciąż nie dopatrzyłem się żadnej wady.

31.03.2018 17:25
puci3104
👍
odpowiedz
puci3104
127

Pod koniec ubiegłego roku postanowiłem kupić pierwszą od czasów Pegasusa konsolę do gier - PS4. Powód? Większość gier, które mnie interesują w tym roku wychodzą tylko na PS4 lub tylko na konsole. Pierwszą z wyczekiwanych przeze mnie gier jest God of War. Gra z serii, dla których zawsze miałem kupować konsole, ale ogrywałem je na emulatorze albo z pomocą PS Now. Do nowego GoWa podchodziłem z dużą obawą. Twórcy odchodzą od rozgrywki czysto slasherowej w kierunku bardziej stonowanym. Czym to poskutkuje? Mam nadzieję, że wyeksponowana będzie dzięki temu ambitniejsza fabuła, która do tej pory była zawsze tłem do rozwałki. Developerzy muszą też bardziej skupić się na kreacji świata. Nowe położenie kamery wymaga tego, aby pojawiło się więcej detali w otoczeniu i musi spowodować odejście od powtarzalnych lokacji. Dla osoby, która uwielbia eksplorację na pewno jest to plusem. Gra nawet jeśli nie będzie idealna, to z pewnością będzie hitem, a ogranie jej obowiązkiem dla każdego posiadacza konsoli od Sony

post wyedytowany przez puci3104 2018-03-31 17:27:30
18.01.2018 10:13
puci3104
puci3104
127

Mniejsze grono odbiorców i podzielone opinie. Takie Horizon czy AC Origins mają to do siebie, że praktycznie każdemu się podobały i większość umieszczała. Prey czy Divinity były dość specyficzne i targetowane. Sam dałem Preya na pierwszym miejscu, bo w żadną grę w ubiegłym roku nie grało mi się tak dobrze (no poza Deadly Premonition, ale to nadrabiałem tytuł). Ale także na 3 miejscu umieściłem AC Origins, bo jednak był dla mnie lepszy niż nowy Wolf, a Okami HD nie było.

post wyedytowany przez puci3104 2018-01-18 10:15:11
07.01.2018 10:05
puci3104
puci3104
127

Niestety większość ludzi nie rozumie pojęcia subiektywizmu w ocenie. To się nigdy nie zmieni.

07.01.2018 09:55
puci3104
😂
1
puci3104
127

Widać nie wiesz, że ranking czytelników (głosowanie na podstronie) i ranking redakcji to 2 różne rankingi...
Ten ranking to z pewnością promowanie wielkich produkcji, gdy na miejscu nr 1 jest Divinity :D Akurat w tym roku masa wielkich produkcji została zrobiona zgodnie z oczekiwaniami lub powyżej ich, więc nie wiem czemu dziwi taka ilość wielkich produkcji w rankingu.

06.01.2018 16:44
puci3104
4
puci3104
127

No wiesz. Jak dla mnie np. jest to najlepsza gra w jaką grałem w tym roku, bo taki gatunek mi idealnie odpowiada, a sama gra była niesamowicie dopracowana w każdym szczególe. Kwestia gustu. Z kolei np. Divinity 2 nie byłem w stanie przebrnąć pomimo, że jedynkę kiedyś przechodziłem. Hellblade też nie ukończyłem, bo mimo, że podobne gry z dobrą fabułą lubię to akurat ta była dla mnie za monotonna i za długa, a i fabuła mnie dostatecznie nie wciągnęła. Więc po którejś tej samej łamigłówce odpuściłem sobie. Podobnie z Resident Evil 7, ale tutaj to chyba jednak nie mój gatunek. Po prostu kwestia gustu.

06.01.2018 10:18
puci3104
puci3104
127

Nigdy nie grałem w Okami, ale widząc, że wychodzi na PC gra przygodowa z fajną stylistyką, która dodatkowo zbierała dobre recenzje i od zawsze była chwalona, postanowiłem dać szansę. Zwłaszcza, że dorwałem ją za 60zł. I jestem zachwycony. Gra fenomenalna z ciekawymi rozwiązaniami gameplayowymi, fajną historią, świetnym światem. Dawno nie miałem takiej fazy na grę, żeby w ciągu 5-6 dni przegrać ponad 30 godzin i dodatkowo nie czuję ani trochę znużenia, a koniec wydaje się być jeszcze daleko. Jedynym mankamentem jest brak 60fps, których twórcy nie mogli osiągnąć bez problemów z animacjami. Polecam grę każdemu!

20.12.2017 20:18
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

W końcu zapowiada się rewelacyjny rok. Najbardziej czekam na Metro, Detroit i The Last of Us 2. Wszystkie 3 na tym samym poziomie.
Ale też chciałbym już zagrać w AoE4, Darksiders 3, Far Cry 5, RDR 2, Wolf Among Us 2, Vampyr.

20.12.2017 20:14
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

1. Cuphead.
2. Beat Cop.
3. Hellblade.

20.12.2017 20:11
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Jestem w trakcie przechodzenia AC Origins, a Nier niestety jeszcze nie miałem przyjemności ograć. Z pozostałych mam taką trójkę:

1. Prey
2. Cuphead.
3. Wolfenstein II.

15.12.2017 19:28
puci3104
puci3104
127

berial6

I teraz jeszcze ten nieszczęsny dodatek, który wychodzi niedługo po premierze (1,5 czy 3,5 miesiąca- to nadal bardzo mało) gry, która była przecież w produkcji kilka lat.
Przepraszam, ale wg Twojego toku myślenia przecież gra powstawała niecałe 2 lata. Bo przecież wtedy wyszedł ostatni dodatek do pierwszej części. A przecież chyba nie można robić dwóch projektów równolegle nie?

Ja uwielbiam to gadanie o tym jakie te DLC są złe, jak szybko wychodzą po premierze, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że ludzie chętnie kupują Złote Edycje na premierę, żeby mieć taniej grę+sp. Sorry, ale jeśli gracze chętnie płacą za produkty, które w 90% przypadków są gówno warte i o których nic nie wiedzą nawet to tylko i wyłącznie wina klientów.

15.12.2017 03:41
puci3104
puci3104
127

Już mamy dodatek do gry, która miała premierę 1,5 miesiąca temu?
Gra miała premierę prawie 3,5 miesiąca temu, a nie 1,5.

Inna sprawa, że końcowa faza produkcji to testy, szlify i optymalizacja, więc w tym czasie inna grupa w firmie i odciążone osoby może już pracować nad wczesnymi konceptami dodatków. To nie lata 80-90., gdzie każda osoba robi wszystko i dopiero po wydaniu gry mogą zająć się myśleniem co dalej.

No patrz, kiedyś takich cyrków jak teraz nie było.
Patrz powyżej. Kiedyś firmy były małe (wiadomo nie wszystkie) i często każdy robił wszystko. A bardzo często dodatkami zajmowały się wtedy oddzielne studia. Teraz proces tworzenia gier jest bardziej skomplikowany.

Czy anet życzy sobie za to podwójnie? Nie, bo byłoby to po prostu porcjowanie gotowej gry i sprzedawanie jej po dwukrotnie wyższej cenie.
A czy anet może pozwolić sobie na taki prestiż jak studio pod wydawnictwem Activision/Blizzard? Na ile pozwalają klienci, na tyle pozwalają sobie twórcy.

To samo z Destiny 2- produkt za pełną cenę, który dostarcza nawet mniej niż poprzednia część
A czy każda kolejna część musi być dłuższa od poprzedniej? Gra ma swój kontent i raczej lepiej porównywać jakość, a nie ilość. Kto lubi tego typu gry spędzi przy niej setki godzin. To zaraz można dać porównanie, że Wolfenstein 2 jest w tej samej cenie co Destiny 2 (porównuję oficjalne ceny na świecie), a oferuje marne kilka godzin, gdzie Destiny 2 oferuje kilkadziesiąt, które rozciągają się w setki. I od razu dodam, że Wolfenstein dla mnie jest grą znacznie lepszą i gdybym miał tylko 60 euro i do wyboru jedną z tych gier, to kupiłbym właśnie Wolfa.

DLC prawie tuż po premierze
3,5 miesiąca po premierze to raczej w dzisiejszych czasach dość długo na pierwsze DLC. Zwykle takowe ukazują się jeszcze w pierwszym, a najpóźniej w drugim miesiącu od premiery.

15.12.2017 03:22
puci3104
😂
1
odpowiedz
puci3104
127

"Klątwa Ozyrysa to przykład, jak nie należy robić dodatków do gier." - Ocena 5.0. No naprawdę? To chyba słaby przykład jak nie robić skoro wciąż dostaję ocenę przeciętną (lub na waszym portalu na granicy słabej i przeciętnej).
W sumie tak się zastanawiam czemu ocena 5.0, będąca środkiem skali ma podpis "słaba" skoro środek skali powinien oznaczać przeciętność.

12.11.2017 20:49
puci3104
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
127
9.0

Gra taka jakiej się spodziewałem. Nie zaskoczyła mnie ponadto czego oczekiwałem, ani nie rozczarowała w żaden sposób.
Plusy:
- Bardzo dobra kampania w stylu "Kompani Braci" zamiast latania po różnych frontach.
- Mocny finał.
- Klimat wojny zrealizowany perfekcyjnie. Szczególnie podczas zimy przy bardzo głośno odkręconym dźwięku w słuchawkach było niesamowicie, przy tych wszystkich wybuchach artyleryjskich i bombowych.
- Świetna optymalizacja.
- Różnorodność. Trochę skradania, trochę infiltracji, która pozwala odpocząć od samego strzelania.
- Znakomite przerywniki filmowe.
- Zombie daje radę.
- Graficznie bardzo ładnie,...

Minusy:
- ... ale dalej słabo wyglądające wybuchy i drewniane zniszczenia.
- Denerwujące QTE, gdzie po początkowej zmianie klawiszy (np. z przytrzymaj by coś na wciśnij by coś) wyskakiwało mi Unbound. Jakby nie można było po prostu przypisać QTE do klawisza, a nie akcji.

Za samą kampanię + zombie gra dostaje ode mnie 9. I jest chyba najlepszym FPSem osadzonym w realiach wojny, czym przebił u mnie World at War.

04.11.2017 21:34
puci3104
puci3104
127

A co w oryginale jest coś czego nie ma w piracie? Wywale 150 zł na singla i będę go musial tak samo sciągać? Śmieszne, bardzo
Kolejna osoba "Co jest złego w piraceniu, i tak po kupieniu oryginału muszę grę pobrać"... Naprawdę? Teraz piraci mają taki argument, że grę tak czy siak się pobiera?

A szyszaku mnie nie chodzi nawet o realizm, tylko o podstawowe prawa fizyki.
Czy to jest symulator? To jest gra akcji rozgrywająca się w realiach historycznych. Nie ma być realna tylko dawać frajdę.

Gra akcji nie powinna zwalniać od myślenia, a tym bardziej robić z mózgu papki.
Właśnie otóż takie jest zadanie gry/filmów akcji. Mają zwalniać od myślenia i dać jak najwięcej frajdy bez zadawania pytań pokroju "Jak to możliwe?". Czy naprawdę jak idziesz do kina na Bonda czy "Szybkich i Wściekłych" to masz się zastanawiać "Jak ten samochód po rozpędzeniu się przez 15 metrów jest w stanie przelecieć pomiędzy wieżowcami?"?. Szkoda, że nie zastanawia Cię co w każdym zbiorowisku nazistów robi czerwona beczka, która wybucha po trafieniu kulą. Przecież to takie nierealne...

04.11.2017 21:34
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

CoD znacznie lepiej zoptymalizowany niż ostatnie części (brak jakichś dziwnych ścinek z niewiadomych przyczyn) i po pierwszej godzinie bawiłem się całkiem nieźle, ale nie zapowiada się, żeby zbliżyło się to do poziomu mojego ulubionego FPSa z WWII, czyli World at War

post wyedytowany przez puci3104 2017-11-04 21:36:03
04.11.2017 18:18
puci3104
puci3104
127

Cod 4 to mw 1 ...
No i co w związku z tym... Gra nazywała się "Call of Duty 4: Modern Warfare", a więc był to CoD4 z podtytułem MW. Dopiero kolejne części były pozbawione numerka i podtytuł był czymś co jest odróżniał.

03.11.2017 15:27
puci3104
puci3104
127

Przecież

spoiler start

można zabić Hitlera. Ale chwilę potem sami giniemy.

spoiler stop

23.10.2017 15:08
puci3104
odpowiedz
puci3104
127
9.0

Shadow of War może i mało różni się od Mordoru, ale jeśli już różni się to tylko na plus. Szczególnie na plus wyszła fabuła, która w jedynce nie zajmowała tak bardzo jak gameplay, a w tej części jest bardzo mocną częścią.
Plusy:
- Bardzo dobrze zrealizowana fabuła z kilkoma frontami, ale najciekawszy jest ten główny (miłe połączenie z sagą lotra).
- Satysfacjonujące walki i zakończenie (świetnie zrealizowana końcowa walka w 3 akcie).
- System walki dalej świetny i nie nudzi.
- Znakomite lokacje. Jest ich o wiele więcej niż w jedynce, dzięki czemu gra nie jest tak wtórna.
- Mnóstwo możliwości rozwoju postaci.
- Nazgule znacznie ciekawsze niż orkowie.
- Nieco poprawiony system nemesis, który nie jest irytujący przez niesamowicie szybkie zmiany,...

Minusy:
- ...ale dalej dla mnie dalej nie jest to nic ciekawego i nie rozumiem zachwytów nad tą mechaniką.
- Zdobywanie i bronienie fortec mogłoby być lepsze.

Świetna gra na kilkadziesiąt godzin, która nie spowodowała u mnie znużenia, a fabuła trzymała w napięciu do końca. Ode mnie ocena 9/10.

08.10.2017 18:05
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Sleeping Dogs. Jedna z moich ulubionych gier, którą cenię sobie bardziej aniżeli jakąkolwiek grę z serii GTA (co nie oznacza, że była lepsza od choćby takiego GTA V). Z tego zestawienia świetnie się bawiłem także przy obu częściach Riddicka oraz DMC, które jak dla mnie było niewiele gorsze od najlepszej w serii "trójki".

08.10.2017 17:55
puci3104
puci3104
127

No akurat Mankind Divided to zawiódł fabułą, backtrackingiem i brakiem ciekawych nowości względem poprzedniczki. On był raczej zawodem w wykonaniu co się przeniosło na słabsze wyniki sprzedaży.

26.09.2017 09:22
puci3104
puci3104
127

SpoconaZofia
Ogólnie to nie jest DLC tylko mniejszy spin-off dopowiadający historię do świata Dishonored. DLC do drugiej części z tego co kojarzę miało nie być. Do tego niby twórcy zaprzeczali, że powstanie D3, ale później reżyser gry wspominał, że jeśli D3 powstanie to z nowymi postaciami w roli głównej (w sensie -Corvo -Emily). Także możliwe, że jest to jakiś wstęp do D3. Ja osobiście liczę bardziej na Preya 2 od Arkane, bo Reboot pozamiatał w tym roku jak dla mnie.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-26 09:26:05
18.09.2017 09:59
puci3104
puci3104
127

Valve jest praktycznie monopolistą więc to że wycieka im powiedzmy i 20% zysków przez takie praktyki to mało ją rusza.
No to od początku o tym mówię. Jeśli naprawdę by tak to przeszkadzało toby się wzięli. Oni się tylko biorą za rzeczy związane ściśle z grami, które wydają. Tak jak ten przykład L4D2, który podałem. Jeśli pamiętasz to nawet na początku tej generacji M$ chciał zamknąć rynek wtórny konsol, żeby zmaksymalizować zyski, jednak jak widać nie dogadali się z Sony i zostali zjechani potem za taką koncepcję. Sony jednak bardziej niż na prowizji zależy, żeby ludzi kupili konsolę i grali. Ktoś kupi używaną grę tzn. że ma konsolę i oznacza, że może kupi PS+, itd. itd. Tak samo na Steam. Jak ktoś kupi już konto za złotówkę to może być to pierwszy krok do tego, że np. którąś z kolei grę już kupi legalnie w sklepie Steam. Na Steamie też dochodzą do tego karty, gdzie powstaje nawet zjawisko ludzi, którzy zbierają darmowe gry, farmią karty i potem sprzedają je aby kupić jakąś jedną grę na rok. Też jest to ciekawy proceder, o którym mało kto mówi obecnie. A największy oczywiście zysk z tego ma Valve, które na prowizjach z handlu na rynku Steam ściąga olbrzymie prowizje.

A Valve zezwala tylko i wyłącznie na sposób poprzez Steam Family Sharing.
Z tego fragmentu co przytoczyłeś, zabronione jest jedynie udostępnianie konta z pieniądze, a nie wydaje mi się, żeby konta Steam nie można było udostępniać osobie trzeciej. Po prostu ponosisz odpowiedzialność zawsze. To
"udostępnianie gier pomiędzy kontami" nie wymaga chyba żebyś się logował na czyjeś konto. A funkcja Steam Family View oznacza, że z konta może korzystać zarówno rodzic jak i dziecko, więc udostępnienie konta jest jak najbardziej dozwolone w takim razie. Inaczej taka opcja nie miałaby prawa bytu, bo jaki sens miałaby opcja zablokowania dziecku kilku gier z biblioteki, jeśli tylko jedna osoba może korzystać z konta?

A to że rynek PC rośnie to normalna kolej rzeczy gdzie zyski generują rynki wschodzące.
Niekoniecznie. Rynek PC głównie napędzają gry F2P z płatnymi skinami, skrzynkami, itp. Dota, LOL, czy choćby płatne PUBG i CS:GO generują setki milionów przychodów dla twórców. Wystarczy spojrzeć na taką Dotę. Przepustka bitewna The International 2017. Około 90mln dolarów gracze wydali, gdzie "tylko" 25% ląduje w puli nagród, a resztę zagarnia Valve. A to wszystko tylko w 1,5-2 miesiące. Większość graczy zaczynających granie w te gry myśli "po co mi płacić za skina, który nic mi nie da", ale gra coraz lepiej, wchodzi na coraz wyższy mmr/ligę, gdzie nagle wszyscy mają wymyślne skiny i stwierdza "już tyle poświęciłem na tą grę, że chyba mogę sobie kupić skina".

17.09.2017 22:01
puci3104
puci3104
127

W teorii nie możesz udostępniać za pieniądze, ale możesz udostępniać konto. Tego steam nie zabrania. Jest to nagięcie taka prawda. I można grać w kilka osób na jednym koncie w tym samym czasie. Wystarczy się odłączyć od internetu i grać w offline. Znajomy dużo razy gra sobie w offline jak ja pykam w Dotę.

