Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Życie pustelnicze

14.01.2020 18:06
1
Pawlex44
2
Chorąży

Życie pustelnicze

Co sądzicie o życiu mnichów pustelników?

Eremita lub pustelnik – osoba, która z pobudek religijnych wycofuje się z życia w społeczeństwie i decyduje się na życie w izolacji i celibacie. Poświęca się modlitwie i życiu w ascezie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eremita

W Polsce klasztor z pustelnikami znajduję się np. na krakowskich bielanach.

Zakon kamedułów to jeden z najbardziej surowych zakonów w Kościele katolickim. Mnisi wstają w nocy, cały czas się modlą, myślą wyłącznie o Bogu i wieczności, nie oddają się prawie żadnym rozrywkom.

Plan dnia kameduły:

3:45 - pobudka dzwonem kościelnym nawołującym do porannych modlitw, mszy św., lektury świętych ksiąg
7:00 - śniadanie spożywane w samotności
8:00 - praca w ogrodzie, w polu, w kościele, w kuchni
12:00 - modlitwy w kościele
13:00 - obiad w samotności
14:00 - modlitwy wspólne w kościele
17:00 - samotna kolacja
18:30 - modlitwy na zakończenie dnia, brewiarz, litanie, różaniec, Anioł Pański, czytanie Pisma Świętego, pouczeń moralnych, żywotów świętych.

https://podroze.onet.pl/polska/malopolskie/zycie-mnichow-w-klasztorze-kamedulow-na-bielanach-srebrna-gora-krakow/bqb0znc

14.01.2020 18:08
Xinjin
2
odpowiedz
Xinjin
125
MYTH The Fallen Lords

Co kto lubi.

14.01.2020 18:10
3
odpowiedz
Pawlex44
2
Chorąży
Wideo

Erem Kamedułów na Krakowskich Bielanach (film dokumentalny)

https://www.youtube.com/watch?v=-y_F6H_7DY0

14.01.2020 18:14
slow ride
😱
4
odpowiedz
1 odpowiedź
slow ride
45
Man Of No Ego

[1] Te zakony czy klasztory o których piszesz to legalnie działająca pralnia mózgów.

15.01.2020 09:31
Yarpen z Morii
4.1
Yarpen z Morii
23
urzytkownik boży

Nikt tam nikomu mózgów nie pierze. Ludzie wiedzą na co się porywają i sami z własnej woli udają się do klasztoru. Na dobrą sprawę tam nikt z nikim nawet nie rozmawia, dostajesz drewniane kojo, domek 2x2, krzesło i zyjesz.

14.01.2020 18:22
Iselor (Łódź)
5
odpowiedz
8 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
120
Senator

Jeśli ktoś ma takie potrzeby - czemu nie. Buddyjskie chyba ciekawsze.

14.01.2020 18:27
5.1
Pawlex44
2
Chorąży

Trzeba być mega wytrwałym aby sprostać takiemu życiu.

14.01.2020 18:32
Iselor (Łódź)
5.2
Iselor (Łódź)
120
Senator

Oczywiście. Nigdzie nie napisałem że to dla wszystkich. W czasach gimnazjalnych gdy byłem głęboko wierzącym chrześcijaninem myślałem nad zakonem. Ostatecznie jednak raz że zmieniły mi się poglądy religijne a dwa że i tak bym zrezygnował bo brak możliwości bzykania panienek to dla mnie zbyt duże....obciążenie).

14.01.2020 18:57
Darth_Tusken
😂
5.3
1
Darth_Tusken
25
Świniobicie z dancingiem

Miałbyś kolegów po fachu i ministrantów pod dostatkiem.

14.01.2020 19:44
Xinjin
😂
5.4
Xinjin
125
MYTH The Fallen Lords

Iselor (Łódź) - mam nadzieje, że Twoja żona tu nie zagląda.

post wyedytowany przez Xinjin 2020-01-14 19:44:56
14.01.2020 19:47
Iselor (Łódź)
5.5
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie, ale wie o tej sytuacji.

