Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

BŁOND_07 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

05.03.2020 22:09
3
odpowiedz
1 odpowiedź
BŁOND_07
99
9.0

Jak widać powyżej, osoby, które oceniają KCD zdecydowanie krytycznie to z reguły gracze casualowi, nie potrafiący poradzić sobie z podstawowymi mechanikami gry tudzież nie rozumiejący ich zamysłu i wykonania. Podobnie jak z otwieraniem zamków, łucznictwo i kilka innych mechanik to umiejętności, w których musimy doszkolić nie tylko postać, ale i nasze zdolności manualne. Plusem jest to, że z czasem zdobywamy więcej perków i rozwijając daną umiejętność, mechanika staje się bardziej przystępna i wtedy doceniamy pierwotny zamysł projektantów gry.

02.08.2019 16:20
odpowiedz
BŁOND_07
99
7.0

Ukończone wraz ze wszystkimi DLC. Zajęte wszystkie dzielnice Londynu, wszystkie zadania poboczne zaliczone, pozostały jedynie jakieś znajdźki.
Ogólnie muszę powiedzieć, że gra dała mi sporo frajdy i po prostu przyjemnie się te wszystkie misje i aktywności wykonywało. Na plus:
-Wiktoriański Londyn, odwzorowany na równie wysokim poziomie co Paryż w Unity, z tą zaletą, że jako miasto jest -subiektywnie - ciekawszy i oferuje naprawdę sporą różnorodność plus masę ciekawych aktywności.
Już dla samego zwiedzenia Londynu warto zainteresować się grą;
-Bardzo dobry soundtrack, przygrywające skrzypce jako combat theme to wisienka na torcie do klimatu budowanego przez całą oprawę AV;
-na wyróżnienie zdecydowanie zasługują wszystkie misje z DLC "Straszliwe Zbrodnie" - dużo dobrze napisanych śledztw, a końcówka z Raymondem i Artim bardzo satysfakcjonująca, z kolei sama mechanika prowadzenia inwestygacji skutecznie urozmaica rozgrywkę. Aż dziw bierze, że nie wykorzystano tej mechaniki w głównym wątku;
-DLC Jack the Ripper - również dobre uzupełnienie dla opowieści (poza rozczarowującym finałem), fabuła lepsza niż w głównym wątku, który jest niestety słabiutki, ale o tym później;
-niektóre misje głównego wątku bardzo dobrze wykorzystują mechaniki w grze, dobre sekwencje 'skradankowe'
-pościgi karocą mogą się podobać;
-linka z hakiem przyjemnie przyspiesza eksplorację

Ta część AC ze względu na setting i ogólny klimat miała potencjał być nawet najlepszym Asasynem, niestety brakuje jej jednej elementarnej rzeczy - porywającej i intrygującej fabuły. Naprawdę tego nie rozumiem - tak wielkie i bogate korporacje jak Ubisoft stać na zatrudnienie grafików, którzy zaprojektują tak zaje...dwabisty Londyn, a jednocześnie napisanie fabuły i postaci powierzają kiepskim writerom. Nie stać ich na kogoś lepszego, serio?
Rzecz jest tym bardziej dziwna biorąc pod uwagę fakt, że już fabuła we wspomnianych wcześniej DLC jest o wiele ciekawsza i na wyższym poziomie.
Jak można było tak schrzanić główny wątek Assassin's Creeda dziejącego się w wiktoriańskiej Anglii? Nie potrafię tego pojąć.
Tym gorzej, że pierwsze części AC miały naprawdę intrygującą fabułę (zarówno w teraźniejszości, jak i w Animusie).

I to jest główny zarzut w stronę tej gry, bo sam gameplay jest naprawdę dobry i gdyby gra miała to 'coś' więcej, co było obecne w ACII czy Brotherhood, czyli ciekawych bohaterów i fabułę, to mogłaby być to wybitna część AC - a tak to jest typową grą na 'siódemkę'.

Mimo wszystko polecam zagrać, szczególnie osobom, którym odpowiada ten klimat.

17.12.2018 09:34
odpowiedz
2 odpowiedzi
BŁOND_07
99

Kogo obchodzi to, że w jakimś studiu pracownicy byli źle traktowani? :D co za bzdurna ankieta, faktycznie bardzo ciezka praca siedziec 12h przy kompie. Ludzie zapieprzają na fabryce po 70h, rozwalają sobie dyski, kręgosłupy, i nikt jakoś nie wzywa do protestu sprzedaży żywności z fabryk.

A z drugiej strony dzięki temu, że pracownicy pracują ponad miarę, powstają właśnie takie gry-perełki jak RDR2 i wcześniej W3, z ktorym była podobna afera. Niech wyzyskują pracowników, a my gracze cieszmy się świetnymi grami :D
Dla porównania kogo to boli, niech gra w produkcje od EA, tam podejrzewam bardzo dbaja o nie przemeczenie pracowników patrzac jak zabugowane gry wydają, jak i o pensje, bo wpływy z DLC i mikro wystarczają ;)

04.12.2018 12:01
1
odpowiedz
1 odpowiedź
BŁOND_07
99

Czekam, aż ktoś w końcu weźmie szkielet systemu walki z Jedi Academy, zbuduje ciekawy świat wykorzystujący dobroci uniwersum SW, oraz wmontuje w to najlepsze rozwiązania dzisiejszych gier aRPG/akcji. Wraz z dobrą fabułą wyszedłby murowany hit.

Niestety EA widzi w marce tylko potencjał do gier dla dzieci i stworzenia kalki battlefielda ze skórką SW, bo nowe Battlefronty nie mają nawet pół nowatorskiego rozwiązania na tyle, żeby odróżniać się od wszystkich innych shooterów. Dla przypomnienia stare Battlefronty miały się czym wyróżnić na tle ówczesnych gier, a anulowany Battlefront 3 miał w założeniu nawet stworzyć mapki dziejące się JEDNOCZEŚNIE na planecie i w przestrzeni kosmicznej.
A teraz porównajcie te pomysły do gry, która miała powstać 10 lat temu, do obecnych Battlefrontów.
Innowacja pełną gębą XD
Niczym nie gardzę bardziej, niż EA i przynajmniej jestem w tym konsekwentny nie kupując od nich gier, w przeciwieństwie do większości narzekaczy na tym forum ;)

09.09.2018 10:35
😒
2
odpowiedz
1 odpowiedź
BŁOND_07
99
9.5

Mija 15 lat, a nadal nikt nie stworzył w połowie tak dobrego slashera SW. Ja się pytam CZEMU? Robiono w tym czasie sequele i rebooty nawet przecietnych serii, byle zrobic kase, a przeciez Jedi Academy bylo wychwalane przez graczy i niezle się sprzedawało.
Przeciez ta gra ma najlepszy system machania mieczem 'ever'! W dodatku nie byl on jakis skomplikowany, a po multi fani cisną do dzisiaj. DLACZEGO ZADEN Z TYCH PAZERNYCH KORPOSZCZUROW nie chce zrobic kontynuacji/reboota tej wspanialej serii? Przeciez dodac wieksze lokacje, rozbudowac mechanike (nawet moze o lekkie elementy rpg) i mamy hit murowany. Szczegolnie na tle Battlefrontów, które EA spierpitoliło do cna...

Marzy mi się taka gra SW z multi na wzór Battlefront: elite squadron (gdzie są mapy połaczone w kosmosie i na planecie w jedną! I to na malej konsolce psp) i systemem walki mieczem swietlnym z Jedi Academy. Daje glowe uciac ze gracze by sie zachwycali i kupowali, a przeciez nic nowego nie trzeba wymyślać...
Może ktoś podbije taki pomysł tym zakutym łbom z EA?...

08.09.2018 20:38
1
BŁOND_07
99

"Czesiek"? XDDD

06.09.2018 12:14
odpowiedz
BŁOND_07
99

Przecież ta gra to będzie jedna wielka klapa, dla mnie to jest pewne. Żałosny PR, kiepski materiał z zapowiedzi nie wzbudzający emocji (widać że gra w obecnej postaci to typowa wydmuszka EA), gra nic nowego nie wnosi względem konkurencji, ani nawet nie zapowiada się obiecująco.
Jako nowe IP Bioware, które ma ratować tą firmę, to wypada podwójnie źle.
Jeśli gra nie zarobi na siebie ani nie zostanie przyjęta przez graczy, to obawiam się że będzie to gwóźdź do trumny Bioware. Łatwo zauważyć ich tendencje spadkową od ostatnich 6 lat, wpadki PR-owe, dziwne strategie marketingowe narzucone przez EA, no i niestety największa porażka finansowa, czyli Andromeda, która zabiła całą serię ME. I za tą zbrodnię, nawet mi ich nie będzie szkoda jak całe studio pójdzie z torbami. Ewentualnie zmieni się cały head staff i większość ekipy na osoby bardziej kompetentne.

06.09.2018 11:00
odpowiedz
3 odpowiedzi
BŁOND_07
99

Gra ma w sobie coś BARDZO dennego. Przy New Vegas bawiłem się świetnie i spędziłem ok 80h, za to tutaj po 2,5 godziny grania odstawiłem tytuł i nie mogę się przemóc aby grać dalej. Świat wydaje się denny, grafika jak na next-gen kiepska (modele postaci), a elementy RPG zostały wykastrowane do cna. Do tego ten idiotyczny system dialogów nie zmieniających prawie nic... nie pomaga fakt, że wierząc opiniom graczy questy są nudne i na jedno kopyto...

Co prawda gra próbuje nadrobić te braki rozbudowanym systemem walki, ale szczerze mówiąc walka wcale nie jest tu jakaś wybitna. Feeling strzelania lepszy był w Deus Ex Mankind Divided, gdzie i tak całą grę każdy przechodzi skradając się XD

Mimo że jakimś fanem serii nie jestem, to wydaje mi się, że Bethesda kompletnie nie wie, jak zrobić dobrego RPGa w tych realiach. Okrajanie gry z mechanik, spłycenie dialogów, do tego (ponoć) questy bez możliwości przejscia na wiele sposobów jak w New Vegas... A to przecież te elementy czyniły NV dobrą grą RPG. Rekompensowanie tego poprzez lepsze strzelanie i budowanie domków to kiepski pomysł, bo lepsze i mniej drętwe strzelaniny mam w innych grach, a domki (czy osady, jeden pies) budować mogę w simsach.

A WIĘC pozostaje otwarte pytanie dla zwolenników gry - co sprawia że F4 jest zajedwabisty? W czym ta gra jest "dobra"?

04.09.2018 11:18
odpowiedz
BŁOND_07
99
6.5

Mam nadzieje, ze w EA UFC 3 nie jest tak spartolona stamina CPU. Ja rozumiem, ze nawalanie power ciosami z L1 jest meczace dla naszej postaci i dobrze, ale nawet grajac defensywnie i stosujac pojedyncze 'jaby' bez power punchy przeciwnik ZAWSZE ma wiecej staminy, a sprowadzajac nas do parteru mimo ciaglej zmiany pozycji CPU w ogole sie nie meczy, za to my po trzech 'transitions' juz mamy wyczerpana wytrzymalosc. Nie wiem co za idiota to projektowal, CPU powinno sie meczyc tak samo jak gracz, ale pewnie nie umieli dopracowac AI i walki bylyby za latwe haha :D
Nie tedy droga EA, jak chcecie zapewnic wyzwanie to dopracujcie zachowanie sztucznej inteligencji, a nie dawajcie CPU 2x wiekszej staminy, bo to jest tak ewidentne w tej grze, ze az zalosne.

Nie pisze tego z jakiejs frustracji tylko zeby wysmiac takie zalosne decyzje devow. Walki zawsze wygrywa sie tak samo - straceniem przeciwnika do parteru i mlotkami na leb czyli ground&pound. Ewentualnie jak opanujecie minigre to mozna probowac wygrac dzwignia, ale na pewno nie da sie wygrac konczac rundy przez TKO. Nawet, jesli bedziecie mieli wiecej 'significant strikes', wiecej zrzutow do parteru, wiecej prob zalozenia dzwigni, to z jakiegos powodu komputer i tak wybierze CPU na wygrana, haha. Jak widac nie tylko ja zauwazylem ten problem, ale to jest kolejna kompletnie spieprzona rzecz w grze, bo zamyka to w ogole droge na gre 'defensywna' i punkty.
W skrocie jak nie zrobisz KO albo dzwigni z CPU to przegrywasz, tak, az tak to jest niedorobiony system.

Oprocz tego brak mozliwosci zrobienia 'szybkiego' turnieju, gdzie gracze wybieraja zawodnikow i gra sama typuje jakie beda walki po kolei. Niee, tutaj trzeba kazda walke recznie ustawiac, czyli jak chcesz zrobic turniej dla 4 graczy to musisz samemu kazda walke z kazdym ustawiac po kolei, CO ZA *****.
EA, taka opcja istnieje w waszych innych grach od jakichs 10 lat, co to ma byc?

Do tego dochodzi zalosna proba wyzebrania kasy na dlc z zawodnikami mike tyson i bruce lee XD

Szkoda tym bardziej, ze sama grafika i animacje postaci naprawde robia wrazenie, a knockdowny daja duzo satysfakcji + widok obitej mordy przeciwnika. Czekam az UFC3 stanieje i wtedy kupie uzywke, zobaczy sie czy tam tez jest oszukujace CPU.
Chcialbym dac grze duzo wiecej, bo robi na poczatku niesamowite wrazenie, ale po czasie wychodiz wszystko to, o czym napisalem wyzej.

28.08.2018 09:09
1
BŁOND_07
99

Dokładnie, komentarz w samo sedno. W Wiedźminie 3 też narzekali, że to zgapiają z TESa, to z dark souls, gdzie ta innowacja, a po premierze gra do dziś pozostaje legendarna i podniosła na stale poprzeczkę dla RPGów + masa gier nowych inspiruje się Wieśniakiem trzecim ;]

Całkiem możliwe, że tak będzie też w tym przypadku. Wiadomo, gra czerpie garściami z Deusa, trochę z GTA + innych gier akcji, ale już CIĘŻKO jest wymyślić coś zupełnie oryginalnego i przełomowego moim zdaniem.
Mechanika włamywania się do umysłu jest fajnym pomysłem tutaj, choć i to kojarzy mi się z systemem nemesis z Shadow of mordor.

28.08.2018 09:03
1
BŁOND_07
99

>Grafika jak z wczesnego Xbone/PS4

XDDDD pokaż mi grę na PS4 open world (nie mówię o jakichś azuras sacrifice samoprzechodzacych sie liniowcach), która wygląda w połowie tak dobrze i szczegółowo jak na gameplayu.
Typowy hejter z argumentami z d.py.

28.08.2018 08:16
BŁOND_07
99

@;-p
Nie zrozumiałeś mnie; ja nie pytam, w jaki sposób gra jest podobna do DE (bo to jest oczywiste), tylko co sprawia, że na pokazanym fragmencie gameplayu gra stanowi MARNĄ kopię Deusa, bo takie komentarze się pojawiły. Który element był marny - dialogi, świat, walka, grafika, pokazane mechaniki? Na tego typu argumenty liczyłem, ale jak widać wyszło standardowo.
W Deusie też ciało nie jest widoczne jak spojrzymy w dół, a to jest wydaje mi się raczej drobnostkowa sprawa dla gry typu RPG akcji, nie sądzisz?

Poza tym - przecież jeżdżąc pojazdem był pokazany przełączony widok TPP, więc co jest tu narzucone?

Fakt dodania pojazdu i otwartego świata czyni grę klonem GTA? I ponadto, to jest coś do odnotowania jako negatyw? Ciekawe masz teorie.

post wyedytowany przez BŁOND_07 2018-08-28 08:17:39
27.08.2018 23:27
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
BŁOND_07
99

Ciekawe jakie gry stanowią 'zajebistość' i 'robią wrażenie' dla komentujących malkonentów? Ja wiem, że polaczki muszą z reguły ponarzekać, ale poza narzekaniem na tryb FPP (bo to kwestia gustu) - powiedzcie mi co sprawia, że gra jest np. 'Marną kopią deus ex'. Które jej fragmenty z gameplaya przedstawiają niższy poziom niż wspomniany DE Human Revolution czy mankind Divided?
Bo na moje oko to wygląda jak taki Deus zrobiony do kwadratu, czyli pod względem czysto gameplayowym o wiele bogatszy.

12.07.2018 22:47
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nikt wam nie karze wchodzić na każdy news o CP i wylewać swoje żale. Od wczoraj tu jesteście, że nie wiecie o dużym fanbasie redów na tym portalu? Ja rozumiem raz zwrócić uwagę czy dwa, ale nie że 70% komentarzy to w kółko to samo. Naprawdę, GoL powinien zrobić jakąś selekcję na forum.

Co do wątku - ja chciałbym, żeby inspirowali się Deusem, bo w nowych odsłonach skradanie było zrobione tam naprawdę dobrze, ponadto chętnie zobaczyłbym rozwój postaci na wzór Deus Exa, gdzie nawet jeden ''perk'' jest w stanie znacznie zmienić rozgrywkę i umożliwiać nowe opcje w gameplayu (jak tam przenoszenie ciężkich obiektów na przykład). Wiedźmin niestety cierpiał na nadmiar umiejętności typowo pasywnych, także mam nadzieję, że tutaj się poprawią.

Admin: Użytkownik Forum zobowiązany jest do unikania używania wulgaryzmów, także w postaci skrótów: §2 podpunkt 2b Regulaminu Forum -> https://www.gry-online.pl/regulamin.asp?ID=2

post wyedytowany przez Admina 2018-07-13 08:25:48
11.06.2018 12:25
BŁOND_07
99

Istnieje cały gatunek literacki 'political fiction', o który tematycznie ociera się wiele gier, np. znakomite Deus Ex: Human Revolution . Liczę, że Cyberpunk podejmie wiele tematów z problematyki świata przyszłości, i podejdzie dojrzale do tematu wizji przyszłości, również pod względem politycznym. Jak chcesz oderwać się od rzeczywistości, to jest wiele gier, które to umożliwią, ale całe szczęście są też gry, które podejmują ambitniejsze tematy w swoich fabułach.

18.01.2018 11:14
1
odpowiedz
BŁOND_07
99

Największe rozczarowanie roku: Mass Effect Andromeda...

07.12.2017 11:03
odpowiedz
BŁOND_07
99

Unity, gra którą miałem okazję ukończyć dopiero jakiś miesiąc temu, dzięki czemu nie doświadczyłem tej całej dramy z 'zabugowaniem' gry (w obecnej wersji jest dość dopracowana). Z tego też względu mogę ocenić Unity czysto za sam jego gameplay, tak więc:

FABUŁA - bohater nie jest jakiś antypatyczny niczym Connor, da się polubić Arno, jak i jego historię od tragicznych wydarzeń w dzieciństwie do zostania asasynem; wątek miłosny również mi nie przeszkadzał i choć nie jest to najlepiej zrealizowany wątek w grach wideo, nie był też jakoś tragicznie poprowadzony i

spoiler start

nawet pojawiło się jakieś współczucie wobec Arno przy wydarzeniach końcowych

spoiler stop


Elise z kolei pod koniec zaczęła denerwować swoim egoizmem i tym, że w ogóle nie liczyła się z Arno.
Co do samej fabuły, to intryga jest poprowadzona całkiem ciekawie, ciekawe są również osoby, które stają się naszymi celami jak i sam antagonista.
W fabule nie podobały mi się dwie rzeczy, zakon asasynów, który (w późniejszej fazie gry) podejmuje trochę dziwne i nieprzemyślane decyzje, nie dziwiłem się Arno że reagował na nich tak, jak reagował. Drugą rzeczą są wydarzenia historyczne, które są przedstawione co prawda w bardzo przekonujący sposób i robią wrażenie (egzekucja Ludwika), ale stanowią jedynie tło dla fabuły, a nie jej temat. To jest właśnie niewykorzystany potencjał fabuły Unity moim zdaniem, bo realia rewolucji francuskiej dobrze wpisują się w tematykę konfliktu asasynów i templariuszy.
Jest jeszcze jeden fabularny minus (przynajmniej dla mnie), czyli drastyczne ucięcie wątku współczesnego, który nie wnosi absolutnie nic do fabuły serii (może jedną rzecz do lore wprowadza i tyle), jest to kiepskie tym bardziej, że w Black Flag zastosowali bardzo fajne rozwiązanie, i liczyłem na rozwinięcie tego pomysłu, a nie całkowite spłycenie i olanie tematu. Ogólnie fabuła jest w porządku, ale poprzednie części serii bywały lepsze pod tym względem.

GAMEPLAY - tutaj dla mnie duży plus za nastawienie na działanie po cichu i skrytobójstwo, czyli to, jak asasyn działać powinien, a w tej części nawet musi, bo poziom trudności walk został znacznie podniesiony i szczególnie na początku łatwo zginąć nawet z kilkoma mocniejszymi strażnikami.
Oprócz tego podobały mi się bardzo misje główne z zabójstwami, to najlepszy element gry i chyba najlepiej zrealizowane misje skrytobójcze w serii. Każdy etap to jakiś otwarty obszar (np. pałac), do którego musimy się dostać i oczywiście zlikwidować cel, ale mamy możliwość infiltracji na różne opcje niczym w hitmanie, do tego jeszcze dochodzi skradanie się w budynkach przypominające wspomnianego hitmana czy inne splinter cell, a to bardzo dobre skojarzenia (choć nieco na wyrost). To stwarza wiele możliwości zabójstwa każdego celu i bardzo duży plus za te etapy, czekałem na coś podobnego w sumie od początku serii.

Oprócz tego bardzo podobał mi się parkour i free-roaming po Paryżu, który robi niesamowite wrażenie (graficznie to jedna z ładniejszych gier na PS4) i nawet zwykły spacer po ulicach Paryża jest przyjemnością. Szacunek dla developerów za odwzorowanie miasta i wszelkich budowli, bo widać ile pracy zostało w to włożone.

Nie spodobały mi się z kolei niektóre spłycenia rozgrywki (brak możliwości przenoszenia ciał, okrojony ekwipunek asasyna) jak i nieraz pewna toporność w rozgrywce (czasem Arno jest mało responsywny, a wrogowie, szczególnie strzelcy, potrafią być frustrujący ze swoim snajperskim strzałem zabijającym na hita), jednak mimo wszystko gra przez większość czasu była przyjemna, a jednocześnie nieraz wymagająca, czyli tak jak powinno być.

Aktywności poboczne również są dobrą stroną tego AC, choć na początku jesteśmy nieco rozproszeni przez tonę znaczników pojawiających się wszędzie na mapie, w takim Brotherhood było to jakoś lepiej rozłożone i nie 'przygniatało' swoją ilością. Przeszkadza jedynie to nastawienie na ilość, przykładowo mamy masę prostych zleceń zabójstw kopiuj-wklej, a mało rozbudowanych misji z wyreżyserowanymi cutscenkami, jakich nie brakowało przykładowo we wspomnianym Brotherhood.
Za to misje 'detektywistyczne' są bardzo fajnym urozmaiceniem i wprowadzają powiew świeżości do bądź co bądź już oklepanej formuły gameplayu AC.

W co-opa bardzo chętnie bym zagrał, ale szkoda mi wyrzucać kasę na syf jakim jest PSplus, także niestety nie było mi dane spróbować.

Zwięźle: Unity jest dobrą grą i warto dać jej szansę, ze względu na nastawienie gameplayu pod to, co w serii najważniejsze (skrytobójstwo), wspomniane misje zabójstwa, jak i samą grafikę i przepiękny Paryż. Niektórych mogą odstraszyć pewne zmiany i toporność w gameplayu, ale wg mnie warto dać tej grze szansę, i samemu wyrobić sobie opinię, a nie sugerować się ocenami 1/10 sprzed 3 lat z metacritica.