Co do konsol gram tam tylko w gry single player (głównie exy), więc nie obchodzą mnie achievki i multiplayery, ponieważ nie jest to moja główna platforma do grania. Nie korzystam też z rynku wtórnego, więc nie interesuje mnie jakoś to. Po prostu daje Ci do zrozumienia, że taki proceder 50 gier za 1zł ma taki sam wpływ na producenta jak sprzedaż używek konsolowych i w takim samym stopniu zmniejsza jego zyski. Nie ważne czy jedno jest legalne a drugie nie, i tak efekt jest dokładnie ten sam. Zresztą to już wychodzimy poza temat. To co miałem napisać opisałem dokładnie w poprzednim poście. A takie sprzeczanie się kto ma racje może się ciągnąć w nieskończoność. Jakby to był aż tak duży problem to Valve wziałby się za "takich biznesmenów" tak jak swego czasu wziął się za sprzedaż kont z darmowym L4D2, gdzie to jak widać był dla nich problem, ponieważ to ich gra. Także to też po części wina Valve, że nie kontrolują podejrzanej aktywności na kontach, ale jak widać im się to zwyczajnie nie opłaca.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 22:05:27
17.09.2017 15:07
puci3104
puci3104
127

Dodam jeszcze, że tak jak pisałem można gdybać co będzie tańsze, a co droższe. Wszystko zależy od kilku czynników:
1. Czy gramy w gry na premierę? (jakiś czas po premierze ceny się zjeżdżają lekko i jest mniejsza różnica i wtedy zamiast różnicy cenowej rzędu 80-120zł nówek vs keyshopy jest 40-60 używki vs keyshopy).
2. Czy wymagamy zawsze ultra [email protected]? (czy można zjechać z ustawieniami graficznymi, czy też trzeba kupić nowy sprzęt od razu jak spadnie jedna klatka)
3. Ile gier kupujemy pomiędzy upgrade'ami sprzętu/konsoli?

Także łatwo widać, że każdy musi zdecydować na podstawie takich czynników wyliczyć co mu się lepiej opłaca. Zawsze korzystność PC rośnie wprost proporcjonalnie do ilości ogrywanych gier.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 15:08:11
17.09.2017 14:46
puci3104
puci3104
127

Kupując klucze taniej jesteś tylko mniej stratny niż kupując drożej. Załóżmy że kupiłeś 2 klucze za 60 zł. Ja kupiłem jedną grę za 80, jedną pożyczyłem od kolegi i raz za dopłatą 20 zł zrobiłem wymianę. Łącznie ogrywając 3 gry zapłaciłem 100 zł. Ty kupując dwie 120 zł. I dalej już tylko można mnożyć tę różnicę na moją korzyść.
Równie dobrze mogę także kupić grę w 3 osoby na jednym koncie i dzięki temu zapłacę 40zł za 2 gry. Tak jak mówisz można mnożyć. Tutaj liczymy realny koszt, a nie pożyczanie gier czy kupowanie gier na spółkę, bo to nie o to chodzi. Porównujesz koszty pojedynczej osoby i ta pojedyncza osoba kupuje i sprzedaje gry. Nie pożycza jedną za drugą. Przy takim liczeniu pomijamy te konta za złotówkę, a jedynie powinny być liczone ceny sklepowe, gry używane i keyshopy.

Handel kontami Steam jest naruszeniem regulaminu na którego respektowanie się zgadzasz zakładając konto. Z prawnego punktu widzenia nic ci z tego tytułu nie grozi.
Handel kontami steam - tak. Handel dostępem do konta - nie. To jest ta zasadnicza różnica. Nigdzie nie ma w regulaminie zapisu o udostępnianiu dostępu osobom trzecim. Ba! Valve stworzyło jeszcze furtkę w postaci Family View, który jest najlepszym zabezpieczeniem jakie mogli sobie wymarzyć tacy sprzedawcy. A wiadomo jeśli coś nie jest zabronione to jest dozwolone., tym bardziej, że Steam potwierdza to taką funkcją.

Pozostaje kwestia moralna.
Dawanie dostępu do kont steam wpływa dokładnie tak samo na producenta gry jak rynek wtórny na konsolach, ponieważ oba procedery polegają na tym, że producent sprzedaje jeden egzemplarz, z którego korzysta wiele osób. Także pożyczając grę lub kupując używaną możesz się czuć tak samo moralnie jak kupując dostęp do konta Steam, bo w obu przypadkach nie pozwalasz uzyskać korzyści majątkowych twórcy za zagranie w jego grę.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 14:53:02
17.09.2017 12:50
puci3104
puci3104
127

Najtańsza opcją zakupu na konsoli:
1. Waldek mogę od ciebie pożyczyć Uncharted 4?
2. Waldek pożycz mi Uncharted 4 a ja ci pożyczę Horizon Zero Dawn.

Pożyczenie to nie jest zakup.

Najtańsza opcją zakupu na PC: konto z 50 grami za złotówkę z Allegro. No i co wtedy? Idąc Twoim tokiem myślenia to można też tak powiedzieć.

Po prostu porównanie jest trochę bez sensu w artykule, bo brany jest pod uwagę obrót wtórny gier konsolowych, a nie są brane keyshopy, z których korzysta każdy kto chce naprawdę zaoszczędzić na grach PC. Dodatkowo jeśli porównać po pół roku używkę na konsole dajmy na to przykładowo Prey 75zł, a na PC nowy klucz 60zł. I nie próbuję wciskać czy konsole czy PC, bo mam to w dupie. Artykuł jest najzwyczajniej w świecie źle zrobiony, bo w momencie porównania jak najtańszego grania pominięcie keyshopów całkowicie wypacza wyniki, bo usuwana jest najtańsza w legalna (tutaj już kwestia sporna, ale to opisałem w poprzednim komentarzu) opcja grania na jednej z platform. I to było głównym zamysłem komentarza. Opinia to już inna sprawa, ale jak widać czyjaś opinia bardzo Cię uderza.

PS. Gram na konsoli i PC jakbyś pytał (PC do większości gier, bo tańsze na premierę, a konsola do exów i ew. gier, które mają poważne problemy z optymalizacją).

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 12:58:31
17.09.2017 11:01
puci3104
odpowiedz
10 odpowiedzi
puci3104
127

Artykuł ciekawy, ale porównywanie cen gier moim zdaniem zrobione źle. Całkowite pomijanie cen z keyshopów jest bez sensu. Zwłaszcza, że jest to artykuł o NAJTAŃSZEJ(!) opcji, a tak naprawdę pomijamy najtańszą opcję zakupów w przypadku PC. Choćby takiego Hitmana miesiąc temu szło dostać za niecałe 60zł (obecnie 70-80). Dalej Destiny 2 ceny oscylują w granicach 150-170zł (można było dostać za 140). CoD WWII 130-150zł. Także takie porównywanie cen jest całkowicie bez sensu. Rozumiem, że to szara strefa, ale gdyby to było naprawdę nielegalne to by te firmy były dawno zamknięte, a nie tworzyły własne drużyny esportowe czy sponsorowały te największe.
W temacie opłacalności to obecnie mniej więcej na remis. Konsole wyrównały, bo ceny gier się zjechały nieco, jednak nowe konsole wychodzą coraz częściej i jak ktoś jest entuzjastą grafiki to konsole też musi zmienić podobnie jak kartę graficzną. Jednak cały czas patrząc na świetne oferty keyshopów gier na premierę to dla osoby, która gra w kilkadziesiąt tytułów na premierę chyba trochę lepiej wyjdzie na PC zwłaszcza w erze, gdzie mało jest wielkich exclusive'ów konsolowych i zostały tylko te na pojedyncze platformy.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 11:07:49
03.09.2017 10:23
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Jak dla mnie najlepszą częścią CoDa w realiach 2wś (i ogólnie najlepszą obok CoHa) był zdecydowanie World at War. Bardzo brutalna gra, co było wytykane w tamtych czasach jako minus, a dziś mnóstwo graczy to docenia w tamtej odsłonie.

28.08.2017 08:11
puci3104
puci3104
127

Sytuacja z telefon spoko, akceptowalne, wolałbym, żeby takie potwierdzenie na fona przychodziło
Obecnie masz phone authenticator na Bnecie tak jak na Steamie.

27.08.2017 21:11
puci3104
puci3104
127

Jestem bardzo ciekawy czemu mieli Ci podać dane do konta? Wiesz, że w taki sposób każda dowolna osoba mogłaby sobie uzyskać dostęp do Twojego konta? Bo przecież wg Ciebie powinno być tak: "Zapomniałem hasła, pytania zabezpieczającego, nie mam kodów do gier z konta, ale mówię wam, że jest moje, więc wyślijcie mi hasło". Bardzo dziękuję za takie zabezpieczenie. A z tymi fake danymi to świetny pomysł już w ogóle... Można dać fake adres (potem powiesz, że przemeldowałeś się w przeciągu tych kilku lat), ale co za problem dać imię i nazwisko? Zawsze w razie problemów możesz się tak czy tak wyprzeć, że to Twoje konto, bo nie Twój adres i ktoś inny sobie takie podał. Jak dla mnie Twoja sytuacja punktuje dla Blizzarda i wiem, że jakiś random nie przejmie mi konta.

To teraz Ci podam jak wygląda sytuacja na Steamie dla porównania. Miałem problem z kontem, że ktoś mi zmienił maila na drugim koncie. Hasło było niezmienione i nie miałem przypisanego nr telefonu żadnego. Wystarczyło, że przypisałem nr telefonu (nie musiałem nawet potwierdzać dodania telefonu żadnym kodem z maila!!!). I mogłem bez problemu zmienić dane po otrzymaniu kodów na telefon. Świetne k***a zabezpieczenie!

19.08.2017 08:54
puci3104
5
puci3104
127

ME: Andromeda - jedna z najlepszych gier tego roku, świetna fabuła i bohaterowie
"Świetna fabuła". No naprawdę? Przecież fabuła była płytka, a gdy coś zaczęło się dziać to gra się skończyła. Jest to fajna gra eksploracyjna, ale niezbyt dobra gra fabularna.

Overwatch - cena naprawdę była przesadą, ale poza tym to świetny fps.
A Ci dalej to samo. Gra kosztowała normalną cenę w dniu premiery. Ale czekaj 40 Euro (wtedy 162zł) to dużo, ale już prawie 200zł za np. BF1 (bez doliczania DLC) to dobra cena. Overwatch w dniu premiery wyszedł genialnie, ale potem co zrobił Blizzard z tą grą to szkoda słów. Najlepiej niech o tym świadczy to, że masa profesjonalnych graczy (i jeszcze więcej graczy z rang Grandmastera) po prostu zrezygnowało z tej gry przez nieudolne balansowanie postaci oraz zepsute rangi od sezonu 3.

Diablo III - zagrałem sporo po premierze. Gra dobra na raz, później nudzi.
100% zgoda. Wyłapałem kiedyś za free z Amazona. Pogrywałem sobie w wolnym czasie w pracy i miła zapchajdziura, ale nie widziałem w niej potencjału porządnego maksowania.

CoD: Infinity Warfare - sam się śmiałem, ale kupiłem dla samej kampanii i stwierdzam, że jest to najlepsza kampania w całej serii
Bez przesady, że najlepsza, ale jak dla osoby, która nie jest fanem gier akcji Sci-Fi bawiłem się dobrze. Jednak Titanfall był znacznie lepszy.

Watch Dogs
Grze trochę się oberwało za powtarzalność, ale także wiele ludzi narzeka na fabułę, a tak jak dla mnie była bardzo ciekawa i dojrzała. "Dwójka" może i była lepsza, ale jednak fabuła była mało zajmująca. To trochę jak w przypadku GTA. GTA IV była jedną z najlepiej ocenianych, a gracze jej niezbyt lubią, bo stawiała na bardziej dojrzałe pokazanie świata niż choćby takie San Andreas (tutaj bardzo podobne porównanie jak WD1 i WD2). Dopiero GTA V dobrze wyważyło dojrzałość z szaleństwem. Mam nadzieję, że wyjdzie WD3, które też tak zrobi.

I także co do Arkham Knight miałem tak samo. Dla mnie najlepsza gra z serii i też jedyna, którą maksowałem, bo robiło mi się to znacznie przyjemniej niż w poprzednich częściach.

post wyedytowany przez puci3104 2017-08-19 08:55:37
15.08.2017 09:51
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Znowu podobna gra z czasem gry 10 godzin. Czy to, aby nie za długo na tego typu tytuł? Po Get Even, które przeszedłem w 6 godzin po początkowym wkręceniu ziewałem przez 3 godziny aż do misji Reda. Czy tutaj jest z tym lepiej? Ktoś może się wypowiedzieć, czy świat jest znacznie ciekawszy i jest to jakkolwiek zróżnicowane, żeby nie wkradała się nuda i monotonność? Dodam, że Cyberpunk jest moim ulubionym umiejscowieniem. Nie jestem jednak fanem jedynie bezcelowego chodzenia do odpalenia jakiegoś skryptu (a przynajmniej nie przez 10 godzin), ale jeśli chodzenie jest podparte naprawdę dobrą i angażującą fabułą przez cały czas to nie przeszkadza mi taki typ gameplayu.

post wyedytowany przez puci3104 2017-08-15 09:56:26
09.08.2017 17:24
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Chętnie bym się zgłosił, ale ostatni rok studiów w Warszawie i nie chce mi się kombinować, więc powodzenia wszystkim, którzy się zgłoszą ;)

08.08.2017 20:33
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Świetny świat, postacie i do tego psychoza. Wystarczający powód, że po przeczytaniu recki biorę grę w ciemno mimo, że nie interesowałem się nią przedtem.W końcu będzie pograć w coś nowego, bo ostatnio to tylko ogrywam zaległości.

03.08.2017 16:34
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127
9.5

Gra prawie idealna. Prawie, bo to co wpływa na to, to niedoróbki techniczne i gameplayowe. Podchodziłem do niej 3 razy. Raz odrzuciły mnie bugi. Za drugim podejściem nie mogłem poczuć klimatu. Teraz, gdy mam już za sobą serial Twin Peaks dojrzałem w tej grze coś więcej. Gra czerpie masę rzeczy z serialu. Ale jak wiadomo, jeśli ściągać to od najlepszych. A Twin Peaks jest serialem kultowym i nawet po 25 latach od premiery dalej jest w stanie niesamowicie wciągać i trzymać w napięciu. Podobnie jest z Deadly Premonition. Dodatkowo idealna gra zwrotami akcji. Całą grę podejrzewałem kto jest winny, ale okazało się, że się mylę. Potem nagle okazuje się, że jednak miałem rację, ale za tym wszystkim stoi coś większego. Gra, która byłaby bardziej dopracowana i gameplayowo była lepiej wykonana prawdopodobnie byłaby uważana za najlepszą grę wszechczasów. Ewentualnie, gdyby powstała w 2005 roku, w którym sandboxy wyglądały podobnie. Ocena 9,5, a te 0,5pkt odjęte za wykonanie techniczne.

Plusy:
- Świat - Fenomenalnie wykreowany, który ma idealne rozmiary, dzięki czemu bez patrzenia na mapę można spokojnie trafić do celu, a mimo wszystko odkrywamy ciągle nowe miejsca.
- Klimat - Twin Peaks pełną gębą.
- Postacie - Każda postać ma jakąś ciekawą tożsamość i swoją historię. Najlepszą postacią i najbardziej złożoną jest oczywiście główny bohater.
- Fabuła - To co dla mnie najważniejsze w grach zostało wykonane perfekcyjnie. Cały czas trzyma w napięciu.
- Tempo rozgrywki - Idealnie dobrane. Jest czas by poznać świat i postacie, ale kiedy trzeba zrobić coś ważnego to nie ma czasu na przeciąganie.

Minusy:
- Gra potrafi się wysypać na co pomaga ustawienie trybu zgodności na czas cutsceny i potem wrócić do normalnego trybu.
- Strzelanie i sceny pościgu wykonane dość drętwo, ale w momencie, gdy jesteśmy wsiąknięci w świat to nie przeszkadza tam bardzo.

26.07.2017 11:36
puci3104
odpowiedz
puci3104
127
9.0

Olbrzymia niespodzianka. Oceniam grę pod kątem singleplayer.
Plusy:
- Świetny graficznie (przede wszystkim wykonanie artystyczne świata) i dźwiękowo.
- Ciekawie stworzona postać tytana i więzi.
- Design lokacji i skala potyczek fantastyczne.
- Jedna z najlepszym misji z jaką spotkałem się w FPSach, a mianowicie misja z załamywaniem czasu, którą sam przeszedłem w formie speedruna, bo taki sposób był o wiele ciekawszy niż strzelanie.
- Zarówno walki tytanów jak i w formie pilota dają olbrzymią satysfakcję.

Minusy:
- Sztampowa fabuła z ratowaniem świata, ale gra mam tak świetne pozostałe elementy, że fabuła jest tylko tłem.

Ode mnie ocena 9/10. Gra zdecydowanie jest top2 FPSem singleplayer w 2016 roku (obok Dooma) i top3 FPSem ogólnie, do którego bym jeszcze dołączył Overwatcha. Bije na głowę ostatniego CoDa i BFa.

16.07.2017 14:15
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127

Fajne mroczne zombie. Znacznie ciekawszy styl niż te "retro lata 80.".

15.07.2017 12:07
puci3104
😁
4
puci3104
127

Czyli co? W GTA też nie grasz, bo gadają podczas jazdy samochodem i nie masz czasu czytać napisów? W ogóle się zastanawiam. Przecież ta gra jest po angielsku, więc po co czytać napisy skoro dowiesz się z nich tyle samo co ze słuchu (postacie mówią mega wyraźnie przez akcent!).

post wyedytowany przez puci3104 2017-07-15 12:09:00
13.07.2017 11:27
puci3104
puci3104
127

Gnoll gówno prawda. Jest minimalnie taniej, ostatnio patrzyłem przez VPN jak kupowałem Dragon Age Inkwizycję na promocji to było 10zł różnicy.
Ja jak kupowałem z rosyjskiego Origina Fifę 17 to zamiast płacić 220zł (lub 180 w polskim sklepie), zapłaciłem 115 bodajże. Także różnica jest kolosalna. 10zł różnicy przy jakiej cenie Dragon Age? 30zł? Przy takiej cenie 10zł to dużo.

07.07.2017 19:36
puci3104
2
puci3104
127

Chcesz być odbiorcą tej gry to kup PlayStation zamiast PC. Proste. Jakby wyszło też na inne platformy to uwierz mi, że gra nie byłaby tak dopracowana.

A opcja Playstation Now jest niedostępna w Polsce i ogólnie idiotyzmem jest limit czasowy. To znaczy możesz grać dopóki płacisz.
Idiotyzm? Ja ogarnąłem sobie na 2 miesiące PS Now (co za problem zarejestrować się przez VPN - do grania VPN jest już niepotrzebny). Wyszło mnie jakieś 100+ zł. Przeszedłem wszystkie exclusive'y z PS3. Nie musiałem się pieprzyć z kupowaniem konsoli i każdej z gier, gdzie pewnie wyszłoby mnie drożej na wysyłki sprzętu i gier, niż abonament na 2 miesiące, a potem bym musiał jeszcze wszystko sprzedawać i liczyć, że po tej samej cenie pójdą szybko. Oczywiście nie jest to ta sama jakość, bo to streaming, ale input laga praktycznie nie ma i gra się dobrze. Szczególnie jak ma się jeszcze pada od PS4 pożyczonego.
A teraz powoli wchodzą gry z PS4 też (jest już choćby Killzone SF), więc pewnie jak wyjdzie sporo z nich to sobie ogram, bo jedynie U4 miałem okazję przejść.

