Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

Macieyon ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.02.2020 11:53
Macieyon
28

Różnica jest taka, że drużyny sportowe oprócz tego, że grają to reprezentują np. kraje, miasta a w niektórych miastach jak np. Łódź, Kraków, czy Londyn dzielnice miast albo ich rejony. Za rozgrywkami sportowymi przemawia też historia. Niektóre mecze, czy rozgrywki wychodzą poza świat sportu nieraz wchodząc w politykę, gdzie kwestią honoru jest np. wygrać akurat z tym, czy tamtym jak np. dla piłkarzy i kibiców Widzewa ważne jest, by w meczu z Legią odebrać im choć punkt. Tym drugim władze komunistyczne pozwalały na o wiele więcej niż pozostałym drużynom, przez co ofiarą był nieraz właśnie łódzki Widzew (nie jestem kibicem, żeby nie było). Rozgrywki sportowe nawet potrafią być kwestią religii jak np. derby Glasgow w piłce nożnej. W tym kontekście jak najbardziej zrozumiałe jest również oglądanie e-sportu, bo tutaj zawodnicy również reprezentują kraje, a w ostatnich czasach nawet miasta, czy swoje barwy klubowe (sekcje e-sportowe w klubach jak Wisła Płock, czy Legia Warszawa), ale oglądania jak jakiś tam Gimper gra w jakąś grę i w tym czasie nawija jest nieporównywalne do np. oglądania finału Ligi Mistrzów w piłce nożnej, czy finału MŚ w siatkówce, kiedy grają nasi.

16.12.2019 23:43
Macieyon
28

Kashim 25 oficjalnie?

post wyedytowany przez Macieyon 2019-12-16 23:43:40
13.12.2019 23:41
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Macieyon
28

Moja ocena tego jest taka:

Gothic nie przyciągnie większej liczby graczy, niż przyciągnął. Niemiecko-polsko-rosyjska społeczność fanów to ostatni bastion ludzi, którzy w Gothica wciąż grają, modują, nagrywają różne przeróbki machinimy itd. Prequele robią dwie duże polskie grupy moderskie. Robiąc sequel "trójki" mogliby zrobić ogromną przysługę fanom Gothica, którzy doczekaliby się anulowania Arcanii jako kontynuacji i być może doczekaliby się wreszcie jakiejś dobrej kontynuacji.

Tak więc sequel to najlepszy pomysł. Remake nie zachwyci fanów, którzy nawet zdzierżą niedopracowanego Elexa, by poczuć klimat Gothica, a nowych fanów nie przyciągnie. Nieoficjalne prequele są w drodze. Tak więc tylko sequel.

26.09.2019 00:31
odpowiedz
Macieyon
28

Nie rozumiem tego deal'u. Targować się do bólu i ostatecznie wydać niemałe pieniądze na te skrypty, z resztą nie od byle kogo, by potem i tak z nich nie skorzystać. Lucas ma rację, że ta operacja nie miała kompletnie sensu, ale też niech nie będzie zdziwiony, skoro sprzedał swoją markę wielkiemu koncernowi, który też nic mu nie obiecał. Obie strony postąpiły w sposób niezrozumiały i efekt taki a nie inny.

14.08.2019 22:40
👍
1
odpowiedz
Macieyon
28

Wspaniałe wieści! W KB trochę brakowało tego realizmu świata, który mógłby stworzyć klimat. Były tylko pojedyncze budynki tu, czy tu i pojedyncze NPC. Ale poza tym grało się wyśmienicie. Jeśli KB 2 będzie taki, jak zapowiadają, to będzie to wyśmienita gra. Niepokojący wydaje się tylko pomysł na widok z trzeciej osoby, ale tym twórcom można zaufać, że zrobią to dobrze. Czekam!

25.03.2019 23:32
odpowiedz
Macieyon
28

Jedna rzecz się na sto procent nie zestarzała. Mianowicie AI. Przeciwnicy potrafią zaskoczyć różnymi zasadzkami. Kiedy myślimy, że idziemy atakować niewielką grupkę demonów, to z tyłu nachodzili nas kolejni i można było poczuć, że te demony serio chcą nas powstrzymać od wykonania misji.

Do dziś manewry przeciwników robią wrażenie. Szczególnie w czasach, kiedy przeciwnicy w grach, to przeważnie potworni debile.

10.03.2019 20:24
odpowiedz
Macieyon
28
3.5

Ta gra to wszystko, co najgorsze w całej sadze AC. Monotonia i powtarzalność jak z "jedynki", cała masa błędów i beznadziejne cele poboczne wyjęte z jakiejkolwiek logiki w misjach jak w "trójce", pierdyliard bezużytecznych aktywności pobocznych i znajdziek, jak w "Rogue". I do tego fakt, że tego wszystkiego jest jakieś 2 razy więcej niż w wymienionych pozycjach. Do tego dochodzą dwie nowe cechy, które pojawiają się tylko w Unity, czyli beznadziejna optymalizacja i kiepska fabuła. Gra na PS4 Pro potwornie rwie i to nawet, kiedy nie ma tłumów na ulicach i w sumie nic się nie dzieje, a przypomnę, że to sprzęt, który pięknie ciągnie Wiedźmina 3 i Andromedę, czy fifę 19 bez spadków płynności. Fabuła jest chaotyczna i jest zlepkiem misji nie za bardzo ze sobą powiązanych. Sama historia mało nawiązuje do Rewolucji Francuskiej i mogłaby dziać się w jakichkolwiek realiach.

