Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

xywa11 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.02.2018 12:16
xywa11
3

@domino310, grono potencjalnych odbiorców to prawie 60 milionów subskrybentów xbox live. Rzeczywiście mało.

26.11.2017 04:34
odpowiedz
1 odpowiedź
xywa11
3

A więc będę grał w te gry, które mikropłatności i/albo abonamentu nie będą wymagały, ani tym bardziej wymuszały (niektórzy ładnie to nazywają Pay2Win), co z resztą robię i teraz. Wiele się dla mnie zatem nie zmieni.
Jeśli mam mówić szczerze, to ta cała afera z mikropłatnościami, lootboxami, abonamentem i grami-usługami jakoś mnie nie rusza, podobnie jak marketing ostatnio promowanych tytułów AAA. W dużej mierze, na jedno kopyto robione gry, które różnią się na równym poziomie, co dwa pstrągi. A jeśli coś na trailerze wygląda innowacyjnie, to faktyczna rozgrywka okazuje się tym samym "tym samym" w innym opakowaniu.

24.11.2017 20:18
odpowiedz
xywa11
3

Dziękuję za wyróżnienie :)
I gratulacje pozostałym zwycięscom!

post wyedytowany przez xywa11 2017-11-24 20:19:44
22.11.2017 12:21
1
xywa11
3

Proste - idą tam, skąd pachnie im pieniądzem. We flakach i tych litrach kri kasy nie ma, za to są w wirtualnym "hazardzie", czym przecież wielkie korpo produkujące i wydawające gry się szczycą ostatnio.

17.11.2017 23:53
odpowiedz
xywa11
3

Tak wiele zapomniano. Jeszcze więcej zapomnimy. Nieprzyjemna myśl ukłuła go w spieczony letnim słońcem kark, niczym zbłądzona pod kołnierzem osa, szukająca ucieczki.
Czas spędzony w erfurtckiej fraterni klasztornej, czas naznaczony zbieraniem doświadczenia i nauk niemieckich bernardynów miał zapewnić mu coś więcej, niż tylko ślepe machanie mieczem na rozkaz seniora. Coś więcej, niż dźwiganie na barkach ciążącej inwestytury. Coś więcej, niż osamotnioną, choć honorową śmierć na polu bitwy.
Opuszek palca potarł gładką fakturę leżącego we wnętrzu sekretarzyku papieru. Mężczyzna nachylił się lekko nad papierzyskiem, mrużąc oczy; szukał skaz, wad, pretekstów, by zacząć pisać od nowa. Nie wiadomo, czy fakt, że ich nie znalazł, napełnił go zmartwieniem, czy ulgą; lekko wydęta dolna warga nie zdradzała wiele. Spoczął na oparciu skrzypiącego, krzesła i odsunął zapisany arkusz daleko od siebie, w głąb sekretarzyku, tak, że niemal stykał się ze drewnianą ścianą mebla.
„Bóg ich, czy diabeł złączył”, nie wiedział. I wiedzieć nie chciał. Był jednak pewien, że gdy ją ujrzał, tam w zakurzonej, śmierdzącej potem i fekaliami mieścinie, wszystko inne obumarło, pozostawiając ją. W samym centrum uwagi, na samym szczycie jego kłębowiska myśli. Myśli, które, wyznając przed Panem, wstydziłby się. Cała, śmierdząca polskim plebsem wiocha, mogłaby wokół niego spłonąć, a on nie strzepałby nawet popiołu z połyskujących ogniem naramienników. Sapnął gwałtownie.
Przełożeni mówili, że będzie ich trzech. Trzech gońców assasynów. I że jeden z nich, grzesznych kurierów, cieniokrążców, niósł będzie pogański artefakt. Dar od dawnych bogów. Starożytny i potężny. Na tyle potężny, że zaogniany od lat konflikt, opłacało się przekuć na odwracającą uwagę bitwę-maskaradę. Przełożeni nie napomnieli, że gońcem może być niewiasta. Pokój wciąż nią pachnął. Słowiańską łąką, dębem rozpinającym swe gałęzie nad pagórkiem.
Sprawozdanie zdawało się wić, jak rozeźlony wąż. Świece, jakby na złość umożliwiały odczytanie jego treści.

Rok Pański 1410
Znamienity Wielki Mistrzu,
Teraz, gdy echa wojny powoli przemijają, a bitewny kurz stopniowo opada, kryjąc sobą krew i ciała, pragnę z przykrością was powiadomić o jakże nieszczęśliwym zakończeniu misji, jaką w swej łaskawości uraczyłeś mi powierzyć. Gońcem był grzech o kobiecej twarzy i koniu podążającym teraz bez spoczynku w głąb Księstwa zwycięskiego Kiejstutowicza, gdzie nasze perspektywy są równie zamglone, co poranki na tym przeklętym kawałku Europy.
Niewiasta, niby bagienna wiedźma omotała mnie najpierw zauroczeniem, ale w miarę upływu czasu to zaczęło mijać, a ja zacząłem podejrzewać. I gdy ja z wpół wyciągniętą prawicą po ujawniony przez gońca artefakt, ta użyła sztuczki podłej, nieczystej. Mikstury szatańskiej, by stępić mój umysł i osłabić ciało. Zanim jednak ta zaczęła działać, moje oczy spoczęły przez chwilę na ów przedmiocie, który naszemu bractwu jest tak drogi. Wyryta w drewnie czterotwarz, każda morda w innym kierunku zwrócona, zapewne inny zabobon reprezentująca. Identyfikacja ta nie była nad siły trudna, gdyż całą izbę zalał jakby czar, energia bałwochwalcza. Przed oczami malowały się wizje, których nigdym nie widział. (…)
Czas spędzony w klasztorze zapewnił mu, nie tylko piśmienność. Okupione krwawicą ojca szkolenie sprawiło, że doskonale wiedział, co się wydarzy po tej porażce.
Powiadali, że Wielki Mistrz, czytając sprawozdanie, mruczał nieustannie: „Taki młody, taki obiecujący. Takka szkoda.”

25.10.2017 13:45
odpowiedz
xywa11
3

Diablo 3 przyjemniej ogrywało mi się na xone, niż na pc. Pomijając to, że tuż po premierze rozgrywka praktycznie nie była możliwa przez przepełnione serwery, czuję się jakby od początku targetowali w salonowe granie.