22.04.2017 13:08
👎
1
BŁOND_07
99

No i historia dobiegla konca. Po ukonczeniu gry dopiero uswiadomilem sobie, czym ta gra jest, a przede wszystkim czym NIE jest. Pod względem gameplayu było ogólnie dobrze, a czasem b. Dobrze, jednak gra jest wypelniona nudnymi wypychaczami, ktore nie rekompensuja brakow dobrej historii i pamietnych postaci. Zakonczenie nie bylo tragiczne, ale nie czulem wiekszych konsekwencji wyborow podjetych w grze (nie zeby tych wyborow bylo tak duzo niestety...), emocji tez cos zabraklo. Najbardziej boli brak 'mocnego' zakonczenia historii jak w ME 1 czy 2, gdzie zostawalo sie z nastaieniem 'chce wiecej'... Tutaj po ukonczniu jakos nie ciagnie mnie zeby wracac do gry, albo czekac na kontynuacje historii... Dlatego za to uczucie ogolnego rozczarowania daje 6,5/10, bo dobra walka to za malo dla gry z tytulem Mass Effect.

21.04.2017 08:51
odpowiedz
3 odpowiedzi
BŁOND_07
99

Blisko 55h na liczniku, przed ostatnią misją fabularną, przede mną jeszcze dość zadań pobocznych. Ocenę gry wystawię po ukończeniu, póki co wypiszę co mi się podobało, a co nie w punktach.
- Walka - najlepiej zrobiony element gry, o wiele lepsza niż w ME3. Bardziej dynamiczna, większa mobilność w poruszaniu się, mapy w końcu nie wyglądają jak kwadratowe plansze (trylogia), sam feeling strzelania - miód. Towarzysze bywają bardzo pomocni (bardziej niż w Trylogii), choć mamy ograniczoną kontrolę nad nimi. Brak aktywnej pauzy trochę przeszkadza, jak i to, że mogą być tylko 3 aktywne umiejętności, choć w przypadku mojej postaci (Szpieg jak zawsze) wystarczyły kamuflaż i spalenie z przeciążeniem jako tech. kombinacja, ale grając takim biotykiem na pewno takie ograniczenie musi przeszkadzać. Ogólinie sama walka w prawie każdym aspekcie na dużym plusie.
- rozwój postaci - kolejna świetnie rozwiązana rzecz. Nie mamy przypisanej klasy, tylko wydając punkty w technologię, biotykę i walkę odblokowujemy 'profile' odpowiadające klasom z Trylogii, które dają nam określone bonusy. To pozwala zrobić DOWOLNĄ kombinację klas, np. szturmowca z szarżą i kamuflażem. Mega pole do zabawy pod tym względem.
- crafting - trzecia rzecz zrobiona bardzo dobrze, choć wprowadzona do gry bardzo chaotycznie, bez solidnego wytłumaczenia 'o co tu chodzi'. Przez to kilka pierwszych godzin gry zbieramy te wszystkie dane badawcze i 'śmieci' nie wiedząc na co nam się przydadzą, ale jak już ogarniemy ten system to robi się coraz lepiej. Mamy możliwość stworzenia dowolnej broni i zmodyfikowania jej na ciekawe sposoby, choć wszystko wymaga danych badawczych i surowców, a to zachęca do eksploracji, ale potem odpowiednio wynagradza gracza. Sam śmigam obecnie w pełnym pakiecie pancerza N7 i Czarną Wdową V przebijającą przez ściany, niedługo wytworzę VI z jeszcze mocniejszą siłą rażenia i wszyscy wrogowie będą padali od heada ;]
- POSTACIE I DIALOGI - od tego powinienem zacząć, choć tutaj mam mieszane uczucia. Dialogi są... średnie, czasem kiepskie i brzmią jakby były wyciągnięte z jakiegoś gimnazjalnego fanficu. Writerzy chcą wprowadzić 'luzacką' atmosferę w poważnych momentach, ale w większości przypadków wypada to sztucznie i tandetnie, a efekt jest odwrotny do zamierzonego. Już wolałem ten patos w dialogach z ME3... Najgorzej jest na początku gry, potem gra zdaje się nieco 'spoważnieć' w tonie i dialogach. \
Co do postaci to hm... nie jest źle, ale gorzej niż w Trylogii. Sama rodzina Ryderów to świetny wątek, bardzo dobrze uzasadniona motywacja Aleca Rydera (ojca protagonisty) aby wstąpić do Inicjatywy, sam wątek Aleca jest jednym z najlepszych w samej grze, gdy poznacie wszystkie fragmenty tej historii to będziecie wiedzieli o czym mówię.
Co do naszego głównego Pathfindera, to nie jest źle, ale widać że jest to postać wyraźnie inna od Sheparda. Często luzacki, traktujący rzeczy z dystansem, czasem nawet za często. Brakuje mu nieco charyzmy, jaką posiadał Shepard, ale ogólnie IMO nie jest źle.
Gorzej z towarzyszami - większość gry zabierałem Dracka i Peebee (te postaci były ciekawe), rzadziej Vetrę. Reszta nie przypadła mi do gustu - po Jaalu spodziewałem się głębszej historii postaci albo bycia większym 'badassem', a w rzeczywistości jest popierdółką płaczącą z byle powodu. Thane z ME2 niby był podobną postacią, ale u Thane'a przejmowaliśmy się jego historią, bo dobrze odzwierciedlała jego charakter. U Jaala nie ma wyraźnej motywacji do tego, czemu jest takim 'płaczkiem'. Liam wkurzał mnie na tyle, że nigdy go nie brałem na misję, podobnie Cora, która wydaje się bez charakteru, i jak na postać 'odpowiadającą' Mirandzie jest po prostu... brzydka, co tu dużo mówić. Co do reszty załogi Tempesta, to wkurza mnie, że połowa z nich jest homo/biseksualna, jakby wysyłanie gejów na misję osiedlania nowej galaktyki miało jakiś sens XD
- FABUŁA - rozwija się dopiero pod koniec, gdzie przez większość gry zbytnio nie porywa. Choć ma swoje motywy ciekawe dla lore Mass Effecta (Meridian, Porzuceni...) to historia sama w sobie nie porywa w połowie tak, jak choćby ME1. Przede mną jeszcze zakończenie, zobaczymy jak ono wypadnie.

02.04.2017 23:02
odpowiedz
BŁOND_07
99

Żarty żartami, ale gdyby faktycznie doszło do takiej współpracy, to w 99% doszłoby do stworzenia RPGa na miarę Wieśka 3, jak nie czegoś lepszego ;)

28.03.2017 09:29
odpowiedz
2 odpowiedzi
BŁOND_07
99

Haha, o co wszyscy maja taki bol dupy o ta gre? Same oceny rzedu 3-4, ja rozumiem ze nie spelnila waszych oczekiwan ale kurwa bez przesady. Sam sie nie nastawialem specjalnie do andromedy, chociaz trylogie kocham, to pod wzgledem rozgrywki andromeda jest ogromnym krokiem naprzod i robi wrazenie (eksploracja kosmosu, walka, nomad, wiecej mechanik i elementow rpg niz w me1). Mozna powiedziec ze 'z zewnatrz' andromeda wyglada tak, jak wyobrazalem sobie idealnego ME. Szkoda, ze niektore postacie z zalogi juz mnie wkurzaja, a niektore wygladaja jak jakies gowno z mangi czy innych bajek. No trudno, chociaz Rydera zrobilem normalnego (a z tym kreatorem to nie bylo latwe). Mam nadzieje ze fabula nabierze rumiencow, bo sytuacja w samej andromedzie jest ciekawie zarysowana.

07.03.2017 09:30
1
BŁOND_07
99

Niesamowite jest to, że jeszcze nie zamknąłeś papy z braku argumentów ;)

18.01.2017 01:33
odpowiedz
BŁOND_07
99

Juz widze te dojrzale heteroseksualne sceny romansowe w wykonaniu dzisiejszego homoware :D

08.01.2017 09:49
BŁOND_07
99

Akurat andromeda jest robiona pod nadzorem goscia odpowiedzialnego za spieprzenie zakonczenia me3, takze nie robilbym nadziei ze bedzie miala start do wieska.

02.01.2017 11:16
1
BŁOND_07
99

Jeżeli dla Ciebie RPG to gra w której możesz stworzyć własnego bohatera, to sorry ale złe forum wybrałeś, bo tutaj Wiedźmin i Gothic (obie gry z narzuconym bohaterem) są uznane za najlepsze gry RPG właśnie :)

25.12.2016 15:33
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ełro trak simulator na 3 miejscu XDD

post wyedytowany przez BŁOND_07 2016-12-25 15:33:58
11.12.2016 17:28
2
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wracać do II WŚ albo nawet I jak BF1, najlepsze części CODa były właśnie z tamtego okresu (nawet World at War mi się podobał, na pewno bardziej niż te dzisiejsze futurystyczne gowna). Wiem, że Modern Warfare miał wybitną kampanię i przemyślany MP, ale ile można lecieć w tą przyszłość i futuryzm? DICE i EA postanowiło zrobić krok w nietypowe realia i teraz zbierają całą pochwałę i oczywiście kasę graczy, którzy wybrali po prostu lepszy produkt. Acti ma nad czym rozmyślać, może nawet zrobią rok przerwy dla marki jak Ubi z AC...

04.12.2016 23:34
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
BŁOND_07
99

Ten moment kiedy Redzi tak roz****li Wiedźminem, że dodatek do gry wygrywa RPG roku 2k16 w starciu z reszta tytulow trip. A ;) CDPR nie gorszy niz Rockstar hehe

28.11.2016 22:29
odpowiedz
BŁOND_07
99

Poracha, ja wiem że za developing Andromedy odpowiada oddział studia który właśnie robił multika do ME3, ale po zdobytym doświadczeniu spodziewałem się że oprócz zwykłej hordy dadzą jakieś fabularne misje kooperacyjne, albo starcia PVP, na co liczyłby każdy fan chyba. Na silniku ME3 starcia między graczami były raczej niemożliwe ze względu na specyfikę różnych umiejętności, ale teraz robią całkowicie nowy gameplay na innym silniku, więc mechanikę można by było ustawić pod PVP spokojnie.
A wyobraźcie sobie 4- lub 2-osobowe misje fabularne w kooperacji, gdzie wybory w dialogach są podejmowane wspólnie jak w Operacjach SWTOR. Zajebiste, Bioware sam to już opatentował, ale jakoś nie wpadli na to żeby pomysł wdrążyć życie do multika Andromedy, szkoda.

14.11.2016 19:06
1
BŁOND_07
99
9.0

Jak to nie została skończona? :D Przecież Mass Effect 3 wyjaśnił prawie wszystkie wątki, zarówno ras jak i postaci. Historia Sheparda i walki ze Żniwiarzami już dawno została skończona, wiem, że w kiepskim stylu, ale skończona. Nie ma się co doszukiwać drugiego dna, Extended Cut jako dodatkowe 'closure' to i tak dużo jak na Bioware jeśli chodzi o ich inicjatywę.
Za to 3 zakończenia były na tyle różne że nie sposób zrobić kontynuacji bez spartaczenia tego, także przeniesienie akcji do Andromedy było w grucie rzeczy konieczne. Teraz wszystko poznamy od nowa, dobrze tyle że część ras ze starej trylogii się pojawi. Ja jestem dobrej myśli, mimo że Bioware, mimo że EA i tak dalej.

07.10.2016 22:05
BŁOND_07
99

Ja wiem że każdy ma prawo do swojej opinii, mogła ci się nie spodobać mechanika z W3, ale OBIEKTYWNIE W3 ma o kilka klas lepszą mechanikę zarówno RPG, jak i walki (to już w ogóle) niż jedynka... więc skoro mechanika z 3 ssie, to jak określisz jedynkę? Po przejściu W3 przesiadka do W1 jest dla mnie bolesna, i gra jest na granicy grywalności przez jej toporną konstrukcję; i nie chodzi mi tylko o mechanikę i walkę, ale np. skonstruowanie questów (sztuczne wydłużanie gry przez backtracking itp) Także jeśli to mechanika przeważa u Ciebie o tej zaniżonej ocenie W3, to w tej skali W1 powinien dostać max 7/10, ale to twoja opinia.
PS
Muzyka, serio? Jeszcze z tego co widzę jesteś fanem jedynki, a w trójce muzyka właśnie wraca do słowiańskich klimatów, więc... naprawdę cię nie rozumiem koles :)

26.06.2016 20:57
BŁOND_07
99

@sebogothic jesli chodzi o mechanike to gadaj co chcesz, ja na przyklad nie rozumiem kompletnie spuszczania sie nad gothikiem, ktory blyszczy tak naprawde tylko pod wzgledem klimatu i dobrego systemu progresji postaci(w sensie odczuwania postepu postaci, bo sama mechanika byla kiepsko zbalansowana, za trudno na poczatku a potem banalny endgame). Za to nie rozumiem jak ktos mowi ze Wiedzmin blyszczal fabularnie tylko przy Baronie.. Chyba gralismy w inne gry bo ja jeszcze pamietam zajebista bitwe pod kaer morhen (i popijawe), motyw podrozy miedzy swiatami, skrajnie rozne epilogi godnie zwienczajace gre, no i cala mase genialnych (nie tylko fabularnie) zadan pobocznych. A Olgierd von Everec z Serc z Kamienia ma IMO o wiele lepsza historie niz Baron.

21.06.2016 15:59
BŁOND_07
99

Motywacje bohaterow nie sa bezsensowne. Syanna jak sama mowila byla nienawidzona przez cala rodzine, i czula to od poczatku, jedynie Anna byla dla niej oparciem i tylko ona traktowala Sylwie Anne normalnie. I wlasnie na anarietcie najbardziej sie zawiodla dlatego, ze byla jedyna osoba ktora ja rozumiala, a mimo to schowala glowe w piasek. Syanna cale zycie czula sie jakby to jej sie nalezala korona, stad kradla Sangreal i Serce Toussaint. I to wszystko nasililo sie do checi dokonania zemsty, takze moim zdaniem miala dobre motywy.
Co do Detlaffa, pamietaj ze byl on wampirem, a w grze wytlumaczone jest ze wampiry inaczej rozumuja emocje niz ludzie. Gdy Syanna uciekla, Detlaff zagrozil ze daje 3 dni na przyprowadzenie jej, albo rozwali miasto, i slowa dotrzymal. Byl po prostu mega wkurwiony, dlatego posunal sie do takich krokow, zreszta Regis wczesniej mowil o tym zeby lepiej Detlaffa nie wkurzac bo moze wybuchnac jesli cos powaznego sie stanie.
Co do zakonczen to juz poprzednicy mnie wyprzedzili, moim zdaniem sa swietnie zrobione.

18.06.2016 09:00
BŁOND_07
99

Koles ty masz jakis problem ze soba,kiedy redzi wyzyskiwali graczy? No wlasnie, zreszta zapowiedzieli nowa gre to logiczne ze o niej pisza, jak masz taki bol dupy o wiedzmina to po ch wchodzisz na newsy o nim?

04.06.2016 10:11
2
odpowiedz
1 odpowiedź
BŁOND_07
99

Gra w jednym momencie swietnie nawiązuje do Serc z Kamienia, kto gral ten wie o czym mowie. Uwielbiam cos takiego, niby pierdoła a sprawia ze ten swiat jest jeszcze bardziej spójny. W ogole jak na razie gra na dyszke, nie chce zeby sie konczyla ;)

30.05.2016 09:24
odpowiedz
BŁOND_07
99

Fajnie, ze dali opcje skalowania lvl przeciwnikow w gore. Doceniam fakt, ze w grze nie ma level scalingu, ale w3 ma troche wieksza skale niz taki Gothic, i na wyzszych poziomach zabijanie polowy przeciwnikow na 1-3 ciosy bylo troche przesada.

26.05.2016 15:58
1
odpowiedz
1 odpowiedź
BŁOND_07
99

Szczerze mowiac to pewnie redzi klada ch...a na te 0.1 punktu w ocenach, i tak zostali docenieni i obsypani nagrodami, na sprzedaz pewnie tez nie moga narzekac. I bardzo dobrze.
PS
Ten Aj Dżi En mnie rozwala, niewazne czy to kolejny COD czy jeden z najlepszych dodatkow w historii, zawsze wlepia 9 zeby miec swiety spokoj haha

13.05.2016 11:18
odpowiedz
1 odpowiedź
BŁOND_07
99

Kur... Naprawde musicie tak grubo wyjezdzac ze spoilerami? Akurat to czy pojawi sie R. Czy nie mogliscie pominac, bo dla fanow sagi to duzy spoiler...

08.05.2016 20:42
2
BŁOND_07
99

Haha, myslalem ze najwiekszy spinacz dupy GOLa juz ucichl, a jednak :D

26.04.2016 08:02
1
odpowiedz
BŁOND_07
99

Szykuje sie najlepszy dodatek w historii ;) szkoda tylko ze redzi calkowicie olali Iorwetha (w KiW ma go zabraknac, a to ostatni dodatek...)

03.03.2016 00:41
odpowiedz
1 odpowiedź
BŁOND_07
99

Skoro każą nam czekać kolejny rok, to niech ta gra będzie chociaż kalibra Wieśka 3, a nie kopią Inkwizycji.

24.02.2016 13:39
1
BŁOND_07
99

Dla Telltale najlepiej by było, gdyby zwolnili tempo i przez ten rok zajęli się porządnie jedną produkcją naraz, żeby za jakiś czas wypuścić świetną przygodówkę z różnymi rozgałęzieniami fabularnymi, na poziomie pierwszego sezonu TWD. Mogliby wziąć przykład z konkurencji, takie Until Dawn, gdzie każda postać może zginąć (ale nie musi), Wiedźmin, czy nawet Heavy Rain. Albo Life is Strange, które przynajmniej wprowadza jakąś fajną mechanikę oprócz słuchania dialogów i prostych interakcji.

22.01.2016 21:09
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wiesiu znowu rozjebie :D

11.01.2016 14:02
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ja p***le GOLa nie stac na moderatorow?...

15.12.2015 15:46
odpowiedz
BŁOND_07
99

@up opinia to opinia wiec nie bede sie spieral, co jest lepsze. Ale kosciany poker to dosc prosta (choc fajna) minigierka, polegajaca na czystym farcie; w gwincie trzeba przynajmniej troche pomyslec. No i sam system budowania talii bardzo fajnie rozbudowuje gre (nie nudzi sie), choc naturalnie balans nie jest jeszcze idealny. No i fakt, gwint jest mniej 'lore-friendly' przez wystepowanie w nim bohaterow z wlasciwej gry, ale jak wspomniales wystepowal on juz w sadze, wiec gwint ma jakies oparcie o lore ASa.
Ogolnie moim zdaniem gwint to jedna z najlepszych 'mini-gierek' ever, swietny pomysl na zastapienie, nie oszukujmy sie, ogranego juz koscianego pokera.

10.12.2015 16:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

@DesPhero ciekawa opinia, ale nie rozumiem jednego: w czym gwint jest glupiotragiczna gra? Ta mini(?)gierka to rozwiniecie zajebistego pomyslu na mechanike gry z karcianki Condottiere, ktora co prawda nie zyskala duzej popularnosci, ale Redzi inspirujac sie nia zbudowali karcianke majaca potencjal konkurowac z hearthstone i innymi, bo ja sam spedzilem 1/3 gry na gwincie ;) ale coz, opinie sa rozne.

05.12.2015 09:20
odpowiedz
BŁOND_07
99

@sickrabbit słabe prowo, ale skoro uważasz to za 'niepodwazalne' argumenty to ja się pytam, w jaki sposób mechanika RPG w wiesku 3 jest okrojona wzgledem, powiedzmy, Wieska 2? Alchemia zostala zmieniona, ale to bylo konieczne ze wzgledu na rozmiary swiata gry. Ekwipunku jest wiecej niz w W2 i W1 razem wzietych, z dialogami tak samo. Rozwoj postaci jest rozbudowany, pomysl z 12 slotami jest kontrowersyjny ale pozwala zachowac pewien balans i zmusza do wiekszego wyspecjalizowania postaci (co jest moim zdaniem dobre). Walka jest oczywiscie o wiele lepsza, bardziej responsywna no i Geralt faktycznie musi sie przygotowywac do walk z danymi potworami (przynajmniej na najw. poziomie). Ba, w W3 nawet jedzenie ma swoje zastosowanie, bo na wyzszych poziomach zdrowie sie nie regeneruje.
Rozumiem ze mechanika moze sie nie podobac, ale argument ze gre 'uproscili' jest moim zdaniem troche z dupy.

04.12.2015 22:00
odpowiedz
BŁOND_07
99

Co wy chcecie, przecież tutaj już nikt nie traktuje poważnie tego frajera ;) Ja próbowałem dyskutować, wiele z tego nie wynikło. Teraz przeczy sam sobie, skoro gada że VGA ma małą wartość bo w zeszłym roku wygrała Inkwizycja, a wcześniej tyle pisał że poprzednie nagrody dla W3 się nie liczą, i interesuje go TYLKO rozdanie nagród VGA. Hipokryta :D
Co do samej gali, to gratulacje dla Redów, nagrody zasłużone ;] Przydałoby się jeszcze jakieś wyróżnienie dla genialnych Serc z Kamienia, ale z nagrodami za dodatki chyba Redzi będą musieli poczekać do wydania 'Krew i Wino' ;]

03.12.2015 21:45
odpowiedz
BŁOND_07
99
8.0

Ech, trójka była grą strasznie nierówną, ale i tak mam coraz większą ochotę odświeżyć sobie trylogię, bo jest to seria wybitna.

02.12.2015 18:24
odpowiedz
BŁOND_07
99

Co do 'hejtu' na Wiedźmina, to fakt faktem, dwójka była grą bardzo dobrą, nawet świetną, ale dość dużo jej brakowało do ideału. Wszystko przez dość krótki czas gry, no i niezbyt emocjonujący epilog.
Akurat systemu walki w dwójce zawsze broniłem, bo bardzo mi się podobał, wymagał skilla, animacje dało się złożyć w efektowne kombosy, no a sama gra stanowiła wyzwanie. Ale jedni wolą to, inni wolą bardziej casualowy poziom trudności. Walki z bossami były również dobrze zrobione, no może poza pierwszą walką z Letho (przez to, że nie mogliśmy się do niej przygotować). Filmowe poprowadzenie akcji - tutaj fakt, ME przewyższa W2, ale W3 zjada całą RPG-ową konkurencję w tym aspekcie, i nie ma tutaj co dyskutować. Mimika, dynamiczna kamera, różne ujęcia i animacje (nawet w zadaniach pobocznych!) dają świetne wrażenie.
Co do balansu, to faktycznie nie było pod tym względem w W2 idealnie. Także po części rozumiem narzekania, chociaż sam bardzo W2 lubię.
Ale to, że nie zagrałeś w W3 i narzekasz na to, że ciągle o nim piszą, to już ignorancja. Z GTAV było tak samo, przez bite 2-3 lata nawet. Powód jest prosty - gra jest rewolucyjna dla gatunku, prezentuje bardzo wysoki poziom, no i fakt, że jest polska i ma swojskie akcenty dodatkowo podsyca emocje związane z tytułem. Wszelkie informacje zamieszczane o W3 w polskiej prasie zdobywają o wiele więcej wyświetleń niż wiadomości o innych grach, więc nie dziw się, że o Wiedźminie pisze się przy okazji każdego patcha.
@legolas93 nie ośmieszaj się, przejrzyj sobie największe fora internetowe, na zachodzie Wiesiek też jest bardzo doceniany, a w wielu rankingach już pobił F4 w walce o tytuł gry roku.

Ale odnosząc się do tematu artykułu, to przez większość czasu niestety faktycznie rzucasz "hejtem", zamiast napisać coś merytorycznie. Porównanie w tym kontekście RDR do GTAV, gry która wyszła ładnych kilka lat później? Trochę nie fair. Chociaż sam też nie mogłem się przekonać do Batmana - raz próbowałem Arkham Asylum, ale szybko się odbiłem, jakoś nigdy się nie czułem w uniwersum Batmana. Ale nie hejtuję gry, na pewno jest to świetny tytuł, skoro został tak szeroko popularny i doceniony.

