Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

ExpertPL ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.11.2019 22:31
ExpertPL

Radziłbym się upewnić co w twoim PC ogranicza się pod względem wydajności, bo w tym przypadku nie jest to chyba tylko i wyłącznie karta graficzna. Prawda, GTX 970 jest już leciwy, ale mając tą samą kartę ograłem Fallen Order bez problemu na ustawieniach "Epickich" w 1080p.

22.07.2018 00:14
ExpertPL

Jango Kane "Nic nie szkodzi na przeszkodzie żebyś kupił starterpacka za 50 euro." - to zdanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że dalsza lektura twojego komentarza jest dla mnie zbędna. Nie wiem ile osób by się ze mną zgodziło, ale Star Citizen może nie jest już "projektem na papierze" ale na pewno jest na tak wczesnej fazie rozwoju, że biorąc pod uwagę zawartość to grą bym go jeszcze nie nazwał. A więc wydawanie nawet najmniejszej ilości pieniędzy (a co dopiero 50 euro) na produkt nie mający jeszcze podstawowych funkcji, a którego producent ma za plecami w tym momencie orzeczenie sądu potwierdzające, że konsument nie ma prawa ubiegać się o jakikolwiek zwrot zakrawa o masochizm.

02.04.2018 00:50
ExpertPL
odpowiedz
ExpertPL
7

Muszę przyznać, że jest to pierwsza gra Telltale, w której naprawdę czuć, że kształtuje się fabułę gry (i tym razem nie jest to iluzja, gdyż realnie wpływamy na jej przebieg i relację Bruce'a/Batmana z innymi postaciami), a muszę zaznaczyć, że grałem w każdą grę Telltale począwszy od pierwszego The Walking Dead.

Mimo, że Tales from the Borderlands nadal jest moim osobistym faworytem gier Telltale ze względu na humor i klimat, który bardzo mi przypadł do gustu, to jednak muszę obiektywnie przyznać, że mechanizm wyborów w drugim Batmanie jest lepszy od jakichkolwiek poprzednich gier i sama gra sprawiła, że ponownie czekam na kolejne produkcje tego studia (ponieważ po ostatnich tytułach coraz bardziej podchodziłem z dystansem do gier Telltale)

23.03.2018 22:49
ExpertPL
1
odpowiedz
ExpertPL
7

Całkowicie się nie zgadzam z recenzją, ale cóż, każdy może mieć swoje zdanie.

Uważam, że Rogue jest jednym z lepszych Asasynów pod względem fabuły. Bardzo zwinnie łączy wątki fabularne trzeciej części, Black Flaga, Liberation oraz Unity, ukazując wszystkie wydarzenia tych części serii jako jeden zwięzły splot wydarzeń.

Nie zgodzę się też, że Rogue to był na siłę obrót o 180 stopni. Templariusze i Asasyni to dwie frakcje kierujące się odrębnymi systemami wartości, nie ma tu podziału na dobro i zło, jest podział na kierowanie się porządkiem lub wolnością (i idącymi za nimi konsekwencjami). W większości części widzieliśmy bohaterów, którym było "po drodze" z Asasynami (dla przykładu Connor walczący o wolność jego ludu), co nie znaczy, że są bohaterowie, którym jest "po drodze" z Templariuszami, i takiego bohatera prezentuje Rogue, co nie musi wcale oznaczać, że bohater ten jest "zły", albo Templariusze niespodziewanie stali się "dobrzy".

Jednocześnie za takim modelem fabularnym szedł dodatkowy "smaczek" w postaci tego, że jedyny raz w serii mogliśmy stanąć naprzeciw postaciom, które dotąd znaliśmy tylko "od dobrej strony", co osobiście mi przypadło do gustu.

Mało tego, Rogue wychodził jednocześnie z Unity i muszę przyznać, że mam zdecydowanie lepsze wspomnienia związane z Rogue niż Unity, które było na premierę kompletnie zbugowane, niezoptymalizowane i nie działało stabilnie nawet na najsilniejszych maszynach sprawiając wrażenie niegrywalnej. Stawało to w całkowitym kontraście z Rogue, który na premierę śmigał aż miło. Skończyło się na tym, że zamiast najpierw zagrać w Unity, a Rogue zostawić na deser, najpierw zagrałem w Rogue a potem czekałem na patche do Unity.

29.12.2017 14:50
ExpertPL
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
ExpertPL
7

Doszedłem do wniosku, iż muszę jeszcze raz napisać o GT Sport.

Od czasu przedpremierowej bety, po której miałem mieszane uczucia (co pisałem we wcześniejszym komentarzu) minęło trochę czasu i postanowiłem, w związku z obniżoną ceną, kupić ją sobie na święta i dać jej drugą szansę. Muszę przyznać, warto było.

