Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

yomitsukuni ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.11.2019 00:01
yomitsukuni

Czekaj, czekaj... od kiedy za „niszowe indyki” i „obskurne bootlegi z lat 80.” odpowiadają DUŻE studia deweloperskie? Aczkolwiek jestem gotów się założyć, że w japońszczyźnie mogła pojawić się taka postać w grze jakiegoś większego i bardziej znanego tam, ale nie na Zachodzie studia.

11.11.2019 21:21
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Tytuł jest zwykły klikbajt, bo najbardziej dochodowym filmem komiksowym w historii prawdopodobnie i tak zostaje Koniec gry (aczkolwiek nie wykluczam, że po uwzględnieniu inflacji może to być inny film) – nawet po odjęciu marketingu, doli dla kin, dystrybutorów itd., Disney zarobił na tym ponad miliard dolarów, podczas gdy czysty zysk z Jokera to góra kilkaset milionów. Nawet w przeliczeniu „dolar zysku na każdego dolara przeznaczonego na budżet” wypada słabiej niż MCU czy DCEU. Po prostu ma największy dochód względem budżetu, co nie przekłada się na najbardziej dochodowy film.

09.11.2019 12:37
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Ja tam się cieszę, że mam wersję na plejaka, bo na moim komputerze i tak bym nie wyciągnął lepszej grafiki, a tylko bym się denerwował, siedząc kilkadziesiąt minut w opcjach, szukając optymalnej konfiguracji xD. A poza tym, gra jest nudnawa – kupiłem, pograłem jakieś sześć godzin i od tego czasu leży nieużywana, bo nie czuję konieczności wracania do niej.

07.11.2019 21:03
yomitsukuni

Tyle że w Terminatorze to było krótkie ujęcie, a nie jedna z głównych postaci. Z kolei w przypadku Blade Runner 2049, Young sama wyraziła zgodę na cyfrowe odtworzenie jej twarzy i osobiście szkoliła aktorkę grającą Rachael, żeby wyglądała jak najbardziej podobnie do pierwowzoru.

25.10.2019 12:23
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Gratuluję Cenedze, brawo. Mój preorder na PS4 nie doszedł, bo dowiedziałem się, że dystrybutor spóźnił się z wysyłką do magazynów. To samo usłyszałem w pozostałych sklepach, a łącznie byłem w siedmiu. Media Markt dostało pięć sztuk, ale zeszły od razu, zostało tylko te pięć, które dostali na Xboksa One. Ale za to Cenega nie spóźniła się z CoD-em, w każdym sklepie mieli tego na pęczki na każdą platformę :/. Przynajmniej Sony się nie spóźniło, to na pocieszenie kupiłem chociaż MediEvil.

21.10.2019 21:59
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Który to lektor w grach na szczęście skończył się po STALKER-ze, Stranglehold i jakichś dwóch pierdołach dla dzieci, które CD Projekt zlokalizował tak po taniości.

20.10.2019 22:25
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Tak, ta święta immersja. Najbardziej ją odczuwam chociażby w Dragon Age’ach, gdzie wszyscy mówią po angielsku, tylko że czasem z idiotycznym, powodującym napad głupawki francuskim akcentem. Zresztą, akurat w Cyberpunku będzie mnóstwo technobełkotu i slangu, którego ze słuchu nie zrozumiem, a nie zamierzam marnować gry na czytanie napisów, więc będę grał z dubbingiem, żeby bez przeszkód chłonąć fabułę i świat, a nie męczyć się w imię immersji.

20.10.2019 19:19
yomitsukuni

Placide to Przemysław Nikiel, nie Mikołajczak ani Bąk.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-10-20 19:20:08
20.10.2019 19:16
yomitsukuni
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

To jest takie typowe pierdolomento pod z góry założoną tezę „jak nie jest słowiańskie, to polski dubbing nie pasuje”. Niech Cedep jak najszybciej udostępni w Internecie to, co pokazali na PGA, żeby ludzie sami mogli sobie wyrobić opinię, a nie bazować na jakichś z zadka wyciągniętych założeniach rzekomo poważnych redaktorów serwisów growych. To, co usłyszałem, było naprawdę niezłe i trudno jest się do czegoś przyczepić. A już na pewno nie wyczuwam w tym żadnego ujmowania klimatowi gry.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-10-20 19:18:18
06.10.2019 13:31
yomitsukuni
4
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Nie wiem, jakim cudem na liście najlepszych znalazły się Rage 2 i Borderlands 3 – przecież to są tak nudne i wtórne strzelanki, że szkoda gadać. A brakuje, przynajmniej moim zdaniem, GreedFall, który mimo niemałych niedociągnięć zjada obie te gry na śniadanie.

05.10.2019 12:56
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Zauważył ktoś jakieś poprawki do lokalizacji wprowadzone wraz z łatką 1.03? Bo ja tam dalej widzę, że jest „Petrusa.” zamiast „Petrus”, więc skoro przeoczyli takiego byka, to mam poważne wątpliwości odnośnie do zakresu rzekomych poprawek. Plusem na pewno jest możliwość powiększenia tej mikroskopijnej czcionki, ale za późno o jakiś tydzień, bo mniej więcej tyle czasu temu skończyłem tę grę niemal na 100% (nie mogłem wykonać ostatniego zadania dla Sojuszu Mostu, bo w poprzednim dokonałem wyboru, który je zablokował).

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-10-05 12:58:36
01.10.2019 10:23
yomitsukuni
8.0

No na pewno nie były od razu, bo polska lokalizacja się pobiera dopiero z łatką. Zresztą, nawet na tyle pudełka jest napisane, że polska wersja wymaga pobrania aktualizacji.

29.09.2019 00:29
yomitsukuni

Pewnie w okolice 50-60 zł. Przynajmniej w tym sklepie z używkami, do którego chodzę najczęściej.

28.09.2019 23:23
yomitsukuni

A co to ma do rzeczy? Sadowa brała też udział w dubbingu do Logana, Deadpoola 2, Until Dawn (gdzie była jedną z nielicznych postaci, które w polskiej wersji wypadały znośnie), Days Gone czy Detroit: Become Human. Najlepsze w niej jest to, że ma tak niecharakterystyczny głos, że można ją osadzić w całym spektrum ról głosowych i nie zorientować się, że każdą z tych postaci dubbinguje ta sama osoba, a to moim zdaniem jest w dobrym dubbingu najważniejsze. Ale i tak będę słuchał Kuli, bo jak zawsze będę grał facetem – grając kobitką nie potrafię się wczuć w postać (mowa o grach, gdzie jest wybór, bo Lara Croft, Aloy czy inna postać od podstaw pomyślana jako kobieta to co innego).

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-09-28 23:42:44
24.09.2019 22:50
yomitsukuni

A może by było warto przeczytać news, zanim się wypowie, a nie robić to na podstawie lamerskiego clickbaitowego nagłówka?

24.09.2019 22:13
yomitsukuni

„Petrusa.” lubi to.

24.09.2019 12:02
yomitsukuni
2
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Jak tak dalej pójdzie, to Red Dead Redemption II wyjdzie na pecetach, zanim to skończę na plejaku xD. Zacząłem, ale znudziło mnie po pięciu godzinach, a przy okazji trochę zirytowało. Ot, chociażby dowalaniem kosmicznej sumy za głowę Morgana, który zabił jakiegoś enpeca na zadupiu, bez żadnych świadków (no chyba że to Skyrim i zwierzyna donosi...) albo potrącenie przechodnia.

14.09.2019 20:23
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Jeszcze rozumiem te „Budzące skojarzenia z piaskownicami ubisoftu znaki zapytania”, bo może autor nienawidzi Ubisoftu i celowo napisał nazwę tej firmy z małej, ale zastrzeżenie, że egzemplarz recenzencki otrzymał bezpłatnie od dystrybutora, Cenegi, rozbroił mnie na łopatki. Ja tam na pudełku (wydanie PS4) widzę, że dystrybutorem jest CDP, a nie Cenega.

11.09.2019 09:06
yomitsukuni
3
odpowiedz
yomitsukuni
106

Głos oddany na jedyną sensowną opcję, Swaroga i Welesa. Ale i tak wiadomo co wygra.

11.09.2019 08:57
yomitsukuni

Tyle że sugerowana przez dystrybutora cena za pudełkowe wydanie konsolowe to 199,99 zł, czyli tyle, ile kosztuje cyfrówka na Steamie. A że pudełka niemal zawsze da się kupić taniej? Taka już specyfika naszego rynku. Ja kupiłem wydanie na PS4 za 169 zł w jednym z elektromarketów i nie narzekam – ważne, że jest pudełko, żeby się kurzyło w kolekcji, którego niestety nie ma w przypadku wydania pecetowego.

05.09.2019 09:55
yomitsukuni

Ciekawe, czy w tym trybie odczarują to, jak w Odyssey przedstawiono męski homoseksualizm czy rolę i prawa kobiet w społeczeństwie. Bo warto by było, żeby ludzie wiedzieli, że – wbrew temu, co się wydaje – w antycznej Grecji wcale nie było z tym tak liberalnie i współcześnie, jak to pokazali w grze.

31.08.2019 19:11
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Why not both? Co prawda odkąd kupiłem playstation 4 gram głównie na tej platformie, ale pecet nie poszedł w odstawkę. Raz, że mody; dwa – strategie; trzy – zboczone visual novele; cztery – TESO. A na plejaku pograłem w końcu nie tylko w exclusive’y, ale też w gry multiplatformowe, których na peceta nie kupowałem – chociażby Diablo III: Ultimate Evil Edition w pudełku (jestem kolekcjonerem, muszę mieć jak najwięcej na półce!) kupiłem za trzy dyszki, a na blaszaku musiałbym wydać co najmniej drugie tyle.

31.08.2019 12:02
yomitsukuni

A co się tyczy premier, to tak szczerze we wrześniu najbardziej czekam na GreedFall, bo większość pozostałych mniej lub bardziej szumnych premier to odgrzewane kotlety, w dodatku z gatunków, które średnio mnie nie interesują. Po poprzednich doświadczeniach z grami Spiders spodziewam się drewna techniczno-gameplayowego, za to z dobrymi postaciami, interesującą fabułą i ciekawym światem/klimatem. Brakuje mi ostatnio trójwymiarowych zachodnich RPG stawiających na fabułę, a nie tylko na walkę, eksplorację i pusty otwarty świat, a izometryczne po prostu już mnie mierżą. To było modne, kiedy byłem pacholęciem, a nie po to dorastałem, obserwując jak gry przechodzą w trójwymiar, żeby teraz wracać do tego, co było kiedyś. Mam zamiar grać na playstation 4, ale z kupnem wstrzymam się do czasu, aż będą oceny – czy warto w ogóle kupować teraz, czy poczekać aż stanieje. Albo czy sensowniej nie będzie kupić wersji pecetowej, gdyby konsolowa miała być niedopracowana.

PS GOL-u, zróbcie w końcu coś z tymi ankietami na ciemnym motywie. Nie zamierzam przełączać się na jasny tylko po to, żeby widzieć coś, co powinno być (i wcześniej było!) widoczne na każdej wersji...

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-08-31 12:12:19
29.08.2019 09:54
yomitsukuni

Tyle że Man of Medan wydaje Bandai, którego gry rzadko mają polską wersję. A jeśli jakieś już mają, to chyba niemal wyłącznie te powiązane z Dragon Ballem, cała reszta (poza jednostkowymi przypadkami, jak Dark Souls) jest po angielsku.

@Dracorian Nie ma żadnego wymogu, na polskim rynku można wydać grę w jakiej się chce wersji językowej, chociażby i z zuluskim dubbingiem, bez nawet angielskiego tłumaczenia. A nawet gdyby były jakieś narzucone wymogi, to gry bez polskiego po prostu by u nas nie wychodziły w pudełkach, a dostępne były tylko w dystrybucji cyfrowej, uniezależnionej od polskiego prawa.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-08-29 09:57:28
09.08.2019 10:13
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Z wymienionych seriali do końca obejrzałem tylko Czarnobyl i Euforię. Co do Czarnobyla się zgadzam, bo chociaż serial jest w wielu miejscach mniej lub bardziej przekoloryzowany albo przedramatyzowany, to mimo wszystko pozostaje świetnie zrealizowaną, trzymającą w napięciu produkcją. Ale Euforia... nie mogę odmówić mu bardzo dobrej otoczki technicznej i niezłej obsady, ale, na Cthulhu, serialu tak bardzo o niczym nie widziałem już od dawna. Wątków masa, ale po zakończeniu pierwszej serii dalej mam wrażenie, że scenarzyści nie mieli na to pomysłu innego niż zlepek niby to kontrowersyjnych sytuacji i scenek z życia, które zdają się prowadzić donikąd.

06.08.2019 23:59
yomitsukuni

Coś mi się wydaje, że to nie jest „zasługa” konsolowców, którzy stracili exclusive, tylko pecetowców, bo to exclusive dla znienawidzonego EGS, dodatkowo zabezpieczony równie znienawidzonym Denuvo. Wystarczy popatrzeć na GOL-u na oceny gier konsolowych, żeby zobaczyć, jak są niekiedy pozaniżane w przypadku tych, których brak najbardziej boli pecetowców (a co boli sam dobrze wiem, bo dopiero pół roku temu zdecydowałem się na konsolę) – ot, chociażby oceny Red Dead Redemption II, God of War czy Spider-Mana.

06.08.2019 23:48
yomitsukuni

Raczej niewiele. Quantic Dream tylko współpracowało z Sony, ale zachowało prawa do swoich marek, więc kiedy studio kupili Chińczycy, mogli wydać jego gry na innych platformach. Sucker Punch jest własnością Sony, więc marka inFamous też i nie ma co liczyć na to, że Sony wyda te gry na pecetach. Nie ma też co liczyć na God of War, Uncharted, Days Gone, The Last of Us czy Killzone. Ale takie np. Until Dawn czy Spider-Man teoretycznie mogłyby się pojawić gdzie indziej.

13.07.2019 14:50
yomitsukuni
😂
2
odpowiedz
yomitsukuni
106

No tak, EA ostatnio narzekało, że ludzie ich mają za złych i chciwych, a oni przecież są fajni ludzie. Ale jak tak popatrzeć, to na „promocji” za komplet The Sims 4 trzeba zabulić 1521 zł („promocja” nie obejmuje najnowszego dodatku, ten trzeba kupić za 140 zł). Bez promocji – 2270 zł. Jak się zastanowić, to to jest więcej niż moja podstawowa miesięczna wypłata netto...

12.07.2019 23:34
yomitsukuni

U.V., no super, wiadomo, że kliki są ważne, ale weźcie może codziennie o 22.00 publikujcie po prostu jeden tekst z podsumowaniem wszystkich pierdół na temat Cyberpunku zamiast pisać osobny news o każdej dupereli? Bo sorry, ale w chwili, kiedy piszę ten komentarz, sama tylko sekcja głównej GOL-a z wyróżnionymi tekstami / newsami to dziewiętnaście grafik, z czego trzy (15%) to Cyberpunk. A żeby było zabawniej: dwie (10%) to reklama (zaliczam do tego sponsorowane przez Sony Granie z Plusem), a cztery (20%) w ogóle nie dotyczą gier, tylko filmów i seriali. 45% najważniejszej sekcji na głównej jest więc albo monotematyczna, albo o żopie Maryny. Albo weźcie może napiszcie jakiś skrypt, żeby w tej sekcji pojawiał się tylko jeden tekst zawierający dany tag, coby uniknąć monotematyczności na głównej.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-07-12 23:43:26
25.06.2019 10:05
yomitsukuni

@bboy Przede wszystkim – 30% to standardowa stawka. Po drugie: z kluczy, które kupujesz na G2A, dostajesz od deweloperów, znajdujesz w „CD-Action”, bundle’ach czy podczas innych darmowych rozdawnictw, Steam nie dostaje ani grosza, a i tak musi utrzymać infrastrukturę. Steam = tańsze gry na pecetach, chociażby za sprawą keyshopów. Epic = cena narzucona przez wydawcę i Sweeney’ego. Niech każdy ma wybór, gdzie woli kupować i którą platformę wspierać, to rynek zweryfikuje, kto ma rację.

06.06.2019 09:38
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Raz, że informacja o patencie z zakładki „Lokalizacja” pochodzi gdzieś z 2013 roku, kiedy gra była w powijakach, więc niemal na pewno ten element wyrzucili (co by zresztą potwierdzał opublikowany gameplay). Dwa: Cedep już dość dawno temu potwierdził, że Cyberpunk zostanie wydany z polskim dubbingiem, więc nie wiem, skąd autor wziął założenie o tym, że lokalizacja będzie tylko kinowa. Sam GOL zresztą o tym pisał: https://www.gry-online.pl/newsroom/cyberpunk-2077-z-pelna-polska-wersja-jezykowa/z41ad86

01.06.2019 21:23
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Twórcy kalek sami nakładają na siebie poważne ograniczenia, których potem nie są w stanie przeskoczyć” – jak rozumiem, np. pijany kierowca, który wjeżdża w kogoś na pasach i tworzy kalekę, nakłada na siebie jakieś ograniczenia? o.O

Ale abstrahując od tego – z artykułem jako takim się zgadzam. Nie bez powodu „pixel art” to jeden z tagów, który wykluczam z wyszukiwania na Steamie. Te czasy już minęły, do tytułów z tamtej epoki lubię wracać, ale kalk nie potrzebuję, kiedy jest tyle nowych gier do zaliczenia, a czasu tak mało.

24.05.2019 23:01
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Jedynym plusem grania na pececie, a konkretniej na klawiaturze i myszy, może być (chyba) ułatwione sterowanie, bo przy oryginale na playstation trzeba mieć niekiedy ze cztery ręce, żeby wcisnąć jednocześnie wszystkie wyświetlane na ekranie przyciski, a potem jeszcze machnąć padem. A sama gra... powiedzmy, że jeśli gracz nie koncentruje się za bardzo na logice fabuły, to może naprawdę wciągać i się spodobać (stąd oceniłem ją dość wysoko). Ale są momenty, kiedy po prostu nie da się nie koncentrować na głupotkach fabuły, postaci czy na tym, jak nagle zupełnie z czapy przeczą one swojemu charakterowi czy ładują się w jakąś bzdurną sytuację. Tożsamość Zabójcy z Origami też moim zdaniem jest trochę z czapki, no ale jakiś plot twist musiał być.

12.05.2019 12:13
yomitsukuni

W przypadku gier Bethesdy świadczy – to, co ma dubbingowane zwiastuny, zostaje wydane z dubbingiem. To, co ma zwiastuny z napisami, wychodzi w wersji kinowej albo bez tłumaczenia (przy czym ta ostatnia sytuacja dotyczy tylko TESO). To nie Ubisoft, który dubbinguje zwiastuny, ale dubbingu w grach nie stosuje.

12.05.2019 12:11
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Ta ankieta w sumie trochę z czapki jest, bo korzystam z dwóch opcji – opłacam abonament, ale dzielę konto z trzema członkami rodziny, które mi zwracają swoją część należności.

11.05.2019 13:35
yomitsukuni
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Gra ukaże się 14 maja 2019 roku i zaoferuje lokalizację kinową, czyli z polskimi napisami.

No chyba nie. Zwiastuny są z dubbingiem, karta gry w sklepie na Steamie ma informację o dubbingu, Cenega też mówi, że będzie dubbing.

06.05.2019 11:41
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Jak już chcecie pisać o każdym odcinku, to może chociaż... ja wiem, publikujcie jego streszczenie, żeby te posty się czymś od siebie różniły i nie były tylko próbą zrobienia łatwych, ale w zasadzie pustych wejść? Albo wspomnijcie o tym, że wczoraj wieczorem, jeszcze przed premierą, po Internecie się rozlały wycieknięte, niestety legitne sceny z odcinka?

