Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

ojciec18 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

23.05.2019 17:01
odpowiedz
ojciec18
16
9.5

Ech... Jedna z moich pierwszych, tak "poważnych" produkcji. Po pierwsze położyła naprawdę dość solidne fundamenty pod moje późniejsze zainteresowania konkretnym gatunkiem gier komputerowych (mimo, iż parę RPG-ów już na swoim koncie miałem), to jeszcze na dodatek... do dzisiaj potrafi mnie wciągnąć! Na GOG-u cena nieco ponad 20 zł jest śmieszna, niewspółmierna do ogromnej jakości jaką ta gra ze sobą niesie. A poza tym - to kawał historii. Jedna z legend RPG.

23.05.2019 16:44
odpowiedz
ojciec18
16
9.5

Nawet dziś da się stworzyć prawdziwą RPG-ową perełkę. Niesamowicie wciągająca, ogromny i zróżnicowany świat, bardzo ciekawi towarzysze podróży, lokacje... Plusy można mnożyć, ale niech za najlepszą jej ode mnie rekomendację posłuży fakt, iż stary RPG-owy wyjadacz, który zawsze twierdził że najlepsze pozycje z gatunku powstały kilkanaście (albo i kilkadziesiąt) lat temu pogrywał w nią swego czasu dzień i noc (z wyłączeniem czasu na pracę i rodzinę). Przewspaniała produkcja.

23.05.2019 16:15
odpowiedz
ojciec18
16
8.5

Z pewnością jeden z najbardziej niedocenianych RPG-ów w historii. Przemijający czas sprawił, iż z doby świetności gier ze świata Zapomnianych Krain, Elder Scrollsów czy KOTOR-ów (nie wspominając o nowszych częściach Divinity) bardzo wąskie grono osób kojarzy właśnie protoplastę Grzechu Pierworodnego. I... całkowicie niesłusznie - nawet dziś odpalając Divine Divinity można się świetnie bawić, świat gry oferuje mnóstwo questów pobocznych, barwnych postaci, ciekawych lokacji i niezgorszy wątek główny. Serdecznie polecam każdemu miłośnikowi starszych RPG-ów.

03.05.2019 11:01
odpowiedz
ojciec18
16
8.0

Jeśli ktoś nigdy nie grał w strategie Sierry, to Cesarz będzie odpowiednim wyborem. Najbardziej rozbudowany, wciągający i pod wieloma względami lepszy od np. Zeusa. W sumie do dziś dziwię się, czemu kosztem bardziej rozwiniętego Cesarza za najlepszą grę ze stajni Sierry najczęściej podaje się właśnie Pana Olimpu. Mnie osobiście Emperor spodobał się najbardziej, choć to już dosyć zamierzchłe czasy.

12.03.2019 13:03
odpowiedz
ojciec18
16
10

Obok Baldur's Gate 2 i Planescape: Torment dla mnie osobiście najlepszy RPG w historii. Niesamowity wręcz klimat, bogaty świat gry, mnóstwo "smaczków" i ciekawych miejsc, nieprzeciętni NPC... Plusy można by wymieniać i wymieniać. Jednocześnie jest to opus magnum całej serii, ostatnie Fallouty są prawdziwą profanacją dla całej znakomitości wypracowanej przez dwie pierwsze odsłony cyklu (chociaż New Vegas było jeszcze jako tako znośne). Gra z gatunku Wielkich. I tak jak podkreślało kilku przedmówców - gra się praktycznie nie zestarzała i po dziś dzień potrafi przykuć na długie godziny.

12.03.2019 12:35
odpowiedz
ojciec18
16
8.5

Bardzo był to przyjemny RPG. Zdecydowanie wyżej stawiam go od wydanego w tym samym roku Neverwinter Nights. Żal, że edycja ehnhaced już najprawdopodobniej nie powstanie (chyba, że jakimś cudem znajdzie się jeszcze kod albo jego kopia zapasowa) głównie przez te klimatyczne lokacje. Wyobrażam sobie jak wspaniale wyglądałaby odnowiona Świątynia Aurylitów, jaskinie czy Podmrok. Ehhh... Pozostaje wracać co jakiś czas do tego klasyka, próbując za każdym razem ocalić Dziesięć Miast od barbarzyńskiej hordy.

