Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Jaro7788 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

13.01.2017 08:27
odpowiedz
Jaro7788
77

"Obraz jednak nie pojawił się jeszcze w Chinach, Japonii i kilku innych państwach, więc ma szansę na sukces."

W Japonii premiera dopiero w marcu, tak więc dystrybutor zdaje sobie sprawę, że istnieje niewielkie ryzyko, że znaczna część widowni obejrzy na torrentach = zainteresowanie będzie niskie. W Chinach zaś daty premiery nie ma nawet ustalonej, prawdopodobnie w ogóle się nie odbędzie.

O żadnym sukcesie nie ma mowy, AC nie ma już szans na zwrot kosztów.

13.12.2016 03:18
👍
1
Jaro7788
77
8.5

Moje wprowadzenie do gatunku powieści wizualnej i gigantyczne (pozytywne) zaskoczenie. Mnóstwo zawartości (serio, wariantów rozwoju fabuły w tej grze jest od groma), świetny scenariusz, wyraziste postacie, idealnie zgrane połączenie klimatów głębokiej sowieckiej komuny i anime, klimatyczna muzyka. I wszystko to z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu rozdawane za darmo na Steamie, choć, i mówię tu całkowicie serio, ta gra spokojnie zasługiwałaby nawet na 20 euro.

Jeśli nigdy nie mieliście do czynienia z tym gatunkiem, a lubicie np. gry w stylu Telltale, to łapcie od razu, nie pożałujecie. Zresztą i tak nie macie nic do stracenia.

09.11.2016 03:41
Jaro7788
77

Ogólnie to z tymi prawdziwymi językami największy problem jest taki, że praktycznie zawsze coś przy okazji schrzanią. Portugalski w MP3 czy czeski w DX to produkty rodem z Tłumacza Google, a czy naprawdę tak trudno jest po prostu wynająć kogoś do wiarygodnego przetłumaczenia dialogów (a potem ich odegrania)?

09.11.2016 03:39
odpowiedz
Jaro7788
77

????????

14.05.2016 14:40
Jaro7788
77

"Już niedługo do kin wejdzie Warcraft Duncana Jonesa, który ma szansę zmienić oblicze gier w kinie. Ale po premierze zwiastuna filmu Assassin's Creed to właśnie ta produkcja powinna znaleźć sie na szczycie Waszej listy "czekam i wszystko wskazuje na to, że będzie warto"."

No cóż, szansę to ma wszystko. Tyle że ostatnie zwiastuny szczególnie pozytywnie do Warcrafta nie nastawiają, choć i tak lepiej niż to coś, co wypuści niedługo Fox z Ubisoftem, nijakie jak cała ta seria co najmniej od 2010. Nie widzę jakichkolwiek powodów do optymizmu. Chyba że ktoś się jara np. Infinite Warfare.

10.05.2016 16:49
1
Jaro7788
77

No właśnie, przecież Polacy, jak sama nazwa wskazuje, posługują się od dziecka językiem angielskim.

10.05.2016 16:46
1
Jaro7788
77

Sorry, ale... czy Ty w ogóle przeczytałeś, co Ci pisałem, czy dałeś odpowiedź z automatu? Mówiłem, że przynajmniej w moim odczuciu zyski ze sprzedaży na rynek rosyjskojęzyczny mogą nie być aż tak dużo większe niż na polskojęzyczny, a i o piractwie wyraźnie pisałem, jak się sprawy mają: pod tym względem lepiej jest u nas niż m.in. we Włoszech czy Hiszpanii. Można się z tym nie zgadzać, ale wypadałoby się ustosunkować i podać konkretne kontrargumenty.

I wybacz, ale nie kupuję tego, żeby po prostu potulnie zwiesić główkę i pocałować stopy wielkich emerykeńskich wydawców, że łaskawie wydają swoje gry w tym naszym trzecim świecie, gdzie ludzie do pracy jadą na niedźwiedziach polarnych. A gdyby po prostu Polacy przestali się zgadzać na takie traktowanie? I.e. przestali kupować niespolszczone produkcje? Jednak kogoś by to po kieszeni troszkę uderzyło i nagle by się okazało, że czas i środki się znajdą.

I mówię Ci, sama kwestia wersji językowej to tylko środek do celu. A celem tym jest: nie dać się zepchnąć na drugi plan. Bo jeszcze trochę i wydawcom tak zaimponujemy tą naszą ambicją i uporem w zdobywaniu upragnionych towarów, że ktoś zacznie zadawać pytania typu "Po co utrzymywać ten polski serwis, jak ci Polacy tak super gadają po angielsku? Niech wysyłają swoje xboksy do Niemiec." albo "Napoci się człowiek z tym sprowadzaniem płyt do Polski, jak Polacy mogą sobie po prostu sprowadzić z Wysp i wszyscy będą zadowoleni."

Oczami wyobraźni widzę następującą scenę:

A: Polacy, tak się cieszymy, że tak lubicie grać, to pewnie nie będzie wam przeszkadzało, jak cenę następnego Battlefielda podniesiemy o dwie małe dyszki?
B: BUUUUUUU!
A: Co? Za drogo? Nie starczy wam na jedzonko w tym postsowieckim grajdołku? Jasne, spoko, to obniżymy cenę. Nawet Murzynki w Afryce będą płacić mniej od was, niech już będzie nasza strata.
A: Nieeeeee! Nie jesteśmy zakompleksieni! Shut up and take our money!
B: Tak lepiej. A teraz do budy!

10.05.2016 10:25
1
Jaro7788
77

Owszem, jak najbardziej można i trzeba zaliczyć do minusów. Polacy płacą już za gry praktycznie tyle samo co na zachodzie. Piracimy już mniej niż w połowie krajów starej UE. To z jakiego gwizdka mamy być traktowani gorzej? Bo zdradzę pewien sekret: to nie jest tak, że wydawca sobie robi rozpiskę krajów i stwierdza: "o, Polacy są tacy zdolni z angola i ambitni, to ich nie będziemy katować polską wersją. Wersji swahili też robić nie będziemy, mamy przecież do Kenijczyków szacunek." A z drugiej strony mamy Rosjan, którzy płacą za gry o jedną trzecią mniej, a biorąc pod uwagę dużo bardziej powszechne piractwo stawiam, że ogół zysków ze sprzedaży Battleborn w krajach WNP nie dosięgnie 200% tych w Polsce. Na pociechę dostają swoją wersję językową (wnoszę z gameplayów na YT, bo na Steamie nie widzę).

Jeszcze żeby chodziło tu tylko o to, czy gra wychodzi w wersji PL, czy nie, to by jeszcze dało się przeboleć. Ale to wcale tak nie wygląda - własna wersja językowa to jeden z wyznaczników wydawców, że dany rynek należy traktować priorytetowo. Wiadomo, że taki Micro$oft ma w dupie Polskę i całą naszą część Europy, co dobitnie udowodnił przy ostatni Quantum Break. Ale to, co naprawdę przelało czarę goryczy, to bełkot tego barana z piaru, jaki ten crap jest innowacyjny, że nawet napisów nie dało się niby wstawić. To był po prostu kolejny rozdział w długiej i smutnej historii podejścia M$ do naszego rynku, jak było widać przy okazji premiery Xboksa One. Zresztą już w poprzedniej generacji zaczęli robić polskie wersje na zasadzie "macie i udławcie się" tylko po to, żeby Sony nie sprzątnęło im całego rynku.

Przyjrzyj się temu. Mija już prawie dziesięć lat od chwili rozpoczęcia przez SCEP kampanii na rzecz polonizacji tytułów wychodzących na PS. Dekadę wcześniej na polskim rynku lokalizowano najwyżej garść przygodówek i koniec (jeszcze przed złotą erą CDP). A dekadę później sytuacja się... w ogóle nie zmieniła. A jeśli już to na gorsze. Nie przypominam sobie, by w tamtym czasie duży tytuł AAA od zachodniego wydawcy mógł nie otrzymać polonizacji nawet na PC (z wyjątkiem może uparciuchów jak LucasArts czy Rockstar, którzy jednak przynajmniej w pewnym momencie zaczęli konsekwentnie tłumaczyć swoje tytuły).

Tak więc sorry, ale coś tu jest nie w porządku. Bulimy o kilkadziesiąt procent więcej niż wtedy. Nie piracimy nawet w połowie tak często jak wtedy. Ze strony wydawców spodziewałbym się w rewanżu nieco innego traktowania niż wpychania nas coraz głębiej w odbyt.

post wyedytowany przez Jaro7788 2016-05-10 10:28:54
30.04.2016 08:22
😍
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Jaro7788
77

Ludzie, błagam, wrzucajcie to po prostu na YT, przecież tego się nie da oglądać na tym gównianym playerze.

28.04.2016 07:43
odpowiedz
Jaro7788
77

Czym jest uwarunkowana niechęć zachodnich deweloperów do tego tematu? Trudno powiedzieć: może mają opory przed wykorzystywaniem tak tragicznego wydarzenia do celów czysto rozrywkowych,

HAHAHAHAHA!

a może katastrofa z 1986 roku nie jest dla nich aż tak interesującym tłem.

Raczej to.

Albo po prostu zdają sobie sprawę, że nikt poza twórcami z byłych państw socjalistycznych nie potrafi aż tak sugestywnie oddać tego klimatu, ciągłego niepokoju i czającego się wszędzie zagrożenia.

HAHAHAHAHA!

09.02.2016 18:25
odpowiedz
Jaro7788
77

"Nie dosyć, że “Deus Ex” nie lubi się z kartami typu GeForce (o czym miałem okazję przekonać się naocznie), to na dodatek bez PIII i 128 RAM nie ma co się zabierać do gry, gdyż oglądamy wówczas slide-show."

Święta Tereso, 128 RAM??? Nawet nie potrafię sobie wyobrazić potwora o takiej pamięci! :)

22.12.2015 15:39
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaro7788
77
3.0

Zemsta motywem głównego bohatera?

Łał, tego jeszcze nie było...

16.11.2015 14:51
odpowiedz
Jaro7788
77

Czy naprawdę nie dało się bez walenia grafiki z Wiedźmina przy samym linku? Zlitujcie się, bo to się już dawno z narodowej dumy przerodziło w narodową obsesję.

03.08.2013 14:05
odpowiedz
Jaro7788
77

Administracja i licznik odwiedzin lubią takie rankingi.

24.07.2013 19:43
odpowiedz
Jaro7788
77

Jak już inni wspominali, jest wzmianka o statku Warsaw w którymś z Mass Effectów, jak Shepard robi listę wszystkich statków zniszczonych przez Suwerena. Oczywiście twórcom nie chciało się tu wymyślać, dlatego, conveniently, wszystkie te statki są nazwane po jakichś większych miastach.

Sam artykuł na pewno mógłby być dłuższy, bo polskich akcentów w grach jest dużo, dużo więcej. Niestety często reagujemy na nie bez należytego dystansu - zabawne, że najwięcej oburzonych znajdzie się przy tej okazji głównie wśród osób, które zawsze pomstują na polityczną poprawność.

Na początku Mafii II w radiu lecą wiadomości o odkryciu masowych grobów w Auschwitz w Polsce.

23.06.2013 21:19
odpowiedz
Jaro7788
77

Ja też spodziewam się rozczarowania. Domyślam się, że elementów autentycznie interaktywnych będzie bardzo mało, a sama gra z uwagi na możliwość nieograniczonego okradania ludzi będzie bardzo łatwa (nielimitowany przypływ gotówki -> nowe bronie).

20.06.2013 13:05
odpowiedz
Jaro7788
77

@knopfler -> Z trudnych sekwencji w SoT to mnie na dłużej zatrzymała jedynie walka z tatusiem. Najgorsze, że po wyłączeniu gry trzeba było od początku przechodzić etap skakankowy w ogrodzie.

19.06.2013 23:29
odpowiedz
Jaro7788
77

WW miało co prawda świetną fabułę (jedna z najlepszych historii z gatunku time paradox, jakie widziałem) i fajne walki, ale w sumie na tym jego zalety się kończą. Zupełnie nie podpasowała mi muzyka - nie mam nic do Godsmacku, ale na serio nie pasuje do realiów średniowiecznej Persji (do tego utwory biegły jednostajnym trybem, niezależnie od tego, czy akurat toczyła się jakaś akcja, czy nie). Książę ZBYT mroczny, zupełnie nieprzystający do bohatera z poprzedniej części (rozumiem ewolucję, ale to już była przesada). Do tego łażenie w kółko po tych samych lokacjach...

Mnie chyba najbardziej podobało się właśnie SoT. Niby prosta opowieść, ale podana w świetny sposób: przyjemnie od czasu do czasu wcielić się w chłopaka, który w towarzystwie fajnej dziewczyny próbuje powstrzymać wrednego dziada przed przejęciem władzy nad światem. :)

17.06.2013 17:15
odpowiedz
Jaro7788
77

"Ryse: Son of Rome"

O tak, bo przecież misspelling jest taki kul i dżezi! Najpierw "Crysis" (łapiecie? "Cry", jak płakać, a nie "crisis"! Hę? Hę?), a teraz "Ryse" zamiast "Rise". Przynajmniej swój fetysz panowie z Cryteka mogliby ukierunkować na inną literę.

"wcielimy się w postać Mariusa Titusa"

Wiadomo: titties muszą być. W każdym razie Angry Video Game Nerd i Johnny z SGB po raz kolejny będą się spierać odnośnie wymowy słynnego Tytusa.

"rzymskiego centuriona, którego głównym celem jest pomszczenie śmierci bliskich i wyrównanie rachunków w jak najbardziej dobitny sposób"

Hm, przez chwilę wydawało mi się, że znam ten wątek z jakiegoś blockbustera z aktorem w roli głównej, który, jak się niedawno okazało, nie potrafi śpiewać. Ale pewnie się mylę.

22.05.2013 18:51
😱
odpowiedz
Jaro7788
77

Zapowiedź wydania gier FIFA 14 i Madden NFL 25 na konsolę Xbox One

"Madden, Madden, Madden. Madden '91, Madden '92, Madden '93, Madden '94, Madden '95, Madden '96, Madden '97, Madden '98, Madden '99, Madden 2000, Madden 2001, Madden 2002, Madden 2003... Who the fuck is John Madden anyway?! He doesn't even look like an athlete!"

- Angry Video Game Nerd, recenzja Atari Sports

16.05.2013 09:25
odpowiedz
Jaro7788
77

Rosyjskie gry zawsze cechowały się pewną topornością

OK, ale akurat seria Metro jest ukraińska. :)

10.05.2013 14:07
odpowiedz
Jaro7788
77

oj Grzesiu, przydałyby się korki z angola (TOMB rejder, prins of PERSJA, REMEMBER mi itp.) :D

06.04.2013 19:57
odpowiedz
Jaro7788
77

Spoko artykuł, ale IMO ograniczenie opisu KŚGry do małego okienka jest zdecydowanie niesprawiedliwe, biorąc pod uwagę fakt, że pismo to wywierało podobny wpływ na rynek co chociażby Play.

27.03.2013 10:16
odpowiedz
Jaro7788
77

@up -> "socjalizm był marginalny w narodowym socjalizmie... większych głupot w życiu nie czytałem". Mam dla Ciebie zagadkę: jak sądzisz, co prędzej usłyszałbyś z ust przeciętnego SS-mana? "Walczę w imię tego, by każdy miał pracę i jedzenie" czy może "Walczę w imię zwycięstwa rasy i Rzeszy wielkoniemieckiej"?

"A przypisanie prawicy idei ksenofobii nie skomentuje." I słusznie, bo nie ma co komentować, skoro nie jesteś w stanie podać żadnych kontrargumentów. Jakkolwiek spojrzysz na wyjątki, trudno w założeniach socjalizmu dopatrzeć się idei ksenofobicznych. Mowa tam raczej o społeczeństwie, w którym wszyscy są równi, niezależnie od narodowości czy wyznania. A zresztą nie trzeba szukać tak daleko: na polskim internecie raczej nie nazywa się zwolenników "białej Polski katolickiej" lewakami, prawda? :P

25.03.2013 22:20
odpowiedz
Jaro7788
77

Naprawdę "Fundatorzy" to bardzo dziwaczne tłumaczenie słowa "Founders". Wiem, że słownik się zgadza, no ale jednak w tradycji polskiej fundator to ktoś, kto wykłada kasę. Poza tym "the Founding Fathers" zawsze są w polskiej historiografii tłumaczeni na "Ojców Załozycieli".

Do tego jeszcze ten fragment: "społeczeństwo [XIX-wiecznego USA] trzymano w ryzach". Otóż nie trzymano. Były pewne obyczajowe ograniczenia, ale w porównaniu do reszty świata USA było rajem na ziemi. Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd.

@Lokstar666 -> "porównuje on ideologię zwaną narodowym socjalizmem, w skrócie nazizmem, z zażartymi przeciwnikami socjalizmu" A jakby Palikot zmienił nazwę swojej partii na "Ruch Prawicowy" to myślisz, że ktokolwiek przestałby wyzywać go od lewaków? Socjalizm w nazizmie istniał, ale był jedynie jego marginalną częścią. Podstawą jego filozofii były niewątpliwie prawicowe idee ksenofobii i ekspansjonizmu.

16.03.2013 18:25
odpowiedz
Jaro7788
77

Powiem szczerze, że jak ogólnie niecierpliwie wyczekuję tej gry, to absolutnie nienawidzę idei Europolis. Dlaczego? Bo nie mieści się ona w granicach logiki. Stark zawsze prezentował bardzo wiarygodny obraz świata w XXIII w., w którym ludzie zasadniczo ubierają się podobnie jak my i chodzą do kafejek, a obok tego istnieją poduszkowce i stacje kosmiczne. Do tego parę interesujących, choć mniej prawdopodobnych pomysłów politycznych: juany dominujące nad dolarami nawet w USA czy Afryka przeistaczająca się w centrum produkcji nowoczesnych technologii. Ale wielgachne miasto w miejsce kilku odrębnych państw, których nie łączy nawet język? Bitch, please!

14.02.2013 15:04
odpowiedz
Jaro7788
77

Autor dochodzi do błędnych wniosków. To właśnie epatowanie przemocą najczęściej zarzuca się grom, a nie seksem (co dobrze widać przy okazji każdej kolejnej masakry w amerykańskiej szkole). W przypadku nawet takiego Custer's Revenge nie chodziło o sam fakt dosadnego pokazania aktu seksualnego, a to, że był on gwałtem ukazanym w nienegatywnym świetle - do tego na Indiance (w latach 80. coraz głośniejsza była dyskusja na temat okrutnej polityki rządu amerykańskiego wobec rdzennej ludności). Dziwi mnie trochę, że autor powołuje się na produkcje BioWare jako przykład odważnego podejścia, choć romanse w grach tego dewelopera od lat są przedmiotem kpin ze strony wielu graczy, jako wymuszone i kiczowate, sprowadzające się tylko do sceny seksu okraszonej patetyczną muzyczką, a w której nikt nawet nie zdejmuje bielizny.

11.02.2013 17:35
odpowiedz
Jaro7788
77

"Gimme a hard copy of that." :P

30.12.2012 15:31
odpowiedz
Jaro7788
77

W życiu nie słyszałem na tej stronie równie monotonnego materiału... facet, jak jesteś znudzony, to się w to nie baw!

