Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

W_P ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

10.12.2019 15:47
W_P
odpowiedz
W_P
8


1) Do układu pada jestem przyzwyczajony od dwóch generacji. Gdyby nagle zdecydowali się zmienić układ na niesymetryczny, to ja, jak i pewnie większość długoletnich użytkowników PSów, była by bardzo nieukontentowana.

Żeby nie było - miałem przyjemność używania padów niesymetrycznych i gra mi się gorzej.

2) Lightbar był w padzie, ponieważ Sony dba o to, żeby ich konsola nie była nudna. Mają swoje technologie i je rozwijają dając więcej możliwości swoim użytkownikom. Nintendo ze switch'em robi niemal to samo. Xbox tego nie robi. Xbox w zasadzie nic nie robi. Jest nudny i bez fantazji.

3) Użytkuje DS4 od kilku lat. Ani to światełko mi nigdy nie przeszkadzało, ani krótki czas działania na baterii jakoś bardzo też nie. Moim zdaniem to jest szukanie wad na siłę by udowadniać że Xbox lepiej. Zresztą są zamienniki do DS4 jak komuś to bardzo przeszkadza, tylko że są one jednak często, jakby to powiedzieć, wykastrowane z funkcjonalności. DS5 też będzie miał lampkę od frontu.

4) Dla mnie ten ekranik wygląda intrygująco. Wiadomo, że jeżeli zostanie kiedykolwiek wykorzystany to prawdopodobnie jedynie w przypadków tytułów studiów zależnych, ale ma spore możliwości :
- można na nim ustawić skróty. Takie klawiaturowe 1-9
- można nie niego przerzucić HUD, albo przynajmniej istotnie zmniejszyć jego zaśmiecenie.
- nie wiem jaką to będzie miało rozdzielczość, ale być może Remote Play.

10.12.2019 15:12
W_P
W_P
8

konsola sama z siebie nie posiada kamerki, która jest osobnym peryferium. Nawet gdybyś miał konsole przed sobą to nic by nie monitorowało światła.

10.12.2019 12:32
W_P
W_P
8

W nic nie wpadłem. Chcesz wyciągnąć z gry ile fabryka dała to zwalniasz pamięć ile się da. Uruchamianie innych programów w tle to marnowanie zasobów komputera, spowalnianie restartu i jest bez sensu. U mnie nawet Steam się nie odpala przy starcie systemu, nie mówiąc o launcherach których używam raz w roku.

10.12.2019 11:55
W_P
W_P
8

Świeża instalka systemowa to jakieś 30 GB, to daje sporo miejsca nawet przy 100 GB dysku.

10.12.2019 09:58
W_P
1
W_P
8

Idea szczytna, ale i nieprzemyślana.

Wydawca na tej multiplatformowości praktycznie nic nie zarabia, bo praktycznie nikt nie kupuje tej samej gry na wielu platformach. Wydawcy i deweloperom jest obojętnie czy kupisz grę Steam, PS Store czy innym e-sklepie. Znaczy prawie, bo tak na prawdę chcieliby aby gry kupować tam, gdzie sklep bierze najniższą marżę. Ale to jest kwestia marża vs. popularność sklepu.

Na tym, aby gry nie mogły być uruchamiane na innych platformach, zależy właścicielom tych platform. Bo one utrzymują się z tego, że kupujesz u nich i nie chcą, aby na danej platformie uruchamiać gry kupione w innym miejscu.

Z kolei jeżeli chodzi o przypisanie licencji do konta, to w obecnych czasach jest to konieczność jeżeli branża ma istnieć. Kiedyś, gdy produkt był zależny od fizycznego nośnika, nie stwarzało to problemu. Obieg nośnika fizycznego był bardzo ograniczony, a konieczność jego posiadania zabezpieczała przed użytkowaniem produktu przez wielu ludzi. W obecnych czasach skończyłoby się to tak, że jedna osoba kupiła produkt i na tej licencji grałoby kilka tysięcy ludzi.

10.12.2019 09:31
W_P
1
W_P
8

No.

Najpierw ładuje się do pamięci kilka platform. Dodaje kontroler myszy i klawiatury. Czy jeszcze inne śmieci.

A potem narzeka na optymalizację gry, bo na 16GB RAM nie śmiga jak złoto.

10.12.2019 09:28
W_P
1
W_P
8

Taa. Kilka lat temu Ubi rozdawał za darmo Watchdogs. Oczywiście gierka została przypisana do konta i sobie czeka. I poczeka sobie jeszcze kilka lat zapewne. Nie mam czasu aby ogrywać wszystko na bieżąco, a jednocześnie nie bawi mnie idea
ściągania gry aby pograć 1-2 godziny. Jednocześnie lubię ogrywać gry sprzed kilku lat, zwłaszcza jeżeli w swoim czasie się o nich mówiło i jest to element serii która żyje.
Myślisz, że za pięć lat będę pamiętał, że na prawie nie uruchamianym kliencie Ubi mam grę w którą akurat miałbym ochotę zagrać.

Ogólnie wydaje mi się, że tych normalnych ludzi z zacięciem bibliotekarza jest jednak sporo. A będzie więcej bo dzięki wszystkim bundlom i promkom zebranie kolekcji wirtualnej liczącej po kilkaset tytułów to wcale nie rzadkość.

09.12.2019 16:09
W_P
W_P
8

Ale te osoby, które grały i stwierdziły, że jest słabo, to jakieś takie bardziej znane czy anonimy z netu ?

09.12.2019 16:03
W_P
W_P
8

Ponieważ bez refleksji powielam zdanie przeczytane w internecie.

post wyedytowany przez W_P 2019-12-09 16:04:07
09.12.2019 14:17
W_P
odpowiedz
5 odpowiedzi
W_P
8

Zapewne jednym z powodów dla których DS jest nominowany teraz a nie za rok, jest to, że obecny rok był dość słaby jeżeli chodzi o większe tytuły i w tym roku ma większe szanse.

09.12.2019 08:44
W_P
1
odpowiedz
1 odpowiedź
W_P
8

Recycling uskuteczniony.

Ale w większości treść aktualna. Nawet cena sprzętu.

09.12.2019 08:36
W_P
W_P
8

Stawiam niewidzialny worek niczego, że będzie to miało 45 critic score i 65 user score.

06.12.2019 09:26
W_P
odpowiedz
W_P
8

Intrygujące.

Do zestawu podwójnego dodawane są kody na rajdy czy cośtam umożliwiające zdobycie pokemona, który w tej wersji gry nie występuje. Kod jest jednorazowy.

I teraz przyszło mi do głowy - czy to może być zaczyn na mikropłatności. ? W sensie zapłać $ aby móc złapać jakiegoś poksa ?

05.12.2019 15:26
W_P
W_P
8

Dokładnie.

Nawet gdyby tak zrobili, to zdobycie monopolu byłoby bardzo trudne i trwało bardzo długo. W tym czasie ponieśli by bardzo duże straty.

Trzeba pamiętać, że Sony to też nie jest mała firma

05.12.2019 09:10
W_P
W_P
8

Pomijając jakość gier i wygodę w graniu jedna jest rzecz bardzo istotna - jak jesteś poza domem to nie wyładujesz sobie smartfona na grach bo zostajesz bez telefonu.

04.12.2019 14:49
W_P
W_P
8

JohnDoe666

Dlatego pisałem o poważnych przeciwnikach.

Nie bardzo: Dreamcast do momentu zapowiedzi PS2 sprzedawał się gorzej niż PS1 w tym samym okresie, Xbox pojawił się połtora roku po PS2 i był kompletnie nową marką, a Gamecube miał znacznie słabszą konfiguracje.

tak naprawdę to PS1 zamiotło konkurencje

Jeżeli chodzi a tamtą sytuację to jak najbardziej prawda. Atari było cieniem dawnej potęgi, na własne życzenie. Ale tak samo było w przypadku Segi pod koniec lat 90tych. Tym bardziej trzeba docenić konsole z uwagi na okres - NES pojawia się po załamaniu runku konsolowego w stanach i europie. PS2 pojawia w zupełnie innym klimacie.

post wyedytowany przez W_P 2019-12-04 14:58:48
04.12.2019 14:28
W_P
W_P
8

A tak w sumie: ciekawe statystyki dla nolifów:

Sony sprzedało niemal tyle samo konsol stacjonarnych co Nintendo i Microsoft razem.

Nintendo sprzedało więcej konsol niż Microsoft, Sega, Atari i inni mniejsi razem.

Microsoft sprzedał więcej konsol niż Sega, Atari i inni mniejsi razem. Sega więcej niż Atari i reszta, Atari więcej niż reszta. Tu tendencja się kończy, bo następny PCENGINE to już tylko 6 mln.

04.12.2019 13:46
W_P
W_P
8

Trzech. Jeszcze Atari 7800. Czyli kontynuacji najlepiej sprzedającej się konsoli generacji poprzedniej. Idąc tym tokiem 20:1 !!!!!!! i to z poprzednim championem. Procentowo NES ma lepszy wynik w swojej generacji, aczkolwiek był produkowany strasznie długo, bo 2003 roku.

Wynik PSów robi wrażenie, bo od 4rech generacji praktycznie dominują rynek konsol, ale nie można napisać biorąc pod uwagę że na tym rynku są kilkanaście lat dłużej bo rynek wtedy był kilkukrotnie mniejszy. No i weź pod uwagę, też to że, 300 mln od N to dalej znacząco więcej niż 155 mln od MS, 65 od Segi i 35 od Atari.

04.12.2019 11:57
W_P
W_P
8

A i ciekawe kiedy Nintendo pochwali się miliardem sprzedanych urządzeń.

04.12.2019 11:47
W_P
odpowiedz
W_P
8
Image

ender

Im jestem starszy, tym częściej dostrzegam, że dziennikarze mają problem z researchem.

https://en.wikipedia.org/wiki/Color_TV-Game_series

wiadomo, że wiarygodność wiki nie jest stuprocentowa, ale jednak. Tak, pierwsza konsola N to rok 1977, i tak N siedzi w konsolach stacjonarnych już samego niemal początku. I to sprzedało się tylko w ilość kilku mln szt., co obecnie jest wynikiem śmiesznym, ale jednocześnie stanowi większość sprzedanych konsol 1-ej generacji.

post wyedytowany przez W_P 2019-12-04 11:52:06
04.12.2019 11:33
W_P
W_P
8

Przy takich rozważaniach należy wziąć pod uwagę, że rynek konsumencki wygląda obecnie inaczej niż w przeszłości i ogólna sprzedaż elektroniki teraz jest dużo wyższa.

Przykładowo najlepiej sprzedająca się konsolą w historii jest PS2, ale to NES jest konsolą która bardziej zdominowała swoją generacje i gdyby generacja 3 sprzedała się łącznie w takiej liczbie jak 5 ... wiadomo o co chodzi.

No i pozostaje jeszcze jedna kwestia - NES/Famicon sprzedał się w liczbie około 62 mln. Pytanie o ile by ta ilość wzrosła, gdyby wliczyć w to wszystkie famiclony.

04.12.2019 09:35
W_P
1
W_P
8

Przed przyłączeniem obszaru do sieci nie ma w nim nic. Potem zaczynają się pojawiać obiekty, ale gra wybiera tylko kilka z dostępnej puli. Z czasem obiektów pojawia się więcej, ale nigdy nie jest tego na tyle żeby zbyt uprościć rozgrywkę. Nigdy nie pojawią ci się obiekty, których nie odblokowałeś, np. pozostawione pojazdy nie będą się pojawiać do momentu jak odblokujesz ich tworzenie w głównych misjach.

04.12.2019 09:27
W_P
W_P
8

Jest tak samo jak było. Większość obiektów jakie spotykasz w grze to obiekty, które gracze postawili aby pomóc sobie samemu. Takie pozostawiano z premedytacją aby przeszkadzać zdarzają się rzadko, a jeszcze rzadziej są to przypadki gdy jest to faktycznie uciążliwe. W większości przypadków da się je spokojnie ominą.

Nawet w przypadku tej ciężarówki to nie ma problemu. Paczki na bagażniku są podświetlone, więc wystarczy tylko podejść do terminala a można to zrobić na wiele sposobów.

03.12.2019 19:03
W_P
W_P
8

Szczerze powiedziawszy to porzucone furgonetki widuje dość często, ale jeszcze nigdy nie trafiłem na sytuację aby był bardzo uciążliwy. W przypadku kryjówki Conana to wydaje mi się, że częściej jest to po prostu porzucony pojazd bo z stamtąd ciężko jest wyjechać - częściej od ciężarówek natrafiam jednak na trajki. A tą ciężarówkę w poprzek drogi wydaje mi się, że można ją spokojnie przepchnąć uderzając w nią.

03.12.2019 18:52
W_P
odpowiedz
W_P
8

No i kupka wstydu rośnie

03.12.2019 17:03
W_P
odpowiedz
W_P
8

Zapowiada się przygniatający rok dla mojego Pile Of Shame. I pytanie co jeszcze pokaże się w okresie przedświątecznym.