Na plus zasługuje tutaj grafika, muzyka, francuski voice acting i przepiękne miasto, choć przepełnione nudą. Budynki ciasno porozkładane, co sprawia, że można mieć naprawdę przyjemne i długie spacery po dachach.

Ale mimo to jest to najgorsza część AC, jak dotąd.

21.11.2018 14:17
odpowiedz
Macieyon
28

Komentarze pod tym newsem sugerują, że większość tych, co pisze, to ludzie młodzi, którzy nie wiedzą, co to znaczy zarabiać pieniądze. Facet wymyślił coś swojego, potem ktoś inny zupełnie bez wiedzy jego próbuje na tym zarabiać. Droga młodzieży, wyobraźcie sobie, że WY coś wymyśliliście, coś co jest WASZE, a potem widzicie np. w TV albo w internecie, że ktoś inny to wykorzystuje, by zarobić, albo mówiąc wprost to sprzedaje i do tego zgarnia na tym nieliche pieniądze. No raczej nie bylibyście uśmiechnięci. Jedna z niewielu podobnych afer, w której warto stanąć po stronie pozywającego, bo te afery z serią GTA były akurat śmieszne i pozbawione podstaw, a nawet sensu, to tutaj Epic nawet nie zapytał o zgodę pana "rapera".

11.11.2018 01:06
odpowiedz
3 odpowiedzi
Macieyon
28

"Unikają jak ognia"? Ten nagłówek nie ma sensu. Przecież od dziesięciu lat widzimy gry, w których pokazywanie seksu widnieje jako "zaleta" gier. ME, Wiedźminy, wszystkie części DA i cała MASA innych. Powiedziałbym, że seks w grach się po prostu przejadł, bo było go za dużo ostatnio. Wcześniej nawet w Grand Theft Auto mieliśmy seks tylko w postaci trzęsącego się samochodu gdzieś na uboczu, gdzie nie było ludzi. A teraz niektóre sceny z takiego Wiedźmina (pierwszego) przypominają te z filmów ze znanej wytwórni, której logo służy ostatnio za mem wraz z ich łysym aktorem, czyli to nie facet zagaduje, by "zaruchać", tylko kobiety naszego bohatera, a potem... zależy, jaką opcję wybraliśmy. Seksu w grach zaczęło być za dużo, co denerwuje, bo brakuje gier skupionych na fabule, czy gameplayu, bo wcisną tam wszędzie ten seks, nie wiadomo, po co. Jak już seks, to w "realu". Chęć oglądania postaci z gier w łóżku, to chyba lekka patologia. Mam nadzieję, że twórcy gier trochę odpuszczą sobie te tematy.

07.10.2018 17:46
Macieyon
28
9.0

@Zyga - Czasem wywala i to nawet podczas bitew, więc trzeba się mieć na baczności. Z resztą bardzo podobny błąd pojawiłsię potem w następnej części, czyli Wojowniczej Księżniczce, ale sama gra bardzo elegancka.

16.08.2018 13:17
👍
Macieyon
28

Skopano chyba tylko poruszanie się pojazdami. Mimo gałki analogowej w moim Logitechu nie mogłem precyzyjnie skręcić w tą, czy tamtą stronę. A auta mają dziwnego kopa przy starcie i w pierwszych sekundach zasuwają strasznie szybko, nawet te tanie. Ale mimo to polecam tę grę tak bardzo, jak to tylko możliwe.

16.08.2018 12:56
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28
10

Ta gra to mniej więcej coś takiego:
Otwarte miasto (tyle, że Hong Kong zamiast NYC, czy LA) i jazda po szosie i pływanie łodziami rodem z serii GTA + eksploracja rodem serii AC, tyle że pozbawiona wszystkich głupot, które psuły zabawę w Asasynach + brutalna walka rodem z najlepszych nawalanek, gdzie każdy nokaut jest przepięknie oznaczany spowolnionym tempem przy ostatnim ciosie, prosty rozwój postaci przypominający gry typu DMC, gdzie po prostu odblokowujemy kombinacje, ciosy i perki, klimatyczne wyścigi po HK+ bardzo ładna grafika (noc w deszczu w Hong Kongu to cudo) + klimat tego miasta i to wszystko posypane kilogramem koksu. Razem wymieszać i dostajemy Sleeping Dogs.

02.07.2018 00:58
odpowiedz
2 odpowiedzi
Macieyon
28
7.5

Gra bardzo w porządku. Nie jest to cud, ale dość grywalna. Mikropłatności da się obejść, bo mroczne monety, które są walutą premium można zdobywać za wykonywanie zadań, a czasem i zdobyć w dropie, a raz dostałem chyba 4500 tychże w prezencie, czyli akurat na losowego wierzchowca i jeszcze parę dupereli.

Gra jest bardzo prosta. Chyba na plus, bo można się skupić na siekaniu potworów, co daje dość sporo radochy. Bardzo prosty jest też crafting, który polega tylko na łączeniu przedmiotów w celu wytworzenia nowego. Prostota działa grze na plus.