28.12.2012 20:40
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie "quo vadis", tylko "quo vaditis". "Quo vadis" używasz, jak mówisz do jednej osoby.

16.12.2012 15:37
odpowiedz
Jaro7788
77

Najważniejsza nie jest fabuła ani rozgrywka, tylko romanse. Wszyscy ze wszystkimi i bez żadnych oporów (kto to widział, żeby po dwóch rozmowach nie szło się już do łóżka?). Wszyscy mają być przy tym bi.

22.11.2012 16:08
odpowiedz
Jaro7788
77

A ja sobie pozwolę się nie zgodzić.

Bohaterowie wcale nie są jacyś niesamowici - Lee jest w zasadzie dość nudny, nawet gdy gra się go jako sku*wysynem, to potem tak czy siak chce wszystkim naokoło (albo Clem) pomóc. Kenny przez cały czas tylko jęczy i jęczy,

spoiler start

a koniec jego i tak niemającej żadnego znaczenia rodziny była strasznie wymuszona.

spoiler stop

Larry jest szablonowym wku*wiatorem, jego córka jest wkurzająca, bohaterowie do zabicia w 2/3 epizodzie (zależnie od wyboru) w zasadzie nie są zarysowani, Ben to też porażka. Paradoksalnie Christa i Omid (których nienawidziłem za samo pojawienie się w fabule) wzbudzają najwięcej pozytywnych emocji. Rozwiązanie wątku z

spoiler start

samochodem w lesie

spoiler stop

jest strasznie głupie.

10.11.2012 15:44
odpowiedz
Jaro7788
77

Kacper, b. fajny materiał, ale mała uwaga: czyta się [kol of djuti] no i [łerld et łor]. :)

26.10.2012 13:40
odpowiedz
Jaro7788
77

Tak gwoli ścisłości, Krzysiek... zdajesz sobie sprawę, że rzemieślnicza robota nie ma nic wspólnego z produktem z fabryki? :)

24.10.2012 00:00
odpowiedz
Jaro7788
77

Ciekawy komiks. Jakiś czas temu czytałem pewną analizę, w myśl której zasadniczą różnicą między starą a nową trylogią SW jest ich przesłanie ideologiczne. Tradycyjnie Star Wars uważa się za "prawicowe" s.f. - dużo mistycyzmu, biali mężczyźni grają pierwsze skrzypce, znikoma liczba kobiet i przedstawicieli innych ras, Moc jest wysoce elitarna, a o tym, kto może jej używać, decyduje przypadek - natomiast Star Trek za "lewicowe" - powszechny dobrobyt, wiarygodne przedstawienie nauki, łamanie utartych konwencji (pierwsza czarna kobieta w jednej z pierwszoplanowych ról), równość. Z kolei NT się wyraźnie zestartrekizowała: źródło Mocy jest (pseudo)naukowo wytłumaczone, jednym z głównych antagonistów jest organizacja handlowa itp.

02.10.2012 13:28
odpowiedz
Jaro7788
77

Od czasu Uncharted 3 niewiele uwagi poświęcam hurraoptymistycznym recenzjom kolejnych odsłon wielkich serii, a skupiam się na tych, którzy wypowiadają się o nich krytycznie. Bodaj jedyną (umiarkowanie) negatywną opinię na temat U3 przeczytałem na Polygamii, a gdy sam przeszedłem grę nie mogłem uwierzyć jak ktokolwiek mógłby dać tej grze tyle samo oczek ile poprzednim częściom - jak ktokolwiek mógłby puścić mimo oczu dziesiątki dziur fabularnych, niedokończonych wątków, dziwaczne etapy, nieciekawe szwarccharaktery czy zupełnie absurdalne i niezrozumiałe zakończenie. Obawiam się, że zarówno wtedy, jak i w przypadku tych dających najnowszemu Residentowi ósemki i dziewiątki mamy do czynienia ze zwyczajnym odreagowaniem hype'u - nastawiony na otrzymanie świetnej gry umysł nie dopuszcza do siebie myśli, że rzeczywistość może być zgoła inna i nagina ją do swoich celów.

27.09.2012 16:49
odpowiedz
Jaro7788
77

@trudnezycie -> A co za problem? Przecież filmik masz podpisywać tylko i wyłącznie swoją ksywką z GOLa, nigdzie nie ma informacji, że trzeba podawać swoje dane osobowe. A jak wygrasz, to do studia możesz posłać np. tatę (chyba weźmie dzień urlopu mając w perspektywie 10 patyków, co?).

27.09.2012 14:38
odpowiedz
Jaro7788
77

@deffit -> Ponieważ sponsorują to GOL, FilmWeb i Ubi to na 99,9% napisy powinny być po polsku. Co do 30 sekund... no cóż, klip musi być dynamiczny.

Sam nie wezmę udziału - powiedzmy, że moje zdolności komputerowo-montażowe pozostawiają wiele do życzenia - ale sama akcja bardzo mi się podoba. Niecierpliwie czekam na prace laureatów!

25.09.2012 23:29
odpowiedz
Jaro7788
77

Jest tylko jedna rzecz przyjemniejsza od czytania recenzji świetnej gry: czytanie recenzji gówna nad gównami.

22.09.2012 15:28
odpowiedz
Jaro7788
77

Do wszystkich fanatyków filmowej serii Resident Evil: spójrzcie na obrazek na pierwszej stronie i spróbujcie wziąć go na poważnie. :)

17.09.2012 20:28
odpowiedz
Jaro7788
77

"Chyba nikt z fanów serii Dragon Age nie wątpił, że doczeka się ona kontynuacji"

A ja twierdzę, że nobody expected Dragon Age III: Inquisition!

A tak notabene, to mnie nie interesuje grafika, questy czy też fabuła. Oczekuję tylko jednego: wątków romansowych. Ma być ich jak zwykle dużo, a względem skomplikowania niech tradycyjnie dorównują dramatom rodem z M jak Miłość. Oczywiście jak zwykle też, mając na uwadze wszelkie prawdopodobieństwo, absolutnie WSZYSCY członkowie drużyny mają być bi. Nie muszę chyba wspominać o obowiązkowym seksie (bo to są gry dla DOROSŁYCH), ale w ubraniu (bo ciało ludzkie jest ohydne i zbereźne, a na dodatek ma nieprzyjemną skłonność do podwyższania ratingów).

17.09.2012 14:02
Jaro7788
77

Założenie fabuły nawet może i interesujące, ale te białe napisy... poracha. Już lektor byłby lepszy.

Choć mnie to w zasadzie nie dotyczy (w przygodówki nie gram od dawna... a od dawna to w zasadzie już w nic nie grałem). Z serii SF przeszedłem tylko jedynkę.

17.09.2012 08:31
odpowiedz
Jaro7788
77

Cokolwiek by nie mówić o Amerykanach - taki mod mógł powstać chyba tylko u nich. No bo powiedzcie sami: czy w jakimkolwiek kraju europejskim znalazłaby się na tyle duża grupa zapaleńców z designerskimi zdolnościami, którzy poświęciliby spory ułamek tej skromnej ilości czasu wolnego od pracy czy nauki na taką "głupotę", która nie tylko przeraża ogromem wymaganej pracy, ale też jest niezwykle frustrująca i, co tu dużo mówić, bez wątpienia łatwo zniechęca (sam za siebie mówi wszakże proces powstania BM) - o zerowych dochodach nie wspominając? W takiej Polsce problem byłby już ze znalezieniem ludzi do podkładania głosów powyżej 25 lat, a chyba nikt nie spodziewa się, by ktokolwiek nagrał za frajer cały soundtrack.

Osobiście ciekawi mnie, jaki procent twórców BM wytrwało przez cały ośmioletni proces tworzenia remake'u. Mam nadzieję, że zainteresują się nimi giganci w branży - i nie mówię tu koniecznie o Valve.

13.09.2012 19:18
odpowiedz
Jaro7788
77

Dzięki, GOL, pranie mi wyschło!

06.09.2012 21:47
odpowiedz
Jaro7788
77

Wypowiem się na temat dwóch przykładów.

Half-Life 2... tak, to było dopiero przeżycie. Osobiście uwielbiam, kiedy w danym dziele pojawia się pozornie banalna kwestia, która z jakiejś przyczyny pozostaje w głowie na zawsze i nie daje spokoju. W HL2 są dwie takie kwestie: "I didn't see you get on" i la grande finale w wykonaniu G-Mana: "In the meantime... this is where I get off". W ten sposób gra w moim odczuciu zatoczyła piękne koło, a słowa robotnika z pociągu nabrały nowego, mrocznego wymiaru.

Co do Uncharted 2, to tu mam pewne wątpliwości. Zgadzam się, że etap jest niezwykle dynamiczny, a przy tym dość mroczny jak na tę serię, ale z zasady niespecjalnie przejawiam za trikiem rozpoczynania fabuły in media res. Wydaje mi się to trochę pójście po najmniejszej linii oporu: Naughty Dogowcy zgromadzili się przy stole, ktoś rzucił hasło: "Musimy zacząć z bomby, więc wybierzmy jakąś ostrą sekwencję, którą damy na początek, a potem zrobimy od niej flashback". Mój główny zarzut wobec tego IMO zdecydowanie nadużywanego (zwłaszcza w Hollywood) triku to to, że nie widzę w nim większego sensu. Wiadomo przecież, że widz/gracz będzie zdezorientowany, a koniec końców do rzeczonego momentu i tak będzie musiał dojść i wszystko po kolei zrozumieć.

01.09.2012 15:15
1
odpowiedz
Jaro7788
77

@piotr432 -> A zna Pan opcję "SPOILER"?

Nawiasem mówiąc ciekawe tłumaczenie tytułu nowego Residenta... angielskie słowo "retribution" nie jest zbyt często używane, ale każdy skojarzy, o co chodzi (kara boska to np. "divine retribution"). Kto w Polsce zapytany na ulicy zdefiniuje pojęcie "retrybucja"?

01.09.2012 13:02
odpowiedz
Jaro7788
77

Wytłumaczcie mi, dlaczego nawet najbardziej kiczowate scenki w grach RE są dwadzieścia razy bardziej klimatyczne i wiarygodne niż najlepsze fragmenty filmów?

Widzę, że w najnowszej części aktorstwo osiągnie kolejny poziom dna.

28.08.2012 00:50
odpowiedz
Jaro7788
77

@LordSettlers -> Zlitujżesz się... Myślisz, że jak będziesz sobie wmawiać, że ta gra jest zajebista, to taka będzie w rzeczywistości?

Bardzo fajna recenzja, a do tego nauczyłem się nowego słowa ("niemożebnie"). :)

08.06.2012 00:41
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie można zginąć.

A więc dlaczego mam spieszyć się z wypełnianiem QTE?

Nie muszę?

A więc po co w ogóle zamieszczać te QTE?

Nie potrzeba?

Więc czemu to wychodzi na PS3, a nie w kinie?

@S/-\M -> Muszę się zgodzić, QD nieźle sobie zmanipulowało światową opinię graczy. Przyklejają swoim dziełom łatki "psychologicznych thrillerów" i już wszyscy się podniecają, nie zwracając uwagi, że wartość merytoryczna tych dzieł jest wybitnie niska i w żaden sposób nierekompensująca niemal całkowitego braku udziału gracza. Jaka jest głębia HR? Poszukiwania zaginionego syna w kiczowatej scenerii (nieustanny deszcz, jakże subtelny kontrast dla nasłonecznionej utopii z prologu)? Nigga, plz!

04.06.2012 07:37
odpowiedz
Jaro7788
77

Akurat co do grafiki ośmielę się nie zgodzić... u nas w latach 90. cała rodzina chórkiem się nią zachwycała. ;) Dla mnie była fotorealistyczna.

15.04.2012 19:34
odpowiedz
Jaro7788
77

Następna część: "Polish Warfare: Where's the Cross?"

06.04.2012 12:12
odpowiedz
Jaro7788
77

Musisz się pilnować żeby nie zastrzelić Ashley

Czy zastrzelenie Ash pogrzebie szanse na związek?

20.02.2012 02:06
odpowiedz
Jaro7788
77

Przyjaciel Joela prosi go, by wyprowadził jego córkę z kwarantanny (!) w bezpieczne miejsce. WTF?!

Dodatkowo trochę niepokoi mnie informacja, że w grze będziemy często natykać się na ludzi. Jedną z największych zalet Enslaved (na którym TLU się najbardziej chyba wzoruje) było wszechogarniające poczucie, że ludzkość autentycznie spotkał ogromny kataklizm: ostatecznie w trakcie rozgrywki spotykamy jedynie trzech (!) przedstawicieli tego gatunku. No ale kredyt zaufania istotnie się należy. Mimo że ostatni Uncharted bardzo mnie rozczarował.

04.02.2012 01:28
odpowiedz
Jaro7788
77

Dzisiejszy Max pewnie byłby szybki jak pocisk w przypadku zgoła innej czynności niż picie piwa...

24.01.2012 12:06
odpowiedz
Jaro7788
77

Miło jest poczytać coś w miarę rzetelnego nt. ACTA. Niestety na większości stron na pytania typu "O co dokładnie chodzi z tym ACTA?" odpowiedzi padają głównie w stylu "Chodzi o to, że zamkną cię za podanie na fejsie linka do jakiegoś YouTube'owego kawałka." Spotkałem się też z przypadkami "uświadomionych," wg których będzie to sposób cenzurowania w internecie treści... antyrządowych. O oskarżeniach o żydowsko-masońskie spiski czy nawoływaniach do krwawej rewolucji już nie wspomnę.

08.01.2012 02:42
odpowiedz
Jaro7788
77

Okazuje się, że tylko jeden na dziesięciu graczy z wyższym wykształceniem przyznaje się, że kiedykolwiek zapłacił za granie, podczas gdy wśród graczy z najniższym wykształceniem jest to prawie co drugi (47%)

Czyli 90% graczy z wyższym wykształceniem to piraci (bo nie wierzę, że zawsze udawało się pożyczyć od kolegi)? Aż się wierzyć nie chce. Ja co prawda wyższego wykształcenia jeszcze nie mam, ale piratem nie jestem. Kiedyś byłem - ale już dawno temu zarzuciłem ten przestępczy proceder.

07.01.2012 18:04
odpowiedz
Jaro7788
77

Ja na ten przykład nie wiedziałbym, jak odpowiedzieć na wiele z tych pytań. Są tygodnie, podczas których konsoli w ogóle nie ruszam, są tygodnie, gdy spędzam przy niej po kilka godzin dziennie. Wszystko zależy od tego, czy jest aktualnie w co grać (i czy jest ochota), a to przychodzi dość nieregularnie.

05.01.2012 15:26
odpowiedz
Jaro7788
77

Aż 84% ankietowanych z miast o licznie ludności przekraczającej 500 tys. miało kontakt z grami

Grubo brzmi, zwłaszcza że tych miast w Polsce mamy tylko pięć. ;)

20.12.2011 19:27
😱
odpowiedz
Jaro7788
77

How do they do it?!

20.12.2011 15:44
odpowiedz
Jaro7788
77

@EH AMB -> Strasznie nerdowski ten twój tekst. ;P

13.12.2011 14:00
odpowiedz
Jaro7788
77

@machon666 -> Jako posiadacz PS3 pragnę cię przestrzec, że TLOU ma mieć premierę dopiero w 2013 r., czyli wtedy kiedy na horyzoncie pewnie będzie już nowa generacja. Na pewno wyjdzie na PS3, ale w takim układzie również na PS4. Chyba lepiej będzie zainwestować w nowszy sprzęt, co nie?

13.12.2011 11:30
odpowiedz
Jaro7788
77

Dla mnie główne skojarzenia to jednak Enslaved... miejmy nadzieję, że tu wyjdzie to jednak trochę lepiej.

09.12.2011 12:20
odpowiedz
Jaro7788
77

Z dnia na dzień coraz bardziej się cieszę, że zamówiłem Skyrima na Gwiazdkę. :)

08.12.2011 22:08
odpowiedz
Jaro7788
77

Kasa kasą, ale pomyślcie, jaką korzyść czerpie z tego cała gospodarka - czyli my wszyscy.

30.11.2011 21:16
odpowiedz
Jaro7788
77

@Pilav -> A co z rosyjskim? Czy on nie jest językiem stuprocentowo europejskim (może i posługują się nim również w Azji, ale grecko-słowiańskie korzenie są niezaprzeczalne)? A jeśli tak, to chyba Rosjanie mogą się poczuć dużo bardziej pokrzywdzeni niż my. Poza tym, u nich biedy większej niż u nas wcale nie ma (PKB/capita jest porównywalne), a w Petersburgu i Moskwie (już kilka milionów ludzi się uzbiera) standard życia dalece przewyższa Warszawę. W Chinach jest może i bieda, i piractwo, ale niezwykle gęsto zaludnione miasta na wybrzeżu i w okolicach (Pekin, Nankin, Szanghaj, Hongkong), a do tego jeszcze bogaty Tajwan tworzą razem rynek niegodny wzgardzenia (powiedzmy sobie zresztą szczerze: zyski z rynku chińsko-tajwańskiego na pewno wielokrotnie przewyższają te z Polski). Japonia - kultura może i mocno inna, ale nabywców mniej niż w Polsce na pewno nie będzie. Taka jest prawda. Osobiście raczej cieszyłbym się, że możemy znaleźć się w takim gronie, niż martwił.

30.11.2011 17:20
odpowiedz
Jaro7788
77

@gerth -> Polski z jego 40 mln. użytkowników w towarzystwie rosyjskiego, japońskiego (oba grubo ponad 100 mln., w przypadku rosyjskiego doszliby też klienci z byłych r. radzieckich, którzy lepiej radzą sobie z tym językiem niż angielskim) i chińskiego (1 mld 300 tys.) to dla ciebie za mało?

29.11.2011 18:56
Jaro7788
77

No naprawdę, do U3 poradnik potrzebny jest jak głuchemu komórka. No, może z wyjątkiem paru nielicznych momentów (zagadek logicznych, które tak czy siak był proste) no i lokalizacji znajdziek. EDIT: Lol, a kto to jest "Marlo"? xD

21.11.2011 21:32
odpowiedz
Jaro7788
77

Fake! Żadna polska mamuśka nie mówi "gry wideo", tylko "gry komputerowe", nawet o konsolowych exclusive'ach. ;)

20.11.2011 23:14
odpowiedz
Jaro7788
77

Pewnie inicjatywa Amerykanów. Oni, jak zostaną przez kogokolwiek oszukani, się nie patyczkują - od razu idą do sądu. I dobrze.

30.10.2011 01:39
😒
odpowiedz
Jaro7788
77

Ech, i po co ja się przez te 1,5 roku uczyłem angielskiego... :/

08.10.2011 17:40
odpowiedz
Jaro7788
77

Polski dubbing będzie najprawdopodobniej dużo lepszy niż angielski - a to dlatego, że na angielską wersję po prostu nie opłaca się wydawać szczególnych środków. Na Zachodzie to i tak będzie niszowa produkcja. Zawsze tak jest.

08.10.2011 17:07
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie mam wątów, że polska wersja U3 będzie równie dobra co angielska, acz nie jestem pewien, w którą zagram. Nie mam żadnej awersji do polskich głosów, zwłaszcza jak są dobrze zagrane, ale gra w oryginale, bez napisów, to zawsze jakieś lingwistyczne ćwiczonko.

