Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl W co gracie w weekend? #316 Dead Space 3 – O tym jak unicestwiono jeden z najlepszych cyklów survival horrorów w ...

22.09.2019 13:40
kęsik
😍
1
kęsik
96
Legend
Image

Tales of Vesperia: Definitive Edition, 78h, skończone. No powiem szczerze że po tych wszystkich zachwytach nad Vesperią to spodziewałem się czegoś dużo lepszego. Fabuła była dosyć senna i wolno się rozkręcająca, była bardzo przewidywalna i sztampowa. Żadnych niespodzianek. Postaci były akurat ok, i dziwo główny bohater mi się podobał chodź przed zagraniem widząc jak on wygląda miałem pewne obawy. Świat nie do końca mnie przekonał, jego eksploracja nie była czymś ciekawym tym bardziej przez to jak rozwiązane rozstały tutaj zadania poboczne (bez poradnika się nie zbliżać). System walki to nic specjalnego, tylko mnie utwierdził w przekonaniu że turowy system walki w jRPGu jest tym prawidłowym rozwiązaniem bo jak już wcześniej pisałem przy innych grach, nie spotkałem się jeszcze w jRPGu z dobrym systemem walki w czasie rzeczywistym. Chyba jedynie Ni no Kuni II było najbliżej. Więc tak ogólnie gra może i solidna ale rozczarowanie, Berseria jak dla mnie była dużo lepsza.

Kingdoms of Amalur - Reckoning, 73h. No chyba twórcy kłamali z tymi 200 godzinami bo tak już czuję endgame na horyzoncie. Został już tylko ostatni fragment mapy. No dodatki jeszcze są wiec może do tych 100h dobiję ale nie więcej. Jak na tamten okres to strasznie długa ta gra, w tamtych latach z reguły gry AAA były może na 20-30 godzin (Mass Effect, Dragon Age, Wiedźmin, Asasyny) ale widać okropne naleciałości MMO niestety. Świat jest spoko, lore jest ciekawy, system rozwoju jest bardzo dobry (wczoraj chyba stałem się hybrydą ostateczną) no ale te zadania to takie sobie. Główny wątek ma potencjał ale jest zbyt rozwodniony aby wciągać. Nowa gra w którą zacząłem grać tydzień temu bardzo uwypukliła wady Amalura ale o tym trochę niżej.

Need for Speed Rivals - 23h. Dalej się w tą grę strasznie nieprzyzwoicie bawię. Zupełnie nie pokrywa się to z moimi wspomnieniami sprzed 6 lat i opiniami innych o tej części. Pisałem ostatnio że mapa jest trochę mała. To nie do końca jest prawdą, bo jeżeli popatrzymy na kilometry to ta mapa nie jest mniejsza niż mapa z GTA V, problemem jest to że jest mało dróg po których możne jeździć. Po prostu spora część mapy jest tłem, jest nieprzejezdna. Gdyby było chociaż x2 więcej dróg to już byłoby zupełnie inaczej. Pomijając to i fakt że jest bardzo mało samochodów to naprawdę bawię się aż za dobrze, aż mi z tym źle.