03.05.2019 15:50
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@ReznoR666 To w sumie ciekawe, bo w tym roku, po dwudziestu pięciu latach grania na pececie, kupiłem playstation 4 i nie żałuję. Komfort jest dużo większy, bo po prostu wsadzam płytę do napędu i gram od razu, a gra się w międzyczasie instaluje na dysku. Kupuję używaną grę w Powerplayu za 40-70 zł, przechodzę i oddaję ją – dostaję z powrotem połowę tego, co zapłaciłem i dopłacam kilka-kilkanaście złotych, żeby kupić następną. Albo po prostu pożyczam od znajomego. Nie muszę czekać, aż będzie promocja na Steamie, w której grę można kupić za ~50 zł, bo za więcej szkoda – jeśli mi się nie spodoba, to może być problem z jej zwróceniem. Jedyny minus jest taki, że PlayStation Now nie jest oficjalnie dostępne w Polsce, więc trzeba założyć dodatkowe konto. Rzecz jasna, jest niewielka grupa gier, w które dalej lepiej grać na pececie – (nie licząc tych, które w ogóle nie wychodzą na konsolach, jak strategie czy visual novels) to te obsługujące mody, stąd Cyberpunk 2077 raczej kupię na kompa. Ale w całą resztę spokojnie mogę grać na PS4 – nie dość, że jest taniej, to jeszcze wygodniej i zawsze można się gry pozbyć. Plus, nie muszę wspierać monopolistycznych zapędów Epic, po prostu kupując Metro: Exodus czy The Outer Worlds na plejaka.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-05-03 16:00:22
29.04.2019 14:21
yomitsukuni
2
odpowiedz
yomitsukuni
106

No w sumie, sam będąc dotąd zatwardziałym pecetowcem, w tym roku zaopatrzyłem się w PS4 i nie żałuję. Komputer mam co prawda mocny (no, w każdym razie taki był w momencie kupna, dzisiaj mocniejsze nowe gry chodzą na średnich), ale co z tego, skoro zaczyna brakować dobrych singlowych gier AAA? Coraz więcej teraz na pecetach indykowego śmiecia albo usieciowionych produkcji z segmentu AAA, że już nie wspomnę o coraz częstszym usuwaniu gier ze sklepu, w którym je kupuję, bo Epic przekupuje ich wydawców. Peceta rzecz jasna nie porzuciłem, jest podpięty pod telewizor razem z plejem, ale służy mi już głównie do przeglądania Internetu i korzystania z Office’a, a z gier – do Anno czy Tropico. Na pececie mogę też pograć w gry Microsoftu (gdyby wydawali w ogóle jakieś, które mnie interesują), a kto wie, czy w przyszłości nie da się odpalić gier z xboksa. Tak czy siak, playstation to była dobra inwestycja, bo przy ilości wolnego czasu, jaką dysponuję, mam teraz co najmniej rok nadrabiania singlowych gier nieskażonych elementami sieciowymi i mikrotransakcjami, z perspektywą kolejnych interesujących premier. No i ma to jeszcze inny, naprawdę spory plus – brak zabezpieczeń. Pożyczam grę od znajomego, przechodzę i oddaję albo kupuję używaną w Powerplayu i odsprzedaję po przejściu, jeśli nie spodobała mi się na tyle, żeby zostawić ją w kolekcji. Tego mi cholernie na pecetach brakuje, bo pamiętam jeszcze czasy, kiedy dało się tak robić na komputerach. Jakieś minusy? Jeden, dość spory – brak wstecznej kompatybilności i PlayStation Now oficjalnie niedostępne w Polsce, więc trzeba mataczyć z kontami.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-04-29 15:07:50
29.04.2019 00:09
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Nah, nie ma w tym nic przezabawnego – po prostu Sony lubi sobie od czasu do czasu wypuścić zwiastun z samymi dialogami, bez żadnych innych dźwięków. Przezabawny to był zwiastun Opiekuna, który kilka lat temu wypuścił Netflix. Jeszcze nie do końca kojarzyli, że w Polsce stosuje się taki szmelc jak szeptanka, więc wysłali polskiemu studiu wersję, do której trzeba było nagrać dubbing. Studio nagrało lektora, więc wyszedł zwiastun z muzyką, dźwiękami i lektorem czytającym nieistniejące dialogi, bo postacie tylko niemo kłapały gębami. Zwiastun do dzisiaj jest na Netfliksie.

11.04.2019 10:58
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Ci od PR-u i reklamy to teraz mają jak pączki w maśle: najpierw wystarczyło powiedzieć, że gra nie będzie miała mikrotransakcji, teraz wystarczy jeszcze dodać, że nie podpisali cyrografu w Epikiem, i voilŕ – zerowym kosztem generują pozytywne nastawienie do gry xD. PR-owcy z EA czy z Activision ich nienawidzą!

edit: GOL-u, weźże popraw kodowanie, bo zamiast „a” z grawisem, wychodzi wam kasza.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-04-11 11:00:45
30.03.2019 03:40
yomitsukuni
😂
Image

Widzę, że przy okazji odświeżonej wersji „trójki” polski oddział Ubisoftu zlecił jakieś poprawki do jej tłumaczenia – co niezbyt pomogło, bo temu niechlujstwu może pomóc tylko dogłębna, profesjonalna redakcja i korekta. No ale usunięto kilka najbardziej rzucających się w oczy błędów.

A przy okazji zlecono też tłumaczenie do Liberation – część graczy pewnie ucieszy fakt, że i ta odsłona doczekała się oficjalnego spolszczenia. Tyle że studio tłumaczeniowe – prawdopodobnie to samo, co przy innych częściach – odwaliło jeszcze większą manianę niż zwykle. Przy tym projekcie można mieć już stuprocentową pewność, że dla Ubisoftu coś takiego jak redakcja tekstu i testowanie lokalizacji nie istnieje – w innym przypadku nie mielibyśmy takich bzdur jak na załączonym screenie. Albo zdań typu „Produkt, który nabyłeś, pozwala ci uzyskać dostęp do wspomnień Aveline de Grandpré. XVIII-wieczny Asasyn rozdarty między dwoma światami” – zdania się ze sobą nie łączą, tłumacz myli w nich płeć postaci, wali błędem ortograficznym... A to tylko menu opcji i intro – czyli coś, co można bez problemu sprawdzić, gdyby robiło się jakąś redakcję. A tym bardziej w grze, która jest dostępna na rynku od lat i od biedy można obejrzeć ją całą na YouTubie...

21.03.2019 09:24
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

A ja niedawno kupiłem playstation 4, m.in. po to, żeby ograć właśnie te gry – dzięki, Sony i Quantic Dream, za wydanie tego chwilę później na pececie xD. Ale biorąc pod uwagę, że póki co będą tylko na EGS, to mała strata – do czasu zakończenia okresu wyłączności, zdążę przejść na plejaku (a może nawet zdążę, zanim się pojawi w sprzedaży u Epic). I o ile sam fakt wydania gier na pececie może mnie nie dziwi, bo prawa do nich może mieć QD, to bardziej dziwi mnie udostępnienie wielu języków – w tym przypadku prawa do tych wersji ma chyba Sony, które zapłaciło za ich realizację. Ale kto wie, może odsprzedali prawa do lokalizacji.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-03-21 09:45:14
14.03.2019 09:34
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Mówiąc szczerze, jakoś nie miałbym żalu, gdyby tak się stało. Być może Sony przytemperowałoby mikropłatnościowe zapędy Take-Two, a Rockstar, zamiast tworzenia komponentów sieciowych do dojenia graczy z pierdółek za sto dolarów, w końcu wróciłby do rozszerzeń do kampanii singlowych. Albo chociaż komponenty sieciowe przestałyby być pay-to-win i były kompletne na premierę. Aczkolwiek i tak powątpiewam, że do takiego przejęcia dojdzie, ale gdyby doszło, to w sumie byłaby to pozytywna wiadomość.

12.03.2019 09:04
yomitsukuni

Yup, nie ma to jak podać link do jakiegoś lewego sklepu, w którym wita komunikat o tym, że sklep nie działa, bo ma problemy z bankiem xD. Nie zmienia to faktu, że PS4 da się kupić w legalnych sklepach za ok. 1300 zł, tyle że nakład mają dość ograniczony – wiem z doświadczenia, bo w lutym sam kupowałem playstation i przejrzałem chyba cały Internet w poszukiwaniu najlepszej ceny. I za tę cenę można liczyć co najwyżej na slima 500 GB bez gry w komplecie, a nie 1 TB.

07.03.2019 08:51
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Zaliczyłem już wszystkie części Uncharted z Nathanem Drakiem, chociaż rzeczywiście – ze względu na przesadny nacisk położony na strzelanie, zamiast na eksplorację i skakanie, pierwsza była męcząca, bo sztucznie wydłużano ją strzelaninami. Raczej średnio zrealizowanym, wkurzającym pojawiającymi się znikąd kolejnymi falami wrogów. Ale pomogło przechodzenie na wprowadzonym na PS4 poziomie trudności „odkrywca”, co skróciło dość znacznie ten akurat element.

Ratcheta & Clanka pewnie wezmę, nad Personą 5 się zastanowię – ponoć gra dobra, ale nie wiem, czy mam aż taką tolerancję na japońszczyznę, żeby w ciemno wziąć produkcję, która nie ma nawet dema, żeby sprawdzić, z czym to się je.

06.03.2019 23:51
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Ale nie chodzi tylko o exclusive’y od Sony – deweloper i wydawca nie ma znaczenia. Te wydane/stworzone przez Sony jest dość łatwo znaleźć, chociażby w GOL-wej encyklopedii, gorzej już jednak ze znalezieniem godnych uwagi gier innych wydawców (nie licząc Red Dead Redemption, bo to względnie nowe, to jeszcze pamiętam, żeby kupić xD).

06.03.2019 23:37
yomitsukuni

Mówiąc oględnie, dopadła mnie starość, czasu na granie zrobiło się mniej niż kiedyś, ale co najgorsze – mniej zrobiło się gier, które warto ograć na pececie. Dość mam wybierania pomiędzy grami-usługami, a jakimś pixelartowym i innym niezależnym crapem, a brakuje mi porządnych gier singlowych, które nie są klasycznymi RPG w rzucie izometrycznym, bo takie rajcowały mnie 20 lat temu. Stąd postanowiłem zaopatrzyć się w playstation 4, żeby ograć to, co mnie dotychczas omijało. I tutaj pytanie: jakie polecacie exclusive’y dostępne na PS4? Na ten moment mam kupione albo planuję kupić: serię Uncharted, Heavy Rain, Beyond: Dwie dusze, Horizon: Zero Dawn, The Last of Us, Until Dawn, Detroit: Becone Human, Spider-Mana, God of War i Red Dead Redemption II. W jakie jeszcze gry dostępne na PS4 polecacie się zaopatrzyć? Koniecznie singlowe, niedostępne na pecetach – jeśli są dostępne na blaszakach, to albo je już ograłem, albo olałem. Jako że na granie mam maksymalnie dwie godziny dziennie, i to przy dobrych wiatrach, plusem (ale nie jest to warunek konieczny) będzie też tryb dla noobów jak tryb odkrywcy w nowszych częściach Uncharted, bo nie mam czasu – ani chęci – na wyzwania, a chcę się po prostu zrelaksować wieczorem po ciężkim dniu. Stąd wszelkie Bloodborne’y odpadają w przedbiegach :P.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2019-03-06 23:41:17
11.02.2019 23:16
yomitsukuni

A czemu współczuć? Jak na 20 zł, to względnie niezła gierka. Szkoda tylko, że jeśli ktoś – jak ja – preferuje granie solo, bo jest piwniczakiem i nie ma znajomych, to się robi po pewnym czasie denerwuje tym, że za szybką podróż czy przeniesienie obozu trzeba płacić kapslami, których zdobywa się śmieszne ilości, więc trzeba z 700 kg złomu zasuwać pieszo do obozu, żeby to przetworzyć i pochować :(.

10.02.2019 22:36
yomitsukuni

Po wykonaniu wszystkich zadań z wątku głównego miałem 92%, a do 100% podskoczyło mi... W sumie nie wiem kiedy, ale zdaje się, że żeby to zrobić, trzeba chyba zsynchronizować wszystkie punkty widokowe.

01.02.2019 00:11
yomitsukuni

Biorąc pod uwagę to, ile jest liczb czterocyfrowych, których suma cyfr wynosi 9, i ile dotąd wydano/zapowiedziano części serii mających w części cyfry, to Blue Byte ma materiał jeszcze na kolejne 203 części, a po dodaniu starożytności – ponad dwa razy tyle. Na pewno się w tym znajdzie coś ciekawszego niż XX wiek.

@Marcinkrk876 A Anno Online i Anno: Forge an Empire to nie wyjątki? Niech je zostawiają na spin-offy :P.

25.01.2019 09:03
yomitsukuni

Tyle że akurat blokady regionalne na Dishonored czy New Vegas to nie był wymysł Cenegi, a Bethesdy. Z prostego powodu – Rosjanie mają na Steamie tańsze gry, a że Cenega należy do rosyjskiego 1C, to w „pakiecie” zablokowane zostały też Polska, Czechy i Węgry. Bethesda chyba już od tego odeszła i teraz blokuje tylko Rosjan, ale np. Electronic Arts dalej ma dla Polaków blokadę regionalną na Originie. Grę na premierę kupisz za tyle samo, co Amerykanin czy Niemiec, ale polskiego nie zmienisz na inny język; jedyny plus takiego rozwiązania to obniżki na promocjach bardziej dostosowane do Polaków.

22.01.2019 09:46
yomitsukuni
1
odpowiedz
yomitsukuni
106

A wielka szkoda, że Ubisoft nie zrobił z tego spin-offu albo w ogóle nie odciął Odyssey od marki Assassin’s Creed. Nawet gdyby wydali to jako nową markę, to kto by się połapał, że pierwotnie planowano to jako cykl o asasynach, skoro Ubisoft i tak cały czas wydaje tę samą grę, tylko w innych miejscówkach, czasach i przynależącą do innych gatunków? Odcięcie tej części od serii IMHO trochę by pomogło – mimo masy wątków fantasy i science fiction, w Asasynach od zawsze starali się tak wyważyć elementy, żeby fikcja dobrze łączyła się z realiami epok, w których osadzali gry i żeby te epoki i miasta wydawały się jak najbardziej wiarygodne. Wprowadzenie Kasandry jako grywalnej postaci i uczynienie jej równej mężczyznom w mizoginistycznej starożytnej Grecji, gdzie spośród kobiet największe przywileje miały prostytutki, bardzo burzy immersję. Szkolenie jej na wojowniczkę, jej udział w Igrzyskach Olimpijskich (!!!) itd. – takie coś się trudno ogląda komuś, kto interesuje się starożytną Grecją. A gdyby tylko odciąć tę grę od serii, która kojarzona była z próbami zachowania względnej wierności historii i epokom, raczej nikt by się tym nie przejął. Ale może to tylko moje wrażenie i po interesującym trybie wycieczki w Origins muszę się przyzwyczaić do tego, że od Odyssey Ubisoft przy Assassin’s Creed całkowicie zrezygnował z jakichkolwiek prób odwzorowania realiów historycznych w imię inkluzywności. No i w sumie niech będzie – byle tylko kolejnych postaci kobiecych nie robili tak jak Kasandry, która jest 1:1 reskinem Aleksiosa z innym głosem, przez co jest nienaturalna ponad miarę.

09.01.2019 22:55
yomitsukuni

Przecież żadnego z zadań z Zaginionych opowieści nie przyjmowało się z tablicy – wszystkie wymagają porozmawiania z enpecami. To konkretne, oznaczone jako „Nadciągająca burza”, jest dostępne w wiosce Lalaja w Fokidzie (obok punktu szybkiej podróży źródło Kefisos).

25.12.2018 16:18
yomitsukuni
1
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

W 2019 roku proponuję trzy razy więcej klikbajtów, newsów i tekstów z odwołaniami do Dzikiego Gonu albo grafikami z niego, żeby gra przez kolejny rok utrzymała się na pierwszym miejscu! Nie pozwólmy jej przegrać z jakimś Cyberirokezem 2077! WINCYJ KLIKBAJTÓW! WIJCYJ!

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-12-25 16:19:40
24.12.2018 11:12
yomitsukuni

@Elevrilnar Nie wsiadłem do pociągu z hype’em na The Outer Worlds, bo póki co zapowiada się to, przynajmniej moim zdaniem, tak sobie. Poczekam na więcej szczegółów, wtedy może wsiądą do tego pociągu, ale na razie trzymam dystans, żeby się nie sparzyć. Wasteland 3 i produkcje Larian też mnie nie ciągną, bo dawno już przeszło mi granie w izometryczniaki – może i fabułę mają dobrą, ale z wiekiem granie w gry w rzucie izometrycznym przestało mnie bawić, a zaczęło męczyć :(. Więc wybieram tylko te, które mnie naprawdę zainteresują, jak np. Tyranny.

23.12.2018 17:59
yomitsukuni
4
odpowiedz
4 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Bleh, i oficjalnie cały czar i zainteresowanie tą grą prysło. Łudziłem się, że może mimo wszystko to będzie normalna gra... No nic, to z wyczekiwanych gier zostaje chyba już tylko Cyberpunk 2077 :/.

22.12.2018 12:22
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Dość długo miałem jakiegoś logitecha, ale koniec końców się wkurzyłem, bo obsługiwał coraz mniej gier. Od tamtego czasu siedzę na padzie z xboksa 360 i w najbliższej przyszłości nie zamierzam go zmieniać. Co prawda raz go wymieniłem, ale z przewodowego na bezprzewodowy, bo siostra i syn kuzyna połamali kabel – skoro to nie ich, to po co mieli o niego dbać i przejmować się, jak wrzeszczałem na nich „Zaj... cię, jak jeszcze raz zobaczę, że zaginasz kabel!”?

10.12.2018 13:33
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Przede wszystkim: nie wiadomo, czy to było jego główne konto, czy stworzone tylko do łamania NDA. Tym niemniej, streamerów donoszących o banie na Originie za streamowanie alfy jest rzekomo więcej, więc coś może być na rzeczy. Tym niemniej – płakać po nich nie zamierzam. Trzeba było przeczytać NDA i się zastosować. Jakkolwiek EA to zło wcielone i zabójca branży, tak w tym przypadku niczego im zarzucić nie można – zapisując się do alfy, podpisywało się NDA, a przed startem alfy jeszcze przysyłali na mejla przypomnienia o zakazie. Streamerzy i youtuberzy sami są sobie winni.

08.12.2018 10:22
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

A jakie jest źródło potwierdzające, że gra będzie miała tylko lokalizację kinową? Pierwsza część miała dubbing, większość gier Bethesdy z ostatnich lat miała dubbing, wszystkie zwiastuny Rage 2 póki co też są z dubbingien, a jak dotąd gry Bethesdy miały taką lokalizację, jak w zwistunach – jeśli miały napisy, to kinową, jeśli dubbing, to dubbing.

07.12.2018 08:00
yomitsukuni

Nie no, tylko Bethesda nazywa swoje demo pełnowartościowym produktem AAA i sprzedaje je w takiej cenie. EA i Microsoft sprzedają dema, ograniczając dostęp do nich za paywallem zwanym „miesięczną subskrypcją”. Przy czym EA dosłownie sprzedaje wtedy dostęp do 10-godzinnego dema – Microsoft przynajmniej do pełnej wersji gry, a dema bywają czasem za darmo.

06.12.2018 20:47
yomitsukuni

Bo to przecież ważna informacja w świecie, w którym EA, Bethesda czy Microsoft sprzedają płatne dema.

05.12.2018 20:41
yomitsukuni

BioWare nie uwolni się od EA, bo zarówno studio, jak i jego nazwa i stworzone przez nich gry, o ile nie były objęte jakimiś innymi licencjami, są własnością EA. Jeśli Anthem okaże się klapą, EA może zamknąć studio, zatrzymując przy sobie wszystkie jego marki, a jego pracownicy co najwyżej mogą założyć nowe, ale pod inną nazwą. Tyle że pracowników prawdziwego BioWare’u, z czasów poprzedzających EA, tam już prawie nie ma – wszyscy, którzy się liczyli (włącznie z założycielami), już dawno odeszli.

29.11.2018 22:28
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Czyli co? Film o jakimś superzaawansowanym narodzie, w którym superzaawansowana jest tylko rodzina królewska, a pospólstwo dalej mieszka w lepiankach z gówna?

27.11.2018 09:30
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Mając na uwadze, w co wyewoluowało multi w GTA V, teraz nie pozostaje nic innego, jak czekać, aż w RDO pojawi się pay-to-win i DLC typu „koło do powozu niewjeżdżające w końskie łajno” za 100 dolarów sztuka. Kupując od razu komplet czterech, płacisz tylko 399 i oszczędzasz dolara!

