Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

fuyumicchi ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

12.01.2018 23:42
odpowiedz
fuyumicchi
2

Chyba nigdy się nie nauczę. Jak co rano zajmuję ociężale miejsce w dronbusie. Wciąż popełniam ten sam błąd, którego skutki odczuwam od samego, nieszczęsnego ranka. Muszę chodzić spać o normalnych godzinach. Ulegam jednak tym wszystkim świetnym tytułom, emocjach i adrenalinie, które nie pozwalają mi zasnąć. Skoro technologii udało się wpłynąć na pogodę, dlaczego nie wpłyną na dodatkową ilość godzin w ciągu dnia..
Ta monotonia mnie dobija. Jedyna zmiana to widok za oknem, który programuję każdego dnia na inny. Napawam się jedyną rzeczą, która różni szarą codzienność.
BZZ BZZ
Chip w ręce delikatnie pulsuje sugerując nową wiadomość. Leniwie klikam uruchamiając hologramowy panel. Wygląda to na kolejny spam, jednak coś mnie tknęło. Być może to jedyna okazja na urozmaicenie dnia. Otworzyłam wiadomość i od razu uderzyła we mnie ściana informacji. Otrząsnęłam i zagłębiłam się w prezentowaną animację. Jak zawsze, na końcu oferują test. Zamykam więc oczy i oddaję się w wirtualny świat.
Pojawiłam się na fotelu przed stanowiskiem gamingowym. Na początku nie był zbyt wygodny, jednak była to kwestia zbierania informacji o użytkowniku i autokonfiguracji. Po chwili poczułam jak rozpływam się w najwygodniejszym fotelu w życiu. Otrzymałam informację o nowościach: wiele przycisków i regulatorów pod ramą podramiennika kontrolujące fizycznie fotel jak np. wysokość, odchylenie czy masaże, ale też i te emitujące niewyczuwalne fale, które wpływają w zależności od wyboru na: samopoczucie, energię, rozluźniające itp. Także wysuwany podnóżek i projektory hologramowe sterowane przez chip w ręce. Na koniec testu: system wyglądu. Wiele elementów RGB z efektem światła z regulacją natężenia, oraz matowy, nieświecący RGB samego fotela. Coś, co odmieniłoby mój szary i monotonny świat.
Prawie przegapiając swoją stację wybiegam z dronbusu i potwierdzam zakup.

17.11.2017 20:08
👍
odpowiedz
fuyumicchi
2

Ma najdroższa Adrianno.
Obawiam się, że może to być mój ostatni list, list pożegnalny. Mój Aniele, możliwe że po raz ostatni mogę wyznać Ci moją nieśmiertelną miłość jaką i Ty mnie obdarowałaś. Przez tyle lat, odkąd czarne loki delikatnie zakrywały Twe zarumienione, młodzieńcze lico. Czuję prze to zobowiązany być do wyjaśnienia Ci okoliczności płaczu mego serca. Zaczynając od początku, 1789 roku, zakon otrzymał informację od króla, Stanisława Poniatowskiego plany wyzbycia się władzy templariuszy w kraju. Przez wcześniejsze przysługi króla, zakon zgodził się pomóc jednocześnie korzystając z możliwości wyzbycia się wrogów. Podczas obrad Sejmu podjęto decyzję i rozpowszechniono przeświadczenie o konieczności przeprowadzenia reformy ustrojowej, aby odtrącić Templariuszy od władzy. Adrianno, to wszystko dla Was. Powołano Deputację, która wskazywała kierunek republikański. Templariusze kryjący się pod postaciami posłów przeciągali jednak dyskusję, dyskretnie chcąc odtrącić reformę. Adrianno, byłem świadkiem. Następnie dowiedziałem się, że bracia moi dotarli do odpowiednich osób i przez metody o których nie może myśleć Twoja anielska główka zdołali doprowadzić do decyzji o przeprowadzeniu wyboru nowych posłów. Królowi pomóc mieli ukryci Asasyni - Hugon Kołłątaj, Stanisław Małachowski oraz Ignacy Potocki. Dodatkowo sam król wybrał do pomocy również swojego sekretarza i lektora - Scipiona Piattolima. Projekt, moja Adrianno, przygotowano już w marcu 1791. Nie przedstawili go jednak, ponieważ templariusze poczęliby dyskusje i do reform by nie doszło. Król więc, pod ochroną mych braci poczęli prace poza sejmem, by pominąć procedury i głosowania wiedząc jakby się to skończyło. Korzystając więc ze świąt i nieobecności templariuszańskich postów oraz agitując posłów przyjaznych reformie wprowadzono projekt pod obrady. Aby przyczynić się do wprowadzenia ustawy ja, Edward Armiński, musiałem Adrianno, dokonać rzeczy których za największe bogactwa nie mógłbym Ci nigdy wyjawić. Nie śmiem nawet prosić o Twoje wybaczenie, lecz pamiętaj, że dla kraju Polskiego musiałem to wykonać. Termin posiedzenia przesunięto z 5 na 3 maja. Rozpoczęto je depeszami od posłów zagranicznych związanych z zakonem, które sugerowały reformy i ustanowienie "dobrego rządu". Jednakże, Adrianno, jeden z templariuszy - Jan Suchorzewski był osobą, która najbardziej wyrażała swoją przeciwność ustawie. Widząc przewagę asasynów postanawia sterroryzować zgromadzonych grożąc zabiciem swojego syna. Jednak Stanisław Kublicki, osoba bliska zakonowi, powstrzymuje jego rękę z nożem. Wiem, że planuje wyrok jego powieszenia, a także odebrania wszelkich dóbr. Pamiętam Adrianno, jak wezwano zebranych do głosowania, a następnie 5 maja na posiedzeniu sejmu zalegalizowano ustawę. Tego samego dnia asasin Marszałek Małachowski oblatował Konstytucje w grodzie warszawskim. Teraz, Adrianno, już wiesz. Poczułem się do odpowiedzialności opowiedzenia Ci o wszystkim, jak zakon przyczynił się do odbudowy Polski. Jednakże czuję, że mnie dorwą i dopadną, za moje czyny. Lecz wiem, że Ty, Adrianno...

Otwierasz oczy. Czujesz jak ostre światło niesamowicie pali. Sprawdzasz w dół swojego Animusa, a tam młody informatyk błądzi między kablami. Przewracasz oczy.