Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Opowieść o prawdziwej RPG

14.04.2007 15:06
1
zanonimizowany169157
47
Generał

Fajny artykul. Napalilem sie. Wczesniej jak slyszalem EVE to kojarzyl mi sie ogame czy jakos tak, poprostu kolejna gra mmo ktora jedyne co robi to trawi czas i pieniadze. Ale jak przeczytalem powyzszy tekst, to musze przyznac ze ostatnio sie tak napalilem na halfa 2. A wlaczajac do tego fakt ze jestem fanem sci-fi, a.c.clarke'a i innych battlestar galaktyk, to za niedlugo producenci wzbogaca sie o kolejny abonament.

14.04.2007 15:22
2
odpowiedz
Ozzie
58
CD Projekt RED

Wszystko fajnie, ale zabawa w EvE przestaje być przyjemna, gdy każdy kolejny skill to około 20 dni czekania a wyszkolenie się w obsłudze jakiegoś rodzaju broni zajmuje ~3 miesiące. :|

14.04.2007 15:34
3
odpowiedz
Lukxxx
164
Generał

rzeczywiscie brzmi swietnie... mam tylko pytanie gdzie na ich stronce jest mozliwosc utworzenia konta z darmowym trialem? Bo w sumie moglbym wyprobowac czy mi sie to spodoba (ogolnie nie za bardzo lubie gry MMO, ale uwielbiam space-simy... no i te bitwy, zawsze marzylem o takiej grze)

14.04.2007 15:35
4
odpowiedz
Pafun
112
Pretorianin

Ozzie - To akurat zaleta, a nie wada. To nie głupkowaty WoW tylko prawdziwa gra MMO gdzie wszyscy gracze są na jednym serwerze. Wadą tej gry to opłaty. Zdaję sobie jednak sprawę, że muszą one być bo inaczej sie po prostu nie da. Szkoda, bo chętnie bym pograł ale nie stać mnie :-(

Darmowy 14 dniowy trial -> https://secure.eve-online.com/ft/?aid=102321&nogreet=1

14.04.2007 15:37
5
odpowiedz
Verminus
180
Senator

Lukxxx --->
http://www.eve-online.com/polska/
https://secure.eve-online.com/ft/?aid=1337&nogreet=1&l=po

14.04.2007 15:38
👍
6
odpowiedz
Misza
117
Prefekt

Lukxxx --> wejdź na naszą główną stronę https://www.gry-online.pl/S009.asp i kliknij na reklamę EVE ---> na tej stronce jest dość jasno wszystko opisane - a poza tym masz własnie tam linka do założenia tego próbnego konta (no i co istotne - Ekipa z CCP przygotowała te stronki również po polsku!)

hehe - Verminus - jak zawsze byłeś szybszy :)))))))

14.04.2007 16:53
7
odpowiedz
xanthienne
60
Centurion

Opłaty w eve to rzecz względna - wirtualne pieniądze na miesięczny abonament da sie zarobić bez trudu w dwa - trzy dni gry. Oczyywiście na początku nie ejst to takie proste więc trzeba zacząc z realną forsą na abonament lub mieć przyjaciela w grze żeby pożyczył....

Główną zaletą gry ejst mnogość opcji dla gracza - można np. pograć długo i ciekawie nie walcząc w ogóle i to na wiele sposobow, można zajmowac sie tylko walką z ludźmi lub tylko walką z przeciwnikiem komputerowym.... można to dowolnie pomieszać.... Niestey obserwuję tam ciągła tendencję do zwiększania roli PvP i podporządkowywania wszelkich dodatków i zmian właśnie temu aspektowi kosztem reszty.....

Czasy szkolenia są bardzo długie dla zaawansowanych umiejętności, ale podstaw uczy się szybko - np. latać pancernikiem można w około miesiąc ale do maximum możliwości dojdzie sie po roku. Dwa tygodnie testu starczają na polatanie chwilę dość wszechstronnymi krążownikami.

14.04.2007 16:54
8
odpowiedz
flyhighxx
23
Chorąży

Ja gram w eve od 6mcy i ta gra jest wypasiona pod kazdym wzgledem. Boli cie czas skili? Nie kazdy ma czas siedziec 12h/ doba zeby farmic $$ czy grindowac exp i to jest dobre - to nie gra na 12 latkow i tacy raczej w eve nie graja. A to co pisales o miesiacu skilowania tyczy sie tylko naciezszych kalibrow. Wiekszosc skili od 0-5lvl leci 4dni - 2tyg a poza tym nie wszytsko musi byc na 5 prawda?

ps Jak szukacie inf to www.eve-centrala.pl

14.04.2007 17:14
9
odpowiedz
Ozzie
58
CD Projekt RED

flyhighxx --> Pogadamy jak pograsz ponad półtora roku, gdy na każdy poziom skilla przyjdzie ci czekać 3 tygodnie.

