Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Life is Strange True Colors | PC

27.03.2021 01:50
Jarol2K
1
1
Jarol2K
1
Junior

Z tego co widzę to znów bez Polskiego :( Wydaje mi się że całkiem sporo zarabiają z takiej gierki więc napisy nie były by dużym problemem. A dzięki temu więcej osób by zasiadło do gierki i nawet by się opłaciło...

01.05.2021 00:34
😒
2
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
zerr10
60
Pretorianin

jak zwykle nasz polski język zaginął w akcji....

01.05.2021 03:56
SpoconaZofia
2.1
SpoconaZofia
52
Senator

Jesteśmy nie liczącym się krajem z nie liczącą się społecznością graczy. Dokonali prostego obliczenia czy opłaca się i wyszło że nie warto. Poprzednie części też nie były tłumaczone oficjalnie. Zostaje fanowskie spolszczenie o ile "Graj po Polsku" podejmie się tego zadania.

17.08.2021 23:16
2.2
leizfak
26
Chorąży

Polski by tylko skaleczył grę, wystarczy mi już komentarz borowika i kołduna w starym pesie; poza tym kto nie zna podstaw angielskiego ? heh

post wyedytowany przez leizfak 2021-08-17 23:18:09
08.10.2021 03:45
😱
2.3
soulfly777kris
32
Centurion

leizfak Jak napisy czyli tłumaczenie danego języka na inny języka może skaleczyć grę ? Rozumiem dubbing ale napisy ?
Czy to już nie jest fanaberia ?

20.05.2021 12:58
pan martin
3
2
odpowiedz
1 odpowiedź
pan martin
21
Centurion

Nie jest podzielona na epizody? Wreszcie widze siegneli po rozum do głowy widze i widzą że dzielenie na odcinki sprawia że ludzie i tak to kupują jak wyjdzie całość (bo granie odcinka raz na kilka miesięcy to głupota) - a wtedy ceny są niższe i twórca mniej zarabia

20.05.2021 13:40
Digitalynx
3.1
Digitalynx
6
Centurion

Nie byłoby problemu z podziałem na epizody gdyby wyszła całość od razu jako jednolita struktura. Alan Wake też miał "epizody" z każdym kolejnym zaczynającym się od "previously on Alan Wake" i to było super.

21.05.2021 00:59
Whisper_of_Ice
4
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Whisper_of_Ice
66
Sic Parvis Magna
9.0

Fajnie że bez podziału na epizody, szkoda że bez Polskiego ale fani sobie poradzą tak jak z poprzednimi odsłonami LiS.

16.09.2021 17:53
Burakos
4.1
Burakos
47
Konsul

LiS 2 nie miał spolszczenia.

16.07.2021 11:01
5
odpowiedz
Lec__Go
11
Legionista

Jednak wrzesień nie będzie taki zły ^-^

17.08.2021 15:14
6
odpowiedz
3 odpowiedzi
Mildred
8
Legionista
2.0

Po tym jakim nudnym i propagandowym koszmarkiem była poprzednia część, nie mam dobrych przeczuć... Pierwsza część wygrywała oryginalnym i dobrze zrealizowanym pomysłem. Z tego może wyjść koleiny naiwny bezsmakowy gnieciuch mający tylko prać młode mózgi.
Bohaterka, kobieta o męskiej posturze, w krótkich włosach, o nieokreślonej rasie, z nadwagą, naprawdę nie wróży dobrze...

17.08.2021 22:14
bboy
😜
6.1
1
bboy
67
Konsul

Ciekawe, że twarz ma szczupłą, ale ciało grube. Pewnie grafik miał już zrobiony model gdy przybiegł do niego jakiś dyrektorzyna z pomysłem na 'unowocześnienie przesłania'.

18.08.2021 07:08
kotonikk
6.2
kotonikk
98
Wśród horyzontów
Image

I napisał to facet z kobiecym imieniem jako nick :D
Akurat True Colors robi ekipa Deck Nine, która dała światu co najmniej bardzo dobre Before the Storm, w którym klimat pierwszego LiS był mocno odczuwalny i autentyczny. Nie wiem czego się czepiasz tej nowej dziewczyny - widać, że jedno z rodziców musiało być Azjatą, to raz. Dwa, jej twarz jest zupełnie w porządku, jak i w porządku są jej włosy. Kwestia postury to raczej pójście w pewną komiksowość, bo popatrz na ziomka w czerwonej koszuli - toć to jakiś terminator a nie koleś słuchający pewnie jakiegoś niezależnego rocka, na jakiego wygląda. Ot, kwestia stylistyki i może ujęcia.

post wyedytowany przez kotonikk 2021-08-18 07:12:37
10.09.2021 13:33
6.3
Gamer4life
1
Junior

Prac mozgi czym konkretnie ? Bo nie wiem czy seria life is strange kiedykolwiek naklaniala do czegos zlego czy miala takie przeslanie. Glowna bohaterka jest zapewne amerykanka z korzeniami azjatyckimi. More z domu za czesto nie wychodzisz to mozesz nie wiedziec ze ludzie wygladja roznie. To ze bohaterka moze byc przy kosci lub po prostu miec kilka dodatkowych kilogramow ? Hmmm czy ma to jakis wplyw na fabule ? Chyba nie, wiec Jakie ma to znaczenie ? Meska postura bohaterki, czy gry Maja tylko I wylacznie isc za stereotypowym wygladem kobiety ? Przeciez kazdy jest inny do cholery.

