Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

elathir ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.01.2018 15:14
1
elathir
24

Nie ty jeden. Nowa trylogia nie byłaby taka zła, gdyby nie fatalnie napisana i fatalnie zagrana główna bohaterka.

Anakin może i dopiero w trzeciej części był jako taka zagrany, ale przynajmniej był dobrze napisany. Rey to połączenie aktorstwa Christiansena z Ataku klonów z głębokością i sensem postaci na poziomie postaci Jar Jar Binksa.

19.01.2018 09:32
elathir
24

@yadin a my z tego samego powodu mamy prawo oceniać wypowiedzi innych. Rozumiem, że komuś może się gra nie podobać, ale wystawiać 1.0 praktycznie bez argumentacji? Mi się F4 w ogóle nie podobał, ale wystawiam mu notkę koło 7.0 bo wiem, że większość gry jest zrobiona przyzwoicie. Po prostu nie moje klimaty (za mało RPG za dużo symulatora chodzenia i strzelania) i zdecydowanie gra nie jest wykonana jakoś wybitnie, widać dość sporą niedokładność w wielu elementach (choćby generyczne misje i głupoty z nimi związane).

Natomiast wystawiać 1.0 podając w zasadzie 1 wadę gry (czasy wczytywania to problem konsoli)? Albo trolling albo ubóstwo umysłowe. 1.0 oznacza niegrywalny gniot.

post wyedytowany przez elathir 2018-01-19 09:34:23
18.01.2018 13:03
elathir
24

W sumie ma to sens, o ile:
1) nie przerobią żadnej postaci, o której wiemy jak wygląda
2) będzie spójne z Lore, czyli pochodzenie i charakter postaci będzie trzymać się kupy (offirczycy, zerrikańczycy itd.)

18.01.2018 12:40
8
elathir
24

Tyle, że w AC2 rezultat był odwrotny, piraci mogli grać a oryginalne wersje gry nie chciały się odpalić. Dostałem wtedy AC2 do lapka gratis i musiałem cracka instalować by pograć bo inaczej się nie dało, serwery non stop padały.

18.01.2018 10:51
elathir
24

Wiedźmin 3 akurat wyszedł dość niedawno i jest stawiany po stronie pozytywów przez autora wątku. Więc nie.

18.01.2018 10:47
elathir
24

Ja obstawiam, że jednak gry drewniane maja liczne zalety dla wielu osób. Nie wiem co w tym jest ale często w takie gry gra się po prostu przyjemnie. Dowodem na to jest nie tylko popularność gier PB, ale też Beci. Fakt, drewno trochę innego rodzaju, ale dalej drewno. Ale z jakiegoś powodu takie gry przyciągają ludzi. Może chodzi o to, że te sztywne systemy walki i koślawe poruszanie się postaci pozwala nam wykorzystywać masę exploitow w grze? Wszyscy wiedze, że skradanie w Skyrimie jest maksymalnie porąbane, a jedna z używania go jest pewna frajda. Wszyscy wiedzą, że wykorzystanie kamieni i innych trudno dostępnych miejsc w grach PB (do czasów Elexa) umożliwia często pokonanie dużo silniejszych wrogów, a jednak daje to satysfakcje z wykiwania SI.

Więc może po prostu jako gracze czasem mamy ochotę na coś drewnianego i odkurzamy wtedy czy to Skyrima czy Gothica (w sumie pierwszą część uwielbiam, za klimat, ale przydałby się jakiś remaster czy to oficjalny czy zwykły mod na choćby silnik Risena lub chociaż G2 działający). Gry napakowane wadami po same uszy a jednak przyjemne, sprawiające frajdę. a przecież o dobra zabawę w graniu chodzi.

18.01.2018 08:36
1
odpowiedz
elathir
24

W sumie z wyborem gry roku dużo bardziej zgadzam się z redakcja niż z czytelnikami :P

A AC:O nie grałem, ale po samej recenzjach, opisach itd widzę, że to na pewno dobra gra, ale nie do końca dla mnie. Natomiast D:OS II jest po prostu, autentycznie genialne. O ile takie gry jak AC:O czy Horizon są dobre to należą do gatunków, które szybko się starzeją. W większości wypadków powroty do gier akcji po latach są bolesne. Natomiast D:OS II należy do gatunku, w których gry wybitne starzeją się bardzo powoli. Nie bez powodu dzisiaj wracamy regularnie do Baldurów, starych Fallautów czy Tormenta ale do gier akcji z tamtego kresu wracamy już bardzo rzadko. Nawet tak wyjątkowych jak pierwszy Half-life. W zasadzie wyjątkiem potrafią być tylko gry sieciowe jak UT czy Q3.

post wyedytowany przez elathir 2018-01-18 08:39:42
17.01.2018 13:51
elathir
24

Szczerze? EU IV kosztuje dzisiaj już grosze i powiedziałbym, że średnio w 5 aspektach na 5 jest od trójki lepsza. Jedyne co w EU III było dla mnie lepsze to lepiej rozwiązana kwestia attrition, oraz populacja lepiej odzwierciedlała wyniszczenie wojenne prowincji, czeto to w EU IV brakuje, choć zamiast populacji chętniej widziałbym mechanizm z CK II związany z prosperity prowincji dostosowany.

17.01.2018 13:16
elathir
24

Zależy czy grasz na wersji z Quest packiem. Jak tak to powiedziałbym, że warto tam zajrzeć zdecydowanie, choć poczekałbym kilka poziomów, bo przeciwnicy nie są jacyś nieziemsko mocni, ale na początku gry mogą dać w kość.

12.01.2018 15:51
elathir
24

Nie o to chodzi, gra dostała sporo minusów, bo ludziom na zakurzonych, grzejących się PS4 (po otwarciu w serwisach wyglądających jakby zmieliły mikołaja, tak pełne kurzu) gra trochę cięła, i zwalili to na grę.

Bo jak słyszę, że komuś wiesiek na PS4 chodzi płynnie, a komuś innemu w tech samych momentach tnie (mówimy tutaj o podstawce PS4, nie pro) to ciężko mi uwierzyć, że to wina gry lub konsoli.

12.01.2018 14:42
1
elathir
24

Chodzi o to, że tak 1/3zmian jest zawsze za darmo. Idealny przykład, EU IV, największa zmiana w ostatnim czasie związana z Rights of Men, czyli rewolucja w technologiach została oddana za darmo.

12.01.2018 12:19
odpowiedz
elathir
24

Ciekaw jestem w sumie jakie konsekwencje ta gówniarzeria ponosi w stanach za takie akcje. W Polsce jak dostaną koszta to nie jest im najweselej, a wykrywalność fałszywych wezwań wynosi coś pod 100%.

12.01.2018 10:09
elathir
24

Nie ważne, źle spojrzałem na oznaczenia wątku, mea culpa :P

12.01.2018 08:42
elathir
24

Problem jest jeden, albo masz wersje PL np. pudełkową, która nie działa na nowszych systemach (od win 7 x64 w górę) ale wersję angielska z GOGa, która działa bez problemu. Chyba, że wydali jakiegoś patcha z polską wersja na gogu.

12.01.2018 08:40
elathir
24

Nie, wspinaczki nie ma, ale wskoczyć samym podskakiwaniem się da z reguły jakoś :).

12.01.2018 08:34
elathir
24

Geje? Tak tylko pytam tych rzucających kamienie.

Raczej ludzie w udanych związkach z prawdziwymi kobietami :P

Gry to gry. Mogą ociekać seksapilem, mogą zawierać dla mnie elementy silnie związane z seksem jak pasują, rozumiem skąpe żeńskie armorki w grach azjatyckich. Ale szukać porno na bazie gry? Nie ważne czy animowane, choć nie wierze w zachowanie poziomu animacji Blizzarda, czy to z "aktorami" udającymi postacie, nie ważne, ale sensu w tym nie widzę. Albo jestem za mało uzależniony od gier ;P

10.01.2018 16:24
elathir
24

Wyżej już ustalili skąd ta cena. Najprawdopodobniej nikt w niej towaru nie kupił, po prostu podbił ja sprzedawca by zablokować aukcje.

10.01.2018 16:13
elathir
24

W nowe nawet nie grałem :) Coś tam tylko słyszałem, że wyszły. Temu zresztą pisałem, że gra dużo starsza :)

post wyedytowany przez elathir 2018-01-10 16:13:28
10.01.2018 16:09
elathir
24

Daj adres, co tez będę mógł rzucić :P

10.01.2018 16:08
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Silent Storm albo 7.62 High Calibre tylko przychodza mi do głowy jeszcze.
Tyle, że ta pierwsza jeżeli dobrze pamiętam jest turowa chyba, ale mogę się mylić.

post wyedytowany przez elathir 2018-01-10 16:08:53
10.01.2018 16:00
elathir
24
post wyedytowany przez elathir 2018-01-10 16:02:17
10.01.2018 15:50
odpowiedz
4 odpowiedzi
elathir
24

Może to był Syndicate? Gra co prawda dużo starsza ale opis dość pasuje. I nazwa na S :P

10.01.2018 13:32
odpowiedz
elathir
24

Na liście nie ma Arcanum, a warto ograć, podobnie pierwszych dwóch falloutów.

Grą stosunkowo prostą w opanowaniu zasad a trudniejsza w rozgrywce jest tez JA:2 lub JA:2,5 lub Wildfire. Gra jest turowa, więc refleks to nie problem. Jest to strategia taktyczna.

10.01.2018 13:28
elathir
24

Zaginiona flotę bardzo fajnie się czyta, przyjemnie napisane, ale ogólnie nie jest to dzieło najwyższych lotów, ot świetna książki na podróż. Przeczytać warto, ale cudów oczekiwać nie można. Język jest prosty, konstrukcja i plot też, na uwagę zasługują głównie aspekty militarne, które były wojskowy, jakim jakim jest autor opisał naprawdę świetnie.

Z militarnego SF dużo bardziej polecam książki Cholewy, dla mnie dużo lepiej napisane.

10.01.2018 08:54
1
elathir
24

Nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z Iselorem, jeżeli odrzucamy jako cRPG wiedźmina to co nim zostaje? Gry Beth? Nie. Dark souls czy Diablo? Nie, jRPG gdzie czesto nawet nie mamy opcji dialogowych do wyboru? Nie. To może klasyka gatunku, Wizzardy? Nie. W sumie M&M by się załapał chyba tylko z gier sprzed BG1 i Fallauta1.

Wyszło by na to, że RPGami są tylko klasyki w rzucie izometrycznym.

Granica między action RPG a gra akcji z elementami RPG jest dość płynna ale jednak dla większości osób wyraźnie wyczuwalna. Zauważ, że choćby recenzenci bardzo rzadko nie są zgodni co to przynależności gatunkowej gry. W sumie jedynym znanym mi przykładem jest tylko stary DeusEx, gdzie był podział zdań.

Nie będę powtarzał wszystkich elementów wymienionych przez Iselora, bo to bez sensu, ale ważnym elementem w RPG, jednym z kluczowych jest wpływ na nasza postać. W H&S ogranicza się ona do kwestii mechanicznych, ale wpływ na mechanikę mamy tam dużą. W story driven RPG, w tym w Wieśku, wpływ na mechanikę mamy mniejszą, ale kształtujemy charakter naszej postaci poprzez decyzje, często bez wyraźnego przełożenia na gameplay, ale to my decydujemy czy Geralt będzie mrukliwy i posępny, czy chłopem o złotym sercu.

Wiedźmin 3 nie ma przy tym bogatego lootu czy ścieżek wyboru.

Jak to nie ma bogatego lootu? W grze znajdują się dziesiątki receptur i setki elementów wyposażenia, fakt często podobnych ale jednak różniących się od siebie. I to jest podstawowa różnica od gier akcji z ekwipunkiem, gdzie z reguły masz np. 5 odmian pistoletów maszynowych na całą grę.

A co do ścieżek wyboru, fakt większość wyborów poza kilkunastoma ma charakter głównie kosmetyczny (wysokość nagrody czy sposób zakończenia misji bez wpływu na świat dookoła znaczącego) ale jednak spora część misji możemy wykonać na różne sposoby. W rezultacie, może zabrzmieć to dziwnie, ale wyborów w wiesku jest dużo, dużo więcej niż w BG1 i zauważalnie więcej niż w BG2, a ich wpływ na rozgrywkę jest porównywalny. Co ważne, twórcy dopilnowali by zostawiały minimalny ślad (np. kwestia uzdrowienia dziewczyny w lokacji początkowej).

10.01.2018 08:38
elathir
24

Powód jest inny, i go podali akurat. Narzędzia, z których korzystała Beth są bardzo proste, podobnie jak gra jest prosta pod względem konstrukcji, dlatego tylko ładnie je opakowali i już mieli narzędzia moderskie gotowe. Creation Kit to spory wycinek dokładnie tych samych narzędzi, z jakich korzystali pracownicy Beci.

Narzędzia z jakich korzystał CDPR są znowuż bardzo złożone, zresztą prezentowali je kiedyś i sam edytor wyrazów twarzy do dialogów ma więcej opcji niż cały TES CK razem wzięty. Doszli do dwóch wniosków
1) narzędzia są zbyt złożone dla większości moderów
2) zawierają za dużo elementów, które mogłaby wykorzystać konkurencja

10.01.2018 08:34
1
elathir
24

@gregorem to na serio?

09.01.2018 10:33
elathir
24

Co do F3, był droższy, ale działał zaraz po instalacji, F3 ze Steama nie działa na współczesnych maszynach bez kombinowania (tryb kompatybilności nie wystarczy, trzeba ściągać poprawione dllki z neta), ot taka drobna różnica.

09.01.2018 08:50
elathir
24

Bo ja wiem, grałem jako nastolatek w 2000 roku, bardzo mi się spodobała. Kupiłem na wyprzedaży jakieś pół roku temu za piątaka, maiłem dość tej gry w sumie całkiem szybko. I nie szło tylko o problemy techniczne (kosmicznie mała rozdzielczość) co raczej gamepleyowe. Walki w tej grze jest masa, a jest ona strasznie monotonna i wbrew temu co pamiętałem z młodości, to taktyki nie ma w niej za grosz, liczy się głównie klikanie na refleks w portrety postaci. Setting jest przyjemny, ale w sumie to jedne co mi w tej grze sprawiło przyjemność po powrocie.

09.01.2018 08:39
elathir
24

Nie.

09.01.2018 08:39
elathir
24

Wiedźmin 3 miał tyle samo bugów co Skyrim xd.

W sensie chyba cały wiedźmin miał tyle co Skyrim w jednej misji :P

Niestety problem z przygodami do wieska z edytora byłby poważny. Siłą wieśka jest gra aktorska, czy to animacje postaci, czy to nagrane głosy połączone z dobrym scenariuszem. W rezultacie misje z edytora skrajnie dostawałyby jakością od reszty gry, bo poza scenariuszem można zapomnieć o dotrzymaniu choćby w przybliżeniu jakości oryginału. W Skyrimie gra aktorka jak i animacje twarzy to drewno, główny bohater nie ma własnego głosu, w rezultacie jedynym co jest potrzebne do stworzenia misji lepszej niż oryginalne to cierpliwość + dobry pomysł na scenariusz.

09.01.2018 08:24
3
elathir
24

@Heinrich07 - ja ze steama zrobić kopie instalatora gry, zwłaszcza tak by gra działała bez steama??

I regulamin, regulaminem. Ważne, że mam legalnie nabytą instalkę, która mogę sobie zarchiwizować na płycie/dysku i czy to zainstalować na inne maszynie, z której korzystam (nie mówię tutaj o udostępnianiu osobom trzecim, po prostu takie FTL zainstalowałem sobie na lapku służbowym co by mi się podróże służbowe nie dłużyły). Ale największą zaletą tego rozwiązania jest to, że jak GOG powie, że za miesiąc zwijają interes bez problemu wszystko sobie zarchiwizuje.