14.04.2007 18:32
10
odpowiedz
flamaster
6
Junior

Gram w Eve od pół roku. W tej chwili opłacam abonament tylka za wirtualną gotówkę. Polecam grę wszystkim którzy grając w Freelancer lub DarkStar One zawiedzeni byli powtarzalnością rozgrywki. Swoboda i mnogośc profesji jest wyśmienita. Jeśli chodzi o pvp i tekst w recenzji o dominacji dużych potyczek nie mogę się z nią zgodzic - w Eve chlebem powszednim są małe potyczki pomiędzy korporacjami i aliansami oraz z piratami. Duże walki zdarzają się coraz częściej ale ze względu na lagi nie dają tyle funu.

14.04.2007 18:35
11
odpowiedz
darek79r19
70
Pretorianin

Najpierw reklama EVE, teraz ten artykuł (napewno sponsorowany). Ktoś tu robi niezłą kasę:)

14.04.2007 19:42
12
odpowiedz
Tweety32
92
Konsul

EVE jest dla specyficznych graczy.
Ogólnie jest to gra, która sobie gra w tle, a my w tym czasie robimy inne rzeczy. Bo np. lot gdzieś trwa kilka minut, albo kilkanaście, podczas których się nic nie robi. Można tylko gadać z innymi...
ja nie mam tyle czasu ani ochoty, żeby siedzieć miesiącami (w mniej niż pół roku nic nie zrobimy, nie zaistniejemy w świecie) i grać... to jest jak drugie życie, w które trzeba grać, bardzo długo... to nie WoW, gdzie pogramy pare godzin, pare dni i już mamy dobrą zabawę, zrobione jakieś skille...
Pozatym w EVE można np. stracić cały swój dorobek, będąc okradzionym albo zniszczonym podczas np. lotu z całym swoim dorobkiem. To prawda, że to jest jak w prawdziwym świecie, ale jak dla mnie to za bardzo odbiega od pojęcia "rozrywka". Jakbym stracił to, na co pracowałem w grze (czyli nie "pracując" tylko "grając" w coś, co mi przez cały czas sprawia przyjemność, jeśli gra nie sprawia przyjemności a gramy tylko dla leveli/skilli/kasy to dla mnie to głupota) to bym najpierw wy!@#@!rzyl komputer przez okno, a potem poszedł do tego kto mnie okradł (do twórców, jeśli to byliby piraci sterowani przez kompa) i im nakopał. Bo to z całą pewnością nie jest rozrywka.

14.04.2007 21:48
13
odpowiedz
flyhighxx
23
Chorąży

Ozzie ===> co ty za bzdety mi i ludziom cisniesz? Nie wiem ile/ z kim i czy w ogole grasz w eve ale jak potrzebowales 1,5r do skillowania +3 tyg to ci powiem ze ludziom nie umiejacym grac pomagaja fora dyskusyjne i n00b gardens. Ja skille +2 tygodnie trzaskalem po 1 miesiacu grania i w zasadzie jak skilujesz do 4 lvl to pozniej ci tylko takie zostaja do dociagania na sprzet t2.

Tweety ===> ja nieraz wdupilem dobytek (glownie przez glupote i podejscie "mi sie zawsze udaje wiec czemu nie tym razem"). Po to sa znajomi, corpy, ally zeby sobie pomagac wiec jesli ktos gra sam i wdupi wszystko to moze sie zniechecic ale ta gra jest stworzona do team work wiec nawet jak cos nie pojdzie to szybko mozna stanac na nogi.

Kolejna bzdura to "w mniej niż pół roku nic nie zrobimy, nie zaistniejemy w świecie". Jak masz znajomych to grac szczegolnie po jednej z niedawnych latek mozna najlepiej po zakonczeniu skilowania na trialu. Na koniec puszcza sie wybranego skila na 5lvl (np cruiser) i wraca do ostrego giercowania zaraz po jego skonczeniu i oplaceniu abonamentu.Proste jak drut sam jestes w tej grze nikim ale to team daje fun i to team a nie ty moze rozlozyc postac grajaca od 2003r czego nie dokonasz w jakims biedackim wowie cze stworzonym dla farmerow i grinderow la2

14.04.2007 22:03
14
odpowiedz
Tweety32
92
Konsul

flyhighxx ->
1 - co znaczy ostre giercowanie w EVE? Latanie przez 10 minut nic nie robiąc ciężko nazwać "ostrym"...
2 - ja tam w wowa grałem żeby zwiedzić świat, bo był ładny i ciekawy. Zwiedziłem i grać skończyłem... teraz czekam aż dodatek stanieje, żeby poznać cały dodatek, pewnie w jeden miesiąc się wyrobię i tyle... żadnego grindowania i farmowania.. to nuda. Są lepsze zajęcia (choćby po prostu inne gry do zwiedzenia/przejścia-poznania fabuły).

