Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Hardware "Wisicie mi 300,000 dolarów" - twórca gry Subnautica o G2A

13.08.2019 14:41
Gorn221
5
16
odpowiedz
1 odpowiedź
Gorn221
53
Generał

G2A robi tu za kozła ofiarnego. Kogoś gryzie, że firma z Europy Wsch. zabiera szmal zachodnim dystrybutorom. Jakoś nigdy nikt się nie czepia eBaya, choć przecież tam też można sprzedać klucze kupione za lewe karty. Już nie mówię o innych keyshopach, a gdy przychodzi jakaś krytyka to zawsze g2a to, g2a tamto, jakby g2a robiło za całe zło.
A przecież to jest zwykły bazar. Trochę tak jak na zwykłm targu jest administrator, który ma plac, może też stoiska i udostępnia to wszystkim chętnym. Przecież nie może on przy tym sprawdzać czy każdy sprzedający marchewkę, to wykopał ją w swoim ogródku, czy może jednak na polu sąsiada kradnąc ją.
Wydawcy są po prostu leniwi, bo nie chce im się regionalizować kluczy. Nie chce im się sprawdzać wiarygodności recenzentów, youtuberów sępiących te klucze. Nie chce im się sprawdzać wiarygodności sklepów, hurtowników, którzy zamawiają u nich większe liczby keyów, a tym samym budować siatkę pewnych, legalnych dystrybutorów. A czasem wręcz doskonale wiedzą, że te klucze znajdą się na bazarach, gdy pozwalają takiemu Humblowi czy Fanaticalowi robić paczki z gier będące nie w jednym kluczu, a z kluczami do każdej gry oddzielnie.

13.08.2019 15:04
6
10
odpowiedz
7 odpowiedzi
Likfidator
107
Senator

O ile mi wiadomo, to ani Steam, ani żaden inny sklep nigdy nie obciąża wydawcy za to, że ktoś kupił grę przy użyciu lewej karty kredytowej. Te mityczne 30% prowizji jakie pobiera Steam, PSN, Microsoft Store, eShop czy Appstore zawiera właśnie obsługę takich rzeczy, jak również całą stronę techniczną itd.

Jedyny problem twórców indie polega na tym, że chcą zaoszczędzić na prowizji Steam i generują hurtowo kody swoich gier i potem wrzucają je do dziwnych kanałów dystrybucji, albo prowadzą swój własny sklep, skąd paser kupuje kradzioną kartą i wstawia na G2A.

Jakby G2A było realnym problemem, to EA, Activision, Ubisoft, Take2, Bethesda itd. odpaliłyby pozew zbiorowy z armią prawników i po G2A czy innych tego typu sklepach nie zostałoby ani śladu.

Prawda jest jednak taka, że G2A sprytnie wykorzystuje naiwność twórców niezależnych. Jest na to takie ładne przysłowie "chytry dwa razy traci".

13.08.2019 16:05
helias16
8
7
odpowiedz
helias16
82
Generał

Rozdawali Subnautica za free na Epis Store, klucze do NS2 można było kupić na humble bundle bodajże za 1$. Ale to przez G2A stracili grube tysiące na kodach do NS2? aż tyle było sprzedanych kluczy skradzionymi kartami?

13.08.2019 13:14
ddawdad
😊
1
ddawdad
9
Konsul

Kolejny hejt na G2A, a więc to nada się idealnie "Ah shit, here we go again"

13.08.2019 13:15
Eniust
1
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Eniust
6
Legionista

Jeśli ceny gier spadają bardzo powoli mimo upływu lat a ceny gier bardzo często są nie adekwatne do zawartości, to trudno winić graczy za to że szukają tańszej alternatywy.
Przykład cena steam: The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition 174,99 zł -steam) na G2A - 41.00 zł najtańsza oferta. Data wydania na steam: 28 października 2016.
Sam Skyrim: 1 listopada 2011r.

post wyedytowany przez Eniust 2019-08-13 13:15:57
13.08.2019 14:11
1.1
2
humman
16
Centurion

To jest wyjątkowy przypadek i wyjątkowo pazerny wydawca. Ta wersja nie powinna się w ogóle pojawić, absolutnie jedyną zmianą jest dodanie 64-bitowej wersji i kilka postprocesów. Do tego odcina graczy od legalnej wersji legendary i ponad 50 tyś modów na nexusie.