02.12.2019 15:06
W_P
W_P
8

W dużym uproszczeniu jest tak, że wersja PC-towa jest tą najbardziej uniwersalną i może się wydawać, że na potrzeby konsoli wystarczy dobrać odpowiednie ustawienia.

W praktyce jest jednak tak, że konsola na danej konfiguracji sprzętowej będzie wydajniejsza niż blaszak, a twórcy gry raczej zależy aby możliwości konsoli wykorzystać na maksa i jak najmniej ciąć efekty graficzne. W tym celu trzeba ją przetestować, a żeby to zrobić trzeba ją mieć.

Mogłoby się wydawać, że ustawienia graficzne na konsoli odpowiadają np. ustawieniom medium na PC. Przy testach może się okazać, że przy takich ustawieniach dana konsola ma problemy ze stabilnością i często zalicza framedropy. Można pójść na łatwiznę i np. redukuje się efekty do ustawień low. Tylko że gra wygląda gorzej.

Albo w oparciu o testy dostosowuje się ustawienia pod daną konsole - można wywalić jakiś model ze sceny, pogorszyć nieco jakiś efekt cząsteczkowy, czy inne takie drobne zabiegi w efekcie których można uzyskać najlepszą jakość na danym sprzęcie.

Taka optymalizacja jest niemożliwa na PC z uwagi na różnorodność konfiguracji - po prostu na jednym sprzęcie przy danych ustawieniach chrupnie, na innym jeszcze nie, a nie masz poziomu odniesienia że konkretnie na tej konfiguracji ma chodzić maksymalnie najlepiej.

post wyedytowany przez W_P 2019-12-02 15:13:20
02.12.2019 13:09
W_P
W_P
8

Na pewno. Portowanie gry to przede wszystkim kwestia optymalizacji. Jeżeli masz zamkniętą, jedną, architekturę możesz taką optymalizacje bardzo dobrze dopracować. W przypadku PC nie, bo ilość zmiennych jest ogromna.

Nawet jeżeli Xbox byłby jedynie określoną konfiguracją PC z systemem Windows, to deweloperzy bez zestawów developerskich nie mieliby jak dopracować optymalizacji do tej konkretnej konfiguracji i port na Xboxa byłby potencjalnie mniej bardziej dopracowany niż port na PS.

02.12.2019 09:05
W_P
W_P
8

Wypuszczenie Xbox One X w praktyce nic nie zmieniło. Konsola może i jest najmocniejsza, ale jest też najdroższa.

No i pojawiła się za późno, rok po premierze PS4 PRO. To nie tylko rok przewagi obecności na rynku, ale też Xbox X był znacznie droższy niż prosiak w 2017.

I nie oferował praktycznie nic poza osiągami. Prosiak chociaż był reklamowany jako dedykowany do VR - PSVR zeszło jakieś 5 mln, a większość użytkowników nabyło jednocześnie Prosiaka.

02.12.2019 08:50
W_P
W_P
8

Ale że niby po co ?

Jeżeli Xbox da możliwość uruchamiania starych gier PC, to ... tak na prawdę nikogo to nie jara. A nowe gry PC-towe wcześniej czy później pokazują się na konsole - o ile w ogóle nadają się do sterowania padem.

Druga sprawa to kwestia biznesowa - gry na PC kupujesz z kodem Steam, lub innego sklepu. Nie ma fizycznej kopii gry, którą mógłbyś wsadzić do konsoli, a na instalacje gier ze Steam M$ nie pozwoli, bo na tym nie zarobi. Ograniczenie do Windows Store jest ... w zasadzie to jest ta sama sytuacja co dzisiaj.

02.12.2019 08:39
W_P
W_P
8

No więc nie, bo to już ma miejsce. W sensie łatwe portowanie z konsol na PC. Również PS. Obecnie nie trzeba przepisywać kodu gry dla każdej platformy. Twórcy sprzętu zdają sobie sprawę z tego, że utrudnianie developerom życia źle się kończy dla platformy.

Kwestia leży tylko w optymalizacji. PC to otwarta architektura co znacznie utrudnia optymalizacje i nikt nie próbuje optymalizować gry na PC w takim stopniu jak na konsole. X'a czy PS'a.

Niedostarczenie na czas zestawów developerskich spowoduje, że w okresie od premiery gry będą działać lepiej na PS, nawet jeżeli Xbox będzie mocniejszy. Odbije się to bardzo mocno na pierwszych miesiącach sprzedaży.

28.11.2019 16:53
W_P
W_P
8

Idealna, bo ekstremalna :)

Załóżmy, że gra faktycznie będzie odczytywać pozycję gracza ( na co liczę ), w sensie trzeba będzie kucnąć lub wstać przy skoku. Wtedy pojazd czy nie, układ równowagi będzie próbował reagować w oparciu o doznania wizualne, przy symulowaniu dość dużej prędkości. Ilu ludzi się przy tym wypie*doli, to mi aż wesoło jak o tym myślę.

Ogólnie spróbuj sobie pograć w VR, gdzie poruszasz się pojazdem, stojąc. Jak ktoś ma doświadczenia, to pikuś. Ale dla kogoś kto sięga po VR bardzo sporadycznie lub wcale. Oj będzie wesoło... albo nie bo gogle się uszkodzą );-)

Poza tym narty nie działają jak pojazd, w tym sęk. Ogólnie chodzi o to, że organizm dorosłego człowieka ma "doświadczenie" - nie musisz się skupiać na utrzymaniu równowagi, gdy chodzisz, biegasz, siedzisz. Chyba, że nie chodzisz ( bo VR ), wtedy ten "automatyczny" mechanizm wariuje i pojawia się choroba symulatorowa. W przypadku pojazdu nie jest to problem, bo w VR odczucia nie różnią się jakoś bardzo niż w rzeczywistości. Podkreślam bardzo. I teraz jeżeli chodzi o narty, to jest to ślizg, zmysł równowagi będzie chciał reagować jak przy ślizganiu się i ... może być ciężko.

Czyli taki skok na nartach w VR - najpierw niezgodność bodzców przy zjeździe, potem wstanie w VR przy wrażeniu dużej prędkości. Potem masz lot, gdzie stoisz, a w grze balansujesz ciałem w powietrzu, a na koniec masz lądowanie gdzie ciało będzie się chciało amortyzować przy lądowaniu.

Czyli, żeby się gracz nie wywalił i gogli nie rozwalił, to gra będzie zmuszać ( albo sugerować ) granie tylko w pozycji siedzącej. W takiej pozycji przy wyskoku wiele może odpadać.

I są skoki na VR, ale takie biedne. Imersja mniejsza to szansa na wystąpienie niedogodności również.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-28 16:56:17
28.11.2019 16:24
W_P
1
W_P
8

Słaby troll czy pobożne życzenie?

Podatność na chorobę symulatorową jest przede wszystkim związana z niezgodnością odczuwania bodźców przy doświadczeniu VR. Redukcja "żygogenności" wynika przede wszystkim z większego doświadczenia developerów gier/doświadczeń. Jak również z rosnącego doświadczenia użytkowników, popularnego "przyzwyczajenia".

Nowsze gogle to co najwyżej większy komfort noszeniu gogli, ewentualnie lepszy obraz ( co pozytywnie wpływa na imersje i paradoksalnie może spowodować silniejsze objawy choroby symulatorowej ).

W ostateczności można się zgodzić, że mniej męczą oczy, ewentualnie powodując znużenie. Ta przypadłość równie dobrze może się objawić przy zbyt długim oglądaniu ekranu telefonu.

Nudności objawiające się podczas doświadczenia VR biorą się z tego, że postać w grze się porusza. Gracz odbiera wizualne wrażenie ruchu, ale układ równowagi tego nie odczuwa i wariuje, co objawia się nudnościami, zawrotami głowy itd. Stąd stosowane jest wiele zabiegów anty - statyczny punkt odniesienia, redukcja pola widzenia czy uczynienie gry statycznej poprzez teleportacje. Na to gogle nie mają wielkiego wpływu.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-28 16:24:46
28.11.2019 13:23
W_P
5
W_P
8

Normalna firma - musimy implementować mechanizm teleportacji, bo gracze dostają nudności przy chodzeniu w VR

Kalypso Media - robimy skoki narciarskie w VR

Miewam lęk wysokości. Grę biorę w ciemno.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-28 13:23:33
27.11.2019 12:24
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

w obecnych czasach łatwiej udostępnić internet niż zbudować linie kolejową czy drogę.

Poza tym wiadomo, że mowa jest o bardziej zurbanizowanych obszarach, a nie sawannie.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-27 12:30:35
27.11.2019 10:28
W_P
odpowiedz
W_P
8

O ty złe EA.

Tylko że mają rację.

Jest to kwestia analogiczna do sytuacji z grami mobilnymi. W Chinach, Indiach, niedługo zapewne w Afryce zamieszkuje pierdyliard ludzi. Ludzie mieszkający w tych krajach nie mają historii grania na konsolach i blaszakach bo ten sprzęt jest tam drogi i niedostępny.

Telefon za to ma każdy.

Dlatego rynki mobilne w tych krajach są takie dochodowe.

Co nie oznacza, że nie ma parcia na światowe konsulowo-pecetowe hity, tylko nie ma na czym ich odpalać.

I tu wchodzi granie w chmurze, czyli odpal sobie grę za pomocą ziemniaka.

Ino ktoś zaraz stwierdzi "No jak, granie w chmurze przy afrykańskiej infrastrukturze internetowej, no nie da się".

Tylko że się da, bo konsument z Afryki jest mniej wymagający niż konsument z USA i łatwiej zaakceptuje mniejszą stabilność rozgrywki

27.11.2019 10:11
W_P
W_P
8

Skończy się funkcjonalnie, ale jeszcze długo, jeżeli w ogóle, nie mainstreamowo. Z całą pewnością nie spowoduje to zniknięcia konsol i blaszaków.

O ile jeszcze abonament dla wielu użytkowników sens, to stremowanie może się wiązać z wieloma problemami wynikającymi z infrastruktury sieciowej. Głównie chodzi o to, że przez większość czasu wszystko będzie działać cacy, ale różnych zadławień po prostu nie da się uniknąć. A to zatnie obraz, może zejdzie z jakości, a to input lag nagle się zwiększy. Wywali z serwera.

Po prostu stabilność gry, niezależnie od mocy serwerów, będzie niższa niż na sprzęcie domowym.

No i dochodzi jeszcze kwestia, że Stadia obiecuje parametry nieco lepsze niż osiągi obecnych konsol, ale lada dzień te 4k 60 fps nie będzie niczym wyjątkowym. No i być może podniesienie mocy serwerów nie będzie wielkim wyzwaniem, to jednak na przepustowość google wpływu wielkiego nie ma.

26.11.2019 15:46
W_P
W_P
8

Używany. Bez kontrolerów. Na niektórych aukcjach bez pełnego okablowania.

I jeszcze kamera, której często w tych najtańszych aukcjach nie ma.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-26 15:46:51
26.11.2019 15:38
W_P
W_P
8

Odpowiedź na to pytanie jest całkiem prosta:

jak poszło Microsoftowi z Kinectem ? Źle
czy Microsoft rozwija Kinecta ? Nie
czy Sony, HTC i Oculus rozwijają swoje produkty ? Tak

wniosek - sprzedaż headsetów jest opłacalna.

26.11.2019 15:23
W_P
2
W_P
8

Ale to szczera prawda.

Choroba symulatorowa wywoływana jest wtedy, gdy bodźce wizualne nie zgadzają się z tym co czuje reszta ciała. I z tym nie poradzi sobie żadna sztuczka technologiczna - jeżeli ciało spoczywa w pozycji siedzącej, a mózg odbiera wizualne wrażenie ruchu, to system wariuje.

I z tym problemem najlepiej radzi sobie biologia człowieka. Dość szybko mózg przyzwyczaja się do tego, traktuje to jako normalną sytuację i nudności znikają.

26.11.2019 14:06
W_P
W_P
8

W sensie pobierasz plik, instalujesz, montujesz gogle VR aby obejrzeć filmik 360 ?

26.11.2019 14:04
W_P
W_P
8

Z tego samego powodu dla którego God of War nie wyjdzie na Steam.

26.11.2019 13:40
W_P
4
W_P
8

Dla VR muszą być gogle. Przy VR musisz być odizolowany od świata inaczej nie doświadczasz "rzeczywistości. Zresztą gogle nie są tym co przeszkadza, tylko kable i konieczność podłączania sprzętu żeby nie walał się po pokoju.

26.11.2019 13:25
W_P
1
W_P
8

Przecież tak wygląda ten model biznesowy.

Oni tworzą gry "społeczne" by sprzedawać abonament. To tylko PR'owa gadka o jakiejś wizji czy misji, wspólnym graniu itd. Chodzi tylko o to żeby jak najwięcej ludzi kupowało abonament.