Minusem jest bardzo słabo opowiedziana fabuła. Ok, teoretycznie w H'n'S nie obchodzi nas głęboka fabuła, ale tutaj przez całą grę w sumie nie mamy pojęcia dlaczego bijemy te potwory. Dostajemy zadania, ale z nich kompletnie nic nie wynika. Trochę szkoda.

Ale samą grę polecam.

19.06.2018 12:29
Macieyon
28

Argument o siłowni kuleje. Sam chodziłem 5 lat systematycznie na siłownię i przez treningi mam wyniszczone mięśnie, muszę podpierać się przy wstawaniu, a w rękach mam mniej siły niż miałem przez rozpoczęciem treningów (proste czynności związane z siłą sprawiają mi problem) i to wszystko od treningów. Więc zostawiłem siłkę w cholerę, mimo pieniędzy, które utopiłem tam. Argument, że na siłce spędzamy czas z ludźmi również nietrafiony. Na siłce raczej ludzie chcą wykonać trening, a nie rozmawiać. Dialogi na siłce raczej wyglądają tak:
- Kolego. Źle robisz to ćwiczenie.
- Spadaj.

Argument o braku negatywnych skutków uzależnienia od filmów również pudło. Ilu chłopaków chciało poczuć się jak gangster z ulubionych filmów i wpadło w gangsterkę i nim się obejrzało, to dostało kulkę w plecy "cuz ain''t no such things as halfway crocks"? Bardzo wielu.

Pozostałe argumenty również mijają się prawdą, czy logiką, ale już nie będę wszystkich tutaj opisywał. Pozdrawiam.

post wyedytowany przez Admina 2018-06-19 13:12:27
19.06.2018 11:52
odpowiedz
Macieyon
28

1) nadawanie wymyślaniu debilnych chorób wyższego priorytetu aż do etapu, w którym staje się ważniejsze od innych życiowych i codziennych aktywności; 2) osłabiona kontrola nad wymyślaniem debilnych chorób; 3) kontynuacja lub eskalacja wymyślania debilnych choró mimo spostrzeżenia negatywnych skutków.

I wymyśliłem chorobę, na którą niestety po zdiagnozowaniu cierpią panie i panowie z WHO. :(

24.05.2018 11:46
👍
odpowiedz
Macieyon
28
7.5

Cieszą pewne nawiązania do włoskich westernów, jak np. metalowy pancerz u głównego bohatera, czy zasadzka z użyciem ciężkiego karabinu rodem z westernów Corbucciego.

Gra naprawdę dobra, aczkolwiek momentami irytująca. Niektóre "zagadki" były bez sensu, a nieco zabugowane zakończenie potrafiło zdenerwować.

Ale poza tym fajna zabawa. Szczególnie, że nasz Billy, którym gramy ma naprawdę rewelacyjne misje w otwartych lokacjach, aczkolwiek misje zręcznościowe były już irytujące. Ale za to wszystkie misje Raya były już co najmniej dobre.

Polecam tę grę!

15.05.2018 12:55
odpowiedz
Macieyon
28

Jeśli wszystko pójdzie tak, jak powinno, to będziemy mieli ładne kilka ton grania w Gothica. Najpierw "jedynka" z nadchodzącym modem "Świat Skazańców" z dubbingiem, potem "dwójka" z Kronikami Myrtany i Dziejami Khorinis i oba też mają zawierać głosy aktorów.

Nic tylko czekać aż wszystkie wyjdą i przeżyć tę sagę na nowo!

post wyedytowany przez Macieyon 2018-05-15 12:56:23
30.04.2018 13:10
😐
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28

Z komentarzy wynika, że faktycznie żyjemy w erze nagłówków. Ludzie zamiast przeczytać artykuł, czytają nagłówek i na podstawie jego wystawiają łapki i komentarze. Smutne.

31.03.2018 00:19
odpowiedz
6 odpowiedzi
Macieyon
28

Aha. Czyli mają wyjść dwa mody o historii Khorinis, opowiadające mniej więcej tę samą historię. Głosy Andrzejów Tomeckiego i Gawrońskiego usłyszymy tylko w jednej z wersji, która powstanie nie wiadomo kiedy, bo będzie robiona od zera. Do dupy!

Swoją drogą ciekawe o co się pokłócili, że wyszła taka draka, że jedni wywalają szefa projektu, a ten kradnie (że tak to nazwę) im głosy aktorów. Bo powód musiał być gruby.

25.02.2018 00:13
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28
6.5

Najkrócej jak potrafię:
+Niezła fabuła, w praktyce gra jest sequelem i prequelem jednocześnie.
+Fajny pierwszy i czwarty akt
+Bardzo dobrze przetłumaczona
+Bardzo dobry polski dubbing
+Wracamy do znanych nam lokacji
+Efektowne wydanie pudełkowe
+Po raz kolejny bardzo ciekawy wachlarz klas postaci
+Towarzysze mają swoją osobowość i historię, a nawet można z nimi rozmawiać podczas podróży, miła zmiana w stosunku do "dwójki"
+Widowiskowe filmiki
+Każdy rodzaj demona ma swoją historię, którą poznajemy w grze
+Mimo wszystko dobra gra
-Ale bardzo słabe Diablo
-Pozbawiona doszczętnie klimatu poprzedniczek oraz ponurej aury i poczucia niepokoju z poprzednich części
-Słaby drugi i trzeci akt
-Przeraźliwie łatwa, grając całą grę na poziomie trudności ekspert, bardzo ciężko zginąć. Trzeba bardzo nie uważać. A główni bossowie padają bardzo szybko. Ostatni boss podstawki (nie zdradzam imion, bo spoiler) padł w mniej niż minutę! Przez całą kampanię nie wykorzystałem ani razu złota.
-Pstrokata(!!!)
-Króciutka
-W pełni zautomatyzowany rozwój postaci kompletnie nie angażuje gracza.
-Doświadczenie sypie się jak koks na lustrze. Zdobycie poziomu nie jest żadnym wydarzeniem. Można "wbić level" i tego nawet nie zauważyć.
-Cała masa zawartości, która jest bezużyteczna (crafting, sztandary, zwierzaki, transmogryfikacje i wiele więcej)
-Muzyka nie zapada w pamięć
-Słabe zakończenie

