Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Czarny Ivo ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

06.01.2019 16:52
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Ivo
10

WOW! Świetny opis Kwadracie! Dużo gier i mnóstwo godzin spędzonych przy różnych platynach i wyzwaniach. Podziwiam za upór i za umiejętności ;-) Narzekałeś, ale wierz mi, żeto był naprawdę udany rok dla Ciebie !
Nie brakowało nowych gier i trochę retro powrotów. Ja też się szykuję na Resident Evil 2 w tym roku. Preorder już złożony. Może któregoś razu spotkamy się w Dead Nation, bo mi też brakuje paru pucharków do 100% :)

Pozdrawiam i cieszę się, że jeszcze nie brakuje prawdziwych pasjonatów elektronicznej rozrywki ;-)

03.11.2018 09:01

Wpadłem dziś, bo jak powiedziałem, tak zrobiłem i wbiłem platynę w nowym God of War. No więc to jest zupełnie inna gra. Zaczijmy od tego, że to już nie slasher, od tego że narracja odgrywa bardzo dużą rolę a mity nie służą tylko rozwojowi bestariusza, a budują przed nami cały otaczający nas świat i nadają mu głębi. Kratos wydaje się tam być tylko gościnnie. Dziwnie się go ogląda rozmawiającego z innymi postaciami i .... wykonującego dla nich zadania!! Wchodzi w relacje, które nie kończą się ich śmiercią, co jest kuriozalne. Dopiero pod koniec - jakieś 5 godz z 22, których potrzebowałem do ukończenia fabuły czułem się, że gram w God of War. Był większy nacisk na walkę, Kratos znów był obładowany wszelkimi mitycznymi artefaktami, o których nawet najstarsi górale mówili z niedowierzaniem ich istnienia. Więc GoW średni, ale jako sama gra? GENIALNA! Dla mnie, choć jeszcze na tej generacji zbyt wielu gier nie przeszedłem, to jest to najlepsza gra na PS4. Czegoś mi brakuje do 10/10 (może czasu żeby wszystko się w moim mózgu przegryzło, albo porównania z nadchodzącą na pewno z jakiś czas częścią drugą), ale to było niesamowite przeżycie. Przeszedłem to arcydzieło w 3 dni grając po około 7 godz., a potem po tygodniu platynka. Polecam, zapoznać się przed Mitologią Nordycką Gaimana przed włączeniem.

A co do RDR to mam od lat już płytę ale gry nie przeszedłem. Nie wiem czy w tym roku się za nią wezmę, ale niedługo planuję to w końcu uczynić.

Pozdrawiam.

post wyedytowany przez Czarny Ivo 2018-11-03 09:02:53
11.08.2018 10:35
1
odpowiedz
Czarny Ivo
10

WipeOut Pure (PSP) - jak na najgorszego gracza wyścigowego przystało, ledwo udało mi się ozłocić turnieje na poziomie Venom, tak na poziomie Flash męczę się ze srebrami. Jak się uda to spróbuję jeszcze swoich sił na Rapierze, a potem poczekam na jakąś zdolniejszą reinkarnację swojej osoby. Dumny za to jestem że udało mi się wbić złote medale w trybie Zone, co prawda na styk ale się udało!

Mortal Kombat Deception (PS2) - cały czas męczę Puzzle Kombat w sposób kompetytywny z moją narzeczoną, ale w weekend muszę się wziąć za odblokowanie nowych zawodników.

Battletoads (SMD) - po ukończeniu tej gry na NESie kolega polecił mi spróbować przejść Ropuchy na Sedze Mega Drive. Jakoś los mi sprzyjał i udało mi się kupić oryginalny kartridż. Gra na YT wydawała mi się bliźniaczo podobna do tej z NESa ale nawet łatwiejsza. Pomyślałem sobie, że z moim doświadczeniem powinienem sobie z nią szybko poradzić. Kurna pierwsze continue straciłem już na czwartej planszy. Ta gra ma KOSZMARNE sterowanie. Nie da się wykonać prostego skoku, że o serii skoków nie wspomnę. Do tego detekcja kolizji woła o pomstę do nieba. Gra się w to makabrycznie i na tej czwartej planszy odpuściłem. SZOK! Jak ochłonę podejmę jednak jeszcze próby zaadaptowania się do nowego sterowania i może pokuszę się o przejście. Battletoads The Pimple on the Ass Edition.