08.09.2021 23:35
👎
7
3
odpowiedz
nemett
31
Centurion

Cenega wydaje grę w pudełku na terenie Polski bez polskich napisów. Już lepiej niech sobie darują. Niech zwiną stragan i nie męczą ludzi swoimi półproduktami. W wersji angielskiej to mogę ją kupić na Steamie.

09.09.2021 18:57
Rumcykcyk
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
Rumcykcyk
84
Głębinowiec

Mają nauczkę za implementacje denuvo.

09.09.2021 20:06
8.1
bolek2018
42
Generał

Kto ma nauczkę ? - gra jest bez Denuvo...

spoiler start


dla tych co nie zapłacili :)

spoiler stop

14.10.2021 00:48
Dann
😂
8.2
Dann
16
Pretorianin

Denuvo dawno złamane.

10.09.2021 12:29
👎
9
odpowiedz
3 odpowiedzi
domzz
71
Centurion
2.5

Bohaterka jest tak antypatyczna, że nie chce się nawet myśleć o graniu w tą grę. Ciekawe jak na tym wyjdą?

10.09.2021 12:31
kotonikk
9.1
1
kotonikk
98
Wśród horyzontów

Jesteś debilem.

10.09.2021 12:57
9.2
KrisQs
46
Centurion

xD

13.09.2021 00:08
9.3
domzz
71
Centurion

kotonikk jakże prostacka jest Twoja odpowiedź i zaściankowy umysł XD

11.09.2021 23:29
piter987
👍
10
odpowiedz
piter987
53
PcMasterRace
8.5

Skończyłem :) Jak dla mnie najlepsza z części. Mogłaby być trochę dłuższą,epizody niby po 2h, a trzy ostatnie zleciały dosłownie w chwilę. Może dlatego, że zabawa w larp przypadła mi do gustu, liczyłem na coś dłuższego, bo specjalnie na ten moment zaimplementowano coś nowego i wyszło,że to tylko na raz :( mam wrażenie, że nie wykorzystano całego potencjału, same miasteczko jest bardzo ładne, a są tam bodajże tylko trzy miejsca, gdzie można wejść i w zasadzie odwiedza się je raz, albo dwa, wyjątkiem jest dom w barze. Misje dodatkowe (poza tymi dla postaci drugoplanowych) też wiele nie wnoszą, robiłem je licząc na profity pod koniec gry, a jedynym efektem było inne podsumowanie na koniec epizodu. Szumnie ogłaszane, że moc sprowadza też złe rzeczy i żeby rozsądnie nią dysponować również sprowadza się do dwóch, czy trzech wyborów w których trzeba trafić czy mocy lepiej użyć, czy nie, pół na pół, że trafisz. Krótko mówiąc - gra jest świetna, ma potencjał, ale jak dla mnie mogłaby być bardziej rozbudowana, zwłaszcza larpy i festiwal. Postacie są fajnie i ciekawie napisane, muzyka bardzo przyjemna, graficznie też daje radę. Przyjemny tytuł na trzy, cztery jesienne wieczory :)

12.09.2021 10:50
SpoconaZofia
11
odpowiedz
SpoconaZofia
52
Senator
5.0

Jest lepsza od dwójki. Ale w każdym elemencie jest gorsza od poprzednich gier. Tak jak wyżej zostało napisane nie wykorzystali całego potencjału. Zabrakło lepszej fabuły z dodatkowymi wątkami, które rozciągnęłyby całą zabawę (Larp był dobry i to tyle). Wybory są iluzoryczne - wszystko prowadzi do jednego zakończenia w kilku wariantach.Zwykła kosmetyka w jaki sposób dojdziemy do finału gry, bez większego wpływu na sam finał. Historia kończy się, gdy ledwo się rozkręci, dodatkowo prowadzi nas także za rączkę w rozwiązywaniu problemów dialogami. W grze jest dużo niepotrzebnych sekwencji.Tylko po to by wydłużyć grę. Możemy usiąść na ławce, by podziwiać park, albo na pomoście, by patrzeć na jezioro u podnóża gór.I zachwycać się grafiką, która nie jest szczególnie wybitna. Na pewno nie zapisze się w historii gier komputerowych jako unikat. Istnieją ładniejsze gry. Mechanika mocy głównej postaci, na której opiera się gra - jest wręcz prostacka i sprowadza się do bezmyślnego odznaczania listy zadań. W zasadzie każdy przypadek wygląda tak samo - podchodzimy do osoby i skanujemy. Wtedy w naszym otoczeniu pojawia się aura, wskazująca 3-4 przedmioty związane z problemami naszego rozmówcy. I to wszystko.Sprawa rozwiązana.Dodatkowo cena gry w dniu premiery która jest droższa od ostatnich premier gier w segmencie AAA, to śmiech na sali. Od biedy można przyczepić się także do braku polskich napisów, co jest normą w tej firmie (Polacy kolejny raz są olewani), ale nie przeszkadza według mnie jeżeli ktoś zna język angielski w stopniu podstawowym.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2021-09-12 11:00:52
13.09.2021 15:49
😍
12
odpowiedz
KrisQs
46
Centurion
10

