Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Mikelus ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

06.11.2012 01:47
odpowiedz
Mikelus
20

Świetny wynik - 9mln w 2 lata. Forza Motorsport w tej generacji poszła w ok 12mln, no ale mówimy o 3 odsłonach w przeciągu wielu lat. A z kierownicami do 360 faktycznie bryndza, wszystko wina MS który sobie wymyślił inny standard interfejsu. Albo kiepski Madcatz albo wyższa półka, czyli Fanatec. Tego bezprzewodowego wolantu od MS nie liczę...

QamilekQ - ta kierownica już od dawna nie jest produkowana i nie ma force feedbacku.

03.11.2012 13:53
odpowiedz
Mikelus
20

Mikropłatności też uważam za zbyt nachalne w Horizon, były już w FM4 ale z większym wyczuciem, jeśli można tak powiedzieć. Musiałbym na głowę upaść, żeby zapłacić za odkrycie mapy, sam znalazłem już 93-94 znaki. A co do mapy to właśnie niedawno pojawiła się na forum NeoGAF, tutaj link: http://www.abload.de/img/discountmapp9un2.jpg

01.11.2012 01:51
odpowiedz
Mikelus
20

Haha czyli ty tylko demo obcykałeś i już wiesz wszystko o grze? :D Bo wspominasz tylko samochody z dema, czyli wszystko jasne. Gry na oczy nie widziałeś, ale wiesz już, że ocen adekwatna, no nie mam pytań. Byle samochody z ruchu ulicznego wyglądają lepiej niż auta standard z GT5. Swiat jest bardzo zróżnicowany i otoczenie świetnie wymodelowane, ale żeby to wiedzieć musiałbyś zagrać. Fizykę czuć doskonale mimo, że jest uproszczona, w wielu wyścigach odpowiedni wóz to podstawa, inaczej sobie nie dasz rady ze względu na specyfikę nawierzchni i typ trasy. Ja z wyłączonymi wszystkimi asystami prócz ABS i trudnym poziomie muszę się trochę napocić w niektórych wyścigach, żeby wygrać.
Pozwoliłem sobie zresztą zerknąć do twojego profilu i można twoje wypowiedzi podsumować w jeden prosty sposób: to gówno, tamto badziew, ten szajs, tamto crap. Typowy przykład wszystko wiedzącego malkontenta. Wolę jednak podyskutować z kimś kto tak wogóle grał w tą grę.

31.10.2012 15:48
odpowiedz
Mikelus
20

leon691 ->

"Dobrze, ze wyszlo demo inaczej nieźle naciąl bym się na tą produkcję. Jako miłośnik seri Motorsport nie stwierdziłem żadnego podobieństwa w prowadzeniu aut względem 4tej odsłony, nawet po wyłączeniu wszystkich asyst."
Zabawne, ja jako miłośnik FM 3i 4 stwierdzam duże podobieństwo fizyki i modelu jazdy, choć ten z Horizon faktycznie prostszy i więcej wybacza.

"Jest bardzo przeciętnie. Wrażenie uczestniczenia w ruchu ulicznym zerowe, lepiej to już wyglądało w tdu2."
HE? to nie centrum Nowego Jorku, korków raczej nie uświadczysz.

"Dziwna muzyka, infantylny dubing (pokazaleś tym leszczom...he?), niski framerate 30fps, przecięna grafika, jakieś dziwne wyścigi z przelatującymi nad głową samolotami..., monotonia."
Dziwna muzyka? Jeszcze powiedz że podobała ci się ta z FM4 :D Masz przecież kilka stacji. Polski dubbing zachowuje duch oryginału, to festiwal, nie Formuła 1. Przeciętna grafika, padłem :D Jedna z najładniejszych jeśli nie najładniejsza gra wyścigowa na konsole w ciągu ostatnich lat. Reszta bez komentarza

"Sceptycznie podchodziłem do Horizont więc i ciężko mi powiedzieć, że się zawiodłem. Prawdę mówiąc wolałbym jakąs paczkę z kilkoma torami do 4-ki. A jeśli chodzi o arcade to już chyba lepiej poszaleć w nowym NFS MW 2. Ocena 7 jak najbardziej słuszna. "
Ostatnia rzecz, która by mnie interesowała to jakaś n-ta paczka z kilkoma samochodami. Potępiam przyjęty przy FM i Horizon model DLC. A nowy MW nawet się nie umywa do Horizona ;)

21.10.2012 21:35
odpowiedz
Mikelus
20

tomek9989 -> samochody w FH wyglądają gorzej niż w FM4? Raczej chyba odwrotnie. W dodatku grze zaaplikowano fenomenalny AA, nie wiem jako oni to zrobili ale po prostu zero ząbków...

Co do recenzji ja osobiście nie do końca się z nią zgadzam. Co do otwartego świata się nie wypowiem, grałem jedynie w demo. BARDZO mi się podobało, do tego stopnia, że złożyłem preorder. Ja dla odmiany nigdy nie byłem zafascynowany Burnout Paradise, a nie widzę też specjalnej różnicy pomiędzy możliwościami otwartego świata w TDU i FH. Liczyłem na TDU2 ale to był ogromny zawód. Na szczęście mamy FH :)

Nie zgadzam z tym stwierdzeniem z recenzji: "Nie wiem też, czy Forza Horizon ma szansę spodobać się fanom serii Need for Speed. Choć zręcznościowy, model jazdy w produkcji Playground jest jednak bardziej wysublimowany i trudniejszy do opanowania."