28.11.2015 07:19
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Mwa haha twoj nick idealnie opisuje moja reakcje na twoje 'przemyslenia' :D Wiedzmin 3 slasher z elementami RPG hahaha, idac tym tokiem myslenia F4 to taki COD z elementami Borderlands... Wez nie pisz takich glupot bo sie osmieszasz jeszcze bardziej.

27.11.2015 23:46
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Alacer nagrody niszowe? Ty wiesz co mówisz w ogóle? Zresztą mogę się z tobą założyć już teraz, że Wiesiek 3 będzie GOTY, Fallout 4 może zbierze kilka pomniejszych nagród, ale już teraz widać, że wśród wyborów graczy i wiekszości portali król jest tylko jeden.

27.11.2015 23:39
odpowiedz
BŁOND_07
99
8.5

No i ograny ostatni odcinek. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tą grą, choć nie ustrzegła się wad typowych dla interaktywnych filmów od Telltale.
Cały sezon jest dość długi w porównaniu do poprzednich gier Telltale, 6 odcinków po 2-2,5h każdy. Historia jest bardzo ciekawa (nawet powiem, że przy ostatnich odcinkach ciekawiła mnie bardziej niż to, co dzieje się w serialu przez ostatni sezon...), co jest oczywiście wielkim plusem. W dodatku wybory, jakich dokonujemy są czasem naprawdę niejednoznaczne (50/50% wyborów graczy), i choć niestety większość z nich nie robi większej różnicy, to ostatni odcinek faktycznie zmienia się w pewnym stopniu w zależności od decyzji, w dodatku dostajemy swego rodzaju epilog, który w fajny sposób podsumowuje nasze wybory na przestrzeni całego sezonu, duży plus też za to.
Tak w ogóle to szkoda, że gra nie otrzymała większej uwagi w tym roku, moim zdaniem zasługuje na większe uznanie. Co prawda powtarza błędy poprzednich gier Telltale z pewnym brakiem konsekwencji decyzji, ale historia jest ogólnie poprowadzona o wiele lepiej niż w takim TWD sezonie 2. Ode mnie solidne 8.5/10, drugi sezon potwierdzony także znowu dłuugie miesiące czekania, ale mam nadzieję że i tym razem będzie warto ;)

23.11.2015 20:38
odpowiedz
BŁOND_07
99

W sumie to jeśli wszyscy robią te zestawienia, to czemu ja nie ;)
Świat – W3
Fabuła – W3
Klimat – W3
Aktywności dodatkowe – W3
Główna postać i dialogi – W3
NPC – W3
Rozwój postaci – remis
System walki – F4
Przeciwnicy – W3
Crafting i przedmioty – F4
Interfejs – remis
Audio – W3
Grafika – W3
Stan techniczny – W3
Mody – F4
I tyle, więcej dziękuję już się wypowiadałem ;)

23.11.2015 20:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

Mało hejtdyskusji na GOL-u miała redakcja? :D Lecę po popcorn.

19.11.2015 19:15
odpowiedz
BŁOND_07
99

Szkoda właśnie, że przy okazji Gry o Tron nie zdecydowano się pójść o krok dalej i wprowadzić bardziej znaczące konsekwencje dla naszych decyzji.

18.11.2015 22:14
odpowiedz
BŁOND_07
99

Widzę, że GOL po wielu wpadkach zaczyna się wyrabiać i nie boi się postawić 'gigantom' oceny, jaka im podpowiada "bo tak nie wypada". Plus dla was za to ;)

17.11.2015 23:22
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wychwalaja, bo jest swietna gra i w mniejszym lub wiekszym stopniu Wiesiek zasluguje na ten aplauz, bo mimo wad wprowadzil nowa jakosc do gatunku. Nie wiem jak ty ale ja nie widze tu samych zaslepionych fanow, na samym golu jest pewna grupa ktorej Wiesiek po prostu nie przypadl do gustu, reszcie sie gra podoba bo powatrzam jest wyjatkowa mimo wad, a ty widze ciagle nie umiesz sie pogodzic z tym faktem. Tak samo nie umiesz odpowiedziec na wczesniejsze argumenty.

17.11.2015 20:31
odpowiedz
BŁOND_07
99

W końcu ;) Telltale znowu pogrywa sobie z graczami, dając najbardziej kluczową decyzję w przedostatnim odcinku i kończąc w momencie, w którym atmosfera robi się najgorętsza, po czym... 4 miesiące czekania na konkluzje tej opowieści. Oby było warto :)

17.11.2015 20:18
odpowiedz
BŁOND_07
99

Dokładnie takie oceny, jakie się spodziewałem, średnio coś koło 7-7,5/10. EA chciało zrestartować markę, ale jako producent który zdobył gównianą statuetkę zapomniało że gracze to nie maszynki do robienia pieniędzy. EA i Ubisoft żerują na własnej renomie i pracują tam same żydki chciwe na kasę, nie znajdzie się w tych firmach uczciwych ludzi traktujących graczy jak graczy. Razi to szczególnie teraz, gdy debiutują gry tworzone przez porządnych developerów (CDPRED, Valve, Kojima czy From Software).
@Mwa haha smutne to, prawda, ale ja bym chciał nowego Battlefronta jako po prostu mix wszystkich dobrych elementów z poprzednich części cyklu; licząc przede wszystkim spin-offy na handheldy. W tamtych Battlefrontach (Renegate, Elite Squadron) wbrew pozorom wprowadzono dość duże innowacje dla rozgrywki, jak misje rozgrywające się jednocześnie w kosmosie i na powierzchni planety, wszystko na JEDNEJ MAPIE. Wystarczyło przenieść ten patent do nowej gry, z czego zrobić duże mapy, płynne przechodzenie z kosmosu do planety (konsolka PSP ze względu na technikalia musiała doczytywać mapkę) i w to wszystko zaimplementować resztę mięska Battlefronta i dobrodziejstwa z uniwersum SW, przyzwoitą grafikę, HIT MUROWANY.
A tak to mamy coś, co próbuje być w połowie osobnym battlefrontem, w połowie kopią Battlefielda, i to wszystko na gównianych 8 mapach z przedpremierowo zapowiedzianym season passem za dodatkowe 2 stówy. Ja dziękuję za takie coś, życzę im jak najszybszego bankructwa za to, co EA zrobiło z Bioware i serią ME.

16.11.2015 21:58
odpowiedz
BŁOND_07
99

Czasami ci w klatkach się bugują niestety, mi też się coś takiego zdarzyło.

16.11.2015 20:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

Może nie mamy tak często opcji wybierania opcji jak np. w pierwszym Mass Effekcie, to fakt, ale tutaj prawie każdy wybór opcji w dialogach coś zmienia, nie ma w grze sytuacji że obie różne opcje dialogowie nie zmieniają w żadnym stopniu toku rozmowy poza jednym zmienionym komentarzem NPCa (jak to bywało wielokrotnie we wspomnianym ME, Inkwizycji albo grach Telltale). W sumie kto co lubi, więcej wyborów nie zmieniających nic pozwala w jakiś sposób dodatkowo ukształtować charakter naszej postaci, ale wiadomo że w tym przypadku Geralt to Geralt. Pamiętam że podobnie było z decyzjami w DE: Human Revolution, tam też graliśmy tym samym Adamem Jensenem, ale wybory w dialogach często coś faktycznie zmieniały.

16.11.2015 20:35
odpowiedz
BŁOND_07
99

No spoko, ale co to ma w sumie do tego że w Polsce jest 'nienormalna' społeczność graczy? :) Wiedźmin 3 jest na zachodzie chwalony równie jak w Polsce, w momencie premiery nawet jeszcze bardziej został entuzjastycznie przyjęty niż wśród polskich graczy (którzy mieli bardzo wysokie, czasem nawet wygórowane wymagania, szczególnie wśród fanów sagi). Zdania są na zachodzie podzielone, ale 'obóz' Wieśka jest równie mocny co w polskim community, to widać po komentarzach. No i na złote joysticki głosowali w większości zachodni gracze, a Wiesiek zgarnął tam 5 nagród wraz z GOTY, więc lepszego dowodu nie ma ;)

15.11.2015 19:10
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Mwa haha Mow za siebie, czytalem duzo nieprzychylnych opinii o Wiesku 3 i w wiekszosci z nich nikt sie specjalnie nie czepial takich opinii. Od trolli cie wyzywaja, bo pokazujesz ze masz ewidentny bol 4 liter, ze Fallout 4 jest dla wielu rozczarowaniem i gra gorzej przyjeta niz Wiedzmin 3. W dodatku ciagle rzucasz takimi 'argumentami', ktore sa jakby to lekko ujac zastanawiajace:
malo ciekawy swiat, ze tylko pola/lasy? Chyba nigdy nie doszedles nawet do wysp Skellige. To w Skyrimie masz ciagle tylko gory i lasy, a te 'zroznicowane miasta' w polaczeniu nawet nie sa tak obszerne jak Novigrad. Fakt, przyjemnie eksplorowalo sie swiat Skyrima, ale podawanie go jako taki argument jest bez sensu. Kiepski loot mowisz, w grze gdzie wielokrotnie znajdowalem 'w drodze' (szczegolnie przez pierwsza polowe gry) lepszy sprzet, zbroje i nowe receptury, gdzie po najlepszy rynsztunek faktycznie trzeba sie troche nabiegac, a nie zdobywa sie prawie najlepszy orez i zbroje wykonujac kilka prostych zadan dla gildii (Skyrim). Jak juz jestesmy przy Skyrimie, to wlasnie tam loot byl beznadziejny. Cala gre zbierasz smieci, jedyne co bylo warte uwagi to slowa mocy tak naprawde. Zreszta Wiedzmin jest skonstruowany jako gra fabularna, to questy i fabula sa zazwyczaj pretekstem do odwiedzania nowych obszarow mapy, w grach Bethesdy jest odwrotnie, to tez trzeba wziac pod uwage.
PS
Nie dziwie sie, ze gracze sa zli na to ze Fallout 4 nie ma klimatu i jest bardziej casualowy. F: New Vegas od Obsidianu pokazal, ze nawet na tym dretwym jak kij w dupie silniku da sie zrobic klimatycznego fallouta, z dobrymi dialogami i niezla fabula, z zachowana mechanika statystyk i perkow. Na cholere bylo to upraszczac? Ten system dawal duzo frajdy i ogromne mozliwosci, a Betha zamiast isc do przodu wolala uproscic rozwoj postaci i mamy teraz fallouta z levelingiem ze Skyrima, super.
Co do grafiki, choc ona jest najmniej wazna w RPGach, tez sie nie dziwie hejtom, bo wlasnie modderzy pokazali na poprzednich grach bethy, ze da sie zrobic na tym silniku gre bardzo ladna i nie taka drewniana, ale Bethesda jakby nie umiala uczyc sie na bledach i zrobila troche lepsza kopie ich poprzednich gier, a cala uwage skupila na marketingu i generowaniu hajpu, wiec jakby nie patrzec maja za swoje.

15.11.2015 14:02
odpowiedz
BŁOND_07
99

Gameplay, roznorodnosc swiata, eksploracja, walka, rozwijanie postaci. To chyba wystarczy.
Gameplay jest przecież świetny, dzięki ciekawej mapie i świetnym questom, dawno nie przesiadywałem dziennie 4-5h nad jedną grą, masa ludzi na forum miała podobnie. A to najlepsze potwierdzenie tego że gameplay jest dobry, że gra 'działa' jak należy. Różnorodność świata, błagam cię. Masz skrajnie różniące się klimatem Velen, Skellige i Novigrad, a w obrębie pierwszych dwóch jeszcze inne różnorodne lokacje, poza tym jest jeszcze górzyste Kaer Morhen jako mniejszy hub, jeżeli to jest mała różnorodność to nie wiem, jakie ty masz wymagania. Może jeszcze napiszesz, że ten zachwalany przez ciebie Fallout 4 ma bardziej różnorodny świat. Walka to kwestia gustu, jest zrobiona dobrze, wymaga wykorzystania wszystkich mechanik gry (szczególnie na wyższych poziomach), nie jest to Dark Souls jeśli chodzi o precyzję walki, ale i tak jest dynamicznie i miodnie. Walka i tak jest o wiele bardziej finezyjna niż np. w Skyrimie, wielkim konkurencie Wieśka. Rozwój postaci jest dość oryginalny, i może się podobać albo nie, ale jest całkiem dobrze zbalansowany i pozwala na dosyć elastyczny wybór w rozwoju postaci (jak na granie konkretna postacia czyli Geraltem). Z resztą z rozwojem postaci rozpisywałem się przy okazji ostatniego filmiku o rozwoju w F4.
Ja lubie Wiedzmina. Nie uwazam go tylko za 8 cud swiata ani gre roku, jak wiekszosc tutaj. Z tego, co widzę to na każdym kroku właśnie hejtujesz Wieśka, chcąc sobie coś udowodnić chyba.

A widzę, że nie jedna osoba ci wytyka trollowanie, więc albo sobie daruj, albo nie pisz głupot. Może się komuś Wiesiek nie podobać, ale są na tym forum konstruktywne opinie krytykujące Wieśka, a ty rzucasz tylko hasełkami i hejtujesz, dajac bezsensowne argumenty.

15.11.2015 12:56
odpowiedz
BŁOND_07
99

I tak argument z dupy. W czym jest nie fair? Były użyte 2-3 kawałki Percivala, na skalę światową nie jakoś bardzo znane (poza kręgiem fanów tej muzyki), a porównanie do ACDC jest śmieszne. To że te utwory były zmodyfikowane i odpowiednio zmiksowane to już oczywiste.
Im wiecej artystow tym wiecej szans na dobre utwory? Nie wiem skąd bierzesz takie tezy, zazwyczaj jest jedna główna osoba odpowiedzialna za sountrack (i cała masa ludzi podrzędnych), żeby nie kłóciły się różne style artystyczne, a nie dlatego żeby sobie specjalnie utrudniać robotę.
Skrót OST nadal ma się na miejscu, Percival został wykupiony do tworzenia soundtracku (tak, zupełnie nowych utworów), a ich utwory dodatkowo zostały wykorzystane, ale nie skopiowane. Już nawet nie wspomnę że te kilka utworów stanowią może 5% soundtracku. Nie próbuj się mądrzyć bo ci to nie wychodzi.

I nie, soundtrack to nie jedyna kategoria w której Wiesiek wypada mocno, piszesz że W3 jest lige niżej niż reszta gier, w czym W3 ustępuje 'o ligę' Falloutowi 4 albo MGSowi to nie wiem :) Napisz, będzie ubaw, bo z tego co widzę to albo piszesz glupoty bez sensownych argumentow albo hejtujesz.

15.11.2015 12:16
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Irek22 serio? Jak dla mnie Wiedzmin 2 mial zdecydowanie gorszy Ost niz trojka czy jedynka, tylko 2-3 kawalki mi sie tam podobaly, za to w W3 Percival zrobil genialna robote i jest rownie epicko, co klimatycznie (dawno nie slyszalem tak dobrych utworow do walki). No ale, gusta sa rozne.

15.11.2015 11:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wieśkowi przysluguja prawie wszystkie nominacje ;) moze nie Doug Cockle jako najlepszy glos, ale na to wyrabane bo i tak gram po Polsku. GOTY ma w kieszeni, CDPR jako studio roku tez, chcialbym jeszcze zeby wygral w kategorii soundtracku bo sorry, ale to co redzi odpalili w W3 to pieprzone mistrzostwo ;) Najlepszy soundtrack od czasow Mass Effecta. Do tej pory slucham, dodatek tez mial kozacki soundtrack.
@Mwa ha ha chyba zartujesz, 'nie fair' w stosunku do soundtrackow innych gier? Jesli nie masz kompletnie pojecia o muzyce to sie nie wypowiadaj w tak glupi sposob, bo ewidentnie hejtujesz znajdujac taki 'argument'. Daje rade tylko czesciowo, bo soundtrack robilo wiele osob? A ty myslisz, ze w takich Skyrimach, Falloutach i innych grach triple A za muzyke jest odpowiedzialna jedna osoba? Co za debilny argument.

15.11.2015 10:06
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jeśli chodzi o system rozwoju z Wiedzmina to jest on ograniczony i idealnie nie jest, ale w ramach grania jednym Geraltem pozwala na dosc duza rozpietosc stylu rozgrywki. Nie zmienia to jednak faktu, ze zawsze walczymy mieczem, a alchemii i znakow uzywamy w roznym stopniu w zaleznosci od stylu gry. Nie mozna np. rozwinac postaci opierajac sie tylko na perswazji (ba, w trojce jest tylko jedna umiejetnosc zwiazana z 'perswazja'), ale to dlatego ze Gramy Geraltem, wiec ciezko zeby rozwijac postac na takie skrajnosci. I dlatego wlasnie system rozwoju taki w Wiesku nie zaliczam jako wady, bo ta gra stoi fabula, dialogami i postaciami, mechanika jest na drugim miejscu (wraz z eksploracja). Choc nie zmienia to faktu ze pod wzgledem mechaniki nie jest w wiesku idealnie. Za to plus jest taki ze taka mechanika pozwala na nieco lepszy balans gry.
Natomiast w Falloucie mechanika to niemal podstawa rozgrywki, a jesli F4 ogranicza pod tym wzgledem spektrum sciezki rozwojow, jakie mozemy obrac, to niestety zabija troche rozgrywke i (przede wszystkim) re-playability.
Fallouta NV ceniłem za to ze moglem dolaczzyc do prawie KAZDEJ frakcji w grze, moglem zabic kazdego NPCa, stworzyc postac skrajnie 'natankowana' na bron ciezka, walczaca w zwarciu albo w ogole postac ktora moze 'przegadac' wszystko i hakowac kazdy komputer. Taki rodzaj swobody powinien byc charakterystyczny dla rozgrywki w Falloucie.

13.11.2015 20:38
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ciekawe, czy teraz z perspektywy czasu ci wszyscy narzekacze faktycznie grali w Wiedźmina z angielskim dubbem ;] Na szczęście polaczkowe narzekanie się nie sprawdziło i dubbing polski okazał się o klasę lepszy od angielskiego (szczególnie w dodatku Serca z Kamienia). No cóż, rzeczywistość weryfikuje fakty ;]

12.11.2015 21:23
odpowiedz
BŁOND_07
99

Gratulacje dla firmy, jestem pewien że zasłużyliście na każdą zarobioną złotówkę. Mimo braku wieloletniego doświadczenia tak jak Bethesda, Rockstar, Blizzard czy Bioware dotarliście ciężką pracą włożoną z sercem na sam szczyt, i (wyrąbane mam na hejty) jesteście dumą dla Polaków. Mimo, że mieliście różne przeszkody i wpadki (która firma nie miała), to nadal macie opinię jednego z najlepszych developerów gier, studia, które traktuje graczy należycie i nie próbuje im wepchać gównianych zestawów skórek za 50zł. Obyście kontynuowali sukcesy i nie spoczywali na laurach, to najlepsze co mogę wam życzyć ;]

11.11.2015 10:22
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Assassyn07 ciekawe czy w rzeczywistości też byś tak szczekał, jak w internecie. Ale skoro piszesz takie teksty to znaczy, że dalsza dyskusja nie ma sensu.

09.11.2015 19:04
odpowiedz
BŁOND_07
99

@up 'problemy z pamięcią', takie teksty nawet nie są śmieszne. To wymień 10 pamiętliwych postaci z Fallouta 3, skoro są tak dobrze napisane. W Falloucie czy Skyrimie są questy dobre, ale nie brakuje też typowych fetch-questów i questów które są pretekstem do grindu, W Wiedźminie jakoś nie znalazłem zadań typu przynieś 10 niedźwiedzich skór; nawet te pomniejsze zadania były jakoś rozbudowane fabularnie. Za to Wiesiek nie miał tak elastycznego systemu rozwoju postaci, nie jest to błąd, ale nie da się grać np. Wiedźminem, który się skrada. Gry Bethesdy dają w tym aspekcie większe pole do popisu.
I nie mam zamiaru prowadzić jakichś głupich wojenek fanbojów, po prostu wkurza mnie jak ktoś chce za wszelką ocenę stwierdzić, że 'jego' gra jest lepsza, i rzuca argumenty z d**y.
Dla mnie i Fallout, i Skyrim, i Wiedźmin są świetnymi grami, mam swojego faworyta w postaci Wieśka, ale to nie znaczy, że tamte gry są beznadziejne, prawda?

09.11.2015 18:50
odpowiedz
BŁOND_07
99

Porównywanie Fallouta od Bethesdy do Wiedźmina pod względem fabuły i wyborów? Błagam, nierówna walka ;) Fallout 3 od Bethesdy cechował się fajnie skonstruowanym światem, dobrą eksploracją, swobodą w tworzeniu postaci (czyli tym samym co zagrało w Skyrimie i innych grach bethy), natomiast leżał jeśli chodziło o fabułę, dialogi czy postacie (nie potrafię wymienić z pamięci nawet 5 NPCów z Fallouta3...)
New Vegas jest o wiele lepszym kandydatem, bo fabułę miał ciekawą i bardzo nieliniową, ale to już gra Obsidianu.
Poza tym dla fanów oryginalnych Falloutów bardzo ważny jest też klimat, zobaczymy, jak wyszło tym razem.

09.11.2015 17:59
odpowiedz
BŁOND_07
99

@zielele nie pisałem że Fallout nie jest RPG, pisałem w odpowiedzi na post:
"Byc moze, tylko widze tu pewna rozbieznosc, ze dla niektorych Fallout to slaby rpg, za to za przyklad swietnego rpga podaja Wiedzmina, ktory tak samo jest grą akcji z elementami rpg."

09.11.2015 17:53
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Mwa Haha Ha ha nie gadaj głupot, RPG akcji to ciągle RPG, gra akcji z elementami RPG to gra AKCJI. Wiedźmin jest oparty na fundamentach tego, czym jest RPG (fabuła, eksploracja świata, rozwój postaci, odgrywanie roli), tylko elementy rozgrywki (walka) ma bardziej dynamiczne.
Niektóre łby nie potrafią zrozumieć, że pod gatunek RPG nie podpinają się jedynie gry z systemem k20 i rzutem izometrycznym...

09.11.2015 17:46
odpowiedz
BŁOND_07
99

Tak jak ktoś wyżej napisał, Wiesiek raczej niezagrożony ;) Wiadomo taki IGN będzie się jarał, bo za to im zapłacili, zresztą F4 na pewno jest grą bardzo dobrą. Z tym, że naprawdę im się dziwię, że gra ciągle hula na tym DREWNIANYM do granic możliwości silniku, a z tego co czytam wstępnie po recenzjach to nie wyeliminowali w nim największych wad poprzedniczki, czyli drewno modeli postaci i wczytywania lokacji przed każdym interiorem... Na tle wielkiego, żywego świata W3 brzmi to dość słabo. Mimo, że W3 był niby podzielony na 2 główne strefy, to w obrębie np. całego Velen nie było ani jednego ekranu ładowania, wliczając wszystkie jaskinie i wnętrza budynków...
No nic, mimo to na pewno zagram, jak emocje opadną i cena gry trochę spadnie. Bethesda robi bardzo dobre RPGi, co by nie mówić. Po prostu wszyscy po Falloucie 4 spodziewali się drugiego Skyrima, patrząc na innowacyjność i konkurencje w tym roku.

09.11.2015 17:05
odpowiedz
BŁOND_07
99

@PortalGta decyzje w ME byly rozbudowane i ciekawy byl pomysl przenoszenia decyzji do nastepnych czesci, ale ich konsekwencje byly dosc mierne. Szczegolnie dla rozgrywki, niby tyle zalezalo od naszych decyzji, a w ME3 KAZDA misja wygladala tak samo bez wzgledu na to, jakie decyzje podejmowalismy, kto przezyl, a kto nie. Zmienialy sie tylko nieco dialogi i zamienniki postaci... Patrzac na Wiedzmina, gdzie jedna decyzja zmieniala przebieg polowy gry, takie 'konsekwencje' z ME sa troche rozczarowujace. Wiem, co mowie, bo trylogie przeszedlem sam nie wiem ile razy, a seria ME (jako calosc) byla kiedys dla mnie najlepszym dzielem w historii elektronicznej rozrywki.