08.01.2018 15:26
elathir
24

To proste, na liście płac Beth nie ma ani jednego pisarza, scenarzysty itd. Są tylko projektanci poziomów, misji itd. W grupach moderskich są często osoby z zapędami pisarskimi.

08.01.2018 13:32
elathir
24

A to sporo poniżej wymagań minimalnych. Wiesiek wymaga 6GB, oczywiście tak naprawdę zużywa nieco ponad 4GB, po prostu developerzy piszą o wymaganiach na komputer i zakładają spore marnotrawstwo na system i programy w tle. U ciebie z 3,5GB - 1GB na system i inne śmieci w tle minimum zostawiasz zaledwie 2,5 GB RAM. Wtedy zaczyna się SWAP Hell i gra staje się niestabilne, przycinająca itd.

08.01.2018 12:00
elathir
24

Jeżeli na gogu pojawi działający warsztat to Steam dla mnie starci ostatnia zaletę. I tak wolę Goga, warsztat akurat patentem fajnym jest.

08.01.2018 11:54
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
24

Ile masz ramu? Trochę wygląda na zapychającą się pamięć.

08.01.2018 08:51
elathir
24

O ile Zajdla uwielbiam to nie wiem na jaką grę ta literatura by się nadawała. W sensie dla mnie najlepszy polski pisarz XX wieku, ale niebyt dający się do przeniesienia na gry, jego światy były bardziej zarysowane jako ogół za to skupiał się na związanych z tematem mechanizmach, czy to ekonomicznych, czy psychologicznych i robił to w sposób genialny. Jednak zrobienie gry z takiego tematu, maksymalnie go nie spłycając może być dość karkołomne a z całą pewnością niszowe. Planscape Torment było by przy tym gra dla casuali :P

05.01.2018 16:29
5
odpowiedz
elathir
24

@Ernest1991 czytałeś w ogóle artykuł czy za długi się okazał?

A już na poważnie. W sumie jak wspominam 2016 rok to ciężko mi sobie przypomnieć cokolwiek co zrobiło na mnie wrażenie, a w tym roku jednak naprawdę sporo fajnych tytułów. Od DOS2, przez Cuphead po naprawdę świetne tytuły na Switcha.

post wyedytowany przez elathir 2018-01-05 16:34:55
05.01.2018 16:23
1
odpowiedz
elathir
24

Wiecie, że wymieniacie w sporej części pozycje z poprzedniego zestawienia?

05.01.2018 16:21
elathir
24

Ale nie daje, żadnych dalszych konkretów, o wersjach wymaganych, cokolwiek?

05.01.2018 16:08
odpowiedz
elathir
24

Pewnie kolejny zwalony update z płatnymi modami. Zdarza się od czasu do czasu. Trzeba poczekać aż naprawią, albo cofnąć do starszej wersji.

05.01.2018 13:27
odpowiedz
elathir
24

Dla mnie jest niezbędny, po pierwsze jak wspomnieli przedmówcy udaje on symulacje czynników nie symulowanych, po drugie sprawia, że grze towarzyszy więcej emocji. Trafienie z mała szansą albo pudło z dużą wymagają na nas dostosowania późniejszych akcji. Wyniki pewne zabiłyby tą frajdę spłycając planowanie, bo alternatywne rozwiązania nie byłby potrzebne.

05.01.2018 13:24
odpowiedz
elathir
24

Ja bym dorzucił jeszcze grę w uniwersum Wojen Algorytmów Cholewy, opcje dwie:
albo taktyczna strzelanka albo co ciekawsze taktyczna gra w stylu Jagged Alliance czy UFO wzbogacona o warstwę przygodową/fabularną.

Ale świetnych możliwości jest więcej, choćby osadzone w Dominium solarnym Kołodziejczaka czy to strategia czy o coś na kształt DeusExa lub namet Mass Effecta.

post wyedytowany przez elathir 2018-01-05 13:25:37
05.01.2018 09:30
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
24

Jaki błąd?

05.01.2018 08:09
elathir
24

Bez przesady. Dalej wychodzą dobre gry, tak jak i kiedyś.

Po prostu z tych tysięcy gier, które wychodziły 10-20 lat temu pamiętamy i w koło ogrywamy te najlepsze, ale poza tym kultowymi również wychodziła tona crapu. Dzisiaj jest podobnie, w ubiegłym roku choćby doskonały Divinity: Orginal Sin2, wiem, że do tej gry będę wracał. Rok 2015 to doskonały wiesiek trzeci, tez będę wracał, South Park, Kijek prawdy też jest pozycja absolutnie świetną, która pewnie powtórnie ogram itd. Takich pozycji trochę jest, nie ma ich dużo, maksymalnie 3-5 rocznie, ale kiedyś tez wcale nie było ich dużo więcej. Po prostu o reszcie crapu zapomnieliśmy.

05.01.2018 08:02
odpowiedz
elathir
24

Liczyłem, że cena na święta z okazji przecen czarno-piątkowych będzie lepsze, koniec końców z powodu innych wydatków pilnych nie kupiłem ale i tak zamierzam jeszcze w tym roku.

Patrząc po tytułach idealne uzupełnienie do PC/Lapka (multi-platformy + strategie i klasyczne gry na PC a do tego exclusivy Nintendo na konsoli, czyli coś lżejszego, przyjemnego, zręcznościowego).

05.01.2018 07:57
elathir
24

Mniej drewniane strzelanie, lepsze wsparcie dla animacji postaci (co nie znaczy, że dobre) i natywne x64, przez co można bardziej poszaleć z modami, teksturami itd.
Ale to tyle :P

04.01.2018 16:39
elathir
24

Nikt nie nazwał jej crapem, tylko rozczarowaniem. Z opisu dla mnie jasno wynika intencja autora, który uważa ją za grę dobrą, w której zmarnowano potencjał na grę świetną.

04.01.2018 16:04
elathir
24

Są gusta i guściki, jedni lubią kucie włoską, inni polska, jeszcze inni azjatycką a inni McDonalda :P

Jednak patrząc po ocenach ogólnych, przyjęciu przez recenzentów i graczy itd. to jednak gra była rozczarowaniem. Nie była zła, ale po prostu strasznie średnia (dużo gorsza od F:NV) a wszyscy oczekiwali dobrej produkcji. Zamiast rozbudowy dostaliśmy uproszczenia, zmiany były ale na tle konkurencji niewystarczające, ale przede wszystkim Howard naobiecywał naprawdę dużo, a połowy obietnic albo nie dotrzymał, ale dotrzymano je w wypaczonej formie.

Oczywiście może się niektórym podobać, nie neguję tego, ale globalnie rozczarowała.

04.01.2018 15:21
1
elathir
24

Mod który jeszcze nie wyszedł (i szansa, na to, że wyjdzie jest niewielka) do gry, która developerowi nie wyszła :P

Fakt pasuje.

04.01.2018 13:46
odpowiedz
elathir
24

Tego typu duże projekty maja szanse się ukazać tylko jeżeli są robione przyrostowo, kawałek po kawałku, publikacja wyników, łatwość wdrożenia się nowych osób zastępujących te, które na projekt nie mają już czasu. Jakieś kroki milowe robione kawałek po kawałku.

Jak spróbują robić wszystko na raz, a na to wygląda, szanse na sukces są bardzo małe by nie powiedzieć szczątkowe.

03.01.2018 15:07
1
odpowiedz
elathir
24

Wątpię by się narażali na miliardowe odszkodowania tylko po to by napędzić sprzedaż nowych procków. Trochę zbyt nieprawdopodobnie to brzmi.

03.01.2018 09:18
elathir
24

Ale OpenTTD to wciąż najbardziej złożony tycon transportowy. Tran/Transport Fever to krok w dobrą stronę, zwłaszcza w porównaniu do wielu innych produkcji wcześniejszych (takie crapy jak Transport Giant np.) ale jednak dalej wolę OpenTTD z odpowiednimi grfixami.

29.12.2017 15:23
elathir
24

I tak i nie, bo część z nich zmienia mniej niż mody. No i przyznaj się, ile razy korzystałeś z generatora nowego świata? Podobnie Rights od Men, jak na dodatek za 40 zł, to nie zmienia prawie nic, ot kilka opcji dyplomatycznych o umiarkowanej przydatności i traity dla władców. Całkowicie opcjonalne. Podobnie Mare Nostrum, tak naprawdę nie wiem po co go kupiłem, bo tylko nieznacznie rozbudowuje mechaniki morskie, z których i tak się w grze single nie korzysta, co innego w multi, ale no to nie mam czasu.

29.12.2017 09:23
elathir
24

Nie trzeba, ja tego nie zrobiłem, i obie przeżyły.

Warunki są dwa - wstążka oraz pociągniecie wątku pucybuta przed ceremonią wraz z dobrym poprowadzeniem dialogu przed ceremonią. Może wątek pucybuta uciąłeś za szybko lub coś w nim pominąłeś?

29.12.2017 09:13
1
elathir
24

Ale Paradox tylko wydaje. Mamy przykład choćby Pillars of Eternity, gdzie nie mieliśmy zalewu DLC, podobnie Tyrany, Mount & Blade czy Majesty. A wydawcą są dobrym z tego względu, że nie wtrącają się za bardzo developerom w robotę. Nawet opóźnienia w miar tolerują, jeżeli idzie za nimi jakość.

Zalew DLC mają do swoich gier jak i gier od Cities in Motion. Z jeden strony jest to wada. Z drugiej nawet jak masz tylko podstawkę do przez lata dostajesz patche z nowa zawartością, a jaka inna gra singlowa może się tym pochwalić? Podstawki CK2 czy EU IV nie sprawiają wrażenie gier pociętych dopóki nie sięgnie się po DLCki. Nie cuć tam wycinania na siłę. Do EU IV tak naprawdę potrzeba tylko dwóch DLC by już mięć wszystko co niezbędne do świetnej gry (Cossacs i Art of War), reszta to tylko naprawdę całkowicie opcjonalne urozmaicenia.

29.12.2017 09:02
odpowiedz
elathir
24

W sumie animacja bogatsza niż w anime, nawet DB Super.

29.12.2017 08:57
odpowiedz
elathir
24

Wszystko fajnie. Gry mogą uzależniać, to fakt. Tyle, że jak niemal wszystko, a genialne komisje powinny trochę pomyśleć nad priorytetami, czyli zacząć od problemów najpoważniejszych.

Szacuję się, że około 10% Polaków jest uzależniona od telewizji (http:// www.narkotyki.pl/ nietypowe-uzaleznienia/ uzaleznienie-od-telewizji/). Co to znaczy, za prób uzależniania przyjęto oglądanie telewizji przez co najmniej osiem godzin dziennie. Według tego samego progu osob uzaleznionych od gier w Polsce może być nawet kilka tysięcy (czytałem o 2-3 tysiącach, głownie młodzież), przeciwko 2 milionom uzależnionych od telewizji dorosłych polaków (pomijając młodzież i osoby starsze, które telewizji często mają tylko włączoną a nie są w pełni uzależnione pomimo części objawów).

Postępuje nam uzależnienie od telefonów komórkowych czy internetu. Osób uzależnionych od facebooka, instagrama itp. portali społecznościowych jest sporo więcej niż od gier.

I tak, jestem świadomy, że akurat uzależnienia od telewizji i komórek już na wspomnianej w artykule liście są z tego co pamiętam. Chodzi mi po prostu o to, że wpisanie na ta listę w sumie nic nie zmienia, bo jak w wypadku uzależnień behawioralnych nic się w tym momencie nie zmaniło wtedy tak i nie zmieni dzisiaj. Ot SJW znowu ponarzekają na gry, jakie to one są złe, pojawi się kilka głupawych artykułów od teoretyków, nie rozumiejących w rzeczywistości problemu, zaproszą jakiegoś psychologa (wątpię by prawdziwego psychiatrę pracującego z uzależnionymi z prawdziwa diagnozą im się chciało) do telewizji śniadaniowej, i na tym się skończy.

27.12.2017 12:49
1
elathir
24

Tyle, że on ma racje, w zastosowaniach do jakich wykorzystujemy CPU w PC nie ma sensu wprowadzać 128bitów przez 20-30 lat co najmniej przy zachowaniu obecnego tempa rozwoju.

Co nam dają dodatkowe bity na procku? Dwie rzeczy:
1) możliwość zaadresowania więcej RAMu, dla 32bitów były to teoretycznie 4GB, dla 64bitów jest to teoretycznie 18446744073GB, więc można powiedzieć, że spory zapas.

2) przyśpieszenie wykonywania operacji dużych liczb, niestety niewielki ale jednak mierzalnym kosztem operacji na małych liczbach. Tyle, że dzisiaj mamy kwestię taką, że problemem nie jest rozmiar operacji a ich ilość, a tutaj więcej bitów nic nie daje, a wprost przeciwnie zwiększa wymagania bo ta sama liczba naszych bramek logicznych wykonuje połowę mniej operacji na raz.

27.12.2017 12:03
elathir
24

Dwa powody
1) pozbycie się kamienia u nogi utrudniającego rozwój i zwiększającego kość
2) na nowych kartach graficznych nie da się już chyba złoży konfiguracji z prockiem 32 bitowym, w sensie nie kojarzę takiej konfiguracji płyty głównej, procka i grafiki.

Problem w zasadzie dotyczy tylko wydawanych raz na ruski rok aktualizacji do kilkuletnich kart graficznych.

post wyedytowany przez elathir 2017-12-27 12:05:25
27.12.2017 08:49
elathir
24

@planeswalker, muszę się godzić, dla sportówek (PES), wyścigów i bijatyk specjalnie kupiłem pady od Xboxa360 (dla mnie najwygodniejsze pady) do PC, bo na klawie grać nie idzie po prostu.

Gra w bijatykę na klawie to jak gra w CSa na padzie. Niby się da, ale po co się męczyć i dostawać w dziób od osób grających na pasującym sprzęcie do rozgrywki?

27.12.2017 08:41
elathir
24

Są trzy powody tak naprawdę:
1) sterowanie
2) widoczność szczegółowych menu z poziomu kanapy
3) słabe procesory w konsolach

Co do punktu ostatniego, konsole charakteryzują się silnym GPU ale słabym CPU. Taka konfiguracja sprawdza się dobrze w 90% tytułów. Wszystkie gry akcji, sportowe, wyścigi itd. wymagają w zasadzie tylko mocnego GPU. Ale strategie są wyjątkiem, a im bardziej złożona strategia, nim bardziej złożone AI tym bardziej gra zajeżdża CPU. I tu już na konsolach pojawia się problem.

27.12.2017 08:36
elathir
24

A od kiedy to można na steamie aktualizacje wyłączyć i gdzie?

27.12.2017 08:36
elathir
24

Można na steamie zrolbackowac w opcjach aktualizacji grę do poprzedniej wersji. Jak tak robię często bo niestety o ile savy wersji bez modow są kompatybilne po patchach to te z modami już nie. Jak to dobrze zrobisz i przeinstalujesz mody save powinien działać.

27.12.2017 08:29
1
elathir
24

@kilopp

Bez przesady, Elex jest gra bardzo przyjemną, skończyć nie skończyłem jeszcze (za mało czasu o DOS2 wciągnął mnie bardziej), ale ogrywa mi się go z dużą frajdą, ale zdecydowanie nie wybitną. Powiedziałbym, że to gra niezła, ale trafiająca w moje gusta wyzwaniem jakie daje, klimatem i elementami mechaniki (dla mnie najlepsza eksploracja na rynku już tradycyjnie). Co mi się nie podoba? Trochę płytka narracja, ale no cóż, poza Wieśkiem 3 i F:NV nie kojarzę open worlda gdzie by nie była płytka. Inna sprawa, że to u pirahni standard, przez co tworzyli jedne z najlepszych początków gier w historii (rozdział 1 pierwszego Gothica to majstersztyk) ale równocześnie niesamowicie nudny endgame.

