Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra NieR Replicant ver.1.22474487139... | PC

20.12.2020 12:53
1
angahmsnk
2
Junior
9.0

Nie grałem w Replicanta z różnych przyczyn, ale teraz będzie ku temu świetna okazja, żeby nadrobić zaległości. Czekam z niecierpliwością

27.12.2020 18:38
Bonk
2
odpowiedz
Bonk
3
Junior

Oj swędzą już paluszki by zagrać. Ograłem Gestalta, ale relatywnie często miałem wrażenie że kanonicznym protagonistą jest chłopak z Replicanta, co podsycało moją ciekawość względem wersji japońskiej. Mam tylko nadzieję że nie pozmieniają za dużo

27.12.2020 20:45
SpecShadow
😉
3
odpowiedz
1 odpowiedź
SpecShadow
90
Silence of the LAMs

Czytałem sporo dobrego na temat Niera, niestety nie dane mi było osobiście się o tym przekonać, może teraz będę miał okazję poznać grę którą ludzie nazywają „konsolowym Planescape Torment" (nie wiem skąd cytat, pewnie ze starego nieistniejącego forum czy komentarza).

27.12.2020 20:46
3.1
Shasiu
23
Generał

A w Automate nie grał?
Nier jest grą mocno filozoficzną, ale kompletnie inną niż PT.

28.12.2020 09:46
Wiedźmin
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
Wiedźmin
5
Generał

SpecShadow
NieR nie ma nic wspólnego z Planescape Torment. Do PT można porównywać BG2, NN2 Maska zdrajcy, Tyranny czy obie części Pillarsów.

NieR ma zupełnie inny styl jRPG. Opiera się bardziej na grywalności i miodności walk, a nie jak PT fabule.
PT ma z 30 razy więcej dialogów od NieR, gdzie fabuła jest podawana oszczędnie :)

Jak zagrałbyś w NieR Automata to polecam dograć FAR, tekstury, HD, Reshade, spolszczenie od tłumaczy, bo nie ma oficjalnej lokalizacji. No i przede wszystkim wybierz dubbing japoński, a nie angielski.

post wyedytowany przez Wiedźmin 2020-12-28 09:50:51
20.01.2021 11:30
4.1
IngramBoy
2
Legionista

Istnieje spolszczenie do tej gry? Wow, myślałem że nikt się za to nie zabrał. Wiesz może gdzie je zdobędę?

22.01.2021 20:23
Bonk
4.2
Bonk
3
Junior

Spolszczenie Automaty znajdziesz na forum Graj Po Polsku, tworzy je użytkownik SynSpawacza - jest już gotowe, ale autor jeszcze wprowadza ostatnie szlify

04.02.2021 00:25
Wiedźmin
4.3
Wiedźmin
5
Generał

Tak. Z tego spolszczenia korzystałem. Nie wiem jednak jak mu poszło, bo grałem z dubbingiem japońskim. Ale ludzie chwalili na stronce.

Być może ta osoba także będzie tłumaczyć NieR Replicant Remaster. Kto wie.

28.12.2020 13:36
SpecShadow
5
odpowiedz
SpecShadow
90
Silence of the LAMs

Za bardzo wzięliście to dosłownie, specjalnie dałem cudzysłów by do tego nie doszło ale widać że muszę doprecyzować... nie twierdzę że to 1:1 PT na konsole, chodzi mi o sam kunszt Niera na PS3, czegoś takiego

I w dobrych (nie clickbaitowych) zestawieniach TOP zawsze się pojawia, z dobrego powodu...

08.01.2021 01:40
enrique
6
1
odpowiedz
enrique
4
Pretorianin

Jedna z lepszych gier które wyjdą w tym roku.

12.02.2021 18:23
SpecShadow
😈
7
odpowiedz
SpecShadow
90
Silence of the LAMs
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=uB3B-pXihow

Trochę zabawne że jakaś gierka z Metascore 67/100 dostaje ładniejszego remastera niż wiele innych zremasterowanych hitów...

Nie podoba mi się na razie nowa ścieżka dźwiękowa, nie lubię jak ktoś przy niej grzebie.
Podobny motyw był w modzie Revision do Deus Ex, praca nie warta efektu.

post wyedytowany przez SpecShadow 2021-02-12 18:30:44
13.04.2021 22:58
👍
8
odpowiedz
tomzkat
76
Konsul
10

Fenomen Gothica powiadacie? Wowawiwa nie grałem!! To cieszy kupuje w ciemno! Nier Automata=syf

15.04.2021 17:17
9
1
odpowiedz
1 odpowiedź
arczik27
1
Chorąży

Automata była świetna, mam nadzieję, że podtrzyma poziom.

17.04.2021 17:32
9.1
szejk18
47
Konsul

troszke inna ale feeling grania jest taki sam. juz podstawowa wersja byla arcydzielem. remester zapowiada sie genialniie, tylko o muzyke sie boje, najlepiej zeby jej w ogole nie ruszali, tam juz nie mozna nic poprawic bo jest idealnie.

16.04.2021 03:53
10
2
odpowiedz
Annoyer13
26
Legionista
9.5

Czekam!

22.04.2021 08:53
😁
11
odpowiedz
xBisHoPx
89
Praise the Sun!

Moja kopia już się pobrała. Wracam z pracy i gram. Na PS5 pokazuje że blokada zostanie zdjęta już o 14:00 naszego czasu. Odliczam xD.

22.04.2021 18:45
12
odpowiedz
3 odpowiedzi
mrsz
18
Legionista

Widziałem że recenzenci bardzo chwalą tą produkcję, a tutaj ocena przewidywana 5.5. Z czego to wynika?

22.04.2021 18:49
enrique
12.1
enrique
4
Pretorianin

Z tego że u nas nienawidzą "japońszczyzny", z tego że dla wielu Automata jest "do dupy", z tego że nie ma spolszczenia i z tego że się po prostu nudzą.

22.04.2021 20:25
Wiedźmin
12.2
Wiedźmin
5
Generał

NieR Automata ma spolszczenie do wersji Pc od kilku miesięcy nieoficjalne. Być może ta osoba też będzie tłumaczyć remaster NieR Replicant w wersji pc. Wszystko możliwe.

Z japońskim dubbingiem lepiej grało się niż z angielskim w NieR Automata. Szybko zdecydowałem się na japoński :)

post wyedytowany przez Wiedźmin 2021-04-22 20:28:39
10.05.2021 07:05
12.3
RanbuOne
6
Centurion

Granie w Automate czy replikanta z Angielskimi głosami to by była zbrodnia jakaś, tylko żałuje braku głupich napisów na wersji z XsX, no ale trudno, język znam, tylko trochę będzie to męczyć gdy muszę się skupiać na unikaniu pierdyliardów kulek i czytania głębokich i istotnych dla fabuły napisów dialogowych po angielsku w tym samym czasie, tak jak było w przypadku Automaty, dlatego Automata w finalnej wersji która zasługuje na 10/10 to za brak lokalizacji daje jej 9,5/10, a do ideału było blisko szkoda.

post wyedytowany przez RanbuOne 2021-05-10 07:06:18
23.04.2021 17:37
13
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vieri1989
10
Chorąży

Nie sądziłem, że coś w ogóle dorówna muzyce z automaty ale już po wyjściu na northern plains na początku gry mam ciary na plecach za każdym razem gdy tam wchodzę... Coś niesamowitego

23.04.2021 19:52
A.l.e.X
👍
13.1
A.l.e.X
132
Alekde

muzyka i generalnie art desing jest WSPANIAŁY !

10.05.2021 07:07
13.2
RanbuOne
6
Centurion

kurde przekonałeś, kupuje to jak tylko skończę Kingdom come

23.04.2021 20:48
😐
14
odpowiedz
Shasiu
23
Generał

Szczerze ten baby face dzieciak psuje mi doznania płynące z gry, nie wiem czy to wina tłumaczenia, ale w Gestalcie papa Nier i jego relacja z Joną wypadała z tego co pamiiętam znacznie, znacznie lepiej, to samo z Waissem, a tutaj to jest tragedia. Z resztą nawet Lunar Tearsy nie spełniają już życzeń, tylko czynią bogatym serio? Jak na razie jestem rozdarty, bo o ile gameplayowo jest dużo lepiej, tak ten dzieciak... uhhh...

23.04.2021 23:18
xandon
👍
15
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
xandon
7
Pretorianin

Jest grane :-) Nie wytrzymałem i załadowałem już dzisiaj premierowo. Dopiero 2 godziny za mną, ale jest bardzo dobrze, jestem w domu. Jest klimat, mój styl, jest muzyka przez duże M, fajna walka, niespodziewany humor (książka), pierwsze pytania w głowie o nawiązania (Popola), ogólnie jestem "zahaczony" grą i opowieścią, i daję się ponieść. Naturalnie patrzę trochę przez pryzmat Automaty, którą uwielbiam, a Replicanta gram pierwszy raz. Staram się za dużo nie porównywać, ale miło widzieć znajome patenty. Najważniejsza obserwacja, to że gra pomimo wiszącej w powietrzu grozy i powagi ma jakąś taką gameplay'ową lekkość i spokój. Fajne uczucie. Bardzo mi się to podoba, uff, jaka odskocznia od kilku ciężkich swoją realistycznością tytułów, do których ostatnio podchodziłem. A muzyka, jak wszyscy podkreślają, chwyta człowieka od początku. Mam soundtracki Automaty w wersji oryginalnej i specjalnych aranżacjach, które mi towarzyszą regularnie od 2 lat i widzę, że tu będzie to samo.

post wyedytowany przez xandon 2021-04-23 23:20:24
24.04.2021 02:01
enrique
15.1
enrique
4
Pretorianin

Lekkość i spokój ?

To się ciesz tym póki jeszcze możesz, bo za parę godzin to się bardzo zmieni...

24.04.2021 02:05
xandon
15.2
xandon
7
Pretorianin

Co do tego nie mam wątpliwości :-)

24.04.2021 13:42
enrique
15.3
2
enrique
4
Pretorianin

Co do soundtracka - jeden z najlepszych jakie w życiu słyszałem. Gdzie nie pójdę i gdzie nie wejdę to muzyka jest wszędzie fantastyczna. Czasami po prostu się zatrzymuję i słucham...

24.04.2021 14:09
15.4
Seginus
4
Junior

Warto też wspomnieć o Emilu, w Automacie taka niepozorna postać, a tutaj ciężko go nie polubić. Kto chce poznać jego historię nie pożałuje, że zagrał

29.04.2021 22:57
Whisper_of_Ice
16
odpowiedz
11 odpowiedzi
Whisper_of_Ice
61
Sic Parvis Magna

Czemu ta gra na tym portalu ma tak niskie oceny od graczy? Nier Automata mi się podobał bardzo, pierwowzór z PS3 również.

30.04.2021 00:03
16.1
plolak
4
Konsul

Nie mam pojęcia. Może skojarzenia z japońskim graniem i konsolami A prawdziwemu PC master race nie wypada takiego czegoś zachwalac.

30.04.2021 01:55
enrique
16.2
enrique
4
Pretorianin

Nie od graczy a od trollów.

30.04.2021 09:51
Whisper_of_Ice
😐
16.3
Whisper_of_Ice
61
Sic Parvis Magna
8.5

Nie kminie tego hejtu na Japońską kulturę i gry z nią związane (JRPGi itp). Ale w sumie nie tylko tej grze są zaniżane oceny, Shadowlandsy tak samo trolle obniżają masowo.

30.04.2021 13:29
16.4
Shasiu
23
Generał

Bo słowiański samiec alfa nie akceptuje jakichś chińskich bajek... mnie bardziej zastanawia jak bardzo przyje... przygłupim trzeba być by zaniżać oceny jakiejś grze w którą nawet nie ma zamiaru się zagrać.

30.04.2021 13:59
enrique
16.5
enrique
4
Pretorianin

Też tego nie rozumiem. Naprawdę nie wiem jaki jest sens wystawiać ocenę grze której się nie kupiło i w którą nie planuje się kiedykolwiek zagrać. Ludzie chyba bardzo się nudzą...
Zresztą wystarczy spojrzeć na ocenę Automaty na GOL'u - ta sama sytuacja.

30.04.2021 14:22
Wiedźmin
16.6
Wiedźmin
5
Generał

Whisper_of_Ice
To pytanie powinieneś też zadać sobie odnośnie zaniżania ocen.

Czemu każdej grze w wersji konsolowej dawałeś najniższą notę, a tym samym grom w wersji pc 9/10 lub 10/10 ???

Więc powinieneś już znać odpowiedź dla anomalii ocen - trollowanie wielu użytkowników ocenami. I ty też tak robiłeś z niewiadomych powodów. I było to widać, gdy jeszcze udostępniałeś do podglądu swój profil.

Jeśli chodzi o zaniżanie najbardziej zawsze są narażone starsze arcydzieła, którym młodsi zaniżają ze względu na grafikę. Nawet tych gier nie przechodzą, a dają niskie noty z automatu, bo gra z lat 80' czy 90'

post wyedytowany przez Wiedźmin 2021-04-30 14:22:49
02.05.2021 14:26
puci3104
16.7
puci3104
134
Generał

1. Bo gra jest japońska, co dla Polaków oznacza grę słabą.
2. Bo gra ma fabułę, która nie jest podana wprost przy pierwszym ukończeniu i podobnie jak w Automacie poznaje się ją powtarzając historię. Jeżeli grę przeszło się tylko raz to faktycznie fabuła jest dobra, ale nic więcej. Dopiero potem odkrywa się głębię.
3. Obecnie oceny na forach nie mają sensu, bo może oceniać każda osoba, która nawet nie ma gry. Spójrz na oceny NieR Automata na GOLu. Takie arcydzieło ma średnią ocenę od czytelników na poziomie 6, gdzie nawet na meta user score jest prawie 9.

02.05.2021 16:54
gtf0!.
16.8
gtf0!.
49
Pretorianin

Bo ten portal to jedno wielkie siedlisko trolli.

