Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Foks Moulder ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.01.2020 11:38
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Plusy:
- ogrom trybów

Minusy:
- sterowanie
- sztuczna i drętwa
- brzydka nawet jak na PSP
- tylko dla entuzjastów tego sportu

15.01.2020 12:05
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Opiszę jednocześnie obydwie części, gdyż tak naprawdę stanowią jedną całość i nie różnią się między sobą za specjalnie. Mamy więc terrorystów, którzy zorganizowali serię ataków w tytułowej stolicy hazardu. Nam jako dowódcy elitarnego zespołu Rainbow Six przyjdzie ich zwalczyć. Opiekujemy się zatem trzyosobową drużyną, wydając im przy tym różne polecenia, jednocześnie samemu biorąc udział w akcji. Pomimo tego, iż sterujemy zaledwie trzema postaciami, drużynę można podzielić na dwie grupy, co przydatne jest zwłaszcza w szturmowaniu i czyszczeniu pomieszczeń. Ustawienie swoich ludzi przy drzwiach nie stanowi właściwie żadnego problemu, podobnie jak wybranie akcji, która ma zostać podjęta. Może to być skorzystanie z granatu (wybuchowego, oślepiającego) czy ładunku wybuchowego, co jest szczególnie przydatne w sytuacjach, gdy wrogowie stoją niedaleko wysadzanych drzwi. Ogromną rolę odgrywa tu także kamera, którą możemy wsunąć pod wybrane przez siebie drzwi. Gracz może z kolei zapoznać się z całym terenem oraz zaznaczyć dwóch wybranych przez siebie wrogów, którzy zostaną wyeliminowani w pierwszej kolejności przez naszych kompanów. Szczególnie przydatne jest to wtedy, gdy ratujemy zakładników. Możemy bowiem zadbać o to, żeby w pierwszej kolejności zginęli ci terroryści, którzy ich pilnują. Dodatkową zaletą gry, może być fakt, że do każdego większego pomieszczenia prowadzą co najmniej dwie pary drzwi, co daje nam swego rodzaju poczucie nieliniowości. Niejednokrotnie jest też tak, iż możemy wybrać sobie zupełnie inną ścieżkę, udając się na przykład na wyżej położony balkonik, czy wręcz omijając całe pomieszczenie. Rozgrywka, jak na tytuł aspirujący do miana taktycznej strzelanki, jest bardziej powolna i wymaga dużego skupienia. Graficznie po tylu latach jest już niestety średniawo, ale nie powinno to w niczym przeszkadzać. Pierwsza część kończy się clifhangerem, a druga jest jej kontynuacją i ogólnym zamknięciem. Przejście obydwu zwłaszcza w trybie kooperacji powinno sprawić niemałą frajdę, nawet tym którzy do tej pory nie przepadali za taktycznymi FPS-ami.

09.01.2020 12:43
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9

Wolfman_PL
Damian5637

Grałem na XP-ku, także niestety nie mam jak pomóc. ;)

post wyedytowany przez Foks Moulder 2020-01-09 12:44:36
05.01.2020 03:40
Foks Moulder
3.0

Kompletnie zrypany port z konsol - problemy z płynnością nawet na bardzo dobrych pecetach, a tym zasranym leniom nawet nie chciało się ustawić sterowania pod klawiaturę, także bez xboxowego pada nie ma nawet co podchodzić.

02.01.2020 12:02
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
10

Na stałe gości w moim TOP 5 gier wszechczasów. Jej wymaksowanie zajęło mi 35 godzin i choć nie lubię tego robić w grach to w tej zdecydowanie nie uważam tego za czas stracony. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat. 10-tka z wykrzyknikiem!

02.01.2020 11:31
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

To jest tak naprawdę początek serii, która zmieniła wszystko. Jedynka i dwójka są przy tym popierdółkami. Przeszedłem ją wiele razy i pewnie wiele razy jeszcze ją przejdę. Doczepiłbym się tylko do sterowania na PS2, które jest dość uciążliwe (zwłaszcza celowanie i strzelanie). Ogólnie jest to jedyna część w którą lepiej grało mi się na PC.

31.12.2019 03:30
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Plusy:
- znacznie lepsza grafika od handheldowej Fify 09
- lepszy gameplay
- szybsze wczytywanie
- system powtórek
- trening

Minusy:
- uboższa względem konkurencji zawartość
- w ogólnym rozrachunku minimalnie przegrywa starcie z Fifą

31.12.2019 02:46
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Słusznie zapomniana - niewykorzystany potencjał, bo sam pomysł to nie wszystko, liczy się przede wszystkim wykonanie. Do tego dochodzi słabiutka fabuła, kiepska grafika i problemy z płynnością.

30.12.2019 13:57
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.5

Szybko się nudzi ciągłe robienie tego samego, a gra lepiej sprawdziłaby się na telefonach przy krótszych sesjach.

30.12.2019 12:41
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Świetna nawet teraz po prawie 30 latach!

29.12.2019 19:21
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Plusy:
- długa przygoda
- fajnie wykreowane Gotham, wraz ze swoimi najbardziej ikonicznymi mieszkańcami
- możliwość kierowania wieloma pojazdami
- pomysł z kostiumami
- mnóstwo znajdziek
- wcielenie się w złoczyńców i przeznaczone im poziomy
- ogółem jedna z lepszych gierek na PSP

Minusy:
- schematyczna rozgrywka
- nużąca przy dłuższych sesjach
- brak rewolucji względem poprzednich części

28.12.2019 00:52
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Olbrzymi minus za brak jakiegokolwiek samouczka, a przecież logicznym dla "nowych" jest sięgnięcie po odświeżoną część pierwszą.

27.12.2019 23:37
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Plusy:
- wyzwania
- tryb Be a Pro
- tryb menadżerski
- tryb kariery
- ogólna ilość trybów
- liczba pucharów do zdobycia
- jest w niej co robić
- fajny soudtrack
- przyłożyli się jak na wersje na handheldy

Minusy:
- brak treningu
- długie loadingi
- niezauważalne różnice grafiki albo nawet ich brak względem zeszłorocznej edycji

19.12.2019 19:52
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Przyjemna produkcja przypominająca takie tytuł jak Gears of War(system osłon) i Resident Evil 4 (celowanie). Podobał mi się w niej klimat, umiejętności głównego bohatera i niebrzydka bazująca na Unreal Engine 3 grafika. Do plusów zaliczyłbym także walki z bossami i ogólny gameplay. Przyczepić się można za to do słabej fabuły i dość rozczarowującego zakończenia. Mimo tego byłbym skłonny ją polecić, tym bardziej, że jej ukończenie na normalnym poziomie trudności nie powinno zająć więcej, niż 8 godzin.

19.12.2019 18:11
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Plusy:
- długość
- duża ilość zagadek
- humor
- poukrywane bonusy
- pojazdy
- poprawione przełączanie się między postaciami, względem poprzedniej części z serii LEGO

Minusy:
- bardzo nużąca przy dłuższych sesjach
- męczące już w dalszym etapie gry zagadki
- schematyczność

16.12.2019 14:57
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Przyjemny, choć dzisiaj już całkowicie zapomniany hack’n’slash. Na plus polska wersją językowa i niedługi czas rozgrywki.

16.12.2019 12:23
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Jakby nie długość to nawet aż tak by nie przypominała inne niskobudżetowe twory od City Interactive, a prócz tego całkiem przyzwoita grafika i strzelanie.

16.12.2019 10:09
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Pierwszy raz w F.E.A.R grałem w okolicach premiery i dzisiaj po 14 latach premiery gra prezentuje się już troszeczkę inaczej. Grafice nie można nic zarzucić, bo ta wciąż systemem cieni i oświetleniem robi robotę i ma się świadomość tego, że gra była kiedyś technologicznym Crysisem. Gorzej już niestety z samą mechaniką. Strzelanie wciąż jest bardzo przyjemne, choć jak na grę z elementami survival horroru jest go tutaj za dużo i tutaj ujawnia się jej największy mankament - gra już nie straszy tak jak kiedyś. Często pojawiająca się Alma szybko zaczyna irytować, tak samo jak psychologiczne przebłyski głównego bohatera. A to w połączeniu z bardzo monotonnymi lokacjami w których to ciągle przemierzamy przez jakieś wiecznie ciągnące się korytarze, gdzie co kilka metrów zasypywani jesteśmy kolejnymi przeciwnikami szybko się nudzi. Jeszcze jakby zwiedzane przez nas poziomy bardziej się od siebie różniły, a tych znowu jak na FPS-a tak mało wcale nie jest. Z plusów warto natomiast wspomnieć o bullet-timie, bo spowolnienie czasu w grach pierwszoosobowych nawet dzisiaj stanowi rzadkość, a tutaj prezentuje się całkiem fajnie i dynamicznie. Broni nie ma za dużo, ale jest dość różnorodna i strzelanie z niej jest jedną z lepszych rzeczy w tym tytule. Niestety nigdy nie było mi dane zagrać w multika, a ten pamiętam robił kiedyś furorę. Do gry wyszły również dwa dodatki, które także ukończyłem, ale nie czuję obowiązku szerszego ich omawiania, gdyż z grubsza prezentują się tak samo, no i co najważniejsze, nie są fabularnie kanoniczne.

16.12.2019 09:29
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Plusy:
- duża ilość piosenek
- zespołowy komplet: gitarka, mikrofon i perkusja
- customizacja postaci
- trasa koncertowa
- dla początkujących przystępniejsza od GH

Minusy:
- brak warstwy fabularnej rodem z GH

13.12.2019 02:25
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
0.0

Ta gra to jedna wielka porażka i śmiało mogę nazywać ją najgorszą w jaką było dane mi zagrać. Już pomijając sterowanie - do dupy w niej jest po prostu wszystko. NIE POLECAM!

12.12.2019 18:53
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Plusy:
- wciągająca i angażująca fabuła
- mroczny i przypominający thrillery psychologiczne klimat
- sześcioro grywalnych bohaterów
- sensowne zagadki
- polska wersja językowa

Minusy:
- uboga liczba lokacji
- brzydka grafika
- słabe i rozczarowujące zakończenie

10.12.2019 19:21
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
9.0

Szkoda, że taki mały odzew przy tak dobrej serii, nawet w tyle lat po jej premierze i nie dziwiota, że CDProjekt nie podjął się wydania kolejnych sezonów.

10.12.2019 18:24
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Jak na gierkę z kiosku za 20 zł prezentuje się całkiem nieźle, choć pod wieloma aspektami mogło być znacznie lepiej.

10.12.2019 12:33
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

Odpaliłem i ukończyłem na Windowsie 10, umożliwił mi to ten patch/mod:

https://www.moddb.com/mods/mortyr-2093-1944-hd-remake/downloads/mortyr-1944-2093-fix-fraps

Sama gierka do najgorszych nie należy i graficznie jak na 99 rok też źle nie jest.

08.12.2019 00:47
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Ta część już zwyczajnie była dobra.

08.12.2019 00:26
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

W tych dwóch dodatkach klimacik znacznie lepszy od tego z podstawki.

08.12.2019 00:21
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

Szkoda, że seria nigdy więcej nie wyszła już poza granice USA.

08.12.2019 00:14
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Niby jara, ale jednak nie - bez uzbrojenia w kilka łyżek nostalgii nie ma co podchodzić.

07.12.2019 10:20
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Nie przyłożyli się zbytnio do tego dodatku.

07.12.2019 03:19
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.5

Na plus mini-gierki, których nie było w Fifie i w PES-ie, ale reszta nie ma nawet startu do konkurencji.

06.12.2019 15:56
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Słaba, nudna i niczym nie zaskakująca kampania.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-12-06 15:58:20
06.12.2019 03:59
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Całkiem przyjemna, ale w formie bezpłatnego dodatku do PGR3 - za pieniądze bym jej nie kupił.

06.12.2019 03:44
Foks Moulder
4.0

Przeszedłem ją w jakąś godzinę i na pewno nie nazwałbym tego dobrym doświadczeniem.

05.12.2019 09:56
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Doceniam cały ten oryginalny koncept, ale gra nie jest przeznaczona dla wszystkich. Ja niestety miewałem w niej duże problemy z poczuciem rytmu i na dłuższą metę robiła się dla mnie frustrująca. :D

04.12.2019 19:48
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Plusy:
- nieodstająca od wcześniejszych części z dużych konsol
- świetna jak na możliwości PSP grafika
- wciąż bardzo grywalny slasher

Minusy:
- mało zagadek
- krótka ( od 4 do 5 godzin na normalnym poziomie trudności )
- momentami dość monotonna

04.12.2019 10:07
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
9.5

Już na wstępie zaznaczę, że uwielbiam tą rewelacyjną grę, a kilka lat temu tak weszła mi na ambicję, że ukończyłem ją w 100%, wykonując przy tym wszystkie misje poboczne i znajdując wszystkie znajdźki, poświęcając na to łącznie 27 godzin. Gra przedstawia historię Jimmiego Hopkinsa, niesfornego nastolatka bezustannie wyrzucanego za swoje wybryki ze szkół, aż w końcu zostaje przeniesiony do Akademii Bullworth. Ta natomiast jest miejscem szczególnym. Panuje w niej żelazna dyscyplina i srogie zasady, będące jednak przyczyną szerzenia się szkolnej patologii. Jako, że jest to gra Rockstara to mechaniką przypomina bardzo serię GTA. Mamy tu mapę świata i całkowitą swobodę w poruszaniu się po niej, podział na misje główne i poboczne, poukrywane gadżety i wyścigi. Z podobieństw nasuwa się także cykl dobowy, pełniący tutaj rolę harmonogramu szkolnych zajęć na których powinniśmy się znaleźć. Powinniśmy, ale nie musimy, bo w każdej chwili możemy wagarować, ale wiąże się to z poszukującymi nas nauczycielami i prefektami, choć stosunkowo łatwo jest im uciec, bo wystarczy tylko schować się w jakiejś szafce lub koszu na śmieci. To samo czeka nas także przy wszczynaniu bójek. Jak to w szkole bywa ta również podzielona jest na róże subkultury takie jak: kujony, laski, lalusie czy osiłki. Chcąc nie chcąc, celem gracza jest podporządkowanie sobie każdej z tych grup. Misji jest sporo i są one całkiem różnorodne, a do tego gra obfituje w dużą liczbę mini-gierek. Dobrze, że nie umożliwiono nam kradnięcie i jeżdżenie samochodami, zamiast tego do dyspozycji mamy swoją deskorolkę, którą możemy wyciągnąć w każdym momencie za pomocą określonego przycisku, a w dalszej części gry dojdzie również rower. Ciekawym choć nie obowiązkowym urozmaiceniem było zadanie polegające na zrobieniu zdjęć wszystkich uczniów akademii, potrzebnych nam do szkolnej kroniki. Podobał mi się także podział na pory roku i bardzo dobry, wpadający w ucho soundtrack, który zapuszczam sobie do dziś. Za dużo jest gier, żebym do tej mógł wracać tak często jakbym tego chciał, ale gdybym o jakiejś mógł zapomnieć i przejść ją jeszcze raz z tą samą przyjemnością co kiedyś to byłaby to właśnie Bully. A na nową część GTA nie czekam nawet tak bardzo jak na jej kontynuację.

03.12.2019 19:16
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Kompletnie mi się nie podobała ta nudna i schematyczna kampania fabularna, a wynudzić zdążyła mnie już ta gra na etapie samouczka - chyba się nie polubię z tym uniwersum.

03.12.2019 15:47
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Plusy:
- przyjemna
- całkiem ładna
- śmieszna
- barwni bohaterowie
- różne sposoby rozwiązywania zagadek
- dwie grywalne postacie
- dobrze spolszczona
- wystarczającej i satysfakcjonującej długości

Minusy:
- braki w budżecie
- problematyczny kursor

03.12.2019 15:20
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

Gra spotkała się z bardzo słabym przyjęciem i z kiepskimi ocenami, a według mnie dość niesłusznie. Ot co, prosty FPS-ik z ciekawym podłożem fabularnym i fajnym noirowym klimatem, w sam raz na zimowy i śnieżny wieczór. Poza krótkim czasem rozgrywki zarzuciłbym mu bardzo słabą optymalizację powodującą "ściny" nawet na bardzo dobrym sprzęcie, ale mimo tego polecałbym jej zakup gdyby znalazła się w jakiejś promocji, a jej cena nie przekraczałaby 8-10 złotych.

03.12.2019 14:51
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

DEVIL MAY CRY 4

Plusy:
- grafika
- ładne przerywniki filmowe
- ogólna sieczka

Minusy:
- zmiana głównego bohatera, stworzonego identycznie na wzór poprzedniego (po co?)
- długi i beznadziejny backtracking (8 z 20 leveli to przemierzanie tych samych miejscówek co wcześniej, po drodze napotykając na tych samych bossów)
- krótka, a po odjęciu powtarzanych misji: śmiesznie krótka
- słabo zaprojektowani bossowie

29.11.2019 20:29
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Obowiązkowy pakiecik dla fanów FPS-ów w klimatach sci-fi.

29.11.2019 12:39
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Grafika jest tak naprawdę jedyną rzeczą w tej grze, która mi się podobała i mówię to o tej wersji z 98 roku. Klimat i to odnajdywanie różnych rzeczy potrzebnych do otwarcia drzwi kompletnie mnie wynudziły, zaś przy pierwszym Tournamencie ukończonym przeze mnie jeszcze w tym roku bawiłem się wyśmienicie.

28.11.2019 19:45
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Trochę mnie ta część ze wszystkimi dodatkami wymęczyła i przez większość czasu przy jej przechodzeniu byłem znudzony - zdecydowanie wolę wcześniejsze części.

28.11.2019 15:55
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
9.0

Moja ulubiona strategia zaraz po Twierdzy.