A czy były lepsze gry w tym roku? Tak, zwłaszcza D:OS2, który jest gra świetną, i dla mnie jak jakakolwiek gra w tym roku zasługuje by nazwać ją wybitna to właśnie ta.

post wyedytowany przez elathir 2017-12-27 08:32:51
22.12.2017 18:52
elathir
24

JA zawsze koszt gry przeliczam na godzinę dobrej zabawy. Jeżeli jakiś tytuł sprawia mi frajdę (nie mówię o wymuszonym grindowaniu/łażeniu/backtrakingu) za mniej niż 1zł za godzinę to uważam, że to bardzo dobra inwestycja. A mimo, że w gry Paradoxu wpakowałem najwięcej kasy to i tak bawię się przy tych grach doskonale przez w sumie setki godzin od lat. EU IV i CK2 wciąż od czasu do czasu pogrywam po latach i raz na pół roku kupuję sobie jeden z tych dodatków wartościowych, który według recenzentów wart jest swojej ceny.

22.12.2017 15:40
elathir
24

Ja bym powiedział, że to jeszcze zasługa rozgrywek sieciowych. Konkretnie mam tutaj na myśli rozgrywki zorganizowane a nie meczyk w CODA raz w tygodniu. Wszelkie CSy, Lole, doty itd. Ten typ rozgrywki wciąga dużo bardziej, a co z tym idzie generuje rzesze naprawdę wiernych graczy.

22.12.2017 15:38
1
elathir
24

Po prostu na konsolach jest więcej graczy hardkorowych, a na pc niedzielni gracze.

Tyle, że statystyki pokazują dokładnie trend odwrotny w Europie, stwierdzenie powyższe jest prawdziwe głównie dla Japonii. A USA i reszcie Azji bywa różnie.

Ale krótki dowód.
E-sport? Tylko PC w zasadzie.
Gry o gigantycznej złożoności jak gry Paradoxu, strategie ekonomiczne itd.? Tylko PC
Ambitne Indie gry jak rogaliki itd.? Głownie PC
Ligi i rozgrywki sieciowe o wysokim zaangażowaniu? Tylko PC (połączone z e-sportem).

Konsole są właśnie dla mas, co zresztą potwierdzają dominujące tam tytuły. Bo po to powstały, by zwykły człowiek, bez problemu mógł pograć, bez orientowania się w kwestiach sprzętowych, instalacyjnych i konfiguracyjnych.To właśnie konsole przyciągnęły masy do grania kiedyś, dzisiaj robią to gry mobilne.

22.12.2017 15:32
elathir
24

Oj tam, jedną odpowiedź jakoś przegapiłem w natłoku odpowiedzi z w kółko powtarzający,i się tytułami. Ot zwykle gapiostwo.

post wyedytowany przez elathir 2017-12-22 15:32:45
22.12.2017 14:22
elathir
24

@domino310 czemu tylko dwie? Nintendo też ma ponad 10% rynku.

22.12.2017 12:23
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
24

W sumie jak sprawdzimy zyski per platforma to wychodzi na to, że
1) PC
2) PS4
3) XboxOne
4) Switch

I na numerze 4 chciałbym się skupić, mianowicie, nowy gracz na rynku bardzo szybko rośnie, co znowu potwierdza, że polityka N oparta na jakości tytułów ekskluzywnych a nie mocy konsoli sprawdza się znakomicie. Nie zdziwię się jak za rok Switch będzie miał nie 7,5% rynku konsolowego a pod 15%.

22.12.2017 12:18
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

I jak tu walczyć z mikro transakcjami, skoro z roku na rok rynek gier mobilnych pokazuje, że gracze są w stanie wywalać na nie grube miliardy?

22.12.2017 07:49
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Na oko, stery od grafiki niezaktualizowane.

22.12.2017 07:47
odpowiedz
3 odpowiedzi
elathir
24

Z niewymienionych wspomnę jeszcze o Arcanum, ale koniecznie z nieoficjalnym patchem fanowskim, bo niestety gra bez niego błędami stoi. I nikt nie polecił Baldura? Nie wierzę.

Przynajmniej przedmówca polecił Planscape Torment, czyli najlepsze RPG wszech czasów, bo bym stracił wiarę w ludzkość.

22.12.2017 07:44
2
elathir
24

Prosił o RPG :P

19.12.2017 11:52
18.12.2017 13:14
elathir
24

Science-Fantasy to Star-Trek czy Steampunk, diselpunk i inne podobne podgatunki, które w przeciwieństwie do klasycznego SF nie analizują przyczyn danego stanu, sam stan jest abstrakcyjny, nadnaturalny często, może zawierać magię, jednak wciąż zawierają w sobie element science, czyli opisują model według danego dany świat działa. W SW nie mamy tego elementu, to jest fanstay pełna gębą.

Przykład.
Star-Trek - napęd Warp, nie ma dokładnego wytłumaczenia jego działania, jednak jest on opisany w jakimś pseudonaukowym żargonie, dysponuje ograniczeniami, historią i kierunkami rozwoju. Hiperdrive w SW po prostu jest i tyle.

Inny przykład, w książkach alternatywnych z tego gatunku magię jako taką, w przeciwieństwie do czystego fantasy, często zamyka się w jasno określonych ramach, tj. dokładnie opisuje się metody działania, ograniczenia itd. Rozbija się ją w podobny sposób jak XIX wieczni fizycy rozpisywali siły rządzące światem, na czuja, z wieloma niewiadomymi ale jednak systematycznie. W typowym Fantasy, w tym w SW, magia/moc po prostu jest, często jest wręcz świadomym bytem itd. Nawet głupia sprawa z mieczami świetlnymi, sam fakt, że działają na magiczne kryształy. Nie. w SW nie ma żadnych elementów Science.

I tak, wiem, że niektórzy do Sciene-fantasy zaliczają SW, ale ja jednak pójdę za ramami tego gatunku jakie uznawał Arthur C. Clarke czy inni pisarze a nie za myśleniem fanów SW. Science-fantasy, to Science-fiction zawierające w sobie elementy fantastyczne, lub tez tłumaczące swoje składowe nie za pomocą języka nauki a żargonu podobnego do nauki jednak nie dającego się wyprowadzić z naszej wiedz naukowej, a nie fantastyka z statkami kosmicznymi.

18.12.2017 12:58
elathir
24

Nie nazwał bym tych gier, grami toczącymi się we wczesnym średniowieczu, a w Europie już zwłaszcza :P

15.12.2017 12:51
odpowiedz
elathir
24

Mam złe wieści, poza CK2 i total warami nie ma nic wartego uwagi w tym gatunku.

Teoretycznie są jeszcze gry już typowo ekonomiczne, ale wie, że nie o to ci chodzi.

Może są do którejś cywilizacji jakieś mody ograniczające rozgrywkę do tego okresu.

14.12.2017 13:30
1
elathir
24

Jakie science? Raczej fantasy fiction :P

A tak na poważnie, zbiór gatunków literackich i filmowych jakie wchodzą w skład fantasy jest bardzo duży. Stara trylogia to było fantasy przygodowe osadzone w kosmosie (silny motyw podróży bohatera), pre-trylogia to był mix gatunkowy, fantasy, kino przygodowe, kino akcji, romans itd.

Trylogia Disneya to znowu bardziej fantasy przygodowe.

Czemu nie science w nazwie gatunku? Z kilku powodów. SW w ogóle nie analizuje związków przyczynowo skutkowych prowadzących do danego stanu wiedzy, nie tłumaczy działania techniki, nie tłumaczy skąd i dlaczego społeczeństwa mają dany kształt, nie wskazuje na ograniczenia w wiedzy, inżynierii, technice, modelu społecznym. W skrócie nie robi żadnej z tych rzeczy, które S-F definiują. Nawet space opery trochę poświęcają temu czasu.

I nie wszystko co dzieje się w przyszłość to SF i nie każde SF musi dziać się w przyszłości (Asimov osadzał swoje książki w przeszłości, Lód Dukaja to też SF osadzone w przeszłości).

14.12.2017 12:34
elathir
24

Ciekaw jestem czy nasz fanboj TFA przeczytał choć jedną książkę z uniwersum?

14.12.2017 12:28
elathir
24

SW to nie SF, więc może być różnie :P

SW to Fantasy w kosmosie gatunkowo.

14.12.2017 11:25
4
odpowiedz
elathir
24

Nie do końca. Kina zarobiły 600, ile pieniędzy trafiło do twórców to inna sprawa.

14.12.2017 10:46
odpowiedz
elathir
24

Sprawdź kiedy był ostatni update, jak akurat pokrywa się z momentem, w którym F4 przestał ci działać i zjedź do wersji niżej (o ile masz wersje Steam). Najprawdopodobniej znowu coś skopali w updacie.

Ps. używasz modów? Wersja Steam, czy może jednak konsola?

13.12.2017 15:26
elathir
24

Akurat śmierć Hana nie była zaskoczeniem, kogoś robiącego za mentora Rey (którego nie potrzebowała, w końcu jest niepokonana i nieomylna) musieli uśmiercić, jak wcześniej Obiego :P

Nie, TFA jest nietrzymającym się kupy recyclingiem potrzebnych części, dopiero jak fani poznajdowali dziury to zaczęto je łatać dodatkowymi historiami z poza filmu. To było łatanie dziur a nie zamierzona głębia narracji najnowszej trylogii.

I jeszcze jedno, @D.a.r.k.ELF, zgodnie z twoją logika Jar Jara trzeba uznać, za genialny pomysł, bo inne nie maja w SW miejsca.

post wyedytowany przez elathir 2017-12-13 15:27:27
13.12.2017 11:29
elathir
24

Dla mnie nie. Czemu? Mroczne widmo jest słaba ale ma jakiś sens, jakąkolwiek spójność, podczas gdy TFA to zbiór luźno powiązanych nietrzymających się kupy sekwencji zrecyklingowanych z poprzednich części.

Główne wady?
- totalny recykling motywów
- GW to nie SF, tylko Fantasy w kosmosie, więc nigdy z fizyką się nie trzymało za bardzo, ale akcje z TFa są już komiczne i totalnie bezsensowne
- Rey, czyli postać bez sensu, przecież ona już w TFA jest ultimate Jedi, a uczy się wszystkiego sama w sekundy
- motywacje postaci nie istnieją, praktycznie wszystkie poza naszym psychofanem Vadera zachowują się bez sensu, w umie tylko Kylo jako tako trzyma się kupy
- jakościowo - efekty - pre-trylogia stała wyżej od TFA
- naprawdę marnie napisane dialogi, poziom Nowej Nadziei, po której seria pod względem ialogów poszła wyraźnie w górę
- absolutnie beznadziejna gra aktorska połowy obsady

Tak naprawdę ciężko mi wskazać jedną zaletę poza Kylo w tym filmie. Ma też wady, poro nielogicznych zachowań, ale postać jest ogólnie spójna. Nawet te głupie bezsensowne decyzje do nie jakoś pasują.

13.12.2017 11:19
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Dla mnie switch to najlepsza konsola dla posiadacza PC. Czemu? Liczba exów na PS4 w stosunku do PC jest dość krótka, w dodatku wiele z tych exów jest strasznie do siebie podobnych z alternatywą na PC (mówimy o osobach nie mających 8h dziennie na granie, dla których liczy się każda gra). Xbox w zasadzie nie ma żadnych. I tutaj wyłania się Switch z baza oryginalnych, zupełnie niespotykanych na PC ex-ów.

Zresztą ta baza jest na tyle interesująca, że nawet w parze z Xboxem jest to świetny wybór. W parze z PS4 już nie tak super (tez liczna biblioteka japońskich tytułów), ale dalej zadowalający.

13.12.2017 11:10
odpowiedz
8 odpowiedzi
elathir
24

Mam podobne odczucia, pozytywne recenzje cieszą, ale właśnie TFA tez miało pozytywne recenzje a był to najgorszy film w historii SW dla mnie. Ciężko mi wpaść na pomysł jak dałoby się zrobić gorszy. To już Mroczne widmo jest lepsze o dwie klasy. Chyba jedyny pomysł jaki przychodzi mi do głowy to film z ar Jarem w głównej roli o jego perypetiach sprzed Ep1. Ale nie, to chociaż mogłoby być głupkowato zabawne.

Jedyne co mnie nastraja pozytywnie to stwierdzenie, iż tym razem nie mamy recyklingu, a jedynie rozsądne gospodarowanie tradycyjnymi wątkami połączone z świeżością obrazu.

post wyedytowany przez elathir 2017-12-13 11:13:11
13.12.2017 11:05
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Ważne pytanie, kiedy to było mniej więcej, bo skąd mamy wiedzieć czy twoje dzieciństwo miało miejsce pół roku temu czy 20 lat temu?

08.12.2017 10:22
elathir
24

Wildfire ma poprawiona oryginalną mechanikę + ciut lepsza grafikę (dalej pikseloza, ale mniejsza)

08.12.2017 09:19
elathir
24

Co nie gra ze smokami? Smoki zostały pokonane, a Alduin wygnany pod koniec pierwszej ery. Tiber Septim był ich sojusznikiem i przysiągł chronić te ocalałe. Stąd w herbie cesarskim mieliśmy smoka.

I jak do tego ma się fakt, że Ostrza, wywodzące się z Akaviri (co widać w uzbrojeniu) a nie ze Skyrim gdzie walczono ze smokami, co więcej powstałe na początku drugiej Ery, już po walce ze smokami w celu ochrony cesarza Remana i, który był Dragonbornem ale właśnie do smoków pozytywnie nastawionym? Pamiętajmy, że do czasów Skyrima smoki miały wydźwięk w serii tylko pozytywny.

Zresztą nieścisłości jest więcej. Zgodnie z opisem książek jakie czytaliśmy w Morrowindzie Skyrim miał być lodową pustynią, gdzie nie da się uprawiać ziemi. W grze bardziej przypomina tajgę niż tundrę.

08.12.2017 08:59
odpowiedz
elathir
24

W sumie jak przedmówcy, jedyne czym jestem zawiedziony to tym że DOS2 nie dostał RPG roku, poza tym w sumie wszystko raczej zgodnie z oczekiwaniami.

05.12.2017 16:47
odpowiedz
elathir
24

Jar Jar Abrams z Tarantino? Oby nie, szkoda talentu tego drugiego na pracę z Abramsem, specjalistą od copy-paste i niczego więcej (tak, wiem kiedyś był niezły, ale ostatnie lata to tylko filmy złożone z fregmentów orginałów zlepione w nietrzymającą się kupy całość).

05.12.2017 13:38
elathir
24

O ile się rozwinie, bo niestety napotkano spore problemy w jego rozwoju pod SE, do tego stopnia, że cześć teamu się wycofała. Dorzućmy do tego postawę Beci, utrudniająca zadanie moderom (od kiedy mają swoje płatne mody Beci zależy na tym by SKSE po SE nie wyszło).

05.12.2017 13:00
elathir
24

Albo było to tak dawno, że coś mi się zupełnie pomieszało i faktycznie było to jeszcze ps2....

