Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Gra o tron – największe absurdy w 8 sezonie GoT

15.05.2019 15:17
1
25
multigry
102
Konsul

Osoby, ktore zaglosowaly "To najlepszy sezon ze wszystkich" powinny stracic prawa wyborcze.

15.05.2019 16:56
12
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Bullitt
2
Junior

Sezon 8 może podobać się tylko i wyłącznie tym, dla których DA Inkwizycja to wybitna gra rpg na równi z Andromedą.

15.05.2019 17:59
20
13
odpowiedz
Kaczmarek35
13
Generał

W całym serialu nie ma chyba nic głupszego niż oddanie Sansy Boltonom przez Bealisha w 5 sezonie. Przypominam, że w książce do Boltonów trafiła zwykła służąca Jayne Poole udającą Aryę Stark, a DDki umieścili tam Sansę Stark. Nie ma żadnego powodu i korzyści dla Bealisha, by dawać Sansę Boltonom. Przecież to tak jakby z IQ 180 spadło mu do 20 :)

W całym serialu nie ma słabszego całego wątku niż Dorne z 5 sezonu.

To od 5 sezonu był drastyczny spadek jakości scenariusza, dialogów, intryg, zagrywek politycznych, gdy pisarz przestał pomagać panom Benioff i Weiss, którzy są cwaniakami z marnym talentem. Wyszło to, gdy pan Martin nie pomagał im przy sezonach 5-8, a materiał książkowy także wyczerpali już w 5 sezonów pędząc na złamanie karku. Chcieli robić serial po swojemu i to ich zgubiło. Skoro są aroganccy to nie dziwię się, że pisarz miał dość po 4 sezonach pracy z nimi.

To od 5 sezonu scenarzyści zaczęli psuć postacie wymyślając samemu ich losy:
-Littlefinger stracił mózg w sezonach 5-7
-Varys stracił mózg w sezonach 6-8
-Tyrion stracił mózg w sezonach 6-8
-Zeszmacenie Stannisa w 5 sezonie
-Fatalne wprowadzenie Dorana w 5 sezonie jako bezużytecznego randoma bez książkowego planu
-Żałosna i nijaka postać Eurona Greyjoya w sezonach 6-8, która w niczym nie przypomina książkowego Eurona
-Brak przemiany książkowej Jaimiego (w serialu w sezonach 5-7 nadal jest pantoflem Cersei)
-Zeszmacenie Nocnego króla w 8 sezonie
-Bez jajeczna mameja Jon w 8 sezonie
-Zeszmacenie Daenerys w 8 sezonie

Prawdziwy wysyp skrótów scenariuszowych nastąpił w 7 i 8 sezonie, a kwintesencją jest to co nastąpiło w 7x6 Beyond the Wall i 8x3 The Long Night. Prawdziwe pole do popisu przy tworzeniu setek memów. Tyle głupot.

Na koniec odcinka 8x3 widzimy, że 95% armii ludzi jest martwa, a w odcinku 8x4 słyszymy, że połowa armii przeżyła.

W 8x4 trzy strzały pod rząd ze skorpiona są celne, a w 8x5 kilkadziesiąt skorpionów nie może trafić ani razu. Na Czerwonej twierdzy, gdzie są wyższe mury nie ma ani jednego skorpiona :)

Ostatnie trzy odcinki serialu mają najniższe oceny z wszystkich odcinków na IMDB. Fala hejtu się wylała.
Najpierw głównie z powodu zbyt szybkiego i frajerskiego odstrzelenia NK, gdy od początku serialu przygotowywali widzów, że to główny antagonista i wątek, bo od Innych się zaczał prolog serialu, a później zrobienie z Daenerys Hitlera Westeros gorszej niż razem wzięci serialowy Stannis palący córkę, Aerys chcący wysadzić królewską przystań i Cersei wysadzająca sept. Oni podejmowali te decyzje gdy byli podparci pod murem, a ona, gdy nie musiała i powinna skupić się na czerwonej twierdzy, gdy wszyscy się poddali. Do tego Aerys dopiero był obsesyjnie okrutny i nieufny, gdy zwariował po pobycie w lochu. Po uwolnieniu oszalał. Wcześniej było z nim ok.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-15 18:10:43
15.05.2019 15:25
2
8
odpowiedz
1 odpowiedź
Alvarez
175
Carbon Based Lifeform

Lepiej wymieniać rzeczy nie będące absurdami, szybciej pójdzie.

15.05.2019 15:17
1
25
multigry
102
Konsul

Osoby, ktore zaglosowaly "To najlepszy sezon ze wszystkich" powinny stracic prawa wyborcze.