28.11.2019 09:44
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
3.0

Fanem serialu nie jestem, choć przyszło mi obejrzeć kiedyś wszystkie odcinki, dlatego nie szkodziło mi też sięgnąć po grową adaptację. Otóż jednak szkodziło, bo gra jak to przy większości licencjówek bywa, okazała się być beznadziejna. Wbrew temu co można było na samym początku zakładać, w grze nie wcielimy się w żadną z postaci z serialu, tylko w całkowicie nowego i sprytnie wplecionego w główne wątki bohatera. Gracz wciela się w postać Elliotta Maslowa, który z zawodu jest fotografem, lecz w wyniku katastrofy traci pamięć. Użeranego skutkami amnezji Elliotta nękają różnorakie wizje w których ukazuje mu się tajemnicza kobieta. Dodatkowo co pewien czas uczestniczy w znanych z serialu retrospekcjach, w trakcie których należy zajmować się robieniem odpowiednich zdjęć, modyfikując ostrość czy dokonując przybliżeń obrazu. Pstryknięcie prawidłowej fotki pozwala na odkrycie kolejnych szczegółów z przeszłości głównego bohatera. Sama gra nawiązuje do pierwszych dwóch sezonów i dla osób niezaznajomionych z serialem będzie kompletnie niezrozumiała. W bardzo chaotyczny sposób przeskakuje pomiędzy różnymi wydarzeniami i na odczepnego idzie ukończyć ją w 4 godziny. Całość podzielono na siedem etapów, które skonstruowano w formie odcinków i każdy zaczyna się od znanego wszystkim "previously on", czyli podobnie do tego co było w Alanie Wake'u.
Jej głównym mankamentem poza kompletnym niedopracowaniem jest wszechobecna liniowość i niewidzialne ściany. A poza nimi czekają na nas powtarzalne i po szybkim czasie irytujące zagadki, takie jak te z bezpiecznikami i komputerem. Z każdą z postaci na wyspie możemy pogadać, wybierając przy tym to o co chcemy zapytać, ale każda z odpowiedzi reprezentuje sobą bardzo łopatologiczny i nie mający większego sensu poziom. Via Domus oferuje również opcję handlu, która została zrobiona kompletnie 'na odpierdol' i tak naprawdę potrzebna nam będzie dwa razy w przeciągu całej gry. Dużych minusem dla fanów serialu może okazać się również brak oryginalnych głosów podkładanych bohaterów, także nawet dla nich gra może okazać się kompletnym niewypałem.

26.11.2019 20:29
Foks Moulder
1
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

Gra dużo straciła na tym, że została podpięta pod serię Commandos, w innym przypadku nie byłaby tak besztana i słabo oceniana.

26.11.2019 10:05
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Kontynuacja całkiem fajnej arcade'owej symulacji lotniczej w drugowojennej otoczce. Względem pierwszej części podrasowali lekko grafikę, wprowadzili ciągłą fabułę i urozmaicili misje, które wykonujemy, a tych tak samo jak w poprzedniczce jest 18. Do dyspozycji oddano nam 46 różnych modeli samolotów, z których duża część jest prototypowa. Wcielamy się w dowódcę alianckiej jednostki lotniczej i walczymy przeciwko Rzeszy Niemieckiej. Fabuła przedstawiona jest w formie przerywników filmowych, a także w formie komiksu, dzięki czemu zyskuje na klimacie, choć sama w sobie nie jest najwyższych lotów. Prosta i hollywoodzka historia przepełniona amerykańskim patosem. Prawie w każdej z misji latamy nad innym krajem, dlatego przyjdzie nam zwiedzić min. Egipt, Rosję, Paryż czy Himalaje. Graficznie nie odpycha, ale też nie zachwyca, ale przynajmniej jest płynna, a to pełni istotną rolę przy poruszaniu się z szybką prędkością na dość dużych terenach. Szkoda, że gatunek gier lotniczych jest tak zaniedbywany przez developerów, ale zdaję sobie sprawę z tego, że stanowi pewną niszę, choć naprawdę ucieszyłbym się gdyby Ubisoft przygotował kolejną część na obecną lub przyszłą generację konsol.

25.11.2019 17:04
Foks Moulder
odpowiedz
1 odpowiedź
Foks Moulder
9
8.5

Masakra na jakie możliwości pozwalała ta gra już w 98 roku, niebrzydka, bardzo długa i grywalna po dzień dzisiejszy - warto ją sobie odświeżyć.

25.11.2019 15:28
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Up
Tylko sobie tak grę opanowuj do perfekcji na automacie gdzie gra oryginalnie wyszła, bo o tym mówił kolega.

Krótka nawet jak na shmupa, a przy tym bardzo średniawa i do zapomnienia po jednym dniu.

25.11.2019 12:10
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Prequel poprzednich części pozwalający nam bliżej poznać kierowanego przez nas bohatera i wyjawiający nam przy tym genezę tytułu gry. Tym razem walczymy przeciwko swojemu bratu, a twórcy wyciągnęli lekcję z poprzedniej odsłony i podnieśli bardzo poziom trudności. Sama rozgrywka również jest najdłuższą ze wszystkich dotychczasowych i posiada także największą ilość bossów, choć to z kolei już do przesady. Wprowadzone zostały również nowe tryby walki, które to możemy wybrać przed rozpoczęciem każdej z misji. Ma to bardzo istotny wpływ na przebieg starć. Każdy ze stylów stara się bowiem premiować nieco inną taktykę działania, a różne potrzebne nam będą do starć z bossami, których w tej części jest prawie tyle samo co poziomów (20). Sterowanie zostało znacznie ulepszone, w końcu możemy obrać kamerą co jest dużo wygodniejsze, wprowadzono też heavy metalową muzykę i nagrano bardzo dużo renderowanych filmów. Nie podobało mi się tylko wracanie w przebyte już przez nas miejsca, ale to i tak nie działo się w tak wielkim stopniu jak w części czwartej o której napiszę za kilka dni.

25.11.2019 12:09
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Po tak dobrej części pierwszej zabrałem się od razu za drugą, spotykając się przy tym z olbrzymim rozczarowaniem. Miejskie klimaty, nudni i monotonni przeciwnicy, bardzo łatwy stopień trudności i okropnie szczątkowy sposób prowadzenia fabuły. I nie pomogła nawet postać Lucii w którą mogliśmy się wcielić w drugiej kampanii. Sposób rozgrywki pozostał w zasadzie niezmieniony i wciąż polega na bezustannej walce z legionami plugawych stworów, ale zombie czołgi i helikoptery były dla mnie przegięciem. Najbardziej nietrafiona okazała się być jednak lokacja, która względem jedynki została całkowicie wykastrowana z klimatu. Nowoczesne miasto z drapaczami chmur i labiryntem ulic to nie to co chcielibyśmy eksplorować w uniwersum DCM.

25.11.2019 12:08
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Moje pierwsze spotkanie z serią DMC, które z początku rozczarowało mnie pracą kamery, ale po przywyknięciu zaczęło mi się podobać. Poznajemy w nim ikonicznego Dantego będącego w połowie człowiekiem i w połowie demonem. Wyrusza on do piekielnego zamczyska w celu zmierzenia się ze wszechmocnym władcą podziemnego świata. Uzbrojeni w ogromny miecz i dwa pistolety przemierzamy 23 poziomy o różnej długości, a z czasem nasz ekwipunek ulega zmianie. Gra podobała mi się bardzo i to głównie za sprawą świetnie zrealizowanego gotyckiego klimatu. Uwielbiam slashery i Devil May Cry należy teraz do jednych z moich ulubionych. Liczni wrogowie, wyważona ilość bosów i ukryte znajdźki w formie sekretnych misji, czego chcieć więcej. Jeśli natomiast i tego byłoby za mało łowca demonów dzięki swemu nieczystemu pochodzeniu dysponuje jeszcze jedną niezwykłą umiejętnością, a mianowicie jest to tzw. Devil Trigger umożliwiający nam przemianę bohatera w jego demoniczną formę, dzięki której nasza wytrzymałość na ciosy zostanie wzmocniona, a te zadawane przez nas również staną się potężniejsze. Ciekawym zastosowaniem była zmiana kamery na pierwszoosobową w wodnych poziomach i takich właśnie innowacji brakowało mi w późniejszych częściach, dlatego ta mimo krótkiego czasu potrzebnego do jej ukończenia pozostaje jak dla mnie najlepszą odsłoną serii.

25.11.2019 11:53
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Devil May Cry

Moje pierwsze spotkanie z serią DMC, które z początku rozczarowało mnie pracą kamery, ale po przywyknięciu zaczęło mi się podobać. Poznajemy w nim ikonicznego Dantego będącego w połowie człowiekiem i w połowie demonem. Wyrusza on do piekielnego zamczyska w celu zmierzenia się ze wszechmocnym władcą podziemnego świata. Uzbrojeni w ogromny miecz i dwa pistolety przemierzamy 23 poziomy o różnej długości, a z czasem nasz ekwipunek ulega zmianie. Gra podobała mi się bardzo i to głównie za sprawą świetnie zrealizowanego gotyckiego klimatu. Uwielbiam slashery i Devil May Cry należy teraz do jednych z moich ulubionych. Liczni wrogowie, wyważona ilość bosów i ukryte znajdźki w formie sekretnych misji, czego chcieć więcej. Jeśli natomiast i tego byłoby za mało łowca demonów dzięki swemu nieczystemu pochodzeniu dysponuje jeszcze jedną niezwykłą umiejętnością, a mianowicie jest to tzw. Devil Trigger umożliwiający nam przemianę bohatera w jego demoniczną formę, dzięki której nasza wytrzymałość na ciosy zostanie wzmocniona, a te zadawane przez nas również staną się potężniejsze. Ciekawym zastosowaniem była zmiana kamery na pierwszoosobową w wodnych poziomach i takich właśnie innowacji brakowało mi w późniejszych częściach, dlatego ta mimo krótkiego czasu potrzebnego do jej ukończenia pozostaje jak dla mnie najlepszą odsłoną serii.

Ocena: 8.5/10

Devil May Cry 2

Po tak dobrej części pierwszej zabrałem się od razu za drugą, spotykając się przy tym z olbrzymim rozczarowaniem. Miejskie klimaty, nudni i monotonni przeciwnicy, bardzo łatwy stopień trudności i okropnie szczątkowy sposób prowadzenia fabuły. I nie pomogła nawet postać Lucii w którą mogliśmy się wcielić w drugiej kampanii. Sposób rozgrywki pozostał w zasadzie niezmieniony i wciąż polega na bezustannej walce z legionami plugawych stworów, ale zombie czołgi i helikoptery były dla mnie przegięciem. Najbardziej nietrafiona okazała się być jednak lokacja, która względem jedynki została całkowicie wykastrowana z klimatu. Nowoczesne miasto z drapaczami chmur i labiryntem ulic to nie to co chcielibyśmy eksplorować w uniwersum DCM.

Ocena: 6/10

Devil May Cry 3

Prequel poprzednich części pozwalający nam bliżej poznać kierowanego przez nas bohatera i wyjawiający nam przy tym genezę tytułu gry. Tym razem walczymy przeciwko swojemu bratu, a twórcy wyciągnęli lekcję z poprzedniej odsłony i podnieśli bardzo poziom trudności. Sama rozgrywka również jest najdłuższą ze wszystkich dotychczasowych i posiada także największą ilość bossów, choć to z kolei już do przesady. Wprowadzone zostały również nowe tryby walki, które to możemy wybrać przed rozpoczęciem każdej z misji. Ma to bardzo istotny wpływ na przebieg starć. Każdy ze stylów stara się bowiem premiować nieco inną taktykę działania, a różne potrzebne nam będą do starć z bossami, których w tej części jest prawie tyle samo co poziomów (20). Sterowanie zostało znacznie ulepszone, w końcu możemy obrać kamerą co jest dużo wygodniejsze, wprowadzono też heavy metalową muzykę i nagrano bardzo dużo renderowych filmów. Nie podobało mi się tylko wracanie w przebyte już przez nas miejsca, ale to i tak nie działo się w tak wielkim stopniu jak w części czwartej o której napiszę za kilka dni.

Ocena: 8/10

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-11-25 11:53:47
21.11.2019 19:46
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Z początku nawet i przyjemna, ale szybko się nudzi, no i teraz w erze smartfonów granie w coś takiego na konsoli stacjonarnej straciło rację bytu, już nie wspominając o tym, że za darmo znajdzie się mnóstwo lepszych i darmowych Tetrisów.

21.11.2019 18:16
Foks Moulder
7.5

Do Metal Sluga trochę jej brakuje, ale i tak grało się przyjemnie - szkoda tylko, że tak krótko.

21.11.2019 16:13
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
2.0

Panom z Fireglow się coś poprzestawiało bo w 2008 roku serwują nam grę z 2004 i to na dodatek dwa lata po Company of Heroes, dno.

21.11.2019 11:55
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Plusy:
- bardzo duża ilość dostępnych samochodów
- kolosalny tryb kariery
- dodatkowy tryb arcade, będący fajną odskocznią od ciągłych wyścigów
- możliwości tuningowe
- wciąż ładna grafika
- polska wersja językowa

Minusy:
- niewielka ilość tras, z tego kilka z poprzedniej części
- brak jakiejkolwiek rewolucji względem poprzedniej części

21.11.2019 11:49
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Świetna i bardzo "przygodowa" rajdówka, choć z początku trzeba przywyknąć do specyficznego modelu jazdy, ja bawiłem się przy niej wyśmienicie i ukończyłem ją w 100%.

21.11.2019 10:20
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Łysa wersja bez żadnych modów i dodatków na dzień dzisiejszy:

Plusy:
- sterowanie
- realizm
- szkoła jazdy

Minusy:
- brzydki i przestarzały interfejs
- nieangażujące już dzisiaj tryby rozrywki
- brzydka grafika

21.11.2019 10:06
Foks Moulder
8.5

Nastrojowa muzyka, świetny gotycki klimat i ładna grafika nawet po 22 latach, a grywalność wciąż taka sama.

19.11.2019 11:05
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
1.0

Jak w każdej opisywanej przeze mnie grze zawsze staram znaleźć coś dobrego, tak w tej tutaj mnie to przerosło. Od czego by tu zacząć... Wyjątkowo nie grałem w poprzednie części z serii Conflict, bo ta jak widziałem ma z nimi niewiele wspólnego, ale z pewnością to nadrobię, bo to zgoła całkiem odmienne gry. Różnica polega przede wszystkim na zmianie perspektywy z trzecio na pierwszoosobową i redukcji członków kierowanego przez nas oddziału z czterech do dwojga. W przeciwieństwie do tamtych ta zamiast na dowództwie i strategii skoncentrowana jest na akcji. Gra przedstawia bowiem przygody dwóch agentów Centralnej Agencji Wywiadowczej próbujących powstrzymać jakiegoś wenezuelskiego generała, robiącego tutaj za swoistego rodzaju końcowego bossa. Po drodze przyjdzie nam zaliczyć jeszcze 9 innych misji (łącznie jest ich 10) rozsianych po różnych zakątkach naszego globu, przykładowo jest to: Afryka, mroźna Syberia czy wspomniana wcześniej Wenezuela. Dodatkowo grać ma wpływ na kolejność podejmowania tych misji, bo wszystkie pozą ostatnią możemy sobie wybrać z menu. Wszystkie są bardzo toporne i powtarzalne. Tym czymś, co wyróżnia grę spośród innych strzelanek, jest dosyć oryginalna możliwość przełączania się pomiędzy dwójką bohaterów w dowolnym momencie rozgrywki, a jeśli gramy w trybie kooperacyjnym to drugi gracz zwyczajnie wciela się w naszego kompana i wszystkie misje pokonujemy wspólnie. Typowo kiedy jeden z kompanów zostanie postrzelony drugi śpieszy mu z pomocą żeby go uzdrowić. Pierwszy z nich posługuje się snajperką i działa raczej w bardziej wysublimowany sposób od drugiego koszącego swoich wrogów karabinem maszynowym. I teraz odzywa się jedna z największych wad, czyli brak możliwość podnoszenia broni naszych sojuszników i przeciwników. Od początku jesteśmy zmuszeni do posługiwania się bronią, która została nam przydzielona, a ta nie zmienia się do samego końca, z czasem zostaje tylko trochę ulepszona, bo za zaliczone misje otrzymujemy różne upgrade. Oprócz tego kierowane przez nas postacie nie potrafią nawet skakać, a sposób kierowania pojazdami w które od czasu do czasu za ster chwycimy pozostawia wiele do życzenia. Ogólnie jest cholernie przestarzała, nawet na ten 2008 rok w którym się ukazała, a przecież w 2007 mieliśmy Crysisa, Call of Duty 4 i Bioshocka. Oprawa wizualna jest brzydka i razi swoją sztucznością, jak wszystko inne w tej produkcji, która dla mnie okazała się kompletnym niewypałem. Mało tego Conflict: Denied Ops jest zdecydowanie najgorszym FPS-em w którym przyszło mi grać i po jego skończeniu jak najszybciej chcę o nim zapomnieć.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-11-19 11:05:59
18.11.2019 18:47
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Duża liczba samochodów i sposobów ich tuningowania, a wszystko to w towarzystwie ślicznych hostess - na papierze brzmiało fajnie, ale z wykonaniem już niestety trochę gorzej. System jazdy czyli to co było największą bolączką części pierwszej został nieco poprawiony, ale twórcy wciąż nie potrafili zdecydować czy chcą postawić na symulacje czy arcade i dostaliśmy coś będącego ich hybrydą. Duża część gry poświęcona została postaci, którą tworzymy na samym początku i robimy to w sposób bardzo szczegółowy, choć do plusów bym tego nie zaliczył, bo to nie dla kreatora postaci sięgamy po wyścigówkę. Bierzemy udział w Hot Import Nights, czyli w wielkich imprezach dla fachowo stuningowanych samochodów, coś w klimatach Undergroundowych (NFS się kłania). Zupełną nowością jest tzw. DNA kierowcy, czyli od samego początku, gra śledzi nasze osiągnięcia, monitoruje postępy, zapamiętuje preferowany styl prowadzenia samochodu i wszystko to zapisuje do jednego pliku. Tak właśnie powstaje nasza „osobowość”, która wraz z postępem, ewoluuje, ale na dobrą sprawę sprowadza się to tylko do niepotrzebnego dodatku, którego nawet nie odczujemy. Do wyboru jest ponad 90 licencjonowanych maszyn i całkiem duża piramida kariery, której na szczyt i tak nie dojdziemy, bo dużo wcześniej się nią znudzimy, a nie pomaga w tym naprawdę mała liczba różnych tras i w większości ciągle poruszanie się po tych samych. Nie przyłożono się także do ścieżki dźwiękowej, która w grach wyścigowych pełni dość znaczącą rolę. Do plusów zaliczyłbym jeszcze system driftu, który jest najzwyczajniej w świecie całkiem przyjemny.

