Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl W co gracie w weekend? #335 Final Fantasy XIV – Shadowbringers

18.03.2020 19:09
kęsik
📄
1
kęsik
100
Legend
Image

Terminator Resistance, 15h, skończone. Nie wiem jak to tam wygląda w uniwersum więc nie spodziewałem się niczego a tymczasem fabuła jest naprawdę całkiem dobra w tej grze i absolutnie nie spodziewałem się tego co tu się wydarzyło. Naprawdę ta gra jest po prostu bardzo dobra, naprawdę solidny gameplay podparty prostym ale jednak rozwojem postaci, różne rodzaje broni i ich ulepszanie, dobra fabuła, proste dialogi i wybory oraz nawet romanse i nawet niezłe same sceny łóżkowe. Podobała mi się także zmienna struktura gry, mieliśmy rozdziały dziejące się na pół otwartej mapie gdzie mogliśmy się trochę poszlajać, pozbierać itemy, porobić zadania poboczne, były rozdziały gdzie była wyłącznie wartka liniowa akcja oraz nawet etap trochę skradankowy i grozy gdzie na początku gry pierwszy raz spotykaliśmy się z terminatorami nie pająkami czy dronkami. Często podczas gry zdarzało się wracać na mapy już odwiedzone ale zawsze zachodziła w nich jakaś zmiana wystroju, więcej przestrzeni się otwierało czy chociażby inna pora dnia. Reasumując naprawdę wielka niespodzianka, jedna z najlepszych gier 2019 roku.

The Suicide of Rachel Foster, 4h, skończone. No wreszcie jakaś pozycja z 2020. Mamy początek marca i może ze 2 gry wyszły godne uwagi. W latach poprzednich w tym samym momencie było już tych gier 6-8. The Suicide of Rachel Foster to kolejny przedstawiciel popularnego gatunku symulatorów chodzenia. W tym konkretnym przypadku cofamy się do roku 1993 i zwiedzamy zamknięty hotel naszej rodziny który dawno temu główna bohaterka opuściła. Jako że uderza w nas zła pogoda na kilka dni jesteśmy w nim uwięzieni i naszym jedynym kontaktem ze światem zewnętrznym jest człowiek z którym rozmawiamy przez stary wielki telefon komórkowy. Tak, Firewatch się trochę kłania w tym względzie, gdyż przez całą grę chcąc wyjaśnić sprawę tajemniczego samobójstwa Rachel oprócz przeczesywania hotelu czas spędzamy na rozmowie z człowiekiem którego całkowicie nie znamy. Gra aktorska bardzo dobra, dialogi pomiędzy bohaterami podobnie jak w Firewatchu robią robotę. Fabuła jest jak dla mnie całkiem ok, tajemnica i zagadka były całkiem znośne, coś nieprzewidzianego prze zemnie się wydarza. Jednak zakończenie jest takie trochę jakieś mało sensowne. Może jest trochę intrygujące w jakimś stopniu ale mało pasujące. Gra dosyć krótka bo na te 4 godziny.

Resident Evil 5, 6h. W oczekiwaniu na jakieś nowe gry postanowiłem sobie odświeżyć RE5 i RE6. I tak trafiłem do Afryki podczas pandemii koronawirusa SARS 2 :D Ehhh, gra jest całkiem dobra tylko gdzie ten Resident Evil? Po RE2 to piątka wygląda jakby z serią miała bardzo mało wspólnego, do tego dochodzi drewniany gameplay (myślałem ze w RE5 już było można sie poruszać w trakcie celowania ale nope) oraz strasznie mało klimatyczne lokacje wypełnione słońcem (gdzie tu klimat, gdzie groza?). No sorry, ale Resident Evil i horror z tego żaden. Dodatkowo migracja z Game for Windows LIVE na Steama pierwsza klasa. Przy włączeniu gry pobiera się i instaluje Games for Windows LIVE i bez niego gra nie działa...