08.02.2019 18:03
2
odpowiedz
1 odpowiedź
ojciec18
16
10

Jedna z najlepszych interaktywnych powieści, jakie kiedykolwiek powstały na komputery PC. O samej genialnej fabule napisano już wszystko, do dziś pamiętam jak za każdym razem cieszyłem się z choćby minimalnego popchnięcia jej do przodu. Tutaj trzeba było czytać, słuchać, czasem robić notatki, kojarzyć pewne fakty. Gdzież tam do tego klasyka dzisiejszym, ciągnącym za rączkę RPG-om, gdzie gra jeszcze wzruszająco zaznaczy na mapie dokładnie dokąd i po co mamy się udać. Do tego niezapomniane postaci, wątki poboczne, całe bogactwo otaczającego świata... Ehh - obok Baldur's Gate 2 i Fallout 2 najlepszy RPG w historii. Gra z gatunku Wielkich.

post wyedytowany przez ojciec18 2019-02-08 18:04:40
12.01.2019 15:52
😊
odpowiedz
ojciec18
16

To tylko jeden z wielu rankingów, nie ma się co irytować :). W innym zwycięży Baldur's Gate 2, w kolejnym Torment, w jeszcze innym Fallout 2... Tak czy inaczej dwa pierwsze miejsca kompletnie nie pod mój gust i rocznik (pozycje raczej skrojone pod "dzisiejszych" graczy), całe szczęście że nie zostają całkowicie zapomniane trzy wymienione wcześniej przeze mnie tytuły. Dodać KOTOR-a, Wizardry 8, Morrowinda (bodaj jedyny naprawdę godny polecenia Elder Scrolls) z nowszych pozycji np. Pillars of Eternity i jakoś pierwszą dychę można by spróbować ułożyć. Starszym graczom przypominam również o Darklands z 92' (ktoś to jeszcze pamięta?) :).

27.12.2018 22:17
odpowiedz
ojciec18
16
10

Jeden z najlepszych RPG w historii (a obok Planescape: Torment i Fallout 2 najlepszy). Epicka przygoda, mnóstwo rozbudowanych questów pobocznych (nie konstruowanych według przepisów "dzisiejszych" pt. Idź, zabij i wróć), wciągający wątek główny, bardzo ciekawie napisane postaci... Głębia tej gry wynikała z tak wielu aspektów, że bez problemu można by obdzielić kilka innych tytułów. Jakże wielki szok przeżywałem, gdy odpaliwszy ją po raz pierwszy zostałem niemalże przytłoczony wielkością i bogactwem tego świata. Z perspektywy czasu jedynym mankamentem może się wydawać archaiczny i dość ubogi rozwój postaci, choć jak dla mnie jest on po prostu skonkretyzowany i idealnie pasujący do całości. Gra z gatunku Wielkich.