08.11.2015 19:36
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie mój problem szczerze mówiąc, czytałem opinie że są ludzie którzy normalnie przechodzili Wieśka bez znaczników. Podałem to jako kontrargument do głupot jakie pisze tamten typiarz. Mi to nie przeszkadzało nigdy, tym bardziej że w Wieśku np. często nie ma dokładnego znacznika tylko jest pewien obszar, w którym musisz znaleźć daną rzecz wiedźmińskimi zmysłami. Poza tym proszę was, w czym było fajne to ślęczenie nad dziennikiem i błądzenie po mapie w takim np. Morrowindzie? Dobrze, że wprowadzili znaczniki, Skyrim czy W3 już i tak są grami na 100-200h, mają tyle zawartości, że po cholerę sztucznie przedłużać rozgrywkę przez NIE dawanie znaczników?

08.11.2015 12:03
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Assassyn07 ale o czym ty w ogole gadasz? Typowy hejter bez mozgu. To ze w Wiedzminie sa znaczniki swiadczy o tym, ze nie trzeba myslec? A w Skyrimie faktycznie trzeba sie wysilac, strzalka pokazuje sie bezposrednio nad postaciami, jak dla debili. Ale mi to nie przeszkadza, bo mozna to wylaczyc. Tak samo jak znaczniki w wiedzminie. Takie twoje czepianie sie z dupy, widzisz.

07.11.2015 11:33
odpowiedz
BŁOND_07
99
8.0

@Assassyn07 rozumiem że W3 mógł ci nie podpaść, ale pisząc tego typu komentarz ośmieszasz się tylko ;)

04.11.2015 17:08
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie chce mi się już czytać, o co poszlo, pewnie zaczelo sie od mojego porownania Skyrima do tej gry, ale mam beke z was :D jak mozna tak sie rozpisywac i klocic o to, co sie komu bardziej spodobalo. Ja powtorze, gralem w Tormenta, Gothiki, Mass Effecty i inne swietne RPGi, ale jako caloksztalt Wiedzmin 3 JAK dla mnie przebil te wszystkie gry, kropka.

03.11.2015 07:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

@up kupuj Wieśka nie zastanawiaj się. @FanboyFrytek Mam nadzieję że tekst z tym dodatkiem to był tylko nieśmieszny żart z twojej strony.

03.11.2015 07:19
odpowiedz
BŁOND_07
99

MGSV miał zmieść Wieśka 3, ale jak widać nie dał rady. Został ostatni konkurent dla W3, czyli nowy Fallout... Zobaczymy jak będzie!

02.11.2015 12:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

@yeeehaaaw Skyrim ma swoje zalety, np. możlliwość stworzenia własnej postaci, i kiedyś był wzorem dla najlepszych RPG-owych sandboksów, ale Wiesiek 3 ma prawie wszystko lepsze niż TESV, od questów, przez fabułę po walkę i wielkość/jakość świata. Obie gry są wielkie i na swój sposób przełomowe, chociaż obie też mają swoje wady.

28.10.2015 22:29
odpowiedz
BŁOND_07
99

@AntyGimb o, widzę że mamy tutaj 'dorosłego' gracza, co myśli że jak przytoczy wrota baldura to zagiął wszystkich 'młodziaków'. Ja akurat grałem i w i Tormenta, i w Gothiki, i w masę innych RPGów, i tak, dla mnie Wiedźmin 3 postawił poprzeczkę najwyżej wśród dotychczasowych RPG.

28.10.2015 07:57
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie grałem w 'nowe' gry Cage'a, ale po obejrzeniu całego Heavy Rain stwierdzam że to świetna gra. Podobnie jak Fahrenheit (w tego akurat moglem pograc). Gry tego typu to swietna rozrywka na swoj sposob, nie rozumiem czepialstwa niektorych. Nikt wam w to nie karze grac. Ja sie juz nie moge doczekac tego Detroit!

22.10.2015 21:46
odpowiedz
BŁOND_07
99

Super! Ja podczas całych Serc z Kamienia miałem jedynie bug taki, że czasem 'nowa' blizna Geralta bezpodstawnie znikała mu z twarzy... ale poza tym wszystko cacy, oby nie obniżyli poziomu trudności Klucznika i najtrudniejszego bossa w dodatku, wiadomo o kim/czym mowa. Te walki były jeszcze trudniejsze niż taki Imlerith (o Eredinie nie wspomnę, bo niestety był łatwy), ale skonstruowane były tak przemyślanie, że zapadały w pamięć. Chciałbym, żeby utrudniono bossów z podstawki, a przede wszystkim Eredina, i to nie tylko w HP/DMG, ale żeby np. dodać po jakimś ciosie specjalnym do każdego 'kluczowego' bossa. Myślę że nie byłoby z tym AŻ tyle zachodu, a wiem że CDPRed lubi dążyć do perfekcji ze swoimi dziełami, więc do dzieła ;)

21.10.2015 17:50
odpowiedz
BŁOND_07
99

Już podstawka była moim zdaniem na 10, a mimo to dodatek pokazał jeszcze większy poziom! FABUŁA, bardzo ciekawe postacie (postać Pana Lusterko - mistrzostwo świata), do tego bardzo zróżnicowane questy, nawiązania do wszystkiego, z czego głównie do literatury polskej; trudniejsze walki i ciekawi bossowie, nowa mechanika ze słowami runicznymi - 10/10, no cóż, Redzi przeszli samych siebie ;)

Teraz będzie ciężko wyczekać cały ten czas na Krew i Wino, no i mam nadzieję, że tam już spotkamy wszystkich 'starych' znajomych :D

16.10.2015 20:26
odpowiedz
BŁOND_07
99
10

@Vercetti100 akurat W3 jest moim zdaniem znacznie lepszy od GtaV. Mówię tu o singlu oczywiście, bo tylko w niego grałem. Piątka starczyla mi 'tylko' (w porównaniu do Wieśka) na jakies 30-40h, wypelniajac caly watek glowny, prawie wszystkie 'pytajniki' i wiekszosc aktywnosci pobocznych, a trzeba przy tym pamietac, ze pewna czesc misji polegala na zwyklym dojechaniu z punktu A do B. Rzekomo gigantyczny świat, mimo że oczywiście świetny i fajnie skonstruowany, nie był tak zróżnicowany i wielki jak w San Andreas, no a Wiesiek 3 wcale nie ustępuje 'piątce' wielkością i zróżnicowaniem świata. Fakt, widac podczas grania pieniadze jakie Rockstar władował w swoje dzieło, te wszystkie bajery i szczegóły wraz z wbudowanym w grze internetem robią wrażenie, ale to wcale nie przesądza o grywalności produkcji. Przez te ponad 30h fabuła miała swoje momenty (świetne napady), ale nie porwała mnie szczególnie, a zakończenia (wszystkie) były wyjątkowo słabe i biednie zrobione, zresztą sam wybór pod koniec był idiotycznie oczywisty, wręcz wydaje mi się że te różne zakończenia zostaly wepchniete na siłę. Takich rzeczy nie mogę powiedzieć o produkcji Redów.
Fakt, pod względem technicznym GTAV jest bardziej dopracowane, ale Rockstar po 1. ma znacznie większe środki i doświadczenie, a po 2. 'Piątka' jest na rynku od ponad 2 lat, więc ciężko żeby nie byla już połatana. Za to Redzi dość szybko wypuszczają kolejne nowe patche, wiadomo czasem łatają, czasem też dodają przez to nowych bugów, ale nie można powiedzieć że spoczywają na laurach, ani że W3 nie działa teraz lepiej niż w dniu premiery.

Biorąc to wszystko pod uwagę, no i stosunek jakość/cena (patrz ceny gier Rockstara - CDPR), to sorry ale Wiesiek 3 razem z dodatkiem > GTAV moim zdaniem.

12.10.2015 23:33
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ostatnim dobrym asasynem była gra, która z asasynami miała paradoksalnie mało wspólnego, czyli Black Flag. W Unity przyznam się szczerze nie grałem, ale widziałem dużą część gry na YT walkthrough, no i opinie większości graczy też nie mogą mylić. Szkoda że Ubi tak chamsko doi markę, w dodatku nieudolnie, bo wcześniej taki AC: Brotherhood był całkiem udany, mimo odgrzewania kotleta.
Poza tym seria AC miała wielką zaletę w postaci spiskowego lore w stylu Dana Browna, no i pomysłu na wątek ze współczesnością (chociaż potencjał nie wykorzystany, uważam że nadal był niezły). Z tym, że niestety po śmierci Desmonda fabuła na dobrą sprawę się skończyła. W Black Flagu próbowali coś reaktywować, podbudować ciekawy wątek z tą kosmitką żyjącą jako SI, ale z tego co widzę nic z tego wątku nie wynika w Unity. Ubi przyjęło baardzo zły kierunek dla serii, bo nie dość, że ciągle odgrzewają tego starego kotleta, to jeszcze robią to nieudolnie i niechlujnie. Szkoda, bo seria jak i lore mają potencjał na coś o wiele lepszego.
Wszystkie dzisiejsze Ubisofty, EA, Activisiony i inne dojarki powinny brać przykład z CDPR, a nie traktować graczy jako komórki na dolary w excelu, tyle w temacie.

09.10.2015 17:41
odpowiedz
BŁOND_07
99

Dajcie mu bana ktoś z GOL-a, błagam.

03.10.2015 19:55
odpowiedz
BŁOND_07
99

Napalony prawiczku nikt tu botów nie chce.

02.10.2015 08:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

A SW: Battlefront? Błagam nie rozśmieszajcie mnie, ta pocięta maszynka do robienia pieniędzy od EA nie ma najmniejszych szans w starciu z CDPRed, Kojimą czy Bethesdą...

02.10.2015 08:39
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie wiem, jaki musiałby być Fallout 4, żeby zdetronizować Wieśka. Bethesda nigdy nie potrafiła robić dobrych fabuł/postaci/dialogów, w dodatku gracze o wiele lepiej wspominają New Vegas od Obsidianu niż Fallouta 3. Siłą gier Bethesdy zawsze była jedynie eksploracja wielkiego świata, no i możliwość stworzenia własnego bohatera. Wiedźmin 3 posiada za to wielki otwarty świat, który jest wypełniony ciekawym contentem i świetnymi zadaniami, do tego ma fabułę i dialogi na najwyższym poziomie.
No, ale to dobrze, że w tym roku aż tyle tytułów może powalczyć o GOTY, przynajmniej jest w co grać dzięki temu ;)

29.09.2015 07:27
odpowiedz
BŁOND_07
99

@up będzie niedosyt? Trzeba troche zanizyc wymagania na dzisiejsze czasy, EA za dodatek takiego kalibru NA PEWNO nie kazaliby sobie płacić 50zł... DLC do Mass Effecta trwające 2 godziny były podobnej ceny, wiec naprawde nie ma co narzekac ; )

28.09.2015 22:06
odpowiedz
BŁOND_07
99

Zgadzam sie z przedmowca. Nie wiem w czym fabula W3 tak 'ssie', a w czym fabula jedynki byla taka genialna w porownaniu. I patrzac na sama jakosc gry, questow, historii opowiedzianej, postaci itp. naprawde nie potrafie zrozumiec tych narzekaczy, serio... Moze gra sie nie spodobac, ale argumenty dajecie jakies dziwne. Tak jakby Wiedzmin 1 (ktory jest nadal swietna gra zeby nie bylo) byl nie wiadomo jak zajebisty, chociaz pewnie wiekszosc kieruje sie nostalgia mowiac ze tam byl 'klimat' itp...

25.09.2015 17:13
odpowiedz
BŁOND_07
99

Właśnie to że mozemy grac tak okreslona postacia jak Geralt sprawia, że Wiedzmin jest na swoj sposob wyjatkowy. Historia z takim bohaterem wydaje mi sie powazniejsza, a dialogi i sytuacje w fabule sa na zupelnie innym poziomie, moim zdaniem nieosiagalnym dla takiego np. Mass Effecta. Deus Ex Human Revolution tez byl zajebisty, gdzie moglismy podejmowac decyzje wg swojego sumienia, ale gralismy jako okreslona postac - Adam Jensen. To wyroznia gre na tle miliona innych RPGow z niemymi/bezpłciowymi bohaterami (nawet taki Shepard wydawał mi się troche bezplciowy, szczegolnie na tle Geralta).
Ale z drugiej strony, kto co lubi, nie wszyscy musza polubic Geralta.

20.09.2015 13:45
odpowiedz
BŁOND_07
99

Tez nie zrozumialem w polowie tresci tego newsa... Przypadek?

20.09.2015 11:59
odpowiedz
BŁOND_07
99

@TobiAlex 90% DLC w grach też jest chamsko wyciętym contentem z etapu produkcyjnego, tylko twórcy później kasują za to dodatkowy hajs. (EA, EA, Bethesda, Ubisoft, EA) W czym Ci przeszkadza brak 2-3 animacji finiszerów, które później pobierasz i tak za darmo? W dodatku większość tych darmowych DLC jak np. Nowa Gra+ na pewno nie były robione przed premierą i wycięte, więc to też nie jest do końca prawda o CDPR.

20.09.2015 11:53
odpowiedz
BŁOND_07
99

Faktycznie, tacy żartownisie z Konami, że wydają zbroje dla konia jako PŁATNE DLC. Nie grałem w tego MGS-a, ale jeśli ma konkurować z Wieśkiem o GOTY to już przegrywa choćby pod względem podejścia do DLC właśnie...

17.09.2015 21:13
odpowiedz
BŁOND_07
99

Właśnie po tym bezsensownym ciągnięciu dyskusji stwierdziłem że dzieciak... jakie znaczenie ma takie licytowanie się typu 'która gra była lepsza, bo miała mniej bugów'? To zaśmiecanie forum i tyle. Koniec tematu z mojej strony, całej reszcie życzę miłego grania w Wieśka (tym, którzy jeszcze nie ukończyli) ;)

16.09.2015 23:45
odpowiedz
BŁOND_07
99

Zostawcie dzieciaka, szkoda nerwów i zaśmiecania forum na tego typu dyskusje...

09.09.2015 16:25
odpowiedz
BŁOND_07
99

Żadna teoria spiskowa, nikt nie mialby spiny co do oceny wieśka 3 (poza psychofanami), gdyby nie ta niekonsekwentność w ocenianiu gier na tym portalu (wspomniany Skyrim, AC Unity, teraz ponoć Madmax itd).

09.09.2015 16:18
odpowiedz
BŁOND_07
99

@dj_sasek ty jestes jakis niedorobiony? Redzi juz dawno zapowiedzieli platne rozszerzenia, tak samo jak darmowe dlc-ki...

05.09.2015 22:24
odpowiedz
BŁOND_07
99

Tylko CDPR jest w stanie 'łatać' swoją grę wypuszczając taką zawartość w darmowych patchach :D Gdy fani ME3 narzekali na romanse potraktowane po macoszemu i faworyzowanie Liary, Bioware stworzyło co prawda dodatkową zawartość z Love Interests, ale jako dość drogie DLC, którego akcja jest całkowicie wyrwana z kontekstu głównej osi fabularnej...
Brawo Redzi, punkt dla was ;)

31.08.2015 12:31
odpowiedz
BŁOND_07
99

zapewni niemal tyle ZABAW ZABAWY, co poprzednia odsłona cyklu.

30.08.2015 08:11
odpowiedz
BŁOND_07
99

I wlaśnie dla takich gier nie żałuję zakupu PS4.

27.08.2015 13:27
odpowiedz
BŁOND_07
99

Prawda jest taka że obie gry dostaną GOTY, zależnie od serwisu. Nie ma czegoś takiego jak jednoznacznie określone GOTY dla gry... A jeśli chodzi o to jak będzie na GOLu to już prorokuję: wygra W3. Na zachodzie pewnie MGSV, bo jest tam bardziej popularny.

27.08.2015 02:15
odpowiedz
BŁOND_07
99

Gerr, świetnie podsumowałeś dyskusję. Pan UV stwierdzeniem, że W3 na PS4 działa koszmarnie nawet po 7 patchach pokazuje swoje wrogie nastawienie do gry, bo sam przeszedlem wieska jeszcze w wersji 1.05 ma tej konsoli i miałem dosłownie kilka bugów, framerate trzymał się w miarę OK, ale na pewno nie tak, żeby szarpał do 20fps i w dół. Teraz gram na 1.08 i jest jeszcze lepiej. Dałby sobie pan spokój z tym wytykaniem W3 różnych rzeczy, tym bardziej że dając wspomnianą dychę Skyrimowi, jednocześnie wpisując w minusach FABUŁĘ i DIALOGI, ośmieszył się pan. I co z tego, że dwóch kolegów z redakcji też chciało wystawić 10, to nie jest argument. Mowa o grze cRPG, więc fabuła i dialogi to jedne z podstawowych jej aspektów.

19.08.2015 13:14
odpowiedz
BŁOND_07
99

Szczerze mówiąc nie wierzę, że Redzi całkowicie porzucą pomysł dodania w przyszłości narzędzi moderskich rzędu REDkitu. Doceniam ich uczciwość wobec graczy, ale nie zabija się kury znoszącej złote jaja. Skyrim utrzymuje się do dziś TYLKO dzięki modom, choć na pełny edytor wtedy też musieliśmy dłużej czekać. Nie mówię, że W3 też osiągnie taki sukces w scenie moderskiej, ale na pewno przedłużyłoby to znacznie żywotność gry. Wydaje mi się, że Redzi na razie skupiają się na rozszerzeniach, a pełny Redkit wystawią dopiero po ich premierze.
Podobna sprawa z aplikacją Gwinta, nie wierze, że Redzi nie rozważają teraz wydania Gwinta jako osobnej gry w przyszłości, nie zrobienie tego byłoby idiotyczne z biznesowego punktu widzenia.

10.08.2015 10:37
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Adamoz jako wieloletni fan ME powiem ci, że niestety właśnie wczuwanie się w fabułę i szczególnie w uniwersum sprawia, że ME3 jest dziurawą fabularnie strzelanką, która mogłaby być o wiele lepszą grą...

10.08.2015 08:51
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Legolas93 nie ośmieszaj się

10.08.2015 08:48
odpowiedz
BŁOND_07
99

Really? Ta maszynka do robienia pieniędzy EA kandydatem do gry roku? W tym nie ma NIC 'nowego', ten 'nowy' tryb był już obecny w Battlefroncie 2, przypominam. Z tym, że tam mieliśmy jszcze bitwy w kosmosie i statki z okresu Wojen Klonów.
Nowym trybem mogłoby być np. wprowadzenie podboju, który dzieje się jednocześnie na lądzie jak i w kosmosie ze statkami (pomysł który też był zrealizowany w battlefroncie na... PSP), ale tak to ch*j w czoło EA, nie kupię tej kopii Battlefielda z milionem przyszłych DLC.

07.08.2015 09:58
odpowiedz
BŁOND_07
99

Darks999 kolejny fanboj gothica. Odwroc czasem wzrok od swojego bożka i nie obrazaj innych bez sensu.

07.08.2015 09:52
odpowiedz
BŁOND_07
99

Mwa ha ha nie pierdol że W3 poza głównym wątkiem nie ma nic do zaoferowania, nie pamiętam drugiego erpega z tak dużą ilością świetnego contentu, rozbudowanych zadań pobocznych i ciekawych znajdziek. Może nie był to Skyrim pod względem eksploracji, ale miał o wiele większy, bardziej zróżnicowany świat z masą aktywności. Oby Fallout 4 utrzymał dobre to, co Bethesdzie zawsze wychodzi - czyli eksplorację i otwarty świat. Fabuła będzie drętwa i dialogi słabe, ale to Bethesda ludzie :D

07.08.2015 03:09
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wiesiek 1 był i jest grą genialną, ale czas odkrywa wady jakie ta produkcja w sobie miała, z kiepskim systemem walki na czele. Fabuła też była w pewnym sensie kalką sagi z pozamienianymi bohaterami (jak ktoś wcześniej wspomniał Alvin=Ciri, Triss podobna do Yen, zupełnie inaczej przedstawiona niz w kolejnych częściach), gra wykorzystywała w questach itp. masę 'gotowców' z sagi, motywów, dialogów i cytatów. Oczywiście nie jest to błąd, w końcu to było też pierwsze podejście z przeniesieniem świata wiedźmina w to medium, ale widać że redzi dość kurczowo trzymali się hmm... 'Stylu' fabuły sagi.
No i problem dzisiaj z tą grą jest też taki, że W3 jest lepszy w prawie każdym aspekcie, nawet jeśli chodzi o soundtrack (a Wiesiek 1 miał moim zdaniem najlepszy OST z gier fantasy). Rozumiem że niektorych trzyma nostalgia do tego stopnia, że nadal uważają jedynkę za najlepszą, opinia to opinia. Ale cieszy mnie fakt, że redzi zdołali po tylu latach zrobić o wiele większą w skali, obiektywnie lepiej zrobioną grę z zachowanym klimatem pierwowzoru, Który przecież był legendarny.

06.08.2015 10:35
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ciekawe że wiekszość polskich graczy sceptycznie patrzy na nowego fallouta, kiedy zachodni gracze spuszczaja sie nad tym jaki to f4 nie bedzie zajebisty.

02.08.2015 20:21
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ta gra jak żadna inna zasługuje na średnią 9.4, biorąc pod uwagę że to średnia traktująca na równi recenzję jakiegoś pseudo-eksperta z gameplay.pl ze średnią ocen ponad 8 tysięcy graczy (średnia graczy 9.6, nie ma na GOLu drugiej tak docenianej gry)

01.08.2015 00:03
odpowiedz
BŁOND_07
99

Pierwszy raz widzę narzekanie na brak konsekwencji wyborów w Wieśku 3 :D i to jeszcze w porównaniu do Mass Effecta, haha. Też jestem ogromnym fanem serii ME, ale błagam tamtejsze wybory nijak mają się swoją niejednoznacznością i wagą do wyborów z W3. Co z tego że zabiłeś cała rasę ważnych fabularnie kosmitów? Jedyne co się zmieni to 1 obrazek w zakończeniu, a bitwa pod Kaer Morhen może przebiec na różne sposoby i nie tylko Vesemir może tam zginąć ;)

29.07.2015 22:00
odpowiedz
BŁOND_07
99

Tak w ogóle to jest to teraz najlepiej oceniana gra na GOLu - średnia ocen GRACZY 9.6 mówi samo za siebie ;] Co z tego że nad Skyrimem redakcja się spuszczała, skoro gracze ocenili go na 8.8 to mówi samo za siebie, wiem czepiam się, ale taka prawda.

27.07.2015 11:42
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Paulvangogh mimo mojej miłości do serii Mass Effect, Wiesiek 3 posiada o niebo lepszą mimikę twarzy, filmowością też nie ustępuje. Poza tym fabuła Wieśka 3 różni się przede wszystkim tym, że nie jest dziurawa i oferuje faktycznie trudne decyzje moralne z realnymi konsekwencjami. Bioware może się od redów uczyć.

27.07.2015 11:39
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie nazywajcie tego DLC... Jeżeli do gry dodane jest kilka/naście godzin rozgrywki, nowa linia fabularna, questy i masa contentu to jest to pełnoprawny DODATEK/add-on, DLC kojarzy mi się z gównem jakie sprzedaje EA czy Ubisoft w swoich grach po 5 dolców każde... Kiedyś były dodatki, expansion sety, słowo DLC pojawiło się od pieprzonej płatnej zbroi dla konia...