Dla mnie nieco trudniejszy model jazdy to właśnie to coś, czego szukałem, gra bardziej na luzie, z dala od torów wyścigowych, ale bez wchodzenia 200kmh w zakręt 90 stopni z bocznym poślizgiem. Co do NFSów - moim ulubionym NFS jest Porsche Unleashed, który oferował trochę bardziej skomplikowany model jazdy, system upgrade'ów i nieco bardziej zaawansowanych ustawień auta. I był świetny :)

21.05.2012 20:32
odpowiedz
Mikelus
20

yasiu - pytasz czy gram, głównie u znajomego i w wersję starter w domu (dał mi guest passa). Czy gram wbrew sobie? Nie, ale konieczności bycia non stop online jak najbardziej wypływa na moje "user experience" - negatywnie. Tak więc zmniejsza mi przyjemność z zabawy, owszem. Pingi na poziomie 200ms to za dużo. Mikrolagi i nagłe wzrosty opóźnień, gdy gramy "w szczycie". Tak samo gdy sam gram. Tylko proszę, bez porównań, że to system a'la MMO itd. Nie gram w MMO. Gram sam, nie ma żadnych innych graczy w mojej grze. To nie to samo. Nie ma nic bardziej frustrującego, niż gdy giniesz nie z własnej winy, a przez problemy techniczne, i to na dodatek nie po twojej stronie. Z racji tego, że gram głównie na laptopach (takich trochę bardziej gamingowych ;)) jestem dość mobilny, często zabieram go ze sobą. Na urlop w razie niepogody, na dłuższe wyjazdy służbowe np. prawie cały miesiąc. Chciałbym wtedy czasem pograć a nie będę mógł, mobilny internet nie da rady zapewnić komfortowego grania.

Nie mam problemu ze zmianami, mam problem ze zmianami na gorsze. Rzeczywistość kreujemy my, nic się samo nie robi.

Gdy większość się zorientuje, że źle się dzieje zwykle jest "po ptakach". Klient zagłosuje portfelem mówisz? A co jeśli wszyscy wprowadzą taki system, jak zagłosuje? Nie będzie grał? Odpowiednie narzędzia powinno zapewnić prawo ale ono jak zwykle jest zapóźnione, zwłaszcza jeśli chodzi o Internet i rozrywkę elektroniczną, wiem coś o tym.

21.05.2012 16:01
odpowiedz
Mikelus
20

Gdy czytam opinie ludzi, którzy nie widzą nic złego w tym, że za zdecydowanie wyższą kwotę niż zwykle dostają jedynie dostęp do usługi a nie produkty, to chce mi się płakać. Nie widzieć nic złego w tym, że w każdej chwili jesteśmy uzależnieni od producenta długą pępowiną, którą może odciąć gdy mu się tylko spodoba, bez jakichkolwiek konsekwencji ( widział ktoś w tej niezliczonej ilości punktów regulaminów cokolwiek o odpowiedzialności dostawcy usługi względem konsumentów? Ja przejrzałem, ale nic nie znalazłem. Widzę tylko ograniczenia i warunki, jakie muszę spełniać ja. A co z dostawcą? Ano "jeśli Blizzard uzna, że w jego najlepszym interesie jest zaprzestanie zapewniania Usługi lub przekazanie licencji zapewniania Usługi osobom trzecim, Blizzard powiadomi o tym Użytkownika z zachowaniem minimum trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia." A ja się pytam - a co z moim najlepszym interesem? Dlaczego zgodnie z EULA muszę tolerować każdą awarię, problemy techniczne i nie mieć prawa do żadnej rekompensaty? Jak mi dostawca internetu z powodu problemów technicznych nie dostarczy przez, powiedzmy, tydzień usługi na poziomie zagwarantowanym w umowie, to mam prawo składać reklamację. Tutaj nic mi nie wolno.

Rynek bacznie obserwuje to, co wyprawia Blizzard, jeśli im się powiedzie, reszta prędzej czy później pójdzie w ich ślady. A ty, drogi konsumencie, tylko płać i nie marudź o jakichś tam swoich prawach, bo nie masz żadnych. Będziesz płacił za nasze gry, a my zdecydujemy jak długo (i czy wogóle) będziesz mógł w nie grać.

14.03.2012 16:27
odpowiedz
Mikelus
20

Oczekuję tylko, że nie będzie tak skręcało w stronę "realizmu" jak GTA4, które było, moim zdaniem, najsłabszą odsłoną serii i pewnym rozczarowaniem. Słaba, poszatkowana i miałka fabuła, irytujące postacie, niedopracowane i równie irytujące mechanizmy "lubienia" i konieczności stałego utrzymywania relacji z NPCami, słaba fizyka, i ogólna nuda tak ładnie i drobiazgowo odwzorowanego świata. Chciałbym, żeby to wszystko zostało poprawione lub zmienione.

01.12.2011 10:33
odpowiedz
Mikelus
20

W przypadku gier z serii Elder Scrolls to już tradycja. Daggerfall był mega zabugowany (nie bez przyczyny nazywany Buggerfallem), Obliviona nigdy do końca nie załatali, została masa błędów poprawionych nieoficjalnymi patchami. Skyrim pewnie nie będzie tutaj wyjątkiem.