Pozdrawiam.

05.08.2018 10:18

Denerwuje mnie, że nie mogę zebrać wszystkich pilotów za jednym podejściem tylko trzeba za każdym razem plansze powtarzać. Kamera póki co mnie jakoś nie denerwuje. Fakt, że czasem trzeba ją ustawiać, ale jeszcze nie zalazła mi za skórę. Z drugiej strony wymaksowałem dopiero 4 poziomy, więc zaledwie napocząłem całą przygodę.

03.08.2018 20:52
😉

Gratsy! Z takim zestawem gier czeka Cię zabawa granicząca z zawałem. Uważaj!!

03.08.2018 20:49
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Czarny Ivo
10

Podziwiam Kwadracie Twoje zaangażowanie w multi. Ja nie mam do tego cierpliwości. Nie bardzo lubię zbierania znajdziek ale kombinowanie grupy dla pucharów online to już obłęd! Za to przypomniałeś mi o Warhammerze i tej pięknej siece bez trzymanki, chyba też kiedyś jeszcze popróbuje swoich sił w tym świecie.

Ja ostatnio konsumuję związek z moim nowym nabytkiem - PSP. A najlepiej się to zaczyna z czymś znanym i uwielbianym i tak przeszedłem God of War Ghost of Sparta. Szybko poszło, bo 2 lata temu wbiłem na PS3 platynkę i było to moje trzecie przejście. Genialna gierka. Taka dawka przemocy to jest coś czego potrzebowałem. Teraz myślę czy nie wziąć się za Patapon o którym słyszałem wiele dobrego.

Oprócz tego zbieram jeszcze piloty w Gex Deep Cover Gecko. Bardzo dobra gierka, i choć ustępuje Spyro to bardzo cenię tego dowcipnego gada erotomana.

Pozdrawiam.

30.06.2018 16:36
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Ivo
10

Świetny wpis. Ja jestem z kolei bardzo nagrzany na remake dwójki, ale oryginał ogram sobie jakoś tuż przed premierą żeby być na bieżąco z pierwowzorem.

Obecnie strasznie mało gram. Od czasu do czasu pykam sobie w Professor Layton and the Curious Village. Jak zwykle przemiła atmosfera ocieplana przeuroczą i pełną taktu osobą profesora. Dużo zagadek i mam wrażenie trochę trudniejszych niż w ogrywanym w tym roku Miracle Mask, albo po prostu jeszcze mi się mózg nie rozgrzał. Potrafię czasem bez problemu rozłożyć zagadkę za 50 pkt by zaraz całkiem zawalić taką za 10 =/

Oprócz tego dziś pogram trochę w pierwsze niechlubne Żółwie Ninja na NESa. Straszna padaka, ale niestety mam do niej jakiś tam sentyment z dzieciństwa, więc fajnie byłoby mieć ją zaliczoną. Będzie mi sprzyjał kumpel z takimi samymi pobudkami jak ja, a także piwko i oczywiście pizza (cowabunga!)

Myślę też, że nadszedł czas w końcu przejść Resident Evil Remake. Mam go od dawna na GameCube'a a jakoś jeszcze nie ograłem... i mi wstyd. Jako fan serii czuję, że zawiodłem.

Pozdrawiam.

post wyedytowany przez Czarny Ivo 2018-06-30 16:39:12
08.06.2018 17:20
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Ivo
10

Nowy God of War nie jest God of War'em. Nie przeczę, że może być świetną INNĄ grą. Do kłótni zapraszam jak już kupię, przejdę i splatynuję ;-)

Ja dokańczam ostatnie grobowce w Rise of Tomb Raider i chcę przejść DLC Croft Manor. Łudziłem się, że będę robił 100% ale znajdźki w otwartym świecie to jest coś od czego dostaję wciąż wymiotów więc przygoda z Larą Croft dobiega końca.