14.02.2018 00:11
👍
odpowiedz
Macieyon
28
9.0

Treść dodatku przewyższa podstawkę i dodatek Trójca razem wzięte i to o głowę. Przepiękna i klimatyczna wyspa Solstheim, fajnie urządzone mieszkania tubylców, znakomita i niepokojąca (na plus, oczywiście!) fabuła, w której napięcie rośnie wraz z postępem. Nie podobało mi się jedynie rozmieszczenie przeciwników po mapie. Było irytujące, szczególnie dzików, tych kurdupli, jak i berserkerów i tamtych drugich barbarzyńców. Było ich bardzo gęsto i byli wszędzie. Ale poza tym to bardzo solidny, bardzo dobry i bardzo przemyślany dodatek.

12.02.2018 19:29
odpowiedz
Macieyon
28
5.0

Pamiętam, jak grałem na oryginale, kiedy byłem młody. Po przejściu oryginalnego Raymana 3 jakieś kilkanaście razy do "czwórki" podszedłem z ogromnym entuzjazmem. Kiedy Ray wszedł na arenę kórlików byłem pod wrażeniem grafiki i nie mogłem się doczekać aż zacznę biegać, skakać tłuc jakieś mroklumy, czy też kórliki, wykorzystując moce jak w trójce itp. Po przejściu kilku minigierek w grze postanowiłem być cierpliwy i do samego końca przejść je. Poważnie wierzyłem, że po wydostaniu się z kanciapy, w której Rayman był uwięziony przez kórliki, wreszcie zacznie się prawdziwa akcja gry, spotkam Globoxa i zaczniemy tłuc jakichś niemilców. Po wyjściu pojawił się krótki filmik i... napisy końcowe. Rozczarowanie było ogromne i tak też pamiętam tą grę. Jako rozczarowanie.

12.02.2018 10:38
👍
1
odpowiedz
Macieyon
28
8.0

Pierwszy raz zainstalowałem tę grę i zagrałem w zeszłym roku. Właśnie kończę ostatni dodatek i przyznaję, że bardzo przyjemna, zwłaszcza dodatek Przepowiednia. Wbrew pozorom świetna fabuła. W świecie Morrowind każda rasa ma swoje miejsce i historię. Trzeba się trochę naczytać, by to pojąć, ale jak już się to zrobi, to fajnie się gra. Szkoda tylko, że dialogi są strasznie "głupiutkie" i drewniane. Przeszkadza też to, że leci jedna i ta sama muzyka w każdej lokacji, nawet w Solstheim. Ale i tak gra się znakomicie nawet bez modów. Jako fanatyk Diablo i Gothica czuję się zadowolony z zakupu mimo, że gra jest zupełnie inna od wyżej wymienionych. Polecam.

09.02.2018 23:54
Macieyon
28
9.5

Gra zrobiona z myślą o padzie. Mimo to jak na te okoliczności i tak nie wyszło najgorzej ze sterowaniem na klawiaturze.

06.02.2018 14:33
odpowiedz
3 odpowiedzi
Macieyon
28

O cholerę chodzi z tym całym Ragnarokiem? Titan Quest: Ragnarok, GoW ze skandynawską mitlogią. Rune Ragnarok. Serial o wikingach pod równie bardzo oryginalnym tytułem, Thor: Ragnarok. Wszędzie teraz to. Teraz jeszcze pomysły, by AC umieścić na Północy. Wiem, że to tylko pomysł, przeczytałem artykuł. Ale co dalej? The Sims: Vikings? GTA: Skandinavia? Far Cry: Ragnarok?

24.01.2018 19:39
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Macieyon
28

Skąd tyle łapek w dół pod recenzją? Dobrze napisana, ciekawie się czyta.

11.01.2018 17:27
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28
6.5

Najsłabsza część trylogii. Po średniej "jedynce" i naprawdę świetnej "dwójce" niestety "trójka" nie powala. Największy minus i przy okazji naprawdę ogromny to fakt, że granie w multi jest wymagane, by osiągnąć lepsze zakończenie, co powoduje bardzo długi grind. Częsty jest widok, że np. po zdobyciu jednego dnia 3% gotowości galaktycznej wymaganej do ukończenia gry "w dobrym stylu" odpalamy komputer i się okazuje, że owa gotowość spadła o 6% i trzeba długo grać, by odzyskać swoje. A samo multi jest nieciekawe i niezbalansowane, a szkoda, bo fabuła w singlu jest naprawdę dobra.