Jeżeli chodzi darmowe multi na PC, to tutaj radziłbym spodziewać się zmian w tej kwestii. Jeżeli MS coraz bardziej będzie szedł w "Play anywhere", czyli rezygnować z eksów konsolowych na rzecz Widows Store, to wcześniej czy później będzie wymagał opłat abonamentowych do ichnich eksów. Jeżeli przejdzie, to EA i Ubi zrobi to samo w ramach swoich platform i ich gier społecznych.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-26 13:33:46
26.11.2019 13:18
W_P
W_P
8

Nie. To ty się nie zorientowałeś że piszę to z myślą o nachodzącej i słowa Spencera są dla mnie zapowiedzą, że Xbox Scarlett raczej nie będzie oferował gier tworzonych z myślą o single player.

26.11.2019 13:05
W_P
W_P
8

Nie najtańsze, a jedyne w sensownej cenie. Wchodzi mniej więcej tak, że PS VR nadaje się do użytku domowego, a pozostałe zestawy widuje głównie w salonach VR.

26.11.2019 12:53
W_P
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
W_P
8

... ono izoluje, a uważam gry za społeczne, tak jakby przeżywane razem doświadczenie

... czyli w tej generacji w kwestii dopracowanych gier singlowych dalej bieda.

26.11.2019 12:48
W_P
W_P
8

Nie ma innych kasowych przykładów, bo VR jest drogi. Tworzy to niszę, ale hitów sprzedażowych w tej płaszczyźnie nie ma co oczekiwać.
Co nie oznacza, że jest nieistotny. Z niszy też są zyski, tym większe im mniejsza w niej konkurencja.

26.11.2019 09:44
W_P
W_P
8

Czytamy ze zrozumieniem - gier tworzonych na Stadię.

To nie jest tak, że Google po prostu bierze grę i odpala na jakimś PC. Gry na Stadię to porty na tą usługę i faktycznie może być tak, że część problemów wynika ze świeżości tematu dla deweloperów i jakość portów poprawi się z czasem.

25.11.2019 18:10
W_P
odpowiedz
W_P
8

Czyli jakoś dowieźli.

Może przeżyją.

24.11.2019 22:11
W_P
odpowiedz
W_P
8

Ależ jestem niezaskoczony. Powielają najlepszych

21.11.2019 16:46
W_P
W_P
8

Fallen Order pokazał się tydzień temu. Być może nie każdy z nominujących zdążył go ograć na tyle, aby w ogóle brać go pod uwagę. Zazwyczaj takie decyzje podejmuje się w oparciu o opinie większej ilości osób niż te które recenzują tytuł. Death stranding był mocno hypowany, więc więcej ludzi się z tym zapoznało na premierę, a nie grały na potrzebę zrobienia recenzji.

21.11.2019 16:27
W_P
W_P
8

strojów kąpielowych.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-21 16:28:17
21.11.2019 16:26
W_P
W_P
8

Trochę to jest tak, że większość recenzentów pisze o nudzie bo na siłę starają się być obiektywnym. Prawda jest zazwyczaj taka, że ten nudny gameplay wcale nie był dla nich nudny, tylko wychodzą z założenia, że może dla kogoś taki być bo rzeczywiście jest dość spokojny. Takie kopanie tuneli w minecrafcie, czy wiele aktywności w RDR2.

W moim odczuciu problem leży w tym, że gra umożliwia dostarczanie nieskończonej ilości paczek w trakcie fabuły. Fajnie się wozi paczki dla lików, ale w pewnym momencie będzie się miało przesyt. To jest tak, że gra udostępnia zawartość przeznaczoną na endgame jeszcze przed jej zakończeniem. Jeżeli gracz się zaangażuje w takie dodatkowe zadania, to opóźni swój postęp i znudzi się grą na długo przed jej zakończeniem. Wyobraźmy sobie sytuację, że w Wiedźminie 3 znaki zapytania się odnawiają, bo dosłownie to samo ma tu miejsce.

21.11.2019 15:48
W_P
W_P
8

Persecuted

No tak nie do końca.

Z jednej strony masz gościa, który obiecuje, że postąpi zgodnie z etyką zawodową ( dziennikarską ) pomimo jawnie okazywanej sympatii.

Z drugiej strony masz gościa, który obiecuje, że postąpi zgodnie z etyką zawodową ( adwokacką ), ale żeby nie być posądzony, że jest inaczej, ukrywa swoje sympatie.
Ten drugi pan jednocześnie twierdzi, że nie jest możliwe aby prywatne sympatie nie wpływały na jego postępowanie.

Czyli

Pan nr 2 posiada sympatie, które ukrywa, które wpływają na jego postępowanie. W końcu jest zdania, że nie może być inaczej. Tym samym ten sam Pan nie za bardzo może twierdzić, że postępuje zgodnie z etyką zawodową.

Moim zdaniem Pan nr 2, jako osoba która umie postępować zgodnie z etyką zawodową, pomimo posiadania różnych "sympatii", nie powinien zarzucać drugiej osobie że, z całą pewnością postąpi wbrew swojej etyce zawodowej, bo "sympatie". Albo Pan nr 2, chyba niesłusznie, założył, że Pan nr 1 ma dużo słabszy kręgosłup moralny. Tudzież Pan nr 2 z własnego doświadczenia wie, że "sympatie" są ważniejsze niż moralność, więc w przeciwieństwie do Pana nr 1 nie angażuje się zawodowo w sprawie, gdzie udział mają "sympatie".

Tylko dlaczego Pan nr 2 musi je ukrywać ?

post wyedytowany przez W_P 2019-11-21 15:50:18
21.11.2019 15:24
W_P
odpowiedz
3 odpowiedzi
W_P
8

To bardzo proste - Święta. Gry, ponieważ są traktowane jako zabawki, są branżą w której okres świąteczny jest pikiem sprzedażowym. Ewentualne nagrody będą miały teraz największe znaczenie, jak również jest to okazja aby przypomnieć tytuły z początku roku.

Przyznawanie nagród po nowym roku miałoby znaczenie już tylko symboliczne, a tak jest jakiś wpływ na sprzedaż gry ( choćby reklama przed Świętami ) i przez to takie plebiscyty nabierają prestiżu.

21.11.2019 15:08
W_P
👍
W_P
8

Dziwi mnie natomiast, jak niektórzy z tych ludzi nie mają oporów przed tym, by publicznie okazywać swój "maślany" stosunek do niego, a potem pozować na bezstronnych i zdystansowanych. Może i faktycznie tacy są, ale patrząc z boku, wygląda to inaczej...

Wyobraź sobie, że całą twoją wypowiedź odczytałem następująco:

"Nie wyobrażam sobie, aby osoby darzące się sympatią mogły być w określonych sytuacjach bezstronne i zdystansowane. W związku z czym jako branża adwokacka nie pokazujemy publicznie naszych sympatii. Podejrzenia o naszej nieuczciwości są w pełni uzasadnione, więc pod żadnym pozorem nie możemy ich wzbudzać".

post wyedytowany przez W_P 2019-11-21 15:08:56
21.11.2019 14:39
W_P
1
W_P
8

Ludzi, którzy zauważą, że Fan Ludensa jest cameo Keighley'a
jest tyle samo co ludzi kojarzących kto to w ogóle jest Keighley.

Normalnie multum.

21.11.2019 14:16
W_P
W_P
8

Sam telewizor z androidem może nie wystarczyć.

W przypadku video urządzenie otrzymuje dane z wyprzedzeniem. Film sobie leci, a urządzenie dekoduje już jego dalszy fragment.

W przypadku gry nie można bardzo wybiec do przodu. Obraz musi być dekodowany odpowiednio szybko i może być tak, że byle ziemniak nie nadąży.

21.11.2019 13:57
W_P
1
W_P
8

Tu jest znacząco inna sytuacja, chyba że będziesz grał w MFS w usłudze typy Stadia.

Bez dygresji - w Stadii dostajesz obraz wygenerowany przez serwer gdzieś tam. Jedyne co musi zrobić odbiornik to zdekodować sygnał.

W MFS obraz gry nadal jest generowany lokalnie, ale obiekty w grze są pobierane z serwera, zamiast z dysku twardego komputera. ( A najprawdopodobniej najpierw będą pobierane na dysk twardy w celu zbuforowania ).

21.11.2019 08:19
W_P
W_P
8
Image

A typowy dzban kupujący skórki do CS na to ...

20.11.2019 13:43
W_P
odpowiedz
W_P
8

Zauważyłem, że jeżeli dorzuciłeś się do ulepszenia/budowy to też dostajesz like'i z tego obiektu. Ponieważ drogi są budowane w konkretnych lokalizacjach, to prawdopodobnie są przypisywane do wielu graczy i jako tako dzielone w większym gronie Samó'w

20.11.2019 13:25
W_P
W_P
8

Nikt nie wie jak to do końca i działa. I jeżeli nie przedstawią tego na jakiejś konferencji to pewnie nigdy się nie dowiemy.

Z moich obserwacji wnioskuje, że dla danego obszaru i czasu określona jest pula przedmiotów jakie mogą się na nim pojawić.
Przedmioty te najprawdopodobniej dobierane są z serwera w sposób losowy z wagą. Czyli jeżeli twój most ma więcej lików, masz wyższy Bridge Link, ktoś ma z tobą kontrakt i kij wie co jeszcze, to jest większa szansa że pojawi się u innego gracza zamiast innego mostu. Jeżeli masz farta to pojawi się u kogoś, kto da mu jakieś like'i i rośnie szansa że pojawi się jeszcze u kogoś.
Trzeba być świadomym tego, że takich mostów w tym strategicznym miejscu są tysiące i jeżeli twój most nie pojawi się u kogoś kto daje like'i, to pewnie będzie mniej preferowany do pojawiania się u innych graczy.

Z kolei drogi prawdopodobnie synchronizują się inaczej. Ogółem zacząłem dostawać like'i za drogę w momencie jak zostawiłem trochę surowca w układarce na potem.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-20 13:26:39
19.11.2019 08:47
W_P
W_P
8

Jak według Ciebie wygląda inżynieria wsteczna ?

19.11.2019 08:42
W_P
W_P
8

Tak. Masz porównanie frontów 4 i 5. Wyraźnie widać kształt USB-C

18.11.2019 22:42
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

coś nie tak z tym brakiem lighbar'a. ps5 ma wspierac psvr, a ta technologia opiera sie właśnie na detekcji swiatła. DS5 byłby w takim wypadku niekompatybilny z VR. Zapewne będzie podświetlony front touch pada

18.11.2019 15:48
W_P
W_P
8

Standardowe zlecenie nie skończą ci się nigdy. Odnawiają się co jakiś czas.

18.11.2019 15:38
W_P
W_P
8

Gra Akcji to takie pojęcie, że praktycznie wszystko co nie ma silnie zaakcentowanych mechanik innych gatunków zostaje grą akcji.

Trochę prawdy jest w tym, że to powinien być odrębny gatunek.

No i nie bardzo jest to opowieść drogi, bo podróż jest tu osią fabuły, ale w gameplayu jest bardzo istotny backtracking i przestaje pasować.

Jak napisałem gdzieś indziej - powinno się to nazywać pathfinding survival, to właśnie to szukanie ścieżek stanowi sedno tej gry.

Gdyby np. fabuła gry opowiadała o pionierach, odkrywcach czy np. alpinistach starających się dotrzeć na szczyt to gameplayowo byłyby bardzo podobne.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-18 15:44:53
18.11.2019 13:13
W_P
W_P
8

A to nawet dobrze. Gra dużo traci w wersji offline, więc bardzo dobrze że to nie jest schowane za abonamentem.

18.11.2019 12:27
W_P
W_P
8

Ale po co, skoro dla innych jest dobrze tak jak jest.

18.11.2019 12:06
W_P
W_P
8

Najwięcej satysfakcji masz wtedy, kiedy dostajesz komunikat że inny gracz korzysta z twoich dróg. Jak jeszcze taki gościu znajdzie chwilę aby podlajkować twoją ścieżkę to już w ogóle na maksa.

Po raz pierwszy nie żałuje subskrybowania plusa. Przenikanie się konstrukcji pomiędzy światami wyszło genialnie.

Kurde, jakiś gościu postawił most nad rozpadliną, inny zostawił drabinkę. Postawiłem sobie drugą drabinkę, wbiłem zaczep na brzegu rzeki żeby łatwiej przechodzić przez rzekę z ciężkim ładunkiem. Idealny szlak.

Kurde. 17 godzin i nie skończyłem drugiego rozdziału. Noszę sobie paczki. Wciągnęło mnie do tego stopnia, że zacząłem optymalizować sobie zamówienia - Najpierw znoszę paczki do centrum dystrybucyjnego, a jak mam większą ilość to na motor i wieziemy te 300 kg towaru.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-18 12:10:25
18.11.2019 11:56
W_P
W_P
8

Comek1984

Ja bym to bardziej określił jako Pathfinding survival.

