Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Apostazja

13.02.2020 19:46
Iselor (Łódź)
1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Apostazja

W dniu dzisiejszym dokonałem aktu apostazji, czyli formalnie wystąpiłem ze wspólnoty wiernych Kościoła Katolickiego.
Decyzję podjąłem tak naprawdę już lata temu, kiedy w gimnazjum świadomie nie przystąpiłem do sakramentu bierzmowania. Moje późniejsze...doświadczenia religijne związane z ateizmem, agnostycyzmem, hinduizmem i buddyzmem, ostatecznie: hellenizmem, a także moje zainteresowania religioznawstwem i antropologią tylko utwierdziły mnie w podjęciu decyzji i mocno wpłynęły na moje poglądy religijne, teologiczne i filozoficzne. Obawiałem się co prawda problemów ze strony księdza, wykładów i pouczeń. Dostałem tylko pytanie czy się nad tym mocno zastanowiłem...Odpowiedziałem zgodnie z prawdą że nie czuję się członkiem kościoła od kilkunastu lat. Koniec tematu, złożyliśmy podpisy i...koniec.
Teraz czuję ulgę. Moja przynależność do Kościoła Katolickiego była fasadowa. Nie zostanę już co prawda chrzestnym potencjalnych dzieci przyjaciół czy kuzynów (i tak bym się nie zgodził bo to byłaby farsa), ale też nikt mnie już nie pochowa z krzyżem na katolickim cmentarzu.

14.02.2020 10:11
Caine
👍
27
11
odpowiedz
Caine
9
Konsul

To odważna decyzja, młody człowieku. I wielki ciężar - zostać apostatą. Będą Cię pokazywać placami. Będą spluwać na Twój widok. Krąg wyśle Twoim śladem list gończy, a Templariusze będą Cię tropić bez wytchnienia. Udaj się na Północ, gdzie Wolne Miasta opierają się sile Zakonu. Tam znajdziesz wytchnienie, którego szukasz. Być może.
I pamiętaj - Szarzy Strażnicy zawsze werbują.

13.02.2020 19:59
slow ride
2
9
odpowiedz
slow ride
46
Man Of No Ego

No i co z tego?

13.02.2020 19:59
slow ride
2
9
odpowiedz
slow ride
46
Man Of No Ego

No i co z tego?

13.02.2020 20:02
AIDIDPl
3
odpowiedz
AIDIDPl
124
PC-towiec

Pochowają Cię jak ateistę, gdzieś na specjalnym cmentarzu, jeśli wcześniej wykupisz miejsce, lub będziesz miał środki żeby rodzina to zrobiła jak przyjdzie czas. Na pewno są takie miejsca.

A co to za różnica dla Ciebie czy będzie pochowany z krzyżem na katolickim cmentarzu czy nie? Te symbole i miejsca nie powinny mieć znaczenia.

13.02.2020 20:11
4
2
odpowiedz
1 odpowiedź
damianyk
87
Konsul

Zamienił stryjek siekierkę na kijek.

14.02.2020 06:01
Matysiak G
4.1
2
Matysiak G
135
bozon Higgsa
Image

E tam.

13.02.2020 20:14
hopkins
5
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
hopkins
167
Zaczarowany

Jahwe jest silniejszy od Zeusa!

14.02.2020 23:09
WolfDale
😉
5.1
WolfDale
26
SPARTAN B312

Dokładnie, Zeus to cienias i złamas.

14.02.2020 23:23
TheCerbis
5.2
TheCerbis
38
The Wolf Among You
Wideo

WolfDale, ehe... Naśmiewaj się, naśmiewaj, ale jak przyjdzie co do czego, to się tak wystraszysz, że hej!

https://youtu.be/Q-CS1S7eGDU

14.02.2020 23:25
WolfDale
5.3
WolfDale
26
SPARTAN B312

Jedyne słuszne wytłumaczenie wyładowań atmosferycznych to sajanie z Goku na czele, to ich sprawka.

No i jeszcze emisje, ale to tylko w Czarnobylu.

post wyedytowany przez WolfDale 2020-02-14 23:26:11
13.02.2020 20:14
gladius
6
2
odpowiedz
1 odpowiedź
gladius
3
Pretorianin

No to teraz to już na 100% pójdziesz do piekła.

13.02.2020 22:55
Soulcatcher
6.1
Soulcatcher
225
ESO

Dokładnie tak :)

13.02.2020 20:17
kali93
7
3
odpowiedz
kali93
138
Isildur

No i spoko. Też od lat nie czuję się członkiem KK ale jestem zbyt leniwy żeby cokolwiek z tym zrobić.
Tak bardzo mi to zwisa.

13.02.2020 20:31
evolution123
8
odpowiedz
evolution123
49
hobbista

No gratulacje.

13.02.2020 23:00
Soulcatcher
9
odpowiedz
14 odpowiedzi
Soulcatcher
225
ESO

Czy to ma być jakieś osiągnięcie lub sukces?

Jak ktoś nie jest katolikiem to pomoc ma chodzić do księdza po papierek i wypisywać się? Jak ktoś nie jest katolikiem to leje na religię, księdza i ani trochę go to nie interesuje.

Dla mnie apostazja nie jest czymś o czym warto rozmawiać, to przejaw megalomanii i infantylizmu.

13.02.2020 23:06
Iselor (Łódź)
9.1
3
Iselor (Łódź)
120
Senator

A ja uważam że nie. Zostałem "za małego" zapisany do organizacji, na co nie wyrażałem zgody. Apostazja może wiele w życiu nie zmieni, ale dla wielu osób, w tym dla mnie, stanowi przejaw uczciwości - wobec siebie, wobec Kościoła, wobec społeczeństwa. mam "czystsze" sumienie. A sprawa pogrzebu też ma pewne znaczenie...

13.02.2020 23:07
hopkins
9.2
hopkins
167
Zaczarowany

Chwalenie się tym jest głupie i dziecinne, ale sama apostazja już nie. Nie podbija się statystyk Kościołowi.

13.02.2020 23:08
Iselor (Łódź)
9.3
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie, nie chwalę się, ot tak lubię pisać na różne tematy :)

13.02.2020 23:16
hopkins
9.4
1
hopkins
167
Zaczarowany

To dobrze.
Niech Ci bogowie sprzyjają :-)

13.02.2020 23:26
NicK
9.5
NicK
178
Smokus Multikillus

A dlaczego ma to nie być osiągnięciem? Nikt się mnie nie pytał czy chcę należeć do grona wiernych, czy nie. Dostałem to ot tak i już. Widocznie dla kościoła było i jest osiągnięciem posiadanie jak największego inwentarza wiernych. Ma z tego wymierne korzyści.

Jeśli więc system kościelny miał interes i środki do zaliczenia mnie w poczet swoich - czy mi się to podoba czy nie - to sukcesem można nazwać wypisanie się z przymusowej przynależności.

Po drugie, nie odbieram posta Iselora jako odtrąbienia sukcesu, ale raczej zdziwienia, że tak łatwo poszło. Wiąże się to też z pewnymi konsekwencjami, o których pisze, i które w wielu miejscach i społecznościach są do tej pory przyjmowane z niezrozumieniem a nawet oburzeniem.

Jeśli są osoby, które chwalą się zjedzeniem fit śniadania na fb czy instagramie, nie widzę powodów, dla których ktoś nie może się 'pochwalić' czymś innym - chociażby aktem apostazji.

A co do megalomanii i infantylizmu, to najwięcej widzę ich w postawie wszelkiej maści religii, a nie osób, które w ten czy inny sposób z nimi się nie zgadzają.

post wyedytowany przez NicK 2020-02-13 23:33:28
13.02.2020 23:26
TheCerbis
9.6
TheCerbis
38
The Wolf Among You

"A sprawa pogrzebu też ma pewne znaczenie..."

Jakie, jeśli mogę spytać?

13.02.2020 23:56
Iselor (Łódź)
9.7
Iselor (Łódź)
120
Senator

Jakie, jeśli mogę spytać?

Mimo wszystko nie chcę być chowany na katolickim cmentarzu z nagrobkiem z krzyżem ani żeby ksiądz odprawiał mszę. Ma to dla mnie znaczenie, nie wiem jak to ująć - duchowe, mentalne, symboliczne. Co prawda pewnie może to stanowić problem jeśli w testamencie zażyczę sobie pochówku na cmentarzu przy kościele Wang (choć to kościół ewangelicki) bez symboliki chrześcijańskiej, no ale do tego czasu jeszcze kilkadziesiąt lat....Oby ;)

14.02.2020 00:21
TheCerbis
9.8
TheCerbis
38
The Wolf Among You

Dziękuję za odpowiedź, Iselor. :)

14.02.2020 00:22
NewGravedigger
9.9
2
NewGravedigger
134
spokooj grabarza

Dla mnie apostazja nie jest czymś o czym warto rozmawiać, to przejaw megalomanii i infantylizmu.

o lol, a wpisywanie 90% polaków jako katolików megalomanią już nie jest?

14.02.2020 06:09
Matysiak G
9.10
Matysiak G
135
bozon Higgsa

Apostazja może wiele w życiu nie zmieni, ale dla wielu osób, w tym dla mnie, stanowi przejaw uczciwości - wobec siebie, wobec Kościoła, wobec społeczeństwa. mam "czystsze" sumienie.

Apostazja to IMO przejaw władzy, jaką czarni nad nami mają. Nie ty masz nieczyste sumienie, nie ty jesteś nieuczciwy wobec kościoła i społeczeństwa, tylko kościół wobec niego i Ciebie. Po pierwsze apostazja - wbrew mylnemu przekonaniu - nie jest aktem wystąpienia z kościoła. Oznacza jedynie, że tracisz "prawo" do sakramentów. Jako ochrzczony zostajesz katolikiem, tylko jesteś zawieszony w prawach członka. Po drugie przechodzenie procedury, którą to oni wymyślili, żeby odrzucić coś, do czego zostałeś zmuszony jest upokarzające, a cała kościelna metafizyka to dla mnie bajka. Kosciół to firma, która wbrew mnie przetwarza moje dane. Dlatego dużo lepszą drogą IMO jest skarga do GIODO i niech wykreślają mnie ze swoich książek pod karą grzywny. Oczywiście w tym religijnym państwie nie jest to takie proste, ale przepisy są.

https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/apostazja-to-nie-jest-sprawa-dla-giodo-nsa-odpowiada-bodnarowi/9fzr1w5

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-02-14 06:36:52
14.02.2020 08:33
not2pun
9.11
2
not2pun
60
Generał

Matysiak G

Facebook gorszy, ma więcej danych i handluje nimi.

post wyedytowany przez not2pun 2020-02-14 08:34:43
14.02.2020 08:59
Matysiak G
9.12
Matysiak G
135
bozon Higgsa

Ale tylko takie, które sam mu przekazałeś i łatwiej się wypisać. No i facebook w zamian coś mi daje.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-02-14 09:09:07
14.02.2020 12:21
lifter
😈
9.13
lifter
12
AntySejmita

Isleor - ale w swietle prawa kanonicznego I TAK NADAL jestes katolikiem. Bo chrzest jest ze tak powiem nieodwracalny. I bedziesz nadal liczony do statystyki w stylu "99% Polakow to katolicy wiec sie nam nalezy ta dzialka z 99% znizka, bo na niej bedzie kosciol" itd.

Dlatego osobiscie mam gdzies wszelkie apostazje i oficjalne wypisywanie sie (zreszta mocno pracochlonne), bo to niczego nie daje. Nie wierze i juz. Wiara nie jest mi do niczego potrzebna. A co tam w papierkach ktos zapisal, to niech se wsadzi... do szuflady.

15.02.2020 00:54
Iselor (Łódź)
9.14
Iselor (Łódź)
120
Senator

Isleor - ale w swietle prawa kanonicznego I TAK NADAL jestes katolikiem.

Ale nie jestem członkiem wspólnoty. Chociaż tyle. Jak mówię, to ma znaczenie dla mnie symboliczne, psychiczne, światopoglądowe....

13.02.2020 23:07
😜
10
odpowiedz
1 odpowiedź
str1111
38
Konsul

I zapłaciłeś im za to? Jak tak, toś frajer i dałeś się naciąć :P

13.02.2020 23:08
Iselor (Łódź)
10.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

To nie jest płatne.

13.02.2020 23:24
mohenjodaro
11
2
odpowiedz
mohenjodaro
63
złota młodzież przełomu
13.02.2020 23:39
12
odpowiedz
2 odpowiedzi
ssling
1
Legionista

No fajnie, tylko że z niczego nie wystąpiłeś i wciąż jesteś członkiem KK, Twoje sakramenty, które dotychczas przyjąłeś nie zostały unieważnione i dalej wliczasz się do statystyk wyznaniowych jako katolik. Jedyne co apostazja zmienia to że tracisz wszystkie "przywileje" typu właśnie bycie chrzestnym, ślub kościelny itp. IMO trochę bezsens, ale jak się z tym lepiej czujesz to good for you. Na pewno dodaje to też punkty respektu w pewnych kręgach.

13.02.2020 23:41
NicK
12.1
2
NicK
178
Smokus Multikillus

No a w pewnych kręgach też dużo punktów respektu odejmuje....

13.02.2020 23:49
Iselor (Łódź)
12.2
Iselor (Łódź)
120
Senator

Zdaje sobie sprawę - ma to jednak dla mnie wymiar także...symboliczny bo nie jestem formalnie członkiem wspólnoty katolickiej. Jestem innowiercą. Apostazja to najwięcej na co KK pozwala zrobić niestety. Przywilejów nie potrzebuję: ślub wziąłem tzw. jednostronny (mieszany), bo żona jest katoliczką, nie interesuje mnie bycie chrzestnym ani świadkiem na bierzmowaniu - to byłaby hipokryzja i fałsz (zwłaszcza że sam nie mam bierzmowania - pierwszego sakramentu świadomego chrześcijanina). Nie interesują mnie też respekty w kręgach, bo bić brawo biłaby głównie lewica, a ja deklaruję się jako człowiek prawicy, może nie skrajnej PiSowskiej, ONRowskiej, ale jednak umiarkowanej prawicy a la Robert Gwiazdowski i Kosiniak - Kamysz.