14.04.2007 22:17
15
odpowiedz
Ozzie
58
CD Projekt RED

flyhighxx --> Weź spójrz proszę na listę skilli i mnożnik czasu szkolenia proszę.
Gram od 18 miesięcy, mam dwie postacie i doskonale wiem ile czasu zajmuje mi szkolenie wielu kolejnych skilli.
Jest taki okres, gdy zaczynasz szkolić zaawansowane umiejętności i zanim będziesz mógł to robić, musisz najpierw wytrenować masę skilli podstawowych na lvl5.

Począwszy od learningów, na dowolnym kończąc.

14.04.2007 23:46
16
odpowiedz
robak8
111
Pretorianin

Grałem przez 14 dni. Fajny świat, skille się ciekawie rozwijają no i ta ekonomia w skali makro. Bardzo dużo zalet ale jedna wada która dyskwalifikuje tą grę: walka. Taki Homeworld + możliwość rozbudowy statków nowym sprzętem. Wole Freespace 2, X2 lub X3 Reunion bo tam mam REALNY wpływ na walkę. W EVE to liczy się przede wszystkim masa. Rozumiem że walka jest ograniczona przez wydajność serwera ponieważ takiemu serwerowi jest łatwiej zaczytać jedno kliknięcie myszą niż ciągłe przesyłanie informacji poprzez joystick (co mocno obciąża łączę). Gdyby nie to, byłaby by to - wg mnie - najlepsza gra po sieci. I teraz narażę się niemowlakom: WoW dla dzieci, EVE dla cwaniaków ;P Hehe. Chcecie wojny? Porzućcie dziecinne skille z WoWa (Diablo) i zapraszam do EVE. Spuszczę lanie a wy - niemowlaki - będziecie płakać nad sprzętem który zdobywaliście przez pół roku (realnego czasu).

EDIT: Literówki.

15.04.2007 01:38
17
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Ozzie:

gram od prawie 2,5roku (tyle ma main), alt ma 1,5 roku juz - i nigdy nie narzekalem na czas trenowania skilli.

Jest wystarczajaco krotki a dopiero trening na najbardziej zaawansowane zabawki zajmuje okolo miesiaca. Teraz mam na glowie: gallente HAC/command (25 dni jeszcze) i cmmand ships dla alta (50 dni okolo) - jakos mi to nie przeszkadza, bo w miedzyczasie wykorzystuje to co mam aby dobrze sie bawic.

Kolejna bzdura to "w mniej niż pół roku nic nie zrobimy, nie zaistniejemy w świecie"

Bez zartow prosze :) Nauczylem znajomego fachu pirata w ciagu 5 dni od zalozenia postaci. Sam bawilem sie doskonale jak zalozylem nowa postac - zupelnie bez skilli (majac jedynie doswiadczenie wyciagniete wczesniej) - od 1szego dnia mialem lapy pelne roboty.

Jedni beda narzekali, inni odpala gre ponownie jutro z rana :) Ja zamierzam wlasnie zrobic to drugie :) Przygotowalem sie do rajdu na complex 10/10, pozniej troche handlu, pvp i moze eksploracja :) No ale przeciez gra jest zbyt powolna i nic sie nie da zrobic :)

EDIT:
Co do artykulu: feralna stocznia budowala tytana. BOB jest jednym z tych zabawnych sojuszow co nigdy nie przyznaje sie do porazki - i glupio byloby aby tym razem to zrobili. Nie widzialem aby kiedykolwiek potwierdzili kleske w walce z moim poprzednim corpem, a jak dostali w d* ze az milo, to odpowiedz na forum: "zdarzyl sie pewien wypadek bo mielismy laga blablabla". Ogolnie: nigdy nie wierzyc slowom BOB.

15.04.2007 03:01
18
odpowiedz
flyhighxx
23
Chorąży

Ozzie ===> WoW to cukierkowa grafika dla nastolatkow grindowanie i framienie - mam assa wow na 42 lvl i nie wmawiaj mi ze jest inaczej bo nie pisze bzdetow z palca wyssanych. Twoja tabela jest o kant tylka rozbil jak juz pisalem bo nie umiecie ludzie rozroznic team work od standartowego rpg wiec kazdy lvl 5 jest dla Was koszmarem. Twoje mnozniki maja zastowsowanie do d2 czy wowa (w wow acc dostal moj m8 ale w d2 dalej cie zmiazdze na kadym lvlu kazda postacia z kazdym setupem bo w d2 liczy sie od 90 lv skill i stuff ale lama tego nie pojmie <==> w eve tez cie zownuje zebys nie mial watpliwosci)