Dwie kwestie, do których miałem zarzuty zostały rozwiązane. Pierwszą z nich był kartonowy model jazdy. Muszę jednak przyznać, że w becie miałem okazję jedynie pojeździć wolnymi kompaktami oraz śmiesznym Daihatsu z grupy X, teraz zaś jeździłem samochodami również z innych kategorii i wypadają one o niebo lepiej. Drugą kwestią był niesprawiedliwy system kar, który sprawiał, że docelowe zawody "fair-play" zamieniały się w wielki chaos. Obecnie system ten działa bez zarzutu, choć nie jestem pewien czego to zasługa. Zakładam, że po kilku miesiącach od premiery system się po prostu ustabilizował, a gracze zostali "odsiani" do odpowiednich poziomów fair-play, nie mówiąc już o tym, że próg cenowy gry odstraszył pewnie wielu "swobodnych" graczy, którzy uczestniczyli w darmowej becie tylko dla "beki".Rozwiązanie obu głównych problemów, które przeszkadzały mi w becie sprawiło, że w pełnej wersji jestem w stanie zauważyć coś, czego w becie nie widziałem, mianowicie:

Ta gra została stworzona jak dzieło sztuki, widać włożoną w nią pasję i duszę, zamiłowanie do motoryzacji, a nie typowy dla dzisiejszych gier konsumpcjonizm. Cała gra jest zbudowana wokół tego aby dostarczyć właśnie takie wrażenie. Zaczynając od spokojnego i długiego intro, w której oglądamy piękne momenty z historii motorsportu, np. jedne z pierwszych Grand Prix, Le Mans, zwycięstwa oraz podium, gdy w tle jednocześnie przygrywa fortepian, na którym gra sam Lewis Hamilton, przez spokojne i kojące melodie i piosenki w menu głównym, którym towarzyszą wolno sunące pojazdy na tle pięknych krajobrazów, aż po kampanię dla jednego gracza, w której gra krok po kroku z cierpliwością nauczyciela z powołaniem uczy nas zarówno technik jazdy wyścigowej jak i każdego zakrętu na każdym torze.

W grze nie ma żadnych mikrotransakcji, a jak mogliśmy się przekonać parę dni temu, twórcy dodają nową zawartość w postaci nowych samochodów i tras za darmo. Nie twierdzę, że każde mikrotransakcje i dodatki są złe, ale sprawiają, że nie jest się w stanie zapomnieć o tym, że jest to produkt konsumpcyjny, mający zapewnić rozrywkę kupującemu i dochód sprzedającemu. Gran Turismo Sport jak najbardziej na to pozwala, odpalając grę czujemy jakbyśmy doświadczali kontaktu z motoryzacją, a nie grali w grę.

PS. Pozdrawiam tych, którym chciało się przeczytać :)

12.11.2017 01:39
ExpertPL
odpowiedz
ExpertPL
7

Solidna gra. Zaskoczyłem się bardzo dobrą jakością przerywników filmowych oraz przedstawionych osobowości bohaterów. Muszę jednak przyznać, że gameplay toczonych walk zaczął mnie w drugiej połowie gry już nieco nużyć. Dawała się czasem we znaki również nieprzejrzystość poziomów, przez którą często szwendałem się dookoła szukając dalszej drogi, nie są to jednak wady, które zaważają jakoś szczególnie na jakości gry. Polecam każdemu fanowi gier FPS.

12.11.2017 01:35
ExpertPL
odpowiedz
ExpertPL
7

Oczywiście gra bardzo fajna, jeżeli podchodząc do niej wiesz czego się spodziewać. To na pewno nie jest gra wybitna, a raczej przeciętna, ale mam wrażenie, że o to dokładnie w niej chodzi. Grając w nią czułem się jakbym wrócił do gier RPG z okolic lat 2006-2008, zaś komiczność przetłumaczonych dialogów bije moim zdaniem nawet sławną już serię Gothic (tekst "Wchodzę w to" informujący o udanym otwarciu zamku wytrychem już chyba na zawsze zapamiętam :) ).

12.11.2017 01:30
ExpertPL
odpowiedz
1 odpowiedź
ExpertPL
7

Moim zdaniem gra przeciętna. To prawda, że w nowym Dirt Rally powtarzalność semi-losowo generowanych tras daje się we znaki po dłuższym czasie spędzonym przy grze, ale to nadal wyższa liga niż WRC.

11.11.2017 23:30
ExpertPL

Może niektórzy nie pamiętają, ale "powrót do korzeni" jest bo kampania w CoDach od zawsze była krótka, CoD 1 i 2 również miały kampanię na 8-9h.