22.11.2011 14:19
odpowiedz
Mikelus
20

@planet killer
9.0,ciekawe jestem czy ME 2 dostałby 10/10 bo miał 98%.I stary system oceniania był lepszy.

A ja jestem przeciwny wszelkim rozdrabnianym ocenom w stylu 87%. Obecna skala jest dość dokładna, nie ma potrzeby zastanawiania się czy gra powinna mieć 87 czy 88. Warto byłoby tylko opisać dokładnie kolejne przedziały, bo potem jeden recenzent da 7/10 a drugi 9/10.

Mam też ostatnio wrażenie, że po niedawnej dewaluacji, nie został nawet ślad.

22.11.2011 13:49
odpowiedz
Mikelus
20

@U.V. Impaler
Mikelus ---> Nie przypominam sobie, żebym pisał reckę Obliviona, więc co to za zarzut, hę?

Ale mnie nie interesuje kto pisze recenzję, chciałbym, żeby system ocen był jednoznaczny i spójny. Bo jak mam wtedy traktować oceny? Czy mam traktować twoje opinie jak "baseline", i zależnie od tego modyfikować oceny inny autorów - 10 w skali UV Impalera to 12 w skali Lordareon i 8,5 w skali innego "iksińskiego"?

Mam nadzieję, że rozumiesz.

Tak czy inaczej uważam, że Skyrim nie zasługuje na aż 10, tak jak Oblivion nie zasługiwał na aż 9.5 ;)

22.11.2011 13:38
odpowiedz
Mikelus
20

"Nie jestem zaślepionym miłośnikiem Morrowinda, ale podzielam zdanie wielu fanów serii The Elder Scrolls, którzy twierdzą, że Oblivion Bethesdzie nie wyszedł."

A jaka była ocena Obliviona na GOLu? 9.5/10. Tiaa. JEstem pewien, że doczekam dnia, kiedy to samo napiszecie o Skyrimie przy okazji recenzji TES VI.

28.10.2011 14:51
Mikelus
20

"Problemy zaczynają się, gdy próbujemy skutecznie bronić się przed atakami przeciwników. Szczerze powiedziawszy, wygląda to bardzo dziwnie – jakim cudem rywale, którzy do tej pory jechali niezbyt wariackim tempem, nagle dostali wiatr w spojlery? Twórcy po prostu próbują sztucznie utrzymać emocje, co tym razem, niestety, kompletnie się nie sprawdza."

Przecież to nic nowego, wręcz znak rozpoznawczy serii :) Nie pamiętam, żeby w NFS 1 czy 2 takie rzeczy się działy ale już od Undergroundów takie zachowania to normalka.

16.10.2011 20:10
odpowiedz
Mikelus
20

@Mark24

Nie jestem twoim chłopcem, ani kolegą z piaskownicy, wylicz mi te eksy, pośmiejemy się.
Gry na iksa sprzedają się świetnie i to pomimo niby taaakiego piractwa. Nawet multipatformery sprzedają się często zauważalnie lepiej. Sprawdź sobie (jak potrafisz). Wygląda na to, że użytkownicy PS3 nie garną się do kupowania gier. A na sprzedaży samych konsol nie zarobisz, oj nie. To zresztą stawia pod znakiem zapytania przyszłość następnej generacji - Czy studia będą się garnęły po to by robić eksy na którąś z platform? Moim zdaniem nie. Za czasów PS2, eksy sprzedawały konsole i generowały duże zyski. Zachęcone sukcesem przy okazji PS3 chciałby zrobić tak samo. A tu wielkie rozczarowanie. IMHO znaczenie eksów będzie spadać, nowa generacja musi pokazać coś innego niż tylko tytuły ekskluzywne, że przyciągnąć klientów.

_MaZZeo
Taak na polygamii też można się z niego trochę pośmiać, biedaczyna żyje w innym matriksie.

15.10.2011 21:23
odpowiedz
Mikelus
20

@Mark24

Porozmawiajmy może o tej generacji a dni minionej chwały zostawmy historykom. To jak to jest ostatnio z tą sprzedażą exów na PS3?

LBP2 - 1,5mln
Resistance 2 - ~2,2mln
Killzone 3 - ~1,8mln
Demon's Souls - <1,3mln
Unfamous 2 - ~0,9mln

Jedynie 3 tytułu ostatnio osiągnęły naprawdę dobre wyniki:
God of War 3 - ~4mln
GT5 - ~6,5mln
Uncharted 2 - ~4,8mln

Ja was proszę... To przecież taki Alan Wake, który uznawany jest za totalną rynkową porażkę sprzedał nieco ponad 1mln. A tu takie hiciory i takie żenujące wyniki sprzedaży? One nie są "troszkę gorsze" one są słabe lub co najwyżej przeciętne.

"Xboxowcy są tak wygłodniali, że co by nie wyszło z napisem ex to się rzucą tłumnie do sklepu. Rok czekania robi swoje. "

ROTFL no bo przecież nikt nie kupuje tych dziesiątek świetnych tytułów multiplatformowych co roku (niejednokrotnie lepszych od eksów) tylko pości i czeka na 2 gry w roku :D
Nie pogrążaj się.