13.08.2019 15:54
topyrz
1.2
1
topyrz
69
pogodnik duchnik

Nie dość, że gry nie tanieją, to pojawiło się masę nowych sposobów na wyciąganie kasy. Season passy, DLC popierdółki, DLC wycinane już przy etapie produkcji, MTX (mikrotransakcje) i specjalne spowalnianie progresu, aby doń namówić etc.

13.08.2019 17:29
Bezi2598
1.3
Bezi2598
95
Legend

Ta wersja nie powinna się w ogóle pojawić, absolutnie jedyną zmianą jest dodanie 64-bitowej wersji

Co jest diametralną różnicą i pojawienie się tej wersji to najlepsze co Bethesda mogła zrobić ze Skyrimem. Przy dużej ilości modów gra jest o wiele stabilniejsza. Poza tym pojawiają się już mody ekskluzywne dla SE, będzie ich tylko więcej. Ich przeportowanie na zwykłą edycję jest niemożliwe z powodu ograniczeń 32 bitowej wersji. Najważniejsze mody mają już porty na SE. Te które nie mają, można samemu przeportować na SE, nie jest to aż tak skomplikowane.

Do tego odcina graczy od legalnej wersji legendary i ponad 50 tyś modów na nexusie.

To było prawdą gdy nie było Script Extendera dla SE, ale już jest i to co piszesz jest nieaktualne.

post wyedytowany przez Bezi2598 2019-08-13 17:30:07
14.08.2019 12:08
1.4
humman
16
Centurion

Więc według wersja 64-bitowa której zrobienie wymagało przestawienia jednego pola w kompilatorze jest warta 170zł ?

13.08.2019 14:22
Pilav
3
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Pilav
117
Konsul

Nieprofesjonalne zachowanie dewelopera. Tak się w biznesie nie postępuje. Powinni w prywatnej korespondencji wysłać do G2A żądanie zapłaty wraz z dowodami, których przedstawienie jest warunkiem powstania zobowiązania. A jeżeli G2A odmówi zapłaty to się z tym idzie do sądu, jak w każdej innej sprawie o ustalenie obowiązku zapłaty, a nie pierze się brudy na Twitterze.

13.08.2019 15:56
topyrz
3.1
3
topyrz
69
pogodnik duchnik

Charlie Cleveland ... stwierdził, że twórcy platformy opowiadają bzdury na temat kosztów, a do tego uznał opublikowanie listy deweloperów za próbę stworzenia nagonki na nich
Źródło: https://www.gry-online.pl/

Przyganiał kocioł garnkowi idąc jego tokiem rozumowania. Hipokryta.

13.08.2019 14:24
Matysiak G
4
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
Matysiak G
132
bozon Higgsa

Kompletnie się na tym nie znam, więc może jakiś prawnik mi odpowie.

Gdyby w licencji gry zawrzeć zapis "Nie do sprzedaży za pośrednictwem G2A", to na podstawie takiego zapisu można by potem od nich domagać się rekompensaty?

13.08.2019 14:38
Sasori666
4.1
Sasori666
130
Korneliusz

nie

13.08.2019 14:48
Pilav
4.2
5
Pilav
117
Konsul

Nie jestem prawnikiem, ale i tak odpowiem. Moim zdaniem nie można. I to nawet z dwóch różnych powodów:

1. G2A nie jest stroną transakcji, a jedynie pośrednikiem. Przeniesienie licencji odbywa się pomiędzy sprzedającym a kupującym i tylko ich dwoje jest zobligowanych przestrzegać postanowień licencji. G2A nie jest licencjobiorcą.

2. Taki zapis w licencji mógłby zostać uznany za abuzywny (niedozwolony) w UE, ponieważ generalnie nie wolno ograniczać w licencji możliwości jej zbycia na rynku wtórnym. Tak jest u nas, ale nie wiem jak jest w USA, może tam by to przeszło.

Ponadto rażący jest brak abstrakcyjności takiej klauzuli, tj. wymienienie z nazwy konkretnego podmiotu zamiast określenie go w sposób rodzajowy. To aż proszenie się o kłopoty, np. o zarzut nieuczciwej konkurencji.