25.11.2018 16:03
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106
0.0

No więc tak – nachalne mikropłatności. Co prawda nie trzeba niczego kupować, ale bez tego szykujcie się na dziesiątki godzin grindowania za fragmentami DNA do awansowania asasynów, bo bez tego nie wyruszycie na misie. No, może wyruszycie, ale raczej macie niewielkie szanse powodzenia. Najgorsze jest jednak to, że po jakichś sześciu godzinach grania gra ni z gruchy, ni z Pietruchy bez żadnego powodu się zwiesiła. Wyłączenie i ponowne uruchomienie skutkowało wyłącznie wyświetleniem komunikatu, że znaleziono istniejący zapis w chmurze, a po kliknięciu „OK” komunikat wisiał przez 40 minut i nic więcej. Po kilkunastu godzinach przeinstalowałem grę, z której usunęło mi wszystkie save’y, czyli sześć godzin grindowania. Nie polecam – nie dość, że masa grindu, to jeszcze ryzyko wywalenia save’ów.

02.11.2018 21:25
yomitsukuni
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

To są jeszcze na pecetach gry, które nie używają Denuvo? o.O

20.10.2018 21:48
yomitsukuni

Fun fact: Dziki Gon dostał na GOL-u 9,5/10. A przynajmniej normalna wersja, pecetowa. 8,5/10 dostała ta niedopracowana, którą Cedep rozsyłał recenzentom, przeznaczona na PS4. Inna ciekawostka: Inkwizycja została grą roku w tym samym plebiscycie, co Dziki Gon – w głosowaniu czytelników GOL-a.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-10-20 21:50:56
16.10.2018 21:47
yomitsukuni

No, gra na pewno sprzedała się słabo przez garstkę gimbów, których nie stać na grę, to codziennie płaczą na CrackWatchu, że zabezpieczenia coraz lepsze, a na cracki trzeba czekać coraz dłużej xD. Polecam lekturę forum tej strony, takiego bóldupienia i żałości typu „Inni już grają, kiedy my w końcu dostaniemy FIF-ę 19/Shadow of the Tomb Raider? ;(” czy „Codziennie marzę o tym, że wejdę na CW i dowiem się, że złamali Life is Strange 2/Assassin’s Creed: Odyssey” gdzie indziej w Internecie to ze świecą szukać xD.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-10-16 21:48:21
11.10.2018 21:53
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106
7.5

W sumie pograłem kilkanaście godzin i nie jest źle. Motyw z rozwojem królestwa i zarządzaniem nim jest niezły, dialogi i postacie niezłe, oprawa audiowizualna na poziomie, możliwości rozwoju postaci i ilość sprzętu aż nazbyt satysfakcjonująca, opcje rozgrywki też dość zacne, umożliwiające w miarę sensowne dostosowanie zabawy pod swoje preferencje. Bugów nie miałem żadnych. I chociaż to było przyjemne kilkanaście godzin, to potem jednak się wziąłem za Assassin’s Creed: Odyssey i zostałem przy nim do teraz, bo w Pathfinderze kilka rzeczy mnie dość irytowało. Prędkość poruszania się postaci – zanim postacie przejdą z jednego końca mapy na drugi, mogę sobie w tym czasie zrobić herbatę. Ten problem udało się jednak rozwiązać trainerem z opcją na większą szybkość. Męczy liniowość, np. znajdujesz dokument, który mówi, że to, czego szukasz, jest w X. Idziesz do X, a tam pusto, nie da się nic zrobić, a tym samym – wykonać zadania. Dlaczego? Bo w poprzedniej lokacji nie porozmawiałeś z jakimś NPC-em, który mówi ci, że masz iść do X... Inny przykład: znajdujesz miejsce, w którym ponad wszelką wątpliwość rozegra się następny etap zadania, ale nie możesz tam wejść. Dlaczego? Bo nie byłeś w jakiejś nieoznaczonej na mapie lokacji, o której nie ma mowy w dzienniku i o której nie wspominają postacie, a w której aktywuje się jakiś skrypt. OK, pokazywanie wszystkiego na mapie i prowadzenie za rączkę nie jest dobre, ale rzucanie „kurtyzanami” przez kilka godzin, żeby koniec końców musieć salwować się solucjami w Internecie, bo twórcom nie chciało się dać nawet jakichś subtelnych wskazówek, też do fajnych nie należy. Dodatkowo poziom trudności momentami jest przegięty, a brak polskiej wersji męczy. OK, książkę po angielsku chętnie przeczytam, ale setki tysięcy znaków napaćkanych malutką czcionką to co innego.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-10-11 21:54:41
11.10.2018 21:38
yomitsukuni

A po co zarządzać włościami, jak w opcjach jest możliwość włączenia autozarządzania i nie trzeba wtedy nic robić w tym temacie?

07.10.2018 14:09
yomitsukuni
2
odpowiedz
yomitsukuni
106

Custer’s Trail studia Mystique” – nie ma takiej gry, była Custer’s Revenge. Autorowi chyba się pokićkało z tym oregońskim „szlakiem”.

04.10.2018 21:28
yomitsukuni

W zeszłym roku? Baby Driver chociażby?

03.10.2018 21:57
yomitsukuni
2
odpowiedz
yomitsukuni
106

„przestali je ściągać z pirackich źródeł za pomocą platform typu BitTorrent czy PirateBay” – zawsze myślałem, że PirateBay to platforma umożliwiająca pobieranie plików za pomocą protokołu BitTorrent, a tu się nagle okazuje, że to jedno i to samo, a ja całe życie żyłem w błędzie...

03.10.2018 11:44
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Z drugiej strony – w Origins ani przez chwilę nie narzekałem na tempo rozwoju postaci, więc może to tylko wypadek przy pracy (czyt. skutek nie do końca przemyślanych decyzji podjętych w toku projektowania różnych elementów gry)” – OK, tyle mi wystarczy. Origins nigdy nie przeszedłem do końca, bo grindowanie wynudziło mnie śmiertelnie. Skoro autor recenzji w tamtej części tego grindu nie czuł, a czuje w Odyssey, to wiem już, żeby nie kupować, bo też umrę z nudów. Niech Ubisoft sobie daruje ograniczanie zadań z wątku głównego poziomem doświadczenia postaci, bo nabijanie go poprzez wykonywanie nudnych czynności i zadań pobocznych nie jest fajne. A używanie trainerów z opcją „one hit kill” czy dodających PD w celu szybszego przebrnięcia przez fabułę też nie do końca działa, bo nie po to zapłaciłem za grę, żeby ją przechodzić na kodach i po łebkach.

02.10.2018 11:37
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@Felo74 A ja powtarzam: w 2002 roku polska branża gier komputerowych niemal nie istniała, Cedep nie miał żadnego doświadczenia w tworzeniu gier, a jedna gra osadzona w uniwersum wiedźmina już nie wypaliła. Kto rozsądny godziłby się wtedy na procent od zysków, którego mogło w ogóle nie być? Rosjanie też stworzyli multum gier na podstawie swoich książek i filmów, ale żadna nie odniosła sukcesu poza Rosją. Nam jest łatwo wytykać Sapkowi, że 16 lat temu, kiedy nic nie zapowiadało sukcesu growego Wiedźmina, zamiast na procent od potencjalnie zerowych zysków zgodził się na 35 tys. złotych. Dla przypomnienia: przeciętne roczne wynagrodzenie wynosiło wtedy około 26 tys. złotych.

02.10.2018 11:12
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@ marcinbvb75 Jak napisałem: kto w 2002 roku wierzył w sukces jakiejkolwiek polskiej gry, a tym bardziej międzynarodowy? Tym bardziej po tym, jak gra Chmielarza nie wypaliła? Zgadzając się na procent, mógł nic nie zarobić, więc wzięcie kasy było wtedy bezpieczniejsze. 16 lat później, kiedy Cedep na jego własności intelektualnej dorobił się milionów i sprzedaje ją na prawo i lewo, ma prawo domagać się rekompensaty. Teraz wszyscy mądrzy, bo Wiedźmin się sprzedał, więc wytykają Sapkowi te 35 tys., ale 16 lat temu się na to nie zanosiło.

02.10.2018 11:08
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@kuzyn12368 No otóż nie – prawo autorskie wyraźnie mówi, że jeżeli umowa opiewała na zbyt małą kwotę, to osoba sprzedająca prawa może domagać się wyrównania. Sapek działa zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, więc nie ma żadnego „umowa to umowa”, Cedep i tak mu będzie musiał zabulić dodatkowo.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-10-02 11:08:38
02.10.2018 11:00
yomitsukuni
odpowiedz
16 odpowiedzi
yomitsukuni
106

I bardzo dobrze. Trzeba pamiętać, że w czasach, kiedy Sapek sprzedawał prawa do Wiedźmina, polskie gry niemal nie istniały na arenie międzynarodowej, a CDP nie miał pojęcia o ich tworzeniu, więc jego założenie, że nie będzie profitu, było cokolwiek zasadne – dziś, wiele lat później, może byłby ostrożniejszy przy podpisywaniu umowy. Poza tym: wątpliwe, żeby uprzedzono go wtedy, że zamierzają sprzedawać prawa do stworzonych przez niego postaci wydawnictwom komiksowym, twórcom RPG-ów, wypożyczać je Japończykom, tworzyć na ich podstawie zabawki i ogólnie stworzyć cały brand.

Sapek może i jest bucem, ale pieniądze mu się należą – było, nie było, CDP dorobił się milionów na stworzonym przez niego świecie. Plus, prawo autorskie wyraźnie stoi po jego stronie, więc jechanie po nim i oskarżanie o chciwość jest równie bucowate, co wypowiedzi samego Sapka. Ma do tego prawo, a jeśli pójdzie do sądu, to najprawdopodobniej wygra.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-10-02 11:00:31
21.09.2018 23:00
yomitsukuni

A najzabawniejsze jest to, że ostatnia gra spod szyldu Bethesdy stworzona na Gamebryo, to New Vegas sprzed ośmiu lat. Od tego czasu korzystają z Creation Engine, który po jednej grze został zresztą zaktualizowany... To trochę tak, jakby mówić, że do tworzenia Call of Duty wykorzystuje się id Tech 3. No i nie mówię już o tym, że Bethesda pracuje nad nowym silnikiem, co pewnie będzie oznaczało znacznie mniejsze możliwości modowania.

20.09.2018 12:44
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Ciekaw jestem, kiedy ci wszyscy poważni recenzenci pójdą wreszcie po rozum do głowy i zaczną dla zasady wystawiać 1/10 albo 0/10 grom z p2w. Ach, przecież nigdy, bo przestaną dostawać za darmo gry do recenzji i kasę z kupionych recenzji...

17.09.2018 12:58
yomitsukuni

Keks, to sugerowanie, że wątek z Molag Balem jest w tej grze jedyny i najważniejszy... Niby główny, ale raptem jakieś ile? Trzynaście zadań? Reszty historii nie masz w DLC (chociaż tam czasami też są), tylko w wojnie sojuszy – każda lokacja ma osobny wątek fabularny, który się potem w mniejszym albo większym stopniu zazębia z wątkami z innej lokacji.

16.09.2018 21:17
yomitsukuni

Lol, ale przecież podstawkę można kupić na wyprzedażach za jakieś 30 zł, a dostajesz za to zawartości na kilkaset godzin, bez konieczności opłacania abonamentu. A Murkmire i tak będzie dostępne za darmo.

16.09.2018 14:42
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Nah, ja tam zostanę przy The Elder Scrolls Online. Jedyne MMORGP, jakie kupiłem i sprawdza się nieźle – kiedy mi się nudzi, to mogę pograć, żeby zabić czas, a potem przez kilka miesięcy leży i czeka, aż znów mi się będzie nudziło. Większej ilości bym nie ogarnął.

31.08.2018 17:50
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Bardzo fajne. Dostał ban za błąd ortograficzny, który gra uznała za brzydkie słownictwo. Tak powinno być w prawdziwym życiu! Internet od razu stałby się lepszym miejscem, gdyby 90% populacji Polski – w tym przede wszystkim karyny, sebiksy i inne madki – zostały od niego odcięte.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-08-31 17:54:36
31.08.2018 07:07
yomitsukuni

@kaszanka9 Przy czym Steam, Uplay i Origin i tak mają na kartach produktów znaczni PEGI/ESRB wraz z objaśnieniami, więc już spełniają wymóg informowania o zawartości – tyle że nikt na nie nie patrzy. Ale jeśli będzie świadomość wśród graczy, że PEGI taki znaczek daje, to może zaczną patrzeć na oznaczenia, żeby unikać dopłacania.

30.08.2018 18:13
yomitsukuni

Proste: wtedy Ubi przestaje wydawać na Steamie, Activision i EA już przestały, cała reszta wydawców też uruchamia swoje launchery, na których nie muszą informować użytkownika, że kupuje niepełny produkt.

26.08.2018 16:21
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Ale jak to tak, na Anthem nie czekacie?! Oh, wait... przecież na to nikt nie czeka xD.

26.08.2018 16:09
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Minus takiego rozwiązania jest taki, że prawa do Dragon Age i Mass Effect pozostaną w rękach EA. A tak naprawdę to na tych markach szczególnie zależy fanom BioWare – bez nich... no, trudno powiedzieć, czy odrodzone studio kogoś by zainteresowało. To trochę jak z Lionhead, które Microsoft był skłonny sprzedać, ale zostawiając dla siebie prawa do marki Fable, więc koniec końców po prostu je zamknięto, bo bez sztandarowego tytułu nikt nie był nim zainteresowany.

25.08.2018 23:42
yomitsukuni

@ Dharxen Nie, Andromeda nie jest gniotem, tylko przeciętniakiem, niegodnym miana gry AAA stworzonej przez duże, uznane studio, a produkcji średniobudżetowej stworzonej przez studyjko składające się z ludzi bez większego doświadczenia. I połowicznie się to zgadza – robili ją ludzie bez większego doświadczenia (albo w ogóle bez doświadczenia w grach, zatrudniani tylko dlatego, że są SJW) i jako taka jest... średnia. Nawet gdyby EA wydało na nią 200 milionów, to bez właściwej ekipy nie osiągnęliby nic więcej.

Znajdziek i fedeksówek w Inkwizycji nikt ci nie każe robić. Gra nadal broni się światem przedstawionym (mam na myśli lore, a nie projekt poziomów), postaciami i akceptowalnym, chociaż poniżej możliwości dawnego BioWare wątkiem głównym. Sensownych zadań pobocznych jest na tyle, że można uzbierać punkty potrzebne do pchnięcia fabuły do przodu bez angażowania się w zapchajdziury.

25.08.2018 23:32
yomitsukuni

@topyrz Bo prace nad Dragon Age: Początkiem rozpoczęły się w 2002 roku, nad Mass Effectem w 2004. W momencie przejęcia BW przez EA, ME było już prawie gotowe, DAO też w zaawansowanym stadium, więc tutaj EA nie miało za bardzo co psuć – przy DAO kazali tylko powycinać zawartość, żeby sprzedać ją jako DLC. Mass Effect 2 też był niezły, chociaż tutaj widać mnogość DLC. Ale potem? Wydane na szybko niedokończone buble w postaci Dragon Age II i Mass Effect 3 – w tym ostatnim nie dość, że powycinana zawartość, to jeszcze nikomu niepotrzebny koop. Przeciętna, ale przyjemna i regrywalna Inkwizycja, niedopracowana, ale uchodząca w tłoku Andromeda – obie z nikomu niepotrzebnymi koopami... Nikomu niepotrzebny, spóźniony o kilka lat koop bez fabuły tym bardziej im nie wyjdzie.

25.08.2018 17:26
yomitsukuni
yomitsukuni
106

No, i Andromeda to średniak na 6/10, a Inkwizycja to przyzwoita gra na 8/10. Jedyny gniot, jaki BioWare dotąd wydało, to Mass Effect 3.

25.08.2018 17:24
yomitsukuni
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Jak BioWare zjednoczy graczy przy Anthem? Dość prosto, prawdziwi gracze solidarnie oleją tę grę, czekając na Dragon Age IV.

12.08.2018 12:37
yomitsukuni
1
odpowiedz
yomitsukuni
106

Czyli w zasadzie Bethesda po raz kolejny potwierdza, że Fallout 76 nie kupię – a na pewno nie prędko. Albo całkowita nieśmiertelność dla niezainteresowanych interakcjami z grieferami, jak chociażby w The Elder Scrolls Online, albo niech spadają. Być może kupię, jak będzie miała możliwość modowania i zakładania własnych światów, żeby całkowicie odciąć się od toksycznych debili. No i, co najważniejsze, jeśli taka wersja będzie dostępna na Steamie za góra 50 zł na wyprzedaży – jeśli nie, to bez żalu mogę trzymać się swojego obecnego planu całkowitego olania tej gry.

11.08.2018 13:16
yomitsukuni

Drogi redaktorze, nagłówek głosi, że „Bethesda zapowiada dodatek do ESO - Isle of Madness”, ale już w treści wiadomości opisywany jest on jako dodatek do Legends. Dopiero DLC Wolfhunter jest do ESO.

post wyedytowany przez Admina 2018-08-11 13:28:33
08.08.2018 21:20
yomitsukuni

Dla mnie brak konieczności użerania się z innymi graczami to właśnie największy plus ESO, które pozostaje jedynym MMO, w jakie grywam. Mnie interesuje historia i eksploracja, a nie trollowanie przez innych. Jedyne interakcje społeczne, jakie w tej grze wykonuję, to sprzedawanie przedmiotów w gildii handlowej.

08.08.2018 20:56
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Bully II, Jade Empire II i Ghost Master II. Reszta marek mnie w sumie nie obchodzi.

08.08.2018 20:47
yomitsukuni

Nie, jak kupiłeś w czasach, kiedy podstawka nie zawierała Morrowind, to musisz go kupić – teraz da się to zrobić już chyba tylko z poziomu wewnątrzgrowego sklepu.

08.08.2018 20:42
yomitsukuni

Mówimy o MMO, więc to chyba oczywiste, że się nie da. Ale obszar gry jest na tyle duży i oferuje ona tyle zawartości, że nie licząc lokacji początkowych i większych miast, inni gracze rzadko kiedy przeszkadzają. A już w lochach i ruinach spotykam ich rzadko.

08.08.2018 13:18
yomitsukuni

Póki co, nie muszą przechodzić na f2p. Fanbase jest wystarczająco duży, a w grze wystarczająco dużo do roboty, żeby utrzymać przy niej zadowalającą liczbę graczy.

08.08.2018 11:43
yomitsukuni

Tego samego i w takich samych ilościach, jak w poprzednich częściach zrebootowanej trylogii czy we wszystkich częściach Uncharted – czyli tysiące jakichś randomów stojących po złej stronie barykady.

08.08.2018 11:29
yomitsukuni

@kill69 Zapewne dlatego, że launcher Bethesdy jest właśnie launcherem, a nie platformą sprzedaży. I dotychczas wykorzystywało go raptem kilka małych gierek. Fallout 76 jest pierwszą dużą grą, która będzie go wymagała.

@teodric Miliony razy była o tym mowa w Internecie, chociażby tutaj: https://www.pcgamesn.com/steam-revenue-cut-tim-sweeney Nie tylko Steam, ale też GOG – a zapewne również Origin i reszta – bierze 30% od każdego sprzedanego egzemplarza. Przy grze AAA, która na premierę kosztuje z reguły 60 dolców Valve otrzymuje więc 18 dolarów. Co znaczy, że po sprzedaniu 200 tys. egzemplarzy, na ich konto trafia 4,1 mln, które inaczej trafiłyby do Ubisoftu, Bethesdy, Activision itd. I kogoś dziwi, że duże firmy się wycofują ze Steam? Nie powinny, bo dodatkowe launchery to rak, ale kasa musi się zgadzać.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-08-08 11:37:52
07.08.2018 20:59
yomitsukuni
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Lol, widzę nieźli tutaj znawcy się znaleźli, skoro nazywają „nowym launcherem” aplikację, która ma chyba ze dwa lata już. Wiem, co mówię, bo raz ją kiedyś uruchomiłem, żeby zainstalować Creation Kit do Skyrim SE.

Na 80% Bethesda wrzuci na Steam Fallout 76, Rage 2, Doom Eternal itd., kiedy minie najgorętszy okres – potem, kiedy sprzedaż już wyhamuje, oddawanie 30% Gabenowi nie będzie takie bolesne, bo i liczba sprzedawanych egzemplarzy będzie mniejsza. Dla mnie to w sumie dobra wiadomość, bo nie będzie mnie ciągnęło do tego, żeby Fallout 76 kupić, a nie zrobię tego, dopóki nie będzie na steamowej wyprzedaży. Do tego czasu będzie połatana, będzie obsługiwała mody, nie będę musiał grać z trollami, grieferami, debilami i innym zidiociałym elementem, dla którego dobra gra oznacza tylko wkurzanie innych. Żyć, nie umierać. A jak nie będzie w ogóle, to niewielka strata.