30.09.2011 18:21
odpowiedz
Jaro7788
77

No niestety znowu mamy do czynienia z dymkowymi problemami - zapamiętajcie, że czytamy od lewej do prawej, to co na górze przed tym co na dole. Sama historia trochę zanadto obviousowa - ostatnia wypowiedź Mastaha to już totalne lamerstwo, moglibyście sobie chociaż darować ten cudzysłów. A poza tym... "ogłupiają" w ustach takiego lesera jakoś nie pasuje.

20.09.2011 20:00
odpowiedz
Jaro7788
77

Wyobrażam sobie jak to jest czytać tego typu teksty...

10.09.2011 01:23
odpowiedz
Jaro7788
77

Zamiast dziesiątków karabinów i tony nabojów

Zamiast dziesiątek karabinów i ton nabojów!

01.09.2011 08:38
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie ocenia się książki po okładce, ale nikt nie weźmie do ręki książki, której okładka robi wrażenie obszczanej przez psy... bo do niczego innego tej grafiki przyrównać się nie da.

25.08.2011 20:04
odpowiedz
Jaro7788
77

@zompi -> Adaptacja jedynki może niekoniecznie podbiłaby serca widzów (bądź co bądź s.f. to s.f.), za to dwójka miałaby to, co uczyniło grę tak oryginalną i egzotyczną dla widzów z zachodu, a tak przyjemnie swojską dla nas - niesamowity klimat socrealistycznej Europy.

25.08.2011 13:55
odpowiedz
Jaro7788
77

@NewGravedigger -> Gdzie?

Film porządnie wykonany pod względem wizualnym, za to w sferze audio słychać Polską Szkołę Dźwiękową, której tradycje sięgają wybitnego "Rejsu". Wszystkie dialogi są nagrane za cicho, szczególnie kombinatowców w żaden sposób nie idzie zrozumieć.

A propos rozumienia... ta blondyna znała angielski na tyle dobrze, żeby porozumiewać się z tamtym kolesiem, ale nie umiała się nim posługiwać w praktyce?

19.08.2011 17:38
odpowiedz
Jaro7788
77

U3 zapowiada się nieziemsko, ale zapowiedź GOL-a - do dupy. 75% opisywanego gameplaya już mieliśmy okazję oglądać w praktyce. Tekst jest mętny i niekonkretny - piszesz, że wszystko świetnie wygląda, ale nie kwapisz się podać więcej szczegółów. Nic o (nie)wygodzie sterowania, o jakości dźwięku...

21.06.2011 16:26
odpowiedz
Jaro7788
77

Zręcznościowy to mógł być Tetris 20 lat temu, a nie współczesna gra. ;P

18.06.2011 12:38
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Strasburger i tyle.

13.06.2011 20:27
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Ten komiks kojarzy mi się z twórczością katolickich publicystów, którzy usiłują przekonać wszystkich, że to Kościół jest prześladowany przez ateistów i liberałów, a nie na odwrót, choć ma poparcie wszystkich partii politycznych. W Polsce to właśnie odwagi trzeba, by powiedzieć, że W2 NIE JEST RPG-em wszech czasów.

08.06.2011 23:02
odpowiedz
Jaro7788
77

@Pan Dzikus -> Nie masz się o co dopier*alać? Prezenterzy telewizyjni muszą się, jak sama nazwa wskazuje, jakoś przyzwoicie prezentować!

Gra wygląda interesująco, ale najpierw trzeba by się zaopatrzyć w poprzednią część. Chyba kupię ją w następnej kolejności (teraz to już taniocha, a demo było b. fajne).

08.06.2011 22:49
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

@Otisso -> I co jeszcze, może powiesz "to zrób lepszy"?

Ech, jak ja kocham mentalność polskich twórców. Pojawia się krytyka, to od razu ułan wyrusza bronić swego "dzieła", a jak nie potrafi przytoczyć żadnych konkretnych argumentów, rzuca coś w stylu "nikt ci nie każe tego czytać/oglądać". Słoma z butów wyłazi i tyle.

07.06.2011 23:34
odpowiedz
Jaro7788
77

No proszę, fajowo. ;) Ciekawe czy będzie nawiązywało do siedemnastki? Oby.

07.06.2011 23:32
odpowiedz
Jaro7788
77

Banoi to fikcyjna wyspa należąca do Papui-Nowej Gwinei, a nie do Polinezji (to trochę bardziej na wschód).

07.06.2011 16:37
odpowiedz
Jaro7788
77

Czyli Elena jest, co było do przewidzenia, Chloe również, co nieco nawet zaskakuje. Acz nie narzekam.

Choć poprzednie części w żadnym wypadku na to nie wskazują, boję się, czy trójka spełni oczekiwania. Inaczej: dwójka już na poziomie zapowiedzi wzbudzała wielkie emocje: ogólnie ten górski, wyraźnie mroczniejszy klimat. Natomiast tutaj jakoś tego wszystkiego nie czuć, choć oczywiście wszystko wyjdzie na jaw dopiero w praniu. Niepokoi mnie też trochę grafika: miejscami wydaje się nieco zbyt kanciasta, animacja kół samolotu też taka coś nie teges... no ale zobaczymy.

Mimo wszystko ND świetnie się spisał przy poprzednich dwóch częściach i mają pełne prawo na kredyt zaufania.

04.06.2011 01:42
odpowiedz
Jaro7788
77

@Gregor1us -> Ale czy anatomia starej Lary w ogóle pozwoliłaby na zaistnienie czegoś tak przyziemnego jak wybicie kości ze stawów? O pozostałych ranach nie wspominając.

@Kazioo -> Tu muszę się zgodzić.

20.05.2011 09:19
odpowiedz
Jaro7788
77

Chyba powiedzenie tego kilka razy nie wystarczyło: nie będzie żadnej wersji polskiej ani konsolowej, jasne? Po prostu nie - i tyle. Taką R* ma politykę - jego gry pokazują się tylko w językach "wielkiej piątki zachodnioeuropejskiej" - i żadne smęty tego nie zmienią. My i tak nie mamy prawa czuć się pokrzywdzeni: 150 milionów Rosjan, 200 milionów Brazylijczyków, miliard Chińczyków i 100 milionów Japończyków też będzie musiało zdać się na własną znajomość angielskiego. Mówi się trudno i uczy się dalej. Ja sam nie będę miał z tym trudności - angielski stoi u mnie dość wysoko - ale inni muszą się z tym pogodzić. Ta gra opiera się na dialogach i to niepolskich. Takie życie.

A sam gameplay bardzo mi się podoba, planowo jutro albo pojutrze powinienem już dostać swojego pre-ordera. Świetne dialogi i dubbing, wiernie odwzorowane realia epoki (chrześcijańska propaganda na policji), zwłaszcza podczas przesłuchania, po którym dziś Cole zamiast awansu musiałby raczej sam szukać sobie adwokata ("you left-wing-leaning parasite"). Nie mogę się doczekać.

17.05.2011 07:40
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Mass Effect 3 zapoczątkuje nowy gatunek space soap opera?

A tak poważnie, to mamy do czynienia z kolejnym tanim chwytem marketingowym. Czy BW nie zdaje sobie sprawy, jak mała w prawdziwym świecie byłaby szansa, żeby Shepard okazał się homo/bi?

12.05.2011 18:55
odpowiedz
Jaro7788
77

@Matysiak G -> No rozpłacz się, biedaczku... Wyobrażam sobie, jak cię duma rozsadzała, kiedy napisałeś to wspaniałe opowiadanie i jaka kur*ica musiała cię strzelić, kiedy okazało się, że wcale się tak bardzo nie spodobało. :( No cóż, trudno - taki los wielkiego autora, docenienie przyjdzie dopiero po śmierci. Nie zwracaj uwagi na to, co piszę ja i pozostali "życzliwi". Po prostu żyj dalej w swoim świecie, w którym każdy gratuluje ci wspaniałego poziomu twojego opowiadania... pardon, relacji.

A w tym konkursie nie brałem nawet udziału - nie chciałoby mi się specjalnie jechać do Techlandu. Więc oskarżanie mnie o jakąś "zazdrość" można włożyć między bajki.

12.05.2011 17:02
odpowiedz
Jaro7788
77

@Matysiak G -> Ten "brak paru przecinków" świadczy o zupełnej ignorancji, jeśli chodzi o podstawowe zasady interpunkcji. Warto by chociaż zapamiętać wreszcie, że przed wołaczami też się je stawia. Fajnie by też pisać imiona od dużej litery. No i w żadnym wojsku skrótem od słowa "kapitan" nie jest "kp".

Nie chce mi się za bardzo kontynuować tej dyskusji, bo widać, że nie jesteś w stanie przyjąć krytyki pod swoim adresem. Przypomnę tylko, że waszym zadaniem było zdanie RELACJI z pokazu gry, a nie pisanie jakichś dziwnych opowiadań (przykro mi, ale w pełni spełniasz wymagania na grafomana). Że byście się powtarzali? A myślisz, że po co każdy serwis o grach pisze osobną recenzję danego tytułu? Żebyśmy mogli spojrzeć nań z różnych punktów widzenia. Jednemu grafika się spodoba, drugi uzna, że z bliska wcale nie prezentuje się tak super. Jeden uzna poziom trudności za odpowiedni, inny za wygórowany. Jednemu klimat się udzieli, drugiemu mniej. Jasne?

@Grubyzula -> Za pierwszym razem też nie byłeś śmieszny, więc daruj sobie.

12.05.2011 07:15
odpowiedz
Jaro7788
77

@Basza -> Te "klepane w generatorze" recenzje mają dla czytelnika największą wartość, zwłaszcza dla gracza oczekującego bardzo konkretnych informacji o grze, z którą wiąże on duże nadzieje. I, za przeproszeniem, nie ma on najprawdopodobniej ochoty na marnowanie czasu na czytanie twoich nic niewnoszących wypocin. Na sześć akapitów tylko czwarty i piąty niesie ze sobą jakiekolwiek nowe informacje dotyczące rozgrywki (zarys fabuły znamy przecież od dawna), ale ogranicza się to tylko do lakonicznego opisu walki (trzeba tłuc) i modyfikacji przedmiotów. Nie dowiemy się niczego o klimacie, dźwięku, ani o grafice.

Wiesz, to, że ty jesteś zadowolony z tego tekstu... to tak naprawdę niewiele znaczy, skoro wielu czytelników wydaje się nie być. Więc nie możesz robić tak, że napiszesz obronny komentarz, pokażesz monitorowi środkowy palec i naburmuszony dalej będziesz pisał dokładnie w ten sam sposób. Przeczytaj i wyciągnij wnioski.

12.05.2011 00:11
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Moje odczucia:

Basza - to ma być opinia o grze czy fan fiction? Na szczęście jest choć odrobina międzywierszowych opisów gry od strony technicznej, ale to stanowczo za mało.

Grybuzyla - można pisać w miarę na temat, ale jeśli wychodzi z tego bełkot, efekt pozostaje tak samo mierny.

Magwisienka - jedyny rzetelny i poprawny gramatycznie tekst. Tylko przed Tobą ewentualna kariera recenzentki. ;)

Matysiak G - kolejne grafomańskie fan fiction, ale tym razem z punktu widzenia przekazania wrażeń z gry - totalnie bezwartościowe. O nagminnych błędach i "utajaniu" wszystkiego co się rusza dla jakiegoś osobliwego efektu (tak nawiasem mówiąc, po co cenzurować współrzędne wyspy, której nazwę i tak się podaje?) już nie wspomnę.

Trane - za dużo nachalnych prób, by brzmieć cool, za mało konkretów. No i czyta się to źle.

Podsumowując: następnym razem bierzcie do pokazów gry osoby, które mają choćby blade pojęcie o pisaniu tego typu tekstów.

21.04.2011 13:34
odpowiedz
Jaro7788
77

Na najtrudniejszym poziomie śmierć Geralta w najlepszym razie doprowadzi do autoformatu komputera. W najgorszym zaś nie będzie już czego formatować...

28.03.2011 08:11
odpowiedz
Jaro7788
77

@Pan Dzikus -> W ACII przynajmniej dawali bardzo dużo wstawek po włosku... pod tym względem na pewno nie czułem niedosytu. Poza tym włoski dubbing mógłby być mało praktyczny dla osób, które przywykły do wychwytywania emocji w angielskich głosach (np. niemieckie dubbingi nie są bezbarwne - po prostu nie jesteśmy do tych głosów przyzwyczajeni).

Kwestia z językami in-game jest dość problematyczna w każdym dubbingu. Osobiście nie popieram tej praktyki, ale na przykład Francuzi zamieniają wszystkie odniesienia do angielszczyzny na francuski. Polacy z reguły radzą sobie z tym lepiej (choćby słynne "Speak English", które przekłada się na idealnie neutralne "Mów po ludzku"). Choć z czasem i tak mogą wyjść z tego różne kwiatki...

25.03.2011 23:03
odpowiedz
Jaro7788
77

Szczerze mówiąc z wypowiedzi kaszanka9 nie zrozumiałem, czy w Crysis 2 w ogóle jest możliwe włączenie jakichkolwiek napisów w jakimkolwiek języku...

Bo gdyby EA nie przewidziała takiej możliwości (podobnie jak niegdyś robił Ubisoft), to dubbing byłby musem, gdyż w żaden inny sposób nie dałoby się przeprowadzić lokalizacji. I byłby, nie oszukujmy się, w zasadzie nieodzowny. Ja osobiście angielski znam naprawdę dobrze, ale nie odważyłbym się zagrać w grę, której nie byłbym w stanie w pełni zrozumieć - do tego są mi potrzebne niestety co najmniej angielskie napisy. Po prostu nie potrafiłbym ścierpieć myśli, że coś mi umyka, bo bez napisów nie umknęłoby chyba tylko native speakerowi.

Tak swoją drogą, to od pewnego czasu zarysowuje się coraz wyraźniejszy trend lingwistyczny w grach wideo, przekraczający dawną żelazną kurytnę: do standardowego zestawu EN-DE-IT-FR-ES-PT dołączają też takie "egzotyki" jak polski, czeski, rosyjski i turecki... a tak swoją drogą, gdzie węgierski? Ktoś tu ma chyba Madziarów w czarnej d... ;)

24.03.2011 21:27
odpowiedz
Jaro7788
77

@babuniamegazorda -> Grom również przyznawane są różne nagrody, a o filmach pisze się recenzje. Jest zatem dokładnie tak samo w obydwu branżach rozrywki. A że opinie są subiektywne, to niestety smutna prawda: głównie dlatego, że KAŻDA opinia jest subiektywna. Gdyby nie była, nie byłaby opinią. Ktoś napisze, że grafika jest dobra, drugi, że zła. Która jest ta "mocno" subiektywna? Obie.

24.03.2011 00:17
odpowiedz
Jaro7788
77

@roypen -> Warto zawsze sprawdzać samemu tylko nie zawsze ma się czas niestety...

Właśnie temu służą recenzje: żeby zachęcić/zniechęcić do danego tytułu. Pewnie, że dobrze jest się samemu przekonać, ale... pomyśli w ten sposób kilka tysięcy (choć pewnie dużo więcej) graczy i nabędzie tę grę. Rezultat: wielki sukces finansowy. Myślisz, że w KAOS ktoś będzie się wtedy przejmował tym, co sądzą recenzenci? Gdyby od tego zależał sukces ich następnego tytułu - być może. Ale w tej sytuacji uznają po prostu, że po co cokolwiek zmieniać, po co się starać, skoro ciemny lud i tak kupi?

Żeby nie było: nie usprawiedliwiam piractwa ani jakichkolwiek innych nielegalnych form zapoznania się z tym tytułem. Po prostu: recenzja na GOL-u do mnie przemówiła, podobnie jak dziesiątki niezadowolonych komentujących. Wcześniej rozważałem zakup Homefronta - teraz już nie. I o to, myślę, chodzi.

08.03.2011 15:12
odpowiedz
Jaro7788
77

Intryguje mnie nowy trailer LAN... pozostałe rzeczy troszkę mniej.

Nie ma polskiego odpowiednika tego słówka, gdyż spin-off to termin powszechnie w Polsce rozumiany (niestety znajdujesz się zatem w mniejszości), podobnie jak sequel albo prequel. Spin-off oznacza coś korzystającego z uniwersum i/lub bohaterów danego produktu, lecz rozwijający się niezależnie (co nie znaczy, że nie nawiązujący do oryginału) od wydarzeń w nim ukazywanych. Czyli jak np. mamy serial z bohaterami X i Y, a bohater Y zdobywa sobie dużą popularność, twórcy tworzą nowy serial, poświęcony tylko temu bohaterowi. Jasne?

04.03.2011 01:56
odpowiedz
Jaro7788
77

@Miszczogrzmot -> Dodajmy jeszcze, że sama kwestia tożsamości Zabójcy z Origami została rozwiązana w sposób nieco usilny.

spoiler start

To, co rzuca się w oczy od razu, to to, że gracz praktycznie nie miał najmniejszej szansy domyślić się "kto zacz". I to tylko pozornie jest zaleta. Widzimy bowiem, jak Scott odkrywa zwłoki Manfreda w sposób nie pozostawiający cienia wątpliwości, że zrobił to ktoś inny, zanim Shelby wszedł do pokoju. W późniejszym flashbacku okazuje się jednak, że twórcy zrobili nas w balona i zaprezentowali nam inną wersję tego wydarzenia. Przypomina to trochę stare kreskówki ze Scooby-Doo, w których nie wszystkie wskazówki odkryte przez ekipę zostawały zaprezentowane widzom, żeby ci się nie domyślili rozwiązania. Nie lubię, gdy stosuje się tego typu triki - pożądane jest raczej subtelne dozowanie pozornie niezwiązanych ze sobą tropów, żebyśmy w chwili objawienia walili się dłonią w czoło i wzdychali "No oczywiście, jak ja mogłem się tego nie domyślić!". Do tego dochodzą jeszcze rozgrzebane i niepogrzebane wątki, w rodzaju blackoutów Ethana czy jego tajemniczych nocnych eskapad, o których wspominała policji jego eks (szczerze mówiąc sugestia, by to on okazał się mordercą, jakby została nieco przesunięta w czasie i do pewnego stopnia dopieszczona, byłaby IMO znacznie lepszym rozwiązaniem niż Shelby).

spoiler stop

Najbardziej jednak raziło mnie to, jak już wspominałem, że w mieście panowała totalna wolna amerykanka:

spoiler start

wariat pędzi pod prąd autostradą, po czym spokojnie odchodzi od wraku i nikt nawet nie próbuje go zatrzymać, drobny przestępca jest gotów zabić agenta FBI, bo zapomniał się stawić u kuratora, doktorek i Szajba mordują innych agentów i nikt nie przychodzi zbadać tych spraw, zabity zostaje diler narkotykowy (to nie była jakaś melina, żaden z lokatorów nic nie usłyszał?) i też cicho-sza.

spoiler stop

Poza tym w oczy kłuły wszelkiego rodzaju brawurowe akcje:

spoiler start

kompletnie zaskoczony Ethan ucieka wyszkolonemu oddziałowi policji (ja rozumiem, że mogło się to udać obdarzonemu nadludzkimi mocami Lucasowi w Fahrenheicie, ale nie jakiemuś cherlawemu architektowi!), po upadku z kilku metrów po prostu się podnosi i ma wciąż siłę, by wyrzucić kierowcę z samochodu w stylu Nico Bellica. Jeszcze bardziej zaś zastanawiało mnie to, jakim cudem Shelby zdołał przygotować swoje wszystkie testy. Kwestia wynajmu mieszkania na odcięcie palca została akurat dobrze wyjaśniona, ale jakim cudem udało mu się praktycznie przerobić całą działającą przecież elektrownię na swoją modłę? Skąd wytrzasnął elegancki budynek, w którym umieścił truciznę? No i najważniejsze: skąd miał na to wszystko kasę? Na policji nie płacą przecież aż tak wiele, a i zarobki detektywa by na to nie wystarczyły. Dlaczego umieścił Shauna właściwie w miejscu publicznym (magazyn w porcie), do którego mógł w każdej chwili wejść w zasadzie każdy?

spoiler stop

04.03.2011 01:31
😉
odpowiedz
Jaro7788
77

„Prestiżowe turnieje w grach komputerowych organizowane były dotąd w takich krajach jak: Korea Południowa, Chiny, Niemcy, Włochy, Szwecja, Francja czy Stany Zjednoczone. Teraz do tego grona, jako organizator Europejskich Finałów World Cyber Games 2011, dołącza Polska. To duże wyróżnienie i wielka odpowiedzialność, jednak jesteśmy przekonani, że turniej ten zapisze się na kartach historii e-sportu wielkimi literami”.