12.12.2017 23:32
Macieyon
28

Eee... to lipa. Czyli jeśli grać, to tylko ze znajomymi, którym się ufa, że nie oszukają. No nic, dzięki za odpowiedź.

02.12.2017 19:22
odpowiedz
Macieyon
28
9.0

Mam pytanie do tych, co ograli multi. Czy spotykane są przypadki dokoksowanych postaci na jakichś edytorach, czy na zasadzie, że skopiowałem "sejwa" od kolegi i gram w multi cudzą postacią? Pytam zwłaszcza, jako ktoś kto kupił tą edycję na GoGu za 12 złotych i jeszcze w multi takim otwartym jeszcze nie grał.

27.11.2017 21:57
1
odpowiedz
Macieyon
28
1.0

Niestety 1/10. Dlaczego? Dlatego, że twórcy przegięli z zabezpieczeniami, których na moim komputerze nie da się legalnie obejść. Po aktywacji gry kluczem z pudełka dodatek nadal nie działa i nadal prosi mnie o aktywację, a te zabezpieczenia są tak lewo zrobione, że nie mam możliwości wykonać ręcznej aktywacji, bo nie da się zminimalizować wtedy gry. Jak zawsze. Zabezpieczenia nie są dla piratów, a po to by doprowadzić uczciwego gracza do piracenia. Szkoda.

24.10.2017 22:18
odpowiedz
Macieyon
28
10

Jako fanatyk serii Gothic niestety muszę przyznać, że to właśnie Diablo II jest najlepszą grą w jaką w życiu grałem. Nie jest tak bardzo przeraźliwie ponura, jak jedynka, ale nadal jest przynajmniej bardzo ponura, a to cenię. Klimat potęguje ta fantastyczna muzyka. Diablo II nie było miss wśród gier, to prawda, ale gdzieś się o tym zapominało, że ta grafika odstawała. Klimat wygrywał. Fabuła choć jednowątkowa to bardzo wciągała, kiedy np. znajdywaliśmy zapiski nt. Andariel, albo o grobowcach w drugim akcie, słuchało się głosu głównego bohatera, który to wszystko czytał z wielkim zainteresowaniem. Monologi NPCów też. No i ten genialny dubbing. Gra była niezwykłym przeżyciem i nigdy jej nie zapomnę.

post wyedytowany przez Macieyon 2017-10-24 22:19:34
04.08.2017 23:47
odpowiedz
Macieyon
28

Mnogość map i trybów gry, naprawdę dobra muzyka jak na MOBA do tego nawiązująca do klimatu gier od Blizzard. Na początku nie byłem przekonany, ale jak ogarnąłem, że mogę tam zagrać archaniołem Tyraelem z D2, albo Rześnikiem z D1, czy Nekromantą Xulem, to nim się obejrzałem to kolejne poziomy szły w górę jak organ rozrodczy pedofila w przedszkolu. Polecam, zwłaszcza fanom, którejś z gry od Blizzard.

04.08.2017 23:43
Macieyon
28
9.0

Gość, który uważa, że LoL jest lepszy od HotSa mówi o tym, że HotS jest ubogi. A ile trybów gry, czy map masz w LoLu? Gra się tam cały czas SR i TT. Najlepszy tryb został porzucony przez twórców aż ostatecznie skasowany, czyli Dominion i pozostają 3 mapy do grania. Po tylu latach bycia na rynku trochę mało. W HotS jest tego o wiele więcej.

30.07.2017 18:57
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28
7.5

Nie rozumiem niskiej oceny gry. Gra jest bardzo przyjemna. Bardzo miła dla oka. Dla ucha trochę mniej, ale można zaradzić puszczając w tło muzykę z HoMM IV, która wiadomo, że była rewelacyjna. Fabuła bardzo w porządku. Walki turowe nadal wymagają pomyślunku. Nie wiem, czego oczekiwać więcej od gry, która ma być HoMM MMO. Zmieniłbym chętnie to, że jeśli klikniemy w jakiś zakup za te monety premium, to nie ma odwrotu. Gra nie spyta, czy na pewno. Po prostu zabiera nam kasę. Z tym jest akurat lipa, bo niechcący wydałem połowę moich oszczędności na slot na bohatera, z którego nie skorzystam chyba nigdy, bo moja pierwsza postać jest bardzo dobra. Poza tym gra naprawdę w dobra.

27.07.2017 13:43
👍
2
odpowiedz
Macieyon
28
9.5

Kupiłem edycję z oboma dodatkami za 5 dych i... opłacało się. Gra jest rewelacyjna. Fabuła wciąga jak cholera, mimo to świat gry zachęca także do odcinania się nieco od niej, by pograć w bardzo dobrze zrobione minigry takie jak kręgle, czy bilard. Grafika piękna, muzyka w radio miód. Humor gry w postaci reklam na bilboardach, czy dialogów i innych miejscach bawi do łez. Jedna z najlepszych gier w jakie grałem, a na pewno najlepsza w jaką grałem od lat. Polecam!