15.10.2011 20:45
odpowiedz
Mikelus
20

@SDRaid

Strzelaj dalej, Forza Motorsport 2 poszła w ponad 4 mln a FM3 w ok niemalże 5mln. Myślę, że FM4 sprzeda się w minimum 4 milionach :). To nam daje ok 13mln.

11.10.2011 11:35
odpowiedz
Mikelus
20

Nomad_91
"Yyy... Z tego co wiem, to Crysis na Xboxie działa w full HD - 1080p"

Gry w obecnej generacji konsol działające w 1080p na palcach jednej ręki można liczyć. To jedynie upscaling do 1080p. Crysis na konsolach działa zdaje się w 1024x720, czy nawet nie pełnym 720p (standard 720p to 1280x720)

08.10.2011 21:35
odpowiedz
Mikelus
20

No mi zaproponowali też zwykłą edycję plus rabat 40% na inna grę. Ale odmówiłem. Chcę kolekcjonerkę, oby w drugim sklepie się udało :)

08.10.2011 17:22
odpowiedz
Mikelus
20

@dkuna5
Spóźniłeś się dobry miesiąc. Znalezienie limitki (zwłaszcza PL) obecnie graniczy z cudem, nawet ja miałem ostatnio problem bo zamawiałem ze 3 tygodnie temu i nagle okazało się, że dla mnie nie starczy. Ponoć MS rzucił bardzo mało egzemplarzy na polski rynek. Na szczęście znalazłem jeszcze nową aukcję na Allegro dość dobrego sklepu z Wawy, więc szybko kupiłem. Ale skończyli ją przed czasem więc może też dostali mniej egzemplarzy niż planowali. Obym się załapał.
Jeśli chcesz EN pozostaje szukać za granicą ale i tam ciężko dostać.

08.10.2011 13:35
odpowiedz
Mikelus
20

@Endex
No w sumie racja nie jest to poziom rFactora, ale z drugiej strony brakuje mi na PC takich gier jak GT5 czy Forza. Gdyby tak połączyć jakość Forzy, z ilością dyscypin itd z GT5 do tego realizm rFactora... Nie ma takich dopracowanych gier na PC po prostu.

@albz74
A co nie obiecywali? Ja bardzo uważnie śledziłem wszystko, co dotyczyło GT5, doskonale pamiętam, że obiecywali, że WSZYSTKIE samochody będą miały precyzyjnie wymodelowany widok z kokpitu, a dodatkowo samochody premium miały mieć zniszczalny (sic!) kokpit. Ja wyszło wiemy wszyscy, nie muszę chyba się nad tym rozwodzić.

07.10.2011 10:58
odpowiedz
Mikelus
20

@flakonik12
Jesteś jak fanatyk PiSu z syndromem oblężonej twierdzy. Wszędzie widzisz spiski i agentów opłacanych przez wiadomy "układ".
Ale mam dla ciebie dobrą wiadomość - takie rzeczy są już wyleczalne przy obecnym stanie medycyny i psychologii.

Ciężko niektórym fanbojom zrozumieć, że ich ukochana gra/konsole może się innym podobać mniej lub bardziej.

Choć pod względem czysto symulacyjnym być może Forza ustępowała GT5, to jako całość jest oceniania wyżej. Poziomu symulacji to tylko jedno z kryteriów. Do dziś pamiętam zdanie jednego z recenzentów, że GT5 jest symulatorem 10/10 opakowanym w grę 5/10

04.09.2011 22:16
odpowiedz
Mikelus
20

Biorąc pod uwagę fakt, że są to dane z VGChartz (jak podaje msxbox-world.com), to można spokojnie założyć, że na PC co najmniej drugie tyle poszło w wersji elektronicznej. Druga ciekawostka to niezły wynik Xboksa 360 - a ponoć taaaakie piractwo na Xboksie jest ze hoho, a tu proszę.

01.08.2011 23:12
odpowiedz
Mikelus
20

Ze też ludzie jeden przez drugiego ciągle te same bzdury odnośnie SC2 powtarzają - W Starcraft 2 jest oficjalnie offline mode.

@Karule
To straszne, brak achievementów to 90% funkcji? :)

01.08.2011 22:53
odpowiedz
Mikelus
20

@Dzikouak
Kupić dostęp do mobilnego netu. Albo nie kupować "Diablo 3".
No właśnie czyli dodatkowe koszty. Niby śmiesznie niskie ale jednak :)

No fajnie, ale dlaczego chcesz ograniczać producentom wolność tworzenia takich programów, jakie chcą tworzyć? Ubisoft i Blizzard to nie rząd - oni sprzedają produkty, których możesz nie kupować, jeżeli Ci nie odpowiadają. To jest rynek i tam głosuje się portfelem. Dziewięć milionów ludzi, którzy kupili "Assassin's Creed: Brotherhood" dało firmie do zrozumienia, że zabezpieczenie z "Assassin's Creed II" im nie przeszkadzało.

Hehe a ile z tych kopii Brotherhooda poszło na PC? Zdaje się, że nawet jak policzysz dystrybucje cyfrową to będzie może ze 120-150 tys. egzemplarzy. Czyli jakieś 2% całości, reszta to konsole, które DRM nie miały, mniej więcej taki sam odsetek jak w przypadku AC2. Mało trafiony argument. I dodam, że w związku z problemami z serwerami Ubisoft zwrócił możliwość grania offline w AC2, prawda?