Ehh, latka lecą pamięć nie ta.

post wyedytowany przez elathir 2017-12-05 13:01:03
05.12.2017 08:22
1
elathir
24

Jeden z wielu tematów o problemach z spójnością Lore w ESO

https://forums.elderscrollsonline.com/en/discussion/123147/why-does-this-game-insist-on-totally-breaking-the-lore

tu ze wszystkich części. Zresztą takich tematów jest dużo więcej.

https://www.reddit.com/r/teslore/comments/5wwc23/lore_inaccuracies_that_contradict_lore_of/

A co do podstawowego problemu, cala Era panowania smoków całkowicie gryzła się z wcześniejszym opisem czasów przed pierwszym Imperium. Po prostu wywalono sporą część historii tamtego okresu do kosza.

05.12.2017 08:01
elathir
24

Miałem na myśli persone 4, i ta wyszła na xboxa 360, a jakoś tak preferuje pada xbxowego, ten z PS3 i PS4 mnie męczy i może mieć to wpływ na odbiór gry.

04.12.2017 12:53
1
elathir
24

Może i niespójności w Lore i są ale podawanie jako przykładu spójnego Lore serii TES to chyba kpina. Na potrzeby Skyrima wywalili i przepisali 1/3 Lore by się Skyrim kupy trzymał, przez co poprzednie części nie są już spójne z nowym Lore. Zresztą podobne akcje są w ESO. To już Lore Gothica choć dziurawe jest spójniejsze choć trochę.

A co do
Czemu miasta w Myrthanie są małe i śmieszne?
To samo pytanie można zadać Skyrimowi i w pewnym stopniu Oblivionowi.

04.12.2017 09:00
odpowiedz
elathir
24

Poza wypadkami skrajnymi gdy coś mnie super wciągnie (Wiesiek trzeci ostatnio) zazwyczaj gram w więcej niż jedną, ale z różnych gatunków skrajnie. Np. w jedną strategie od paradoxu i jednego aRPG, albo w jedną grę akcji i jakąś grę ekonomiczną. Zależnie od nastroju.

01.12.2017 14:31
elathir
24

Temu pisze o pierwszym wrażeniu a nie o ocenie. Wierzę, że gra jest dobra, bo wrażenie zrobiła dobre, ale pamiętam, że część 4 zrobiła na mnie rewelacyjne. A może po prostu gusta mi się zmieniły w międzyczasie.

01.12.2017 12:53
odpowiedz
6 odpowiedzi
elathir
24

Pograłem dwie godziny u znajomych, wygląda ciekawie, choć część czwarta zrobiła na mnie lepsze pierwsze wrażenie. Może kwestia tego, że grałem na Xboxie.

Ale RPG roku dla dla mnie DOS2 i koniec :P

01.12.2017 12:38
2
elathir
24

Skąd ten pomysł? Wszystko zależy od gatunku, a jak na exy patrzymy, to xOne czy ps4 to też jakościowa bieda w stosunku do konsol Nintendo. Znowu na te konsole nie ma multiplatform.

Dla mnie najlepszy zestaw to PC + konsola od Nintendo. Najszerszy wybór tytułów.
- mam exy PC, w tym całe gatunki będące w zasadzi exami na Pc (strategie itd.)
- mam dostęp do multiplatform
- mam dostęp do gier indie
- mam dostęp do najlepszych exów konsolowych

Co tracę? Te kilka ciekawych exów z PS4, ale specjalnie nie ma ich dużo, bo większość tych gier jest jednak na jedno kopyto i równie dobrze mogę ograć coś innego w 90% identycznego pod względem rozgrywki. Zwłaszcza, że nie mam 6 godzin dziennie na granie a średnio godzinkę, czasem dwie w weekendy.

30.11.2017 16:07
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Take-Two nie uważa loot boksów za hazard

A czy haj ja stwierdzę, że piractwo to nie złodziejstwo to oznacza to, że tak będzie na prawdę?

30.11.2017 13:22
1
elathir
24

O ile będzie kolejne GTA :P

A tak na poważnie być będzie, tryb single też będzie. Ale boję się o sytuacje jak z CODa, czyli single zrobione jako zajawka przed multi, może nie na odwal się, ale małym kosztem na kilka godzin.

30.11.2017 12:59
elathir
24

Czyli pytanie tylko jaki odsetek graczy online to boty, bo z tego co słyszałem, ta gra, jak każde MMO nie jest od nich wolna.

Zdaniem przedstawiciela Zenimaxu w wypowiedzi dla Polygona, fakt, wypowiedź sprzed dwóch lat, więc mogło się sporo zmienić, na PC gra 1/3 graczy a 2/3 na konsolach.

Odliczając ~50% na boty mamy do czynienia z około ~20k graczy aktywnych.

30.11.2017 12:46
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
24

Bo ja wiem czy nie ma dobrych gier? Zawsze była masa słabych ale i wybór dobrych produkcji. Tak jest i dzisiaj. Jedyne co się dla mnie zmieniło to fakt, iż wysoka jakość coraz mniej kojarzy się z dużymi wydawcami a staje się domeną tych mniejszych.

30.11.2017 10:29
elathir
24

Pewnym pod jakim względem? Poważnie pytam, skąd ten wniosek? Premiera F4 była zapowiedziana na ostatnią chwilę, a z obietnic wielu i tak się nie wywiązali, podczas gdy z innych (mody na konsolach) w miesiące po premierze.

No i doświadczona owszem, w wydawaniu tej samej gry co jakiś czas. ;P

A tak na poważnie, Becia/Zenimax zwolniła 5 developerów niedawno pracujących nad TES Online. Gdyby prace nad TES VI były choć trochę zaawansowane to tam by ich przenieśli. Wniosek - prace nie są na wystarczającym etapie.U nas o tym mało słychać b to nie nasz podwórko po prostu.

30.11.2017 10:10
elathir
24

MMO z trybem offline? Ale po co?

30.11.2017 09:49
elathir
24

Ależ mogę policzyć straty. Liczę zysk od pojedynczego gracza (tak takie statystyki się prowadzi) z tytułu mikro-transakcji, reklam itd. a następnie szacuję ubytek graczy jaki mogły spowodować akcje młodego oszusta. No i to jest trudniejsza sprawa. Z tym, że tutaj na niekorzyść dzieciaka działa jedna rzecz, kanał na Youtubie. Gdyby po prostu oszukiwał zasięg szkód byłby niewielki, ale z względu na zasięg tego kanału mogą sobie wywróżyć, dużo większe liczby.

29.11.2017 15:42
1
elathir
24

Gorzej może być chyba tylko wtedy gdyby Ubisoft miał coś zrobić ze Star Warsów.

Oj nieee. Ubisoft przy EA to naprawdę solidny wydawca. Ma swoje wady, ale:
1) potrafi wydać coś z sensem
2) potrafi wydac coś nie wtrącając się developerom za bardzo (np. Kijek prawdy)
3) nie jest aż taki pionierem w dojeniu graczy mikrotransakcjami, ono bardziej tradycyjnie, mikro-dlckami to robią

A co do nadziei, o ja mam nadzieję, że powstanie jeszcze chociaż jeszcze jakiś naprawdę dobry film w SW, bo Rouge One był niezły, ale TFA było jak dla mnie słabsze od połączonych najgorszych scen Mrocznego widma i Ataku klonów razem wziętych.

29.11.2017 15:13
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

mają trzy najbardziej dochodowe znaczki towarowe na świecie

Tu bym polemizował, brand Disney jest pod względem wartości 7 a dochodowości 18 na świecie, pozostałe nie mieszczą się w rankingach top 100.

Zresztą starczy spojrzeć nawet na wartość SW. Cały LucasFilm z prawami do SW został kupiony za 4 miliardy $. W tym samym roku Activision kupiło King, wraz z prawami do Candy Crush sagi za 6 miliardów $.

29.11.2017 14:47
odpowiedz
elathir
24

Ładne grafiki, a gdzie ten cosplay?

29.11.2017 13:01
1
odpowiedz
elathir
24

I dobrze, niech wydawcy wiedzą, że ambitne produkcje tez maja nabywców, a nie tylko casual gaming na jedno kopyto.

29.11.2017 12:56
odpowiedz
elathir
24

Mnie bardziej ciekawi jakie kompleksy ma osoba nie tyle zakładająca wątek w tym stylu co tak bardzo zafiksowana na swoich urojeniach by wbrew faktom być przekonana o swojej nieomylności?

29.11.2017 12:21
elathir
24

Czekam az redzi zaczna sprzedawac wirtualne mieszkania w CP77. Ta gra rowniez nie wyjdzie, ale zarobic mozna ;)

Albo becia w TES VI

29.11.2017 12:20
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

@RzezniczekPL nie widzisz po tytule, że dziecko ma problemy z polskim na poziomie podstawowym? A ty go na strony po angielsku wysyłasz :P

A tak na poważnie, procek powinien dać rade na styk, grafika też. Niby w minimalnych piszą o 8GB Ramu, ale jak wszystko inne w systemie pozamykasz (steamy, torrenty itd.) to da się grać.

Oczywiście wszystko przy trzech założeniach
1) system nie za bardzo zaśmiecony
2) ustawienia minimalne
3) nie będzie trzymać 60fps, ale poniżej 30fps nie powinno spaść

29.11.2017 08:52
elathir
24

A skąd masz pewność, że korzystali z tego samego programu, w sensie, że oszuści na bieżąco go nie modyfikowali?

I sprawa ważniejsza, zabezpieczanie gier antypiracka jest bardzo trudne. Czemu? Bo klient przetwarza dużą cześć danych po stornie komputera gracza, gdzie gra ma ograniczone uprawnienia do monitorowania tego co się dzieje w systemie. Rozwiązania są dwa, albo przenoszenie większej części logiki na stronę serwera, ale t powoduje lagi, albo rozwiązania na poziomie sytemu operacyjnego (ewentualnie pośrednio, coś co robi Steam dla CS:GO, z racji wyższych uprawnień w systemie operacyjnym), ale to nie w mocy devów gier.

Przykładowo, taki autoaim może działać jako zewnętrzna aplikacja przechwytująca tylko obraz wychodzący z gry. Następnie za pomocą wzorów ściąga kursor myszy w kierunku określonych obrazów. Czy gra może coś takiego powstrzymać? I tak i nie. Gra nie wie o tym, że program dokonujący takiej akcji działa, ale jest w stanie na podstawie analizy ruchu myszy wykryć, że może być w użytku. W tej sytuacji mamy podejrzenie o oszustwie. Ale co jak program dodatkowo wprowadza anomalie w ruchu myszy mające upodobnić go do naturalnego?

Zabezpieczenie softu rządowego działające w intranecie przy tym to dużo prostsza zabawa, z racji większej kontroli nad środowiskiem na jakim jest on uruchamiany oraz faktem, że twoim celem jest wykryć i udaremnić nieautoryzowany dostęp tylko, dane możesz weryfikować po stronie serwera (pół sekundowy lag na formularzu to nie problem, w przeciwieństwie do gry), itd. Ba, czemu strony banków (te gdzie robisz przelewy itd.) działają stosunkowo wolno? Właśnie z tego powodu, brak zaufania do klienta (przeglądarki po stronie komputera użytkownika i komputera użytkownika w ogóle) wymusza na nich weryfikację wszystkich akcji po stronie serwera, strony klienta to w zasadzie tylko GUI, co zapewnia bankowi całkowite bezpieczeństwo (klientowi niekoniecznie). Czemu bankowi? Bo nie da się wykonać żadnej akcji, której użytkowi wykonać prawa nie ma (np. wykonać przelewu na kwotę większa niż dostępne środki). Czemu klientowi nie zapewnia? bo dalej ktoś może po stronie jego komputera wyłudzić hasło lub podmienić informacje wyświetlane na ekranie. Ale bank jest bezpieczny.

29.11.2017 07:40
odpowiedz
elathir
24

W sumie medykiem grałem tylko raz, ale bufferami czy inną formą supportu (np. saperami, mechanikami itd.) grałem często. Za to nie lubiłem nigdy gry DPSem, bo była dla mnie za mało taktyczna.

29.11.2017 07:32
elathir
24

@Wielki Gracz od 2000 roku, powinna, czy ne powinna ma tutaj drugorzędne znaczenie, bo na wielu Amerykańskich uczelniach kary za ściąganie maja charakter finansowy.

Zresztą tutaj problemem jest nie tyle, że oszukiwał, bo oszustów są tysiące jakoś pozostałych nikt nie ściga. Tutaj problemy są dwa:
1) mniejszy - mimo banów brak poprawy
2) większy - prowadzenie kanału o tym jak oszukiwać i nakłanianie innych do oszustwa

Za używanie cheatów nikt go nie skaże, ale za ten kanał może i powinien już dostać po głowie. Porównując do piractwa, ty przyrównujesz go do dzieciaka, który ściągnął jeden piracki film. Tymczasem mamy tutaj do czynienia z osobą, która notorycznie piraci duże ilości danych oraz udostępniającą te nielegalne dane, jak i namawiającą innych do piracenia.

28.11.2017 11:49
3
elathir
24

I tak i nie. Bo z drugiej strony licencja została zaakceptowana, linia obrony, że dziecko zrobiło to bez wiedzy rodzica jest o tyle kłopotliwa, że dzieciak poświadczył nieprawdę. Co więcej oskarżyciel może pójść w kierunku postawienia obrony przed dylematem, albo uznają, że jednak rodzice wiedzieli o tym, czyli eula była ważna, albo nie sprawują wystarczającej opieki nad dzieckiem.

28.11.2017 11:20
4
odpowiedz
elathir
24

W sumie mam nadzieję, że oszusta choć niewielki, ale jednak prawomocnym wyrokiem skażą. Może to doprowadzi to jakiegokolwiek ukrócenia plagi cheaterskiej w wielu grach.

28.11.2017 09:49
elathir
24

Tak jak w instrukcji, nexus mod manager. Ogólnie o zaawansowanym modowaniu bez jakiegoś managera modów można zapomnieć, wbudowane narzędzia od beci są bardzo ograniczone.

28.11.2017 07:39
elathir
24

Raczej jeden. Bo:
a) nie wiadomo jaki efekt dostaniesz po połączeniu, choćby dlatego, że ponadpisują sobie ustawienia.
b) silnik gry tego może nie udźwignąć (pisze może bo testowałem na zwykłej wersji a nie SE i tam nie dawał rady)
c) nie wiem jak silny sprzęt musiałbyś mieć, ENB są bardzo obciążające, najlepsze wykręcają je kosmicznie.

https://www.
youtube.com/watch?v=9qx4vm7QeAw

post wyedytowany przez elathir 2017-11-28 07:40:42
28.11.2017 07:29
odpowiedz
elathir
24

Ba, z tego co zauważyłem, tak jest w większości wypadków, że blondyni mają rude brody.

27.11.2017 11:58
odpowiedz
elathir
24

Z jednej strony przekichane.

Z drugiej rosną nam niezależni wydawcy, powstają nowi idący pod prąd. Tak więc jest szansa, na to, że EA czy inne Activision skończą jak Atari a ich miejsce zastąpią nowe firmy.
Jak to możliwe? Proste. Gracze preferujący klasyczny model skupią się wokół twórców ten model oferujących. Gracze chcący płaci za granie w kupiona grę wokół twórców dojących. Zwróćmy uwagi, że gry z mikropłatnościami agresywnymi to w dużej mierze półka casual gaming. Ich zyski są uzależnione od masy casuali, a ta w pewnym momencie może płaceniem mikrotransakcji się po prostu znudzić i zmienić zainteresowania na jakieś inne. To samo stało się z Atari, większość casuali po prostu przez spadek jakości gier znudziła się graniem.

27.11.2017 10:29
elathir
24

No właśnie nie byłem przekonany. Przy rozległym imperium i tak miałem przewagę w liczebności floty dość sporą a te idee narodowe wystarczają by flota miała bonusy podobne to tych państw, które idee morskie wzięły.