15.05.2019 15:20
1
3
odpowiedz
TheSkrilex
40
Pretorianin

Serial oglądam od samego początku. Dzięki pierwszemu sezonowi sięgnąłem po książki Martina i uważam, że jest to Top Topów jeśli chodzi zarówno o kreacje postaci jak i całego uniwersum. Bronilem sezon 6, starałem się bronić sezonu 7. Ale to, co zrobili z ostatnim sezonem... jest mi zwyczajnie przykro.

15.05.2019 15:25
2
8
odpowiedz
1 odpowiedź
Alvarez
175
Carbon Based Lifeform

Lepiej wymieniać rzeczy nie będące absurdami, szybciej pójdzie.

15.05.2019 15:37
2.1
12
Zeruel
0
Junior

A redaktor ma później głodować, bo napisał artykuł na ćwierć strony?

15.05.2019 15:40
👎
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Absolem
69
Konsul

Mi się podobały wszystkie sezony od 1 do 7. Nie rozumiałem narzekań na 6 i 7, dla mnie były spoko (piszę to jako osoba, która tomy 1-4 przeczytała na długo przed serialem). Ale to co zrobili z ósmym... Nic tu się nie klei, masa dziur fabularnych, które już raczej nie zostaną wyjaśnione w ostatnim odcinku, absurdalne decyzje i zachowania bohaterów... szkoda strzępić języka :P

15.05.2019 17:09
😒
3.1
1
dolek_17
85
pawian_akrobata

Ja mam podobnie.. do 7 sezon było w miarę ok ale 8 to już będzie w szkołach pokazywane jak nie kończyć serialu. Jak nie pisać scenariusza. Bo tam chyba myślą, że widzowie sami nie myślą logicznie.

A ja strzępie język (palce na klawiaturze) bo czuje bezsilność w stosunku do tego co zrobili z tak genialnym serialem

15.05.2019 20:49
3.2
mark00s
19
Legionista

Robią miejsce na spin-offy ;]

A tymczasem czekam na premierę pozostałych tomów, które podobno są już skończone, tylko Martin czeka na koniec sezonu, aby puścić do wydawcy.

15.05.2019 16:04
4
odpowiedz
1 odpowiedź
hasatti
2
Chorąży

Najgorszy sezon ze wszystkich to prawda. A odcinek 3 ? (ten ciemny). To najgorsze co widziałem jakość jak z 480p chodź i nawet ściągałem wersje po 3GB i dalej to samo było. I na TV i na monitorze jak i telefonie. Wszędzie ciemno i jakość z pupy. TRAGEDIA.

15.05.2019 18:40
4.1
mwilam
47
Centurion

Pierwszy raz w życiu musiałem rozjaśniać tak bardzo ekran, stworzyłem nawet dodatkowy profil w ustawieniach karty graficznej. Masakra...a myślałem że to u mnie coś było nie tak a tu widzę każdy to doświadczył.

15.05.2019 16:13
😒
5
odpowiedz
MelChioRpl
27
Chorąży

Mam wrażenie że ten sezon jest robiony na siłę mimo że spokojnie jeszcze mógłby powstać 9 sezon. Ale oni obmyślili scenariusz tak jakby szybciutko zakończyć już ten serial tylko nafaszerujmy zwrotów akcji i wyszedł taki bubel. Moim zdaniem cały sezon 8 powinien skupić się na umarlakach by w finałowym odcinku doszło do bitwy - też nie byłoby idealnie bo jak to armia umarlaków podchodziłaby do winterfell 7 czy 8 odcinków >? ale niestety 7 sezon przedstawił chronologię - najpierw starcie z nocnym dziwakiem później z cersei mimo że przez wszystkie sezony to umarlaki były przedstawiane jako główny problem - winter is comming.. jakoś bez pomyślunku to wszystko

15.05.2019 16:22
6
odpowiedz
1 odpowiedź
UziRebel
14
Legionista

W takim razie w jaki sposób twórcy popełniają takie błędy? Przecież to nie jest napisany w 5 minut na kolanie scenariusz bez sprawdzania, poprawiania, burzy mózgów itd. Niezależnie od budżetu to na pewno końcowy scenariusz jest rozpatrywany przez różne osoby pod kątem sensu, ciągłości, występowania jakichś niespójności itd. A z Waszego opisu wynika jakby ktoś tworzył odcinek jeden po drugim "na żywo", z zerowym czasem na przemyślenie czegokolwiek. To pytam się jak? ;)

15.05.2019 18:37
6.1
3
siera97
13
Generał

Najpewniej byli uskrzydleni własnym sukcesem poprzednich sezonów, zgaduję że wszelka krytyka była odrzucana przez reżysera i scenarzystów, oni przecież nie mogli popełnić błędu. Tak jak operator kamery wie że 3 odcinek nie był za ciemny bo sam go kręcił.