13.08.2019 14:48
Matysiak G
4.3
Matysiak G
132
bozon Higgsa

Dziękuję.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-08-13 14:48:51
14.08.2019 23:12
😒
4.4
arcadeblood
0
Junior

Nie. I tu nie trzeba prawnika. Nie możesz zabronić komuś kto wszedł w legalne posiadanie danej rzeczy sprzedania jej. Realnie nie tyczy się to wszystkiego, ale w prawie Polskim tak jest to sformułowane. Jednakże jeśli np. kupisz konto lola (gra f2p) i zostanie to potwierdzone przez pracownika riotu, że konto było sprzedane, to dostaniesz permbana. Na takiej samej zasadzie dałoby się wykluczyć ludzi, którzy kupili klucz za pośrednictwem g2a, choć to byłoby bardziej skomplikowane.

15.08.2019 21:23
Pilav
4.5
Pilav
117
Konsul

@arcadeblood
Nie możesz zabronić komuś kto wszedł w legalne posiadanie danej rzeczy sprzedania jej.
Licencja to nie jest rzecz. To jest umowa. W świetle prawa nie kupujesz gry, a jedynie prawo do użytkowania oprogramowania. I tak się składa, że w przeszłości wiele licencji zabraniało ich odsprzedaży. Zmieniło się to dopiero gdy UE zakazała zakazywania odsprzedaży licencji.

post wyedytowany przez Pilav 2019-08-15 22:34:11
13.08.2019 14:41
Gorn221
5
16
odpowiedz
1 odpowiedź
Gorn221
53
Łowca Demonów

G2A robi tu za kozła ofiarnego. Kogoś gryzie, że firma z Europy Wsch. zabiera szmal zachodnim dystrybutorom. Jakoś nigdy nikt się nie czepia eBaya, choć przecież tam też można sprzedać klucze kupione za lewe karty. Już nie mówię o innych keyshopach, a gdy przychodzi jakaś krytyka to zawsze g2a to, g2a tamto, jakby g2a robiło za całe zło.
A przecież to jest zwykły bazar. Trochę tak jak na zwykłm targu jest administrator, który ma plac, może też stoiska i udostępnia to wszystkim chętnym. Przecież nie może on przy tym sprawdzać czy każdy sprzedający marchewkę, to wykopał ją w swoim ogródku, czy może jednak na polu sąsiada kradnąc ją.
Wydawcy są po prostu leniwi, bo nie chce im się regionalizować kluczy. Nie chce im się sprawdzać wiarygodności recenzentów, youtuberów sępiących te klucze. Nie chce im się sprawdzać wiarygodności sklepów, hurtowników, którzy zamawiają u nich większe liczby keyów, a tym samym budować siatkę pewnych, legalnych dystrybutorów. A czasem wręcz doskonale wiedzą, że te klucze znajdą się na bazarach, gdy pozwalają takiemu Humblowi czy Fanaticalowi robić paczki z gier będące nie w jednym kluczu, a z kluczami do każdej gry oddzielnie.

13.08.2019 20:45
Thorus121
5.1
1
Thorus121
4
Centurion

Dokładnie tak.Po za tym klucze do subnautici rozdawali za free do każdego konta na epicu, multum razy była w humble bundle w jakiś zestawach za kilka dolarów i ZAWSZE niby jakieś lewe karty są problemem? Śmieszne

13.08.2019 15:04
6
10
odpowiedz
7 odpowiedzi
Likfidator
107
Senator

O ile mi wiadomo, to ani Steam, ani żaden inny sklep nigdy nie obciąża wydawcy za to, że ktoś kupił grę przy użyciu lewej karty kredytowej. Te mityczne 30% prowizji jakie pobiera Steam, PSN, Microsoft Store, eShop czy Appstore zawiera właśnie obsługę takich rzeczy, jak również całą stronę techniczną itd.

Jedyny problem twórców indie polega na tym, że chcą zaoszczędzić na prowizji Steam i generują hurtowo kody swoich gier i potem wrzucają je do dziwnych kanałów dystrybucji, albo prowadzą swój własny sklep, skąd paser kupuje kradzioną kartą i wstawia na G2A.

Jakby G2A było realnym problemem, to EA, Activision, Ubisoft, Take2, Bethesda itd. odpaliłyby pozew zbiorowy z armią prawników i po G2A czy innych tego typu sklepach nie zostałoby ani śladu.

Prawda jest jednak taka, że G2A sprytnie wykorzystuje naiwność twórców niezależnych. Jest na to takie ładne przysłowie "chytry dwa razy traci".