GreedFall, 23h. No co to dużo mówić, jak na na razie GOTY. Jest dużo lepiej niż się spodziewałem. Przepaść dzieli tę grę i poprzednie gry tego studia praktycznie pod każdym względem. Nie czuć wcale że to gra małego studia z małym budżetem. Gra wygląda dużo bardziej wysokobudżetowo niż można było myśleć. Jakby mi ktoś powiedział ze to zrobiło BioWare w 2010 roku i EA wydaje to bym uwierzył. W tej grze nie ma praktycznie typowego europejskiego drewna. Najbliższe porównanie to chyba naprawdę Dragon Age II. Strasznie mi się podobają zadania, szczególnie poboczne. Nawet jeżeli trochę trzeba w nich pobiegać to te zadania mają fabułę, są złożone i nieoczywiste. Autentycznie przyciągają uwagę. Jak dla mnie to są lepsze niż side questy z Wiedźmina 3 które zawsze polegały na opalaniu trybu detektywistycznego i podążaniu za nim. A fabuła stojąca za zadaniami w W3 także nie była niczym specjalnym i tam w zasadzie każdy quest był mniej lub bardziej przewidywalny i prosty w swojej konstrukcji. Tutaj tak nie ma. Świat jest bardzo ładny, zarówno krajobrazy jak i same miasta, które oczywiście nie są żadnym Novigradem ale dają radę i mają sens przez wzgląd na świat i lore. Nasi kompani o dziwo są lepsi niż się spodziewałem, może jeszcze nie poziom Mass Effecta 2 ale wcale dużo nie brakuje. Ich zadania są jednymi z lepszych w grze. Tak naprawdę to ciężko się do czegoś mocno przyczepić. System walki mimo że jakby mniej drewniany niż w poprzednich grach tego studia to jakoś nie specjalnie mi leży ale akurat w tej grze walka nie jest wcale tak częstym zjawiskiem. Wydaje mi się że taki Vampyr miał ten system walki trochę lepszy jednakże to też nie było nic wspaniałego. Widziałem gdzieś opinię że najgorszą rzeczą w GreedFallu jest lip sync więc jeżeli to jest największy problem to znaczy ze gra musi być po prostu bardzo dobra. Granie w GreedFalla jednocześnie z Amalurem pokazało mi jeszcze dobitniej słabe strony tej drugiej pozycji i sprawiło ze trochę już mi się jej odechciewa podczas gdy na Teer Fradee bardzo mnie ciągnie :)

22.09.2019 14:47
SpecShadow
2
1
odpowiedz
SpecShadow
73
Silence of the LAMs

Hell Forged do Dooma, pukawy wyglądają obłędnie (wręcz jak podręczne dzieła sztuki rzemieślniczej)

Miałem się brać za Atom RPGa ale zapowiedzieli kolejną wielką aktualizację więc cisnę w UnderRail+Expedition, odkąd dorwałem dynamit i dałem radę niesławnemu Depot A (wielu graczy tu się wykłada) całe metro stoi przede mną otworem. Oczywiście wszędzie czai się śmierć...

Udało mi się dorwać Vaporum w promocji, pograłem trochę i jest nieźle ale jakby zapał opadł szybko i zająłem się innymi grami.

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-09-22 14:48:12
22.09.2019 19:20
konewko01
3
1
odpowiedz
konewko01
4
Generał

Rozpocząłem Ni no Kuni Remastered, a w DQ Builders 2 stuknęło 200h.

22.09.2019 21:05
adam11$13
👍
4
1
odpowiedz
adam11$13
75
Phantom Thief
Image

Na początku weekendu przeszedłem Astral Chain - fantastyczna gra, dla której warto kupić Switcha. Ma trochę problemów, ale całość się mega broni. Dla fanów Akiry, Cyberpunka, Evangeliona i dobrych slasherów, pozycja obowiązkowa.

Z gier, które faktycznie ogrywam - wróciłem do Zeldy Breath of The Wild. Ostatni save wskazuje na koniec czerwca więc trochę ciężko było mi wrócić zważywszy na to jak dużo jest tam różnorakich mechanik, które są niezwykle ważne dla gameplayu.

Do tego danie główne czyli Gears 5. W zeszłym tygodniu przeszedłem czwóreczkę i czułem niedosyt. Piątka jest absolutnie fenomenalna i zaspokoiła mój głód na krew, flaki i piły mechaniczne. Grałem praktycznie całe niedzielne popołudnie i jeśli gra dalej będzie dostarczać mi tyle radochy to być może powalczy z Astralem o moje osobiste GOTY.