18.11.2019 10:17
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

W grze wcielamy się w jedną z trzech dostępnych frakcji: United Earth Federation, Cybran Nation i Aeon Illuminate. Każdej z nich poświęcona została osobna kampania składająca się z 6-ciu długich misji, choć prawda jest taka, że kampanie są do siebie bardzo podobne i po skończeniu pierwszej reszta może nas już wynudzić. Fabuła jak to w RTS-ach bywa skupia się na konflikcie wyżej wymienionych frakcji, niczym przy tym nie zaskakując. Tym co jednak wyróżnia tą grę na tle innych z tego samego gatunku jest bardzo duży zakres "zoomu" - kamerą możemy wznieść się na wysokość pozwalającą zobaczyć całą mapę, mało tego odbywa się to w sposób bardzo płynny. Tym bardziej, że maksymalny rozmiar mapy wynosi 6400 kilometrów kwadratowych, co ma też swoje minusy, bo trzeba długo czekać na przybycie wojsk z jednego końca planszy na drugi. Do dyspozycji oddano nam mechy, czołgi, statki i samoloty, a ich limit wynosi, aż 500 sztuk, także momentami dzieje się bardzo dużo. W końcowym etapie gry do dyspozycji oddano nam nawet broń nuklearną, ale rzeczą do której się przyczepię jest inteligencja przeciwnika. Jednostki kierowane przez naszego wroga nie wykazują się żadną elastycznością i nigdy nie rozbudowują swojej bazy, nigdy też nie "dorabiają" swoich wojsk i zawsze atakują pojedynczymi zgrupowaniami na których przybycie czekamy czasami kwadransami. Te mankamenty w połączeniu ze średnią grafiką nawet jak na 2007 rok, sugerują że otrzymaliśmy tytuł dość przeciętny i nie spełniający pokładane w nim oczekiwania, tym bardziej, że w tym samym roku wyszło Command & Conquer 3 I World in Conflict.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-11-18 10:18:37
15.11.2019 12:30
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Co mogę powiedzieć po przejściu tej gry, to że na konsoli grało się w nią cholernie niewygodnie...

14.11.2019 17:54
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Po tytuł sięgać mogą osoby nastawione tylko i wyłącznie na bezmyślną sieczkę, bo poza strzelaniem nie znajdziemy tutaj nic innego.

"Zadaniem gracza jest wcielić się w jednego z ośmiu wynajętych zabójców, którzy mierzą się ze sobą w śmiertelnie niebezpiecznych konkurencjach, na starannie ukrytych i w pełni monitorowanych torach i arenach."

Więcej fabuły albo chociaż jej namiastki w tym tytule nie uświadczymy, ale kto by jej w takiej grze szukał. W multika nie pogramy już raczej z nikim, nawet na PC-ecie, także pozostaje ocenić mi tylko tryb single player w którym rozegramy 8 różnych turniejów podzielonych na 6-7 rund i każde polegające z grubsza na tym samym. W oczy rzuca się całkowity brak możliwości demolowania lokacji i pomieszczeń, a także brak realizmu zadawanych obrażeń, przykładowo trafiony przez nas z bazooki przeciwnik upada na ziemię i umiera. Żadna z jego części ciała nie zostaje rozczłonkowana ani nic w tym stylu. Ilość broni nie zadowala, ale przynajmniej fajnie się z nich strzela, ogólnie system fragowania został dobrze zrealizowany - za headshoty dostajemy punkty i premię, które przekładają się na lepszy końcowy wynik. Sama gra już w okolicach premiery nie była warta zakupu i spotkała się z bardzo słabym przyjęciem, teraz nie warto brać się za nią nawet gdyby rozdawali ją za darmo.

12.11.2019 19:26
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Troszkę słabsza od poprzednich części, ale w co-opie miażdży i nie nudzi nawet po kilkukrotnych przejściu, zupełnie jak wszystkie. :)

12.11.2019 17:32
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Momentami bardzo trudna, ale wciąż jara 23-letnia odsłona MK, warto.

12.11.2019 15:02
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

Skierowana raczej dla osób grających w wersję z 89 roku, choć żądanie za nią 50 zł, nawet teraz po 12 latach od premiery jest przegięciem, bo najzwyczajniej w świecie nie jest tego warta.

12.11.2019 10:30
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Burnout jest moją ulubioną serią gier wyścigowych, ale ostatnią część odkładałem bardzo długo i spowodowane było to obawami tyczących się otwartego świata, który nijak mi do tej serii pasował. Teraz po jej ukończeniu mogę potwierdzić swoje obawy. Już na początku gry dostajemy dostęp do całego świata, co ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Od razu możemy pojechać gdzie tylko chcemy, ale też od razu zobaczymy wszystko co gra ma nam do zaoferowania, bez podziału na odblokowujące się dzielnice. Zdecydowanym minusem jest jednak wymus ciągłego dojeżdżania na eventy i brak możliwości ich zrestartowania, a że Paradise City nie należy do najmniejszych to trochę się najeździmy. Wersja Ultimate Box w której w skład wchodzą wszystkie wydane wcześniej DLC, dodaje tryb nocny, motocykle(!) i zmienne warunki pogodowe, takie jak deszcz i mgła. Motocykli jest tylko 4, ale w pakiecie z nimi dostajemy całkiem nową i pokaźną ilość przeznaczonym im eventów, co w połączeniu z podstawową wersją gry daję naprawdę mnóstwo dużej ilości zabawy. Dodano również tryb grania w co-opie przy jednej konsoli, czego w trybie podstawowym bardzo brakowało. Ujęto też najlepszy tryb z poprzednich części, czyli stworzenie najbardziej widowiskowej kraksy i zebranie odpowiedniej ilości pieniędzy za spowodowane uszkodzenia. A co się tyczy uszkodzeń to pozwolę sobie zacytować pewną notkę z GOL-owskiej encyklopedii, a mianowice:

"Ponadto zwiększono liczbę podatnych na uszkodzenia fragmentów wirtualnych pojazdów do blisko stu. "

Co jest dziwne bo ja przez całą grę obejrzałem może ze dwie albo trzy różne animacje wynikające z jakiegoś wypadku, których w tej grze z powodu nadmiernej prędkości doświadczamy bardzo często i przeważnie dane jest nam oglądać jak samochód uderzony w przód zmienia się w harmonijkę i tyle. Nie przekonywało mnie również ciągłe zaglądanie w mapę i ustalanie najkrótszej trasy podczas wyścigów, gdyż do mety zawsze prowadzi kilka dróg i od nas zależy na którą się zdecydujemy, a przeciwnicy zazwyczaj wybierają tą najkrótszą. Negatywnie zaskoczył mnie także soundtrack, który w całej serii był zawsze świetny i długo po ukończeniu zapętlone kawałki odtwarzałem sobie jeszcze na YT, bo takie były dobre, a tutaj utworów dostajemy kilka na krzyż, żadnego fajnego i do porzygu ciągle załączanego z menu startowego, tytułowego kawałka od Guns N' Roses. Troszkę ponarzekałem, ale nie zmienia to faktu, że piąta odsłona Burnouta jest bardzo dobrą wyścigową arcede'ówką i spodoba się zwłaszcza tym, którzy wcześniej z serią nie mieli do czynienia. Grafika po dzień dzisiejszy wciąż prezentuję się wyśmienicie, a jej zeszłoroczny remaster nie był potrzebny. Dla mnie jednak nie udało jej się dorównać rewelacyjnemu Takedown i Revange, które podobały mi się tak bardzo, że wymaksowałem je na 100%.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-11-12 10:30:29
12.11.2019 10:29
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

BURNOUT PARADISE: THE ULTIMATE BOX

Burnout jest moją ulubioną serią gier wyścigowych, ale ostatnią część odkładałem bardzo długo i spowodowane było to obawami tyczących się otwartego świata, który nijak mi do tej serii pasował. Teraz po jej ukończeniu mogę potwierdzić swoje obawy. Już na początku gry dostajemy dostęp do całego świata, co ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Od razu możemy pojechać gdzie tylko chcemy, ale też od razu zobaczymy wszystko co gra ma nam do zaoferowania, bez podziału na odblokowujące się dzielnice. Zdecydowanym minusem jest jednak wymus ciągłego dojeżdżania na eventy i brak możliwości ich zrestartowania, a że Paradise City nie należy do najmniejszych to trochę się najeździmy. Wersja Ultimate Box w której w skład wchodzą wszystkie wydane wcześniej DLC, dodaje tryb nocny, motocykle(!) i zmienne warunki pogodowe, takie jak deszcz i mgła. Motocykli jest tylko 4, ale w pakiecie z nimi dostajemy całkiem nową i pokaźną ilość przeznaczonym im eventów, co w połączeniu z podstawową wersją gry daję naprawdę mnóstwo dużej ilości zabawy. Dodano również tryb grania w co-opie przy jednej konsoli, czego w trybie podstawowym bardzo brakowało. Ujęto też najlepszy tryb z poprzednich części, czyli stworzenie najbardziej widowiskowej kraksy i zebranie odpowiedniej ilości pieniędzy za spowodowane uszkodzenia. A co się tyczy uszkodzeń to pozwolę sobie zacytować pewną notkę z GOL-owskiej encyklopedii, a mianowice:

"Ponadto zwiększono liczbę podatnych na uszkodzenia fragmentów wirtualnych pojazdów do blisko stu. "

Co jest dziwne bo ja przez całą grę obejrzałem może ze dwie albo trzy różne animacje wynikające z jakiegoś wypadku, których w tej grze z powodu nadmiernej prędkości doświadczamy bardzo często i przeważnie dane jest nam oglądać jak samochód uderzony w przód zmienia się w harmonijkę i tyle. Nie przekonywało mnie również ciągłe zaglądanie w mapę i ustalanie najkrótszej trasy podczas wyścigów, gdyż do mety zawsze prowadzi kilka dróg i od nas zależy na którą się zdecydujemy, a przeciwnicy zazwyczaj wybierają tą najkrótszą. Negatywnie zaskoczył mnie także soundtrack, który w całej serii był zawsze świetny i długo po ukończeniu zapętlone kawałki odtwarzałem sobie jeszcze na YT, bo takie były dobre, a tutaj utworów dostajemy kilka na krzyż, żadnego fajnego i do porzygu ciągle załączanego z menu startowego, tytułowego kawałka od Guns N' Roses. Troszkę ponarzekałem, ale nie zmienia to faktu, że piąta odsłona Burnouta jest bardzo dobrą wyścigową arcede'ówką i spodoba się zwłaszcza tym, którzy wcześniej z serią nie mieli do czynienia. Grafika po dzień dzisiejszy wciąż prezentuję się wyśmienicie, a jej zeszłoroczny remaster nie był potrzebny. Dla mnie jednak nie udało jej się dorównać rewelacyjnemu Takedown i Revange, które podobały mi się tak bardzo, że wymaksowałem je na 100%.

12.11.2019 10:26
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Burnout jest moją ulubioną serią gier wyścigowych, ale ostatnią część odkładałem bardzo długo i spowodowane było to obawami tyczących się otwartego świata, który nijak mi do tej serii pasował. Teraz po jej ukończeniu mogę potwierdzić swoje obawy. Już na początku gry dostajemy dostęp do całego świata, co ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Od razu możemy pojechać gdzie tylko chcemy, ale też od razu zobaczymy wszystko co gra ma nam do zaoferowania, bez podziału na odblokowujące się dzielnice. Zdecydowanym minusem jest jednak wymus ciągłego dojeżdżania na eventy i brak możliwości ich zrestartowania, a że Paradise City nie należy do najmniejszych to trochę się najeździmy. Wersja Ultimate Box w której w skład wchodzą wszystkie wydane wcześniej DLC, dodaje tryb nocny, motocykle(!) i zmienne warunki pogodowe, takie jak deszcz i mgła. Motocykli jest tylko 4, ale w pakiecie z nimi dostajemy całkiem nową i pokaźną ilość przeznaczonym im eventów, co w połączeniu z podstawową wersją gry daję naprawdę mnóstwo dużej ilości zabawy. Dodano również tryb grania w co-opie przy jednej konsoli, czego w trybie podstawowym bardzo brakowało. Ujęto też najlepszy tryb z poprzednich części, czyli stworzenie najbardziej widowiskowej kraksy i zebranie odpowiedniej ilości pieniędzy za spowodowane uszkodzenia. A co się tyczy uszkodzeń to pozwolę sobie zacytować pewną notkę z GOL-owskiej encyklopedii, a mianowice:
"Ponadto zwiększono liczbę podatnych na uszkodzenia fragmentów wirtualnych pojazdów do blisko stu. "
Co jest dziwne bo ja przez całą grę obejrzałem może ze dwie albo trzy różne animacje wynikające z jakiegoś wypadku, których w tej grze z powodu nadmiernej prędkości doświadczamy bardzo często i przeważnie dane jest nam oglądać jak samochód uderzony w przód zmienia się w harmonijkę i tyle. Nie przekonywało mnie również ciągłe zaglądanie w mapę i ustalanie najkrótszej trasy podczas wyścigów, gdyż do mety zawsze prowadzi kilka dróg i od nas zależy na którą się zdecydujemy, a przeciwnicy zazwyczaj wybierają tą najkrótszą. Negatywnie zaskoczył mnie także soundtrack, który w całej serii był zawsze świetny i długo po ukończeniu zapętlone kawałki odtwarzałem sobie jeszcze na YT, bo takie były dobre, a tutaj utworów dostajemy kilka na krzyż, żadnego fajnego i do porzygu ciągle załączanego z menu startowego, tytułowego kawałka od Guns N' Roses. Troszkę ponarzekałem, ale nie zmienia to faktu, że piąta odsłona Burnouta jest bardzo dobrą wyścigową arcede'ówką i spodoba się zwłaszcza tym, którzy wcześniej z serią nie mieli do czynienia. Grafika po dzień dzisiejszy wciąż prezentuję się wyśmienicie, a jej zeszłoroczny remaster nie był potrzebny. Dla mnie jednak nie udało jej się dorównać rewelacyjnemu Takedown i Revange, które podobały mi się tak bardzo, że wymaksowałem je na 100%.

07.11.2019 15:45
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Nie wiem co fajnego jest w graniu na kodach, bo przecież bez nich ukończenie gry nie byłoby możliwe. Fajnie grało się na co-opie w dzieciństwie na pegazusie i tyle, a jakichś cieplejszych wspomnień z tą grą nie mam, nawet teraz kiedy ją ukończyłem.

07.11.2019 11:00
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
4.0

Jedynym plusem tej gry jest rozbudowanie niektórych wątków z książek i filmów, ale większość i tak drastycznie została wycięta. Wersja na PSP wypada bardzo słabo w porównaniu z innymi (grałem w to jeszcze na PS2 i Wii) i wynika to pewnie ze słabych możliwości przenośnej konsoli. Liczne błędy, okropne sterowanie, beznadziejny system rzucania zaklęć, słaba grafika i gówniana kamera skutecznie zniechęcają do dalszej rozgrywki - nie polecam.

07.11.2019 09:21
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Świetna i bardzo innowacyjna jak na tamte czasy gierka, w połączeniu z Orange Boxem stanowi mój ulubiony zestaw gier, a jej jedynym minusem jej krótki czas potrzebny do jej ukończenia, no ale jest to swego rodzaju indyko-eksperyment i polecam go każdemu.

06.11.2019 12:15
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Zapewne ta opinia spotka się z bardzo małym albo całkowitym brakiem odzewu, ale zaryzykuję i coś o niej napiszę, bo z pewnością seria Metroid Prime na to zasługuje.
Większość graczy nie kojarzy tego tytułu i z pewnością związane jest to z niskim zainteresowaniem konsol z rodziny Nintendo w naszym kraju. Sam zakupiłem Wii tylko po to, żeby sobie tą serię ograć, a że przy okazji wpadły Zeldy i inne świetne gry to już inny temat - zakupu na pewno nie żałuję, ale to nie o tym. Gatunek gier "metroidvania" pochodzi właśnie od połączenia słów z gier Metroid i Castlevania i można je nazwać swego rodzaju prekursorem gatunku. Gatunku słynącego z częstego backtrackingu i dużej ilości trudnych bossów, a także wielu elementów platformówkowych. Nie inaczej jest z serią Metroid Prime, z tym że w przypadku tych gier, akcję obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby. Ma się wrażenie obcowania z FPS-em, ale do tego gatunku gier Metroidowi jednak daleko. Strzelać strzelamy często, ale zazwyczaj służy nam to rozwiązywaniu zagadek, których to w każdej części jest naprawdę mnóstwo. Całe światy stoją przed nami otworem, z tym że nie możemy dostać się do każdego z miejsc, bez uprzedniego zebrania wymaganego do tego elementu ekwipunku. Przeciwników również nie brakuje, a tych możemy przeskanować, po to żeby się czegoś o nich dowiedzieć i poznać ich słabe punkty. Bardzo dobrze i wygodnie sprawdza się system sterowania i sensorów ruchu od kontrolerów Wii, a bez nich gra wiele by na tym straciła choć w przypadku tych części z Gamecuba dalej byłaby świetna. W każdym momencie gry możemy zmienić się w "kulkę" którą wtoczymy się we wszystkie ciasne zakamarki. Część trzecią oceniam o oczko niżej od genialnej części pierwszej, której najzwyczajniej w świecie nie udało się przebić, ale nie zmienia to faktu tego, że to naprawdę dobra i inteligentna seria gier, choć tak samo jak w przypadku Zeldy - nie nadająca się dla wszystkich.

