Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Tell Me Why | PC

28.11.2019 09:28
Tougou
😍
1
Tougou
13
Legionista
9.5

Już nie mogę się doczekać. <3 Jak dotąd nie zawiodłam się na ani jednym produkcie od studia Dontnod. Liczę na poszerzanie Universum Life is Strange bo naprawdę tworzą coś bardzo ciekawego.
Wielki plus dla nich również za to, że pewnie stworzą (nie znam innej) pierwszą grę gdzie steruje się transpłciową postacią.
Myślę, że to będzie dobra gra.

22.02.2020 21:37
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
zerr10
49
Pretorianin

JAK ZWYKLE BRAK JĘZYKA POLSKIEGO ŻENADA W TYM KRAJU CAŁY CZAS TRZEBA SZLIFOWAĆ ENGLISH MASAKRA...

25.08.2020 22:00
Sh4d0w_1938
2.1
Sh4d0w_1938
31
Chorąży
8.0

Zamiast płakać, że nie ma polskiego weź jakiś kurs z angielskiego. Ja nauczyłem się angielskiego w 90% oglądając seriale, filmy na zagranicznym YT i grając w gry. Pozostałe 10% to wiedza ze szkoły. A jak nie to czekaj na spolszczenie, które pewnie wyjdzie po kilku miesiącach.

26.08.2020 10:21
2.2
dendriche
60
Centurion

Mam wrażenie, że ten komentarz został napisany w roku 2004. Po pierwsze, nic szlifować nie trzeba :) Raz się nauczysz i po kłopocie. Mamy taki wiek, że znajomość języka angielskiego się całkiem przydaje ;) Po drugie, "jak zwykle" to duża ilość gier ma język polski. Gry od mniejszych deweloperów go nie mają, bo tłumaczenia kosztują, więc lepiej wydać grę w językach w których mówi więcej ludzi, a polski się do takich języków nie zalicza :)

20.07.2020 15:43
Matix36PL
😃
3
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Matix36PL
5
Legionista

Jestem przekonany, że będzie kolejny hit od tego studia :) znają się na robocie i póki co żadna z ich "interaktywnych opowieści" nie była slaba

26.08.2020 22:13
Walmen
3.1
Walmen
26
Chorąży

Akurat Life is Strange 2 jest średnie, bardzo się zawiodłem

26.08.2020 09:47
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
Opium
4
Legionista

Ex dla Xone i pc YEAHHH !!!

26.08.2020 11:50
4.1
1
Ostateczna Wyrocznia
3
Pretorianin

za wczesnie twoja radosc, gra nie jest po polsku

26.08.2020 13:08
konewko01
4.2
konewko01
14
Senator

Może to nie jest dla niego problem.

26.08.2020 13:09
Mix77
4.3
Mix77
44
Centurion

Czyżby antyfan ps4 & switcha?

27.08.2020 14:20
francois
5
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
francois
55
Rzeźnik z Blaviken

Jakieś opinie ?
LiS 2 kompletnie mnie wynudziło, ale może coś świeżego od Dontnod mi podejdzie.
Utalentowane studio.

27.08.2020 14:52
5.1
Ostateczna Wyrocznia
3
Pretorianin

najpierw mowisz ze cie wynudzilo a potem piszesz utalentowane studio, twoje wypowiedzi wykluczaja sie

27.08.2020 16:55
5.2
1
reduXx123
17
Chorąży

Ale wiesz ze lis 2 to nie ich jedyna gra? To ze ta mu nie przypadla do gustu nie znaczy, ze nie moze uwazac tego studia za utalentowane.

27.08.2020 17:17
francois
5.3
1
francois
55
Rzeźnik z Blaviken

Oststeczna Wyrocznia
Nie wiem co tu się niby wyklucza...
Pierwszy LiS i Remember Me to genialne gry moim zdaniem. Vampyra mocno zjechałem w dniu premiery, bo gra była przehajpowana, ale kilka miesięcy temu ograłem na chłodno i uważam że jest dość przyzwoita.
Natomiast w LiS 2 nie podeszła mi jakoś ta poprawna politycznie otoczka i sama tematyka... natomiast nie uważam, że gra jest słaba.
Tak, DONTNOD to utalentowane studio.

post wyedytowany przez francois 2020-08-27 17:18:15
30.08.2020 14:34
😐
5.4
1
KrisQs
35
Centurion
5.0

Life is Strange 2 przy tej grze to arcydzieło. Bardzo się zawiodłem na Tell Me Why. Imo to najsłabsza gra od DONTNOD (tak, wiem, stwierdzam to po zaledwie 1. epizodzie). Ale wynudziłem się okropnie. Nawet nie mam zamiaru sięgać po kolejne epizody.
Postacie ciekawe, ale historia już niezbyt. Taka pretensjonalna wydmuszka, która kręci się cały czas wokół wątku transgenderowego.