Trochę tu naginamy fakty. WCG faktycznie odbywały się w powyższych krajach, ale ich wydania światowe. W Polsce będą tylko finały europejskiej sceny. Jest to pewien przełom (dotychczas zawsze to były Niemcy), ale dalece mniejszy, niż mogłoby się wydawać z tej wypowiedzi.

03.03.2011 16:48
😉
odpowiedz
Jaro7788
77

Niestety dość populistyczny wykład, odnoszę wrażenie.

Musimy pamiętać, że Cage stworzył tylko trzy gry - niezależnie od tego, jakiej jakości, nie można nazywać go guru (a tym bardziej on nie ma do tego prawa). Autor nie wyzywa ponadto krytyków swojego dzieła od głupków - to ewentualnie zostawia się jego zwolennikom. Takie postępowanie świadczy o braku taktu i skromności. Argument, że gry są płytkie i nieciekawe jest nie tylko banalny, ale też stawia gry wideo na równi z filmami czy książkami, podczas gdy ta gałąź sztuki rządzi się zupełnie innymi prawami. Zresztą ile powstaje "nieambitnych" filmów, takich jak komedia, horror, western i tak dalej, które dostarczają rozrywki? Wbrew pozorom czysta rozrywka jest równie pożądana przez odbiorców jak głęboka refleksja. Pod tym względem HR nie jest zresztą i tak dobrym przykładem. Powiedzmy sobie szczerze: może i autentycznie współczujemy Ethanowi, gdy odcina sobie palec, ale czy jest on tak naprawdę aż tak skomplikowana postacią? Podobnie zresztą jak Madison (niewykorzystany potencjał bezsenności), Norman (słabo przedstawiony nałóg) czy Scott (rycerz w lśniącej zbroi). Do tego dodajmy wiele hollywoodzkich akcji pełnych niesamowitych zbiegów okoliczności czy zwyczajnej głupoty (lokalne rzezimieszki bez wahania mordują każdego, kto nieco bardziej powęszy, a losem tych osób nikt nie wydaje się interesować). HR to przyjemna gra. Ale nie jest to coś, co angażowałoby nas w takim stopniu, o jakim mówi Cage (bo w mniejszym to oczywiście).

19.02.2011 08:42
odpowiedz
Jaro7788
77

O, jest uzasadnienie!

Jason Schreier of Wired exclaimed, "It may be the best videogame trailer I’ve ever seen; gorgeous, well-edited and emotionally engaging." Schrier urged caution, stating that Techland did not make the trailer, and that "everyone is hyped up about a short film, not the game itself."

18.02.2011 18:02
odpowiedz
Jaro7788
77

@Mortalking -> To prawda, nie wiem nawet, czy w ogóle możemy gratulować trailera Techlandowi - nie zapominajmy, że trailery mają funkcję PR-ową, a to już leży w gestii wydawcy. Niewykluczone więc, że lwia jego część (a może nawet całość) powstała w USA. Funkcję swoją spełnił: na YT został załadowany już kilkanaście razy (do tego jeszcze IGN-owska wersja re-reversed), za każdym razem oglądany przez tysiące użytkowników. Ale co z tego wyniknie - zobaczymy.

Co prawda dopiero dziś się dowiedziałem, że DI wciąż jest w grze (już jakiś czas temu spisałem ten projekt na straty), ale nadal pozostaję sceptyczny. Atmosfera horroru wytworzyłaby świetnego survivala, zaś drużynowy sandbox FPM... no cóż, może to po prostu nie wypalić. To znaczy inaczej: gra odniesie sukces na pewno. To nieuniknione prawo rynku: szum już powstał. Mało tego, osobiście jestem przekonany, że będzie to w gruncie rzeczy bardzo udana gra. Ale obawiam się, że po prostu nie sprosta oczekiwaniom i nigdy nie będzie się w kręgach branżowych mówiło "zróbcie to lepiej niż w Dead Island". Coś jak Mafia II w wersji zombie.

08.02.2011 11:43
😃
odpowiedz
Jaro7788
77

Ech... te czasy, gdy widziałem zwiastuny i opinie na temat drugiego Uncharteda... i postanowiłem podjąć to ryzyko: kupiłem niemal totalnie w ciemno jedynkę. I... no cóż, to była dobra decyzja. BARDZO dobra decyzja. ;)

Nie mogę się doczekać. :P

07.02.2011 11:25
odpowiedz
Jaro7788
77

Ech, mam od gwiazdki RDR i jeszcze się za niego nie zabrałem (sesja, obowiązki) i cały czas rośnie mi na niego smaczek. ;D

A w AC:B też się pewnie wkrótce zaopatrzę... jak skończę RDR. ;)

19.01.2011 00:41
odpowiedz
Jaro7788
77

Zapowiada się nawet intrygująco... ale dwie uwagi natury technicznej. Córka Hardinga, Sarah, nie jest tak do końca nowa postacią - bądź co bądź była to główna rola żeńska w kolejnej części. No i albo używamy spolszczonej wersji Welocyraptor, albo łacińskiej Velociraptor. Forma pośrednia nie istnieje. ;)

15.12.2010 21:28
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie byłoby ostatniego obrazka - byłoby nawet znośnie. Tak jest słabo.

14.12.2010 20:36
😊
odpowiedz
Jaro7788
77

No zajebioza. ;) Teraz tylko czekać na tego must-have'a.

Prowadzący też okej. Najlepsze było "Chateau? Is this your home? Oh my God, your home is on fire!" czy coś w ten design. ;P

12.12.2010 15:10
😉
odpowiedz
Jaro7788
77

Grafika jest super i głęboko wierzę, że gra - tak jak poprzednie części - też taka będzie. Niestety trailer jakoś do tego nie przekonuje. Autorzy poszli w jakieś metafizyczne rozważania, jakąś katastrofę lotniczą na pustyni, ale to niestety... nie jest to. Bardzo daleko mu do zajebistej zapowiedzi dwójki.

10.12.2010 23:48
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

<sarcasm>Łoch, ale urwał! Ale to było dobre!</sarcasm>

09.12.2010 21:00
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Jedyny sposób, w jaki mogę zareagować na te wieści: :D. Zaczepiście po prostu. Już nie mogę się doczekać trzeciej części prawdopodobnie najlepszej serii w historii gier wideo. I pomyśleć, że PS3 kupowałem głównie z myślą o Heavy Rain...

23.11.2010 22:15
odpowiedz
Jaro7788
77

Mortalking -> Szczerze mówiąc podejrzewam, że władze Partii uznają to za oznakę, jak Zachód drży przed potęgą Korei. Co prawda nie wiem, czy tam można w ogóle grać w gry (wiem, że z internetu korzystać nie można), ale tak czy siak - do tak małej liczby odbiorców (ilu Koreańczyków w ogóle byłoby na coś takiego stać?) towaru tego typu sprowadzać się po prostu nie opłaca. Więc nie ma sensu zakazywać.

Ojboli -> Incydent jakich na przestrzeni ostatnich 60 lat w tym regionie było w ch... i ciut ciut. North Korea nie zaatakuje Southu, bo się włączy USA i będzie World War III. South Korea nie zaatakuje Northu, bo się włączy ChRL i będzie... World War III.

21.11.2010 00:06
odpowiedz
Jaro7788
77

Do autora: rodzina Ezio nazywa się Auditore. Fraza "da Firenze" oznacza tylko, że "z Florencji". ;)

18.11.2010 17:15
odpowiedz
Jaro7788
77

Gry z CI są jak produkty made in China. Co z tego, że mocno średniej jakości, skoro wydawane przez wschodzącą potęgę światową? ;)

02.11.2010 09:39
odpowiedz
Jaro7788
77

@Zaikare -> No, Ezio Auditore da Firenze (Jezu, jak ja kocham to imię! :D Mógłbym je powtarzać w nieskończoność...) raczej dzieckiem ulicy nie był, bądź co bądź pochodził ze szlachetnego rodu bankierów. No ale ojciec raczej za krótko go nie trzymał, więc miał czas temu dać w pysk, drugą przelecieć... Choć te asasynowe umiejętności od samego początku faktycznie wyglądały trochę naciąganie. No cóż, licentia poetica. ;)

Sam odniosłem wrażenie, że twórcy wpuścili do gry sporo osobistych sentymentów związanych z religią. :P Już pierwszy AC miał wyraźny wydźwięk antyklerykalny (choćby poprzez wyraźny podział na dobrych asasynów i złych templariuszy), ale w dwójce autorzy już totalnie jadą po bandzie (zwłaszcza wpisy w encyklopedii, jakie robi ten informatyk). Mnie też, rzecz jasna, w żaden sposób to nie wadzi (zgadzam się w zupełności), ale jednak dobrze, że nasi proboszczowie i politycy nie mają zielonego pojęcia o grach wideo: jeszcze by nam staruszkowie sprzedaży na terenie Polski zabronili. :D

EDIT: Jaką zapowiedź po polsku? Polszczyli je przecież tylko za pomocą napisów, czy może coś przeoczyłem?

05.10.2010 22:21
odpowiedz
Jaro7788
77

Muszę się niestety z Grinczarem zgodzić - autor zaserwował nam totalnie standardową historyjkę miłosną z ratowaniem księżniczki ze szponów smoka. Nie mówiąc o tym, że Ezio zachowuje się jak ciota - nie umie gadać z laską (a ponoć był kobieciarzem), pozwala, by nim pomiatała ("dam ci jeszcze jedną szansę") itp. itd. Jestem sceptyczny co do całości.

Za to b. fajnie wykonana polska interpretacja, przyjemnie się słuchało. ;)

28.09.2010 01:40
odpowiedz
Jaro7788
77

Lordareon -> Osobiście miałem nadzieję na historię tylko związaną z wątkiem gry, a nie ścisłą adaptację. Opisywanie bójki, potem wyścigu... to wszystko wygląda jak solucja, a nie powieść! Szkoda, że niektórzy nie rozumieją, że każda forma przekazu fikcji - film, gra, powieść, komiks - rządzą się swoimi niezbywalnymi prawami, których nie można implementować gdzie tylko się chce. W powieści mamy na ten przykład rozbudowane dialogi, które muszą ulec skróceniu w pozostałej trójce. W grze powiedzmy walka z głównym przeciwnikiem trwa (przynajmniej w założeniu) długo, podczas gdy gdzie indziej to tylko kwestia paru stron, względnie ujęć. I tak dalej, i tak dalej...

27.09.2010 21:35
odpowiedz
Jaro7788
77

"Ezio poznał Cristinę Calfucci całkiem niedawno, ale już teraz wydawało się, że nic ich nie rozłączy"

Eee... Ezio? O ile mi się wydaje, to przedstawiano go raczej jako... może nie bawidamka, ale na pewno kobieciarza. On i romantyczne bzdury? Nieeee...

24.09.2010 11:59
odpowiedz
Jaro7788
77

W dalszym ciągu pozostaję sceptyczny co do nowego Wieśka, a zwłaszcza tego, że pewnie znowu nie wyjdzie na konsole... poza tym nieszczególnie podoba mi się animacja, skóra Geralta wygląda jakoś... strasznie płasko.

Ale jedno trzeba przyznać: gameplay miażdży, nie tyle same akcje weń przedstawione, ale ogólny sposób wyreżyserowania. Ktoś wpadł na naprawdę niezły i zabawny pomysł, inni developerzy powinni się uczyć. A końcówka ze strażnikiem usiłującym zgasić pochodnię - jak już powiedziano - wymiata. ;)

17.09.2010 16:37
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Chcecie konstruktywnej krytyki? Proszę bardzo: to jest w ogóle NIEŚMIESZNE. I nie ma co się tu rozpisywać. Poziom humoru jak w programach dla dzieci na TVP. Co tu ma być zabawne? Absurd sytuacji? Po prostu dno dna.

17.09.2010 15:23
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

Uff... ciężki news. :/ Ech, aż krew człowieka zalewa, jak nie potrafi skumać, o co dokładnie chodzi z tą całą ekonomią. Tak jak z obecnym kryzysem: za cholerę nie potrafię skumać, o co w nim dokładnie chodzi, dlaczego w ogóle wybuchł, co z tego, że Grecja bankrutuje, jak to ma się do życia zwykłych obywateli itp.

16.09.2010 19:38
odpowiedz
Jaro7788
77

Mortalking -> Zatem jest tak jak było. Plany mają to do siebie, że rzadko coś z nich wychodzi.

16.09.2010 15:35
odpowiedz
Jaro7788
77

Mortalking -> Nic takiego nie miało miejsca.

15.09.2010 20:43
odpowiedz
Jaro7788
77

Mortalking -> No i co z tego? Niszowa platforma to niszowa platforma. A taką na Zachodzie jest PC. A chyba nie zaprzeczysz, jak powiem, że to ten rynek jest najważniejszy, co?

15.09.2010 17:43
odpowiedz
Jaro7788
77

Mortalking -> "Mamy nadzieję, że wyjdzie na konsole". Nadzieją to jest piekło wytapetowane. CDPR zwyczajnie nie rozumie, że na PC nie da się zbudować silnej marki. Wiedźmin ledwie się zwrócił, a kto na Zachodzie go teraz kojarzy? Jakiś tam mały procent pecetowców. Konsolowcy mogli słyszeć, no ale co z tego, skoro i tak nie zagrali? Zaś gdyby tworzyli grę z myślą o Xboksie/PS3, choćby nawet przekładając premierę wersji pecetowej, to co by się stało? Pewnie, Polacy i inni wschodni Europejczycy, których nie stać na konsolę, podnieśliby wrzawę, że się ich dyskryminuje, ale za to na Zachodzie gierka już ściągałaby gigantyczną kasę. A przecież na początku kariery każdego studia to kasa jest najważniejsza, dzięki czemu mogą powstać nowe gry, lepsze.

I dalej utrzymuję, że Wiedźmin 2 pozostanie pecetowym exclusivem, na który wielkie zachodnie serwisy branżowe zwrócą co najwyżej przelotną uwagę. I nie obchodzi mnie, czy zapowiedzą konwersję, bo tak było z jedynką: przyznam się do błędu dopiero wtedy, gdy płyta z grą wyląduje w moim PS3 i będę mógł w nią w miarę bezproblemowo zagrać. Wcześniej nie ma mowy.

Zaś co do projektów Techlandu... trzeba wreszcie pogodzić się z myślą, że zawieszenie prac nad grą w 99% przypadków (wyjątkiem - być może - okaże się Duke Nukem Forever) oznacza jej definitywną śmierć. Przykro mi: nie będzie nam dane osobiście przekonać się do tego "realistycznego modelu obrażeń zombie".

15.09.2010 15:23
odpowiedz
Jaro7788
77

@Mortalking -> Jak brak argumentów, to zawsze "szkoda słów".

15.09.2010 12:58
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

@PepS14 -> Zapomnij o niej, to już melodia przeszłości. Tak samo zresztą jak Dead Island, Warhound czy Chrome 2 od Techlandu. Przynajmniej Metropolis przyznał ostatnio, że ich projekt jest martwy, natomiast niektórzy wciąż jeszcze się łudzą, że pograją w cokolwiek nowego od Techlandu.

Co do samej inicjatywy: nie jarajcie się. Pamiętajcie, że polskim producentom gier należy ufać mniej więcej tak samo jak Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wspomniane przeze mnie tytuły to tylko wierzchołek góry lodowej. Mam przypominać Sadness, którego niedoszli twórcy kształcą w Krakowie nowych niedoszłych twórców? Albo "superzapowiadającysię" Hellion?

Dlatego ja pozostaję pesymistą, jeśli chodzi o polski rynek gier. Ta cała firemka wyda najwyżej jeden-dwa tytuły, pewnie i tak kiepskie, po czym chyłkiem wycofa się w cień. Nie będzie też Wiedźmina na konsole - ani pierwszego, ani drugiego, a CDPR pozostanie na zawsze prowincjonalnym wschodnioeuropejskim developerem, którym zainteresują się najwyżej takie "potęgi" jak Atari.

15.09.2010 12:51
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Pers się niestety nie dopasuje. :(

No ale jak już inni wspominali: błąd z drugą linijką od dołu. No i naprawdę mogliście darować sobie to tłumaczenie: ten dialog jest już kultowy. Poza tym... co to w sumie jest? Nie ma nic wspólnego z serią, której nazwę ma w tytule. Szkoda też, że mamy do czynienia z humorem sytuacyjnym, a nie słownym, który zawsze (o ile udany) jest dużo zabawniejszy i ambitniejszy.

Niestety: zapychacz. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że GOL stał się jakimś serwisem dla komiksiarzy-amatorów. Choć ten tutaj przynajmniej ma coś wspólnego z grami. Natomiast takie Cartoon Wars miewa śmieszniejsze historyjki, ale... jaki to ma związek z tematem?

11.09.2010 14:40
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

@Nolifer -> Zdaję sobie sprawę, że możesz być jednym z nielicznej grupy totalnych ignorantów kinematografii, którzy nie widzieli jednego z najbardziej kultowych filmów w historii. Ale to nawet nie jest w tym wypadku wymagane...

Jak wielkim trzeba być tłukiem, żeby tego nie rozumieć?!

Aha, komiks b. fajny. ;D

09.09.2010 13:35
odpowiedz
Jaro7788
77

Hehe... a ja se kupię na PS3. ;D

A tak na serio, to o ile rozumiem chęć zysku, to tego typu zachowania są w najwyższym stopniu sprzeczne z etyką rynkową.

08.09.2010 23:43
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Jezu... no wreszcie! Jak się chce, to się potrafi!