06.11.2019 10:16
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
9.0

Plusy:
- dynamika
- liczba i zróżnicowanie pojazdów
- duża ilość map
- deskorolka
- nowe tryby
- ładna grafika
- duże podobieństwo do Gears of War
- całkiem niekrótka, choć trochę pusta kampania, ale plus za to, że w ogóle się pojawiła w tytule nastawionym na multi

Minusy:
- mniejsza ilość trybów w stosunku do poprzednich części
- te same bronie, wizualnie tylko ulepszone
- brak rajcowności we fragowaniu jakiej uświadczyliśmy we wcześniejszych odsłonach

28.10.2019 10:29
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Okropnie rozczarowująca część, ograłem wszystkie poprzednie, nawet te z Gameboya i Wii i tak jak na początku żałowałem, że seria upadła i nowych odsłon już nie robią, tak teraz się temu nie dziwię i nawet nie chciałbym nowych. Jedyną rzeczą, która podobała mi się w tej są te skoki na spadochronach, które i tak nie wyszły tak jak powinny. Swego czasu reklamowali całkowitą dowolność w wyborze miejsca na które chcemy "spaść", ale jest to ograniczone i nierzadko trafimy na niewidzialną ścianę, wynikającą z tego, że tutaj akurat twórcy nie pozwolili nam tego zrobić. Kampania składa się z żałosnej ilości misji, czyli z aż sześciu... grę ukończyłem za jednym posiedzeniem przeznaczając na to od 4 do 5 godzin, natrafiając przy tym na przerażającą ilość bugów, takich jak: lewitujące bronie, zacinający się kompani, czy zateksturowe skoki. Inteligencja przeciwników, a raczej jej brak też dawał się we znaki - ci zamiast znajdować się za osłonami to stoją przed nimi. Jak na drugowojenny FPS klimatu nie uświadczymy tutaj żadnego, spotkamy się natomiast z przekłamaniami historycznymi i niemieckimi terminatorami latającymi z minigunami i odpornymi na strzały z karabinów maszynowych (takiego delikwenta możemy zdjąć tylko za pomocą kilkukrotnych strzałów w głowę ze snajperki lub bazooka). Cutscenki są śmieszne, ale raczej nie było to zamierzeniem twórców, ale na pewno udało im się utrzymać poziom TVN-owkich produkcji takich jak Szkoła i Szpital. Grafika choć ładna to niestety kompletnie nie pasuje do tej gry i spowodowane jest to przede wszystkim tym, że Unreal Engine 3 nie pasuje do wojennych klimatów i przez cały czas mamy wrażenie, że gramy w jakieś Halo czy inny tytuł sci-fi. Ścieżka muzyczna jest bardzo uboga i przez większość czasu zapętlony jest jeden utwór, ten główny "medalofhonorowy" który występuje we wszystkich częściach. Nie polecam tej gry i już się boję tego co spotkam w następnych odsłonach, toczących się już niestety w czasach teraźniejszych.

19.10.2019 12:24
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Krótki jak każdy MoH, ale nadrabia świetnym systemem sterowania z wykorzystaniem kontrolerów Wii, graficznie jest ładnie, no i to tak naprawdę ostatnia dobra część.

19.10.2019 00:52
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Doceniam stopień rozbudowania tego symulatora, ale niestety jest on przeznaczony tylko dla fanatyków łodzi podwodnych, kompletni laicy nie mają tu czego szukać i nie pomagają nawet dostępne w grze misje treningowe.

18.10.2019 01:49
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Miodniejsza dla mnie jest wersja z 99 roku i to do niej chętniej wracam po latach, ale ta też jest dobra, choć nie przekonują mnie pojazdy w tej serii. Duży plusik za tryb Bombing Run i odświeżone mapy z oryginalnej części.

17.10.2019 15:19
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
9.0

Jeden z najlepszych RTS-ów, choć dzisiaj już niestety trochę zapomniany. Alternatywna historia - ZSRR nie uległo rozpadowi i Zimna Wojna wciąż trwa. Toczy się konflikt pomiędzy Rosją i Stanami Zjednoczonymi, a my wcielamy się w tych drugich, a przynajmniej w podstawowej wersji gry, warto jednak zaopatrzyć się w kompletną edycję zawierającej dodatek w którym to staniemy po stronie Armii Czerwonej. Łącznie 20 misji (14 podstawka, 6 dodatek) które nie powinny zająć więcej niż 2-3 dni. Jak nietrudno się domyślić historia w grze przepełniona jest Amerykańskim patosem, wylewającym się ze wszystkich przerywników filmowych, które swoją drogą zostały zrealizowane bardzo dobrze, a niektóre potrafią nawet wywołać emocje. Jednak to co podoba mi się w tej produkcji najbardziej to brak ekonomicznych ograniczeń i żmudnego budowania tych samych budynków jak w większości strategii bywa - tutaj zajmujemy się tylko dowodzeniu wojskiem. Na początku każdej misji dostajemy określoną liczbę punktów za które możemy kupować jednostki, brzmi to dość archaicznie, ale prezentuje się naprawdę świetnie i bardzo zyskuje na dynamice, a przecież w końcu bierzemy udział w konflikcie. Do dyspozycji mamy czołgi, piechotę i śmigłowce, możemy także korzystać ze wsparcia artyleryjskiego w wykonaniu myśliwców, dzięki czemu będziemy mogli dewastować wroga rakietami powietrznymi, zrzutem napalmu czy pociskami nuklearnymi. Kampania przepełniona jest akcją i wybuchami, w pamięci szczególnie utkwiła mi misja w zaśnieżonym Nowym Jorku i wieżami Word Trance Center w tle, coś pięknego. O grafice można pisać w samych superlatywach, bo jest jedną z najmocniejszych stron World in Conflict. Zachodzące słońce, spadający śnieg, zorza polarna, eksplozje i gęsty dym - wszystko prezentuje się wyśmienicie nawet dzisiaj. Na pochwałę zasługuje także sposób operowania kamerą, bo pozwala on na oglądanie wojny z dosłownie każdej strony, a nawet z perspektywy pojedynczego żołnierza. Osób niezapoznanych z gatunkiem dodatkowo zachęcić może niski stopień trudności, dzięki któremu rozgrywka jest przyjemna do samego końca.

17.10.2019 13:14
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Pamiętam jak 12 lat temu zakupiłem premierowe wydanie Stalkera z opakowaniem na rzep i papierową mapą całej Zony i jakież było moje rozczarowanie kiedy nie udźwignął jej mój komputer i przez ciągłe klatkowanie nie potrafiłem nawet wyjść z pierwszego bunkra. :| Teraz zaopatrzyłem się w całą trylogię na GOL-u, nawiasem mówiąc za bardzo dobrą cenę (ok. 10 zł za cały zestaw) i postanowiłem nadrobić tą zaległość. Nie jestem zwolennikiem modów, dlatego przeszedłem gołą podstawkę z najnowszym patchem i na niej opierać będę swoje rozważania. Nawet teraz po tylu latach gra wciąż robi wrażenie i odpowiedzialny za to jest przede wszystkim klimat, będący jednocześnie jednym z najlepszych jakie uświadczyłem w grach. Wszechobecne mutanty, koczujący w różnych miejscach stalkerzy i napromieniowane lokacje - tylko tyle i aż tyle! Gra jest hybrydą shootera z RPG-iem i elementami survivalu, także nie jest raczej skierowana do niedzielnych wielbicieli FPS-ów, a spowodowane jest to przede wszystkim dość wysokim stopniem trudności. Strzelenie choć jest go tutaj sporo, to odbiega jednak ono bardzo od innych tytułów - zawodzi celowanie, bronie się bardzo często zacinają i przeciwnicy są irytująco wytrzymali. Nie możemy podnosić czego popadnie, bo jesteśmy ograniczeni udźwigiem przedmiotów do 50 kilogramów i kiedy ta liczba zostanie przekroczona to nasza postać zacznie się wolniej poruszać, szybciej męczyć, a gdy ją przeforsujemy to nie będzie mogła się nawet ruszyć, także zadbano tutaj o dość ogólny realizm. Świat gry choć otwarty nie należy do największych, a jego minusem jest podzielenie na kilka mniejszych obszarów, w których wejście przerwane jest loadingiem, w moim przypadku bardzo długim, a że stale przemieszczamy się z miejsca na miejsca i bardzo często też wracamy we wcześniej odwiedzane przez nas miejsca, bywa to dość uciążliwe. Na uwadze mam jednak to, że gra jest z 2007 roku i jej silnik na którym została oparta dopiero raczkował, także pewne ograniczenia były obowiązkowe. Fabularnie jest co najwyżej poprawnie, bo fabuła na dobrą sprawę nie zdążyła się nawet rozkręcić, a my już oglądamy przed sobą napisy końcowe. Fakt, faktem liczbę godzin potrzebnych do przejścia można podbić zadaniami pobocznymi, ale te z kolei są dość powtarzalne i tak naprawdę do niczego nie prowadzą, bo o pieniądze w tej grze nie trudno, a rzeczy które można za nie zakupić u handlarzy już dawno podniesiemy z ciał poległych przeciwników. Warto również wspomnieć o 7 różnych zakończeniach, co również może być powodem do kilkukrotnego przejścia. Na samym końcu zostawiłem największą bolączkę tej produkcji, która równocześnie zadecydowała o obniżeniu oceny i tyczy się ona ilości wszechobecnych bugów, które nie wyeliminowały nawet patche. Postanowiłem na nie nie zważać i cieszyć się klimatem gry, ale w jej końcowej fazie byłem bliski jej odinstalowania i to dosłownie w ostatniej misji. Z takim błędem się jeszcze nie spotkałem, ale kolokwialnie przyznam, iż był on bardzo wkurwiający. Idąc korytarzem zabijam wszystko po drodze, a że to końcowy etap to warunki są bardzo... niespokojne. Natłok silnych przeciwników, coraz to silniejsze promieniowanie, skutkujące kurczeniem się zasobów żywotności i apteczek, a także anty-promieniowych lekarstw i kiedy dochodzę do spokojniejszego miejsca to robię save. Idę dalej i ginę, także robię spodziewanego load i co się okazuje. Przede mną ni z dupy stoi sobie przeciwnik, którego w momencie zapisu nie było i nie pozwalając mi się nawet poruszyć zabija mnie jednym strzałem. I to nie jest kwestia jednego czy dwóch razy, bo ten etap od nowa pokonywałem kilkukrotnie i nie rzadko zdarzyło się, że martwy byłem już w momencie wczytania jakiegoś save bez jakiegokolwiek ruchu. Do upragnionego końca w końcu udało mi się dotrzeć, ale nie obyło się bez morza frustracji, które przelało kroplę goryczy nad ilością niedoróbek tej produkcji. Mimo to będę ją dobrze wspominać i polecać, ale z warunkiem posiadania dużej ilości melisy.

17.10.2019 11:10
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

12 lat od wydania, a oni wciąż robią nowe dodatki i rozszerzenia, przeogromna zawartość i świetny klimat - nie tylko dla fanów Śródziemia!

16.10.2019 17:34
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
10

Gra legenda i grywalna nawet teraz po 20 latach, wciąga jak bagno, a do tego multum trybów i map - nieśmiertelny tytuł.

15.10.2019 10:09
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Moja pierwsza część Final Fantasy za którą się zabrałem i chyba miałem pecha, bo wypada dość słabo. Fabuła kiepściutka, a na dodatek bardzo rozciągnięta. Główny bohater najmniej ciekawy ze wszystkich napotkanych w całej grze, a graficznie nawet jak na PS2 prezentuje się brzydko. Do plusów zaliczyłbym system walki będący odskocznią od turowego z którym najczęściej spotykamy sie w jRPG-ach. Teraz ze wszystkimi przeciwnikami walczymy bezpośrednio na terenie, który eksplorujemy, także zyskało to trochę na dynamice. Przeciwnikami i bossami również jestem rozczarowany, zwłaszcza w przypadku tych drugich, bo większość jest na jedno kopyto. Tereny choć duże to niestety bardzo do siebie podobne i często też nieciekawe. Podobały mi się gambity, czyli dobrowolny system automatycznej walki, ograniczający ją do minimum, przynajmniej ze strony gracza - dla tych którzy chcą cieszyć się samą fabułą i zwiedzaniem. Nie byłem przekonany co do licencji, czyli przymusu wykupienia sobie umiejętności do dzierżenia każdej z broni/noszenia jakiegoś pancerza, bo teraz już same przedmioty nie wystarczają, ale nie traktuję tego jako minus. Gra jest długa i zawiera masę dobrej jakości renderowanych filmów, głosy postaci również wypadają dobrze, a muzyka jest zwyczajnie poprawna i nic poza tym, no może poza piosenką z finałowej sekwencji, która towarzyszyła moim myślom przez kilka dni. Nie będę oceniać całej serii poprzez pryzmat tej właśnie części i na pewno dam szansę jeszcze nie jednej, a przejścia tej nie żałuję.

09.10.2019 17:20
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Jeden z lepszych Medali - niekrótki i ładnie wyglądający do dziś, choć niestety zbyt monotematyczny przez tą ilość misji w dżungli, także niestety trzeba się nastawić na ten Pacyfik z podtytułu. :)

08.10.2019 11:30
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
2.0

Profanacja serii:

- krótka kampania
- krótkie misje
- system zmartwychwstań
- kierowanie oddziałem
- brak misji skradankowych
- duże ograniczenia, jak niemożliwość wejścia do wody, niewidzialne ściany, nieuszkadzalne otoczenie
- bossowie
- szał bojowy po napełnieniu adrenaliny
- brzydka grafika

08.10.2019 10:44
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Dobra gra, pomijając tą nocną misję przy której nie widać kompletnie nic i długo trzeba się nad nią męczyć. Pozostałe różnią się od tego do czego przyzwyczaiła nas seria Medal of Honor, ale jest to całkiem fajne urozmaicenie. Wszystkie poziomy są bardzo przygodowe, takie w stylu Indiany Jonesa, a wybuchy i jej dynamika robią wrażenie po dzień dzisiejszy, jedna z najlepszych strzelanek na PS2.

08.10.2019 10:25
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Pierwsze wejście Ratcheta w siódmą generację konsol wypada naprawdę dobrze, choć nie ma tu tak naprawdę niczego do czego nie zdążyła by nas już przyzwyczaić cała seria. Duża ilość planet, nowe bronie, nowi przeciwnicy i jak zawsze świetne dialogi, a teraz to wszystko w ślicznej, przypominającej filmy animowane grafice. Na tle poprzednich części najlepiej wypada również fabuła, dzięki której przyjdzie nam dowiedzieć się trochę o pochodzeniu głównego bohatera i jego rasie. We wszystkich poziomach poukrywane są złote śrubki, które będziemy mogli wymienić na nowe stroje i nowe postaci i inne takie pierdółki. Prócz tego przez większość czasu będziemy upgradować nasze bronie, a także nasz pancerz. Jak w każdej części twórcy pokusili się o dodanie kilku nowych mini-gier, a w tej umożliwili nam wykorzystanie funkcji sixaxisa, czyli funkcji położenia w naszym padzie. Znaczy to mniej więcej to, że w niektórych momentach przyjdzie nam kierować głównym bohaterem poprzez ruchy kontrolerem, np. kiedy będzie spadać z dużej wysokości, czy też latać na skrzydłach. Znalazło się też miejsca dla przedstawiciela gatunku gier muzycznych, kiedy to przyjdzie nam naśladować ruchy taneczne przeciwników. Będziemy mogli też latać naszym statkiem kosmicznym i z niego strzelać, tak jak robiło się to dawniej w kosmicznych strzelaninach. Przez całą grę nie uświadczyłem żadnych spadków animacji, a na ekranie działo się momentami bardzo dużo. Ogólnie gra jest bardzo dynamiczna, a jej przejście zajmuje coś koło 12 godzin, czyli w sam raz jak na platformówkę. Podsumowując twórcy po raz kolejny wykazali się dużą ilością naprawdę fajnych pomysłów i rozwiązań, gwarantując przy tym dużą ilość uciechy i zabawy, nie tylko dla najmłodszych użytkowników konsol.

03.10.2019 09:50
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Po rewelacyjnej części drugiej zabrałem się od razu za trzecią będącą zwieńczeniem całej trylogii i wątku "ludzie vs. Przymierze". No i poczułem się trochę rozczarowany, a związane jest to przede wszystkim z bardzo krótkim czasem potrzebnym do ukończenia tej gry, wydaje mi się nawet, że jest ona najkrótsza ze wszystkich dotychczasowych części, no i finał też tyłka nie urwał. Graficznie jest lepiej, wiadomo, bo w końcu to pierwsza część, która wyszła na Xboxa 360, a nie tego pierwszego jak dotychczasowe. Kilka nowych broni i pojazdów i tak naprawdę nic więcej. Wciąż przemierzamy bazy będące siedliskami kosmitów i te bardziej otwarte lokacje, w których najczęściej podróżujemy jakimiś środkami transportu. Może trafiło się tam jeszcze ze dwóch nowych przeciwników i tyle. Grę ukończyłem na dwóch posiedzeniach i za każdym razem po powrocie z pracy, nie spędzając z nią nie wiadomo ile, czyli łącznie mniej więcej jakieś 6 godzin i jedyne co z niej zapamiętam to fenomenalną i trzymająca w napięciu muzykę, zwłaszcza tą w finałowych sekwencjach gry. To, że Microsoft nieprędko rozstanie się z jedną ze swoich flagowych i niewielu serii było do przewidzenia. Ja natomiast z tego samego okresu poleciłbym Bioshocka, który pod każdym względem wypada po prostu lepiej.