13.02.2020 23:46
Darth_Tusken
😈
13
odpowiedz
2 odpowiedzi
Darth_Tusken
26
Świniobicie z dancingiem

Spłoniesz w piekle, bezbożniku ty.

13.02.2020 23:56
😒
13.1
Pawlex44
3
Chorąży

A o reinkarnacji to zapomniałeś czy co?

13.02.2020 23:59
Darth_Tusken
😜
13.2
Darth_Tusken
26
Świniobicie z dancingiem

Pawlex44 reinkarnacja to wymysł szatana.

13.02.2020 23:55
Sneaky Snake
14
odpowiedz
1 odpowiedź
Sneaky Snake
1
Centurion

Ja sam planuję apostazję, ale niestety dalej będą mnie uznawać za członka kościoła kayolickiego, bo niby nie da się wymazać sakramentów.

Ale czy to aby nie powinno być niezgodne z prawem? Kiedy jesteś nieświadomym niczego niemowlakiem rodzina zapisuje cię do jakiejś religijnej organizacji z której w praktyce do końca życia nie możesz się wypisać, łamiąc twoje prawo do wolności wyznania i przynależności.

Ja tego swoim dzieciom na pewno nie zrobię.

post wyedytowany przez Sneaky Snake 2020-02-13 23:56:17
13.02.2020 23:59
Iselor (Łódź)
14.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Dziwne są relacje państw z Watykanem i dziwne są owe...przepisy prawa kanonicznego. Apostazja to jedyne co możemy zrobić. Nawet jeśli ma to wymiar symboliczny.

13.02.2020 23:55
John_Doe
😐
15
odpowiedz
4 odpowiedzi
John_Doe
11
Lonely Drifter

Nie, nie jesteś apostatą. Oszukujesz forumowiczów szukając guanoburzy. Pamiętam twoje posty o tym, że następstwem małżeństwa winno być posiadanie dzieci a bez tego wszytko jest nieważne i bez sensu. Dokładnie słowo w słowo nie napiszę,a le sens był taki. Było kilka innych tematów w których obnosiłeś się wiarą(co oczywiście nie jest niczym złym). Nie wiem w co Ty grasz chłopie ale weź Ty się ogarnij lepiej i nie piernicz tu głupot.

13.02.2020 23:58
Iselor (Łódź)
15.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie jestem ateistą.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hellenizm_(religia)

Nie tylko ateiści dokonują apostazji.

14.02.2020 00:05
John_Doe
15.2
John_Doe
11
Lonely Drifter

Helenizm ma takie samo podejście do rodziny i posiadania dzieci jak pisałeś w którymś tam wątku?
A właściwie po co Ci była ta apostazja?

14.02.2020 00:16
Devilyn
15.3
Devilyn
164
Organised Chaos
14.02.2020 00:27
Iselor (Łódź)
15.4
Iselor (Łódź)
120
Senator

xD

Wy ateiści śmiejecie się ze wszystkich religii.

Możesz sie też pośmiać z tego:

https://rkp.org.pl/

http://asatru.pl/

http://olympeion.pl/

Helenizm ma takie samo podejście do rodziny i posiadania dzieci jak pisałeś w którymś tam wątku?

Nie tyle hellenizm co każda religia.

A właściwie po co Ci była ta apostazja?

Dla siebie, dla spokoju ducha.

14.02.2020 00:08
16
odpowiedz
7 odpowiedzi
Pawlex44
3
Chorąży

Twoja prawdziwa natura jest niematerialna (duchowa).

Masz niematerialną duszę która jest nieśmiertelna.

Twoja dusza w przyszłości wcieli się w nowe ciało fizyczne (reinkarnacja).

Twoja dusza nie wcieli się w ciało zwierzęcia, bo nie można się cofnąć w rozwoju duchowym.

Sens życia - do świata fizycznego przybywamy po to aby się czegoś nauczyć

14.02.2020 00:20
John_Doe
16.1
John_Doe
11
Lonely Drifter

Doceniam i szanuję Twoje przekonania ale...
Moim zdaniem religie są wymyślone po to by ludzie mieli o co toczyć ze sobą wojny. Nie ma żadnych dusz i świata niematerialnego(choć fajnie byłoby się mylić). Jesteśmy myślący, boimy się umierać. Naturalną częścią bycia myślącym żywym organizmem było wymyślenie życia po śmierci ciała. To naturalny odruch obronny.
Nie wiem czym My jesteśmy w kosmosie (o ile on istnieje, bo wszytko co wiemy to wiemy z telewizji). Planety które być może są, światy które być może są...?
Na ta chwilę w imię "wiary" ludzie się zarzynają..i to na śmierć..ciała...

14.02.2020 00:30
16.2
Pawlex44
3
Chorąży

Podróż do poprzednich wcieleń: badania prof. Stawowskiej

Czy nosimy w pamięci wspomnienia z poprzednich wcieleń? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwała prof. Lidia Stawowska, która za pomocą hipnozy regresyjnej przenosiła ludzi do wcześniejszych inkarnacji. Badania na tym polu doprowadziły ją do wniosku, że śmierć nie istnieje, a świadomość krąży między kolejnymi wcieleniami…

https://facet.onet.pl/strefa-tajemnic/podroz-do-poprzednich-wcielen-badania-prof-stawowskiej/7nd9d7d

14.02.2020 00:31
Iselor (Łódź)
16.3
Iselor (Łódź)
120
Senator

John_Doe----> polecam wpierw lektury:

Joseph Campbell "Potęga mitu" + "Bohater o tysiącu twarzy"
Mircea Eliade "Traktat o historii religii" + "Sacrum a profanum" + "Historia wierzeń i idei religijnych"

14.02.2020 00:39
16.4
Pawlex44
3
Chorąży

Dzieci reinkarnacji w Polsce

Kilkuletnie dzieci opowiadające ze szczegółami o przeszłych wcieleniach. To dzieje się także w Polsce, choć historie te bardzo rzadko oglądają światło dzienne. Słuchajcie uważnie swoich pociech. Może i one noszą w pamięci wspomnienia z poprzedniego życia?

- Parapsycholodzy od dekad badają przypadki kilkulatków pamiętających poprzednie wcielenia.
- Historie o "dzieciach reinkarnacji" pojawiły się także w Polsce.
- Dzieci te mówią najczęściej o swojej tragicznej śmierci w poprzednim wcieleniu albo o życiu w dawnych czasach.
- Przypadki tego typu, zdaniem niektórych badaczy, mogą wskazywać na istnienie reinkarnacji.

https://facet.onet.pl/strefa-tajemnic/dzieci-reinkarnacji-w-polsce/7dkrz9x

14.02.2020 00:51
John_Doe
16.5
John_Doe
11
Lonely Drifter

Iselor(Łódź) i Pawel44 To wszytko co mi proponujecie przeczytać i co poznać ... No ok, pewnie poczytam i zapoznam się z tym, tak z czystej ciekawości.
Jednak czytałem wiele rozmaitych historii. I powiem Wam, że wszytko co wymyślają ludzie, te wszystkie cuda wianki o innych wcieleniach, reinkarnacjach..... Jest jedynie po to by lżej było umierać.

14.02.2020 01:00
Iselor (Łódź)
16.6
Iselor (Łódź)
120
Senator

John_Doe

Nie proponuje ci bełkotu parapsychologów i ezoteryków, tylko dzieła dwóch najwybitniejszych religioznawców w historii. Inaczej po ich lekturze spojrzysz na religie, nie mówię że się na coś nawrócisz, ale nawet jeśli pozostaniesz przy ateizmie, nie będzie to ateizm "buldogów Dawkinsa" i inaczej spojrzysz na pewne kwestie dotyczące tematu.

14.02.2020 01:19
16.7
Pawlex44
3
Chorąży
Wideo

John_Doe

Lęk przed śmiercią to lęk przed nieznanym. Nie wiemy na 100% co jest po śmierci, ale przecież to wcale nie musi oznaczać że nie ma nic.

Są ludzie którzy na chwilę byli po drugiej stronie, a później wrócili do świata fizycznego bo to nie był jeszcze ich czas.

Według takich ludzi śmierć niczego nie kończy.

Według takich ludzi śmierć to tylko przejście ze stanu fizycznego do stanu duchowego.

Polecam obejrzeć

WIZYTA W KRAINIE ŚWIATŁA - poruszająca relacja o śmierci klinicznej Jacka Matlaka, grudzień 2019

https://www.youtube.com/watch?v=ItIgoG2XbBM

14.02.2020 00:17
mohenjodaro
17
3
odpowiedz
12 odpowiedzi
mohenjodaro
63
złota młodzież przełomu

Iselor apostazja apostazja, ale nie wstyd ci wierzyć w bajki dla dzieci?

14.02.2020 00:27
Iselor (Łódź)
17.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Idź na forum rodzimowierców słowiańskich (bo są największą grupą pogańska w Polsce) i tam się wymądrzaj.

14.02.2020 00:42
Sneaky Snake
17.2
3
Sneaky Snake
1
Centurion

Idź na forum rodzimowierców słowiańskich (bo są największą grupą pogańska w Polsce) i tam się wymądrzaj.
To tak jakby iść do podstawówki i próbować przegadać bandę trzecioklasistów. Co drugie zdanie dokonują merytorycznej autodestrukcji i w zasadzie nie mają argumentów, ale co z tego skoro w kupie powiedzą ci że to oni mają rację a ty jesteś tylko jeden to co masz do gadania.

post wyedytowany przez Sneaky Snake 2020-02-14 00:45:19
14.02.2020 00:45
Iselor (Łódź)
17.3
Iselor (Łódź)
120
Senator

To tak jakby iść do podstawówki i próbować przegadać bandę trzecioklasistów. Co drugie zdanie dokonują merytorycznej autodestrukcji, ale co z tego skoro w kupie powiedzą ci że to oni mają rację a ty jesteś tylko jeden to co masz do gadania.

Znaczy że ateiści nie dokonują autodestrukcji :) Proszę cię :) Masz jakiś duży kontakt z rodzimowiercami?

14.02.2020 00:59
Sneaky Snake
17.4
1
Sneaky Snake
1
Centurion

Z rodzimowiercami nie, ale miałem dużo kontaktu z chrześcijanami. We wszystkich przypadkach dochodziło do samozaorania i kończyło się na ,,nie rozumiesz kontekstu'', ,,co ty się znasz gimboateisto'', ''współczuję ci'' albo innym ,,mam nadzieje że zrozumiesz prawdę''

Wątpię żeby w przypadku innych religii było inaczej. Brak racjonalnych argumentów (których nie dają żadne religie) z automatu zaprzepaszcza możliwość prowadzenia racjonalnej dyskusji.

post wyedytowany przez Sneaky Snake 2020-02-14 01:03:38
14.02.2020 01:14
Darth_Tusken
😒
17.5
1
Darth_Tusken
26
Świniobicie z dancingiem

Iselor (Łódź) - a ty co masz do rodzimowierców słowiańskich?

14.02.2020 01:23
Iselor (Łódź)
17.6
Iselor (Łódź)
120
Senator

Monoteiści mają inne spojrzenie na świat niż politeiści. Dla nich centrum jest niewidoczny oddalony Absolut i ew. jego równie oddalony syn. My politeiści czcimy Naturę, Gaię, Boginię Matkę - czyż nie otacza nas ona ze wszystkich stron? Czyż nie świeci nad nami Helios, Słońce ? Czy nie widać mocy Peruna podczas burzy ? Czyż Neptun nie okazuje swego gniewu we wzburzonych falach morza? Czyż nie jest napisane w "Teogonii" Hezjoda że wszechświat powstał, zgodnie z tym co mówi nauka, z Chaosu?

14.02.2020 01:25
Iselor (Łódź)
17.7
Iselor (Łódź)
120
Senator

a ty co masz do rodzimowierców słowiańskich?

Nic, mam z nimi dobry kontakt, niedawno uczestniczyłem nawet w wykładzie organizowanym przez naszego łódzkiego żercę, Arkadiusza Bartwickiego. Szanuję słowiańskich bogów, co nie znaczy że się do nich modlę.

14.02.2020 01:36
Darth_Tusken
😉
17.8
Darth_Tusken
26
Świniobicie z dancingiem

Iselor (Łódź) - to dobrze, bo twój wpis wyglądał na marną prowokację kolejnej strony. Btw sam nie wierzę w jakichkolwiek bogów, ale czuję, że mi najbliżej do słowiańskiego, skandynawskiego oraz celtyckiego panteonu. Noszę naprzemiennie Domowika z kołowrotem, kołowrót z toporów na tarczy, triskelion z nordyckimi runami (luźno inspirowany Hellblade), a w zanadrzu mam celtyckiego lisa oraz srebrny amulet dwustronny z walknutem i Fenrirem oraz Drzewem Życia.

14.02.2020 01:36
mohenjodaro
17.9
mohenjodaro
63
złota młodzież przełomu

ale ja jestem wierzacy, po prostu wierze w Jahwe, ktory zrobil z bożków Iselora idiotów

zresztą żadna to strata, bo Jahwe jest dobry i kochający, a zeus deus kosmadeus i jego kazirodcza paczka to była banda zakochanych w sobie bufonów

14.02.2020 01:39
Iselor (Łódź)
17.10
Iselor (Łódź)
120
Senator

ale ja jestem wierzacy, po prostu wierze w Jahwe, ktory zrobil z bożków Iselora idiotów

zresztą żadna to strata, bo Jahwe jest dobry i kochający, a zeus deus kosmadeus i jego kazirodcza paczka to była banda zakochanych w sobie bufonów

A sobie wierz, choć ty akurat lubisz mnie prowokować, więc nie będę z tobą ciągnął tematu.

14.02.2020 01:41
Darth_Tusken
😂
17.11
Darth_Tusken
26
Świniobicie z dancingiem

mohenjodaro - a powiedz czy jesteś obrzezany?

14.02.2020 06:49
hopkins
😃
17.12
hopkins
167
Zaczarowany

Loon chyba zapomniał o starym testamencie :-)

post wyedytowany przez hopkins 2020-02-14 09:13:33
14.02.2020 01:24
18
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Pawlex44
3
Chorąży

Iselor (Łódź)

Chciałbym spytać o twoje poglądy religijne.