04.06.2017 22:33
odpowiedz
Macieyon
28
7.5

Gra jak najbardziej w porządku. Fabuła bardzo w porządku, bohaterowie także. Polski dubbing mimo krytyki wśród polskich graczy jest naprawdę ok. Może nie liczą Dorocińskiego w roli Sheparda, który trochę poległ. Ale reszta obsady naprawdę dała radę. Kopczyński, Mikołajczak, Pawlak, czy Rozenek zrobili kawał dobrej roboty. Grafika w porządku. Do ideału daleko. Zwłaszcza dialogom, które są momentami bardzo płytkie, a wybrane kwestie nie mają nic wspólnego z tym, co mówi nasz Shepard, co momentami dołuje i woła o pomstę. "Gliczy" też gra ma naprawdę sporo, aczkolwiek częściej się przy nich uśmiechałem niż przeklinałem. Aczkolwiek błąd z lewitacją, który kończył się brakiem możliwości wrócenia na ziemię na jednej z asteroid potrafił zdenerwować. Ale mimo to gra jest dość solidna i bawiłem się dobrze.

24.04.2017 14:09
Macieyon
28
8.0

Bez przesady. Jeśli porównujemy do "trójki", to zwróćmy uwagę na to, że w trzeciej części też mieliśmy frakcję potężniejszą od pozostałych, czyli Nekropolis, która była praktycznie nie do pokonania, kiedy steruje nią gracz. Kilka lat nie grałem w WOGa, ale wtedy było zauważalne, że WOG jest mocno inspirowany "czwórką", wręcz przenosi wiele rzeczy z czwartej części, do "trójki". Poza tym czwarta część wraca w wielu aspektach do dwójki i jedynki. Więc ta gra ma też wiele plusów, tylko trzeba zgłębić. Spróbuj jeszcze. :)
Pozdrawiam.

09.03.2017 12:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28
7.5

Kupiłem edycję pudełkową (nową) ME: Trillogy za 45 złotych i póki co gra mi się naprawdę fajnie, mimo że nie przepadam za klimatami kosmicznymi. Sama edycja pudełkowa prezentuje się elegancko. Szkoda, że nie ma żadnej instrukcji albo artbooka, a tylko 6 płyt i klucz w pudełku, ale sama kolekcja prezentuje się bardzo przyjemnie dla oka, a gra przyjemnie. Polecam!

04.03.2017 15:06
1
odpowiedz
Macieyon
28
9.0

Gra ma więcej Gothica w sobie niż Gothic 3. Polecam.

04.03.2017 14:44
odpowiedz
Macieyon
28
8.5

Po crapowatej "trójce" i całkiem niezłym Liberation, czwórka przypomina, że w Ubi jakiś puls jeszcze bije, jeśli chodzi o robienie gier. Lubisz Assassin's Creed, a jednocześnie zagrywałeś się dawniej z otwartą szczeną w Sid Meier's Pirates? Kup w ciemno!

13.01.2017 23:27
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28
3.0

Gra ładnie wygląda i dobrze brzmi. Fabuła jest dość w porządku. Wszystko jednak psuje katastrofalnie wysoki poziom trudności, który jest cholernie wysoki. Do tego dochodzą utrudniające grę błędy. Np. po zobaczeniu poradnika jak zabić bossa o imieniu Czempion, którego szarże trzeba blokować ogromną tarczą, problem w tym, że u mnie owy boss nic, ale to nic sobie z tego nie robi i zabija mnie prędko, przebijając się przez tarczę. Czyli błąd, który nie tyle, co utrudnia grę, co bardziej uniemożliwia posunięcie fabuły do przodu. Sztuczne wydłużanie gry poprzez nieprawdopodobnie wysoki poziom trudności i do tego utrudniające grę błędy doprowadzają gracza do szału, a chyba nie o to chodzi w grach. Ładna grafika i udźwiękowanie to stanowczo za mało.

23.10.2016 23:56
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28
9.0

Już pewną ilość godzin spędziłem w grze i póki co rewelacja. Bardzo fajna historia, która opowiada o tym, co działo się na północy podczas, gdy Drużyna Pierścienia zmierzała zniszczyć pierścień. Miejsca, które przemierzamy wyglądają pięknie, muzyka, która przygrywa w grze brzmi wspaniale. Głosy aktorów bardzo solidne (nie licząc Aragorna, którego głos jest po prostu niepasujący). Siekanie daje masę radochy, a jeśli mamy chociaż jednego partnera do grania, to mamy naprawdę dużo radości ze współpracy i drużynowej sieczki, szczególnie jeśli mamy HDMI, dobrego pada i telewizor ledowy. Ja mam to wszystko i gra się wspaniale. Jedyne, co mnie nieco dołuje w grze to to, że te piękne widoki, które widujemy w grze są tylko widokami, a niewidzialne ściany, które są wszędobylskie sprawiają, że pozostaje niedosyt z tego, że nie zwiedzimy tych krain niczym w trzecim Gothicu, ale szybko się do tego przyzwyczajamy i gra się naprawdę super. Polecam.

30.09.2016 21:33
odpowiedz
Macieyon
28

Można powiedzieć, że szkolnictwo w Polsce jest bardziej niezdrowe niż granie w gry. Dzieciaki siedzą nad książkami zarówno w szkole, jak i w domu odrabiając prace domowe. Dzieciaki gapią się w litery garbiąc się przy tym. Do tego plecaki, które krzywią plecy u młodych, szczególnie u uczniów, którzy nie chcąc zapomnieć danej książki noszą od razu wszystkie. Poza tym z nudów na lekcjach dzieci zaczynają myśleć o wszystkim innym niż o lekcjach np. o... zabijaniu! Poza tym dzieciaki coraz częściej sięgają po alkohol i papierosy, ponieważ nauczyły się tego od "kumpli" w szkole.