Możliwe, że część z graczy ma błędne wrażenie o długości pierwszych części, bo byli znacznie młodsi i trudniej im było przejść grę, przez co gameplay się wydłużał, ale długość kampanii w CoDach od początku serii jest praktycznie nie zmienna.

14.10.2017 13:11
ExpertPL

ViruS122 Moim zdaniem twój post tylko potwierdza to na co narzekają gracze. Tak jak piszesz, wolne samochody są łatwe w obsłudze, a szybkie trudniejsze. Niestety, w GT nie jeździmy maluchami czy też zwykłymi samochodami osobowymi, jeździmy samochodami sportowymi do tego modyfikowanymi pod wyścigi. A takimi samochodami jeżdżą nieliczni bo są zazwyczaj trudne w opanowaniu i dlatego nie każdy może nimi jeździć (a już z pewnością nie emeryci). To jest tak jakby powiedzieć, że piłka nożna jest łatwa, bo każdy umie i może grać. No tak, ale co innego jest grać z kolegami na podwórku a co innego w Bundeslidze. Gran Turismo Sport właśnie przedstawia wyścigi w ten sposób jakby granie w Bundeslidze było tak proste jak na podwórku, co sprawia, że na widok podtytułu gry "a real driving simulator" tylko litościwie się uśmiecham.

12.10.2017 18:08
ExpertPL

Thrustmaster T150, czyli kierownica dedykowana dla PS4, która jest przez grę rozpoznawana jako T150. Nie wypowiem się na temat innych kierownic, może to tylko problem związany z modelem T150, ale FFB jest bliski zeru. Ogromna różnica względem konkurencji (mam na myśli FM7, PC2 czy Assetto Corsa)

10.10.2017 20:36
ExpertPL

Nie jest to prawda, ponieważ przyklejenie się do band na torze w Tokyo nie przydziela kar czasowych (wjechanie bezczelnie czołem w bandę przydziela, ale też z oczywistych względów jest to nieopłacalne). A co do ratio fair-play to jest to sytuacja podobna do kar czasowych, karę dostaje zarówno gracz, który zgodnie z zasadami hamował na zakręcie, jak i ten, który nie hamował wcale, tylko wjechał w tył temu pierwszemu.

Zgodzę, się, że kara za kontakt z bandą w założeniu w grze istnieje, ale już po pojedynczych wyścigach byłem w stanie nadużywać tego systemu na niektórych zakrętach, a jeżeli ta gra celuje w E-sport i grono graczy, którzy poświęcą wiele set godzin, to zakładam, że będzie to notorycznie przez nich na turniejach wykorzystywane, sprawiając, że prawdopodobnie zawody nie będą przyjemne w oglądaniu.

post wyedytowany przez ExpertPL 2017-10-10 20:43:55
10.10.2017 20:17
ExpertPL
👎
odpowiedz
5 odpowiedzi
ExpertPL
7

Gra jest moim zdaniem cienka i na tle konkurencji wypada blado. Co prawda jest to moje pierwsze GT, ale wydaję mi się, że dzięki temu nie mam żadnych uczuć związanych z całą serią. Nie zaprzeczam, że kiedyś GT może było najlepszymi grami wyścigowymi, ale Sport to jest gra przeciętna. Zarówno FM7 jak i PC2 lepsze, pod względem grafiki, audio, feelingu z jazdy, force feedbacku na kierownicy (w GT Sport jest zerowy), ilości samochodów, detali samochodów (okropne wnętrza, jakby ktoś tekturą je wyłożył). Skupienie się na multiplayerze i E-sporcie jest moim zdaniem strzałem w stopę, szczególnie, że gra nie jest na to gotowa. W grze wieloosobowej nie istnieją żadne zasady, a za kolizję karę czasową dostaje ten, w którego tył wjedzie pajac, który zapomniał zahamować. Brak sensownego systemu kolizji i odbijanie się od band sprawia, że na torach, które nie mają pobocza tylko ścianę opłaca się nie hamować na zakrętach.

Nie jestem rodzajem człowieka, który lubi mieszać gry z błotem, a wolę wystawiać konstruktywne recenzje, ale w tym przypadku po prostu nie mogę. Jedyne co pozostaje mi polecić wszystkim, którzy planują bądź zastanawiają się nad kupnem gry, to aby przetestowali demo dostępne do czwartku bodajże, bo ja z osoby, która była pewna, że kupi tą grę, zmieniłem się w osobę, która by w nią nie zagrała nawet jakby mi za darmo dali. Lepiej dmuchać na zimne i sprawdzić czy ta gra spełnia wasze oczekiwania, bo można się nie miło przejechać.

post wyedytowany przez ExpertPL 2017-10-10 20:19:17