27.08.2020 19:00
kaftann
6
odpowiedz
kaftann
28
Chorąży
Wideo

Materiał wideo zawierający polskie napisy: https://www.youtube.com/watch?v=o1DIXlC0wik

28.08.2020 02:33
SpoconaZofia
7
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
SpoconaZofia
40
Generał
6.0

Też skończyłem pierwszy epizod i szczerze średnio mi gra podchodzi. To jest tylko moja opinia ale nie ma nic takiego szczególnego w fabule co by zapadło w pamięć na wiele miesięcy. Tolerancja odmienność i rasizm było już powielane w LiS 2, tutaj jest jeszcze więcej. Jak ktoś lubi to będzie zachwycony. Grafika na plus jest lepiej zrobiona od poprzednich części, ale interakcji jest wciąż mało. Tylko tam gdzie wymaga fabuła żeby popchnąć ją do przodu. Life is Strange ma zbliżającą się apokalipsę i wiele innych mniejszych tajemnic, które gracze muszą rozwiązać, natomiast Tell Me Why gracze przechodzą z jednej lokalizacji do drugiej, zbierając informacje, które sprawiają, że minione wydarzenia są nieco bardziej przejrzyste. Life is Strange tworzy atrakcyjne pytania, które skłaniają graczy do zastanowienia się nad tym, co wydarzy się dalej, natomiast Tell Me Why daje graczom odpowiedzi, a nie tworzy fascynującej historii.Niestety, gra ma zły nawyk wciągania graczy w następną scenę, jeśli przypadkowo wyzwolą wydarzenia z historii, powstrzymując ich przed eksplorowaniem tyle, ile chcą. Nie byłby to tak duży problem, gdyby odtwarzanie rozdziałów nie było tak niewygodne. Muzyka szczątkowa, nie wpada w ucho.Soundtrackiem roku na pewno nie zostanie. Ilość postaci do interakcji też minimalistyczna. Poruszając się w kręgu rodzinnym. Gra ani nie szokuje ani dupy nie urywa. Średniak i taka też cena gry.

28.08.2020 16:07
7.1
Ostateczna Wyrocznia
3
Pretorianin

Bohaterem gry jest facet czy kobieta ?

28.08.2020 16:50
7.2
marzeniao
1
Junior

Bliźniaki. Kierujesz na zmianę dwiema postaciami w zależności od lokacji.

29.08.2020 01:10
SpoconaZofia
7.3
SpoconaZofia
40
Generał

Moim największym problemem z Tell Me Why jest to, że w ogóle nie odczułem skutków swoich decyzji. To, jak zachowamy dane wspomnienia, zdaje się mieć wpływ tylko na nasze własne przemyślenia w trakcie podejmowania ostatecznego wyboru. Nie odczułem wielkich zmian, które sam wywołałem prowadzeniem dialogów w dany sposób. Dopiero na ekranie podsumowującym ostatni akt zdałem sobie sprawę, że zepsucie relacji z Tylerem faktycznie mogłoby zmienić sposób prezentacji epilogu. Przed zobaczeniem końcowych napisów miałem jednak wrażenie, że to, jak zachowuje się wobec siebie rodzeństwo, to decyzja narzucona przez twórców. W swojej rozgrywce starałem się naprawić wszystkie relacje, szukać pozytywów. Zakładam, że gdybym przez cały czas tylko się ze wszystkimi kłócił efekt końcowy wyglądałby inaczej. Podpowiada mi to jednak logika, a nie sama gra. Tell Me Why nie dała mi iluzji wpływu na fabułę.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2020-08-29 01:16:08
29.08.2020 20:24
pieterkov
7.4
pieterkov
101
Generał

Czy dobrze rozumiem, że gra opowiada o bliźniaczych siostrach, z czego jedna z nich postanowiła zostać bratem? Samo to dosyć mocno sugeruje, że będzie to kolejna gra promująca poprawność polityczną. Life is strange 2 było przez to bardzo jałowe bo po odjęciu tolerancji dla wszystkiego zostawało tam niewiele neutralnej ideologicznie fabuły.