27.11.2017 09:06
elathir
24

Dla mnie idee typowo morskie, nie związane z kolonizacją są stratą slota. Czemu? Bitwy morskie mają drugorzędne znaczenie, a blokady naszych ziem przy rozległym państwie można spokojnie wykrwawić sporo słabsza flotą. Bo albo przeciwnik będzie trzymał olbrzymia niepokonaną flotę w kupie, ale wtedy z blokad nie nabije warscora, albo podzieli na mniejsze, i wtedy na szybko możemy pokonać cześć z blokad.

Inna sprawa, w jednym z tematów o EU IV ostatnio tłumaczone było jak budować armię. Spora część porażek bierze się nie z losowości ale z słabej konstrukcji oddziałów. W tej grze wbrew pozorom więcej niekoniecznie znaczy lepiej. Napakowanie oddziałów bez ładu i składu w walce z przeciwnikiem o podobnej sile skazuje cię na porażkę.

27.11.2017 08:58
elathir
24

To ja jednak trochę mniej, bo doszedłem do wniosku, że tylko co drugi duży dodatek do tych gier jest sens kupować, a tych mini dlc (grafiki jednostek, muzyka itd.) sensu kupować nie ma w ogóle. :P

Ale tak, na Europę wydałem koło 400zł, na CK2 ponad 200zł, w tym najlepsze dodatki kupując dość szybko po premierze.

24.11.2017 13:46
odpowiedz
elathir
24

W MMO dużo nie grałem, głównie w WoWa, i moja pierwsza postać była bufferem, druga właśnie healerem. A czemu tak? To proste, decydował czysty pragmatyzm.

1) Dobry healer czy buffer na wszystkie rajdy brany jest od ręki. Grając DPSem co chwila trzeba wszystkim coś udowadniać by się załapać.

2) Kwestia dropów, przy większych rajdach z reguły był problem dozbierać support, w rezultacie szło się w słabych proporcjach, przy niedostatecznym suporcie i nadmiarze DPSów, ale jeżeli jakimś cudem się udało coś wydropić, to była mniejsza kolejka po iteamy setowe. Podobnie zresztą w PVP.

3) Szybki exp wbrew pozorom, w zasadzie zawsze id ręki dało się znaleźć kogoś do działania drużynowo.

4) W sumie jak potem przeszedłem do gildii na poziomie,do support był zdecydowanie doceniany.

23.11.2017 13:40
2
elathir
24

Elex jest gra przyjemna, ale zdecydowanie nie wybitną. Faktycznie D:OS2 postawiłbym dużo wyżej.

Ale nazywanie tej gry crapem to nieporozumienie. Jeżeli Elex to crap to jak nazwać choćby F4? Równie drewniana rozgrywka i fabuła, do tego więcej generycznego contentu, słabsze questy, brak tego ręcznego szlifu (np. rozmieszczenia przedmiotów na mapie świata) a na dodatek denerwujące doczytywanie obszarów? A f4 to tylko jeden przykład tylko przykład.

Nie Elex wcale nie jest zły, jest gra niezłą, ale bardzo przyjemną dla mnie, niczym mnie jakoś z nóg nie zwalił, ale nie męczy, nie nudzi, dostarcza przyjemności płynącej z rozgrywki bez zbędnych dłużyzn i wrażenia wykonywania czynności na siłę (w stylu wymuszonego grindowania jak w Inkwizycji, gdzie wątek główny nawet przyjemnie dało się ograć, ale wszelkie zadania i czynności poboczne sprawiały tyle przyjemności co wycieranie kurzy, i tak się przy nich czułem, że gry nie zmęczyłem do końca).

23.11.2017 12:50
elathir
24

Bez sensu. Na PC masz tonę modów sprawiających, że ta gra i dzisiaj może sprawić frajdę. Na konsolach masz wersję podstawową, która jednym się wciąż się podoba, ale dla innych jest raczej tylko wydmuszką.

Ogólnie nie widzę sensu grac w gry beci na czymś innym niż PC, skoro w tych grach główną zaleta są mody.

No i druga kwestia Skyrim SE na konsole może skończyć jako blotware jeżeli kod CC nie zostanie poprawiony a CC się rozrośnie.

23.11.2017 10:20
1
elathir
24

A wiesz jak się rozwija skrót GOG?

Good Old Games.

Niespodzianka.

A dla mnie GOG ma dwie wady w stosunku do Steama
1) mniej tytułów w tym zwłaszcza Paradoxu, które uwielbiam
2) brak warsztatu

Ma cztery olbrzymie zalety
1) mogę ściągnąć instalki, zrobić sobie kopie zapasową i nawet jak platforma padnie mam swoje gry, na steam je tracę, co więcej mogę zainstalować je na komputerze bez zainstalowanego klienta. Tak zrobiłem z FTL, które zainstalowałem sobie na lapku służbowym by mieć w co pograć w czasie dłużących się podróży.

2) możliwość wyłączenia autoupdatów, zaleta w dwóch wypadkach, przy modowaniu i w grach, w których
patche więcej szkodzą niż pomagają (np. F4 kupiłbym tylko na gogu by zablokować updaty związane z płatnymi modami)

3) możliwość ściągnięcia extrasów bez konieczności instalowania gry (np. czasem mam ochotę ściągnąć sobie soundtrack z jakiejś gry)

4) stare gry z GOGa działają, z Steama różnie to bywa.

23.11.2017 10:11
1
elathir
24

@Sttarki

Ocenianie przez pryzmat plotek uważam za bezsensowne. Ale nawet jak się okaże, że są prawdziwe to
NG - kolejny ubóstwiany twórca gier - oskarżenia o molestowanie seksualne
EA - nagroda dla najgorszej firmy w USA, w tym jednego z najgorszych pracodawców
SONY - cenzura negatywnych wypowiedzi o firmie, w tym krytyki produktów, ale z punktu widzenia pracowników typowe w Japonii zapracowanie do śmierci nie ominęło i tej firmy
......

Każda firma ma coś za uszami, trzeba z tym walczyć, ale
a) nie na podstawie plotek, od tego są służby (policja, prokuratura itd.), które muszą doniesienia zweryfikować
b) pojedyncze przypadki nie mogą ciążyć na całej firmie
c) jak już chcemy coś bojkotować to wszystkich winnych a nie wybranych, w dodatku według tych samych kryteriów
d) jak już mamy kogoś pominąć to może jednak warto te studia, która jak CDPRed jednak koncentrują się na kliencie a nie tylko dojeniu kasy jak EA czy Activision? Bo czym innym jest gonienie pracowników do pracy by zadowolić klienta a czym innym by zadowolić tylko akcjonariuszy.

23.11.2017 09:41
elathir
24

Wątpię. Tam masz klientów korporacyjnych, raptem dwóch, którzy to sami dyktują warunki bo jak za wysoko AMD z ceną pójdzie to pójdą gdzieś indziej. W rezultacie marże są na pewno dużo niższe niż na rynku konsumenckim.

22.11.2017 17:55
1
elathir
24

Czyli w sumie wszystko zgodnie z oczekiwaniami. Technologia jest jeszcze zbyt niedojrzała jak na tego typu produkcje, jak na razie w moim odczuciu na VR mają rację bytu gry korytarzowe i raczej nie akcji ale te skupione głównie na oglądaniu. Zwłaszcza horrory.

22.11.2017 13:12
elathir
24

Mam nadzieję, że niebawem usłyszymy jakieś informacje o kolejnym TESie.

To by była zła wiadomość, bo oznaczałaby, że nie zmieniają silnika ani żadnych większych zmian w rozgrywce nie będzie. dobra wiadomość ,czyli zmiana silnika i ewolucja a nie dewolucja rozgrywki pojawi się najszybciej za 2-3 lata (o ile nie dłużej).

22.11.2017 12:42
6
elathir
24

Tak samo jak PUBG, SC i dziesiątki inny gier dzisiaj

21.11.2017 16:13
elathir
24

Mała propozycja, akapity nie gryzą. Takiej ściany tekstu niemal nie da się czytać.

21.11.2017 16:12
elathir
24

No radzi sobie właśnie przez sprzedaż podzespołów do konsol :P

21.11.2017 09:57
odpowiedz
elathir
24

Nie ma co liczyć, że sojusznicy będą wygrywać za ciebie wojny ofensywne podczas gdy ty nic nie robisz :P

21.11.2017 09:49
elathir
24

but in truth the delivery date is more like "when it's done".

Ten 2015 to były pobożne życzenia jeszcze sprzed czasu gdy rozpoczęto produkcję, a W3 był nieukończony.

21.11.2017 09:27
elathir
24

No właśnie już nie wszyscy. Coraz więcej osób podłącza pod konsole zestaw k+m właśnie po to by sobie powymiatać na serwerach. Oczywiście to nie takie proste, bo trzeba poskromić Aim assysta, który na padzie bardzo pomaga, ale na k+m głównie irytuje i raczej przeszkadza.

21.11.2017 09:19
elathir
24

@lhobbit na razie tak, bo od natłokiem krytyki opcje P2W zostały tymczasowo wyłączone. Poczekamy czy nie wrócą, bo jak wrócą, to albo wpakujesz kolejne 250zł w skrzynki, albo będziesz każdy mecz dostawał wciry od graczy, którzy kupili. I tu leży główny problem.

20.11.2017 14:22
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

No to mam problem. W oryginalnym jestem tak w 2/3 gry grając nieśpiesznie raz na jakiś czas. W międzyczasie dostałem wersję Aniversary edition, i do tej pory jakoś nie chciało mi się przesiadać, ale coraz bardziej to rozważam.

20.11.2017 14:19
elathir
24

@koobun a skąd ta date wytrzasnąłeś? W planach strategicznych był podany zakres 2017-2021, 2015 nigdy nigdzie nie padł.

@shooter190, no właśnie tez mi się wydaje, że pierwsze konkrety zobaczymy na około 2 lata przed premierą. Więc to, że w tej chwili ich nie ma jeszcze nic nie oznacza. Gdybym miał zgadywać, ale to czyste zgadywanie, strzelałbym na pierwsze materiały w okolicy trzeciego kwartału przyszłego roku.

20.11.2017 13:23
odpowiedz
elathir
24

Niestety, ale zestawienie o tyle mało sensowne, że na PC sprzedaż pudełkowa to już nisza, a i na PS4 choćby też już mniejszość.

Inna sprawa, że pudełka tez mogą sobie, lub n prezenty, kupować maniacy SW nie mający pojęcia o wydarzeniach wokół tytułu. Typowy konsument MediaMark (lub innego sklepu), który zobaczył reklamę w telewizji i tyle.

20.11.2017 13:14
elathir
24

@shooter190 ale obsuwę względem czego? Przecież nie ma jeszcze daty premiery, a plany strategiczne mówią o premierze do końca 2021, więc delikatnie mówiąc dużo czasu.

20.11.2017 12:38
2
elathir
24

W tempie wydawniczym EA chyba 45 :P

Zresztą jestem ciekaw ile pożyją serwer pierwszej części po premierze drugiej. Osobiście stawiam, że na przyszłoroczną gwiazdkę będą je wygaszać, czemu będą towarzyszyć powtórne akcja marketingowe w kontekście drugiej części (n. nowa zawartość itd.) z okazji premiery kolejnego filmu. Oczywiście tylko tak zgaduje, ale widać, że ta część jest przewidziana pod bardziej długoterminowe dojenie kasy.

post wyedytowany przez elathir 2017-11-20 12:40:52
20.11.2017 12:35
3
odpowiedz
elathir
24

Dziwi mnie jeden drobiazg. Ludzie już wieszczą nie wiadomo jakie obsuwy, że nie wiadomo ile czasu po planowanej dacie premiery gra się ukarze itd. Ale na jakiej podstawie skoro nie ma planowanej daty premiery podanej do wiadomości? Obsuwa względem czego? Spekulacji? Jedyne co wiemy, to, że plan strategiczny CDPR zakłada wydanie Cyberpunka do końca 2021 roku. A to kupa czasu.

Co będzie to będzie, ale na razie mamy do czynienia głównie ze spekulacjami tylko, co więcej z reguły są to spekulacje nie analityków a amatorów, czy warte tyle co rzut monetą.

20.11.2017 12:27
elathir
24

@indominus, by zbadać rynek. Trzeba było sprawdzić, czy teaser wywoła takie zainteresowanie, by produkcja gry o tej skali miała szanse się zwrócić potencjalnie.

17.11.2017 22:50
odpowiedz
elathir
24

1) Planscape torment
..... (duża przerwa) ......
Wiedźminy, fallauty stare, Vampire the Maquerade: Bloodlines, Arcanum itd.

17.11.2017 22:21
odpowiedz
elathir
24

Niestety o ile mod ma olbrzymią zaletę, nie psuje klimatu i nie jest przesadzony (żadnych antycznych super artefaktów itd.) to ma jedną wadę. Wraz z podniesieniem poziomu trudności w miarę zbalansowano ścieżkę wojownika. I tylko ją. Czary nie przystają do zwiększonej wytrzymałości potworów, w rezultacie gra magiem nie ma sensu, konieczność wpakowanie kilku kul ognia by powalić zwykłego orka zwiadowce to nieporozumienie.

Przydałby się albo mechanizm skalowania obrażeń czarów jak w Returning, albo dopasowanie obrażeń czarów w poszczególnych kręgach.

17.11.2017 12:15
1
odpowiedz
elathir
24

Najlepszy film jaki widziałem od kilku lat. Co jeszcze bardziej niezwykle dorównał oryginałowi, który naprawdę lubię o co bardzo się balem.

Ale poza walorami fabularnymi, świetnie oddanym klimatem, naprawdę dobrą gra aktorską to przede wszystkim jeden z najpiękniejszych, o ile nie najpiękniejszy film jaki w życiu widziałem.

A czy za długi? Mnie to cieszy, denerwuje mnie ostatnio moda na filmy kinowe trwające po półtorej godziny, niewiele dłużej niż odcinek gry o tron czy innego tego typu serialu, gdzie wszystko jest upchane w możliwie krótki czas.

Genialne wrażenie zrobiła na mnie scena z pszczołami. Na pierwszy rzut oka bez sensu, bez związku, pierwsza do wycięcia w innym filmie. Tutaj byłem nią niesamowicie zauroczony wręcz.

17.11.2017 12:06
elathir
24

Przecie oryginał robi dokładnie to samo. Te filmy maja być powolne w swoim założeniu.

17.11.2017 12:01
elathir
24

No jak film nie dostanie oscara za zdjęcia, to się naprawdę zdenerwuję. Nie pamiętam kiedy widziałem tak piękny film. W sumie artystycznie wrażenie tez genialne robi Vincent, ale jako animacja nie startuje w tej samej kategorii.

16.11.2017 13:35
4
elathir
24

Średnia ich ocen z reguły. Tutaj bym jeszcze poczekał, średnia graczy podskoczy do około 3,5, wtedy średnia z całości to będzie około 5,5 czyli odpowiednia dla tej gry uwzględniając wszystkie za i przeciw.

15.11.2017 14:54
6
elathir
24

Proponuję zmianę motto na
Charge for everything

15.11.2017 13:48
elathir
24

Ale on chyba właśnie konsolowiec.

15.11.2017 12:06
elathir
24

Lepiej moim zdaniem sprawdziła by się gra w czasach świetności szkół wiedźmińskich. Kto wie, może nawet wcielić się w Vesemira za młodu :P

14.11.2017 22:51
2
elathir
24

@Mwa Haha Ha ha z tego co kojarzę, lubisz TESy, ostatni był w 2011 roku, czyli wtedy kiedy W3, następny nawet jeszcze nie zapowiedziany. Można F4 podciągnąć jako stoper, ale też wyszedł razem z W3, a zapowiedzi kolejnej gry beci niema. Też jesteś przekonany, że gra nigdy nie wyjdzie? Czy po prostu mierzysz miarą jaką pasuje ci do sytuacji?