13.08.2019 15:17
Pilav
6.1
Pilav
117
Konsul

Jakby G2A było realnym problemem, to EA, Activision, Ubisoft, Take2, Bethesda itd. odpaliłyby pozew zbiorowy z armią prawników i po G2A czy innych tego typu sklepach nie zostałoby ani śladu.

Dziwny argument. To że prawo stoi po stronie G2A nie oznacza, że G2A nie jest realnym problemem dla wydawców i deweloperów. Może zamiast "realny" miałeś na myśli "nielegalny" :).

13.08.2019 15:34
kaszanka9
6.2
1
kaszanka9
102
Bulbulator

No to niech realnie przedstawią swój cały kanał sprzedaży, bo coś tu śmierdzi, na steam kluczy się kupić nie da, sprzedają je tylko na stronach niezależnych sklepów, a mają te klucze od samych twórców i także tutaj niejasne jest jak to się dzieje, że w zewnętrznym sklepie ponoć ktoś kupuje klucze na lewą kartę, po czym upłynnia je na g2a, a to niby twórcy są obciążani kosztami zwrotów kradzionej karty, niby jak skoro każdy sklep ma swoje konto i to oni sprzedają klucze, a nie twórcy bezpośrednio, więc jakim cudem to niby oni za to płacą skoro kanałem płatności są całkowicie odseparowani od takich procedur.
To by działało tak tylko jeżeli sami twórcy sprzedają klucze steam, bo wtedy na ich konto przyjdzie chargeback i opłata, ale w takim wypadku nie da się tego uniknąć, bo zwroty z kart działają tak, a nie inaczej, nawet jak ktoś tego nie opchnie na g2a i tak może przyjść chargeback.
Ja już pisałem, twórcy i g2a są siebie warci i wielokrotnie tłumaczą się bardzo niejasno.

13.08.2019 15:47
6.3
Grah
40
Centurion

@kaszanka9
W tym przypadku chodzi im o sytuację opisaną w tym super starym (news z 2013 roku? really?) newsie z Engadzeta.
Tam sytuacja była taka:
- "ktoś" kupił od developera klucze do gry stemowej
- zapłacił kradzionymi kartami kredytowymi
- opchnął te klucze na G2A podobnych stronach ze znaczną zniżką
- ulotnił się z kasą, którą dostał od tych stron (płacą z góry??)
- ludzie którym karty ukradziono zorientowali się i zgłosili chargebacki, które poleciały prosto do oryginalnego developera (bo od niego były klucze kupowane)
- steam deaktywował klucze u siebie

I teraz:
- developer nic nie zarobił (a do tego minus za obsługę kart kredytowych)
- nowy user nie ma gry którą kupił na G2A'ish stonach
- "ktoś" ma kasę z kradzionych kart

Problem jest taki, że w całym procederze G2A'ish strony pełnią rolę pasera, sprzedając kradzione klucze.

13.08.2019 16:33
6.4
DZASKUL
47
Chorąży

@Grah
" - steam deaktywował klucze u siebie
I teraz:
- nowy user nie ma gry którą kupił na G2A'ish stonach "

Więc z powyższego jak byk wychodzi że najbardziej stratni powinni być gracze. A skoro gracze korzystają z tego portalu (giełdy) to gdyby to był proceder choć na poziomie 10% wszystkich transakcji to już dawno nikt by na tej giełdzie nie kupował.

13.08.2019 16:51
Pilav
6.5
Pilav
117
Konsul

@DZASKUL
Bo to nie jest 10%, tylko mniej niż 1% wszystkich transakcji. Jednakże w przypadku konkretnej gry to może być znacznie więcej, bo wszystko zależy od tego komu lekkomyślny deweloper sprzedał klucze. Ten konkretny deweloper twierdzi, że stracił 30 tys. dolarów, więc najwyraźniej za tyle ktoś kupił od niego klucze kradzionymi kartami.

13.08.2019 16:53
6.6
Grah
40
Centurion

@DZASKUL
Dokładnie - mogliby udać się do G2A po refund i może jakoś odzyskać kasę, ale tutaj nikt tej kwestii nie porusza, choc to oni sponsorują "ktosia". Jak napisałem Developer jest stratny o koszty manipulacyjne + reputacja i PR.