Zacząłem trochę zabawę z Poochy and Yoshi's Island. Przyjemna gierka. Plansze łatwiutkie, ale rozlazłe nastawione na eksplorację i odnajdywanie sekretów, co w takim przypadku mi się podoba. Na razie dopiero drugi z sześciu światów.

Często trafiają mi się gry, do których obiecuję sobie, że kiedyś wrócę żeby wymaksować. Zaledwie czasem mi się zdarza ten powrót, ale lada dzień planuję odpalić raz jeszcze Castlevania: Lords of Shadow i być może pokusić się o platynowy puchar + DLC. Dobrze wspominam tę grę, a już dawno nie męczyłem żadnego slashera.

Pozdrawiam.

02.06.2018 08:49
2
odpowiedz
Czarny Ivo
10

Cieszę się, że tak Ci przypadł GoW2 do gustu, a wierz mi, że dalej jest tylko lepiej i czekają Cię fajne zaskoczenia ;-)

Ja z ogrywam Rise of the Tomb Raider. Muszę przyznać, że bardziej podoba mi się od Uncharted 4 przede wszystkim dlatego, że dużo większy nacisk położony jest na rozgrywkę. A to zabijamy, a to zbieramy rzeczy, polujemy na zwierzaki, po małych otwartych mapkach wyszukujemy grobowców do zaliczenia, wykonujemy wyzwania, przyjmujemy dodatkowe misje. Momentami, aż wydaje mi się tego za dużo i ma się wrażenie, że cała mapka jest strasznie naćkana badziewiem, ale jak oddzielimy to co nas interesuje od tego co nie jest naprawdę spoko. Do tego znów rozwijamy umiejętności, ulepszamy bronie i co fajne "tomby" nie są bezużyteczne, bo ich rozwiązanie daje nam nowe unikalne umiejętności. Mimo, że lubię gry do bólu liniowe - tutaj naprawdę chce mi się eksplorować i zbierać. Choć nie planuję wbijać 100% to chociaż wszystkie grobowce chciałbym odhaczyć.
Co do fabuły to jest taka trochę "kliszowa", a dialogi głupie i naiwne. Nie spodziewałem się i nie liczyłem na nic ambitnego, ale dziś gry taki straszny nacisk stawiają na "filmowość", a średnio im ona wychodzi. Lara jest ładna, ale jest denerwującym bachorem.
Mimo wszystko wciąż całość na plus ;-)

Na razie nie ogrywam nic więcej ale w kolejce czeka Poochy and Yoshi's Wooly World (3DS) i Hard Corps (PS3), a znając życie zagram w coś całkiem innego.

Pozdrawiam.

26.05.2018 17:45
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Czarny Ivo
10

Ja wczoraj skończyłem w końcu przygodę z Tekken Tag Tournament 2 wbiciem platynowego dzbanka. Jeśli chodzi o system walki to bardzo mi się podobał, bo to wciąż znany i lubiany Tekken. Choć niestety wychowany na bijatykach 2D nie jestem w stanie go ogarnąć na chociażby przyzwoitym poziomie, ale młóci się przyjemnie. Wkurzało mnie natomiast odarcie starć z jakiegokolwiek klimatu poprzez walki z "duchami", które sugerują jakoby byśmy grali z innymi graczami, którzy przebierają swoich zawodników za wróżki, pizze, power rangers i inne debilizmy. Żenujące było być się za każdym razem z jakimiś wywrotowcami z parady równości.

Od dziś zaczynam podróż w nieznane z Larą Croft w odsłonie Rise of the Tomb Raider. Jeszcze nie grałem ale spodziewam się wyłącznie poprawnej kontynuacji części pierwszej, która była całkiem spoko. Strzelanie, rzemiosło, jakieś łatwe zagadki.