Robak i asmodeusz dobrze pisza - chcecie wyzwan to stancie do eve a nie jeskies smieszne pseudo mmorpg ala wow, la, eq, vg. gw, al czy cokolwiek innegoi przestancie plakac ze nie da sie grindowac exp bo to jak juz mowilem gra dla doroslych a nie dla dzieci

ps co do kos goons bob ascn (resztki) d2 lv ra -a- iac mc outbreak f4t4l corleli iron razor ... etc nie sluchajcie nikogo bo NIKT nie ma 100%pewnosci i wszytsko to sa czyste domysly i teorie spiskowe ....

ps2 jizass wlasnie wrocilem do domu wiec moge pomijac pewne rzeczy .. ostre giercowanie bylo wtedy gdy cepem ladowalem sie w goscia w bs na 500m orbit i jechalem go na ficie t2 poki koledzy nie dolaczyli w ciezszym sorzecie. Teraz sam latam w bs/bc a za 2 tygo t2 hac i gleboko wbijam we wszystkie samotne lamy

15.04.2007 11:19
19
odpowiedz
Morgul Maugoth
129
Konsul

Wtorne zdziecinnienie to jakas nowa flagowa umiejetnosc w EVE? Czy moze tak wygladaja swierzy gracze w eve - jak ta to lipa. Widac mozliwosc oplaty poprzez kase w grze nie sluzy community.

15.04.2007 12:02
20
odpowiedz
Tymbarkus
66
ubersok

Wlasnie, jak wyglada mozliwosc oplaty poprzez kase w grze? Chodzi o normalne kupowanie "abonamentu" od forsiastych graczy ktorzy chca szybko zarobic?

Bo tekst wyglada zachecajaco, a ze freelancer bardzo mi sie podobal...kuszace :P

15.04.2007 12:03
21
odpowiedz
Tweety32
92
Konsul

..... Mówię, gra dla specyficznych. Grać 2 lata... mnie to się w głowie nie mieści. Ja po kilku dniach w trialu nie widziałem już żadnych nowości, wszystko wygląda tak samo i jedyne co robimy to zmieniamy cyferki.
Ile to czasu... przez ten czas można by poznać dziesiątki gier. A do społeczności to ja mam gadu-gadu.

15.04.2007 12:30
22
odpowiedz
Ozzie
58
CD Projekt RED

Asmodeusz --> No to świetnie, że nie narzekasz. Ja mam teraz pięć skilli lvl5 to wyćwiczenia, każdy zajmie mi ponad 2 tygodnie.
Jeśli nie zauważyliście to ja gram od tych 18 miesięcy, mam dwie postacie i będę grał dalej.
Przestańcie jednak udowadniać ludziom, że kolejne zestawy skilli nie zajmują miesięcy czasu.

flyhighxx --> Tak, jasne. Weź coś na uspokojenie.

15.04.2007 13:01
23
odpowiedz
zanonimizowany40211
50
Konsul

Cala sila tej gry tkwi wlasnie w grze w grupie dzieki temu nawet banda noobow moze nastukac jakiegos doswiadczonego gracza latajacego mocnym dobrze sfitowanym statkiem oczywiscie nie bez strat wlasnych .... nie mowie tu oczywicie o ataku na jakies capitale.....

15.04.2007 13:20
24
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Um....

gallente cruiser lvl5 - 26 dni
advanced spaceship command - 26 dni
advanced weapon upgrades (26 albo 30 dni - nie pamietam teraz)
drone interfacing 20 dni

To tak na najblizsze kilka miesiecy :)
Tak, zajmuje ot kupe czasu ale pozwala uzywac najwieksze statki w grze. Aby dobrze sie bawic nie trzeba miec carriera/drednota/command shipa.

Wytrenowanie na dobrego frig pilota to kwestia 3 tygodni (frig lvl5 + small gun lvl5 + support gunnery). Na interceptora 2 tygodnie dluzej. A interceptory uzywa sie nawet po 3 latach w grze... nie jest tak, ze jesli dostaniesz lepszy statek to mniejszy jest bezuzyteczny. I to jest kolejny plus.

15.04.2007 13:25
25
odpowiedz
Ozzie
58
CD Projekt RED

Niektórych w ogóle nie bawi latanie myśliwcami, ja się szkolę w battle shipach i dronach.
4 miesiące z głowy, na szczęcie całe szkolenie poza trzema lvl5 mam za sobą.