14.08.2019 00:10
kaszanka9
6.7
kaszanka9
102
Bulbulator

Grah

A no to napisałem, obecnie większość sprzedaje klucze przez jakieś niezależne strony, a nie sami, więc zastanawiające jest jak to obciąża ich budżet.
Zasadniczo na każdej takiej stronie ktoś może zapłacić lewą kartą, widzisz gdyby nie sprzedawali nigdzie indziej po za steam to nie powinno być problemu, bo to pokrywa steam, ale jak widać prowizja boli.

Nawet jakby ktoś na g2a tego nie opchnął to i tak przyjdzie chargeback z kradzionej karty, a opchnąć można gdziekolwiek.

Na innych zwalają, a sami też nie są w stanie tego zablokować w żaden sposób, nawet jeżeli sami sprzedają, bo tak działają płatności kartą i nic z tym nie zrobią.

13.08.2019 15:17
Wielki Gracz od 2000 roku
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
Wielki Gracz od 2000 roku
122
El Kwako

Bawi mnie tłumaczenie G2A, że to rozwiązanie ze sprawdzaniem kluczy jest kosztowne. To jest zrobienie jednej, prostej tabeli w bazie danych, a na stronie proste porównanie wpisywanego klucza z tą bazą, a w razie pozytywnego dopasowania zablokowanie możliwości sprzedaży. Ta firma jest żałosna.

13.08.2019 20:37
7.1
lee32147
11
Centurion

Zgłoś się do nich i zrób to taniej, jeżeli według Ciebie jest to takie proste. Ty coś zarobisz, a oni stracą dużo mniej. To nie jest zwykły arkusz w Excelu. Podejrzewam, że chcą zrobić nie tylko prostego porównania wpisanych kluczy ze wszystkimi na stronie, ale też coś w kierunku wykrycia potencjalnego oszusta sprzedającego kradzione klucze.

13.08.2019 22:40
Wielki Gracz od 2000 roku
7.2
Wielki Gracz od 2000 roku
122
El Kwako

Dla wprawnego programisty (ja bym się pewnie z tym babrał niesamowicie) to jest dość szybka i naprawdę łatwa robota.

Co do wykrywania oszustów sprzedających kradzione klucze - to i tak wpadowuje się w to o czym mówiłem. Wystarczy jedna prosta tabela z informacjami typu twórca, nazwa, nr klucza i coś w stylu status (klucze i tak musi zgłosić twórca tytułu, więc podając je określałby czy były to klucze dla różnych recenzentów, youtuberów itp., czy pochodzące z kradzieży) - jeśli byłby kradziony to następowałoby by zgłoszenie zawierające dany klucz i informacje o sprzedającym. To naprawdę nie jest skomplikowana rzecz, jak mówiłem jest to dość proste w implementacji, a późniejsze utrzymanie przy mądrym zarządzaniu jest niewielkie (np. po 3 latach rekordy te są usuwane z bazy, gdzie już i tak już do tej pory złodzieja powinno się złapać, a te "recenzenckie" miałyby znikomą wartość).

14.08.2019 22:53
7.3
Gholume
19
Pretorianin

"To jest zrobienie jednej, prostej tabeli w bazie danych"

Jasne, ja bym jeszcze wysyłał klucze GETem na stronie bez szyfrowania i posypał to Wordpressem. Przecież wszystko jest takie proste... eh. Szkoda strzępić ryja.

13.08.2019 16:05
helias16
8
7
odpowiedz
helias16
82
Glorious PC gamer

Rozdawali Subnautica za free na Epis Store, klucze do NS2 można było kupić na humble bundle bodajże za 1$. Ale to przez G2A stracili grube tysiące na kodach do NS2? aż tyle było sprzedanych kluczy skradzionymi kartami?

13.08.2019 18:26
9
1
odpowiedz
H4llow
21
Legionista

Dobrze zrozumiałem artykuł? W 2013 roku ktoś zrobił fraud i kupił ponad 1300 kodów i gdzieś je sprzedał (na G2A niby) ?

To spoko, bo w 2013 roku G2A jeszcze nie istniało...

13.08.2019 19:38
10
1
odpowiedz
1 odpowiedź
TobiAlex
138
Legend

Chyba musi grasować na świecie jakiś seryjny złodziej kart...