01.08.2011 20:33
odpowiedz
Mikelus
20

@Comek1984

Klient ma prawo wymagać i nie musi ślepo akceptować wszystkiego co mu się podsuwa do zaakceptowania, w większości dziedzin naszego życia są odpowiednie przepisy i instytucje, które to regulują, niestety kwestia regulacji w branży rozrywki elektronicznej zawsze była traktowana po macoszemu. Protesty mają sens i potrafią przynosić konkretne efekty, jak choćby w przypadku pamiętnego ograniczenia ilości instalacji w Bioshocku.

Dyskusja zbacza nam zbytnio na offtop, jak mam swoje zdanie, ty swoje. Dla mnie EOT.

01.08.2011 19:04
odpowiedz
Mikelus
20

@Comek1984

Wolność w sensie swoboda korzystania kiedy chcę i gdzie chcę. Do niedawna jakoś problemu z tym nie było. To rzeczywiście wybór mam wielki - mogę kupić lub też nie i jak rozumiem to powinno mnie zadowalać. Jak rozumiem mam brać i skakać z radości, że łaskawie wolno mi korzystać w ograniczonym zakresie z produktu, za jaki zapłaciłem. Proszę cię. Mody to dobra wola developera ja rozumiem, ale widzisz jak raz kogoś przyzwyczaisz do pewnych rzeczy to ciężko przychodzi mu się potem rozstać z pewnymi udogodnieniami. A z praktyką stałego podłączenia do netu w singlu należy walczyć, bo to kolejny krok na drodze ograniczania swobody konsumenta.

01.08.2011 18:35
odpowiedz
Mikelus
20

@Emisariusz
Problem w tym że z tej notki nie wynika do czego będzie potrzebne stałe połączenie, bo jak dla mnie stałe znaczy stałe, a więc nie tylko do zalogowania ale również w trakcie rozgrywki.
Koszt takiego neta to trochę więcej bo musisz kupić modem i oczywiście starter z kartą więć koszto będzie minimum 100-200zeta. Dodaj do tego fakt, że jakość mobilnego połączenia w co bardziej odległych lokalizacjach pozostawia wiele do życzenia (sam miałem przyjemność testować Huawei e173 z różnymi sieciami w tym roku, tam gdzie byłem Orange i Play wymiękały, tylko Era dawała jako tako radę).
No nic pożyjemy, zobaczymy. Tym niemniej nadal uważam, że to co nie uchodzi na sucho takiemu Ubisoftowi to w przypadku Blizza znajdą się tacy co go będą bronić. Nie ma to jak ograniczać swoją wolność i jeszcze temu przyklaskiwać.

01.08.2011 18:22
odpowiedz
Mikelus
20

Wcale mi się to nie podoba, mam dobrego laptopa na którym często gram, choćby w podróży czy na urlopie, ale nie mam mobilnego neta. I co mam zrobić? Wg Blizzarda mam po prostu nie grać? To jedna sprawa. Druga sprawa to mody. W Diablo 2 grałem długo, lecz spora w tym zasługa modów (Ancestral Recall rulz!). No ale to Blizzard, którego wierni fani są niczym fani Apple - klepki na oczach, więc będzie im to wybaczone.

22.06.2011 14:30
odpowiedz
Mikelus
20

@Logan123

A co takiego dobrego do tej pory zrobili? Zbawili świat kradnąc dane osób z różnych źródeł i publikując je w necie? Przypuszczam, że nie chciałbyś, żeby twoje dane wypłynęły na szerokie wody tak, by pierwszy lepszy palant mógł wejść na twoje konto osobiste bądź Paypala, albo zdobyć nr twojej karty kredytowej? Ludzie zaniedbują kwestię haseł i ochrony danych osobowych i to głupota taka sama jak zostawienie w Polsce na noc otwartych drzwi od samochodu. Ale kradzież nadal jest kradzieżą.

22.06.2011 14:24
odpowiedz
Mikelus
20

Dla LulzSec robi się dosyć gorąco. Swoimi działaniami nadepnęli na odcisk nie tylko firmom czy organizacjom rządowym ale też innym grupom ze sceny, jak choćby TeamPoison. Do tego dochodzi działalność Web Ninjas, którzy publikują domniemane dane osobowe członków LulzSec na swojej stronie, przy czynnej pomocy niezależnych hakerów. Wraz z aresztowaniem Ryana służby mają w ręku część logów z chatrooma LulzSec. Informacje z niektórych stron wskazują na to, że niektórzy w LulzSec robią już w portki.

20.06.2011 10:29
odpowiedz
Mikelus
20

GOL widzę osiąga poziom pudelka, dając krzykliwy tytuł i nie sprawdzając wiadomości u źródła. Żadne dane nie zostały wykradzione z Paypala ani Live'a. Ci crackerzy od siedmiu boleści wykradli dane z innych sajtów m.in serwisów randkowych i twierdzą, że BYĆ MOŻE część z tych kombinacji może pasować do Paypala czy Live'a. Równie dobrze mogą pasować do Ebay, Facebooka czy PSN czy jakiegokolwiek innego serwisu. Pewnie po części się to sprawdzi, bo ludzie używają jednego hasła do wszystkiego.