09.11.2018 16:02
odpowiedz
1 odpowiedź
ojciec18
16
7.0

Za same założenia i mnogość opcji ten RPG mógł od razu stanąć obok Fallout'a 2, Baldur's Gate 2 i Planescape Torment. Dużo zadań pobocznych, schematy (po dziś dzień jeden z lepiej rozwiązanych craftingów w grach RPG), ilość napotkanych postaci, dobra fabuła... Arcanum trawiły jednak kwestie techniczne. Pomijam już archaiczną grafikę (bo ona przy ogromie tej gry byłaby jeszcze absolutnie do przełknięcia), czy system walki, ale czasem zdarzały się tak niesamowicie denerwujące bugi, jak np. brak możliwości ukończenia niektórych questów pobocznych! Przykładowo - quest z prowadzeniem dochodzenia. Teraz już nie pamiętam dokładnie etap po etapie na czym on polegał, ale w pewnym momencie, gdy trzeba było zgłosić się do osoby będącej kluczową w tym zadaniu, tej postaci po prostu na swoim miejscu nie było. Nawet po spatchowaniu problem nie znikał, a dla mnie jest to rzecz po prostu dyskwalifikująca dany RPG. Czemu gra zabiera mi możliwość zdobycia kolejnych PD, przedmiotów, czy też zwyczajnej satysfakcji z wypełnienia misji? Takich zadań niestety było nieco więcej, a i po sprawdzeniu na forach zagranicznych utwierdziłem się tylko w tym, że to nie była wina mojej wersji gry i takie problemy faktycznie istniały. Reasumując - za kwestie techniczne najwyżej 4,5. Za pomysły, ogrom świata - zdecydowane 10. Gdyby Arcanum było bardziej dopracowane, to zawsze stałoby na półce obok ww. przeze mnie klasyków. Mimo wszystko i tak polecam, to wciąż kawał świetnej przygody.

30.10.2018 10:03
😊
ojciec18
16

Azaanis -> Tylko kto by się przejmował celem, jak dla 99% graczy w RimWorld najważniejszy jest powolny rozwój swojej kolonii i bawienie się w nieskończoność? W tym tkwi główna siła tej gry.

17.10.2018 18:57
1
odpowiedz
1 odpowiedź
ojciec18
16
9.5

Do Dwarf Fortress jeszcze daleko (albo bardziej tematycznie - lata świetlne) ale to świetna pozycja. Wciągająca i rozbudowana. Po cichu liczę, że do zawartości dodane zostanie w przyszłości np. wyczekiwane przeze mnie rybołówstwo (bo w chwili obecnej zbiorniki wodne to wyłącznie przeszkody i nic więcej). Tak czy inaczej ktoś, kto lubi tego typu produkcje pieniędzy wydanych na RimWorld na pewno nie będzie żałował.

29.03.2018 20:29
odpowiedz
ojciec18
16
6.0

Z okazji niedawnego wydania odgrzewanego kotleta w postaci EE, nie potrafiłem odmówić sobie oceny staruteńkiej wersji NW. Niestety, ale zgadzam się z przedmówcą co do oceny całości po latach. Dodałbym w zasadzie do kwestii walki, że oprócz tego iż stała się wolniejsza, to poprzez ograniczenie liczebności drużyny wyeliminowano (albo mocno ograniczono) też wymiar taktyczny potyczek. To już nie była aktywna pauza z chwilowym główkowaniem na kogo rzucić jaki czar, kto ma się przesunąć w dane miejsce i kogo zaatakować. Fabuła też niespecjalnie mi podchodziła swego czasu, ale to już rzecz gustu. Spłycone osobowości postaci przyłączalnych niejako też wynikały z wycofania konceptu o posiadaniu pełnoprawnej drużyny...

Swego czasu bardzo dziwiłem się aż tak wielkim zachwytom, jakie towarzyszyły wyjściu Neverwintera. Pisma branżowe prześcigały się w pianiu peanów typu "przełom", "nowa jakość w grach RPG" itp. I cóż - sama w sobie gra nie była zła, jednak w kontekście innych (wcześniejszych) RPG-owych produkcji... Szybko nużyła, głównie przez brak głębi w wielu ważnych dla RPG elementach. A dziś zamiast znów męczyć się z edycją rozszerzoną NW lepiej powrócić do odnowionego Amn, bądź Sigil.