03.05.2021 17:54
Bonk
16.9
Bonk
3
Junior
Image

Bo połowa „recenzentów” tak wygląda:

04.05.2021 10:29
Whisper_of_Ice
16.10
Whisper_of_Ice
61
Sic Parvis Magna

Wiedźmin
Gdzie ja niby obniżam oceny, skończ siać pomówienia i robić burdel w wątku... Każdej wersji konsolowej? Chodzi ci o Demonsy gdzie dałem 10/10? Czy BB gdzie dałem również 10/10? A może Nioh gdzie dałem 9/10? Jak gra to dno to walę 0/10 i tyle mam do tego prawo, ale tutaj ewidentnie są oceny zaniżane przez grono trolli, to samo ma Demons Souls, CP i WoW.

Bonk
Nie zdziwiłbym sie, w Returnalu to samo redakcja dała 9/10 a jakiś "expert" dał 8/10 oczko niżej, żałosne... Widać że naprawdę najbardziej rzetelna opinia na grze jest wtedy kiedy się samemu w nią zagra.

post wyedytowany przez Whisper_of_Ice 2021-05-04 10:32:08
04.05.2021 10:56
Bonk
16.11
Bonk
3
Junior

No cóż, ta opinia jest poparta obserwacją - bodajże 27.04 średnia ocena czytelników była 4.9 z 31 ocen, następnego dnia - 4.6 z 33. Prosta matematyka pozwoliła określić, że suma tych dwóch dodanych ocen była nie większa niż 1. Nie mówiąc, że u wielu oceniających niemożliwy jest podgląd wystawionych ocen, co też może sugerować ich modus operandi. Szkoda tylko że zarząd portalu nie ma na tych gagatków skutecznego sposobu

30.04.2021 13:10
enrique
17
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
enrique
4
Pretorianin

Ścieżka A i B zrobione, jestem właśnie przed finałem ścieżki C, 52h na koncie, 100% questów zrobionych i 100% broni zdobytych, 55% trofeów na koncie a przede mną zostały same wielkie finały: C, D i E.

O recenzję pokuszę się jak już to wszystko skończę (i ogarnę)...

30.04.2021 17:40
xandon
👍
17.1
xandon
7
Pretorianin

To Ty jesteś jakiś mistrz świata Automata ;-)

U mnie jeszcze pierwsze przejście, ale kurczę ta gra jest magiczna. Według mnie bez kompleksów względem Automaty, ma swój własny klimat i charakter. Świetny przykład jak można opowiadać intrygującą historię przy pomocy medium growego, w sposób w jaki nie można tego zrobić inaczej, inteligentnie. Tak czy inaczej bawię się wyśmienicie i nie mam się do czego doczepić.

30.04.2021 17:55
17.2
Vieri1989
10
Chorąży

U mnie około 3/4 ścieżki B, jakieś 33 godziny. Magiczna gra, swoją drogą jestem ciekaw gdzie będą te wszystkie dodatkowe wstawki fabularne zmieniające optykę na ten świat i co robimy. Czy po kolejnych przejściach po route C nadal będą jakieś dodatkowe wstawki fabularne ? Trochę szkoda, że nie ma całkiem nowych fragmentów gameplayu jak w automacie ale i tak jest mega.

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-04-30 17:58:07
30.04.2021 17:55
enrique
17.3
enrique
4
Pretorianin

Baw się póki możesz kolego ;)

Route A jest świetny. Niestety ja miałem cholerny problem motywacyjny podczas robienia Route C, bo to w zasadzie kopia Route B z jedynie kilkoma nowymi cutscenkami i robienie DOKŁADNIE tego samego po raz 3-ci (a zarówno B i C to ok. 5-6 godzin) jest bardzo męczące a momentami wręcz odpychające.

Automata nie miała tego problemu, bo tam A i B to były inne postacie, C to była kontynuacja historii, a D i E to były bardzo angażujące finały.

Zalecam jednak zacisnąć zęby i iść przed siebie, bo zakończenie E wszystko Ci wynagrodzi.

ps. pamiętaj by przed finałem C KONIECZNIE zrobić save w Lost Shrine, inaczej będziesz grał to samo 4 razy....

01.05.2021 11:43
enrique
18
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
enrique
4
Pretorianin
7.0

Gdybym miał podsumować NieR Replicanta - bardzo dobra, ale smutna historia z bardzo smutnym zakończeniem. Niestety nie do końca wywołała u mnie efekt emocjonalny taki jaki powinna, bo świetna historia w tej grze momentami ginie pod ciężarem bezsensownych rozwiązań gameplayowych. Muzyka cudo 10/10, świetny dubbing i postacie do których naprawdę można się przywiązać. Niestety nie wykorzystano szansy by poprawić to i owo by bardziej pomóc graczowi w zrozumieniu originu całej tej historii, która dla kogoś kto nie grał wcześniej w NieR'y czy Drakengardy może być zwyczajnie niezrozumiała. Nie wiem, może zakładano że w tą grę będą grali tylko zagorzali fani Yoko Taro ?

No ale wróćmy do tego co nie zagrało w tej grze - czyli backtrackingu. Jest to pierwsza gra Taro w której idiotyczny backtracking w którymś momencie zaczął we mnie zabijać radość z grania. Ludzie którzy mieli problem z Automatą nie powinni w ogóle tykać Replicanta. Tam narzekano że dwa razy gramy to samo co oczywiście nie było prawdą, bo była inna postać, inne motywy, inne questy i nawet sposób rozgrywki. Tutaj zaś mamy 3 (lub nawet 4) razy to samo. Dokładnie to samo. Ścieżka A dorosły NieR, ścieżka B, ścieżka C i dla pechowców którzy nie zrobili save'a w odpowiednim czasie ścieżka D.

Ścieżka B była już momentami uciążliwa, ale przynajmniej świetnie rozwinęła postacie Kaine i Emila, a także wiele motywów ze ścieżki A których nie rozumieliśmy. Ścieżka C to był jednak zwyczajny absurd. 6 godzin robienia znowu tego samego by dostać extra 6-7 40 sekundowych cutscenek. Serio robiłem tą ścieżkę na totalnym wkurwie, te kilka scenek powinny być wrzuconych do ścieżki B zaś C w ogóle nie powinna istnieć. Może to rozwiązanie sprawdzało się w 2010r. ale nie w 2021. I nie ukrywam że oglądanie finału po raz 3-ci czy 4-ty nie wywołało u mnie osobiście żadnych emocji. To już było zwykłe zmęczenie materiału, ile razy mogę robić i oglądać to samo... Nie miałem tego ani w Drakengard 3 ani w Automacie.

Ze ścieżką E znowu Taro popłynął. Kolejne 2 godziny musiałem znowu grać to samo co wcześniej żeby dostać w końcu ostateczne zakończenie. O ile sam motyw końcowy mi się podobał, o tyle realizacja była taka sobie, widać że na siłę wrzucono tu

spoiler start

totalny fan-service w postaci przypominających wizualnie małe 2B i 9S które były dubbingowane przez tychże aktorów z Automaty.

spoiler stop

Moim zdaniem niewykorzystany potencjał. Fabularnie można tu było zaoferować o wiele więcej - przecież cała historia związana z WCS, Projektem Gestalt, Replikantami, Legionem i Maso jest fascynująca i aż prosiło się by dać tego więcej, by to rozbudować... eh szkoda. Tutaj jednak przydałby się czystokrwisty remake.

Ostatecznie należy pamiętać że to jedynie remaster jednej z pierwszych gier Taro (2010). Rozbudowany, ulepszony, ale nadal remaster. Widać że Taro wyciąga właściwe wnioski co pokazuje progres w budowaniu historii już w Drakengard 3 (2013) i szczególnie w Automacie (2017). Liczę na to że tendencja zostanie utrzymana.

Do Replicanta już raczej nigdy nie wrócę, ale ten fantastyczny soundtrack zostanie ze mną na długo. I będę pamiętał na tyle ile się da świetne postacie Kaine, Emila i Grimoire Weissa.

01.05.2021 22:24
xandon
18.1
1
xandon
7
Pretorianin

WOW! Dzięki za szczerą i rzetelną ocenę. To bardzo pomocne. Rzadkie też. Wielu albo się czymś zachwyca, albo miesza z błotem. Ty to ująłeś można powiedzieć bardzo fachowo. Jednocześnie widać, co w tej grze może bardzo wkurzać kogoś, kto ma do niej dużo sympatii. W sumie na koniec 7.0 to nie jest zła ocena, w skali 0-10, a nie w skali 8-10 ;-)

Sam nie jestem jakoś przywiązany do Replicanta, gram w niego pierwszy raz. Więc nie muszę go ani lubić ani nie lubić. W przebiegu A bardzo lubię. Automatę uwielbiam, z zakończeń zrobiłem wszystkie ważne literki i większość z tych nieważnych + 100% wszystkiego, co tam jeszcze można było zrobić. Może trzeba mieć coś z japońskiego samuraja, który może się katować godzinami tymi samymi ruchami dla zrozumienia sensu ;-) A na poważnie, biorąc pod uwagę co napisałeś, takie głupie pytanie, czy jakbyś był na moim miejscu i grał w Replicanta pierwszy raz, to zrobiłbyś tylko ścieżkę A (zachwycony i bez zrozumienia) czy wszystkie (wkurzony i ze zrozumieniem). Wiem, że to głupie pytanie, ale tak pytam z ciekawości.

Oryginalny soundtrack Replicanta (Keiichi Okabe) kupiłem sobie właśnie wczoraj na iTunes i rewelacja, zostaje na stałe w kolekcji.

P.S. Teraz u mnie na tapecie Bravely Deafult II, NieR Replicant i Monster Hunter Rise. Wszystkie uwielbiam. Te dwie pierwsze rywalizują trochę o dostępny czas na teraz, Monster Hunter to miłość na regularne doświadczenie na lata. Bravely Defauly mnie pochłonął całkowicie, choć inni narzekają, że grindndowanie, powtarzalność, za trudna walka itp. itd. Dla mnie gra jest jak magiczne pudełko, które się otwiera po pierwszym zakończeniu, potem jest kilka innych zakończeń i poznanie całości po 130 godzinach jest jak jedna wielka cudowna uczta . Miałem nadzieję, że w Replicancie będzie tak samo. Z tego co napisałeś wynika, że odwrotnie: najpierw zachwyca, potem potrafi wkurzyć. Zobaczymy, czy i jak bardzo wkurzy cierpliwego samuraja ;-)

02.05.2021 01:24
enrique
18.2
1
enrique
4
Pretorianin

xandon
Pisałem tak jak czuję. Darzę #TaroVerse wielką estymą i staram się skupiać na tym co jest w nim najlepsze, ale nie mogę udawać że nie ma w nim rzeczy i rozwiązań które mi się nie podobają.
Replicant podobnie jak Automata ma sens tylko i wyłącznie gdy ograsz WSZYSTKIE zakończenia.
Problemem jednak jest to że o ile grając w Automatę bez znajomości innych gier czy książek uzyskasz pełny obraz tej historii i wszystkie elementy w finale złożą Ci się w jedną całość która dosłownie emocjonalnie Cię zmasakruje, to w Replikancie możesz poczuć się zdezorientowany a nawet możesz nie zrozumieć o co w tym wszystkim chodziło.
Rozumiem zamysł twórcy który położył największy nacisk na wątek emocjonalny i relację pomiędzy głównymi postaciami tej historii, ale prawdziwe tło tej historii które jest tutaj pokazane bardzo pobieżnie, powiedziałbym wręcz niechlujnie - poprzez niektóre dialogi, notatki czy wspomnienia i moim zdaniem - nie da Ci pełnego obrazu tego co się naprawdę stało i finał(y) tej opowieści nie zadziałają tak jak powinny, - zarówno od strony fabularnej jak i emocjonalnej - a mówię to jako osoba która zna całe backstory od podszewki.
Tylko dziś miałem okazję porozmawiać z kilkoma osobami które szczerze przyznały że nie bardzo wiedzą o co w tej grze chodziło.

Jak już skończysz ścieżkę B przeczytaj sobie te backstory:
https://lparchive.org/NIER/ (na samym dole)
wtedy zrozumiesz na czym polega dramat tej historii i co tak naprawdę się stało
a potem zrób zakończenia C,D i koniecznie E.

post wyedytowany przez enrique 2021-05-02 01:28:28
02.05.2021 13:29
xandon
18.3
xandon
7
Pretorianin

Tak zrobię, thx :-)

05.05.2021 18:11
xandon
19
odpowiedz
5 odpowiedzi
xandon
7
Pretorianin

Zbliżam się do końca ścieżki C, ale trochę tu jeszcze z przyjemnością pobędę, nie spieszy mi się :-) Jak mi gra nie wywinie całkowicie mózgu na druga stronę, to sobie ocenię i podsumuję po wszystkich zakończeniach :-)

enrique

Ta konstrukcja ścieżek w moim przypadku okazała się super sprawą, a ścieżki B i C bardzo mi pomagają w doświadczeniu gry. Może dlatego, że przygotowywałem się na męczącą powtarzalność dzięki Twoim uwagom, to żadne zmęczenie materiału nie ma miejsca. Pewnie gdybym grał w grę drugi raz lub grał wcześniej w oryginał, a teraz remastera, to bym patrzył inaczej, nie wiem. U mnie to przechodzenie wygląda tak:

Ścieżka A - cały fokus na historii i postaciach, tyle i w sposób w jaki gra sama prowadzi głównym wątkiem, trochę zaglądania w kąty świata po drodze, bez questów (oprócz 3-4 przydatnych), bez farmienia, 1-3 Fisherman's Gambit, ~1/3 kolekcji broni (konieczne to zakończenia C) - te zebrane po drodze, walka tylko 2 broniami i 2 umiejętnościami magicznymi - te ulubione załatwiają sprawę, bez ulepszeń broni, eksperymentowanie odłożone na później. Podsumowałbym to tak: ogólne poznanie gry i koncentracja na tym, co najważniejsze, czyli fabule ze spokojem, że nie muszę wszystkiego robić teraz, bo będę miał dodatkowe przebiegi.