Ta gra to jest spokojnie poziom pierwszej części, a myślę, że jest od niej nawet lepsza. Na pewno historia jest dojrzalsza, tak jak i bohaterowie. Czasami wydaje się odrobinę zbyt pospiesznie opowiadana i generalnie to jest jej jedyny minus - jest a krótka. :/

Wizualnie piękna, do tego klimat, muzyka, niesamowite lokacje i bardzo szczegółowe, kontemplacja etc... Można by wymieniać bez końca. Nie pogardziłbym też jakimś prequelem z historii rodzeństwa.

Arcydzieło.

14.09.2021 17:20
13
odpowiedz
Oprain
4
Junior
10

Super giera, klimat poprzednich części podtrzymany :)

15.09.2021 22:35
14
2
odpowiedz
radosnydzwon
5
Legionista
6.5

Trochę przykro się to pisze po wywaleniu premierowej ceny za wersję deluxe, ale to zdecydowanie najgorszy Life is Strange, a bez kontekstu serii zwyczajnie średniawa gra. W przygodówkach decyzyjnych klucz do sukcesu to wciągająca fabuła i zaangażowanie emocjonalne gracza, a tu nie ma ani jednego, ani drugiego. Postaci drugoplanowe są okrutnie jednowymiarowe i nijakie, ciężko tam kogokolwiek lubić albo nie. Fabuła pełna nic nie wnoszących zapychaczy wciśniętych, żeby jakoś wykręcić z tego 5 rozdziałów. Mechanika decyzji również zrobiła krok wstecz. W dwójce pracowało się na zakończenie całą grę, tutaj ponownie decyzje mają jedynie wpływ na to, w jaki sposób dojdziemy do ostatecznego wyboru (czyli identycznie jak w części pierwszej). Na plus warstwa artystyczna - grafika ma swój urok, soundtrack też bardzo dobrze wpisuje się w ten indie klimat. Masa zmarnowanego potencjału niestety.

20.09.2021 23:06
T20
😉
15
1
odpowiedz
T20
79
Pretorianin
7.0

Po ukończeniu mam ciągle wrażenie jakby w każdym aspekcie rozgrywki czegoś zabrakło. Postacie są naprawdę fajnie napisane i każdego polubiłam, ale nie ma z nimi jakoś szczególnie wielu interakcji i to zostawia mocny niedosyt. To samo jest z postaciami romansowymi i dosłownym romansem, gdzie na temat uczuć można pogadać chyba z trzy razy w ciągu całej gry. Plot twist jest mierny i w zasadzie głupio wytłumaczony, a zakończenie zwyczajnie rozczarowujące, no a sama główna fabuła nie jest jednolicie prowadzona, tylko twórcy ciągle ją przerywają na rzecz w/w romansów albo innych rzeczy do roboty. Pamiętam w jedynce i dwójce pomimo że sporo się działo, to historia nie zbaczała z toru i tak jak Chloe i Max bawiły się w basenie to wciąż prowadziły swoje śledztwo. To samo z Braćmi w dwójce np. na farmie zielska gdzie niby się relaksowali i pracowali, ale było to podyktowane fabularnie. Tutaj nagle w jednym z epizodów robimy

spoiler start

LARP

spoiler stop

, który nie ma nic wspólnego z tym co powinniśmy robić aby ciągnąć naszą sprawę dalej...
Oczywiście ten etap był bardzo fajny, ale jakoś pasował na dodatkowy bonus DLC niż praktycznie cały epizod.
Muzyka o ile w poprzednich częściach grała podczas ważnych scen żeby wzbudzić emocje i wprowadzić klimat, tak tutaj gra tylko wtedy kiedy Alex zdecyduje się na relaks w postaci położenia się na łóżku, usiądnięcia na krześle, popatrzenia na jeziorko itd.
Mocy bohaterki nie chce mi się mocno komentować, bo fajnie wygląda i wydaje się pożyteczna, ale uważam że był to zmarnowany potencjał.