Fallout New Vegas, 95h. 4 raz przechodzę tę grę, raz przeszedłem po stronie pana House'a, dwa razy po stronie NCR, więc teraz wybrałem dla odmiany drogę ścieżkę Pana Tak, fajne jest to że przez pewien czas można jakby robić główny wątek równolegle dla wszystkich opcji ale niefajne jak dla mnie jest to że w pewnym momencie nagle niektórzy zaczną się obrażać na ciebie bo tak i przestaną cię lubić. Jakoś tak trochę sztucznie to wygląda. Ale już jestem na etapie gdzie ścieżka jest wybrana ale jeszcze zanim ostatecznie skończymy fabułę trzeba przejść pozostałe 2 dodatki... 3 z dodatków Smutki Starego Świata na pewno jest najlepszy z tej trójki którą skończyłem co nie znaczy że jest to dodatek wspaniały. Dialogi są naprawdę świetne, ale fabuła, zadania czy mapa jakoś tak niespecjalnie są lepsze niż w poprzednich DLC.

Raport specjalny #1. Wiecie czym się kończy granie w Yakuzie i GTA IV w bilarda oraz oglądanie Eurosportu z nudów? Tym że człowiek się zaczyna interesować Snookerem :O Tak, mnie też to zaskoczyło. Więc jak to typowy ja w zasadzie nie znający w ogóle reguł gry zadałem sobie bardzo proste pytanie: czy jest jakaś sensowna gra o Snookerze na PC? Otóż jest. I to całkiem niezła. Zaczęło się niewinnie, od powtarzania kariery bo uparłem się że pierwszy mecz trzeba wygrać i koniec choćby się waliło. Gramy na easy, ciężko strasznie, zasad nie znamy, ale za 90 podejściem wreszcie się udało wygrać mecz kwalifikacyjny do pierwszego turnieju i to nie z byle kim bo z samym Markiem Selby. Nawiasem mówiąc szkoda że tryb kariery nie oferuje stworzenia swojego własnego zawodnika tylko zmusza nas do grania jednym ze 128 rzeczywistych zawodników. Na szczęście na tej liście znalazło się miejsce dla jednego polaka rodaka więc wybór był oczywisty. No a dalej to już poleciało, easy za łatwe no to dawaj na średni poziom. Kurczę, tutaj daję nawet radę, AI niby dobrze gra ale zdarza się im pudłować, więc mam jakieś szanse. W pewnym momencie wpadłem na szalony pomysł: dawaj na hard. No i tutaj jest różnie, mogę przegrać frejma do 0 ale czasami jestem konkurencyjny. No i tak sobie gram, jestem gdzieś w połowie 1 sezonu, Adam awansował z 128 miejsca w rankingu na 67 i radzi sobie nieźle, na pewno lepiej niż w rzeczywistości :) Naprawdę fajna gra, super się bawię mimo że czasami nadal nie wiem co robić.

Raport specjalny #2. Tutaj prosimy młodzież o opuszczenie pomieszczenia. Illusion. nie ma chyba bardziej znanego japońskiego dewelopera tworzącego gry dla dorosłych. Ale słuchajcie mamy plot twist, w ich najnowszej grze zawartość +18 jest wyraźnie słabsza niż reszta gry. Zapytacie jaka reszta gry? No ja też byłem w szoku. Illusion zrobiło grę survivalową, w której razem z maks 4 dziewczynami żyjemy na bezludnej wyspie i musimy zbierać zasoby aby tworzyć przedmioty, aby gotować oraz aby (uwaga) budować domki... Oto AI Syoujyo, gra erotyczna gdzie zawartość erotyczna jest jakby wrzucana na odpierdziel aby tylko była i jest dużo mniej interesująca niż pozostała część gry. No ja nadal zachodzę w głowę co oni zrobili za grę. Żyjemy na wyspie, zbieramy zasoby, sadzimy roślinki, łowimy rybki, gotujemy i budujemy domki oraz relacje z dziewczynami które posiadają kilka statystyk które je definiują, nadal mam problem ze zrozumiem czemu któraś ze statystyk rośnie a inna nie chce, i co mam z tym zrobić. Budowanie domów/baz jest przynajmniej w początkowej fazie gry bezsensu bo mimo wszystko gra dostarcza nam jakieś łóżka czy kuchenki do gotowania a zasoby jednak lepiej przeznaczyć na wytwarzanie narzędzi potrzebnych do zbierania kolejnych zasobów. Zwykły kilof czy łopata nie poradzą sobie jeżeli potrzebny jest kilof czy łopata 2 czy 3 poziomu. Możne także łapać dzikie zwierzątka jak kotki czy kurki i potem trzymać je w domkach itd. No po prostu symulator życia na bezludnej wyspie a nie gra +18. Jak to wyjdzie na Steamie to hit murowany. Kreator postaci jak zawsze miodzio, zachodni twórcy AAA powinni być zażenowani że oni nie są w stanie stworzyć tak kompleksowego kreatora postaci jak biedna japońska firma zajmująca się grami dla dorosłych.