Ścieżka B - pierwsze zaskoczenie, że to w sumie tylko Akt 2 ze ścieżki A, czytanki ustawiają charakter tej ścieżki, historie postaci, nowe spojrzenie na poszczególne wydarzenia dzięki dodatkom, przyjemny speedrun na powtórkach - już wiem co gdzie i jak i cieszę się samą sprawną rozgrywką, 4-6 Fisherman's Gambit, ~2/3 kolekcji broni po drodze.

Ścieżka C - "przeżyj to jeszcze raz, ostatni raz" z małą nową perspektywą, przyjemny slowrun tym razem sobie zaplanowałem, spokojnie przeglądam i kompletuję różne rzeczy, 7-9 Fisherman's Gambit, ~3/3 kolekcji broni ze sklepów, w walce teraz mam chwilę z ciekawości poeksperymentować z magią, dopiero teraz mam czas na Mom's Diary, przede wszystkim wychwytuję różne drobiazgi i słowa w historii, postaciach, miejscach, które mi umknęły wcześniej w ferworze walki lub zapomniałem, lub nie umiałem dopasować. Teraz nie muszę się nigdzie spieszyć, mam więcej czasu na myślenie o historii. Z tych nowo dostrzeżonych drobiazgów układam sobie różne domysły w głowie.

Zakończenia C, D, E - miło wiedzieć, że to przed mną i strasznie jestem ciekaw na ile moje domysły się sprawdzą, wiem, że wiele nie wiem, ale nie mam poczucia totalnego zagubienia

W ogóle nie porównuję tego do Automaty, bo Replicant to dla mnie gra na swoich prawach. Nie wiem jaki był zamysł twórców z tą konstrukcją, ale u mnie działa. Czy to jako pogłębienie i utrwalenie historii, czy jako fabuła z dodatkowymi perspektywami, czy jako powtórka z przyjemności na zasadzie mini NG+, czy jako ulubiony film, który z przyjemnością ogląda się wiele razy dostrzegając w nim nowe szczegóły, czy jako sposób na to, aby nic nam nie umknęło, bo tu czasami małe wypowiedzi i pojedyncze słowa mają znaczenie, czy jako możliwość rozłożenia sobie różnych akcentów gamingowych w różnych przebiegach, czy po prostu jako usprawiedliwienie do pobycia trochę dłużej w tym świecie i z tymi postaciami. Krótko mówiąc, mi ta konstrukcja bardzo leży i nic bym nie zmienił. Gdyby był dużo większy, otwarty i bardziej zawalony gratami (pierdołami) świat, dłuższa fabuła, tylko 1-2 przebiegi, w którym bym musiałbym się koncentrować na wszystkim naraz, to moje doświadczenie tej historii nie byłoby chyba lepsze, a na pewno sporo by mi umknęło. Dla mnie trochę jakby autor gry mówił nam: skonstruowałem tu bardzo misterną historię, uważaj abyś nie przeleciał po niej po łebkach, zwolnij, pomyśl, zachwyć się tym, co stworzyłem. Albo jako szkolna metoda, kiedy mistrz każe uczniom przepisać kilka razy coś w zeszycie, aby im się utrwaliło, a oni psioczą, a potem są wdzięczni ;-) Ale to oczywiście zadziała inaczej na każdego. Wiadomo też, że po latach można zawsze coś zrobić lepiej, twórca się rozwija, nabiera nowych doświadczeń i budżetów. Dla mnie bomba tak jak jest teraz :-)

post wyedytowany przez xandon 2021-05-05 18:19:28
05.05.2021 20:29
enrique
19.1
enrique
4
Pretorianin

Skończyłeś A i B ? No i właśnie na tym polega problem, że masz przed sobą C, D i E z których poza kilkoma cutscenkami nic nowego już się nie dowiesz.
Tu nie ma jak w Automacie że kolejna ścieżka rozbije Cię na atomy i zmieni Twoje postrzeganie tego co było wcześniej, a jeszcze kolejna zrobi to ponownie. Nie, tu zakończenie A to jest to jedyne zakończenie które później jedynie dostaje swego rodzaju "odnogi".
Jedyną znaczącą różnicę wnosi zakończenie E które jest adaptację rozdziału Lost Dreams z 2011r, czyli właściwego zakończenia Replicanta którego z powodów budżetowych nie można było zrealizować przy okazji produkcji oryginału.
Może dlatego ostatecznie czułem rozczarowanie, bo sądziłem że bankowo zakończenie A czy B to jakaś zasłona dymna jak w Automacie i w kolejnej czeka na mnie jakiś totalny mindfuck ale niestety tak się nie stało.

post wyedytowany przez enrique 2021-05-05 20:29:48
05.05.2021 21:07
xandon
19.2
xandon
7
Pretorianin

Właściwie zbliżam się już do końca C. Gra nie musi mi koniecznie nic wywracać. Ale każdy mały dodatkowy drobiazg lub uzupełnienie / odgałęzienie, jeżeli tam się jeszcze skrywają, będą mile widziane. A jak nie, to będę się po prostu cieszył tym co jest, bo jest uważam dobre :-)

06.05.2021 00:58
enrique
19.3
enrique
4
Pretorianin

No to super.

U mnie niestety nie było tego "emotional impact" na który tak bardzo mnie nastawiono i na który liczyłem; specjalnie unikałem tematów żeby nie napatoczyć się na żaden spojler, ale nie ma co ukrywać że ogranie wcześniej Automaty za bardzo naprowadziło mnie rozwiązania fabularne z Replicanta.

Moim zdaniem Replicant jest też za bardzo rozwleczony, za dużo ścieżek, grindu i kombinowania. Tu jest fabuły na raptem kilka godzin a największą robotę i tak robią Kaine/Emil. Fabularnie bardziej podszedł mi Drakengard 3 który ograłem kilka miesięcy temu - tam z kolei gameplay i lokacje były fatalne, ale za to główna bohaterka i jej mentalnie odwaleni towarzysze to było mistrzostwo świata.

Replicant jest za to świetną podkładką pod Automatę - właśnie robię Route B 9S i szczerze nigdy tak dobrze się jeszcze w Automacie nie bawiłem - nawiązań do Replicanta jest mnóstwo; one tam zawsze były ale ja po prostu bez ogrania Replicanta nie mogłem tego wiedzieć i z niczym nie mogłem tego połączyć - teraz zaś co rusz znajduję jakąś notatkę, artefakty, książkę, ruiny, rozmawiam z kimś i wszystko po prostu genialnie się uzupełnia.

06.05.2021 15:18
xandon
19.4
xandon
7
Pretorianin

Zdaje się, że po tych wszystkich swoich mądrościach na koniec dałem ciała i to porządnie. Przy końcu C okazało się, że przegapiłem Faith Katana z broni (do zdobycia w ścieżce A / Forest of Myth Villager Riddle lub potem w dostępnym czasowo stoisku z bronią w Aerie). Niestety Aerie już zamiecione. Zwykle jestem w tych rzeczach bardziej systematyczny, ale tu poleciałem spontanicznie i myślałem, że to tak sam z siebie pozbieram, ale jednej zabrakło. Wstyd. Nie wiem tylko jeszcze, czy będzie możliwe naprawienie tego przegapienia przez powtórzenie całej ścieżki C :-), czy w ogóle nie zobaczę już zakończenia C, D i E, i pozostanie zapoznanie się na Youtube. Nawet nie jestem wkurzony. Taki mój mały osobisty udział w dramacie NieRR ;-)

Ja tam doceniam bardzo wiele rzeczy w Replikancie i całościowo, ale to jest indywidualna sprawa. Wiem, że to, czym jeden potrafi się zachwycić lub mu pasuje, inny uzna za nudę lub mało sensowne, i odwrotnie. Zawsze staram się w czuć w grę taką jaka ona jest, raczej niż taką, jaką chciałbym żeby była. Jak w końcu dotrę do E, to może coś tam napiszę. Myślę, że co do Weissa, Kaine i Emila mamy na 100% tak samo. To jedna z głównych rzeczy, dla których nie mam nic przeciwko przechodzenia Aktu 2 kilka razy w B / C, bo za każdym razem słucham ich z tą samą przyjemnością. Co więcej, zdarza, się że słyszę jakieś nowe rozmowy lub coś wcześniej przeleciało obok ucha. Wczoraj np. biegłem przez pustynię i włączyło się nagle takie wyjątkowo złośliwe przekomarzanie między Weissem i Kaine, coś o jej bieliźnie, do którego włączył się Emil. Ja się spieszyłem, chciałem po drodze uruchomić ten pustynny przystanek szybkiego transportu i nie mogłem, zanim ten dialog się nie skończył więc wysłuchałem cały, a trwał jakoś wyjątkowo długo i się szczerze uśmiałem :-)

Co do ścieżek, grindu i kombinowania, to mam wrażenie dokładnie odwrotne (subiektywnie). Ponieważ zwykle gram w duże jrpg, gdzie 200h to standard z masą grindowania i różnego kombinowania, to tutaj wszystko mi się wydaje jak lekki bieg, który mi pozwala bardziej myśleć o historii.

A to ważne co piszesz o Replicant -> Automata, bo właśnie się zastanawiałem, co by było jakbym teraz ponownie zagrał w Automatę (to już ponad 2,5 roku temu). Jeszcze kojarzę pewne grubsze nawiązania, ale świetnie, jak to wygląda jak mówisz to może trzeba zaplanować powrót. W ogóle ciekawy byłbym teraz swoich wrażeń, bo sam byłem zdziwiony, że Replicant tak dobrze mi podszedł, a spodziewałem po różnych komentarzach gorszego doświadczenia niż w Automacie. Dla mnie jest po prostu inne.

07.05.2021 14:43
enrique
19.5
enrique
4
Pretorianin

Ja Automatę przechodziłem kilka miesięcy temu i uwierz że teraz po przejściu Replicanta podłapałem w kolejnym podejściu tyle nowych rzeczy że w głowie się nie mieści.
Jeżeli u Ciebie minęło 2,5 roku to będziesz zachwycony, masz to jak w banku.

06.05.2021 15:27
👍
20
1
odpowiedz
xBisHoPx
89
Praise the Sun!

xandon--->nic się nie martw. Przebiegniesz się jeszcze raz i sobie kupisz. Ja jestem po 64h gry. 100% quest'ów zrobione, brakuje mi 2 trofek do platyny za speedrun i za kwiatek.

06.05.2021 22:19
xandon
21
odpowiedz
11 odpowiedzi
xandon
7
Pretorianin

enrique, choć po mojej wpadce z Faith mógłbyś powiedzieć "a nie mówilem" :-), to powiem, że w zakończeniu ścieżki C, w nowej rozmowie Devola/Popola, przed wyruszeniem do zakończenia w The Lost Shrine, usłyszałem jedno zdanie (słowo), na które czekałem od zakończenia A/B, dla potwierdzenia swojego zrozumienia historii. Yoko Taro jest geniuszem :-)

xBisHoPx, super dzięki :-)

07.05.2021 14:40
enrique
21.1
enrique
4
Pretorianin

A co to za słowo ?

07.05.2021 14:50
xandon
21.2
xandon
7
Pretorianin

spoiler start

dusza

spoiler stop

Może trochę przesadziłem, ale wiesz, jak się wpakowałem w 4 przebiegi, to trzeba się pocieszać każdym słowem ;-)

07.05.2021 14:52
enrique
21.3
enrique
4
Pretorianin

Czyli zrozumiałeś całą historię, o co chodziło, co się stało i co spowodowały Twoje decyzje ?

08.05.2021 12:33
xandon
21.4
xandon
7
Pretorianin

Najlepsze są proste pytania obnażające ignorancję i niewiedzę rozmówcy, czyli moją :-) Odpowiedź:

1) W sensie historię szerokiego lore - oczywiście nie
2) W sensie historię opowiedzianą w grze - coś tam się w głowie poukładało
3) W sensie "całą" - nie

Ad. 1) Nie przeczytałem jeszcze dokumentu, który zaproponowałeś. Biłem się z tym bardzo, ale w końcu ponieważ spodobała mi się ta praca detektywistyczna przy przechodzeniu, to chciałem się najpierw przekonać ile wyciągnę z samej gry. Sukcesem Twoim i Taro jest to, że mam zamiar to teraz przeczytać, a zwykle przy / po grach tego nie robię. Boję się tylko tak jakoś podświadomie, że z tym, co tam ewentualnie spotkam może mi nie być po drodze, mentalnie czy filozoficznie, zwłaszcza jak to by było oparte na jakichś mitologiach japońskich lub po prostu najciemniejszych głębinach umysłu Taro :-)

Ad. 2) Tu jest lepiej. Nie wiem do końca na ile zrozumiałem to, co chciał przekazać autor, ale sposób opowiadania bardzo mi się podoba. Po skończeniu gry obejrzałem tylko jakieś kilkunastominutowe podsumowanie historii na YT, nie wykraczające poza treść gry i stwierdziłem, że w miarę dobrze. Ta historia układa się dla mnie w wątkach fabuły, niektórych zadaniach pobocznych, historiach postaci, tekstach, kilku dokumentach z gry, dialogach w różnych momentach nawet w czasie walk, pojedynczych zdaniach w kolejnych ścieżkach, nawet w tych notatkach przy loadingach. Też moich wyborach. Ponieważ mam umysł dość powolny, to te kilka przebiegów było pomocne, aby jak najwięcej tego wychwycić i za każdym razem się dziwiłem, że coś tam przegapiłem. Np. dokumenty z projektu Gestalt przeczytałem dopiero w 4-tym przebiegu, szczęście w nieszczęściu, bo wcześniej zarejestrowałem że się pojawiły, ale jak chciałem przejrzeć, to ich potem nie było, więc można je tylko przeczytać w pewnym oknie czasowym i to w najgorętszym momencie zakończenia. Żeby nie było wątpliwości moje zrozumienie jest ogólne w sensie kto jest kim i co się generalnie wydarzyło, bez tła i źródła tych wydarzeń. Z miejscem na domysły i marginesem błędów. Nie ma też nic wspólnego z Twoim zrozumieniem osoby, która zna doskonale ten świat. Ale mi wystarcza dla odniesienia satysfakcji i sam proces tego ciągłego zastanawiania się i domysłów w czasie gry był dla mnie jej częścią, która prowokuje, aby to teraz ewentualnie potwierdzić / zaprzeczyć / pogłębić.