14.01.2020 19:53
Xinjin
😂
5.6
1
Xinjin
125
MYTH The Fallen Lords

o czym, że chciałeś być pustelnikiem za młodu czy, że bzykasz panienki?

14.01.2020 19:54
Iselor (Łódź)
5.7
Iselor (Łódź)
120
Senator

Czytaj ze zrozumieniem. WTEDY z tego zrezygnowałem przez celibat. Teraz bzykam tylko żonę.

14.01.2020 19:58
Xinjin
😉
5.8
1
Xinjin
125
MYTH The Fallen Lords

Iselor - to w takim razie trzeba byłoby napisać to mniej więcej tak -->

Oczywiście. Nigdzie nie napisałem że to dla wszystkich. W czasach gimnazjalnych gdy byłem głęboko wierzącym chrześcijaninem myślałem nad zakonem. Ostatecznie jednak raz że zmieniły mi się poglądy religijne a dwa że i tak bym zrezygnował bo brak możliwości bzykania panienek byłby wtedy dla mnie zbyt dużym....obciążeniem).

see the difference?

post wyedytowany przez Xinjin 2020-01-14 20:00:12
14.01.2020 18:23
kotonikk
6
odpowiedz
kotonikk
78
Wśród horyzontów

Straszna to rzecz. W Kingdom Come Deliverance do dziś nie wyszedłem z tego przeklętego klasztoru, prawdziwy horror tam się dzieje.

14.01.2020 19:28
gladius
7
odpowiedz
gladius
2
Pretorianin

Nudne jak flaki z olejem. Jakbym nie musiał pracować, to mój dzień wyglądałby mniej więcej tak:

9-10 - wstać, ogarnąć się
10:30-11:00 kawiarnia, śniadanie
11-15 - czytanie, oglądanie filmów, spacer, rower, basen it/
15-16 drzemka
16:00 podwieczorek
16-22 mniej więcej to, co 11-15

Ale kurde praca fizyczna? Modły?

14.01.2020 20:01
Bezi2598
8
odpowiedz
Bezi2598
98
Legend

Życie oferuje tyle możliwości, że trzeba być nieźle szurniętym, żeby się na coś takiego skazać. Wolałbym się zabić niż tak żyć.

14.01.2020 20:25
Mutant z Krainy OZ
9
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Mutant z Krainy OZ
199
Farben

Życie mozna marnować na wiele sposobów, ten nie jest najgorszy.

14.01.2020 21:05
Iselor (Łódź)
9.1
Iselor (Łódź)
120
Senator

W zasadzie, gdyby nagle całe zło świata na mnie spadło, żona rzuciła, rodzina się odwróciła, straciłbym mieszkanie i pracę i miałbym zostać bezdomnym menelem....To pewnie usiłowałbym wstąpić do jakiegoś zakonu (pomijam moje poglądy religijne). Dlaczego? Spokój, jedzenie i dach nad głową zapewnione, a takie miejsca mają potężne biblioteki (kij że o specyficznej tematyce) więc byłoby co czytać.

14.01.2020 21:11
9.2
Pawlex44
2
Chorąży

Takie klasztory mają też starodruki.

No i ta atmosfera miejsca ;)

15.01.2020 08:34
Matysiak G
9.3
Matysiak G
134
bozon Higgsa

Tylko nie wiem Iselor, czy chciałbyś spędzać czas w środowisku o nadreprezentacji gejów.

15.01.2020 03:01
10
odpowiedz
1 odpowiedź
Ragn'or
174
mortificator minoris

Miejsce jak znalazł żeby zapomnieć o samym sobie.

15.01.2020 10:26
10.1
Pawlex44
2
Chorąży

... i o całym świecie ;)

15.01.2020 03:30
mohenjodaro
11
odpowiedz
2 odpowiedzi
mohenjodaro
62
złota młodzież przełomu

Nie czuję się kompetentny, ale film z [3] jest przygnębiający. W kwestiach czysto ludzkich, dostrzegam tam pewną hipokryzję, z jednej strony opór przed postępem technologicznym, a z drugiej jednak kuchenka gazowa, korzystanie z prasy itd. Czyli postęp technologiczny jest, tylko przyjmowany z opóźnieniem.