Dostarczanie paczek jest tylko pretekstem to wytyczania szlaków.

Zabawne jest to, że po kilku chwilach z grą przypomniał mi się The Postman z 97 i faktycznie czekam na symulator listonosza w klimatach tego filmu.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-18 11:57:56
18.11.2019 11:50
W_P
W_P
8

Trzymasz ładunek w ręce i wciskasz R2/L2 stojąc przy pojeździe.

Wygodniej przez menu ładunku przy pojeździe.

18.11.2019 11:36
W_P
W_P
8

Gra akcji TPP nastawiona na eksplorację.

Najważniejszym elementem gry jest właśnie eksploracja, przy czym idzie nie tyle o odkrywanie nowych miejsc, co o wytyczanie szlaków do miejsc już znanych.

Tu damy drabinkę, tam linkę, tutaj most nad rozpadliną. To o dziwo daje gigantyczną satysfakcje, kiedy jakaś wymagająca trasa w pewnym momencie staje łatwa bo wytyczyliśmy sobie szlak.

Niby tu chodzi o dostarczanie pączków, ale to tylko pretekst do eksploracji. Jeżeli ktoś kiedyś będzie robił grę o wytyczaniu szlaków w górach, to będzie to wyglądać identyczne.

W zasadzie to można stwierdzić, że to taki spin-off gier survivalowych. Redukujemy mechaniki jak crafting, rozbudowę bazy, związane z głodem itd. Zostawiamy sam pathfinding. Pathfinding games.

A w wersji mieszania się światów graczy zaczyna się odwalać kosmos.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-18 11:41:01
18.11.2019 11:18
W_P
W_P
8

Eksploracja też tak średnio,bo miejscówki na planetach były bardzo powtarzalne. Do tego fabuła bardzo się rozmyła przez to tłuczenie się pojazdem.

Jak Bioware robiło miejscówki pod liniowe zadania, to było super, bo tylko wtedy możesz intensyfikować fabułę. W andromedzie takich lokacji było stanowczo za mało.

18.11.2019 10:24
W_P
W_P
8

No nie.

Red dead był pisany na konsole i na tych sprzętach chodzi wyśmienicie. W przeciwieństwie do produktów bethesdy.

Druga sprawa, że od zawsze było wiadomym, że porty PC to zwyczajnie te gorsze bo trudniejsze w ogarnięciu. GTA V wyszło na PC dwa lata po premierze konsolowej nie bez powodu. I też miało swoje błędy.

Błąd z efektem czasowym jest prawdopodobnie reliktem optymalizacji konsolowej, gdzie możesz wykorzystać stałą liczbę klatek do tego, aby nie śledzić dodatkowo mijającego czasu ( wykorzystujesz to, że jakaś funkcja jest wywoływana w każdej klatce ). Zyskujesz dzięki temu trochę czasu procesora, ale wybieg optymalizacyjny się sypnie jeżeli uwolni się ilość klatek.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-18 10:26:49
15.11.2019 12:39
W_P
W_P
8

To nie jest takie jednoznaczne.

Źle, że brak dostępu do odpowiedniego sprzętu uniemożliwia zagranie w niektóre gry.

Dobrze, bo większość tych gier nie powstałaby gdyby nie wsparcie finansowe producenta konsoli.

15.11.2019 12:34
W_P
odpowiedz
3 odpowiedzi
W_P
8

Spoko. Crossplay, wsteczna.

Brakuje tylko jakiś wypasionych exów.

Najlepiej takich ze wsparciem na PC abym nie musiał kupować tej konsoli.

15.11.2019 12:17
W_P
W_P
8

To tak wygląda bo to tylko latanie.

Miasta wyglądają pięknie, ale z perspektywy samolotu. W momencie zbliżenia do obiektu idzie jednak zobaczyć, że średniej szczegółowości tekstura narzucona na dość prosty obiekt.

Z perspektywy samochodu wyglądałoby to okropnie, jak gra sprzed kilkunastu lat. Dla perspektywy pieszo/samochodowej obiekty muszą być bardziej szczegółowe, a to stwarza nie tylko problem z wygenerowaniem ( bo dla takiego świata musiałby to robić super komputer ) ale również braku możliwości pobrania go z chmury w odpowiednio szybkim czasie.

nie mniej na samą grę czekam, bo zapowiada się fenomenalnie.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-15 12:18:38
15.11.2019 09:18
W_P
odpowiedz
1 odpowiedź
W_P
8

Takie hejtowanie.

Tymczasem gra wygląda intrygująco.

Zresztą, do wielkich znawców gamedevu, Obsydian jest studiem w którym pracują pasjonaci, nie rzemieślnicy. Tacy ludzie czasem potrzebują projektu gdzie mogą spróbować wprowadzić pomysły, które nie pasują do głównego nurtu studia. A o tym jak niebezpieczne jest wyspecyfikowanie się w jednym typie rozgrywki świadczy sytuacja Telltale.

Do tego dochodzi taka kwestia, że produkując zbliżone gry w końcu robisz gry powtarzalne, nudne.

A na koniec - o tym że opłaca się eksperymentować Obsydian przekonał się przy okazji PoE2.

15.11.2019 08:52
W_P
3
W_P
8

To nie ma znaczenia, że gra ( RDR2 ) na najwyższych ustawieniach nie osiąga 60fps na najmocniejszych komercyjnych kartach. Czy w ogóle bo podobno są problemy z układami multikartowymi. Nie tak się optymalizuje gry.

Gry się optymalizuje w tdwóch kierunkach - aby dało się uruchomić i grać na ziemniaku i by bardzo dobrze na sprzęcie średnim. Gier pod kątem sprzętu highendowego się nie optymalizuje, wręcz przeciwnie - ustawienia full ultra są po to aby sprzęt miał jakąś poprzeczkę. W tych ustawieniach nie ma optymalizacji - tutaj dodaje się efekty dla PCmateracy którzy mogą próbować je odpalać.

15.11.2019 08:32
W_P
odpowiedz
W_P
8

To nie tylko to. Jest jeszcze kwestia stremowania zawartości gry.
Jestem bardzo ciekawy jak ta technologia sprawdzi się naszych warunkach internetowych.

14.11.2019 14:38
W_P
W_P
8

A nie wyciąga ?

14.11.2019 14:29
W_P
W_P
8

Ty byś chciał co ?

Żeby komp za 3k uciągnął RDR2 na ultra w 4k, w 60 fps ?

Masz grę w dużo lepszej jakości niż na konsoli i dwukrotnej ilości klatek. I tego się można cieszyć.

I trzeba żyć z tym, że ustawienia ultra to taki dodatek dla bardzo bardzo bardzo mocnych pctów.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-14 14:36:53
14.11.2019 09:13
W_P
odpowiedz
W_P
8
7.5

Fabularnie bardziej porównałbym tą grę do noweli niż powieści. Dość krótka, ale wyrazista. Bardziej teatralna niż filmowa. No i motywy związane z psychozą oddane genialnie. Graficznie dopieszczona, zwłaszcza w zakresie animacji postaci. Grając na słuchawkach odczuwa się też genialne udźwiękowienie. Bardzo dobry level design.

Tylko walka beznadziejna.

Hellblade byłby bardzo dobrym symulatorem chodzenia, niestety twórcy zdecydowali się umieścić w grze jakiś, w zasadzie bardzo prosty, system walki i na tym systemie oprzeć kilka kluczowych epizodów grze.

Zaimplementowany system to raptem kilka ataków, unik i blok. Jest to dość płytkie i takie rozwiązania jest dobre dla gry "fabularnej". Bardziej rozbudowany system odciągałby uwagę od skondensowanej fabuły. Dość szybko można się zorientować, że każdą walkę wygrywa się poprzez unik,cios, unik. W zasadzie, z pewnymi wyjątkami, większość starć można by przejść z zamkniętymi oczami.

Więc żeby nie było za łatwo twórcy niemal każde starcie wydłużyli ilością przeciwników, a każdy przeciwnik wytrzymuje po kilka ciosów. Do tego dochodzi jeszcze wadliwe automatyczne wybieranie celów i walki robią się męczące, przedłużone, przede wszystkim nudne. Zbędne. To tak jakby oglądać dobry thriler psychologiczny, który co jakiś czas ma epizody walki z filmów klasy B. Interesujące jak reklamy na Polsacie. Trochę szkoda.

13.11.2019 13:23
W_P
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
W_P
8

Kurde. Całe Rhodes obiegłem kilka razy w poszukiwaniu tego Gavina. Przyzwyczajenia gameplayowe.

12.11.2019 16:13
W_P
W_P
8

Twój komputer jest mocniejszy niż przyszłe PS5. W twoim przypadku kolejna zmiana sprzętu będzie miała sens dopiero przy Ps6

12.11.2019 16:07
W_P
W_P
8

Ale co miałaby zrobić taka łatka w kwestii grafiki? Zmienić nazwy poziomów ustawień na ultra high bo PCmaterace mają ból siedzenia, że ich mega wypasione blaszaki dostają zadyszki na najwyższych ustawieniach. Crysis już tak dawno temu był ?

Czy może faktycznie ktoś liczy na to że Rocstar będzie się bawił w optymalizacje? Ta gra została już zoptymalizowana pod konsole i podejrzewam, że na ustawieniach graficznych odpowiadających konsoli 1080 Ti nawet się porządnie nie nagrzeje.

Ale jesteś PC, masz tu opcje odblokowania fajerwerków jako ciekawostki o ile masz sprzęt. Ale nikt nie będzie siedział i optymalizował gry aby tych kilka osób miało +5fps. Pececiarze powinni się cieszyć, że już nie ma akcji typu "bez Voodoo" nie podchodź.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-12 16:07:37
12.11.2019 15:46
W_P
👍
8
odpowiedz
W_P
8

O wiele better

12.11.2019 14:22
W_P
W_P
8

uzależnienie od gier zaczyna się w momencie, kiedy przestajesz wychodzić do pracy.

12.11.2019 14:10
W_P
2
W_P
8

No właśnie nie. Wszyscy myślą o raytracingu i 4k ale zapominają że liczy się też to, z czego zbudowana jest scena.

Mocniejsze karty to bardziej szczegółowe modele, wyższe rozdzielczości tekstur, lepsze efekty cząsteczkowe itd.

I na ten moment twórcy z tym nie szarżują - bo konsole. Żeby gra się sprzedała, musi się odpalić na konsoli. To jest mocne ograniczenie, bo twórca zaczynając prace mniej więcej określa jakiś poziom z którego da radę zejść do wymagań konsoli. Nikt nie tworzy nowej wersji gry na mocarne PC, tylko to są wersje gdzie stosuje się mniej zabiegów optymalizacyjnych. Ewentualnie dodaje więcej modeli na scenę i zasięg rysowania.

I teraz kiedy wejdą nowe konsole to możemy się spodziewać, że grafika w grach znacząco się podniesie.

12.11.2019 11:35
W_P
W_P
8

Moda. Twórcy starają się wbić w nurt i na modzie sprzedać produkt. Niekoniecznie musi to oznaczać gniota jadącego na hype'ie innej marki, pytanie czy gra ma jakiś pomysł na siebie.

Druga sprawa, że motyw cyberpunku nie jest znowu aż taki rzadki gra.

Trzecia kwestia to media. Autor artykułu wybrał 14 gier z dość dużej puli nadchodzących tytułów. Zestawienie jest subiektywne

08.11.2019 15:36
W_P
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
W_P
8

No jest coś na rzeczy.

Gra ma dzisiaj premierę, Gameplay na 40+ godzin.

Na metacritic 1300 użytkowników wystawiło ocenę i ta liczba szybko rośnie.

O co chodzi ?

Gra ma premierę dzisiaj. Ludzie, którzy ją oceniają mają w większości styczność z nią s przez co najwyżej kilka godzin, bo nie ma takiej opcji, że wszyscy oceniający siedzą od wczoraj i non stop ogrywają. I gdzie tu rzetelność ?

To oddaje tylko klimat wokół gry, który polaryzuje się na Kojima fajny/niefajny i sama gra ma tu małe znaczenie. Większość osób pewnie nawet nie odpaliła gry, tylko powiela zdanie ( pozytywne/negatywne ) ulubionego youtubera czy streamera. Pewnie pooglądała trochę gameplayu na youtube - faktycznie na streamie łażenie z paczką będzie raczej nudne.

Ocena użytkowników moim zdaniem nijak oddaje jakość gry, tylko odbiór ogółu na który wpływa jeszcze otoczka.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-08 15:42:09
08.11.2019 14:06
W_P
W_P
8

No właśnie nie.

Jeżeli by wyszło dobrze, to super.

Ale jak wyjdzie przeciętnie, albo kiepsko? Ból trzech liter tysiąckroć większy.

A oczekiwania fanów w tej kwestii byłyby ogromne. Już są ogromne. W obecnym stanie marki takie ryzyko jest zbędne.

Lepszym rozwiązaniem jest dociągnąć historię Andromedy do końca, w tej historii dać informację które zakończenie trylogii zostało wybrane jako kanoniczne.