Nie ma to jak luksus na bezludnej wyspie--------------->

PS. O matku, po 9 latach dokończą Bleacha :O

post wyedytowany przez kęsik 2020-03-18 19:54:00
18.03.2020 20:07
konewko01
2
odpowiedz
konewko01
8
Generał

A propos Snookera kęsik
Adam Stefanów obecnie jest 110 i jego jedynym sukcesem jest trzykrotny występ w 2 rundzie turnieju rankingowego. To już lepiej radzi sobie Kacper Filipiak, któremu nawet udało się wygrać z ziomkiem, który kiedyś był w TOP 32 :)

18.03.2020 21:02
3
odpowiedz
Czlowieksmuteg
29
Pretorianin

Slay the spire - jakieś 10 godzin. Ogólnie bardzo fajny pomysł ale kiedyś przeszedłem parę razy w EA A teraz gram zazwyczaj przy kawie na xbx. Fajne na wyluzowanie i chyba tyle....

Dead cells - około 300 godzin. Ostatnio wziąłem się za platynowanie ale ubicie Pana ośmiornicy bez draśniecia to dla mnie gorsze wyzwanie niż przejście The surge jedna ręka. Serio.. :D

Children of morta - narazie 7 godzin ale gierka wypas. Narracja jest mistrzowska, po każdej śmierci dzieje się coś innego, dodatkowe questy w lochach. Dochodzi do tego coop i śmiem twierdzić że jedno z lepszych growych zaskoczen ostatnich miesięcy.

Gears 5 - dopiero zacząłem ale jako fan serii widzę że przejdę kilkukrotnie. Narazie pozytywnie choć model strzelania jest jakiś dziwny. Tak mi się przynajmniej wydaje.

W kolejce The surge 2 na 100% jeżeli faktycznie będzie w GP jutro

18.03.2020 21:24
squaresofter
😱
4
odpowiedz
squaresofter
28
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

kęsik

PS. O matku, po 9 latach dokończą Bleacha :O

Aż sam w to nie wierzę. News dnia.

18.03.2020 21:36
Yuri Lowell
5
odpowiedz
Yuri Lowell
29
Brave Vesperia
Image

kęsik Masz lekturkę zanim zaczniesz Sen no Kiseki III.
https://www.crossplay.pl/the-legend-of-heroes-crossbell-arc/

18.03.2020 21:45
adam11$13
6
odpowiedz
1 odpowiedź
adam11$13
78
Phantom Thief

Ostatnimi czasy pykałem w Need For Speeda Payback. Myślałem, że wrzucili Heat do Origin Acces, ale okazało się, że to tylko demo. Z braku laku pobrałem tego Paybacka i przyznam, że jest dosyć gniotowaty. Przeszedłem po czym usunąłem z ulgą. Może gdybym nie grał wcześniej w Forzę Horizon 4 to byłbym nieco bardziej przychylny dla tego barachła. A co do Origin Acces to panuje tam straszna bieda (przynajmniej na PS4). Myślałem, że spróbuję sobie Andromedy, a tu dupa - ni ma. Pobrałem sobie jeszcze Unravel, ale wynudziło mnie po dwóch pierwszych poziomach.

Daniem głównym jest Death Stranding, które jak na razie (czyli po około 7 godzinach) cholernie mi się podoba. Świetny klimat i dosyć nietuzinkowy gameplay mi mega podeszły.

Poza tym co jakiś czas powtarzam sobie niektóre poziomy w Sonic Forces i Kirby Super Star.