05.02.2018 14:02
odpowiedz
2 odpowiedzi
ojciec18
16
5.0

Fajerwerków się nie spodziewam. Jeśli gra wciąż będzie brnęła w wydawanie kolejnych dodatków, które tylko powiększają zawartość, a zostawi niedopracowaną i nielogiczną AI, to wielkich sukcesów nie wróżę. Nigdy nie zrozumiem recenzentów, którzy zaraz po wydaniu Civ6 napalili się jak łysy na grzebień i wystawiali tej części coraz to lepsze oceny. Tak jakby żaden z nich nigdy nie grał w poprzednie odsłony, albo zaślepiony marką i nazwą wystawił laurkę "za zasługi". Bo najnowsza część Cywilizacji taka właśnie jest - dobra i ciekawa dla kogoś, kto z serią nie miał jeszcze do czynienia. Dla weteranów będzie to raczej ciekawostka, przygoda na góra kilka wieczorów. Sam oceniłem podstawkę na 7,5 - teraz im dalej w las, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że nawet na tak wysoką ocenę Civ6 nie zasługuje. Być może jeśli zrobią coś w końcu z SI (nie wiem czy to jeszcze możliwe, bo poprawy mimo wydawania kolejnych DLC wciąż nie widać) moje podejście nieco się zmieni.

04.01.2018 04:55
ojciec18
16

Distant Worlds: Universe i Aurora 4x. Obie pozycje (zwłaszcza Aurora) są najbardziej rozbudowanymi strategiami kosmicznymi. Uprzedzam jednak, że wymagają nieco czasu na wdrożenie się.

07.10.2017 21:18
ojciec18
16
7.0

Gra jest już tak rozbudowana, bogata i wciągająca, że czasami odnosi się wrażenie, jakoby każdy kolejny dodatek musiał być już tym ostatnim. Zwyczajnie nie wiadomo co twórcy mogliby jeszcze bardziej rozwinąć, dodać. Aż tu nagle... zapowiedziany kolejny DLC z nową zawartością. Z jednej strony zaczyna być to nieco drażniące (zwłaszcza, że tylko kilka z wydanych do tej pory rozszerzeń naprawdę zasługuje na uwagę), z drugiej jednak daje poczucie że będzie się obcowało z produktem jeszcze pełniejszym i głębszym. Mimo wszystko cudów się nie spodziewam - ostatnie DLC nie zmieniały wiele w sposób znaczący.

P.S. Na razie wygląda to tak, że kolejna odsłona Europki może jeszcze długo nie powstać (o ile w ogóle), a twórcy z czwartej części zaczynają robić poligon doświadczalny i maszynkę do zarabiania pieniędzy.

11.05.2017 23:34
ojciec18
16
5.0

Okrojone, bo właśnie...takie ma być. Nie wymagające mnóstwa czasu, proste w obsłudze i czytelne. Niestety, jest to dość częsty przepis na tworzenie gier, których potencjał sięga o wiele dalej. Też jestem zwolennikiem bardziej skomplikowanych 4x-ów. Distant Worlds:Universe to akurat prawdziwy gigant w porównaniu do Endless Space. Jeśli natomiast jesteś jeszcze większym hardkorowcem, możesz spróbować również Aurory 4x - chyba najbardziej rozbudowanej strategii, jaka jest dostępna na PC (co równie ważne - za darmo).

30.12.2016 20:25
odpowiedz
3 odpowiedzi
ojciec18
16

@kAjtji
Sama definicja RPG (tłumaczona dosłownie), czyli odgrywanie roli już przekreśla dalszą dyskusję. W Dzikim Gonie jesteś Wiedźminem. Nikim innym. Osobowość, wygląd, charakter, głos, rasa - wszystko jest podane, ustalone, niewymienialne. Najbliżej Wiedźminowi do gry akcji z elementami RPG (chociaż przez ich ilość bywa zaburzony nieco balans pomiędzy poszczególnymi składowymi tych gatunków i dlatego Dziki Gon bywa określany jako RPG).

post wyedytowany przez ojciec18 2016-12-30 20:28:57
30.12.2016 19:35
odpowiedz
1 odpowiedź
ojciec18
16
7.5

Tak jak i Skyrim - to nie jest RPG (choć z innych powodów). Co nie zmienia faktu, że Dziki Gon jest nadal bardzo dobrą produkcją, wciągającą i oferującą sporo możliwości.