W takim razie skoro media tak się wyżywają na grach mówiąc o tym jak bardzo to niezdrowe, to idąc ich tokiem myślenia szkoła, albo konkretniej system szkolnictwa w Polsce powinien zostać przez nich jeszcze bardziej skrytykowany i powinni podkreślić, że nadmierne chodzenie do szkoły i uczenie się powoduje psucie się wzroku, skrzywienie pleców, myśli samobójcze (kiedy np. rodzice poraz kolejny spuścili nam wpi***ol za oceny), agresję, uzależnienia i tym podobne.

Czekam!

06.09.2016 12:25
odpowiedz
Macieyon
28

Tragedia.

Gra wygląda świetnie, Nowa Anglia prezentuje się naprawdę świetnie. Zarówno tereny miejskie, jak i suburbia i pogranicze, które jest piękne i jest w nim co robić (choćby popodziwiać widoki z korony drzewa). Ścieżka dźwiękowa trzyma poziom grafiki. Dopracowany dubbing. No i jeśli ktoś interesuje się historią, to po raz kolejny przeżyje coś ciekawego w realiach, które zna. Szczególnie, że gra ma naprawdę fajną fabułę, o naprawdę efektownym początku.

Tylko, że wszystko psują misje, które są tragiczne. Moim zdaniem najgorsze z całej serii. Podczas każdej misji dostajemy szereg (czasami nawet 5 bądź 6) celów pobocznych, które MUSIMY spełnić, by mieć tzw. pełną synchroniację. Nieraz są to naprawdę absurdalne warunki. Jak np. gonisz przeciwnika zatłoczoną jak cholera ulicą i warunkiem jest, byś nie potrącił żadnego przechodnia, potem wchodzisz do ciasnego, płonącego statku i celem jest niepoparzenie się. A potem dostajemy na twarz kilka jeszcze bardziej absurdalnych celów. W efekcie czego jedną misję przechodzić musimy w kilka godzin. Gry nie ułatwiają glitche, które potrafią napsuć nerwów, kiedy wykonujemy właśnie takie misje i nagle nasz Rattonhaketon przenika przez ląd, podczas gdy pływamy i już nie wyjdziemy spod tego lądu, a takich błędów jest naprawdę dużo w grze.

Strasznie szkoda mi zmarnowanego potencjału gry. Co prawda kupiłem ją za 25 PLN i to edycję pudełkową, ale i tak mnie po prostu smuci, że gra została tak zepsuta mimo wszystkich jej zalet, których ta gra ma również sporo.

27.08.2016 02:31
Macieyon
28

Dziwne. Ja gram na półtorarocznym laptopie i mi zarówno ekran kart jak i ekwipunek, a także walki wczytują się błyskawicznie. Więc chyba u Ciebie jest coś nie "teges". ;)

27.08.2016 02:27
odpowiedz
Macieyon
28
8.5

Jestem fanem kina westernowego i stwierdzam, że gra jest...

...rewelacyjna. Już samo wydanie zachęca do zgłebiania świata gry (W pudełku dostajemy płytę z grą, klucz na steam, płytę z genialną ścieżką dźwiękową z gry oraz... komiks Hard West).

Fabuła nieco w stylu włoskim, czyli ponury i brutalny obraz dzikiego zachodu, pozbawiony pozytywnych bohaterów. Są tylko brudni i bezwzględni mordercy, którzy są w stanie nawet za paczkę fajek zamordować bezbronnego i niewinnego człowieka. I w to wszystko jest wmieszany element zjawisk paranormalnych, który nie wiem czemu wcale nie psuje tego wszystkiego, a wręcz potęguje ponurość tego świata.

Napięcie oraz klimat utrzymuje sprawnie ścieżka dźwiękowa. Jest serio solidnie zrobiona. Nic dziwnego, że autor chętnie daje ją za darmo na dołączonej płycie CD w pudełku z grą.

Klimatu dodaje naprawdę dobry głos narratora, który jest taki jakie są realia gry i ogólnie dziki zachód, czyli ponury, pozbawiony emocji i brzmi naprawdę nieźle.

Komiksowa grafika nie robi szału, ale też nie kłuje w oczy.

Same walki są... okay. Nie są przesadnie trudne. Ale też trzeba wykorzystać niektóre okoliczności, by sprostać wyzwaniu np. używać cieni rywali, a także te, które dają budynki i tym podobne. A sam widok rywali padających po kulach naprawdę przyjemny. Na plus zasługuje to, że walki szybko się wczytują.

W tej grze mamy podejmowanie decyzji, lecz nie wpływa znacząco na późniejszą grę. Podjęcie decyzji dobieramy raczej tak, by być samemu usatysfakcjonowanym. Dla wielu minus, mi to po prostu nie przeszkadza.

Największy minus to jednak zapis gry. Cholera. Niechcący kliknąłeś lewy i przewinąłeś tekst, którego nie doczytałeś i chcesz wczytać poprzedni zapis? Dópa. Nie ma. Gra zapisuje się na bieżąco, więc musisz cały scenariusz grać od nowa, by to przeczytać. Źle dozbroiłeś bohatera przed walką i chcesz to cofnąć? Kij w to. Nie cofniesz tego, bo gra zapisuje się automatem przed każdą walką.