15.04.2007 14:51
26
odpowiedz
flyhighxx
23
Chorąży

Jestem spokojny szczegolnie na trzezwo ;]
Ja tez szkole capitale i tez gram na 2 kontach. Z tym ze jesli grasz dla przyjemnosci to nie boli cie czas skilowania bo ... po prostu grasz w mniejszym statku. Chcesz od razu capitale? Ok nie ma sprawy ale to cie kosztuje czas w ktorym niczym nowym nie polatasz.
Ozzie piszesz ze ty bsy i drony. Gallente mam racje?
fryga lvl4 2dni?
cruz lvl 4 3 dni?
Bs lvl 4 5-6 dni
Spaceship command lvl 4 2 dni
Heavy Drony 5 lvl i specjalizacje ras do 4 lacznie ok 30 dni
Med i small drony + drony lvl 5 dwa tygodnie do 3 z support skilami wszystkiego razem na 2 mce grania chyba ze dorzucisz tank na t2 to zajmie kolejne 2 tygodnie. Jesli sie specjalizujesz to nie trzeba grac 1,5 roku zeby miec jakis sensowny dps ;D

ps sory za ten ostry wjazd ale byla 3 czy 4 rano jak wrocilem z imprezy i ten no ... sory ;p

15.04.2007 16:08
27
odpowiedz
xanthienne
60
Centurion

Czas uczenia skilli irytuje dopiero po takich zdarzeniach jak jeden z ostatnich patchy - nagle sie okazuje, że wycięto serię parametrów z serii modułów i ma sie nagle zapas wściekle kosztownych i całkowicie już bezużytecznych modułów... i co gorsza używana od miesięcy taktyka gry bierze w łeb i nie da się jej odtworzyć teraz w ogóle. Cały związany z tym trening tez nagle traci na znaczeniu - nigdy nie było tak żeby jakaś zdolnosc całkowicie straciłą sens.

Po raz drugi w ciągu roku kolejna seria zmian w mechanice skłoniła mnie do zawieszenia subskrypcji mimo że uważam, ze EVE bije na głowę wszystkie gry swojej kategorii.

15.04.2007 16:13
28
odpowiedz
Ozzie
58
CD Projekt RED

flyhighxx --> Poza DPS jest jeszcze od groma innych współczynników, ich szkolenie to kolejne miesiące.
Jak się wszystko poskłada do kupy, to wychodzi nam rok szkolenia w samych statkach i ich obsłudze, po drodze kilka tygodni na learning skills, lepsza obsługa elektroniki itd.

15.04.2007 16:47
29
odpowiedz
r_ADM
192
Legend

Piekny artykul 'sponsorowany'.

15.04.2007 17:17
😜
30
odpowiedz
m997
42
Generał

kurcze gdy to przeczytałem....aż chce się grac.....

15.04.2007 19:03
31
odpowiedz
ciemek
137
Senator

a sciagne se :-)

PS: Zeby byla jasnosc - zazwyczaj nie ulegam persfazjii sponsorowanych artykulow :)

15.04.2007 19:46
32
odpowiedz
musio3
82
Konsul

Ja gram jakieś 1,5 miesiąca. Mam już BC i w zasadzie podstawowe skille na BSa - tym statkiem "trochę" można już zrobić.

EVE jest dosyć specyficznym rpgiem. Tutaj nie ma parcia na karierę bohatera - dzieje się to samo w czasie rzeczywistym. Doświadczony gracz jest na prawdę doświadczony - jego bohater ma sporo skilli ale sam gracz dużo już o świecie wie. Ja jeszcze nie spotkałem się z grą z taką głębią - prawie wszystko wiem nt. mechaniki ale polityka i kwestie suwerenności regionów to dla mnie odleglejsza perspektywa.

EVE mi się podoba z tego względu, że nikt nie prześcignie Cię dlatego, że gra o 10 godzin dziennie więcej. W WoW grałem pół roku i zdobyłem coś około 45 poziomu. Nieźle nie? Odpadałem kolejno z różnych gildii bo oni robili po raz n'ty end game a ja dalej ciupałem jakieś tam lebiody...w EVE jesteś ważny nawet jak masz frygę. Zawsze ktoś się przyda - bez względu na to jak bardzo jest rozwinięty.

Kolejna silna strona EVE to community - grają tu zupełnie inni ludzie. Każdy ma dla każdego czas - nie ważne, czy ma 9 mln SPków...innymi słowy EVE jest dla graczy, którzy wiedzą czego chcą i dla których nie ważne jest osiągnięcie wszystkiego w grze (co jest też prawie niemożliwe)

Jakbym się miał pokusić o klasyfikację EVE to powiedziałbym, że jest:
- dla casual player (dla niedzielnych i hardcorowców)
- non item-centric (itemy można kupić wszędzie, potrzebna jest tylko kasa)
- community centric (korporacje i sojusze wyznaczają wyższe cele w grze)
- dla graczy z niewielkim czasem na grę (można spokojnie grać i nie trzeba poświęcać na grę 3 godzin dziennie, żeby cokolwiek zrobić)
- dla lubiących planowanie i projektowanie (szczególnie kariery postaci, statku i optymalizowanie zdobywania waluty)

W EVE dozwolone są haracze, wymuszanie waluty pod pewnymi warunkami, możliwość utraty statku/dobytku. Wszystko to jednak nie jest możliwe w bezpiecznych sektorach przestrzeni.