Od czasu do czasu pykam jeszcze w Super Mario 3D Land bo chciałbym zebrać 100% wszystkich Gwiazdek. Wtedy będę mógł go odłożyć ukontentowany.

Pozdrawiam.

13.05.2018 09:01
1
odpowiedz
Czarny Ivo
10

WItam!
Ja w dalszym ciągu maksuję Super Mario 3D Land. Świat specjalny jest nieco trudniejszy niż podstawka, przez co zbieranie gwiazdek daje więcej satysfakcji :) Prę to przodu tym razem jako Luigi.

Oprócz tego gram w Valiant Hearts na PS4 i coraz bardziej mi się podoba. Fajne jest stawianie na łamigłówki i sporadyczne elementy akcji jak pościgi czy QTE. Świetnie zachowany balans między poruszającą historią/ klimatem, a rozgrywką. Zwykle w grach nastawionych na EMOCJE praktycznie brak udziału gracza, a tu jest bardzo ładny stosunek 50/50.

Pozdrawiam.

28.04.2018 09:05
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Czarny Ivo
10

Gratuluję platynki w GoW. Wiedziałem, że się uda. Ta czasówka nie jest taka trudna. Co do GoW2 musisz się wkręcić bo to najlepsza część.
Po ograniu Tales from Borderlands też miałem chrapkę na którąś część właściwej serii, ale ta gra z tego co się zorientowałem jest chyba za obszerna dla mnie. Zabijanie, zbieranie ekwipunku brzmi jak diablopodobny pożeracz czasu i jakoś mi się nie chce tym bardziej, że jak napisałeś lepiej jest z większą zgraną ekipą.

Ja w dalszym ciągu cioram w Shadow Warriora. Grę już skończyłem, ale gram sobie w NG+ żeby dociągnąć znajdźki, umiejętności i takie tam. Potem mam chrapkę sprawdzić się w Heroic Mode (hard++ bez kontynuacji) ale z moim FPSowym skillem wiem, że daleko nie zajdę i będę musiał obejść się smakiem zwycięstwa spijanego z platynowego kielicha.

Oprócz tego długi weekend i wyjazd. A jak wyjazd to spacery, grille i 3DS w pociągu i przed snem. Zabieram zatem dwa moje nowe nabytki Super Mario 3D Land i Mario Kart 7. Zdecydwoanie preferuję Mario w 3D ponad 2D i ten mi się bardzo podoba choć wydaje się łatwiutki i szybko leci. Pograłem chyba niecałą godzinkę i została ostatnia plansza drugiego świata. Będę jednak chciał zebrać wszystkie gwiazdki, więc to pewnie wydłuży rozgrywkę.

Pozdrawiam wszystkich i życzę gorącej kiełby i zimnego piwska!!

14.04.2018 11:13
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Ivo
10

Wow! Dziwne zagrać we wszystkie części God of War, a nie zagrać w najlepszą z całej serii dwójkę :P Będziesz zadowolony! ;-) I koniec z demonizacją Wstąpienia! Kulało pod względem klimatu jak dla mnie, ale system walki, choć mało zmieniony, zdecydowanie najlepiej dopracowany. Speedrun na pewno Ci się uda, skoro mi się udało to zrobić w niecałe 3 godz.

Ja ogrywam obecnie Child of Light. Przede wszystkim podoba mi się kreacja świata i ten baśniowo-oniryczny klimat. Bardzo przyjemny, turowy system walki, ale ja nie jestem konserem, bo nie gram i nie lubię jRPGów. Ogółem polecam - lekka, przyjemna przygoda, w której tylko czasem wkrada się nuda. Fajnie też że przewidzieli możliwość podłączenia się drugiego gracza, dzięki czemu moja narzeczona może odgrywać rolę mojego pomocnego płomyczka :)

Oprócz tego trochę gram w Army of Two: Devil's Cartel... z naciskiem na TROCHĘ bo chciałem całą grę jak developer przykazał przejść w coop'ie, ale mój żonaty i dzieciaty kolega nie ma zbyt często czasu. Może za miesiąc uda się wbić wspólnie te platynę :P A sama gra - spoko! Prosta, nieskrępowana rozpierducha... BEZ ZNAJDZIEK!!!!!