Nie licząc konieczności oddawania 30% Gabenowi, jest jeszcze inny powód wydawania tej jednej – i tylko tej jednej – gry na własnym launcherze: The Elder Scrolls Online w zasadzie po każdej aktualizacji ma odpały na Steamie, których nie ma na Bethesdowym launcherze i trzeba kilka godzin czekać na hotfiksa do aktualizacji, co każdorazowo wymaga uporania się z Valve. Eliminując z równania Valve, Bethesdzie może być łatwiej przeprowadzać aktualizacje, co przy sieciówce jest, jakby nie patrzeć, w cholerę ważne.

A tak w ogóle, to nieźle leję teraz z kretynów, którzy zaraz po ogłoszeniu gry kupowali klucze na Steam na jakichś gównostronkach z kluczami xD.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-08-07 21:01:46
06.08.2018 12:48
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Oho, Błękitny Odbyt już szykuje pozew przeciwko EA za to, że mówią, że to Fortnite, jakiś klon żerujący na ich PUBG, jest dobry dla graczy, a nie PUBG, które było pierwsze i jest oryginalne. Szykuje się pojedynek dojarek!

01.08.2018 23:05
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106
Image
0.0

Mimo niepochlebnych opinii, postanowiłem dać tej grze szansę, bo i tak mam ją dzięki family sharing, czy jak się toto na Steamie zwie – gier w klimatach pirackich nigdy za dużo. Intro nie było takie znów najgorsze, chociaż, miałem wrażenie, jakieś strasznie dziwnie wykadrowane. Dopiero po wejściu do menu się okazało, dlaczego – gra automatycznie ustawia sobie taką rozdziałkę, że na monitorze Full HD widzę tylko połowę tego, co mam widzieć... Skutkuje to tym, że za nic na świecie nie dało się przestawić rozdzielczości na jakąś sensowną ani nawet przełączyć się na tryb gry w oknie, bo nawet nie wiem, czy po wybraniu opcji coś w ogóle zmieniam, bo tego nie widać (screen), a maszowanie każdego przycisku w celu sprawdzenia, czy się zapisało, też nic nie dało. W plikach konfiguracyjnych grzebać mi się nie chce, bo nawet nie wiem, gdzie mam szukać, więc po pięciu minutach się poddałem. Nie no, sorry, ale jak twórcy nie potrafili zapobiec nawet takiemu głupiemu błędowi, który uniemożliwia w ogóle granie, to 0/10 jest odpowiednią oceną.

01.08.2018 19:48
yomitsukuni

@Mówca Umarłych, dobra, zły przykład wybrałem, ale kumasz żaluzję chyba xD. Na swoją obronę mam tylko to, że w Obcego: Izolację ani żadnego innego Obcego nie grałem, bo też nigdy żadnego filmowego Obcego nie oglądałem i kompletnie mi ta marka zwisa :P.

01.08.2018 16:16
yomitsukuni

Bo ludzie oczekują od BioWare dobrego singlowego RPG, którego nie udało się studiu dostarczyć od lat, a nie sieciowej, pustej i płytkiej gównogierki chcącej iść za trendami, ale znajdującej się w produkcji przez tyle czasu, że trendy zdążyły się zmienić? Dobrych RPG AAA ostatnio brakuje, więc większość fanów czeka właśnie na taką grę, a nie na podążanie za modą, która ich nie interesuje. To trochę tak, jakby Creative Assembly ogłosiło, że ich następna gra nie będzie strategią, tylko kooperacyjnym shooterem w otwartym świecie.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-08-01 16:31:54
01.08.2018 16:13
yomitsukuni

@LeVi, no ja też, ale już się nawet nie łudzę, że kiedykolwiek tę grę zrobią. W Bully II też wierzę coraz mniej :(.

@Paffcioo6, ale śmierć BioWare’u nie oznacza końca marek, bo te mogą powstawać dalej, tyle że w innych studiach. Po tym, co BW wyczyniało w ostatnich latach, nawet mi nie będzie żal, jak EA ich zamknie po tym, jak Anthem zdechnie z miesiąc po premierze. Poza tym, ludzi, którzy pracowali w tym studiu w czasach, kiedy święciło ono największe triumfy, już dawno w nim nie ma, bo pouciekali do innych studiów albo porzucili branżę. Teraz zostali jacyś „sprytni”, którzy uznali, że zrobią sieciówkę, żeby się podlizać EA. Zapowiadali, że Anthem ma być Bobem Dylanem gier komputerowych, ale ślęczeli przy nim tyle, że przez te lata trendy się zmieniły i teraz może być co najwyżej tą bardziej utalentowaną siostrą Godlewską gier komputerowych xD.

01.08.2018 13:20
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Ekhm, ekhm. Frostpunk, Total War Saga: Thrones of Britannia, Pillars of Eternity II: Deadfire, Jurassic World: Evolution, od biedy jeszcze Vampyr. Każda z nich o niebo lepsza od Far Cry 5, przy każdej spędziłem nieporównywalnie więcej czasu, niż te cztery godziny, zanim pierdłem, rzygłem i przestałem w FC5 grać, bo to nuda straszna. A w dodatku denerwująca.

01.08.2018 13:08
yomitsukuni
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Kogo obchodzi Anthem? IGN Greece podaje, że w 2020 wyjdzie Dragon Age IV! A może Jade Empire II? Cokolwiek by to nie było, i tak więcej ludzi by na to czekało, niż na ten szrot xD.

31.07.2018 14:53
yomitsukuni

@DanuelX, przede wszystkim: po zbroi dla konia, Bethesda jako jeden z nielicznych wydawców przestała inwestować w tego typu DLC. Po tej wpadce wydają już co najwyżej pakiety przedmiotów, jak Hearthfire, podczas gdy EA, Ubi i cała reszta co i rusz sprzedaje skórki, zbroje, bronie, alternatywne bronie i stroje itd., a do tego upychają jeszcze mikrotransakcje i lootboksy. Plus, poza zbroją dla konia, to DLC dodawało też nowe zadanie i postacie, ale to akurat marne usprawiedliwienie.

Procesy sądowe to rzeczywiście jedna z ich największych wad, ale tutaj należy rozdzielić studio deweloperskie od wydawcy i ZeniMaksu, bo to ci drudzy odpowiadają za pozwy.

Możesz mówić, co chcesz, ale Bethesda, chociaż nie jest pozbawiona wad, to jednak jeden z lepszych wydawców. Zamiast rozpędzać pociąg z hype’em na lata przed premierą, robią to na pół roku wcześniej. Zamiast taśmowo produkować gry i wydawać je corocznie, dają deweloperom czas na stworzenie takich gier, jakich chcą deweloperzy. Zamiast robić The Elder Scrolls VI, którego od lat domagają się gracze, na spokojnie dłubią przy innych rzeczach. Plus, wydają z reguły gry co najmniej dobre i wysoko oceniane. A to, że co chwilę portują Skyrim? Wali mnie to, bo żaden z tych portów mnie nie interesuje – mam jedyną słuszną wersję pecetową, więc każdą inną olewam ciepłym moczem. Jak chcą, to niech wydają na lodówki, bo mnie nikt do kupowania innych wersji nie zmusza.

28.07.2018 11:42
yomitsukuni

Pomyślałby kto... Minęły dwa lata od premiery, gra już dawno powinna być za góra 70 zł, w promocjach za połowę tej kwoty, raz czy dwa rozdawana w bundle’ach, ale dalej kosztuje ponad 200 zł. Hello Games najwidoczniej się tak łatwo nie da i będzie tę cenę trzymało jak najdłużej.

27.07.2018 16:27
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Bardzo się cieszę, że to jest serial o kobietach, lesbijkach i Murzynkach – nie muszę nadrabiać 78 odcinków xD. Starczy, że Oz obejrzałem.

27.07.2018 12:45
yomitsukuni
😂
5
odpowiedz
yomitsukuni
106

Yay! Nowa marka od EA! Aż się nie mogę doczekać, co to może być! Bo na pewno nie będzie to duży, pusty i nudny open world na Frostbicie, nastawiony na multi i z mikropłatnościami. W końcu po co robić klon Anthem, prawda?

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-07-27 12:49:20
27.07.2018 01:11
yomitsukuni
1
odpowiedz
yomitsukuni
106

Bezsprzecznie najlepszą częścią pozostaje „trójka”. The Sims 4 w porównaniu z nią to ogromny krok w tył – i to nawet jeśli porówna się tylko podstawowe wersje bez ośmiuset dodatków i pakietów pierdół. EA pewnie kazało zrobić mniejsze, żeby poszło na konsolach i na słabych komputerach trzynastolatek, ale nie wypaliło, tak jak nie wypaliło „genialnie” pomyślane przez EA SimCity, więc EA po prostu ukręciło łeb Maxis*. Jedyny jej plus jest taki, że przynajmniej komputer nie prosi o litość, kiedy się ją uruchamia, jak ma to miejsce przy „trójce” xD.

*Tak, wiem, że Maxis istnieje nadal, ale jako brand, a studio odpowiedzialne za pierwsze SimCity i The Sims zostało zamknięte.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-07-27 01:25:20
23.07.2018 22:10
yomitsukuni

Potwierdzam, też korzystam od dawna i bardzo sobie ten system chwalę. Ze starymi grami też problemów nie miałem jak dotąd żadnych. Przy czym niewiele jest staroci, do których chce mi się wracać, więc może miałem szczęście wrócić do tych, które na „Dziesiątce” działają.

23.07.2018 21:01
yomitsukuni
13
odpowiedz
yomitsukuni
106

W ankiecie brakuje mi opcji, że wszyscy. Najbardziej dewy, ale wsiadający do hajpociągu i Sony też nie są bez winy.

21.07.2018 14:30
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Ech, zagram na pewno, bo to może być gra na długie lata, ale szkoda, że znów izometryczniak. Brakuje mi jakiegoś nowego normalnego (pierwszo- albo trzecioosobowego w 3D) RPG z dobrą fabułą, bo ile można grać w Skyrim, Mass Effect 2, Dragon Age: Początek albo w Dziki Gon?

21.07.2018 14:27
yomitsukuni

Póki co na Steamie i GOG-u brak informacji o polskiej wersji chociażby w postaci napisów. Polski zwiastun może wskazywać, że polonizacja jest opracowywana, ale z drugiej strony, takie chociażby The Elder Scrolls Online też ma polskie zwiastuny – i tylko zwiastuny, bo gra jest i będzie po angielsku.

20.07.2018 12:37
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@kęsik Jak się miało kilka i naście lat i nic do roboty, to pewnie, można było godzinami łazić po korytarzach w Doomie, szukając wyjścia i macając każdą ścianę, chcąc znaleźć wszystkie sekrety. Lata później, kiedy człekowi przybyło obowiązków, a w tygodniu ma góra dwie godziny dziennie na granie (i to przy bardzo dobrych wiatrach), ostatnie, czego mi trzeba, to wykorzystanie tych dwóch godzin na bezsensowne łażenie po świecie zamiast skoncentrowanie się na tym, co w Dzikim Gonie najważniejsze – na fabule.

@Mily90 Odpowiedź na twój „zarzut” powyżej. Jak będę chciał pooglądać piękno przyrody, to wyjdę do parku albo nad jezioro, bo mam niedaleko. Plus, immersja w grach to oksymoron, a w Dzikim Gonie jest jeszcze mniej immersji, niż w Skyrimie. Już nie mówiąc o Skyrimie na modach xD. Poza tym, Dziki Gon robi w dużej mierze to samo co Skyrim, tyle że przez klapki hejtu na tę grę i Bethesdę wszyscy udają, że tego nie widzą. Skyrim jest nastawiony nie na odgórnie narzuconą fabułę, tylko na eksplorację i tworzenie własnej opowieści i w tej grze każda lokacja to jakaś mikrohistoria, które się zbiera, żeby poukładać z nich całość. W Dzikim Gonie też jest cała masa takich miejscówek, które opowiadają jakąś historię, ale z reguły poprzez list. Sam CDPR przyznał, że to były zapchajdziury mające wypełnić czymś świat, żeby gra starczyła na tyle godzin, ile powiedzieli przed premierą. W Skyrimie każdą miejscówkę z góry planowano, a te, które nie pasowały albo były niezadowalające, po prostu usunięto. Mówiąc z grubsza: CDPR jest świetny, jeżeli idzie o tworzenie gier fabularnych, ale niedomaga w kwestii otwartego świata i eksploracji. Bethesda dla odmiany przyznaje, że ich gry nastawione są na eksplorację i tworzenie własnej opowieści, a główna fabuła i stronnictwa to tylko dodatek, który pozwala graczowi opowiedzieć taką historię, jaką chce. To gry zupełnie różne, ale obie są wybitne w kategoriach, które dla twórców były najważniejsze.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-07-20 12:45:02
17.07.2018 23:52
yomitsukuni
odpowiedz
6 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Co prawda, to prawda – z wiekiem człowiek zauważa, że nowe gry go coraz bardziej nudzą. Assassin’s Creed: Origins nie przeszedłem, bo zanudziłem się na śmierć po jakichś dwunastu godzinach, nie mogąc popchnąć fabuły do przodu, bo muszę podnieść poziom postaci, co wiąże się z wykonywaniem nudnych zadań pobocznych. A jak patrzę na mapę i widzę, że odkryłem może z 1/5 obszaru, to już w ogóle mi się odechciewa. W Far Cryu 5 podobnie – milion tego samego, za duża mapa, w dodatku jakaś durna szmata co chwilę przerywa mi granie i coś tam bajdurzy bez sensu, bo Ubisoft uznał, że każda postać musi definiować szaleństwo jak Vaas. Ale są duże gry, które zrealizowano w miarę dobrze. W Skyrimie wykręciłem od 2011 roku około 2 tys. godzin i gram dalej, bo to piaskownica, w której zawsze znajdę coś do roboty – czy to z podstawki, z DLC, czy z modów. Wiedźmin 3 jest całkiem miły dzięki dobrej fabule i sensownie zaprojektowanemu światu, o ile korzysta się z modu na szybką podróż skądkolwiek i olewa się kontrabandę. Ale to nieliczne wyjątki. Ostatnimi czasy coraz częściej gram w visual novels, w przygodówki typu Life is Strange albo produkcje typu Ori and the Blind Forest. Wolę pograć kilkanaście godzin, ale konkretnie, nie będąc odrywanym od fabuły, niż wałęsać się po kolejnym dużym, pustym i nudnym świecie, żeby grindować celem popchnięcia fabuły do przodu. A już idealna sytuacja jest wtedy, kiedy mogę grę zapisać w dowolnym momencie – przez system zapisu koniec końców nie zagrałem na premierę w Kingdom Come, a teraz czekam, aż będzie na wyprzedaży za 30 zł, żeby nadrobić.

17.07.2018 02:43
yomitsukuni
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Przy czym ten wyrok niczego nie zmieni, bo ma lukę. Za produkt wydany wcześniej kary nie obowiązują, więc – jak pokazał niemiecki Amazon – wystarczy jako datę premiery podać 31 grudnia 2099 roku i po sprawie, można ruszać z przedsprzedażą.

12.07.2018 23:15
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@aszron – proszę bardzo: nie stosuję żadnej diety i brzydzę się wszelkim sportem i wysiłkiem fizycznym. Mam nadzieję, że te informacje odmieniły twoje życie!

12.07.2018 20:11
yomitsukuni
odpowiedz
5 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Ucieszyłem się na nagłówek i lead newsa. Ale potem zdałem sobie sprawę, że Commandos – cokolwiek to jest – stolec mnie obchodzi i powaliło mi się z Cannon Fodder xD. Ergo: pracowanie od 4.00 rano do 19.00 wieczorem ogłupia człowieka.

11.07.2018 12:38
yomitsukuni

@Sir Xian, bez zgody? A jeżeli w regulaminie usługi, który użytkownik zaakceptuje, będzie punkt, który to usankcjonuje? Poza tym, jak wspomniał ktoś wyżej, to ma być raczej opcjonalny, ale cholernie przydatny patent.

@lilSantiago, jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia w temacie, to lepiej się nie wypowiadaj, zamiast jechać po niepełnosprawnym, który się stara jak może, żeby pisać poprawnie. Empatii trochę.

10.07.2018 12:35
yomitsukuni

Polskim dystrybutorem jest... o, no fakt – THQ Nordic xD. Poza tym, Steam to nie Origin i niemal zawsze można wybrać angielską wersję, za wyjątkiem tych kilku gier, które posiadają blokadę regionalną.

09.07.2018 21:14
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

So true! Tyle że ostatnio oglądałem wieczorem ten 20-minutowy i mi się zachciało nagle spać xD.

08.07.2018 16:32
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Nikt z was nie ma racji! PWN-owski słownik mówi wyraźnie, że gry komputerowe w ogóle nie mają fabuły, definiując ją jako ‘układ zdarzeń, wątków przedstawionych w utworze literackim lub w filmie’ – ani słowa o grach! A tak na serio: gry Bethesdy fabułę mają rozbudowaną, ale to, jaką ona prezentuje jakość, to już zależy od gustu. Dla jednego dobra fabuła to prowadzenie go za rączkę i podawanie mu wszystkiego na tacy jak we Wiedźminie 3, dla kogo innego będzie to samodzielne poznawanie historii świata / lokacji przez eksplorację otoczenia, zbieranie informacji z listów, notatek itd., a dodatkowo tworzenie sobie opowieści samemu, jak w Skyrimie.

06.07.2018 11:47
yomitsukuni
3
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Bardzo dobry materiał – ostatecznie potwierdził to, co podejrzewałem od dawna: że Anthem nawet kijem nie tknę. „Możliwość grania solo” sprowadza się najwidoczniej do tego, że zamiast walczyć z bossem przez 40 minut w cztery osoby, solo będzie się go nawalało przez trzy godziny. Ergo: solowi gracze raczej nie mają tu czego szukać. Życzę tej grze, żeby zdechła szybciej niż Lawbreakers. O ile EA nie upupi po tym BioWare’u na dobre, może w końcu wezmą się za robienie gier, których oczekują ich fani i na które czekają, jak Dragon Age IV, a nie nikomu niepotrzebnej kooperacyjnej pierdoły, jakich na rynku pełno. Kto jest takim gatunkiem zainteresowany, już znalazł swój tytuł i mało prawdopodobne jest, żeby o kilka lat spóźniony Anthem zdążył przyciągnąć na dłużej wystarczającą liczbę graczy, żeby ciągnąć ten cyrk. Tym bardziej, że gra jest tak spóźniona, że teraz już większość wolących multi gra w battle royale, a nie kooperacyjniaki xD.

05.07.2018 00:19
yomitsukuni
1
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Koncept produkcji singlowej jako gry-usługi, do której corocznie wydawano by dodatkową zawartość równą pełnoprawnej grze, zły nie jest. No bo szczerze – współcześnie niemal każda kolejna gra z dowolnej serii jakiegoś wielkiego wydawcy wydawana w cyklu dwunastomiesięcznym wygląda identycznie, więc nikt by nie zauważył różnicy. Problem jest taki, że Ubisoft czy EA nie powinny się za to brać, bo wiadomo, że dla nich liczy się tylko pieniądz. Z drugiej strony, gdyby dążenie Ubisoftu do tworzenia gier mniejszych zrealizować dobrze... niech co roku dają fabularnie zadowalającą zawartość na dwadzieścia godzin, zamiast otwartego świata pełnego zapchajdziur, które tylko rozmywają fabułę i rozciągają ją na osiemdziesiąt godzin. A pomiędzy premierami wartościowego contentu niech sobie srają dodatkowymi eventami i innymi pierdołami do kooperacji i multiplayer, a frajerzy, którzy w nie grają, niech wydają krocie na mikrotransakcje. Wtedy i wilk syty, i owca cała.

01.07.2018 14:26
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Ja tam od lat czekam tylko na Bully II, Jade Empire II, Ghost Master II i Fable IV. Dwie w sumie mają mniejszą albo większą szansę na kontynuację w najbliższych latach, dwie pozostałe raczej mierne.