Hasło banku też fajne. ;)

02.09.2010 14:02
odpowiedz
Jaro7788
77

karol_ud -> Ty mnie, dzieciaku, do szkoły nie wysyłaj. RON nigdy nie była wielką militarną potęgą - może we wspomnianym okresie mogła uchodzić za swego rodzaju regionalne mocarstwo, ale nigdy - podkreślam: nigdy - Polska nie mogła aspirować do roli mocarstwa światowego, w przeciwieństwie do Francji. Zaś warto by wspomnieć, że już w XVIII wieku wojska zarówno Brandenburgii, jak i Rosji, wynosiły po 100 tys. żołnierzy, podczas gdy Polski (wtedy większej ludnościowo od obydwu tamtych krajów)... zaledwie 10 tys.!

Nie mówię, że historia Polski to pasmo samych porażek. Ale ostatnie nasze cztery wieki praktycznie tylko z nich się składały. Tak więc nie mamy prawa kogokolwiek pouczać w tej materii - a już na pewno nie Francuzów, którym nigdy do pięt nie dorastaliśmy.

02.09.2010 02:10
odpowiedz
Jaro7788
77

Defan -> Jesteś żałosny, wiesz o tym? I nie wiem, jak jakikolwiek Polak śmie pouczać kogokolwiek - a zwłaszcza Francuzów, którzy przez wiele stuleci byli POTĘGĄ, o jakiej Polsce się nigdy nie śniło - w kwestii zwyciężania na wojnach: to my mamy na koncie prawie same porażki i wątpliwe wiktorie, które można policzyć na palcach jednej ręki. Właściwie to powinniśmy prowadzić serię wykładów pt. "Jak przegrać wojnę i uczynić z tego źródło narodowej dumy".

OrkanPL -> Już akurat naprawdę nie ma co winić biednych Francuzów, że nie chcieli ginąć za odległy Gdańsk. Nie ich kraj, nie ich problem - a już zarzucanie mi polonofobii przypomina mi... no cóż, dzielenie Polaków na prawdziwych i fałszywych, nie powiem przez kogo. Francuzi po prostu byli ludźmi i, jak ludzie, nie chcieli, by ich kraj został znowu spustoszony. Czy to takie trudne do zrozumienia? A wycieranie sobie gęby Beckiem jest, co tu dużo mówić, nie na miejscu. Jako polityk po prostu musiał usprawiedliwić bardzo ryzykowną decyzję swojego rządu. Nie ma w tym nic ze szlachetności.

Dzikouak -> No to jeszcze inny przykład: jest jakaś gra, w któej jest kilku fajnych Polaków i jeden Polak-pijak. Reakcje w Polsce: bulwers, wrzawa, Jałta itp. Mamy też takiego Saboteura, w którym mamy z jednej strony poczciwych Francuzów, z drugiej zaś: stereotypowo irytujących żabojadów. Reakcje we Francji? Zero.

01.09.2010 20:51
odpowiedz
Jaro7788
77

OrkanPL -> Po sięgnięciu po parę książek po 1989 odnieść można wrażenie, że WP było tak zajekuźwiste, że samo powinno Hitlera do piachu posłać.

Przepraszam, że nie jestem polonocentrykiem. Przepraszam, że staram się patrzeć na historię trzeźwym okiem, a nie wyłącznie przez pryzmat "Polak - dobry, wszyscy inni - źli". Przepraszam, że w postępowaniu francuskich żołnierzy też staram się dostrzec patriotyzm - podobnie jak w przypadku zwykłych obywateli, którzy nie chcieli przeżywać powtórki z I wojny.

Aha, i przepraszam też, że nie głosuję na PiS.

01.09.2010 20:25
odpowiedz
Jaro7788
77

Caine -> Akurat równanie do najgorszych nie byłoby tu wskazane. Obrona francuska (linia Maginota) była jeszcze tragiczniej przygotowana niż polska (wojna graniczna). Zresztą czasu trwania walk nie można tak po prostu porównywać: Niemcy w międzyczasie zdobyli ogromne doświadczenie bojowe po walkach w Polsce, Danii i Norwegii no i rzucili na Zachód dużo większe siły.

A poza tym najskuteczniejszą przeszkodą na drodze przemarszu Wehrmachtu przez Polskę było to, z czym do dziś nie możemy sobie poradzić: nasze kochane polskie drogi. Tu akurat dobrze się złożyło, że dowództwo nie inwestowało w samochody bojowe i utrzymało nieco kawalerii, bo wozy z prawdziwego zdarzenia za cholerę nie przebiłyby się przez te błotniste bezdroża.

01.09.2010 17:59
odpowiedz
Jaro7788
77

A jeszcze co do KW jako tutoriala... no cóż, niezależnie od tego, jak bardzo propaganda po 1989 roku usiłowała nam wmówić, Polacy nie stanowili dla Niemców prawie żadnego wyzwania, co przyznaje w swoich materiałach nawet Bogusław Wołoszański, skądinąd jednocześnie bardzo często podkreślający "bohaterski" charakter walk (w sumie to nie wiem, czym zapał polskich żołnierzy broniących ojczyzny różnił się od tego u Francuzów, Belgów czy Anglików). Straty po niemieckiej stronie były aż sześciokrotnie (!) mniejsze niż po naszej. Polacy byli źle uzbrojeni, średnio wyszkoleni i fatalnie dowodzeni. Idealny materiał na tutorial.

01.09.2010 17:32
odpowiedz
Jaro7788
77

Caine -> Taa... kilkanaście lat temu. To jeden z niewielu aspektów naszej mentalności, który zmienił się na gorsze wraz z rozkwitem XXI wieku (inny przykład to nagranie z Kwachem imitującym papieża - teraz to by go pewnie za to co najmniej impeachnęli, jeśli nie od razu ukrzyżowali przed Pałacem).

Teraz wszędzie doszukujemy się obrazy całego Katolickiego Narodu (Radio)Maryjnego, a jak już coś o nas jest, to się czepiamy, że za mało bohaterscy jesteśmy i w ogóle... Powiem szczerze, rzygać mi się chce od tej zaściankowości. Była premiera Saboteura, to wszyscy wielki bulwers, że przecież Francuzi to tchórze, że nic nie robili, że byli potulni względem okupanta - nie tak jak my - a jakoś nikt nie wspomniał, że z racji innego wyglądu okupacji Francuzi mieli dużo mniej powodów, by walczyć z Niemcami.

Tak samo jak mania prześladowcza związana z używaniem słowa "nazista" zamiast Niemiec, uznana za efekt postępującej poprawności politycznej. Też nikt nie pamięta, że nazizm od bardzo dawna uważany był za słowo bardziej złowrogie i budzące odrazę niż nazwa narodu - nieważne, czy to ten naród go stworzył, czy nie. 71 lat temu amerykańskie dzienniki też pisały, że "Nazi Germany Invades Poland".

Że nie wspomnę o tym, że Polak w grze (zresztą w filmie czy czymkolwiek innym) musi być nieskazitelny: tzn., że pić mu nie wolno. No bo jak to, toż to policzek dla całego Narodu, słynącego ze swojej abstynencji! Jak pokazują pijanych Rosjan, to... no bo przecież każde dziecko wie, że Ruscy na świat przychodzą z flachą w garści. A zresztą... oni są be, a tylko my jesteśmy cacy.

Rozumiem, że jesteśmy narodem zakompleksionym i sprawia nam przyjemność świadomość, że Zachód o nas pamięta. Nie jesteśmy Francuzami, na których widok Wieży Eiffla w hollywoodzkich filmach już dawno przestał robić wrażenie. No ale na litość boską... pamiętacie premierę Assassin's Creed II? Jak zareagowali na nią Włosi? Cieszyli się, że historia ich kraju zostanie spopularyzowana poprzez taki hit. A czy burzyli się, że zdecydowaną większość Włochów przedstawiono w grze jako cynicznych okrutników, myślących tylko o zysku? Nie. A dlaczego?

No bo, ku*wa, w każdym narodzie są ziarna i plewy!

PS: Jeżeli już chciałbym coś zasugerować zachodnim twórcom, to żeby nie kombinowali z polskimi imionami. Niech czytają je jak umieją najlepiej, ale pisownię niech zostawią w oryginale. ;)

01.09.2010 11:43
odpowiedz
Jaro7788
77

No... trochę jestem zaskoczony, nie powiem. Naprawdę niezłe wyniki sprzedaży. Milion egzemplarzy można uznać za satysfakcjonujący wynik przy rozpatrywaniu średnich hitów (które jednak otrzymują wysokie oceny w mediach), debiutów nieznanych marek bez jakiejś niesamowicie udanej kampanii promocyjnej - tak było w przypadku takiego Wiedźmina. Biorąc pod uwagę, że Sniper to gra raczej niezbyt udana (żeby nie było: sam nie grałem - co więcej, nie mam zamiaru - ale kieruję się ogólnymi ocenami), stworzona przez studio kompletnie na Zachodzie nieznane i pozbawiona niemal w ogóle zwracającej uwagę kampanii... to jest nieźle.

28.08.2010 19:21
odpowiedz
Jaro7788
77

Dawny kompan okazał się zdrajcą i przyznał, że woli być po stronie bossa niż nieliczących się zupełnie capo.

Nie chcę się czepiać, ale capo to głowa lokalnej rodziny mafijnej (inaczej don), nad którym z kolei stoi capo di tutti capi. Tommy i Paulie byli zaś co najwyżej soldati (żołnierzami).

Co zaś do fabuły Mafii... zgadzam się, że była dobra, ale nie uważam jej za wybitną. W gruncie rzeczy Tommy to postać dość jednowymiarowa - oczywiście na swój sposób skomplikowana, ale wybory, jakich dokonuje, są z reguły prostymi rachunkami dobro-zło. Mafiozów przedstawiono w dość infantylny sposób: więcej w nich równych gości niż zimnokrwistych zabójców (którymi też przecież są), właściwie nie przeklinają ani na dziwki nie chodzą...

Że nie wspomnę o fatalnie przedstawionym wątku miłosnym: rozpoczyna się on bardzo naiwnie (rycerz w lśniącej zbroi ratuje biedną dziewoję), rozwija w sposób oczywisty (łóżko), a po jednorazowej przygodzie główny bohater już wie, że to jest ta jedna jedyna. I co? Oczywiście ma rację. Tylko co z tego, skoro Sara nie pojawia się w grze potem już ani razu, a co najwyżej parę razy się o niej wspomina. Totalnie nie czuć, że Tommy zakłada rodzinę: gdyby chociaż raz wymieniono imię jego córki...

No i poziom misji jest nierównomierny. Często widać brak pomysłu na nie: najlepszy przykład to Sergio Morello Jr, który pojawia się w fabule dosłownie ni z gruchy, ni z pietruchy i nagle mamy go zlikwidować, co notabene okazuje się cholernie trudne. Na tym tle banalnie wygląda zabicie prawdziwego bad guya, czyli jego starszego brata. Parę innych zadań też odstaje od reszty.

28.08.2010 13:32
odpowiedz
Jaro7788
77

Czyli jak w końcu? Kiedy w sklepach pojawią się kopie na PS3 z w pełni działającym DLC?

25.08.2010 23:36
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Szczerze mówiąc dziwię się Sony czy kto jest tam za to odpowiedzialny...

Po co zadawać sobie tyle trudu i usuwać z gry jakąś zawartość? I dlaczego specjalnie dla Czechów, Polaków i Portugalczyków?

Bo nie ma absolutnie żadnego wytłumaczenia na tego typu praktyki. Czy my (CR, PL i PT) mamy jakieś inne PS3 niż Francuzi, Niemcy czy Hiszpanie? Bo może po prostu jestem niedoinformowany...

25.08.2010 01:52
odpowiedz
Jaro7788
77

No cóż, spodziewałem się nieco lepszej oceny (mówię o recenzji, a nie o %, które od recenzenta i tak nie zależą). Chyba M2 nie będzie aż tak zajebiaszcza, na jaką się kroiła... Ale sami zobaczymy.

Co do wulgaryzmów, to smutna prawda jest taka: nasi tłumacze za cholerę nie potrafią znaleźć złotego środka. Albo w ogóle je usuwają z tekstu (jak w Killzone 2), albo robią z nich przecinki (jak w Mass Effect). Czemu po prostu nie mogą zostawić ich w takiej samej częstotliwości i mocy, jak w oryginale?

Tym bardziej, że, jak ktoś już wytknął, nie za bardzo to pasuje do mafii. Oczywiście tej zaprezentowanej w grze, wzorowanej na hollywoodzkich filmach: czyli eleganckiej, honorowej, będącej niemal jak rodzina. Tak swoją drogą również pierwsza część niestety rozpropagowała ten wizerunek, przez co wciąż wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwa mafia nie ma i nigdy nie miała nic wspólnego z wypucowanymi butami Ala Pacino. W rzeczywistości w znakomitej większości to pozbawione wszelkich hamulców skur*ysyny o mentalności i sposobie bycia nieprzekraczającym poziomu zwykłego dresa spod bloku. W prawdziwej Ameryce lat 30. taki Tommy Angelo miałby sporo szczęścia, gdyby po uratowaniu mafiozów ci w ogóle zostawiliby go przy życiu - a co dopiero poczuwali się potem w stosunku do niego do jakiejkolwiek wdzięczności.

Ale to tak na marginesie.

17.08.2010 15:48
odpowiedz
Jaro7788
77

@Andrei -> Nie licz na to. Mówię Ci, lepiej po prostu kupić konsolę: wyjdzie taniej niż ciągłe upgrade'owanie sprzętu, a i gra się DUŻO przyjemniej. ;)

@Marcines18 -> A ile ludzi kupiło PS3, a nie np. Xboksa właśnie z myślą o HR? Ja znam takiego jednego: to ja.

17.08.2010 12:35
odpowiedz
Jaro7788
77

@ravael87

Wracając do sprawy zwrotu akcji,

spoiler start

faktem pozostaje, że w tym wypadku unreliable narrator się nie sprawdza. Zauważ, że myśli Shelby'ego są zawsze idealnie neutralne - nigdy sam do siebie nie mówi, że musi złapać zabójcę, tylko, że ma robotę, coś do zrobienia - w tym wypadku zakrycie śladów i zbadanie sprawy jego naśladowcy, Gordiego. Szkoda, że zostało to tak dokumentnie spartaczone tym nieszczęsnym zabójstwem Manfreda - wystarczyło zamiast gry dać jakiś krótki filmik jak Lauren wchodzi do środka i widzi nad ciałem Shelby'ego, wtedy by nie było wątpliwości. A tak na marginesie, to zauważyliście, że niezależnie czy sprzątnie się wszystkie ślady i zwieje na czas, to i tak lądujemy na posterunku?

Ponadto są jeszcze inne problemy: mianowicie mina Madison, jak dowiaduje się, kto jest zabójcą - przecież nigdy wcześniej nie słyszała o Shelbym, więc skąd ten szok? Prawda, że Madison nie mogła mieć telefonu Normana, to ewentualnie on mógłby do niej przekręcić, bo znalazł jej ślady w mieszkaniu Paco. Albo nieśmiertelność Ethana - pierwsze trzy zadania przerabiają go na chodzącą marmoladę, ale mimo to nie ma on właściwie problemów z chodzeniem - ba, nawet po upadku z któregoś tam piętra od razu grzecznie się podnosi i ma siłę, by zwiać policji, a nawet zwinąć samochód. Masz też rację, że te jego wizje zostały zmarnowane - że mógł po prostu mieć kuku na muniu, to da się przeżyć, choć to dość tanie rozwiązanie. No ale skąd te origami w jego rękach? Przyznam, że pomysł, że to on jest mordercą, który pojawił się jakoś tak w połowie gry, wydał mi się bardzo intrygujący, można było go poprowadzić lepiej.

spoiler stop

Jaki z tego wniosek? Scenarzyści do gier muszą pisać sobie po kolei na kartce wszystkie wątki, jakie rozgrzebali - i później upewnić się, że je w miarę porządnie zakończyli.

17.08.2010 11:06
odpowiedz
Jaro7788
77

@polish_farmer -> Gra na pewno była fajna, ale masz sporo racji - wiele wątków pozostało niewytłumaczonych. Końcowy zwrot akcji szokuje tylko dlatego, że z punktu widzenia gracza był NIEMOŻLIWY, a nie dlatego, że twórcy tak starannie dozowali informacje. Pamiętam, jak mnie to wkur*iło, kiedy grałem. No i ogólnie - jak się parę razy spróbowało różnych wariantów, to z tą nieliniowością też za dobrze nie było. HR jest lepszy od Fahrenheita, nie ma wątpliwości. Ale to jeszcze nie jest "to".

A tak poza tym to SCEP się też nie popisało. Dubbing został, owszem, zrobiony bez większych zarzutów, ale pod względem technicznym jest dużo gorzej: literówki, niekonsekwencja (Ann -> Anna), a poza tym irytuje mnie ta mania wycinania niemal wszystkich ścieżek dźwiękowych na potrzeby polskiego wydania. W demie jakoś zmieściło się dużo języków, nie wiem jak było w oryginalnej wersji zachodniej, ale w polskiej na dobrą sprawę mamy tylko dwie: polską i angielską (rosyjski niby jest też, ale - przynajmniej u mnie - nie działa). Czasem człowiek ma ochotę posłuchać aktorów w innych językach niż tylko w naszym i w oryginale.

31.07.2010 22:32
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

No nieźle... co drugiego słowa nie zrozumiałem. ;P Widać, żem laik w świecie StarCraftowym... ;)

29.07.2010 01:12
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

BUAHAHAHA! Jezu, trzymajcie mnie! Trzęsę się ze śmiechu! Zaraz zdechnę! To jest lepsze niż Kabaret Moralnego Niepokoju!

spoiler start

In case you hadn't noticed, I was being sarcastic.

spoiler stop

26.06.2010 13:36
😐
odpowiedz
Jaro7788
77

Lekko ponad zwyczajowy poziom, choć nadal nie da się oprzeć wrażeniu, że autorzy mają czytelników za idiotów, którym wszystko trzeba dokładnie wytłumaczyć. Mniej tekstu, więcej humoru, panowie! Nie wspominam oczywiście o komiksach typu Ballada o Sir Duke'u... ;)

26.06.2010 13:32
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Jaaaaa, Wiedźmin 2! GRA ROKU, bo POLSKA! POLSKA, BIAŁO-CZERWONI!!!

Możecie głosować na nią w ilu rankingach tylko zechcecie. Nie zmienicie faktu, że cały świat ma ją głęboko w dupie. Nie tylko dlatego, że niczym się nie wyróżnia, ale też, że zdecydowana większość ludzi w ogóle o niej nie słyszała. No ale jak nikomu nieznane studio w XXI wieku wydaje grę tylko na PC i liczy na wielki sukces, to... dziękuję, postoję.

19.06.2010 21:54
odpowiedz
Jaro7788
77

Ech... górą zaściankowa mentalności! Głosujcie na nasze, bo polskie! Tylko potem się nie podniecajcie, że Wiesiek wygrał, bo to bynajmniej nie jest jego zasługa. Tym bardziej - i mówię to jako najprawdziwszy Polak - że pierwsza część mnie nie zachwyciła. W sumie to grało mi się w nią podobnie (nie)fajnie co w ME. W drugą część ME nie zagrałem z tegoż powodu, i w drugiego Wieśka najpewniej też nie zagram. W każdym razie na pewno nie, jeżeli nie wyjdzie na PS3. Ale znając CD Projekt PC-Red, doczekamy się najwyżej kolejnego Powrotu Białego Wilka. Ja stawiam na Mafię - jedynka była świetna (głównie dlatego, że dopiero teraz dociera do mnie, jak płytka i banalna była jej fabuła, co kompensował niesamowity klimat), a druga zapowiada się jeszcze lepiej.

