Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Felieton Jak ja was nienawidzę, misje eskortowe

20.02.2020 15:07
PanWaras
😡
3
13
odpowiedz
14 odpowiedzi
PanWaras
43
Try Honestly
Image

Nienawidzę, ale powstała misja gorsza od eskortowania.

post wyedytowany przez PanWaras 2020-02-20 15:14:59
20.02.2020 15:01
e_rickson
1
1
e_rickson
23
Chorąży

GRYOnline.plRedakcja

Jak zobaczyłem tego pajaca z Maxa Payne’a 2, to miałem ochotę rozwalić monitor. Tak poza tym artykuł świetny.

20.02.2020 15:01
😂
1
1
odpowiedz
Blaadee
62
Centurion

Nikt nie zaznał prawdziwego bólu, jeśli nie musiał eskortować npc'a przez jaskinię w WoWie.

20.02.2020 15:03
KUBA1550
😃
2
odpowiedz
1 odpowiedź
KUBA1550
10
Konsul

Dobry news tylko zróbcie z niego film bo czytać mi się nie chce :)

20.02.2020 15:14
2.1
Blaadee
62
Centurion

Nie róbcie filmu, bo oglądać w pracy nie mogę. ;)

20.02.2020 15:07
PanWaras
😡
3
13
odpowiedz
14 odpowiedzi
PanWaras
43
Try Honestly
Image

Nienawidzę, ale powstała misja gorsza od eskortowania.

post wyedytowany przez PanWaras 2020-02-20 15:14:59
20.02.2020 15:15
Orion Devastator
3.1
1
Orion Devastator
35
Pretorianin
Image

taa, a ponoć misji z RC miało być więcej w SA, szczęśliwym trafem to wycięli albo nie skończyli :).

20.02.2020 15:19
Mordechal
3.2
Mordechal
8
Legionista

Z tego co pamiętam to właśnie przez tą misję nigdy nie ukończyłem San Andreas.

20.02.2020 15:33
Sidonis666
3.3
Sidonis666
37
Pretorianin

ja również przez tę misje nigdy San Andreas nie skończyłem, grałem dawno kto wie, może byłbym teraz lepszy, ale nadal jak o tym myślę to... mi sie nie chce

20.02.2020 15:56
Czarny  Wilk
3.4
2
Czarny Wilk
86
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Ciekawostka: na padzie ta misja była może nie prosta, ale spokojnie do zrobienia. To tylko na k+m tak dawała w kość :)

20.02.2020 16:18
Xinjin
😊
3.5
Xinjin
129
The Bassist

Pamiętam ale nie wdała mi się we znaki. Przeszedłem chyba za 2 czy 3 razem. Podobnie jak tą z pociągiem czy ostatnią misją. Serio.

Do tematu: zawsze miałem alergie na tego rodzaju misję w Wowie, z zasady zawsze je omijałem ale gdy już wyjścia nie było to z reguły były one bardzo trudne i trzeba się było nawkur*** namęczyć solennie nad nimi.

post wyedytowany przez Xinjin 2020-02-20 16:42:32
20.02.2020 16:28
KUBA1550
😃
3.6
1
KUBA1550
10
Konsul

Helikopter to jeszcze był ok wystarczyło znać na jakim piętrze są ładunki. Jedynie ten samolot jest bardzo trudny gdyż jest super czuły i bardzo zwrotny.

20.02.2020 17:53
3.7
1
adi9568
14
Centurion

Na klawie tez była izi - wystarczy sobie zbindować klawisze po ludzku i tyle

20.02.2020 19:06
raziel88ck
3.8
raziel88ck
149
Reaver is the Key!

Banalna misja.

20.02.2020 21:45
STALKER__PL__
😒
3.9
STALKER__PL__
32
Pretorianin

Po wielu próbach, stawała się banalna i najlepiej było zaczynać od góry.

20.02.2020 21:47
n0rbji
3.10
n0rbji
75
Siedzący Byk

Do dzisiaj nie wiem co w tej misji było tak trudnego. Przeszedłem za drugim razem. Jak wracałem do Vice City czy SA przechodziłem je ponownie za raz :)

21.02.2020 07:35
Ppaweł
3.11
Ppaweł
16
Generał

w vc to była bajka, zarówno helikopter jak i samolot, w sa to niestety porażka

21.02.2020 09:20
Sethlan
3.12
Sethlan
104
Negative

Misja poszła za drugim razem - i to tylko dlatego, że nie ustawiłem własnego sterowania na klawiaturze, tylko korzystałem z domyślnego, które było niewygodne. Po ustawieniu klawiaturologii, to nie byłoby to niczym niezwykłym. Podobnie jak misja z pociągiem w San Andreas.

post wyedytowany przez Sethlan 2020-02-21 09:20:52
21.02.2020 12:32
3.13
kriskow44
3
Konsul

No a tylko ja myślałem ze ta misja tylko mi sprawila trudność dobre 3 dni spędziłem nad nią i to jeszcze fartem bo helikopter już płonął.