I dopiero wtedy odpalić petardę - kolejna seria to powrót na stare śmieci.

Druga sprawa - ciekawe ile z tego wszystkiego to tylko próba przyciągnięcia kilku ludzi do anthem.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-08 14:09:19
08.11.2019 13:55
W_P
odpowiedz
2 odpowiedzi
W_P
8

A ja to bym się cieszył jakby dokończyli Andromedę. Ta gra nie miała problemu z ogólnym zarysem gry, tylko z drewnianym wykonaniem. Andromeda była słaba w szczegółach, ale historia w zarysie nie była taka zła.

Lepiej żeby w drewniany sposób ciągnęli tą historię, niżby mieli w drewniany sposób wskrzeszać Sheeparda. To że historia ma miejsce w drodze mlecznej niewiele wnosi, a jest ryzyko że jak gra nie przypadnie fanom to negatywny feedback będzie dużo większy.

Poza tym wiele osób ją ukończyło i wiele z tych osób chciałoby poznać dalszą część historii.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-08 13:57:35
08.11.2019 10:30
W_P
W_P
8

I nie ma jej na Steam.

Nieprawdopodobne.

08.11.2019 10:22
W_P
1
W_P
8

Będą dlc.

Dlatego czekam na wersje Goty bo skończy się tak jak z falloutami - szczęśliwy posiadacz kilku kopii.

08.11.2019 10:13
W_P
😱
W_P
8

już od niedawna

post wyedytowany przez W_P 2019-11-08 10:13:21
07.11.2019 15:56
W_P
W_P
8

To nawet nie to.

Problem w tym że ten rynek przyzwyczajony jest do grani mobilnego ftp. Czyli jest to rynek na który produkuje się najwięcej grindowych papek i najwięcej na nich zarabia.

To nie zmieni atrakcyjności rynku, bo jest olbrzymi, ale jest szansa że dzięki ograniczenia czasu zwiększy się opór wobec bezmózgiego grindu i ten nie będzie przenikał do nas.

07.11.2019 13:53
W_P
W_P
8

Na wstępie zaznaczę, że VR to nisza i należy rozpatrywać to bardziej w konwencji unikatowego doświadczenia niż codziennej rozrywki, mimo to niżej wymienione tutyłu to ihmo godne, wciągające, pozycje:

1) Until Dawn: Rush of Blood. Gra idealnie pokazuje, że horror na VR to jest zupełnie inny poziom niż w wersji ekranowej.
2) Farpoint a Aimem. Ponownie nowy poziom strzelanki FPP. Na ten moment jest to jeszcze za mały budżet, ale strzelanie gdy faktycznie trzyma się karabin w rękach. Mega.
3) Super Hot VR. J.w
4) Skyrim. Oczywiście normalny skyrim jest ładniejszy i ogólnie lepszy ( bo mody ) . Ale tylko te wersja umożliwia zabawę w sposób ruchowy.

Tak szczerze to jak na ten moment jedyna gra VR, którą określił bym jako niegodne to Ark Park bo to niesamowity crap, ale inne gry jakie odpalałem na prawdę mnie bawiły.

07.11.2019 13:28
W_P
W_P
8

One się różnią położeniem analoga i krzyżaka. To żadna zmiana. No chyba, że chodzi ci o nazwy guzików, to tu zawsze będą oznaczenia z PS.

Niektóre gry wymagają lightbara, to ewentualny problem, ale tych jest mało.

07.11.2019 13:22
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

Siła PS4 jest w exach i tu nie chodzi o to, że ktoś chce sobie pograć w hack'and'slash ttp to wybiera PS.

Kwestia w tym PS4 exclusive to gry na swój sposób wyjątkowe, dobre. Exy PS4 są tak dobre, że tylko dobre ( około 75 metacritic ) Days Gone jest rozczarowaniem. Wysoko ocenianych gier ekskluzywnych na PS4 jest więcej niż kilka i świadczą o tym nie tylko oceny na metacritic, ale też to że w różnych felietonach nawiązuje się częściej do nich, niż tych kojarzonych z X.

A jest tak dlatego, że na X tych naprawdę dobrych gier ekskluzywnych jest naprawdę niewiele. W zasadzie tylko ostatnie Gearsy i Forza'e, poprzednie gearsy były rozczarowujące, ostatnie Halo również. Chcąc wymieniać ciekawe pozycje dość szybko dochodzi się do Ori i Cuphead'a, które są dobre, ale też dalekie od produkcji AAA. A Sea of Thieves czy State of Decay też są dość ciekawe, ale znowu nisko oceniane.

Według metacritic i ocen recenzentów na Xbox ma 18 gier z oceną 90+, na PS4 jest takich gier 30. Według user score 34 gry na PS4 mają oceną powyżej 8.5, na Xbox One jest ich 23. Nawet ostatnie Gearsy to oceny raptem 84 i 8.6.

Po prostu - Xbox może i oferuje nieco lepsze parametry i fajny abonament, ale jeżeli chodzi o gry ekskluzywne to MS w tej generacji dał ciała po całości.

07.11.2019 09:32
W_P
W_P
8

A odpowiedź na duże wymagania gier pixelartowych to ... optymalizacja.

Wyjaśnienie jest takie - optymalizacja kosztuje i kiedy większość sprzętu do grania na runku nie ma problemu z wymaganą wydajnością to dla producenta gry nie ma sensu aby ją optymalizować.

07.11.2019 09:25
W_P
W_P
8

A jak kompletnie nie.

Przede wszystkim jest zdanie producenta, który nie ma budżetu na to aby tworzyć grafikę, gdzie wysoka rozdzielczość cokolwiek wnosi. Na co komu 4k jeżeli w grze są modele niskopoligonalne albo jest kolejną wariacją pixelartu. Oczywiście że jest to bezużytecznie, nawet 1080p w przypadku wielu indyków jest bezużyteczne.

Tylko że nikt nie kupuje topowego komputera czy konsoli aby grać w indyki które równie dobrze pójdą na switchu lub nawet telefonie. Mocny sprzęt kupuje się dla graficznie dopieszczonych AAA i jeżeli chodzi o jakieś sensowne wykorzystanie 4k to takie nadejdzie dopiero z nową generacją konsol. Na ten moment nie ma to sensu bo większość sprzętu na rynku nie ma takiej mocy przerobowej, ale będzie się to stopniowo zmieniać.

Podobnie nie mogę się zgodzić z tezą o kinekcie. To nie tak, że urządzenie było projektowo bezużyteczne, tylko miało swoje wady projektowe których MS nigdy nie starał się usunąć. Jakoś PS Move, który na premierę określany był jako urządzenie gorsze bo to taka śmieszna pałeczka, żyje i ma się dobrze jako system PS VR czy nawet dodatek do dualshock 4 . Wadą kinecta jest niska precyzja kontrolera, która uniemożliwiała jakieś sensowne granie. Gdyby MS uzupełnił system kinect o jakiś trzymany w rękach kontroler przyciskowy ( lub nawet zainwestował w gry jednocześnie wykorzystujące kinect i pada ) to może kinect nie zapisałby się w historii gier jako kompletny niewypał. W chwili obecnej kinect mógłby być nawet ciekawą opcją do kontrolowania ciała gracza podczas gry w VR, ale tą technologię MS odpuścił i ta możliwość dla urządzenia nigdy się nie pojawiła.

06.11.2019 19:41
W_P
1
W_P
8

pierwszy xbox to generacja PS2

był zdecydowanie lepszy niż szarak

post wyedytowany przez W_P 2019-11-06 19:42:06
06.11.2019 19:40
W_P
1
W_P
8

Kupić konsole żeby postawić u dziewczyny i tam grać? Genialne.

Choć ja już kilka po ślubie więc bez sensu.

I z tego co pamiętam jak chodziłem do jeszcze wtedy dziewczyny to miałem ciekawsze rzeczy do robienia.

Ale ja stary jestem. Inne czasy widać

06.11.2019 15:49
W_P
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
W_P
8

Pozwolę sobie nie zgodzić z tezą o tym, że Gordon Freeman nie może być niemy.

Gdyż ponieważ nowy Doom. Doomguy też jest niemy a ilość dialogów jest zbliżona do pierwszego Half life. Tylko że Doomguy gestykuluje. Ogólnie postać jest stworzona tak, że jego milczenie wydaje się normalne, wręcz dodające postaci charakteru. I nie byłoby dużym problemem aby tak samo postąpić w przypadku Gordona aby nadać postaci bardziej sprecyzowany charakter.

Inna sprawa, że Gordon teoretycznie ma mieć niesprecyzowany charakter bo imersja.

Problem tak na prawdę nie polega na tym, że postać nic nie mówi, ale w tym że zdarzają się sytuację, gdzie jest to mocno nienaturalne, że się nie odzywa. Jeżeli wszystko będzie spójne, tj. milczenie, charakter postaci i sytuacja w jakiej się znajduje to nikt nie będzie miał problemu z niemym protagonistą.

06.11.2019 15:11
W_P
W_P
8

A w linuxie zainstalować WIN10 na wirtualnej maszynie, bo linux wielu gier jednak nie odpali :)

06.11.2019 15:06
W_P
W_P
8

jedziemy:

1) Ori and the Blind Forest
2) Cuphead
3) Sea of Thieves

Bardzo dobre ( lub po prostu intrygujące ) gry, o których się zapomina, że są niedostępne na PS4. Oczywiście są dostępne na PC, a cuphead nawet na switcha - ale to jest oczywiste że nie kupuje się Xbox'a i PC.

06.11.2019 14:54
W_P
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
W_P
8

A wszystko to nieważne bo liczy się te kilka gier w które dany gracz chce zagrać.

Różnica miedzy 4k a FHD jest minimalna o ile nie siedzi bardzo blisko TV. Ewentualnie fps, ale to też jest coś do czego gracz się przyzwyczaja. Z tym abonamentem to też tak różnie - można wymyślić wiele przypadków, gdy jednak w takim abonamencie się przepłaca. A i z tym odtwarzaczem wychodzi jakoś tak, że nie używam .

No i teraz zagwozdka. W pokoju stoi już dość mocny PC. Która konsola jest dla mnie najlepszym wyborem ?

Oczywiście, że Switch :D

06.11.2019 08:56
W_P
odpowiedz
W_P
8

O.
Recycling artykułu

04.11.2019 14:40
W_P
odpowiedz
2 odpowiedzi
W_P
8

Dialogi dialogami. Model ducha by poprawili bo ten w trailerach wygląda okropnie.

04.11.2019 14:30
W_P
W_P
8

Jeżeli fabuła głównego wątku nie kupiła Ciebie do połowy gry, to dalej nie będzie lepiej. Fabuła w RDR2 jest jak fabuła wielosezonowego serialu, poprzetykana pobocznymi wątkami i ciągnie się w nieskończoność. Ale to dobrze.

Fabuła jest tak napisana, że w zasadzie obserwuje się ją trochę z boku. Tu jest jak z bohaterami wielosezonowego serialu, zżywasz się bo Artur i kompania to dobrze, co najmniej poprawnie, nakreślone postacie. I tak mniej więcej to wygląda - jako gracz musisz się zżyć z postaciami aby zakończenie fabuły było emocjonujące. Tym bardziej, że dla większości graczy jest ono znane, bo to jednak prequel. W moim przypadku gra zaoferowała wiele ciekawych fabularnie momentów i grało mi się w to naprawdę dobrze.

Ale ja lubię jak gra jest mocno, nawet totalnie, liniowa, bo w takim wypadku opowieść jest bardziej dopracowana. Zresztą totalnie w przypadku RDR2 to znaczne nadużycie.

04.11.2019 10:01
W_P
odpowiedz
W_P
8

Mocno przeciętne. Boli brak możliwości dostosowania parametrów rozgrywki, zmiany poziomu trudności itd.

Do tego kompletnie skopano losowanie kategorii, tj. kategorie dobierane są jako zbliżone do wybranych wcześniej. Oznacza to na przykład, że w sytuacji gdy jeden z graczy ogarnia pytania ze sportu i w pierwszej rundzie zostanie wybrany sport, to w kolejnych rundach będzie dominował sport.

No i Boberek jako prowadzący daje rade.

Ogólnie do pogrania chwilę, ale na regularny dodatek do spotkań ze znajomymi raczej nie.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-04 10:02:08
04.11.2019 09:10
W_P
odpowiedz
W_P
8
7.5

Wymęczyłem. Raz bo na ogrywanie na 100 procent nie mam czasu i serca. W zasadzie gra wymęczyła mnie.