28.08.2020 19:46
😡
8
odpowiedz
5 odpowiedzi
MonterErni
7
Legionista

Znów Ex na systemy Microsoftu bez lokalizacji. Sony nawet dubbing daje do gier a MS nadal nawet napisów nie potrafi dać. Taki MS Flight który tak naprawdę i tak jako symulator lotniczy operuje na angielskich pojęciach lokalizację dostał a gry oparte na dialogach czy skomplikowanych pojęciach z określonej dziedziny (Tak mówię o Quantum Break) już nie.

29.08.2020 07:07
8.1
Reliant
2
Junior

Człowieku żyjemy w 2020 roku, czy to taki problem znać angielski? Szczególnie w grze w której dialogi w dużej mierze opierają się na najprostszych zwrotach? Wyjdź z jaskini.

29.08.2020 21:24
👎
8.4
MonterErni
7
Legionista

Jak zwykle myślenie niewolnicze silne. Oczywiście my mamy się uczyć języka obcego by grać, a taki niemiec czy francuz dostanie grę w pełni zlokalizowaną i może mieć gdzieś wszelkie języki obce. Ale oczywiście nie dość że nas dymają na kasę to jeszcze niech nam rzucają ochłapy.

post wyedytowany przez Admina 2020-08-31 17:19:37
31.08.2020 00:20
yomitsukuni
8.5
yomitsukuni
117
Konsul

Reliant
Ano taki, że niektórzy znają inne języki, a nie angielski – dla przykładu, moi rodzice znają rosyjski i francuski, bo takie mieli w szkołach, a mój znajomy z pracy niemiecki i hiszpański. Większość ludzi, których znam, angielski zna na tyle, żeby bezproblemowo dogadać się z obcokrajowcami, a nie oglądać w tej wersji filmy, czytać książki czy grać w gry. Rzecz najważniejsza: skoro płacimy tyle samo, co Niemcy, Włosi, Amerykanie czy Rosjanie, którzy gry mają lokalizowane, to należy oczekiwać, że albo dostaniemy pełnowartościowy produkt, albo będziemy płacić mniej, a nie że wydawcy i dystrybutorzy będą nas dymać na kasę, a jakieś bobki będą wyskakiwały z argumentem „naucz się angielskiego”. Z odrobiny prywaty: angielski znam, ale za graniem po angielsku nie przepadam. Przeczytanie książki, obejrzenie filmu czy serialu po angielsku – spoko, bo to jest zajęcie nieangażujące, siedzę albo leżę i gapię się w ekran / strony. Granie jest znacznie bardziej „interaktywne” – jednocześnie trzeba grać, ale też obserwować to, co dzieje się na ekranie i „rozumieć” to, co po angielsku do nas mówią bądź co jest napisane na ekranie – więc kiedy wracam półżywy i zmęczony z pracy, mój mózg nie do końca zawsze chce się na tyle wysilać. Gry po angielsku zostawiam raczej na weekend.

post wyedytowany przez yomitsukuni 2020-08-31 00:22:12
31.08.2020 14:22
👍
8.6
1
Lyzio
1
Junior

Podpisuję się pod tym obiema rękami. To głownie Microsoft przekonał mnie żeby w następnej generacji kupić PS5. Właśnie takimi drobiazgami które sprawiały że czułem się graczem drugiej kategorii.

02.10.2020 10:09
SKIBAA10
8.7
SKIBAA10
26
Centurion

Reliant Polak nie musi znać języka angielskiego. Proste jak drut. A polska lokalizacja powinna być w każdej grze, a nie tylko angielski ruski niemiecki, angielski ruski niemiecki.