11.06.2010 19:02
odpowiedz
Jaro7788
77

Super trailer! Choć szkoda, że rozumiemy tekst w gazecie. ;)

02.06.2010 20:38
odpowiedz
Jaro7788
77

Faktem jest, że zdecydowana większość fanbojów konsolowych nienawidzi konsol, bo... w życiu na nich nie grała. ;) Najwyżej w empiku albo kiedyś u kolegi. A dlaczego? No bo kasuni brak...

I nie, nie winię Was za to: nie jesteśmy zbyt bogatym społeczeństwem, mało kto może pozwolić sobie na maszynkę za 1000, która służy wyłącznie do grania (no, pomijając odtwarzanie DVD/Blu-Ray, ale to już akurat szczegół), zaś komputer "do pracy" to rodzice powinni być w stanie fundnąć. Rozumiem. Ale jak ja nie posiadałem konsoli - a stan ten utrzymywał się aż do grudnia 2008 - to nie próbowałem udowadniać na prawo i lewo, jak to PC-ty są lepsze. I co się okazało? Że słusznie. Teraz mam PS3 i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że gra się na nim lepiej niż na kompie. Tyle. Period. Czyli kropka.

02.06.2010 16:59
odpowiedz
Jaro7788
77

Do wszystkich, którzy cieszą się, że będzie na konsole, bo CDPR do tego "dąży"; pozwólcie, że odświeżę Wam pamięć: pierwszy Wiesiek też miał się ukazać na konsole, wszystko było cacy, zapowiedziane... i co?

Chyba nie trzeba przypominać. Dlatego nie uwierzę, że drugą część ominie taki los, dopóki nie zobaczę jej w sklepach z logiem PS3 i Xbox 360 w rogach pudełek. Bo kupić raczej nie kupię. Pierwsza część nie była zła, ale nie było w niej nic wybitnego. Tak jak w Mass Effekcie.

30.05.2010 12:11
odpowiedz
Jaro7788
77

domyslam sie, ze buszmen zdradzil zakonczenie, co?

no coz, co by nie mowic o HR, grze posiadajacej, a jakze, swoje wady, jedno jest pewne - bije Fahrenheita pod kazdym wzgledem, od fabuly poczynajac na grafice konczac. nie jestem taki jak pecetowi fanboje, wiec ukazanie sie wersji na blaszaki mnie ni to ziebi, ni to grzeje. pewnie zamiast przyciskow na padzie uzyto by WSAD-u do wykonywania QTE, jak w Fahrenheicie. no i z konwersji moglby wyjsc jeden plus - w HR nienajlepiej rozwiazano ustawienie kamery, czesto idac najpierw w gore po chwili okazuje sie, ze idziemy w dol - myszka rozwiazalaby ten problem.

30.05.2010 01:29
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Piecia -> no wez mnie nie rozsmieszaj... nie rozumiesz, ze nikogo nie obchodzi to co CDPR chce, tylko to co ZROBI? nie powiesz mi chyba, ze nie wiesz, co sie ostalo z dobrych checi wydania pierwszej czesci na konsole...

27.05.2010 00:51
😃
odpowiedz
Jaro7788
77

A ja zrobiłbym komiks w takim stylu: Gordon jest na jakiejś misji, obrywa od zombiaków, haratają go ostrza, trafiają kule Kombinatu - no, jednym słowem kiepsko z nim, ale on cały czas trzyma kamienną twarz. Kończy misję sukcesem i spotyka się z Eli i Alyx:

Eli: Gratulacje, Gordon! Zdobyłeś te informacje?
Gordon: ...
Eli: A więc twierdzisz, że Kombinat zamierza zbombardować nas atomówkami z orbity? Niedobrze. Co sugerujesz?
Gordon: ...
Eli: Udanie się na stację i ręczne rozbrojenie bomb? Wyśmienicie! Czemu sam na to nie wpadłem?
Gordon: ...
Eli: Tylko kto podjąłby się tak niebezpiecznej misji? Alyx?
Alyx: Gordon już nie takie rzeczy robił! Prawda, Gordon?
Gordon: ...
Eli: Jesteś pewien, że nie potrzebujesz żadnego uzbrojenia? Tylko sam łom?
Gordon: ...
Eli: No to wszystko załatwione. Wylatujesz za godzinę.

Eli odchodzi.

Alyx: Gordon, słuchaj... Wiem, że możesz z tej misji nie wrócić. Dlatego chciałam ci powiedzieć, że... jeżeli jest coś, co mogę dla ciebie zrobić... albo co możemy razem zrobić... wystarczy jedno twoje słowo, a zrobię wszystko, żeby... zrelaksować cię przed misją.
Gordon: ...
Alyx: Och, dobrze... skoro tak, to ci nie przeszkadzam. Do zobaczenia.

Alyx odchodzi. Gordon idzie do magazynu, zamyka się na cztery spusty i wrzeszczy:

Gordon: @^#&$%(@)#&!!!

Może niezbyt wyrafinowane i dość przydługie, ale chyba nieco śmieszniejsze. :P

30.03.2010 00:45
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

@korcik -> nie, nie byla hitem... przynajmniej na pewno nie tam, gdzie bylo to najbardziej pozadane - na rynkach zachodnich. choc wlasciwie to W dobrze sie sprzedal jedynie w polsce...

23.03.2010 22:06
odpowiedz
Jaro7788
77

zero zapowiedzi na konsole... czyzby powtorka z "The Rise of White Wolf"?

oby nie. bo z kolejna wielomilionowa produkcja, ktora ledwie sie zwroci (nie udawajmy, czasy dominacji PC dawno sie skonczyly), CDPR bedzie bardzo ciezko znalezc wydawce do nastepnej gry, a kto wie czy i nie tej.

02.11.2009 09:39
odpowiedz
Jaro7788
77

Whatever. Książę z poprzedniej części i ta cała Elika absolutnie nic mnie nie obchodzą. PoP 2008 był nudny jak flaki, cztery klasy niżej niż trylogia piasków czasu...

26.09.2009 13:50
😒
odpowiedz
Jaro7788
77

@Desert4PL

Ło matko, nieźle, z 50 sztuk już tylko 8 zostało... Kurczę, kusi mnie ta kolekcjonerka, kusi. Ale z drugiej strony niedawno wydałem prawie stówę na pierwszego Uncharted, którego notabene jeszcze nie przeszedłem (choć została mi już tylko połowa). Nie znaczy to, że dwójki nie kupię, bo kupię na pewno, ale trochę żal mi dwóch stów... to mniej więcej tyle, ile dostaję za miesiąc rozdawania ulotek. No nie wiem, muszę się zastanowić. Zwykła czy kolekcjonerska?

25.09.2009 23:23
😊
odpowiedz
Jaro7788
77

No proszę, no proszę... dzięki zamieszczanym na GOL-u filmikom z U2 zdecydowałem się na allegrowy zakup jedynki, żeby się upewnić co do nabycia dójki (zresztą lubię znać serie od podszewki). Dziś ok. 15.00 gra przyszła. Rozpakowałem, włożyłem płytkę, rozpocząłem, grałem łącznie jakieś 4,5 h, robiąc sobie jedynie przerwę na rozpakowanie zakupów mamuśki i zjedzenie obiadu. O 21.00 oczy tak bardzo mi się zamykały, że z najszczerszym żalem musiałem zakończyć. Zapisałem grę - opis mówił, że przeszedłem 50%. Na normalnym poziomie trudności.

Jutro mam zamiar skończyć Uncharted. Dwójkę kupię na sto procent, kiedy tylko wyjdzie.

24.09.2009 00:28
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Boberek może i występuje w każdej grze, ale przyznać trzeba - roli zawsze oddaje się całkowicie. ;) W ogóle bardzo fajny dubbing ma U2. I w ogóle bardzo fajnie sama gra się prezentuje. I w ogóle mam zamiar ją kupić. I w ogóle właśnie leci do mnie z Allegro część pierwsza. ;)

22.09.2009 00:30
odpowiedz
Jaro7788
77

Aaaaa... no tak. ;P

21.09.2009 23:42
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Hey, fellow players! Mam ogromny problem związany z Uncharted 2. Mianowicie po obejrzeniu powyższego filmiku zapragnąłem tej gry. I tu pojawia się pies pogrzebany - za cholerę nie mam pojęcia, o co w całej serii chodzi. Czy gra wymaga znajomości jedynki, czy też może się obejdzie?

Sam gameplay wymiata. Dubbing też bardzo, ale to bardzo udany (swoją drogą śmiesznie było pewnie oglądać Boberka, jak przed mikrofonem robi "aaa", "ufff", "hyyp" i tak dalej). ;P

16.09.2009 19:54
odpowiedz
Jaro7788
77

No, śmieszny komiks. Tylko Nico gada raczej po rosyjsku, a nie serbsku, ale to detal. To "Xe, xe" było chyba najlepsze. W ogóle fajnie, jak ruscy i Grecy śmieją się "xexe", a Hiszpanie i Portugalczycy "jeje". ;D

11.09.2009 13:53
odpowiedz
Jaro7788
77

Mniej więcej tak sobie nowego AC wyobrażałem. Ale najbardziej zdziwił mnie prowadzący - mówił z tak zajebiście dobrym akcentem, że gdyby nie podał nazwiska, w życiu bym się nie domyślił, że to Francuz.

09.09.2009 14:13
odpowiedz
Jaro7788
77

Co jak co, ale Czesi mają na koncie takie sukcesy jak Mafia (będąca trochę jak nasz Wiedźmin - sama w sobie bardzo dobra, acz sprzedaż już nie tak zachwycająca) czy Operation Flashpoint, a już niedługo dołączy do nich na pewno druga Mafia.

27.08.2009 22:30
odpowiedz
Jaro7788
77

Po co te próbki? Przecież to zupełnie wyrwane z kontekstu zdania!

22.08.2009 21:10
odpowiedz
Jaro7788
77

Trzy słowa: Do. Du. Py.

Na całej linii. Grafika sprzed potopu, o animacji wolę nie wspominać, ale już dobił mnie ten radar a'la GTA - no litości, błagam! Autorzy wszędzie idą na łatwiznę: zero swastyk, same krzyże (bo nie chce się dla Niemców robić osobnej wersji), czarno-biała otoczka (faktycznie, sprytny kamuflaż) czy banalne osadzenie akcji w Paryżu. No bo wiadomo - jak bohaterski opór w czasie wojny, to tylko "la résistance" (chociaż podziemia w Polsce i Jugosławii były o wiele większe i o niebo lepiej zorganizowane), jak okupowany kraj, to tylko Francja (już nawet nie mówię, żeby była Polska, bo Polska w sumie też jest już trochę wyeksploatowana - a co na przykład z Danią, Norwegią czy Holandią, które na arenie wojny nigdy się w popkulturze nie pojawiają?).

17.08.2009 15:17
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Badania przeprowadzono oczywiście tylko w Europie definicji zimnowojennej. Finlandia, Niemcy, Austria, Włochy, dalej na wschód to ewentualnie tylko Grecja. Pewnie, kogo obchodzi 40-milionowy rynek w rodzaju Polski, gdy zbadać można kilkumilionowe kraje Skandynawii...

02.08.2009 21:13
😜
odpowiedz
Jaro7788
77

Łał, poczułem się ważny! Gdyby nie ja, sprzedano by tylko 23 799 999 sztuk! ;D

29.07.2009 17:33
😃
odpowiedz
Jaro7788
77

"Drap! Drap!"

Heh, dobre, naprawdę! Czekam na więcej!

28.07.2009 10:50
odpowiedz
Jaro7788
77

Ja obecnie zagrywam się na PS3 w multi CoD: WaW, ale niecierpliwie czekam na MW2. Ale czy poprzednie nagrody zostaną zachowane? Znaczy tak: trzech - samolot zwiadowczy, pięciu - artyleria, siedmiu - psy?

No, ale jedenastu to już będzie ciężko... chyba że z czołgu albo czegoś...

27.07.2009 16:08
😃
odpowiedz
Jaro7788
77

- Chędożony sequel
- Po raz pierwszy na konsole
- Zoltan Chivay i Jaskier Półkrwi
- Geralt i smok z filmu
- Żebrowski's Back
- Szczenięce lata Geralta i Triss/Shani
- The Prequel
- Witcherkiller
- Necrowitcher
- Call of the Witcher
- Wiedźmin i tchórz
- Witchernal
- Weetchagent
- Skoki wiedźmińskie 2010 (Małysz!)
- Two Witchers: The Temptation of Triss/Shani
- Art of the Witcher
- The Longest Witcher: Jaskierfall
- Witcher of Wyzima: Dusza wiedźmina
- Rated M for Mature
- More Sex & Violence
- Even More Sex & Violence!
- A Bit Less Sex & Violence
- Just Another Porn...
- Alvin's Jacques de Aldersberg (SPOILER!!!)
- The Second Installment of the Trilogy Made Only in order to Get Your Money
- All You've Seen in the First Episode
- Better Graphics
- Better Sound
- Better Fight
- Less Sense
- No Plot

21.07.2009 15:37
odpowiedz
Jaro7788
77

rahtol -> W grze pojawia się (a właściwie tylko pozostałości) wątek powstania w getcie warszawskim (1943), a nie właściwego warszawskiego (1944)!

19.07.2009 13:06
odpowiedz
Jaro7788
77

brakksywki -> To jest wyraźnie luty 1945, zresztą można to poznać po plakatach propagandowych armii z przedstawionym żelaznym krzyżem (widać nie chcą robić specjalnie osobnej wersji dla Niemiec, bez swastyk), wojna w Europie jeszcze trwa.

05.07.2009 10:49
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

O Jezu, już myślałem, że z odtwarzaniem flmików na GOL-u gorzej być nie może. Wcześniej to wystarczyło nie przewijać ekranu, żeby się nie ściemniało, ale poza tym było w miarę okej. A teraz spróbuj tylko przewinąć sam film i cały dźwięk szlag trafia.

Nie możecie przejść na Daily Motion?! Albo na cokolwiek, byle nie ten Media Player!

A tak poza tym to fajny filmik. W sumie w scenie z królikiem mogliście dać "Nie chodzi o to, by złowić króliczka, ale by gonić go...". I jak się nazywa ta piosenka w tle, jak skaczecie z koniem? Przewinąłbym i dokładnie wsłuchałbym się w słowa, ale... jak już wspomniałem, to niemożliwe.

11.06.2009 17:14
odpowiedz
Jaro7788
77

No bardzo fajnie, na pewno nabędę na PS3. Ale oczywiście to się na razie tyczy tylko amerykańskiego/japońskiego PSN, tak? Na Verrueckt przyszło Europejczykom (a zarazem Polakom) trochę poczekać, więc z tym będzie podobnie. Tak se myślę, że chyba se w Verrueckt zagram... ;)

A do cod5 i kazimek zwracam się następująco - kto kogo przezywa, sam się nazywa. Fanbojstwo blaszakowe to najbardziej powszechna forma wyrażenia żalu, że się nie ma konsoli (bo najpewniej nie stać), więc łudzisz się, że PC to najlepszy sprzęt do grania, a wszyscy, którzy na konsolę pozwolić sobie mogą, to durnie i nooby.

10.06.2009 20:26
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Pomijając nieszczęsnego Tomasza, naprawdę fajny reportaż. A "Pomogę mu, stając na tym wozie" rządzi. ;)

Grę pewnie kupię. Na PS3.

PS: Credits 6'09'': "No horses were harmed during the making of this video game."

04.06.2009 21:19
odpowiedz
Jaro7788
77

dlaczego ja -> Bo ten facet ma informacje, które są Ci niezbędne! Zresztą co - wyobrażasz sobie, że go zabijasz, i po prostu grasz se dalej? Raczej posyłają za Tobą psy. ;)

31.05.2009 13:01
odpowiedz
Jaro7788
77

No dobra, chyba najwyższy czas, żebym ja się wypowiedział na temat TOP 5. Ale zanim to nastąpi, pozwolę sobie skomentować konkurs: jedynka prosta, dwójkę kojarzę, ale nie pamiętam tytułu, jednak znalezienie go nie powinno być problemem, niestety w wyścigówkach nie siedzę i nie mam pojęcia, co podpiąć pod trójkę. :( Ale myślę, że osiągnęliście swego rodzaju kompromis konkursowy. Już wyjaśniam, o co mi chodzi. Wasze stare konkursy były niemal wyłącznie proste jak na AudioTele - nawet jak ktoś nie był pewien, wystarczyła krótka wizyta na Wikipedii, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości. I odpowiedzi szły szerokim strumieniem, w wyniku czego wzrastała liczba rozczarowanych, bo zwycięzca może być tylko jeden. Nie należy jednak przesadzać, czego dowodem są choćby Wasze ostatnie konkursy, na które uzyskaliście bardzo niewiele odpowiedzi, jeszcze mniej poprawnych: moim zdaniem zestawienie trzech podobnie wyglądających RTS-ów czy ścieżek dźwiękowych (w tym jednej z BARDZO starej gry) to jednak poprzeczka nieco zbyt wysoka. Tak więc utrzymujcie poziom z tego Przeglądu. ;)

Muszę przyznać, że nie zgadzam się z Waszym TOP 5, ale żeby nie było, poustawiam je według własnej kolejności (dla uściślenia: nie będzie to moje osobiste TOP, tylko ustawienie piątki z Waszego zestawienia w kolejności mojego wyczekiwania na nie):

1. Heavy Rain - absolutny faworyt i właściwie nie mam tu za dużo do dodania. Po prostu WIEM, że David Cage nie zawiedzie, podobnie jak przy Fahrenheicie. Skoro banalne zakończenie nie przeszkodziło tej grze w uzyskaniu statusu kultowej, to co powiedzieć o HR, w którym ma nie być żadnych paranormalnych wątków? Tylko tyle, że wierzę, że będzie to jeden z największych sukcesów Sony i Quantic Dream, gra, która zmusi wielu do zakupu PS3, która pokaże nam nową jakość w tym przemyśle, która zaprezentuje galerię wiarygodnych bohaterów z problemami, z którymi nie będzie kłopotu się utożsamić. Do boju, QD! Wydajcie to jeszcze w tym roku - chyba że opóźnienie premiery jest niezbędnie konieczne.

2. Assassin's Creed II - no tak, jedynka mnie też rozczarowała. Powtarzalność misji i te rzeczy. Ale... pierwszy AC miał w sobie jakąś taką magię. Coś pchało mnie przez całą tę grę, instynktownie chciałem się dowiedzieć, jak cała przygoda Altaira i Desmonda się zakończy. Bardzo fajnie skrojone postacie, intrygująca fabuła i w ogóle... jakoś tak wierzę, że twórcy wyciągnęli wnioski (wszystko na to wskazuje) z recenzji pierwszej części i podobnych niedoróbek nie uświadczymy już w dwójce. No i nie można zapominać o lokalizacji: Wenecja doby renesansu zapowiada się co najmniej bardzo intrygująco. Czekam z niecierpliwością!