W co wierzysz?

14.02.2020 01:29
Iselor (Łódź)
18.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Czy masz problem ze wzrokiem ? Jestem hellenistą, neoplatonikiem, wyznaję bogów Hellady. Religia: hellenizm. Masz u góry linki.

14.02.2020 01:35
Kilgur
19
odpowiedz
3 odpowiedzi
Kilgur
163
Legend

Religia jest dla slabych jednostek, ktore nie potrafia zyc bez bytu wyzszego do ktorego wznosza modly i to daje im poczucie bezpieczenstwa, ze ktos czuwa. Niestety ludzie zostaja skazeni ta slaboscia bardzo wczesnie, od malego sa zakuwani w religijne dyby i ciezko sie tego pozbyc, mysle ze nawet nie jest to mozliwe, bo zawsze w chwili wielkiej potrzeby podswiadomie beda wracac do tego w czym ich wychowano. Najlepszy przyklad jaruzelskiego ktorego namascili przed zgonem ;D

post wyedytowany przez Kilgur 2020-02-14 01:37:41
14.02.2020 01:49
19.1
Pawlex44
3
Chorąży

Religie są dla ludzi którzy są przekonani że coś (wszechświat) nie mogło powstać z niczego.

A skoro mamy inteligentnego stwórcę to czasem warto mu za coś podziękować i o coś Go poprosić.

Dlaczego profesor Stephen Hawking negował publicznie istnienie Boga? No cóż. Był sparaliżowany. Miał o to żal do Boga. I to był powód dla którego negował Jego istnienie.

14.02.2020 07:27
19.2
3
JohnDoe666
7
Generał

Pawlex44
Religie są dla ludzi którzy są przekonani że coś (wszechświat) nie mogło powstać z niczego.
No nie jest to takie proste. Większość wierzących (i nie mówię tu tylko o chrześcijaństwie) nigdy się nad takimi kwestiami nie zastanawiała. Nie wspominając już o wielu innych dziurach tej tezy, choćby takiej że nie odpowiada na pytanie skąd tyle tak różnorodnych wierzeń skoro powód ich powstania jest jeden. Absurd.
A skoro mamy inteligentnego stwórcę to czasem warto mu za coś podziękować i o coś Go poprosić.
Zakładając na chwilę że bzdura o "inteligentnym projekcie" jest prawdą, to skąd pomysł że projektant dalej zajmuje się swoim tworem? Skąd pomysł że będzie w ogóle słuchał stworzeń które są tylko jakimiś robakami na jakimś pyłku krążącym wokoło niewiele większego pyłku?
Skąd w ogóle pomysł że on jeszcze istnieje? Ta teoria jest bardziej dziurawa niż ser szwajcarski.
Dlaczego profesor Stephen Hawking negował publicznie istnienie Boga? No cóż. Był sparaliżowany. Miał o to żal do Boga. I to był powód dla którego negował Jego istnienie.
Wszystko co pisałeś wyżej to po prostu bzdury, ale te intelektualne rzygowiny to po prostu parodia.
Hawking był ateistą na długo przed tym zanim w ogóle dowiedział się że jest chory. A sprowadzanie jednego z największych współczesnych umysłów do "żalu do boga" jest krótko mówiąc żałosne.

14.02.2020 10:31
Matysiak G
19.3
Matysiak G
135
bozon Higgsa

Religie są dla ludzi którzy są przekonani że coś (wszechświat) nie mogło powstać z niczego.

Tego nie kumam. Wszechświat nie mógł powstać z niczego, ale wszechwładny, działający świadomie twórca tak? To jest jakoś logiczne?

Poza tym fakt, że nie potrafimy czegoś wyjaśnić nie oznacza, że jest w tym jakikolwiek pierwiastek nadprzyrodzony. Większość z nas nie ma pojęcia, jak działa choćby komputer, ale mimo to nie zakładamy, że w dziale R&D Intela pracują magowie i alchemicy.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-02-14 10:37:26
14.02.2020 05:09
Yarpen z Morii
😂
20
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yarpen z Morii
24
urzytkownik boży

Wiara w gościa który rzuca piorunami z greckiego pagórka i dyma wszystko co się rusza łącznie ze zwierzętami. Mamy ci pogratulować?

14.02.2020 11:05
Sir klesk
20.1
7
Sir klesk
200
...ślady jak sanek płoza

No tak bo to przeciez duzo mniej legitne od wiary w goscia, ktory bedac swoim ojcem, levelowal na ziemi magie leczenia i inne czary. Odrazu nachodzi czlowieka ochota by w cotygodniowym rytuale zjesc symbolicznie jego cialo.

Facet podzielil sie czyms prywatnym, a reszta jak zwykle ma uzywanie. :D meritum tego watku to oficjalne odciecie sie od narzuconej przy narodzinach instytucji. I jezeli jest to dla autora w jakis sposob wyzwalajace i dajace ulge to why not, mozna pogratulowac, ze zrobil cos dobrego dla siebie i swojego samopoczucia.

Nie rozumiem jak ktokolwiek kto uwaza sie za wierzacego moze nasmiewac sie z innowiercow. Potepienie i ewangelizacja wynikaja z dogmatow ale nabijanie sie z fantastycznych zalozen innych wierzen to najzwyklejsze samozaoranie.

15.02.2020 06:35
Dharxen
😂
20.2
Dharxen
45
Senator

Yarpen z Morii
A czym się niby różni wiara w greckich bogów od wiary w typa, który podobno jest gdzieś tam w górze, ale nikt go nigdy nie widział nawet pomimo obserwowania wszechświata i lotów w kosmos oraz w to, że świat powstał w 7 dni, a pierwszymi ludźmi byli Adam i Ewa, których stworzył na swoje podobieństwo i w inne bzdety? Zanim zaczniecie wyśmiewać się z wierzeń innych ludzi spójrzcie na swoją religię.

post wyedytowany przez Dharxen 2020-02-15 06:35:59
14.02.2020 05:20
Xinjin
😊
21
odpowiedz
Xinjin
126
The Bassist

Nawróciłem się. Także dzięki takim wątkom. Dzięki.

post wyedytowany przez Xinjin 2020-02-14 05:22:25
14.02.2020 06:51
hopkins
22
odpowiedz
hopkins
167
Zaczarowany

Zazdroszczę ludziom wierzącym wiary. Kiedyś bardzo mocno wierzyłem i było mi łatwiej.

14.02.2020 08:40
not2pun
23
odpowiedz
not2pun
60
Generał

Wróć do bogów sumeryjskich w końcu Jachwe był jednym z nich nie wiedzieć czemu po drodze o innych zapomnieli, ale np potop jest od Sumerów pewno jeszcze nie jedna opowieść w Biblii pochodzi ze starszej religii.

14.02.2020 08:44
24
odpowiedz
futureman16
41
Senator

Wbrew pozorom dobry ruch gdyż jak ktoś nie uznaje kk to powinien się wypisać. Im więcej czynnie będzie pokazywalo brak wiary poprzez wypisanie się z kk tym słabszy będzie kk A jest to za silna organizacja która propaguje i ma negatywny wpływ na społeczeństwo więc jak nie uznajesz kk i/lub nie wierzysz wypisz się.

post wyedytowany przez futureman16 2020-02-14 08:45:02
14.02.2020 08:54
adam11$13
25
odpowiedz
adam11$13
78
Phantom Thief

Po części rozumiem decyzję bo chociaż sam jestem raczej agnostykiem to nie dziwię się, że ktoś kompletnie nie chce należeć do całej wspólnoty KK.

Sam w pewnym momencie chciałem być poganinem żyjącym w zgodzie z naturą i leśną fauną, Varg Vikernes był moim idolem, a pójście do kościoła wywoływało u mnie odrazę... no, ale miałem 16 lat więc chyba jestem usprawiedliwiony.

14.02.2020 09:32
26
odpowiedz
2 odpowiedzi
Abdank
47
Chorąży

I tak, pomimo apostazji, jesteś szczęściarzem, że Cię w dzieciństwie ochrzczono. Masz na duszy wyryty nieusuwalny "akt własności" Boga (tego jedynego i prawdziwego). "Właściciel" będzie Cię ciągle do siebie przyzywał. Obyś zdążył wrócić - jak Jaruzelski czy Oleksy. Oni też byli takimi szczęściarzami - mieli do czego wracać w godzinie śmierci.

15.02.2020 01:03
Iselor (Łódź)
26.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Jahwe, mezopotamski El-Shaddaj, bóg gór, pełniący też funkcję boga wojny ("bóg zastępów" się nie wzięło też znikąd) toczący wojnę z podrzędnym syryjskim bóstwem płodności i deszczu, którego niektórzy nazywają Szatanem, to ma być ktoś kto mnie przyzywa ? Proszę sobie nie kpić, od dziecka czułem że blisko mi do Bogów Olimpu. Monoteizm to wielkie zło tego świata.

15.02.2020 01:39
Ko-o-ast-y
26.2
Ko-o-ast-y
69
Konsul

Nie wiem, wymienianie faktu nieusuwalności przyjętych sakramentów to zarzut? Zaznaczę tylko. Iż nie da się wykasować żadnego z sakramentów. Czy to chrztu, kapłaństwa czy namaszczenia chorych. Np. ksiądz dochodzący ze stanu kapłańskiego posiada ważne święcenia, których nikt łącznie z papieżem, odebrać mu nie może

14.02.2020 10:11
Caine
👍
27
11
odpowiedz
Caine
9
Konsul

To odważna decyzja, młody człowieku. I wielki ciężar - zostać apostatą. Będą Cię pokazywać placami. Będą spluwać na Twój widok. Krąg wyśle Twoim śladem list gończy, a Templariusze będą Cię tropić bez wytchnienia. Udaj się na Północ, gdzie Wolne Miasta opierają się sile Zakonu. Tam znajdziesz wytchnienie, którego szukasz. Być może.
I pamiętaj - Szarzy Strażnicy zawsze werbują.

14.02.2020 11:00
reksio
28
odpowiedz
reksio
176
Pies Pogrzebany

Brawo!

14.02.2020 12:08
29
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Zakuh12
0
Legionista

zostań wyznawcą Cthulhu bo to najlepszy bóg

14.02.2020 12:28
TheCerbis
29.1
TheCerbis
38
The Wolf Among You

Cthulhu jest słaby i przereklamowany.

14.02.2020 12:32
Bezi2598
30
odpowiedz
1 odpowiedź
Bezi2598
97
Legend

Zazdroszczę ludziom wierzącym wiary

Ta wiara Iselora to zbyt mocna nie jest. Zmienia religie jak rękawiczki.

Moje późniejsze...doświadczenia religijne związane z ateizmem, agnostycyzmem, hinduizmem i buddyzmem, ostatecznie: hellenizmem

Pewnie już jest w odpowiednikach piekła w każdej religii którą porzucił. A kto wie czy za rok nie zacznie wierzyć w latającego potwora spaghetti.

15.02.2020 01:00
Iselor (Łódź)
30.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Pieprzysz bzdury i obrażasz mnie. Jestem związany z hellenizmem ponad 10 lat. Długo poszukiwałem swojej ścieżki, ale byłem wtedy młody i głupi i nieco zbuntowany. Te poszukiwania zaowocowały krótkimi (mniej niż rocznymi) przygodami z buddyzmem i hinduizmem ale tego nie żałuję, bo wiem że to nie dla mnie. Ma to też swój pozytyw bo posiadam bardzo dużą wiedzę religioznawczą.

14.02.2020 16:47
Xinjin
31
odpowiedz
3 odpowiedzi
Xinjin
126
The Bassist

@Iselor (Łódź) - z ciekawości, a jak z PSL? Nie wyrzucą Cię ;)?

post wyedytowany przez Xinjin 2020-02-14 16:47:41
15.02.2020 01:03
Iselor (Łódź)
31.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie, PSL jest neutralny w sprawach religii.

15.02.2020 14:02
Xinjin
31.2
Xinjin
126
The Bassist

@Iselor - czy w kolejnych wyborach (o ile zamierzasz brać udział), będziesz zaznaczał, że jesteś apostatą?

post wyedytowany przez Xinjin 2020-02-15 14:02:24
15.02.2020 22:58
Iselor (Łódź)
31.3
Iselor (Łódź)
120
Senator

Gdzieś tam na jakimś profilu mogę zaznaczyć że jestem hellenistą. Czy że jestem apostatą? Nie wiem czy kogoś z wyborców będzie to specjalnie obchodzić, ale mam jakieś 4 lata na zastanowienie.

14.02.2020 23:29
WolfDale
😉
32
odpowiedz
WolfDale
26
SPARTAN B312
Wideo

No to już wiemy, że Kolega kiedyś trafi tutaj -> https://www.youtube.com/watch?v=boIgHd9hXiA

15.02.2020 00:27
nocny_konwojent
📄
33
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
nocny_konwojent
0
Junior

Umarł ateista. Staje przed świętym Piotrem i czeka na decyzję.
- Piekło - decyduje św. Piotr.
- Ale jak to piekło?
- No tak, piekło.
- Chcę rozmawiać z Panem Bogiem.
- Dobrze, zaraz wracam.
Św. Piotr idzie do Boga i mówi.
- Umarł ateista, ja zdecydowałem, że idzie do piekła, a on chciał rozmawiać z Tobą.
- Teraz nie mam czasu, powiedz mu, ze MNIE NIE MA.

post wyedytowany przez nocny_konwojent 2020-02-15 00:30:01
15.02.2020 01:04
Iselor (Łódź)
33.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie jestem ateistą ;)

15.02.2020 01:07
TheCerbis
33.2
TheCerbis
38
The Wolf Among You

Niemniej dowcip całkiem niezły. ^^

15.02.2020 21:06
lifter
33.3
lifter
12
AntySejmita

Ja wole ten. Ateista zmarl i okazuje sie, ze trafil do raju, po czym zdziwiony mowi "jako ateista caly czas myslalem, ze trafie do piekla, dziwne".