28.06.2018 12:56
yomitsukuni
3
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Google Play obcina zasięgi twórcom gównoapek, Valve obcina ręce handlarzom skórkami... pomyślałby kto, że w branży dzieje się coraz lepiej i firmy powoli biorą się za patologie... a potem wjeżdża Activision ze swoim biznesplanem na Black Ops IIII i człowiek traci nadzieję, że kiedyś będzie lepiej, bo pewne rzeczy są jednak niezmienne xD.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-28 12:56:51
27.06.2018 22:45
yomitsukuni

Ach, no może gdybym znał inną piosenkę Kanyego niż „My Bitch Ain’t No Hobbit”, to bym ten moment zapamiętał :P. A tak to mi tylko Bonnie Tylor utkwiła w pamięci.

26.06.2018 23:29
yomitsukuni
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106

„Wokal z powodzeniem wykorzystywano też chociażby w Saints Row: The Third” – ale o co tutaj konkretnie autorowi chodzi, bo za nic w świecie nie potrafię skojarzyć? O finał do „Holding out for a Hero” Bonnie Tyler? Bo tak naprawdę pierwsze, co przychodzi mi na myśl przy muzyce w Saints Row, to sekwencja otwierająca Saints Row IV, w której twórcy cisną bekę z popkultury przy akompaniamencie „I Don’t Want to Miss a Thing” Aerosmith. A gdzieś w środku gry jeszcze jedna świetna bekowa scena do „What is Love” Haddawaya.

Ale odnośnie tematu, to z wokali, które z tego czy innego powodu robiły wrażenie... Poza wymienionymi przykładami z Saints Row IV, na pewno „Room of Angel” w Silent Hillu 4 i „I Don’t Want to Set the World on Fire” w Falloucie 3. Do tego „Time Only Knows” w Prince of Persia: Piaskach Czasu i „M4 Part II” w Mass Effekcie, chociaż to były utwory wchodzące na napisy końcowe. No i „Venice Rooftops” w Assassin’s Creed II – słów co prawda nie było, ale wokal(iza) był(a), więc się liczy xD.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-26 23:29:28
26.06.2018 22:50
yomitsukuni

Żaden youtuber – gdzieś w 2012/2013 roku redaktorzy nieistniejącego już serwisu DubScore, poświęconego polskim dubbingom w grach, byli w CD Projekcie i tam usłyszeli, że ROZWAŻAJĄ wprowadzenie takiej opcji. Ale to było lata i kilkadziesiąt całkowitych zmian koncepcji temu, więc wątpliwe, żeby wprowadzili tę opcję w finalnej wersji.

24.06.2018 23:19
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

No nie wiem, czy fakt, że Kasandra jest w książce, automatycznie przekłada się na kanoniczność. Jeżeli w następnych grach będą odnosić się do postaci z Odyssey, to raczej do Aleksiosa, bo w grze to jednak on się wysuwa na pierwszy plan. Byle mi tylko Ubisoft w następnej grze nie powiedział, że chociaż przez kilkadziesiąt godzin grałem jedyną słuszną opcją, to bohater Odyssey jednak nie miał wacka.

23.06.2018 18:12
yomitsukuni

Wystarczy przeczytać pozew, którego pełna treść jest dostępna w Internecie. A tam znajduje się m.in. punkt, który mówi: „To realize its design, Bethesda contracted with Behaviour under a work-for-hire agreement to develop FALLOUT SHELTER to Bethesda’s specifications solely for use by Bethesda, and no one else, including Behaviour or any third party. Under the agreement, all Behaviour work product of any kind, including code, designs, artwork, layouts, and other assets and materials for FALLOUT SHELTER were authored and owned by Bethesda ab initio as works made for hire”.

Ergo: Bethesda zapłaciła Behaviour Interactive za stworzenie Fallout Shelter, w tym za stworzenie od zera kodu. BI zgodziło się na normalną w branży gier komputerowych umowę, zgodnie z którą wszystko, co zrobią podczas prac nad grą (w tym kod), stanie się własnością Bethesdy. Pracując nad Westworld wykorzystali kod źródłowy, do którego praw się zrzekli, więc złamali umowę i de facto ukradli go.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-23 18:17:46
16.06.2018 13:10
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Z gier, z których szerszej publiczności pokazano cokolwiek poza zwiastunem, to bezsprzecznie Dying Light 2, ostatecznie Assassin’s Creed: Odyssey – kto wie, może nawet tę część kupię na promocji. Z gier, do których zwykłym śmiertelnikom pokazano tylko zwiastun, to Doom: Eternal i Cyberpunk 2077.

15.06.2018 13:42
yomitsukuni

Według badań, w ciągu ostatnich stu lat smoki zabiły 0 osób. Dlaczego w grach tak wiele osób ginie przez smoki? Oh, wait, bo gry nie mają nic wspólnego z realizmem xD.

15.06.2018 13:37
yomitsukuni

@Heinrich07 BioWare się to udaje połowicznie. W przypadku np. Zevrana, Izabeli czy Żelaznego Byka ich biseksualizm jest „cechą charakteru”, która ani trochę nie razi sztucznością, bo to po prostu idealnie wpisuje się w te postacie. Na drugim biegunie mamy innych towarzyszy czy z Dragon Age II czy Doriana albo Krema, zbudowanych wyłącznie na tym, że nie są hetero mających pokazać postępowość BioWare’u. No i nie zapominajmy o asari, które są ordynarnym fanserwisem. Mam szczerą nadzieję, że CDP uda się to zrobić tak jak BioWare’owi udało się zrobić Zevrana, Izabelę i Żelaznego Byka.

15.06.2018 13:24
yomitsukuni

Przecież we Wiedźminach też byli „różowi”, żeby wspomnieć tylko o Ciri, Detmoldzie i Filippie. CD Projektowi wolno, bo „3 wiedźmin 3 najlepszy”, poza tym u Sapka też to było, ale jak przychodzi z zachodu, to to jest politpoprawność, zgnilizna moralna i upadek zachodniej cywilizacji!

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-15 13:24:52
15.06.2018 13:21
yomitsukuni
Image

Nah, to jest właśnie świetne. Jak w prawdziwym świecie – nie każdy musi być kimś zainteresowany. A nie jak w innych RPG, gdzie wszyscy lecą na grywalną postać, nawet jeżeli wygląda jak zrobiona przez Klocucha xD. Czyli mniej więcej tak jak na obrazku.

14.06.2018 14:39
yomitsukuni

Inna sprawa – Bethesda ma zamiar przez długi czas aktualizować grę o darmową zawartość, a utrzymanie serwerów opłacane będzie tylko z zakupionych egzemplarzy i hajsu, który dostaną za sprzedaż skórek poprzez mikropłatności. Niewykluczone, że też z modów sprzedawanych wyłącznie poprzez Klub Twórczości, ale tego oficjalnie nie potwierdzono – może nie chcą zawczasu wkurzać ludzi. W takiej sytuacji niby lepiej mieć nawet te dodatkowe 30% i utrzymywać infrastrukturę tylko na trzech platformach, a nie na czterech. Co nie zmienia faktu, że niewiele mnie to obchodzi i chcę wszystkie ich gry na Steamie mieć xD.

14.06.2018 14:05
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@moscu To, że Wirginia Zachodnia nie została zbombardowana bezpośrednio, nie oznacza, że natura nie rozniosła tam promieniowania chociażby z Maryland czy z Dystryktu Kolumbii, które podczas wojny atomowej mocno oberwały. Poza tym, stworzenia mogły tam przywędrować z innych stanów – myślisz, że co? Po tym, jak świat poszedł się paść, ktoś na granicy stanów sprawdzał, czy mają paszporty? xD No i ciekawostka: zobacz sobie, jak wyglądała Hirosima dziesięć lat po tym, jak Amerykanie potraktowali ją atomówką. A dodajmy, że to miejscówka, której atomówkę spuścili na głowę, a nie do którego promieniowanie dotarło z miejsca oddalonego o kilkaset kilometrów.

@Haskell Ciekawostka: zgodnie z tym, co znamy z pierwszych dwóch Falloutów, krypty kontrolne miały być otwierane po 10-20 latach od wielkiej wojny. Tak więc Bethesda gwałci logikę, ale zgodnie z kanonem zapoczątkowanym przez Interplay.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-14 14:13:19
14.06.2018 13:43
yomitsukuni

To obejrzyj film, który jest przy newsie, gdzie Bethesda tłumaczy, dlaczego. W skrócie: gdyby nadeszła wojna atomowa, nikomu by się nawet nie chciało spuszczać atomówek na Wirginię Zachodnią, bo to taki Radom Wschodniego Wybrzeża.

14.06.2018 13:19
yomitsukuni
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Nie licząc tego, że martwi mnie ogólnie zrobienie multiplayerowej gry z serii Fallout, to jeszcze bardziej martwi mnie coś innego. Żadnej z gier zapowiedzianych przez Bethesdę na E3 nie można zamówić w przedsprzedaży na Steamie, chociaż w poprzednich latach pojawiały się ona tam chwilę po ich ogłoszeniu. Zamówić za to można je na stronie Bethesdy. Oby to nie oznaczało, że Bethesda poszła w ślady innych debili skazujących graczy na swój śmieszny launcher. A wskazywać by na to mógł chociażby fakt, że na liście „miejsc”, w których można kupić Fallout 76, nie widnieje Steam. Mało tego – informacje na temat bety mówią, że na pecetach będzie ona dostępna przez Bethesda.net. Z jednej strony miało by to jakiś sens, bo np. steamowa wersja The Elder Scrolls Online ma masę problemów po każdej aktualizacji, które rzadko występują u osób korzystających z oficjalnego launchera. Z drugiej – na cholerę mi kolejny launcher, z którego, tak jak z Uplay czy Origin, będę korzystał raz na ruski rok? Jeżeli nie będzie na Steamie, to jest to w sumie ostateczny argument za tym, że Fallout 76 nie kupię nawet na wyprzedaży.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-14 13:25:50
13.06.2018 02:11
yomitsukuni

@Kertukos2 Ohui, ale padłem na ryj xD. Jest dopiero 2.10, a już zrobiłeś mi dzień i chyba nie usłyszę dzisiaj większej głupoty xD. Skoro „imion najlepiej nie tłumaczyć”, bo „klimat na tym traci”, to informuję cię, że bohater nazywa się ?????, a nie „Artyom”, co jest tylko „tłumaczeniem” na angielski.

To żadne tłumaczenie, tylko transkrypcja z rosyjskiego, która jest inna dla polszczyzny, angielszczyzny, niemiecczyzny, japońszczyzny itd. „Artiom” to wzorcowa współczesna transkrypcja, a „Artem” to transkrypcja stosowana w książce, na podstawie której gra powstała. Tylko za diobła nie wiem, skąd tłumacze wzięli „Artema”, bo nawet gdyby transkrybowali „?????” zamiast „?????”, to powinno im wyjść „Artiem”.

W tym miejscu post edytowałem:
No cóż, na GOL-u nie wchodzi cyrylica, więc zamiast oryginalnego imienia Artema, są znaki zapytania. Wstydźcie się, GOL-e! Kto to widział, żeby w 2018 roku jakaś strona nie wyświetlała poprawnie cyrylicy, kanji (?? test, test, może Jordan wymusił kanji?) itd.?!

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-13 02:16:43
12.06.2018 22:52
yomitsukuni

Minimalna 1400 zł? To zacznij żyć w 2018 roku, a nie ciągle w 2011, z którego podajesz tę kwotę. Teraz minimalna to 2100, czyli na rękę ~1500. 1400 zł brutto zarobisz na pół etatu, dostając minimalną stawkę godzinową. Nawet robiąc na śmieciówce w niepełnym wymiarze godzin dostaję w zasadzie tyle, co minimalna, a stać mnie na opłaty, żeby mieć co żreć i żeby raz w miesiącu kupić grę za 250 zł, jeśli mnie najdzie. A nachodzi mnie rzadko, bo z reguły i tak kupuję na wyprzedażach xD.

11.06.2018 13:31
yomitsukuni
2
odpowiedz
yomitsukuni
106

Yup, czyli zawód. Wstrzymywałem się z wyrabianiem sobie opinii, dopóki Bethesda nie poda więcej szczegółów. Jako fan Bethesdy nie traciłem nadziei, ale po konferencji jestem gotowy spisać tę grę na straty. Co z tego, że można grać solo, skoro w grze nie będzie żadnych NPC? A skoro nie ma NPC, to jak Bethesda chce rozwiązać rzekome znaczenie fabuły? Co z tego, że teren czterokrotnie większy niż w Falloucie 4 i wyraźnie usprawniony silnik, skoro zapowiada się na grę, w której albo będę grał sam, nie mając do roboty nic poza zwiedzaniem terenu, budowaniem osad i walką z mutantami, albo zdecyduję się na grę z kimś innym, niewykluczone, że z trollami i debilami, dla których największą atrakcją będzie odpalanie atomówek. Już sam pomysł z atomówkami jest idiotyczny i po raz kolejny pokazuje, jak bardzo Bethesda trywializuje to zagadnienie. A już dostęp do bety tylko i wyłącznie po kupieniu gry w ciemno w przedsprzedaży to cios poniżej pasa – takich beznadziejnych chwytów się po Bethesdzie nie spodziewałem.

11.06.2018 02:55
yomitsukuni

Tyle że Bethesda zmieniła silnik przy Skyrimie, czyli siedem lat temu xD. A potem zaktualizowała go przy Falloucie 4. Bazuje co prawda na Gamebryo, ale nim nie jest. Inna sprawa: kiedy Bethesda zmieni silnik, będzie płacz, że nie wychodzi tyle modów. A powstaje ich tyle dlatego, że ich tworzenie na Creation Engine jest banalnie proste.

10.06.2018 23:53
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Tak tę grę hajpowali, że jak w końcu pokazali, to tylko mehnąłem. Zbyt kolorowe, jak jakieś Watch_Dogs 2 w dalszej przyszłości. Czekam na gameplaye i szczegóły, bo póki co po takim zwiastunie nawet się nie łapie na szczyt listy must play. Najlepszą częścią zwiastuna było kiedy „zepsuł” konferencję i ta ukryta wiadomość wbijająca szpilę w EA i mikrotransakcje. Dying Light 2 bardziej mnie zainterererowało. Ale C2077 to i tak nie był największy zawód tej konferencji – jak co roku jest nim brak zapowiedzi Fable IV. A kiedy Spencer rzekł, że zapowiedzą jeszcze nową grę w otwartym świecie od Underground Studios to już miałem taką nadzieję :(.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-10 23:56:50
10.06.2018 13:02
yomitsukuni
yomitsukuni
106

No przecież po to są te zamknięte pokazy. Ogółowi pokazują zwiastun, żeby się nahajpował. Potem robią zamknięty pokaz dla prasy, z klauzulą, że „nie wolno mówić źle o tym, co zobaczycie”. Więc nawet jeżeli na zamkniętym pokazie dziennikarze zobaczą coś, co im się nie spodoba, nie mogą o tym napisać, musząc pisać tylko o tym, co im się podobało. Tak więc ogół dostaje krótki zwiastun, a potem czyta, jak dziennikarze z całego świata, którzy byli na pokazie, piszą: „OMUJBORZE, ALE URWAŁ! ALE TO BYŁO DOBRE!” Dzięki temu pociąg z hype’em się rozpędza, co zwiększa prawdopodobieństwo, że wyciągniesz portfel i kupisz grę. A twórcom daje czas, żeby do publicznych pokazów naprawić to, co w wersji dla wybranych ewentualnie szwankowało.

09.06.2018 22:28
yomitsukuni

Za Premier zapłacisz 720 zł za rok. No chyba że wykupisz od razu n 12 miesięcy, to 420 zł. Czyli interes jest fest „opłacalny”, jeśli komuś zależy na tym, żeby zagrać w jedną grę rocznie na pięć dni przed premierą. Dużo bardziej opłaca się zostać przy obecnym OA, który po premierze Premier stanie się Origin Acces Basic, chociaż przez wprowadzenie droższej subskrypcji premiery pewnie będą dodawane do podstawowej wersji dużo później.

09.06.2018 21:40
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

59,90 zł miesięcznie? Niech się wypałują, nie zapłacę tyle, żeby pięć dni wcześniej sprawdzić, czy Anthem to takie gówno, na jakie się zapowiada xD. Ceny można znaleźć tutaj: https://www.origin.com/pol/pl-pl/store/origin-access/ea_play

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-09 22:30:08
06.06.2018 22:09
yomitsukuni
1
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Walić wersje na inne platformy – niech się zajmą tym, czego brakuje w wersji pecetowej, czyli m.in. babraniem się w ogrodach, dodaniem większej ilości mebli i możliwości pomalowania CAŁYCH ścian na zewnątrz domów, plus możliwością powiększenia/pomniejszenia domu albo przeniesienia gdzieś indziej łazienki/kaloryferów.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-06 22:10:40
06.06.2018 12:50
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Błękitny Odbyt, czy jak tam się nazywają ci od PUBG, już zaciera rączki na myśl o kolejnym pozwie.

06.06.2018 12:22
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Monster Prom ----> https://store.steampowered.com/app/743450/Monster_Prom/ Tryb na dwie osoby przy jednym komputerze daje naprawdę masę zabawy. A jeżeli ktoś preferuje otwarte związki albo poliamorię, to jest też tryb dla trzech albo czterech graczy. A że postacie są biseksualne, to można zagrać nawet jak się ma partnera tej samej płci xD. Minusy? Po kilkunastu albo kilkudziesięciu „partyjkach” graczom raczej uda się rozgryźć, jak to działa i co trzeba zrobić, żeby wygrać, więc znika element zaskoczenia i niepewności. Minus drugi? Jeżeli wy albo wasza druga połówka nie zna dobrze angielskiego i ichniego slangu, to zabawa straci sporo uroku, bo to w gruncie rzeczy komedia jest.

---

„Najlepszy moment: Widok upragnionego helikoptera ewakuacyjnego, gdy jesteśmy już niemal martwi” – tak, a dziewczyna hops do helikoptera, chichocząc jak opętana, a mnie zabija tank, którego nakierowała na mnie... Nie polecam mienia dziewczyny, bo albo celowo wkurzy witche albo naśle na ciebie tanki, a potem będzie się śmiała jak głupia.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-06 12:58:04
06.06.2018 11:45
yomitsukuni
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Biorąc pod uwagę, że gra wyszła cztery miesiące temu, to czy nagłówek nie powinien informować, że „Kingdom Come Deliverance wreszcie bez poważnych błędów”?

05.06.2018 20:55
yomitsukuni

Śmiem przypomnieć, że Bethesda nie robi tylko TES-ów i Falloutów. Jedenaście lat temu zrobiła jakąś grę z uniwersum Star Treka, a raptem dwadzieścia dwa lata temu Skynet, który wspominam z łezką w oku xD.

05.06.2018 13:21
yomitsukuni

@Zdzichsiu Tyle że nie każda gra musi mieć świetną fabułę jak Wiedźmin, żeby ludzie – a przynajmniej ja – mogli czerpać z niej radochę. Siłą takiego Skyrim jest to, że to tworzę opowieść. Ta gra jest trochę jak papierowe RPG – daje podstawy do opowiedzenia historii, ale opowiadam ją ja sam, przez swoje wybory i poczynania. I tak pierwsze, co robię w każdej grze Bethesdy, to obracam się na pięcie i idę w dokładnie odwrotnym kierunku, niż zadanie główne i przypominam sobie o głównym wątku fabularnym po 50 godzinach, kiedy moja postać jest już przeze mnie ukształtowana. Te niedopowiedzenia w grach Bethesdy są właśnie fajne, bo sam wymyślam sobie, kim jest mój bohater i gram tak, żeby być z tym w zgodzie. Przykładowo we Wiedźminie tak się nie da, bo gram tak, żeby być w zgodzie z Geraltem, którego poznałem lata temu na papierze i przez to np. nie ma mowy o związaniu się z Triss zamiast z Yennefer. Mówiąc krótko: gry Bethesdy mają bogate lore i ogrom możliwości, a chociaż główna fabuła jest miałka, to i tak to jest moja i tylko moja opowieść. A jak mi coś w niej nie pasuje, mogę to zmienić za pomocą modów. Nawet sam mogę sobie zrobić jakiś mod, jeśli akurat takiego, którego szukam, nie ma na Nexusie. No i najważniejsze: to jest gra dla jednego gracza, bez dodawanych na siłę mikropłatności, komponentów sieciowych i innych patologii będących AIDS-em współczesnych gier AAA.