Dla tych, którzy mają jeszcze jakieś wątpliwości można zajrzeć na polski kanał chat w grze lub przeszukać sieć i pogadać na polskich forach.

15.04.2007 19:48
33
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Wszystko to jednak nie jest możliwe w bezpiecznych sektorach przestrzeni.

Oj jest mozliwe :) Mozna zagrozic komus, ze jak nie zaplaci to straci statek. A nawet w HISEC (obszar patrolowany przez policje) da rade zabic - tylko zazwyczaj 30 sekund pozniej policja dobija ciebie :)

15.04.2007 20:29
👍
34
odpowiedz
Lindil
194
Lumpenliberał

Czy tekst jest sponsorowany czy nie, to akurat nie ma znaczenia, bo mówi prawdę bez upiększeń i z jednym tylko przemilczeniem. Autor jedynie implicite, przy okazji historii zniszczenia tytana*, wspomina o największej pladze trapiącej pilotów w Eve - kosmicznym potworze znanym jako "Teh Lag" :D
*Tak, tytanek został rozwalony razem ze stocznią, i tego się trzymajmy:> 100% dowodu szaraczki jak ja raczej nigdy nie zobaczą:(

15.04.2007 21:53
35
odpowiedz
||Peter||
89
Peterski

Piekny artykul 'sponsorowany'.

Moze i sponsorowany ale jakze prawdziwy.
Dobra robota, Shuck. Szkoda ze ostatecznie nie dalem rady pomóc :(

Zas co do teorii, ze slowom BoB nie nalezy wierzyc...
Tez tak kiedys sadzilem. Bylem czlonkiem sojuszu z Polnocy, BoB stanowil byl dla nas synonimem zla, dranstwa, i s-synstwa. Potem zas okazalo sie, ze na Polnocy kazdy kazdego nienawidzi i tylko czekaja na dobry moment zeby wbic noz w plecy... Wynieslismy sie z Polnocy, przeprowadzilismy sie w zupelnie inne rejony. Od ladnych paru miesiecy jestesmy "wasalem" BoBów. Nieraz mialem okazje polatac z nimi w gangach i ogolnie miec z nimi do czynienia. Efekt? Zupelnie zmienilem swoje zdanie na ich temat. Dotrzymuja slowa, zachowuja sie zwykle bardzo grzecznie i profesjonalnie - traktujac najemców jak równych sobie, a stopien organizacji nawet malego bobowego gangu budzi respekt i zdumienie.

I, szczerze mowiac, porownujac zachowanie pilotów z Band of Brothers do jakze czestej dziecinady w wykonaniu przedstawicieli D2/Goons/IRON i calej reszty antybobowej koalicji, jestem sklonny bardziej wierzyc BoB ze w tej stoczni tytana nie bylo.

A nawet jesli byl... Dla przecietnego sojuszu taka strata bylaby druzgocaca. Dla BoB... "a minor setback" co najwyzej. Z taktycznego i strategicznego punktu widzenia strata ponad 50 drednotów/lotniskowcow (tyle stracila koalicja w tym ataku) jest duzo bardziej dotkliwa niz strata jednego nieukonczonego tytana. Owszem, tytan to wieksza strata finansowa ale nie oszukujmy sie, na brak pieniedzy BoB narzekac nie moze ;)

15.04.2007 22:04
36
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Tak, jestem w koalicji i:

1. Lepiej stracic 50 capitali niz pozwolic bob posiadac 3ciego tytana. I spadl on - czy widzisz gdzies lewiatana w kosmosie? Od wiekow bylo wiadomo, ze byl on w budowie :)

2. "minor setback". I z tego tez powodu przerzucaja polowe RKK w celu wygonienia RA z jednego 10/10 complexu dajacego 2 bil dziennie? Hmmm czyzby 2bil/dzien to jednak bylo duzo kasy? :)

3. ciekawe czy na "brak pieniedzy" nie beda narzekali za pol roku :)

4. walczylem z BOB przez 4 miesiace w fountain. Takiego szczeniactwa nie widzialem nawet od Xelas a o nich mam jak najgorsze zdanie.

5. Organizacja? nie wiem - nie bylem nigdy Z nimi w gangu. Walczylem przeciwko nim i bez problemu mozna bylo pokonac 1,5x wieksza flote. Problemy zaczynaly sie kiedy przynosili 120-150 osob aby wlaczyc z 15-20. Do tego oczywiscie 2 mothershipy i tytan. Bali sie czegos?

EDIT:
zakladam, ze jestes w RISE?