21.02.2020 21:04
3.14
zanonimizowany714315
111
Legend

Takie misje są spoko bo pamięta się je po latach, grałem w VC jak miałem jakieś 10 lat, więc się męczyłem

Dzisiaj tą misję z zamkniętymi oczami przejdę xd

20.02.2020 15:18
T_bone
4
odpowiedz
1 odpowiedź
T_bone
208
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Image

Konwój stojący 5 metrów od eskorty --->

20.02.2020 23:40
4.1
Niebieskiej żaby kły
35
Generał

Też to miałem... jak brakowało mi jednego pojazdu, który gdzieś tam się zatrzymał i trzeba było na niego poczekać. Generalnie miło wspominam misje transportowe z Battletecha. Mają swój urok.

20.02.2020 15:24
ddawdad
5
odpowiedz
ddawdad
17
Przegryw

Muszę być jakimś dziwakiem, bo większość misji eskortowych jako tako nigdy mnie nie wkurzała.

post wyedytowany przez ddawdad 2020-02-20 15:29:52
20.02.2020 15:25
Metaverse
6
1
odpowiedz
Metaverse
16
Konsul

Niania roku
ogłuszałem postacie, które miałem ochraniać

20.02.2020 15:33
Pefrik
7
odpowiedz
Pefrik
10
Legionista

GRYOnline.plTeam

Misje eskortowe są prawdziwie upierdliwe w grach MMORPG. A już zwłaszcza takich z PvP...

20.02.2020 15:38
8
odpowiedz
Dragoon84
54
Pretorianin

Warto wspomnieć jeszcze o Sacred 2, gdzie czasem eskorta debilnego moba była właściwie niemożliwa, bo pchał się sam w walkę i ginął xD

20.02.2020 15:44
A.l.e.X
9
odpowiedz
A.l.e.X
128
Alekde

uwielbiam misje ekskortowe szczególnie w grach gdzie jest b. wysoki poziom trudności / battletech, xcomy i inne turówki nie mają nic z tym wspólnego, tylko w RTS czy symulatorach gdzie każda sekunda i decyzja jest na wagę złota robi się naprawdę ciekawie.

20.02.2020 15:52
Cziczaki
10
odpowiedz
Cziczaki
141
Renifer

Homeworld Cataclysm, jest jedna misja o uprzątnięciu polo minowego, następnie eskorta uszkodzonego statku, tylko że nie wiem co zrobić by się ruszył z miejsca. : /

20.02.2020 15:53
Stranger.
11
odpowiedz
Stranger.
154
Spookhouse

GRYOnline.plTeam

Mam podobne odczucia co do Just Cause'a 3. Wymęczyłem go jakoś, ale po tym jak dowiedziałem się, że w JC4 jest powtórka z rozrywki odpuściłem sobie jego zakup.

post wyedytowany przez Stranger. 2020-02-20 15:54:53
20.02.2020 16:19
Dawko062
12
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Dawko062
55
Pora umierać
Wideo

Misje eskortowe kojarzą mi się tylko z jednym - Asassin's Creedy. W każdej jednej części były te durne eskortowania i śledzenie lumpów.

https://youtu.be/UOgvbS4GkF0

spoiler start

Całe szczęście w Odyssey zaczęli od tego odchodzić.

spoiler stop

post wyedytowany przez Dawko062 2020-02-20 18:47:33
22.02.2020 01:54
Guntor
12.1
Guntor
35
Generał

AC-synonim słabej zabawy.

20.02.2020 16:37
13
odpowiedz
Zar3011
62
Centurion

O tak, pamiętam tego typu misje w Morrowindzie. Pół biedy jak wykonywało się taką na początku gry i postać miała podobne statystyki co npc. Ale w późniejszej fazie, mając wymaksowaną lub nawet ponad limit szybkość + akrobatykę trzeba było zatrzymywać się co kilka kroków aby nie zgubić dziada.

20.02.2020 16:51
14
odpowiedz
Moooras
70
Konsul

Videogamedunkey notorycznie narzeka na Assassins Creed za misje eskortowe, a ty nawet o nich nie wspomniałeś. I dobrze, inne podejście do tematu.