Ad. 3) No nie. Znowu, mi wystarcza ogólnie kto jest kim, co się ogólnie wydarzyło i jak się zakończyło. Ale przez cały czas gry miałem takie tam no dobra ten jest tym, ta jest tym, ale oni to co, a ta skąd się tu wzięła, a ten po co? Np. wątek Luizy był dla mnie zagadką do ścieżki C, z jej rolą w większym schemacie gry (po co ona), i też ironiczną konkluzją kim ona naprawdę / paradoksalnie jest a kim są Ci co stoją przed nią w grze, a do tego jeszcze kim ona chce być. Oprócz rzeczy ważnych, których mogę nie do końca rozumieć, są jeszcze jakieś szczegóły zupełnie od czapy, których z niczym nie mogę powiązać, a które się pojawiają znienacka. Np. jeden razy w czasie gry w jakimś przerywniku pojawiły się

spoiler start

Mury Jerycha

spoiler stop


Pomyślałem, że mi się przewidziało, a potem stwierdziłem, że to musi być coś z szerszego lore. Tak poza tym, NieR nie byłby jedyną grą lub filmem, która pozostawia człowieka z niedopowiedzeniami.

To mniej więcej tak wygląda u mnie. Najważniejsze, że jestem z siebie zadowolony i z tego doświadczenia, a jak coś pokręciłem, to wina Taro, a ja pozostanę w błogiej nieświadomości :-) Tobie jestem bardzo wdzięczny za całą pomoc i naprowadzenia.

P.S. Wczoraj skończyłem E i miałem to samo zmęczenie materiału, co Ty przy C. Z własnej winy, bo dołożyłem te kilka godzin na dodatkowe C i chciałem już skończyć, więc wyszedł mały maraton. Przy C było OK, na koniec zrobiłem jeszcze całe Mother's Diary, które doprowadziło mnie do gamingowej ekstazy (małe dzieło sztuki wewnątrz dzieła sztuki), potem zakończenie C, D, potem się trochę pogubiłem, zacząłem robić E, pomyślałem, że to nie to, wyłączyłem, znowu zacząłem i przez te pierwsze 2 godziny zanim doszedłem do samego zakończenia, poważnie mi siadła motywacja. Trzeba było raczej odłożyć degustację na dziś, bo już mi lepiej i bardziej bym się cieszył tym zakończeniem ;-)

post wyedytowany przez xandon 2021-05-08 12:38:53
08.05.2021 13:34
enrique
21.5
enrique
4
Pretorianin

Jeżeli nie załapałeś z gry jakie są konsekwencje tego co zrobiłeś w finale to źle. Bardzo źle bym powiedział. I to jest mój główny zarzut wobec tej gry, bo już kilka osób z którymi rozmawiałem było bardzo zaskoczonych kiedy powiedziałem im co tak naprawdę osiągnęli ładując się do Zamku Shadowlorda i dokonując takiego a nie innego wyboru.
Każdy gracz, a już szczególnie po zakończeniu E powinien wiedzieć co się stało i jakie są tego konsekwencje. W Automacie miałeś to podane w taki sposób że wszystko złożyło się w całość, tutaj dla wielu finał nic nie wytłumaczył.
Jak Ty zrozumiałeś konsekwencje finału ?

post wyedytowany przez enrique 2021-05-08 13:36:17
08.05.2021 13:53
xandon
21.6
xandon
7
Pretorianin

Po czym wywnioskowałeś, że nie wiem jakie są znaczenia i konsekwencje zakończeń / wyborów?

08.05.2021 14:30
enrique
21.7
enrique
4
Pretorianin

To co tu napisałem to mega spojler i w miarę najprostsze wytłumaczenie o co chodziło w tej grze – czytaj tylko na własną odpowiedzialność jeśli chcesz – a jeśli przeczytasz powiedz czy to pokrywa się z tym co zrozumiałeś:

spoiler start

Nie wiem czy pamiętasz ale w Automacie można było znaleźć aż 11 notatek odnośnie Projektu Gestalt – z których można było złożyć jako taki obraz tego co się stało ponad 7 tysięcy lat wcześniej. Jeżeli do tego dodasz że w Automacie można było znaleźć 3 alternatywne uniformy – uniform Kaine dla 2B, uniform Chłopca dla 9S i uniform… Niszczyciela dla A2 – to już powinieneś wiedzieć co się stało.
Jak wiesz w Zamku spotkałeś Shadowlorda i zabiłeś go. Shadowlorda, który podobnie jak Ty chciał uratować swoją siostrę, Yonah. Wiesz kim był Shadowlord ? Prawdziwym Nier’em - Nierem-Gestaltem. To on był tym chłopcem z początku gry z supermarketu, który chciał uratować swoją umierającą siostrę. To on w chwili kiedy była bliska śmierci poprosił o pomoc czarną księgę - Grimoire Noir – by uratował jego siostrę. Wiesz kim Ty byłeś przez całą grę ? Nierem-Replicantem. Byłeś tylko ciałem, repliką, naczyniem które zostało stworzone po to by po wyeliminowaniu zagrożenia ze strony WCS przywrócić ludzkie dusze z powrotem do ciał i odbudować rasę ludzką. Wszyscy we wiosce nimi byli, a wiedziały o tym jedynie Devola i Popola – androidy, strażnicy projektu, którzy mieli dbać by wszystko przebiegło zgodnie z planem.
Żeby zrozumieć co się stało musisz wiedzieć czym był projekt Grimoire. Zarówno Weiss, Noir jak Rubrum (ta książka którą zniszczyłeś w domu Emila po walce) były używane do realizacji projektu Gestalt. Rolą Noir’a było kodowanie duszy ludzkiej z ciała do Gestalt, rolą Weissa było dekodowanie tej duszy z powrotem do ciała Replikanta, rolą Rubrum’a było wsparcie i utrzymanie balansu podczas transferu.
Grimoire Noir zgodził się uratować Yonah ale pod jednym warunkiem – że Nier również zostanie Gestaltem i będzie swego rodzaju adminstratorem, ktoś kto będzie utrzymywał balans wewnątrz projektu Gestalt. Wynikało to z tego że ludzkie dusze bez ciała bardzo szybko traciły świadomość, gubiły się, opanowywało je szaleństwo i bardzo szybko stawały się… Cieniami. Nier zgodził się i trzymał balans, by w nagrodę on i Yonah kiedyś tam dostali swoje ciała i wrócili do życia. Jednak walka z WCS trwała ponad 1000 lat, a w międzyczasie okazało się że wyprodukowani Replikanci, którzy byli używani min. do walki z Legionem (długa historia) zaczęli nabywać świadomość, niezależnie od ich Gestaltów. W końcu doszło do tego że zaczęli normalnie funkcjonować jako społeczeństwa (tak jak te w wiosce), WCS i Legion zostało w końcu wyeliminowane, Gestalty były gotowe wrócić do ciał tyle że nagle okazało się że ich w pełni świadome i rozwinięte Replicanty traktują ich jako wrogów – jako Cienie, potwory które chcą zabrać im ciała. Devola i Popola nie bardzo wiedziały co mają z tym wszystkim zrobić, bo projekt nie zakładał takiej możliwości…
Kiedy młody Nier-Replicant odnalazł Weissa, Devola i Popola postanowiły im pomóc odnaleźć Sealed Verse, które miały przywrócić moc Weissa (dekodowanie dusz do ciała), przywrócić mu pamięć i połączyć z Grimoire Noirem by w końcu móc kontynuować projekt Gestalt. Jednak Nier-Gestalt zaczął się w końcu niecierpliwić. Widział co się dzieje i zaczął tracić nadzieję że Devola i Popola cokolwiek zrobią dlatego zdecydował się uderzyć i porwał Yonah-Replicanta by upewnić się że jego siostra zostanie przywrócona. Kiedy jednak zaczął angażować się w realnym świecie zaczął powoli tracić kontrolę nad duszami w Gestalcie które w coraz większej ilości zaczęły szaleć i pojawiać się w naszym świecie jako Cienie – potwory.
Finalnie doszło do tego że Grimoire Weiss zdradził (jako to powiedziała Popola) bo postanowił pomóc swojemu przyjacielowi Nierowi-Replikantowi i pomógł mu zabić Grimoire Noir’a a potem Shadowlorda.
Skutek tego był taki że ludzkość została skazana na zagładę. Bez Noir’a Weiss nie mógł się połączyć z Gestaltem i dekodować dusz do ciał, bez Nier’a-Gestalta dusze ludzkie były skazane na szaleństwo i ostateczną zagładę. Projekt Gestalt upadł. Ostatni ludzki Gestalt umarł jakieś 150 lat po tym wydarzeniu i rasa ludzka przestała istnieć, zaś młody Nier z zakończenia E był ostatnim powstałym Replikantem. Można było go przywrócić ponieważ był on nadal „zapisany” w banku pamięci po jego „wykasowaniu” w zakończeniu D. Dalsze produkowanie Replikantów bez Gestaltów nie było możliwe, ponieważ potrzebna była do tego energia duszy nieskażonej szaleństwem. Dlatego właśnie Kaine na samym końcu mówiła o tym żeby spędzić najlepsze chwile swojego życia z przyjaciółmi – bo tylko to im pozostało. W skrócie: zabiłeś rasę ludzką. I to jest właśnie najbardziej smutne w tym finale. Nikogo tak naprawdę nie uratowałeś, jedyne co Ci pozostało to przeżyć resztę swojego życia w towarzystwie swoich przyjaciół…

spoiler stop


08.05.2021 15:13
xandon
21.8
xandon
7
Pretorianin

:-) :-) :-) To uśmiech radości. A oto moja pierwotna odpowiedź (cały spoiler), którą przygotowałem i już miałem wkleić, nie widząc jeszcze twojego wpisu, który jest naprawdę super!

spoiler start

Myślę, że w efekcie zagładę Ludzkości i Replikantów bez wchodzenia w szczegóły.

To, czego gra może nie wiedzieć to, że dusze ludzkie są nieśmiertelne, bez względu przez co przeczołga je Taro, Project Gestalt i jego własne problemy. Po oczekiwanym unicestwieniu, prawdziwy Bóg na koniec i tak zrobi z tym porządek :-), ale to już zupełnie inna opowieść, nie mieszajmy fikcji z prawdziwym światem ;-) Dlatego w mojej osobistej niekanonicznej interpretacji to, co pokazuje zakończenie B jest dość ładne.

Jak chcesz mogę rozwinąć konsekwencje wyboru C/D i tego co zrobiła Kaine w E.

spoiler stop

___________________________
W skrócie dodam tylko, że całą pierwszą część Twojego wyjaśnienia dokładnie tak zrozumiałem i ogólnie tożsamość wszystkich postaci w grze. Do momentu Grimoire 100% zgodności. Wydaje mi się , że to wynika bezpośrednio z gry. I to z samo z siebie robi dobrą historię, nawet bez wszystkich szczegółowych przyczyn. Sam przed sobą się wstydziłem, że to tak późno w grze zrozumiałem, kto jest tak naprawdę kim, kim jestem i co robię. Mało tego, powiem Ci, że wiedząc to miałem naprawdę potrzebę przełamania, że to tylko gra w przejściu C+. Dalej ze zrozumieniem jest trochę gorzej. Przede wszystkim Grimoire - tu myślę, że gra trochę tłumaczy, ale ja nie byłem na tyle uważny, aby to do końca rozkminić oprócz ogólnej roli. Zgodność zrozumienia tej części 80% i oczywiście bez wszystkich szczegółów. Natomiast przyczyn związanych z WCS / Legionem w ogóle nie wiem o co chodzi, albo nie wyłowiłem, albo nie było w grze. Zakończenie E i ogólnie konsekwencje rozumiem tak samo. Podsumowując, choć jestem na dużo niższym levelu zrozumienia niż Ty, to nie popełniłem błędu, który by zakłamywał historię, ale mam motywację, żeby ją jeszcze pogłębić o rzeczy których nie mogłem wiedzieć, przegapiłem lub nie powiązałem.

Poza tym mam jeszcze kilka innych niewiadomych, o których nie wspominasz, może są za proste, o których też będę doczytywał.