13.08.2019 22:18
Pilav
10.1
Pilav
117
Konsul

Większość kradzieży pochodzi z internetowego phishingu (ludzie wpisują dane kart na podstawionych stronach), ale w realu też czasami kradną, najczęściej poprzez spreparowane terminale, które kopiują dane karty.

13.08.2019 20:35
JohnnyPK
😐
11
odpowiedz
3 odpowiedzi
JohnnyPK
1
Legionista

G2A to już jest hit :) Kiedyś miałem sytuacje w której zakupiłem grę na tej stronie i potem same problemy mianowicie kupiłem grę płacąc moją kartą no i wszystko fajnie dopóki nie zaczęło mi pobierać kasy z konta :) drobne kwoty (czasami 5 zł czasami 7 zł a największa kwota to 22 zł) i to nawet 6/7 razy w tygodniu.Skontaktowałem się z supportem ale oprócz maila że te kwoty nie są za zakup gier nie dostałem żadnej informacji :) Po podliczeniu wszystkiego wyszło że za grę którą kupiłem za 17 zł zapłaciłem łącznie około 184 zł :) Natomiast Support miał to totalnie w d*pie i nie odpowiadał na żadną formę kontaktu ze mną :) Wyszło na to że zamknąłem konto w banku i założyłem nowe bo tak było łatwiej :)

Jeśli ktoś miał podobną sytuacje lub wie coś na ten temat to chętnie się czegoś dowiem :D

A co do całej sprawy według mnie G2A nie powinno publikować tej listy bo to tylko wpłynie na złe postrzeganie firm przez niektórych graczy i fakt że G2a nie może sprawdzać wszystkich kluczy i nie może dostawać za błędy deweloperów bo to w ich interesie jest sprawdzanie wszystkich kluczy i ich wiarygodność natomiast G2A to tylko strona (pośrednik) jednak fakt jest taki że też możemy tej stronie parę win wypomnieć.

post wyedytowany przez JohnnyPK 2019-08-13 20:38:21
13.08.2019 20:42
Thorus121
11.1
Thorus121
4
Centurion

Dlatego ja zawsze ostrożnie podchodzę do stron oferujących klucze do gier i płace z paysafecarda.Jeszcze nigdy nie miałem z nimi żadnych problemów a już chyba z 10 kluczy kupiłem

post wyedytowany przez Thorus121 2019-08-13 20:43:22
14.08.2019 09:06
Bal23
11.2
Bal23
16
Legionista

jak płaciłeś kartą to musiałeś ją scalić(zapamiętać) na koncie a wtedy G2a ma przepis że za prowadzenie konta będą sobie pobierać opłaty od tak z dupy i jako że akceptujesz odruchowo regulamin to nic nie można z tym zrobić :D

ja tam kupiłem z 15 kluczy i tylko raz mi go dezaktywowali ale to z własnej głupoty bo dla 5 złotych kupiłem od sellera z 4 opiniami zamiast takiego mającego z 10.000 opinii

i zawsze pomimo że mam konto to płacę przelewem albo blikiem NIGDY niczym innym się na takich stronach nie płaci

14.08.2019 09:47
11.3
hemik9
74
Pretorianin

Miałem raz taki problem około roku 2003 po transakcji w internecie. Od tej pory nigdy i nigdzie nie podaję numeru mojej karty dołączonej do konta. Do transakcji w internecie mam wirtualna kartę prepaid. Oferuje je większość banków. Kupuje za 10 PLN i tyle przelewam na kartę, na karcie mam nieraz jakieś resztki ok 1 pln i nikt mnie nie okradanie.

13.08.2019 21:07
JoziukBonk
😎
12
odpowiedz
1 odpowiedź
JoziukBonk
5
Legionista

Przepraszam za wyrażenie. Ale niech ten gnojek najpierw udowodni że ktoś jest mu winien wspomnianą kwotę. Jeżeli nie jest w stanie tego udowodnić z miejsca i z automatu staje się przestępcą, nie licząc tego że jest autorem gniota i niewyobrażalnej szmiry. Podobno jest takie powiedzenie, że mały pies głośniej szczeka. I niech najpierw to indywiduum sprawdzi swoją firemkę kto generuje na lewo klucze. Bo jak dobrze pójdzie to się okaże że ten coś jest winien G2A 600000$.

post wyedytowany przez JoziukBonk 2019-08-13 21:13:17
14.08.2019 12:29
12.1
1
MadRat
6
Junior