20.02.2020 16:56
15
odpowiedz
Grah
43
Centurion
20.02.2020 17:00
cycu2003
😡
16
odpowiedz
cycu2003
189
Legend

W sumie jak teraz o tym wspomnieliscie to faktycznie, nienawidzę eskortowania w grach

20.02.2020 17:02
17
odpowiedz
Jerry_D
10
Pretorianin

Rzeczywiście większość misji eskortowych jest wkurzająca. Albo ochraniany kretyn nie patrzy gdzie leci i trafia prosto na wroga, ginąc od jednego porządnego ciosu/strzału, albo przejście za graczem 20 m prostym, wąskim korytarzem przekracza jego zdolności umysłowe i gubi się po drodze.

20.02.2020 17:08
ReznoR666
18
1
odpowiedz
ReznoR666
24
Forgive me the 666

Jeśli misje eskortowania są zrobione sensownie, to nie widzę w nich nic złego - nigdy mi nie przeszkadzały jakoś specjalnie.

Za to są pewne rodzaje gier/zadań/misji/achievementów, które zawsze mnie wkurzają: Uzbieraj X złota/XP/kilometrów/poziomów/skilla/skalpów wrogów/różowych landrynek/czegokolwiek, aby przejść dalej lub zaliczyć. Taka sztuczna bariera, aby wymusić grindowanie (marnowanie czasu) niezabawnych mechanik, na które zwyczajnie gracz może nie mieć ochoty. Plaga zwłaszcza gier tzw. open-world, MMORPG, ARPG.

Jeden z przykładów: bardzo trudne walki z bossami, których nie da się przejść, bo jakiś game designer sobie wymyślił, że będą Bardzo Trudne i Zajmą XX[umieść tutaj dowolną wartość, po której Ci się odechciewa powtarzania tego samego] Minut.

post wyedytowany przez ReznoR666 2020-02-20 17:17:31
20.02.2020 17:59
19
odpowiedz
jakubcjusz
103
Pretorianin

FreeSpace i Wing Commander 3... O ile we FreeSpace'ie misje eskortowe po prostu mnie irytowały, to w WC3 dostawałem przy nich ku***cy...

20.02.2020 18:26
20
odpowiedz
2 odpowiedzi
thiefi
3
Pretorianin

bardziej od ekort do szału mnie doprowadzają wszelkie czasówki.
Nie lubię być poganiany jak jakaś małpa za którę pędzi tygrys i QTE, które dają mało czasu na reakcję (patrz RE4 i RE5).

Mnie Ace Combat 7 pokonał własnie na wyśrubowanych czasach do przejścia misji.
Brakowało niewiele, ale po 10 ponownej próbie zadałem sobie pytanie, po co gram w gry? By klnąć, wkurzać się i mieć ochotę roznieść pokój?

Nie, gram dla przyjemności i dobrej zabawy i jeśli gra nie potrafi tego uszanować to won, a developer, który nie szanuje graczy, tylko chce ich karać lub tresować to dziad, a nie developer.

20.02.2020 18:45
20.1
1
Jerry_D
10
Pretorianin

Część misji eskortowych to w sumie czasówki. Zniszcz wrogów, zanim oni zniszczą twojego podopiecznego.

Ale fakt, też nienawidzę czasówek. Wkurzają mnie nawet takie, w których teoretycznie jest, aż nadto czasu, żeby zdążyć zrobić to, co akurat sobie twórcy wymyślili.

20.02.2020 19:11
Czarny  Wilk
20.2
Czarny Wilk
86
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

W AC7 czasówki to była głównie kwestia dobrania odpowiedniego wyposażenia. Pamiętam że z jedną też miałem chwilę problem dopóki nie zmieniłem samolotu na taki który mógł rozwalać 8 celów naziemnych jedną salwą - nagle stała się banalna.

20.02.2020 18:56
21
odpowiedz
playergames
1
Junior

Szczerze, z serii Max Payne pamiętam tylko park rozrywki, tego headshota w cutscence i tą sekwencje z koszmarem jak go naćpali. Przy czym ta ostatnia do dzisiaj jest na szczycie mojej listy creeperskich misji...