01.10.2019 14:27
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Plusy:
- ogrom możliwości
- w końcu jakiś sensowny samouczek
- odświeżony interfejs
- bardziej rozwinięty aspekt polityczny

Minusy:
- bardzo brzydka i odpychająca grafika, gorsza od tych z poprzednich części
- brak jakiegokolwiek narzucanego celu gry
- wyeliminowanie losowych wydarzeń historycznych
- brak kampanii, ale to jak we wszystkich poprzednich częściach

30.09.2019 17:52
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Bardzo duży krok wstecz w stosunku do części pierwszej. Słabe, brzydkie i monotoniczne lokacje, a szkoda, bo w poprzedniej odsłonie były bardzo zróżnicowane. Inteligencja przeciwników nie istnieje, poziom trudności sztucznie zawyżony tylko po to, żeby wydłużyć i tak okropnie krótką rozrywkę. Cała ta gra zrobiona po linii najmniejszego oporu - srogo się rozczarowałem.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-09-30 17:54:01
30.09.2019 11:35
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Świetna gra ze świetną grafiką jak na możliwości PSP, obowiązkowy 'must have' dla posiadaczy tej konsoli. Podobał mi się pomysł z możliwością wcielenia się w bohaterów wojennych ze wcześniejszych odsłon, a także różnorodność lokacji, choć nie można tego samego powiedzieć o misjach, bo te z grubsza polegają na tym samym, zwłaszcza wtedy kiedy już natrafimy na pierwszą misję polegająca na zdobyciu jakiegoś punktu, bo już praktycznie do końca gry tylko tym będziemy się zajmować. Brakowało możliwości poruszania albo przynajmniej strzelania z pojazdów, ale mam nadzieję, że zostanie to wprowadzone w drugiej części. Gra dobra, choć niestety bardzo krótka.

29.09.2019 16:40
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Posiadacze Gameboy'ów nie mają się czego wstydzić, bo dostali część nie odstającą niczym od pozostałych w serii. Trudna i trochę za krótka, ale sprawiająca wiele frajdy - polecam.

27.09.2019 17:23
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Przeszedłem jakieś dwa lata temu i bardzo źle ją wspominam. Teraz mam świadomość, że to kalka z PC-towej wersji Allied Assault i ta mimo, że starsza to jest od niej o niebo lepsza. Nie mam założonych na sobie różowych klapek nostalgii i oceniam to co jest, a jest cholernie frustrującym i wymagającym FPS-em, niepotrzebnie, bo zabiera to całą radość z gry, a ja z kolei uwielbiam wojenne strzelanki z tamtego okresu i nigdy nie odrzuca mnie ich wiek.

27.09.2019 16:48
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Jak dla mnie sequel znacznie gorszy od poprzedniczki, nawet mimo większego zróżnicowania poziomów. Większość misji na jedno kopyto i chyba z połowa toczy się w nocy kiedy widoczność jest mocno ograniczona, co bardzo przeszkadza. Do minusów zaliczyłbym też zbyt wysoki poziom trudności i brak save'ów w trakcie realizowania zadań, ale to samo było również w części pierwszej, tutaj klimat już niestety nie ten sam.

24.09.2019 14:14
Foks Moulder
odpowiedz
1 odpowiedź
Foks Moulder
9
8.0

Jeden z najlepszych tytułów na PSX-a na dodatek stosownej długości i o wysokim poziomie trudności, ale nie wytrzymał próby czasu i nie przyciągnie do siebie dzisiejszego gracza - tylko dla fanów retro i powrotu do wspomnień.

23.09.2019 14:41
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Sięgnąłem po Combat Evolved, bo grałem w następne części cyklu, ale nigdy w tą pierwszą, toteż postanowiłem to zmienić, tym bardziej, że z okazji 10-lecia serii zrobili jej remaster. Jeśli chodzi o gry Halo nigdy mnie jakoś specjalnie nie angażowały, ot co fajnie mi się w nich strzela i tyle. Szczerze mogę powiedzieć, że wraz z graniem nie śledziłem wydarzeń fabuły, a rzadko mi się to zdarza, po prostu mnie ona nie interesowała. Strzelanie tak jak już wspomniałem jest bardzo przyjemne, choć dostępny arsenał nie zachwyca. Fakt, faktem możemy uzbroić się w broń kosmitów, ale jej efektywność pozostawia wiele do życzenia, także lepiej pod tym względem wypadają pukawki Master Chiefa. Jedną z największych bolączek serii(choć nie wiem jak to jest w przypadku tych najnowszych części) jest mechanika kierowania pojazdami i tak jak te latające nie stanowią problemu, tak te naziemne już bardzo, zwłaszcza Warthog, którym kieruje się chyba jeszcze gorzej od Mako z pierwszego Mass Effecta. Jest to irytujące, tym bardziej że finałowa sekwencja gry polega na dotarciu nim do wyznaczonego punktu w określonym czasie. Ale to co nie podobało mi się najbardziej to powtarzalność i lenistwo twórców, choć ten zarzut kieruję głównie tym od oryginalnej wersji gry z 2001 bo ta tutaj jest w 1:1 stopniu tym samym. Bardzo często chodzimy po takich samych lokalizacjach i gra wmawia nam, że jesteśmy na innym piętrze, a jest kropka w kropkę to samo i wyobraźcie sobie, że takich pięter pod rząd jest pięć i nie są jakieś małe. I podobnych momentów tej grze naliczyłem około 3-4 i dodać należy jeszcze do tego częsty backtracking. Graficznie rzeczywiście mamy do czynienia z dużą różnicą, twórcy nie tylko pokusili się o podbicie rozdzielczości, ale też bardzo podbili grafikę i przypomina ona tą z Halo: Reach. Wszystko inne pozostało takie samo, znajdą się tam pewnie jeszcze jakieś różnice w multiplayerze, ale tego nie testowałem, a sama kampania jest całkiem wystarczającej długości, tym bardziej że stopień trudności jest dość wysoki. Brakowało mi też momentami, jakiegoś radaru wskazującego nam gdzie mamy pójść, bo często przyjdzie nam błądzić po korytarzach i otwartych przestrzeniach, ale widocznie nie mieliśmy być tutaj prowadzeni za rączkę do samego końca. Bym zapomniał o rzeczy, która podoba mi się najbardziej, czyli możliwość przemiany wersji gry z remastera na oryginał i to już przy użyciu jednego przyciska na padzie, w dowolnym momencie - mała rzecz a cieszy!

23.09.2019 12:41
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Kropka w kropkę i słowo w słowo podpisuję się pod kolegą wyżej, a dla osób które narzekają na długość rozgrywki to pamiętajcie o dwóch dodatkach, które rozszerzają podstawkę.

23.09.2019 11:00
Foks Moulder
1
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Mój pierwszy jRPG po którego sięgnąłem i nieprzypadkowo właśnie po niego, bo miał być lekkim i łatwym tytułem będącym dobrym progiem wejścia w ten gatunek gier. Rzeczywistość okazała się być inna, a przynajmniej w moim przypadku, ale może być to spowodowane moim całkowitym brakiem doświadczenia z japońskimi grami. Kierujemy 3-osobową grupą dziecio-nastolatków, przez co gra momentami jest bardzo infantylna, ale nie traktuję tego jako zarzut. Gorzej z tym, że bohaterowie i relacje pomiędzy nimi nie są ani trochę ciekawe i takimi pozostają nawet po tych 40-50 godzinach, które spędzimy w świecie gry, jednocześnie za wiele się o nich nie dowiadując. Dowodzona przez gracza drużyna z biegiem czasu urośnie do 5 osób i kiedy się to już stanie to zacznie się robić ciekawiej, tym bardziej, że gra rozkręca się naprawdę bardzo wolno. Walki jak to w jRPG-ach toczą się w systemie turowym, z tym że w przypadku tej pozycji, odpowiedzialne za nie są nie bohaterowie, tylko ich cienie przyjmujące postać potwora, tudzież ogromnego minotaura czy smoka. Każdy z nich rozwijany może być w każdej z 9 klas, takich jak specjalista od ataków fizycznych, czarownik, złodziej itd.

Podczas eksploracji świata nie jesteśmy narażeni na przymusowe walki, bo większość starć z przeciwnikami można uniknąć, ale takie podejście nie popłaca, bo w kość da nam się już pierwszy boss, a tych w całej grze jest coś koło setki. Gra mieści się na 3 płytkach i spowodowane jest to przede wszystkim ilością cut-scenek, których momentami jest aż za dużo. Nie wszystkie dialogi są udźwiękowione, ale za to mamy do wyboru angielskich oraz japońskich lektorów, a sama muzyka wypada dość różnie. Nie mam nic przeciwko melancholijnym i spokojnym dźwiękom towarzyszącym nam w trakcie rozgrywki, ale rockowe brzmienia w przypadku walk wypadają dość komicznie. Przegięta była też finałowa walka z bossem podzielona na jakieś 10 aktów, przez co pokonanie go zajęło mi kilka godzin. Brakowało mi jakiejś większej głębi w tym co robimy, ale taniec i ukazana radość wszystkich mieszkańców wiosek, których uratowaliśmy nagradzała cały ten trud, no i najważniejsze - grze udało się mnie przekonać do gatunku gier, który w naszym kraju nie należy raczej do najpopularniejszych i wkrótce sięgnę po następny tytuł.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-09-23 11:08:07
18.09.2019 13:55
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

To od czego powinienem zacząć to, że gra bardzo różni się zależnie od tego na jakiej platformie w nią gramy - na PC-ecie mamy FPS-a, a na konsolach TPP. Ale poza perspektywą kamery różnią się także misje. Ja z racji tego, że wszystkie poprzednie części ukończyłem na konsolach to właśnie ich wersję zamierzam Wam przybliżyć.
Grając "po kolei" świadom jestem tego jak seria z części na część ewoluowała stając się z gier taktycznych czymś w rodzajów COD-owych blockbusterów. Wciąż mamy do dyspozycji oddział żołnierzy z którymi wspólnie przemierzamy większość misji i wydajemy im rozkazy. Wszystko zostało jednak bardziej uproszczone tym samym stając się przystępniejsze dla przeciętnego gracza. Za pierwsze skrzypce są tym razem odpowiedzialne wybuchy i akcja. Z faktu tego, że podseria Advanced Warfighter dzieje się w niedalekiej przyszłości (w momencie w którym to piszę jest to już przeszłość :D) mamy do czynienia z supernowoczesną bronią i technologią. Przykładem może być urządzenie komunikacyjne o nazwie Cross Com, dzięki któremu możemy przełączać na kamerę zainstalowaną na hełmach naszych podkomendnych, nad którymi objęliśmy dowodzenie. Korzystając z tego udogodnienia możemy lepiej koordynować działania naszych żołnierzy i łatwiej podejmować akcje mające na celu wyeliminowanie przeciwnika, czy też zdalnie kierować akcją jednocześnie samemu pozostając w ukryciu. Kontrolę sprawujemy także nad niektórymi pojazdami takimi jak: czołg, śmigłowiec, myśliwiec czy choćby nad urządzeniem przypominającego nam dzisiejszego drona. Wartym odnotowania jest fakt, że do żadnego z pojazdów nie możemy samoczynnie wsiąść i nim pokierować, wyjątek stanowią misję z pokładu helikoptera z którego ostrzeliwujemy jednostki wroga, ale dzieje się to na zasadzie typowego "celowniczka na torach" i jest to całkiem fajnym urozmaiceniem. Graficznie ta jak i poprzednia część prezentują się bardzo dobrze, momentami jest bardzo filmowo i oskryptowanie podobnie do gier z serii Call of Duty. Fabularnie kontynuujemy wątki z części pierwszej, bo ta toczy się zaraz po niej. Nasz oddział składa się z kapitana Scotta oraz jego trzech podkomendnych. W momentach wytchnienia możemy dobrać ich według własnego gustu, choć są pewne ograniczenia. Za każdym razem drużyna powinna składać się przynajmniej z jednego strzelca a do niego możemy dobrać osobę dzierżącą granatnik, czy też snajpera lub medyka. Samych broni nie ma za dużo i nie robią jakiegoś większego wrażenia, także pod tym względem jest raczej standardowo do tego rodzaju gier. Warto wspomnieć jeszcze o muzyce, która świetnie oddaje przedstawioną na ekranie akcję. Niestety długość kampanii nie powala, bo tą składającą się z 3 aktów idzie przejść nawet w 5-6 godzin i dodatkowo nie pomaga to, że stopień trudności został bardzo zredukowany w stosunku do poprzednich części i przejście tej nie stanowi już żadnego wyzwania. Wiele osób może nie być zadowolonych z tego faktu jakiej ewolucji z biegiem czasu dokonała ta seria, tym bardziej, że stała się ona później sandboxem. Pewne jest jednak natomiast to, że gdyby została serią gier taktycznych to nie byłaby taka popularna jak dzisiaj i może nawet nie doczekalibyśmy się tylu części.

18.09.2019 12:49
Foks Moulder
odpowiedz
1 odpowiedź
Foks Moulder
9
6.0

Dostaliśmy grę gorszą pod każdym względem od pierwowzoru - jest jeszcze krótsza, fabuła głupsza, grafika wciąż brzydka i wszędzie było widać braki w budżecie, miałem wrażenie jakby tą część robiło mniej doświadczone i uboższe studio. Klimat podobny, choć to już nie to samo, no i nie straszy jak tamta, a mnie nawet w ogóle. Zakończenie jak i końcowe etapy były z dupy, nijak pasujące do całej otoczki. Na plus można zaliczyć walkę wręcz, której nie było wcześniej, no i troszkę lepsze zagadki, ale to tylko troszkę. Ogólnie jestem rozczarowany.

18.09.2019 11:25
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Fanom deskorolki na pewno nie trzeba tej pozycji przedstawiać, mnie jako zwykłemu zjadaczowi chleba również przysporzyła wielkiej ilości zabawy, a także i irytacji spowodowanej wysokim stopniem trudności poszczególnych wyzwań w trybie kariery. Przed nami stoi całkiem dużych rozmiarów, otwarty świat, który możemy przemierzać co jakiś czas odblokowując dostęp do nowych lokacji. Kariera o której już wspomniałem została dobrze rozbudowana, czeka na nas mnóstwo zadań i wyzwań zwieńczonych finałem i eliminacjami na imprezie X-Games. Gra w odróżnieniu od konkurencyjnej serii Tony'ego Hawk'a została nastawiona na realizm, także nie tylko my możemy ucierpieć psychicznie i fizycznie od nieudanego wykonania tricku, ale i także kierowany przez nas bohater. Wszystkie sztuczki wykonujemy za pomocą analogów, z tego też faktu gra ukazała się tylko na konsole. Wraz z upływem wykonanych zadań, odblokowujemy również elementy ubioru i deskorolki, których jest tutaj od groma. Pozycja kierowana jest raczej dla fanatyków skateboardingu, a pozostałym zaleciłbym coś bardziej arcade'owego.

11.09.2019 22:14
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Do RTS-ów na konsoli podchodziłem dość sceptycznie, ale że X360 nie ma ich w zanadrzu za wiele to postanowiłem zaryzykować i sięgnąć po produkcję od twórców Star Wars Empire at War, czyli Universe at War. Mechanika jak i cała otoczka tych gier są do siebie bardzo podobne, wyjątkiem tej przeze mnie opisywanej jest całkowity brak misji w kosmosie, toczą się one tylko na powierzchni planet. Fabularnie jest bardzo standardowo, bo zaczyna się od inwazji kosmitów na Ziemię. Stoi za nią agresywna rasa kosmitów znana jako Hierarchy, wysysająca z napotkanych planet życiodajną energię. Oprócz nich i ludzi w konflikcie wezmą także udział dwie inne frakcje: zaawansowani technologicznie Novus i antyczna rasa Masari. W kampanii składającej się z lekko ponad 20 misji przyjdzie nam pokierować każdą z nich. Najefektywniejszą jak nietrudno się domyślić będzie ta z wykorzystaniem wrogich sił Hierarchy, a najsłabsza, z ludźmi. Co ważniejsze to wszystkie bardzo się od siebie różnią i przy każdej wymagane jest zastosowanie różnych taktyk działania. Same misje nie są już jednak tak zróżnicowane i często jesteśmy zmuszeni do robienia tego samego, ale po skończonej zabawie możemy sięgnąć po dodatkowe scenariusze, a także po tryb globalny, gdzie spoglądamy na trójwymiarowy glob ziemski, który został podzielony na kilkanaście sektorów, a te najzwyczajniej w świecie mamy podbić. Graficznie jak na 2008 rok prezentuje się całkiem schludnie, cieszy przywiązanie do detali, co zauważa się prawie na każdym kroku. A teraz najważniejsze, czyli sterowanie - da się ogarnąć na padzie, ale potrzeba do tego czasu, bo łatwo się pogubić, no i przez cały czas ma się jednak to wrażenie, że na PC-ecie gra się w takie gry dużo wygodniej. Przy większej liczbie jednostek zdarzały się też częste spadki animacji, a większa liczba jednostek tutaj to taka mieszcząca się w granicach setki, czyli raczej nie dużo. Sama gra choć raczej przeciętna, może dostarczyć rozrywki na kilka wieczorów, fabularnie robi się nawet ciekawie i może nawet lepiej byłoby w kontynuacji, której niestety się nie doczekaliśmy. Wartym odnotowania jest jeszcze to, że na żadnej z platform nie uświadczymy polskiej wersji językowej, nawet w formie spolszczenia.