15.02.2020 01:10
Iselor (Łódź)
34
odpowiedz
1 odpowiedź
Iselor (Łódź)
120
Senator
Image

^^Wole to.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2020-02-15 01:13:32
15.02.2020 01:15
TheCerbis
34.1
TheCerbis
38
The Wolf Among You

Coś w tym jest. :>

15.02.2020 01:22
John_Doe
35
odpowiedz
1 odpowiedź
John_Doe
11
Lonely Drifter

Ciekawe, trzeba przyznać. Wiecie co?
Kiedyś założyłem wątek"Martwa cisza". Opisałem w nim co chciałbym robić w życiu. Nie przeszkadza mi w tym mój ateizm. Szacunek dla ciała oraz wiary człowieka którego przygotowuję do pochówku jest na pierwszym miejscu. Ludzie wierzą, maja swoje wiary, i to trzeba uszanować. Ja chcę im pomagać przeżyć ich stratę tak jak chcą...nie wierząc... Czy to czyni ze mnie potwora?

post wyedytowany przez John_Doe 2020-02-15 01:23:39
15.02.2020 13:46
hopkins
35.1
hopkins
167
Zaczarowany
15.02.2020 01:31
Ko-o-ast-y
36
odpowiedz
7 odpowiedzi
Ko-o-ast-y
69
Konsul

No i o czym mamy dyskutować?

Ps: nikt was nie pytał o to czy może was sprowadzić na świat, czy też nikt was nie pytał o to czy macie ochotę iść do szkoły. Co to jest w ogóle za argument że "nikt mnie nie pytał"?

post wyedytowany przez Ko-o-ast-y 2020-02-15 01:34:10
15.02.2020 01:52
John_Doe
36.1
1
John_Doe
11
Lonely Drifter

To nie tak Stary ...zupełnie nie tak...

15.02.2020 02:11
twostupiddogs
😁
36.2
twostupiddogs
195
Legend
Wideo

Nie tak, nie tak, nie tak...

https://www.youtube.com/watch?v=6fGdZh_eg9U

15.02.2020 05:23
Sneaky Snake
36.3
1
Sneaky Snake
1
Centurion

Ko-o-ast-y
Gdyby w grę wchodziło obrzezanie, albo jakieś inne chore obrzędy to też pisałbyś takie głupoty?

15.02.2020 13:03
hopkins
36.4
hopkins
167
Zaczarowany

Z nim nie ma co dyskutować. To koleś od bronienia księży pedofili.

15.02.2020 13:17
Kilgur
36.5
Kilgur
163
Legend

Sneaky Snake -> wiedza nie grzeszysz widze :P obrzezanie jako zabieg religijny to tylko hmm maly wycinek calosci. Obrzezanie zapobiega wielu chorobom, niektore moga doprowadzic do bezplodnosci, zmniejsza ryzyko zlapania HIV i innych chorob przenoszonych droga plciowa.

15.02.2020 13:18
hopkins
😁
36.6
hopkins
167
Zaczarowany

Kilgur ale truskawa sie mnie czula robi przez to.

15.02.2020 21:57
Kilgur
36.7
Kilgur
163
Legend

hopkins -> znajdz se babe czula truskawa to same plusy przy dymaniu :D

15.02.2020 04:32
37
odpowiedz
Loben
0
Legionista

No i dobra. Póki robisz to z własnej, nieprzymuszonej woli jest ok.

15.02.2020 11:40
Wrzesień
38
odpowiedz
Wrzesień
9
Chorąży

Szkoda biegania, mnie by się nie chciało.

15.02.2020 14:24
Ahaswer
😉
39
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
Ahaswer
86
ciwun

Nie wiem jakie to ma w praktyce znaczenie. Jestem ochrzczony w obrządku katolickim, ale od dawien dawna do kościoła nie chodzę, nie identyfikuję się z samą instytucją, deklaruję się jako agnostyk. W swoich oczach jestem więc apostatą, natomiast dla Kościoła polskiego wciąż jestem jego owieczką.
Jak wiadomo Kościół polski wprowadził wyjątkowo rygorystyczną procedurę apostazji, niezgodną ze wskazówkami Kurii Rzymskiej. Tylko w Polsce w pewnym momencie do przeprowadzenia skutecznie aktu apostazji potrzebni byli dwaj świadkowie. W innych krajach takich absurdów nie było. Dlatego sprawa jest mi już zupełnie obojętna, co sądzi sobie o mojej przynależności Kościół polski zupełnie mnie nie interesuje. Póki nie wrócą jakieś rygory prawne, jak w niektórych krajach muzułmańskich, póki nie pojawi się pomysł wprowadzenia tutaj zapisów o państwie wyznaniowym. Mamy taką dziwną władzę, takie dziwne czasy i takie dziwne społeczeństwo, że niczego wykluczyć nie sposób ;)

15.02.2020 17:00
Ko-o-ast-y
39.1
Ko-o-ast-y
69
Konsul

*"Obrządku katolickim"

Nie ma czegoś takiego jak obrządek katolicki

*"deklaruję się jako agnostyk"

Czyli jako osoba bez poglądów. A de facto jest tak że "pogląd" agnostycki jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Osoba określająca się jako agnostyk właściwie jest ateistą. Choć osobiście jestem zdania że pojęcie agnostyk należy usunąć. Bo jest ono puste poznawczo bo odnosi się do epistemologii a nie konfliktu wiara - niewiara. Tak BTW, pierwotnie gnostyk kto ktoś kto był wyznawcą sekty, która uważała za materię za coś negatywnego. I z tej materii należało się uwolnić. Dlatego też, protestuje przeciwko wykorzystywaniu słowa gnostyk, do określania swojej postawy względem wiara/niewiara

*"Jak wiadomo Kościół polski wprowadził wyjątkowo rygorystyczną procedurę apostazji, niezgodną ze wskazówkami Kurii Rzymskiej"

Ciekawe, jesteś ekspertem od prawa kanonicznego a nie wiesz że nie istnieje coś takiego jak "obrządek katolicki"? Obrządek może być; łaciński, grecki, bizantyjski, Asyryjski, Bizantyjsko-słowiański. Ale nie katolicki czy prawosławny czy protestancki

*"póki nie pojawi się pomysł wprowadzenia"
Świeckie państwo obraża moją wiarę. Nie życzę sobie zatem by państwo było świeckie lub neutralne światopoglądowo

post wyedytowany przez Ko-o-ast-y 2020-02-15 17:03:08
15.02.2020 17:06
Hellmaker
39.2
2
Hellmaker
213
Legend

Ko-o-ast-y ---> "A de facto jest tak że "pogląd" agnostycki jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Osoba określająca się jako agnostyka właściwie jest ateistą." - jak rozumiem dla Ciebie nie ma różnicy pomiędzy "nie jestem pewien czy jacyś bogowie istnieją", a "bogowie nie istnieją"? Jeżeli tak, to może już się dalej nie ośmieszaj.

post wyedytowany przez Hellmaker 2020-02-15 17:07:00
15.02.2020 17:48
Xinjin
📄
39.3
Xinjin
126
The Bassist

Ko-o-ast-y --> agnostyk =/= ateista

post wyedytowany przez Xinjin 2020-02-15 17:48:17
15.02.2020 17:56
Ahaswer
39.4
Ahaswer
86
ciwun

Ko-o-ast-y - ale wiesz, że gnostycyzm nie ma wiele wspólnego z agnostykami? ;)
Agnostyk to człowiek, który nie feruje wyroków, jeśli nie ma wystarczającej ilości danych. Jeśli nie da się czegoś dowieść, to agnostyk stwierdza, że wie, że nic nie wie.
A to, że ty chciałbyś usunąć to pojęcie ze słowników świata, to chyba należy traktować jako dziwactwo, nic więcej.

Być może popełniłem błąd używając nieprecyzyjnego i upraszczającego określenia "obrządek katolicki", ale jednak jest to określenie, mimo wszystko, zrozumiałe. Natomiast ty, zdaje się, nie do końca rozumiesz znaczenia słów.

Nie życzysz sobie by państwo było świeckie? W XXI wieku? Też mam to traktować jako dziwactwo? Czy jako fanatyzm religijny? Każde cywilizowane państwo jest świeckie. I z tym też się musisz pogodzić, czy ci się to podoba czy nie, podobnie jak z istnieniem w słownikach słowa "agnostyk". :D

post wyedytowany przez Ahaswer 2020-02-15 18:05:04
15.02.2020 19:36
Ko-o-ast-y
39.5
Ko-o-ast-y
69
Konsul

Ależ ja doskonale wiem co to znaczy agnostyk. Ktoś kto zawiesza osąd nie wierzy w Boga, czyli jest ateistą. I tyle. Równie dobrze można powiedzieć tak "nie da się empirycznie wykazać tego że Bóg jest. Ale w niego wierzę" czy zatem jestem agnostykiem? Nie. Tak jak mówię, pojęcie puste poznawczo

*" ale jednak jest to określenie, mimo wszystko, zrozumiałe"

Nie jest

*"Nie życzysz sobie by państwo było świeckie? W XXI wieku?"

Oczywiście. Zważywszy na fakt jak wprowadzano te idee świeckości państwa w umysły ludzi... I co to ma do rzeczy że mamy XXI wiek?

post wyedytowany przez Ko-o-ast-y 2020-02-15 19:37:30
15.02.2020 20:37
Ahaswer
39.6
Ahaswer
86
ciwun

Ale ja nie twierdzę z przekonaniem, że Boga czy bogów nie ma. Ja po prostu nie wiem. Ateista wyklucza istnienie bogów, ja pozostaję w swojej ignorancji. Dlatego istnieje owo rozróżnienie pojęć.

15.02.2020 23:12
hopkins
39.7
hopkins
167
Zaczarowany

Koasty do tej pory nie udowodniles mi, ze Jezus pochwalal Kosciol. Ogolnie do tej pory nie rozumiem, co ma Kosciol Katolicki wspolnego z Bilbia. Wiem, ze lubisz uciekac od tematow, ktore nie zgadzaja sie z Twoimi przekonaniami, ale moze sprobowalbys raz na nie odpowiedziec.

15.02.2020 18:05
40
odpowiedz
3 odpowiedzi
-maddoxx-
62
Pretorianin

Z uczciwości, symbolicznie, dla siebie, dla spokoju ducha więc po co ten wątek?

Nie jestem ekspertem ale myślę, że doświadczenie bliskie śmierci skutecznie człowieka nawraca. Wiem, że wiele ludzi twierdzi, że nie boją się śmierci, ale jak dla mnie to zwykle pierdolele. Po prostu jeszcze im nie spojrzała w oczy.
Strach to potężne narzędzie. W końcu religia nie opiera się tylko na obietnicach raju.

post wyedytowany przez -maddoxx- 2020-02-15 18:08:49
15.02.2020 21:14
lifter
😂
40.1
lifter
12
AntySejmita

czyli co - wierzacy to tchorze, bojacy sie smierci i posmiertnej kary?

Jak ci przyloze lufe do czola albo zagroze ze bede gwalcil na twych oczach twa corke/siostre/matke - wybierz sobie - to tez wykrzykniesz ze jestes ateista, agnostykiem albo wyznawca Odyna (bo tak sobie zazycze), myle sie? Dokladnie na tej zasadzie niektorzy staja sie pod koniec zycia religijni, ale nie ma w tym wiary jest TYLKO strach.

PS. Jestem ateista, nie boje sie smierci, a tego co jest przed nia - agonii, bolu, zaleznosci od innych, upokorzenia gdy np. srasz w pampersy etc. Miliardy lat mnie nie bylo, teraz jestem, za chwile znow mnie nie bedzie i mina kolejne miliardy lat. Ot i wszystko, zadna wiara w Jezuski, klepanie paciorkow etc, nie jest mi w zyciu do niczego potrzebne.

Swoja droga jak wyglada zycie wieczne wedle nauk katolicyzmu, mozesz objasnic? Bo latanie z harfa z chmurki na chmurke i spiewanie "hosanna" zdaje mi sie nieco nuzace tak po pierwszym milionie lat.

post wyedytowany przez lifter 2020-02-15 21:15:46
15.02.2020 21:41
40.2
ssling
1
Legionista

Dokladnie na tej zasadzie niektorzy staja sie pod koniec zycia religijni, ale nie ma w tym wiary jest TYLKO strach.

Strach przed czymś w co nie wierzą?

Przy naszym obecnym poziomie wiedzy o życiu, wszechświecie i całej reszcie(tm) przekonanie o tym, że po śmierci nie ma absolutnie niczego jest tyle samo warte co wiara w Jezuski, latanie po chmurkach, reinkarnację czy harem dziewic. Ot jaka tam wizja komu bardziej leży.

post wyedytowany przez ssling 2020-02-15 21:43:01
16.02.2020 00:10
40.3
Vorihs
0
Junior

ssling Dlaczego jakieś wymysły o skakaniu po chmurkach, czy innych bóstwach i ich krainach miałyby być tyle samo warte co przekonanie oparte na empirycznych obserwacjach że po śmierci mózg przestaje pracować a co za tym idzie ginie również nasza świadomość ?

15.02.2020 21:12
Maniek9012
41
odpowiedz
Maniek9012
16
Generał
Wideo

A Jezus i tak jest skejtem.
https://www.youtube.com/watch?v=fDmJWz8jnTo

They see me rollin, they Amen

15.02.2020 21:15
😂
42
odpowiedz
33 odpowiedzi
Kojima is overrated
0
Legionista
Image

Niezły kabaret. Nieuki edukują innych nieuków, żeby zastąpić brednie w ich głowach nowymi bredniami. Mamy rok 2020, a Polacy wciąż nie znają podstawowych pojęć i myślą, że agnostycyzm to coś pomiędzy ateizmem i wiarą.

Jak pytają cię czy wierzysz w X, to albo wierzysz, albo nie. Wiara w X jest wartością binarną. Wiara to nie jest wiedza i zarówno wierzący, jak i ateista mogą powiedzieć, że nie mają pewności czy X istnieje, ale w niego wierzą lub nie.

Naprawdę tak boicie się przyznać, że jesteście ateistami? Co się stanie, jak się przyznacie? Mama na was nakrzyczy?