Dziś, też może kolega pożyczy mi na PS4 Shadow Warrior. Z tego co opowiadał i tego co patrzyłem w necie to taki Doom z kataną, więc nie ma zmartwień, będzie zabawa!

Pozdrawiam.

01.04.2018 18:50

Okej, na pewno się odezwę, jest tyle multi do zaliczenia, tyle dzbanków do odhaczenia :)

31.03.2018 09:55
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Czarny Ivo
10

Gratuluję wyczyszczenia WipeOuta HD. Szkoda, że nie wiedziałem, że potrzebujesz tego trofeum z 8 graczami, bo sam to robiłem w zeszły piątek. Czekałem dobrze ponad godzinę aby zebrała się ekipa. No ale szczęśliwie multi mam z głowy. Droga do ewentualnej platyny w przyszłości otwarta.

Ja skończyłem przedwczoraj A Way Out z narzeczoną. Jeśli byłaby to gra single player to nadawała by się dla mnie do spuszczenia w kiblu, no ale nie jest i trzeba grać na dwóch i naprawdę dzięki temu jest bardzo fajna. Lepiej się wtedy wczuć w postacie i relacje między nimi, bardzo fajnie się współpracuje, a nie kiedy stara utrzeć drugiemu nosa. Bardzo mocne 7/10.

A obecnie przymierzam się do zakupu Batmana od TellTale i zamierzam dokończyć Megamana 3. Już za rogiem zamek starego Wilego, więc niedługo pęknie.

W późniejszym czasie czaje się na Valiant Hearts i Another World, w którego ostatni raz grałem 20parę lat temu, a pamiętam że byłem nim zachwycony. To wszystko może się jeszcze zmienić, ale z grubsza tak wygląda plan.

Pozdrawiam i Wesołych Świąt!

19.03.2018 20:21
1
odpowiedz
Czarny Ivo
10

No cóż, miałeś rację - temat bardzo mi podszedł. Cieszę się, że mogłem poznać Twoją topkę tak zacnej konsoli jaką jest PSone.
Cieszy mnie, że nie zabrakło miejsca dla RE2, Spyro i SoulReavera bo i pewnie na mojej liście by ich nie zabrakło. Choć ja, jeszcze przez jakiś czas, swojej nie zrobię bo przeszedłem ledwo koło 20 gier.
Podobnie jak Ty uważam, że te gry są wciąż tak samo dobre bo takiego Spyro 2 czy Castlevania:SotN przeszedłem długie lata po ich premierze i bawiłem się przednio.
Tak wisi nade mną ten Metal Gear Solid, ale obawiam się że już nigdy nie ukończę żadnej części. Jakoś mi nigdy nie po drodze.
Świetny wpis, pozdrawiam!

03.03.2018 22:52

Kolega mnie uprzedzał, że warto ograć dodatki dopiero po jedynce. Niestety dodatków nie mam i póki co są za drogie, więc czekam na promocję. Kolejność zostanie zachowana.

Przyłączam się Marto do Twojej koleżanki, musisz ograć ;-)

post wyedytowany przez Czarny Ivo 2018-03-03 22:53:10
03.03.2018 10:51
5
odpowiedz
3 odpowiedzi
Czarny Ivo
10

Skończyłem Bioshocka Infinite i miałeś rację, zakończenie urwało mi głowę. Świetne! Idąc za ciosem biorę się chyba teraz za pierwszego Bioshocka.

Oprócz tego klasyczny Super Mario Bros, bo nigdy nie przeszedłem, a potem nieco ambitniejszy Super Mario World.

Pozdrawiam.