W wypadku nowych marek w wykonaniu nie wielkich wydawców a mniejszych taka sytuacja jest normą, nie ma w niej nic dziwnego.

14.11.2017 13:18
odpowiedz
elathir
24

Tyle, że to standard w tej branży. Mówiąc szczerze żadnych wiarygodnych i miarodajnych przesłanek, że dzieje się w projekcie jakoś szczególnie źle nie ma. Zresztą widać to po nastawieniu inwestorów.

10.11.2017 15:24
elathir
24

Cities XL ma niestety jedna poważna wadę, jest niezwykle płytkie. Tam idzie zdecydowanie za łatwo i zbyt bez znaczenia. W sumie nie trzeba się niczym przejmować. Ot stawiasz sobie budynki jak popadnie i wszystko działa. Gra na pierwszy rzut oka mi się strasznie podobała, pograłem trochę ale metropolia z wieżowcami brała się znikąd i gra szybko się nudziła.

08.11.2017 17:56
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Ciekawe czy obecna sytuacja na rynku doprowadzi do powtórki z Atari i ogólnie końcówka lat 80-tych. W sumie dzisiaj to już chyba za duży rynek na powtórkę, ale ciekaw jestem czy jednak taki scenariusz z jakimś tam niewielkim procentem prawdopodobny jednak nie jest.

Też mieliśmy totalne wylanie wydawców na konsumentów po boomie.

08.11.2017 11:50
4
odpowiedz
elathir
24

Jest popyt to jest i podaż. A jak nie ma popytu? To po co mamy marketing? Napędzanie wśród dzieci i młodzieży (często już tylko charakterem bo wiekiem już to minąć powinno) zazdrości jest jak zawsze proste i skuteczne. Starczy spojrzeć co się dzieje na niektórych serwerach od gier online. Tak jak kiedyś młodzież dyskryminowała się zależnie od marki ciuchów (pewnie dalej to robi) tak teraz dorzuciła do tego skórki w CSsie, czy inne tym podobne pierdoły. Po prostu nakręca się to tak by osoby w podstawowym sprzęcie czuły się gorsze, mniej PRO.

A jak to się robi? Przecież te duperele można tez dostać za grind i osiągnięcia. Tak więc każdy kto je ma oczywiście na nie zapracował, nikt nie kupuje. On je ma bo jest PRO. Oczywiście wiadomo, 90% tych co tak mówią tak naprawdę kupiła, ale kto im to udowodni?

Druga sprawa, to ułatwiające rozgrywkę mikro transakcje, jak komuś nie wychodzi to płatne cheaty kuszą. Każdy człowiek pragnie uznania. Jak nie udaje się w życiu to próbuje się w internecie (często już nawet uznanie w sieci dla wielu osób jest ważniejsze). Nawet chwilowe i anonimowe, nawet jednostronne przekonanie o tym, że jest się świetnym płynące tylko z samooszukiwania się. Nie ma to znaczenia. Grunt to się wybić, a jak brakuje talentu to można to sobie kupić. Ta sama zasada, dla której nastolatki świeca tyłkiem, ludzie robią z siebie idiotów na youtubie, opowiadają każda chwilę swojego wyimaginowanego życia na facie. Byleby tylko się dowartościować, bo w pracy/szkole/domu nikt nie dostrzega ich "wyjątkowości".

07.11.2017 16:36
elathir
24

W desktopach Intel ma 80%. W serwerach to już National High Performance Integrated Circuit Design Center (chiński producent) ma większy udział niż AMD i jest większym konkurentem dla Intela.

Desktopy to najmniejszy rynek obecnie.
Największy to własnie ten, na którym obie firmy łączą siły, czyli rynek procesorów mobilnych i przeznaczonych dla urządzeń wbudowanych. A tam jak już mówiłem Samsung i Chińczycy dominują.

07.11.2017 15:14
1
elathir
24

@marcing805 Cywilizacje, Total Wary, Gry Paradoxu, Anno....

Na konsole masz tyko RTSy i to nie wszystkie (Starcraft 2 itd.), a to ułamek potencjału gier strategicznych.

07.11.2017 14:58
elathir
24

Szydera Mode ON

To nie ma tam nic lepszego do ogrania? Oj słabo....

Szydera Mode OFF

:P

spoiler start


Ps. wiem, że jest tam sporo lepszych tytułów do ogrania.

spoiler stop

07.11.2017 14:48
3
elathir
24

Ale to nie jest dwóch największych konkurentów.
W prockach serwerowych - intel jest monopolistom
W lapkach - Intel jest monopolistom
W desktopach - Intel ma 80% rynku a wbrew pozorom jest to dzisiaj rynek najmniejszy

Procesory mobilne i wbudowane - i tu jest duża konkurencja, Intel jest w mniejszości, AMD nie istnieje, na rynku mamy kilku dużych graczy, a jest t dzisiaj rynek największy ze wszystkich.

W zasadzie AMD ratują dzisiaj tylko konsole, gdzie AMD zdominowało te dużej mocy (PS i Xbox).

AMD jest taka konkurencja dla Intela jaką Nokia dla Samsunga. Ma wyraźne grono fanów na jednym z rynków na których operuje drugi gigant.

07.11.2017 12:48
1
odpowiedz
elathir
24

No i Git. Kupić bym kolejnego snaboxa nie kupił, ale za darmo z chęcią ogram jak jakimś cudem znajdę czas :/

Co to za czasy, że gier, za bezcen i za darmo człowiek nazbierał tyle, że do końca życia ich ograć nie zdąży.

06.11.2017 15:44
1
elathir
24

Pytanie czy jest. To mogła być zwykła zasłona dymna by odwrócić uwagę od oskarżeń o molestowanie.

06.11.2017 15:29
1
elathir
24

Z dodatkiem.

06.11.2017 13:42
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

@antena333 oryginał Rosyjski był trudny, ale dzięki poziomom trudności spokojnie do ogrania. Natomiast nasz zespół tłumaczy miał dziwna manierę utrudniania jeszcze gry do poziomu absurd już miejscami.

06.11.2017 13:40
1
elathir
24

W sumie zaczęło się nieźle. Drużyna była zrobiona naprawdę dobrze, zmiany i skróty do zrozumienia itd. Dwie wieże były niezłe. Ale Powrót Króla już raczej zdecydowanie słaby dla mnie.

06.11.2017 13:25
odpowiedz
elathir
24

Arcanum

04.11.2017 13:08
2
elathir
24

Można, ale to mała praktycznie, nie po to mam dwa dyski SSD w lapku, po 250 GB by musieć kolejnych używać. Jeden zjada mi system i soft do pracy, na drugim fajnie by było zmieścić jednak trochę tytułów bo nie jestem type gracza, który ogrywa tytuły po kolei, pojedynczo. Mam kilka takich, do których lubię wracać na tle często, że nie chce mi się ich przeinstalowywać. Zwłaszcza, że w grę często wchodzą mody. I rozumiałbym sytuację, gdyby te gry były wyraźnie piękniejsze od tych zajmujących po 20 GB. Ale nie są.

04.11.2017 13:05
elathir
24

Tak, TopWare też zostało przyłapane na podobnych praktykach, jak wiele innych mniejszych studiów. Temu pisałem, że pierwszy raz problem dotyczy tak dużego wydawcy.

03.11.2017 16:02
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
elathir
24

Czy oni zapomnieli, że dzisiaj ludzie używają już dysków SSD w wypadku PC? Fajnie by było tam zmieścić coś więcej niż jedną grę i savy od niej.

03.11.2017 10:21
elathir
24

To dam skrótowa wersję po polsku.

W zakładce co od technologii masz w technologiach wojskowych dwa parametry, które podnosi ci technologia.
1) Combat width
2) flanking range

Kilka ogólnych zasad
1) artyleria walczy w każdej linii, ale lepiej by robiła to z drugiej
2) piechota kawaleria walczą tylko z pierwszej linii, w drugie tylko stoją i nic nie robią
3) Combat width określa ile jednostek w każdej linii może walczyć na raz, nadmiarowe jednostki są w rezerwie i będą zastępować obecne jak padną
4) Ilość artylerii w armii powinna odpowiadać Combat width, zapewni to pełne wsparcie ogniowe, równocześnie nie będzie się artyleria marnować (w drugiej linii jednostki nie odnoszą obrażeń)
5) Piechota z reguły atakuje tylko jednostki na wprost od siebie. Może flankować ale jest w tym słaba.
6) Kawaleria w flankowaniu jest lepsza, więc warto jej mieć w armii tyle by na obu flankach wykorzystać flanking range liczony względem Combat width.
7) Wyjątkiem od powyższej zasady jest gra choćby Polską czy nomadami, tuta kawaleria jest skuteczniejsza ze względu na bonusy i warto czasami wykorzystywać ją zamiast piechoty.
8) Pozostałe miejsca w pierwszym rzędzie uzupełniamy piechota, tak by cały do pełnej szerokości też był pokryty. W ten sposób mamy optymalne ustawienie do bitwy.
9) Dorzucamy trochę jednostek piechoty, by wchodząc z rezerwy zastąpiły poległe. W przeciwnym wypadku wróg może być w stanie zacząć zadawać obrażenia naszej artylerii, a tego nie chcemy ze względu na jej marne zdolności obronne. Ile tych jednostek dodatkowych? Zależy od tego jak ciężkie boje będziemy toczyć.
Ja osobiście poza dwoma pełnymi armiami z niewielkim zapasem piechoty posiadam jedną armię złożoną z piechoty, która sama bitew nie toczy a podąża za ta armią, którą czekają cięższe bitwy by się dołączyć w trakcie i uzupełnić rezerwy. W ten sposób ograniczam tez wpływ wyniszczenia (attrition) na główną armię. W zimie potrafi by problemem.

Oczywiście są bardziej złożone techniki itd. ale na początek to powinno wystarczyć.
EU IV to wbrew pozorom nie jest prosty RTS czy cywilizacja gdzie starczy wroga zalać masa armii i wygrać łatwo sama przewag liczebną. Nawet jak się tak wygra to cena w sile ludzkiej może okazać się zbyt duża i sparaliżować dalsze działania zbrojne na lata.

03.11.2017 09:52
elathir
24

Nie grałem w nowego CODa i w sumie nie zamierzam, bo nie ograłem połowy strzelanek które pokupowałem na promocjach jeszcze, więc nie wypowiadam się o samej grze jako takiej, a ogólnie o czytaniu wyników z Metacritic.

Ogólnie zauważyłem, że oceny graczy z recenzentami pokrywają się w trzech przypadkach
1) Produkcje niszowe - Elex (rostrzał o 0,1)
2) Produkcje genialne - Wiedźmin 3
3) Produkcje beznadziejne bezwzględnie, mimo że ocena userów jest tutaj niższa to odczucie to samo.

W wypadku produkcji od większych studiów, czy tez produkcji długo oczekiwanych i nahypowanych, które nie są ani bezwzględnie genialne lub słabe mamy zawsze duży rozstrzał z jedną tendencją, recenzenci oceny zawyżają, gracze zaniżają. Odnoszę wrażenie, że recenzenci boją się oceniać gry dużych studiów obiektywnie, i stosują dla nich jednak lekka taryfę ulgową naciągając ich oceny za nieznaczące plusy jak długość rozgrywki (a czemu ma to być zaleta jak rozgrywka jest nudna?), ignorują różnice pomiędzy produktem dostarczonym w stosunku do obiecanego.

Gracze z drugiej strony, zbytnio oceniają przez pryzmat niespełnionych zapowiedzi (trzeba to uwzględnić, ale obniżyć ocenę o jedno, może dwa oczka w skrajnych wypadkach a nie zaraz stawiać 0 lub 1). Z drugiej strony nie maja względu na wydawców, rozmiar produkcji itd. Koncentrują się na frajdzie z rozgrywki, dopracowaniu a nie ilości zapełniaczy. Z drugiej strony czasem gracze z nie znanych mi powodów wychwalają produkcję skrajnie wtórne (idealnym przykładem bywają gry sportowe).

Dlatego dla mnie najlepsza oceną gry jest średnia ocen graczy z ocena recenzentów. Najbardziej odpowiada moim odczuciom. Sprawdza się i w grach dobrych, i średnich i słabych.

02.11.2017 15:19
elathir
24

W EU IV bardzo ważna jest prawidłowa konstrukcja stacków. Przy źle ustawionych dostaniesz wciry. Inna sprawa liderzy mają duży wpływ, armia bez wodza jest prawie bezwartościowa.

Ogólnie na temat konstrukcji stacków jest dużo poradników.

Najprościej, ilość piechoty na szerokość aktualna jaka masz dla armii, na cięższe okazje + kilka jednostek, kawalerii na poziom flankowania (nadmiarowa piechota by zastąpić padająca), artylerii dokładnie tyle co szerokości.

02.11.2017 11:30
elathir
24

Tylko wtedy sprawiali wrażenie fanatyków bardziej niż najętych pracowników, więc to czy byli wynajęci czy nie było wątpliwe.

02.11.2017 11:29
odpowiedz
elathir
24

Ewidentnie tak. W takich grach niby grafika się nie liczy, ale jednak to co widzę na screenach i filmie jest strasznie meczące. Nie oczekuje tutaj wodotrysków, ale ta grafika tutaj jest mocno irytująca w swojej jaskrawości, pastelowości i skromności.

02.11.2017 10:14
elathir
24

To chyba pierwsza taka wpadka dużego wydawcy. Wielu było posądzanych o kupowanie recenzji, ale pierwszy raz mamy do czynienia z NIEKWESTIONOWANYM zakupem komentarzy na metacritic w wypadku tak znaczącego tytułu.

02.11.2017 08:41
1
elathir
24

Zależy które :P

Temu z Gdańska nie chce się nigdzie ruszać. Jedyne znane mi miasto, które ma las w środku.

02.11.2017 08:39
1
odpowiedz
elathir
24

Nowy TES to najszybciej za 4 lata. O ile nie później.

Powody są trzy:
1) TES online daje kasę, sytuacja jak w wypadku GTA V. Gdy kroisz z marki kasę za online nie wypuszczał kolejnej części by nie odciągnąć graczy a po prostu pracujesz nad inną marką.

2) Ich silnik jest już tak przestarzały, co wyszło przy F4, że już chyba nawet oni nie mają dość tupetu by wypuścić kolejnego TESa na tym samym silniku. Pytanie czy kupują gotowy, wtedy TES może być za 4 lata, czy tworzą własny, wtedy dłużej poczekamy.

3) Muszą przemyśleć co chcą zrobić. F4 został przyjęty dużo chłodniej niż oczekiwali. Co ważne nie podają żadnych informacji dotyczących sprzedaży konkretnych. Same ogólniki albo informacje o prognozach. Na steam niecałe 5 milionów, Skyrim ma prawie 12. Wiedźmin 3 niby ma tylko 4, ale pamiętajmy, że F4 sprzedawany były na PC tylko w wersji Steam, podczas gdy W3 głownie na GOGu. Skyrm SE ma 6 milionów sprzedanych kopii na Steam.