09.09.2019 10:12
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Świeżo po ukończeniu remake'u pierwszej części Lary stwierdzam, że te odsłony nastawione głównie na zagadki i elementy zręcznościowe są lepsze od tych najnowszych survivalowych. Tę tutaj ukończyłem na 100% zbierając przy tym wszystkie ukryte artefakty i relikwie, przeznaczając na to 13 godzin. Nie jestem w stanie powiedzieć jak bardzo w stosunku 1:1 odświeżyli tą grę, bo w tą z 96 roku grałem bardzo dawno temu, ale odblokowałem galerię w dodatkach ukazującą różnicę poszczególnych lokacji i mówiąc delikatnie, przez te 10 lat, które je dzielą gra zmieniła się bardzo, oczywiście na swoją korzyść. Fabularnie z tego co wyczytałem nie uświadczymy za wiele różnic, dodano tylko parę bossów i lokacji, a ujęto tylko te sekretne.
Grę podzielone no 4 wielkie poziomy, takie jak: Peru, Grecja, Egipt i Lost Island. Larę uzbrojono natomiast w jej dwa charakterystyczne pistolety, strzelbę, uzi i linkę z hakiem, choć i tak 90% tego co robimy w tej grze to skaczemy z platformy na platformę, walki jest tutaj mało, ale to dobrze, bo to nie z niej słynie Lara. Zagadek jest za to bardzo dużo, zdarzają się nawet takie trudniejsze, które przytrzymają nas przy sobie trochę dłużej, ale zrobione w dobrym i wyważonym stylu. Troszkę mi brakowało kierowania jakimiś pojazdami, tudzież na przykład motocyklem, który był widoczny w pewnym fragmencie gry, ale tylko podczas cutscenki i podejrzewam, że spowodowane jest to pierwowzorem w którym też nie było takiej możliwości. Gra do najłatwiejszych nie należy i to przede wszystkich ze względu na ogromną ilość bugów, które w niej natrafimy, często uniemożliwiających nam poprawne wykonanie manewrów, ale tak było w przypadku edycji konsolowej, jak jest z pecetową to nie wiem, dlatego nie będę uwzględniać tego faktu w ocenie.

Tomb Raider Anniversary wciąż jest produkcją grywalną, dobrze zrobioną i ambitniejszą od Uncharted'ów, przynajmniej pod względem złożoności, bo ta tutaj nie jest nastawiona przede wszystkim na akcję. Chciałbym, żeby teraz po zakończonej survivalowej trylogii, twórcy wrócili do swoich korzeni i zaprezentowali nam coś w klimacie tamtych części i tak jak nie przepadam za remasterami to nie obraziłbym się za pojawienie się nowych, począwszy od części drugiej.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-09-09 10:16:28
06.09.2019 10:40
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Moja pierwsza Zelda i pierwsza gra na Nintendo. I do tej pory nie wiedziałem co traciłem. W tak z pozoru prostej gierce upchać tyle zawartości... Nie jestem pewien ile zajęło mi jej pełne ukończenie, bo nigdzie nie uświadczyłem żadnego licznika, ale na pewno było to kilkadziesiąt godzin i na pewno był to jeden z najlepszych czasów spożytkowanych w grze. Otóż prawie cała mechanika gry bazuje na wykorzystywaniu stylusa i ekranu dotykowego NDS. Na dolnym ekranie zazwyczaj przedstawiona jest akcja, a na górnym widzimy mapę, przydatną podczas eksploracji. Możemy też sobie na niej bazgrać i zapisywać wszelkie przydatne informacje służące nam rozwiązaniu jakiejś zagadki, a tych w tej grze uświadczycie od groma i wszystkie bardzo inteligentne i doskonale wyważone. W niektórych fragmentach gry przydatny będzie także mikrofonik wbudowany w konsolę, bo zmuszeni będziemy do krzyknięcia na jakiegoś NPC-owca, żeby zwrócić na siebie jego uwagę albo też trzeba będzie "dmuchnąć" w ogień, żeby go ugasić. Podczas naszej długiej przygody często przyjdzie nam walczyć z bossami, których jest całkiem sporo i każdy z ciekawymi metodami pokonania. Dużo czasu spędzimy także na wodzie pływając statkiem i przemieszczając się od wyspy do wyspy w poszukiwaniu naprawdę licznych skarbów. Z biegiem czasu odblokowywać będziemy nowe przedmioty takie jak: bumerang, łuk linka z hakiem, wybuchające bomby czy inne umożliwiające nam dostanie się we wcześniej niedostępne dla nas miejsca.
Podsumowując, Phantom Hourglass bardzo mnie zaskoczył i okazał się być jedną z najlepszych gier jakie udało mi się w tym roku przejść, bardzo go wszystkim polecam, zwłaszcza tym, którzy chcieli by poczuć "zew przygody", mnie do samego Nintendo przekonała już ta jedna gierka i już wkrótce sprawię sobie nową konsolę - Wii, która umożliwi mi zagranie w inne części z cyklu.

05.09.2019 18:47
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Plusy:
- tryb Be A Pro
- tryb menadżera
- ogólnie duża ilość trybów w stosunku do PES 2008
- liczba licencji
- meczyk w podróży

Minusy:
- brzydka grafika
- nieciekawe wyzwania z trybu challenge
- brak możliwość grania we dwie osoby przy jednej konsoli, czyli rzeczy dla której kupuje się Fifę, no ale taka już wada konsol przenośnych

05.09.2019 10:14
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.5

Chyba jak każdy osobnik płci męskiej lubię sobie od czasu do czasu postrzelać do dinozaurów, z tego faktu sięgnąłem po ostatnią część Turoka będącej rebootem całej serii. I co mogę o niej rzec, to dawno mnie jakaś gra tak nie rozczarowała. Słabe jest tutaj dosłownie wszystko, począwszy od fabuły i tego co najważniejsze w FPS-ach, czyli strzelania. Jeszcze przy żadnej grze nie musiałem tyle mącić w ustawieniach, żeby ustawić prawidłową wrażliwość kierowania celownikiem, bo ta domyślna była idiotyczna, a najlepsza, którą udało mi się ustawić i tak była co najwyżej średnia. Bohaterem, którym kierujemy jest typowym osiłkowym młotem, zarówno on jak i cała jego ekipa, która będzie towarzyszyć nam w większości z misji. Ich przydatność jest znikoma, bo w ciągu całej gry nie zdarzyło mi się by któryś zabił jakiegokolwiek wroga, już pomijając to, że podczas gry są nieśmiertelni i giną tylko w oskryptowanych miejscach. Fabuła jest tak błaha i głupia, że nie ma jej co komentować, grafika z powodu ograniczeń silnika wypada cieniutko, ale nie traktowałbym tego jako zarzut, gdyby nie ta monotoniczność towarzysząca nam od początku gry. Przez cały czas chodzimy tylko przez lasy od czasu do czasu przerywane jakimś nudnym kompleksem naukowym. Bossów przez całą grę napotykamy aż trzech, z tego dwóch jest takich samych. Jedyną rzeczą, która mi się podobała była możliwość strzelania z dwóch broni jednocześnie, zwłaszcza kiedy było nam dane dzierżyć dwie strzelby. Szkoda, że ta część okazała się tak słaba, co poskutkowało pewnie tym, że do tej pory, nawet po 11 latach nie uświadczyliśmy kolejnej. Chętnie bym takiej doświadczył na konsolach aktualnej generacji, ale zrobionej w duchu dwóch pierwszych części z lat 90. Ta jest tak słaba, że na 144 ukończone przeze mnie gry na GOL-u tej jako piątej przyznaję oznaczenie odradzam i nie polecam.

02.09.2019 10:20
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
5.0

Gra ukazała się również na PSP, a tej informacji brakuje w encyklopedii. :)

30.08.2019 11:18
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Z tą grą mam malutki problem, ale tyczy się on tylko pierwszej części, bo ta nie do końca spełniła moje oczekiwania. Zacznijmy od tego, że kierujemy chyba najbardziej przyjebanym bohaterem w grach i tak jak lubię produkcje nastawione na klimat i mrok, tak tutaj przyjebane jest nawet wszystko co nas otacza, mimo tej komiksowej oprawy graficznej. Fabuła jest nieszczególnie ciekawa, wyjątkiem stanowi to co dzieje się wokół Jenny, ale cała ta otoczka gangsterskiej rodziny niezbyt mi do tej produkcji pasuje. Pseudo otwarty świat też się nie sprawdził, bo nie jest na tyle ciekawy, żebyśmy chcieli zwiedzać go otwartą ręką, pomijając już to, że często błądzimy, a wejście do każdej większej lokacji skutkuje długim loadingiem, co bywa irytujące. Grę na tle innych odróżnia siedzący w nas demon, umożliwiający eksterminację przeciwników wystającymi z nas długimi mackami, co w połączeniu z bronią palną jest fajnym sposobem pozbywania się ich. Plusem jest także jego głos, bo aktor mu go podkładający uczynił to w sposób idealny. To czego nie można tej grze odmówić to klimatu, bo trudno o takowy w innej produkcji, a większość bolączek, które jej zarzucam zostanie wyeliminowana w kontynuacji, dla której warto zaliczyć tą słabszą część, bo tamta z kolei jest grą naprawdę dobrą.

7/10 z dużym minusem.

30.08.2019 09:44
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.5

Jako, że w grze sieciowej umieścili też tryb kampanii przeznaczony dla pojedyńczego gracza to uważam, że powinni się do niego przyłożyć, a dostaliśmy niczym nie różniącą się rozgrywkę, z tym, że zamiast z żywymi przeciwnikami gramy z botami. Nie uświadczymy tutaj żadnego tła fabularnego, wiemy tylko tyle, że odbywa się konflikt pomiędzy dwoma rasami. Nie wątpię, że w czasach jej świetności potrafiła zapewnić masę dobrej zabawy w trybie multiplayer, ale teraz lata po premierze oceniam to co jest dostępne na X360, czyli tą słabiutką kampanię. Na plus możliwość wcielenia się w obydwie frakcje i spora różnorodność pojazdów dla każdej ze stron, choć model jazdy pozostawia wiele do życzenia.

28.08.2019 12:21
Foks Moulder
odpowiedz
2 odpowiedzi
Foks Moulder
9
8.5

Oczywiście przed podejściem do tej gry postanowiłem ukończyć część pierwszą i o dziwo druga jest od niej jeszcze lepsza! W superlatywach mogę mówić o obydwu, bo obydwie stanowią kawał długiej i świetnej przygody w sam raz na wakacje. Dostajemy nową historię, ale w większości tyczącą się tym samych bohaterów. Fabuła jest tak samo albo i nawet bardziej zagmatwana, a każdy z rozdziałów inny od poprzedniego. Przyjdzie nam odwiedzić tropikalną wyspę, dżunglę, Alaskę czy nawet statek piracki. Każda z lokacji wykonana jest bardzo starannie z dbałością o szczegóły, a sami mamy wrażenie jakbyśmy brali udział w filmie animowanym. Sceny przerywnikowe w grze trwają w sumie ponad godzinę i wszystkie zostały wyreżyserowane ze smakiem, sprawiając, że ogląda się je z przyjemnością. Poza fabułą drugą ważną funkcję pełni tutaj humor. Nie da się zliczyć tych wszystkich śmiesznych komentarzy i nawiązań do popkultury, a w połączeniu z gamą naprawdę oryginalnych postaci czeka nas ubaw po pachy. Większość stanowi ekstrakt czystej rozrywki, ale to co jest bolączką większości przygodówek typu point and click to słabo widoczne przedmioty. Niektóre rzeczy służące do popchnięcia fabuły są bardzo dobrze poukrywane i nie raz zatniemy się na tym nie mogąc czegoś znaleźć. Już nie wspominając o tym, że nie wszystkie wymyślone przez twórców zagadki mają rozwiązanie, którego łatwo się domyślić. Znaczna część nie trzyma się kupy i wpadnięcie na jej rozwiązanie zależy od szczęścia. Można się do tego przyzwyczaić, ale w pewnym momentach jest to naprawdę irytujące. Na pochwały zasługuję udźwiękowanie, które dorównało pierwszej części i jest tak samo dobre, zwłaszcza chwytliwy utwór tytułowy. Podłożone pod postaci głosy również wypadają bardzo dobrze, choć tutaj nie usłyszymy polskiego dubbingu z poprzedniej części, pozostają tylko oryginalne głosy i przetłumaczone napisy.
Runaway 2: Sen Żółwia jest świetną kontynuacją bardzo dobrej przygodówki, która powinna przykuć do monitora każdego miłośnika gatunku. Moim największym zarzutem dla niej jest napis "ciąg dalszy nastąpi", który uświadczymy na samym końcu. Fabuła jest urwana w połowie i jej kontynuację poznać możemy dopiero w następnej części. Nie spodobał mi się ten zabieg, tym bardziej, że poprzednia część stanowiła zamkniętą całość.

28.08.2019 10:54
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Bardzo mnie ta gra zaskoczyła, bo spodziewałem się krótkiej popierdółki, a otrzymałem całkiem sensowny i pełnoprawny produkt mający w sobie coś z RPG-a. W odróżnieniu od typowych dla gatunku mechanik, tutaj kierowany przez nas bohater jest zły. Jesteśmy Panem Ciemności i wydajemy rozkazy naszym demonicznym sługom, którzy w grze odpowiedzialni są tak naprawdę za wszystko. To oni walczą z napotkanymi przez nas wrogami, oni przynoszą/przenoszą różne rzeczy i niejednokrotnie jesteśmy zmuszeni do poświęcenia któregoś z nich dla naszej korzyści. Nie obędzie się tu też bez komicznych sytuacji, bo gra bardzo stawia na humor, zwłaszcza ten czarny, no i znajdziemy też pełno nawiązań do innych światów fantasy. Graficznie prezentuje się całkiem ładnie, styl jest bardzo baśniowy i przyjemny dla oka, nawet teraz po tylu latach. Gra ma dość otwartą strukturę świata, choć nie dostaniemy się wszędzie już na samym początku i co dziwne nie uświadczymy w niej żadnej mapy - sami będziemy musieli zapamiętać wszystkie drogi. Niejednokrotnie będziemy musieli też pogłówkować nad tym, żeby się gdzieś dostać. bo naszych demonicznych sługusów są 4 rodzaje, jedni mogą chodzić po ogniu, drudzy po wodzie itp. Liczba questów jest niemała, a przejście wszystkich zajęło mi lekko ponad 20 godzin i nie był to czas stracony. Troszkę kłóciłbym się z tym czy naprawdę kierujemy, aż takim złym bohaterem, bo szczerze mówiąc wcale tego nie widać. Niby dlaczego mielibyśmy pomagać mieszkańcom wiosek i wykonywać dla nich zadania? Doczepić bym się też mógł niezawygodnej kamery, ale podejrzewam, że ten problem występuje tylko na konsolach. Warto przyjrzeć się bliżej temu tytułowi, bo nie jest on jakoś bardzo znany, a według mnie zasługuje na to żeby być, innymi słowy - polecam.

25.08.2019 11:47
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Dla osób zamierzających sięgnąć po ten tytuł - uprasza się, żeby grali w niego w nocy, bo tylko wtedy jest w stanie przestraszyć, a odpowiedzialny za to jest przede wszystkim klimat. Wcielamy się w niej w agenta FBI tropiącego seryjnego zabójcę odpowiedzialnego za wiele brutalnych morderstw. Wszystkie etapy jakie przyjdzie nam zmierzyć spowite są mrokiem i wszechobecną ciemnością, a należą do nich między innymi: opuszczona szkoła, stacja metra, posterunek policji czy biblioteka. Do walki ze spotykanymi na drodze przeciwnikami będzie nam służyć przede wszystkim broń biała, czyli na przykład: zardzewiała rura, siekiera, młot, deska z wystającymi gwoździami, a nawet paralizator. Broń palna jest tutaj rzadkością, ale z często braku amunicji jest też mało praktyczna. Akcję obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby, a do kroczenia pośród ciemności użyteczna będzie też nasza latarka. Postęp fabuły odbywa się poprzez zbieranie kolejnych dowodów, a te odkrywamy za pomocą detektywistycznych urządzeń takich jak: detektor zapachów, laser, światło UV czy aparat. Rozczarowujące dla co niektórych może wydawać się to, że ich użycie dostępne jest tylko w określonych miejscach w grze i za każdym razem jesteśmy o tym informowani, ale przynajmniej nie tracimy minut na szukaniu czegoś czego i tak nie znajdziemy. Grafika zdążyła się zestarzeć i nie robi już takiego wrażenia jak kiedyś, no ale w końcu gra ma już 14 lat. Do większych zarzutów należy ciągła powtarzalność, bo przez 7 godzin potrzebnych do ukończenia tej gry jesteśmy skazani na ciągłe robienie tego samego na nieróżniących się zbytnio etapach. Walki od czasu do czasu przerywane są prostymi zagadkami polegającymi na odnalezieniu określonego przedmiotu służącego nam poradzeniu sobie ze stojącą na naszej drodze przeszkodzie, przykładowo: znajdź siekierę którą zrąbiesz drewniane drzwi, co umożliwi nam przejście przez nie. Najlepszy i najstraszniejszy jest przedostatni rozdział, zaś najbardziej rozczarowujący ostatni. Gra pomimo upływu lat wciąż potrafi przysporzyć o szybsze bicie serca, tylko jak jak napisałem na samym początku - tylko przy odpowiednich warunkach.

19.08.2019 11:01
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
9.0

Kawał długiej, dobrej i wciągającej przygody, a z tym odświeżeniem, także dobrze wyglądającej.