08.05.2021 15:21
enrique
21.9
enrique
4
Pretorianin

Gratulacje. Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby które prawidłowo zinterpretowały zakończenie. Oczywiście jest wiele rzeczy które należałoby rozwinąć dla pełnego zrozumienia tej historii, ale sądzę że to co sam wydedukowałeś w zupełności wystarczy.
Btw. załapałeś o co chodziło z tym początkowym motywem śniegu w lipcu przy supermarkecie i utworem "Snow In Summer" który leciał w tle ?

spoiler start

To nie był śnieg. To były ludzkie szczątki po śmierci na skutek WCS.

spoiler stop


Jak masz jakiekolwiek pytania to wal, z chęcią pomogę.

post wyedytowany przez enrique 2021-05-08 15:21:50
08.05.2021 19:56
xandon
21.10
xandon
7
Pretorianin

No to wielkie dzięki i cieszę się z tej wymiany, bo myślę, że i ja i inni zainteresowani lore skorzystają z Twoich szczegółowych wyjaśnień. "Śniegu" nie załapałem :-)

Jedna rzecz, która mnie męczy tak na grubo, to:

spoiler start

Tyrann - czy ma jakąś konkretną historię, to jakiś wyjątkowy / super mocny / zwichrowany / psychopatyczny Shade manipulator? Wywnioskowałem z zakończenia C/D, że trafiła kosa na kamień z Kaine i popadł też chyba w uczucie do niej. Ale przede wszystkim skąd ta moc dawania wyboru C/D. Choć wiem, co się dzieje w wyniku tego wyboru, to nie rozumiem dlaczego on w ogóle musiał nastąpić, dlaczego NieR musi być wymazany dla uratowania Kaine od swojej okupującej "połówki" i dlaczego Tyrann daje ten wybór? To widzimisię wynikające z zazdrości Tyrann-Kaine vs NieR-Kaine, czy są jakieś "techniczne" powody? Zacząłem już tworzyć jakieś filozoficzne teorie, ale może jest proste wyjaśnienie?

spoiler stop

Drugie czysto techniczne:

spoiler start

Po zakończeniu E zostałem z dwoma ważnymi save'ami:
1) przywrócony po E z literkami A i B, ścieżka C, przy skrzynce pocztowej w Lost Shrine - to mi daje możliwość powracania do zakończenia C/D
2) jeden w ścieżce E, przed wyruszeniem do Aerie - to mi daje możliwość powracania do zakończenia E
3) jakiś wolny zapis z przebiegu E - tu mogę wykorzystać, aby wrócić z 1) do ścieżki C i jeszcze coś tam sobie ewentualnie podłubać
Tak to powinno być? Bo powiem szczerze zacząłem się w pewnym momencie gubić.

spoiler stop

08.05.2021 20:34
enrique
21.11
enrique
4
Pretorianin

Odnośnie Tyranna:

spoiler start

Historia Tyranna jest związana z Kaine i jej babcią. Tyrann zanim został Gestaltem jako człowiek nazywał się Yura, był dowódcą oddziału walczącego z Legionem którego jednym z zadań była ochrona wsi w której żyła Kaine z babcią. Nie mogąc wygrać tej walki, Yura pozostawił swoich żołnierzy na śmierć i uciekł. Jako poszukiwany zmienił swoje dane przybierając imię Tyrann, zwiększył także swoją rangę dzięki czemu priorytetowo został skierowany do programu Gestalt. Po transferze odkryto jednak zgodność jego DNA z profilem poszukiwanego za zdradę Yuro i w ramach kary zniszczono przewidziane dla niego ciało Replikanta by nigdy nie mógł już odzyskać ludzkiej formy. Przez kolejny tysiąc lat Tyrann w ramach zemsty opętywał ciała Replikantów i używał ich aż do ich całkowitego zniszczenia, walcząc również z Cieniami i przejmując ich moce. I tak sobie działał aż trafiło na Kaine...
Jeśli chodzi o moc wyboru C/D, Tyrann użył nagromadzonych mocy by po raz pierwszy uczynić coś dobrego dla Kaine, którą w jakiś niewytłumaczalny dla niego sposób zaczął darzyć uczuciem.
Dlaczego on mógł dać ten wybór ? Ponieważ on jako jedyny był po obu stronach jednocześnie - jako Cień był w sferze Gestaltów i jako "połówka" Kaine był w realnym świecie. Dlaczego Nier musiał zostać wymazany w D ? Wiadomo tylko że Tyrann mógł być wymazany z Kaine przy pomocy Niera ale ceną było zniknięcie ich obu. Genezy takiego rozwiązania niestety nie znam :)

spoiler stop

Odnośnie technikalii:

spoiler start

Nie mam pojęcia :) Wiem że jak długo trzymasz te save'y to możesz rozpocząć grę w trybie NG+ ale to bardzo dziwny tryb, bo od razu zaczynasz jako dorosły Nier po porwaniu Yonah. Trochę dziwne bo lubiłem ten rozdział młodego Niera. W zamian jednak dostaniesz:

- Kainé's backstory during her petrification. Players will have access to a four-part story in Kainé's Dreams

- Tyrann Dialogue- The Shade that takes up Kainé's Shade speaks throughout the game, especially during combat sequences

- Extra underlying dialogue from Shades. Gain a different perspective to each fight.

- Bosses Lore - Extra cutscenes and dialogue from some bosses will be available
Gretel - cutscene and dialogue; Roc - backstory, cutscenes, and dialogue; P-33 - backstory, cutscenes, and dialogue; Kalil - introduction, cutscenes, and dialogue

New Game Plus will guarantee Ending B and will get a chance to unlock Ending C and D given the requirements are fulfilled

New Game Plus Ending B, will unlock a new Weapon and bring the total of attainable weapons to 30

spoiler stop


07.05.2021 00:52
22
odpowiedz
15 odpowiedzi
Vieri1989
10
Chorąży

Jestem na początku route C, naprawdę trzeba zdobyć 100 procent broni żeby zobaczyć zakończenie C a następnie D i E ? Jakieś zalecenia gdzie tego szukać, czy na tym etapie wystarczy po prostu wykupić wszystkie dostępne bronie u wszystkich handlarzy ? Powiem szczerze, że ten motyw z zebraniem 100 procent broni mnie trochę wkurzył...

07.05.2021 07:41
😃
22.1
xBisHoPx
89
Praise the Sun!

Vieri1989--->w grze są 33 bronie. Część z nich otrzymasz robiąc fabułę, część musisz znaleźć w otwartym świecie. Otrzymujesz broń również za wykonywanie side quest'ów (1 bron w Act I reszta w Act II) i 3 bronie dostaniesz za 15 Nightmare's dungeon. Jest masa poradników w necie odnośnie lokacji wszystkich broni.
ps. wczoraj wpadło trofeum za speedrun, został mi tylko kwiatek. To już 5 lub 6 próba. Wczoraj posadziłem. Sprawdzę po robocie. Życzcie mi szczęścia LoL xD, nie chce mi się bawić zmianę timezone na ps5, żeby to farmić a fajnie by było mieć platynkę za taką grę xD.

post wyedytowany przez xBisHoPx 2021-05-07 07:44:21
07.05.2021 10:39
22.2
Vieri1989
10
Chorąży

Mam tylko nadzieję, że żaden z tych questów nie wymaga łowienia ryb. Kompletnie nie jestem w stanie ogarnąć tego łowienia ryb, nie rozumiem co robię źle. Robię tak jak w samouczku, klikam B (Xbox) jak ryba zaczyna brać po czym lewa gałka w odwrotna stronę do tego, w którą stronę ciągnie ryba. Próbowałem z kilkadziesiąt razy i zrywa w zasadzie po sekundzie od momentu jak kliknę B i zaczynam robić coś lewą gałką lol. Jest to tym bardziej dziwne, że misje obowiązkowa gdzie łowiliśmy po raz pierwszy przeszedłem bez problemu i nawet mi się spodobało :(

07.05.2021 10:47
xandon
22.3
xandon
7
Pretorianin

Vieri1989 - to nie jest takie trudne i czasochłonne, wszystko jak napisał xBisHoPx, w porównaniu do innych gier jest naprawdę spoko

Jak nie masz zwyczaju dokładnego czesania gry, to sugeruję od razu sięgnąć po jakiś poradnik na YT

Jak masz zwyczaj dokładnego przechodzenia, to pewnie większość broni już masz, ale w kilku przypadkach są małe myki, więc też dobrze zobaczyć w necie

UWAGA!

Faith Jeżeli jesteś na początku ścieżki C, to sprawdzić koniecznie czy masz Faith Katana zanim pójdziesz dalej, żeby Ci się nie przytrafiło to, co mi - tu jest spora pułapka. Ja ogólnie wiedziałem o tych broniach od początku gry, ale wiedząc też o 3 przebiegach myślałem, że wszystko po drodze samo się zbierze, a na koniec tylko uzupełnię / kupię co brakuje. Przez pół gry walczyłem Beastbane, a druga połowę Phoenix Spear, super bronie, na inne nie zwracałem nawet uwagi. Na początku ścieżki C zebrało się samo grubo ponad połowa broni. Wtedy też zakupiłem wszystkie brakujące a dostępne w sklepach. Nie musiałem nawet farmić pieniędzy, tylko posprzedawałem różne klamoty zebrane w trakcie gry. Zostało parę broni z questów, więc myślałem, że zrobię sukcesywnie w trakcie C. No i OK, tylko na koniec zorientowałem się, że przegapiłem Faith. To broń, którą normalnie powinieneś zdobyć w ścieżce A jeżeli zrobiłeś Forest of Myth Villager Riddle. Jeżeli nie zrobiłeś i nie masz, to na początku ścieżki C możesz jeszcze ją kupić na stoisku z bronią w Aerie, Od pewnego momentu C, jak się domyślasz, nie będzie to już możliwe i wtedy koniec. Ja musiałem przez to przejść do końca ścieżki C z zakończeniem B, powtórzyć jeszcze raz całą ścieżkę C i zakupić na początku Faith aby mieć komplet i dojść do zakończenia C w drugim przebiegu ścieżki C. Wiem, skomplikowane. Nie popełnij tego błędu :-)

Kolejne, na które proponuję zwrócić uwagę:

Labyrinth's Whisper (A Bridge in Peril) - sugeruję od razu sprawdzić w necie, bo się wkurzysz, ale możliwe że szczęśliwie Ci się udało samo z siebie

Labyrinth's Shout (The Damaged Map) - jak nie masz to zsynchronizuj to sobie z pierwszą wizytą w Lost Shrine na samym początku C, na końcu ścieżki nie będzie możliwe skończenie tego questa

Labyrinth's Song - questy prowadzące do tej broni są dostępne dopiero od pewnego momentu C, też mnie na początku zmroziło

Dragoon Lance - jeżeli nie masz to bądź super czujny na końcu, bo w ferworze końcowych walk łatwo jest przebiec miejsce w którym jest dostępna, nawet jak wiesz o lokalizacji, i wtedy też koniec, bez powrotu

07.05.2021 10:49
👍
22.4
xBisHoPx
89
Praise the Sun!

Nie, te questy na broń nie wymagają łowienia ryb. Z łowieniem ryb to jest prosta sprawa. Na początek musisz kupić przynętę i jej użyć ale nie tą którą dostajesz w ramach questu (Lure). Kup Lugworm i zacznij quest Fisherman Gambit. I pomału. Potem już tylko z górki. Niektóre ryby łowisz tak, że zacinasz kiedy spławik jest pod wodą (po trzecim zanurzeniu) przy pomocy o(kółko na PS5) w twoim przypadku B. Czasami należy zaciąć po drugim "drgnięciu" spławika ale ciągnąc do siebie lewy drążek. Z doświadczenia, jak już zatnę rybę to jej nie obserwuję tylko patrzę na pasek manewrując lewym drążkiem, jak schodzi to ok i wibracja kontrolera jak wibruje to ok. Ot cała filozofia.

ps. quest na Labyrinth's Song dostępny jest:

spoiler start

po zdobyciu ostatniego klucza The Loyal Cerberus Key na pustyni, nie wcześniej, czyli pod sam koniec gry.

spoiler stop

post wyedytowany przez xBisHoPx 2021-05-07 11:09:17
07.05.2021 10:59
xandon
22.5
xandon
7
Pretorianin

Vieri1989 - łowienie ryb jest naprawdę spoko :-) Ja sobie rozłożyłem Fisherman's Gambit (1-9) równo na 3 ścieżki i się nie zmęczyłem. Łowienie nie jest konieczne, ale przydatne jak Ci brakuje pieniędzy. Zobacz poradniki. Ja nawet nie musiałem z tego korzystać, bo kasy z posprzedawanych części ubijanych masowo robotów i innych znalezisk wystarczyło na wszystko. Ale bardzo lubiłem sobie połowić w przerwach pomiędzy wątkami gry, dla odpoczynku.

Co do techniki - też się wkurzałem na początku. A potem praktycznie bez pudła. Moja rada - patrz cały czas na pasek na dole, a w ogóle nie na wodę / rybę, wtedy powinieneś bez problemu wyczuć. No i oczywiście umiejętności rosną w miarę postępu w Fisherman's Gambit - coraz łatwiej z większymi sztukami.

07.05.2021 12:09
22.6
Vieri1989
10
Chorąży

Dzięki wielki za wszystkie porady ;) łowienie ryb ogarnąłem, za bardzo się zafiksowałem na jednym miejscu i jednej przynęcie dlatego nic z tego nie wychodziło. Nie pomyślałem, że tak istotne jest zmienianie miejsc i przynęt. A z broni brakuje mi na ten moment z tych co wymieniłeś labirynth's shout i song. Shout przegapiłem na własne życzenie bo miałem już mapę ale nie potrafiłem znaleźć tego miejsca gdzie nie dochodzi słońce w lost shrine, olałem i poszedłem oglądać finał B. A co do Songa, moglibyście nakierować, od kiedy ten quest i gdzie jest dostępny ;) ?

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-05-07 12:09:57
07.05.2021 12:34
👍
22.7
xBisHoPx
89
Praise the Sun!

Vieri1989--->Labyrinth's Song:

spoiler start

po zdobyciu ostatniego klucza The Loyal Cerberus Key na pustyni, nie wcześniej, czyli pod sam koniec gry. Idź porozmawiaj z królem Facade. Dostaniesz quest w Barren Temple. BTW najpierw musisz zrobić quest A Shade Entombed, następnie dostaniesz quest Disturbing The Sleep of Kings za który nagrodą jest Labyrinth's Song. Jak się zgubisz i nie będziesz wiedział gdzie zacząć porozmawiaj z Devol'ą w tawernie w wiosce Nier'a. Wskaże ci dokładna lokalizacje quest'a.

spoiler stop

post wyedytowany przez xBisHoPx 2021-05-07 12:45:34
07.05.2021 14:45
xandon
22.8
xandon
7
Pretorianin

Dobrze, że Ci xBisHoPx nie pokazuje palcem lokalizacji żebyś nie miał za łatwo, jak inni się musieli namęczyć ;-) Ważne tylko, że najpierw jeden quest potem drugi, i oba są dostępne po wskazanym momencie.

Jeszcze tylko pomyślałem, żeby nie narobić niechcący szkody, gdybyś Ty lub ktoś inny czytający moje komentarze chciał podobnie dla szybkiej kasy hurtowo sprzedać uzbierane przedmioty to też trzeba uważać, bo niektóre są wymagane w questach, żeby ich od nowa nie farmić. Ja nie miałem z tym problemu, ale to zależy gdzie kto z czym jest. Ale prawdą jest, że od początku robiłem Fisherman's Gambit bo zakładałem, że będę musiał w ten sposób zdobyć pieniądze, ale okazało się, że dzięki kontrolowanej wyprzedaży nie potrzebowałem z łowienia ani grosza.