07.07.2017 13:54
puci3104
odpowiedz
puci3104
127
0.0

Ocena nie mogła być inna. Niestety, ale gra na każdym kroku uniemożliwia mi ukończenie. Co chwila w miastach trafiam na bezgłowe zombie i ludzi, którzy nie zaliczają się do paska postępu, niekończące się cmentarze (raz latałem 20 minut, potem przeładowałem grę i boss wyleciał po 2 minutach). Najniższa możliwa ocena, ale niestety jeśli gra nie pozwala mi na normalne ukończenie bez powtarzania lokacji i misji po 2-3 razy, aż nie odpali się coś z bugiem, to nie może być inna. Spodziewałem się zupełnie innej jakości po Rockstarze i recenzjach.

22.06.2017 19:52
puci3104
puci3104
127

Macia$
Wiele gier co podałeś to są serie trwające wiele lat jeszcze sprzed czasów tej całej "poprawności". Wolfenstein, Hitman, Tomb Raider czy Dishonored. W tym ostatnim obecność murzyna w przy cesarzowej (i wiadomo jaka obecność w życiu córki cesarzowej) byłaby zaburzeniem budowania świata wiktoriańskiej Anglii. Dodatkowo Metro to gra oparta na książce, gdzie bohaterem jest Rosjanin, więc nie wypadałoby zrobić tu murzyna (a powiem, że w wielu adaptacjach filmowych obecnie kolory skóry bohaterów są na siłę zmieniane psując wiele rzeczy). Nie wiem jak będzie ze Spidermanem, bo jeszcze chyba nie było informacji o tym, który to postać z uniwersum jest, ale z tego co kojarzę to obecnie Spidermanem jest latynos, więc kto wie jak to się skończy w grze.
O ile w kilku grach ma to sens (Mafia 3, AC3 czy Liberation) tak w wielu innych powoli zaczyna irytować.
Przypomnę przykład Wiedźmina 3 i zarzuty, że murzynów nie ma. W tym momencie doszło to do chorego poziomu. Zwłaszcza, że murzyni w świecie Wiedźmina są (Zerrikańczycy), ale przecież ludzie, którzy najwięcej krzyczą najmniej wiedzą, a że ich akurat w grze nie było to brak potrzeby fabularnej.

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-22 20:50:53
16.06.2017 20:23
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Po tym jak zobaczyłem trailer tak się zajarałem, że wziąłem się po raz kolejny za książki. Mam nadzieję, że gra będzie polegała na przemierzaniu nie tylko powierzchni, ale też metra w otwartym trybie. Co do jakości gry jestem spokojny, bo poprzednie części mnie w nawet najmniejszym stopniu nie zawiodły.

13.06.2017 23:45
puci3104
1
puci3104
127

Nie bylo zadnych DLC? A UEFA Euro 2012 to jako co zostało wydane, hmm? Z
W 2012 raz w życiu miałeś DLC do FIFY. Nie grałem w niego, co więcej byłem nawet pewny, że wszystkie te nowsze "okazyjne FIFY" były w formie dodatków. Z tego co wyczytałem to specjalne wersje z 2008, 2010 czy 2014 były to samodzielne odsłony, więc nawet nie dodatki. To teraz mi powiedz co kolega w temacie napisał:
Nie wiem jak będzie wyglądać, wiem że będzie miała setki durnych DLC za duże sumy
Idąc dokładnym tłumaczeniem DLC to dodatek Euro 2012 był DLC, ponieważ w sklepie w pudełku był tylko kod na pobranie, ale mimo wszystko bliżej mu do Expansion Pack niż do jednej z setek tych durnych DLC, o której napisał autor postu. Ja tak jak napisałem pomijam w wyliczaniu dodatki związane z mistrzostwami, bo nie są to jak kolega powyżej napisał "durne DLC".

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-13 23:49:56
13.06.2017 19:11
puci3104
😁
2
puci3104
127

Nie wiem jak będzie wyglądać, wiem że będzie miała setki durnych DLC za duże sumy.
FIFA ma DLC? Od kiedy bo gram w praktycznie każdą co roku i nigdy DLC nie widziałem (Jako DLC nie liczę dodatków związanych z MŚ/ME, bo to są dodatki, albo nawet oddzielne gry wychodzące co 2 lata a nie DLC)?

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-13 19:13:48
13.06.2017 19:10
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Jeśli tak jak mówią zmienią w końcu to, że obrońcy z 60 Pace doganiają tych z 99 to będzie w końcu miało sens. Ale, żeby to się zmieniło muszą też wyrzucić handicap z FUTa, bo inaczej będzie jak zawsze.

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-13 19:12:12
07.06.2017 19:47
puci3104
odpowiedz
puci3104
127
9.5

Gra fantastyczna. Poza Bioshockami nie było tak klimatycznego FPSa od Half Lifów. Przejście gry zajęło mi jakieś 20 godzin i ani przez chwilę nie czułem się znudzony. Na plus świat i jego eksploracja i wypełnienie po brzegi, przeciwnicy, klimat i fabuła. Na minus: częściowo przewidywalne zakończenie. O ile spodziewałem się od początku, że może być coś w tym stylu. W trakcie gry jedna rzecz (w sumie jakby nie patrzeć jakieś tam zakończenie) zdradza trochę za dużo, ale i tak coś dodatkowego powoduje szok. Ode mnie ocena 9,5. W mało której grze naprawdę mam takie uczucie, że chcę otworzyć każde drzwi, bo czeka mnie za nimi jakaś historia, albo quest (nawet w tych najmniejszych pomieszczeniach). Polecam każdemu kto ma dość liniowych shooterów i tęskni do gier w stylu System Shock, Half Life czy Bioshock.

26.05.2017 20:43
puci3104
1
puci3104
127

Zależy które części porównujemy. Prawdą jest, że trylogia Ezio była robiona na jedno kopyto. AC3 już było inne. Podobnie Black Flag. Potem znowu Syndicate i Unity zdawały się być bardzo podobne. W Far Cry masz dokładnie ten sam przypadek. Far Cry 1 pomijam, bo to inni twórcy. Far Cry 2 był tym samym co AC1, czyli czymś ciekawym, ale monotonnym. FC3 był tym czym AC2, czyli czymś kapitalnym i znakomitym rozszerzeniem motywu poprzedniej części. FC4 było z kolei tym samym co Brotherhood i Revelations, czyli takie rozwinięcie poprzedniej części z tym samym gameplayem, ale inną lokacją. Primal jest takim AC3, czyli niby coś innego, ale dalej bardzo podobne. Z kolei FC5 zapowiada się na bycie tym czym Unity dla serii Assassin's Creed. Czyli czymś co chcieli fani serii, którym nie podobał się Primal (lub odpowiednik - Black Flag w serii AC).
Mi np. coś takiego wystarczy, ponieważ FC4 stracił u mnie trochę, że był zbyt podobny klimatem do FC3, a rozgrywka dalej mi się podobała. I właśnie FC5 całkowicie innym klimatem lokacji i świata będzie takim FC4 (Bo FC4 to prawdziwe uznaję za FC3,5) i dlatego jeśli nie będzie rozwalać optymalizacją to chętnie kupię.
Można mówić, że FPSy dzielą się na 3-4 podgatunki i w teorii wszystkie gry w tych podgatunkach są podobne. Różnią się tylko światem i akurat w tej odsłonie (podobnie jak w tym AC, który jest zapowiadany teraz) wydaje się to być coś nowego i ciekawego.

post wyedytowany przez puci3104 2017-05-26 21:07:08
26.05.2017 19:12
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Zajebisty trailer, który kupił mnie z miejsca. Po mojej nieobecności przy Far Cry Primal (liczyłem, że Ghost Recon zastąpi mi go, ale po gameplayach odpuściłem sobie), do tej części na pewno zasiądę. Uwielbiam klimat tych terenów i wszelkie seriale czy filmy, które się odbywają tam. Brakowało mi zagospodarowania tych terenów w grach.

26.05.2017 14:00
puci3104
puci3104
127

Dokładnie. Miałeś do wyboru TPP i izometryczny rzut, ale ten drugi był takim pod jaki była tworzona początkowo gra stąd taki, a nie inny system walki. W izometrycznym jest on całkiem spoko, a w TPP już nie tak bardzo.

26.05.2017 03:54
puci3104
puci3104
127

Widzę nie tylko ja miałem takie pierwsze skojarzenie. Oby tylko antagonista był tak dobrze wykreowany jak choćby Kai Proctor właśnie z tego serialu. Chociaż screen sugeruje, że centralna postać to pastor.

post wyedytowany przez puci3104 2017-05-26 03:57:00
06.05.2017 13:29
puci3104
puci3104
127

JÓZEK2
W wymaganiach minimalnych jest właśnie 2 GB dla karty, więc w czym problem ?
No toż przecież koledze działa na średnich teksturach dobrze. Minimalne wymagania to nie wymagania dla wysokich tekstur, tylko dla niskich i może zadziała jako tako powyżej. Dlatego problem zaczyna się na wysokich.

Enigma1990
Jak masz za mało VRAMu to tekstury się doczytują. Jest to norma. Rozmazanie najpewniej dlatego, że im dalej jesteś od obiektu tym tekstura staje się mniej dokładna, żeby oszczędzić mocy (na tym polega w dużej mierze optymalizacja i pozwala to oszczędzić mnóstwo zasobów) i może nie nadąża karta z doczytywaniem. Podobnie masz z obiektami poza zasięgiem widzenia. Obiekty tam istnieją, ale w gorszej jakości. Jak zabraknie VRAMu to karta nie zdąży zamienić tekstur w pamięci, bo nie ma już wolnego miejsca, żeby szybko dopisać. Tak więc musi usunąć to co znika z zasięgu widzenia i dopiero dodać nowe. Może też to powodować spadek wydajności, bo logiczne, że karta musi wtedy przekierować część mocy na inne działanie.
W wielu grach pomagało zmienienie pamięci przeznaczanej na tekstury (choćby gry od id software). Nie wiem czy tutaj to zadziała, bo to inny silnik. Ale może to spowodować znowu spadek wydajności kosztem ograniczenia problemu doczytywania tekstur.

post wyedytowany przez puci3104 2017-05-06 13:36:32
01.05.2017 15:02
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Misja z Architektem Kadara pojawia się w dzienniku jeśli porozmawiamy z szefem placówki na Kadarze - Tate. Misja nosi nazwę "Stary oprawiacz" i polega na zabiciu architekta. Co prawda jego ikonka nie pojawia się na mapie i trzeba samemu podejść i porozmawiać po zakończeniu kolonizacji (budynek na wzgórzu w placówce). Potem już normalnie widać miejsce architekta na mapie. Nie wiem czy ma to wpływ na ilość punktów doświadczenia do zdobycia, ale istnieje taka możliwość, dlatego warto zmienić w poradniku.

20.04.2017 20:24
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127
5.5

Zawiodłem się. Gra ma sens jak przechodzi się ją bez snajperki i jedynie z pistoletem. Misje odbywają się na zbyt małych przestrzeniach i grając snajperką zamienia się w polowanie, gdzie przeciwnicy wiedzą gdzie gracz jest. O ile 1, V2 i 3 trzymały poziom, tak ta odsłona jak dla mnie jest o wiele gorsza ze względu na gorszy pomysł poziomów. Dodam jeszcze, że przeciwnicy lepiej określają pozycję gracza strzelającego ze 150 metrów niż strzelającego z 10 metrów z drugiej broni. A broń z tłumikiem polega na tym, że można zabić przeciwnika obok, którego stoi drugi i on nawet go nie zauważy.

post wyedytowany przez puci3104 2017-04-20 20:25:33
19.03.2017 11:47
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Moje ulubione realia wojenne, a tak pomijane w mojej ukochanej dziedzinie rozrywki. Szkoda, że twórcy mają jakąś blokadę. Jeśli chodzi o gry to brakuje mi wspomnienia o Black Opsie, który co prawda nie rozgrywa się całościowo tylko w Wietnamie, ale ma tam fragment, który klimatem jak dla mnie bije wszystko co tutaj zostało przedstawione (to były jeszcze te czasy, gdy CoD miał klimat). W filmach w sumie też jest olbrzymia luka, bo nie kojarzę żadnych większych filmów w Wietnamie w ostatnich latach. Brakuje mi dzieł na miarę Plutonu, Full Metal Jacket czy Łowcy Jeleni.

18.03.2017 14:53
puci3104
puci3104
127

conrad_owl
Usługa działa bardzo dobrze na łączu 10Mbit/s. Byle tylko było ono stabilne. I już wtedy masz 720p bez pikselozy i minimalny input lag. W większości grałem na łączu 60Mbit/s, ale jadąc do rodzinnego miasta raz mi się zdarzyło odpalić PS Now na 10Mbit/s i nie było problemów. Tak jak mówię najważniejsze tylko, żeby łącze było stabilne.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:54:49
18.03.2017 14:51
puci3104
puci3104
127

Input lag nie wynosi sekundę. Jest on na poziomie max. 0.1, tzn. czuć go, ale w żadnym stopniu nie przeszkadza w grach singleplayer. Kto mądry wybiera usługę streamingową, żeby grać po multi? Albo jeszcze lepiej, żeby robić trofea? Po co ma komuś zależeć na robieniu ładnego konta na konsoli, której nawet nie ma? Podałeś całkowicie skrajne przypadki. Jak ktoś zamierza grać w multi i robić trofea to uwierz mi, że kupno konsoli i gier wyjdzie go znacznie taniej.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:52:01
18.03.2017 14:46
puci3104
puci3104
127

Można grać padem od xboxa, ale tworzy się wtedy jeden podstawowy problem. Niektóre gry mają wsparcie dla tego ruchowego czytnika w DualShocku. Dlatego przejście np. Uncharted 1 było niemożliwe, bo zombiak na Ciebie napada i nie możesz się uwolnić, bo trzeba potrząsnąć padem. W Beyond Two Souls też bodajże bez ruchowego nie da się przejść, no chyba, że da się to wyłączyć, czego nie jestem pewny. Ja po prostu od znajomego pożyczyłem pada od PS4 i sobie grałem na nim.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:47:16
18.03.2017 14:42
puci3104
puci3104
127

No chyba ze na 1-2 miesiące
Możesz wykupić na miesiąc bez problemu. Aktywujesz subskrypcję i anulujesz po czym po miesiącu się wyłączy po prostu.

I nie zwracaj uwagi na tego dzieciaczka. Parę postów wyżej pisał, że nie będzie tam żadnych ciekawych gier nie wiedząc nawet, że praktycznie każda największa gra z PS3 jest tam dostępna (brakuje MGS4 na pewno z tych najlepszych).

18.03.2017 14:38
puci3104
puci3104
127

Żaden masochizm. Input lag przy sterowaniu na padzie jest mniej odczuwalny niż na myszce. Sam przez 2 miesiące przeszedłem prawie wszystkie ciekawe tytuły z PS3 dostępne na PS Now i grało się bez problemu. I powiem nie była to męka i czerpałem pełną frajdę z gry, bo ja gram w gry, a nie w grafikę, a ta nie była jak to niektórzy piszą "360p z jutuba", ale stabilne 720p o jakości o wiele lepszej niż film na yt.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:39:06
18.03.2017 14:34
puci3104
puci3104
127

No ciekawe, że nie działa. Sam ściągałem z VPN z UK (inaczej się w ogóle klienta nie dało pobrać), a grałem bez VPNa już. Miałem abonament na 2 miesiące i przeszedłem wszystkie gry, które chciałem. Każda działała bezproblemowo o dowolnej godzinie, w której odpalałem. Przy moim necie input lag był mało odczuwalny (sterowanie na padzie i tak nie jest mega precyzyjne, więc odczuwa się to mniej niż na myszce, a wspomaganie celowania rekompensuje to jeszcze bardziej), a jakość obrazu zadowalająca. Wiadomo nigdy obraz nie będzie jak bezprośrednio z konsoli do monitora, ale nie jest to też rozpikselowany yt w 360p.

15.02.2017 16:50
puci3104
puci3104
127

A tego że OW ma taką cenę jaką ma w normalnych sklepach to nie umiecie zobaczyć
Ok. Battlenet, czyli dystrybucja gry bezpośrednio od producenta jest od premiery za 160zł, a można było na nim dostać za 80zł. Jeśli dla Ciebie producent nie jest normalnym źródłem to nie wiem co w takim razie jest?

Teraz dla potwierdzenia znowu sprawdziłem i ponownie najtaniej gra była za 198 zł.
Nie wiem jak Ty patrzysz. Ja wciąż widzę o wiele niższą cenę w Battlenecie.

BF1 różni się od BF4 nie tylko fizyką mój drogi :P
Napisałem przecież, że też pozmienianymi skinami. No i zapomniałbym o broniach i mapach :v Grałem w BF1 i poza kilkoma rzeczami to dalej ta sama gra. I tak jest lepiej ze zmianami niż było w poprzednich częściach, ale to wciąż za mało dla osoby, która sporo grała w 3 i już ma dość wtórności. Nie mówię, że Overwatch nie jest wtórny jak się grało mnóstwo od premiery, ale tam przynajmniej darmowe patche coś zmieniają, że chce się znów pograć.

15.02.2017 13:35
puci3104
1
puci3104
127

Overwatch jest za drogi ! Chyba jest rok po premierze a gra dalej kosztuje 200 zł w sklepach a taki BF parę miesięcy po premierze (chyba z 2) był w promocji za około 100 zł (ale nawet bez niej można go kupić za 150 zł).
Aha. No to ciekawe. Widać nie śledzisz promocji Overwatcha a hejtujesz. Overwatch od premiery jest dostępny za ok. 160zł na Battlenecie, a można go normalnie teraz dostać za 140zł. Był w promocji za 120zł, a nawet raz za 80zł dało się go zdobyć. No, ale cóż. Jak widać lepiej próbować być najmądrzejszym. Jeszcze chciałem zauważyć, że do BFa musisz kupić DLC za kolejne 150zł, żeby mieć wszystko, a w OW masz już wszystko w tej cenie.

i to jest powiew świeżości
A jak dla mnie BF1 to dalej to samo co BF4 i 3 z lekko poprawioną fizyką i standardowo podmienionymi skinami. Z kolei to Overwatch jest powiewem świeżości, bo w końcu pokazał coś nowego w gatunku FPS.