20.03.2020 10:25
6.1
Tichy76
4
Junior

W EA Access na ps4 część gier jest niewidoczna z poziomu aplikacji. Jednak gdy wejdziesz w jej profil na ps store to można pobierać. Na pewno to dotyczy Andromedy, Sims 4 i A Way out.

18.03.2020 21:51
7
odpowiedz
JohnDoe666
8
Generał

Mój poprzedni weekend to dwie ogromne (dla mnie) niespodzianki i jedno cudowne doświadczenie (które jednakowoż nie było dla mnie żadną niespodzianką), i od tej trzeciej zaczynam:
- Ori and the will of the wisps - Druga część Oriego to przeżycie absolutnie cudowne. Nie chcę mówić za dużo bo gra jest absolutną świeżynką i nie mam zamiaru nikomu zepsuć przyjemności odkrycia jej samemu.
Jeśli podobała Ci się jedynka... musisz zagrać. Jeśli nie grałeś w jedynkę... musisz zagrać... w obie.
- Halo Wars - Jako że w zamierzchłych czasach kiedy jeszcze granie na PC nie napawało mnie absolutnym obrzydzeniem (hehe), uwielbiałem strategie czasu rzeczywistego. Wszelkie Starcrafty, Warcrafty, C&C nie miały przede mną tajemnic. No i naszła mnie ochota na taką właśnie produkcję, a że w game pass są obie części Halo Wars to postanowiłem rzucić okiem na jedynkę. Tytuł zassałem w piątek po pracy, w sobotę przed kolacją oglądałem napisy końcowe.
Niesamowita gra w moim ukochanym universum, i w życiu bym nie pomyślał że w RTS-y na konsoli gra się tak intuicyjnie i przyjemnie.
- Star Wars: Battlefront II - Zachęcony tym jak świetną usługą jest game pass, oraz namowami brata zaopatrzyłem się w EA Access i zassałem sobie kilka gier, między innymi wspomniany tytuł. Nigdy wcześniej nie sięgałem po ten tytuł ponieważ opinie słyszałem mieszane, i to raczej z przewagą negatywnych. Ale stwierdziłem że za te 15 zł, rzucę okiem. I do diabła... jakie to jest dobre!!! Pomijając serię Halo która jest pod tym względem absolutnym mistrzostwem to nie pamiętam żeby mi się gdzieś tak dobrze strzelało. Ogromna niespodzianka dla mnie, Access już przedłużony o rok (masakrycznie małe pieniądze to kosztuje) ponieważ wiem że w świecie Gwieznych wojen, zabawię dłużej ;).

post wyedytowany przez JohnDoe666 2020-03-18 21:52:07
22.03.2020 22:36
Yuri Lowell
8
odpowiedz
Yuri Lowell
29
Brave Vesperia

Za mną kolejny weekend z Trails of Cold Steel III (PS4). :)

23.03.2020 17:08
Ogame_fan
😊
9
odpowiedz
Ogame_fan
105
Golden Deer
Image

Ja w tym tygodniu ogrywam Yakuze 3 w ramach pakietu kolekcji zremasterowanych 3-5.
Sie trochę hajp na tegoroczna Yakuze 7 włącza :)

A na switchu pogrywam w prześliczne i relaksujące Yoshi Crafted World.

post wyedytowany przez Ogame_fan 2020-03-23 17:09:12
23.03.2020 21:50
McPatryk1995v2
10
odpowiedz
McPatryk1995v2
28
Umbrella Corporation