22.07.2015 22:31
odpowiedz
BŁOND_07
99

Porównywanie tej gry do Risena - oczywisty troll ;)

15.07.2015 00:19
odpowiedz
BŁOND_07
99

Cała misja na Londynie poprzedzająca zakończenie była tak naszpikowana dziurami fabularnymi i nielogicznościami, że naprawdę nie było co usprawiedliwiać głupoty twórców z samym zakończeniem. Moim zdaniem to nie samo zakończenie jest złe, to wszystko co działo się w grze od momentu wylądowania w Londynie było do dupy, wyraźnie zrobione na szybko i sztampowo. To smutne, że Bioware aż tak spieprzył zakończenie tak ważnej fabularnie trylogii, jeszcze bardziej boli fakt że w ogóle nie czuć było konsekwencji naszych decyzji z całej trylogii. To moim zdaniem najbardziej zakopało całą grę, gracz tracił sens przechodzenia całej trylogii więcej razy, bo zawsze na końcu dostawaliśmy to samo g*wno...
Sorry za wulgarny język, ale to z mojej sympatii do serii. Kiedy sobie przypomnę, o ile ta gra mogła być lepsza... jedna z największych klęsk Bioware'u. Ech, gdyby to CDPRed stworzył ME3...

12.07.2015 12:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

Po pierwsze twórcy zapowiadali 100h rozgrywki (po 50 na questa głównego i poboczne), gra spokojnie tyle dostarcza, szczególnie, na death marchu. Po drugie nie kumam po co tak się rozliczać co do godziny - czy gra nie jest dla was wystarcxająco wielka? Przecież w W3 jest masa contentu... Więcej nawet niż w rzekomo wielkim Skyrimie, gdzie zwiedzenie prawie każdej lokacji i prawie 100% questów zajęło mi 80 godzin właśnie.

11.07.2015 21:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ktoś tam wspomniał że Mass Effect 3 dostał 6/10 w rankingu... w końcu ktoś obiektywnie ocenił tę grę! :D Nie rozumiem za co ME3 dostawał dziewiątki i dychy, za słabą rozgrywkę gdzie prawie w ogóle wywalili elementy RPG, za bezsensowną fabułę, czy może "genialne" zakończenie?
A co do rankingu to widać że w redakcji jest lekkie fanbojstwo na GTAV, moim zdaniem sorry, ale - Wiesiek all the way!

10.07.2015 12:59
odpowiedz
2 odpowiedzi
BŁOND_07
99

Do czego nawiązuje to "Przed wyruszeniem w drogę..."?

08.07.2015 12:17
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jak 9 lat temu Oblivion wprowadził level scaling to prawie wszyscy marudzili. Jak Wiedźmin 3 postanowił wrócić do "Gothicowych" korzeni to ludzie narzekają na brak skalowania zadań. Ja doceniam brak pieprzonego level scalingu, dodało to realizmu do świata gry, mimo że teraz na 36 poziomie nie mam za bardzo wyzwań. Ale jak zwykle polaczkom nie dogodzisz ;)

07.07.2015 10:38
odpowiedz
BŁOND_07
99

W zestawieniu brakuje Arcanii Gothic 4 i Mass Effecta 3...

06.07.2015 13:19
odpowiedz
BŁOND_07
99

Co to ma być? Autor chciał stworzyć tekst satyryczny, ale widać jak bardzo mu to nie wychodzi. Kolego autor już pisze się tekst w takim stylu, to powinien on być choć trochę ŚMIESZNY.

05.07.2015 23:37
odpowiedz
BŁOND_07
99

Gra ukończona, w końcu mogę z czystym sumieniem ją ocenić. Zakończenie mnie cholernie zaskoczyło (otrzymałem te rzekomo najgorsze), ale jednocześnie wgniotło w fotel. Teraz jak już się powoli po nim otrząsłem stwierdzam, że jest to IMO najlepsze zakończenie serii, mocne, treściwe i zgodne z zamysłem książek (odsylam do filmiku analizujacego zakończenie). Jedni lubią happy endingi, ja wolę dostać coś, co zapamiętam na długo, wilk syty i owca cała w przypadku zakończeń tej gry :D co do całej reszty to starczy powiedzieć, że przez te przeszło 100 godzin ani minutę się nie nudziłem, gra zaskakiwała mnie wielokrotnie, a sam świat jest ponad 2x większy od Skyrima, a przy tym równie szczegółowy i treściwy. Questy to mistrzowstwo, dużą część z nich będę pamiętał długo, a sama fabuła mnie nie zawiodła (a oczekiwania miałem ogromne). Co do wad to wiadomo bugi są (ciągle łatane), ekwipunek jest trochę mało przejrzysty, a system walki jest bardzo dobry, ale mógłby mieć większą ilość specjalnych ciosów odblokowywanych później czy finiszerów.
Mimo to nie mam serca ocenić tej gry inaczej - 10/10, Redzi pracowali ciężko i trzeba im oddać - osiągnęli na dzień dzisiejszy mistrzostwo w tym gatunku, wydając RPG z genialną fabułą i jednocześnie z ciekawym, wielkim otwartym światem.
Zaryzykuje nawet stwierdzenie, że za x lat do tej gry będą porównywać inne RPGi tak jak dziś do Baldurów, Gothiców czy Tormenta...

No nic, czas na drugie podejście na najwyższym poziomie trudności ;)

03.07.2015 10:54
odpowiedz
BŁOND_07
99

Skoro akcja będzie w Velen i ogólnie podstawowym terenie gry, liczę na jakieś nawiązanie do wątku Scoia'tael, Iorvetha, Saskii czy Yarpena, pojawienie się którejkolwiek z tych postaci (szczególnie Iorvetha) jest jak dla mnie wymagane, szczególnie dla tych, którzy w poprzedniej części poszli drogą Iorvetha właśnie...

03.07.2015 10:44
odpowiedz
BŁOND_07
99

Co do wątku życia pozagrobowego, pierwsze słyszę, ale bardzo podoba mi się ten pomysł. Problem jest taki że Bioware właśnie jest kontrowersyjne, ale pod względem swojego lewactwa pokazywanego w kolejnych grach. Pierwsze dwie części Mass Effecta jeszcze są od tego wolne (pamiętam bardzo fajną rozmowę z Ashley w ME1 na temat wiary), ale od trójki, gdzie dla FemShep jest więcej opcji homoromansów (!) niż romansów hetero, coś im się w głowach popieprzyło od tej poprawności politycznej. Nawet na siłę spedalili Kaidana, żeby się homosiom przypodobać. Potem było tylko gorzej, DA2 gdzie postać się na gracza obrażała gdy odmówiło się jej gejowskiego romansu, a teraz Inkwizycja gdzie mamy postać Trans-gender... I specjalnie obrzydzone postacie kobiece, żeby feministki nie narzekały (jak się o tym dowiedziałem, nie wiedziałem czy śmiać się, czy płakać). Generalnie rozumiem, że Bioware to Kanadyjczycy i są przesiąknięci pedalską tęczą. I nie obraziłem się w ME3 za sam fakt dodania przez nich homoromansów, tylko za to, w jak chamski sposób nagle wrzucili ten wątek do uniwersum i specjalnie zmienili orientację Kaidana, którego notabene pozostawiłem przy życiu po ME1...
Śmieszne że Bioware nie ma problemów z dodawaniem takich dziwactw do swoich gier jak trans-gender, a boi się umieścić jednego dialogu dot. życia pozagrobowego... śmierdzi z lewej pełną parą.

Dlatego też tym bardziej chwała CDPR za to, że mają w głębokiej D poprawność polityczną i jakieś feminazistki typu Anity Sarkessian, dzięki czemu Wiesiek 3 ZNACZNIE zyskuje na wiarygodności świata. Zresztą jak już zacząłem temat, to w W3 przecież poruszane są kwestie nie tyle życia pozagrobowego, ale samej wiary i religii dość mocno, podpowiem że Kościół Wiecznego Ognia i inne religie są w pewnym sensie paralelą wierzeń z naszego świata...

01.07.2015 09:22
odpowiedz
BŁOND_07
99

Co za artykuł - p***dolenie o Szopenie. Mi się utwór bardzo podobał, efekt wzruszenia był, a "reaction shoty" wcale nie były przesadzone w moim guście, budowały po prostu scenę i urozmaicały obraz w trakcie słuchania. To że ci się nie spodobało, nie znaczy że wygląda to jak autoparodia. Kwestia gustu jak zawsze, ale tu widzę musiałeś zrobić długi artykuł gdzie próbowałeś jeszcze usprawiedliwiać że ci się nie spodobało. Ludzie naprawdę nie mają się już do czego przyp***dalać...

27.06.2015 21:18
odpowiedz
BŁOND_07
99

Problem nie jest z samą oceną UV'a, tylko z niekonsekwentnie krytycznym podejściem do oceny W3 w stosunku do Skyrima, na którym cały GOL spuszczał się przez dobry rok. Przez niekonsekwentnie rozumiem z jednej strony zaniżanie oceny o półtorej (!) oczka ze względu na same aspekty techniczne gry, która zresztą w rzeczywistości na PS4 nawet w wersji 1.0 nie chodziła jakoś tragicznie, ani nie miała miliona bugów w przeciwieństwie do Skyrima, gdzie w wersji bodajże nawet 1.1 smoki latały do tyłu. A nie zapominajmy o tym, że Skyrim jako gra RPG zgarnął z GOL-a same 'dyszki' mając w minusach FABUŁĘ i DIALOGI...
Z drugiej strony UV pewnie pod wpływem emocji związanych z ogromnymi oczekiwaniami na grę zaczął wymyślać jej zarzuty na siłę. Mam tu na myśli tą 'wojnę klonów' - faktycznie po x-dziesięciu godzinach pewien model twarzy zauważyłem, że się powtarza, ale w grze, gdzie występuje ok. 1200 NPC jest to chyba wybaczalne i na pewno nie rzuca się w oczy, gdzie Skyrim miał ten sam problem (+zauważalnie mniejszą ilość głosów NPC w obu wersjach jęz.), i GTAV w pewnym stopniu też, jeśli by się czepiać. Poza tym z recenzji zapamiętałem czepianie się do ograniczonej otwartości świata, i że można go przejść w zaledwie kilkanaście minut konno itp., co stworzyło w mojej głowie iluzję, że świat gry albo będzie wcale nie większy niż Skyrim, albo po prostu klaustrofobiczny. Teraz po ponad 70-80h gry spokojnie mam jeszcze masę questów pobocznych i jakieś 200+ nieodkrytych "pytajników", a świat wydaje mi się ogromny mimo że często korzystam z szybkiej podróży, łodzi, i praktycznie ciągle jeżdżę na Płotce (która notabene galopuje o wiele szybciej niż takie konie w Skyrimie, jak już porównujemy). Szczerze wydaje mi się, że Redzi stworzyli świat 2 RAZY większy niż Skyrim, łącząc ze sobą Velen, Novigrad i wszystkie wyspy Skellige + resztę lokacji. Stąd wniosek jeden - zarzut co do wielkości świata był w dużej mierze, za przeproszeniem, z dupy.
Podsumowując, UV dał dupy z tą recenzją chcąc wyjść na 'krytycznego recenzenta', a GOL jeszcze bardziej zwalił sobie reputację przez niekonsekwentnie oceniony tytuł, który jest przecież dla nas, polskich graczy szczególnie ważny...

30.05.2015 20:35
odpowiedz
BŁOND_07
99
10

Uwielbiam w tej grze nawiązania do polskiej kultury i literatury, których jest całe mnóstwo (jeszcze więcej niż w jedynce!). Mam jakieś 20h za sobą i już miałem świetne questy odnoszące się czasem wprost do motywów Dziadów, czy legendy o mysim królu. Nazwy miejsc w grze jak i same miejscówki też mają ten słowiański klimat (Wrzosowa, Rozstaje, Krzywuchowe Moczary itp). Już nie mówiąc o wszystkich innych aspektach gry, ktore sa genialne (main quest, poboczne, otwarty żyjący świat, walka, OGROM wszystkiego). Nawet to pier.dolenie o grafice że downgrade się nie sprawdziło, bo przez większość czasu na PS4 gra wyglada kosmicznie. Gdybym miał tylko więcej czasu żeby grać...
Co tu dużo mówić gra na 10, GOTY, zjada Skyrima (od którego ma świat z 2x większy i ciekawszy, czyli lepiej niż twórcy zapowiadali przed premiera :D) i wszystkich konkurentow z palcem w d. Z tego co słyszałem nawet niezła Inkwizycja wypada blado przy otwartym świecie Wieśka i zadaniach pobocznych.

15.05.2015 07:16
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ciekawe ze w przypadku, gdy W3 dostaje zaniżoną ocenę (czy to na GOLu, czy zagranicznym IGN) to gracze hejtują (czasem słusznie) recenzentów, a gdy dla przekupionego Mass Effect 3 recenzenci spamowali dychami i dziewiątkami to gracze dostawali szewskiej pasji :) to jest chyba najlepsza obrona dla Wieśka, jeśli grę bronią (często bardziej krytyczni) gracze, a nie recenzenci ;)

09.02.2015 19:07
odpowiedz
BŁOND_07
99

Powody, dla ktorych (prawdopodobnie) kupię Wieśka na PS4 wraz z konsolą:
-Piękna grafika podobna do ustawień high z PC, bez kilku bajerów które wcale nie są mi do szczęścia potrzebne (w przeciwieństwie do niektorych tutaj uważam że W3 ma grafikę wy****ną w kosmos i naprawdę nie przeszkadza mi fakt że czasem jakaś teksturka jest w 900p, a nie full hd)
-pełne 1080p, dające ostry obraz i większą szczegółowość niż XBONE
-stosunkowo niska cena konsoli (1400zł) do komputera, który uciągnąłby grę w ustawieniach high/ultra
-bardziej związane z samym zakupem konsoli, ale kupując PS4 mamy pewność że pogramy sobie we wszystkie gry
W przeciągu najbliższych 5 lat na wysokich ustawieniach graficznych, bo patrząc na wymagania dzisiejszych gier PC wątpię
Żeby nawet piec za 4000zł przetrwał tą próbę czasu. Nie wspomnę już o exclusive'ach, ktore PS zawsze dostaje najlepsze...

27.01.2015 23:00
odpowiedz
BŁOND_07
99

(z innej beczki): Tak się wrzucało swego czasu na redakcję GOL-a, że są niekompetetni, dostają 'w łapę' i w ogóle tragedia, podczas gdy moim zdaniem tendencja jest w drugą stronę, bydło i cebulactwo straszne jest na forum i w komentarzach. Nie wiem skąd to się wzięło tutaj...

Co do wywiadu, to ja tu widzę b. dobrze przeprowadzony 'interwju' z gościem od CDPR który WIDAĆ że wie, co mówi. Podoba mi się to podejście, już podczas czytania czuć, że gość jest z nami szczery i nie owija w bawełnę poprawnym politycznie, dyplomatyczno-marketingowym pieprzeniem, że 'gra będzie wspaniała, nasz zespół dołoży wszelkich starań i w ogóle będzie kosmos' (Bioware...). Podaje konkrety, np. z tym ubersamplingiem. To mi się podoba w CDPR, to ludzkie podejście do graczy.

27.01.2015 22:04
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jedną z najlepszych zmian w Wiedźminie 2 był właśnie system walki, mimo że niedoskonały i średnio (na początku) zbalansowany bardzo mi przypadł do gustu, wymagał 'skilla', brał pod uwagę statystyki i dużo zależało od naszej taktyki. Poza tym była zwyczajnie trudna i wymagająca, choć czasem (przy bossach) bywało to irytujące. Chociaż względem W1 to walka w W2 była jak niebo a ziemia. Jednak jakby nie patrzeć, największe wady systemu walki w Wiedźminie 2 to: zbyt dużo 'turlania' się i średni balans (czasem frustrujące walki z bossami).
Z tego co widzę w Wieśku 3 uderzyli dokładnie w to, co było słabością tego systemu walki, wprowadzili zajebiscie wyglądające i pasujące do stylu walki wiedźmina piruety, uniki, poza tym jeśli faktycznie będzie tak jak mówili w materiale, że walka będzie wymagać stosowania różnych znaków, petard, eliksirów taktyk itp. To będzie dla mnie system walki idealny (już W2 miał IMO jeden z najlepszych systemów walki w RPGach). Trzymam kciuki!

27.01.2015 21:44
odpowiedz
BŁOND_07
99

Widzę że niektórzy przeżywają tutaj ostry ból d., że redakcji się zwyczajnie podobała gra. Bardzo podobał mi się materiał, mimo oczywistych pozytywnych emocji przedstawiliście grę panowie dosc rzetelnie. Kwestia wymagań to wydaje mi się jedyna ważna rzecz dla 70% dzieci z GOLa, przykro mi że nie pójdzie wam gra na waszych złomach. Na moim też nie, i co z tego? To nie powód żeby hejtować. Poza tym zostaje te kilka miesięcy na ostre szlify i optymalizacje, po coś w końcu CDP przekładał premierę, sama gra już praktycznie jest skończona jak widać. Czekam do maja, pozdro dla cebulaków z cebulandii, buraków i reszte GOLowych spinaczy ;]

19.12.2014 07:08
odpowiedz
BŁOND_07
99

Już słychać hejty w związku z tym, że Telltale 'wydaja' formułę ile wlezie. A ja się zastanawiam co tu jest do hejtowania, skoro główny nacisk gier Telltale to FABUŁA, a mechanika jest tylko po to, żeby móc mieć jakiś wpływ na historię. Tak więc jeśli fabuła jest dobra, to gra będzie dobra nawet bez wiekszych zmian w mechanice, a 'odgrzewanie kotleta' na miarę CODa Telltale raczej nie grozi...

17.12.2014 07:14
odpowiedz
BŁOND_07
99

@up wątek fabularny Shadow of Revan zaczyna się od 55 poziomu doświadczenia, także do tego czasu skończysz raczej wątek fabularny...

27.11.2014 01:40
odpowiedz
BŁOND_07
99
9.5

W obecnej postaci gra jest prześwietna, nawet w formie F2P można się nieźle bawić, oczywiście są ograniczenia ale nie są one tak przytłaczające jak może się wydawać. Poza tym inwestując <20zł można wyjść na prostą dzięki preffered status i dużo sobie ułatwić, a takie pieniądze to naprawdę grosze jak na TAKĄ grę. Co rządzi w SWTOR?
Przede wszystkim wszechobecne nastawienie na fabułę i opowiadanie historii, mass effectowe dialogi i rozmach - największy projekt dubbingowy w historii elektronicznej rozrywki! Już sam fakt że mamy 8 różnych fabuł imponuje. A oprócz tego mamy MASĘ innych aktywności: Misje na statku, flashpointy, warzone'y, Galactic Starfighter, Operacje, PvP, Strongholdy, budowanie rodowodu aka Legacy - ciągle jest co robić, przez co gra się nie nudzi! Do tego Bioware teraz uczynnie rozbudowuje endgame, kTóry już w dzisiejszej formie imponuje zawartością. A do tego już za chwilę wychodzi Shadow of Revan, miejmy nadzieje równie udany co Poprzedni dodatek.
Zaryzykuję Stwierdzenie, że w obecnej formie SWTOR wygrywa z WOWem, jeżeli chodzi o samą atrakcyjność rozgrywki. Wow mnie nie przekonał do siebie do tego stopnia, może dlatego, że SWTOR ma w sobie to 'coś' - pierwiastek gry dla Singleplayerowców ;)

23.11.2014 09:58
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wow! Licencja serialu, sześć odcinków, ładniejsza grafika z bardziej stonowaną 'komiksową' stylistyką, Telltale daje radę! Po świetnych TWaU i TWD: season 2 liczę że i tym razem będzie kosmos :)

21.11.2014 06:31
odpowiedz
BŁOND_07
99

Swego czasu mieliśmy swojego odpowiednika South Parka, aka. Kapitana Bombę. Wiem że dla wielu humor tam pokazany był 'zbyt prymitywny', ale Bomba w czasach swojej świetności też często odnosił się do obecnych wydarzeń (wybory parlamentarne, akcja z krzyżem, euro 2012) i robił to w dość oryginalny sposób. South Park nie jest dla mnie taki śmieszny, być może dlatego że nie śledziłem tak długo tego serialu w oparciu o współczesne wydarzenia.

11.11.2014 23:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

A ja jakoś nie mam pełnego zaufania do właśnie zachodniej prasy, która swego czasu zamerykanizowanego i uproszczonego do bólu Mass Effecta 3 wychwalała pod niebiosa rzucając 'dychami' (i to wszystkie 'główne' serwisy bez wyjątku!), a wszystkie Riseny, podobne mechaniką i klimatem do wspaniałego Gothica zrównały z ziemią za 'niekażualowość' rozgrywki. Po prostu amerykańce lubią jak się ich trzyma za rączkę całą grę, i gdy asasyn może wyciąć w pień pół miasta strażników, wychodząc z tego cało, a Unity wydaje się być w tej kwestii nieco inne.
Ja od pierwszej części asasyna czekałem na rozgrywkę wymagającą skradankowego podejścia, z trudniejszym systemem walki, i w końcu to otrzymałem. Rozumiem, że są hejty za poblemy techniczne itp., ale w tym przypadku bardziej ufam recenzji GOL-a szczerze mówiąc.
I ci, którzy uważają że GOL został przekupiony niech się nie ośmieszają, bo takie zarzuty są po prostu dziecinne. Zresztą pamiętam jak takie AC Revelations było hejtowane na TVGry na przykład.

08.11.2014 10:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

Kur*a mać, za przeproszeniem, że wam nie wstyd za te komentarze. Jak można tak cebulaczyć, żeby narzekać na to że KAŻDY gracz dostanie 16 darmowych DLC od firmy? Polaczek biedaczek j*bany cebulaczek zawsze znajdzie wymówkę, "czemu od razu nie wydają", "budują sobie PR". Tak jakby budowanie PR było czymś złym. Czasem naprawdę nie wytrzymuję gdy czytam posty niektórych na tym forum.

29.10.2014 00:03
odpowiedz
BŁOND_07
99

Śmiesznie że po jednym gameplayu nagle duża grupa osób JUŻ deklaruje że 'będzie grać w angielską wersję', że polski dubb jest skopany itp. A założę się że to ta sama grupa osób, która wyśmiewała angielski dubbing dwóch poprzednich części i 'mrukowaty' głos angielskiego Geralta. Ja osobiście nie wyobrażam sobie granie w innej wersji niż polska, nie z jakichś pseudopatriotycznych względów tylko dla klimatu. Zresztą poprzednie części miały świetny dubb i swojski klimat, a ten przedstawiony materiał nie oszukujmy się był promo dla głównie zachodniej części graczy, więc nawet nie mieliśmy okazji poznać prawdziwego 'mięska' rodzimego dubbingu. Po premierze gry wspomnicie moje słowa ;)

25.10.2014 15:03
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jak zwykle prozajebiście, NIKT tak nie potrafi zbudować hype'u jak Platige Image i CDPR :D
Już nie mówię jak to wygląda, orgazm dla oczu.

13.10.2014 06:35
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Hajducek98 to jest niestety walka z wiatrakami, i na takie 'wojenki' mozna miec jedynie wyrąbane ;) Tym ludziom nie chodzi o to jaki sprzęt jest faktycznie lepszy, tylko udowodnienie sobie dlaczego "MOJA konsola jest lepsza niż PC" i vice versa. To co 'moje' jest lepsze, bo wydałem na to kasę i ciężko mi się pogodzić z myślą, że ta konsola sąsiada jest w pewnych aspektach lepsza. Proste ;)

11.10.2014 23:19
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jak opublikowali 40 min gameplay'u (z wersji konsolowej) to były spazmy z powodu 'zajebistej grafiki', 'nextgenowej' i tak dalej, a jak opublikowali kilka nowych screenów to już płacz że grafika to gówno. Ech, ta cebulandia.

09.10.2014 12:37
odpowiedz
BŁOND_07
99

"W końcu coś większego", "nareszcie jakieś konkretne gry"... Mam wrażenie, że wiele osób tutaj nie docenia tej promocji od EA ;) DRAGON AGE K...A ZA DARMO??? Hell yes!!! Przywalili kalibrem jak kiedyś z BF3 ;)

26.09.2014 07:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

Słabo, panowie! Mój rekord to 630, ciężko mi go pobić co prawda, ale warto oszczędzać siły na 700 pkt i odblokować sobie postać flappy birda-drwala :> właśnie to jest dobre w Timbermanie, czyli odblokowywanie nowych postaci - dodatkowy motywator do trzaskania wyników.
Artykuł fajnie napisany, przy okazji nie wiedziałem do tej pory, że to gra polskiego studia! huh.