15.02.2020 21:18
lifter
42.1
lifter
12
AntySejmita

Jestem ateista. w czym problem, o góró? Przy czym nie moge dac ci 100% gwarancji, ze Boga (raczej Kreatora, zeby bylo jasne ze nie o "panbucka" z swia broda mi chodzi) nie ma, bo tez tego w zaden sposob nie dowiedziono (tak samo jak tego, ze jest). A jesli nawet Kreator jest nie ma nic wspolnego z tym, co w Biblii opisano.

To kim jestem twoim zdaniem?

15.02.2020 21:19
😂
42.2
Kojima is overrated
0
Legionista

Przewiń wątek odrobinę do góry, to domyślisz się, że nie ty jesteś adresatem tego posta, miszczuniu.
A na twoje pytanie odpowiada wykres, który wkleiłem. Wszystko wytłumaczone jak krowie na rowie.

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-15 21:21:12
15.02.2020 21:33
lifter
42.3
lifter
12
AntySejmita

Po pierwsze wiem, ze nie do mnie ale urokiem for DYSKUSYJNYCH jest to, ze mozna sie wlaczyc w cudza dyskusje. A skoro wykres wyjasnia wszystko, to po co TY gledzisz tyle?

Ja jednak jestem ciekaw jak TY umiejscowisz ateiste, ktory nie wyklucza ze jakis tam Kreator jednak jest.

No i wykres nic mi nie mowi o tym, co czeka mnie przez wieczonosc po smierci, jak jednak uwierze w Bozie. W piekle mniej wiecej wiem, ale co w raju, panie, co w raju? Co bede robil przez wiecznosc? W islamie to maja jakeis konkrety (77 dziewic i chlansko bez kaca), a co wy oferujecie?

15.02.2020 21:36
😂
42.4
Kojima is overrated
0
Legionista

"Odpowiedz mi!!!!!!"
"Dlaczemu mi odpowiadasz???!!!! Przestań ględzić!!!!!!!"

Według wykresu jesteś na zielonym polu. Tak trudno przeczytać? Wszytko trzeba ci tłumaczyć jak małemu dziecku?

Nie wiem co rozumiesz przez "wy", bo nic o swoim stanowisku nie pisałem, ale tak tylko żeby pokazać ci, jak bardzo się mylisz i zasygnalizować, żebyś przestał dopieprzać się bez powodu do innych niczym pisowiec w komentarzach onetu: też jestem na zielonym polu.

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-15 21:39:37
15.02.2020 21:43
lifter
42.5
lifter
12
AntySejmita

Zabawne, bo tu NIE MA zielonego pola.

Ale jesli jako dyskusje rozumiesz "JA mowie, reszta slucha" to prosze bardzo, to sobie DYSKUTUJ sam ze soba, nie ma problemu. Jest szansa, ze wygrasz te dyskusje wtedy.

PS Strasznie unikasz odpowiedzi na to, jak wyglada chrzescijanska wizja raju. Az tak nudno tam jest?

Ale spoko, postaw jeszcze wiecej znaczkow zapytania i wykrzyknikow, bedziez bardziej przekonywujacy w mowieniu niczego.

post wyedytowany przez lifter 2020-02-15 21:46:11
15.02.2020 21:47
😂
42.6
Kojima is overrated
0
Legionista

Wybacz, nie wiedziałem, że rozmawiam z kobietą. Dla mnie jasnozielony to zielony. Jak ty by powiedziała na ten kolor na obrazku u góry po prawej, ten z napisem "Agnostic Atheist"? Seledynowy?
Gdybyś pytała wierzącego chrześcijanina jak wygląda jego wizja zaświatów, to pewnie coś tam by powiedział, bardziej sensownego lub mniej. Ja mogę odpowiedzieć tylko: zapytaj wierzącego chrześcijanina.

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-15 21:48:55
15.02.2020 21:49
TheCerbis
42.7
TheCerbis
38
The Wolf Among You

"Zabawne, bo tu NIE MA zielonego pola."

Proszę: https://www.color-hex.com/color/f0fc7f

15.02.2020 22:04
lifter
42.8
lifter
12
AntySejmita

dla mnie to raczej niebieskawy, a nie zielony.

15.02.2020 22:12
42.9
Kojima is overrated
0
Legionista

To monitor ustaw jak należy. Z przeczytaniem tych kilku krótkich opisów z obrazka też miałeś problem?

15.02.2020 22:23
lifter
👎
42.10
lifter
12
AntySejmita
Image

Niuniek, na agresje dobra jest melisa.

post wyedytowany przez lifter 2020-02-15 22:25:04
15.02.2020 22:24
😍
42.11
Kojima is overrated
0
Legionista

To albo nie działa, albo za mało jej pijesz, bąbelku ty nasz.

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-15 22:25:37
15.02.2020 22:25
lifter
42.12
lifter
12
AntySejmita

Rany, jaka wyrafinowana riposta "a nie, bo ty!". Normalnie miazdzysz.

15.02.2020 22:27
42.13
Kojima is overrated
0
Legionista

Uważasz, że po twoich popisach tutaj zasłużyłeś na coś lepszego? A ten obrazek z rysunkiem kuśki jak bardzo jest wyrafinowany, tak w skali od 1 do 10?

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-15 22:28:18
15.02.2020 22:29
TheCerbis
😐
42.14
TheCerbis
38
The Wolf Among You

"dla mnie to raczej niebieskawy, a nie zielony."

Spróbujmy raz jeszcze.

R: 240
G: 252
B: 127

"Color #f0fc7f contains mainly GREEN color."

15.02.2020 22:33
lifter
42.15
1
lifter
12
AntySejmita

Cerebris - mowie o swoim subiektywnym odbiorze, na litosc. Dla mnie zielony to jednak zielony jak zaba czy lisc na wiosen, temu dla mnie jest blizej niebieskiego. Jezus maria, ale afera...

Kojima - moge ci zrobic wykres "zajebistosci/wyrafinowania" i ten screen oraz cie tam zaznaczyc, jesli to dla ciebie takie wazne. W sumie bedziecie blisko. Dlatego go wrzucilem.

post wyedytowany przez lifter 2020-02-15 22:36:45
15.02.2020 22:36
TheCerbis
42.16
TheCerbis
38
The Wolf Among You

To nie żadna afera, lififter, tylko fakt, że niebieskiego jest tutaj najmniej. Ja już skończyłem. :]

15.02.2020 22:36
😂
42.17
Kojima is overrated
0
Legionista

To dla mnie tak samo ważne jak dla ciebie ważna była w tym wątku rzeczowa dyskusja.

15.02.2020 22:41
lifter
42.18
lifter
12
AntySejmita

TheCerbis - w sumie dawno u okulisty nie bylem, moze zrobie badania na zacme, i to serio mowie. U znajomego wykryto kiedys nowotwor mozgu (na szczescie lagodny i we wczesnym stadium, wiec dalo rade go usunac bez konsekwencji) dlatego, ze mial zaburzenia wechu (np. chleb pachnial mu bodaj jak mandarynki czy jakos tak) i klocil sie z rodzina, ktora sie upierala, ze wcale nie.

Wiec - kurde - nie lekcewaze takich sygnalow.

15.02.2020 22:43
lifter
42.19
lifter
12
AntySejmita

Kojima - tak, tak, katarynka i dzwoneczki tez sa twoje.

15.02.2020 22:44
TheCerbis
42.20
TheCerbis
38
The Wolf Among You

lifter, jeżeli zauważasz u siebie różne niepokojące zmiany, to jak najbardziej. Lepiej sprawdzić wcześniej, aniżeli później.

15.02.2020 22:47
😜
42.21
Kojima is overrated
0
Legionista

To abstrahując o kolorów. Spytam już trzeci albo czwarty raz. Czemu po prostu nie doczytałeś z wykresu, że znajdujesz się w polu z napisem "Agnotic Atheist"? W swojej pierwszej odpowiedzi napisałeś niemal słowo w słowo to samo, co widać u góry i po prawej na moim obrazku, ale i tak domagałeś się, żeby wszystko ci wyjaśniać jak dziecku. Może jednak wcale nie chodziło ci o rzeczową dyskusję tylko o obrzucenie kogoś błotem?

15.02.2020 22:49
ProTyp
😢
42.22
1
ProTyp
118
random

Dla mnie to jest żółty. Sprawdzałem na telefonie i dwóch monitorach. Żadnego zielonego tam nie widzę. Ratunku.

post wyedytowany przez ProTyp 2020-02-15 22:51:34
15.02.2020 22:58
NicK
42.23
1
NicK
178
Smokus Multikillus

Dla mnie to jest wypłowiały żarówiasty seledyn :)

15.02.2020 23:05
Iselor (Łódź)
42.24
Iselor (Łódź)
120
Senator

Tu nie ma zielonego pola.

15.02.2020 23:11
TheCerbis
42.25
TheCerbis
38
The Wolf Among You

Tak samo jak na twoim avatarze, gdzie dominuje róż.

15.02.2020 23:16
ProTyp
😈
42.26
ProTyp
118
random

Na awatarze Iselora postać jest zielona. Porównaj sobie jej kolor do 'zieleni' z wykresu i powiedz mi, że to ten sam kolor.

post wyedytowany przez ProTyp 2020-02-15 23:16:50
16.02.2020 01:09
hopkins
42.27
hopkins
167
Zaczarowany

Nie istnieje cos takiego jak agnostik atheist! Czego nie potrafisz zrozumiec? Narysowales w paint jakis glupi graf i na nim opierasz swoje wywody,

16.02.2020 01:22
😁
42.28
Kojima is overrated
0
Legionista

Zdemaskowałeś mnie. Kolor zielony też sobie zmyliłem. Taki kolor w ogóle nie istnieje!

16.02.2020 01:32
hopkins
42.29
hopkins
167
Zaczarowany

Zielon istnieje jak najbardziej, ale Twoj graf juz w ogole :)

16.02.2020 01:37
📄
42.30
Kojima is overrated
0
Legionista
Image

Jeśli wolisz, to znalazłem w internecie taką niebieskawo-szarawą wersję.

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-16 01:37:50
16.02.2020 02:16
hopkins
42.31
hopkins
167
Zaczarowany
Image

Ja znalazlem lepsza:

16.02.2020 02:39
😊
42.32
Kojima is overrated
0
Legionista

Oj, dziubasku ty.

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-16 02:40:16
17.02.2020 09:44
Kanon
😁
42.33
Kanon
198
Befsztyk nie istnieje

Też jestem na zielonym polu

Kogoś całe życie okłamywano, że niebieski to zielony. Ciekawe na jakim świetle przechodzi przez jezdnię ?

15.02.2020 21:26
lifter
😈
43
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
12
AntySejmita

Taka przypowieść.

W pewnym miejscu inwestor zamierza zbudować pole golfowe. Zniwelowal teren, polozyl murawe, nawodnił etc. Czeka aż się trawa przyjmie i dobrze ukorzeni.

Tymczasem gdzieś w zakamarku budowy zaległy się mrówki. A że trawka zielona, zraszacze działa, a harmider budowy odstraszyl ptaki, to mrowki maja idealne warunki i mnoza się jak opętane,. Tak im dobrze, ze az z nadmairu wolnego czasu zaczynają się zastanawiać i filozofować. I wymyslily sobie, ze ten idealny dla nich swiat stworzyla pewna Istota, zwana Wielka Mrówą (WM). WM stworzyła cały ten ogromny świat tylko po to by mrówki miały gdzie zyc, i oddala go mrowkom do zasiedlenia. Same mrowki to rzecz jasna również dzielo WM, który to uczynil z nich krolow tego swiata, a same mrowki sa stworzone na obraz i podobieństwo WM. Mrowki zatem czcza Wielka Mrowe i chwala jej laskawoc, zanoszą do niej modly, dziekuja za to, ze swieci slonce i pada deszcz, stawiaja jej swiatynie itd. Niestety nie zdaja sobie sprawy, ze dokładnie w tym miejscu, gdzie maja mrowisko inwestor zaplanowal budowę garażu dla meleksów. I za tydzień wjada tam buldozery by wykopac fundamenty.

Inwestor oczywiście nie zdaje sobie nawet sprawy, ze mrowki tam sobie zyja, a gdyby nawet to przecież nie przeniesienie garażu w inne miejsce, bo to by były duże koszta i same problemy, wiec tak czy siak budozery tam wjada...

Tak mniej więcej widze Boga, jeśli jest, mroweczki.

post wyedytowany przez lifter 2020-02-15 21:30:24
15.02.2020 22:35
43.1
2
velociraper
31
Konsul

Fejk, mrówki nie biorą kredytów we frankach.

15.02.2020 22:44
lifter
43.2
lifter
12
AntySejmita

Velociraptor - a skad wiesz?

15.02.2020 22:25
44
odpowiedz
4 odpowiedzi
-maddoxx-
62
Pretorianin

Wciąż nie wiem na jakiej zasadzie działają odpowiedzi. Czasem mam odpowiedz czasem nie.
Hej smug, dalej robisz w tej gazecie? :p
Tak, jak pisałem, nie jestem ekspertem.
Ja wierzę a co kto inny robi to jego sprawa.
Smuggler wrzuć fotę kota:)

post wyedytowany przez -maddoxx- 2020-02-15 22:28:22
15.02.2020 22:34
lifter
44.1
lifter
12
AntySejmita

...to nie jest gazeta. Tak, dalej tam robie.

Za wrzutke foty na zyczenie biore 1000 zl :)

15.02.2020 22:38
TheCerbis
😱
44.2
TheCerbis
38
The Wolf Among You

L****r to S******r?

15.02.2020 22:58
lifter
😊
44.3
1
lifter
12
AntySejmita

Jam nie Babinicz... jam Kmicic.

Zgadza sie.