Ogółem wiadomo - gra jest trudna, wymagająca. Z uwagi na trudność powtarzalna - mi niektóre walki zajmowały po kilka godzin - można powiedzieć że powtarzalna. Kilkanaście do kilkudziesięciu podejść do boss'a, zaczynasz wymiękać, klnąc, rzucasz padem ... bo znowu trzeba obejrzeć ekran ładowania, dojść na arenę, obejrzeć kilka sekund przerywnika filmowego. Finałowa walka zajęła mi kilka godzin, z czego grubo ponad 3/4 to ekran ładowania, dobiegnięcie, 2-3s filmiku, kilkanaście sekund w prostej pierwszej fazie, 2-3s kolejnego filmiku. Potem kilkanaście sekund kolejnej fazy na uczenie się ostatniego bossa. I od nowa.
Trudność gry leży w opanowaniu walki z bossem, nauczeniu się ruchów przeciwnika i znalezieniu jakiegoś sposobu na zadawanie obrażeń. Ostatecznie to nie jest aż takie trudne i w końcu przychodzi moment satysfakcji kiedy znajduje się jakąś taktykę. Ale kiedy między kolejnymi podejściami trzeba jeszcze ogarniać formalizmy to gra staje się bardzo męcząca. Gra ogólnie dobra, ale większość osób nie znajdzie tu relaksującej rozgrywki.

post wyedytowany przez W_P 2019-11-04 09:11:51
31.10.2019 08:59
W_P
W_P
8

Problem leży w tym, że dla większości użytkowników dogodny moment nigdy nie nadchodzi. Jesteś świadomym, skrupulatnym użytkownikiem, pamiętasz o tym aby instalować aktualizacje, robić kopie bezpieczeństwa i sprawdzać ważność licencji programu antywirusowego. Spoko, większość ludzi ma to jednak w dupie. I potem płacz.
To jest jak ze szczepionką - jak się nie zaszczepisz to nie musisz się od razu rozchorować, ale masz na to większą szansę niż osoba zaszczepiona, a leczenie jest dużo bardziej uciążliwe niż szczepienie.
Ale spoko - nie szczepcie się, nie instalujcie łatek, nie instalujcie antywirusów ( bo to też zjada klatki ). Gdzieś tam jest koleś który bardzo się ucieszy jak stanie się wam coś złego.
I najlepsze jest to, że te niedogodności wcale nie występują tak często i przy mocniejszych kompach są praktycznie niezauważalne. Już bardziej można narzekać na aktualizacje steam'a lub gog'a. Ale wuj, moda na narzekanie bo Windows zły, korporacja fuj, nie bądź frajerem itd.

30.10.2019 12:45
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

Ciekawe czy wprowadzą mikrotransakcje ?

30.10.2019 12:29
W_P
W_P
8

O taka sytuacja. Otwiera użytkownik konto bankowe i stwierdza "O kurna, gdzie są moje pieniądze". Dzwoni pretensjami do Bill'a:
- Hej Bill, przez dziury w twoim systemie jakiś cieć wyprowadził mi z konta wszystkie oszczędności. Masz mi je teraz oddać bo to wina waszego niedopracowanego systemu.
- Ale poprawiliśmy nasz system w ostatniej aktualizacji. Czy Windows się nie zaktualizował sam ?
- Nie będziecie mi mówić kiedy mam aktualizować system. !!!

30.10.2019 11:20
W_P
odpowiedz
W_P
8

Na raz zazwyczaj gra się w jedną. Żeby grać w 2 lub nawet 3 to trzeba by dysponować niesamowitą podzielnością uwagi.

30.10.2019 11:04
W_P
odpowiedz
W_P
8

To nawet dobrze. Zdążę nadrobić część 2 i 3

30.10.2019 09:26
W_P
W_P
8

1) MS ostatnio przeprowadził ofensywę w kwestii nabywania studiów partnerskich, więc zapowiada się wysyp MS exclusive. Do tych powyższych exów pewnie dojdzie kilka nowych marek.

2) Konsola jest w pierwszej kolejności platformą sprzedażową. MS wydając swoje gry na PC oczywiście na nich zarabia, a tu chodzi o to, żeby zewnętrzni twórcy wydawali tytuły na Xbox'a i MS zarabiał na ich pracy ( tak jak to robi Sony ).

3) I jak w tej chwili graczom Xbox-owym nie dane było poczuć tej ekskluzywności, tak może to w niedalekiej przyszłości ulec zmianie. Przy czym coś mi mówi, że będzie to szło w ekskluzywność czasową, tj. gra z dużym wyprzedzeniem będzie wydawana na Xa, a po roku na PC.

Tak na prawdę nie wiesz jakie exy pokażą się teraz Xboxie. I jeżeli to będą nowe marki, to wiele osób może się jednak skusić jeżeli będzie o nich głośno. Ja np. mam problem z Halo i Gearsami bo nie grałem w poprzednie a jednak wolę serie gier ogrywać od początku, ale jakby pokazało coś nowego, wyjątkowego to kto wie czy obok PS5 nie stanie nowy Xbox.

29.10.2019 13:35
W_P
😢
odpowiedz
W_P
8

Sniper: Ghost Warrior Contracts!

Bo to genialna gra będzie... no dobra, nie oszukujmy się, ale może przy premierze akcje CIG'u podskoczą trochę do góry i będzie mnie stać na Fallen Order, DeathStranding, NFSa, Pokemony, nowe mieszkanie.

29.10.2019 09:20
W_P
1
W_P
8

Niezupełnie.

- Wprowadzenie abonamentu jest efektem niskiej skuteczności wprowadzonych mikrotranzakcji. Ludzie nie chcą kupować biedaskórek i potrzebny jest inny system dotowania. Wyraźny sygnał, że ta karawana już cienko przędzie.

- W Shadow of War, Battlefront II, NFS Payback. Przykłady gier projektowanych pod mikrotransakcje - powszechny grind i mechanizm niespodzianki. Psy poszczekały, pomysły na dojenie graczy nie wypaliły i kilka lat pracy deweloperów w plecy bo gracze nie tylko nie wydawali kieszonkowego na skrzynki, ale też nie szturmowali sklepów po te zacne tytułu.

Warto szczekać.

29.10.2019 09:03
W_P
W_P
8

@Jahn_Doe
Właśnie o to chodzi, że twój głos ma znaczenie. Głos społeczności jest głosem wielu wielu osób - im więcej osób, we wpisach na forach czy w rozmowach ze znajomymi, powtarza że dana praktyka jest zła, a dana gra nie warta zagrania, to ten produkt traci. Jednostkowo to nie znaczenia, ale dołóż efekt skali i ten eksperyment zakończy się jasnym sygnałem - LUDZIE JEDNAK NIE KUPIĄ PAPKI NIEZALEŻNIE OD MARKI. Wprowadzenie abonamentu jest właśnie efektem negatywnej opinii społeczności - aby gra zarabiała na kosmetyce, to gracz musi czuć że kosmetyka przekłada się na jego street cred, a to nie będzie mieć miejsca kiedy gra ma opinię syfu. Gracze nie kupowali kosmetyki więc wprowadzili plan B.
Więc trzeba powtarzać : nie bądź frajerem. I jest to bardzo ważne, bo trzeba dobitnie pokazać że takie praktyki nie są korzystne. W innym przypadku korpoludki będą je wprowadzać w każdą inną grę i będziesz miał orki ze skrzynek, amunicje premium czy paywall w single'u.

24.10.2019 16:21
W_P
W_P
8

Niby tak.

I niby nie. O F76 wypowiadało się krytycznie wielu recenzentów, wielu wypominało co jest nie tak i jak wygląda gra. Jeżeli ma się do nich zaufanie, to można zgodzić się z ich zdaniem i traktować jak swoje.

W takim wypadku tylko kilka osób mogłoby twierdzić, że Ziemia jest "prawie" kulą, bo jednak większość ludzi nie była dostatecznie wysoko aby to zobaczyć, ani nie próbowała tego dowodzić. Kulistość Ziemi bierze się jako pewnik wierząc w autorytety. Tak samo jest z F76

24.10.2019 16:12
W_P
1
W_P
8

Bo to w zasadzie nie chodzi o to, że gracze się zmienili.
W Chinach czy w Indiach komputer czy konsole ma mało osób, ale smartfon mają wszyscy. Większość graczy mobilek, w szczególności tych mniej casualowych, to właśnie wschodnia Azja bo tam smartfon jest podstawowym sprzętem do grania.
To nie jest zmiana u starych graczy, tylko wpływ otwarcia się na gargantuiczną ilość nowych. Oni w zasadzie nie znają innego niż F2P modelu gier, więc dla nich to jest normalka. Do tego wyróżnienie się, wylansowanie, jest kulturowo istotne. A żeby zarobić na F2P to musisz manipulować klientem. Nikt nie daje nic za darmo.
Jedyne co można zrobić, aby bronić się przed wprowadzeniem jedynej wygodnej dla wydawców wizji gier, to olewać ciepłym takie produkcje.

post wyedytowany przez W_P 2019-10-24 16:14:22
24.10.2019 16:03
W_P
W_P
8

Bo ktoś w Beci pomyslał - O, mam legendarną markę to wrzucę F2P hero shooter z tego i zarobię tanim kosztem. Pyknie to pyknie, nie pyknie to trudno. Przecież Becia jedzie z bieda produktem od dłuższego czasu.
Do wskrzeszenia dość już zapomnianej marki potrzebny jest produkt jakości co najmniej nowego Doom'a, singlowy bo 30letnie dziady nie mają za bardzo czasu aby spędzać kilka godzin dziennie na arenach. Tylko że Quake to w zasadzie Doom i te dwa tytuły robiłyby sobie konkurencję. Realnej rezurekcji Quake spodziewałbym się kiedy przyjdzie zmęczenie Doomem.

24.10.2019 14:04
W_P
W_P
8

najprawdopodobniej projekt jest pod kreską, utrzymanie serwerów kosztuje, dodawanie nowej zawartości kosztuje.
Łapią się czegokolwiek, aby wyciągnąć rentowność bo inaczej trzeba będzie gasić światło. A to będzie źle PR-owo.

Projekt nie chwycił jak miał, ludzie bardziej traktują to jako parodię i nawet grający gracze nie czują potrzeby aby wydawać kasę na wygląd postaci. Bez dużej społeczności lans się nie liczy. Stąd teraz wchodzimy w PayToWin

24.10.2019 13:54
W_P
5
W_P
8

No bo to jest genialne, cyniczne, czyste zło :
Activision- hej ludziska, w mojej loterii macie 40% szans na wylosowanie epickiej nagrody.
Player - a co to znaczy epicka nagroda?
A- no to taka, jaką określiliśmy jako epicką
P- czyli jak?
A- no w 2% będzie to garniec złota, a w 98% placek krowiego łajna oznaczonego jako epickie.
P- czyli mam 0.8% szans na wylosowanie garnca złota, reszta to epickie krowie łajno i zwyczajne krowie łajno.
A- no nie
P- jak to nie?
A- no bo widzisz, zrobiliśmy tak aby garniec złota wypadał automatycznie przy dziewiątym losowaniu
P- czyli w pierwszych ośmiu wypadnie mi tylko krowie łajno ?
A- albo epickie krowie łajno, w końcu jesteśmy uczciwy wobec was.
P- boje się spytać, ile realnych pieniędzy będę musiał wydać aby wylosować garniec złota.
A- jakiś 1000 zł.

post wyedytowany przez W_P 2019-10-24 13:55:08
24.10.2019 13:42
W_P
W_P
8

Tu głównie idzie o to, że cena jest absurdalnie wysoka w odniesieniu do zawartości tej przepustki, a jeszcze bardziej o to że F76 jest bardzo gówniany.

Jeżeli gra jest dobra, spełnia oczekiwania, to gracze przymkną oko na wszelki dodatkowo płatny kontent. Jeżeli jednak gra nie spełnia oczekiwań, bo np. jest tak zrobiona aby wymuszać dodatkowe opłaty ( Battlefront 2, NFS payback ), to wtedy generuje shitstorm.

F76 od początku był kiepską grą. Dodawanie do tego w tej chwili płatnych przepustek jest jak kolejny policzek wymierzony graczom. Trzeba mieć o to ból D, bo inaczej twórcy nie będą mieli skrupułów do powielania tego typu akcji.

To jest nic innego jak ratowanie gniota poprzez wyciąganie od graczy dodatkowej forsy bo ci mają nadzieje, że gra się poprawi.

Jeżeli to się okaże sukcesem, to będzie to jasny sygnał, że możesz wypuścić gniot, ale tych kilku płacących graczy ( bo love marka ) pozwoli ci na tym zarobić.

24.10.2019 13:22
W_P
W_P
8

To nie tak. F76 to jest jednocześnie zapychacz ramówki, jak i poletko testowe. Chwilowo becia nie miała czego wypuścić, bo wszystko inne w produkcji. Więc puścili multiplayer mod do części 4 i teraz testują jakie tu jeszcze paździeże można spróbować wdrożyć bo to taki projekt doświadczalny. Koncepcja na brak NPC, graczy NPC, karty, abonamenty. Niby głupie, ale jak są płacący to niegłupie.
Jedno jest pewne - jeżeli liczba osób płacących za to będzie odpowiednio duża, to możemy spodziewać się że podobne elementy pojawią się w nowym TES i Starlink.
Innymi słowy: DON'T PAY FOR CRAP.