Dodam jeszcze że gry podobne do overwatcha są za darmo.
Taki podobny TF2 też był płatny kiedyś. Jak widać nie pamiętasz takich rzeczy. A o Paladins nie mów, bo oni musieli zrobić F2P, bo to jest znacznie gorsza zrzynka Overwatcha i nie sprzedałaby się.

post wyedytowany przez puci3104 2017-02-15 13:37:38
04.02.2017 18:11
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Tak ukrywasz to Lenovo, a potem machasz lapkiem bez cenzury :D Sam miałem tego lapka tyle, że wersję z i7 4-rdzeniową. Na nim byłem w stanie grać w Wiedźmina 3 w 1366x768 w 30 klatkach. Także bez przesady, że ten lapek jest taki drewniany, bo sam kupowałem go 4 lata temu i był to jeden z najmocniejszych ówcześnie sprzętów mobilnych (dodatkowo bardzo tani, bo te same konfiguracje od MSI kosztowały po 2k więcej). IMO bardziej sensowne byłoby puszczenie testu na tym lapku z wykorzystaniem jedynie karty Intela, bo na tej Nvidii można spokojnie grać we współczesne gry AAA w przyzwoitych warunkach (np, GTA V w wysokich detalach chodzi w 40-60FPSach, a jak się zjedzie na niskie to wyciąga spokojnie w pełni stabilne 60 klatek).

post wyedytowany przez puci3104 2017-02-04 18:12:56
29.01.2017 17:00
puci3104
😁
1
puci3104
127

A może po prostu nie umiesz celować na niczym, a pad daje Ci autoaima, który pozwala Ci trafić? ^^

post wyedytowany przez puci3104 2017-01-29 17:00:12
26.01.2017 13:12
puci3104
2
odpowiedz
puci3104
127

Jak dla mnie Wiedźmin 1 jest niewiele słabszy od 3, a znacznie lepszy od 2. Przede wszystkim za fabułę i klimat, czyli to co cenię sobie najbardziej w grach. Jedynka była próbą zrobienia alternatywnej historii, gdzie Ciri została zastąpiona przez Alvina i był na to jakiś pomysł. Najbardziej żałuję, że została praktycznie całkowicie odłączona od kolejnych części i była takim jakby opowiadaniem, gdzie 2 kolejne części składały się na sagę. Cenię też sobie zrobienie jej w stylu Sapkowskiego, czyli z masą nawiązań do polskich dzieł.

26.01.2017 12:51
puci3104
2
puci3104
127

Nie ma sensu porównywać ile nagród zgarnęła jedna i druga gra. Pamiętaj, że liczba nagród zależy nie tylko od jakości gry, ale też konkurencji. Wiedźmin miał za głównego rywala marnego Fallouta 4, który i tak zgarnął tyle nagród, że śmiech na sali. Z kolei The Last of Us walczyło w najlepszym roku w grach obecnej dekady. Miało za rywali: GTA V, Tomb Raider, Bioshock Infinite, Metro: Last Light czy Assassin's Creed IV. Także patrząc obiektywnie to w tym przypadku te 249 > 251 (wiem, że matematycznie nielogiczne). Nie zmienia to jednak faktu, że przynajmniej dla mnie to Wiedźmin 3 był najlepszą grą w jaką grałem.

16.01.2017 14:45
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

1. Overwatch - bo od prawie 10 lat, czyli od CoDa4 nie zakochałem się tak w żadnym FPSie.
2. Quantum Break - bo Remedy pozamiatało fabularnie i zbudowało niesamowity klimat gry połączony z fajną rozgrywką
3. Doom - bo... i tu nie wiem co powiedzieć. Bo to po prostu stary dobry Doom.

Piątkę gier uzupełniłbym Uncharted 4 i Dishonored 2.

16.01.2017 14:42
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

1. Mass Effect Andromeda - bo zapowiada się potężny RPG w świetnym uniwersum.
2. Escape From Tarkov - bo zapowiada się w końcu coś stalkerowego z otwartym światem.
3. Vampyr - bo to DontNod, a ich dotychczasowe gry były świetne.

Do tego czekam na Prey 2, South Park 2 i nowy Assassin's Creed.

Pewnie Na 1/2 miejsce wrzuciłbym RDR2, ale jestem na 100% pewny, że się nie pojawi w tym roku, więc pominąłem go w oczekiwaniach i zagłosuje na niego w przyszłym roku :)

13.01.2017 14:39
puci3104
😁
puci3104
127

Mam pytanie. Po co ten mikrofon w ręce Pana po lewej skoro on nim tylko macha? :D

03.01.2017 09:30
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Mam podobne odczucia co autor materiału. Jedynka była grą świetną. W szczególności pod względem klimatu i historii. Na dwójkę czekałem z niecierpliwością, ale nawet nie pamiętam czy ją ostatecznie ukończyłem czy też nie. Fajnie jakby pojawiła się gra zrobiona w podobnym stylu, bo od Maxa Payne'a 3 nie kojarzę porządnej liniowej gry w takim stylu.

31.12.2016 17:09
puci3104
puci3104
127

joe1chip
Niech wystarczy Ci to, że po pierwszych pokazach nie interesowałem się tą grą. Po drugim stwierdziłem, że ogram jak będę miał czas. A jak już przysiadłem to przeszedłem większość gry za jednym posiedzeniem. Dla mnie było to bardzo pozytywne zaskoczenie jako osoby, która nie przepada za sci-fi.

31.12.2016 12:00
puci3104
puci3104
127

Tzn. nie tyle, że nie grałem w The Division. Grałem w betę i się zawiodłem tym na co stawia ta gra, więc szkoda mi było czasu i pieniędzy na pełną wersję. A co do GoW 2 i 3 to wydaje mi się, że wyjdzie. Skoro pojawił się remake 1 na XONE i PC to pewnie 2 i 3 też w końcu zrobią i wtedy będę mógł ograć wszystko.

post wyedytowany przez puci3104 2016-12-31 12:01:15
31.12.2016 11:52
puci3104
3
puci3104
127

Chyba Ty jesteś śmieszny. Ja widzę Fallouta 2 na 5 miejscu. Może przejrzyj porządnie ranking, a potem się wypowiadaj.

31.12.2016 11:45
puci3104
odpowiedz
4 odpowiedzi
puci3104
127

Dla mnie najlepszą grą tego roku był Overwatch. W pierwszej trójce bym jeszcze umieścił Quantum Break i Dooma. Oczywiście pomijam dodatek Krew i Wino, który byłby na 1 bądź drugim miejscu, ale to jednak dodatek, a nie pełna gra. Do lepszych gier zaliczyłbym Uncharted 4, Dishonored 2, Dark Souls 3. Niespodzianki pozytywne to na pewno CoD (pod względem kampanii), Watch Dogs 2 i Titanfall. Dodałbym jeszcze Need For Speed, które też mi sprawiało dużą przyjemność z gry. A rozczarowania? Na pewno nowy Deus Ex, The Division (którego nie ograłem, ale właśnie dlatego, że się rozczarowałem tym jak to ostatecznie wygląda), Mirror's Edge 2, dodatek do Dying Light oraz Battlefield 1. A do ogrania zostały mi Forza Horizon 3, Shadow Warrior 2 oraz Gears of War 4 (ale tą część ogram jak w końcu mi wydadzą 2 i 3 część na PC).

31.12.2016 11:32
puci3104
3
puci3104
127

Co w tym dziwnego? Niespodzianki oznaczają zapewne największą różnicę pomiędzy oceną przedpremierową, a tą po premierze. Spodziewano się, że CoD będzie katastrofą, a wyszła gra bardzo dobra. Chyba nie rozumiesz sensu słowa "niespodzianka". Akurat jedynymi grami, które pasują do tej tabelki w 100% są CoD i Watch_Dogs.

post wyedytowany przez puci3104 2016-12-31 11:34:31
27.12.2016 12:58
puci3104
puci3104
127

W takim razie nie dziwi mnie taki wynik. Większość polaków na premierę (i także po niej) kupuje gry w sklepach typu G2A, Kinguin, cdkeys itp. Powód jest prosty. Ceny gier. Ja sam wolę się zaopatrzyć w grę 50zł taniej niż w polskich sklepach. Dla przykładu z nowszych gier choćby nowy CoD, który w Polsce dalej kosztuje 110+ zł, a w wyżej wymienionych sklepach idzie go dostać za 50zł już. Dlatego takie porównanie nie ma większego sensu i spłaszczanie cen po roku albo dwóch od premiery pomiędzy tamtymi cenami, a cenami w polskich sklepach daje efekt, że wtedy opłaca się kupić już normalnie w Polsce bez kombinowania.

24.12.2016 15:21
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Ja się zastanawiam czy 90% tego forum patrzy tylko na tabelki w newsach? Dostają ranking popularności na portalu, a mimo to oceniają wiarygodność pod kątem nagród.

24.12.2016 14:22
puci3104
puci3104
127

To są najpopularniejsze gry, a nie najlepsze. Czy Mafia dziwi, że była jedną z najpopularniejszych gier na portalu? Wątpię.

24.12.2016 10:35
puci3104
puci3104
127

Dziwi mnie, że było aż takie zainteresowanie Far Cry Primal. Miałem wrażenie, że premiera tej gry jakoś przeszła bez większego echa, a tutaj coś takiego. Jeszcze bardziej mnie dziwi, że w takim rankingu przegonił The Division, o którym było znacznie głośniej. Reszta z pierwszej dziesiątki popularności w sumie przewidywalna

02.12.2016 11:12
puci3104
7
odpowiedz
puci3104
127

Nadszedł ten moment, gdy dodatek do gry jest najlepszym RPGiem roku, bo w sumie konkurencja oferuje taki sam czas rozgrywki w pełnoprawnej produkcji, a jest 5 lig poniżej jeśli chodzi o jakość. Nie spodziewałem się też, że grę roku zgarnie produkcja multiplayer only, ale jak dla mnie całkowicie zasłużenie, bo w tym roku nie grałem w lepszą grę. Jeszcze brakowało mi w nominacji za kierunek artystyczny Quantum Break, ale jak widać tytuł został całkowicie pominięty w tych nominacjach, a jak dla mnie gra była świetna.

29.11.2016 00:13
puci3104
puci3104
127

A jak oceniasz multi nowego coda ?
Słabe. Lepsze od multi BF1, gorsze od multi choćby Dooma. I lata świetlne za multikiem Overwatcha jak wszystkie wcześniej wspomniane.

tylko ocenia się całą grę a nie jej część
Ja oceniam w to co grałem, żeby mieć podstawę. W BF1 w multi grałem w becie i dla mnie było bardzo słabe. W Coda grałem przez chwilę w multi było znacznie przyjemniejsze od multi BF1, ale i tak nie dla mnie. Dodatkowo na plus tryb zombie. Ale tak jak już wspomniałem obie gry są jak dla mnie w dole tegorocznych fpsów jeśli chodzi o multiplayer i za mało ten tryb ogrywałem, żeby brać go pod uwagę w ocenie (chociaż kilka godzin w becie BF1 mógłbym nawet wliczyć do oceny i bądź pewny, że mojej oceny by to nie podwyższyło).

a że wszystko poza kampanią ssie to ocena 1/10.
Mogę powiedzieć to samo o BF1, bo dla mnie multik tam jest słaby. A w Codzie chociaż singleplayer i zombie są zdecydowanie lepsze od tej części rozgrywki w BFie.

27.11.2016 13:22
puci3104
puci3104
127

Cod dla mnie powinien mieć najwyżej 5,5/10 i rozumiem ludzi znudzonych futurystycznym gównem którzy dalą 2/10 czy nawet 0/10 (ja się do nich zaliczam).
A wiesz, że ja też nie jestem fanem sci-fi, a jakoś CoD IW podobał mi się znacznie bardziej od BF1. Może dlatego, że taka efektowna kampania (dodatkowo z dobrze napisanymi postaciami i dialogami) pasuje do sci-fi, a nie przejście w ołowianym pancerzu przez pagórki i rozwalenie dziesiątek wrogów, tudzież samodzielne zdobywanie fortu, zamiast ochrony linii, aby ludzie mogli uciec.

Poza tym jak cię takie gry jak BF nie interesują bo po prostu nie lubisz stylu zabawy w multi który jest faktycznie większością gry to graj w coś innego -.-
Może lubię fpsy singleplayer? Dlatego postanowiłem zagrać w singla BFa? Czy jest to zabronione? Bedzie mi fanbojek BFa mówił w co mogę grać, a w co nie.

A jak widzę twoje konto to mnie krew zalewa... 8/10 dla coda !
Ocena dla singleplayer także w CoDzie. Tamten mi się znacznie bardziej podobał i był o wiele ciekawszy i lepiej wykonany od tego w BFie. Masz jakiś problem ze sobą skoro tak Cię boli ocena innej osoby.

Nie widzisz że kupiłeś to samo gówno co rok temu ?
Nie kupiłem CoDa tylko tak jak w przypadku BFa pożyczyłem konto od znajomego. Nie dałbym 250zł za IW + MWR.

I wspierasz twórców tego czegoś dzięki czemu się nie nauczą. Kolejny infantylny gracz.
A Ty wspierasz EA za kolejnego takiego samego BFa z innymi skórkami. A CoDa przypadkiem nie kupiłeś skoro oceniasz? Czy może spiraciłeś go? Chyba musisz mieć jakąś podstawę do oceny nie?

post wyedytowany przez puci3104 2016-11-27 13:23:29
26.11.2016 18:19
puci3104
😁
puci3104
127

Kurwa, gościu kupuje grę, która jest robiona w 85% pod multi i wystawia ocenę, grając tylko w singla.
Nie kupiłem gry. Pożyczyłem passy od kumpla do przejścia singla (nie jestem człowiekiem co wydaje 170zł za 4 godziny gry). Multi na pewno by mojej oceny nie zwiększył, bo grałem chwilę w betę i mi się w ogóle nie podobał multik. No, ale cóż. Broń zaciekle swojej gierki, bo ktoś ją źle ocenił. Bardziej mi się wydaje, że to Ty powinieneś mieć zabrany dostęp do internetu jak tak Cię boli jedna z setek opinii.

Edit: Postanowiłem spojrzeć na Twoje oceny gier. BF1 - 10/10. CoD - 2/10. I wszystko jasne. Szkoda, że nie mogę usunąć komenta, bo gdybym zobaczył to wcześniej to nie zmarnowałbym minuty na odpowiedź :D

post wyedytowany przez puci3104 2016-11-26 18:23:07
26.11.2016 11:20
puci3104
odpowiedz
7 odpowiedzi
puci3104
127
6.0

Ograłem singla, bo multi mnie jakoś nie interesuje i jestem zawiedziony. Krótki, efektowny na siłę i jakoś nie oddający tego klimatu I wś, na który liczyłem chociaż w singlu.

Plusy:
- Udźwiękowienie.
- Grafika.
- Kampania Lawrence'a.

Minusy:
- Pozostałe kampanie słabe.
- Za dużo cutscenek, które się odpalają co chwila psując immersję.
- Nie można pograć bez hudu (najważniejsze dla mnie bez celownika), ponieważ jak się go wyłączy to znika informacja o celach i nie wiadomo co robić.

Liczyłem, że chociaż w kampanię będę się dobrze bawił. Niestety gra nie dała mi tyle frajdy ile oczekiwałem i jak dla mnie BF1 pod kątem singla ląduje na końcu fpsów, w które grałem w tym roku z oceną 6. MW Remastered > Doom > Infinite Warfare > Battlefield 1. Jeszcze do ogrania Shadow Warrior 2.

17.11.2016 17:45
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127
10

Chciałem kolejny raz przeżyć tę fantastyczną historię. Nie zawiodłem się. Gra jest niesamowita jak dawniej i jest to porządny remaster, a nie kopia z podbitą rozdziałką. Nie zmieniam swojego zdania, że jest to najlepszy FPS w historii. Ode mnie ocena 10/10, bo remaster mnie jak najbardziej zadowolił, a sama gra w podstawowej wersji też ode mnie zasługiwała na maksymalną ocenę.

14.11.2016 15:01
puci3104
odpowiedz
puci3104
127
8.0

Nie jestem fanem sci-fi i byłem z początku sceptycznie nastawiony do tytułu, ale potem jakoś jeden trailer (chociaż to chyba gameplay był) mi się spodobał i stwierdziłem, że i w tym roku nie odpuszczę sobie singla CoDa. Teraz nie żałuję. Gierka bardzo fajna. Jakby nie miała w nazwie Call of Duty pewnie ludzie by ją lepiej przyjęli. Fabuła może nie porywa, ale gameplay, projekt lokacji i wyraziste postacie kreują świetny klimat. Jest lekko Mass Effectowo (bez różnych ras), ale dalej czuć, że coś to ma wspólnego z CoDem.

Plusy:
- Bardzo wyraziste postacie (nawet robot miał więcej duszy niż większość postaci z dawnych części).
- Projekt lokacji.
- Bardzo fajne potyczki w myśliwcach.
- Udźwiękowienie.
- Cała końcowa misja przypomina mi motywem ostatnią misję z Mass Effecta 2 i jest bardzo dobrze poprowadzona.

Minusy:
- Typowa fabuła z ratowaniem świata chyba tylko z jednym jakimś zwrotem akcji.
- Są wyraziste postacie, ale jest antagonista, który mnie całkowicie nie przekonał.
- Mam wrażenie, że nie zdążyła się porządnie rozkręcić, a już się skończyła.

Ode mnie ocena tylko za singla 8. W multi nie gram, bo nie rajcuje mnie już jak kiedyś w tej serii.

25.10.2016 17:11
puci3104
👍
puci3104
127

Bardzo przyjemnie się Ciebie słucha. Mówisz płynnie i nie ma uczucia jakbyś czytał pierwszy raz coś podanego przez inną osobę na kartce (co bardzo często się zdarza u nowych ludzi). Czekam na więcej materiałów!

post wyedytowany przez puci3104 2016-10-25 17:12:30
19.10.2016 01:41
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127

A multi widzę jak zwykle. Kilkumeczowa posiadówa na multi w fifie, czyli:
Mecz nr 1: Lagi sięgające sekundy albo więcej, bo przecież musi być uczciwie dla tego ze słabszym łączem, więc niech się nauczy grać na lagach i rozwala wszystkich, którzy grają w stylu wymagającym płynności.
Mecz nr 2: Gra w slow-mo jakby przeciwnik miał 5 klatek na sekundę. To już nie wiem czy to internet czy komputer przeciwnika.
Mecz nr 3: Przeciwnik się rozłącza po minucie i tracę punkty kontraktu i kondycji
Mecz nr 4: Jak wyżej i kolejne punkty lecą.
Mecz nr 5: W końcu normalna gra i płynność, ale co tym razem? Oczywiście ja mam 20 akcji bramkowych i moi piłkarze na pustą bramkę ładują po słupkach (mimo, że celuję całkowicie w drugą stronę, że powinni wywalić w aut z drugiej strony), a przeciwnik ma 3 strzały z 30 metrów (bo akurat ma gracza, który umie tak strzelać) i oczywiście jak to w fifie od kilku ładnych lat każdy taki strzał wpada. Ostatecznie przeciwnik wygrywa 3:2 mimo, że w ciągu całego meczu ani razu nie wszedł do mojego pola karnego.
Mecz nr 6: Cisnę przeciwnika pół meczu, a gdy w okolicach 40 minuty wychodzę 2 na bramkarza to oczywiście przeciwnik się rozłącza i mecz zostaje pominięty z tym, że moi zawodnicy znów tracą kolejne punkty kondycji i kontraktu.
Czy naprawdę tak ciężko usunąć takie rzeczy z tej gry jak te uderzenia śmieszne i w końcu dać wygraną dla osoby, której przeciwnik się rozłącza? Co mnie to obchodzi, że ktoś tam by się boostował. Ja chce sobie pograć, a nie grać mecz raz na 15 minut, bo ciągle ktoś się rozłączy na początku albo w trakcie.