22.09.2019 23:36
😡
5
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Strielok1011
30
Centurion
Wideo

Artykuł w samiutkie sedno, oto przykład jak można zabić wspaniałą grę... Uwielbiałem Dead Space do czasu trzeciej części. Jak grałem w jedynkę to kopara nonstop na dole i byłem "pożerany" przez ten klimat. Dwójka była poprawiona względem jedynki w wielu aspektach lecz nie utraciła mocno na klimacie. Tak uwielbiałem te gry że przechodziłem je po kilka razy na każdym poziomie trudności w tym na poziomie hardcore gdzie były tylko 3 zapisy na całą grę, zrobiłem sobie nawet krótki klip który możecie obejrzeć tu https://www.youtube.com/watch?v=5Iqz4nBm-Vk i łudziłem się głupio że gdy powstanie trójka to będzie rewelacja, niestety zawiodłem się i nie myślę nawet że powstanie 4 część. Jak widać EA potrafi wszystko schrzanić...

23.09.2019 00:22
squaresofter
5.1
squaresofter
24
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Też kończyłem DS i DS2 na każdym poziomie trudności. Hardcore w DS2 będę chyba wspominał do końca życia. To był survival pełną gębą i prawdziwe wyzwanie.

23.09.2019 07:27
6
odpowiedz
3 odpowiedzi
JohnDoe666
5
Generał

U mnie te ostatnie 2 tygodnie gamingowo bardzo intensywne. Głównie pod względem zakupowym też sobie trochę poszalałem. Zdążyłem kupić i ukończyć Gears 5 (w moją listę tytułów do ogrania Gearsy wepchnęły się trochę bez kolejki, ale nigdy nie potrafiłem sobie ich odmówić), kupiłem MGS V, Ni no Kuni Remastered, Metal Gear Rising, dwie części Tales of Xillia oraz Nier.
Natomiast ten konkretny weekend to 3 tytuły:
- Metal Gear Solid IV - Za mną jakieś 19 godzin gry i fabuła wyraźnie sugeruje że jestem na ostatniej prostej. Myślę że do końca tego tygodnia zobaczę nappisy końcowe. Gra jest niesamowita, fabuła, przerywniki filmowe, gameplay dający tak wiele możliwości, coś wspaniałego. Myślę że to jedna z najlepszych gier z jakimi miałem okazję się zetknąć. Póki co jeszcze trochę przedemną więc poczekam z ostatecznymi wnioskami.
- Ni No Kuni Remastered - To jest jedna z tych gier które uwielbiam a których nigdy w 100% nie ukończyłem. A stało się tak dlatego że kilka lat temu miałem drobny crasch konsoli który pozbawił mnie savów. Ofiar tego wypadku było kilka ale najdotkliwiej dostało się Final Fantasy XIII oraz Ni No Kuni właśnie ponieważ w każdej miałem już po kilkadziesiąt godzin gameplayu i po prostu nie chciało mi się zaczynać z tym od zera. Teraz kiedy ukazał się remaster na nową konsolę uznałem że to najlepszy moment na powrót do tej gry. Za mną jakieś 5 godzin i już wiem że tym razem nie odpuszczę do końcowych napisów.
- Fable II - Większość weekendu zajęły mi dwa powyższe tytuły. Znalazłem jednak chwilę żeby rzucić okiem na drugie Fable ponieważ jednynka początkowo mnie zaintrygowała, żeby jednak ostatecznie trochę znudzić. Póki co dwójeczkę uważam za lepszą grę. Świat nie jest tak pocięty, bardziej zachęca do pobocznych aktywności. Jestem daleki od stwierdzenia że to jakaś wybitna gra, ale bawię się conajmniej poprawnie.

29.09.2019 10:30
squaresofter
6.1
squaresofter
24
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Zawsze, ale to zawsze staram się kopiować sejwy na pendrive'a lub kartę SD. Też mi kiedyś padła PS3 na amen i na całe szczęście nie straciłem żadnych postępów, bo wszystkie sejwy miałem skopiowane na penie i w chmurze. Z PS4 też miałem przygodę, która zakończyła się przymusowym stawianiem systemu od nowa, ale dzięki temu, że kopiuje sejwy straciłem jedynie kilka godzin gry w Horizonie.