30.08.2020 00:07
kotonikk
9
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kotonikk
86
Wśród horyzontów

Przede wszystkim trzeba rozróżnić pewne sprawy - mimo iż angielski jest uznawany za względnie prosty (a przez niektórych wręcz za prostacki - cóż za bulszit) język, to ogromnie różni się jego wersja do komunikacji codziennej, tj. by porozumieć się, kupić bułki w sklepie, czy pogadać o dupie marynie i pogodzie z kumplem na magazynie, od tej w grach, w których to inglisz jest pełen gier słownych, elementów slangu potocznego, czy już w ogóle abstrakcji czy staroangielskich wyrażeń jak w erpegach jak w np. serii Divinity. Zupełnie inaczej rozmawia się i rozumie po angielsku w kwestiach prosto - codziennych, a już inna liga, jakiego używa się w formułując bardziej zaawansowane kwestie, obecne w grach/filmach. Nic nie zastąpi jednak porządnej, rodzimej wersji, bo ojczysty język jest tym który po prostu rozumie się i smakuje najlepiej, mimo nawet świetnej znajomości obcego.

04.09.2020 19:55
9.1
Preczzksenofobia
7
Centurion

Absolutnie nie. Chyba że grasz w grę umiejscowioną ze 200 lat temu i język jest stylizowany na epokę, no to mogą być trudności ze zrozumieniem, ale we współczesnej grze, gdzie tematyka jest codzienna, to z palcem w odbycie można zrozumieć, jak się zna angielski na poziomie podstawowym. tylko trzeba się trochę wysilić. Pierwsza gra, pierwszy film i pierwsze wszystko, które przechodzisz po angielsku zawsze będą problematyczne, ale przejdziesz tak ze 3 giery i później z palcem w odbycie ogarniasz wszystko co po angielsku. Masa leni jest po prostu, którym nie chce się liznąć języka obcego i trochę pomęczyć z początku.

A tłumaczenie tylko zabija intencje twórców. Zrobili i napisali grę po angielsku, to tak najlepiej ją odbierać i wszelkie tłumaczenie wypacza nieco treść i fabułę.

30.08.2020 21:54
BFHDVBfd
👎
10
odpowiedz
1 odpowiedź
BFHDVBfd
114
Game Master

Dontnod chyba obrało sobie za cel wciskanie wszechobecnej poprawności politycznej oraz tolerancji do swoich gier i opieranie na tym ich fabuły.
Zdecydowanie lepiej wychodziło im gdy skupiali się na grach samych w sobie, a nie próbę "edukowania" graczy poprzez swoje gry. Ponieważ obecnie jest tak, że każda ich kolejna gra jest poziom niżej od poprzedniej.

31.08.2020 16:34
10.1
Ostateczna Wyrocznia
3
Pretorianin

toż to uroki demokracji własnie

03.09.2020 19:06
francois
11
1
odpowiedz
francois
55
Rzeźnik z Blaviken
7.0

Ukończyłem pierwszy epizod.
Nie mam wrażenia, że ktoś chce mnie na siłę indoktrynować tak jak w przypadku LiS 2, aczkolwiek poprawny politycznie wątek jest mocno zarysowany. Jednak jest dość naturalnie wkomponowany w fabułę, dlatego mnie nie irytuje tak jak ten w LiS 2.
A fabuła jako całość... póki co nie jest zbytnio interesująca, mało pozostawia pytań. Można jedynie zastanawiać się co tak naprawdę działo się w głowie matki głównych bohaterów gry.
Jednym zdaniem, fabularnie bardzo daleko do poziomu pierwszego LiS.
Soundtrack przeciętny, voice acting bardzo dobry, grafika wciąż pastelowa, ale dużo ładniejsza, modele postaci również przeszły długą drogę od premiery LiS. Cieszą oko, przynajmniej moje.
Na chwilę obecną myślę, że gra będzie miała u mnie takie 7/10 ze względu na sentyment do Remember Me i LiS, ale wiem, że Dontnod stać na znacznie więcej.