30.12.2016 19:20
odpowiedz
2 odpowiedzi
ojciec18
16
7.5

Uwielbiam te spory pt. która gra jest lepszym RPG - Skyrim, czy Wiedźmin 3? To tak jakby się spierać która zupa jest lepsza - budyń, czy kisiel. Dla nie pojmujących metafory - obie gry mają z RPG tyle wspólnego, co placek po węgiersku z Węgrami (czyt. ktoś je tak po prostu tylko nazwał - kwestia formalna). Zacząć należy od tego, że "Dziki Gon" nie wpisuje się nawet w dosłownie tłumaczoną definicję Role Playing Game, gdyż o żadnym odgrywaniu roli mowy być tam nie może. Jesteśmy Wiedźminem. Nikim innym być nie możemy. Tak jak byliśmy Ezio, tak jak byliśmy Jasonem Brody'm, tak jak byliśmy Corvo itp. Najbliżej tej produkcji zatem do Gry Akcji z elementami RPG (choć przez ich zwodzącą ilość jest niestety klasyfikowana - nawet wysoko w rankingach - jako RPG, albo jako całkiem nowy twór - Action RPG). Sytuacja ze Skyrim wcale nie wygląda lepiej. O ile przez dość cienką warstwę definicji gatunku jeszcze się przebija (ledwo, bo ledwo - ale jednak), o tyle poza rozwojem postaci (jak to dla serii Elder Scrolls - rozwojem najbardziej odpowiadającym realiom życia) elementy RPG zostały całkowicie spłycone. Począwszy od zadań, których rozwiązanie trwa najczęściej kilka minut, przez idiotyczne, wiążące się zresztą z uproszczonymi zadaniami znaczniki (komedia), po zarys fabularny poziomem odpowiadający czytankom pierwszoklasisty (może hiperbolizuję, ale najbardziej delikatnie mówiąc - jest źle).

Reasumując (po co ja tak naprawdę o tym wszystkim piszę) - obie produkcje są jak najbardziej godne polecenia, ale tylko i wyłącznie jeżeli zaczniemy postrzegać je jako produkcje skierowane do szerszego grona odbiorców. Nie bawmy się w te podziały typu Action RPG, Klasyczne RPG itp. bo zostały one stworzone tylko po to, by wciąż klasyfikować niektóre tytuły jako jeden z najszlachetniejszych gatunków gier na PC. Ani Skyrim (broń Boże), ani Dziki Gon (jeszcze bardziej broń Boże) RPG po prostu nie są. Co nie zmienia faktu, że gra się w nie całkiem przyjemnie (jeśli się zapomni, że ktoś niefortunnie użył w ich kontekście określeń "RPG" i wykreował nowe kategorie, by tylko stworzyć iluzję przynależności obu tytułów do tego grona).

P.S. Jak pokazuje przykład "Pillars of Eternity" można jeszcze na tym skomercjalizowanym poletku zwanym "Gry RPG" wyhodować coś więcej.

post wyedytowany przez ojciec18 2016-12-30 19:23:46
25.10.2016 19:12
3
odpowiedz
ojciec18
16
7.5

Nowa Civilization jest bardzo porządnie wykonana (jak z resztą większość gier z serii, poziom techniczny zawsze na wysokim poziomie), ale na pewno nie na 9.0. Kwestie sporne zaczynają się już nawet od poziomu rozbudowania względem poprzedniczki. Zapewnienia (pojawiające się wielokrotnie) iż jest wyższy niż "część V ze wszystkimi dodatkami" to stwierdzenie niekoniecznie zgodne z prawdą. Ta odsłona jest po prostu INNA. Jest wiele nowości, ale i zrezygnowano z kilku rozwiązań (kongres, wybudzanie jednostek w przypadku zauważenia wroga, brak restartu mapy itd. - to już są braki dosyć denerwujące). Co ciekawe każdy recenzent jakby bał się przyznać przed światem, że grze sporo brakuje, jednocześnie próbując przykryć te niedostatki mocno wątpliwą IMO grywalnością i wyglądem ogólnym. Jak dla mnie na ten moment 7.5. Zobaczymy jak to będzie wyglądało potraktowane dodatkami.