Połączę ten i poprzedni weekend w jeden post :)
1.) Graveyard Keeper - To akurat dla mnie największe zaskoczenie i największy zjadacz czasu, bo spędziłem w nim 50h. Zaskoczenie dlatego, że spodziewałem się, że pogram z maks 10 godzin i mi się znudzi, a tutaj się wciągnąłem na długo. Bardzo przyjemna gra z ciekawą fabułą, ale trochę nieprzemyślanym systemem tygodnia i zadań z tym związanym, jednak zakończenie trochę mnie zawiodło. Został mi do ogrania dodatek, ale go jeszcze nie kupiłem, nie chcę ponownie na tak długo wsiąkać.
2.) DOOM Eternal - Gra już ukończona i teraz ogrywam jeszcze raz mapki, aby zebrać wszystkie znajdźki i ulepszyć w pełni bronie. Naprawdę mocna część, dużo szybsza i trudniejsza. Irytują mnie tylko etapy platformowe, ale te da się przeżyć.
3.) Batman Arkham Origins Blackgate Deluxe Edition - Ostatnia część batmana, która pozostała mi do ogrania. Szczerze to nie wiem co o niej myśleć, z jednej strony ciekawy pomysł, fabuła nawet jako tako pasuje, ale tyłka nie urywa, a jednak jakoś nie potrafię znaleźć w niej czegoś co bardzo podobało mi się w innych grach z serii Arkham. No i nie można zapomnieć o irytującym backtrackingu.
4.) Family Guy The Video Game - Gra z czasów PS2 oparta na dosyć popularnym serialu animowanym. Szczerze to bardzo ostrożnie podchodzę do gier opartych na licencjach filmów/seriali/anime, jednak tutaj miałem nadzieję na coś w stylu South Parku. Oczywiście graficznie i muzycznie jest to tytuł paskudny, jednak od strony rozgrywki i humoru jest naprawdę dobrze, bawię się przednio. Co najlepsze wyszedł w czasach w których to Sony jeszcze nie zaczęło aż tak cenzurować tytułów wychodzących na ich konsole :D
5.) One Punch Man A Hero Nobody Knows - Bardzo przyjemna i ciekawa adaptacja mangi/anime One Punch Man. Tutaj obawiałem się, że będzie to taki Jump Force 2, jednak bardzo miło się zaskoczyłem. Walki są przyjemne, fabuła ciekawie poprowadzona, ogólnie jest mało rzeczy do których mogę się przyczepić :)

30.03.2020 16:34
Ogame_fan
😍
11
odpowiedz
Ogame_fan
105
Golden Deer
Image

Jako że nie ma nowej części to wpisze w tej:

Ori And The Will of the Wisp skończone, cudowny platformer. Trochę łatwiejszy od pierwszej części, ale wyzwania i dodatkowa zawartość w zupełności to wynagradzaja. Bawiłem się świetnie i aż nie chcialem konczyc. Jedyny minus, to troche powielenie schematu rozgrywki z jedynki. Ten kto gral, to wie o czym mówię.

Dark Pictures Man of Madan skończyłem z dziewczyną, muszę powiedzieć że gra nie robi tak jak Until Dawn robiło. Widać mniejszy budżet, zwłaszcza w kombinacjach wyborów, gdzie cutscenki są w większości nagrane tak żeby pasować do kilku różnych wersji, przez co czasem ogląda się to jakby było źle napisane, albo nie miało sensu. Sama lokacja i fabula tez nie dorasta do piet Until Dawn, gdzie tam historia duzo bardziej wciagala i byla duzo bardziej tajemniecza, tutaj wszystko bylo wiadomo od prologu. Mimo wszystko czekam na Little Hope i mam nadzieję że będzie lepiej i jakoscia zblizy sie do Until Dawn.

Wisienka na torcie czyli Fist of the North Star Lost Paradise. Gdzieś mi to cudo umknęło, mimo że bardzo lubię mange. Co wyszlo z połączenia Yakuzy i FotNS? Ano cudo wyszło. Że też mi ta gra umknęła z radaru w 2018 roku. Póki co trzeci akt ale jestem zauroczony. Kto by pomyślał że formuła Yakuzy tak idealnie pasuje do growej adaptacji Hokuto no Ken. Gdzieś tam chodzą ploty że studio od Yakuzy robi teraz grę w uniwersum Fist of The Blue Sky i muszę powiedzieć że jeśli tak to z miejsca będzie to w top 5 moich najbardziej oczekiwanych gier.

kęsik na kolana i blagac zeby Sega to wydała na Pecety! Bo to się nie godzi żeby takie cudo było na jednej platformie tylko!

A juz jutro... gra miesiaca <3

post wyedytowany przez Ogame_fan 2020-03-30 18:00:05
gameplay.pl W co gracie w weekend? #335 Final Fantasy XIV – Shadowbringers