Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Aldo_Raine ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.11.2017 23:54
odpowiedz
Aldo_Raine
1

„Mamy gości Mości Panowie!” – rzekł dnia 10 lipca 1649 roku Ojciec Królów Jeremi Wiśniowiecki do swych pobratymców, którzy zwali go również Młotem na Kozaków. Na Zbaraż nacierała Kilkudziesięciotysięczna armia wojsk kozackich, tatarskich oraz chłopskich na czele których stał Mistrz Zakonu Templariuszy, zdrajca i buntownik - Bohdan Chmielnicki oraz zmanipulowany przez niego chan Islam III Girej. Nim do oblężenia w ogóle doszło agenci zakonu zdając sobie sprawę z siły oporu, jaką mogą napotkać postanowili zdestabilizować obrońców Zbaraża od wewnątrz poprzez opóźnianie dostaw żywności i amunicji, wypędzanie zwierząt oraz zatruwanie wody. Mimo rozpaczliwej i heroicznej postawy obrońców ich siły topniały w szybkim tempie, głównie z powodu głodu, chorób oraz ograniczonej ilości amunicji. W samym Zbarażu jedynym przedstawicielem Zakonu Asasynów był osobnik, którego do dziś uważa się za jednego z najbardziej zdziwaczałych i wzbudzający największe kontrowersje w całej jego historii. Jan Onufry Zagłoba niewątpliwie nie był przykładem cnót zakonu Asasynów, zaś od skrytobójczych misji wolał alkoholowo-filozoficzne dysputy. Niemniej lojalności oraz trzeźwości myśli, która zawsze szła w parze z nietrzeźwością umysłu niejeden mógłby mu pozazdrościć. To on był głównym pomysłodawcą, by przekonać chana Islama III Girej iż dalsze oblężenie wcale nie leży w jego interesie oraz za jego słowami posłańcy argumentowali u Króla Jana II Kazimierza konieczność natychmiastowej odsieczy. I choć te działania nie były w żadnym razie spektakularne, to nie można odmówić im skuteczności. Zagłoba faktycznie miał kluczowe znaczenie dla zawartej ugody, która sama w sobie nie zadowalała żadnej ze stron (Jak się później okazało pod tym względem historia tych ziem jeszcze nie raz miała się powtórzyć). W ten sposób powstrzymano inwazję tatarską w głąb kraju oraz w pewnym stopniu stłumiono powstanie kozackie, zaś zadowolony z siebie Zagłoba mógł się za to spokojnie napić. Cóż… jaki kraj, tacy Asasyni.