Przede wszystkim przygnębia jednak w kwestiach duchowych. Zastanawiam się czy wybór takiej drogi na życie nie obraża samego Boga, bo to przecież dobrowolne wyrzekanie się wszystkich jego uroków, które zdaniem osób wierzących zostały nam podarowane. Czy to nie jest jakiś duchowy egoizm, marnowanie życia, które można by było poświęcić lepiej, na jego celebrowanie i pomoc innym.

15.01.2020 08:17
Sir klesk
11.1
Sir klesk
199
...ślady jak sanek płoza

Zastanawiam się czy wybór takiej drogi na życie nie obraża samego Boga, bo to przecież dobrowolne wyrzekanie się wszystkich jego uroków, które zdaniem osób wierzących zostały nam podarowane.

Ciekawa proba rozpoczecia dyskusji ale sorry - nie uwierze, ze termin ascezy religijnej jest Ci obcy Loon. :> to jest motyw przewijajacy sie chyba we wszystkich wierzeniach o jakich slyszalem.
Chociaz osobiscie rowniez sklaniam sie ku filozofii doswiadczania otaczajacego nas swiata. :)

post wyedytowany przez Sir klesk 2020-01-15 08:18:55
15.01.2020 08:34
Strvnsk
11.2
Strvnsk
7
Legionista

Nie pamiętam dokładnie, ale wiele pism mówi raczej o możliwie największym zbliżeniu się do Boga/bogów/Wielkiego Potwora Spaghetti/etc. poprzez zrezygnowanie ze wszystkich rzeczy doczesnych odwracających uwagę od tegoż. Jeśli dobrze pamiętam to w chrześcijaństwie chyba św. Antoni Wielki jest takim przykładem, ale mogę kłamać

15.01.2020 08:31
Matysiak G
12
odpowiedz
Matysiak G
134
bozon Higgsa

To co o wszystkich decyzjach montowanych religijnie - błąd tkwi w założeniu. Ale jak kogoś to satysfakcjonuje, to czemu nie?

15.01.2020 09:01
elathir
13
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
elathir
48
Czymże jest nuda?

Zależy czego kto szuka. Jeżeli ktoś jest skrajnym introwertykiem, do tego głęboko wierzącym i nie czującym radości z życia w zwykłym świecie to może faktycznie takie powołanie jest dla niego i znajdzie tam upragniony spokój i szczęście? Takie miejsca są dla bardzo nielicznych ludzi, ale patrząc po tym ile osób dzisiaj jest dopuszcza się prób samobójczych, to pojawia się pytanie czy część tych osób tak załamane własnym życiem nie mogłaby być szczęśliwsza w takim miejscu?

Dzisiaj stało się dość modne, co prawda w wykonaniu zakonów o jednak ciut lżejszej regule, prowadzenie rekolekcji zamkniętych, gdzie naprawdę masa ludzi (do karmelitów są naprawdę spore kolejki) szuka spokoju i wyciszenia. Takie całkowite oderwanie od świata zewnętrznego na okres d 3 dni do dwóch tygodni jest bardzo oczyszczające. I co prawda życie zakonne mi się nie uśmiecha (zresztą nie wiem co na to żona ;P), na co dzień uwielbiam przebywać z ludźmi, to takie kilkudniowe rekolekcje w ciszy raz na rok są dla mnie rewelacją.

post wyedytowany przez elathir 2020-01-15 09:01:26
15.01.2020 10:14
Matysiak G
13.1
Matysiak G
134
bozon Higgsa

Normalnie to się nazywa urlop.

15.01.2020 11:00
elathir
13.2
elathir
48
Czymże jest nuda?

Tylko, że typowy urlop zużywam na zwiedzanie, bo uwielbiam i pasjonuję się zabytkami i klasyczną sztuką. Jednak w popularnych muzeach czy innych ciekawych historycznie zabytkach ciężko o wyciszenie.