05.06.2018 12:07
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Ale ty zdajesz sobie sprawę, że The Elder Scrolls Online ma w cholerę rozbudowaną fabułę? Fabuła główna, fabuła związana z wojną trzech sojuszy, do tego każdy region ma osobną fabułę, a w obrębie regionów większość miast, osad, a w nich mieszkańcy. Co prawda większość tych zadań sprowadza się do zbierania pierdół i ubijania mobów, minibossów albo bossów, ale fabularnie ta gra jak na sieciówkę jest bardzo solidna. A dzięki temu, że gracz nie ma tyle swobody co w solowym Skyrimie chociażby i nie może zrobić, co mu się podoba, fabuła i świat są nieco spójniejsze. Tak więc gra sieciowa nie musi oznaczać złej fabuły, chociaż... znając Bethesdę, na pewno dadzą ciała.

05.06.2018 12:02
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Ach, rozumiem. Czyli pretekstowy wątek główny i opowiadanie minihistorii poprzez świetnie stworzony i zaprojektowany świat? W świetle plotek o tym, jakoby Bethesda chciała wyrugować w Falloucie 76 mody spoza Klubu Twórczości, to musieliby zrobić coś więcej. Pretekstową fabułą w grach Bethesdy się nie przejmowałem, bo dzięki modom to i tak były piaskownice na setki, nawet tysiące godzin. Jeśli (domniemanie) ma nie być wsparcia dla modów z Nexusa, to muszą dać porządną fabułę. Albo, albo, panowie. I mówię to jako fan Bethesdy, a nie kolejny „hurr durr, Bethesda, trzeba pocisnąć, bo to jest takie oryginalne i wszyscy to robią”.

05.06.2018 00:00
yomitsukuni

Panie, ale Syndicate i Origins mają w zasadzie taki sam gameplay – obu nie skończyłem, bo umarłem z nudów. Przy Syndicate przez całkowity brak pomysłów i odtwórczość, nawet niemający kija w zadku Jacob tej gry nie ratował, a przy Origins... no bo, kurna, otwarty świat, nuda, powtarzalne zadania i jeszcze dowalili wymagany poziom zadań, więc trzeba grindować te nudne i powtarzalne zadania i czynności. Z tego samego powodu (plus tej durnej szmaty, która nie pozwalała mi grać tak jak chcę, bo Ubisoft stwierdził, że schizy muszą być i ch...) nie skończyłem Far Cry 5. Dobrze, że tych gier nie kupowałem, o Odyssey już nawet nie będę sępił o dostęp do konta od biedaka, który dalej nałogowo kupuje ubikrapy.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-05 00:05:34
04.06.2018 23:55
yomitsukuni

Nah, po Diabole miota mną jak szatan.

04.06.2018 22:11
yomitsukuni

@Hioziv18 Ale panie, jakie „dopracowanie rozrywki”, jakie „wymyślenie czegoś nowego”? Przecież Ubisoft wymyśliło koło na nowo i przez kolejne dziesięć lat każda ich gra będzie wyglądała dokładnie tak samo, z minimalnymi zmianami kosmetycznymi, dopóki ludzie nie zaczną nimi rzygać i znów nie zrobią rocznej pauzy, żeby koło wymyślić jeszcze raz, tj. dostosować swoje gry do trendów, które będą panowały w 2028 roku. A postacie nieheteronormatywne to też w Assassin’s Creed nic nowego, chociaż poza Jacobem (i Leonardem da Vinci, mocno hintowanym jako gej, i może krótko markizem de Sade’em, w ostateczności Abul N’qoudem), w zasadzie nie miały one żadnego znaczenia i przewijały się gdzieś tam w tle.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-06-04 22:12:12
04.06.2018 21:37
yomitsukuni
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106
Image

Nie ma za co, mości autorze.

04.06.2018 13:56
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Ale to autor mógł już wrzucić okładkę jakieś gry, w którą naprawdę dało się grać i wsiąknąć na długie godziny, jak chociażby Doom II, a nie jakiegoś pierwszego lepszego starocia, o którym nikt już nie pamięta. W dodatku w pudełku na PlayStation xD.

30.05.2018 01:57
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@Cziczaki Czekaj, czekaj, a to przypadkiem ci, którzy wychwalają Gothiki pod niebiosa, już się tym nie zajęli? Są mniej więcej tak samo natrętni, jak fanboje Wiedźmina xD.

29.05.2018 11:07
yomitsukuni
yomitsukuni
106

@kolafon20

Załóżmy, że wchodzę na stronę poświęconą mięsom. Wchodzę na news o nowym antrykocie od Bethesdy, pod którym widzę komentarze, że Bethesda robi parówki z MOM-u i tylko parówki 100% mięsa od CD Projektu. Wchodzę w news o krakowskiej suchej od BioWare’u, a tam komentarze, że BioWare to już robi tylko parówki z MOM-u i tylko parówki 100% mięsa od CD Projektu. I tak od trzech lat. To wkurza i wyrabia w czytelniku postawę, żeby w komentarzach jechać po parówkach 100% mięsa od CD Projektu dla zasady. Jak widać, nie tylko we mnie – ślepe uwielbienie i włażenie z nim wszędzie, gdzie się da, rodzi niechęć do tego, co inni tak ślepo uwielbiają i atakują cię tym na każdym kroku.

Przy czym ja się od komentarzy wstrzymuję, o ile nie mam ich czym poprzeć – wypowiadam się tylko tam, gdzie mogę parówkom 100% mięsa od CD Projektu coś zarzucić, a nie piszę na siłę hejterskie komentarze. Mało tego, obecnie na Facebooku bronię tych parówek w dyskusji o parówkach z MOM-u od BioWare’u, gdzie P100%MoCDP są jechane, a PMOMoBW wychwalane pod niebiosa. Grupa na Facebooku, do której sam dobrowolnie dołączam albo sam ją zakładam, to jednak trochę poważniejsza instytucja niż sekcja komentarzy na dowolne stronie, gdzie nikt mi zaglądać nie każe. I nawet mi się czasami nie chce, bo wiem, że będą tam same wydzieliny miłośników P100%MoCDP. A może ja po prostu lubię mięso jako takie i smakują mi różne, każde z innego względu?

28.05.2018 23:15
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Dzikiemu Gonowi umniejszać nie zamierzam, bo to w pełni zasłużone, megasolidne 8.5/10 (a Krew i wino pełna dycha), ale poczuwam się w obowiązku stać w opozycji do tych, którzy spuszczają się nad Wiedźminem na każdym kroku. Z prostego powodu: w Polsce po prostu niemożliwe jest, żeby w komentarzach pod newsem na temat np. gry Bethesdy czy BioWare nie utonąć w spermie tych, którzy spuszczają się nad Geraltem i gównie, które wysrywają na każde inne RPG. Co za dużo, to niezdrowo, a im więcej widzę takich komentarzy (a przez te trzy lata ich ilość idzie w tysiące), tym bardziej mam ochotę jechać po Wiedźminie, żeby tylko tym spuszczaczom zrobić na złość. Wszystko ma swoje granice, ślepe uwielbienie i porównywanie każdej innej gry do Wiedźmina też. A na GOL-u to już jest podwójnie denerwujące, bo sam GOL stara się codziennie publikować cokolwiek, co ma w sobie magiczne „Wiedźmin 3”.

28.05.2018 22:00
yomitsukuni

Ale tutaj nie ma znaczenia, że w Europie gra ma 18+, bo są jeszcze Stany Zjednoczone, będące potężnym rynkiem. Jeżeli gra dostanie tam AO, to jest praktycznie martwa. Przy czym Stany to dziwny rynek, bo ultrabrutalna gra dostanie tam M, a jeśli jakaś jest tylko trochę bardziej „pikantna”, to AO ma od razu. Na 29 gier, które otrzymały tę kategorię, tylko dwie dostały ją za przemoc – cała reszta za erotykę, w ostateczności za erotykę i przemoc.

25.05.2018 13:10
yomitsukuni
2
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Nie wiadomo dokładnie, kiedy nowy kinowy Doom ujrzy światło dzienne” – no, nie wiadomo, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że ten Doom, o którym mowa w newsie, jest tworzony bezpośrednio na DVD/Blu-ray/VOD, a nie dla kin. Za jego produkcję odpowiada Universal 1440 Entertainment, zajmujące się w Universalu tworzeniem filmów na rynek domowy. Film co najwyżej może mieć bardzo ograniczoną dystrybucję kinową w USA dla najbardziej zagorzałych fanów, ale na regularną dystrybucję kinową na całym świecie nie ma co liczyć.

19.05.2018 03:10
yomitsukuni

@WolfDale, Michał Kiciński i Hed. Mi też przyłożyli pistolet do głowy, kazali tu wejść i napisać komentarz, bo mówili, że hajsy i wyświetlenia się im z tego finansowania nie zgadzają czy coś.

16.05.2018 22:07
yomitsukuni

@WolfDale. a jak obsika klapę, to też go będzie strofował, czy ograniczy się tylko do ciułania w Internecie, że ma co najmniej 16 lat?

13.05.2018 13:39
yomitsukuni

A, to w takim razie przepraszam i zwracam honor. Ale chyba warto by przy takich modach dopisać, że zostały zamieszczone za zgodą autorów i że dalsza ich redystrybucja jest niedozwolona, bo widzicie, co się dzieje, jak takiej prostej informacji nie napiszecie. Wygląda to po prostu na kradzione.

12.05.2018 15:51
yomitsukuni

@siemek1818, i słusznie, bo zgodnie z regulaminem Nexusa, każdy mod jest własnością jego twórcy i domyślnie niedozwolone jest wykorzystywanie go, przerzucanie itd. bez zgody i wiedzy autora. Drogi GOL-u, oznacza to tyle, że jeżeli sekcja „Permissions and credits” jest pusta, trzeba się zgłosić do autora i uzyskać od niego zgodę na przerzucanie modyfikacji na swoje serwery. Jeżeli w tej sekcji jest napisane, że coś takiego jest absolutnie niedozwolone, to nawet nie trzeba pisać, bo nie można i już. A jeżeli autor zezwala na przerzucenie, to warto go chociaż o tym poinformować.

11.05.2018 21:19
yomitsukuni
odpowiedz
9 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Wiem, że nie na temat, ale jako gramatyczny nazista odsyłam autora na karnego jeża za „akwen wodny”. Czy szanowny redaktor widział kiedyś akwen niewodny? A może to celowy błąd, żeby w komentarzach było więcej o Dzikim Gonie? xD

A z innych rzeczy: tak mnie zastanawia, dlaczego nie dodajecie linków do Nexusa, tylko ściągacie stamtąd i wrzucacie na swój wolniejszy serwer, okradając przy tym twórców z potencjalnych „donate’ów” i zaniżając im liczbę pobrań? Ot, chociażby przy Real Lights plus Ultra Graphics Mod czy PhotoRealistic Commonwealth wyraźnie stoi, że przerzucanie tych modyfikacji na jakąkolwiek stronę jest niedozwolone pod żadnym względem. Taka ciekawostka: w sekcji „Permissions and credits” na Nexusie znajdziecie, czy możecie taki albo inny mod wrzucić na GOL-a i pod jakimi warunkami.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-05-11 21:28:30
09.05.2018 03:17
yomitsukuni
4
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Użytkownicy platformy Origin otrzymali łakomy kąsek” – łakomy to on był co najwyżej w 2012, czy kiedy tam pierwszy raz dawali toto za darmo, ale i wtedy to tak naprawdę #nikogo. Bardziej łakomy by był, gdyby drugi raz dali, dajmy na to, Mass Effect 2, Dragon Age: Origins – Ultimate Edition, Battlefield 3 czy cokolwiek, co nie jest popierdółką dla casuali.

04.05.2018 12:17
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Ponadto firma Cenega opublikowała kilka zdjęć z sesji nagraniowej polskiego dubbingu zwiastuna” – biorąc pod uwagę, że w zwiastunie Lara wypowiada całe dwa zdania z tego co pamiętam, to to de facto nie jest sesja nagraniowa, tylko sesja promująca grę w Polsce xD. Cenega chyba załapała, że wielu graczy w Polsce nie wyobraża już sobie Tomb Raider bez Gorczycy, więc dość szybko zaczęła uskuteczniać promocję polskiej wersji za pomocą twarzy tej aktorki.

22.04.2018 16:22
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Przetestuję za darmo w przyszłym roku, na premierę ostatniej serii Gry o tron, potem opłacę jeden miesiąc, żeby obejrzeć ten serial do końca, a potem nigdy do tej usługi już nie wrócę xD. Tak, w tej kwestii jestem Polakiem-cebulakiem i dobrze mi z tym, zostanę przy Netfliksie.

19.04.2018 09:53
yomitsukuni
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Ale zakończenie Mass Effect 3 na szczęście „połatali” fani za sprawą chociażby LIME. Paradoksalnie, dzięki usunięciu tego całego

spoiler start

bajdurzenia Katalizatora, zakończenie staje się lepsze – ot, po zabiciu Człowieka Iluzji Shepard po prostu odpala Tygiel i robi to, co miał zrobić od samego początku: niszczy Żniwiarzy. EDI i gethy przeżywają, Shepard niekoniecznie.

spoiler stop

No chyba że ktoś zainstaluje też LIME, to wtedy ma de facto happy end. Zresztą, mody „poprawiające”/zmieniające zakończenie, wydawane nawet po premierze Wersji rozszerzonej, chyba dobitnie pokazują, że Mass Effect 3 ma jedno z najgorszych zakończeń w historii. No bo finały ilu gier musieli łatać fani?

A co do kiepskich zakończeń, to IMHO brakuje na liście Fable II i Fable III. No i Prince of Persia z 2008 roku, z zakończeniem wydanym w formie DLC.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-04-19 09:53:45
08.04.2018 21:43
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

A co miał powiedzieć? Prawdę? Wtedy w branży byłby spalony i musiałby się zająć hodowlą jedwabników. Poza tym, Flynn opuścił BW-EA dopiero w lipcu ubiegłego roku, a niemal na pewno miał podpisaną jakąś lojalkę, że przez trzy lata (plus minus) od momentu wygaśnięcia umowy nie może działać na szkodę EA. Plus, o ile się nie mylę, jeden z autorów tego wywiadu jest autorem artykułu z zeszłego roku, który opisywał kulisy powstawania Andromedy, a w którym calutką winę za jej niepowodzenie zrzucono na BioWare – ani słowem nie wspomniano o EA: o deadline’ach, ciśnięciu na dodawanie gównianego koopa, żeby móc kroić frajerów na skrzynkach czy o wmuszonym silniku, który do RPG się nie nadaje. Mówcie, co chcecie, ale ten wywiad trochę mi śmierdzi sponsoringiem ze strony EA, żeby ich wybielić.

05.04.2018 22:00
yomitsukuni
yomitsukuni
106
Image

Tak, bo wiadomo, że to ona powinna zagrać Larę!!!!jeden

06.03.2018 23:18
yomitsukuni
1
odpowiedz
yomitsukuni
106

Moment, to w zeszłym roku też były Oscary 2018? Bo tak właśnie sugeruje nagłówek xD.

06.03.2018 00:15
yomitsukuni

@Sarseth, wybrałem tę grę w pełni świadomie, wiedząc jaki ma system zapisywania, ale dopiero kiedy wiedziałem już, że jest mod, który ten system zmienia. Nie nazwałem go beznadziejnym, w ogóle go nie nazwałem. Niech sobie będzie, mnie to wali – jest na to mod, to i wilk syty, i owca cała, więc każdy może sobie grać tak, jak mu się podoba.

05.03.2018 00:25
yomitsukuni
yomitsukuni
106

W 100% się ze sobą zgadzam. Ja, kurna, nie jestem zawodowym recenzentem z GOL-a, żeby mi płacili za granie. Ja mam, kurna, pracę, życie osobiste i niezbyt wiele czasu na granie, więc ten mod na normalny zapis to absolutny mus. No chyba że ktoś nie ma życia i mu się chce powtarzać to samo dwadzieścia razy – i to z reguły z winy dewelopera, bo tu się coś zbugowało i nie da się wykonać głównego zadania, tutaj się wysypało do pulpitu, tutaj się zawiesiło... Gdyby nie ten mod na normalne save’y, wysrałbym się na tę grę i wrócił do Skyrim.

04.03.2018 02:38
yomitsukuni

oo40wo, Klub Twórczości nie zabija oryginalności twórców modów, bo i tak wszystkie liczące się mody dalej są dostępne za darmo na Nexusie. Albo w zakładce z modami na Special Edition. Można uznać to za mikropłatność, ale już wolę takie mikropłatności, których można nigdy nie oglądać na oczy, niż kupowanie miecza, żeby móc walczyć, bo zaradny wydawca postanowił usunąć z gry wszelką broń, żeby gracz mógł czuć „dumę i spełnienie” poprzez walczenie 20 godzin gołymi rękoma, zanim wygrinduje miecz bez płacenia. Plus, Bethesda nie odpala twórcom procentu od sprzedanych modów, bo traktuje ich jak deweloperów – a ci mają płacone za kroki milowe, dotrzymywanie deadline’ów, ukończenie projektu itd. i mało który deweloper otrzymuje procent od swoich gier. Poza tym, dla twórców modów to chyba nawet lepiej, bo przynajmniej mają pewny zarobek – nie wiem, czy spodobałoby im się, gdyby dostawali procent od 15 sprzedanych sztuk (bo wątpię, żeby więcej osób kupiło coś w Klubie Twórczości)...

04.03.2018 02:32
yomitsukuni

@rvn0000, sprzedawanie modów stworzonych przez zewnętrznych twórców lata po premierze gry, którym za te mody się płaci. W dodatku za mody zupełnie opcjonalne – wystarczy z Nexusa pobrać inny mod, żeby całkowicie wywalić Klub Twórczości z menu gry i na zawsze o nim zapomnieć. Nie, to nie jest chciwość, w odróżnieniu od celowego spowalniania progresu gracza, żeby go zdenerwować grindem i zmusić go do kupowania skrzynek z przedmiotami, które ma już w grze, za którą zapłacił.

02.03.2018 20:57
yomitsukuni
😒
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Problem w tym, że o ile w poprzednich częściach dało się jakoś skupić na głównym wątku, a nie na aktywnościach pobocznych, tutaj postępy w fabule są uzależnione również od wyzwalania posterunków, niszczenia własności i zabijania ważnych członków Projektu.

Aha. To już wiem, żeby nie kupować, bo i tak nie przejdę. Assassin’s Creed: Origins nie skończyłem do dzisiaj, bo niestety mam życie, pracę i inne błahostki, które odciągają mnie od tego, żeby wykonywać jakieś poboczne zapchajdziury w celu osiągnięcia poziomu odpowiedniego do wykonania zadań z głównego wątku. Dzięki, Ubisoft – przynajmniej już wiem, żeby w najbliższym czasie waszych gier nie kupować, bo i tak będą leżeć i się kurzyć. Robieniu na siłę pseudoerpegów ze strzelanek / „skradanek” mówię stanowcze nie.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-03-02 20:59:08
01.03.2018 22:49
yomitsukuni
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

A czy nagłówek nie powinien czasem brzmieć: „Portal 2 najlepiej ocenianą grą w historii platformy Steam”? Kogo obchodzą przegrywy z 2. i 3. miejsca? Pogoń za klikami na fanach Wiedźmina przybiera tutaj coraz bardziej kuriozalne rozmiary...

@Oburzony Bo Steam już od jakiegoś czasu nie bierze pod uwagę głosów użytkowników, którzy nie zakupili gry u nich, bo rozdawnictwo kluczy w zamian za pozytywną recenzję. Poza tym, średnia jest obliczana nie na podstawie ilości oddanych głosów, tylko stosunku głosów pozytywnych do negatywnych. Co w sumie i tak prowadzi do wniosku, że wyniki z tego zestawienia są... zdezaktualizowane? Bo według twojego linku, na 2. miejscu znajduje się Factorio, cokolwiek to jest. Tak samo wchodząc na Steam i filtrując tylko po ocenach osób, które nabyły na platformie – Portal 2 i Factorio mają po 98%, Dziki Gon – 97%.

28.02.2018 15:55
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Prawdę mówiąc, jestem zaskoczony Botoksem. Mając na uwadze opinie na temat filmu (którego nie oglądałem, żeby nie dopłacać do interesu Vedze), z nudy zabrałem się za serial, skoro i tak mam subskrypcję na Showmaksie i... Okazuje się, że to nawet takie 6,5/10. Co prawda typowe guilty pleasure, które na pewno nie każdemu podpasuje, ale wyszło dużo lepsze, niż myślałem.