23.09.2020 23:11
pieterkov
12
1
odpowiedz
pieterkov
101
Generał
6.5

Ogromny potencjał kompletnie zmarnowany. Nijaka historia (miałem ochotę wyłączyć w połowie 1 odcinka), mały wpływ na decyzje bohaterów i kretyńskie wręcz sytuacje. Przykładowo włamujemy się do biura i znajdujemy dokumenty sprzed 3 lat leżące na wierzchu. Kto trzyma stare papiery na szafce? Takie rzeczy wrzucasz do teczki i do pudła! Po kilkudziesięciu minutach gry po prostu przestałem oglądać przedmioty typu notatki, zdjęcia, plakaty, bo kompletnie nie interesowała mnie historia bohaterów. Albo inaczej – z głównego wątku dowiadywaliśmy się dużo więcej, a poboczne aktywności tylko marnowały czas gracza bardzo słabo to wynagradzając. W LiS 1 każda szuflada była moja, bo chciałem chłonąć tą historię i tych bohaterów jak gąbka zbierając każdy szczegół. Tutaj tego nie miałem, chciałem jak najszybciej skończyć historię.
Do tego mętne powiązanie wybieranej kwestii z odpowiedzią. Przykładowo wybierasz odpowiedź „mało mnie to obchodzi” a bohater zachowuje się tak jakbyś wybrał negatywną i reaguje gniewnie.
Albo debilne kłótnie o nic. Siostra zgadza się, że policjant się źle zachował, a brat na nią naskakuje, że ona go broni – mimo, że wcale go nie broniła, tylko przyznała rację bratu. Co ciekawe w tej scenie nie było żadnych wyborów, także scenarzyści w 100% stworzyli ten dialog od A do B i zrobili taką głupotę.
Czasem możemy też wybrać z 2 kwestii dialogowych, ale tak naprawdę znaczą one to samo i reakcja postaci jest taka sama i nie mamy na nią żadnego wpływu nawet, jeżeli się z nią nie zgadzamy. Nie rozumiem, dlaczego cały czas gramy chłopakiem skoro i tak się z nim nie identyfikujemy przez brak wpływu na wybory. Sprawa jest o tyle upierdliwa, że ważne wybory i te dialogi gdzie wyborów w ogóle nie ma są sprytnie wymieszane i nie wiesz kiedy wybierasz pierdołę a kiedy decydujesz o losach fabuły. Ostatecznie jednak okazuje się, że nasze wybory nie mają praktycznie żadnego znaczenia poza drobną modyfikacją dialogu. Gra stała się bardziej telltale niż life is strange.
Gra jest piękna i klimatyczna jak Life is strange 1 (dwójce tego brakowało i była brzydka), ale niestety fabuła wszystko rujnuje. Do tego ciągłe poruszanie problemu transgender może niektórych denerwować, bo mam wrażenie, że momentami jest zbędne. Tak jakby główną cechą charakteru było bycie trans – chłopak robi sobie żarty np. „I am more of a T person” – że niby lubi herbatę zamiast kawy, ale też puszcza oczko, że jest trans, co sam na siłę podkreśla żeby zrozumieć żarcik. Takie przypominanie na każdym kroku o sobie nie jest wg mnie normalne i wygląda to trochę jak inwalida żartujący na każdym kroku (hehe) z braku nogi. Lepiej byłoby po prostu zachowywać się normalnie. Dopiero wtedy będzie zaakceptowany przez społeczeństwo.
Normalnie nie zwracam na to uwagi w grach, ale tutaj bardzo wiele dialogów jest mega sztywnych (pod względem mimiki i ruchów bohaterów). I to dialogów głównych, wymaganych do odbębnienia by przejść dalej np. rozmowa w magazynie czy rozmowa z recepcjonistką na policji. Po prostu 2 postacie siedzą/stoją sztywno i ruszają ustami i niczym innym. Kompletnie psuje to feeling i przypomina, że to tylko gra ze sztywnymi animacjami i podłożonym pod nie głosem. Wygląda to jak jakieś mody do wiedźmina bez głosu. Sam gameplay też jest fatalny. Mocno kontrastuje to z niezłymi cutscenami i bardziej wyreżyserowanymi dialogami w innych momentach. Chodzimy po domu i oglądamy graty albo liczymy pudła w magazynie. A chciałoby się podróżować po tej pięknej okolicy.