15.04.2007 23:47
37
odpowiedz
||Peter||
89
Peterski

Nie, nie jestem w RISE. Digital Renegades ;)
Jestesmy jednym z mniejszych graczy na scenie, ale dosc dobrze zgranym ;)
Inna sprawa ze ja od prawie 2 miesiecy jestem graczem niemal nieaktywnym - za malo czasu :(

Anyway, nigdy wczesniej nie bylem fanem bobow, zreszta nadal nie jestem, ale potrafie docenic ich organizacje i umiejetnosc strategicznego myslenia. A moja opinia o nich wynika z tego, co dotad widzialem - jest calkowicie subiektywna i absolutnie nie twierdze ze jedynie sluszna :)

Aczkolwiek nie ukrywam, ze bylem swiadkiem czegos zupelnie przeciwnego niz Ty - tzn. flota z duzym udzialem BoBu i pod dowodztwem FC z BoB smialo wskakiwala do systemu, w ktorym bylo znacznie wiecej przeciwnikow. Akurat we wszystkich przypadkach BoB wygral, z wyjatkiem jednego, gdzie mozna uznac zebyl remis (chyba glownie z powodu laga).

Inna sprawa, ze polityka w EVE sie niezbyt pasjonuje i generalnie forum omijam z daleka, bo wzajemna pyskówka mnie nie kreci ;) Moze wiec lepiej podyskutowac na temat samej gry, nie sytuacji politycznej, bo i tak nikt nikogo nie przekona, po co sie stresowac :)

Jakie sa Twoim zdaniem najwieksze problemy EVE w tej chwili?
Ja stawiam na konstrukcje konstelacji - tj. brak dobrego systemu wsparcia mocno obciazonych serwerów. Dlatego tez ogromna bitwa na pare tysiecy osob byla jednym wielkim pokazem megalaga :( I te pare tysiecy osob nie bylo nawet w jednym systemie, buuu.

Ciekaw jestem czy CCP w koncu opracuje jakas metode walki z tym. Bo owszem, bitwy w ktorych biora udzial wielkie floty sa absolutnie zarąbiste ale ten lag zabija 3/4 radosci. A ze floty staja sie coraz wieksze, sytuacja bedzie sie nasilac...

maly edit, jeszcze odnosnie BoBu: wiesc niesie, ze przed wojna z ASCN nastawiali sie na wojne trwajaca 12-18 miesiecy. Wojna trwala niecale 2 miesiace... Wiec mozna sie pewnie domyslic jak duze jest ich zaplecze logistyczne. A tytany uwazam za nieco przereklamowane i neico przeceniane. Gdyby nie jump portal to pewnie bylyby tylko ozdoba ;)

16.04.2007 00:02
38
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Najwieksze problemy moim zdaniem?

supercapital ships i capital ships - czyli kto ma wiecej ten wygrywa
do tego POS warfare ktory jest zupelnie spier*** pomyslem zmuszajacym do blobowania

Oprocz tego to co rzuca sie mi w oczy jako "northernerowi": dysproporcje w NPCingu/plexowaniu miedzy polnoca a poludniem. Ogolnie: DEVlandia jest bogata, ma duzo dzialajcych complexow i duzo faction spawnow rzucajacych dobre rzeczy. Polnoc? Kiła.

Po krotce:
complexy:
DEVlandia ma 6/10 i 10/10 dajace srednio 1-3bil ISK na dzien kazdy (nawet 6/10). Maja tych plexow... 20? 30? Wiec jest to kopalnia zlota

polnoc: 5-6x 6/10, zbugowany i nie dziala (nie da sie zdobyc lootu), ogolnie okolo 50mil/dzien (jak dzialal to okolo 1bil)
4-5x 8/10 - dziala ok, daje okolo 500mil/dzien
4-5x 10/10 - ... totalny zart. Daje okolo 400/dzien, jest NAJTRUDNIEJSZYM plexem w grze. Dla porownania serpentis 10/10 (mozna go solo zrobic) daje 2bil/dzien

Wiec jak mozna zbudowac COKOLWIEK kiedy polnoc nawet nie ma zrodla dochodow.

Dalej: npcowanie:
zabicie 15x shadow serpentis = 15x faction item
zabicie 15x dread guristas = 15k ammo + 15 tagow... zero faction items. super.

Juz nie mowie o szansie na wyspawnowanie officera poza venal, gdzie w querious i delve officerowie sypia sie non-stop.

Ale wracajac do POS warfare:
wprowadzenie supercapitali zamiast zmniejszyc blobowanie zadzialalo odwrotnie - zwiekszylo je. Bo aby zabic tytana trzeba 3x wiecej statkow niz dotychczas (nie te 2 zabite tytany do tej pory nie licza sie - zaden nie zginal w walce)
nawet LeMonde (dev) podal "cudna" taktyke zabicia mothershipa czy tytana. Potrzeba skromnie 100-150 osob. Wiec jak tu mowic o zmniejszeniu blobow kiedy nawet dev sugeruje uzycie takowego?