29.09.2019 12:14
6.2
1
JohnDoe666
5
Generał

Z tego co pamiętam to tamta utrata savów to była wyłącznie moja głupota.
Zglitzowały mi się trofea (ładowały się do pewnego momentu potem konsola wyzwalała kod błędu).
Sony na stronie pomocy technicznej podało kilka sposobów naprawy sytuacji ale żaden u mnie nie zadziałał. Jako ostateczny sposób proponowali usunąć konto użytkownika na konsoli następnie założyć nowe i pod to nowe podpiąć swój PSN, co oczywiście zrobiłem. Niestety o tym że nie skopiowałem savów przypomniałem sobie w momencie kiedy konsola od dobrych 20 sekund radośnie kasowała moje pliki :). I tym oto sposobem diabli wzięli ponad 20 godzin Ni No Kuni, 40 godzin Final Fantasy XIII, ponad 20 godzin Darksiders i kilka innych :).

29.09.2019 15:37
squaresofter
6.3
squaresofter
24
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Znam ten ból. Kiedyś straciłem 60 godzin gry w FFXII; Revenant Wings na NDS, bo nie zauważyłem, że mam rozładowana konsolę i podczas sejwu mi się wyłączyła.

25.09.2019 14:49
Hydraulik333
7
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
12
Chorąży

Powróciłem znów. Trochę rzeczy miałem na głowie, ale już mogę z powrotem wejść w świat gracza.

Grałem kiedyś w pierwszego Dead Space. Nigdy nie ukończyłem jej, ale bardziej ze zapomnienia. Grę bardzo polubiłem, a gdy usłyszałem o 3 której miał być ''co-op'' to strasznie się ucieszyłem. Tak...myślałem, że będzie to kanapowy co-op. I ostatecznie gry nie kupiłem.

powróciłem do konsol (nareszcie) jednak PC nie zostawiłem.

Alan Wake (PC) (14h) (porzucona): próbowałem już grać na spokojnie. czytać, oglądać wszystko. Ale gra jest nudna. Przestałem w nią grać...jak bossem był kombajn.Moja ocena 5.0/10.

The Last of Us Remastered (PS4) (4h) (kontynuowana): Dalej lecę z tą produkcją. Trudny poziom jest...trudny bardzo xD. Jestem szczęśliwy, że w 2 powróci Joel. Teraz czekam na tą produkcję. moja ocena chwilowa 10/10.

Celeste (PC) (1-2h) (kontynuowana): Tak, zagrałem przez autora bloga. I jest to bardziej gra...która jest skierowana to pewnej grupy graczy. Graczy, którzy lubią stare gry i lubią jak im nerwy puszczają. Gra ma jeden bolący błąd, który da się naprawić...sterowanie. sterowanie padem myślę, że nie jest złe, ale na klawiaturze... chyba zależy dla kogo. Jednak gra ma ciekawy świat i...rozgrywkę. Moja ocena chwilowa 7.0/10.

Total War: Warhammer (PC) (11h) (kontynuowana): Gra nie należy do łatwych. Dużo trzeba nauczyć się o rasie naszej jak i przeciwnika. nie mam jak na razie żadnych problemów z tą grą. Jednak ocenę na tą chwilę dam 9.0/10.

Fallout New Vegas (PC) (6h) (kontynuowana): Dawno grałem w nią jednak zapomniałem o niej napisać. Więc tak. Podoba mi się ten lekko westernowski klimat. Jest inny od swoich poprzedników. Ale jednak muszę dalej zagrać. Bo na razie gra bardzo dobra ale tylko bardzo dobra. nic więcej. Moja ocena chwilowa 8.0/10.