31.08.2014 23:31
odpowiedz
BŁOND_07
99
8.5

Taka już specyfika gier Telltale, że idą własnym torem i samego 'grania' właściwie nie ma. Tutaj rozgrywka jest tylko narzędziem do lepszego wczucia się w historię i bohaterów, niczym więcej. I z nastawieniem na takie oglądanie 'interaktywnego filmu' gra się w drugi sezon wyśmienicie. Fakt, trzeci i czwarty odcinek odstawały poziomem od reszty, ale finał pozamiatał, a dzięki różnorodności zakończeń IMO nawet przewyższył tak zachwalaną końcówkę pierwszego sezonu!

Czy sezon się spodoba, to już zależy od waszego nastawienia. Jeśli zamierzacie się faktycznie wczuć w postać i przeżyć wiele mocnych i ciężkich, ale także tych lżejszych chwil z Clementine, to pierwsze dwa epizody i końcówka was zachwycą. Jeśli podejdziecie do tego jak do 'kolejnej gierki', albo jesteście niedojrzali emocjonalnie, to wrażenia z gry będą raczej bliższe jak u kolegi w poście powyżej.

31.08.2014 11:48
odpowiedz
BŁOND_07
99

A ja wspomnę o świeżaku, czyli końcówce drugiego sezonu TWD.

spoiler start

Wybór pomiędzy Jane a Kennym

spoiler stop

może nie był na kilkugodzinne 'rozkminy', ale sytuacja w której musimy podjąć tą decyzję plus presja czasu sprawiły, że ta scena wyjątkowo zapadła mi w pamięci. Plus 'wynagrodzenie' ze strony Telltale, gdzie kluczowa decyzja niesie ze sobą faktyczne konsekwencje (różne epilogi).

28.08.2014 11:54
odpowiedz
BŁOND_07
99

:SPOILERY: Ogólnie ostatni odcinek uratował sezon, który dużo stracił w 3. i 4. odcinku. Pierwszy odcinek sezonu był po prostu świetny, zaś drugi w mistrzowski sposób zbudował napięcie i podwaliny do postaci Carvera. Niestety trzeci odcinek zniszczył potencjał tej postaci, a czwarty pokazał zupełnie niepotrzebną śmierć towarzyszy, na których los nie mieliśmy żadnego wpływu. To wyprało grę z emocji i tego poczucia, że musimy w ciągu kilku sekund dokonywać ciężkich decyzji o surowych konsekwencjach, bo i tak wszystko działo się wg scenariusza...
Odcinek piąty przyniósł śmierć Luke'a, w sumie z całej grupy dało się go polubić do tego stopnia, żeby scena 'na lodzie' wywołała u mnie większe emocje, więc wychodzi na plus. Prawdziwa jazda zaczyna się później, gdy grupa nas opuszcza, a ten gnojek Arvo popełnia takie świństwo wobec Clementine... a ja mu dawałem tyle szans, licząc że odkupi swoje winy na wzór Bena z pierwszego sezonu. Tutaj również plus dla Telltale, autentycznie mnie zaskoczyli. Później mamy jedną z najlepszych scen w tym sezonie, w dodatku różniącą się w zależności od decyzji w pierwszym sezonie (!), czyli sen Clem i jej rozmowa z Lee. Świetna zmiana perspektyw, dobre wykorzystanie Lee jako 'duchowego mentora', którego sami zresztą do pewnego stopnia ukształtowaliśmy.
Aż w końcu dochodzi do tego, co najlepsze, czyli najtrudniejszego wyboru w tym sezonie... sam, przyznaję, zabiłbym Kennyego (i pewnie znienawidziłbym się za to), gdyby nie to, że zwlekałem z wyborem o ułamek sekundy za długo... CAŁE szczęście! Oczywiście Jane miała swoje argumenty, żeby udowodnić kim stał się Kenny, zresztą sam zauważyłem wcześniej, że Kenny powoli staje się takim 'drugim Carverem'. Scena, kiedy wpychał Jane nóż do gardła tylko utwierdzała gracza w przekonaniu...
Ale u mnie Kenny cudem przeżył. I przy zakończeniu, kiedy bez wahania był w stanie poświęcić się i odejść, w zamian za bezpieczne schronienie dla AJ-a i Clem, chwyciła mnie za serce. To zakończenie udowodniło, że wszyscy mylili się co do oceny Kennyego, który w gruncie rzeczy nadal pozostał po prostu DOBRYM człowiekiem. Mogłem odejść razem z nim, ale przeszłość wystarczająco pokazała, że z Kennym niestety bezpiecznie dla dziecka (ani dla Clem) być nie może. Kenny odszedł, odkupując swoje winy, pozostając mimo wszystko niesamowitym człowiekiem. I to był ten najpiękniejszy moment, dla którego warto było zagrać w ten sezon. Ocena końcowa 85pkt jak najbardziej zasłużona!

24.08.2014 09:12
odpowiedz
BŁOND_07
99

"(...) a tu MIŁE ROZCZAROWANIE." a jest coś takiego? ;)

14.08.2014 20:39
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wiem, że troll, ale w Skyrimie nie ma prowadzenia za rączkę? Hahahahah, no ciekawa opinia. Gameplay bardzo solidny, klimat jedynki aż się sączy, do tego percival... nie muszę nic dodawać :)

W dodatku mam wrażenie, że CDPR specjalnie pokazuje te spokojniejsze fragmenty rozgrywki, które i tak są genialne, ale prawdziwe p***nięcie nas czeka dopiero po zagraniu ;)

13.08.2014 10:31
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Sethdark hype na W3 na zachodzie już zaczyna być ogromny, co widać chociażby patrzac na zagranicznych youtuberów i ich reakcje na nowe informacje o wieśku. Już teraz wiele osób (NIE tylko z Polski) mówi, że W3 pozostawi Skyrima daleko w tyle...
A przypomnijmy sobie, jak Skyrim był cholernie zabugowaną grą w dniu premiery, i co, czy przeszkodziło to Bethesdzie osiągnąć tak potężny sukces?

W ogóle mam wrażenie, że na tych nowych trailerach i gameplayach to właśnie 'zagraniczni' tak się wszystkim jarają, ogłaszają GOTY 2015 itp, a 'polski kult Wiedźmina', jak na narzekających Polaków przystało, najbardziej się czepia różnych pierdół i ma tyle obiekcji (przykład -> widzieliście żeby ktos z zagranicy szczekał na 'zbyt szczupły tors' Geralta?). Zresztą tak samo było z Wiedźminem 2, więc nie mówcie że tylko Polacy tak wychwalają Wiedźmina w skali światowej...

24.07.2014 10:41
odpowiedz
BŁOND_07
99

Albo coś robię nie tak, albo nie mogę znaleźć The Sims 2 w katalogach Origin w ogóle. A powinna być w prezentach nawet... już nie działa ta promocja czy co?

31.05.2014 17:53
odpowiedz
BŁOND_07
99

Polaczki... to jest wręcz kuriozalna sytuacja.
kilka tygodni temu niemal szczena mi opadła, gdy zobaczyłem że EA na Originie rozdaje Dead Space'a ZA DARMO. Przeszedłem grę i bardzo mi się spodobała, a samo EA dużo zyskało w moich oczach (po wielu aferach, day-one DLC do ME3 i innych).
Teraz patrzę na Origin - BF3 za darmo! Co prawda grę już od dawna mam i to w premium, ale widać, że EA nas dosłownie rozpieszcza - wiadomo, że robią to w celu odzyskania klientów, wykorzystania nowych kampanii reklamowych, odbudowania sobie opinii etc. ale ludzie, do cholery - DOSTAJECIE ZA DARMO, A NARZEKACIE. Wścibstwo i polactwo nie zna granic, po prostu wstyd mi za niektórych tutaj...

31.05.2014 01:49
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Czosnek2001 mi osobiście najbardziej spodobała się część druga, ale szczerze mówiąc trylogia Mass Effect to tak spójne dzieło, że należy je traktować jako JEDNĄ grę, i jeśli w pełni chcesz doświadczyć, z czego zasłynęła ta genialna seria to zacznij od pierwszej części, nie widzę innej opcji ;)
Granie w ME od części drugiej czy trzeciej to duża strata, bo po pierwsze omija nas ogromny kawał fabuły i bohaterów, a po drugie i najważniejsze - nie odczujemy w tym stopniu wagi naszych decyzji, które importujemy z części na część.

@RafałM to dość ogólne pytanie. ME3 to gra świetna, mimo że nie idealna względem poprzednich części. Plusów jest cała masa: fabuła, postacie, dialogi, system wyborów moralnych (podejmowanych przez całą trylogię), dopieszczony system walki, sprawnie poprowadzona narracja.
Za to mimusy to na pewno: konieczność zakupu DLC do pełnego doświadczenia i zrozumienia fabuły, korytarzowa konstrukcja poziomów, w pewnym stopniu liniowość, plus uproszczenia względem poprzednich części (ograniczone kółko dialogowe).

Ogólnie warto dać szansę tej grze, seria jest uznawana za jedną z najlepszych dzieł elektronicznej rozrywki, sam się zakochałem w tym uniwersum i bardzo mile wspominam przygodę z komandorem Shepardem. Grać! :)

19.03.2014 23:10
odpowiedz
BŁOND_07
99

A mnie wkurza, że nowa ekipa TVgry jest jakaś taka... nieogarnięta. Hedd, Del czy ten drugi z wytrzeszczonymi, żółtymi zębami: moglibyście się czasem ogolić, bo to wygląda ohydnie! Rozumiem zapuścić sobie brodę, ale warto by było czasem się chociaż podgolić w pewnych miejscach (pod brodą, na szyi, tak tylko mówię...), bo wygląda to bardzo nieestetycznie. W dodatku wpisujecie się w ten sposób w stereotypowy wizerunek nerda...

14.02.2014 18:39
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wszystko pięknie, ale czy na pewno fabuła jest całkowitym restartem serii, a nie w pewnym stopniu kontynuacją T:Deadly Shadows? Wszak w końcówce trzeciego Thiefa Garrett łapie dziecko na próbie okradnięcia go (dziewczynkę), która okazała się keeperem. Z tego co pamiętam nowy Thief zaczyna się od tego, że Garret traci pamięć i ginie jego uczennica... czyżby to właśnie wspomniana dziewczyna z końcówki Thiefa 3?

20.09.2013 15:49
odpowiedz
BŁOND_07
99

Dziwne, że gejowskie romanse dodali akurat w ostatniej części, podczas gdy w dwóch poprzednich grach (w opinii wielu lepszych od ME3) nie było pedałów. W dodatku grając panią Shepard mamy do wyboru więcej związków homo niż hetero! Ktoś tu chyba przesadził z poprawnością polityczną (nie cierpię tego słowa)...

27.08.2013 10:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jeśli chodzi o gry fabularne od Quantic Dream to mieliśmy surrealistycznego Fahrenheita i thrillerowego Heavy Raina, z czego ten drugi wypadł fabularnie i klimatycznie lepiej. Poza tym brakuje w branży gier dobrych fabuł osadzonych w czasach współczesnych bez elementów fantastyki/SF. Wiem, w Heavy Rainie były okulary detektywistyczne, ale poza tym to była to jak najbardziej realistyczna historia. Za to Fahrenheit okazał się czymś innym, niż by się chciało, tj.

spoiler start

mieszanką matriksa, egzorcyzmów i motywu sztucznej inteligencji pragnącej kontrolować świat, pff...

spoiler stop

Mam nadzieję, że mimo całej surrealistycznej otoczki Beyond: Two Souls utrzyma fabularnie poziom Heavy Rain. Chociaż już teraz nie podobają mi się słowa Cage'a, że gra nie kara za nieudane akcje/sekwencje QTE. To był tak naprawdę jedyny mechanizm rozgrywki w poprzednich częściach, który był bardzo uzależniony od fabuły, szczególnie w HR. Domyślam się, że przy każdej scenie w grze jest masa roboty przy animacjach, ale wydaje mi się, że twórcy trochę idą na łatwiznę w stronę casualowych graczy...

31.07.2013 10:53
odpowiedz
BŁOND_07
99

Moim zdaniem najlepsze soundtracki były w AC3, AC2 i Revelations. "Jedynka" miała co prawda klimatyczny OST, ale słuchając go "na samo" niestety nie ma w tym jakiegoś sensownego motywu, przez co nie zapada w pamięć.

31.07.2013 00:15
odpowiedz
BŁOND_07
99

U mnie to będzie z pewnością pierwszy Mass Effect z rewelacyjnym M4 Part II, który był dla mnie klimatyczną bombą po epickim zakończeniu. W dodatku właśnie dzięki tym creditsom poznałem rewelacyjny zespół Faunts. Podobnie z credistami ME3 (z głównym kawałkiem Das Malefitz) - ale te "napisy" są świetne "tylko" same w sobie, bo ich odbiór nie był niestety spotęgowany klimatem poprzez bardzo, hmm... "mieszającą" końcówkę.

Inne świetne creditsy to wspomniany Portal i Wiedźmin (kawałek "Believe" podobnie jak w ME genialnie podkreśla klimat i wywołuje dreszcze!), ale także Portal 2, z nie mniej ciekawym kawałkiem w wykonaniu nieśmiertelnej GlaDOS ;)

Niektóre części AC również miały klimatyczne creditsy, jednak nie obejrzałem/przesłuchałem ich do końca z tego powodu, że były zdecydowanie ZA DŁUGIE.

30.07.2013 15:42
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Stalin_SAN
Choć nie jestem psychofanem serii AC, to przynajmniej widać, że mimo corocznego cyklu wydawniczego seria AC stawia na różnorodność, dlatego to IMO dobrze, że teraz możemy także latać po drzewach i terenach pozamiejskich, bo to ciągłe bieganie po dachach w końcu by się graczom przejadło. Szczerze mówiąc po AC: Revelations już mi się miasta przejadły (mimo, że Konstantynopol był całkiem ładny), dlatego wcielenie się w indianina, prowadzenie osady i misje na morzu przyjąłem ciepło.

Co do serii GTA, to mimo, że jest bardzo dobra to uważam, że zdecydowanie przereklamowana. GTA IV pamiętam głównie z problemów w trakcie instalacji i ogromnej frustracji z tym związanej, a z historii Nico jestem w stanie przypomnieć sobie jedynie jego kuzyna Romana i ostatnią misję. Także nie rozumiem jarania się fabułą GTA (chyba tylko Vice City trzymało poziom), za to seria AC mimo odgrzewania kotleta potrafiła mnie nie raz zaskoczyć fabularnie.

30.07.2013 13:05
odpowiedz
BŁOND_07
99

Arrrr! Ta gra z każdym nowym gameplayem staje się coraz lepsza ;) Oczywiście są pewne rzeczy nie tak super, ale to raczej wady, do których seria nas przyzwyczaiła (czyt. niski poziom trudności). Mimo to single wygląda świetnie, mam nadzieję, że pokażą też polowania i może jakieś misje pod wodą. W każdym razie - czekam, a z niecierpliwości postanowiłem odkurzyć gierę Pirates of the Caribbean, która kurzyła się na półce przez dłuugi czas ;)

24.07.2013 20:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

Coś czuję, że ta część będzie takim Brotherhoodem "trójki". To znaczy rozgrywkę będzie miała miodną i na długie godziny, choć nie będzie nastawiona na bardzo rozbudowaną fabułę. Chociaż kto wie, może scenarzyści AC IV nas zaskoczą, zresztą mi do szczęścia wystarczy porządny, "piracki" sandbox ;)

30.06.2013 12:57
odpowiedz
BŁOND_07
99

@up no nie wiem, np. frytki? (sherlock)

28.06.2013 22:04
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie rozumiem tego gloryfikowania Ezia. Fakt, był fajną postacią o rozbudowanej osobowości (w końcu przeznaczyli na niego 3 gry), ale moim zdaniem Haytham mógłby spokojnie z nim konkurować, bo ten jest o wiele bardziej nieprzewidywalny i trochę zagadkowy. Poza tym ma zarąbisty akcent i teksty, plus dochodzi fakt, że należy do Templariuszy, co samo w sobie jest ciekawe (szczególnie, jeśli ci sami templariusze zamordowali mu ojca, jeśli się nie mylę).

28.06.2013 15:45
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ja również czekam na nowe TWD, Telltale Games kupiło mnie po ich ostatnim dziele. W dodatku ciekawy jest fakt, że decyzje z "podstawki" mają mieć wpływ na przebieg tego DLC.

Jednak ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie MK: Komplete Edition, bo konsoli nie mam, a niejednej dobrej recenzji się o tej grze naczytałem. Poza tym brakuje mi nieco porządnych bijatyk, a seria MK miała udany restart, więc zapowiada się super! (tym bardziej, że dostaniemy pakiet ze wszystkimi DLC) :)

27.06.2013 15:25
odpowiedz
BŁOND_07
99

Przede wszystkim zabrakło mi tu z pozoru zwyczajnej Clementine z The Walking Dead, która bez wątpienia zgarnęła serca milionów graczy. To tak naprawdę ta postać była tym, co napędzało całą warstwę emocjonalną TWD, poza tym Clem była napisana bardzo... autentycznie, jeśli można to tak określić.
GlaDOS to kolejna nieobecna, która była dla mnie postacią śmieszną, przerażającą i intrygującą jednocześnie. Wielki plus dla Valve za tę postać.

Jeśli chodzi o postacie obecne na liście, to dla mnie górują Tali'Zorah i naturalnie Triss Merigold.

22.06.2013 16:30
odpowiedz
BŁOND_07
99

Oho, znowu oryginalne komentarze o tym, jak to twórcy nas okradają, że wycinają content z gry, że to, że tamto. Zgadzam się z tym, ale jak czytam tego typu komentarze pod prawie każdym newsie o dodatkach DLC to mi się niedobrze robi. Ja nie kupię season passa, już się przyzwyczaiłem do polityki DLC w większości gier, więc nie robię afery z tego powodu. Poza tym @Nolifer, co cię obchodzi, na co ktoś wydaje pieniądze? Jeśli ktoś jest fanem AC i nie przeszkadza mu wczesne dopłacanie za season pass to jego sprawa.

22.06.2013 16:21
odpowiedz
BŁOND_07
99

Zadziwiające, jak duża część graczy ma butthurt jak tylko przeczytają słowo "DLC". Już nie mówiąc o takich "geniószach" jak @PierwszyWolnyJestZajęty, czyli bezmózgi hejt. Skoro robią ich pierwszą grę z otwartym, ogromnym światem to raczej oczywiste, że produkcja ta nie będzie pozbawiona bugów, więc co się burzysz? Że CDP obiecuje nam dobre wsparcie dla gry? Bez komentarza...

17.06.2013 11:27
odpowiedz
BŁOND_07
99

@up dokładnie, ja też miałem mnóstwo frajdy przy Piratach Sida Meiera, a AC IV zapowiada się na porządnego sandboxa w tych realiach. O tyle lepiej, że system walk na morzu zaprezentowany w AC III był najlepszy, jaki kiedykolwiek widziałem w grach, dlatego będę czekał na tego AC bardziej, niż na trzy poprzednie części asasynów ;)

Przy okazji mam nadzieję, że w końcu porzucą wątek z teraźniejszości/przyszłości, który może w pierwszych dwóch częściach był ciekawy i intrygujący, ale później stał się tylko niepotrzebnym zapychaczem fabularnym. A mając w pamięci to, jak beznadziejnie został ten wątek poprowadzony (i zakończony) w trójce, naprawdę myślę, że lepiej jest się skupić na świetnych realiach piratów.

Tak więc byle do listopada, i oby ta część gameplayowo dorównała Brotherhoodowi, a fabularnie/klimatycznie AC1 i AC2 ;)

14.06.2013 20:51
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wydaje mi się, że niektórzy "hejtują" trzeciego Wieśka albo z samej przekory, albo dlatego, że chcą pokazać swoją niemainstreamowość i "hardkorowość". CDP robi, co może, postawiło sobie bardzo wysoko poprzeczkę i jak do tej pory pozostawiło po sobie świetne wrażenie. Widać po prostu, że słuchają fanów, chociażby po nawiązaniach klimatycznych z Wiedźminem 1 i otwartym światem. Wkurza mnie tylko, że jedyne, co niektórzy mają do powiedzenia po tak obszernych zapowiedziach i imponujących zwiastunach to "Ee, Geralt wygląda nienaturalnie, słabe" albo "z grafiką się nie postarali, pozostaje liczyć na fabułę" (kij z tym, że na trailerach była pokazana PRE-ALFA wersja gry).
Prawda, sam mam pewne obawy związane z nadchodzącym Wiedźminem, ale to, co tutaj niektórzy piszą to według mnie zbyt ostra krytyka, biorąc pod uwagę fakt, że do premiery pozostał jeszcze przynajmniej rok.

12.06.2013 16:36
odpowiedz
BŁOND_07
99

Grałeś w któreś Elder Scrollsy może? Tam również (bezpośrednio) nie dostawało się punktów doświadczenia zabijanie bandytów/potworów, a mimo to był sens chodzenia na "łowy". Wystarczy nagradzający loot i nie ma problemu. Zresztą tego typu elementy to podstawy porządnych sandboksów, tak więc nie widzę powodów do niepokoju.
Ja bym się bardziej martwił o fabułę i znaczenie naszych decyzji, bo ciężko pogodzić te dwie rzeczy z tak potężnym, otwartym światem.

11.06.2013 19:23
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nowego asasyna kupię ze względu na fakt, że będzie przede wszystkim dobrą (miejmy nadzieję) grą piracką, bo jak dla mnie formuła "właściwego" assassina wyczerpała się po AC2. w AC3 dostaliśmy okazję pogrania sobie potomkiem Tarzana, który przy okazji został asasynem, także podejrzewam, że podobnie będzie w przypadku Connora.

PS
Trzeci trailer IMO bardzo klimatyczny ;)

27.05.2013 20:04
odpowiedz
BŁOND_07
99

Po wstępnych zapowiedziach i po przeczytaniu tego artykułu powiem tak: będę od nowego wieśka oczekiwał najlepszego, będąc przygotowanym na najgorsze, bo Redzi obiecują naprawdę dużo. Dobra, długa fabuła wraz z prawdziwie otwartym światem? Jeszcze żadne studio nie dokonało czegoś takiego, nawet Bethesda. A gdy Piranha Bytes stworzyła Gothica 3 z nastawieniem na rozmach i otwarty świat - wszyscy wiemy, jakie były tego skutki: ocean bugów i prawie nieistniejąca fabuła. CDPR oczywiście obiecuje co innego, ale nie można się pozbyć takich obaw. Na razie możemy czekać tylko do E3, a jeśli Redom naprawdę zależy na jakości ich gry, to spodziewałbym się też niejednokrotnego przesunięcia daty premiery.
Tak czy siak ten artykuł bardzo napawa optymizmem i pozwolił mi wyobrazić sobie, jak wyglądałaby idealna gra z Wiedźminem w roli głównej ;)

02.05.2013 22:52
odpowiedz
BŁOND_07
99

@czorny50 niby dlaczego kółko dialogowe jest "najgorszą rzeczą, jaką wymyślili"? W sumie towarzyszy ono serii od samego początku i właśnie dzięki temu system prowadzenia dialogów w tej grze był bardzo nowatorski i ciekawy. Jeśli było ci tak łatwo, to mogłeś zmienić poziom trudności na wyższy, więc tutaj nie rozumiem problemu. Co innego z takim Assassin's Creed, gdzie na dobrą sprawę nie trzeba się skradać, bo nasz asasyn zabija wszystkich prostymi kontrami, ale ME na szczęście zawsze oferowało dość duży wybór poziomów trudności.

24.04.2013 13:59
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Anarchi to samo mógłbym powiedzieć porównując fabułę Baldura do Tormenta.