19.08.2019 10:29
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Tym razem nie miałem wcześniej do czynienia z oryginalną wersją gry, sięgnąłem zatem od razu po remaster ukazany na PS3.
Na pierwszy rzut oka widać, że grafika jest taka sama jak w odświeżonej części pierwszej, choć sama gra jest znacznie dłuższa i trochę bardziej rozbudowana.
Pierwszej odsłonie wytknąłem małą liczbę godzin potrzebnych do jej ukończenia i niewielką ilość bossów, ta część jest dwukrotnie dłuższa (ok. 15 godzin) i bossów ma aż nadto. :D
Dostępna jest także większa ilość broni, choć przeciwnicy dalszym ciągu pozostają mało zróżnicowani, a większość i tak pochodzi z wcześniejszej części. I o ile część rzeczy zostało poprawionych, tak
o dziwo w tą część grało mi się ciut gorzej od tamtej, fabuła nie była już dla mnie tak samo interesująca i końcowe starcie z Zeusem nie było tak widowiskowe jak tamto z Aresem.
Zagadki, także pokaźna ilość, choć wydawały mi się prostsze od tych co były. Na plusik latanie na Pegazie, bo tego nie było wcześniej, ale rzeczy których nie było wcześniej jest malutko.
Gra jest dobrą kontynuacją bardzo porządnego slashera, choć czegoś mi w niej zabrakło, mimo tego ciąg dalszy przygód z Kratosem wciąż pozostaje przyjemną rozrywką i dobrym sposobem na wyżycie się.

13.08.2019 09:53
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.5

Przygodę z Kratosem rozpocząłem w oryginalnej wersji na PS2, a teraz postanowiłem ją sobie odświeżyć w HD na PS3.
Już na pierwszy rzut oka widać znacznie poprawioną grafikę przystosowaną do większej rozdzielczości, co jest największą bolączką starszych konsol.
Sama gra nie zmieniła się nawet odrobinę i dalej mamy doczynienia z jednym z najlepszych hack'and'slash w historii! Fabuła ciekawi od pierwszych minut, a wrażenie robi przedstawienie świata mitologicznego - zwłaszcza dla kogoś lubującego się w tych klimatach.
Przyjdzie nam zwiedzić zaświaty Hadesu, górę Olimp, a także stoczyć walkę z samym Aresem, który to nawiasem mówiąc jest głównym antagonistą tej części.
Niejednokrotnie zmuszeni będziemy do przyhamowania dotychczasowego tempa i zatrzymania się nad rozwiązywaniem zagadek, nie przesadnie trudnych, ale w całkiem dużej ilości, co jest fajnym urozmaiceniem od ciągłego ciosania wrogów.
System walki, upgradowanie i korzystanie z mocy są bardzo przyjemne, zabrakło mi tylko większej różnorodności wrogów, a także większej ilości bosów, choć i tak jedyną rzeczą, która mnie w tej grze rozczarowała jest czas potrzebny do jej całkowitego ukończenia - raptem jakieś 8 godzin.
Pierwsza część God of War w ogóle się nie zestarzała, polecam ją tym, którzy mają ochotę na dużo dobrej sieczki, a ja już zacieram rączki na odświeżoną część drugą. ;)

09.08.2019 12:09
Foks Moulder
7.0

Pewnie niewiele osób zdaję sobie sprawę z tego jak wyglądały początki serii Ghost Recon. Daleko im było do tych dzisiejszych sandboksowych odsłon, ale czy były gorsze? Niekoniecznie.
Jeśli chodzi o pierwszą część to liczy już sobie ona na dzień dzisiejszy 17 lat, także grafika lekko mówiąc jest... brzydka, ale nie o tutaj chodzi.

Na początku pozwolę sobie o przybliżenie fabuły, bo ona jest punktem wejścia do każdej z misji:
"W 2008 roku w Rosji do władzy doszli ultranacjonaliści i rozpoczęli kampanie przeciwko republikom nadbałtyckim oraz tym, które również uzyskały niepodległość w latach dziewięćdziesiątych jak np. Kazachstan. Kampania ta ma na celu wcielenie ich ponownie do Rosji i przywrócenie krajowi potęgi dawnego Związku Radzieckiego. Sytuacja zaczyna powoli wymykać się spod kontroli, dlatego też rząd Stanów Zjednoczonych decyduje się na wysłanie oddziału „Duchów” (tytułowy „Ghost”) na tereny republik nadbałtyckich w celu przywrócenia stabilności w tym regionie."

Naszych zadaniem jest kierowanie zespołem w na tyle dobry sposób, żeby uniknąć straty w ludziach i wypełnić wszystkie cele misji, których to w podstawowej wersji gry jest 15. Do każdej z nich dobieramy swoich kompanów, a także dostępne dla nich bronie. Do wyboru mamy: snajperów, saperów i strzelców. Co jest bardzo istotne to, że gra stawia na realizm na polu walki i giniemy tutaj zazwyczaj od jednego strzału i to samo tyczy się naszych przeciwników. Szkoda tylko, że gra nie uwzględnia czy postrzeliliśmy kogoś w nogę, kolano, klatkę piersiową czy głowę - skutek zawsze jest taki sam. Ale to nie zmienia faktu, że ta produkcja jest przeznaczona dla kogoś spragnionego spokojniejszej i nastawionej na taktykę rozgrywki. Duża część misji toczy się nocą przez co zmuszeni jesteśmy do korzystania z noktowizora, co skutkuje ograniczonym zasięgiem widzenia. Każda z misji wymaga od nas myślenia i planowania i w każdym momencie możemy przełączać się pomiędzy członkami naszej drużyny, a także im rozkazywać. Ukończona przeze mnie wersja na PS2 zawierała w sobie dodatek, który rozszerzał ilość misji o dodatkowe 8, a także przenosił nas w nowe miejsce akcji - pustynie. Gra jest dobrą odskocznią od typowych dla gatunku FPS-ów i osób liczących na coś więcej od bezmyślnego strzelania. Grafika może nas odpychać, ale sam gameplay wynagradza satysfakcją z wykonanej misji.

09.08.2019 10:53
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Postanowiłem odświeżyć sobie poprzednie części Uncharted przed przejściem czwartej, z tą różnicą, że teraz przejdę je na PS4, a nie na PS3 jak kiedyś, dlatego zaopatrzyłem się w odświeżoną trylogię dostępną dla posiadaczy plusa już za 51 zł. I jak wypada ona na tle pierwowzoru? Zdecydowanie lepiej. Zwłaszcza kiedy mówimy o pierwszej odsłonie, która poza polepszoną grafiką zyskała również polską wersję językową, która tak jak w przypadku następnych części cyklu wypada bardzo dobrze. Fabuła jak i cała seria jest dobrym odpowiednikiem filmów z Indianem Jonesem, ogólnie może ona wypełnić niszę gatunkową, którą są teraz filmy przygodowe, gdyż powstaje ich coraz mniej. Harrison Ford się starzeje, a Nathan Drake młodnieje. :D Graficzne nie doświadczamy jakiegoś wielkiego przeskoku technologicznego, ale poprawiona grafika widoczna jest zwłaszcza w cutscenkach i twarzach wszystkich bohaterów, których to charaktery też są iście filmowe, zwłaszcza nasz awanturniczy Nake. System strzelania raczej się nie zmienił, wciąż zdarza się, że wysyłamy kogoś do piachu dopiero po kilku headshotach, ale nie jest to coś co przeszkadzało mi jakoś bardzo. Wielu ludzi narzeka na nadmiar strzelania, zwłaszcza kiedy porówna się go z elementami zręcznościowymi i rozwiązywaniem zagadek, których to możemy policzyć na palcach u jednej ręki, także pod tym względem pierwsza część rzeczywiście wypada gorzej na tle następnych. Czego nie pamiętałem to tego, że gra jest bardzo krótka - nie spiesząc się, rozglądając się za skarbami i podziwiając widoki udało mi się ja ukończyć w 6 godzin i 40 minut, co nawet jak na liniowe gry jest wynikiem słabiutkim. Cieszą za to nowe tryby, które dostępne są po ukończeniu wątku fabularnego, takie jak odwrócony świat, czarno-biały filtr, sepia i inne pierdółki w stylu grubego Nake'a i jego ciuszków. W ucho wpadł mi główny motyw muzyczny, który często słyszmy poruszając się po menu głównym, taki bardzo przygodowy. :) Sama gra nie zestarzała się jakoś bardzo i sprawia przyjemność po dzień dzisiejszy, ale to tylko wtedy kiedy nastawicie się na dużą ilość strzelania i eliminowaniu kolejnych fal wrogów. O kolejnych częściach wypowiem się innym razem, ale za tą cenę jak najbardziej warto zaopatrzyć się w w cały cykl, zwłaszcza kiedy nie mieliście z nim do czynienia już wcześniej.

31.07.2019 14:44
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
10

Zagranie w tą produkcję umożliwił mi abonament w plusie, a spodobała mi się tak bardzo, że chcę ją zakupić i postawić na półce. Jeszcze żadna gra, a może i nawet film nie wywołała we mnie takich emocji. Spotykam się z dość skrajnymi opiniami odnośnie tej gry i myślę, że te negatywne spowodowane są tym, że dużo osób obejrzało ją na YT zamiast w nią zagrać i poczuć ciężar podejmowanych przez nas decyzji na własnej skórze. Nie ma znaczenia czy jest się konsolowcem czy też pecetowcem, w ten tytuł po prostu trzeba zagrać. Fabuła nie jest może niczym specjalnym, ale jej sposób przedstawienia już tak. Prawie każdy z olbrzymiej liczby podejmowanych przez nas wyborów ma wpływ na jej dalszy przebieg i aż korci, żeby poznać je wszystkie. Łatwo przywiązać się do bohaterów, którzy są bardzo ciekawi i intrygujący, przez co szybko się z nimi zżywamy, tym bardziej kiedy mamy świadomość tego, jak nietrudno o śmierć każdego z nich. Ścieżka dźwiękowa jest niesamowita, wręcz powala na kolana, podkręca tempo i przysparza o szybsze bicie serca, a fotorealistyczna grafika zapiera dech w piersiach. Jak nie przepadam za QTE tak tutaj zostało zrealizowane w perfekcyjny sposób. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym od razu po ukończeniu gry chciał ją uruchomić od nowa. Totalny 'must have' dla posiadaczy PS4 i wkrótce też dla PC-owców. Polecam.

29.07.2019 18:35
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

A więc tak:
Gra jest oszołamiająco śliczna, także porównania z filmami Pixara są jak najbardziej trafne. To od czego powinienem zacząć to, że nie jestem zaznajomiony z oryginałem, dlatego też nie mogę wypowiedzieć się na temat tego co zmieniło się na lepsze/gorsze, grałem natomiast w późniejsze części (jedynkę odpuściłem właśnie ze względu tej odświeżonej wersji na PS4) i co mogę o niej powiedzieć to, że czegoś mi w niej brakowało. Widowiskowość, mechanizmy sterowania, uproszczenia i niższy stopień trudności - widać, że to wszystko było robione pod dzisiejszego dzieciaka, taka jest w końcu rola remasterów. Szkoda tylko, że zatracili tego dawnego ducha platformówek, a przynajmniej tak było w moim odczuciu, zwłaszcza kiedy sięgnąłem później po następne części na PS2. Na pewno zgodzę się z tym, że odświeżona wersja jest jak najbardziej dobrym wprowadzeniem do całej serii, tym bardziej kiedy chodzą ploty co do ukazania się już całkowicie nowej części, choć w tej fabuła mam nadzieję nie będzie już tak infantylna jak tutaj, ale jeszcze ładniejszej od tej to już sobie nie wyobrażam. Długościowo myślę, że było w sam raz jeśli chodzi o ten gatunek gier, choć ostatnie 2 godziny dłużyły mi się już bardzo. Mało było misji poświęconym kosmicznym bataliom w których to mogliśmy usiąść za sterami naszego statku kosmicznego, z tego powodu też czuję lekki niedosyt. Mini-gierka uruchomiająca się za każdym razem kiedy chcemy otworzyć zamknięte drzwi była fajną odskocznią, ale później już zaczęła męczyć. Cieszy różnorodność planet i gadżetów, ale nie jest to nic do czego nie zdążyła przyzwyczaić nas już cała seria, także traktuję to jako standardzik. Fajnie byłoby gdyby wprowadzili więcej poziomów z wykorzystywaniem różnych pojazdów, te wyścigi tutaj na deskorolce były potraktowane trochę po macoszemu, bo dostaliśmy tylko dwie trasy, gdzie każdą musieliśmy rozegrać trzykrotnie, żeby uzyskać każdy z pucharów, także pod tym względem słabiutko. Troszkę ponarzekałem, ale i tak wystawiam jej wysoką ocenę jeszcze raz przy tym podkreślając, że gra jest dobrym progiem wejścia do całej serii, którą to bardzo zdążyłem polubić, tym samym czyniąc ją lepszą od własnego brata, czyli Jak'a i Daxtera. W przypadku tej serii też chciałbym doczekać się nowych części, ogólnie uważam, że powinno robić się więcej platformówek i nie rozumiem dlaczego ten gatunek odszedł już do lamusa.

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-07-29 18:36:35
29.07.2019 14:19
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Bardzo dobra gra, choć z początku się od niej odbiłem i podeszła mi dopiero za drugim razem, ale wtedy już zdążyła mnie tak wciągnąć, że zarwałem na niej calutką noc i przeszedłem praktycznie za jednym podejściem. Do jej głównych walorów należy przede wszystkim klimat, oprawa audiowizualna i dobrze poprowadzona historia. Świetnie wykreowano również podwodne miasto, które przyjdzie nam w niej zwiedzić. Psychodeliczni przeciwnicy, którzy stają nam na drodze przyprawiają o gęsią skórkę, choć nazwanie tej gry horrorem byłoby sporym nadużyciem. Obyłoby się bez wprowadzania RPG-ów elementów, ale być może gra byłaby wtedy traktowana jako zwykły shooter, a to by jej zaszkodziło. Fajnie było pouderzać sobie kluczem francuskim, ale strzelanie bronią palną było raczej poprawne, bez żadnych fajerwerków, za to ciekawiej wypadało używanie psycho-fizycznych zdolności, których to rodzajów było całkiem dużo. Ciekawy ten ikoniczny motyw z Big Daddy i Little Sisters, ale tu zaś rozczarowała mnie ta błahość wyboru i skutkujące temu zakończenia. Gdybym wiedział, że to tylko decyzje o uleczeniu/uśmierceniu siostrzyczek mają wpływ na zakończenie to uratowałbym wszystkie, a zwyczajnie chciałem przy jednej sprawdzić jak wygląda to jej zabicie i jakie będą tego skutki, a skutkiem co już pewnie wiecie było pesymistyczne zakończenie, co uważam za niesprawiedliwe, bo lepiej było zastosować tu pewien balans: liczba uratowanych i liczba uśmierconych, gdzie przewaga zaowocowałaby określonym zakończeniem. Dobrze sprawdził się ten system przywracania po śmierci kierowanej przez nas postaci, przez co nie było to takie frustrujące, zwłaszcza kiedy chciało się zaoszczędzić mikstury służące do uzdrawiania, no bo ginie się tutaj dość często.
Polecam tym, którzy mają ochotę na coś więcej niż tylko sobie postrzelać, gra traci na uroku kiedy gra się w nią za dnia, więc po Rapture zachęcałbym tylko nocne przechadzki. :)

29.07.2019 12:45
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
10

Genialny dodatek do genialnej gry będącej genialnym sequelem genialnej pierwszej części.

Nic dodać, nic ująć.

29.07.2019 12:09
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
9.0

Chyba najlepszy możliwy pakiet z grami, uwielbiam wszystkie poza Team Fortess 2, które nijak pasuje mi do pozostałych, skoro to gra nastawiana tylko i wyłącznie na tryb multiplayer.

29.07.2019 10:10
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Plusy:
- tryb kariery
- co-op
- sklep, a w nim dodatkowe utwory, ubrania, gitary i inne pierdółki (za dostępną walutę w grze)
- odblokowywanie prawdziwych wokalistów
- pojedynki z bossami...

Minusy:
- ...które wypadają dość cienko
- soundtrack niegodzien "Legend Rocka"
- słabo zaprezentowana historia fabularna

23.07.2019 11:15
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

A więc tak - fanem space oper i innych sci-fi jestem prawie od zawsze, widziałem wszystkie odcinki wszystkich Star Treków, Battlestar Galactica, Babilon 5 i masę innych seriali, także do pierwszego Mass Effecta podchodziłem z dużym podekscytowaniem, udało mi się nawet zaopatrzyć w polską wersję językową, a to nie było wcale takie łatwe jeśli chodzi o Xboxa. I co by dużo nie mówić - jestem zawiedziony. Fabuła nie jest niczym odkrywczym, nie ma tutaj niczego czego nie widzieliśmy już w wielu filmach, ale da się to znieść, bo jak się domyślam jest tylko wstęp do większej historii, której kontynuację poznam w następnych częściach. Gorzej jest z gameplayem, bo czy gra się zestarzała? To na pewno, choć grafika w niej stoi naprawdę na wysokim poziomie, nawet dzisiaj (mowa tutaj zwłaszcza o modelach i twarzach postaci). System strzelania i chowania się za osłonami nie jest za wygodny, ale mam uwadze to, że gra jest hybrydą RPG-a, a nie rasową strzelanką, więc trzeba było tutaj zachować pewien balans. Cieszyła mnie możliwość eksplorowania różnych planet, choć tych na których możemy wylądować wcale nie jest tak wiele i poza głównymi wątkami nie ma na nich tak naprawdę nic do roboty. Fajnym urozmaiceniem było poruszanie się sześciokołowym pojazdem o nazwie Mako, ale to również można było bardziej dopracować. Wspominałem o niezbyt odkrywczej fabule, a więc nie lepiej jest z misjami pobocznymi, które przeważnie polegają na dotarciu z jednego punktu na drugi, zdążyło mnie to szybko znudzić, dlatego postanowiłem je pominąć i większości poświęcić się głównej linii fabularnej, która to uwaga starcza na około 10-ciu godzin. Jak na tak olbrzymie pole do manewru, w końcu jest to kosmiczny RPG jest to wynik lekko mówiąc skandaliczny. Zakończenie z tego co przeczytałem w internecie było tylko jedno, także pod znak zapytania stawiam tą możliwość dokonywania różnych wyborów. Do plusów poza grafiką zaliczyć mogę jeszcze system dialogowy, a także relacje pomiędzy członkami załogi i możliwość jej przydzielenia do każdej z misji. Zaś rzeczą, która irytowała mnie najbardziej było to ciągłe jeżdżenie windami i wiem, że tak naprawdę było to wczytywaniem dalszej części obszarów, ale było to mocno archaiczne, nawet jak na ten 2007 rok, który to dostarczył nam naprawdę dużą ilość dobrych gier, także wiekiem nie będę jej usprawiedliwiać. Troszkę ponarzekałem, ale nie żałuję jej ukończenia, a przede wszystkim kupna i z optymizmem będę wyglądać następnych części, które to mam nadzieję - wypadną lepiej. Tej niestety z czystym sumieniem polecić nie mogę.