P.S. Nie mam pojęcia, czy końcowe zdanie recenzji "Jestem pewien, że za rok będziemy mieć najlepszą strategię 4X na rynku" miało być uspokojeniem/zapewnieniem/wróżbą? Czy autor kojarzy w ogóle takie perełki jak na przykład Aurora (i poziom ich skomplikowania)? Chyba, że mówimy tylko o produkcjach ładnie wyglądających, wypromowanych i w ogóle? :)

Za rok to się zobaczy jak będzie.

22.10.2016 23:11
ojciec18
16

@AntyGimb
Kwestia smaku. Stąd użyty skrót IMO. Rozumiem, że starałeś się uzyskać jak najbardziej obiektywny ton wypowiedzi, ale po prostu mamy inny gust. Na przykład 3 w ogóle mi nie podeszła. Czwarta część jest dla mnie najlepsza, bo wsysała mnie razem z fotelem. W przypadku szóstki tego nie czuję. Tak jak mówię - co kto lubi.

22.10.2016 21:17
👍
odpowiedz
4 odpowiedzi
ojciec18
16
7.5

Szósta część Cywilizacji to oczywiście bardzo wysoki poziom - techniczny i merytoryczny. Gra wciąga, nie da się ukryć. Jest syndrom "jeszcze jednej tury", względem poprzedniczki została również na tyle zmieniona (a w wielu aspektach rozbudowana) by móc mówić o konieczności przemianowania nieco swojego stylu gry. Jednak głosów, brzmiących "Najlepsza część Civilization" nie jestem w stanie zrozumieć. Jakże nieporównywalnie większy był mój szok w momencie przeskoku z części trzeciej na czwartą, niż przy okazji najnowszej produkcji. Początkowy entuzjazm zaskakująco szybko opanowała rutyna, która podpowiadała na każdym kroku - grasz w Civilization, chyba widać? Dziwnie wygląda AI, niektóre zmiany nie do końca przemyślane. Być może zagrywanie się w Endless Legend (z którego notabene zaczerpnięto kilka rozwiązań) wywołało u mnie pewnego rodzaju znieczulicę na wszelkie rewolucje, ale fakt jest faktem - z tej mniej znanej produkcji naprawdę nie trzeba się od razu na najnowsze dzieło Sida Meiera przesiadać. Generalnie wydanych pieniędzy nie będę żałował, choć do najlepszej IMO części serii (wciąż czwartej) trochę brakuje.

07.10.2016 22:35
👍
2
odpowiedz
ojciec18
16
10

Jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) FPS jakie kiedykolwiek wyszły na PC. Ogromna treść, jaką ta produkcja niosła, została podana w dość przejmującej i przygnębiającej formie, co wpływało niesamowicie na ogólny klimat i odbiór gry. Takie lokacje jak Miasto 17, czy Ravenholm na długo pozostają w pamięci. Gra z gatunku wielkich.

07.10.2016 22:19
👍
1
odpowiedz
ojciec18
16
10

Klimat aż WYLEWAŁ się z monitora. Czysta magia, nic więcej nie można napisać. Gra moich młodzieńczych lat i jedna z ulubionych po dziś dzień. Być może nieidealna, ale za samo tylko jej wspomnienie ocenić nie mogę inaczej...

07.10.2016 22:01
👍
odpowiedz
ojciec18
16
8.0

Gdybym miał oceniać grę czysto merytorycznie i wbrew sercu, postawiłbym najwyżej 7,5. Początkowo zachwycała, później z czasem entuzjazm zmieniał się w znużenie, by ostatecznie pozostawić z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony można było odnieść wrażenie, jakoby ilość nowych pomysłów zaimplementowanych w grze przesłaniała dbałość ich wykonania. Z drugiej strony produkcja posiada jednak dla mnie osobiście niesamowity ładunek emocjonalny, wiele pięknych wspomnień z nią wiążących jest ze mną do dziś. Mimo, iż miała sporo wad, potrafiła niejednokrotnie spowodować moje powtórne podejście do niej. W swoim czasie bardzo oryginalna i zaskakująca. Szkoda, że zaskoczenie dość szybko ustępowało miejsca monotonii. Tak czy inaczej, dobra pozycja.