24.03.2013 13:22
odpowiedz
BŁOND_07
99

Fajna rzecz z tymi statystykami, ale wyniki są co najmniej... dziwne. Prawie 44% graczy wybrało najsłabszą (i moim zdaniem najnudniejszą) w tej części klasę. Aż 64% nigdy nie spotkało Wrexa? To się nie dziwić, czemu niektórzy tak narzekali na dialogi, skoro mieli Wreava :P

Co do płci to nie dziwię się, że większość grała male Shepardem, ale też nie sądziłem, że będzie to aż tak przeważający procent graczy...

10.03.2013 19:50
odpowiedz
BŁOND_07
99

Moim zdaniem dodatek zasłużył chociaż na mocną 9. Humor i klimat świetne, dla każdego fana serii banan na twarzy gwarantowany. Sama fabuła również ciekawa, przede wszystkim w ciekawy sposób opowiedziana i z dobrymi misjami pod względem gameplayu (szczególnie ta "hitmanowska" misja w kasynie). Poza tym

spoiler start

zupełnie nie spodziewałem się zdrady Brooks, duży plus dla scenarzystów.

spoiler stop

Niemal każda postać znana z poprzednich części miała tutaj swój epizod, dzięki czemu widać, że to DLC nie jest zwykłym skokiem na kasę jak wcześniejsza Omega (która, nawiasem mówiąc, wypadła żałośnie).

Poza tym - mnóstwo atrakcji po zakończeniu "głównego" wątku - kasyna, salony gier, ulepszanie mieszkania, prześwietna combat arena i najlepsze - spotkania z towarzyszami. Jakby tego było mało, możemy jeszcze zorganizować imprezę ze wszystkimi towarzyszami, która nie ważne, jak zostanie poprowadzona zawsze wypada świetnie :)

Ogólnie to Cytadela jest swoistym zakończeniem i pożegnaniem z trylogią Mass Effect i historią Komandora Sheparda. Naprawdę warto, dodatek warty każdej złotówki ;)

04.03.2013 19:57
odpowiedz
BŁOND_07
99

Prawdę mówiąc kręciłbym nosem na fakt powstania kolejnej części serii porównując politykę Ubi z polityką wydawniczą CoD-a od Acti (zresztą robiłem tak w przypadku odgrzewania kotleta przy Revelations), ale twórcy strzelili w dziesiątkę, wybierając realia historyczne dla tego asasyna.
Piraci, statki, bitwy morskie - kto by tego nie lubił? Sam kiedyś zagrywałem się w "Piratów" Sida Meiera czy Sea Dogs, ale brakowało mi wśród współczesnych gier porządnego sandboksu osadzonego właśnie w tych realiach. Co prawda rosyjskie studio Akella próbowało swoich sił przy serii Age of Pirates, ale mimo chęci chłopaków zbyt mały budżet uniemożliwił niestety dokończenie ich kolejnej, teraz już anulowanej gry - Captain Blood.

Tak więc pokładam w Ubi wielkie nadzieje, bo mają ogromne pole do popisu, chociaż patrząc po zapowiedziach tej gry oraz jakości bitew morskich w "trójce" mogę być raczej spokojny. Do października! :)
P.S.
O ile w poprzednich częściach (czyt. Revelations, Brotherhood, AC2 i 1) cały wątek w teraźniejszości z Desmondem mnie ciekawił, tak po końcówce AC3 jakoś nie bardzo mnie interesuje to, co się będzie dziać w tej kwestii. Szczególnie, gdy będziemy mogli uczestniczyć w tak genialnych realiach historycznych w animusie ;)

04.03.2013 19:03
odpowiedz
BŁOND_07
99

Też uważam, że ta gra raczej nie zrewolucjonizuje gier spod gatunku zombie, szczególnie po genialnym dziele od Telltale. Zeszłoroczne "The Walking Dead" pokazało mi, jak można stworzyć grę z intrygującą, emocjonującą i angażującą fabułą oraz z ciekawą rozgrywką osadzoną na banalnym zdawałoby się motywie zombie. Wcześniej myślałem, że tworząc grę o zombie albo nastawiamy się na survival, albo na juchę wylatującą z ekranu, bo takie klimaty nie nadają się na dobrą, poważną fabułę...

Dead Island z kolei uraczył mnie przyjemną rozgrywką z otwartym (w pewnym stopniu) światem, ciekawym craftingiem i survivalem w dobrym co-opie. Po ostatnich, powiedzmy, że nie najgenialniejszych grach od Blizz raczej wątpię, aby byli mnie w stanie pozytywnie zaskoczyć.

02.03.2013 10:37
odpowiedz
BŁOND_07
99

A mnie martwi sam fakt skupienia się na tak wielkim świecie i fabule. W ile RPG z otwartym światem nie grałem, to zawsze była tam najważniejsza eksploracja, klimat i immersja, a fabuła najczęściej tylko miłym dodatkiem. Czy to Oblivion, Morrowind, Gothic 3, KoA: Reckoning czy Fallout 3, w żadnej z tych gier fabuła nie dorównała do pięt takiemu pierwszemu czy drugiemu Wiedźminowi. Pokładam wielkie nadzieje w CDPR, że zmienią trend otwartych światów z kiepską/średnią fabułą, ale ciężko jest mi się pozbyć obaw...

28.02.2013 15:31
odpowiedz
BŁOND_07
99

Zgodnie z sugestią recenzenta, poczekam przynajmniej na drugi epizod "Tyrani...". Sam pomysł na fabułę jest ciekawy, dość zresztą nietypowy, a tak jak ktoś wspomniał na forum wcześniej lepiej wydawać historię alternatywną niż "prawdziwe" zakończenia/wycięty content z gry, jeśli mówimy o płatnej zawartości.

Chociaż szkoda, że raczej nie popływamy sobie łodzią w tym dodatku (ze względów samej historii, choć może nas twórcy zaskoczą). No cóż, miejmy nadzieję, że Ubi nie zapomni o tym aspekcie gry w przyszłości. Bo gdyby wmontować w formie DLC jakąś porządną historię zrealizowaną na wzór misji Peg Lega + bitwy morskie, to kupowałbym w ciemno ;)

17.02.2013 22:41
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Linhael dobrego użyłeś określenia co do SW:TOR (nieopłacalne). Bo według mnie Bioware osiągnęło w tej grze to, co chciało - zrobienie MMO z ogromnym naciskiem na warstwę fabularną. Osiem zupełnie różnych fabuł, do tego dialogi przedstawione w niesamowicie kinowy sposób, wraz z Mass Effectowym "kółkiem" dialogowym (a na same dialogi w grze przeznaczono budżet na 3 filmy Władcy Pierścieni). Problem w tym, że w warstwie MMO samego w sobie TOR nie jest niczym nadzwyczajnym, w dodatku dopiero niedawno postanowiono wziąć się w garść i zacząć wydawać nowy, darmowy content.
A co do grafiki, to w TOR-ze niektórzy narzekali, ale wg mnie Bioware mimo dodania tej dziwnej stylistyki udało się zachować klimat Star Wars, który czuć w każdej minucie gry w SW:TOR.

I mam wielką nadzieję, że twórcy TES:O również wezmą się w garść i mimo wszystko zgotują nam kawał dobrego MMO. Chociaż nie da się ukryć, że już na starcie popełnili duży błąd, zbyt bardzo upodabniając się do klasycznych gier z tego gatunku...

16.02.2013 20:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

Recenzent (Rockalone) wielokrotnie podkreślał, że pisał recenzję opierając się na początkach kampanii różnych klas, zamiast koncentrować się na endgame. Wszystko dlatego, że te "początkowe" etapy (tutaj powiedzmy 1-40 lvl) zostają w MMO przez długi czas nienaruszone, a endgame to najbardziej "elastyczny" aspekt gry, który jest ciągle zmieniany i rozwijany (w mniejszym lub większym stopniu).
Gra była przez długi czas słabo supportowana, przez co gracze narzekali na żałosny endgame (kilka flashpointów na krzyż plus możliwość odkurzania tych samych heroików przez weekly questy) ale z tego co widzę po wprowadzeniu modułu f2p (który jest bardzo okrojony, ale mimo wszystko grywalny) Bioware wzięło się w garść i zaczyna znowu wprowadzać nowy content. Potwierdzeniem tego jest najnowszy patch (1.7)

SW: TOR ma wciąż niesamowity potencjał i mam nadzieję, że Bioware zdecyduje się na częstrze wydawanie nowego, DARMOWEGO contentu. Wiem, Rise of the Hutt Cartel będzie płatny, ale nie jest to cena tak duża, jak np. za Mists of Pandaria z WoW-a.

15.02.2013 13:01
odpowiedz
BŁOND_07
99

W tej kategorii wstrzymałem głos. ME3 nie był tak dobry, jak ME2, aby dostać GOTY. Natomiast w wiele tytułów nie grałem, a bardzo bym chciał (np. The Walking Dead, Dishonored). Z tegoż powodu uważam, że zbyt mało tytułów ukończyłem, aby zagłosować.
Guild Wars 2 jest co prawda świetnym MMO, ale ma bardzo biedne (IMO) uniwersum, poza tym na razie GW2 ustępuje miejsca SWTOR, które mnie bardziej wciągnęło (mimo, że gram w F2P). Natomiast AC3... świetna gra bez wątpienia, ale zakończenie bardzo mi się nie spodobało, a historia Desmonda miała dla mnie znaczenie nadrzędne, jeśli chodzi o fabułę tej gry. Sam gameplay też był nieco wybrakowany, choć nieraz odpalam sobie gierkę, aby przejść jeszcze raz świetne misje na morzu, czy po prostu polatać Connorem po lesie.

15.02.2013 12:51
odpowiedz
BŁOND_07
99

Tutaj głos dla Mass Effecta 3, za świetny, klimatyczny, epicki a zarazem wzruszający OST.

15.02.2013 12:48
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wybór jest raczej oczywisty. Chociaż Battlefield wraz z usługą premium też oferował niemało contentu, to brakowało mi nowych misji co-op/single. Dragonborn w Skyrimie za to wprowadzał mnóstwo nowych rzeczy, wraz z całą wyspą Solstheim doskonale znaną wszystkim fanom serii TES, którzy przechodzili Morrowinda :) Poza tym oprócz DLC Skyrim otrzymuje świetny support w postaci modów, które przecież też można nazwać "downloadable content".

15.02.2013 12:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie mam nic do obecności romansów w grach, co więcej bardzo podoba mi się fakt, że obecne gry starają się podejść do kwestii romansów w bardziej dojrzały sposób niż zbieranie kart w ramach "zaliczania" kolejnych panienek. Chociaż i ten fakt mogę przebaczyć Wiedźminowi, w końcu jeśli ktoś chce grać jebaką, to będzie grał, a w W1 dostępne są dwie opcje rozbudowanych związków romansowych. Wiedźmin 2 nieco ograniczył opcję romansów do jednej (Triss), ale coś czuję, że w W3 będzie nam dane spotkać Yennefer...

Natomiast bardzo podobają mi się romanse w grach Bioware'u. Chyba najwięcej opcji romansowych jest w Star Wars: The Old Republic, ale tam cały "romans" kończy się na buziaku albo czarnym ekranie. Za to Mass Effect ma tak rozbudowane romanse, że stały się one nierozłączną częścią serii. Nie za bardzo podoba mi się fakt, że Shepard w ME3 zachowuje się czasem jak homoś (homoś, nie gej) podczas rozmów z takim Kaidanem czy Cortezem, ale jak komuś się podobają gejowskie romanse, to znajdzie coś dla siebie. Ja nie mam nic do gejowskich romansów, póki są one w grze całkowicie OPCJONALNE i nie psują charakterów postaci. A niestety w ME3 nieco zniszczono postać Kaidana przez zmianę jego orientacji, co jest dużą niekonsekwencją twórców, ponieważ ten sam Kaidan w poprzednich częściach był heteroseksualny.

12.02.2013 14:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

@FanMassEffect oczywiście, że indoktrynacja to bzdura, ale zaskoczę cię: nadal jest niemało zwolenników tej teorii, którzy za cholerę nie dadzą sobie przemówić do rozsądku i wierzą, że najbliższe DLC/ME4 wyjaśnią, że zakończenie jest indoktrynacją. Cóż, potem będzie bluzganie na ME4, bo okazało się, że jednak indoktrynacja nie istniała, buu...

Co do reszty, to są w większości "świerzaki", którzy dopiero po obejrzeniu zakończenia zobaczyli materiały z indoktrynacją i jeszcze nie są uświadomieni, że to wszystko było wymysłem fanów.

Według mnie zakończenie jest ok, swego czasu nawet sądziłem, że jest genialne, ale jakoś mocniej utkwiła mi w pamięci cała reszta misji "Priorytet: Ziemia", która ssała pałkę, lekko mówiąc.

30.01.2013 17:54
odpowiedz
BŁOND_07
99

Na PC-ta jest najlepszy Skyrim (bo mody wydłużają czas rozgrywki co najmniej dwukrotnie), dlatego też trzeba czekać...
Ale fakt, Cenega spieprzyła strasznie. O wiele lepiej w kwestii polonizacji postępuje EA Polska - u nich poślizg spowodowany tworzeniem spolszczenia jest bardzo niewielki.

26.01.2013 19:48
odpowiedz
BŁOND_07
99

Mimo, że baardzo chciałem (i chcę nadal) zagrać w The Walking Dead, jeszcze w grę niestety nie grałem. A w takim wypadku - głos zdecydowanie dla ME3, który miał MASĘ scen zarówno epickich do kwadratu, jak i wyciskających szczere łzy. Mordin, Thane, Legion, Fleet arrival, nawet zakończenie - przykłady można by oczywiście mnożyć.

25.01.2013 17:51
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jeśli ta gra będzie co najmniej równie dobra, jak Deus Ex: Human Revolution/ DE1, to budowanie hype'u na kilka lat przed premierą jest uzasadnione :)

Poza tym, CDP Red już udowodniło nam, że potrafi robić świetne gry z prawdziwie nieliniową, świetną fabułą, a to w grach RPG jest najważniejsze.

08.01.2013 18:07
odpowiedz
BŁOND_07
99

Dokładnie, w ogóle nie mam pojęcia kto tam pracuje w tym Lucasarts. Mają zasoby, aby zatrudnić jakieś naprawdę porządne studio do zrobienia gry, której formuła już się sprawdziła, ale nie przejadła - mówię tu o serii Jedi Knight (żadna gra do tej pory nie miała lepszej walki lightsaberem) i SW: Battlefront.
Szczególnie to drugie byłoby świetną grą, gdyby zaimplementować pomysł z mapkami dziejącymi się jednocześnie w kosmosie i na powierzchniach planet (patrz SW Battlefront: Elite Squadron). W końcu BF3 miałby konkurenta na tytuł najlepszej sieciowej strzelanki...

02.01.2013 20:40
odpowiedz
BŁOND_07
99

Do tej pory unikałem MMO jak ognia, kiedyś cośtam próbowałem z WoW-em, ale nawet on mnie nie zdołał na dłużej wciągnąć. Także i do tej gry dałem się namówić dopiero po wieści o nadejściu F2P, oraz mocnej roli, jaką odgrywa fabuła w rozgrywce. Na początku było kiepsko - 22gb ściągania przy nienajlepszym łączy nie wprawiało mnie w radość, ale kiedy udało mi się w końcu grę odpalić, zostałem bardzo mile zaskoczony. Na pierwszy rzut oka - nieco cukierkowa grafika, ale nie przeszkadza tak bardzo, jak w większości MMO. Całkiem przyjemny proces kreacji postaci, mimo ograniczeń co do wyboru ras we F2P.
Dobra, proces kreacji mojego protagonisty dobiegł końca, czas na rozpoczęcie historii przyszłego Sith Inquisitora. Dość klimatyczne intro, po czym kolejne miłe zaskoczenie - "kółko" dialogowe znane mi dobrze z serii Mass Effect.

To na tyle, jeśli chodzi o sam początek ;) Po dobiciu do levelu 10 dopiero zaczyna się zabawa, gra mi się świetnie, prawie każdy quest ma swoją rozbudowaną historię, która często może zostać rozwikłana na wiele sposobów. Świetne jest też to, że nieraz odczuwamy konsekwencje podjętych decyzji - tu za przykład podam sytuację, gdzie grając Republikowym Smugglerem postanowiłem zwrócić pewien ważny przedmiot do osoby, która rzekomo jest szpiegem seperatystów. Z czasem okazało się jednak, że nic podobnego nie ma miejsca, a uratowany NPC przesłał mi mailem niezłą sumkę i coś czuję, że jeszcze kiedyś wspomnianą postać zobaczę ;)

Tak więc elementy RPG wyszły tu świetnie, a co z częścią MMO? Po pierwsze gra jest świetna dla nowicjuszy, bo krok po kroku pokazuje, co jest od czego. Za to duży plus ode mnie. Co do instancji, Heroików i flashpointów - też jest super. Tego typu misje są odpowiednio rozbudowane, wymagają współpracy, do tego dochodzi fajnie rozwiązany system dialogów grupowych, które zwiększają fun z poznawania fabuły razem z innymi graczami, ponadto każdy faktycznie czuje, że bierze aktywny udział w rozmowie, a nie robi za tło. PvP jeszcze nie próbowałem, ale tworzenie grup, gildii, w końcu dziedzictw (legacy) również wyszło co najmniej dobrze. Tego ostatniego jeszcze nie miałem okazji próbować, ale po opinii niektórych graczy muszę przyznać, że jest to świetny pomysł na "powiązanie" naszych bohaterów. Poza tym nie miałem okazji przetestować posiadania statku i tych misji w kosmosie, ale już niedługo powinienem odblokować tę możliwość ;)

Taka jest opinia moja, czyli kompletnego nooba w MMO na ten moment ;P

02.01.2013 07:24
odpowiedz
BŁOND_07
99

A ja powiem tak - kiedyś przeklinałem koncepcje zrobienia gry Mass Effect MMO - ale ostatnio odpaliłem TORa i jest to pierwsze MMo, które mnie wciągnęło. Bioware po prostu wie, jak opowiadać świetne historie, a takich jest w TOR'ze multum. Jeśli miałoby powstać podobnej jakosci MMO, co TOR, w uniwersum Mass Effecta, to jestem jak najbardziej za.

Jednak Bioware raczej nie opłaca się inwestycja w drugie MMO, dlatego liczę na ponowną hybrydę gatunków (tym razem może z większym naciskiem na RPG, bo to Bioware wychodzi najlepiej), ale koniecznie prequel. Można ewentualnie pokusić się na interquel, ale taki zabieg mógłby zepsuć fakty z trylogii. Dlaczego nie sequel? Bo bardzo bym nie chciał, aby Bio przyjęło sobie jedno z podstawowych 4 zakończeń za tzw. Kanon. Skoro ustalą jedno "prawdziwe" zakończenie, to po co w ogóle dawać jakiś wybór? Zresztą za kanon na 99% wybraliby zakończenie zniszczenia, którego osobiście nie lubię. U mnie historia Sheparda zakończyła się syntezą, i nie chciałbym w Me4 przekonać się, że ten wybór był niekanoniczny, albo całkowicie olany.

01.01.2013 06:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

@drawed dzięki za spoilera szmato. Obyś spłonął ***ju...
Naprawdę nie rozumiem takich ludzi, a nie ma nic bardziej frustrującego niż celowe pisanie z JEBNYCH LITER największego spoilera z całej gry. Ale niestety, nawet na GOL-u pełno debili siedzi...

01.01.2013 04:19
odpowiedz
BŁOND_07
99

Motorhead DZIFFKI!

28.12.2012 04:50
odpowiedz
BŁOND_07
99

A ja jestem w sekwencji numer 8 i muszę powiedzieć, że jak na razie jest to najlepszy AC do tej pory. Fabularnie był do tej pory przynajmniej jeden "mocny" twist, postacie (Achilles, Haytham!) są bardzo ciekawe, a rozgrywka... miodna, a przy tym świerza. Ten Assassin wydaje mi się najbardziej różniącą się grą od poprzedniczek, a wszystko zdaje się dzięki przemodelowaniu walki, sterowania, animacji (te są genialne) czy dodaniu różnych atrakcji takich jak polowania, misje w morzu (kolejny genialny element gry) lub ekonomia+crafting.
Poprzedni Assasin był w moim odczuciu dobry, ale wyraźnie śmierdział odgrzewanym kotletem i odcinaniem kuponów. Z jakiegoś powodu twórcy postanowili ciągnąć na siłę historię mocno przestarzałego (w obu znaczeniach tego słowa) Ezia, a dodanie bezużytecznych bomb czy modułu tower defense tylko udowadnia, że takie nowinki były zrobione na siłę, byle by nie mówić, że nic nie dodali w tym nowym AC. Tak więc nie rozumiem, za co Revelations dostał od was ocenę 9.5, jak na razie to właśnie AC3 zasługuje IMO na tak wysoką notę.

25.12.2012 17:58
odpowiedz
BŁOND_07
99

W sumie kupowanie teraz BF3 Premium Edition to bardzo opłacalna inwestycja, w Empiku widziałem za 160zł ową edycję, a obok stał CoD: MW3 za 150zł (iks de). Tak więc nie jestem pewien, kto tu bardziej zdziera kasę, Acti czy EA. Jedno jest pewne:
nienawidzę obu tych firm, EA głównie za to, że zepsuło najlepszą moim zdaniem serię gier (Mass Effect), ale to już takie bajdełej ;]

25.12.2012 17:52
odpowiedz
BŁOND_07
99

@sv3n jeśli twoja postać jest OP NORDEM NA 81 LVL Z DAEDRYCZNYM SETEM I NAJLEPSZOM BRONIOM NA "MISZCZU" to polecałbym stworzyć nową postać na potrzeby dodatków Dawnguard + Dragonborn, bo z tego co słyszałem jakoś mega trudniej nie jest w tych dodatkach. Do tego przydatne są mody balansujące rozgrywkę, szczególnie jeśli chodzi o drzewko Kowalstwa i Zaklinania. Uwierz mi, przechodzenie taką przekokszoną postacią tych DLC nie daje tyle frajdy, ile owe dodatki mogą zaoferować. Zresztą granie taką mocną postacią jest nuuudne, przynajmniej w moim odczuciu ;)

25.12.2012 17:46
odpowiedz
BŁOND_07
99

Bardzo rzetelnie zrobiona lista, brawo dla redakcji. Choć nie mogłem się do tej pory zebrać do The Walking Dead (chociaż nieraz miałem styczność z "dziwactwami" od TellTale Games), zachęciliście mnie, panowie, i to bardzo :)
Co do innych gier - GW2 właśnie mi się instaluje, więc mam nadzieję, że będzie równie dobre, jak opisujecie, za to D3 wydaje mi się nieco za wysoko, szczególnie biorąc pod uwagę rozczarowanie, jakie tytuł wywołał po tylu latach czekania.

Za to z 7. miejscem dla ME3 się zgadzam - świetna gra, choć najgorsza część serii, jak słusznie stwierdził jeden z redaktorów. I choć po Extended Cut + Lewiatanie jestem w stanie polubić obecne zakończenie, to gra nie ma wg mnie takiego re-play ability jak poprzedniczki (a szczególnie ME2). Powodem tego jest w dużej mierze fakt spłycenia dialogów, częściowo wyborów, a także lekki brak balansu między strzelaniem a gadaniem. Mimo wszystko jako fan (a raczej fanboj ;p) serii jestem usatysfakcjonowany zwieńczeniem trylogii, choć zdaję sobie sprawę, że mogło być lepiej.