Tak więc wniosek jest prosty, ich dotychczasowa formuła się trochę przejadła. I o ile w wypadku skyrima działa jeszcze nostalgia to nie mogą na nią liczyć przy kolejnym TESie. Muszą coś zrobić by pchnąć serie na przód. A to może zająć trochę czasu. Głownie dlatego, że gracze na powrót zaczęli od gier oczekiwać historii, a jak wiemy Becia do tej pory radziła sobie bez pisarzy za to odpowiedzialnych (nawet przy produkcji CODa pracuje zawsze choć jeden). Tyle, że sprawa nie jest tak prosta jak się może wydawać. Zatrudnienie pisarza to jedno, ale przeniesienie jego twórczości na gameplay to co innego. I tu mogą mieć problem.

Tak więc stawiam, że zamiast pójść w kierunku na którym się nie znają (F4 niby był eksperymentem w tym kierunku i na warstwie narracyjnej okazał się niewypałem) raczej wydaje mi się, że przeczekają, aż gracze na powrót zaczną gustować w grach z prostym ale masowym gameplayem, i wtedy wejdą z tym co robią najlepiej, czyli single player MMORPG kradnąc serca graczy.

31.10.2017 17:57
elathir
24

Nie grałem w Elaxa jaszcze, więc nie wypowiadam się o samej grze jako takiej, a ogólnie o czytaniu wyników z Metacritic.

Ogólnie zauważyłem, że oceny graczy z recenzentami pokrywają się w trzech przypadkach
1) Produkcje niszowe - Elex (rostrzał o 0,1)
2) Produkcje genialne - Wiedźmin 3
3) Produkcje beznadziejne bezwzględnie, mimo że ocena userów jest tutaj niższa to odczucie to samo.

W wypadku produkcji od większych studiów, czy tez produkcji długo oczekiwanych i nahypowanych, które nie są ani bezwzględnie genialne lub słabe mamy zawsze duży rozstrzał z jedną tendencją, recenzenci oceny zawyżają, gracze zaniżają. Odnoszę wrażenie, że recenzenci boją się oceniać gry dużych studiów obiektywnie, i stosują dla nich jednak lekka taryfę ulgową naciągając ich oceny za nieznaczące plusy jak długość rozgrywki (a czemu ma to być zaleta jak rozgrywka jest nudna?), ignorują różnice pomiędzy produktem dostarczonym w stosunku do obiecanego.

Gracze z drugiej strony, zbytnio oceniają przez pryzmat niespełnionych zapowiedzi (trzeba to uwzględnić, ale obniżyć ocenę o jedno, może dwa oczka w skrajnych wypadkach a nie zaraz stawiać 0 lub 1). Z drugiej strony nie maja względu na wydawców, rozmiar produkcji itd. Koncentrują się na frajdzie z rozgrywki, dopracowaniu a nie ilości zapełniaczy. Z drugiej strony czasem gracze z nie znanych mi powodów wychwalają produkcję skrajnie wtórne (idealnym przykładem bywają gry sportowe).

Dlatego dla mnie najlepsza oceną gry jest średnia ocen graczy z ocena recenzentów. Najbardziej odpowiada moim odczuciom. Sprawdza się i w grach dobrych, i średnich i słabych.

31.10.2017 15:02
5
odpowiedz
3 odpowiedzi
elathir
24

spoiler start

Smierć Vesimira

spoiler stop

jest niekanoniczna.

Ke?

Przecież cała trylogia jest alternatywną kontynuacją sagi. Tj. teoretycznie alternatywną, bo Sapkowski nie kwapi się do napisania "kanonicznej", więc jak na razie jedyną.

post wyedytowany przez Admina 2017-11-01 08:21:41
31.10.2017 13:17
3
elathir
24

Bo w Polsce jest kult Sony, wszelkie konsole nie od Sony traktowane jako jaka tam nisza. Niestety dla wyznawców Sony a na szczęście dla reszty Nintendo pomimo okazjonalnych kretyńskich pomysłów ma się na świecie cały czas bardzo dobrze, i to właśnie ono a nie M$ jest główną konkurencja na rynku konsol dla Sony. Miejscami (Czasy pierwszego wii) będąc właśnie najsilniejszym graczem.

30.10.2017 13:32
elathir
24

A ja napisałem, że mam z tym problem? Po prostu wskazałem na źródło różnic w podejściu do promocji. SC musi wyciągnąć kasę od ludzi, Redzi nie muszą. To, czy SC będzie tego warte czy nie to inna kwestia, ale w ty kontekście nie ma to znaczenia.

30.10.2017 10:26
elathir
24

Bo redzi robią za swoją kasę a nie ze zbiórek, więc nie musza prowadzić akcji marketingowych nastawionych na wyłudzanie kasy od graczy.

30.10.2017 07:48
elathir
24

Nie, i tak możesz zatrudnić, po prostu nie biorą udziału w bitwach z wrogami nie-religijnymi.

27.10.2017 16:06
odpowiedz
elathir
24

Dwie możliwości, jakiś bug, albo nie mają ludzi, w co wątpię by wszystkie na raz się wyludniły, ale tak się dzieje gdy albo nie ma lidera, albo wojsko wybite. Co łatwo sprawdzić można.

Ewentualnie nie jesteś przypadkiem heretykiem, albo ekskomunikowany?

post wyedytowany przez elathir 2017-10-27 16:07:24
27.10.2017 15:30
elathir
24

Naiwnością jest wierzyć, że mikro transakcje nie maja wpływu na pozostałe elementy rozgrywki. Gdyby tak było, to rzeczywiście nie byłoby problemu, ale niestety nie ma co na to liczyć.

Po pierwsze, by mikro transakcje miały sens, trzeba sprawić by nie było dla nich alternatywy w tym wypadku jest nią rezygnacja z konsoli w grach. A jakby nie patrzeć w wielu wypadkach jest t opcja bardzo przydatna, zwłaszcza gdy chcemy poeksperymentować lub przy kolejnym przechodzeniu gry.

Po drugie, by zachęcić ludzi do korzystania z nich muszą nieść jakaś wartość dodaną. Najczęściej będzie nią oszczędność czasu poprzez ograniczenie nużącego grindu. Tyle, że by móc to zrobić trzeb najpierw w grze taki nużący grind umieścić.

Po trzecie, w grach mobilnych F2P na przykład często widać zabieg uniemożliwienia gry od pewnego momentu za pomocą nierealnego poziomu trudności, w rezultacie bez drobnej opłaty nie mamy co marzyć o ukończeniu gry. Kwestia czasu jest wrzucenie tego rozwiązania do gier AAA i zasłonięcie się tym, że przecież gracze narzekali na zbyt prostą rozgrywkę i przecież chcieli trudniejszej rozgrywki.

O ile ja jako gracz PC mniej się tym przejmuje (cheat engine, łamanie kodu gry, mody itd.) to gracze konsolowi będą cierpieć z tego powodu już niedługo.

27.10.2017 11:07
odpowiedz
elathir
24

RPG? A mało to genialnych RPG?

Arcanum, Torment, Baldury, Kotory, klasyczne Fallouty i F:NV, Wiedźminy.......

27.10.2017 11:05
3
elathir
24

Stany? Przecież tam kult Nintendo i Mariana ustępuje tylko temu w Japonii.....

Nie kumam czemu ludzie maja problem z tymi grami. Sam nie jestem ich maniakiem, mówiąc szczerze, dość szybko mi się nudzą (w sensie trudno się mi od nich oderwać i spędza się z nimi długie godziny, ale nie korci mnie do nich wracać już kolejnego dnia), ale czasem naprawdę można przy nich spędzić bardzo mile popołudnie. Czy to źle, że są świetnie wykonany i podobają się ludziom?

A co do "dorosłości", może i w oprawie robią wrażenie dziecinnych, bo w sumie takie trochę są, ale większość dzisiejszych gier AAA, tylko w oprawie dziecinne nie są, bo w formie rozgrywki, mechanikach i warstwie fabularnej robią wrażenie adresowanych też do 10-latka.

27.10.2017 10:15
elathir
24

Dwie z trzech najlepszych, DoS2 na szczęście wyszedł na PC :P

26.10.2017 07:46
elathir
24

Ano nie mieli. Bo z zasady byli wyłączeni influencerzy Beth, czyli płatni recenzenci. Czyli do premiery same pozytywne "recenzje" a dopiero po premierze pojawiały się obiektywne. Tu był główny problem.

26.10.2017 07:43
elathir
24

@czopor
Nie do końca. Otóż jest sobie gigant ZeniMax Media. Ten oto gigant był wydawcą i właścicielem Bethesdy. Jednak po jakimś czasie zaczął dość ostro podupadać na opinii, coś jak nasze dzisiejsze EA albo Activision. Jak rozwiązali ten problem? Otóż w 2001 roku podzielili swoje najpopularniejsze studio na dwie spółki, stara czyli Bethesda Softworks została wydawcą produkcji wytwarzanych prze studia należące do ZeniMaxu, druga nowa Bethesda Games Studio przejęła robotę developerską po Bethesda Softworks. Oczywiście tajemnicą nie jest, że Bethesda Softworks zostało potem zasilone przez ludzi z ZeniMax Media.

25.10.2017 12:57
4
elathir
24

Pamiętajcie, że firmy z Bethesda w nazwie są dwie, Bethesda Softworks (wydawca) i tutaj o nim mowa. Oraz Bethesda Game Studios (twórca gier).

Artykuł tyczy się tej pierwszej firmy, i jako wydawca Becia nie jest najgorsza.
Ma swoje wady, zwłaszcza ta akcje z blokadą recenzji, nie będących artykułami sponsorowanymi mającymi promować gry i kilka ogólnych kwiatków rypania graczy na kasę, ale wiadomo nie na poziomie EA czy Activision, nie licząc wtopy z CC, za które chyba jednak bardziej odpowiada Becia GS, to nie zaliczyli jakiejś większej.
Ale maja liczne zalety, w tym swobodę zostawianą developerą (nie ma akcji jak w wypadku EA, gdzie przedstawiciel wydawcy w zasadzie torpeduje wiele pomysłów), wolność w wykorzystaniu technologii (nowy Doom, idealny przykład, i tutaj też EA mogłaby się uczyć a nie wiskać wszędzie Frosbite, niezaleznie czy się nadaje.)

Nie mieszajmy tych podmiotów.

25.10.2017 07:19
1
elathir
24

W sumie gdyby na GOGu pojawił się jeszcze warsztat to byłbym od Steama lepszy pod każdym względem.
Jak wspomniał przedmówca:
- dbają o kompatybilność sprzedawanych produktów, na Steamie z tym różnie bywa
- brak DRM
- możliwość pobrania instalatora gry, gra może działać w większości wypadków bez udziału GOGa, choćby w ten sposób genialne FTL zainstalowałem sobie na lapku służbowym, co by mi się w podroży nie nudziło.
- możliwość pobrania dodatkowej zawartości bez instalacji gry
- możliwość wyłączenia automatycznych aktualizacji (nie rozumiem, czemu tej opcji nie ma na steamie), opcja bardzo przydatna jak się moduje gry.

Tak więc jak mam wybór Steam czy GOG w zbliżonej cenie wybieram GOG.

23.10.2017 16:41
elathir
24

Na szczęście mowa tutaj nie o DLC a o kolejnej części, nad którą prace już się rozpoczęły.

23.10.2017 13:31
odpowiedz
elathir
24

Pół listy okopują gry RPG, to chyba dobrze dla gatunku :) I to nie tylko aRPG, ale zróżnicowane gatunkowo.

23.10.2017 13:27
elathir
24

Czwórkę albo pominąć albo na początku. Jest spora szansa, że jak najpierw ograsz inne to F4 cię odrzuci. Chyba, że nie jesteś fanem RPG a wolisz gry akcji, wtedy F4 będzie dla ciebie najlepszą częścią.

Ale zarówno F1 i F2 warto ograć po kolei jak nie odrzucają cie antyki, to masz szanse na genialne doświadczenie.

23.10.2017 12:53
odpowiedz
elathir
24

Musze się zgodzić z przedmówcą, a szkoda bo poprzednio była poprawa, i kilka wrzuconych tutaj cosplayów było naprawdę niezłych.

20.10.2017 14:21
2
elathir
24

IGN est akurat portalem z najbardziej nierzetelnymi recenzjami w branży. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Mają swój klucz wobec, którego oceniają gry. Problem lezy w tym, że ten klucz nie zważa na styl rozgrywki. Tj. każdy aRPG musi wpadać w określone ramy znaczników, spokojnego levelowania, itd. Jak nie to jest to wada dal nich, co jak wiemy jest bez sensu.

Nie znaczy, to, że wszystkie recenzje tam są złe, jednak te dobre dotyczą raczej produktów z niszowych gatunków. Czyli cRPG potrafią zrecenzować dobrze (DOS2, czy nowy South Park), ale aRPG już nie (niesławna recenzja F4).

To samo dotyczy gier akcji, czy sportowych, gdzie wtórne kotlety słabsze od poprzedników dostają dobre noty.

20.10.2017 12:13
1
elathir
24

Bo to jest rynek spekulacyjny, połowa osób kupująca te edycje liczy, że jak gra okaże się hitem to za kilka lat sprzeda je z zyskiem. Ja niby kupiłem Wieśka 3 kolekcjonerkę tak dla siebie, ale coraz bardziej przy rosnących cenach korci mnie to sprzedać. A kupić sobie wydanie cyfrowe na promocji.

20.10.2017 09:51
1
elathir
24

Serio? Farciarz, ja musiałem na PC-286 po angielsku, a w tamtych czasach i tamtym wieku to był problem z angielskim trochę, sporo rzeczy się na czuja uczyło.

20.10.2017 09:21
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Jak zależy ci bardziej na walce to polecam Icewind Dale 2, drużyny od 1 d 6 osobowych można tworzyć, pod względem walki chyba najlepsza gra na D&D i jedna z najlepszych w historii.

Wady? Tam się głównie walcz, typowych misji jest jak na lekarstwo.

Ograniczenia w tworzeniu postaci? Tylko zasady D&D trzeciej edycji, ale tak, można mec niziołka barbarzyńcę, tępego maga itd.

19.10.2017 13:35
1
elathir
24

Oso­by używające więcej niż 3 wyk­rzyk­ników lub py­taj­ników to oso­by z za­burze­niami włas­nej oso­bowości.

Terry Pratchet

19.10.2017 12:05
1
elathir
24

Nie narzekajcie, każdy może błądzić, grunt, że z tego błędu człowiek potrafi wyjść a nie w nim trwać z uporem. :P

19.10.2017 08:49
odpowiedz
elathir
24

Czyli fani RPG zaliczają fajną jesień. DoS II, które jest genialne, S:FB, który jest dobry , świeży i przyjemny, oraz Elex, który każdemu nie przypasuje, ale większość fanów wymagających aRPG może być zadowolona :)

18.10.2017 11:42
3
elathir
24

Goni? Oni wyznaczają od lat standardy. Ubi przy nich wymięka, tylko EA daje radę utrzymać się z nimi w tej dyscyplinie.

18.10.2017 08:51
elathir
24

Kurde, używam Win10 i w pracy i w domu i jakoś sam mi nic nie instaluje? Co robię źle?

A co do śledzenia i masy innych rzeczy, w trakcie instalacji masz kilka checkboxów, przy których masz opisane różne śmieciowe funkcje tego typu i możne je po prostu wyłączyć... ale jak ktoś instaluje system na zasadzie śruba na enterze, to ma jak ma.

18.10.2017 08:36
odpowiedz
elathir
24

W sumie zależy czego się szuka.
Arcade w ładnej oprawie, lepsza FIFA (przystępniejsza i ładniejsza, więcej trybów gry itd.)
Symulacja, lepszy PES (po prostu lepsza symulacja, bardziej realistyczna)

Zawsze tak było z tego co pamiętam i pewnie zawsze tak będzie.