The Ultimate Doom + Hell Forged (PC) (2h) (kontynuowane): Nie dawno znalazłem moda przez czytelnika tego bloga. I jest rewelacyjny. Bronie zrobione są z klasą, a mapa również daje świetny klimat. Na razie 9.0/10

The Ultimate Doom + Sigil (PC) (2h) (kontynuowane): Nie wiem co napisać. Z jednej strony dobre mapy, a z drugiej okropne. 1 poziom świetny. Wiem, że może nie tańczymy tam jakoś mocno, ale da się. Jednak poziom jest dobrze zrobiony. Ten pomysł z otwieraniem przejścia na plus. Muzyka w 1 poziomie też na plus. i wtedy 2 poziom...to nie doom. Przeciwnicy wszędzie i nigdzie. I te przejścia. Muzyka też tak może być w tym poziomie. I jest 3 poziom. Znów świetny pomysłowy. I wchodzi 4. dziwny nudny nie wiadomo gdzie iść. I na tym poziomie się zatrzymałem. Daje Sigil na tą chwilę 7.5/10

Zacząłem później poszukiwać czegoś co będzie inne, niż gry ''podobne'' do PS4. Czegoś co na konsoli nie znajdę. I znalazłem dość popularną stronkę z grami darmowymi jak i płatnymi. Itch.io. I muszę przyznać, że ciekawe gry są tam przez osoby nie znane światu.

Cozy (PC) (30min-1h) (kontynuowane): Ciekawa gra wzorowana na stare gry point and click z klimatem horroru. Jedyne co mi tu przeszkadza...nie ma save. Dlatego grając w tą grę, musisz wiedzieć, że nic ci nie przeszkodzi. Nawet raz wyłączyło mi grę przez moją nie obecność. Na razie mocne 9.0/10.

Też było więcej gier, ale to na później. Na pewno w tamte jeszcze zagram.

wiem że dużo tu gier z PC ale też trochę grałem sieciowych na PS4. Ale nie będę o tym pisał.

Miłego tygodnia życzę wam wszystkim ;)

29.09.2019 10:24
squaresofter
7.1
1
squaresofter
24
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

W celeste na PC grałem za pomocą Dual Shocka 4 i grało mi się wybornie.

post wyedytowany przez squaresofter 2019-09-29 10:25:03
29.09.2019 11:51
SpecShadow
8
1
odpowiedz
SpecShadow
73
Silence of the LAMs
Image

Przypadkowo wpadłem na video z jakiegoś map packa do Dooma (Avactor.wad) z ciekawym motywem - zaginionego lądu, elementy kultury azteckiej czy coś w tym stylu. Potem przypomniałem sobie o modzie podmieniającym arsenał na ten z dzikiego zachodu (choć nie ma dynamitu, są granaty oraz pistolet maszynowy z drugiej wojny światowej) o nazwie High Noon Drifter.

Zaskakująco przyjemna kombinacja. Człowiek czuje się jak Indiana Jones.
Sekrety fajnie zrobione - zamiast klepania Spacją przy ścianach jak w klasycznym Doomie rozwiązujemy zagadki.

Przy takich modach bawię się o wiele lepiej niż przy wielomilionowych produktach z segmentu AAA. Szybko się odpala, popykasz ile chcesz bez zawracania sobie głowy checkpointami czy brakiem zapisów (pozdro dla GTA) i robisz coś innego.

Miałem nie ruszać dopóki nie kupię reszty dodatków, taka moja zasada ale niestety inne wydatki dostały znacznie wyższy priorytet - bywa - i pogrywam w War for the Overworld. Nie chciałem dokładnej kopii Dungeon Keepera 2, żeby nie dołączyć do grupy narzekaczy którzy kręcą nosem z tego powodu. Chciałem dobrej gry z taką mechaniką jak DK2 i dostałem. Humoru nie spodziewałem się bo dzisiaj o humor trudno. Ale to temat na inną dyskusję...

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-09-29 11:54:41
gameplay.pl W co gracie w weekend? #316 Dead Space 3 – O tym jak unicestwiono jeden z najlepszych cyklów survival horrorów w ...