27.02.2018 18:39
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Byłoby fajnie, gdyby Metacritic zamieścił pełną listę gier każdego wydawcy, które brał pod ocenę, bo nie potrafię dotrzeć do sposobu ich rozumowania. Przykładowo, Bethesda wydała 12 gier spełniających wymogi MC, co by dawało Prey, Dishonored: Death of the Outsider, Wolfenstein II i The Evil Within 2 na trzech platformach, ale nie, bo liczony jest też Doom VFR, z którym jest trzynaście. Jeśli każdą z powyższych gier liczyć jako jedną, wychodzi ich pięć. Pozostałe siedem to w takim razie co? The Elder Scrolls Legends, TESO: Morrowind, TESL: Heroes of Skyrim, Skyrim VR, Fallout 4 VR, a na dokładkę Skyrim i Doom na Switcha? Chyba tylko te gry spełniają opisane przez MC wymogi (minimum cztery recenzje). Ale jeśli reedycje na Switcha liczą się jako nowa gra, to czemu pierwsze cztery wymienione nie były liczone na każdej platformie z osobna? xD

27.02.2018 18:00
yomitsukuni

A, to jeśli tak samo będzie z 8. serią, to wykupię abonament na te dwa miesiące, żeby nie musieć kombinować jak koń pod górę :P.

27.02.2018 15:09
yomitsukuni
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106

O, i to jest dobra wiadomość, wziąć abonament na dwa miesiące. O ile Gra o tron na HBO GO jest udostępniana o 3.00 w nocy, równolegle z premierą w amerykańskiej telewizji. Bo jak nie, to dalej będę musiał albo nocować u swojej, albo oglądać na jakimś bułgarskim streamie – i na cholerę mnię wtedy taka usługa, jak rano w robocie spoilery od tych, którzy siedzieli do 4.00? Może by było łatwiej, gdybym miał telewizor, ale że telewizji w ogóle nie oglądam, to na cholerę mi on i wykupowanie abonamentu do HBO GO? xD

26.02.2018 12:53
yomitsukuni
2
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Konami w mniejszy lub większy sposób łamią „czwartą ścianę”

No nie, już nie tylko na TVGry stosują tę kalkę językową z „łamaniem” ściany, teraz to się rozpleniło nawet na newsroom... Ścianę się BURZY – nawet jak jest regipsowa, to łamie się co najwyżej regipsy, ale ściana sama w sobie jest wtedy burzona. Redaktor / korektor, o ile ktoś taki w ogóle jest do newsów – na karnego jeża, ale już!

22.02.2018 00:58
yomitsukuni
yomitsukuni
106

„Sposób poruszania”? Nie przypominam sobie, żeby Geralt uprawiał parkour – ten element Ubisoft skopiował od samego siebie, z poprzednich gier. „Środek transportu”? Ach, czyli jak postać jeździ konno, to to jest kopiowanie? No to w takim razie Dziki Gon zerżnął to od Ubisoftu, bodajże z Assassin’s Creed II, gdzie też trzeba zagwizdać, żeby wezwać konia xD. Fakt faktem, że Origins i Dziki Gon mają sporo elementów wspólnych pod względem mechaniki, ale nie popadajmy w paranoję – żaden z nich nie jest rewolucyjny i oryginalny, a chyba żadnego z nich Dziki Gon nie wprowadził jako pierwszy, bo po umiejętnie i o niebo subtelniej niż Ubisoft ożenił ze sobą elementy istniejące już wcześniej.

16.02.2018 12:06
yomitsukuni
17
odpowiedz
4 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Greccy to trzy części. Jeżeli na każdy panteon przypadałaby trylogia, to sama pierwsza kartka daje osiemnaście gier. Kartki są trzy, jeśli na każdej jest tyle samo panteonów, wychodzi pięćdziesiąt cztery. Doliczmy do tego jeszcze co najmniej dwa spin-offy do każdej trylogii, jak Ghost of Sparta, to wychodzą osiemdziesiąt cztery części. Pomiędzy „jedynką” a „rebootem” minęło trzynaście lat. Gdyby zachować takie tempo, to ostatnia część wyjdzie około 2200 na PlayStation 69. Sony będzie się cieszyło, mogąc przy każdej generacji konsol wydawać remastery poprzednich trylogii – pierwsza będzie zremasterowana co najmniej piętnaście razy...

14.02.2018 21:40
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

W sumie ja to już jestem wybitnie stary, bo kompletnie nie kumam YT. Albo inaczej: kumam i cenię sobie jako platformę, na której uzdolnieni ludzie pełni pasji mogą się dzielić ze światem swoją wiedzą i tworami. Ale tych kanałów poświęconych graniu w gry nie kumam w ogóle – w South Parku śmiali się z tego chyba z pięć lat temu i myślałem, że ten trend zdechnie tak szybko, jak się zaczął, ale trwa dalej. Za cholerę nie jarzę, co jest takiego interesującego w oglądaniu, jak jakiś lamer gra w grę, komentując: „O, patrzcie, jakieś sekret!” znajdując coś, co znalazłaby nawet ślepa makrela. Dlatego cenię sobie tvgry, bo poza treścią rozrywkową (jak Gry z kosza) i zapchajdziurami dla klików (topki), mają też sporo merytorycznych materiałów zamiast let’s playów. Chociaż, nie oszukujmy się, wpychanie przez Heda i Jordana jakiegoś japońskiego śmiecia, który poza nimi w Polsce znają tylko te dwie pozostałe osoby mające switcha, i Wiedźmina 3 do każdego materiału męczy. Tak samo jak męczy nowy prowadzący, ten niepoczesany z dredami – nie pamiętam, jak się nazywa, ale Jordan na pewno się cieszy, bo tvgry udało się znaleźć kogoś bardziej pozbawionego polotu i bardziej bełkoczącego niż on. A szkoda, bo wylosowują mu się ciekawe tematy, ale jak tylko słyszę jego głos, to wyłączam filmik, bo wiem, że to będzie dziesięć minut dogi przez mękę. Niektórzy po prostu nie nadają się do bycia narratorami w materiałach i lepiej by było, jakby ten koleś napisał skrypt, a materiał przygotował ktoś bardziej „medialny” i z lepszą dykcją i nawijką.

23.01.2018 23:19
yomitsukuni

Jak słusznie zauważyli przedmówcy, porównywanie wyniku sprzedażowego Origins z Divinity: Original Sin II nie ma żadnego sensu. Nie tylko z tego względu, że ta druga jest przeznaczona tylko na pecety, ale też dlatego, że do tego miliona wliczane są też kopie kupione we wczesnym dostępie. Tak więc porównywanie gry wydanej 2,5 miesiąca temu z grą dostępną od 13 miesięcy nie ma sensu.

23.01.2018 23:10
yomitsukuni
3
odpowiedz
yomitsukuni
106

@AlienShooter No, logiczne to w cholerę, żeby porównywać wyniki gier wydanych 63, 33 i 32 miesiące temu, które na promocjach -50% były z siedemdziesiąt razy, z grą wydaną 2,5 miesiąca temu, która może ze dwa razy była na promocji -10%. Mało tego, powołuj się na wyniki tylko z jednej platformy, kiedy gra jest dostępna jeszcze na co najmniej dwóch innych. No i nie zapominajmy, że ludzie nadal kupują gry w pudełkach, a Assassin’s Creedy są przypisywane do Uszmelcu, a nie do Steam. Weź zrób porównanie z grami, które wyszły w podobnym okresie i były na promocjach mniej więcej tyle samo razy, co Origins, np.:
Szmelcex – 157 tys.
Wolfenstein II: The New Colossus – 360 tys.
Call of Duty: WWII – 839 tys.

20.01.2018 16:40
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Ale nieukończenie Grand Theft Auto V tak po prawdzie to mnie nie dziwi – sam ukończyłem dopiero za drugim podejściem, trochę się do tego zmuszając, byle tylko odbębnić. Miasto świetnie zaprojektowane i w ogóle, ale... bądźmy szczerzy – puste. Rockstar zamiast skoncentrować się na zapełnieniu Los Santos czymś ciekawym, zrobił w 80% niezagospodarowany, pusty i nudny teren, czas i zasoby marnując na Online. Nie wiem, czy w ogóle chcę kupować Grand Theft Auto VI, jeśli dalej mają zamiar koncentrować się na mikrotransakcjach, a nie na singlu. Bo i sama fabuła była tak angażująca, że za pierwszym podejściem gdzieś w połowie wywaliłem grę z dysku, po prostu usypiając.

19.01.2018 14:41
yomitsukuni

Od kiedy pieśń ludowa została skomponowana przez kogoś, kto jeszcze żyje i ma prawa domagać się swojego od ZAiKS-u, a raczej różnych jego odpowiedników w poszczególnych krajach. Po półgodzinie guglowania wychodzi na to, że „Naranča” jest chyba nie tyle tradycyjną pieśnią ludową (jak, dajmy na to, „Kalinka”, „Poszła Karolinka do Gogolina” czy inne „Hej, sokoły!”), co piosenką folkową. Czyli sytuacja identyczna jak przy „Lydiához”: Percival uznał, że to pieśń tradycyjna niechroniona prawami autorskimi, ale tak naprawdę to utwór skomponowany niecałe 20 lat temu. A nawet jeśli słowa są tradycyjne, to już aranżacja wykorzystywana przez Percivala jest autorska. To trochę jak, jakby wziąć aranżację „Whiskey in the Jar” Metalliki i wykorzystać bez pozwolenia, bo hej – przecież to cover piosenki ludowej.

17.01.2018 15:50
yomitsukuni

Aha, czyli dowodem na to, że „nikt już nie gra w Origins”, jest link do steamowych statystyk pokazujących, że to jest 58. najpopularniejsza gra w ciągu ostatnich 48 godzin? W którą na samym tylko Steamie (danych z Uplay brak) gra średnio 7 tys. osób jednocześnie? O mierzeniu popularności za pomocą ilości komentarzy na forach już nawet nie wspomnę xD. Zdaje się, że to u ciebie Radio Maryja, TV Trwam i Wiadomości TVP zamawiają sondaże mające pokazywać, że ktoś ich ogląda, bo twoja metoda badawcza jest wybitnie w ich stylu xD.

16.01.2018 21:46
yomitsukuni
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Keks, z autora jest „żyd”, bo upomina się (być może, tego nie wiadomo, bo na razie to tylko spekulacje) o swoje? xD Idę o zakład, że gdyby któryś z takich mędrków się skapnął, że Cedep wykorzystał coś ichniego, to od razu by lecieli po kasę. Z takimi utworami zresztą łatwo o nieświadomy plagiat – chociażby „Czerwone korale” Brathanków też formalnie były plagiatem, bo autorzy założyli, że to węgierska melodia ludowa do utworu „Lydiához”, niechroniona prawami autorskimi. Dopiero potem się okazało, że jego autorem jest niejaki Ferenc Sebő, który żyje i ma się dobrze. Tyle że w tym przypadku Brathanki się z Sebő dogadały, odkręciły sprawę, więc „Czerwone korale” żyją do dzisiaj. CDP też się może dogadać, jeśli będzie mu zależało na tym, żeby utwór pozostał na soundtracku.

12.01.2018 13:55
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

A ja mam pytanie z zupełnie innej beczki: kto uczy redaktorów serwisów o grach (i filmach zresztą też) polskiego i dlaczego nikt na takich serwisach nie robi korekty ich tekstów? Wszyscy jak jeden mistrz Yoda sadzą nagłówki „XYZ zapowiedziane” zamiast „Zapowiedziano XYZ” albo chociaż „XYZ zostało/y/a zapowiedziane/y/a”.

11.01.2018 15:39
yomitsukuni

To się nazywa mikrotransakcje xD.

11.01.2018 15:38
yomitsukuni
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

O, to na GOL-u były jakieś inwazyjne banery? Jak to miło jest mieć AdMunchera i się tym nie przejmować xD. W sumie słuchacie użytkowników i robicie dobrą robotę, macie wysoki poziom merytoryczny, więc nie zaszkodzi was na próbę wykluczyć z blokowanych reklam. Tylko nie idźcie tą drogą, co Filmweb, który nie dość, że leży i kwiczy pod względem merytorycznym i sra na użytkowników (chociażby od lat się nie można doprosić, żeby wyłączyli autoodtwarzanie wideomateriałów), to jeszcze stosuje inwazyjne reklamy, a potem płacze, że nie zarabiają, więc ogranicza dostęp do części stron tym, którzy ich słusznie zablokowali... A na koniec dostaje taki piękny wykres na Alexie pokazujący, jak im użytkownicy spier...ają stamtąd xD.

10.01.2018 15:54
yomitsukuni
2
odpowiedz
yomitsukuni
106

News o trafiającym na rynek kina domowego filmie z niezłej kiedyś serii, który będzie chłamem, tak jak ostatnie. Ze dwa lata temu na stronach okołofilmowych była mowa o tym, że Dimension Films realizuje nowe części Wysłannika piekieł i Dzieci kukurydzy tylko po to, żeby nie stracić praw do tych marek, bo do Halloween już stracili, kiedy nie wyrobili się na czas z kolejnym filmem. Tak więc nie ma się nastawiać na coś więcej niż na zrealizowany na chybciora ochłap, o którym nawet nie warto pisać. Tym bardziej, że wytwórnia po prostu kupiła scenariusz jakiegoś niezrealizowanego horroru, którego się nie udało sfinansować na Kickstarterze, trochę go przerobiła, dodała do niego Pineheada i voilŕ – ma toto w nazwie Hellriser, więc prawa do marki zachowane.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2018-01-10 15:58:29
19.12.2017 10:44
yomitsukuni
2
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

„drugi najlepszy weekend otwarcia w historii kina” – zawsze mnie fascynuje, że „w historii kina” tak naprawdę oznacza „na rynku amerykańskim”, podczas gdy „w historii kina” to jest dopiero dziewiąte miejsce. Albo newsy typu „Sprawdźcie, co guglowaliśmy w 2017 roku” i podawanie tego, co wyszukiwali Amerykanie. Że już nie wspomnę o angielskim tytule w nazwie newsa na polskojęzycznej stronie.

11.12.2017 15:10
yomitsukuni

W tej samej scenie, po lewej, są jeszcze Lara Croft i BloodRayne. A i prawilny Shepard, ten z siusiakiem, też się w tym zwiastunie pojawił.

28.11.2017 16:37
yomitsukuni
yomitsukuni
106

A ładnie to tak przekręcać fakty i mówić gówno prawdę, powołując się na ten raport stworzony na zlecenie UE? „Zasadniczo nie da się wykazać ogromnego wpływu łamania praw autorskich na sprzedaż gier i „nielegalnie rozprowadzane egzemplarze mogą mieć pozytywny wpływ na sprzedaż legalnych kopii” to nie to samo, co twoje „nie ma żadnego negatywnego wpływu” i „ma nawet pozytywny”. I najważniejsze: całkowite olanie stwierdzenia, że analiza mogła być błędna albo grupa testowa niereprezentatywna xD.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2017-11-28 16:41:22
17.11.2017 11:26
yomitsukuni
8
odpowiedz
4 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Wiecie co? Ja bym się bardzo ucieszył, gdyby to całe zdzierstwo, chamstwo i pogoń wydawców za krojeniem graczy na dodatkowym hajsie doprowadziło branżę gier komputerowych na skraj bankructwa, tak jak to miało miejsce w 1983 roku. Gdyby ludzie przestali kupować gry, więc wydawcy siłą rzeczy musieliby albo zniknąć z rynku, albo zmienić podejście, żeby odzyskać ich zaufanie. To byłoby naprawdę fajne rozwiązanie – byłoby, gdyby nie ci wszyscy frajerzy, którzy na potęgę kupują loot boksy i dają takim barachłom jak EA, Ubisoft czy Warner Bros. do zrozumienia, że tak można. No ale zawsze jest mała nadzieja, że w tej pogoni za „monetyzacją” tak się zapomną, że normalni ludzie przestaną kupować gry, więc jednak krach będzie. Na 2023 przypada 40. rocznica poprzedniego wielkiego krachu w branży gier – to by był świetny moment na to, żeby po raz drugi potężnie pi...nęło i zmusiło wydawców do całkowitej zmiany polityki.

15.11.2017 18:58
yomitsukuni

@ Lord .

Taaa, i żeby mieli takich weryfikatorów jak na Filmwebie! Trzy tygodnie temu odrzucili mi jakiś materiał, bo był dodany niezgodnie z wytycznymi. Problem w tym, że kiedy go dodawałem w lutym 2011 roku, to był zgodny z wytycznymi, tyle że te przez sześć lat się zmieniły xD. Zanim zaakceptują mój obecnie najstarszy materiał, z lipca 2015, to pewnie będzie 2021 i też już będzie niezgodny z wytycznymi xD.

15.11.2017 15:32
yomitsukuni
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Jak rozumiem, GOL wychodzi naprzeciw tym, którzy wysrali się na Filmweb i porzucili ten śmieszny portal po tym, jak jego administracja zabroniła użytkownikom przeglądania strony bez uprzedniego wyłączenia AdBlocka?

14.11.2017 01:56
yomitsukuni

@Yarpen z Morii

A co ma piernik do wiatraka? Gra to gra, grafika to grafika i nie ma znaczenia gatunek. Tym niemniej, Mass Effect miał dużo lepszą grafikę niż Wiedźmin, chociaż... tak na dobrą sprawę nie wiem, jak wyglądała oryginalna wersja, bo grałem tylko w pecetową – nie wykluczam, że na xboksie była padaka. Oblivion też jest ohydny i był taki w momencie premiery, ale raz – nie aż tak jak Wiedźmin, a dwa – nikt nie twierdzi, że „Oblivion, choć wydany przecież już dekadę temu, nadal nie jest grą brzydką” xD. Nazywajmy rzeczy po imieniu: Wiedźmin i Oblivion to dobre gry, ale były paszczakami już w momencie premiery i paskudnie znoszą próbę czasu.

13.11.2017 19:23
yomitsukuni

@Yarpen z Morii

No oczywiście, że była szpetna. Leżącego się nie kopie, więc pomijam już to, że chwilę po Wiedźminie wyszedł Crysis i sprawił, że to paskudztwo stało się jeszcze paskudniejsze. Ale w tym samym roku wyszły chociażby BioShock, Colin McRae: DiRT i inne gry, które sprawiały, że tworzony przez kilka lat na przestarzałym silniku Wiedźmin na ich tle wyglądał jak retard, tak samo zresztą jak pecetowe wydanie Jade Empire. I żeby było jasne: mowa jest tylko i wyłącznie o warstwie wizualnej i technicznej, a nie fabule, postaciach, dubbingu itd.

12.11.2017 17:28
yomitsukuni
odpowiedz
8 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Choć oryginalny Wiedźmin, wydany przecież już dekadę temu, nadal nie jest grą brzydką

Gra, która już w momencie premiery była szpetna jak skrzyżowanie nocy z starą Loreda, a dodatkowo o pięć lat zacofana technologicznie, „nadal nie jest grą brzydką”? O, jak prukłem siarczyście xD. O k...a, ale teraz śmierdzi od tego pruknięcia xD.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2017-11-12 17:30:43
11.11.2017 13:53
yomitsukuni
1
odpowiedz
yomitsukuni
106

Jak na mój gust, to te wszystkie wielkie branżowe magazyny i portale powinny się zmówić i piętnować takie gry, w których wydawcy cisną na mikropłatności, pay-to-win i lootboksy, które negatywnie wpływają na rozgrywkę i zmuszają do grindu. Maksymalną oceną dla takiego tytułu powinno być 5/10. Jeśli recenzent uznaje, że gra zasługuje na 9/10, to wydawca może sobie odblokować pełną ocenę. Wpłacając 5 tys. dolarów na organizację charytatywną X, żeby odblokować 6/10, 15 tys., żeby odblokować 7/10, 100 tys., żeby odblokować pełną ocenę 9/10. No ale co to magazyny i portale obchodzi, jak one dostają gry za darmo przed premierą, często w wersji, która umożliwia im przechodzenie gry z pominięciem dodatkowych płatności, a że potem polecają taki chłam graczom? Nie ich sprawa.