3. Alan Wake - ta gra mnie wkurza. Wkurza, bo nie wyjdzie na PS3. Ale, na szczęście, blaszak z 2006 jeszcze nie zapomniał, jak się odtwarza gry, więc chyba kupię na PC. Oczywiście, jeśli recenzje będą dobre, a mam jakieś takie przeczucie, że z Alanem będzie jak z najnowszym Alone in the Dark (nawet tytuły nieco podobne). Mówi się też, że AW to taki HR na PC i Xboksy. Miejmy nadzieję, że jednak wyjdzie z tego porządny tytuł. Wcielenie się w samotnego pisarza na jakimś zadupiu brzmi bardzo zachęcająco. Zainteresowanie podnoszą teksty płynące od autorów i przywodzące na myśl, że Alan może być niespełna rozumu. Cóż, pozostaje tylko czekać i mieć nadzieję - że nie tylko gra spełni oczekiwania, ale też, że elementy zręcznościowe zostaną zepchnięte na słuszny margines.

4. Mass Effect 2 - "Wszyscy, którzy grali w jedynkę, nie mogą się doczekać dwójki" - och, ośmielę się nie zgodzić. Ja też grałem. Na PC, bo Xboksa nie mam. Po przeczytaniu hurraoptymistycznych recenzji spodziewałem się takich wrażeń, że klękajcie narody. No i? Gdzie te wrażenia, pytam się? Fajna gra? No, fajna, ale nie tak, żeby przechodzić więcej niż raz. Czyli nawet przeciętna. I jak to się ma do tych wszystkich recenzji? No nijak. Bo co jest? Ładna grafika? Ładna, pod tym względem nie mam zastrzeżeń. Udźwiękowienie? Również. No a fabuła? A dialogi? Leży. Wszystko leży i kwiczy. Taką historię to ja też mógłbym wymyślić: jak 90% świata gry opiera się na schematach znanych z Gwiezdnych Wojen czy Star Treka, to rzeczywiście nie sposób się wysilić. Mamy Drużynę Dobra z jednej strony, podróżującą na "najszybszym statku w galaktyce", Drużynę Zła, o której wiadomo tyle, że jest zła, a między nimi świat głupich polityków, którzy niby są dobrzy, ale jednak źli. Fascynujące. No a co jeszcze? Może wybór między "what is right and what is wrong", opierający się na niekończącym się klikaniu bez czytania na kolejne opcje rozmowy położone na konkretnych miejscach? Może patetyczne dialogi, ozdobione wzniosłymi gadkami o ratowaniu Wszechświata i okolic? Może tandetne i przewidywalne "wątki miłosne"? Może zestaw tak samo wyglądających planet z tym samym zbiorem baraków na każdej z nich? Może kretyńsko podskakujący na wybojach kosmopojazd? Może zerżnięte z Mocy "czary mary"? Może całkowity brak zaskakujących zwrotów akcji (na pojawienie się Żniwiarza zareagowałem wzruszeniem ramionami)? Może standardowo wyglądających kosmitów, którzy, nie lubiąc ludzi, zaskakująco lubią posługiwać się ich językiem (angielskim/polskim)? Mógłbym długo wymieniać. W ME2 się zaopatrzę, tak. Jeśli będzie taka opcja, to na PS3. Ale nie spodziewam się wiele. Tym bardziej, że dzięki teaserom znamy już cały rys fabularny (najpierw wszyscy myślą, że Shepard nie żyje, a potem jednak "zaskakująco" powraca do roboty) i poziom dialogów ("Myśleliśmy, że nie żyjesz" - litości...).

5. Modern Warfare 2 - muszę powiedzieć, że nigdy nie rozumiałem całego tego szału wokół czwartego CoDa. Owszem, strzelanina fajna, nie da się ukryć. Grafika zgrabna, nie powiem. Ale fabuła, nad którą wszyscy tak się zachwycają? Przed zagraniem miałem wielką nadzieję, że twórcy nie spieprzą tego elementu. Że pozwolą mi uwierzyć, że ten fikcyjny konflikt mógł wydarzyć się naprawdę. I co? Dostałem typowo hollywoodzką papkę: bohaterscy żołnierze brytyjscy (jedyny naród zagraniczny, którego Amerykanie tak chętnie wykorzystują zamiast siebie, bo w końcu gadają tym samym językiem i w sumie niewiele się od nich różnią) chwytają śmiertelnie groźnego arabskiego przywódcę i, zamiast przetransportować go do bazy, na miejscu brutalnie go przesłuchują, dzwoni komórka, kapitan odbiera, na scenie pojawia się nowy Zły, po czym dowódca bez najmniejszej konsultacji z górą po prostu zabija więźnia! Oczywiście zupełnym przypadkiem ten sam facet brał wcześniej udział w zamachu na nowego Złego (w Prypeci, żeby było mroczniej) i, zamiast zwiewać z niebezpiecznego terenu, otwiera wspomnienia przed swoimi żołnierzami. Później jest jeszcze lepiej: w ostatniej chwili powstrzymują Złego przed zniszczeniem atomówkami całego Wschodniego Wybrzeża (oczywiście USA), a potem, już ranni i ledwie dychający, ostatkiem sił strzelają mu w łeb (bo rzecz jasna był tak głupi, że wyszedł na pole bitwy, zamiast gdzieś się przyczaić). CHAŁA! I dlatego nie czekam na MW2 bardziej, niż na jakąkolwiek inną strzelankę. Jeśli jej fabuła będzie stała na poziomie jedynki, możemy spodziewać się filmowych wrażeń. Bardzo filmowych. I niemających nic wspólnego z rzeczywistością.

24.05.2009 23:47
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Przegląd oczywiście super. Na 100% na pierwszym miejscu będzie Heavy Rain, a na drugim Assassin's Creed II. A dalej to nie wiem. Może Thief 4?

Ale konkurs... Chryste Panie! Jedynka - nie mam pojęcia. Dwójka - wszędzie rozpoznałbym ten utwór, choć grałem w tę grę taki szmat czasu temu. Trójka - domyślam się, ale tylko na podstawie napisów. ;)

18.05.2009 13:44
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

Ale błąd merytoryczny! Modern Warfare 2 to żadne Call of Duty, tylko zupełnie oddzielna seria!

14.05.2009 08:37
odpowiedz
Jaro7788
77

To pan Ziobrowski sam nie wie, co mówi? Jakich 100 tys. posiadaczom, skoro mowa o konsolach ze sklepu?

Mimo wszystko jestem skłonny uwierzyć, że mniej więcej tylu jest peestrzyowców w naszym kraju. Jak już ktoś wspomniał, procent konsol w sklepie jest najpewniej niski: jakieś 10%, co z kolei mniej więcej pokrywa się z tymi, które trafiły do Polaków innymi drogami (np. z zagranicy). Co do kont: 70 tys. to i tak niemało. Pamiętajmy, że obok zorientowanych użytkowników wielu posiadaczy PS3 to typowi casuale, którzy nie tyle nawet nie zawracają sobie głowy zakładaniem konta, ile po prostu nie bardzo orientują się, jak ten cały PSN w ogóle działa. I to nie tylko w Polsce, na świecie dokładniej jest tak samo.

Mimo to zakładam, że konsolę tę posiada u nas jakieś 100 tys. osób. Co daje nam razem... jakieś 0,2% Polaków. Nie tak źle.

13.05.2009 18:05
odpowiedz
Jaro7788
77

Niestety, jak na razie nie wiadomo, czy akcja dotyczy również Playstation 3 i Xboxa 360. Biorąc jednak pod uwagę ostatnie dokonania LEM-u, można się tego spodziewać.

Na PS3 niewykluczone, ale na Xboksa - raczej nie sądzę. LEM ostatnio nie polszczy gier na tę platformę.

No, no, szykuje nam się piąty starwarsowy tytuł po polsku: po KotOR-ze, EaW-ie i obydwu Lego Star Warsach. A jeśli będzie też na PS3 - pierwsza konsolowa polonizacja.

13.05.2009 14:21
odpowiedz
Jaro7788
77

No i zajebioza... osobiście mam dużą nadzieję na port PC, bo inaczej se nie pogram... Ale najbardziej, to chciałbym wersję na PS3.

PS: Drugi Jaro w ciągu pięciu postów! No, no...

08.05.2009 20:54
odpowiedz
Jaro7788
77

d00mny -> Ale najwygodniej każdemu rozumie się jego ojczysty język. I to wystarczy, by żądać polskich wersji nawet ze strony tych, którzy angielski opanowali bardzo dobrze.

08.05.2009 16:37
odpowiedz
Jaro7788
77

Miszczu1991 -> Ciekawym, czy zdołałbyś zatem zrozumieć 100% tekstu bez żadnego zaglądania do słownika i oczywiście bez napisów (po angielsku). Nie? No, sam widzisz.

08.05.2009 14:29
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie ma polskiej wersji! I zmieńcie tytuł na angielski...

08.05.2009 14:29
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie ma polskiej wersji! I zmieńcie tytuł na angielski...

08.05.2009 14:28
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Jestem, przyznam, zszokowany. Przecież Ubi Polska lokalizuje praktycznie wszystko na PS3/X360, więc co im przeszkadza dać kinówkę do CoJa? Nie wspominam już, że to polska gra, bo to akurat nie od tego zależy.

Moja decyzja o zakupie wersji na PS3 nie będzie oczywiście podyktowana obecnością polskiej wersji, bo z angielskim problemów nie mam. Ale jednak... czasy się zmieniły i niepolszczenie gier na konsole przestaje być już standardem.

07.05.2009 13:11
odpowiedz
Jaro7788
77

A może Polskę by panowie twórcy umieścili...?

06.05.2009 23:37
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Techland zgniecie RDR swoim tytułem. Stuprocentowo wspieram TL

A co do RDR, to amerykańcy nie mają szans. Słabe i przeciętne gry się powinno zabijać, a nie na siłę promować "bo amerykańskie, to dobre".

01.05.2009 18:14
odpowiedz
Jaro7788
77

rog1234 -> Sukces w samym byłym bloku wschodnim to żaden sukces.

01.05.2009 16:28
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

STALKER mógłby odnieść na Zachodzie znacznie większy sukces (podobnie jak nasz Wiedźmin) gdyby został wydany również na konsole. Ale Wiedźmin II przynajmniej będzie (bo PBW na pewno się już nigdy nie ukaże), za to Ukraińcy wciąż patrzą tylko na PC. No, ale jak nie chcą, żeby ich gra zrobiła furorę na najbogatszych rynkach...

01.05.2009 16:24
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

No i super! Przyznam, że za multi w najnowszym CoDzie (na PS3), zarówno tradycyjnym jak i NZ troszkę się stęskniłem. W poniedziałek zaczynają się matury i raczej grać nie wypada. :/ Ale w czerwcu se na pewno kupię, bo taki Verrueckt był świetny.

30.04.2009 14:33
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

No i superaśnie się zapowiada (i z humorem - patrz młody wspólnik Joego i Vita) i stuprocentuśnie grę nabędę. Chociaż, przyznam się szczerze, jej ostateczna jakość mnie nie obchodzi. Na PC. i Xboksa. Ale na PS3 to już inna sprawa. ;)

Oby policja dalej zmuszała graczy do jazdy zgodnie z przepisami (w jedynce twórcom ta sztuka się udała jako jedynym w branży).

30.04.2009 14:29
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

No i bardzo dobrze, wspierajmy język Reja. Czy grę nabędę - nie wiem, rozważam. Na razie (znaczy się po maturze) mam już chyba wystarczająco dużo planów.

29.04.2009 22:58
😡
odpowiedz
Jaro7788
77

Z tego płynie morał znany: jak układasz się z kiepskim studiem, nie licz nagle, że zacznie robić lepsze gry.

Jakkolwiek by na to nie patrzeć - olbrzymia klęska dla CDPR, zarówno pod względem prestiżowym jak i finansowym. Wersja konsolowa miała szansę na olbrzymie zyski na Zachodzie. A teraz co? Za co najmniej dwa lata wydadzą Wiedźmina II i kto go kupi? Tylko pecetowcy. Bo konsolowcy nie będą znali jedynki, a tym samym całego CDPR, więc nie będą ryzykować, skoro na rynku na pewno będzie mnóstwo innych tytułów z tego gatunku.

Szkoda, że tak ostatnio źle z polskimi twórcami... THEY, nawet jeżeli kiedykolwiek wyjdzie, to na pewno nie wybije się ponad poziom Infernala. Ten drugi projekt CDPR też już trafił do kosza. A poza nimi? Techland może i wyda nowego CoJa (no i jest duża szansa, że będzie to gra bardzo dobra), ale o DI, Warhoundzie czy Chrome 2 możemy zapomnieć. Afterfall też nie będzie żadną rewolucją, mam przeczucie, że drugi Two Worlds tak samo.

Something is rotten in the state of Poland...

28.04.2009 18:39
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Doczekać się już z mojej strony - niepodobna. ;) To musi być świetna gra. Po prostu musi. Inaczej osobiście przyjadę do Pragi i ich defenestruję. ;P

Ale ta policja mnie też niepokoi - pierwsza Mafia to jedyna gra, jaka mnie zmusiła do respektowania przepisów ruchu drogowego. Bardzo dzięki temu zyskała na realizmie i nie chciałbym, żeby dwójka była tego pozbawiona.

27.04.2009 18:48
odpowiedz
Jaro7788
77

Ja na komunię dostałem chyba z 1200 PLN... z czego połowę musiałem wydać na rower (ojciec mnie zmusił)... Ech...

A pomysł ktoś miał bardzo dobry. Z jednej strony prezent fajny, z którego dzieciak się naprawdę ucieszy, z drugiej - "prezent" obowiązkowy, służący tylko pochwalnym potakiwaniom ze strony starszych krewnych i dziadków, niezależnie od tego, że "komunista" i tak tego nie przeczyta.

A ci, co gadają o profanacji... nie jestem katolikiem, ale nawet jak byłem, doskonale potrafiłem oddzielić strefę materialną i duchową. Biblia to przedmiot, a nie żaden bożek, o czym wielu zdaje się zapominać. Jak spadnie wam na podłogę, nie biegajcie od razu do księdza się z tego wyspowiadać. Dopóki należy do was - możecie z nią zrobić co tylko chcecie, nawet obsikać. Tak jak każdą inną waszą własność.

23.04.2009 15:11
odpowiedz
Jaro7788
77

gorn2500 -> Czekaj na mnie! ;P

23.04.2009 15:04
odpowiedz
Jaro7788
77

Jest na to jedno proste słowo wyjaśnienia:

"Crysis"

23.04.2009 14:41
😊
odpowiedz
Jaro7788
77

Brak polonizacji na Xboksa to zło, ale mnie osobiście nie dotyczy. Spolszczenie MW2 (jedynej gry z zestawienia, na którą czekam) na PS3 bardzo mnie raduje, choć z angolem problemów nie mam. Z drugiej strony w serii CoD często teksty leciały w trakcie ostrej strzelaniny i wystarczający był problem, żeby zerkać na same polskie napisy, niż żeby musieć je jeszcze sobie w głowie tłumaczyć.

21.04.2009 21:17
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Nie zdecydowałem jeszcze, czy nowego CoJa nabędę (jeśli tak, to na PS3), ale zwiastun prezentuje się wyczepiście!

20.04.2009 15:06
odpowiedz
Jaro7788
77

Remoś -> Nie, bo jak byk pisze "większe", a nie "o większej liczbie mieszkańców". Zresztą nie jestem specjalnie zdziwiony - mit, jakoby Polska była mniejsza od UK czy Włoch jest bardzo szeroko rozpowszechniony.

20.04.2009 14:52
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

Wyprzedzają nas o wiele większe państwa: Stany Zjednoczone, Niemcy oraz Wielka Brytania

Że USA są dużo większe, to prawda. W przypadku Niemiec to różnica "zaledwie" około 30 tys. km2, więc to chyba lekka przesada. Za to jeśli chodzi o UK... panowie, najpierw zerknijcie na Wikipedię, zanim coś takiego napiszecie! Polska jest większa od Królestwa (licząc z terytoriami zamorskimi) aż o 60.000 km2!

18.04.2009 21:12
👎
Jaro7788
77

Ściągnąłem i powiem tyle: gra ssie po całej linii!

Menu główne i filmiki tak skaczą (a żeby nie było - na moim kompie płynnie chodzą nawet najbardziej wymagające tytuły), że nie da się ich w ogóle oglądać - w przypadku tych drugich w dziale "Cinematics" działają jednak szybciej. Grafika jest paskudna i wygląda jak sprzed dekady - czy twórcy zapadli na ten czas w sen zimowy? Aktorka grająca Palomę to przykład kompletnego niewczucia się w swoją rolę (przypomnijmy - schwytanej przez psychopatę). Wspomniany morderca wygląda jak agent SWAT, a jak zaczyna gadać, to do reszty przestajemy się go bać. Za ch... nie wiadomo, co trzeba robić - nic nie da się z niczym połączyć (i jeszcze te kretyńskie zabawy z szafą na przedmioty). Podsumowując: dno.

18.04.2009 13:32
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Jak zobaczyłem tę listę zwycięzców, to miałem ochotę zrobić z kompem to samo, co ten facet na filmiku...

Co do exclusive'ów (posiadam jedynei PC i PS3):
- w żadną z gier serii Halo (ale czytamy to "hejlo", nie "halo") nigdy nie grałem, więc i wypowiedzieć mi się na temat ten niełatwo.
- w wyścigówkach za bardzo nie siedzę, więc w najbliższym czasie w Grand Tourism się nie zaopatrzę. I to w sumie tyle.
- w pierwszego Mass Effecta grałem rzecz jasna na PC i dość mocno mnie gra ta rozczarowała - spodziewałem się czegoś zdecydowanie lepszego. Prawda, była nawet fajna, ale w porównaniu do takiego KotOR-a, od którego po prostu nie można się było oderwać, to zwyczajnie porażka. Mimo to w pecetową drugą część raczej się zaopatrzę (chociaż znacznie chętniej przyjąłbym wiadomość o wersji na PS3). Jednak twórcy będą musieli bardzo się postarać, żebym miał po przejściu lepsze wrażenia, niż po jedynce: powinni wprowadzić znacznie ciekawsze postacie i dialogi, dać graczom większą swobodę i utrudnić wybory moralne (a nie schemat dobro-zło). No i fabuła nie może być taka patetyczna (ostatnie sceny jedynki były tak mdłe, że aż się rzygać chciało).
- ja dla Heavy Rain kupiłem PS3. Staram się wierzyć, że to nie tylko dlatego, ale taka jest prawda - to był zdecydowanie główny czynnik. Fahrenheit nie był pozbawiony wad, ale grało się w niego tak przyjemnie, jak w mało którą grę. Wierzę w zespół Quantic Dream. Z drugiej strony... jak cokolwiek może spełnić oczekiwania, gdy są one aż tak wysokie?
- Alan Wake jest przez wielu uznawany za odpowiedź Xboksa na Heavy Rain. No cóż, na szczęście gra powstaje również na PC, więc dane będzie mi się przekonać, czy to rzeczywiście prawda. Bo smaka na tę grę mam niemałego, chociaż znacznie wolałbym poznać jej uroki na PS3 (odkąd mam tę konsolę, PC stał się dla mnie zdecydowanie mniej atrakcyjny).
- God of War III mnie nie interesuje. I tyle.