Edit: Zapomniałem dodać, że cały czas towarzyszył mi polski komentarz, który raz mi mówił Falcao a raz Garcia (ja rozumiem, że gdzieś on tam ma Garcia, ale kto do cholery na niego tak mówi!).

post wyedytowany przez puci3104 2016-10-19 01:43:11
26.09.2016 10:06
puci3104
puci3104
127

yadin
Walia i Kolumbia na 300% były w poprzedniej FIFIE, więc nie są nowością.

25.09.2016 20:06
puci3104
puci3104
127

Wątpię :) Prawda, że w 11 to grałem pewnie z tysiąc godzin i brałem udział w wielu turniejach, które nie raz zdarzyło mi się wygrywać, ale 12 już mnie wkurzała masą błędów, a kolejne części to tak jak mówię już była gra typowo pod piwo w oczekiwaniu na prawdziwy mecz lub po tymże meczu, więc nawet specjalnego odniesienia w gameplayu nie mam i dla mnie jedyną różnicą większą są rzuty karne i rożne oraz lekkie spowolnienie gry.

25.09.2016 18:28
puci3104
puci3104
127

Z tego co mi się wydaje to wszystko jest dostępne, a jedynie tryb "The Journey" po 2-3 godzinach gry się kończy i trzeba czekać do premiery, żeby kontynuować.

25.09.2016 17:55
puci3104
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
127

Gierka bardzo fajna. Nie grałem dłużej w żadną FIFĘ od 11 (w 12 jeszcze w miarę coś się grało, a reszta to typowo przy piwie ze znajomymi). W tej części zachęcił mnie tryb "The Journey", który jak na razie po części oddanej w wersji próbnej jest naprawdę fajny.
Plusy:
- Postawienie na bardziej stonowane kolory zamiast pastelowych z FIFY16 co mnie odpychało bardzo od poprzedniej odsłony.
- Gameplayowo bardzo fajnie i mam wrażenie, że gra jest trochę wolniejsza od poprzednich części (w końcu), ale w demie wydawała się jeszcze wolniejsza.
- Tryb "The Journey", który wprowadza w końcu to na co czekałem ponad 10 lat w FIFIE od czasu obejrzenia pierwszej części "Goal".
- Licencje! Bo przecież tylko dlatego dalej wybieram FIFĘ ponad PESem.
Minusy:
- "The Journey" chyba będzie bardzo liniowe. Za pierwszym razem grałem dość słabo, a za drugim w 4 meczach strzeliłem 5 goli i potem zagrałem 1 słabszy mecz (a właściwie 30 minut, bo mimo super gry i ocen 9+ ciągle wchodzę z ławki) i wydarzyła się dokładnie ta sama rzecz, która teoretycznie w drugim wypadku nigdy nie powinna się wydarzyć. No, ale wtedy cała historia skończyłaby się po jednym sezonie, więc tylko to usprawiedliwia :) Chociaż jestem ciekawy czy miałoby to miejsce, gdybym nie miał słabszego meczu i dalej strzelał bramkę albo dwie w każdym kolejnym, ale pewnie wystarczyłby nawet 1 słaby po 20 meczach i pewnie miałoby to miejsce.
- Na przyszłość EA mogłoby traktować trochę normalniej naszą postać w The Journey, bo momentami czuję się jakbym tylko ja był na tym boisku i wszystko kręciło się wokół mnie mimo, że dopiero zaczynam karierę. Ciągle słyszę od komentatorów co to nie Hunter, a w wywiadach każdy zwraca uwagę tylko na Huntera. Nawet jak grałem słabo na ocenach 6 to i tak wszyscy mówili tylko o mnie.
- Gra po sieci znowu popsuta. Gram FUT i cisnę przeciwnika. Jako, że strzelam tylko jedną bramkę to przeciwnik załatwia mnie kontrą i wyrównuje na 1:1 pod koniec pierwszej połowy, po czym przy powtórce wychodzi z gry i nie dostaję za ten mecz nic poza monetami. Czy naprawdę disconnect w trakcie remisu powinien kasować mecz? Chyba jest to równoznaczne z walkowerem, a nie pominięciem meczu.
- Napchanie ogromu opcji na każdym z ekranów (nie mówie o menu) powoduje, że ciężko znaleźć niektóre rzeczy i jest to mało czytelne.
- Nie wiem ile lat zajmie twórcom naprawienie olbrzymiej ilości bugów systemu kolizji. Mam wrażenie, że po 12 wszystkie mają te same błędy. Tutaj doszedł jeszcze problem z przenikaniem piłkarzy przez bandy reklamowe.

Dodam jeszcze, że w The Journey grając jako typowy napastnik polecam na pierwszy klub brać jakiś z 2 napastnikami dzięki czemu unikniemy czegoś takiego, że gra nas nagle wyrzuci na obronę albo defensywnego pomocnika. Oraz kolejna rzecz, że nieważne gdzie będziemy grać czy w najlepszym klubie czy w jakimś, który walczy o utrzymanie to mimo wszystko przyjdzie do nas Harry Kane. Jakoś mi nie pasuje najlepszy napastnik angielski w drużynie walczącej o utrzymanie. Jeszcze mi ciężko wystawić ostateczną ocenę, bo mam za sobą dopiero 10 godzin gry, a dla mnie najważniejszy w tej części jest tryb przygody i to on wpłynie na finalną notę.

23.09.2016 17:00
puci3104
5
puci3104
127

Halo halo. W jedynce graliśmy w Chicago, a nie Detroit jak wskazuje tytuł.

09.09.2016 09:05
puci3104
puci3104
127

Wg zapowiedzi to M$ będzie miało przecież mocniejszą konsolę, więc czy to Sony jest zwycięzcą? Wątpię. A co do "slimek" tylko jacyś entuzjaści pokupują te wersje obu konsol, jeśli na horyzoncie widać 3 razy mocniejszy sprzęt z obu stron.

08.09.2016 09:15
puci3104
puci3104
127

Wyszły nowe karty graficzne i powinny mieć chociaż taką swoją własną grę jak Uncharted 4 która krzyczałaby: ludzie warto wydać parę tysiaków na te karty graficzne, a co dostałem figę z makiem, zero, nic, null.
Słabe porównanie, bo Uncharted 4 wyszedł 2,5 roku po premierze PS4, a do tamtej pory mieliśmy masę remasterów oraz Until Dawn spadające do 15 klatek i to nieszczęsne The Order. Na PC masz ten problem, że musisz się najpierw skupić na dostarczenie odpowiedniej jakości rozgrywki dla posiadaczy kart jeszcze w okolicy GTX7xx, a dopiero potem możesz przykładać się do mniejszego ucinania jakości grafiki dla tych lepszych ustawień. Na konsoli masz po prostu łatwo, bo robisz pod jedną architekturę. Nikt nie zrobi gry pod GTX10xx specjalnie dla Nvidii, bo się to tej firmie nie będzie opłacać.

08.09.2016 09:08
puci3104
1
puci3104
127

Nawet jak wyjdzie Scorpio to dalej najlepszym rozwiązaniem będzie posiadanie PC i PS4, bo przy obecnej polityce M$ ograsz wszystko (chyba, że po premierze Scorpio coś ulegnie zmianie). Posiadając PC do grania i Scorpio strzelasz sobie w stopę, bo dostajesz te same gry z tylko kilkoma dodatkowymi, które są tytułami konsolowymi.

08.09.2016 08:53
puci3104
puci3104
127

Ja szukam Breach Software i trojkatnych kodow, wiec musze zagladac gdzie sie da :)
W całej grze pominąłem 2 breach software i 3 trójkody chyba. Także eksplorowałem dość mocno. Twórcy też nie dali mi czegoś naprawdę zachęcającego, aby dokończyć szukanie pozostałych. Szczerze to do tego momentu nawet nie wiem co te breach software mi dały, a widziałem, że co 5 się co odblokowywało, ale nawet nie było napisane co :D

07.09.2016 13:47
puci3104
puci3104
127

Uwaga, żeby gra działała dobrze na steam trzeba kombinować z opcjami grafiki.
U mnie wszystko na full detalach działa w 100 klatkach na Windows 10. Nic nie kombinowałem z niczym. Może masz kartę AMD, bo wiem, że na premierę z Radeonami był spory problem w tej grze.

Co do spoilerów to:

spoiler start

1. To jest jedna mafia, która ma 3 głowy rządzące dzielnicami. Nic tu nie jest naciągane. Kontroluj uważniej dialogi z Leo.
2. Henry najpewniej chciał wkręcić w to Vito i Joe, bo wiedział, że im może ufać i się zgodzą (zwłaszcza z problemami Vito po spaleniu chaty), a potem mógłby ich szantażować, bo Vito i Joe mieli praktycznie bezpośrednie dojścia do dwóch pozostałych głów rodzin.
3. Obstawiałbym, że byli to ludzie Bruna, a raczej tej osoby, która była nad nim (swoją drogą czy tylko mi się wydaje, że twórcy chcieli wskrzesić Franka z "jedynki" i to właśnie Bruno, ale ostatecznie zrezygnowali i zostawili postać wyglądem identyczną jak Frank?).
4. Wytłumaczenie jest prostsze niż sądzisz i nawet nie trzeba nad tym dłużej myśleć. Leo wrócił, aby zażegnać wojnę, bo jak powiedział "dużo osób jest mu coś winnych" i miał także na myśli chińczyków. Dodatkowo wiedział, że Vito pójdzie na układ z zabiciem Falcone, który był jedynym zagrożeniem dla niego, zwłaszcza, że o całej próbie zabicia Leo wiedzieli tylko Vito, Henry, Falcone i Scarpa. Vito był po jego stronie, Henry zginął, a pozostała dwójka miała być zabita przez Vito, czyli nie byłoby już wtedy dla niego zagrożenia. Co się stało z Eddiem? Nie wiadomo, ale raczej zginął zaraz po zakończeniu, bo nietrudno było go znaleźć.

Jak dla mnie fabuła się jakoś urwała, w połowie. Vito, został bez kasy, bez niczego, nic nie osiągnął poza sprzątnięciem paru gości, dom spalony kumple w piachu. Wiem, że wydawca gry chciał moralizować, ale to już zbytnia przesada.
Może faktycznie fabuła mocno moralizuje wszystko. Jakby nie patrzeć zawsze w momencie, gdy ma być duży zarobek coś idzie nie tak. Ale z drugiej strony tak się zwykle kończy. Vito i Joe mimo wielu ostrzeżeń cały czas chcieli być królami życia. A jak wiadomo, że jak już masz ileś to zawsze możesz mieć więcej i więcej podejmując coraz większe ryzyko, a jeśli stracisz wszystko to znowu chcesz w jak najszybszy sposób odzyskać tyle ile miałeś przed. Problemem takiego sposobu zarabiania jest to, że nie możesz ubezpieczyć nic co posiadasz, bo kupiłeś to za brudne pieniądze. Dlatego straty były aż tak odczuwalne.

spoiler stop

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-07 13:50:36
07.09.2016 13:18
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Nie wiem jak to się dzieje, ale z każdym kolejnym przejściem Mafii 2 uważam ją za coraz lepszą. Klimat w każdym momencie tej gry jest niesamowity. Nieważne czy to zima połowy lat 40., więzienie czy wiosna lat 50.. W każdym momencie naprawdę czuje się, że jesteśmy tam. No i do tego gra jakoś mi zawsze przypomina o "Chłopcach z ferajny", którego chyba stawiam minimalnie ponad Ojcem Chrzestnym jeśli chodzi o klasyki gangsterskie. Gra też w znacznie lepszy sposób radzi sobie z problemem zbyt szybkiego wspinania się po szczeblach kariery w mafii. W jedynce za szybko to przechodzi, a tutaj po prostu mamy to wszystko wytłumaczone pobytem w więzieniu, na wojnie, itd. Kolejna rzecz to fenomenalny soundtrack, który jeszcze bardziej potęguje klimat. Grafika dalej nie jest tragiczna, aczkolwiek te przybliżenia w cutscenkach psują trochę odbiór wizualny. Wracając do historii to Mafia 2 ma też coś co bardzo sobie cenię, czyli to, że nie zawsze wszystko idzie z happy endem. Właściwie nasze postacie co chwilę dostają po dupie, a każda ich próba wyjścia przed szereg kończy się wpadką i problemami ze strony innych rodzin. No i zakończenie. Niedopowiedziane, ale raczej wiadomo co się stało. Je też z każdym kolejnym przejściem zaczynam doceniać coraz bardziej. Mam nadzieję, że w trzeciej części wraz z pojawieniem się Vito pojawi się także kilka wyjaśnień i retrospekcji o tym co się działo dalej, bo nie wydaje mi się, aby Vito pozostawił bez zemsty morderstwo jego najlepszego kumpla, gdy nawet pomścił ojca, który narażał całą jego rodzinę. Na ten moment grze wystawiłbym taką notę jak pierwszej części, czyli 9,5, ale całościowo jedynka jest jednak trochę lepsza.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-07 13:20:14
05.09.2016 11:42
puci3104
puci3104
127

Wielki Gracz od 2000 roku
Ja tam uważam, ze Unity stoi o wiele wyżej od dwójki. Zbyt wiele osób patrzy na nią z perspektywy samej optymalizacji, pomijając to co oferuje sam gameplay.
Zapominasz o ważnej rzeczy. Za czasów "dwójki" mieliśmy jeszcze prawdziwe połączenie dwóch historii. Dlatego "dwójka" jest tak uwielbiana, bo to była jeszcze gra o ludziach, którzy cofają się do wspomnień, a nie kolejną wtórną grą nie wnoszącą nic do głównej linii fabularnej.

A ten stoi o wiele wyżej, historia jak i bohater jest też o wiele ciekawsza. Bo co by nie mówić, ale Ezio w dwójce to zwykły... idiota.
Bohater w Unity ciekawszy? Chyba nie wiesz, że Arno jest mocno wzorowany na Ezio i była to próba zrobienia podobnej postaci. Z jednym błędem. Arno wyszedł tak płytki jak Connor w pewnym momencie, gdy stał się zwykłą maszyną do zabijania.

Connor jest bardzo ciekawą postacią, która uczestniczy w ciekawym okresie historycznym.
Connor jest bardzo ciekawą postacią do momentu aż staje się zwykłą maszyną do zabijania. Nie pamiętam już który moment był tak przełomowy, ale w pewnym momencie coś się stało z tą postacią, że stała się niezwykle płytka. Okres historyczny i dobór postaci dobry, ale w pewnym momencie coś się zepsuło.

Sid67
W sumie tylko w AC3 miałem tak, że po scence "zabójstwa" stwierdzałem, że być może to był błąd. W pozostałych częściach źli są źli do szpiku kości jak w kiepskich filmach.
Tu się zgadzam. W tej części ideały postaci po obu stronach zaczynały się przenikać. Aż mi zabrakło elementu wyborów moralnych, ale wiadomo, że jest to z udziałem postaci historycznych, więc nie można czegoś takiego dać. A szkoda, bo przez coś takiego wyszło, że Connor zabija wszystkich kogo mu każą (na początku wydawało się, że będzie to postać z większym rozumem i nie da się zmanipulować), mimo że wielu z nich tak naprawdę okazuje się tymi lepszymi.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-05 11:43:27
05.09.2016 11:30
puci3104
puci3104
127

Oczywiście nie trudno się domyślić, że akurat tego typu fabuła i klimat wielu ludziom nie przypadną do gustu (nie na Europę z czymś takim).
Tego typu fabuła i klimat? Gra nie przypadła do gustu przez to, że fabuła Connora była miałka i miała ze 2-3 ciekawe momenty w ciągu całej gry. Reszta fabuły była średnia i momentami niespójna. Klimat był bardzo dobry, ale znowu było sporo niespójności w wielu elementach świata. A czemu gra zyskała status znienawidzonej przez wielu? Przez zniszczenie głównej fabuły tej serii, czyli wątku Desmonda (to nie Ezio, Altair i Connor do końca "trójki" byli głównymi bohaterami). Dla mnie gra była bardzo dobra, ale jeśli chodzi o zestawienie w serii to jest w środkowej części, ponieważ były lepiej zrobione odsłony.

O Desmondowym wątku nawet nie wspominam, bo zawsze było widać, że nie za bardzo wiedzą co z tym zrobić (widać wyraźnie, że nie chcieli w to kasy pompować)
Fani serii traktowali ją jako opowieść o współczesnych ludziach odkrywających wspomnienia przodków, a nie jako historii zabójcy w którymś tam wieku. Dlatego też AC3 było tak wielkim rozczarowaniem. I przez to padł cień na naprawdę bardzo dobrą grę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-05 11:31:48
04.09.2016 18:02
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

1. AC II (jest w moim top3 gier wszechczasów).
2. AC IV
3. AC Revelations.
4. AC Brotherhood.
5. AC III.
6. AC Rogue.
7. AC
8. AC Syndicate (dałem nad Unity ze względu na DLC Jack the Ripper).
9. AC Unity.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-04 18:05:54
03.09.2016 18:25
puci3104
puci3104
127

Gra będzie wykorzystywać dx11 - żeby obsłużyć dx11 nie wystarczy wam komputer sprzed 10 lat, bo... potrzebujecie "nowszy" system operacyjny. Co za sobą ciągnie dodatkowe obciążenia. Jeśli uważacie, że dual core to i tak za dużo jak dla takiej gry... to powiem wam, że większość z was zapewne ma mocniejszy procesor w... telefonie.
Przepraszam bardzo, ale jeśli gra będzie wykorzystywać DX11 to czemu w wymaganiach minimalnych jest karta bez obsługi DX11 Nie ogarniam tych wymagań w ogóle w tym momencie.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-03 18:26:04
02.09.2016 07:14
puci3104
puci3104
127

marcing805
Tak to jest gra RPG i Mass Effect też jest grą RPG. Przeczytaj definicję RPGa najpierw. Obie gry podchodzą pod odłam Action RPG, czyli gry mocno stawiającej na rozgrywkę, ale to wciąż gry RPG z dużą ilością rozgrywki, a nie gra akcji z elementami RPG. Dla porównania grą akcji z elementami RPG jest Far Cry 3.

01.09.2016 21:03
puci3104
puci3104
127

Mi szczerze hype wzrósł mocno na koniec gry. Wiem, że w końcu dostanę tą fabułę, na którą liczyłem po wykonaniu ostatniej misji w Mankind Divided, tylko szkoda, że dopiero w kolejnej grze, bo myślałem, że to dopiero połowa gry.