26.09.2016 17:01
3
ojciec18
16

Paoro
Cóż, nie wiem czemu taka ilość inwektyw poleciała w moim kierunku w jednym poście, ktoś tu ma ból czegoś?

Zwróciłem uwagę jedynie na to, że gra która jest wersją odświeżoną nie powinna być opatrywana "trójką" i występować jako pełnoprawna kolejna część. I właśnie pod tym kątem powinno się ją oceniać, a nie pod kątem zapowiedzi twórców. Co z tego, że była mowa jedynie o odświeżeniu pierwszej części? To nie jest dla mnie choćby w najmniejszym stopniu wystarczający powód do tego, by zacząć mówić o niej jako o części trzeciej. Wyobraź sobie teraz, że wychodzi kolejna część np. Europy Universalis, będąca w gruncie rzeczy zremasterowaną jedynką. Mimo wcześniejszych zapowiedzi twórców nie miałbym żadnych oporów, by skrytykować takie działanie. W tym właśnie kontekście traktuję tą "3" obok nazwy "Kozacy" jako baardzo kiepski żart. I (tak jak już pisałem) nawet jeśli oceni się ją pod kątem bycia tylko remasterem jedynki, to i tak nie powoduje ona natychmiastowej reakcji porzucenia części pierwszej, gdyż sama w sobie jest po prostu słaba. I tyle. A wszelkie unowocześnienia można policzyć na palcach jednej ręki. To zdecydowanie, zdecydowanie za mało.

Nigdzie nie płakałem, nie uważałem że zostałem zrobiony w konia, ani nie wymyśliłem żadnej bajki. Twój przykład z Maluchem wyjątkowo niefortunny i nietrafiony, radzę przeanalizować to co napisałem. Za rynsztokowy język i wyjątkowe buractwo nie pozdrawiam.

P.S. Idąc Twoim tokiem rozumowania recenzje trzeciej części Kozaków mijają się z celem. Wszak wszystko napisano o tej grze 15 lat temu, po co ją teraz oceniać skoro to tylko remake*? :)

*tak po prawdzie bardziej to remaster, niż remake.

25.09.2016 18:11
👎
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
ojciec18
16

Nie wiem co to za argument, że "od dawna było wiadomo że to remake"... Czemu zatem tę część opatrzono "trójką", a nie nazwano np. Cossacks Remastered? Motyw jest myślę dość oczywisty i jawny. Szkoda, bo sama tematyka tej serii narzuca przeogromne wręcz możliwości do stworzenia dobrego tytułu. Twórcy poszli na łatwiznę i nie zaserwowali fanom absolutnie NIC nowego. W zasadzie jedynym (bardziej odnoszącym się do technologii) plusem jest możliwość uruchomienia Kozaków na nowszych systemach (ze starszymi częściami był problem). Generalnie można odpalić w ramach ciekawostki, żaden to dobry RTS. Kto pamięta (i posiada) część pierwszą nie musi się na najnowszą odsłonę przerzucać (przynajmniej na razie).

24.07.2016 23:12
1
ojciec18
16

Ona jest gdzieś na uboczu, nie znajduje się zbyt blisko posterunku. Teren wokół nie jest duży, wystarczy trochę pochodzić. Będziesz widział kolejne ruiny i różne świecące znaki - to oznacza że jesteś niedaleko.