Na koniec życzę tym wszystkim, którzy popierają tego typu akcje (vide lord phantom), aby kiedyś ci jakże wspaniali potomkowie Robin Hooda włamali się ich kont bankowych i wykradli całość istniejącej tam kasy, w imię szczytnej idei oczywiście. Zakładając, że posiadają jakieś konta bankowe, bo przypuszczam, że większość z takich ludzi to gówniarze, dla których jedyna wypłata to kieszonkowe od rodziców.

14.04.2011 18:00
odpowiedz
Mikelus
20

Flyby --> bo w DA2 istotne wybory można policzyć na palcach jednej ręki. Zwykle w każdym queście wybór i tak albo prowadzi do tej samej sytuacji albo jest bez znaczenia.

11.03.2011 16:12
odpowiedz
Mikelus
20

Tak ta gra będzie tak kultowa jak NWN1 :) Tylko, że NWN1 nie jest kultowe, dopiero z dodatkami było dobre a przede wszystkim mam tu na myśli Hordes of the Underdark. Goła podstawka była przeciętna i uproszczona jak, nie przymierzając, DA2. A patrząc na dotychczasową politykę DLC w wykonaniu EA, to szczerze wątpię, że pojawi się coś na miarę HotU.

@oskarxdd
Jakie dwa lata - development DA2 trwał ok. 16 miesięcy

11.03.2011 13:20
odpowiedz
Mikelus
20

@wowuser
Ja bym nie traktował ocen wystawionych tam przez użytkowników zbyt poważnie, bo większość stosuje skalę zero-jedynkowa i dają zero jak się nie podoba i 10 jak podoba. Bardziej interesujące są raczej komentarze przy ocenach i moim zdaniem odzwierciedlają rozdźwięk pomiędzy oczekiwaniami a produktem finalnym.

Niektórzy dziwią się, że gracze mają za złe Bioware, że DA2 nie jest taka jak pierwsza część, bo nie jest już rasowym cRPG. Ja się temu nie dziwię bo od kontynuacji oczekiwałbym zachowania pewnych (wysokich) standardów. Wyobrażącie sobie, że pewnego dnia twórcy Gran Tourismo na Playstation wypuszczają GT6, które jest zwykła arcade wyścigówką w stylu NFS, zamiast w miarę rasowym symulatorem? Wycie byłoby słychać aż na obu biegunach :)

11.03.2011 12:09
odpowiedz
Mikelus
20

@Naczelnyk
Dokładnie :-)!
To po to żebyś nie exploitował z rozdzielaniem grup i wychodzeniem z walki:-)

Ten argument do mnie nie trafia, dla mnie to zwyczajne pójście na skróty z SI. "Hej mamy gównianą SI i nie mamy czasu ani umiejętności, żeby to poprawić, zalejmy gracza hordami przeciwników, którzy będą się pojawiać nagle z każdego kierunku."

Bo co? Bo twój mag wpatrywał się w GPS? To gra. Jest pewna umowność. Uruchom wyobraźnię.
Nie, bo ich zwyczajnie widział na horyzoncie... Wybacz ale gdy logika wysiada to moja wyobraźnia również. Mam sobie wyobrazić, że przez ten czas ta grupa zmierzała w moim kierunku a ja ich nie widziałem? Nie chcę umowności, to mogę mieć w prawdziwych sesjach rpg albo roguelike. Jak na TAKĄ produkcję od TAKIEGO dewelopera to można oczekiwać więcej.

Reaguj. Dynamicznie pozycjonuj bohaterów, żeby maksymalnie wykorzystać ich umiejętności i synergię między nimi. Zarządzaj aggro. Zarządzaj cooldownami.
Ależ właśnie to robię. Co nie zmienia faktu, że mechanika walki z DA mi się nie podoba. Jak dla mnie zbytnio przypomina krzyżówkę rozwiązań jRPG z MMORPG. Dla mnie to wada, dla kogoś innego może zaleta. Osobiście, jak będę chciał zagrać w MMO to tak zrobię, a jRPG nie lubię :P

11.03.2011 10:40
odpowiedz
Mikelus
20

@Naczelnyk
A co mają stać jak te p...y jak w połowie innych rpgów i czekać, aż 'genialny' gracz wyexploituje słabość SI? Może po prostu 'hard' Cię przerasta? Spróbuj nightmare z full friendly fire :-)

Co prawda w DA2 gram dość krótko, ale do tego akurat muszę się odnieść. Czy to znaczy że sposobem na zamaskowanie wybitnej słabości SI jest spawnowanie wrogów w różnych miejscach? :)
Ja rozumiem że mogą wyjść z domu, zza płota czy z jaskini, i takie zdarzenia maja miejsce w crpg i jest to normalne. Zdarzało się w DA:O i dużo wcześniej również. Ale jak w równinnym terenie nagle z boku tuż obok mojego maga pojawia się 5 przeciwników, choć przecież powinienem był być w stanie zauważyć ich już kilometr wcześniej to gdzie tu taktyka? Przykładem tu jest nawet początek gry, miejsce spotkania z ogrem zanim pojawi się Flemeth. Stoję w rogu "areny" walki i nagle koło siebie widzę kropki, co oznacza, że tam pojawią się wrogowie (sic!) po czym po 2 sekundach teleportują się w to miejsce pomioty jakby nigdy nic. To jest logiczne? Gram na hard bo zwykły poziom to jak spacer po parku. A w "prawdziwych" crpg zawsze gram z friendly fire bo tak jest ciekawiej. I nadal walka w DA2 mi się nie podoba i basta.