15.02.2020 23:06
TheCerbis
44.4
1
TheCerbis
38
The Wolf Among You

Huhu. Pamiętam tę nutkę tajemniczości, jaką owiana była niegdyś twa postać w tym magazynie. :)

15.02.2020 22:44
Maniek9012
😐
45
1
odpowiedz
27 odpowiedzi
Maniek9012
16
Generał
Wideo

To uczucie gdy dwóch ateistów w temacie z kategorii religia triggerują się bardziej nawzajem niżli osoby wierzące...
https://www.youtube.com/watch?v=Ed5Bh_DbHPU

15.02.2020 22:59
lifter
😜
45.1
lifter
12
AntySejmita

Mnie tam wsio ryba, ateista czy nie :)

15.02.2020 23:11
😂
45.2
Kojima is overrated
0
Legionista

Ten żart jest zabawniejszy niż sądzisz, bo celem było uzmysłowienie ateistom-agnostykom, że też są ateistami. A że największy ból czterech liter dostał ateista-agnostyk, który wie, że jest ateistą i sam nie potrafi wyjaśnić, z czym właściwie ma problem? To jest jeden z wielu uroków internetu.

15.02.2020 23:21
Iselor (Łódź)
45.3
1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Ateiści nie są agnostykami. Mylisz pojęcia. Jeżeli jeden odpowiada "nie", a drugi odpowiada "może tak, a może nie" to to nie jest to samo. Nie rób z siebie kretyna w temacie o którym tylko myślisz że masz pojęcie.

15.02.2020 23:27
😉
45.4
Kojima is overrated
0
Legionista

Nie, ale mogą być. Zapoznaj się z właściwymi definicjami. Obrazek, który zamieściłem pozwoli ci właśnie nie zrobić z siebie kretyna. Chociaż okazało się, że z odpowiednim nastawieniem nawet i temu niektórzy mogą nie podołać.

15.02.2020 23:32
Iselor (Łódź)
45.5
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie, ale mogą być. Zapoznaj się z właściwymi definicjami.

Ty mówisz o stopniowaniu agnostycyzmu. Nie tłumacz mi czym jest agnostycyzm, chwilowo byłem kiedyś agnostykiem. Agnostycyzm jest właśnie pomiędzy wiarą i niewiarą i wrzucanie we wszelkich statystykach agnostyków i ateistów do jednego wora to absurd.

15.02.2020 23:35
😊
45.6
Kojima is overrated
0
Legionista

Nie, agnostycyzm nie jest "pomiędzy" i się nie stopniuje. I nie wrzucam wszystkich do jednego wora. dlatego napisałem "mogą być". Skoro nie rozumiesz krótkiego posta na forum, to po co zabierasz się za skomplikowane sprawy związane z religią?

16.02.2020 00:45
Iselor (Łódź)
45.7
Iselor (Łódź)
120
Senator

Skoro nie rozumiesz krótkiego posta na forum, to po co zabierasz się za skomplikowane sprawy związane z religią?
Doskonale wiem czym jest agnostycyzm a o religiach mam większe pojęcie od ciebie i twoich kolegów.

16.02.2020 01:22
😊
45.8
Kojima is overrated
0
Legionista

Najwyraźniej nie.

16.02.2020 01:45
Bezi2598
45.9
1
Bezi2598
97
Legend
Image

dlatego napisałem "mogą być"

Tyle, że w wątku jest mowa o agnostycyzmie. Ateizm to zupełnie inne pojęcie. Fajny obrazek wstawiłeś, ale go wcale nie rozumiesz. Myślisz, że istnieją tylko 4 skrajne postawy i nie ma nic pomiędzy. Agnostyk może być ateistą lub deistą. Albo żadnym z nich. I wtedy jest w tej czerwonej kropce. I o tej grupie jest mowa w tym wątku.
I tak, jest coś takiego jak stopniowanie. Możesz wychodzić z założenia, że nie wiesz czy bóg istnieje i obie opcje są tak samo prawdopodobne. Możesz myśleć, że nie wiesz czy bóg istnieje i być jednocześnie sceptyczny do faktu jego istnienia. A możesz też być przekonany, że Boga na pewno nie ma. I mnóstwo innych postaw. Jest dużo więcej postaw niż te 4 skrajne. I nie da się sklasyfikować czyichś poglądów na podstawie dwóch pytań (wierzysz? wiesz, masz pewność?), bo problem jest jednak nieco bardziej skomplikowany.

I nie wmawiaj innym, że są ateistami, bo pogląd agnostycyzmu nie oznacza, że automatycznie jesteś też ateistą. Zupełnie dwa różne pojęcia.

Obrazek ma pomóc rozróżnić dwa różne pojęcia, ale jak widać tobie za bardzo on nie pomógł.

post wyedytowany przez Bezi2598 2020-02-16 01:52:26
16.02.2020 01:55
😃
45.10
Kojima is overrated
0
Legionista

Agnostyk może być ateistą lub deistą. Albo żadnym z nich. I wtedy jest w tej czerwonej kropce.
Nie. Wtedy jest w żółtym polu. To naprawdę nie jest trudne.
I nie wmawiaj innym, że są ateistami, bo pogląd agnostycyzmu nie oznacza, że automatycznie jesteś też ateistą.
Nie. Możesz być też teistą. I to też jest uwzględnione na obrazku. Najpierw zrozum podstawy, a potem filozofuj.

Podoba mi się stwierdzenie, że cztery kategorie to za mało. Ale kiedy była mowa o trzech, to jakoś pretensji nie było.

post wyedytowany przez Kojima is overrated 2020-02-16 01:59:17
16.02.2020 02:04
hopkins
45.11
hopkins
167
Zaczarowany

Kojima Twoje wywody nie maja zadnego poparcia w faktach :)

post wyedytowany przez hopkins 2020-02-16 02:05:43
16.02.2020 02:14
😊
45.12
Kojima is overrated
0
Legionista

A jakie to fakty, hopkins? Odnalazłeś człowieka, który wierzy w boga w połowie albo jest przekonany o jego istnieniu na 85%?

16.02.2020 02:18
hopkins
45.13
hopkins
167
Zaczarowany

Odnalazlem ludzi, ktorzy nie udowdnili mi, ze Bog istnieje :)

16.02.2020 02:18
Bezi2598
45.14
1
Bezi2598
97
Legend

Kojima to cie zaskoczę, bo jest dużo więcej kategorii niż cztery.

A co jeśli dopuszczasz możliwość istnienia jakiegoś bytu, ale obecnie jest martwy albo nie interweniuje w ludzkie żywoty, ogólnie mówiąc ma wywalone? Co jeśli jednocześnie dopuszczasz możliwość, że nie było żadnego bytu, życie na Ziemi powstało przez przypadek. Ateista czy deista?

Koasty powie, że ateista, w końcu każdy kto nie jest żarliwym wyznawcą jakiekolwiek Boga to ateista, co powiesz ty?

post wyedytowany przez Bezi2598 2020-02-16 02:20:15
16.02.2020 02:27
😊
45.15
Kojima is overrated
0
Legionista

A co jeśli dopuszczasz możliwość istnienia jakiegoś bytu, ale obecnie jest martwy albo nie interweniuje w ludzkie żywoty, ogólnie mówiąc ma wywalone?
No to na pewno agnostyk. Ale nie napisałeś czy w niego wierzysz, więc nie wiadomo czy teistyczny, czy ateistyczny.
Co jeśli jednocześnie dopuszczasz możliwość, że nie było żadnego bytu, życie na Ziemi powstało przez przypadek.
Dopuszczasz możliwość, że Boga nie ma, a więc dopuszczasz też możliwość, że Bóg jest. No to agnostyk. Ale znowu nie napisałeś, czy wierzący.

Z czym masz tak naprawdę problem?

16.02.2020 02:47
Bezi2598
45.16
Bezi2598
97
Legend

Może po prostu agnostyk? Jak mogę wierzyć lub nie wierzyć jeżeli nie wiem dokładnie w co. W którego dokładnie Boga pytasz czy wierzę? Jak miałbym praktykować wiarę w Boga, który nie wiem jaki jest? Bo jeśli pytasz czy wierzę w katolickiego Boga i że pójdę do nieba lub do piekła po śmierci to nie, nie wierzę w to. Jeżeli jakiś Bóg istnieje to raczej nie jest taki jakiego go opisuje większość religii. Dopuszczam możliwość istnienia jakiegoś bytu, który stworzył świat. Dopuszczam też możliwość jego nieistnienia. A czy w niego wierzę? Co to ma znaczyć? Jak miałbym praktykować wiarę w taki byt? Nie powiedziałbym, że wierzę. Ale niewiara oznaczałaby, że nie dopuszczam możliwości istnienia takiego bytu. No to ateista czy teista?

post wyedytowany przez Bezi2598 2020-02-16 02:48:02
16.02.2020 03:45
Kojima is so overrated
45.17

Przecież ty nie rozumiesz (albo udajesz, że nie rozumiesz) podstawowych pojęć i nawet w jednym poście stosujesz zamiennie wiarę, wyznawanie i przekonanie. Po co pytasz o wiarę, skoro odpowiedzią ma być agnostycyzm (lub gnostycyzm)? To jakbyś na pytanie czy masz cukrzycę odpowiadał "lubię placki".

Widzę, że masz srogo wywalone na kwestie teologiczne i to nie one skłaniają cię do pisania w tym wątku, więc spytam jeszcze raz: z czym tak naprawdę masz problem?

16.02.2020 03:55
hopkins
45.18
hopkins
167
Zaczarowany
Image

Kojima skoro rozmawiamy o faktach, to przedstawie najnowsze badania:

16.02.2020 04:20
hopkins
45.19
hopkins
167
Zaczarowany
Image

Skonczylem zajmowac sie wazniejszymi sprawami i wrocilem to mniej waznych spraw. Po *glebniejszym przyjrzeniu sie sprawie wyszedl mi taki wykres (mozliwe, ze normalni ludzie nie ogarnia, bo to wyzsza technologia) :
edit: zostawiam glegniejszym, bo to superasny wyraz
edit2: zauwazylem wiecej bledow, ale nie chce mi sie! Nie umniejsza to faktowi moim badaniow!

post wyedytowany przez hopkins 2020-02-16 04:24:33
16.02.2020 11:48
Kojima is so overrated
😂
45.20

Widzę, że bardzo cię to rozwścieczyło, hopkins. To dobrze. Dobrze widzieć, że jednak myślisz o tym temacie. Fakt, że panicznie boisz się odpowiedzieć merytorycznie i wolisz wklejać obrazki, z których tylko ty się śmiejesz, ale jednak temat cię zajmuje. Może dzięki temu w końcu kiedyś zaczniesz myśleć czym jest wiara, a czym pewność istnienia.

16.02.2020 12:00
hopkins
45.21
hopkins
167
Zaczarowany

Wczoraj byłem lekko niedysponowany, więc chciałem z tego powodu napisać, że Kojima dalej nie ma jak pisać pod swoją prawdziwą ksywką. Niestety skończyły mi się grafy i wykresy.

16.02.2020 12:07
Kojima is so overrated
😊
45.22

Tak, to jest powód twojej frustracji. Nie to, że zobaczyłeś informację, która godzi w twoją błędną wizję świata i teraz od kilku godzin wściekasz się z tego powodu.

16.02.2020 12:18
Iselor (Łódź)
45.23
Iselor (Łódź)
120
Senator

Najwyraźniej nie.

Specjalnie na potrzeby twojego jałowego bełkotu sięgnąłem do mojej biblioteczki:

Słownik filozofii pod redakcją Adama Aduszkiewicza, wydawnictwo Świat Książki:

(gr.), postawa filozoficzna głosząca niepoznawalność tego, co istnieje (w tym sensie wiąże się ze sceptycyzmem); w węższym znaczeniu nauka o niepoznawalności Boga, głoszona bądź po to, by w ten sposób stworzyć miejsce dla wiary (Augustyn), bądź po to, by postulować istnienie rzeczy samej w sobie jako czegoś, co stoi poza zjawiskami (I.Kant), czy wreszcie po to by pryncypialnie odrzucać wszelką filozofię spekulatywną.

Zerknijmy do drugiego źródła: Religie świata. Encyklopedia PWN:

agnostycyzm - stanowisko filoz. i teol. wykluczające możliwość poznania absolutu (Boga), ogranczające możliwości poznawcze człowieka do zjawisk zmysłowych, negujące częściowo lub całkowicie możliwośc poznania obiektywnej rzeczywistości, a zwł. możliwość poznania"istoty" rzeczy, natury związków przyczynowych i prawidłowości rozwojowych, występujących w świecie. (...) termin a. wprowadził w 1863 Th. Huxley (...); mianem tym określił on stanowisko przeciwstawiające się zarówno teizmowi jak i ateizmowi(...) Klasycznym przykładem zachodniego a. są poglądy sofisty Protagorasa z Abdery, który niepewność wiedzy o bogach uzasadniał nie tylko za pomocą racji poznawczych, lecz także krótkością życia. (...) Pod koniec XIX wieku pojęciu a. nadano inne specyficzne znaczenie: a. jako postawa poznawcza został umieszczony między teizmem a ateizmem i określony jako stan niemożliwości filoz. stwierdzenia istnienia ani nieistnienia Boga. Takie właśnie rozumienie a. podzielał Huxley a wraz z nim m.in. Spencer, Russel, Otto. Do rozwoju tak rozumianego a. przyczynił się D. Hume, przeczący możliwości osiągnięcia wiedzy wykraczającej poza fakty (...).

Ja mam potężny księgozbiór filozoficzny i religioznawczy. Ty zaś napchałeś sobie głowę kolorowymi obrazkami z neta i starasz się zaciekawić tym innych.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2020-02-16 12:19:18
16.02.2020 12:26
Kojima is so overrated
😁
45.24

No fajnie, fajnie. Dowiedziałeś się, że agnostycyzm odnosi się do kwestii nierozpoznawalności / niemożliwości poznania Boga. Czyli to, o czym wczoraj pisałem.
A wiesz też, że teizm i ateizm nie odnoszą się do rozpoznawalności, tylko do wiary? I to nie są jednoznaczne pojęcia?

16.02.2020 13:16
Iselor (Łódź)
45.25
Iselor (Łódź)
120
Senator

No fajnie, fajnie. Dowiedziałeś się, że agnostycyzm odnosi się do kwestii nierozpoznawalności / niemożliwości poznania Boga. Czyli to, o czym wczoraj pisałem.

Czyli pisałeś o agnostycyzmie teologicznym, który nijak się ma do agnostycyzmu filozoficznego, z jakim mamy do czynienia gdy ktoś mówi że jest agnostykiem.