07.05.2021 20:32
22.9
Vieri1989
10
Chorąży

Mam te wszystkie "trudniejsze" przypadki oprócz tej broni z questa z mapą, zostawiam na koniec. Jednak niepokoi mnie jedna rzecz, wszystkie bronie wykupione w Seafront, Facade, mojej wiosce, młody z Junk Heap też nic nie ma a mam 81 procent broni. Możliwe, że reszta będzie w Aerie u kupca ? Niestety większość questów odpuściłem w pierwszej części gry bo nie miałem pojęcia, że nie będzie powrotu... Mam nadzieję, że nie zamknęło mi to drogi do 100 procent broni ?

08.05.2021 11:02
22.10
Vieri1989
10
Chorąży

Sprawdziłem wszystko dokładnie, dokupiłem bronie w Facade, obskoczyłem jeszcze raz wszystkich handlarzy wraz z tym z Aerie - pusto, mam broń z mapy skarbów, napewno mam wszystkie bronie z listy, które wymieniliście. Mam teraz 31 broni, czego mi może brakować ?

08.05.2021 11:37
enrique
22.11
enrique
4
Pretorianin
08.05.2021 13:04
xandon
22.12
xandon
7
Pretorianin

STOP!!!

oprócz tej broni z questa z mapą, zostawiam na koniec

Jak zostawisz na sam koniec, to się zablokujesz. Mówimy o Labyrinth's Shout (The Damaged Map). Jak tak miałem w pierwszym przejściu C. Problem polega na tym, że jak zostawisz zebranie znajdźki (to jeszcze nie broń) w Lost Shrine na sam koniec kiedy wyruszasz tam na końcowe starcie, to nie będziesz mógł już wyjść z Lost Shrine, wrócić, zakończyć questa i odebrać broń we właściwym miejscu. Będziesz ugotowany i będziesz musiał powtórzyć C. Dlatego sugerowałem odebranie tej znajdźki przy pierwszej wizycie w Lost Shrine na początku ścieżki. Mam nadzieję, że jeszcze nie za późno :-)

08.05.2021 14:45
22.13
Vieri1989
10
Chorąży

Na szczęście zdążyłem :D a co do broni to brakowało mi 2ch sztuk z mothers diary, no to mogę lecieć na zakończenie C i dalej ;)

08.05.2021 15:32
enrique
22.14
enrique
4
Pretorianin

Hehe obydwaj się mylicie :)

Bierzecie tą broń, wchodzicie do Lost Shrine by rozpocząć finałową misję, a jak spotkacie

spoiler start

Devolę i Popolę jedna z pań daje Wam opcję powrotu do wsi :) Najszybszy sposób.

spoiler stop

08.05.2021 16:43
22.15
Vieri1989
10
Chorąży

No fakt, próbowałem tego przy route A bo myślałem, że to jakaś ściema a tu cyk powrót do wioski :D

08.05.2021 12:50
xandon
23
1
odpowiedz
xandon
7
Pretorianin
10

Nie chce być inaczej - MAX.

Oceniam przede wszystkim jako dzieło sztuki i pokręconego umysłu Taro. Trochę jak wybitny obraz świetnego artysty w galerii sztuki, który opowiada wyjątkową i dramatyczną historię. Ktoś przyjdzie tylko dla niego i się będzie wpatrywał godzinami. Ktoś będzie chodził po galerii i powracał do niego po kilka razy (A, B, C, C, D, E), aby za każdym razem zobaczyć i doświadczyć nowe szczegóły. Ktoś będzie stał i analizował, co autor chciał powiedzieć i jakiej techniki użył. Ktoś przejdzie raz, spojrzy, krótko się zachwyci i pójdzie dalej. Ktoś spojrzy obojętnie, nic go nie dotknie, pomyśli czym oni się zachwycają i też pójdzie dalej. Ktoś w ogóle nie lubi sztuki, spojrzy z niesmakiem i wróci raczej do domu pooglądać film akcji w telewizji. Jak z każdym dziełem sztuki, jednym się spodoba innym nie, jednych dotknie, dla innych będzie zwyczajnie niezrozumiały, ale kto tam ma jako takie pojęcie o sztuce to raczej doceni kunszt artysty.

Gamingowo:

Świetna historia. Kreatywne i unikalne wykorzystanie medium gamingowego i różnych technik do opowiedzenia tej historii. Nie pozwala oderwać się od siebie i zmusza przez cały czas do myślenia: kto, co, jak i dlaczego. Praca "detektywistyczna" przy odkrywaniu znaczeń i historii. Wyśmienite i genialne zrobione postacie, do których się bardzo przywiązujemy. Weiss. Kaine. Emil. Kilka zakończeń z ważnymi wyborami. Sporo zaskoczeń. Mistrzowskie połączenie dramaturgii wydarzeń i postaci z wyrafinowanym humorem, i... przekleństwami Kaine. Smutek miesza się co chwila ze śmiechem. Cudowny artstyle. Genialna muzyka, która zostaje z człowiekiem na długo. Doskonały balans pozostałych elementów gry. Nie za prosta. Nie przeładowana. Odpowiednia wielkość i wypełnienie świata. "Lekkość" fizyczno-mechaniczna. Niezwykle przyjemne walki. Fajne zadania poboczne. Ekstaza doświadczenia w Mother's Diary (małe dzieło sztuki wewnątrz większego dzieła sztuki). No i oczywiście... Fisherman's Gambit i łowienie ryb :-)

Dycha również za to, że to jedna z niewielu gier, w której nic bym nie zmienił, choć uczy pokory i cierpliwości ;-) Dzieło zamknięte, kanoniczne, do przeżycia jak ktoś lubi. Ale nie biorę żadnej odpowiedzialności i nie wiem co ta gra zrobi z Waszymi umysłami. Jakby coś złego to nie ja, tylko pokręcony Taro. Poczytajcie też koniecznie enrique, on bardzo dużo wie o tym świecie.

09.05.2021 15:05
24
odpowiedz
7 odpowiedzi
Vieri1989
10
Chorąży

Właśnie skończyłem ścieżkę C, mógłby mi ktoś wytłumaczyć co teraz ? Zrobiłem sejwa po skończeniu ścieżki C gdzie mam nabite zakończenie A B i C i dostałem informację, że teraz mogę zobaczyć zakończenie D. Mam też sejwa przy samym końcu ścieżki C, który zrobiłem tak jak sugerowaliscie po to żeby po raz 3ci nie musieć robić tego samego. Nie rozumiem, przecież jak włączę sejwa przed końcem ścieżki C to znowu dostanę finał C a nie D. Wygląda to tak, jakbym musiał znowu lecieć przez cały akt 2 żeby zobaczyć finał D.

spoiler start


Na końcu ścieżki C wybrałem zabicie Kaine. Czy po prostu wybór drugiej opcji to jest kolejne zakończenie ? Chciałem to zrobić od razu ale przestraszyłem się kasacji sejwa

spoiler stop

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-05-09 15:09:25
09.05.2021 17:34
enrique
24.1
enrique
4
Pretorianin

Gra pamięta że już zrobiłeś ścieżkę C (popatrz na ikonkę swojego save'a), po prostu leć dalej a w finale zobaczysz zakończenie D.

Potem wróć to Ci powiem co musisz zrobić żeby zobaczyć E :)

09.05.2021 17:43
24.2
Vieri1989
10
Chorąży

Czyli na 100 procent grając sejwa sprzed finału route C (tylko ze stemplem A i B na slocie) zobaczę finał D, no dobra to lecę.

spoiler start


A serio kasuje sejwa przy wybraniu poświęcenia siebie na rzecz "duszy" Kaine ?

spoiler stop


W ogóle będę miał napewno mega dużo pytań do Ciebie po zobaczeniu wszystkich zakończeń :)

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-05-09 17:45:14
09.05.2021 17:57
enrique
24.3
enrique
4
Pretorianin

Leć graj i tak, wszystko zostanie skasowane - zresztą sam zobaczysz jak to wygląda :)
I od razu Ci powiem żebyś czasem czegoś nie zawalił.

spoiler start

Jak skończysz zakończenie D, gra wykasuje Ci wszystko. Od razu BEZ WYCHODZENIA Z GRY zaczynaj nową grę, ale KONIECZNIE daj swojej postaci inne imię niż dałeś wcześniej tej skasowanej. Potem graj :) I koniecznie od razu jak zaczniesz zapisz grę. Potem możesz pytać :)

spoiler stop

post wyedytowany przez enrique 2021-05-09 18:00:24
09.05.2021 18:44
xandon
24.4
xandon
7
Pretorianin

Vieri1989 - pewnie już zrobiłeś zakończenie, ale na wszelki wypadek, gdybyś był w trakcie i nie zrobił tego wcześniej:

spoiler start

1) Przed drugą walką z Devola / Popola otrzymałeś raporty Projektu Gestalt. Są one zapisane w Dokumentach. Jeżeli ich w ferworze walki wcześniej nie przeczytałeś, to sugeruję to zrobić. Kolejny pomocny klocek do puzzli zrozumienia :-) Piszę o tym, bo te raporty są dostępne w Dokumentach tylko pomiędzy tą walka z D/P a zakończeniem, w każdym przebiegu, ale po zakończeniu znikają. Ja przez to przeczytałem te dokumenty dopiero w C.
2) Tego wykasowania się nie bój, to nie jest ostateczne poświęcenie na miarę Automaty :-)
3) A jeszcze Ci podpowiem, że nie zdziw się nowej gry. Ja myślałem najpierw, że coś pomyliłem, przerwałem i zaczynałem niepotrzebnie dwa razy. Swojej postaci nie będziesz mógł dać takiego samego imienia jak poprzednio, system na to nie pozwoli.

spoiler stop

09.05.2021 19:54
24.5
Vieri1989
10
Chorąży

spoiler start


No właśnie mając w pamięci Automate myślałem, że to nie są żarty :D
Porobiłem sobie zdjęcia tych raportów pod koniec route B żeby poczytać sobie podczas przechodzenia route C ale informacje są bardzo szczątkowe i nawet mając w pamięci informacje z raportów z Automaty na temat projektu gestalt dużo trzeba sobie było dopowiadać i uzupełniać samemu. Przeczytałem więc za namową Enrique backstory i od razu było lepiej aczkolwiek i tak mam dużo pytań odnośnie backstory, nie wiem nawet czy są na to odpowiedzi, mam nadzieję, że tak.

spoiler stop

10.05.2021 01:16
enrique
24.6
enrique
4
Pretorianin

No to dawaj te pytania :)

10.05.2021 18:02
24.7
Vieri1989
10
Chorąży

wczoraj niestety nie dałem rady. Miałem tylko 2 godzinki na granie, to raczej bym się z tym wszystkim nie wyrobił. Dziś wieczorem więcej czasu to na spokojnie ogarnę bez pośpiechu :)

10.05.2021 10:56
enrique
25
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
enrique
4
Pretorianin

Już gdy wcześniej ogrywałem NieR Automatę bez znajomości NieR Replikanta gra wydawała mi się fantastyczna, ale teraz po ograniu jej raz jeszcze bezpośrednio po Replikancie smakuje jeszcze lepiej.
Ilość nawiązań - mniejszych czy większych - jest ogromna. Poprzez postacie, wątki, konkretne ścieżki fabularne, archiwa, rozmowy czy inne rzeczy które można znaleźć w tym świecie.
Kiedyś te wszystkie nawiązania po prostu wydawały się wzbogacać naszą wiedzę o nowym i starym świecie, jednak w tym momencie gdy już znasz wszystkie wątki z Replikanta - nabrały zupełnie innego znaczenia i mają o wiele większy sens.

Najlepsze motywy łącze obie gry moim zdaniem ?

spoiler start

- Emil. Dowiadujesz się wszystkiego co się stało od czasu kiedy jego przyjaciele Nier i Kaine umarli a Emil został sam. Dowiesz się wszystkiego co robił przez tysiące lat, w jakich walkach uczestniczył i jaką cenę za to zapłacił. Możesz mu pomóc przypomnieć sobie co było dla niego ważne, odkryć dwie ważne lokacje z których jedna wyciśnie z Ciebie łzy, a na koniec - uprzedzam bo to bardzo trudna i wyboista droga - możesz pomóc zmęczonemu życiem Emilowi, który już nie chce więcej walczyć w czyichś wojnach dołączyć do swoich zmarłych przyjaciół, a motyw kiedy w końcu przypomina sobie JEJ imię jest tak emocjonalny po ograniu Replikanta że głowa mała.
- Devola i Popola. Tutaj będziesz miał wyjaśnione to co chciałeś o nich wiedzieć a czego nigdy nie dowiedziałeś się bezpośrednio z Replikanta. Kim były, jaki był ich cel, co się z nimi stało po upadku projektu Gestalt i dlaczego są tak znienawidzone. Tutaj Taro naprawdę się popisał.
- Zaginione notatki Projektu Gestalt. Jeżeli czegoś nie zrozumiałeś odnośnie Backstory Replikanta, to po przeczytaniu tych łącznie 11 notatek będziesz miał całkiem niezły obraz całości.
- Wieża i A2. Tego motywu nawet nie skojarzyłem i nie pamiętałem... kiedy wszedłem do Wieży a tam w jednym z pomieszczeń trafiłem do... biblioteki ze wsi z Replikanta to szczena mi opadła. Wszystko odtworzone prawie 1:1. Nawet pokój Popoli i ten po lewej z trofeami tam był. Absolutnie fantastyczne bezpośrednie nawiązanie.
- Ruiny Facade. Bardzo szybko skojarzysz teraz że ruiny na pustyni to ruiny Facade. Znajdziesz artefakty związane z Królem, znajdziesz figurkę Fyry stworzoną z okazji ślubu, napotkasz roboty które kultywują tradycje ludu Facade i ubierają się jak oni, a w końcu uczestnicząc w jednej z misji dostaniesz sporo informacji odnośnie wymarłej cywilizacji. Świetny motyw, wcześniej brakowało jakiejś głębi tej lokacji a teraz nabiera ona zupełnie innego znaczenia.
Do tego mnóstwo mniejszych nawiązań - Lunar Tear, stworzenie Yorhy i całe backstory powiązane z tym co się stało po Replikancie itd.

spoiler stop

Naprawdę polecam zagrać w Automatę bezpośrednio po Replikancie. Wrażenia są o wiele lepsze a motywy które wcześniej wydawały się niezrozumiałe czy bez większego znaczenia działają zupełnie inaczej...

post wyedytowany przez enrique 2021-05-10 11:00:20
10.05.2021 12:23
xandon
25.1
xandon
7
Pretorianin

Enrique, litości ;-) Faktycznie, po przeczytaniu co napisałeś - nie pozostaje nic innego jak koniecznie wrócić do Automaty.