09.03.2011 12:45
odpowiedz
Mikelus
20

Rozbieżności na metacritic są gigantyczne. W tej chwili to 84 dla critic reviews i 3,3 dla userów. Nie przypominam sobie takiego przypadku w przeszłości. Fakt, ze użytkownicy przesadzają z ocenami (zobaczcie ile jest 0/10) to jest to po prostu ich wyraz rozczarowania, ci widać po tekstach przy ocenach. Grałem tylko w demo, które mnie kompletnie rozczarowało, więc nie wiem jak full wersja ale z tego co widzę to nic lepiej. Wracając do dema - system drzewek umiejętności jest słaby, wymyślili jakieś esy-floresy, które mają chyba maskować ubóstwo tego systemu. Dialogi słabe, bez wyrazu. Ręce opadły mi po akcji, gdzie duża grupa pomiotów z ogrem na czele zmasakrowała mi całą drużynę i została mi jedna postać na wpół żywa. No to biegałem sobie po arenie wkoło a ci idioci za mną, żaden nie dogonił cherlawego maga. A ja tylko czekałem (krótko) aż mi się czary naładują, rzucałem je i dalej uciekałem. W połączeniu z regeneracją zdrowia (ehh) usiekłem cała grupę kilkunastu potworów i ogra jednym słabym magiem. Po tych doświadczeniach przestałem się interesować tą grą.

04.03.2011 15:42
odpowiedz
Mikelus
20

Nie do końca się zgodzę. Jakby sobie radził to byś nie miał Crysisa 2 z zacofaną grafiką tylko jakiś kosmiczny fotorealizm jak tutaj. To samo, miałbyś wydawanych więcej rasowych RPGów, gier taktycznych i strategii.

Ale z czy tu sie nie zgadzać? z obiektywnymi danymi? Spójrz na ostatnie raporty za 2010 - poprzedni rok był dla PC rekordowy pod względem przychodów ponad 16 miliardów, do 2015 ma wzrosnąć do 20, przy szacunkach na ok 70 miliardów dla całego rynku gier wideo, czyli ok 50 miliardów będzie przypadało na wszystkie konsole razem wzięte. To bynajmniej nie wygląda źle. W tym roku tytułów ekskluzywnych na PC będzie tyle samo co na PS3 i więcej niż na Xboksa i Wii, liczący tylko "pełnoprawne" (full retail) produkty.
Nie rozumiem tylko co ma fotorealizm do rynku gier? Czy jeśli deweloperzy nie wyciskają ostatnich potów z najnowszych kart graficznych to znaczy ze rynek PC umiera? Na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, że PS3 umiera, bo tytuły multiplatformowe ma Xboksie wyglądają z reguły lepiej. To zawsze kwestia zainwestowanych środków i oczekiwanej stopy zwrotu. Po prostu nie opłaca się zbytnio poświęcać dużo czasu po to, żeby gra wyglądała na jednej platformie lepiej niż na innych, i tyczy się to również samych konsol.
Kwestia gatunków gier - cóż twórcy w dużej mierze robią to co się najbardziej opłaca, tak to już jest z tą komercją. Rynek PC już dawno poddaje się tym samym trendom co konsole, takie życie.

04.03.2011 13:48
odpowiedz
Mikelus
20

@piotreksik23
Mam nadzieję, że BF3 osiągnie ogromny sukces, PC się podniesie, a ścierwo zostanie wyplemione. Ale w to nie wierzę.

Ależ rynek PC się nie musi z niczego podnosić bo świetnie sobie radzi m.in. dzięki wpływom z cyfrowej dystrybucji.

02.03.2011 16:41
odpowiedz
Mikelus
20

@lordpilot
To prawda - z jednej strony :) Z drugiej - Alan Wake,Castlevania,Uncharted 2 oraz nadchodzące: LA Noire, Rage, Skyrim pokazują ile się jeszcze da wycisnąć z przestarzałego sprzętu.

Tiaa po kolei:
Alan Wake - brzydkie postacie, rozdzielczość subhd 540p;
Uncharted 2 - gra "korytarzowa" z zerową swobodą i maksymalnie oskryptowana (tekstury też czasem słabują;
Castlevania LoS - kolejny wąski korytarzyk, który średnio nawet 30fps nie wyciąga (polecam lens of truth);
LA Noire - ciągle ten sam engine graficzny co w GTA4 i RDR więc rewolucji (graficznej) nie będzie;
Rage - poczekamy zobaczymy;
Skyrim - jw.

14.01.2011 16:32
odpowiedz
Mikelus
20

Promocja... Te gry to ja mogę z Amazon kupić nawet za połowę te ceny. W Polsce kupuję tylko gdy z jakichś względów chcę mieć PL wersje a nie EN.

07.06.2010 13:09
odpowiedz
Mikelus
20

kaszanka9 -> widzę, że nie tylko ja korzystam z poradników z gamepressure ;) Musiałbym na głowę upaść, żeby płacić za poradniki na GOLu, skoro tam mam wszystkie TE SAME poradniki, które mnie interesują, tyle, że przetłumaczone na angielski (zwykle dość kulawo ale autor stara się jak może ;)). Co do jakości poradników GOLa, to są całkiem niezłe, choć na gamebanshee widywałem lesze i oczywiście za darmo, tak samo jak na gamespocie. Dodałbym jeszcze, że zwykle najlepsze są na gamefaqs tyle,że w formie tekstowej. Jednak swoją objętością i szczegółowością biją na głowę GOLa. Drugi plus za to, że ludzie je non stop aktualizują, jeśli nowe patche wprowadzają istotne z punktu widzenia rozgrywki zmiany albo gdy gracze odkryją coś nowego itd.