Próbowałem wyciszenia na łonie natury czy coś, ale dalej nie dawało mi to takiego efektu jak takie całkowite wyciszenie się na tych rekolekcjach zamkniętych. Bo po pierwsze, ciężko znaleźć odpowiednie miejsce dość odludne jak i samemu bez pewnego czynnika zewnętrznego ciężko sobie narzucić całkowita rezygnację z telefonu, kompa, interakcji z innymi.

W wypadku gdy ktoś ma pracę związane z dużym stresem, myślę, że zrozumie o co mi chodzi i jakie zalety taki odpoczynek raz na jakiś czas daje. Inna sprawa, że wzmocnienie dla ducha też jest dla mnie pozytywnym doświadczeniem.

15.01.2020 11:34
Matysiak G
13.3
Matysiak G
134
bozon Higgsa

Nie przepadam za towarzystwem. 3-4 godziny w tygodniu to mój limit dobrowolnej socjalizacji. Męczy mnie to i nie mam żadnego problemu, żeby pobyć całkowicie sam.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-01-15 11:35:24
15.01.2020 11:22
14
odpowiedz
1 odpowiedź
Abdank
46
Chorąży

Gwoli uściślenia, to musimy pamiętać, że życie pustelnicze, czy zakonne (to motywowane po katolicku - o innych religiach się nie wypowiadam) jest czymś wyjątkowym (normalnie poprzez swą naturę każdy człowiek jest wzywany do życia w rodzinie). Życie zakonne jest czymś ponad, pochodzi od nadprzyrodzonego impulsu i nie można (nie powinno!) go podejmować, tak jak się wybiera zawód czy choćby współmałżonka!

15.01.2020 15:04
Matysiak G
😂
14.1
Matysiak G
134
bozon Higgsa

To prawda. Porzucenie klasztoru to zbrodnia w porównaniu z rozwodem, nawet mając dzieci.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-01-15 15:05:56
15.01.2020 14:59
thekid2
😜
15
odpowiedz
thekid2
53
iLove

Przez chwilę byłem w zakonie grając w Kingdom Come Deliverance i bardzo źle wspominam ten epizod :( Nie dla mnie taki styl :P

15.01.2020 18:04
Ahaswer
16
odpowiedz
Ahaswer
85
ciwun

Róbta co chceta, póki innych nie krzywdzicie.

Patrząc na to od strony psychologii czy socjologii, trzeba przyznać, że religijny fanatyzm może być postrzegany jako poważne zaburzenie psychiczne. Ale to zaburzenie może być wywołane religijną indoktrynacją bądź jakimiś społecznymi i kulturowymi presjami. Z jednej strony można ubrać człowieka w pas szahida i kazać mu eksplodować w tłumie dzieci, z drugiej strony można nakazać pełnoletniemu człowiekowi całkowitej abstynencji seksualnej, co jest także wbrew naturze. Albo katolickiemu konkwistadorowi można wpoić przekonanie o konieczności wymordowania całej wioski niewiernych, co bywało poprzedzone licznymi torturami. W każdym z tych przypadków człowiek jest przekonywany, że czyni słusznie.
Zaburzenia psychiczne pod wpływem imperatywów religijnych to cholernie skomplikowany temat.

post wyedytowany przez Ahaswer 2020-01-15 18:05:45
15.01.2020 18:24
TheCerbis
17
odpowiedz
TheCerbis
37
The Wolf Among You

Sądzę, że taki klasztor z Gothic lub Risen nie byłby wcale najgorszym miejscem. :]

15.01.2020 20:25
caramucho
18
odpowiedz
caramucho
129
Generał

Ahawaser jak zwykle plecie trzy po trzy

15.01.2020 20:50
Wrzesień
19
odpowiedz
Wrzesień
8
Legionista

Strasznie długo jedzą. Nie podoba mi się to.

15.01.2020 21:10
Janczes
20
odpowiedz
Janczes
138
You'll never walk alone

to wyglada na idealny plan na zmarnowanie sobie zycie ale to ich sprawa, nikt im nie zabroni

Forum: Życie pustelnicze