Co do odwagi bob... nadal nie wiem czemu uciekali przed naszym 8mio osobowym gangiem (bs/bc) swoim 15sto osobowym (bs/bc/hac)... niestety na forum jak zawsze wyladowala propaganda (mielismy niby 30-40 osob tylko ze nasz corp nigdy tyle nie liczyl...)

16.04.2007 08:20
39
odpowiedz
||Peter||
89
Peterski

Juz nie mowie o szansie na wyspawnowanie officera poza venal, gdzie w querious i delve officerowie sypia sie non-stop.

Hehe, no, tu mam inne doswiadczenia. Na polnocy uswiadczylem spawny oficerów dwa razy. W Queriousie i Esoterii ani razu ;) Ale to w sumie rzecz losowa.

Zgadzam sie w calej rozciaglosci jesli chodzi o blobbing w POS warfare. Gorzej, ze nie bardzo widze jak mozna to w sposob logiczny i sensowny rozwiazac. Dobrze, ze nie jestem Devem. Gorzej, ze oni chyba tez nie maja pomyslu ;)

Ale co do Tytanów to nadal uwazam, ze sa przeceniane. Owszem, jako wsparcie logistyczne jest kapitalny, ale jako bezposrednie wsparcie w bitwie nie jest az tak fantastyczny. Bez eskorty jest siedzacym celem, zas skuteczne uzycie doomsday device wymaga sporej dawki szczescia i niezlej synchronizacji. Chyba ze strzela sie w typowa grupe Goonsów (fregaty/krazowniki tech1 ;) )

16.04.2007 10:01
40
odpowiedz
zanonimizowany169157
47
Generał

ciemek--> pisze sie perswazja a nie presfazja :p

16.04.2007 12:08
41
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Moglbym duzo pisac o tytanach - ale powiem jedno. Doomsday jest najbardziej poronionym pomyslem w grze, szczegolnie w tym wydaniu co mamy teraz.

O dziwo nie sprawdza sie za dobrze na bloby (bo bloby wywarpuja sie). Ale wiesz co swietnie robia? Kampia stacje. Nie ma lepszej kamper-broni od doomsdaya...

16.04.2007 12:46
😉
42
odpowiedz
Salim
48
Crom

Hm ciekawy artykuł nie powiem. Po dyskusji widać że EVE ma zapalonych fanów. Ja należę do tych szczeniaków którzy grają w WoWa / choć pełnoletni to już dłuugo jestem/ i teraz wiem że prawdziwy gracz to tylko ten co w EVE pogrywa reszta po prostu nie zna życia.
Ale na poważnie chyba spróbuję życia w układach EVE choć kto wie LOTR nadchodzi i Vanguarda chciałem spróbować Lineagea itd itp życia braknie.

16.04.2007 14:30
43
odpowiedz
Bad_Moon
6
Legionista

dla tych co chcieliby rozpoczac przygode z eve - to gra dla cierpliwych i swym skomplikowaniem (kazdy statek czy bron opisane jest mnostwem wspolczynnikow, ktore maja wplyw na ich szybkosc, celnosc, manewrowowasc, etc, bez ktorych znajomosci dzialania daleko nie zajdziesz) odstraszy niejednego statystycznego gracza komputerowego.
dlatego glownie w te gre graja ludzie zdecydowanie starsi (w naszym korpie przewaza ponad 30 lat sa tez ludzie majacy i ponad 40) co zapisuje na plus bo dosyc mialem juz w innych grach online nieodpowiedzialnych zachowan mlodziezy (z calym szacunkiem do tejze), aczkolwiek i w eve znajda sie jak wszedzie scamerzy czy inny malo ciekawy, gowniarski element
nie oznacza to, ze w wowa czy l2 graja same glupki bo tak nie jest, obie te gry bija eve w czyms co zwie sie : grywalnosc, no ale obie zostaly skonstruowane dla szerokiego spektrum odbiorcow, wiec zdecydowanie bardziej atakuja forma wizualna, sa znacnzie bardziej "przyjazne" dla gracza, szybciej czerpie satysfkacje z rozwijania swojej postaci, etc.
w eve jest troche inaczej.. jak pisalem na poczatku - to jest gra dla cierpliwych :) ale satysfakcja plnaca z osiagnietych celow w tej grze jest zdecydowanie nieporownywalna z czymkolwiek innym...

17.04.2007 18:40
44
odpowiedz
musio3
82
Konsul

@ Bad_Moon

powinieneś dostać jakąś Eve-nagrodę za tą bardzo trafną wypowiedź :)

17.04.2007 23:08
45
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Nagroda do odebrania w systemie EC-P8R, zaraz przy bramie do Torrinos :)

EDIT:
dla tych co nie znaja eve - jest to jeden z najgorszych systemow w grze, gdzie na stargate umiera sie prawie od razu :) Zazwyczaj jest tam bardzo czerwono :)

Publicystyka Opowieść o prawdziwej RPG