20.02.2020 19:03
Zdzichsiu
22
odpowiedz
Zdzichsiu
87
Ziemniak

Czy podobała Ci się jakakolwiek misja eskortowa?
ICO było wymienione w artykule, ale Prince of Persia Piaski Czasu również się pozytywnie wybijały jakością. Głównie dlatego, że dobrze zarysowano tam relacje pomiędzy Księciem i Farą, więc każda jej śmierć działała na zasadzie: "zginęła mi towarzyszka podróży", a nie: "zginął mi ten głupek, którego mam ochraniać". Dzięki temu nastawienie gracza zmieniało się na zasadzie chcę > muszę. Dodatkowo Fara była względnie samowystarczalna i walczyła z przeciwnikami, czasem nam pomagając. Nie pokonywała żadnego i wciąż trzeba było ją ochraniać, przyjmując na siebie atakujących wrogów, ale jednocześnie nie sterczała jak kołek i nie wystawiała się na ciosy, jak to bywa przy niektórych eksportowych postaciach. No i hej, zawsze można było cofnąć czas, gdy ginęła :P

20.02.2020 19:03
Samigraj
23
odpowiedz
1 odpowiedź
Samigraj
14
Pretorianin

Dead Rising ma fajne misje eskortowe.
Poza tym jak wprowadzenie misji PODWODNYCH ma pomóc Ace Combat

20.02.2020 19:13
Czarny  Wilk
23.1
1
Czarny Wilk
86
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Przy kosmicznych technologiach, jakie pojawiają się w tej serii, samolot który potrafi zanurkować i dalej walczyć pod wodą absolutnie by mnie nie zdziwił :)

20.02.2020 19:07
raziel88ck
24
odpowiedz
raziel88ck
149
Reaver is the Key!

A ja tam lubię, choć to zależy czy są dobrze zrealizowane.

W Morowwind była fajna, spokojna i klimatyczna. W pierwszym Wiedźminie z tym dziadkiem też była super.

20.02.2020 19:29
anonim_zks
25
1
odpowiedz
anonim_zks
12
Chorąży

Hmm w sumie to o Plague Tale też mzina powiedzieć, że to jedna wielka misja eskortowa i wychodziło to dobrze ;)

20.02.2020 19:30
26
1
odpowiedz
Gosen
110
Pretorianin

Owca w Gothicu 2? :P

20.02.2020 19:43
SirXan
27
odpowiedz
SirXan
7
Generał

Jak ja was nienawidzę, misje eskortowe

Nic dziwnego, jak misje eskortowe są źle zrealizowane. Nigdy nie zapomnę, ile miałem negatywne emocji w Metro 2033, gdzie pewien "stalker" bez zastanowienia idzie prosto "w pole minowe" zamiast czekać cierpliwe, jak będę rozbrajał "miny" po swojemu. Ile razy widuję "game over" z tego powodu.

Nienawidzę misje eskortowe tylko wtedy, jak nie będę miał kontrole nad osobą, który mam chronić i zaprowadzić w bezpieczne miejsce. Albo nie umieją sami o siebie zadbać i nie będą "popełnić samobójstwo".

20.02.2020 20:03
28
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
53
Senator

Przechodziłem Max Payna 2 z 2-3 razy a nie spotkałem tego pajaca... Też nie lubię misji eksportowych. Owce czy ludzie w RDR 2...

post wyedytowany przez AntyGimb 2020-02-20 20:03:17
21.02.2020 12:39
Wen–Chi Lee
28.1
1
Wen–Chi Lee
10
Pretorianin

Nie mogłeś go nie spotkać, bo gra była tak liniowa, jak to tylko możliwe. Po prostu już zapomniałeś, gdyż na szczęście epizod z ochroną Gognitiego był dość krótki (i prosty), więc pewnie nie musiałeś tej sekwencji nawet powtarzać.

Eksportowe misje, to chyba w GTA Online... :)

20.02.2020 20:45
Cobrasss
29
1
odpowiedz
Cobrasss
150
Senator

Eskortowanie Evy z MGS3 nie było takie złe ale zamiast kazać jej iść za tobą i ją co chwilę dokarmiać zupkami lepiej strzelić jej z pistoletu na strzałki i nią targać do końca lokacji.

post wyedytowany przez Cobrasss 2020-02-20 20:45:29
20.02.2020 21:44
n0rbji
30
odpowiedz
n0rbji
75
Siedzący Byk

Kiepskiej baletnicy rąbek u spódnicy... Jak ktoś nie umie grać to będzie narzekał na wszystko

20.02.2020 21:48
Octavianus
😜
31
odpowiedz
Octavianus
26
łysy łowca

Misja eskortowa z Maxa Payne'a 2 to pikuś, ta w pierwszej Mafii (w piętrowym parkingu) to dopiero był hardcore, co się swego czasu naklnąłem gdy grałem po raz pierwszy to moje.

post wyedytowany przez Octavianus 2020-02-20 22:03:43
20.02.2020 22:09
32
odpowiedz
Czlowieksmuteg
31
Pretorianin

Dobrze pamiętam że w chyba jakimś dodatku do half Life 2 trzeba było kogoś eskortowac i było przy tym jakieś chore osiągnięcie

21.02.2020 07:30
33
odpowiedz
Soobish
1
Junior

W Dead Rising 2 to był dramat. Blokowali się, poruszali niesamowicie wolno. Czekanie dwóch minut przy włazie aż enpec zdąży się doczłapać generowało fizyczny ból.