24.02.2018 13:44
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Ivo
10

Killzone 2 zaskakująco szybko pękł. Bardzo przyjemna strzelanka utrzymana w ciężkim wojennym klimacie. Helghaści wnerwiali trochę swoją wytrzymałością cyborga, ale ostatecznie było więcej radości gdy już padli.

Teraz ogrywam Bioshock Infinite i jestem autentycznie zachwycony. Zapowiada się jeden z najlepszych FPSów jaki ogram. Pierwszy nokautujący cios zadał mi klimat i cała kreacja świata. Z desek za to nie pozwoliła mi wstać wciągająca fabuła i bardzo przyzwoity system walki, gdzie przeciwników okładamy to ołowiem z jednej i "czarami" z drugiej strony. Świetna giera!

Poza tym szykuje się piwko, czipsy i 8/16 bity. Może obalimy z kolegą w końcu coś więcej niż butelki i puszki.

Pozdrawiam.

17.02.2018 08:11
2
odpowiedz
Czarny Ivo
10

Niestety skoro miały być spoilery to nie poczytałem, bo trzeci Wiedźmin dopiero przede mną. A chcę w niego zagrać z powodów patriotycznych i chyba z tęsknoty za RPG w które nie grałem już od lat. Co do życzeń pod koniec wpisu to ja już mam takie gry - Super Metroid, Metroid Prime i Okami.

Powoli kończę przygodę z Luigi's Mansion 2. Na liczniku 16 godzin i wszelkie znaki wskazują, że udaję się w drogę po głowę ostatniego bossa. Świetna gierka. Sporo lekkich łamigłówek, ciekawej eksploracji w bardzo klimatycznych izdebkach z użyciem pomysłowych gadżetów ;-) Nawet walka z duchami to nie jest bezmyślne takie tam strzelanie, tylko na każdego uciekiniera zza grobu trzeba obrać odpowiednią taktykę i stosować ją umiejętnie by inne straszydła nie weszły nam w drogę. Jedyna wada to checkpointy, a raczej ich brak. Mimo, że naprawdę ciężko jest zginąć, to przydał by się chociaż w połowie misji, bo potrafi to zabić radość zwiedzania, szperania i szukania skarbów.

Potem planuję zacząć Killzone 2 i mam nadzieję trochę bezmyślnie sobie pozabijać hellgastów.

Pozdrawiam.

09.02.2018 10:28
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Ivo
10

Naprawdę sporo gier Kwadracie. Ja wiem, że nie potrafię ogrywać tylu gier na raz. Ja już w coś gram to na 100% inaczej się rozdrabniam i nie kończę potem nic. Fajnie, że masz ULTIMAX, może za jakiś czas spotkamy się na sieciowym ringu.

Ja ogrywam ostatnimi dniami Metroid: Samus Returns. Bardzo dobra gra. Są pewne zgrzyty i nie ma szans w moim rankingu przeskoczyć Super Metroida, ale godnie stanąć obok Fusion. Na początku bałem się, że skan, dostępny od początku gry, którym możemy prześwietlać ściany korytarzy w poszukiwaniu ukrytych przejść zepsuje to co w serii najlepsze - eksplorację. Z jednej strony łatwiej się poruszać po całym labiryncie, ale żeby odkryć "znajdźkę" trzeba zwykle trochę pogłówkować i pożonglować kilkoma umiejętnościami kombinezonu. Nie mówię, ze to lepsza droga od tej klasycznej, ale inna i całkiem udana. Bolączką są trochę nudni, cały czas tacy sami, mini-bossowie, no ale rozumiem, że taki był oryginał i remake nie mógł tego pominąć. Na szczęście pod koniec trafia się paru bossów z prawdziwego zdarzenia. Na liczniku mam 14 godz. gry i 66% odkrycia mapy, więc niedługo pewnie zobaczę napisy końcowe.

Następny w kolejce będzie pewnie Killzone 2 lub, kontynuując odświeżanie miłości z 3DSem, Luigi's Mansion 2. A jutro wieczorem, przy pizzy i piwku, mam nadzieję ostatnie starcie z Adventure Island 2.