Sama mechanika wspomnień też jest taka sobie. Po 1 wiele wspomnień jest opcjonalnych i nic nie wnosi a ciężko je znaleźć, bo pad nam wibruje w okolicy, ale rozglądamy się i nie widzimy miejsca do interakcji, bo trzeba podejść dużo bliżej do danego punktu. Więc tak chodzimy w kółko a pad ciągle wibruje i nie wiemy gdzie iść. Są niby wskazówki na ekranie nieco sugerujące kierunek, ale wielokrotnie nie były pomocne. Ponadto w kluczowych momentach musimy wybrać jak chcemy zapamiętać daną scenę i kompletnie nie rozumiem tego. Dzieci mają kompletnie odmienne wspomnienia danej sytuacji (np. matka była lub nie była chamska w danym momencie) i nie wiem, które jest prawidłowe, więc nie potrafię wybrać żadnego. Kierując się jednak prywatnymi wyborami staram się wybierać te wspomnienia, które moim zdaniem są bliżej prawdziwego charakteru matki bohaterów, (więc w jednej sytuacji była zołzą, ale w drugiej po prostu smutna, bo aż tak zła by nie była za drugim razem).
Ponadto gra pozbawia nas możliwości wyboru czy chcemy biegać czy nie. Decyduje sama za nas, więc czasem mamy zbyt małą a czasem zbyt dużą precyzję ruchu, jeżeli nie zgadzamy się z decyzją gry. Często trzeba szukać itemu np. mamy znaleźć łom żeby otworzyć coś w pomieszczeniu i możemy z niego wyjść i biegać dookoła domu a potem i tak się okazuje, że łom leżał bardzo blisko – ale gra zamiast nas zablokować w okolicy pozwoliła nam latać na marne przez 20 minut bez żadnych wskazówek. To samo z kretyńskimi zagadkami bazującymi na bajkach wymyślonych przez bohaterów (spisanych w księdze goblinów). W całej grze i interfejsie możemy ustawić duże napisy, ale księga goblinów ma tak malutką czcionkę, że trzeba sobie przetwarzać na tekst każdą stronę albo mocno zbliżyć się do tv/monitora. Ponadto nie mamy żadnych wskazówek, w której bajce mamy szukać wskazówek do danej zagadki/zamka, a trudno oczekiwać, że gracz przeczyta liczącą kilkadziesiąt stron książkę składającą się z kilkunastu wielostronicowych bajek.
Rozczarowało mnie też zakończenie, bo nie mieliśmy na nie praktycznie żadnego wpływu. Były tam 3 ważne kwestie i tylko w sprawie 1 z nich mieliśmy możliwość decyzji. Co ciekawe są bodajże 3 zakończenia, ale nie mam pojęcia, z czego one wynikają. Można to sprawdzić rzecz jasna w necie, ale jako gracz nie czułem jakbym podejmował decyzje. Nie wiem czy to dobrze czy to źle. W każdym razie nie wiedziałem, że na zakończenie wpływają inne wcześniejsze decyzje, które nie mają z nim bezpośredniego związku. Innymi słowy – nieistotna decyzja wpływa na zakończenie. Nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo dlaczego decyzja A prowadzi do zakończenia A, a B do B ale tak po prostu jest. Nie podoba mi się to. Moja bohaterka została w domu pomimo tego, że chciałem go sprzedać i nie było żadnego uzasadnienia, dlaczego tak się stało. To po cholerę sterowałem losami tej pary? Ten sam problem, co w life is strange 2 – decyzje gracza swoje, a bohaterowie swoje.
Jeżeli ktoś lubi dontnod to i tak zagra, ale ostatecznie czułem się tylko nieco lepiej niż po life is strange, 2 które nadal pozostaje ich najgorszą grą.
P.S. Z grą jest ten problem, że nie wiemy po co gramy. Nie wiemy co jest naszym celem. Myślałem, że mamy poznać tajemnice domu a skupiamy się na historii matki, która nie ma znaczenia, bo od początku wiadomo, że nie żyje.