21.02.2020 07:37
Ppaweł
34
odpowiedz
Ppaweł
16
Generał

misje eskortowe w blitzkriegu 3, codename panzers

post wyedytowany przez Ppaweł 2020-02-21 07:38:18
21.02.2020 09:32
35
odpowiedz
margrabina
102
Pretorianin

Eskortowanie może być, pod warunkiem, że eskortowana postać nie porusza się 10 razy wolniej niż nas bohater, albo nie utknie na amen w jakimś miejscu, a tak się niestety często zdarza.

21.02.2020 11:01
36
odpowiedz
xittam
119
Generał

A mnie słowo "eskorta" pozytywnie się kojarzy.

21.02.2020 12:06
skalp_ell
37
odpowiedz
1 odpowiedź
skalp_ell
4
Chorąży

W Skyrim to to była tragedia. Lubię się skradać, więc gdy miałem kogoś eskortować, to ten, gdy tylko widział przeciwnika to do niego wyskakiwał i cały misterny plan w pi*du. :D

21.02.2020 12:29
Zły Wilk
37.1
Zły Wilk
23
Pretorianin

W Skyrim można było wykorzystać pewną sztuczkę dzięki której misje eskortowe dało się odbębnić bezboleśnie. Po prostu wykorzystywało się opcję szybkiej podróży, a npc magicznie pojawiał się obok nas.

21.02.2020 12:39
Zły Wilk
38
odpowiedz
Zły Wilk
23
Pretorianin

Mnie najbardziej wkurzały misje eskortowania konwojów w X3:TC. Zwłaszcza kiedy lot był przez kilka sektorów, część transportowców przeleciała przez wrota, a jeden zostawał i zamiast wykonać skok i uciekać to zaczynał kręcić się w kółko i czekać aż piraci czy inne złodupce przylecą i go rozwalą. A w tym czasie reszta konwoju już w następnym sektorze ginęła bo mnie tam nie było a przydzielone do ich ochrony inne statki nie radziły sobie.

Same w sobie misje nie muszą być wkurzające. Stają się takie wtedy kiedy ochraniany przez nas obiekt ma zaprogramowane kretyńskie zachowania.
W Xcomach, mamy pełną kontrolę nad ochranianym npcem i są to właściwie zwykłe misje w których musimy tylko trochę bardziej starać się żeby nikt nie zginął.

21.02.2020 17:06
Ziomaletto1
39
odpowiedz
Ziomaletto1
34
Pretorianin
Wideo

Kiedy widzę w grach misje eskortowe, tylko jedna myśl przychodzi mi do głowy: https://www.youtube.com/watch?v=_JOsUhrrxeg

21.02.2020 18:46
ProfesorXxx
👍
40
odpowiedz
ProfesorXxx
16
Chorąży

Nie lubię już azjatyckich gier, ale tą część Residenta wspominam najlepiej

21.02.2020 21:04
😐
41
odpowiedz
zanonimizowany714315
111
Legend

Ej, ale misja w MP2 to akurat sztos

22.02.2020 12:41
DaniosPL
42
1
odpowiedz
DaniosPL
10
Legionista

Osobiście "eskortówki" mi tak aż nie przeszkadzają. Za to misje czasowe doprowadzają mnie do szału. Nienawidzę widoku odliczanego nagle czasu gdzie parę minut wcześniej (np. podczas cutscenki) planowałem już jak to sobie rozegrać na spokojnie. Nie zaczynając jeszcze nic robić, od razu po zobaczeniu licznika dopada mnie maksymalna frustracja.

22.02.2020 13:28
😒
43
odpowiedz
JÓZEK2
129
Generał

Tak, było kilka takich akcji w ciągu kilku lat grania. "Uwielbiałem" eskortę kogoś tam, który to koleś robił wszystko by mnie spowolnić i w końcu zginąć. "Rewelacją" jest również nagła walka z "bosem" kiedy to dopiero co otwarty teren /kuźwa !! / staje się zamkniętym kręgiem bez możliwości ukrycia się czy ucieczki. Dobrze, że nie ma wtedy nikogo w moim pobliżu ;)

Felieton Jak ja was nienawidzę, misje eskortowe