23.10.2019 15:54
W_P
W_P
8

Dlaczego ciągle kupujesz te konsole? Na to pytanie powinieneś odpowiedzieć sobie sam.

23.10.2019 09:50
W_P
odpowiedz
2 odpowiedzi
W_P
8

O co chodzi z tym Dungeon Fighter Online ?

22.10.2019 13:20
W_P
W_P
8

Kwestia przyzwyczajenia. Jak jesteś przyzwyczajony do wersji PC i bierzesz do ręki kontroler, to różnica jest drastyczna. Ale po czasie człowiek się przyzwyczaja, choć to nigdy nie będzie tak wygodne jak precyzyjne sterowanie myszką. Niemniej po pierwszych kilku poziomach dyskomfort grania na padzie przestał być zauważalny.
W końcu są tacy, co ogarniają na PS4 ultra nighmare

21.10.2019 14:31
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

Szkoda, że nikt nie zwraca uwagi na to, że nie tylko głos nie pasuje. Synchronizacja warg również się rozjeżdża i niestety było to mocno widać na pokazie.

14.10.2019 13:12
W_P
W_P
8

Ta.

Dobry frazes zawsze na propsie.

post wyedytowany przez W_P 2019-10-14 13:16:31
14.10.2019 12:38
W_P
1
W_P
8

Wyłącznie moje zdanie jest dla mnie istotne przy rzeczach, których nie da się obiektywnie ocenić. Więc nie. Nie robi.

Aha. W takim razie:

Gry ND są genialne. Bez wątpienia są to arcydzieła.

Jest to jedyna istotna dla mnie opinia, ponieważ jest czysto subiektywna i silnie poparta moim osobistym doświadczeniem :).

A tak bardziej z sensem: Narzędziem do obiektywnej oceny takich rzeczy jest statystyka. Wysoka sprzedaż oraz oceny jednoznacznie świadczą o jej jakości, jak również o tym, że produkt jest stworzony tak, aby przypadł do gustu przeciętnemu ( lub bardziej pozytywnym wydźwięku typowemu ) graczowi. W ten sposób przechodzi się od subiektywnej opinii osoby do obiektywnej opinii ogółu.

I teraz faktycznie można stwierdzić, że dobre może być tylko to, co jest niszowe, a mainstream to z założenia papka dla mas. Co można też sparafrazować - dobre są tylko te gry, które przypadły do gustu tylko wąskiemu gronu odbiorców.

14.10.2019 11:36
W_P
W_P
8

Ja nigdzie nie napisałem, że Naughty robi kiepskie gry. On po prostu nie robi tak dobrych gier, jak uważają jego fani.

A może robi, tylko twoje zdanie nie jest zbieżne ze zdaniem ogółu.

Prawda, gry można obejrzeć na youtube. Tak samo jak każdą grę z liniową fabułą. Nie jest to jednak tożsame z doświadczeniem gry - gry, w większości, to nie filmy i ogromne znaczenie ma interakcja.
Nawet przy mocno liniowych tytułach gracz zachowuje wrażenie, że rozwiązanie fabularne jest następstwem jego poczynań bo to jednak gracz sterował postacią. Nie bez znaczenia jest również to, że w graczu doświadcza również wrażenia jakiegoś osiągnięcia ( pomimo tego, że gra to relatywnie samograj, a zwłaszcza na poziomach normal i niższych).

Tym samym obejrzenie gamaplay'u z gry nie zapewnia tych samych wrażeń co jej faktyczne ogranie. W mojej opinii takie zapoznanie się z grą, tj. przez obejrzenie gameplayu, jest kompletnie bez sensu przez niekompletność doświadczenia. To tak jakby oglądać gameplay np. Sekiro, gdzie olbrzymią częścią doświadczenia jest jej trudność.

Nie należy pomijać też tego, że gracz steruje daną postacią przez 20+ godzin i w takim czasie można się po prostu zżyć. Jednak jako spektator, a nie uczestnik, takie odczucie jest odpowiednio słabsze i wydarzenia fabularne w grze nie wywierają wtedy takiego wrażenia. Inaczej zakończenie TLoU odbierze ktoś, kto przez kilkanaście godzin jako Joel opiekował się Ellie, a inaczej ktoś, kto oglądał to wraz z grupą osób na twich'u lub youtube.

11.10.2019 12:00
W_P
W_P
8

Gumowe smoki i tak były lepsze niż " jesteś piękny" smok CGI.

10.10.2019 16:10
W_P
W_P
8

A tak w ogóle to konsola wcale nie musi być hitem sprzedażowym na premierę.

To, że konsola oferuje wsteczną kompatybilność, nie oznacza tylko "mogę grać w starsze gry". Spokojnie można się spodziewać, że jeszcze przez długi czas po premierze gry będą chodzić na PS4. Możliwe nawet, że niektóre gry na PS5 będą miały "PS4 PRO Compatibile". To nie jest taka sama sytuacja jak przy PS3-PS4, gdzie PS3 nie dawała rady nowym grom i ciśnienie na zmianę było większe.

Wydaje mi się, że to będzie bardziej sytuacja PS5 = PS4 PRO PRO. Nowy i lepszy, ale prawdziwa walka o rynek odbędzie się długo po premierze.

10.10.2019 15:45
W_P
W_P
8

Wtedy bardziej chodziło o dominacje Wii. A cena wyjściowa to pewnie 500$.

Jest szansa, że 500$ to w przyszłym roku będzie bliżej tych 3500 zł :)

10.10.2019 15:37
W_P
W_P
8

Kolega zapomniał o ostatnim Pajączku.

post wyedytowany przez W_P 2019-10-10 15:39:37
10.10.2019 15:31
W_P
W_P
8

Nie wstydź się. Przyznaj że jednak chcesz.

09.10.2019 15:56
W_P
W_P
8

Jeżeli będzie wyglądać w sposób zbliżony jak na obrazku to można spokojnie założyć, że uzyskanie efektu dopasowania do sterylnego salonu nie było zamierzeniem twórców.

09.10.2019 14:48
W_P
W_P
8

Weź pod uwagę modę. Większość sprzętu gamingowego ma dość krzykliwy design i spokojnie można oczekiwać, że i takie będą nadchodzące konsole. Schludna czarna skrzynka pasuje do sterylnego salonu, jednak sterylny salon co raz bardziej odbiega od wizerunku game room'u. Do tego nowa konsola powinna raczej odróżniać się wizualnie od poprzednika. W zasadzie poprzedników, bo obecny Xbox też jakoś mocno nie odbiega o PS4

A jak ktoś jeszcze ma pod telewizorem kolekcje konsol, to już w ogóle powinien być ukontentowany bardziej wyrazistym designem

post wyedytowany przez W_P 2019-10-09 14:51:02
09.10.2019 08:45
W_P
😁
W_P
8

A ty liczysz na to, że Cyberpunk nie zaliczy obsuwy ?

08.10.2019 13:10
W_P
W_P
8

Hmm. Deweloper dostaje forsę, którą by i tak zarobił na sprzedaży. A następnie sprzedaje grę, tak zwyczajnie.

Dla mnie to brzmi jak dodatkowa forsa.

07.10.2019 15:35
W_P
3
W_P
8

Film o białym psychopacie jest jak najbardziej poprawny politycznie :D.

A już bez głupot - film stara się być kontrowersyjny, z krytyką wymierzoną wobec znieczulicy i degradacji społeczeństwa. Spora samokrytyka mediów. Do tego film dobrze przyjęty, cieszący się dużym zainteresowanie. Idealne pod uhonorowanie statuetką.

17.09.2019 12:45
W_P
odpowiedz
W_P
8

To niestety faktycznie tak działa, że człowiek się przyzwyczaja.

Niestety, bo z czasem ogólnie zanika odczuwanie ruchu i przebywania w jakiejś przestrzeni.

W pierwszych doświadczeniach miałem tak, że mózg starał się uzupełniać odczucia, np. siłę odśrodkową. To złudzenie dość szybko zniknęło. Ostatnio zauważyłem również, że zanika wrażenie przestrzeni, choć to może być związane z obcowaniem z dość słabym tytułem.

08.09.2019 08:19
W_P
odpowiedz
W_P
8
4.0

Od początku gry naciskasz shift i lecisz do przodu. Układ plansz jest korytarzowy i nie ma potrzeby za bardzo zastanawiać się gdzie podąża postać, tylko napieramy przed siebie przodu. Większość potworków obiegamy i biegniemy dalej. Ewentualnie gazrurką i uciekamy. To nie symulator chodzenia, tylko symulator biegania. Choć pod koniec gry odniosłem wrażenie, że zdolność do biegu jest sytuacyjna.
Historia przynudza, choć jest trochę interesująca, ale po prostu narracja nie jest w stanie zainteresować fabułą. Zwłaszcza, że podczas biegu nie za bardzo zwraca uwagę na monologi postaci.
Outro gry to w zasadzie kilkunastominutowy monolog żony postaci. W sumie nie wiem o co chodziło, nie chciało mi się słuchać i poszedłem umyć zęby.

Żeby nie było, że to hejt - mimo dość słabej grafiki otoczenie bardzo dobrze wpisuje się w klimat gry, kilka straszaków też jest dobrze przemyślanych. Ale to mało.

post wyedytowany przez W_P 2019-09-08 08:22:19
07.09.2019 10:12
W_P
odpowiedz
W_P
8
5.5

Widoczna mocna inspiracja Horrorem w Arkham. Stylistycznie daje rade, fabuła wpisuje się w oczekiwany klimat, sporo nawiązań do mitologii. Niektóre mechaniki nawet pomysłowe.
Poza tym mierna lub wręcz słaba. Zbyt dużo biegania po mieście w te same lokacje i pod koniec gry zaczyna to nudzić, choć samo miast wygląda nieźle. Widoczna duża powtarzalność modeli - bardzo podobne pomieszczenia, raptem kilka potworków.
Dużym mankamentem gry jest silny nacisk na walkę - potworków ubijamy całkiem sporo, ale niestety wciąż te same. Ponadto postać gracza jest bardzo mobilna, co oczywiście pomaga w walce, ale robi się to wtedy taki zręcznościowy shooter co raczej nie pasuje do klimatu gry.
Co gorzej, duża mobilność negatywnie wpływa na pozostałe elementy gry. Duża część gry opiera się na przeszukiwaniu pomieszczeń, i wielokrotnie kończy się to w ten sposób, że postać biega po pomieszczeniu jak chomik na haju w szukaniu punktu zaczepienia do odklikania ostatniej wskazówki. Wybijające.
Kolejną nietrafioną mechaniką jest zarządzanie ekwipunkiem. Idea jest taka, że w grze nie występuje ogólna waluta, czy sklepy w ogóle, więc broń i amunicje trzeba sobie poskładać lub pozbierać. Ilość rzeczy jakie możemy nosić przy sobie jest mocno ograniczona, i schodzi w walce bardzo szybko ( głównie dlatego, że celowanie padem jest bardzo toporne ). I byłoby to w miarę ok, gdyby faktycznie znajdowanie amunicji czy komponentów było w jakiś sposób ograniczone - ale nie jest. Porozrzucanej amunicjo jest sporo oraz większość skrzynek w mieście jest odnawialna. W efekcie zamiast mechaniki, w której oszczędzanie amunicji jest ważne, mamy mechanikę ciągłego wyrabiania amunicji - głupie, nudne i irytujące.
Największym jednak mankamentem gry jest optymalizacja i prawidłowe działanie. Obiekty przenikają ściany, postacie lewitują. Wczytywanie obiektów czy tekstur na oczach gracza to norma. Czasem potworek zespawnuje się w miejscu z którego nie może wyjść i tylko drze mordę. Muszę jednak stwierdzić, że gra nie wywaliła się ani razu.

spoiler start

Na zakończenie gra umożliwia wybór zakończenia. Można więc sobie zobaczyć wszystkie i w zasadzie nie ma potrzeby aby ponownie przechodzić grę.

spoiler stop


26.08.2019 15:41
W_P
odpowiedz
W_P
8

To bardziej problem tego, że przeciętny użytkownik nie ma powodu aby zmienić swój smartfon. Standardowe bebechy są już wystarczające jak na możliwości ekranów wielkości typowego smartfona i praktycznie nie ma aplikacji, która wymagała by więcej. Bez ściany blokującej możliwość korzystania z jakiejś funkcjonalności po prostu nie ma popytu na nowe.
Lepsza optyka to znowu półka premium i w zasadzie interesuje to głównie influencerów.
M.in stąd takie pomysły jak składany ekran.
Do momentu, aż faktycznie dodadzą coś nowego ( 5G albo coś związanego z SI ) to zostają tylko fanatycy

17.08.2019 18:50
W_P
W_P
8
0.0

Lubisz dinozaury ? Chciałbyś przeżyć przygodę z dinozaurami w VR ? Kup Robinson the Journey.
Bezsprzecznie to jest najgorsza gra na VR jaką kiedykolwiek dane mi było zagrać. Grafika tragiczna, tekstury miejscami to poziom roku 2000. Gameplay taki, że można jedynie cytować Bananowego Janka. To, że tak gra chodzi w cenie powyżej 30-40 zł to kpina.
Kurna - jedyny fragment fabuły jest w samouczku. Sama gra to 5 mapek eksploracyjnych, przy czym nazwanie tego mapą to gruba przesada bo jedna mapa to lokacja wielkości pokoju 10x10. Do tego możesz sobie pograć w strzelanie do dinozaurów, taka wariacja strzelnicy - bieda. Do tego animacje na poziome darmówek z asset store.
Gameplay dosłownie pełen absurdów - możesz sobie odblokować toporek. Masz nadzieje, że toporkiem można coś ściąć i odblokować dalszą część mapy. Niestety nie, toporkiem służy do tego aby ścinać szybciej drzewa. Na mapach są po dwa drzewa, których ścięcie bez toporka trwa kilka sekund. Bezużyteczny toporek można też ulepszyć na równie bezużyteczny, tylko stalowy.
Twórca w dalszym ciągu promuje grę trailerami i grafikami promocyjnymi - Ściema przy No Man`s Sky to pikuś w porównaniu do tego. Ta gra kompletnie nie wygląda tak, jak jest prezentowana.
I jeszcze ciekawostka - gra przewiduje przejażdżkę dinozaurem, którego trzeba sobie wyhodować. W samouczku trwa to kilka chwil. Poza samouczkiem kilka godzin ( po co ?? ), gdzie sama oferuje zajęcie na 1-1.5h. No nie doczekałem się.