26.10.2017 15:08
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

@Salzmore Ano, Gwiezdne wojny to wybitnie „nie jest to uniwersum, które powinno otrzymywać dubbingi”. Począwszy od Mrocznego widma, debiutującego w czasach, kiedy filmy z dwiema wersjami do wyboru były rzadkością, każda kolejna część miała dubbing. Mało tego, żadna z nich nigdy na DVD nigdy nie posiadała lektora, dopiero w 2011 dodano polską wersję dźwiękową na DVD/BR – z dubbingiem, w tym nagranym specjalnie na potrzeby oryginalnej trylogii.

12.10.2017 16:05
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Akweny wodne” – brawo, korektorowi czy innej osobie odpowiadającej za redakcję tekstów ktoś powinien polecieć po pensji xD.

12.10.2017 16:02
yomitsukuni
1
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Rozgrywkę urozmaici obecność wielu minigierek, takich jak bitwy na śnieżki” – uwaga, spoiler: jak nie będziecie się rzucali z żoną śnieżkami, to umrzy, a jak się będziecie rzucali, to może zostać cesarzową. True story i potwierdzone info.

11.10.2017 21:15
yomitsukuni
1
odpowiedz
1 odpowiedź
yomitsukuni
106

Ja tak tylko przypomnę, że Zbrojewicz nie po raz pierwszy dubbinguje Vadera, bo robił to już w Zemście Sithów i w LEGO Przebudzeniu Mocyhttp://polski-dubbing.wikia.com/wiki/Darth_Vader. Niestety, w pozostałych filmach w polskim dubbingu przemawia głosem Skippera z Pingwinów z Madagaskaru.

01.10.2017 14:07
yomitsukuni
4
odpowiedz
yomitsukuni
106
Image

Wyczuwam pozew sądowy.

27.09.2017 11:02
yomitsukuni
10
yomitsukuni
106

Mnie by wystarczyło, gdyby Steam po prostu wziął i ulepszył system wyszukiwania, dodając więcej opcji. Ot, chociażby możliwość własnoręcznego ustalenia zakresu cen – póki co śmieci są w kategoriach „Gry poniżej 5€” i „Gry poniżej 10€” razem z wartościowymi tytułami. A wystarczy suwaczek pozwalający na pokazywanie tylko tytułów od – dajmy na to – 1,5€. Poza tym możliwość wykluczania tagów i kategorii – wraz z wywaleniem gier otagowanych jako „niezależne”, „free to play”, „early access” czy „pixel art”, też by zniknęło sporo crapów. No ale nie, system wyszukiwania jest święty, więc po co go po tylu latach zmieniać, żeby użytkownik go mógł bardziej do siebie dostosować i wygodniej korzystać z wyszukiwarki?

22.09.2017 16:21
yomitsukuni

Ja mam wrażenie, że przy Denuvo to pirat, przynajmniej polski, po prostu kupuje na Allegro dostęp do konta za 5-15 zł. I takie są ichnie zabezpieczenia antypirackie: sami tracą, a szara strefa zbija kokosy.

21.09.2017 00:37
yomitsukuni

@Raiden Taki wzorzec stosuje się w branży filmowej do obliczania zysków i strat, jakie wygenerował film. Nie ja go wymyśliłem, ja sobie według niego stworzyłem tę listę na własny użytek. Zresztą, jak pisałem, te dane są bardzo szacunkowe, bo każdy jeden film był po prostu dzielony przez dwa, a na wielkość zysku/straty wpływ ma cała masa czynników, których szczegóły znają tylko wytwórnie. Ot, chociażby ceny biletów w poszczególnych kinach, prowizja, jaką pobierają kiniarze i dystrybutorzy, czy aktorzy nie mają zapisane w kontrakcie procenta od zysków itd.

20.09.2017 19:58
yomitsukuni
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Kiedyś na własny użytek zrobiłem sobie listę mającą mniej więcej ustalić, ile poszczególne filmy tak naprawdę zarobiły. Gdyby ktoś był zainteresowany, tutaj lista wraz z informacją nt. tego, jak to było liczone: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Pottero/Lista_najpopularniejszych_w_Polsce_filmów_o_komiksowych_superbohaterach#Filmy_na_podstawie_gier_komputerowych Dane oczywiście są szacowane.

12.09.2017 18:57
yomitsukuni
3
odpowiedz
yomitsukuni
106
Image

Łojezu, prawie wszystko albo pikselowe, albo taktyczne, albo japońskie, albo w ogóle któreś z powyższych/wszystkie z powyższych (niepotrzebne skreślić) wymieszane ze sobą. Z całej tej listy grałem w Expeditions: Viking i Regalia: Of Men and Monarchs i polecam gorąco, dobra zabawa gwarantowana. Zwłaszcza przy Regaliach, nieraz można się popłakać ze śmiechu.

18.08.2017 13:22
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Nah, zadania poboczne i rozwój postaci też lepiej z Wiedźmina, bo Gothic to kał.

17.08.2017 13:30
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Od razu widać, że tej ankiety nie wypełniali True Fani™ RPG. True Fan™ nie grałby w Inkwizycję i Fallout 4, bo to gówna i gnioty!!!!jeden A tak 55% nie hejtuje Inkwizycji, a 52% F4? Toż to skandal!

A tak na poważnie to zgadzam się z tym, że tytuł newsa jest mylący, bo ankieta dotyczyła głównie grających w Divinity, więc nic dziwnego, że wyniki są takie, a nie inne. Rzut izometryczny i walka w turach ssą pałkę i cieszę się, że ten model w RPG jest dziś raczej przeżytkiem i „niszą”. Kocham Baldur’s Gate czy klasyczne Fallouty, bo dane mi było w nie grać, kiedy ten rodzaj RPG był na topie i powodował opad szczęki i mam do nich megasentyment, ale cieszę się, że gatunek poszedł do przodu i przerzucił się na FPP/TPP i walkę w czasie rzeczywistym, tudzież z aktywną pauzą.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2017-08-17 14:19:20
10.08.2017 16:33
yomitsukuni
10
yomitsukuni
106

Jest jakiś postęp. Może po e-sporcie dojdą też inne niedoceniane dyscypliny sportowe, takie jak bierki, scrabble czy koszenie trawnika.

07.08.2017 15:23
yomitsukuni

A co tu jest do wyjaśniania? GTA jako takie jest satyrą na amerykańskie społeczeństwo, więc to oczywiste, że rozgrywa się w Stanach, nie licząc jednorazowego wyskoku z London. Ale na dobrą sprawę Londyn też mógłby być niezły – ciekaw jestem, jak Rockstar by ugryzł temat wyśmiewania się z allahakbarów co kilka tygodni wysadzających się po całym Londynie xD.

18.07.2017 20:59
yomitsukuni

@A.l.e.X Ale takie „nieuleczalne przypadki”, które mogą wywołać gównoburzę w szklance wody o swastykę, akurat teraz mają większość w Sejmie. A ich fanami są nie tylko ta babka od „islamskiej” mineralki, ale też chociażby ten koleś z jakiegoś komitetu obrony przed sektami, który oskarży cię o obrazę uczuć religijnych za nic. Nie dziwię się, że kiedy w Polsce panuje taki klimat, Cenega zdecydowała się zapobiegawczo te swastyki z materiałów promocyjnych wywalić. Prawdopodobnie w sądzie by wygrała, ale procesy i apelacje zajęłyby kilka lat. Pewnie uznali, że w tym klimacie politycznym i burdelu wokół sądów i praworządności nie warto ryzykować.

18.07.2017 18:26
yomitsukuni

Swastyka może pojawić się w filmie czy serialu, bo jest on dziełem sztuki, ale nie może pojawić się na/w zabawkach. A zgodnie niemieckimi regulacjami prawnymi, gry komputerowe są właśnie zabawkami. Ot i cała tajemnica, a te wszystkie wywody, że chcą tym fałszować historię albo nie chcą strzelać do swoich, to typowe pitolenie polaczków, którzy w odbycie byli i stolec widzieli, ale nie przeszkadza im to w wymyślaniu swoich interpretacji w taki sposób, żeby jakoś niemiachom dowalić.

Z drugiej strony, dla niemieckich obrońców moralności to, zdaje się, bardzo dobre rozwiązanie, bo jakoś nikt nie kwapi się do tego, żeby zmienić grom status prawny, a dopóki będą uznawane za zabawki, będzie można je mocno cenzurować albo zakazywać ich sprzedaży.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2017-07-18 18:29:34
20.06.2017 19:27
yomitsukuni

Powszechnie wiadomo, że Bethesda to zło zeł. Nie dość, że zrobili Skyrim i Fallout 4, to potem zmusili wszystkich, żeby te gry kupili. A za grube hajsy, które na nich zarobili, postawili szczerozłote pomniki Toddowi Horardowi. Ani centa z tego nie wydali na to, żeby zaryzykować i pozwolić zrobić Arkane Dishonored, a MachineGames The New Order. Zamiast tego popędzali id Software, żeby wydali Doom – gdyby nie popędzali, to jego cykl produkcyjny zająłby więcej niż te dziesięć lat. A potem jeszcze popędzali Arkane, żeby zrobili sequel Dishonored, który Arkane same sobie sfinansowało. Tak samo jak Tango samo sobie sfinansowało The Evil Within, a Bethesda tylko trzepała na tym hajsy.

Bawi mnie to pierdolenie polaczków-cebulaczków, tak jakby ktoś ich zmuszał do grania w Skyrim czy Fallout 4. Nie podoba ci się gra i to jest powód, żeby jechać po firmie? Firmie, która podejmuje ryzyko, za hajsy, które zarobiła na swoich grach, pozwalając innym posiadanym studiom robić takie gry, jakie chcą, nie popędzając ich, dając im czas na ich zrobienie, a nie taśmowe wydawanie co roku. A przy okazji nie wydaje 20 day-1-patchy-DLC, a potem pierdyliardów skórek za 20 dolców albo misji na 20 godziny za 60 dolców.

Nie, nie jestem fanbojem Bethesdy, ale w porównaniu z EA czy Ubi, to są po prostu wcieleniem cnót.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2017-06-20 19:28:44
13.06.2017 00:02
yomitsukuni

Panie redaktor: 17 PAŹDZIERNIKA, nie 27 października. Ubisoft by sobie strzelił w stopę, gdyby wydał tę grę tego samego dnia co Assassin’s Creed: Origins. A gdyby dodać do tego fakt, że 27 października wychodzi jeszcze Wolfenstein II: The New Colossus, to już w ogóle by był sajgon.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2017-06-13 00:05:51
21.04.2017 13:38
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Araszu, miejże litość! Takiej obrzydliwej, idiotycznej kalki językowej jak „łamanie czwartej ściany” to bym się spodziewał po jakimś Roju czy innym youtuberze, który potrafi tylko drzeć mordę podczas grania i uważa to za zabawne, a nie po redaktorze poważnego serwisu. Ściany się BURZY, a nie ŁAMIE! Nawet te z regipsów...

post wyedytowany przez yomitsukuni 2017-04-21 13:39:35
18.04.2017 00:28
yomitsukuni

Dwa osobiste. Jeden aktualny, drugi z uciętym rogiem. Liczy się? xD

17.04.2017 19:33
yomitsukuni
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Nikt jeszcze GOL-owi nie zarzucił, że artykuł nie jest oznaczony odpowiednią informacją „Treść sponsorowana przez polskich dystrybutorów gier”? xD.

13.04.2017 21:41
yomitsukuni

Co do EA to pełna zgoda, ale co do Prey – gdyby zależało to od Cenegi, gra pewnie miałaby same napisy. Cenega akurat tę grę tylko dystrybuuje, bo począwszy od Doom, każdy jeden dubbing do gry Bethesdy jest zlecany właśnie przez nią. Podobnie robi chociażby Blizzard, a CDP tylko ich gry wydaje.

@Camelson
No powinien, ale ten w Preyu jest beznadziejny.

Nie ma to jak oceniać dubbing po usłyszeniu kilku minut nagranych na chybcika na potrzebę zwiastunów xD. Ma to taki sam sens, jak ocenianie filmu albo dubbingu do filmu na podstawie zwiastuna.

13.04.2017 20:58
yomitsukuni

„Gry pasujące do lektora”? Hmmmm, pomyślmy... Limbo of the Lost. Nie przychodzi mi na myśl żadna inna gra, która zasługiwałaby na to, żeby okaleczyć ją takim szajsem jak lektor.

10.04.2017 15:04
yomitsukuni

„Zamiast skupić się na na naprawię gry, to dalej inwestują w denuvo, śmiech na sali.”

Lol, tyle że BioWare nic z Denuvo nie robi. Oni wysyłają co potrzebne do Denuvo, a Denuvo samo wprowadza te zabezpieczenia, kiedy BioWare zajmuje się łataniem gry albo, nie wiem, organizowaniem firmowej imprezy.

13.03.2017 18:06
yomitsukuni
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106
4.5

„(...) w świecie osiemnastu kwintylionów planet” – osiemnastu sryntylionów. GOL bezustannie powiela ten sam idiotyczny błąd, co osoby myślące, że angielski billion to po polsku „bilion”, a nie „miliard”. Quintillion, czyli jedynka i osiemnaście zer, po polsku nazywa się „trylionem”. Kwintylion ma trzydzieści zer, po angielsku to jest nonillion.

27.02.2017 19:18
yomitsukuni
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
yomitsukuni
106

To ciekawe dlaczego PEGI, która uważa, że przemoc wobec kobiet to materiał na klasyfikację wiekową 16, a kawałek sutka na 18, dała Andromedzie 16, chociaż poprzednie części, w których bohaterowie figlowali w bieliźnie, miały 18. Skoro sceny mają być soft porno, to czy twórcy na maksa złagodzili przemoc?

27.02.2017 17:29
yomitsukuni
4
odpowiedz
yomitsukuni
106

„Wpadka Warrena Beatty’ego” to w sumie jest dość spore nadużycie i kłamstwo, bo raz: tytuł filmu przeczytała akurat Faye Dunaway, dwa: Beaty, widząc zawartość kartki, nie wiedział, co robić i czy ma to przeczytać. No i co najważniejsze: taką kopertę dostali od organizatorów, którzy przyznali, że to wyłącznie ich wina i prezenterzy ani prowadzący nie mają z tym nic wspólnego.

06.01.2017 23:42
yomitsukuni

Film zarobił póki co 96 mln dolarów, więc do wyjścia na zero brakuje jeszcze ok. 154 mln. A dlaczego? Bo producent nie otrzymuje całych zysków ze sprzedaży biletów, a pi razy drzwi połowę, więc przy budżecie 125 mln dolarów, film musi zarobić 250 mln, żeby w ogóle się zwrócił. Do tego doliczyć jeszcze trzeba koszty marketingu, które z reguły nie są liczone do budżetu, więc powinien zarobić jeszcze więcej. Na chwilę obecną film jest kompletną finansową porażką i cała nadzieja producentów w tym, że Chińczycy będą na niego walić drzwiami i oknami jak na Warcraft.

28.12.2016 22:40
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106

Jeśli chodzi o premiery, to zawsze biorę pudełka, bo jestem typową polską cebulą – po prostu w dniu premiery taniej wychodzi kupić pudełko. Nawet jeżeli ceny gier w Polsce rosną, to i tak w dniu premiery bardziej się opłaca kupić pudełko w EMPiK-u, niż cyfrówkę na Steamie. Empol w „dniu zero” często ma jakieś przeceny i za grę płaci się mniej niż wynosi sugerowana cena, więc np. za Rise of the Tomb Raider dałem 140 zł, a kupując na Steamie musiałbym dopłacić jeszcze 120, bo życzyli sobie za nią 60 euro. Co prawda lubię kolekcjonować, a potem się napawać widokiem tych wszystkich zakurzonych pudełek na półce, ale tak naprawdę kupno pudełka jest podyktowane tylko ceną, bo samą grę i tak potem instaluję przez Steam, w ostateczności przez Origin, bo pobranie jej zajmuje góra dwadzieścia minut, a przy instalowaniu tego wszystkiego z płyt ten czas dochodzi do nawet półtorej godziny. Ten rok był jednak jakiś słaby pod względem gier, więc z nowości chapnąłem tylko Dishonored 2, Doom, Rise of the Tomb Raider, Deus Ex: Rozłam ludzkości plus Krew i wino, ale za to w wersji z kartami do gwinta.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2016-12-28 22:41:06
28.12.2016 22:08
yomitsukuni

Tylko że ciulać to trzeba umieć. Wybierając ogólną kategorię „Multimedia”, a nie podkategorię poświęconą wyłącznie grom na PS4, pierwsza szóstka to gry na peceta, a na szczycie dodatek do The Sims 4 i Symulator farmienia 2017. Tym niemniej to i tak ciekawy przegląd trendów wśród tych, którzy preferują pudełka – w topce 67 gier na pecety, 15 na PS4, 9 na PS3, 8 na X360 i cała 1 na XONE – i to dopiero Ubisoftowy Rayman Legends na 71. miejscu... Microsoft pewnie jest wniebowzięty, że ich nowa maszynka i gry na nią cieszą się w Polsce taką popularnością.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2016-12-28 22:39:07
21.12.2016 17:43
yomitsukuni
yomitsukuni
106

Jest jednakowoż bardzo duża różnica pomiędzy wypowiedziami, które w tym wątku zdobyły najwięcej polubień i wyświetlają się na samej górze, zawierających same inwektywy i wulgaryzmy, które nadają się na prokuraturę, a wypowiedzią chociażby użytkownika domino310. Tych z góry trudno traktować jako homofobów czy jakichkolwiek innych -fobów, bo do tego trzeba mieć jakąś inteligencję, a osoby, które wysmażyły tę intelektualną biegunkę, to po prostu małpy, które zlazły z drzewa i dorwały się do klawiatury. W jaki sposób to, że jakaś postać jest nieheteroseksualna, może być propagowaniem czegokolwiek? Geje i lesbijki żyją od zawsze i będą żyli zawsze, są integralną częścią każdej jednej kultury od zarania dziejów. Równie dobrze można mówić, że GTA III propaguje rasizm, bo gra się w nim białym facetem, a Life is Strange feminizm, bo gra się kobietą. Serio, serio, głęboko w poważaniu mam, czy postać jest facetem, kobietą, biała, czarna, hetero czy homo – ważne, żeby była dobrze napisana. No ale, jak widać, dla niektórych wszystko, co nie jest białym heteroseksualnym facetem, jest złe, stanowi propagandę i przyczynia się do upadku zachodniej cywilizacji. Takie podejście jest idiotyczne i należy je piętnować, dokładnie tak samo jak Murzynów, którzy twierdzą, że Oscary są rasistowskie i domagają się, żeby nagradzać za kolor skóry, a nie osiągnięcia, faszystów, fanatyków religijnych i przegiętą lewicę, która domaga się przyjmowania allahakbarów, żeby mogły się wysadzać w Europie i narzucać innym swoje dictum. Różnica jest taka, że homo się jest albo nie jest, tak jak jest się leworęcznym, białym czy facetem, więc nie ma tutaj mowy o żadnej propagandzie. Co innego poglądy polityczne czy religijne.

P.S. Pismo święte też jest obrzydliwe i powinno być zakazane, bo stanowi homopropagandę! Ot, chociażby Dawid i Jonatan, pedalstwo pełno gembo!

post wyedytowany przez yomitsukuni 2016-12-21 17:44:53
21.12.2016 15:42
yomitsukuni
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
106

Jak tak czytam te niektóre komentarze, to dochodzę do wniosku, że powiedzieć o ich autorach, że im wystaje słoma z butów, to bardzo ich skomplementować. Im z uszu wychodzą warstwy cebuli, które mają w głowie zamiast mózgu. Gra, która u podstaw ma nagminne łamanie piątego przykazania, jest OK, Smuga jest fajna, kiedy na liczniku widzimy, że usiekliśmy nią tysiące przeciwników, ale jest już ble, kiedy w tie-inie okazuje się, że jako jedna z dwudziestu paru postaci woli kobitki, bo to „homopropaganda” i upadek Zachodu. Ja się pytam, gdzie są krzyki oburzenia o to, że Winston propaguje teorię ewolucji zamiast jedynie słusznego kreacjonizmu? Sobie i wszystkim innym, którzy mają IQ większe od małpy hajlującej jednocześnie pod flagami z symbolami nazistowskimi i powstania warszawskiego (sic!), życzę, żeby w każdej grze była co najmniej jedna lesbijka albo jeden gej. Kiedy te małpoludy fochną się już na całą branżę gier i wzrośnie średnia inteligencja wśród graczy, może Sapkowski w końcu przestanie nas uznawać za idiotów xD.