Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Iviai ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.11.2017 22:50
odpowiedz
Iviai
1

Poszukiwania i walki ustały.
Nie był to jednak zwiastun pokoju, wręcz przeciwnie był to czas przegrupowania Bractwa.
Zostaliśmy wysłani w najróżniejsze części Starego Kontynentu.

Z cienia mieliśmy zdobyć informację umożliwiające zlokalizowanie szkatuły.
A ja - Anis, zawiodłem.

Ciekawość towarzysząca ludziom nauki nie raz utrudniła mi misję jaka została mi przydzielona.
Kobieta naukowiec wraz ze swym towarzyszem życia. Obserwowałem ich od zimy. Wiedziałem doskonale kto jest moim celem - Pierre Curie. Charakterystyczny krzyż Templariuszy towarzyszył mu prawdopodobnie od narodzin. Wyszedł jak to uczony na spotkanie z innymi naukowcami. Tym razem jednak wziął ze sobą znacznie większy pakunek. To nie były tylko dokumenty, szkatuła odbiła od siebie wiosenne promienie słońca.
Sprawiał wrażenie przerażonego dziecka, które wie, że zrobiło coś złego.
Nie traciłem celu z pola widzenia. Debatowali o szkatule. Curie wychodząc ze spotkania dalej wydawał się spanikowany. Podejżliwie obłąkanym wzrokiem spoglądał na mijanych mieszkńców Paryża. Ruszyłem wślad za nim wąskimi uliczkami. Mijani bezdomni prosili o pomoc każdego napotkanego człowieka. Pierre zaczął uciekać. Wszcząłem pościg. Zauważył mnie jak tylko wybiegł na jedną z głównych dróg. Przykre, że przed swoją śmiercią ostatnie co zobaczył to moja osoba i kopyta koni. 19 kwietnia szanowany naukowiec zmarł. Przy zmarłym zebrała się grupa gapiów ze strachem i ciekawością spoglądali w uliczkę z której wybiegł naukowiec. Doglądając sytuację z dachu jednego z budynków dostrzegłem mężczyzn uciekających ze szkatułą. Charakterystyczne krzyże, identyczne jak u zmarłego. Wiedzieli, że jesteśmy w Paryżu.
Wojna zacznie się od nowa...

Po szkatule zniknął ślad, a poszukiwania nie przynosiły żadnych rezultatów. Ja tymczasem kierując się intuicją po 5 latach postanowiłem odwiedzić sławną Kobietę, która była juz znana jako noblistka. Najbardziej utknął mi w pamięci koniec naszej rozmowy, dzięki czemu odzyskałem nadzieję.

(...)

-Pani Mario, została Pani podwójną noblistką, jest Pani szanowana przez uczonych, którzy wcześniej nie akceptowali Pani jako naukowca. Odkrycie Radu i Polonu zmieni świat nauki
-Zmieni, ale to nie koniec badań mój nowy studencie, jest jeszcze wiele pytań na które nie ma odpowiedzi.
-Pracuje Pani nad czymś nowym? Promieniowanie?
-Rodzina. Historie rodzinne mają najwięcej informacji dzięki którym możemy zmienić przyszłość. Mój mąż w dniu kiedy odszedł był zafascynowany pamiątką z mego domu rodzinnego.
-Zafascynowany? Odnalazła Pani tę pamiątkę?
-Jej promieniowanie...nie nie odnalazła się. Jednak jestem przekonana, że jest w drodze do domu.
-do Polski?
-Tak, do Polski.