13.12.2012 16:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

W końcu jakaś rzetelna recenzja Omegi. Do minusów dodałbym rzecz najważniejszą - absurdalną cenę 1200 BWP. Za taką sumę spodziewałem się, tak jak twórcy zapowiadali, co najmniej czterogodzinnej, ciekawej rozgrywki, a nie 2,5 godziny strzelania.
W dodatku wątek z Nyreen został zakończony w bardzo sztampowy i "tani" sposób, więc fabularnie to DLC leży. Główny antagonista też do kitu - po przeczytaniu komiksu Evolution liczyłem na o wiele większy wpływ Petrovskiego na fabułę.
Motyw Omegi jako huba też rozwiązano śmiesznie - 3 proste side-questy, poza tym właściwie nie ma Omegi jako stałego huba. Już nie wspomnę o tym, że

spoiler start

Aria po przejściu kampanii zostaje na Cytadeli mówiąc, że wygodniej jej będzie operować Omegą stamtąd - WTF?

spoiler stop


W końcu sama rozgrywka. Dostajemy duużo strzelania z Cerberusem i 2 nowymi przeciwnikami, dialogi i wszelkie decyzje są miałkie i mają zerowy wpływ, a samej eksploracji jest jak kot napłakał. Wyraźny spadek jakości od świetnego Leviathana, jeśli chodzi o gameplay, fabułę i narrację.

Podsumowując - całe szczęście, że nie kupiłem tego dodatku (obejrzałem walkthrough na YT), i odradzam komukolwiek wydawanie kasy na to DLC. Zamiast tego kupcie Lewiatana, ewentualnie poczekajcie ze swoimi BWP na kolejny zapowiedziany, tym razem ponoć "duży" DLC. A jeśli chcecie postrzelać, to odpalcie multi, które w teraźniejszej formie jest bardzo miodne i wciągające. See ya ;]

27.11.2012 17:27
odpowiedz
BŁOND_07
99

Mass Effect zawsze opierał się na postaciach i relacjach z nimi. Postacie czarno-białe? Naprawdę tutaj trochę przegiąłeś. Illusive Man, gethy czy sami Żniwiarze po zakończeniu zdecydowanie nie są takie złe dla samego "zua". Co do Carrie-Anne Moss to patrząc na jej voice acting w ME2 i kultowy tekst "don't fuck with Aria" raczej ciężko mi zwątpić w jej aktorstwo. ;)

14.11.2012 21:49
odpowiedz
BŁOND_07
99

@dj_sasek pamiętaj, że to polskie forum, więc tu się narzeka na dosłownie wszystko. Co do tych "przypadków" to ja na ich miejscu bym się cieszył - dostają trzy fenomenalne gry w zamian za kupienie jednej gównianej ;]

13.11.2012 22:08
odpowiedz
BŁOND_07
99

Heh, i tak najlepsza była afera z ME2 na drugiej płytce z CoD-a ;D W sumie gościu nie ma się co oburzać, ME2 i tak lepszy (IMO) ;]

06.11.2012 19:19
odpowiedz
BŁOND_07
99

Zgadzam się, biorąc pod uwagę DLC dołączone w pakiecie to jest biednie. Powinni CHOCIAŻ dodać Proteanina...

29.10.2012 18:41
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ostatnio posłuchałem sobie soundtracku z G3 i poczułem... naprawdę mocną nostalgię. Mimo wielu bugów, mimo braku konkretnego main questu gra jest niesamowita. Aż się chce z powrotem odpalić G3 z quest packiem i community patchem 1.7 ...

29.10.2012 18:38
odpowiedz
BŁOND_07
99

Gdyby połączyć Morrkowy klimat, Skyrimową grafikę, Oblivionowe questy (przynajmniej te z gildii) i obszerność świata z Daggerfalla, wyszedłby TES idealny, moim zdaniem ;]

29.10.2012 18:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

@FIBu dzięki za zespoilowanie zakończenia... Jak już ciśniesz takie spoilery, to daj chociaż wcześniej jakiś spoiler alert może?

29.10.2012 18:32
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wg mnie fabuła jest świetnie opowiedziana... do zakończenia drugiej części. Od kiedy pojawił się ten cały lud Atlantów, fabuła stała się dla mnie tylko "niezła" (bowiem motyw dość oklepany, zresztą jakoś średnio pasujący wg mnie do serii). Mam tylko nadzieję, że AC 3 zwieńczy serię na lepszym poziomie niż Mass Effect 3 (który na szczęście został w końcu należycie załatany).

26.10.2012 17:45
odpowiedz
BŁOND_07
99

@lukas_dion Mass Effect ZAWSZE był hybrydą gatunków RPG i strzelanki, jednak prawie każdy raczej kupuje gry ME dla fabuły, nie dla samego strzelania... Zresztą, wkurza mnie to plucie się tzw. "hardkorowych fanów RPG" na nazywanie Mass Effecta erpegiem...

08.10.2012 16:23
odpowiedz
BŁOND_07
99

@diseasex może tak mniej hejtu? Zresztą nawet nie wiesz, o czym mówisz, bo Bethesda nie tworzy Dishonored...
Poza tym, kto z redakcji podpiął Dishonored pod "strzelanki"? WTF? Po gameplayach i zapowiedziach widać, że to znacznie bardziej skradanka, niż FPS.

07.10.2012 22:01
odpowiedz
BŁOND_07
99

Nie rozumiem, po co to burzenie się na Battleloga. Wiem, na początku pomysł na odpalanie multi z przeglądarki też wydawał mi się bezsensowny i niedorzeczny - ale okazał się strzałem w dziesiątkę. W żadnym innym multi nie mam tak szybkiego dostępu do wszystkich statystyk, nowości, serwerów itp. Jedyne, co może wkurzać to czasem nie najlepsza stabilność (ale to wina Origina, a jak wiadomo Origin=zło) i dość kulawy matchmaking, ale i tak battlelog jest dla mnie super.

20.09.2012 19:30
odpowiedz
BŁOND_07
99

Cóż, pustynia Bandar też jest troszkę porażką moim zdaniem, ale jest idealna do polatania sobie odrzutowcami, których wcześniej nie cierpiałem ze względu na idiotyzmy związane z levelowaniem (brak flar [!] na początku, a nie mam siły walić z tego działka aby odblokować sobie samo naprowadzane rakiety).
Mapka w górach jest wg mnie najlepszą (tuż po Strike at Karkand) mapą, która do tej pory się w BF-ie 3 pojawiła. Od iście Skyrimowych widoków, po bardzo ciekawą konstrukcję. Mega!
Co do dwóch ostatnich mapek to ogólnie wrażenia pozytywne, na Death Valley grało mi się świetnie snajperem (w końcu w nocy trudniej jest wypatrzeć gościa w krzakach...), a na Armored Shield jest największa rozpierducha z pelotkami i czołgami.
Największym mankamentem jak na razie jest kanonierka, która jest zbyt mało wytrzymała, także pojazdów mogłoby być więcej, ale i tak jest ok.
Ogólnie dodatek bardzo dobry, jednak jak przystało na gry wydawane przez EA jest ZA drogo, jeśli się nie ma premium...

12.09.2012 22:32
odpowiedz
BŁOND_07
99

Na mapce "Bandar Desert" bardzo zaskoczył mnie fakt, że nawet po walnięciu mocniejszym pociskiem w piasek robi się wgłębienie. Niby pierdółka, a cieszy cholernie ;] Ale rozmiar tej mapy sprawia, że czasem mam wrażenie, iż nawet 64 graczy to za mało, za pusto jest trochę. Wiem, takie wrażenie miała sprawiać ta mapka (pustynny ogrom), ale jakby zwiększyć pułap do np. 128 graczy to byłoby ciekawie :)
Jednak najbardziej urzekła mnie mapka Alborz Mountains, w której dominują iście Skyrimowe widoki, w dodatku konstrukcja mapy jest bardzo ciekawa i grało mi się na niej jak na razie najprzyjemniej.

07.09.2012 16:55
odpowiedz
BŁOND_07
99

Serię Call of Juarez (tzn. pierwsze 2 części) cenię sobie za klimat, niektóre oryginalne pomysły na rozgrywkę oraz (co najważniejsze) fabułę i postacie, szczególnie w Więzach Krwi. Liczę na to, że wraz z powrotem na dziki zachód nowy CoJ będzie miał również te wszystkie zalety ;]

23.08.2012 18:26
odpowiedz
BŁOND_07
99

Ciekawe, ile osób będzie jeszcze pisać że Bethesda jest producentem tej gry...
Zapowiada się wyśmienicie, chociaż po gameplayach to graficznie wyglądało troszkę retro (możliwe jednak, że na PC będzie lepiej). Rozgrywka w stylu Thiefa, klimat Steampunkowy, i choć w Thiefie nie miało się aż takich "magicznych" zdolności, to myślę, że Dishonored będzie dobrą, wymagającą (na tle dzisiejszych Assassin's Creedów), wciągającą skradanką.
Cóż, przynajmniej będzie jakaś alternatywa w tym roku, skoro o Thiefie 4 ani widu, ani słychu...

23.08.2012 18:12
odpowiedz
BŁOND_07
99

Szczerze współczuję Rockowi tej bandy gimbali-hejterów, choć sam dawno subskrybowałem jego kanał i pamiętam tę całą aferę, to myślałem że przeminął już dziecinny hejt w jego stronę. Jak widzę komentarze typu "Rock? A, to ten złodziej..." to żal mi za przeproszeniem d... ściska.

17.08.2012 20:55
odpowiedz
BŁOND_07
99

Cóż, dla mnie błędem było robienie pełnej lokalizacji Skyrima, przez to studio może mieć problemy z ponownym zatrudnieniem aktorów i w efekcie albo powstanie wersja tylko kinowa (co oczywiście wywoła oburzenie fanów), albo wersja PL nie powstanie wcale...

08.08.2012 11:37
BŁOND_07
99

Po gameplayu z filmiku widać wyraźnie inspiracje Lovecraft'em na ten dodatek ;] Świetnie się zapowiada, nie dość że będą dodatkowe informacje o Żniwiarzach, nowe lokacje, misja na 3h, to jeszcze tego typu wstawki z Call of Cthulhu, mega!

14.07.2012 16:01
odpowiedz
BŁOND_07
99

Czyli jest level-scaling. Mam nadzieję tylko, że jest nieco bardziej przemyślany niż w Oblivionie...?

04.07.2012 00:35
odpowiedz
BŁOND_07
99

W sumie logiczne, że skoro twórcy dali specjalnie tą scenkę z oddechem to nie wstawili by jej tylko po to, aby Shep miał chwilę potem zginąć.

03.07.2012 22:38
odpowiedz
BŁOND_07
99

Dodatek staje się łatwy przez bardzo niezbalansowaną rozgrywkę, która jest w podstawowym Skyrimie. Dobrze, że od początku to wyczułem i po wgraniu kilku modów porządnie balansujących kilka aspektów gry (smoki, kowalstwo, skradanie się, zaklinanie, szkoły magii zniszczenia i przywołania) i włączeniu poziomu Ekspert gra stanowi (podobnie jak niegdyś Morrek) wyzwanie nawet na wysokim poziomie doświadczenia :] Prawda jest niestety taka, że kim byśmy nie grali na vanilli to po 40-50h będziemy dosłownie bogami:
-Wojownik dzięki kowalstwu ma wszystko na hita i chodząc w daedrycznej zbroi otrzymuje tylko 20% normalnych obrażeń;
-Mag/czarodziej jeśli korzysta z magii zniszczenia i/lub przywołania, wraz z odpowiednią szatą może bez problemu zniszczyć wszystkich wrogów zanim w ogóle go zranią
-Złodziej/skrytobójca dzięki perkom i rękawicom Mrocznego Bractwa zadaje 30x obrażeń, ponadto może biegać 5 metrów obok przeciwników a ci i tak go nie zauważą.

Dzięki Bethesdzie za mody, co oni spieprzyli to mogą chociaż fani załatać...

03.07.2012 22:20
odpowiedz
BŁOND_07
99

Witam, zamierzam zabrać się za tę grę, ale z doświadczenia wiem, że z grami Bethesdy jest tak że bez modów się nie obejdzie. Dlatego też pytanie do Was: jakie mody polecacie na sam początek? Chodzi mi bardziej o takie na zrównoważenie rozgrywki, balans niektórych perków/umiejętności albo ew. poprawę tekstur. Nie myślę od razu o jakichś overhaulach, po ale chyba wiecie, o co mi chodzi. Nigdy w grę nie grałem, więc nie wiem, jak wygląda tu poziom trudności czy balans samej gry.

02.07.2012 00:06
odpowiedz
BŁOND_07
99

Szczerze mówiąc to zakończenie "ciemnej energii" w porównaniu do tego jest wg. mnie dosyć słabe. Fakt, na początku to zakończenie z "pudełkowej" wersji gry było strasznie dziurawe, a cel Żniwiarzy (czyli najważniejsza niewiadoma w całej serii) był nielogiczny i sprzeczny, kiedy pogodziło się Quarian i Gethów. Teraz, dzięki możliwości dokładnego wypytania Starchild'a cel Żniwiarzy ma sens, nie jest sprzeczny, w dodatku dowiadujemy się nieco o stwórcach Żniwiarzy (i o tym, co się z nimi stało), super!
Aha, a dla tych, którzy nie zrozumieli zakończenia i piszą, że "My syntetyki niszczymy organików, bo Ci stworzą syntetyków, którzy ich zniszczą" małe sprostowanie:
Żniwiarze zauważyli, że wysoko zaawansowane cywilizacje po stworzeniu syntetyków doprowadzają do wojny, która w rezultacie mogłaby spowodować spustoszenie dla WSZYSTKICH istot organicznych. Krótko mówiąc, po jakimś czasie w galaktyce pozostałyby tylko zaawansowane maszyny, które dzięki swojej władzy i zaawansowanej technologii nie dopuściłyby żadnemu gatunkowi się rozwinąć. W efekcie powstałby CHAOS. Żniwiarze stworzyli więc cykl, dzięki czemu każda rasa ma swoją "szansę" w galaktyce, ale po pewnym czasie (co 50 000 lat) konieczne jest przeprowadzenie "żniw", czyli zniszczenie wysoko zaawansowanych cywilizacji, aby dać "szansę" tym młodszym, prymitywnym jeszcze rasom się rozwinąć (dlatego też kosiarki np. zniszczyli Protean, ale ludzi i inne wówczas prymitywne rasy zostawili w spokoju).

28.06.2012 23:49
odpowiedz
BŁOND_07
99

Teraz bez wiekszosci plothole'ow i dokladnym wyjasnieniu sprawy zakonczenie mozna strawic. Ba, powiem wiecej - cholernie mi sie podobalo! Bardzo ciekawe jest wyjasnienie pochodzenia samych Zniwiarzy, a takze ich celu - a nie wiem nawet, czy zakonczenie Karpyshyna (to o ciemnej energii) dawaloby taki mindfuck jak jest tutaj ;) jak dla mnie seria ma w koncu porzadne, nieprzesadnie patetyczne i oryginalne zakonczenia. I w sumie moznaby spekulowac, ktore z zakonczen jest najlepsze, bo osobiscie uwazam ze synteza nie jest najlepszym wyborem (jak uwazal catalyst), predzej kontrola bylaby bardziej oplacalna dla ludzi...

24.06.2012 10:35
odpowiedz
BŁOND_07
99

Z tymi 7 minutami to nie wiadomo, bo dodatek ma ważyć ok. 1.8GB...

16.06.2012 09:15
odpowiedz
BŁOND_07
99

Tłumaczenie tytułu miażdży dupę :O Już się boję, jak przetłumaczą Armored Kill czy End Game...

13.06.2012 18:08
odpowiedz
BŁOND_07
99

Jedynka portala urzekła mnie niesamowitym pomysłem na grę, oryginalną fabułą, świetną postacią GlaDOS i muzyką w creditsach. To wszystko jest w drugiej części, z czego jest więcej, lepiej, dłużej (jedynka na 2-3h, dwójka już starczy na 6-7h), z GENIALNYM zakończeniem, drugą świetną po GlaDOS postacią (Weathley) i prawie tak samo dobrą muzyką końcową. W dodatku jeszcze tryb kooperacji uzupełnia grę do tego stopnia, że zasługuje na taką ocenę - 10/10.

08.06.2012 16:27
odpowiedz
BŁOND_07
99

Typowe p***dolenie pseudo-fanów. Osobiście wątpię, że zagram w tę produkcję, gdyż nie przepadam za MMO, ale no bez przesady. Skoro Bethesda nie tworzy tej gry (było powiedziane, że będą robić kolejne części gry w singlu), to nie ma czym się martwić. Gwóźdź do trumny dla serii? Ze względu na styl graficzny? Nie wydaje mi się. O grze jeszcze dużo nie wiadomo, ale dzięki tej produkcji seria może zyskać wiele nowych fanów, a kto wie, może będzie to pierwsza gra MMO, która mnie urzeknie ;]
I wk*rwia mnie taki tok myślenia, że "po tym czymś nikt nie kupi kolejnej części". Jak nawet będzie z dupy, to nie zagrasz, basta.

06.06.2012 23:44
odpowiedz
BŁOND_07
99

Zapowiada się nieźle, to fakt, ale niepokoją mnie nowinki dotyczące walki. A właściwie - brak większych nowinek, skoro wg autora tego tekstu walka ma być tak samo łatwa jak w poprzednikach. Szkoda, bo utrudnienie walki bardzo by służyło grze (gracz byłby zmuszony do grania jak prawdziwy asasyn, działając "po cichu").
Niestety jeśli nie utrudnią walki, to może mieć to wpływ na funkcjonalność wielu innych nowinek, jakie dodadzą w tej części. Weźmy na przykład takiego Brotherhooda - niby można było mieć asasynów, wynajmować najemników/złodziei/kurtyzany i robić masę innych rzeczy, tylko po co, skoro równie dobrze można wparować w sam środek ciężkozbrojnych wrogów i zabić ich (przy odpowiedniej wprawie) najsłabszą bronią w grze bez utraty ani jednego punktu zdrowia? Fakt, w wielu misjach dyskrecja była sugerowana (zaliczenie misji na 100%), w niektórych nawet konieczna, ale i tak podczas przechodzenia tych misji nie wykorzystamy nawet połowy rzeczy, które twórcy wprowadzali jako "nowinki" w kolejnych częściach...
Mam tylko nadzieję, że się mylę i jednak w trójce walka będzie odpowiednio trudna, aby w końcu zbalansować rozgrywkę...

06.06.2012 19:08
odpowiedz
BŁOND_07
99

W ogóle kolejny BF powinien się dziać w czasie II WŚ... Nigdy nie zapomnę w tej grze lotniskowców, jak pierwszy raz dowiedziałem się że można nimi sterować i to jeszcze na wydupiście dużych mapkach to była miazga :D

04.06.2012 14:22
odpowiedz
BŁOND_07
99

@Mchef
Mam wielką nadzieję, że LucasArts po wielkiej wpadce z Kinect Star Wars sięgną po rozum do głowy i zaczną robić te dobre gry z SW, a właśnie Battlefront 3 byłby genialnym pomysłem. Ostatnie Battlefronty powstawały tylko na handheldy, ale i tak miały w sobie ogromny potencjał (np. Elite Squadron z PSP - walki działy się jednocześnie na planecie i w kosmosie na jednej mapce!). Gdyby wprowadzić tego typu nowinki do nowego Battlefronta to szykowałby się (być może) solidny konkurent dla BF-a 3...

04.06.2012 14:15
odpowiedz
BŁOND_07
99

Dla mnie Tribunal i Knights of the Nine były ok, jak na poziom dzisiejszych "dodatków", ale jak na TES były dość słabe. Tribunal miał kilka świetnych questów (najbardziej w pamięci zapadł mi ten, w którym trzeba było na pamięć nauczyć się roli teatralnej), ale zostało w nim okrojone to, z czego Morrek słynął: wielkiego, otwartego świata. Nowy teren (twierdza jakaśtam) był śmiesznie wręcz mały jak na standardy Morrka...
Natomiast Knights of the Nine był diablo krótki, w dodatku na początku (pielgrzymka do kaplic) było straaasznie nudno. Liczę, że Dawnguard przełamie szalę słabych pierwszych dodatków, bo zapowiada się lepiej niż dobrze ;]

27.05.2012 17:30
odpowiedz
BŁOND_07
99

Po drugim przejsciu gry musze niestety stwiedzic, ze ME3 jest duzym rozczarowaniem. I nie, nie chodzi mi wcale o zakonczenie, tylko o splycenie tego, co bylo w serii ME najlepsze: wybory i dialogi. Naprawde nie rozumiem, kto w Bioware wpadl na pomysl, aby zmniejszyc ilosc opcji dialogowych - tylko dwie?! Nic dobrego to grze nie przynioslo, tylko psuje immersje i "zzycie sie" z bohaterem. W dodatku podczas calej gry pamietam tylko dwa wybory, ktore mialy jakies wieksze znaczenie: podczas misji na Rannochu i na Tuchance, chociaz nawet tak wazne wybory jak to, jaka rasa przezyje nie mialo wplywu na zakonczenie, ale dosc o tym, czas powiedziec nieco o samej rozgrywce. Poprawili nieco system walki, to fakt, calkiem niezle rozbudowali tez drzewka umiejetnosci. Ale przez to w misjach jest o wiele wiekszy nacisk na walke, a w pewnym momencie zastanawialem sie, czy aby nie gram tylko w jakas srednia strzelanke klasy B. Misje poboczne na cytadeli potwornie nudne i wszystkie takie same, jakby Bioware zabraklo budzetu na zrobienie pelnoprawnych, rozbudowanych misji.
Coz, jedynka byla swietna, dwojka jeszcze lepsza, a trojka niestety jest sredniakiem. Widac, ze kluczowe osoby, ktore pracowaly przy pierwszych dwoch czesciach odeszly z Bioware'u, przez co ucierpiala na tym sama gra...

26.05.2012 19:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wiesiek 2 JEST lepszy od Skyrima. I mówię to po 2-krotnym przejściu Wieśka i 120h w Skyrimie. Jednak ta nieliniowa fabuła, świetne dialogi (dla mnie najwyższa klasa w historii gier komputerowych), czy świetny, wymagający system walki, a to wszystko okraszone piękną oprawą audio-wizualną biją bardzo niezbalansowanego i łatwego Skyrima. Fakt, TES V ma wielki, piękny świat, który jednak nudzi się po kilkudziesięciu godzinach eksplorowania tych samych dungeonów i robienia podobnych questów (niestety te nielosowe questy kończą się około 80-100 godziny gry). Tutaj Skyrim ma przewagę dzięki modom, które bardzo wydłużają żywotność gry.

20.05.2012 09:28
odpowiedz
BŁOND_07
99

@gothmok wystarczy wpisać w konsoli "tgm", aby cooldown dla krzyków się wyłączył ;] W dodatku dla mnie mówienie "fus ro dah!" byłoby nieco nieadekwatne, gdyż dzięki pewnemu modowi moja postać krzyczy "ku* wa mać!" ;P

20.05.2012 09:24
odpowiedz
BŁOND_07
99

Wchodzę na filmik prezentujący nowe zarąbiste animacje do kolejnego patcha, i co widzę? Narzekania, standard...
A co do samego patcha to bardzo dobrze nowe finishery "wplatają się" w grę. Strzelenie zabójczego headshota z 60m i z animacją wycentrowaną na lecącej strzale - prawie jak Sniper Elite ;] Miazga.

03.05.2012 16:34
odpowiedz
BŁOND_07
99

"battlefield poza grafiką i multi nie ma nic ciekawego do zaoferowania" a czy w takich grach wlasnie multi nie jest najwazniejsze? Bo singiel starczy na (obstawiam) 4-8h rozgrywki (w dodatku maksymalnie oskryptowanej, a skoro engine po raz 6 taki sam to naprawde nie zwiastuje to nic dobrego). Zreszta Treyarch zawsze robil przecietne COD-y, pierwszy BO poza scenariuszem mial dosc schematyczne misje, tylko multi gre ratowal. Prawda jest taka ze CoD po pierwszym Modern Warfare się stoczyl i raczej nie powroci do dawnej jakosci.

18.04.2012 19:04
odpowiedz
BŁOND_07
99

Moja ulubiona gra ze staroszkolnych erpegów. Fabuła dialogi, klimat, żadna inna gra nie dostarcza czegoś takiego. To jak czytanie porządnej, interaktywnej książki. Dodatkowym plusem jest możliwość ograniczenia walki do minimum dzięki dobremu poprowadzeniu dialogów. 10/10 - innej oceny nie mogę postawić.