Pozdrawiam.

03.02.2018 09:33
2
odpowiedz
Czarny Ivo
10

Ja jestem świeżo po skończeniu Professor Layton and the Miracle Mask. O kurde! Genialna gra! Ma nieodparty urok i ciekawą, przyjemną historię. Każdy człowiek którego napotkamy, od sprzedawcy w warzywniaku, poprzez ulicznego zbira, po wysoko postawionego milorda, KAŻDY uwielbia zagadki. Każdy się nimi dzieli lub wymaga rozwiązania jednej za udzielenie informacji. Zagadki są tu miarą człowieczeństwa. Nikt nie zniża się do pieniądza. Samych zagadek jest multum i są świetnie opracowane. Z jednymi radziłem sobie lepiej z innymi gorzej. Na niektórych się zacinałem na godzinę, inne robiłem w parę sekund, ale wszystkie dawały niesamowitą satysfakcję i rozruszały mój od dawna skostniały mózg. Strasznie pozytywne uczucie gdy nagle odkrywa się jakąś nową perełkę wśród gier, a zaraz okazuje się, że to część pokaźnej serii i na allegro czeka jeszcze 5 kolejnych części :) Zostało mi na weekend jeszcze parę zagadek do znalezienia i wyczyszczenia, więc trochę się jeszcze będę rozkoszować, wspólnie z profesorem, gorącym Earl Grayem i tańcem szarych komórek.

Oprócz tego w promocji kupiłem Larę Croft and the Temple of Osiris, Jako, że podobał mi się Guardian of Light tu również chętnie poprowadzę losami pani archeolog.

Pozdrawiam.

14.01.2018 13:12
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Czarny Ivo
10

Metal Slug Anthology - Kiedyś, jak byłem jeszcze mały, zawiodłem się strasznie, że Mortal Kombat 4 na PSX nie był tym czym znałem z salonów gier. Parę lat po tym zawiodłem się brakiem bossów (no był jeden) w Soul Reaver 2. Ale tak jak zawiodłem się tą kompilacją gier to już chyba nigdy niczym się nie zawiodę. O BEZ KITU! Jak można było wydać na konsolę 6 generacji starusieńską grę w której "input lag" sięga sekundy. W grze gdzie liczą się ułamki sekund w reakcji?! Pytam dalej: Jak można na konsolę ÓSMEJ generacji odwalić taką fuszerkę? Jakim trzeba być leniwym, pazernym siusiakiem, żeby zrobić kopiuj/wklej totalnie niegrywalnej wersji gry i w takim samym niegrywalnym wydaniu sprzedać to jeszcze raz? Miałbym mniej za złe gdyby każda inna postać niż Marco była kupowana oddzielnie jako DLC, wybaczyłbym gdyby każda napotkana skrzynka była płatnym lootboxem. Ale uczynić z jednej z moich ulubionych serii niegrywalnego kupsztala? gra sprzed prawie 30 lat chodzi jak ślimak na nowoczesnej konsoli. Nie mogę przeskoczyć przez durną przepaść, bo jak wcisnę "skok" tuż przed krawędzią, to postać orientuje się w momencie kiedy już leci swoim głupim ryjem na ziemie. Ech...no więc męczę się tym gównem. Zaliczyłem 1,2,X i 6 póki co. Szóstka najsłabsza z marnymi jak wyborcza frekwencja tłami, zrobionymi na odwal się. Jakoś dam radę....
Najgorsze, że jestem strasznie uparty i mimo, ze gra mnie wnerwia to gram dalej, bo chciałbym wbić platynę w kompilacji gier z jednej z najlepszych serii. Zacząłem grać na easy ale nie czuję się z tym źle bo lagi i tak podbijają poziom trudności. Póki co najlepszy wynik mam w pierwszej części bo przeszedłem na 10 kontynuacjach, więc trzeba zbić to o połowę. Myślę, że w którymś momencie się poddam.