spoiler start

W jednej chwili Alex twierdzi że może czytać myśli osób, które w danym momencie przeżywają silne emocje, a za chwile spokojnie czyta kogoś kto w ogóle silnych emocji nie przeżywa. Wygląda to tak jakby mogła spokojnie wejść w umysł każdego bez żadnych problemów, co w zasadzie rozwiązuje całą sprawę fabularną od początku do końca. Słabe jest też pokazanie tak małej ilości "kolorów". Przecież człowiek przeżywa tak wiele emocji, że głowa mała, a tutaj ludzie są tylko źli, smutni i szczęśliwi...

spoiler stop


Ogólnie uważam True Colors za coś pomiędzy jedynką i dwójką jeśli chodzi o jakość wykonania i pomimo tego, że gra za szybko się kończy i traktuje wszystko dość pobieżnie to można spokojnie grać i czerpać radość ze starych schematów. Brakło mi tylko tego kaca emocjonalnego, który dała mi jedynka i dwójka kiedy je kończyłam. Tutaj w sumie to takie "ok, to już...?"
A, no i graficznie jest naprawdę niesamowicie. Ruchy ust i ekspresja na twarzy bohaterów to jedno wielkie WOW.

30.09.2021 18:30
SpoconaZofia
16
odpowiedz
SpoconaZofia
52
Senator

DLC jest już dostępne. Jak ktoś ma zapis z 1 części gry i Before the Storm gra nie będzie zadawała pytań na początku.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2021-09-30 18:30:50
17.10.2021 15:02
kęsik
📄
17
odpowiedz
kęsik
118
Legend
8.0

Pierwsze LiS jest jedną z moich ulubionych gier poprzedniej generacji konsol. W dwójkę tak się jakoś dziwnie złożyło że nigdy nie grałem, ale podobno wyszła ona bardzo średnio. Gdy okazało się że kolejną część odpowiadają twórcy Before the Storm byłem umiarkowanym optymistą gdyż BtS było całkiem niezłe. W sumie od pierwszego zwiastunu "Prawdziwe Kolory" mi się podobały, pod wieloma względami wyglądały dużo bardziej jak jedynka niż jak dwójka. Teraz po skończeniu można już oficjalnie powiedzieć: gra jest bardzo dobra ale nie aż tak jak pierwsza część.

Główną bohaterką znowu jest dziewczyna z gitarą więc wszyscy fani jedynki mogą czuć się jak w domu. Tym razem jednak nie mamy do dyspozycji wspaniałej super mocy, która zawsze nas uratuje. Główna bohaterka raczej nazywa swoją moc super klątwą. Moc odczuwania uczuć innych brzmi dobrze ale tylko w teorii. W starciu z wyjątkowo silnymi uczuciami te uczucia mogą zawładnąć naszą bohaterkę i wpływać na jej zachowania. Każdy psycholog uzna ją za wariatkę i przepisze leki ale to nie rozwiązuje problemu. Trafiamy do małego, górniczego miasteczka aby zacząć od nowa. I już w pierwszym rozdziale wszystko się wali. Fabuła jest całkiem niezła, początkowa sielanka trwa bardzo krótko. Bardzo podobała mi się główna bohaterka, która mierząc się ze swoją "super klątwą" stara się przełamać i próbuje użyć swojej mocy do pomocy innym przy okazji poznając także inne uczucie niż smutek, lęk i złość. Alex uczy się radzić także ze swoimi uczuciami przy okazji poznając (lub nie) czym jest albo czym może być "dom". Ogólnie dosyć słodko-gorzka historia na wielu płaszczyznach, także jeżeli chodzi o inne postaci. Wybory które mają jakieś znaczenie to można na palcach jednej ręki policzyć, jeżeli w ogóle.

To w sumie czym gra może imponować to naprawdę bardzo dobra mimika twarzy, bardzo dobrze oddająca uczucia i emocje postaci. Nie jest to może jeszcze LA Noire ale wygląda to dobrze. Graficznie jest momentami naprawdę bardzo ale czasami mam wrażenie że twórcy przesadzali z efektami jak aberracja chromatyczna. 3 rozdział przynosi wielką rewolucję gameplayową, bierzmy udział w LARPie więc na chwilę pojawia się turowy system walki. Jest to na pewno bardzo fajna odskocznia od typowej formuły. Poza tym to raczej standard dla gier z tego gatunku.

Ogólnie całkiem dobra produkcja, przy której można dobrze spędzić trochę czasu. Ja wielki fan jedynki jestem całkiem zadowolony, mimo iż jedynka oczywiście była jeszcze lepszą produkcją.

post wyedytowany przez kęsik 2021-10-17 15:06:06
Gra Life is Strange True Colors | PC