Denerwujące jest też to, że nie można przewinąć głosu narratora. Denerwujące ponieważ grając daną walkę od nowa słyszymy dokładnie ten sam tekst wymawiany poetyckim angielskim. Denerwujące kiedy słyszymy ten sam tekst po raz kolejny próbując przebrnąć przez daną strzelaninę.

Ogólnie gra godna polecenia fanom westernów włoskich, którzy nie lubią ugrzecznionych filmów typu "W samo południe" i tym podobnych. Jestem mniej więcej w połowie i gra mi się naprawdę świetnie, mimo iż strzelaniny turowe nie sprawiają mi większych problemów, to padające ciała wrogów czekające na rozszarpanie przez preriowe sępy dają mi radochę jakiej nie miałem w innych grach turowych, aczkolwiek ograłem niewiele serii gier o tym gatunku. To jednak mój głód dobrego westernu zaspokaja ta gra sprawnie niczym Call of Juarez: Więzy Krwii. Polecam!

23.06.2016 14:21
odpowiedz
Macieyon
28

Absolutnie nie rozumiem tej oceny na GOLu. Co prawda do Sid Meier's Pirates! grze brakuje dużo, ale gra się w to naprawdę przyjemnie. Historia w porządku, rozgrywka też. Dźwięki jak najbardziej ok. Całkiem ładna grafika. Najbardziej poważny minus to to, że nie mamy możliwości abordażu. Więc albo zatapiasz statek, który Cię atakuje, albo... no właśnie. Nie mamy innego wyboru. A jeśli chcemy nabyć nowy okręt, to trzeba wybulić z pirackiej kieszeni. Trochę nielogiczne.

Do tego gra jest na swój sposób relaksująca. Tempo gry jest powolne, przez większość gry słyszymy szum fal, ćwierkanie ptaków. Gdy zbliżamy się do portu, to uruchamia się spokojna muzyka. Minusem tej "relaksacyjności" jest niski poziom trudności. A właściwie bardzo niski poziom trudności. Rabowanie portów ze złota zajmuje trochę czasu, ale najczęściej nie tracimy ani jednego wojaka. Trochę nuda.

Plusem też jest humor gry, którym jest gra przesiąknięta. Większość dialogów wywołuje uśmiech na twarzy. Do tego jedną ze znajdziek są... pirackie suchary. Bardzo oryginalne

Poza drobnymi wadami gra jest naprawdę w porządku. Nie jest to Sid Meier's Pirates, które było wielką grą i bardziej poważną, ale i tak gra się przyjemnie. Tym bardziej nie rozumiem tej niesprawiedliwej oceny na GOLu.

22.06.2016 01:41
1
odpowiedz
Macieyon
28

Bardzo zła gra. I słowo "gra" jest kluczowe. Gdybyśmy mieli do czynienia dodatkiem, tak jak mieliśmy w przypadku Nocy Kruka, to mielibyśmy nawet niezły produkt. A tak to dostajemy znowu grę, a właściwie jej fragment, bo przełęcz prowadzącą do Nordmaru i Varantu dzieli niewidzialna ściana, co może oznaczać tyle, że w grze mamy tylko Myrtanę. Do tego bardzo zepsutą grafikę, która na maksymalnych ustawieniach wygląda jak "Trójka" na niskich. Do tego bardzo wiele misji, które są co najmniej dziwne jak np. misja z karawaną, która była po prostu kolejką NPCów idących za sobą gęsiego. Nawet niektóre nazwy questów powalają na kolana jak np. "Rodzina prosi gracza o pokonanie górników". Tragedia.

21.06.2016 15:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
28

Gra w wielu przypadkach wymaga szczęścia, by ruszyć fabułę do przodu. Bardzo częstym zjawiskiem jest klikanie kilkanaście razy na powtórzenie walki, by przeciwnik w końcu popełnił jakiegoś "babola", by potem to wykorzystać i pokonać rywala. Niepotrzebne loadingi, które widujemy co kilka sekund kiedy chcemy np. przejść z jednego rejonu miasta do innego. Trwają co prawda kilka sekund, ale pojawiają się bardzo często. Bardzo to denerwuje. Bardzo denerwuje też to, że czasem potrzeba trochę punktów doświadczenia, by móc pokonać rywala, więc trzeba przemierzać całą mapę w poszukiwaniu zadań, co sprawia, że musimy przeczekiwać te ekrany wczytywania, by wyciułać te questy i w efekcie punkty doświadczenia. Gra kosztowała 10 PLN w edycji pudełkowej i na początku ładna grafika i naprawdę niezła ścieżka dźwiękowa zachęca do zgłębienia świata. Dialogi też są fajne. Dubbing jak najbardziej w porządku. Więc jeśli wystarczy komuś dobra oprawa audiowizualna, to gra mu się spodoba, lecz ostrzegam. Im dalej w las tym więcej nerwów gra psuje.

15.06.2016 13:28
Macieyon
28

Możesz dodać, że mecze Polaków będą także na żywo relacjonowane w Radiowej Jedynce dla tych, którzy jak ja będą pracować podczas meczy Polaków w tygodniu.