Więc czekam na trzy z tych gier, szkoda tylko, że tylko w jedną z nich zagram sobie na PS3. Ale może ME2 albo AW jednak wyjdą na platformę Sony?

PS: A przegląd był bardzo, bardzo fajniutki.
PS2: Wiecie, ile czasu zabrało mi napisanie tego komentarza?
PS3: Dość dużo.
X360: Dostanę za niego nagrodę?
Wii: Mam nadzieję.
PSP: Bo nie lubię próżnego trudu...

16.04.2009 06:47
odpowiedz
Jaro7788
77

Może i se kupię... ma PS3.

10.04.2009 17:30
odpowiedz
Jaro7788
77

Ja czegoś nie rozumiem. Wszyscy czekają na Risena (twórców Gotica), a wieszają psy na Arcanii, tworzonej przez inne studia. Skąd takie oczekiwania wobec ludzi, którzy (wnioskując po recenzjach) dosłownie zgnietli całą serię zabugowaną po same uszy częścią trzecią, nie wspominając o dodatku doń? Skąd wiara w PB, które ostatnio nic tylko zawalało? Skoro nie udało im się z trzecią częścią kultowej serii, czemu mamy mieć nadzieję, że z nową będzie inaczej?

10.04.2009 16:01
odpowiedz
Jaro7788
77

Pierwsza część - Polska. Druga - Czechy. Trzecia - Austria. Następne powinny być zatem Włochy. Niech lepiej na czwórce się skończy, bo dalej na południowy zachód jest już tylko Morze Śródziemne. ;)

10.04.2009 15:26
odpowiedz
Jaro7788
77

Afterfall wyjdzie też na konsole!!!

Moje zdanie jest takie: Afterfall będzie przyjemny, ale sukcesu wielkiego nie odniesie, za to Two Worlds II i Wiedźmin - przeciwnie.

10.04.2009 15:13
odpowiedz
Jaro7788
77

Ilość już mamy. Rozpoznawalność na świecie - też.

Jeszcze tylko ta marginalna kwestia jakości...

08.04.2009 15:58
odpowiedz
Jaro7788
77

Oby się fajnie prezentowała. Wersja na PC mnie nie interesuje, bo nabędę raczej na PS3, ale to i tak dobrze.

05.04.2009 06:58
😒
odpowiedz
Jaro7788
77

Miszczu1991 - Ale Heavy Rain mało!

04.04.2009 21:38
😒
odpowiedz
Jaro7788
77

BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!

Ja chcę Alana Wake'a na PS3yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!

04.04.2009 12:46
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Wiecie co? Chyba się zaopatrzę w wersję na PS3, chociaż w jedynkę nie grałem. ;))

04.04.2009 10:35
😃
odpowiedz
Jaro7788
77

Wieśniak na przenośne był genialny. ;)

04.04.2009 10:33
😡
odpowiedz
Jaro7788
77

Bułgarzy tworzą swoje MMO, a Polacy???

04.04.2009 10:31
odpowiedz
Jaro7788
77

Ja miałem kupić K2 po maturze, ale teraz już nie jestem pewien... Pracy już nie mam i raczej najpierw będę se musiał nową znaleźć.

04.04.2009 10:22
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Verrueckt jest po prostu zajekuźwisty! ;) Mapka kilka razy większa od tej podstawowej, wyższy poziom trudności, fajna zabawa z tymi rozdzielonymi graczami (trzeba włączyć prąd, żeby się ze sobą połączyli), znikającymi skrzyniami (pluszowy misiu?) i napojami. ;)

30.03.2009 07:57
odpowiedz
Jaro7788
77

No i dobrze, chociaż nie jest to żadne wielkie osiągnięcie.

Ale najbardziej zaszokował mnie ostatni paragraf. THEY wyjdzie w sierpniu tego roku?! Od kiedy? Nawet przecież nie znamy jego nowego tytułu, praktycznie wciąż nic o nim nie wiemy!

25.03.2009 21:50
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

willing.pl -> Ach, geniuszu, jak Ci się to udało? Znaleźć filmik sprzed roku, do którego w dodatku prowadzi jeden z linków w tym newsie...?

25.03.2009 16:37
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

Z natury jestem optymistą, ale:

- projekt nagle wypływa po czterech latach nieobecności i mamy oczekiwać, że za chwilę słuch o nim znowu nie zaginie?
- nie znamy wydawcy światowego (a znając denerwującą manierę polskich deweloperów - pewnie jeszcze długo nie poznamy).
- to debiut dewelopera (umówmy się, że jedyne naprawdę dobre polskie debiuty to Wiedźmin albo Painkiller).
- istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że finalny produkt będzie się wiele różnił od tego, co zaprezentowano w widocznym gameplayu. A to, co zaprezentowano, to: kolejny nudny hack'n'slash, bezmyślne machanie mieczem, zero innowacji, grafika sprzed potopu (Jezu, ten ogień... to nie średniowiecze! Znaczy średniowiecze, ale, na litość, nie w przemyśle gier!), truposze przeciwnikami i tak dalej...
- czemu nie można po prostu dać średniowiecznej intrygi związanej z inkwizycją?! Po co pchać w to wszystko jakieś siły nadprzyrodzone?! Po co, pytam się?! NecroVisioN mógłby być przyjemną strzelanką pierwszowojenną, ale oczywiście twórcy musieli doń wcisnąć jakieś demony czy inne gówna.

Może wyjdzie z tego kawałek przyjemnej rozgrywki, ale twórcy musieliby diametralnie zmienić oprawę graficzną, system walki no i fabułę. Inaczej bardzo dziękuję takowym polskim produkcjom, postoję.

PS: Ech, czy kiedyś najlepiej zapowiadająca się rodzima produkcja - wiecie, że chodzi o Dead Island - w końcu powstanie?

23.03.2009 23:01
odpowiedz
Jaro7788
77

No, no, gratulacje, GOL. ;P

CoD: WaW jest w singlu jakie jest, ale Nazi Zombies w multi warte jest każdych pieniędzy. ;)

23.03.2009 07:31
odpowiedz
Jaro7788
77

No, no, zapowiada się intrygująco. Szkoda tylko, że nie będzie żadnych developerów z Polski - jak na przykład z Techlandu, Reality Pump, CDPR czy Metropolis. W końcu Niemcy od Risena będą. Ale trudno.

21.03.2009 11:50
odpowiedz
Jaro7788
77

raziel88ck -> Ale jak masz polską edycję gry, to chyba wiesz, że nie ma żadnej możliwości, żebyś mógł zagrać w ten dodatek (co innego zapłacić i ściągnąć - w końcu kasa leci...)?

21.03.2009 11:18
😍
odpowiedz
Jaro7788
77

Trzy dychy ch... strzelił. Oczywiście. Zasugerowałem się tym, że w grze pojawiła się do wyboru nowa mapa - Zakład dla obłąkanych zombie - pod którą pisało, że trzeba ją aktywować w PSS. No i ściągnąłem z amerykańskiego, bo na polskim rzecz jasna nie było.

A zanim się pojawi na polskim, minie pół wieku. Chociaż nawet wtedy nie wiem, czy pobiorę. Bo jeszcze województwo nie będzie mu się podobać...

PS: Gram na PS3.
PS2: Najfajniejsze dla Sony i Microsoftu jest to, że ludzie ściągają te gówna w ciemno, płacą i nie mają pojęcia, czy to w ogóle im ruszy. Powinno dać się najpierw do ściągnięcia wersję 24-godzinną, a po tym czasie gracz mógłby zadecydować, czy grać albo nie grać dalej.

19.03.2009 18:22
odpowiedz
Jaro7788
77

Hmm... wchodzę dziś na CoDa i widzę, że pojawił się obok Nocy nieumarłych nowy tryb: Zakład dla szalonych zombie (czyli Verrueckt). Pisze, że można go ściągnąć z PSS, ale ani na amerykańskim, ani na polskim go jeszcze nie ma. A może po prostu to ja nie umiem szukać?

16.03.2009 23:35
odpowiedz
Jaro7788
77

W Alone in the Dark nie było, a w Mass Effect nawet dodali bluzgi.

16.03.2009 23:34
😡
odpowiedz
Jaro7788
77

CO TO ZA NUMERY???!!!

Ściągnąłem najnowszego update'a do CoDa 5 i... straciłem wszystkie zapisy w kampanii SP! Dobrze chociaż, że w Nazi Zombies! w MP wciąż mogę grać... tak przynajmniej sądzę - wybrać z menu mogłem, ale dziś się nie połączyłem.

12.03.2009 16:42
👍
Jaro7788
77

Kupię obowiązkowo na PS3. ;)

11.03.2009 17:41
odpowiedz
Jaro7788
77

Kiedyś na topie był temat "Nauka vs. religia", a dziś: "PC vs. konsole". Ale cóż.

Widzę na forum wielu użytkowników, którzy z całej siły usiłują dowieść, że granie na PC-ie jest - z ekonomicznego i praktycznego punktu widzenia - znacznie korzystniejsze. Myślę jednak - i zaznaczam, że nie chcę tu obrazić żadnego PC-owca, tym bardziej, że do niedawna sam byłem jednym z nich, a po prawdzie z blaszakiem wcale się nie rozstałem - że zachodzi tutaj po prostu zwykła reakcja obronna umysłu: nie grałem, nie widziałem, nie mogę sobie na to pozwolić, więc lepiej sądzić, że tak naprawdę nic nie tracę. Nie ma w tym absolutnie nic złego, to naturalne. Ale jednak - jako od trzech miesięcy peestrzyowiec - muszę podjąć próbę obrony konsol przed - w moim odczuciu - niesprawiedliwymi atakami.

Konsole są za drogie
Nie da się zaprzeczyć i nie sposób nie zacytować Ferdka Kiepskiego: "Panie, to są drogie rzeczy!". Ja swoją konsolę (PS3, czyli za mniej więcej półtora patyka) otrzymałem w ramach prezentu na osiemnastkę, więc osobiście kosztu tego nie doświadczyłem. To oczywiście ogromny wydatek. Ale: powstrzymywanie się od zakupu gier przez parę miesięcy z pewnością pozwoli Wam zaoszczędzić odpowiednią ilość gotówki. Zresztą niekoniecznie na PS3 - czemu nie np. na znacznie tańszego Xboksa?

Gry konsolowe są za drogie
Właściwie to samo, co poprzednio. Ale należy tu zauważyć, że trend ten w Polsce się zmienia. Coraz więcej gier ukazuje się w premierowej cenie dużo poniżej 200 zł. A nawet jeśli nie, tanieją po paru miesiącach, trafiają do jakichś tanich serii (których w Polsce jeszcze brakuje, lecz nasi dystrybutorzy korzystają z zagranicznych marek "The Best of"). Nie należy oczywiście zapominać o Św. Allegrym od internetowych aukcji. ;)

Na PC-ie gra się tak samo przyjemnie - jeśli nie przyjemniej - jak na konsolach
Na własnej skórze przekonałem się, że jest inaczej, i na PS3 gra mi się znacznie przyjemniej niż na blaszaku. Ale uwaga - nie sugerujcie się stoiskami w empikach! Żeby w pełni przywyknąć do - bądź co bądź innego - sterowania, trzeba się wygodnie usadowić i pograć co najmniej pół godziny. Po jakimś czasie stanie się to zupełnie intuicyjne. Nie należy też zapominać o pozostałych wygodach płynących z grania na konsoli: brak konieczności instalacji, brak konieczności martwienia się o spełnianie wymagań systemowych, gra zacina się zdecydowanie rzadziej, dostęp do niej z menu jest znacznie łatwiejszy, nie zawiesza się i tak dalej. No i najważniejsze: wrażenia z grania na ekranie telewizora (oczywiście jakiegoś porządnego) są dużo lepsze niż na ekranie monitora. W przypadku niejednej gry można poczuć się jakby się oglądało film, co grom na blaszka wychodzi znacznie trudniej (siłą rzeczy - to mały monitor, a nie duży telewizor).

Gry robione pod konsole są za łatwe
Powiem tylko tyle: ja czegoś takiego nie odczułem. A nie zapominajcie, że przez ostatnią dekadę grałem wyłącznie na PC i z sporo chleba z tego pieca (he, he) zjadłem!

Sterowanie za pomocą pada jest trudniejsze niż za pomocą myszki/klawiatury
O sterowaniu już trochę powiedziałem. Naprawdę bardzo szybko można się do niego przyzwyczaić. A jeśli chodzi o np. często wytykaną mniejszą precyzję takiego celownika... cóż, jeśli rzeczywiście tak jest, to gry na konsole są bliższe realizmowi, w którym na pewno tak łatwo jak na PC nie da się wycelować z ciężkiego gnata, a tym samym są trudniejsze. Czyli poprzedni argument odpada.

Pewnie nikogo nie przekonam, ale zaręczam: najpierw dobrze poznajcie konsolę, zanim zaczniecie ją oceniać. Nie mówcie tak o niej tylko dlatego (a obawiam się, że to domena większości PC-owych fanbojów), że nie możecie sobie na nią na razie pozwolić.

07.03.2009 22:50
odpowiedz
Jaro7788
77

Co wy z tym "całym światem grającym na konsolach"?

Chcecie wiedzieć, w ilu krajach konsole są popularniejsze niż PC-y? Zastanówmy się. Oczywiście USA, UK i Japonia. Skoro w Niemczech nie, to pewnie we Francji też nie (a we Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii jest biedniej, więc tam tym bardziej). Może w Irlandii, krajach Beneluksu albo Skandynawii (w te ostatnie wątpię). Pewnie w Australii i Nowej Zelandii.

A cała reszta gra na PC-ie. Albo nie gra w ogóle. Więc skończcie z tym "całym światem".

Aha, żeby nie było - nie jestem PC-owym fanbojem. Wprost przeciwnie, mam śliczną konsolkę PS3, na której zapieprzam bezustannie od ostatniej Gwiazdki (ani razu nie przesiadając się na blaszaka - oczywiście w celu zagrania) i uważam, że gra się na niej znacznie przyjemniej niż na kompie. Ale nie ma co się dziwić - ani szczególnie wstydzić - że u nas wciąż relatywnie mało osób może sobie pozwolić na zakup maszynki, na którą gry kosztują po dwie stówy (jak ceny się od lat prawie nie zmieniają, to jak ma zainteresowanie wzrosnąć?).

04.03.2009 23:09
odpowiedz
Jaro7788
77

Jaki z tego morał? Jak wsadzisz rękę do dziury, to, kiedy cię coś złapie, wciśnij kółko.

Tak se zajrzałem z ciekawości, bo w survival horrorach nie gustuję, toteż o serii SH wiem tyle, co nic. Bardzo fajny komentarz Lorda, choć na początku wydawał się nieco znudzony. Bardzo kiepsko i sztucznie wypada walka. Grafika okej. Dubbing dosyć średni - mogliby brzmieć trochę bardziej przerażeni.

04.03.2009 15:58
😃
odpowiedz
Jaro7788
77

Mnie obchodzą tylko te trzy rzeczy:

1) Czy fabuła będzie wciągająca, a przy tym mniej hollywoodzka jak w czwórce?
2) Czy wspominany tryb wieloosobowy przebije genialne Nazi Zombies?
3) Czy pojawi się na PS3 (retoryczne ;P)?

04.03.2009 08:47
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

No, no, no... Naprawdę mam coraz większą ochotę na Killzone 2. Ale na razie na PS3 nie przeszedłem jeszcze GTA IV, zresztą obiecałem sobie, że do 12 maja (kiedy mam ostatnią maturę) nie kupię już żadnej gry. ;)

I też błagam o wideoreckę Empire: Total War!

25.02.2009 16:23
odpowiedz
Jaro7788
77

Dla tej gry zdecydowałem się na PS3... lepiej, żeby mnie nie zawiodła!

25.02.2009 16:05
odpowiedz
Jaro7788
77

Być może nabędę se za jakiś czas Killzone 2 - ale najpierw muszę przejść GTA IV, zresztą obiecałem sobie, że do matury nie kupię już żadnej nowej gry na PS3. ;)

23.02.2009 18:46
👎
odpowiedz
Jaro7788
77

PoP to druga gra, jaką kupiłem na PS3 i totalnie mnie rozczarowała - mnie, oddanego fana trzech poprzednich odsłon - swoim brakiem klimatu, schematycznością i nudą. Czy Epilogue ukaże się również w czwartek na PSN? I tak trzeba by jakiś czas czekać na polską wersję. Ale mniejsza, bo naprawdę mnie on nie interesuje. Wolę GTA IV - to jest dopiero coś! ;) Szkoda tylko, że DLC do te gry raczej nieprędko wyjdzie na PS3... :/

21.02.2009 13:54
odpowiedz
Jaro7788
77

Na Polygamii (i na YT) można znaleźć polską wersję teasera - sam się zdziwiłem, jak oglądałem, a tu nagle rodzime napisy. ;) Pierwsza część jednak bardzo mnie rozczarowała, więc druga będzie musiała się mocno postarać, żeby mnie zachwycić.

21.02.2009 01:54
😒
odpowiedz
Jaro7788
77

Man, znowu nic nie wygrałem! :/ Ale jeśli myślicie, że się tym zraziłem, to myślicie źle - będę próbował, próbował i próbował, aż w końcu się uda. A potem od nowa. ;)

Chciałem napisać jakiś fajny komentarz a propos wzrostu cen, ale jakoś weny nie mam, więc sobie chyba daruję. ;)

21.02.2009 00:35
odpowiedz
Jaro7788
77

davkens -> Na stronach Cenegi nie ma o wersji xboksowej ani słowa.

19.02.2009 22:36
odpowiedz
Jaro7788
77

popiol -> No jasne, przecież Ty na pewno masz już za sobą co najmniej 10000 godzin GTA IV i podczas jazdy nawet nie zarysowujesz swoich samochodów, co? No bo przecież to takie proste... To, że czepiasz się komentarzy, mógłbym jeszcze zrozumieć - ale nie takich. Zlitujże się!

19.02.2009 21:00
odpowiedz
Jaro7788
77

Gram aktualnie w GTA IV na PS3 i jestem w 26%. ;) Czy ktoś wie, czy The Lost and Damned ma szansę wyjść i na tę platformę? Bardzo bym się ucieszył - wygląda zachęcająco.

Oby w następnej (pełnoprawnej) grze z serii wreszcie był jakiś normalny system zapisu, z częstymi checkpointami - a nie jak podczas wyścigu z Brucie'em, gdzie w razie przegranej (a zdarza się to nader często) musimy jeszcze raz tłuc się najpierw po wyścigówkę, a potem nią aż do toru. :/

PS: Czy Elizabetha nie ma czasem innego głosu?

18.02.2009 17:02
odpowiedz
Jaro7788
77

domik16 -> Ja tą prymitywną retorykę już dawno odrzuciłem. Stać mnie - kupuję oryginał i gram. Nie stać mnie - nie kupuję oryginału i nie gram w ogóle. Jasne?

18.02.2009 16:55
👍
odpowiedz
Jaro7788
77

Heh, śmieszny artykuł. BTW, zauważyliście, że screeny z BloodRayne i God of War są do siebie bardzo podobne? Przypadek?