19.07.2019 10:24
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
10

Gra jest dla mnie swego rodzaju apogeum - kamieniem milowym w "karierze gracza". Do tej pory unikałem produkcji z gatunku RPG, ponieważ odpychała mnie mnogość wyborów i kompletnie nieliniowa rozgrywka, ale pierwsza część Wiedźmina uświadomiła mnie jak wiele przez to traciłem. O wspaniałości tej gry można by pisać i pisać, ale ja napomknę tylko o kilku rzeczach: przede wszystkim KLIMAT - robi robotę i to dzięki niemu gra nie zestarzała się tak bardzo przez te 13 lat, które minęły od czasu premiery. Specjalnie do niej przygotowałem się i przeczytałem wszystkie książki z cyklu (dobrze zrobiłem, bo już na wstępie trafimy na kila kluczowych spoilerów). Naprawdę czujemy się jakbyśmy żyli w świecie stworzonym przez Sapkowskiego, mało tego nie chcemy z niego wychodzić - tak dobrze został odzwierciedlony. Ślęczenie nad tą grą do 4 albo 5 nad ranem było dla mnie normą, kiedy się w nią zagrywałem. Dialogi świetne, dubbing też całkiem przyzwoity, zwłaszcza w wykonaniu Jacka Rozenka, do pozostałych postaci można się czasami przyczepić, mi na przykład bardzo nie leżał głos Freda ze Scooby'ego, który podkładał dialogi Jaskra, tak samo było z samą postacią, ale wiadomo, że przy czytaniu zazwyczaj wyobrażamy sobie kogoś innego. Grafika nie była rewelacyjna już w czasach premiery, ale swoje zadanie spełniła - ma baśniowy i momentami mroczny urok, który doskonale komponuje się z klimatem fantasy, zwłaszcza takim swojskim. :D Ścieżka dźwiękowa wpada w ucho i pozostaje w pamięci, zwłaszcza ta ze świetnego początkowego intra. Nie wspomniałem jeszcze o najważniejszej i najlepiej zrobionej rzeczy, czyli o mnogości różnych wyborów. Niejednokrotnie zastanawiałem się nad tym jak potoczyłaby się sytuacja, gdybym zdecydował się na coś innego, ogólnie z żadną grową postacią nie utożsamiłem się tak jak z Geraltem i mówiąc utożsamiłem, mam na myśli to, że po prostu się w niego wcieliłem, w książkowego Geralta i w grze chciałem postępować tak jak postąpiłby on. W tym zajebiście wykreowanym świecie spędziłem 42 godziny i na pewno nie był to czas stracony, otworzył mi oczy i pozwolił dojrzeć do innych produkcji z tego gatunku, nie mogę doczekać się kolejnych części Wiedźmina, choć w tym przypadku akurat wydaje mi się, że następne nie będą mieć tego czegoś co miała część pierwsza. Jako, że zaopatrzyłem się w Edycję Rozszerzoną to pozostało mi jeszcze 7 dodatkowych przygód do których wrócę po zatęsknięciu za wiedźminowym światem.

12.07.2019 10:00
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
6.0

Plusy:
- ładna grafika jak na 2007 rok
- można zagrać nawet dziś bez zgrzytania zębami
- fajny soundtrack

Minusy:
- ilość trybów
- więcej arcade niż symulacji
- brak polskiej wersji językowej
- nie za wygodne sterowanie (choć to kwestia indywidualna, ja przywykłem do tego z Fify)
- mała liczba licencji
- brak misji które dostępne były w wersji na PS2 i PSP
- brak płynności podczas "filmików" z zawodnikami w czasie rozgrywki
- ubogi interfejs

11.07.2019 12:11
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
10

Pierwsza moja gra na PS4 i równocześnie jedna z najlepszych w które grałem ogółem. Zajebiście wykreowany ciężki i ponury świat, nietuzinkowi bohaterowie i relacje między nimi, a także bardzo dobrze wyreżyserowana historia, która na długo pozostaje w pamięci. Nie mam porównania z wersji na PS3, bo takowej na tą konsolę wtedy nie zakupiłem, ale grafika z tej prezentowała się jak dla mnie wybornie. Nie raz zatrzymywałem się tylko po to, żeby dłużej móc sobie na coś popatrzeć. :) Jak nie lubię polskiego dubbingu, tak ten tutaj się sprawdził i był naprawdę przyzwoitej jakości, tak jak i dialogi. Przede mną jeszcze dodatek "Left Behind" a z podstawką spędziłem pełne emocji, solidne 12 godzin i z niecierpliwością czekam na część drugą, którą to zakupię od razu w premierę. Jedynym mankamentem jest inteligencja przeciwników albo naszych sojuszników, bo przy skradankowych etapach gry ładują się oni w prost pod lufę wroga i nie zostają przez niego dostrzeżeni. Ten błąd jednak wybaczam i z czystym sumieniem wystawiam tej produkcji 10/10.

04.07.2019 09:43
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Do gry wróciłem po jakichś 10 latach od czasu jej pierwszego przejścia i poza już nie tak dobrą grafiką nawet się nie zestarzała, mało tego grało mi się w nią tak dobrze jak kiedyś, choć i tak miano ulubionej z trylogii Modern Warfare należy do dwójeczki. Do liniowości przyzwyczaiła nas każda z części, także nie ma co traktować tego jako zarzut, ale nie wybaczam krótkiego czasu gry, z którego również słynie seria. Te 5-6 godzin, które przeznaczymy na kampanię w trybie dla pojedyńczego gracza to zdecydowanie za krótko i chciałoby się więcej. Ciekawe misje i ciekawi bohaterowie z Kapitanem Price na czele, a tej w Czarnobylu nie zapomnę nigdy. Grałem we wszystkie poprzednie części, nawet te które ukazały się tylko na konsolach i uważam, że pójście w czasy nowoczesne było dobrym kierunkiem, choć można było wykorzystać tutaj lepszy balans, tzn. czasy współczesne i drugowojenne naprzemiennie, albo chociaż co 3 lata. Do gry z pewnością jeszcze kiedyś wrócę, tak jak robię to w przypadku wszystkich innych części.

02.07.2019 11:35
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Dobrze, że wersja kieszonkowa znacznie różni się od wersji na platformy stacjonarne, podchodziłem do wersji na PS2 i X360 i żadnej z nich nie potrafiłem ukończyć - takie były nudne. W obydwu przypadkach nie dostajemy żadnego symulatora, ani czegokolwiek co by go przypominało, tylko arcade'ówkę z topornym sterowaniem. Tutaj trasy są bardziej urozmaicone od tamtych z dużych wersji. bo nie jeździmy tylko wokół nudnych i ograniczonych torów. Liczba samochodów nie robi wrażenia, ale za to liczba wyścigów w trybie kariery już tak (biorąc pod uwagę, że jest to gra na konsolę przenośną). Ukończenie wszystkich na 100% zajęło mi 7 godzin, czyli nie jest wcale tak źle. Przynajmniej nie przegięli w tą drugą stronę, jak to było w przypadku pełnoprawnej edycji, gdzie gra była stanowczo za długa.

24.06.2019 09:58
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

Gra zaskoczyła mnie całkiem pozytywnie, bo GOL-owe gramy wypada przy nim bardzo słabiutko, może dlatego, że zostało nakręcone przed premierą i gierka nie była jeszcze całkiem skończona. Graficznie prezentuje się bardzo ładnie, pomijając nawet to, że to produkcja z 2007 roku. Cieszy również duża ilość aren na których możemy walczyć, zarówno one jak i postacie dobrze się prezentują, system walki jest naprawdę przyjemny dla nowicjuszy, a także dla bijatykowych wyjadaczy. Jej największym minusem jest brak jakiegokolwiek zarysu fabularnego, a co za tym idzie tryb arcade idzie ukończyć w jakieś 20 minut, w ciągu których pokonujemy 6 przeciwników i pokazują nam się napisy końcowe, także pod tym względem się nie przyłożyli, a powodów do "przechodzenia" tej gry innymi postaciami nie ma wcale, bo nie ukazuje nam się nic innego. Trybów nie ma za wiele, dzięki czemu zdążyłem zaznajomić się z każdym, poza funkcjami sieciowymi, bo zadowoliła mnie kanapowa rywalizacja z żywym kompanem, która jak to w bijatykach - wypada najlepiej.

Mortal Kombat i Tekken to nie jest, ale grało mi się przyjemnie i pewnie od czasu do czasu kiedy wpadnie jakiś znajomy będę do niej wracać.

17.06.2019 19:01
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
8.0

Do gry podchodziłem sceptycznie z powodu braku znajomości serialu animowanego na którym w końcu jest oparty i o dziwo bawiłem się przy niej wyśmienicie! Gra jest rozbudowaną przygodówką z elementami platformówki, bijatyki i RPG-a, a autorzy oddali do naszej dyspozycji piękny i animowany świat, w którym to mamy pełną swobodę zwiedzania, jak to bywa w przypadku większości gier od Ubisoft. Grafika wzorowana na tej z serialu jest po prostu prześliczna, cieszą różne urozmaicenia w postaci zadań pobocznych, wyścigów, walk i stopniowe wprowadzenie nowych umiejętności głównego bohatera. Grałem w kilka gier opartych na swoich serialowych odpowiednikach i ta zdecydowanie wypada najkorzystniej, a co najważniejsze nie została stworzona tylko dla fanów - mnie kupiła, a nawet zachęciła do zapoznania się z tym wieloodcinkowym tasiemcem.

17.06.2019 15:54
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9

Gra wypada naprawdę cieniutko, a wielce jest to xbox'owy exclusive z czasów kiedy jeszcze jakieś wychodziły. Walka jest toporna i nie należy do najprzyjemniejszych, a gra sama w sobie jest jakoś bardzo sztuczna i nie posiada nawet najmniejszej namiastki fabuły, od co chodzimy sobie od bossa do bossa, a po drodze pokonujemy "tunele" pełne słabszych przeciwników, czyli jak to przystało na gry z gatunku hack'n'slash. Brakowało mi bardzo możliwości skakania naszą postacią, przez co ograniczeni jesteśmy tylko do kierowania nią i wciskania przycisku odpowiedzialnego za atak. Długościowo nie jest najgorzej, ale w kontynuację bym już nie zagrał.

Ocena: 4/10

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-06-17 15:59:23
17.06.2019 14:44
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9

Prosta i przyjemna produkcja dla niedoświadczonych osób, które chcielibyśmy wdrążyć w granie, a także dobra rozrywka dla całej rodziny, umożliwiająca grę do 4 osób przy jednej konsoli. Na plus polski dubbing i ilość minigierek.

Ocena: 8,5/10

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-06-17 14:47:22
17.06.2019 12:11
Foks Moulder
😡
odpowiedz
Foks Moulder
9

Wytłumaczy mi ktoś dlaczego ta produkcja zajmuje drugie miejsce w kategorii gra roku 2008 wg. gry-online? Bardzo się ekscytowałem na myśl rozpoczęcia przygody w tak dużym i dobrze ocenianym cyklu jakim jest Assassin's Creed, a pierwsza część mi tą ekscytację ostudziła, mało tego jest jedną z najgorszych i najbardziej irytujących gier w jakie dane było mi zagrać. Schemat goni schemat i nie odkryjemy w niej niczego czego nie widzieliśmy podczas pierwszej godziny grania. Misje są bardzo nieciekawe, a ich przebieg i charakter jest powtarzany do samego końca. Co z tego że grafika i miasta są bardzo ładne, skoro nie ma w nich nic ciekawego do roboty i co byśmy nie zrobili to zwracamy na siebie uwagę wartowników, którzy nie dadzą nam spokoju, dopóki się przed nimi nie ukryjemy? Ucieczka to 50% czasu, które spędzimy w tej irytującej grze, a nie wspomniałem jeszcze o jednej z najważniejszych rzeczy, którą jest sterowanie. Tak zrąbanego i niewygodnego również jeszcze nie widziałem, zarówno kiedy brechtamy z buta czy galopujemy na koniu. Cały ten asasynowski parkout jest mało komfortowy, tak samo jak i walka. Gra jest krótka, ale to akurat zaliczyłbym do plusów, których łącznie z grafiką mamy aż dwa, bo nie spędziłbym w tym świecie ani minuty dłużej. Czuję się bardzo zniesmaczony poziomem tej gry, zwłaszcza kiedy pomyślę o tym, że w zamian za nią zabrano nam świetną serię, którą był Prince of Persia. Grę odradzam i niesmak pozostanie jeszcze przez długo, dlatego po kolejne części z cyklu sięgnę nieprędko.

Ocena: 4/10

post wyedytowany przez Foks Moulder 2019-06-17 12:16:55
07.06.2019 10:35
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.0

Z początku poczułem rozczarowanie, bo spodziewałem się czegoś lepszego jeśli chodzi o motyw cofania się w czasie, a dostałem słabiutką fabularnie historię z niewykorzystanym potencjałem. Mechanika i sposób strzelania z początku były dla mnie toporne, a nie mam problemów z graniem w FPS-y na konsolach. Po tym jak się przyzwyczaiłem stało się to już dla mnie niewidoczne. Grafika jest dość uboga, a momentami prezentuje nawet odpychająco, zwłaszcza w misjach, które dzieją się w nocy. Na plus można zaliczyć inteligencję przeciwników i sposoby ich eksterminacji, choć tu i tak króluje całkowite zatrzymanie czasu, które jest po prostu najefektywniejsze i najłatwiejsze, reszta pozostaje do użycia przy rozwiązywaniu zagadek, które nie są jakieś odkrywcze, ale zawsze to jakieś urozmaicenie od ciągłego strzelania z misji na misję. Po kilku godzinach gra się rozkręciła, a na końcowych etapach zdążyła mnie znużyć swoją powtarzalnością, przez co wyczekiwałem jej końca. Podobały mi się misję z quadem, które bardzo przypominały i podejrzewam, że nawet nawiązywały do tych z Half-Life 2. :D

Ocena: 7/10

23.05.2019 11:21
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
Wideo

Serię ograłem w dziwnej kolejności, bo najpierw była dwójka, później trójka i na końcu jedynka i o dziwo przy niej bawiłem się najlepiej, zarówno gamepleyowo, jak i fabularnie. Cieszy sporta otwartość terenu, tak samo jego zróżnicowanie i ilość pojazdów, którymi możemy się poruszać. Funkcje nanokombinezonu również wypadają całkiem fajnie, choć przydałoby się tu kilka usprawnień. Długościowo wypada raczej typowo dla przedstawicieli gatunków FPS, ale puncik za możliwość przechodzenia misji różnymi sposobami i nieobowiązkowe misje dodatkowe. Co najważniejsze jeśli chodzi o Crysisa dla mnie jest to najlepsza graficznie gra na zardzewiałego już X360, która na tle blaszaków wcale nie wypada najgorzej, patrz --> https://www.youtube.com/watch?v=XYctjRD2fUU
Moja ocena to 8,5/10 i szkoda, że następne części na tle tej prezentują się tak cieniutko.

30.03.2019 17:08
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9
7.5

No nie wyobrażam sobie grania w tą grę z komputerem, zamiast naszego żywego kompana. Tym bardziej, że produkcji nastawionych na kooperację nie ma wcale tak dużo. Przejście tego tytułu sprawiło mi dość umiarkowaną przyjemność, głównie ze względu źle wyważonego poziomu trudności (część misji znacznie trudniejsza od pozostałych i to nie w kolejności przechodzenia jak to ma miejsce w większości produkcji). Gra dość krótka i graficznie uboga, ale do plusów można zaliczyć całkiem oryginalny system Argo, Back to Back, no i Overkill. Bardzo podobała mi się również możliwość samodzielnego dobierania uzbrojenia do każdej z misji. Fabularnie lepiej wypada pierwsza część Kayn'a & Lynch'a, zaś gamepleyowo punkt należy się Army of Two, głównie za mechanikę sterowania, wzajemnego uleczania się i ukrywania za osłonami.

05.02.2019 01:41
Foks Moulder
odpowiedz
Foks Moulder
9

Ukończyłem grę w co-opie i gdyby nie on to byłbym nią bardzo rozczarowany. Graficznie jest dość brzydka (w 2007 wyszło wiele ładniejszych gier) i krótka, ale już największym mankamentem jest jej niedopracowanie. Do plusów zaliczyć można ciekawą fabułę i bardzo dobrych bohaterów, takich "filmowych", a z ich odzywek można się nawet pośmiać. ;) Jak na grę od twórców Hitmana to bardzo brakowało mi etapów skradankowych, bo takowych nie uświadczymy wcale.
Można ograć, ale w pojedynkę nie ma co się nawet za nią zabierać. (ocena albo nawet dwie w dół).