Tak właśnie wczoraj znowu o tym myślałem. Też dlatego, że Replicant i Automata mają na mnie taki wpływ, że zaraz po nich nie chce się za bardzo grać w inne gry, które na jakiś czas jakby bledną przy NieRze. Wydaje się, że lepiej pogłębić i powracać do wyjątkowego doświadczenia i historii, niż przeskoczyć teraz na kolejne przeciętne przygody. Dlatego korci, bo u mnie od Automaty minęło 2,5 roku. Wtedy przeczesałem tą grę na maxa, i wczoraj po odświeżeniu pamięci i zakończeń, wiele rzeczy wróciło jak żywe. Ale z tego co istotne w sensie historii nawiązań, to niektóre kojarzę lepiej np. P. Gestalt czy D/P, ale np. Emila to bardziej z szalonych walk niż nawiązań, a innych w ogóle, bo nie mogłem wtedy nawet wiedzieć. No zobaczymy, może takie szybsze przejście, bez maxowania wszystkiego, ale z koncentracją na szczegółach lore :-)

W ogóle myślę, że jest trochę zamieszania w przekazie medialnym na temat tych gier, bo mi przed Replicantem utkwiło, że gry nie są powiązane i się nim tak bardzo nie interesowałem wcześniej. Myślałem, o pewnie taki wczesny etap rozwojowy Taro i gameplayowy. Teraz jest dla mnie jasne jak obie gry są ważne w całej opowieści, i jak najlepiej sobie zaplanować granie Replicant -> Automata. W nawiązaniu do tego pomyślałem jeszcze, że korzystając z Twojej wiedzy można by było podać jakiś sugerowany przepis najlepszego wejścia, poznawania i doświadczania całej historii, z uwzględnieniem NieRa, Drakengarda (?), szerszego lore, dostępnych materiałów. Czyli chodzi o kolejność gier, opcji, źródeł. Tak, aby pomóc, uniknąć nieporozumień, ale jednocześnie nie psuć przyjemności samodzielnego odkrywania. Myślę, że Twoje podsumowanie backstory w tym wątku jest już rewelacyjne, ale może są jeszcze jakieś dodatkowe całościowe rady.

Taro, choć dziwny to genialny facet, i na pewno wiedział co robi konstruując to wszystko w taki sposób. Jak się tyle napracował, aby wymyślić ten cały świat, to na pewno miał na uwadze jak będzie odbierany i poznawany. Zacząłem się przyglądać warsztatowi jego i też Keiichi Okabe (muzyka). Z jednej strony podkreśla oczywistą konieczność poznania wszystkich zakończeń, trochę się frustruje, ze gracze często nie zgłębiają historii, ale niby nie ma tez nic przeciwko jak ktoś odnajdzie w NieRze swoją własną przyjemność, np. jak gra dla przyjemności np. samych postaci lub walki itp. i nie ma ochoty poznawać więcej, to też OK. Mi osobiście żal trochę, że połowa komentarzy pod grą (to głównie pod Automatą) patrzy na te dzieła dość powierzchownie. Dlatego dobrze, że robisz tą robotę w edukowaniu :-)

post wyedytowany przez xandon 2021-05-10 12:25:51
10.05.2021 13:39
enrique
25.2
enrique
4
Pretorianin

Osoby które piszą że Replikant i Automata są ze sobą jedynie luźno powiązane powinny natychmiast dostać zakaz publikacji jakichkolwiek wypowiedzi. Powiązania są ogromne. Oczywiście Automata opowiada swoją własną historię, ale wszystko co tu się dzieje jest BEZPOŚREDNIĄ konsekwencją wydarzeń z tamtej gry, pomimo ogromnej bariery czasowej dzielącej obie te opowieści.

Ja mam nieco inny obraz całości tego uniwersum, ponieważ mam za sobą również Drakengarda 3 i 1 (bo w takiej kolejności powinny być grane). Ty przykładowo nie wiesz kim była Accord z Drakengard 3 (jedna z najbardziej tajemniczych postaci w całym TaroVerse o której powrót fani ciągle błagają Taro) - o której wspominała Yonah w swoim pamiętniku "taka pani które sprzedaje dziwne rzeczy nie wiadomo skąd" czy handlarz z Automaty "pojawia się raz na kilka lat i przynosi mi rzeczy niewiadomego pochodzenia".
Sam fakt że Accord pojawia się w Drakengard, Replikancie i Automacie dziejących się w innych czasach i innych uniwersach mówi wiele :) Na szczęście ostatni wywiad wskazuje że Accord może powrócić...

Taro jest genialny, to fakt. Mam w głowie totalną pustkę po wczorajszym ukończeniu Automaty. Totalną. Sądzę też że dzięki Automacie Replikant wypada lepiej, bo te gry się po prostu w wielu motywach uzupełniają a historie zazębiają i mają swój epilog.

No nic, teraz czekam na angielską wersję Re[in]carnation i jedziemy dalej z tym koksem !

post wyedytowany przez enrique 2021-05-10 13:41:58
11.05.2021 12:22
xandon
25.3
xandon
7
Pretorianin

No to leci Automata. Już na początku miłe zaskoczenie, że Poda można sobie zmienić na Grimoire Weiss. Mała rzecz a cieszy :-)

11.05.2021 13:59
enrique
25.4
enrique
4
Pretorianin

Domyślam się że masz w pakiecie DLC, koniecznie zrób Arenę i odblokuj sobie dodatkowe stroje. U mnie 9S latał w stroju młodego Nier'a, a A2 w stroju Adult Nier'a do tego z okularami Adama :)
Jedynie 2B nie zmieniłem stroju na ten Kaine... jakoś tak nie wydawało mi się to właściwe, szczególnie kiedy Emil był obok.

10.05.2021 20:23
26
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vieri1989
10
Chorąży

Zrobiłem zakończenie D, zacząłem grę na nowo z nowym imieniem, zapisałem grę. Jak zobaczyć zakończenie E ?

10.05.2021 20:30
enrique
26.1
1
enrique
4
Pretorianin

Graj, nie rób żadnych questów pobocznych po prostu wal tylko i wyłącznie fabułę główną. Ścieżka E otworzy się przed Tobą po drugim spotkaniu z Kaine kiedy w Aerie razem pokonacie pierwszego bossa.
Trochę to potrwa, jakieś 2-3h zanim dobijesz do tego momentu ale taka jest cena poznania zakończenia !

10.05.2021 21:37
xandon
26.2
xandon
7
Pretorianin

Jak coś znowu mogę zasugerować praktycznego na podstawie swojej własnej głupoty :-) Ja trochę wymiękłem przez te 2 pierwsze godziny i już tylko goniłem jak najszybciej do finału nie patrząc na nic. Nawet nie zmieniłem pierwszej broni. Jak wejdziesz do Aerie (2-gi raz) na tą przeprawę z pierwszym bossem, to już nie będziesz mógł wyjść ani zrobić save'a do samego końca. Ja nie dość, że te 2h trzeba przejść, to jeszcze tłukłem tego bossa najsłabszą możliwą bronią i się dziwiłem czemu nie idzie jak wcześniej. Tu się na siebie wkurzyłem, bo w przebiegach A-B-C-D z Beastbain / Phoenix Spear + level postaci, to wszystko szło gładko, a tu nagle mała przeprawa. Ręce mi opadły. Dlatego przed wyruszeniem do Aerie dobrze się zaopatrzyć w jakąś porządniejszą broń na tego jednego bossa, potem to już bez znaczenia. Myślę, że najlepszą na tą część gry jest Beastbain do zakupienia w wiosce, ale tu na pewno wiesz sam co Ci pasuje, chodzi tylko, aby nie wejść w tą walkę z pośpiechu z gołymi rękami, bo się można niepotrzebnie umęczyć, a trochę świeżości umysłu trzeba zachować na sam finał, bo to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju :-)

post wyedytowany przez xandon 2021-05-10 21:43:05
10.05.2021 20:34
27
odpowiedz
Vieri1989
10
Chorąży

Dobra wszystko jasne, dzięki ;) ehh miało być do tamtego posta

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-05-10 20:35:31
11.05.2021 19:05
28
odpowiedz
7 odpowiedzi
Vieri1989
10
Chorąży

Dobra zobaczyłem zakończenie E.
Mam pytania.

spoiler start


1. W jaki sposób w zakończeniu D poświęcamy się dla Kaine, co się z nami dzieje, w jaki sposób wszyscy wokół wraz z Kaine i Emilem zapominają o naszej egzystencji i zdarzeniach, które razem przeżywaliśmy ?
2. Przy wyborze Tyran mówi, że możemy sprawić, że jeżeli się poświęcimy(zakończenie D) Kaine stanie się na powrót ludzka. Nie rozumiem, jak może się stać ludzka w rozumieniu ludzi sprzed replikantów i całego bałaganu skoro sama jest replikantem. Rozumiem po przeczytaniu backstory, że replikanci zyskali w pewnym stopniu świadomość, zdolność czucia, po prostu duszę czy Tyran mówił o byciu ludzkim właśnie w tym kontekście ? No i jest jeszcze sam Tyran który, jest Cieniem-gestaltem- duszą człowieka i "żyje" w ciele Kaine.
3. Rozumiem, że przy ścieżce E nie mogliśmy nazwać naszego bohatera tak samo bo to był sen Kaine, która coś tam pamiętała i objawiło się to podczas snu ale nie pamiętała konkretnie naszej osoby ?
4. Sam finał gdy Kaine budzi się z tego snu. Rozumiem, że to wszystko co działo się po wybudzeniu się Kaine naprawdę miało miejsce czyli minęły 3 lata od walki z shadowlordem, weszliśmy do drzewa gdzie odzyskaliśmy pamięć ? Scena końcowa, Kaine z ciałem naszego Niera ? Czy ta scena jest tylko metaforyczna czy Kaine naprawdę go odzyskała ? Jeżeli tak to jak ? Tam była fabryka replikantów pod drzewem ?

spoiler stop

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-05-11 19:06:43
11.05.2021 23:10
enrique
28.1
enrique
4
Pretorianin

spoiler start

1)Zostajesz wykasowany. Dla ludzi wokół nigdy Cię nie było, nigdy Cię nie doświadczyli, nigdy się nie urodziłeś. Twoje zasługi, Twój trud i Twoje osiągnięcia zostały przypisane komu innemu - w tym wypadku Yonah myślała że to Kaine po nią przybyła i ją uratowała. Jedynie Forest Of Myth zarejestrował Ciebie, bo on rejestrował dosłownie wszystko. Dzięki niemu też w zakończeniu E można było Cię odtworzyć.

2) Początkowi Replikanci byli stworzeni jako puste naczynia, które posiadały jedynie zdolność wykonywania prostych poleceń - i byli wykorzystywani do walki z Legionem pod wodzą "lokalnych" Devoli i Popoli. Ta walka trwała jednak ponad 1200 czy 1300 lat. Mniej więcej już po 300 latach pierwsi Replikanci na skutek doświadczeń zaczęli wykształcać własną osobowość i to się pogłębiało. Na około 200 lat przed wydarzeniami z gry zyskali już pełną świadomość, stali się osobami w pełnym tego słowa zrozumieniu. Zaczęli się jednoczyć, zakładać własne osady, żyć jak normalni ludzie. I jakieś 100 lat przed wydarzeniami z gry, kiedy ostatecznie wyeliminowali Legion i WCS, projekt Gestalt miał być kontynuowany i Gestalci mieli wrócić do swoich ciał - Replikantów. W pełni świadomi Replikanci uznali ich jednak za potwory które chcą ukraść ich ciała...

Tyrann zanim został Gestaltem jako człowiek nazywał się Yura, był dowódcą oddziału walczącego z Legionem którego jednym z zadań była ochrona wsi w której żyła Kaine z babcią. Nie mogąc wygrać tej walki, Yura pozostawił swoich żołnierzy na śmierć i uciekł. Jako poszukiwany zmienił swoje dane przybierając imię Tyrann, zwiększył także swoją rangę dzięki czemu priorytetowo został skierowany do programu Gestalt. Po transferze odkryto jednak zgodność jego DNA z profilem poszukiwanego za zdradę Yuro i w ramach kary zniszczono przewidziane dla niego ciało Replikanta by nigdy nie mógł już odzyskać ludzkiej formy. Przez kolejny tysiąc lat Tyrann w ramach zemsty opętywał ciała Replikantów i używał ich aż do ich całkowitego zniszczenia, walcząc również z Cieniami i przejmując ich moce. I tak sobie działał aż trafił na Kaine...