A wiesz też, że teizm i ateizm nie odnoszą się do rozpoznawalności, tylko do wiary? I to nie są jednoznaczne pojęcia?

Mam dosyć twojego trollowania. Doskonale rozróżniam te pojęcia.

I jak dla mnie EOT. Na przyszłość staraj się o sensowne źródła, nie kwadraciki z neta.

16.02.2020 13:22
Kojima is so overrated
👍
45.26

Pisałem o agnostycyzmie. To czy będzie on teistyczny, czy ateistyczny zależy już od tego czy wierzysz, czy nie.
Już dobrze, nie wciekaj się. Może Atena doda ci na tyle mądrości, żebyś to zrozumiał.

16.02.2020 13:44
hopkins
45.27
hopkins
167
Zaczarowany

Żadnej takiej informacji nie zobaczyłem. Staram się jednak zrozumieć, czemu wstydzisz się pisać pod swoim prawdziwym nickiem. Wstydzisz się tego co piszesz i uważasz to za brednie? Czy może jest inny powód?

15.02.2020 23:31
46
odpowiedz
3 odpowiedzi
-maddoxx-
62
Pretorianin

Smug, tylko żartuję :) jak tu zimno, jak tu parno daj mi fotę kota za darmo :D

post wyedytowany przez -maddoxx- 2020-02-15 23:32:47
16.02.2020 02:27
Herr Pietrus
😜
46.1
Herr Pietrus
180
Ubecka Wdowa

Jak tu zimno, jak wiatr siecze, ze schroniska weź człowiecze.

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2020-02-16 02:28:10
16.02.2020 10:56
TheCerbis
46.2
TheCerbis
38
The Wolf Among You

Chcę kota nielota, tego bibelota, który to trejkota!

16.02.2020 17:52
lifter
👍
46.3
lifter
12
AntySejmita

wiem

15.02.2020 23:55
47
odpowiedz
1 odpowiedź
Vorihs
0
Junior

Moim zdaniem apostazja jest bezsensowna, jak zresztą obrzędy czy religie które czczą wyimaginowane istoty. Mimo wszystko zawsze byłem zainteresowany z jakich powodów człowiek jest gotów w nie wierzyć. Dlaczego wierzysz ?

16.02.2020 00:10
WolfDale
😈
47.1
WolfDale
26
SPARTAN B312

Dla jaj.

16.02.2020 01:50
hopkins
48
odpowiedz
4 odpowiedzi
hopkins
167
Zaczarowany
Image

Mam najnowsze dane odnosnie wiary!
edit: nie bylo czasu na opisanie osi, bo to swieRZEEEAEEEe info.
edit2: Nowe konta na GOLu naleza do Jana Pawla II i Swietej Faustyny!!! Wiadomosci z ostatniej chwili!

post wyedytowany przez hopkins 2020-02-16 01:57:11
16.02.2020 02:02
😊
48.1
Kojima is overrated
0
Legionista
Image

16.02.2020 02:07
hopkins
48.2
hopkins
167
Zaczarowany

Dlatego zalozylem specjalne konto, zeby wspierac swoja wiare :)

16.02.2020 02:12
😊
48.3
Kojima is overrated
0
Legionista

I zrobiłeś to w 2002. Cóż za poświęcenie.

16.02.2020 02:13
hopkins
48.4
hopkins
167
Zaczarowany

Try harder :)

16.02.2020 16:29
~leszek
49
odpowiedz
3 odpowiedzi
~leszek
48
AnsildAr

wystąpiłeś z kościoła czy nie, to i tak dla wierzących przynajmniej u niektórych, pozostaniesz mistycznie związany z Chrystusem, chociażby poprzez chrzest ...
swoją drogą dobrze wiesz że apostazja nie musi być wieczna, i istnieje droga powrotu, ...dlatego ksiądz nie robił Ci wykładów i pouczeń bo On o tym wie bardzo dobrze...

16.02.2020 17:13
Iselor (Łódź)
49.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie obchodzi mnie co myślą monoteiści, nie interesuje mnie też specjalnie Chrystus. Monoteizm uważam za największy absurd teologii więc szybciej zostanę shintoistą, buddystą albo wyznawcą bogów syberyjskich. O apostazji myślałem od czasów liceum, w końcu jej dokonałem i nie zamierzam "cofać". Zachowaj swoje monoteistyczne ględzenie dla kolegów.

16.02.2020 17:47
~leszek
49.2
~leszek
48
AnsildAr

Zachowaj swoje monoteistyczne ględzenie dla kolegów.

nie ma problemu.. ----> tylko po co zakładałeś ten temat? usprawiedliwiasz się? chwalisz się? a może "namawiasz" kolejnych? ...
będziesz miał, czy chcesz czy nie, takie ględzenie jak np. moje..

16.02.2020 17:56
Iselor (Łódź)
49.3
Iselor (Łódź)
120
Senator

nie ma problemu.. ----> tylko po co zakładałeś ten temat? usprawiedliwiasz się? chwalisz się? a może "namawiasz" kolejnych? ...
będziesz miał, czy chcesz czy nie, takie ględzenie jak np. moje..

Gdybyś przeczytał cały wątek to byś wiedział. ot, lubię dyskusje na różne tematy, także religijne, ale pouczenia od monoteistów są nieco irytujące bo kojarzą mi się z....nawracaniem.

16.02.2020 18:01
50
odpowiedz
2 odpowiedzi
Zakuh12
0
Legionista

A co jeśli bóg istnieje ale ma nas gdzieś bo jesteśmy już którąś tam cywilizacją którą stworzył i o nas zapomniał bo jesteśmy jedną z milionów cywilizacji których stworzył że już nie pamięta o jakiś tam ziemianach ?

16.02.2020 18:02
Iselor (Łódź)
50.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

To przypomina koncepcje deizmu.

16.02.2020 22:20
50.2
Pawlex44
3
Chorąży

Dlaczego według ciebie Bóg ma gdzieś Ziemian i dlaczego sądzisz że o nas zapomniał?

16.02.2020 21:07
Bezi2598
😍
51
odpowiedz
Bezi2598
97
Legend

Zachowaj swoje monoteistyczne ględzenie dla kolegów.

Dla takich tekstów podwiesiłem ten wątek

16.02.2020 21:28
52
odpowiedz
1 odpowiedź
-maddoxx-
62
Pretorianin

Gdybyś przeczytał cały wątek to byś wiedział. ot, lubię dyskusje na różne tematy, także religijne, ale pouczenia od monoteistów są nieco irytujące bo kojarzą mi się z....nawracaniem.

Jak pisałem wyżej. Ty też. Symbolicznie, dla siebie, dla spokoju ducha. Ok, więc wciąż po co ten wątek? Gadanie w stylu "bo lubię różne tematy itd" nie wchodzą w grę.
Uczciwy podobno. Założyłes wątek by się "pochwalić" jaki jesteś "zajebisty". Jak byś robił to dla siebie to byś siedział cicho i cieszył się swoim "osiągnięciem".
Więc, wez nie p...ol

16.02.2020 21:32
Iselor (Łódź)
52.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Ty lepiej wiesz czemu założyłem wątek. Siedzisz w mojej głowie. Weź nie p.....l.

16.02.2020 21:52
53
odpowiedz
-maddoxx-
62
Pretorianin

Nie muszę siedzieć Ci w głowie. To po prostu widać.
OK, miej swoje 5 minut.

post wyedytowany przez -maddoxx- 2020-02-16 22:10:00
17.02.2020 01:02
wequest2
54
odpowiedz
wequest2
31
Centurion

ale też nikt mnie już nie pochowa z krzyżem na katolickim cmentarzu

Oj, żebyś się nie zdziwił. Jest wielu takich, co by chcieli na siłę uszczęśliwiać ludzi nawet po śmierci...
https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,25701633,nagrobek-kazimierza-kutza-uszkodzony-rodzina-zawiadomila-policje.html?disableRedirects=true

17.02.2020 08:18
tygrysek
👍
55
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
tygrysek
201
porywacz zwłok

nadmienię, że po przeczytaniu kilku odpowiedzi odechciało mi się czytać cały wątek. od dekady jestem apostatą i mam kilka przemyśleń w związku z tym

po pierwsze gratuluję decyzji, ponieważ decyzja jest ostateczna i większość osób, która myślała o niej, mięknie w momencie uzyskania świadomości, że to decyzja z której wycofać się nie można*. tak mocno mamy zakorzenione to, że w ostateczności bronimy się "o boże" czy "jezus maria" licząc na ostateczną boską pomoc, nawet bez wiary. decyzja faktycznie przynosi ulgę i uwalnia z ramion taką końską obrożę, zostawiając lekkie jestestwo. nie wiem jak dalej głosy w tym wątku, ale jest to odwaga co zrobiłeś i to potwierdzę dalej.

po drugie to automatycznie możesz być sędzią w działaniu całego kościoła ale w moim przypadku nie jest to krytycyzm, ale pozwalam sobie oceniać w towarzystwie wszystkie aspekty kościelne jeśli takowe się pojawią.

po trzecie możesz sobie wybrać teraz boga lub bogów, bo panteon jest naprawdę pełny tworów od bożków do starych i zmurszałych bogów. nic nie staje na przeszkodzie by mieć otwarty umysł

co śmieszne to poznałem wielu rodzimowierców i nawet przez chwilę miałem własną grupę wyznaniową, ale zdziwił mnie bardzo fakt, że prawie nikt z nich nie dokonał apostazji, miotając się w argumentacji, że to nie oni przystąpili do kościoła i nie będą na ich zasadach z niego występować. a mnie się właśnie wydaje, że nawet jeśli to się stało bez świadomości, to zaczynasz być chrzczonym członkiem i tak samo jak przyjęli tak samo trzeba się wypisać. mnie się wydaje, że tutaj u większości tych osób tak mocno zakorzeniona jest wiara katolicka, że boją się po prostu ostatecznie zerwać możliwość powrotu syna marnotrawnego

żyj mądrze i wierz sercem. tylko ludzie bez wiary są słabi

* katolicki bóg bądź sam papież tylko w wyjątkowej sytuacji może to zmienić

17.02.2020 08:30
Wen–Chi Lee
55.1
Wen–Chi Lee
7
Pretorianin

mnie się wydaje, że tutaj u większości tych osób tak mocno zakorzeniona jest wiara katolicka, że boją się po prostu ostatecznie zerwać możliwość powrotu syna marnotrawnego

Nie jest to prawdą. Mogłem dokonać apostazji też i dekadę temu ale podany przez Ciebie powód nie jest prawdziwy w moim i zapewne w przypadkach wielu innych ludzi również. Sama świadomość, że muszę specjalnie powołać dwóch świadków na tę okoliczność oraz udania się do siedziby parafii i złożyć to oświadczenie na ręce- jak jakiegoś lorda/księcia- wprawia mnie w obrzydzenie. Gdyby dało się tego dokonać drogą listowną albo elektroniczną (w końcu mamy XXI wiek!) to już bym dawno to zrobił. Nie żaden strach przed potencjalnym powrotem, ale właśnie cała ta otoczka związana z dokonaniem samego aktu.

17.02.2020 08:34
Drackula
55.2
1
Drackula
189
Bloody Rider

Bardziej mi to na brak odwagi wyglada, bu musialbys stanac twarza w twarz z tym hierarcha i mu powiedziec ze chcesz sie wykluczyc. Strach przed konfrontacja bo anonimowo to moze bys podjal taka decyzje.

tygrysek - jesli Bog istnieje a Jezus w niebie siedzi to w sumie nie ma wiekszego znaczenia, czy jestes zapisany w KK czy nie. O ile wierzysz w nich to zapewne staniesz przed ich obliczem w dniu sadu swojego i oni zdecyduja czy byles dobrym czlowiekiem czy zlym :)

post wyedytowany przez Drackula 2020-02-17 08:36:50
17.02.2020 08:52
55.3
JohnDoe666
7
Generał

tygrysek
Większość rzeczy które tu piszesz jest po prostu głupia.
Argument ludzi twierdzących że nie potrzebują apostazji bo nigdy nie podjęli świadomej decyzji o przystąpieniu do kk jest jak najbardziej sensowny. Osobiście jestem ateistą i nie odczuwam żadnej potrzeby "wypisywania się" z kościoła. A sugerowanie że wynika to z jakiejś mojej ukrytej potrzeby "pozostania we wspólnocie" to bzdura. Po prostu mam na to tak wywalone jajca że nie chce mi się podejmować żadnych działań żeby się wypisać, nie wyobrażam sobie niczego co miałoby dla mnie mniej znaczenia.
Komentowanie absurdów związanych z tym żeby sobie wybierać kolejnego bożka do wierzenia sobie daruję bo przekracza to akceptowalny przeze mnie poziom absurdu.

17.02.2020 08:54
Wen–Chi Lee
55.4
Wen–Chi Lee
7
Pretorianin

Nie chodzi o strach przed konfrontacją ale poczucie upokorzenia- nawet składając sam akt apostazji trzeba w ten sposób uznać wysoką rangę samej instytucji i osób ją reprezentujących. Ja takiego rozwiązania po prostu nie akceptuję. Nie mówiąc już o tym, że specjalnie musiałbym ciągnąć ze sobą dwie zaufane osoby... JohnDoe dobrze prawi, właściwie mógłbym to ująć także w ten sposób.

post wyedytowany przez Wen–Chi Lee 2020-02-17 08:57:21
17.02.2020 09:53
lifter
55.5
lifter
12
AntySejmita

tygrysek - brednia. Nie zapisywalem sie sam do kosciola, wiec i nie czuje sie potrzeby wypisania, tym bardziej ze i tak w swietle prawa kanonicznego nadal bede w ich "wspolnocie". To troszke tak jakbym musial isc do urzedu z dwoma swiadkami i dac zaswiadczenie, ze nie jeste morderca. Upokarzajace i niepotrzebne. Nie jestem wierzacy, i ja to wiem, nie musze w zaden sposob tego nikomu udowadniac i to na jego warunkach. Katolik tez nie musi mi skladac zadnych zaswiadczen, ze jest wierzacy.