24.07.2016 22:39
1
ojciec18
16

A w którym konkretnie utknąłeś momencie? Bo po zebraniu 20 elementów z pierwszej planety dostajesz się do posterunku. Tam szukasz pewnej starszej kobitki, która jest z tej samej branży, tyle że na emeryturze (z reguły nie ma jej na samym posterunku, musisz przejść dalej). Ona z kolei przydziela Ci zadanie, byś porozmawiał z gościem który naprawia statki. To taki gość, który stoi obok całego tego posterunku (jakieś pingwiny obok jego 'maszyn' skaczą). Ten z kolei godzi się na naprawę statku, ale w zamian musisz pokonać Bossa, który zalęgł się w kopalni wydobywającej kryształy potrzebne do naprawy statku. Udajesz się do tej kopalni (a robisz to wracając teleportem na swój statek i wchodząc w interakcję z jednym z tamtejszych urządzeń, kliknąwszy później na "missions"), pokonujesz bossa i po powrocie do gościa (starsza babka jeszcze zleca mega nudną misję, polegającą na zbadaniu posterunku) statek zostanie zreperowany. Ja osobiście od tej chwili walnąłem w kąt te wszystkie misje na rzecz swobodnej ekploracji :). Gra na razie zostawia pozytywne wrażenie.

19.05.2016 18:05
👍
odpowiedz
ojciec18
16

Crod4312

"Nie dotykając" Fallouta 1 i 2 tracisz tak naprawdę wszystko, co jest potrzebne do pełnego zrozumienia i zagłębienia się w to uniwersum. Ale cóż, Twój wybór. Natomiast co do Twojego 'problemu' (bo wybór TAKICH gier to tylko problem bogactwa): 3, NV i 4 można określić nawet mianem "TES w czasach postapokalipsy". Sam fakt stworzenia tych gier przez Bethesdę powinien dać do myślenia. Więc pytanie o mechanikę można chyba pominąć. Eksploracja - więcej broni, więcej zadań, więcej postaci, więcej opcji, więcej wszystkiego jest ogólnie w New Vegas. Fallout 3 miał za to jakby ciekawszy świat - co owocowało również świetnym klimatem. Fabuła? Pytania o fabułę w przypadku gier Bethesdy również należałoby przemilczeć ;). Generalnie jeśli chcesz zagrać pierwszy raz w którąś z tych dwóch pozycji - możesz śmiało wybrać Fallout 3 i nieco 'zaznajomić' się z tematem. Później można sięgnąć po o wiele bardziej rozbudowane New Vegas. Odwrotnej kolejności nie polecam głównie dlatego, że trzecia część może wydać się po prostu skrojona z paru rzeczy. Choć obie gry jak najbardziej godne polecenia.

11.05.2016 21:22
👍
odpowiedz
ojciec18
16

Czasami natrafia się na gry, które porażają swoją objętością i rozbudowaniem. Taką grą jest Distant Worlds, choć jak zauważył poprzednik, jest dość mocno nieczytelna. Cierpliwi gracze zostaną jednak wynagrodzeni - to chyba najbardziej rozbudowana z obecnie dostępnych strategia kosmiczna. Szkoda tylko, że dość droga.

11.05.2016 21:14
👍
1
odpowiedz
ojciec18
16

Gra praktycznie pozbawiona wad, dla myślących i cierpliwych. W zasadzie jedynym aspektem, w którym jeszcze drzemie niewykorzystany potencjał jest system handlu. Blednie to jednak wobec ilości plusów i mnogości opcji. Kapitalna pozycja, godna polecenia każdemu komputerowemu strategowi.

11.05.2016 21:08
👍
odpowiedz
ojciec18
16

Gra - geniusz. Jak brudny kamień, który wyciągnięty z ziemi i z niej otarty okazuje się być diamentem. Jeśli ktoś przez tą warstwę ziemi (w tym wypadku interfejs i grafikę) będzie w stanie się przebić, to wsiąknie w świat krasnoludów. Poziomem rozbudowania po dziś dzień bije wszystkie podobne do niej produkcje.

11.05.2016 20:33
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
ojciec18
16

Poziom rozbudowania Distant Worlds jest dla Stellaris nieosiągalny (nawet wliczając przyszłe DLC), ale za to gra Paradoxu jest o wiele bardziej przejrzysta i czytelna. Wciąga i to jest najważniejsze. Liczę, że dzięki pojawieniu się tej strategii twórcy odpuszczą w końcu wydawanie dwusetnego z rzędu DLC do Europki.