3)Dokładnie. Niby zostałeś wykasowany ale gra podobnie jak Forest Of Myth w grze miało pamięć że taka jednostka istniała i dlatego nie pozwoliła nikomu innemu używać Twojego imienia. Taka typowa zagrywka ze strony Taro :)

4) Ta scena była prawdziwa. Fabryka Replikantów nie była w stanie istnieć bez Projektu Gestalt i produkować kolejnych Replikantów, ponieważ Replikanci mogli być tworzeni tylko z czystego, nieskażonego Gestalta według wzorca DNA a po śmierci Shadowlorda, który kontrolował by Gestalci nie oszaleli wszystko poszło się walić. Ostatni oszalały ludzki Gestalt umarł jakieś 150 lat po śmierci Shadowlorda i był to koniec rasy ludzkiej. NieR mógł zaś zostać przywrócony bez swojego Gestalta (czyli Shadowlorda), ponieważ on nigdy nie zginął - został wykasowany dla wszystkich wokół ale jego dane pierwotne przetrwały w "drzewie". Ponieważ jednak drzewo nie mogło odtworzyć doświadczeń, myśli i uczuć NieR'a przed wykasowaniem - przypuszczalnie nie miało takich możliwości, przywróciło jego pierwotny wzorzec czyli młodego NieR'a z początku gry.
Był to taki prezent pożegnalny dla Kaine. Z jednej strony było to piękne bo dzięki temu trójka przyjaciół razem przeżyła swoje życie (z wyjątkiem Emila bo ten koleś to zupełnie inny temat), było to też jednak trochę smutne bo w końcowych fragmentach życia NieR'a przed jego wykasowaniem zdecydowanie zarysowała się relacja romantyczna pomiędzy nim a Kaine (i było to chyba odwzajemnione) - nigdy to jednak miało się nie spełnić bo odzyskany NieR takowych wspomnień i przeżyć już nie miał...

spoiler stop

post wyedytowany przez enrique 2021-05-11 23:10:31
12.05.2021 00:01
28.2
Vieri1989
10
Chorąży

spoiler start


Rozumiem jaki był efekt tego wykasowania - nie istnielismy ale nie rozumiem w jaki sposób to zostało przeprowadzone biorąc pod uwagę logikę funkcjonowania tego świata. Nie za bardzo też rozumiem logiki stojącej za tym, w jaki sposób unicestwienie siebie i wymazanie swojej egzystencji miało sprawić, że uratujemy Kaine i "wypędzimy" z niej Tyranna ? Replikanci w ogóle byli podpięci do jakiejś globalnej "sieci" że drzewo było w stanie rejestrować aktywności każdego z replikantów ?
Kolejna kwestia, rozumiem po naszym Nierze, że replikanci się normalnie starzeli i zakładam, że na pewnym etapie umierali ? Jak to się miało do całego projektu Gestalt i tego, że Ci replikanci przecież byli stworzeni około roku 2050. Cały pomysl oczyszczania ziemi z tych cząsteczek maso był raczej już od początku obliczony na setki lat. Dusze ludzi mogły wyłącznie powrócić do swoich odpowiedników - ciał replikantów stworzonych jak rozumiem w latach około 2050 więc jak to się ma do tego, że projekt był obliczony na setki lat i było jasne, że Ci pierwotni replikanci zestarzeją się i umrą. Replikanci mogli się normalne rozmnażać ?

spoiler stop

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-05-12 00:05:05
12.05.2021 00:44
enrique
28.3
enrique
4
Pretorianin

spoiler start

1) Widzisz i tu się kłania Yoko Taro. To samo pytanie który teraz zadałeś przed Tobą zadały tysiące ludzi a odpowiedź twórcy była taka: "Nie dostaniesz na to odpowiedzi bo takowa wiedza nie jest Ci potrzebna do zrozumienia tej historii. Wystarczy że wyobrazisz sobie że w tamtym momencie z połączenia niezgodnych ze sobą Gestalta (Tyrann) i Replikanta (NieR) powstała pewna forma magii która pozwoliła by to się wydarzyło".
Yoko Taro ma bardzo specyficzną definicję odnośnie tego co gracz powinien wiedzieć a co nie. Uważa że on że historia która on opowiada jest tylko małym fragmentem większej całości i nie potrzebujesz znać tej całości by czerpać radość z jej małego fragmentu. Mówił też że według niego historie w których wszystko jest wytłumaczone od punktu A do Z tracą swoją magię, bo nie skrywają już żadnej tajemnicy którą można interpretować na wiele sposobów i która zostać wykorzystana w celu opowiedzenia zupełnie innej historii. Dobrym odniesieniem jest Automata, która nabiera wielu rumieńców dzięki wątkom z Replikanta które nie zostały wcześniej wytłumaczone - gdyby zrobiono to w Replikancie, nie można by ich wykorzystać już później w Automacie :)

2) Replikanci żyli według ludzkiego cyklu życia - "rodzili się", przeżywali swoje życie, "umierali". Kiedy "umarli", Devola i Peopla po prostu robili im - jako to opisał sam Taro - recykling do nowych ciał. I tak w kółko i na okrągło... Ciekawie opisano motyw rodzenia się dzieci. Replikanci w ogóle nie znali i nie rozumieli konceptu ciąży i rodzenia dzieci a także nie mogli ich mieć, z czasem zaś wykształcili pociąg seksualny. Kiedy przychodził odpowiedni czas, Devola i Popola po prostu zapraszały kobiety do siebie gdzie mówiono im że zaraz będą miały dziecko, usypiano je a podczas snu przyprowadzano świeżo wyprodukowane/zrecyklowane dziecko i wychodziły od nich jako matki. Brzmi to dość komicznie ale ma to sens biorąc pod uwagę że nikt tak naprawdę nie wiedział skąd się biorą dzieci i co najważniejsze - nikt się w ogóle o to nie pytał.

spoiler stop


12.05.2021 18:04
28.4
Vieri1989
10
Chorąży

spoiler start


Okej, teraz rozumiem. Natomiast sam widzisz, że pewne kwestie, które nie są dobrze lub nawet w ogóle pogłębione w grze mają swoją głębię i okazują się same w sobie fascynujące. Dlatego pytam bo nie jestem w stanie stwierdzić, które elementy historii mają swój powód, są logiczną konsekwencją, a które po prostu się dzieją bo tak chciał Yoko Taro :). Dobrze, że jest ktoś taki jak Ty, który przystopuje człowieka i powie: "hej nie zastanawiaj się akurat nad tym elementem bo tu nie ma drugiego dna, tak po prostu jest" :)
Chociaż ja myślałem nad tą sytuacją wczoraj i mam swoje przemyślenie. Tyrann był trochę jak pasożyt w ciele Kaine i żywił się nienawiścią Kaine, której przecież w niej było mnóstwo z powodu tego co ją spotkało. Natomiast w toku całej przygody zaczęła odczuwać inne uczucia niż tylko nienawiść, gniew, cierpienie. Emil traktował ją w zasadzie jak siostrę o czym wspominał, że czasem się zapomina a między Nierem a Kaine mamy rodzące się silne uczucie miłości. Tyrann to zauważa pod koniec gry i komentuje sprawę, że coś z Kaine jest nie tak. Wiedząc, że Kaine pozbywając się negatywnych uczuć może sama zwalczyć Tyranna i wypędzić go ze swojego ciała postanawia zagrać va banque, dokonać ostatniego zrywu i sprawić, że nie będzie żadnego i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Daje pozorny wybór Nierowi, zabić Kaine lub poświęcić siebie. Oba wybory oznaczają w gruncie rzeczy rozpacz, w pierwszym przypadku rozpacz Niera bo musi zabić Kaine, w drugim pustka Kaine i ciągle torturowanie się myślą, że o czymś ważnym zapomniała. Zostaje znowu sama bo w tamtym momencie nie wie, że znów spotka się z Emilem a między Yonah a nią nie ma takiej więzi jak pomiędzy Emilem a Nierem. Rozpacz.
Dobra z powrotem do pytań
1 czyli rozumiem, że drzewo i administratorzy posiadali moc podglądania poczynań replikantów bo tak i już? :)
2 czyli była jakaś skończona pula ludzi, którzy przeszli gestaltyzacje w okolicy roku 2050 a co za tym idzie określona pula replikantów, dajmy na to 2 mln i ta pula była stała i oni się w kółko odradzali. Jeżeli Jan Kowalski zmarł, to wracał jako nowy Jan Kowalski w postaci dziecka u innej rodziny ?
3 gdzie trzymano tych gestaltow, w jakichś maszynach od roku 2050 aż do momentu gdy replikanci posprzątali wszystkie cząsteczki Maso ? Wtedy zostali hurtem wypuszczeni w eter żeby znaleźć swoje korespondujące naczynie i miało to wyglądać w ten sposób, że replikanci nie stawiali by oporów i gestalci po prostu sobie wchodzą do ciała replikanta, tak ?
4 kim byli mieszkańcy Aerie podczas przebiegu gry ? Z tego co zrozumiałem byli to normalni ludzie, których gestalci mogli powrócić do odpowiednich replikantów (wynikałoby to z backstory, które wskazuje, że były to co prawda przypadki bardzo rzadkie ale się zdarzały) kolejny trop, który mnie ku temu skłaniał to fakt, że podczas wizyt w Aerie jesteśmy nazywani np. mieszańcem (half-breed).

spoiler stop

post wyedytowany przez Vieri1989 2021-05-12 18:10:23
12.05.2021 19:42
enrique
28.5
enrique
4
Pretorianin

spoiler start

Heh przemyślenia niezłe ale nietrafione xD
Tyrann za życia był bardzo samolubną i arogancką osobą. Zawsze tylko o sobie i dla siebie, wszyscy inni wokół niego byli tylko środkiem do celu który można było wykorzystać. To ostatecznie doprowadziło go do upadku kiedy za karę skazano go na wieczność w formie Gestalta. Kiedy w końcu trafił na Kaine - trafił na bardzo silną osobowość i oboje bardzo długo podsycali w sobie nawzajem różnorakie odczucia - złość, nienawiść, gniew itd. ale też dzięki tej symbiozie poznawali się coraz lepiej. Tyrann doskonale znał jej wszystkie sekrety, wszystkie myśli i poznał ją jak nikt inny. Pod koniec, kiedy Kaine się odsłoniła i nie była w stanie ukrywać swoich uczcuć, Tyrann też zdał sobie sprawę że podobnie jak NieR i on czuje coś do Kaine i postanowił uczynić choć jeden dobry uczynek w całym swoim życiu.

1) Ich geneza nie jest opisana. Jeden z sekretów Taro.
2) Na początku był to projekt dla ludzi ważnych i bogatych (coś jak Arki z filmu 2012), potem kryteria zaniżano by coraz więcej osób mogło się do niego dostać, a na końcu postanowiono ratować każdego kogo jeszcze można było uratować.
NieR zawsze wracał jako NieR, Yonah jako Yonah, Pan X jako Pan X. To były konkretne ciała na podstawie kodu genetycznego dopasowane do swoich Gestaltów.
3) Biorąc pod uwagę że oszalali Gestalci objawiali się jako Cienie dosłownie znikąd, sądzę że przebywali oni na tym samym świecie, tylko że jako dusza byli zwyczajnie niewidoczni dla pozostałych. Szczerze nie wiem czy byli w tym czasie w jakiejś formie zawieszenia czy uśpienia, musiałbym jeszcze raz przekopać Grimoire :)
4) Dobre pytanie. Pamiętaj że całkiem sporej części Gestaltów udało się powrócić do swoich oryginalnych ciał i zdecydowanie bali się oni zarówno Cieni jak i Replikantów, także ten lęk przed obcymi w Aerie może sugerować że byli to właśnie Ci przywróceni do swoich ciał Gestalci.

spoiler stop


post wyedytowany przez enrique 2021-05-12 19:43:44
12.05.2021 21:06
xandon
28.6
xandon
7
Pretorianin

Mocni jesteście!

spoiler start

Ładny mi dobry uczynek Tyranna ;-) Ja tam mam inne wytłumaczenie na jego ofertę wyboru. Skoro Tyrann zakochał się w Kaine i NieR zakochał sie w Kaine (według aluzji Tyranna w końcowym dialogu Tyrann-NieR), a Kaine zakochała się NieRze (kilka dobitnych spojrzeń w czasie gry + potem E), to Tyrann zrobił najbardziej wyrafinowaną rzecz jaka miała dla niego sens. Albo pozwolić zabić Kaine albo wymazać NieRa. Dla psychopaty Tyranna oba te wybory były "dobre". Pierwszy odrywał go od nierokującego przywiązania i pozostawiał rywala w wiecznym cierpieniu. Drugi dawał mu świadomość pozbycia się rywala i zachowania Kaine, ale jego dalsze okupowanie Kaine nie miało sensu, bo obserwowałby to jej męczące uczucie / poczucie / przeczucie, które jest silniejsze niż jakaś tam techniczna kasacja. Tyrann nie mógł też wtedy wiedzieć, że może się wydarzyć E. Więc on chirurgicznie zamyka sprawę w najlepszy dla siebie sposób. Do tej teorii nie pasuje tylko "Dziękuję" Kaine w zakończeniu C i w ogóle skąd to podziękowanie przyszło? Dla NieRa oba wybory są tragiczne. Teoretycznie łatwiej oddać własne życie (po ludzku) za kogoś bliskiego, zwłaszcza jeżeli alternatywą jest uśmiercenie tej osoby ... ciężkie tematy, ale tutaj to nie załatwia sprawy, bo pozostawia dalsze życie tych bliskim w najgłębszym fałszu. Nie pomaga w decyzji. Jak teraz oglądam trochę o Taro, to dowiaduję się o jego myśleniu o zabijaniu w grach. Podobno twierdzi, że skoro w grach zabija się (wirtualnie) przez kilkadziesiąt godzin, to byłoby bardzo dziwne, gdyby to na koniec prowadziło do jakiegoś dobrego zakończenia, innego niż to, co się robiło przez całą grę .... Dlatego, uważa, że jego gry są bardziej logiczne niż te typowe, gdzie ubijanie prowadzi do Happy End'u. Automata / E daje tu jakieś przełamanie.

To ciekawe z mieszkańcami Aerie. Też się nad tym zastanawiałem za każdym razem od ścieżki B. Tak mi wychodziło, że może ludzie, tak z tych wszystkich odzywek by wynikało, ale jednocześnie wątpiłem.

spoiler stop

post wyedytowany przez xandon 2021-05-12 21:11:24
12.05.2021 22:00
enrique
28.7
enrique
4
Pretorianin

spoiler start

Ale taka jest oficjalna wersja :)
It appears that just as Kainé comes to understand Tyrann, calling him "just a lonely soul, who nobody likes, and has to use hatred as a crutch" and that she too felt the same way as him, Tyrann likewise comes to understand Kainé. Thanks to this, Tyrann commits one of the first and only truly noble acts of his life in endings C and D of the game.

spoiler stop

Gra NieR Replicant ver.1.22474487139... | PC