Dziwi mnie strasznie Kwadracie, że pisząc o bijatyce skupiasz się na fabule a nie systemie walki. Nie wiem jak to wygląda w tej Personie, ale fabuła to jest coś zwykle totalnie nieistotnego w mordobiciach :P

Co tam z Hexenem?

Pozdrawiam.

06.01.2018 19:55
2
odpowiedz
Czarny Ivo
10

Szkoda, że nie pograłem z Tobą w TLoU, ale w sumie nie miał bym ochoty na to durne multi z możliwością zrypania wszystkiego. Nie lubię tak marnować czasu, ale gratki za wytrwałość i że Ci się udało :)
W pierwszego Hexena pamiętam jak jako dzieciak jeszcze grałem u brata na PC. Strasznie mi się podobał. Nie wiem jakie tam były klasy, ale grałem pewnie wojownikiem, bo został mi w pamięci topór. Kurde z chęcią bym się zmierzył z tym tytułem, ale najlepiej jakby na jakąś konsolkę się trafił.

Ja sam teraz gram w Unravel. Generalnie bym gierkę polecił. Jest urocza, kręci się wokół motywu wspomnień i jak się domyślam przemijania, co bardzo mi pasuje. Bardzo podoba mi się też muzyka i zagadki - od prościutkich i oczywistych po całkiem złożone łamigłówki. Co mi się nie podoba i frustruje to to samo co miałem z LBP i Puppeteerem - fizyka. No jak mnie denerwują zmagania platformowe w tych "szmacianych" grach. Trochę się źle rozbujasz, albo gdzieś coś źle zaczepisz i wuj spadasz gdzieś w piździec. Do tego kałuże to największy wróg włóczek, ciągną je w dół niczym magnez i zatapiają w 3-5 sek. Tak więc gra piękna, ale mnie wnerwia.

Pozdro!

29.12.2017 21:19
2
odpowiedz
Czarny Ivo
10

Pięknie Kwadracie! Jak zwykle dużo tytułów, sporo platynek i co mnie cieszy zacząłeś sięgać do 8-16bitowej klasyki! Gratuluję, ale w przyszłym roku muszę Cię "pokonać" w ilości ogranych gier lub chociaż się zrównać :> Będę celował w minimum 60 gier :D

Pozdrawiam i w Nowym Roku życzę kolejnych owocnych podbojów !!

22.12.2017 22:42
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Ivo
10

Fajne opisy :) Ja aż tak bardzo nie cenię Crasha, dla mnie objawem geniuszu był Spyro. Mimo wszystko każda gra od ND trzyma świetny poziom formuły, którą przybiera (platformówka/przygodówka/survival).

Też mam w planach Persone 4 Arena tylko wersję ULTIMAX. Jeśli mają kompatybilne multi można się kiedyś ustawić.

Ja obecnie ogrywam Nex Machina. Wyśmienita gierka. Rozwałka, rozwałka i jeszcze raz wybuchy. Póki co zaliczyłem poziom rookie i expierienced. Przede mną veteran i powiem, że jest kurde ciężko. Szczególnie, że tylko 10 kontynuacji, a po zgonie tracimy część ulepszeń, a bez triple dasha i dash explosion nie da się grać. Liczę na platynkę, ale to nie kaszka z mleczkiem.

Oprócz tego Ninja Gaiden Sigma 2. Jakoś przyzwyczaiłem się do systemu walki i walki ze zwykłymi pomiotami idą całkiem sprawnie. Z bossami jest trochę więcej zabawy i bluzgania, ale też w końcu padają. Nie używam przedmiotów leczących, żeby się lepiej przygotować na poziomy wyżej. Wielką frajdę sprawia robienie Izuna Drop i czuje się satysfakcję po każdym starciu, ale póki co nie jest to dla mnie jakaś wybitna gra. Trochę dziwna...walka ze statuą wolności...dziwna

Wesołych, zdrowych, pogodnych, rodzinnych Świąt dla Kwadrata i czytelników!