01.09.2016 13:53
puci3104
puci3104
127

Chyba nie zwiedziles wszystkiego, co sie da, bo ja zwiedzajac i zagladajac praktycznie "pod kazdy kamien" mam 35h i zrobilem tylko jeden glowny quest w Pradze
Niewielki spoiler, ale zawsze może wpłynąć jakoś.

spoiler start

Potem już nie ma nic do zwiedzania. Ja np. do 5 misji miałem jakieś 15 godzin. A potem już nie było co zwiedzać, bo są tylko 2 lokacje dodatkowe z czego druga jest bardziej kończąca grę i nie ma tam dużo do latania

spoiler stop


Nie jestem typem, który lata dosłownie wszędzie sprawdzając wszystko po kilka razy i zbierając butelki z piwem czy innym winem, ale wszystkie lokacje poboczne po drodze odwiedzałem i w czasie misji też dość solidnie przeszukiwałem. Wszystkie zadania poboczne poza jednym zrobiłem (tego jednego nie mogłem zrobić, bo w inny sposób zdobyłem pewien element).

Jeszcze zapomniałem, że gra jest mega powtarzalna. Ciągle poza skradaniem wszystko sprowadza się do hakowania wszystkiego i zbierania oprogramowania i broni, z których właściwie się nie korzysta. I problemem jest to, że wszystko dostajemy właściwie od początku, a więc nie ma żadnej frajdy z progresu historii

Skoro mowisz, ze historia jest ucieta, to ciekawe, czy dalszy ciag bedzie w DLC czy nowej grze.
Trójka jest więcej niż pewna. Dojdziesz do końca to będziesz wiedział o czym piszę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-01 13:58:43
01.09.2016 12:30
puci3104
odpowiedz
4 odpowiedzi
puci3104
127
8.0

Ukończyłem grę i jestem lekko rozczarowany. Co prawda gra jest bardzo dobra, ale strona fabularna jak dla mnie leży i widać, że gra jest tylko pomostem do kolejnej części

spoiler start

Minutowa scena w trakcie napisów końcowych była dla mnie najlepszym momentem fabularnym gry i liczyłem, że to co tam jest zapowiedziane będzie w tej grze, ale się rozczarowałem, bo żadnych zwrotów i poruszenia tego naprawdę głównego wątku brak.

spoiler stop


Plusy:
- Wspaniale zaprojektowany świat.
- Bardzo dobry level design dający wiele możliwości dojścia do celu.
- Dobrze dobrane ulepszenia, z których każdy jest przydatny w zależności od tego w jaki sposób gramy.
- Wielowarstwowe zadania poboczne.
- Dużo opcji rozwiązania zadań pobocznych, ale niestety w głównych tak dużo tego nie ma.
- Adam Jensen dalej jest jednym z najciekawszych bohaterów w historii gier,...
Minusy:
-... ale w tej części trochę za mało było jego rozterek wewnętrznych.
- Słaby wątek główny i praktycznie nieruszona najciekawsza część historii.
- Fatalna optymalizacja.
- Gra jest jednak zbyt prosta.
- Króciutka. Przejście całej gry z wszystkimi zadaniami pobocznymi, skradając się (bez eliminowania i ogłuszania wrogów) i eksplorując wszystko co się dało zajęło mi 22 godziny. Zdecydowanie za krótko jak na RPGa. Tak jak napisałem wcześniej: gra jest pomostem do kolejnej części, która już podejmie tę główną część fabuły.

Ode mnie ocena 8. Dalej jest to bardzo dobra gra, ale jednak zdecydowanie gorsza pod praktycznie każdym względem od Human Revolution

26.08.2016 09:39
puci3104
puci3104
127

A ja powiem, że XONE jest jeszcze lepszy, bo ten pad jest jeszcze wygodniejszy od tego z X360 i też na PC można nim pograć w 60 klatkach :D Można wiele złego gadać o nowej konsoli M$, ale pady to akurat zawsze mieli najwygodniejsze moim zdaniem.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-26 09:46:45
26.08.2016 09:34
puci3104
1
puci3104
127

Shado2025
Co innego płynność gry, na PS4 przeważnie jest to bliżej grywalnego poziomu.
No właśnie nie do końca. Dzięki temu, że często jedna gra na PS4 ma 1080p a XONE ma 900p to właśnie ta wersja na XONE działa znacznie lepiej. Dam jeden prosty przykład: Wiedźmin 3. Na PS4 klatki leciały strasznie podczas, gdy na XONE wszystko chodziło stabilnie. Ja dalej uważam, że gry na konsole powinny mieć 2 wersje do wyboru. 1. Ładna grafika kosztem 30 klatek, 2. 60 klatek kosztem słabszej grafiki. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie gry nastawione na zręczność są małogrywalne w 30 klatkach. Podoba mi się co będzie zrobione w NiOH, bo będzie do wyboru opcja 30 i 50-60 klatek. Ja z pewnością przy tej grze wybiorę tę drugą opcję i chciałbym, aby jak najwięcej gier oferowało taki wybór.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-26 09:35:12
22.08.2016 16:41
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127

Samo kampienie nie jest problemem jeśli robisz to grając wciąż biorąc pod uwagę cele misji. Problem staje się dopiero, gdy:
1. Jest to spawn camping, czyli stoimy na respie przeciwnika i zabijamy go zanim on może zareagować (przykład starsze CoDy). Jest to moim zdaniem najgorsza możliwa opcja.
2. Kampienie z dala od celów gry, czyli jest to zwykłe kampienie na fragi (przykład BF), a nie po to aby drużyna wygrała.
3. Kampienie na swoim respie, gdy jesteś w drużynie atakującej (przykład CS) i nie wykonujesz przez to celów misji.
4. Kampienie w glitchach, czyli wchodzenie w miejsce, gdzie praktycznie nie da się ciebie zabić, bo np. przezroczysta ściana przebija się w jedną stronę, albo wchodzenie pod mapy.

Jeśli będąc w obronie siedzisz w okolicach punktu tzn., że grasz tak jak powinieneś i właściwie nie jest to kampienie, tylko obrona punktu.

22.08.2016 11:58
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Materiał wydaje mi się bez sensu. To, że gra wciąż 8 milionów z tych 60 milionów to nie da takiego zysku jak kolejne 60 milionów sprzedanych kopii na nowej części i więcej niż 8 milionów graczy online. Tak jak powiedziałeś "matematykę zostawiam wam" to lepiej tak zrób. 8 z 60 to 13,3%, a nie 7,5% (proponuje poćwiczyć matematykę, bo licząc procenty podzieliłeś w drugą stronę, a procenty to chyba poziom podstawówki jest). Obecnie produkcja takich gier, gdzie buduje się wiele rzeczy na nowo i tysiące roboczogodzin zajmuje zrobienie cutscenek trwa bardzo długo. Zwłaszcza Rockstar, który dopieszcza wszystko i nie wydaje takich niedopracowanych gówien jak ostatnie asasyny robione jakby nie patrzeć w 3 lata każdy. Widać jak wyglądają sandboxy mniejsze od GTA robione w 3 lata, gdzie wszystkie assety do kolejnych części muszą być tworzone od nowa (dobrze szło przy trylogii Ezio jeszcze, bo tam właściwie assety z dwójki były po prostu przeniesione do Brotherhood i Revelations). Pamiętaj jak szybko wychodziły po sobie GTA 3 i VC, bo tam po prostu wszystko robiło się graficznie na kompie, grafika była taka sama i nie trzeba było aż tak kłaść nacisku na idealną cutscenkę, bo nasza postać po prostu wchodziła, słuchała i wychodziła. W SA już było 2-3 lata różnicy, bo cutscenki były już nieco inne. W GTA IV doszedł żyjący świat i cutscenki już stricte reżyserowane. W GTA V to wszystko zostało jeszcze powiększone. Seria GTA nigdy nie cofała się do tyłu, ani nie stała w miejscu (z wyjątkiem 3 i VC) dlatego dla mnie nie jest dziwne, że czasy pomiędzy kolejnymi częściami się zwiększają cały czas. GTA jest taką grą, do której przyjemnie się siada co jakiś czas i dlatego daje ona tyle frajdy. Ja np. nie chcę aby Rockstar coś zmieniał i liczę, że za 2-3 lata od teraz (czyli 5-6 lat od poprzedniej części) dostanę w końcu nowe GTA w Vice City, w które wsiąknę na kolejne dziesiątki godzin.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-22 12:03:38
22.08.2016 11:46
puci3104
3
puci3104
127

Ktoś chyba nie złapał ironii. Haters gonna hate.

15.08.2016 20:15
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Zdecydowanie FlatOut (szczególnie dwójeczka). Wszystko w tej grze współgrało. Świetna grafika (w znaczeniu modelu uszkodzeń), niesamowite emocje i gameplay oraz imo najlepszy soundtrack w historii gier komputerowych. Za nią postawiłbym Carmageddon 2, ale za to, że była tak naprawdę jedną z najlepszych gier mojego dzieciństwa. No i do tego soundtrack z Iron Maiden. A trzecie miejsce Crashday. Gra tak naprawdę była tą "gierką za 20zł" wydawaną w Polsce przez CI o ile dobrze pamiętam, a dawała frajdę jak gra za pełną kwotę. Czwarte miejsce dałbym Burnoutowi 3 (chyba to była trójka, bo nawet nie jestem pewny). Pominąłem tu Ultimate Carnage, bo jak dla mnie była to gorsza wersja "dwójeczki". Było to właściwie to samo, gra pamiętam chodziła dość słabo na moim ówczesnym sprzęcie (a upgrade graficzny wcale nie był tak duży), no i soundtrack nie dorastał do pięt poprzedniej częsci.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-15 21:23:42
07.08.2016 17:14
puci3104
puci3104
127

No, bo od postrzelania i poćwiczenia są quickplaye. Niestety jak w większości gier ludzie postanawiają sobie przyjść na rankeda i wziąć po raz pierwszy jakąś postać, żeby sobie poćwiczyć. Niekiedy też zdarza się, że osoby, które mają przegraną godzinę jakąś postacią nie są w stanie oddać tej postaci komuś, kto ma 200 godzin na niej. A szczytem już było jak ostatnio miałem sytuację, gdzie na rangach 70+ koleś w ataku postanowił zagrać symetrą, tłumacząc się: "Bo mam taką ochotę nią zagrać". Pewnie za sezon albo dwa już te rangi się bardziej ustabilizują i nie będzie przypadków, gdzie ludzie się pchają na granie dpsami, a mają mniej damage'u od Zenyatty albo tanków. Dobrze, że na tych wyższych rangach większość ludzi to już jednak osoby, które potrafią wziąć coś co jest potrzebne, ale też często zdarzają się takie teamy, gdzie po pickach widzisz, że nic z tego nie będzie.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-07 17:16:31
07.08.2016 12:07
puci3104
puci3104
127

Ale jemu nie chodzi o przełożenie słów, tylko przełożenie akcentu wymowy i charakteru postaci przez to. Co z tego, że przetłumaczysz dosłownie skoro z charakterystycznej postaci zrobisz zwykłego człowieka dając zwykłą wymowę?

07.08.2016 04:47
puci3104
1
puci3104
127

Z tego co pamiętam Wolfensteiny nie mają dubbingu polskiego (to co się nagrywa w języku polskim do oryginalnej ścieżki, czyli te kilka linijek, to nie jest dubbing polonizacyjny tylko oryginalnym, a jego nie mogli skaszanić). Max Payne 2 nie miał nawet polskiej wersji, a co dopiero dubbing, Crysis 1 też nie ma dubbingu.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-07 04:47:39
07.08.2016 04:40
puci3104
puci3104
127

Język Dooma można zmienić, ale jest full polski albo full angielski. Nie ma opcji z napisami niestety (tak było przynajmniej na premierę (ale pewnie już ktoś obczaił, które pliki trzeba podmienić, żeby mieć kinówkę). Ale fabuła w tej grze jest tak miałka, że ja nawet przestałem zbytnio słuchać tego wszystkiego po drodze (ustawiłem angielski tylko po to, że w większości gier język polski mnie irytuje i wtedy za bardzo zwracam uwagę na głos i jakość dubbingu.

07.08.2016 04:36
puci3104
puci3104
127

Pamiętam, że w kilku grach była opcja ojczystego języka dla ludzi, ale były to gry już dość stare. Na pewno takie opcje miał Crysis i Bad Company 2. Chodzi o podkreślenie możliwości wyboru, bo wiadomo też, że starsze gry wojenne prawie zawsze miały poboczne teksty różnojęzyczne. Także ostatni Wolfenstein też miał odzywki np. po Polsku, ale prędzej BJ rozmawiałby z niemcami po niemiecku niż po angielsku. Tyle, że tu wiadomo zrozumiałe, bo to główne dialogi. Ja też jednak zawsze cenię sobie różne języki w jednej wersji językowej, bo bardzo mi to poprawia immersję (wolę choćby usłyszeć "Sowjetisch getroppen" niż "russian" z ust niemca w grze drugowojennej, bo wtedy wiem z kim walczę).

06.08.2016 17:10
puci3104
puci3104
127

Tylko mowa o grach zagranicznych z doklejanym polskim dubbingiem, a nie gry polskiej, w której język polski był podstawowym. Nie złapałeś w ogóle sensu tego filmu. Wiedźmina ciężko wyobrazić sobie dla Polaka z innym językiem, ale pozostałe dobre dubbingi jestem w stanie zliczyć na palcach jednej ręki. Np. Blizzard daje super polonizacje (nawet Starcraft 2, którego wolałem w oryginale też nie miał jak dla mnie słabego dubbingu). A najgorsze jak dla mnie to te od EA (z wyjątkiem świetnego Bad Company 2) oraz Sony, które się stara trafić do większej ilości polskich graczy przez dubbing, ale ich wykonanie jest imo dość marne.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-06 17:13:16
31.07.2016 21:01
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Armstrong z MGR!!! Jedyny powód, dla którego nie biorę się drugi raz za tę grę, bo nie chce mi się męczyć na koniec z tym typem. To chyba dla mnie najtrudniejszy boss z jakim miałem do czynienia.

29.07.2016 22:00
puci3104
2
odpowiedz
puci3104
127

Powiedzenie, że CoD jest celowany do 12 latków to jeden wielki żart. Wszelkie filmy akcji też są robione dla 12 latków? Wszyscy moi znajomi z przedziału 20-30 lat chodzą do kina na Avengersy, bo jest to dla nich kino rozrywkowe, które każdy lubi czasem obejrzeć. Ja sam nie lubię superbohaterów, ale na Niezniszczalnych poleciałem do kina. Czemu? Bo to dla mnie 1,5 godziny przyjemnej rozrywki, na którą niekiedy mam ochotę. Jakoś taki CS:GO to gra z mechanikami, które teoretycznie powinny trafić do starszych graczy lubiących lekką toporność. A zobacz na community CSGO. W większości to dzieciaki.

Ale wracając do tematu PEGI. Jest taki przymus to musi być. Ale i tak nikt tego nie przestrzega. A to co zrobi człowiek zależy od niego. Ja od najmłodszych lat grałem w GTA (jeszcze te 2D), Contre, Duke, Doom, Maxa Payne'a i wiele innych brutalnych gier. Jakoś nigdy nie skrzywdziłem drugiej osoby. Ba. Nigdy nie brałem udziału w większej bójce. Może dlatego, że potrafię odróżnić jeden świat od drugiego i mimo tego, że bardzo wczuwam się w postacie z gier to odchodząc od komputera, odcinam się od nich. Bardziej niż takie PEGI to gry powinno się sprzedawać ludziom, którzy nie mają chorób psychicznych, ani żadnych patologii, które gry mogłyby pogłębić. No, ale jak to sprawdzić...

27.07.2016 17:35
puci3104
2
puci3104
127

No jak na razie brak całkowicie przekleństw, ale to próbki ogólnodostępne, więc może dlatego. Ale oby nagle nie ocenzurowali całkowicie polskiej wersji, bo zabije to klimat tej gry. Zwłaszcza, że jeden z tych 3 Panów na swoich materiałach klnie na potęgę i dziwne brzmi bez przekleństw :)

27.07.2016 16:51
puci3104
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
127

Są próbki. No i tak jak się spodziewałem. Rojo wypadł bardzo dobrze i widać jego doświadczenie z paintballa, bo brzmi to naturalnie. I szczerze jego głos bez żadnej obróbki w 100% nadaje się do gry. Rock, jestem zaskoczony, ale nie ma katastrofy, wciąż jednak dość słabo. Izak... No niestety, ale to jest tak wypracowany zbyt czysty głos komentatora, żeby brzmiał tutaj dobrze.

Dodam jeszcze, że głos Roja może mi dowodzić i jest to jedno z lepszych nagrań jakie słyszałem przy okazji multi Battlefielda.

No i na koniec mam jestem ciekawy jak jest z bluzgami. Mam nadzieję, że nie robią tej gry w Polsce pod target widzów Roja i Izaka, którzy są nastolatkami i rodzice mogą usłyszeć przekleństwa w ich grze, a potem zabronić im grać. Oby nie skończyło się w sytuacjach stresowych na cholera i psiakrew, bo akurat mocny żołnierski język zawsze lubiłem w dubbingu Battlefielda, nie ważne jakiej jakości on był.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 16:56:26
27.07.2016 01:04
puci3104
1
puci3104
127

Puci3104 dlaczego "pseudo"?
Zatrudnianie amatorów w tej dziedzinie to brak profesjonalizmu stąd to określenie. Zwłaszcza, że to gra AAA, a nie jakieś indie.

Bf-y z reguły mają dobry dubbing, moim zdaniem.
Przy Bad Company 2 się zgodzę, bo potrafię policzyć na palcach jednej ręki gry, nie będące RPGami, które miały jak dla mnie dobry polski dubbing i uwzględniłbym tutaj BC2. Ale co do reszty to jak dla mnie były mega słabe. Mówię o singlu, bo w multi te głosy nie były katastrofalne i zatrudnienie nieznanych ludzi do tych ról nie spowodowało zwracania uwagi na to. Tutaj niestety będzie to zaburzone.

To że nie lubisz Roja, Rocka i Izaka nie znaczy że odwalą fuszerkę.
Ale kto powiedział, że nie lubię? Bardzo lubię vlogi Roja. Rock jest po Gonciarzu moim ulubionym youtuberem (też głównie ze względu na vlogi, ale również na przyjemny do posłuchania głos, bo zwykle jak coś oglądam na youtube to leci sobie na drugim ekranie podczas pracy i bardziej słucham niż oglądam). Izak jest dla mnie zdecydowanie najlepszym komentatorem esportowym w Polsce i bardzo przyjemnie się go słucha podczas oglądania meczów Virtus.Pro na ważniejszych turniejach. Tutaj po prostu chodzi o całe zaburzenie tego poczucia, że żołnierze w multi są anonimowi, a po drugie ich głosy z wyjątkiem Roja całkowicie nie pasują tutaj.