24.09.2020 08:05
SKIBAA10
😡
13
odpowiedz
3 odpowiedzi
SKIBAA10
26
Centurion
5.0

Gra fajna, lubię takie gry fabularne, ale niestety po dodaniu "polityki" gender moja ocena poszła bardzo w dół. LGBT w grach??? O nie nie nie. Jestem temu przeciw. Wystawiłbym ocenę 7.0, bo fajnie się gra, lecz ze względu na gender ocena poszła 2 punkty w dół!!!

27.09.2020 18:50
pieterkov
13.1
pieterkov
101
Generał

To jakiś żart? Naprawdę liczysz na to, że w grach z jakiegoś powodu temat będzie pomijany?

27.09.2020 18:59
Trzynaście;
👎
13.2
Trzynaście;
107
Trzynastka

To trzeba bylo wcale nie grac

29.09.2020 19:44
13.3
KORZYCH
51
Centurion

Śmieszny jesteś homofobie i inny fobie. To nie jest nic złego.

27.09.2020 22:22
francois
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
francois
55
Rzeźnik z Blaviken

Podtrzymuję 7.0
Wtręty LGBT są irytujące, ale sama historia ma w sobie coś magicznego. Porusza ważne tematy. Zdecydowanie bardziej mi się spodobało Tell me Why aniżeli LiS 2, ale to już kwestia gustu.
Jednak DONTNOD stać na więcej.
Tell me why jest „tylko” niezłe.

29.09.2020 19:44
14.1
KORZYCH
51
Centurion

Zaczniesz tolerować, to mniej będziesz się irytował

29.09.2020 23:44
francois
14.2
1
francois
55
Rzeźnik z Blaviken

KORZYCH
Toleruję jak najbardziej... Jednak nachalne i nieudolne promowanie LGBT jest zwyczajnie irytujące. Nie miałem żadnego problemu z transseksualizmem bohatera, fajnie było to wkomponowane w fabułę. Jednak późniejszy wątek flirtu transseksualisty z gejem był sztuczny do bólu.

post wyedytowany przez francois 2020-10-02 10:45:25
29.09.2020 19:45
👍
15
odpowiedz
KORZYCH
51
Centurion
9.5

Bardzo dobra gierka. Jak kogoś boli, że ktoś jest homo czy trans to niech się zbada i nie gra w gry które poruszają mózg, emocje i inteligencję, bo to dla niego za dużo.

29.09.2020 23:51
16
odpowiedz
KORZYCH
51
Centurion

francois wg mniejszości nachalne to może być promowanie w 99,9% gier czy filmów akurat hetero rzeczy. Mają oni naprawdę malutką garstkę "swoich" rzeczy. I dobrze, bo przyzwyczają może ludzi że to nic nienormalnego.

30.09.2020 00:15
francois
17
odpowiedz
francois
55
Rzeźnik z Blaviken

KORZYCH
Garstka swoich rzeczy ? W obecnym tempie już niedługo będzie panował absolutny dyktat w zakresie sztuki takich ugrupowań jak BLM, LGBT czy MeToo... wchodząc na Netflixa chociażby, przeglądając gatunki filmów znajdujesz między innymi „Filmy o tematyce LGBT”, „Filmy z czarnoskórym głównym bohaterem” „Filmy z silną postacią kobiecą” czy „Wyreżyserowane przez kobietę”
W czym mają mi pomóc te kategorie ? Przecież nikt nie wchodzi na netflixa z myślą „ale bym sobie obejrzał jakiś film z czarnym aktorem, wyreżyserowany przez kobietę.”Jest to debilna i agresywna promocja tych ugrupowań, która długofalowo nie przyniesie dobrych skutków, a tylko będzie polaryzować społeczeństwa.
Wracając do Tell Me Why, to uważam że na początku dobrze ugryziono ten wątek, ale wprowadzając jeszcze geja flirtującego z transseksualistą osiągnięto pewien surrealizm, który jest dość irytujący na tle tak dobrze napisanej historii. Takie jest moje zdanie i w żadnym razie nie próbuj mi przypisywać jakiejś homoksenofobii czy innej mizoginii jak to mają w zwyczaju krzewiciele poprawności politycznej.

post wyedytowany przez francois 2020-09-30 00:30:59
30.09.2020 00:54
18
odpowiedz
KORZYCH
51
Centurion

francois mnie to po prostu nie grzeje ani ziębi, nie wiem po co się tym emocjonować, że to dają. Nie uważam, by to było agresywne, tylko normalne, jest bo jest, wybór jest tylko większy przez to. Poza tym jedna rzecz, jakby to był flirt kobiety z mężczyzną, co dzieje się w 99,9% filmach i grach sprzed lat to byś nie mówił, że agresywnie coś tam podają, a tak właśnie było.

post wyedytowany przez KORZYCH 2020-09-30 00:55:44
Gra Tell Me Why | PC