Udowodnić może w sądzie o ile ma dowody i rozpiskę transakcji i licencji, na których firma straciła przychody. Racją jest, że skamlenie na twitterze wcale nie przedstawia firmy w dobrym świetle i raczej mała szansa jest na "zaszantażowanie" bez drogi prawnej. Za to Twój post jest obrazem buraczego popisywania się i cwaniactwa bez żadnych konkretnych argumentów i wylewania pomyj ad personam. Jeszcze te Januszowe domniemania. I na co Ci takie smarowanie i objeżdżanie? A jak udowodnie to co? Przeprosisz? Wolne żarty. Więc troszkę stonuj swoją wypowiedź bo tym małym pieskiem co głośniej szczeka jesteś obecnie Ty :)

14.08.2019 02:37
A.l.e.X
13
odpowiedz
A.l.e.X
125
Alekde

dla deweloperów istnienie G2A lub podobnych miejsc to po prostu zmniejszenie ich zysków więc wcale nikogo nie powinno dziwić że atak na G2A będzie stały

14.08.2019 17:17
14
1
odpowiedz
adamkk2022
8
Legionista

Dla mnie G2A to taki cyfrowy rynek wtórny na PC, ktoś kupił klucz w promocji i może go sprzedać w obniżonej cenie w dowolnym momencie.

14.08.2019 19:41
15
odpowiedz
alhaszasz
96
Generał

Chcę kupić Gift Card Xbox Live na rynek Japoński .Jeśli wybiorę tradycyjny przelew online , to jak szybko go dostanę?.

14.08.2019 20:12
kaszanka9
😂
16
odpowiedz
kaszanka9
102
Bulbulator

Ha ha beka, dev okazuje się kłamać z tymi 300 tys. top kek.

post wyedytowany przez kaszanka9 2019-08-14 20:13:07
14.08.2019 21:07
Maddred
😂
17
odpowiedz
Maddred
78
Tau Volantis

Jak się bowiem okazuje, zwroty gry Subnautica, o których mowa powyżej, miały miejsce w 2013 roku, czyli… przed powstaniem kontrowersyjnej giełdy.
Źródło: https://www.gry-online.pl/

Cóż za niefart...

post wyedytowany przez Maddred 2019-08-14 21:07:17
14.08.2019 21:32
Pilav
18
1
odpowiedz
Pilav
117
Konsul
Image

Ktoś tu kłamie, ale nie wiadomo kto. G2A Marketplace powstało w 2014, ale samo G2A istniało już w 2013 i też sprzedawało klucze do gier, choć rzekomo nie do Natural Selection 2.

Odpowiedź dewelopera:
You were already selling game keys through go2arena.com (your original trading name, now redirects to G2a com)
https://twitter.com/Flayra/status/1161680913819828224

Odpowiedź G2A:
A bit of trivia for archeologists: before G2A Marketplace, there was a small retailer with a different name – go2arena. Its business model was totally different as well – it was a regular store, not an open marketplace. It didn’t have Natural Selection 2 in its offer.

post wyedytowany przez Pilav 2019-08-14 21:35:56
14.08.2019 23:18
19
odpowiedz
buk2017
12
Centurion

1. Daj możliwość hurtowego zakupu swojej gry poprzez płatność kartą.
2. Płacz w Internecie i obwiniaj wszystkich o to że złodzieje zapłacili kradzionymi kartami które dostały chargebacka.

Valve ostatnio na potęgę banuje każdego kto wyda zbyt dużo pieniędzy a jacyś śmieszni niszowi devsi który sprzedają jakieś śmieciowe indyki wierzą że ktoś kupuje 1000 sztuk licencji i nie jest to wał.

Ja nawet paczki z płatnością przy odbiorze nie wyślę bo nie chce mi się rok czekać na sprawę w sądzie dzięki której odzyskam kasę za nieodebraną przesyłkę.
Sprzedaję, czekam na przelew, przelew zaksięgowany na koncie, robię wysyłkę.

14.08.2019 23:21
20
1
odpowiedz
stach122
58
Generał

Odkupiłem gre na bazarze łowców od osoby która kupiła tą gre ze zniżkami z HB. I co, jestem złodziejem? (wyszła mnie gra 45zł)

Hardware "Wisicie mi 300,000 dolarów" - twórca gry Subnautica o G2A