A nawet jeśli to tylko kilka kwestii na całą grę i to w multi.
3 z 12 postaci to 1/4 tekstów. To jest bardzo dużo. A multi to 99% tej gry. Zwłaszcza, że kampanie singlowe w BF są żałośnie słabe i nawet się je pomija. Wyobraź sobie, że ktoś gra w grę 1000 godzin. 1/4 to 250 godzin. Teksty będą 3 na minutę powiedzmy (a wiadomo, że dzieciaki na serwerach z Polakami będą pewnie spamować jeszcze celowo komendami). To daje jednak dość sporo słuchania ich. Na nieznanych voice aktorów nie zwraca się uwagi, ale na kogoś kogo znasz już tak. Pamiętam jak głos Kiefera Sutherlanda w CoD WaW strasznie mi zaburzał momentami rozgrywkę (wtedy oczywiście aktor grał w serialu "24", więc ciągle się zwracało uwagę na ten głos skoro się go zna). Podobnie po części miałem z wizerunkiem Kevina Spacey w Advanced Warfare, ale to już inna historia.

Ludzie zachowują się jakby to była cała gra. To trochę zabawne.
Prędzej bym przebolał jakby byli w singlu, bo to tylko 5 godzin gry dla ludzi, a nie setki godzin w multi. To co napisałeś działa całkowicie w drugą stronę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 01:18:06
27.07.2016 00:30
puci3104
puci3104
127

Myślę że dzięki temu komentarzowi,szkoda marnować na ciebie liter powodzenia visca łebku albo raczej "kibicu" sezonowy i żyj sobie dalej w swoim wyimaginowanym świecie ;)
Kibic sezonowy? Jestem za Realem? Jestem za Barceloną? Nie jestem. Jedyny klub, któremu kibicuje to Milan (od czasów przed tymi tytułami w LM, czyli ładne 15 lat już), a oni już długi czas grają słabo, więc dziwne, że jestem nazywany sezonowcem.

A o tym słabym sezonie Bale`a znowu się skompromitowałeś powiem ci coś piłka nożna to gra zespołowe i nie liczy się kto strzelił więcej bramek liczy się to kto wygra
W takim razie czemu istnieje nagroda dla najlepszego piłkarza? Jeśli liczy się wkład dla drużyny, a nie indywidualne wyniki to czekam na złotą piłkę dla Ramosa, bo to on jak dla mnie najwięcej dał drużynie. Ale oczywiście obrońca czy bramkarz nie mogą liczyć na to trofeum, bo przecież nie mają oni 50 goli w sezonie. Pamiętny wybór Ronaldo, gdy LM wygrał Bayern, a Ribery był ledwie 3 w głosowaniu, bo przecież nieważne, że prowadził drużynę do LM, ale nie strzelił kosmicznej liczby goli w lidze.

A tak btw używaj interpunkcji, jeśli wiesz co to. Bo to zdanie w ogóle nie trzyma się kupy. I Bale miał słaby sezon jak na jego możliwości. Jestem fanem tego piłkarza od czasów kiedy pokazał się w Tottenhamie i liczyłem, że przyjdzie do Milanu, bo może tchnąłby tam życie. Niestety poszedł do Realu, gdzie gra poniżej swoich możliwości i raz pokazuje klasę, a potem nagle cichnie. A podobno wg ciebie taki Bale miał dobry sezon, a tak naprawdę kilka meczy siedział na ławce, grał w sumie w około połowie meczy w lidze, a w LM bodajże nie strzelił gola o ile dobrze pamiętam (tylko ten samobój z City co był to jego zasługa). To jest zawodnik, który jest też od strzelania goli. W lidze strzela dobrze, ale w ważniejszych meczach zwykle zawodził. Co innego w Walii, gdzie drużyna gra pod niego i pokazuje 100% swoich możliwości.

, jak będziesz wiedział więcej o piłce to pozwolę ci na rozmowę ze mną ale z twoją obecną jest bardzo słabo,piłkę to chyba zacząłeś oglądać od Euro,
Ty mi będziesz pozwalać? Pfff. Dzieciaku. Przejrzałem na szybko twoje posty teraz i się uśmiałem. 90% postów to wyzwiska i najeżdzanie na Wiedźmina, a reszta wyzywanie innych użytkowników. I on mi będzie pozwalał... Szczerze to nie chcę tego pozwolenia. Wolę unikać takich ludzi.

i pisz sobie co chcesz ale jak dalej będziesz pisał takie głupoty to nie oczekuj mojej ani nikogo innego odpowiedzi bo na takie debilne wypowiedzi będzie szkoda liter i mi i tej drugiej osobie.
Dzięki, że nie będzie twojej odpowiedzi. Będę miał jednego mniej dzieciaka do konwersacji na tym forum. Zaoferuj to proszę wszystkim na tym forum. Myślę, że chętnie skorzystają. Bo widzę, że w oferowaniu i pozwalaniu jesteś dobry. Jak to mówią "Kozak w necie, pizda w świecie".

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 01:09:23
27.07.2016 00:16
puci3104
puci3104
127

Nie jestem za żadną barceloną, bo ogólnie to piłkę nożną to mam w dupie. Sport się uprawia, a oglądają pierdoły i potem się kłócą który lepiej się zna z kanapy z piwem w łapie.
I proszę. Chyba drugi plusik, który dałem na tym forum. Ale prawda, że przy piwie przed telewizorem też się przyjemnie siedzi, ale gdy jest to piłka, a nie teatr jak to bywa w hiszpańskiej lidze.

27.07.2016 00:10
puci3104
puci3104
127

To raczej ty jesteś żałosny przez ten twój ból dupy wyszukiwać tak stare i nie prawdziwe tematy, mogę się nawet założyć że gdy wpisałeś hasło z Ronaldo to było coś pisane o tym że to plotki ale tego nie wkleiłeś.
Nie. Po prostu czytam gazety i serwisy na poziomie i pamiętałem, że coś takiego było.

wyszukiwać tak stare i nie prawdziwe tematy
To jest fakt, a nie domysł. Więc jak może być nieprawdziwy? Perez ci powiedział jak było?

No cóż visca dzieci już tak mają ;p
Nie jestem za Barceloną i uważam, że Hiszpańska liga to jeden wielki teatr.

Oj visca dzieciaku wysokie mniemanie masz o swej osobie jak uważasz że jesteś wszystkim i każdym, ale cóż visca dzieci już tak mają na to się nic nie poradzi to stan umysłu.
Znowu pudło. Wciąż wyzywasz. Nie umiesz napisać zdania bez wyzwiska lub błędu ortograficznego. Jak widać to twoje to stan umysłu, bo ty tu wyzywasz wszystkich i wszystko. A tak btw jutro mija chyba 2 miesiąc twojego kibicowania Realowi. Bo to przecież miesięcznica finału lm. Nie zdziwię się jak wcześniej byłeś za Barceloną i tak samo stałeś po drugiej stronie.

To że złodzieje tacy jak on którzy okradają państwo powinni siedzieć w pierdlu a piłki odbijać powinien jedynie w łóżku z kumplami z celi.
A jeszcze spytaj rodziców czy też nie kombinują jak ojebać rząd, żebyś miał lepiej. Dorośniesz, pójdziesz do pracy to zobaczysz jakie są podatki i też będziesz kombinował jak tu zapłacić mniej. Nie bronie Messiego, bo ma on pełno kasy i coś takiego jest śmieszne (90% sportowców z olbrzymimi zarobkami unika płacenia), ale każdy orze jak może.

A wystarczyło ci spojrzeć na ten post na górze, który mi zminusowałeś, w którym wyśmiałem lekko Messiego (ale bez wyzwisk, bo - UWAGA - tak też można!), aby określić komu mogę kibicować, a komu nie.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 00:22:06
27.07.2016 00:05
puci3104
puci3104
127

Haahahha nie rozśmieszaj mnie,griezmann jest dobrym zawodnikiem ale zbyt przereklamowanym tak samo jak hazard
No tak, bo wcale nie udowodnił swojej przydatności ciągle ratując Francję na Euro. Prawdziwy napastnik ma być tam gdzie jest piłka w polu karnym. Suarez też nie pracuje dużo na boisku, a jest lisem pola karnego, który wie gdzie ma być. Griezmann gra podobnie.

przez niego Atletico nie wygrało LM bo zwalił karnego
Atletico nie wygrało przez sędziego, który uznał gola ze spalonego i nie wyrzucił Ramosa z boiska za brutalny faul od tyłu w nogi. A ten powie, że przez Griezmanna, bo karnego zmarnował.

moim zdaniem to Bale zasłużył na ZP on i Ramsey ciągneli Walie jak tylko mogli szczególnie Bale który strzelał decydujące gole.
Jesteś takim fanem Realu, a nie zauważyłeś jak Bale grał słabo przez większość sezonu klubowego. Euro miał zajebiste, ale 5 meczami nie zdobywasz złotej piłki (i Bale to mój 3 ulubiony piłkarz świata jak coś, ja umiem spojrzeć normalnie). Griezmann 6, Bale 3. Obaj strzelali ważne gole, ale jak widać Griezmann strzelił ich więcej. Może zamiast pisać głupoty w internecie obejrzyj mecze swojej ulubionej drużyny, bo widzę, że kolejny kibic co pewnie nie wymieni 11 zawodników ze swojego klubu zapytany bez internetu.

Hahahahha ;DD nie rozśmieszaj mnie oglądam regularnie każdy mecz w sezonie BPL(Arsenal,Chelsea,Manchestery,Totenham,Liverpool),BL(Borussia Bayern) i BBVA(Barca Atleti Real) i powinien wygrać Ronaldo albo Suarez jeśli będzie inny zwycięzca szczególnie Griezmann to chyba padnę ze śmiechu.
Napisałem wyżej. Słabo oglądasz nawet mecze Realu, a co dopiero innych drużyn.

Radzę ci nie wież w każdą głupotę jaką wyczytasz czy to od Marci,Sportu,As`a czy innych czasopism, sam Ronaldo się wypowiedział że chcę grać do 40 lat a w reprezentacji do 38.
Za to ty coś próbujesz przytaczać, czego nikt nigdy nie powiedział, ani nie napisał. Ronaldo chce grać w Realu do 40+, ale nie mówił nigdy o reprezentacji do kiedy. Jedyne co było to, że jak przegrają to chce się skupić na piłce klubowej z powodu przemęczenia. Jak próbujesz argumentować coś to użyj prawdziwych argumentów, a nie wymyślonych. 38 to był wiek w jakim wg znawców ma grać na bardzo wysokim poziomie.

I nie nazywaj Przeglądu Sportowego, Marca i innych szmatławcami, bo są to najbardziej rzetelne gazety, które nie wypuszczają na swoich łamach bezpodstawnych plotek. Tylko ktoś kto myśli, że tylko on ma racje powie, że wie więcej. Bo przecież ty pewnie codziennie dzwonisz do Pereza i dbasz, żeby przekazał ci wszystkie informacje o Ronaldo.

Radzę ci nie wież
Tym bardziej nie "ówieże(!)" człowiekowi, który nawet nie umie poprawnie napisać zdania.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 00:06:58
26.07.2016 23:50
puci3104
puci3104
127

@puci3104 "Źródło przegląd sportowy" hahahahahahahahhaahah :DD jeśli ty się na ten szmatławiec powołujesz to współczuję głupoty ;)
Wracaj do swoich pudelków, faktów i kwejków. Przegląd Sportowy najbardziej wiarygodna gazeta i serwis sportowy w Polsce. I zresztą informacja jest prawdziwa, a nie domysł. Więc może dziecko skończ wyzywać wszystko i wszystkich co piszą źle o twoich idolach, bo robisz się żałosny.

26.07.2016 23:34
puci3104
puci3104
127

Za tych kilka kwestii na krzyż, których pewnie nawet nie zauważysz, masz zamiar przepłacić? Jak cię stać to spoko.
Klucze na G2A czy Kinguin są tańsze, albo w tej samej cenie co w Polsce (140zł po zapowiedzi były), więc nie dość, że nie będzie miał polskiego pseudo-dubbingu to jeszcze zaoszczędzi.

26.07.2016 23:28
puci3104
puci3104
127
26.07.2016 23:25
puci3104
😁
puci3104
127
Wideo

Nie.
No tak. Jak ktoś jest wierniutkim fanboykiem to jest ślepy. Sędzia najlepiej podsumował. Ja w ogóle nie wiem. Że on lima po takim strzale nie miał! :D
https://www.youtube.com/watch?v=UILDZ2iONS8

I przypominam że Cristiano pociągnął Real i Portugalię po wygranie LM i EURO
Tak tak tak. Cristiano, który w finale LM był cieniem samego siebie (zresztą w półfinałach LM też grał słabo i to Bale załatwił im awans), a na Euro to w ogóle bez formy i zagrał jeden dobry mecz (przez Ronaldo Portugalia mało nie wypadła z turnieju w meczu z Polską, gdy nie mógł trafić w piłkę w 100% sytuacjach). Najlepszym graczem Portugalii na Euro był Renato Sanchez, a nie żaden Ronaldo i Pepe. To jak ten chłopak ciągnął grę robiło wrażenie na każdym. A Ronaldo powinien oddać choćby 20% swojej miesięcznej płacy reszcie chłopaków z repry, bo to oni mu wygrali ten tytuł, a nie on sam i nie chodzi tylko o finał.

a Barcweloński Steryd się obraża ucieka z kadry nie płaci podatk ów i będzie znowu oglądał plecy Ronaldo gdy ten będzie znowu odbierał ZP.
Ile ty masz lat dzieciaku? Nie potrafi nawet zdania sklecić bez wyzywania. I jak Messi może znowu oglądać plecy Ronaldo, jeśli po pierwsze nagrodę odbiera się przodem do innych kandydatów, a po drugie to jakie "znowu", jak Messi rok temu wygrał złotą piłkę? Dla mnie w tym roku złota piłka powinna polecieć do Griezmanna. Co prawda przegrał 2 najważniejsze finały, ale to ON ciągnął te 2 drużyny do finału w każdym meczu, a nie strzelał po 4 bramki w grupie outsiderom (jedyny dobry mecz potem to rewanż z Wolfsburgiem), a potem to inni robili robotę. No, ale wielokrotnie już widzimy, że złota piłka leci do tego kto wygra więcej z dwójki Ronaldo/Messi co jest już nudne.
A jeszcze dodam. Ronaldo też chciał skończyć karierę w reprezentacji jakby Portugalia nie wygrała. Ale pewnie nawet tego nie wiesz "wierny" fanie.

Uwaga! Real i Portugalia coś wygrały! Astrologowie ogłaszają rok sezonowców Realu i Portugalii!

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-26 23:29:51
26.07.2016 21:13
puci3104
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
127

Messi ze starymi włosami? Czekam na update :D

26.07.2016 20:35
puci3104
puci3104
127

no może i w BF BD1 :) wiem ze w którejść części był a że go nie trawie bardzo to wiesz ;)
A to już Twoja opinia po prostu odnośnie samego Pazury, ale jako dobraniu jego głosu do postaci nie można zarzucić, że wypadł słabo, bo jego głos idealnie zgrywał się z postacią i było to bardzo naturalne. Ja np. głosy Rocka i Izaka bardzo lubię, ale po prostu nie zgrywają mi się one w ogóle z dubbingiem do tej gry. Rojo ma głos mniej charakterystyczny, ale bardziej już pasuje od dwóch poprzednich Panów zwłaszcza, że ma doświadczenie z paintballa i będzie to bardziej naturalne niż krzyczący komentator esportowy. Czekam na kolejny krok EA i w FIFIE18 będą 2 komentarze do wyboru: Szpakowski-Laskowski i Skowyrski-Iwański, bo powoli do tego to zmierza.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-26 20:35:42
26.07.2016 19:30
puci3104
5
puci3104
127

Pamietam Pazure w BF3, tragedia! Nie ma co patrzeć na znane nazwiska bo nie zawsze idzie to w parze z jakością.
Pazura w BF3? Pazura był w BF:BC2. Był to jeden z najlepszych występów dubbingowych w historii polonizacji gier. Idealnie dobrany głos do postaci i jej charakteru. Jedna z niewielu gier nie będących RPGiem, która naprawdę miała bardzo dobrą polonizację. Ale jednak Pazura od wielu lat to aktor stand-upowy, więc można powiedzieć, że aktor głosowy.

26.07.2016 18:52
puci3104
1
puci3104
127

Mysle ze profesjonalizmu im nie brak w porownaniu do takich aktorow z polskiej TV :V
Do gier akurat bierze się aktorów teatralnych bądź głosowych. Rzadko kiedy ma się okazję słyszeć aktorów z tv czy kina w grach (jeszcze z seriali się zdarzają, ale to w większości głównie aktorzy teatralni).

26.07.2016 18:49
puci3104
2
puci3104
127

potrzebne są głosy absolutnie niczym się nie wyróżniające, nie zwracające żadnej uwagi i skojarzeń
Są setki młodych aktorów z dobrymi głosami (starszych też), którzy sprawdziliby się tu. A jest właśnie odwrotnie, bo twórcy wybrali głosy wyróżniające się. Jeden krzyczy, drugi wycisza się przy przekleństwach, a trzeci ma piękny głos komentatora. Tylko Rojo tak naprawdę jako tako pasuje, ale i tak dalej jego głos jest bardzo rozpoznawalny i zaburza trochę wszystko. Wolę kojarzyć głos z postacią z innej gry niż z człowiekiem, którego oglądam na codzień (mowa o Rocku, którego przyjemnie mi się słucha).

26.07.2016 18:46
puci3104
2
puci3104
127

kubaro
Może dowiedz się zanim coś napiszesz. Jakby EA nas nie zmuszał to nikt by nie narzekał. Ale EA właśnie zmusza blokując angielski w polskiej wersji. To nie jest dodatek tylko przymus.

26.07.2016 01:56
puci3104
7
puci3104
127

Rock i Rojo często narzekają na voice acting i dubbing w swoich materiałach. Więc czemu my nie mamy na nich narzekać jak się pchają do czegoś w czym nie mają doświadczenia? Czy muszę być aktorem głosowym, żeby oceniać dubbing? W takim razie ty nie masz prawa oceniać gier, bo ich nie tworzysz.

25.07.2016 18:20
puci3104
4
puci3104
127

No, a co mają powiedzieć? Że wyszła lipa? Głosy wszystkich Panów są bardzo dobre i przyjemnie się ich słucha, ale po prostu Izak i Rock całkowicie nie pasują do klimatu gry wojennej. To raczej te jak ich nazwałeś "małe siusiaki" są podjarane, że ich idole znajdą się w grze, a wszyscy normalni gracze chcą dostać dobry produkt bez żadnych udziwnień lub opcję wyboru angielskiej wersji w polskiej dystrybucji.