Multi oczywiście nie działa.

09.08.2019 23:29
W_P
W_P
8
6.0

Grę kiedyś dostałem. I tak sobie leżała bo niby słaba. A tu pozytywne zaskoczenie, bo jednak da się pograć. Zawartości co prawda niewiele oraz na ten moment zagranie multi graniczy z cudem, ale sama rozgrywka aż taka zła nie jest - prawdopodobnie w multi byłaby nawet wciągająca na dłużej.
Niska ocena zapewne wynika z dużej dynamiki gry, niestety VR wymaga obycia i być może w tej chwili byłaby lepiej przyjęta bo więcej osób zdążyło przyzwyczaić żołądki. Za obecną cenę można sprawdzić.

22.07.2019 14:26
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

Perfekcyjnie zrealizowany pomysł na grę VR. Mimo bardzo prostej grafiki wygląda świetnie i jako jedna z niewielu gier na PSVR zakłada granie w pozycji stojącej i fizyczne poruszanie się po pomieszczeniu ( choć oczywiście mocno ograniczone ). Zabawa w "matrix" wciąga niesamowicie i jest po prostu mega, nawet pomimo tego że czasem zdarzają się problemy ze śledzeniem move'ów.
Jak przystało na porządny VR gra jest bardzo krótka. Co prawda fabuła jest zdawkowa i gameplay opiera się na przechodzeniu kolejnych poziomów, więc ponowne przechodzenie z modyfikacjami daje radę, ale i tak należy stwierdzić że pierwsze przejście trwa bardzo krótko ( koło 2-3h ). Po przejściu fabuły, poza modyfikacjami podstawowej gry, odblokowywane są levele endless, będące wariacją trybu hordy. Te są z kolei są dość trudne i ich zaliczenie może zająć więcej czasu.
Polecam do ogrania, pokazania znajomym, czy odpalenia od czasu do czasu.

post wyedytowany przez W_P 2019-07-22 14:27:40
22.07.2019 10:31
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

Ostatnie życzenie.

Tylko pewnie szkoda im będzie $ na CGI.

post wyedytowany przez W_P 2019-07-22 10:33:03
12.07.2019 22:54
W_P
1
odpowiedz
W_P
8

Ukończone. Jak za cenę, po której można nabyć grę obecnie to bardzo dobra pozycja. Klimat znany z filmów oddany na jakieś 90. Zakończenie gry

spoiler start

dość mocne, bo ponure. Teoretycznie śmierć wszystkich NPC będących w relacji z Maxem dobrze wpisują się w klimat apokalipsy z Mad Maxa. Niestety developer nie do końca oddał zakończeń filmów - w filmach Max na koniec zostaje sam, ale jednocześnie spora ilość osób jest przez niego uratowana.

spoiler stop

Niestety gra jest mało rozbudowa ze strony mechanicznej. Dużo tu monotonni i w pewnym momencie przechodzi ochota na zwiedzanie mapy bo, choć widoczki ładne, to jednak podobne. Ale ogólnie jest do pogrania.

post wyedytowany przez W_P 2019-07-12 22:54:45
12.07.2019 13:46
W_P
odpowiedz
W_P
8
7.0

Jeżeli ktoś ma ochotę nadrobić ten tytuł, to tylko na PC. Na PS3 występuje bardzo wyraźny tearing i płynność jest dużo niższa niż na średnim blaszaku.

Grafika zdążyła się już zestarzeć, ale jeszcze da się znieść. Gorzej, że gameplay jest dość monotonny, miejscami wręcz nudny. Najgorzej wypadają ostatnie misje, gdzie w zasadzie gra rzuca na gracza grupki przeciwników, co przy nieco irytującym sterowaniu, bywa męczące. Ogólnie w końcówce gra staje się dość trudna i niestety w dość irytujący sposób z uwagi na sterowanie w walce.

Irytują również niektóre elementy gry np. żebraczki i chorzy umysłowo, mający utrudniać śledzenie celu, są niesamowicie nadużywani. Do tego zdarzało się, że postać chowała broń w czasie walki czy wykonywała skok wiary na bruk zamiast wspiąć się na wyższe piętro.

Mam również wrażenie, że w grze występuje dysonans ludonarracyjny ;). Postać jest skrytobójcą i co prawda misje w większości opierają się na cichych działaniach, ale jednocześnie postać jest często stawiana w sytuacji, gdzie trzeba sobie wyrąbać drogę przez przeciwników. Co więcej często bywa tak, że łatwiej jest zabić wszystkich w walce 1 na kilkunastu niż zwiać i się schować. No i ciche działania są strasznie powtarzalne.

Poza powyższym - fabuła jest nawet dobra.

post wyedytowany przez W_P 2019-07-12 13:47:15
17.05.2019 09:44
W_P
😢
odpowiedz
W_P
8
4.0

Ech. Grę dostałem w zeszłym roku i w końcu postanowiłem ją zdjąć z kupki wstydu.

Niestety, nie ma opcji abym ją ukończył. Strata życia i czasu.

Graficznie ujdzie, a sceneria czasem bywa klimatyczna. Mechanika walki jest zaprojektowana moim zdaniem dobrze. I tyle.

Przede wszystkim fabuła jest nudna, a pomysł na odgrywanie dialogów żenujący. Mechanika zbierania surowców po prostu głupia - rodzajów surowców jest od groma i praktycznie nie ma szans aby w jakiś sensowny sposób tym zarządzać. Po prostu łapiesz wszystko jak leci niczym chory na syllogomanie. A w zasadzie to najlepiej nic nie zbierać, tylko brać udział w misjach co-op.

Przydarzyła mi się nawet następująca historia - w pewnym momencie potrzebowałem zwierzęcej skóry. Wytropiłem wilka, zabiłem go. Potem zabiłem jeszcze cztery takie bestie ... i żaden nie miał przy sobie skóry.

W początkowej fazie gry mocno irytowało zdobywanie wody i pożywienia - niestety postać gracza ma nadludzki metabolizm i np. potrafi na jeden posiłek zjeść trzy kozy. A po 30 minutach znowu jest głodny. Potem rusza hodowla warzyw w bazie i problem znika, ale trochę czasu trzeba się z tym męczyć.

Poza zabawą w symulator złomiarza gra oferuje jeszcze mordowanie zobiakow i o ile sama mechanika walki jest moim zdaniem bez zarzutów, to walki z zombiakami po pewnym czasie zaczynają się nudzić. Jeszcze w początkowej gry płynie z tego jakaś przyjemność, ale po tych 10ciu godzinach spędzonych z grą zaczyna męczyć. Do tego w pewnym momencie na prawdę odechciewa się wydobywać kryształy z zabitych zombiaków. Ponownie - dla samych kryształów lepiej wbić na misje co-op lub wykonywać zadania, gdzie odpiera się atak hordy zombiaków. Po wygranej kryształy zostają zebrane automatycznie.

Wyżej wspomniane momenty obrony przed zombi są fajne... pierwsze 10 razy. I niestety na takiej walce zakończyłem przygodę z grą - w grze występują misje ratunkowe na zasadzie : odnajdź jakiegoś nieprzytomnego NPC, donieś go do bazy.

Mój przypadek wyglądał mniej więcej tak - najpierw 5-10 minut leziesz do celu, potem 10 minut starasz się obronić punkt teleportu, bez powodzenia. Niestety nie dało się zrestartować sekwencji uruchamiania teleportu, więc pozbierałem kryształy z zombiaków ( kolejne 5 min ) i niosę gościa przez strefę skażenia. Niestety - zabity przez zombiaki. Powrót do punktu zapisu sprzed 30 min.

Nie mam serca, aby brać się za to ponownie. Gra nie jest bardzo zła, ale naprawdę szkoda na nią czasu.

16.05.2019 12:08
W_P
W_P
8

Nie nakręcą bo to bardzo źle wypadło wizerunkowo.

Poza tym byłby to dobry biznes - kręcisz sezon od nowa ze zmienioną fabułą, ale wciąż możesz wykorzystać dużą część już obrobionego materiału ( zwłaszcza CGI, które jest chyba najdroższe ). Asset recycling pełną gębą.

I znowu masz widownie po kilkanaście milionów. Mogliby po prostu zrobić dokrętki, taką wersje reżyserską, ale przy tym byłaby mniejsza pompa niż "on fans demand we reboot season 8"

11.05.2019 18:57
W_P
👍
odpowiedz
W_P
8
8.0

Dla mnie solidna 8-semka. Wyjątkowy sposób prowadzenia narracji i bardzo przyjemna mechanika prowadzenia ognia. Fabuła zbliżona do szalonego westernu, szkoda że samego Juarez w tym niewiele

Z wad tytułu : oprawa graficzna trochę nieczytelna, choć jako że to cellShading to nie starzeje się wizualnie tak szybko I mnie osobiście nie odpowiadają pojedynki - mechanika bazująca na nieresponsywności sterowania bywa irytująca.

W osobistym odczuciu część 1 i 2 lepsze, zwłaszcza Więzy krwi, ale warto zagrać dla samej narracji, zwłaszcza że gra jest krótka i obecnie tania.

03.05.2019 01:20
W_P
odpowiedz
W_P
8

Ukończone.
Graficznie przestarzała, ale nie szczypie w oczy. Miejscami nawet ładne. Historia to jak w średnim filmie akcji z lat 90-tych. Prosta, ale ma swój klimat. Samo strzelanie na wysokim poziomie. Największą zaletą jest półotwarty świat - gra daje całkiem dużo swobody w kwestii przechodzenia niektórych misji.
Boli system checkpointów ( bo potrafi cofnąć o 15 min lub zmusza do powtarzania tej samej czynności po kilka razy. A najczęściej jedno i drugie - robisz to samo po raz n-ty, ale najpierw musisz przejść/przejechać się kawałek ). AI czasem kulej ( np. żołnierze z rakietnicą jest zabójczy - dla swoich towarzyszy ). Pojazdy są nieco toporne i od czasu do czasu zdarzy się jakiś nieszkodliwy glitch.
Ogólnie nadal jest dobrze.

TIP: Twórcy zdawali sobie sprawę, że system checkpointów może zniechęcić i zaimplementowali kod na quicksave. Polecam, bo w późniejszych etapach długie i trudne sekwencje pomiędzy checkpointami nie są rzadkością.

post wyedytowany przez W_P 2019-05-03 01:22:34
05.04.2019 15:13
W_P
3
W_P
8

"Z Bethesda Game Studios - wyrafinowany został klasyczny gąsienicowy loch" - Opis w google play.

25.03.2019 11:24
W_P
odpowiedz
W_P
8

Byłem, zobaczyłem.

Horror z tego kiepski, ale można pośmiać się z pokazanych absurdów i ludzkiej nieporadności.

11.03.2019 09:29
W_P
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
W_P
8

W zestawieniu zabrakło rozbłysku gamma. Bardzo ciekawy scenariusz - rozbłysk niszczy warstwę ozonową, w efekcie czego przez kilka dekad niemożliwe byłoby przebywanie na słońcu bez ochrony. Zwiększone promieniowanie UV powoduje uszkodzenie tkanek, rośliny praktycznie obumierają, ludzie i zwierzęta chorują lub umierają z głodu. Do tego zmiany klimatu.

No i sam rozbłysk jest praktycznie niewykrywalny.