Drackula - a niby jakiej odwagi mi trzeba zeby stanac przed jakims anonimowym gosciem w sukience i powiedziec "nie, nie wierze w twego Boga ani zadnego innego"? Bo co, ukrzyzuje mnie, albo rzuci ekskomunike? Czego mam sie bac i dlaczego? Na teh samej zasadzie moge zaczepic kogos na ulicy i powiedziec mu "nie lubie bigosu". Bo nie lubie. Ale dlaczego mam mu o tym mowic i dlaczego to twoim zdaniem wymaga odwagi?

post wyedytowany przez lifter 2020-02-17 09:56:08
17.02.2020 13:40
55.6
Pawlex44
3
Chorąży

O ile wierzysz w nich to zapewne staniesz przed ich obliczem w dniu sadu swojego i oni zdecyduja czy byles dobrym czlowiekiem czy zlym :)

Smutne jest to że religia wmówiła ci że czeka cię jakiś 'sąd' po śmierci i że żyjesz tylko raz.

17.02.2020 14:57
Iselor (Łódź)
55.7
Iselor (Łódź)
120
Senator

Wen–Chi Lee

Chyba nie śledzisz tego co się w tej kwestii zmieniło, od kilku lat nie trzeba mieć żadnych świadków ze sobą. Wystarczy wydrukować trzy egzemplarze oświadczenia (wzór na apostazja.info), złożyć trzy podpisy przy księdzu i tyle.

17.02.2020 09:25
tygrysek
56
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
tygrysek
201
porywacz zwłok

wszyscy dokładnie tak samo się tłumaczycie a to co napisałem to moje przekonanie a nie fakt. może też w części jak pisze Drackula jest to brak odwagi przed konfrontacją, ale ja nadal uważam, że to strach przed ostatecznością

większość społeczności ma swoje zasady i nawet jeśli twój rodzic podejmuje decyzje za Ciebie, bo nie jesteś do szesnastego roku życia prawnie decydentem swojego losu, to nabierając mocy prawnej nie nabywasz nowych praw, tylko nabywasz nowe możliwości. ja moją małżonkę od dłuższego czasu staram się przekonać i dokładnie tak samo się tłumaczy, że nie będzie kataniarzy odwiedzać, bo nie. rezygnujesz z kółka wędkarskiego, czy camorry bądź kościoła katolickiego to musisz ostatni raz uznać ich prawa. ot co

właśnie dlatego jest to takie trudne i nie anonimowe, by świadomie mieć przekonanie o właściwej decyzji

17.02.2020 09:48
56.1
1
JohnDoe666
7
Generał

może też w części jak pisze Drackula jest to brak odwagi przed konfrontacją, ale ja nadal uważam, że to strach przed ostatecznością
Strach przed jaką konfrontacją? Czemu ktoś miałby się bać stanąć przed obcym facetem i powiedzieć "nie chcę być częścią kościoła"? Gdzie tu jest ten moment w którym ktoś mógłby odczuwać strach? A strach przed ostatecznością? Nie ma większego dowodu na strach przed ostatecznością niż wskakiwanie w buty innej, jeszcze bardziej absurdalnej wiary.
rezygnujesz z kółka wędkarskiego, czy camorry bądź kościoła katolickiego to musisz ostatni raz uznać ich prawa. ot co
Nie, nie muszę. Głównie dlatego że bycie częścią kk nie jest żadną umową cywilno-prawną do respektowania której jestem w jakikolwiek sposób zobowiązany.
właśnie dlatego jest to takie trudne i nie anonimowe, by świadomie mieć przekonanie o właściwej decyzji
Nie, jest to po prostu głupia procedura która wymaga niepotrzebnego zachodu a nie zmienia w życiu absolutnie NIC. Ja jestem pragmatykiem, jeśli mam się wysilać i męczyć żeby osiągnąć NIC to tego nie robię.

17.02.2020 09:59
lifter
56.2
lifter
12
AntySejmita

No brednia, brednia, brednia. Ale John Doe powiedzial juz wszystko - po co mam sie meczyc, skoro de facto niczego to nie zmieni, bo ja nadal bede niewierzacy i nadal bede w koscielnych ksiegach tkwil jako katolik, wierzacy i "czlonek wspolnoty"?

A ze po smierci nie postawia mi krzyzyka na grobie i ksiadz nie wymamrocze paru slow nad moja trumna (nie za darmo do tego) - o matko, jakos to PRZEZYJE.

Pomine fakt, ze zamierzam dac sie spalic, chce ceremonii swieckiej, a po smierci moga mnie przerobic na kompost albo karme dla psow, przynajmniej bedzie ze mnie jeszcze jakis pozytek, albo wrzucic do toalety i spuscic, wedle woli, naprawde bedzie mi to obojetne.

post wyedytowany przez lifter 2020-02-17 10:00:03
17.02.2020 10:18
Drackula
56.3
Drackula
189
Bloody Rider

John, lifter - ok, wy nie macie tej obawy przed konfrontacja, ale duzy odsetek ma, i ten odsetek, kiedy nie czuje potrzeby bycia w KK poprostu po cichu rezygnuje z udzialu w tej wspolnoscie. Znam kilka osob ktore moze i chcialy by dokonac tego aktu oficjalne, ale jak pisalem, brak im odwagi aby stanac twarza w twarz z ksiedzem i mu to powiedziec.

17.02.2020 10:27
lifter
56.4
1
lifter
12
AntySejmita

Drackula - to tacy "jeb*** policje ale na 30%, bo troszke sie boje".

Rozumiem, oczywiscie, ludzi mieszkajacych na jakims zadupiu, gdzie mogliby byc (a takze ich dzieci itd) poddani ostracyzmowi, wytykaniu palcem przez "spoleczenosc" i nie dziwie sie, ze sie boja. Ale nie generalizowalbym.

17.02.2020 10:06
tygrysek
😊
57
odpowiedz
3 odpowiedzi
tygrysek
201
porywacz zwłok

ja was oceniać nie będę ale miotacie się strasznie. moje przekonania nie są bzdurą, to wasza ocena jest oparta na świadomości jedynie. ostatecznie możecie wziąć pod uwagę, że ilość wiernych ma tutaj znaczenie w określaniu "potęgi" kościoła katolickiego

17.02.2020 10:24
lifter
57.1
lifter
12
AntySejmita

tygrysek
Gdyby akt apostazji powodowal wykreslenie mnie z ewidencji KK, zrobilbym to. Ale wedle jego prawa - skoro ochrzczony to jestem i bede, nie ma przebacz. Wiec chocby 90% katolikow dokonalo apostazji, KK nadal bedzie twierdzil. ze w Polsce 90% ludzi to katolicy i on mowi w ich imieniu etc. etc. etc. Wiec po diabla sie szarpac, by nic nie zmienic w formalnym sensie?

17.02.2020 11:08
57.2
JohnDoe666
7
Generał

...to wasza ocena jest oparta na świadomości jedynie.
No cóż, moja na pewno. Opieranie oceny w ten sposób uważam za podstawę zdrowia psychicznego.

18.02.2020 10:55
tygrysek
57.3
tygrysek
201
porywacz zwłok

no to zrób to lifter, bo wykreśla z ewidencji wierzących

17.02.2020 10:10
Kanon
😎
58
odpowiedz
6 odpowiedzi
Kanon
198
Befsztyk nie istnieje

Wydaje mi się, że z apostazją to jest tak, że robi się to aby:

- udowodnić coś sobie
- udowodnić coś kościołowi
- udowodnić coś otoczeniu

W każdym z tych trzech przypadków, wymagana jest jakaś (jakby to nazwać?) zależność od instytucji kościoła. Apostazja zaś ma za zadanie podkreślić (zwieńczyć) niezależność. Mogę sobie wyobrazić, że są ludzie, którzy potrzebują apostazji aby przy porannej kawie, rzucić sobie okiem na kwit o wystąpieniu z kościoła aby wreszcie poczuć się uwolnionym i zwolnionym z relacji z katolicyzmem. Doskonale też potrafię sobie wyobrazić, że są tacy, którzy tego nie zrobią, bo kombinują, że przy ewentualnym wjeździe do niebios św. Piotr nie będzie miał na nich tego ostatecznego kwitu. Ale doskonale też, potrafię sobie wyobrazić, że ktoś może, bez strachu o pośmiertne przygody, mieć to zwyczajnie w nosie.

post wyedytowany przez Kanon 2020-02-17 10:12:15
17.02.2020 10:30
lifter
58.1
lifter
12
AntySejmita

Ale co ja mam sobie udowodnic - ze nie wierze? To wiem.
Kosciolowi - ale po co? Nie udowadniam sasiadce na klatce, ze potrafie puscic tak smierdzacego baka, ze ja zemdli, wiec i kosciolowi braku swej wiary udowadniac nie musze, bo po co u - ehem - diabla? Otoczeniu? PACZCIE JA JEZDEM ATEISTA?! Nie, nie widze potrzeby. Wiara czy brak wiary to prywatna sprawa, nie obchodzi mnie czy ktos wierzy czy nie (przynajmniej az do momentu gdy np. nie prbouje mnie nawracac czy opierdalac za brak wiary), nie widze powodu by tez innym o swoich pogladach mowic, no chyba ze zapytaja o to.

I naprawde nie boje sie o swe zycie po smierci - bo albo go nie ma albo jesli jest to zupelnie inne niz to w ksiazeczkach rozmaitych objawiono. A wizja katolickiego raju, czyli latanie z harfami i spiewanie hosanna przez wiecznosc akurat zdaje mi sie wyjatkowo malo pociagajaca, bo ja strasznie falszuje i mam lek wysokosci. :)

post wyedytowany przez lifter 2020-02-17 10:32:32
17.02.2020 13:46
mohenjodaro
58.2
mohenjodaro
63
złota młodzież przełomu

Smuggler, ale po co udowadniać internetowej gimbusiarni, że jest się ateistą - żeby ratować tonące CD-Action? Przecież obaj wiemy, że jesteś co niedziela na mszy i nawet regularnie udzielam ci komunii w kościele św. Jacka.

17.02.2020 15:09
Iselor (Łódź)
58.3
Iselor (Łódź)
120
Senator

lifter

Apostazja taka jaka jest teraz, jest maksimum co można zrobić. Więc zrobiłem. Co można więcej? Spalić kościół jakiś? Pobić księdza? Iść na czarny marsz? Zbezcześcić groby na cmentarzu? Zjeść kota? No nie, to nic nie zmieni więcej. Uznałem po prostu że tak będzie UCZCIWIE:
- wobec siebie
- wobec Kościoła
- wobec społeczeństwa i rodziny
Rozumiem że nie każdy tego potrzebuje. Być może gdyby apostazja niosła inne...skutki, więcej ludzi by się wypisało. Ja stwierdziłem że ok - wierzę w innych bogów, więc zrobię MAKSIMUM co mogę by zerwać więzi z religią, którą mi "siłowo" za niemowlaka przypisano.
Myślę jednak że każdy taki akt apostazji jest małym kamyczkiem w zdemontowaniu władzy i przywilejów jakie KK ma w Polsce. Moja apostazja to mały kamyczek. Jednak brak chrztu dzieci i "ewakuacja" uczniów z lekcji religii jaka ma obecnie miejsce (za rządów najbardziej pro-katolickiego rządu w III RP!) to już zaczyna być lawina. Co prawda wolałbym żeby te dzieciaki zostały buddystami/hinduistami/hellenistami/asatryjczykami/rodzimowiercami słowiańskimi niż ateistami, no ale zobaczymy.

17.02.2020 21:30
lifter
58.4
lifter
12
AntySejmita

Iselor - robisz, co uwazasz, ja sie nie wtracam. Mowie tylko dlaczego JA nie bawie sie w zadne apostazje etc. Nie wierze, to nie wierze, nie potrzebuje na to zaswiadczenia i papierka. Chcesz miec to na pismie - a prosze bardzo, skoro uwazasz, ze warto.

17.02.2020 21:31
WolfDale
58.5
WolfDale
26
SPARTAN B312

regularnie udzielam ci komunii w kościele św. Jacka

Wiedziałem że jesteś księdzem, a nie żadnym prawnikiem.

17.02.2020 21:39
TheCerbis
😡
58.6
TheCerbis
38
The Wolf Among You

"Zjeść kota?"

Oj nie, w tym momencie zapędziłeś się za daleko!

17.02.2020 22:06
Bukary
59
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Bukary
177
Legend

Iselorze, tak z ciekawości:

A czy przyznajesz się w jakichś dokumentach związanych z działalnością partyjną (ulotki itp.) lub w czasie spotkań z wyborcami, że jesteś wyznawcą bogów helleńskich? Czy konserwatyści z PSL-u, z którymi współpracujesz, nie mają z tym problemu?

17.02.2020 22:12
Iselor (Łódź)
59.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

Na moim oficjalnym politycznym profilu na fejsie w rubryce wyznanie jest wpisane "Hellenizm". PSL w tych kwestiach jest akurat tolerancyjny.

17.02.2020 22:15
Bukary
59.2
Bukary
177
Legend

Dzięki za informacje. Byłem ciekaw, czy w życiu publicznym tego rodzaju przekonania nie są w naszym kraju czynnikiem dyskwalifikującym....

18.02.2020 11:29
lifter
😜
59.3
lifter
12
AntySejmita

Wyborcom tlumaczy, ze chodzi o Helene z sasiedniej wiosku.

17.02.2020 23:09
slow ride
60
odpowiedz
1 odpowiedź
slow ride
46
Man Of No Ego

Pisemne załatwianie takich rzeczy potwierdza że kościoł jest przede wszystkim instytucją. Pisemnie to można dać wypowiedzenie z pracy i się ładnie pożegnać. To że ktoś odchodzi od kościoła nie oznacza że przestanie przestrzegać ogólnych zasad moralnych, tylko że nie należą mu się skramenty (niektóre płatne) a one już są usługą. Więc rezygnujesz z usług tej instytucji. Wygląda to wszystko bardzo urzędowo. Czy papier ma aż taką moc sprawczą?

post wyedytowany przez slow ride 2020-02-17 23:11:28
18.02.2020 10:57
tygrysek
60.1
tygrysek
201
porywacz zwłok

tak

Forum: Apostazja