17.10.2017 15:05
elathir
24

Grać grałem, jak już mówiłem, a że to wersja GOG, to własnie olbrzymia zaleta, bo nie ma DRMów

17.10.2017 14:39
elathir
24

Koło 30 złotych chodzi, z reguły ciut powyżej. Ostatnio kupowałem ultimate, bo mam tylko w podstawkę, a bym sobie dodatki ograł, a te osobną wychodzą sporo drożej od pełnej wersji gry :P

post wyedytowany przez elathir 2017-10-17 14:39:14
17.10.2017 13:28
odpowiedz
elathir
24

W nową FIFE nie grałem, ale słyszałem, że zmian w stosunku do wcześniejszej jak na lekarstwo, a jeżeli to prawdą, to nowy PSE zdecydowanie lepszy, poprzednią FIFE odstawia o całe mile.

17.10.2017 13:26
elathir
24

Dla większości modów to nie problem. Wszelkie npc, budynki, bronie itd. będą działać. Problem z tymi ciekawymi, jak Frostfall, iNeed itd. A to własnie te są najciekawsze, i wymagają SKSE.

post wyedytowany przez elathir 2017-10-17 13:26:28
17.10.2017 13:23
elathir
24

Widać zdrożało bo blokadzie, jak kupowałem z 2 late temu (LE było taniej kupić niż dodatki osobno)za jakieś 20-kilka zł.

17.10.2017 13:22
odpowiedz
elathir
24

Liczy się jakość, i Fallouty są świetne, i Baldury, i Torment i Arcanum. Jak już wspomniano, liczy się tylko jakość.

17.10.2017 12:49
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
24

Risena 1 mi brakowało, lata temu ograłem, wstyd się przyznać ale na piracie (jak to biedny student), czas zrekompensować kradzież i kupić oryginał. No i może czekając aż Elex stanieje sobie ograć drugi raz.

17.10.2017 12:45
1
elathir
24

CC nie ma wpływu na działanie normalnych MODÓW.

Niestety nie jest to prawda. CC przy każdym updacie podbija wersje gry, co prowadzi do problemów z SKSE, które na SE i tak jest w wersji alfa, przez co potrafi rozwalać mody.

czy muszę kupić starszą wersję Skyrima na PC

Wraz z premiera CC, sprzedaż wersji LE została zablokowana przez becię. A, że na LE jest dużo więcej, w tym dużo lepszych modów niż na SE, to jak nie dostaniesz gdzieś jej na boku to na pełne możliwości modowania nie masz co liczyć.

17.10.2017 11:03
1
odpowiedz
elathir
24

Wygląda jak na tablet a nie na PC

Wiadomo, liczy sie mechanika, ale grafika powinna byc chociaz czytelna.

17.10.2017 10:00
1
elathir
24

Mi się w sumie ta recenzja (w sensie treść) podobała. Wskazał wady, wskazał zalety, cześć wad się połata patchami, grafika w RPG jest dl mnie tylko dodatkiem, tj. fajnie jak się prezentuje dobrze, ale nie zastąpi mi tego co ważne a z recenzji wywnioskowałem, że to co ważne jest na dobrym poziomie.

A co jest ważne i czego od Elexa przede wszystkim oczekuje?
- świetnego projektu świata, dla mnie PB jest w tym aspekcie najlepsza w branży, i zgodnie z recenzją to dostałem
- ciekawych, ręcznie projektowanych, nieliniowych misji, i zgodnie z recenzją to dostałem
- ciekawych postaci niezależnych, zgodnie z recenzja nie jest źle
- klimatu, i klimat jest też

Co poszło średnio?
- poza G1 u PB fabuła zawsze była nijaka, bez tragedii ale zero polotu, tutaj się nie poprawili, ale kaszany też nie ma

Co zawiodło?
- liczylem, że w stosunku do Risena 3 poprawia system walki, podobno jest jak było słabo.

Ogólnie mam za dużą liczbę gier do ogrania by się spieszyć z zakupem, ale na przyszły rok, pierwsza połowę mam w planach dwie gry, Divinity Orginal Sin 2 i właśnie chyba Elexa (nie wiem co począć z nowym Tormentem, pewnie potem). Niestety, albo na szczęście, za mało czasu mam by ograć wszystko co chcę.

16.10.2017 12:53
elathir
24

brak level scalingu to genialna wiadomość

16.10.2017 12:51
7
elathir
24

Gadanie, i USA i Kim wykorzystują napięcie międzynarodowe do budowania poparcia wewnętrznego, nikomu konflikt tam nie potrzebny. Bo ani USA nie ma nic do zyskania poza kolejna droga wojną, ani Kim, bo dobrze wie, że szans nie ma. ani chiny, bo oni chcą pokoju w regionie.

Najlepszym dowodem na to, że broni atomowej nawet najbardziej porąbani przywódcy nie użyją jest konflikt Pakistańsko-Indysjki. Lata się tłuka a jakoś atomówki nikt nie użył.

16.10.2017 12:37
5
odpowiedz
elathir
24

Oby tylko wydawca nie storpedował idei, jako kradzieży moda z CC, którego nie ma, ale o którym myśleli :P

16.10.2017 10:07
odpowiedz
elathir
24

Proponuję braść z posta T_bonea :P

16.10.2017 09:31
odpowiedz
elathir
24

Problem z czcionką, na szybo nie wiem jak naprawić, masz jakieś mody zmieniające czcionkę, np. jej rozmiar?

13.10.2017 15:05
3
elathir
24

Świat miał tak zaburzone proporcje, że ciężko powiedzieć by trzymał się kupy, tam absurd gonił absurd. Największym była wojna domowa, której nie dało się zauważyć pod żadnym względem.

A walka? Spamuj na zmianę lewym lub lewym i prawym przyciskiem myszy i wejdź do ekwipunku by się wyleczyć jedząc 40 marchwi. I już jesteś w stanie pokonać praktycznie każdego wroga. Chyba, że walczy na dystans to o tego musisz go gonić.

Już wole ta z PB o ile nie będzie durnego rozwiązania z instant heal jak w Risenie 3.

13.10.2017 14:36
2
elathir
24

Wiesz, kiedyś jedna z dokładnie tymi samymi wadami otrzymała 10/10

13.10.2017 14:08
1
odpowiedz
elathir
24

W sumie trochę mnie recenzja uspokoiła. Bugi poprawią. sztywną walkę przeżyje (jakiem mamy gry aRPG z otwartym światem z nie sztywną walka poza W3?), fabułą gry pirahni tez nigdy nie stały.

Dla mnie najważniejsza jest u nich eksploracja, a ta jak widać nie zawodzi, do tego odpowiednie wyzwanie, co też jest zachowane i jakoś sobie pogram za jakiś czas. dodatkowym bonusem jest wspomniana nieliniowość zadań, bo z tym w Risnie było słabo.

Tak więc, rewaluacji się nie spodziewałem, ale obawy o to, by gra nie zatraciła tego co w grach od PB najlepsze zostały rozwiane.

13.10.2017 12:00
elathir
24

Mit, andromedę zjechano z dziesiątków powodów, animacje były jednym z wielu ale wcale nie najważniejszym.

Inna sprawa, wymagania techniczne w stosunku do gier niszowych naturalnie są niższe od tych w stosunku do gir AAA. Z drugiej strony dla równowagi, od gier niszowych wymaga się dużo więcej oryginalności, podczas gdy growe superprodukcje mogą sobie pozwolić na większą wtórność nim gracze zaczną narzekać.

13.10.2017 09:48
odpowiedz
elathir
24

Mam choć minimalną nadzieję, że będzie lepiej niż w wypadku TFA. Z poziomu RO byłbym zadowolony, ale niestety wątpię by go osiągnięto. Jest ku temu kilka powodów.

1) Disney nalega na cukierkowa oprawę
2) Postaci
- Daisy Ridley, Rey jest postacia zarówno fatalnie napisana jak i fatalnie zagraną
- Finn - tutaj na aktora narzekać nie będę, ale na człowieka, który napisał ta posta już tak
- Poe - postać w TFA tak bezsensowna, że bardziej się nie dało
(Kylo Rena o dziwo oceniam w miarę pozytywnie na tle reszty, wybitnie nie jest ale chociaż przyzwoicie)
W rezultacie bardzo trudno będzie nowym scenarzystom i reżyserowi zrobić z tych postaci coś z sensem.
3) Część musi być otwarta na kolejny epizod, w którym znowu Jar Jar maca palce.
4) Trailer nie nastraja pozytywnie, taki chaotyczne zlepek, TFA miało lepszy choć było słabym filmem

I o ile na trylogię prequeli można było narzekać i Lucas popełnił wiele błędów to:
1) starał się być oryginalny względem starej
2) miał kilka tez dobrych pomysłów
3) spora część postaci zagrała naprawdę dobrze, w tym genialny McGregor
4) techniczny poziom realizacji jest absolutnie świetny

O TFA nie potrafię powiedzieć absolutnie nic pozytywnego, nie dość, że zrzynka z epizodu IV, to do tego słabo wykonana, słabo zagrana i totalnie niespójna i bezsensowna.

post wyedytowany przez elathir 2017-10-13 09:50:31
13.10.2017 09:32
elathir
24

Jar Jar to akurat kolejna ponownie reżyseruje.

Jar Jar Abrams.

13.10.2017 09:30
elathir
24

Przecież to Arcade, czego innego oczekujesz?

to tak jakby się czepiać dooma, że nie ma realistycznego modelu trafień, odrzutu broni, rozmiarów magazynków i postać może zdecydowanie za dużo obrażeń przyjąć.

Ps. też nie lubię Arcadowych ścigałek, ale wiem, że są tacy co lubią, to niech mają.

13.10.2017 08:19
elathir
24

Akurat F4 krytykuje z podobnych powodów. Więc o hipokryzji nie ma mowy. Obie gry dla mnie to rozczarowanie i tyle.
Złe nie są, ale dobre tym bardziej.

13.10.2017 08:15
elathir
24

Ale w dystrybucji cyfrowej masz dokładnie tyle kopii ile potrzebujesz. Na PC dystrybucja cyfrowa dominuje, na konsolach już tez przegoniła tradycyjną nieznacznie.

13.10.2017 08:14
odpowiedz
elathir
24

Naprawdę dobry artykuł. Rzetelny, konkretny, pokazujący zarówno jasne jak i ciemne strony. Aczkolwiek w wypadku crowdfundingu podkreślił bym bardziej ta pozytywną rolę. Mianowicie poza wsparciem niezależnych studiów pozwolił on także w sposób chyba najbardziej konkretny wyrazić graczom czego w produkcjach dużych wydawców im brakuje. I tak po latach posuchy na rynku tradycyjnych cRPG mamy ich drugi renesans. Co ważne po sukcesie pierwszych tytułów crowdfundingowych, więksi wydawcy tez wietrzyli potencjał.

Oczywiście z opisem jego ciemnej strony tez się zgadzam, ale właśnie tej jednej zalety mi tutaj zabrakło, możliwości głosowania portfelem nie tylko na to co duży wydawcy oferują ale tez na to czego nie oferują, w rezultacie nawet nieudane projekty mogą w dłuższym rozrachunku przynieść coś dobrego.

13.10.2017 07:52
elathir
24

Gdyby twórcy tak w zapowiedziach nie kłamali to bym się z tobą zgodził. W sumie pre-order kupiłem w życiu jeden i bylem zadowolony, ale kilka razy kiedy mnie korciło jednak się powstrzymałem i za każdym razem dobrze na tym wyszedłem, bo albo twórcy rozmijali się z prawdą dość mocno, albo gra nawet mi się podobała ale była w takim stanie na premierę (czy to technicznym czy to pociętym), że bardziej opłacało się poczeka i kupić później i taniej.

13.10.2017 07:44
elathir
24

Tego nie da się wytłumaczyć, to jest typowa argumentacja biznesowa w stylu - mamy to tak bardzo w du..., że nawet nie chce nam się wymyślać choć odrobinę prawdopodobnego powodu odrzucenia waszego pomysłu.

Coś jak dziewczyna spławiająca chłopaka chcącego wyciągnąć ją gdzie w sobotę wieczorem, tłumacząca się, że nie może iść bo musi umyć włosy.

13.10.2017 07:39
elathir
24

bo niby czemu mam grać z innymi platformami

Za:
- większa pula graczy, w bardziej niszowych tytułach ma to spore znaczenie
- brak przeciwwskazań dla gry PS - Xbox dotyczących balansu rozgrywki (w wypadku PC - konsola to wiadomo, PC ze względu na możliwość użycia i dostosowania dowolnego kontrolera ma przewagę sporą)

Przeciw:
- fanboye konsoli A poczują się urażeni i zrobią krzywdę sobie lub swojemu otoczeniu jak przegrają z kimś kto gra na konsoli B

12.10.2017 13:38
1
elathir
24

A krytyka powtarzalności, miałkiej fabuły i słabych dialogów powtarzająca się raz za razem tez wzięła się z memów?

Nie twierdze, że to gra tragiczna, ale po prostu średnia do bólu.

11.10.2017 11:59
odpowiedz
elathir
24

Da się, da się spokojnie. Sam crackowałem oryginalną część druga, bo wymagała łączenia się z Uplayem, który miał to do siebie, że w tamtym czasie częściej nie działał niż działał i miałem dość timeoutów, które wywalały wtedy z gry.

Wada wiadoma, zapomnij o achivmentach

10.10.2017 15:28
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
24

Jedno pytanie, źródło gry, jakiś CD czy Steam czy coś w tym stylu?

10.10.2017 09:22
odpowiedz
elathir
24

Jakieś LAN party w młodości na pewno, raz wyszło nam koło 20h. Ale to wiadomo, kilka osób, blaszaki rozstawione po pokoju gdzie tylko się zmieściły, dużo niezdrowego żarcia itd.

Szkoda, że te czasy już nie wrócą, nie wiem czy to było aż tak fajne jak wspominam, czy to tylko sentyment, ale niestety rozwój internetu z jednej strony umożliwił eksplozję wręcz granie online, ale z drugiej strony kafejki internetowe i LAN party w starej formie już nie wrócą.

10.10.2017 08:34
odpowiedz
elathir
24

1) Czy masz problemy tylko w tej jednej grze czy innych też?
2) Czy problem występuje zawsze czy tylko okazjonalnie?
3) Jak okazjonalnie to zaraz po odpaleniu gry czy po jakimś czasie?
4) Reinstalowałeś grę?
5) Jaka specyfikacja komputera?
6) Jak lapek to masz pewność, że nie odpala się na zintegrowanej?

Wygląda to na jakiś problem z grafiką.

09.10.2017 13:02
4
elathir
24

Dyski tanie? 100 Gb to prawie połowa każdego z moich SSDków, a każdy kosztował jednak w momencie gdy je kupowałem trochę grosza (po około 500 zł), a nie kupowałem wcale tych z najwyższej półki tylko takie przyzwoite.

06.10.2017 13:59
elathir
24

Wątpię by Gwint w jakimś stopniu wiązał zasoby, które dałoby się wykorzystać przy Cyberpunku. Zresztą najstarsza prawda zarządzania mówi, że powyżej pewnego poziomu charakterystycznego dla projektu dorzucanie kolejnych osób nie przyspiesza a spowalnia prace.

Inna sprawa, w Gwinta trochę osób jednak gra.

05.10.2017 18:21
elathir
24

I tak i nie. Możesz, ale:
a) jest problem z SKSE dla wersji SE
b) sklep i tak zawala ci dysk śmieciami, i to jest problem jak masz grę na ssd
c) każdy update sklepu to update wersji exe, co może powodować problemy czy to przy SKSE czy innych bardziej złożonych projektach (pytanie jak FINIS np. się zachowa, czy nie będzie problemu)
d) do starej wersji i tak jest więcej modów