Wniosek - od biedy mogą być płatne poradniki ale czemu starsze newsy i recki są płatne, tego pojąć nie potrafię.

06.11.2009 10:36
odpowiedz
Mikelus
20

lordpilot - coś ci się pomyliło, Medal of Honor z PSX nie ma nic wspólnego z Medal of Honor: Allied Assault na PC, oprócz podobnej nazwy. To zupełnie inne gry. MOHAA powstał na silniku Q3 tylko na PC i chyba MACa.

22.11.2007 09:40
odpowiedz
Mikelus
20

realsolo i Windows XP 16 - akurat oboje macie troche racji, bo z tego co pamiętam dla naszego mózgu wystarczy 25 klatek/s zeby obraz był traktowany jako płynny. To nie zmienia faktu, że nasze oko potrafi wychwycić wiecej niż 25 klatek, czy granicą jest 50 czy 60 klatek tego nie pamiętam, a nie chce mi się szukać ;) W każdym razie 25 klatek pozwala na osiągnięcie uczucia płynności (nie widzissz poszczególnych klatek) ale jesteśmy w stanie zauważyć różnicę pomiedzy tymi 25 a 50 klatkami to fakt.

19.07.2007 13:51
odpowiedz
Mikelus
20

Generalnie może być. Homeworldy były specyficznymi grami, gdzie trzeba było poznać odpowiednią "technikę" grania. Pamiętam, że w pierwszym Homeworldzie miałem ciężką przeprawę, póki nie skupiłem się na porywaniu wrogich statków i przyłączaniu ich do swojej floty. Nagle gra okazała się być znacznie łatwiejsza ;). Drugiej nigdy nie skończyłem z powodu braku czasu :/
AvP - ooo tu sie nawkurzałem. Szczególnie ostatni etap Alienem, gdzie pod sam już koniec etapu spotykamy Predatora. Jeden jego celny pocisk i papa. Przechodziłem tą misję od początku ponad 10 razy.
Natomiast nie wiem co na tej liście robią Far Cry, System Shock 2 czy San Andreas. Nigdy nie sprawiły mi one żadnego kłopotu.

20.04.2007 09:26
odpowiedz
Mikelus
20

legrooch -> Mnie też nie obchodzi wyłączność na Vistę tylko stwierdzam fakt, że decyzja ta raczej nie miała wiele wspólnego z barierą technologiczną. Co do Visty - po prostu niektórzy nie chcą jej z rożnych powodów. Pomijając fakt, że nie widzę póki co sensu wydawać kasy na system, który z mojego punktu widzenia nie daje mi prawie żadnego skoku jakościowego w porównaniu do obecnego XP, to dochodzą do tego względy powiedziałbym ideologiczne ;) związane z DRM. Ale to już OT.

20.04.2007 08:45
odpowiedz
Mikelus
20

legrooch -> bądźmy szczerzy, decyzja dotycząca wydania Halo 2 na Vistę ma raczej podłoże marketingowe, i nie sądzę żeby to miało być związane z faktem że Directx 10 zapewni lepsze (teoretycznie) działanie tej gry. Ta gra pewnie mogłaby wykorzystywać directx9 przy jej obecnym zapóźnieniu i nikt nie zauważyłby różnicy. Jestem tego pewien.

27.10.2006 09:08
odpowiedz
Mikelus
20

Ja z tych wszytkich najbardziej żałowałem Gamblera. Jedną rzeczą, która mnie irytowała w tym piśmie to nieustanne powracanie do tematu piractwa, co po pewnym czasie robiło sie już nudne. No i na dodatek wywiady z dystrybutorami, którzy byli już wręcz tragicznie monotematyczni. Piractwo, piractwo i piractwo. Można było ich spytac o pogodę, a i tak temat zeszedłby na piratów.
Co do Secret Service to nigdy osobiście go nie lubiłem. Ten ich pseudoluzacki, ziomalski styl (potem kontynuowany, ku mojej rozpaczy, w Resecie), to wspomniane już w tekście nadęcie i megalomania. Do tego pogarszający sie z czasem styl i poziom recenzji. Przykładem było zrecenzowanie wersji pecetowej pewniej bijatyki na podstawie wersji psx! LOL! Po przeczytaniu pewnych recenzji (Half-Life) byłem pewien, że autor na oczy nie widzał pełnej wersji gry. W SS czytałem chyba najgorszy art w historii gazet komuterowych. Był to poradnik do Starcrafta, który był wręcz tragiczny. Nigdy przedtem ani potem nie czytałem takich bzdur. Poradnik tez zresztą krążył po necie jako swoisty "humor z zeszytów" :)

15.07.2006 10:31
odpowiedz
Mikelus
20

Z tego typu gier na konsole i tak największe wrażenie zrobił na mnie Ninja Gaiden :) To była jedna z tych gier dla których warto było kupić x'a (i jeden mój znajomy tak zrobił) DMC jakoś nie przypadł mi do gustu.