25.07.2016 15:35
puci3104
1
puci3104
127

Mogliśmy trafić na Gimpera, Isamu i innych podobnych - to by był prawdziwy problem.
Nie lubię Isamu, ale jego głos na pewno pasowałby 100x lepiej od Rocka i Izaka.
A co do reszty Twoich zdań to się zgadzam w 100%.

25.07.2016 14:49
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127

Szczerze to Rojo jeszcze spoko, bo klnie bardzo naturalnie i ma głos pasujący do żołnierza nawet. Ale Rock i Izak? Really? Rock z jego ściszanym choćby "cholera". Izak z czystym głosem komentatora też się niezbyt nadaje. Jeszcze powiedzmy do takiej drużyny jak była w Bad Company 2 to mogłoby to jakoś wypaść, ale w multi? A znając życie EA utrudni jeszcze całkowicie Polakom zmianę języka na angielski. W sumie kolejny powód, przez który upewniam się, że w tym roku odpuszczę tego BFa. Nie wiem po co atakują aż tak reklamą w polski rynek skoro i tak u nas kto ma kupić BFa to kupi, a coś takiego może pogorszyć im wyniki nawet. Z drugiej strony niby ma się już dość tych samych głosów we wszystkich grach, ale jednak są setki osób, które bardziej pasują do klimatu gry niż Rock i Izak.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-25 14:51:12
23.07.2016 01:15
puci3104
1
puci3104
127

Prawda to co piszesz, ale ludzie chcą takich filmów tak samo jak chcą takiego CoDa, bo dla nich to super rozrywka. Wiadomo, że sprzedaż nie jest wyznacznikiem jakości i dlatego to, że CoD sprzeda się lepiej nie będzie znaczyło, że jest lepszy od BFa (a sprzeda się lepiej bo to jest pewne). A jak dla mnie ten rok już został pozamiatany przez Overwatcha.

22.07.2016 16:12
puci3104
puci3104
127

Ale wiesz, że większość ludzi chce właśnie futurystycznych CoDów, a nie wojny światowej. Jestem pewny na 100%, że CoD znowu sprzeda się o wiele lepiej od BFa i znowu tacy ludzie jak ty nie mający pojęcia o rynku światowym, a jedynie myślący, że Polska jest całym rynkiem się zdziwią. A te całe hejty to od fanów BFa, bo zauważ, że od zawsze gracze CoDa siedzieli i grali w swoją grę, a to gracze BFa zlatywali się i hejtowali CoDy na forach i youtubach, że małe mapy, słaba grafika, itd, itd. Wydaje mi się, że jeśli ich gra jest dobra to powinni siedzieć i w nią grać zamiast latać po forach i wyzywać innych. Mówię to jako były fan CoDa, który grał wiele lat w multi, ale przy Ghosts i AW powiedziałem dość, bo też nie chcę futuryzmu (chociaż ta pokazana misja z IW w kosmosie była fajna i może zagram tylko w singla jak zrobiłem z BO3).
Najlepszy FPS tego roku już wyszedł w maju. Teraz pozostają tylko pytania jak się sprzeda CoD i czy BF choćby zbliży się wynikiem do CoDa.

19.07.2016 13:47
puci3104
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
127

Ten moment, gdy widzisz, że niegrywalnego dla większości Batmana na PC ukończył większy procent ludzi posiadających grę niż Uncharted 4 :D Czyli jednak nie tylko dla mnie gra była kolejna raz tym samym i nużyła pod koniec. A przecież to exclusive, dla którego kupuje się właśnie tą a nie inną konsolę i każdy ją posiadający powinien go ukończyć.
Obecnie sam już biorę się za gry, które wiem, że skończę zamiast zaczynać kilka gier i nie kończyć żadnej.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-19 13:50:48
14.07.2016 19:14
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Moim zdaniem najlepsze gry z serii to Modern Warfare 1 i Black Ops. Od MW2 zaczął się koniec Infinity Ward. Treyarch dalej próbuje i wychodzi im to nieźle. Również Sledgehammer dało bardzo fajnego CoDa Advanced Warfare. Sam w MW2 spędziłem grubo ponad tysiąc godzin (chyba nawet więcej niż w CoDzie 4 miałem). Mimo braku dedykowanych serwerów grało się ligi, ale prawda była taka, że jak miałeś grać przykładowo z Grekami to nagle się okazywało, że jak jedni hostowali to Ci drudzy mieli ping na poziomie 250-300 i odwrotnie (chociaż w grze nawet nie dało się ustawić w całkowicie legalny sposób liczbowych pingów, bo chyba twórcy wiedzieli co się może stać), co przy tak dynamicznej grze było żenadą. Co jednak było ważne gra miała super mapy. Chyba tylko 2-3 mi nie podchodziły, a reszta byłaby jak dla mnie w top30 map z serii (na czele z Favelą, Highrise i Skidrow). No i ta część przyniosła płatne DLC co jak dla mnie też powoli zaczęło zabijać tą serię.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-14 19:15:40
14.07.2016 12:46
puci3104
puci3104
127

A ile macie osób? Bo my mamy standardowo 4 zawsze co najmniej. Niekiedy nam się zbierze 6, ale zwykle właśnie 1-2 brakuje i dobiera straszne lamy.

13.07.2016 03:08
puci3104
odpowiedz
4 odpowiedzi
puci3104
127

Smutno mi patrzeć momentami na community tej gry. W 6 osób razem na rankedach gra się super, ale nagle jak się gra w 3-5 osób i resztę dobiera to mam wrażenie, że ludzie mylą tę grę z CoDem. Biorą jakieś postacie niepotrzebne, nie chcą się dostosować pod przeciwników aby ich skontrować, nie wykorzystują tego, że kontrują kogoś i nawalają w postacie, którym krzywdy nie robią zbyt dużej zamiast się skupić na tych które zabiją w sekundę, ew. testują postacie, bo przecież ranked to idealne miejsce, aby pierwszy raz odpalić trudne do opanowania postacie i poćwiczyć sobie psując grę pozostałej piątce. Albo co najlepsze po utracie jednego punktu wychodzą i już masz pewną przegraną (Blizzard prosimy o tygodniowe bany a nie 20 minut to się nauczą). Dlatego jak planujecie grać w 3-4 osoby to polecam polatać sobie na quick matchach i znaleźć jeszcze 2 osoby do kompletu, bo inaczej gra staje się irytująca. No chyba, że jesteście po tej szczęśliwej stronie i to wam da to dobre dopełnienie teamu, bo np. dzisiaj moja 4 osobowa drużyna ani razu nie trafiła dobrego dopełnienia na chyba 15 meczów (bodajże 12 przegranych i 3 wygrane, bo ludzie nawet nie pomyślą, że na 99% kontroli trzeba wejść na punkt zamiast stać obok i strzelać). Ludzie mają 250 poziomy, a nie znają podstaw tej gry nawet (250 level to prawie 200 godzin gry, więc nie wiem co Ci ludzie robią w tej grze). Mam nadzieję, że jak najszybciej im się znudzi (a jestem tego pewny, bo dla takich ludzi to strzelanka jak wiele, a jeśli chodzi o samo strzelanie to są lepsze na rynku, ale teamplayowej chyba lepszej nie ma).

11.07.2016 20:21
puci3104
puci3104
127

Dick Marcinko to prawdziwa postać, więc i tak by nie pasował :P

11.07.2016 19:42
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Jest tylko jeden król serii CoD. His name is VICTOR REZNOV! Moim zdaniem najlepsza postać jeśli chodzi o żołnierzy. Na podium obok dałbym Naked Snake'a aka Big Bossa (to naked snake był prawdziwym żołnierzem, a solid to bardziej szpieg). Tuż za podium na pewno Price i Tanya.

08.07.2016 23:11
puci3104
odpowiedz
puci3104
127

Szkoda, że nie wspomniałeś o nawiązaniu do Hotelu Zacisze, który rzuca się wprost w wątku głównym. Nasz majordomus z Corvo Bianco nazywa się Barnabe-Basil Fawlty i oczywiście jest to nawiązanie do Basila Fawlty granego przez Johna Cleese'a w wyżej wymienionym serialu.

08.07.2016 16:06
puci3104
puci3104
127

Zwróciłem uwage, bo to prawda, więc to Ty nie zaprzeczaj, że na to nie liczyłeś.
To ty mi to zarzuciłeś, a ja wiem po co napisałem co napisałem. Po prostu żeby wyjaśnić twoją niewiedzę jeśli chodzi o przepisy piłki nożnej, którą każdy jak widać wyjaśnił w taki sam sposób jak również ja. Nie wiem jak musisz mieć nudne życie, jeśli wg Ciebie ludzie piszą coś żeby dostać lajki. To nie komentarze pod filmikami youtuberów, gdzie dzieciarnia pisze "łapkujcie". Co mi po tym +1 (na tym forum w ogóle to coś daje, bo nie wiem nawet - może wiesz, bo w łapkach jesteś jak widać bardzo dobrze obeznany?)? Jak widać ty się dowartościowujesz w taki sposób, jeśli piszesz tak o innych, którzy ani słowa nie napisali w taki sposób, aby to osiągnąć. Aż sprawdziłem z ciekawości i nie widzę choćby +1 przy swojej wypowiedzi? Czy płaczę z tego powodu? Nie wydaje mi się.

Ja nie mam konta na żadnym portalu społecznościowym, taki piękny jestem
Każdy może tak napisać. Jakby nie patrzeć pisząc tutaj na forum też niejako bierzesz udział w rozmowie społeczności. Aż dziwne, że masz tu konto w takim razie i ajax34 dostał od ciebie łapkę w dół skoro przecież te łapki są takie złe i ty nie korzystasz z portali i łapek itd. Same niespójności jakieś.

Dodam jeszcze, że skoro już nie obstawiasz w tym konkursie to wszedłeś tu napisać coś jak na portalu społecznościowym, a nie na temat konkursu, w którym bierzesz udział. A ja dalej jestem pewny, że postawiłeś na Niemcy i się żalisz.

Oczywiście, że ręka w polu karnym równa sie rzut karny tylko jak to sie ma do ducha sportu.
Szkoda, że Suareza w MŚ2010 wywalili z boiska za czerwoną kartkę za wybicie piłki ręką z linii bramkowej. No jak to ma się o ducha sportu? Ręka w polu karnym i rzut karny za to? I jeszcze czerwona kartka? Na szczęście Ghana wtedy zachowała się fairplay i Asamoah Gyan "celowo" spudłował karnego! Po czym Ghana przegrała w karnych. Afrykańczycy są jednak uczciwi.

Szczerze nie zauważyłem jakiejś dużej radości Francuzów po tej bramce.
A po drugiej cieszyli się bardziej? Nie zauważyłem jakoś większej radości. Po prostu jak widać Griezmann ma taki styl i nie leci z fikołkami, a i Francuzi nie wyglądają ani trochę na zgraną emocjonalnie reprezentację.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 16:16:34
08.07.2016 15:35
puci3104
puci3104
127

Co do reszty 'chłopaczków', 'fejsbuczków' i innych domysłów to straszne głupoty piszesz.
Akurat to ty mi wyjeżdżasz z łapkami jakimiś, bo jak widać dla Ciebie się to liczy. I nie zaprzeczaj, bo jako jedyny zwróciłeś na to uwagę.

nie musisz robić z tego jednego zdania Bóg wie jakiego dramatu i mnie tu kamieniować.
Nie robię, po prostu wszystkich denerwuje jak ktoś pisze głupoty, że sędzia nie powinien gwizdać ewidentnego karnego, bo półfinał czy coś. Zgodnie z zasadami karny ewidentny. Bardzo dobra praca liniowego, który zasygnalizował zagrania ręką co było jego zadaniem w tej akcji. Jakoś po meczu z Polski z Portugalią nikt nie zwrócił uwagi, że Pazdan ewidentnie faulował Ronaldo w polu karnym, a sędzia nie gwizdnął. Mam wrażenie, że każdy po prostu widzi coś innego, gdy kibicuje jednej ze stron. Mnie to jakoś nie obchodziło kto wygra w tym półfinale dlatego patrzę na to bezstronnym okiem.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 15:36:18
08.07.2016 14:57
puci3104
puci3104
127

Grzeczniej fajfusie.
Piszesz o grzeczności i wyzywasz. Ok...

Podłączyłeś sie i łakniesz poklasku i łapek w góre to łap jedną ode mnie.
Jak żyjesz tylko dla łapek to leć na "fejsbuczka". Szczerze to jakieś łapki mam w dupie. A podłączyć się nie podłączyłem tylko piszę prawdę. Jak nie masz pojęcia jakie zadanie mają liniowi to po co się wypowiadasz, że sędzia korzysta z ich chorągiewki do gwizdania. I jeszcze jeden tekst o gwizdaniu karnego w półfinale. Halo? Co ma za znaczenie czy półfinał czy mecz w grupie? Rozumiem, że w finale sędzia nie ma prawa dać żółtej/czerwonej kartki, ani gwizdnąć karnego, bo to finał? Znasz w ogóle zasady piłki nożnej?

Sędzia gwizdnął karnego, który dla takich jak Ty był oczywisty, ale zobacz zdania mądrzejszych od siebie w studiach telewizyjnych, były podzielone.
Zdania mądrzejszych od SIEBIE? Zgadzam się. Niektórzy eksperci prześcigają się w głupich tekstach i wypowiedziach. Przykładem Hajto. A wracając do tematu to nawet niemieccy eksperci stwierdzili, że karny zasłużony co jest gwoździem do trumny dla tego co piszesz, bo nawet Ci teoretycznie pokrzywdzeni nie mają pretensji i gazety niemieckie jadą po Schweinsteigerze, a nie po arbitrze. No, ale pewnie mi powiesz, że zdanie Niemców jest nic nie warte mimo, że to oni powinni być pierwszymi do ataku sędziego, a jak widać są zdania, że karny zasłużony.

Dla Ciebie ja jestem debilem, a dla mnie Ty idiotą i co dalej z tym robimy?
Znowu wyzywasz, a masz pretensje, że ja raz wyzwałem Ciebie.

A wiesz co ja myślę? Wylewasz swoje żale, bo nie siadł ci meczyk w konkursie. Myślał chłopaczek, że wygra, a sędzia go "załatwił" gwiżdżąc prawidłowo karnego. Powiem ci, że ten konkurs jest głównie zabawą, dzięki której nie wkładając pieniędzy możesz sobie poobstawiać i coś wygrać. Nie jest to sprawa życia i śmierci, ani nie tracisz na tym pieniędzy.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 15:03:25
08.07.2016 12:04
puci3104
😁
3
odpowiedz
7 odpowiedzi
puci3104
127

Najlepsze słowa ever:
Szkoda tylko że sędzia zdał sie na bocznego, samemu nie widząc tego zagrania.
Sędzia liniowy wypełnił swoje zadanie podpowiadając dobrze, a ten pisze, że szkoda, że się sędzia zdał na liniowego.
Margol nie ma pojęcia o piłce, więc po co z nim piszecie. Człowiek, który pisze, że sędzia nie widział sytuacji i gwiżdże dlatego, że liniowy mu wskazuje jest po prostu debilem. Margol po Euro pisze petycję do UEFA o to, że w meczu jest potrzebny 1 sędzia, bo reszta przecież nie może wpływać na decyzję sędziego. Astrologowie ogłaszają rok goli ze spalonych. Trwają już testy takiego rozwiązania na podwórku Margola.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 12:07:18
07.07.2016 16:09
puci3104
1
puci3104
127

Z iPhone'ami to jest mit taki sam jak te wszystkie Macbooki w filmach. Macbooki są jedynie dobre do programowania, a mimo to wg filmów korzystają z nich choćby graficy (taki Mac nie potrafił choćby otworzyć formatu Corela) czy na nich opierają systemy informatyczne (każdy kto się zna wie, że Mac OS to jedno wielkie sito zabezpieczeniowe). Rzadko kiedy spotykam Linuxa w filmach czy serialach, gdzie włamują się gdzieś, albo używają go w serwerowaniach (a to na Linuxie się najczęściej buduje coś takiego, bo ma najlepsze zabezpieczenia i dopiero potem idzie Windows, aby pracownicy mieli wygodę korzystania). Czemu? Bo Apple kładzie takie pieniądze, że potem nagle wszyscy myślą, że Ci najwięksi używają produktów Apple'a. Nokie (chociaż teraz to już chyba nawet się nie nazywa Nokia tylko po prostu Microsoft o ile się nie mylę) świetnie trzymają się na rynku tylko z powodu firm. Tak naprawdę mało kto mądry kupi coś z Windows Phone, gdzie telefon właściwie nie ma nic dodatkowo do zaoferowania w stosunku do konkurencji w tej cenie.

A co do Samsungów no to prawda, że są dobre promocje u nas w kraju to się bierze (albo teraz Huawei). Ja opisuję skale światową, gdzie korporacje nie biorą telefonów z sieci na firmę, ale skupują duże ilości i używają ich z lekko zmodyfikowanym oprogramowaniem (lepsze zabezpieczenia, interfejs pod firmę zrobiony, przez co telefon staje się telefonem służbowym, a nie zabawką) do czego Windows Phone się nadaje.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-07 16:13:22
07.07.2016 13:37
puci3104
puci3104
127

a dodatkowo jest wygoda synchronizacji danych z komputerami
Właśnie dlatego są to obecnie Nokie. Podałeś argument, który tylko potwierdza to co napisałem ja. Zdecydowana większość firm używa Windowsów, a to właśnie Nokie na Windows Phone się z nimi synchronizują, a nie żadne iPhone'y.

06.07.2016 20:33
puci3104
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
puci3104
127

Czepianie się Nokii w Quantum Break jest przesadą szczerze mówiąc. Po pierwsze to ich gra, więc nie ma nic dziwnego. Po drugie w ogóle ja nie odczuwałem, żeby to było na siłę wrzucone, a normalnie były przybliżenia tylko kiedy było trzeba. No i po trzecie, czyli Twoja największa niewiedza, bo są to telefony firmowe, a najpopularniejszymi telefonami firmowymi są właśnie Nokie, a nie żadne iPhone'y, ponieważ właśnie nie ma na nich tylu apek, którymi pracownicy będą zaśmiecać telefony, a więc co za tym idzie telefon będzie służył do tych celów do jakich ma służyć. No, ale lepiej powiedzieć, że każdy ma iPhone'y, więc wrzucenie jest na siłę.

04.07.2016 21:06
puci3104
😁
odpowiedz
puci3104
127

Chyba najlepszy odcinek liczę na glicze. Uśmiałem się niesamowicie :D

04.07.2016 19:44
puci3104
1
odpowiedz
puci3104
127

David7
Jeśli piszesz o swoim komentarzu to zgadzam się. Jak zawsze dno ten twój komentarz.

01.07.2016 22:17
puci3104
puci3104
127

Nie wygrali z Chorwacją. Portugalia w turnieju ma 5 remisów 0 wygranych 0 przegranych. Polska z kolei ma 2 wygrane i 3 remisy. Tak jest statystycznie. W sumie jaja by były jakby Portugalia wygrała Euro remisując wszystkie mecze :D

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-01 22:17:17