15.05.2019 16:30
😂
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Puszopawia
0
Junior

Jedynie mogę zgodzić się z duchem.

Ale tak to cały artykuł jest bezsensu

15.05.2019 16:46
7.1
3
giggsior
8
Legionista

Przypadek w którym okulary powinny być większe niż telewizor...

15.05.2019 19:07
😉
7.2
3
rvn0000
99
Konsul

Fanboystwo to choroba, okulary nie pomogą.

15.05.2019 16:40
😡
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
dolek_17
85
pawian_akrobata

Ten artykuł momentami brzmi jak wylewanie żali przez autora zamiast poważnej analizy.. ale cóż w 100% się zgadzam i też jestem zły na HBO, producentów, scenarzystów.. wszystkich.

Został jeden odcinek i już nic nie naprawi tego na co czekaliśmy nie tylko ostatnie dwa lata ale aż osiem lat

Wszystko źle, wszystko nie tak.. Najlepiej jakby nakręcili ostatni sezon raz jeszcze ale wiadomo, że tak się nie stanie i pozostaniemy z tym niesmakiem aż do następnego genialnego serialu, które niestety nie zdarzają się aż tak często.

Ja czekam na książkę...

15.05.2019 21:10
8.1
toyminator
16
Konsul

Powodzenia jeśli myślisz, że książka będzie się jakoś dużo różnić. Będzie po prostu wszystko wyjaśnione lepiej . I tyle. Książka ma więcej miejsca i czasu żeby wszystko wyjaśnić. Serial tego nie ma. Szczególnie jeśli ma tylko 6 odcinków.

15.05.2019 22:17
8.2
dolek_17
85
pawian_akrobata

i w tym problem, że mieli za mało czasu na wyjaśnienie swoich bezsensów.. może w książce bedą mniej głupie.

15.05.2019 16:42
9
odpowiedz
n0rbji
63
Siedzący Byk

Nigdy nie widziałem 5 minut tego filmu ale zastanawia mnie czy to RPG czy zręcznościówka o raz czy grają o ten tron na padzie czy na klawiaturze z myszką? :P

15.05.2019 16:44
10
odpowiedz
6 odpowiedzi
Wielki Gracz od 2000 roku
119
El Kwako

Co do teleportacji to świetnie pokazuje jakie głupie jest społeczeństwo jeśli chodzi o taką rozrywkę - czegoś nie pokazano więc od razu teleportacja.

15.05.2019 16:51
10.2
5
Czarny Wilk
75
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Taka linia obrony jest bardzo tania. Przemiany Daenerys w szaloną królową też za bardzo nie pokazano więc to rozumiem też wina społeczeństwa że sobie tego nie dopowiedziało a nie serialu? Upgrade smoka do trybu godlike i jakiś tajemniczy sabotaż wszystkich Skorpionów też sobie mieliśmy dopowiedzieć? Jakieś tajemnicze informacje nieujawnione w serialu, które nadawałyby sensu taktyce użytej w bitwie o Winterfell?

Cztery pierwsze sezony dbano o to, żeby podróże między lokacjami miały ład i skład. Teraz tego ładu i składu nie ma, a zamiast tego można odnieść wrażenie że Westeros to mapa z sandboksa, którą można przebiec w pół godziny.

post wyedytowany przez Czarny Wilk 2019-05-15 16:52:59
15.05.2019 16:55
10.3
3
dolek_17
85
pawian_akrobata

Ja nie łapie jakim cudem Ogar i Aria wyruszyli do Królewskiej Przystani kiedy Dany i reszta się naradzała a jednak byli pod murami później niż maszerująca z Winterfell armia.
A może coś przegapiłem?

15.05.2019 16:56
10.4
adi9568
3
Legionista

Tylko to nie chodzi o to, że nie pokazali, tylko fabularnie dana postać jest na jednym końcu mapy a chwilę później na drugim końcu. Choćby Varys czy Theon

15.05.2019 17:19
10.5
Eliach
23
Legionista

Wilku, ale przemianę Daenerys właśnie pokazali, ona odkąd przypłynęła do Westeros się zmieniała bo widziała że nikt jej tam nie kocha i nie chce za bardzo.
Upgrade smoka? Rhaegal oberwał szczęśliwym strzałem z zaskoczenia (tu można mieć wątpliwości jakie były szanse na tak celny strzał w smoka w chmurach). Ale to że Drogon widząc pociski był w stanie ich sprawnie unikać już nie wiem dlaczego tak każdego dziwi. To ten pierwszy strzał był jednym na milion a nie wszystkie kolejne.
Skrócony czas podróży po kontynencie może przeszkadzać tylko jak się bardzo chce tego czepiać.
Naprawdę poważnych i sensownych zarzutów wobec sezonu 8 jeszcze nie słyszałem dalej, tylko jęki ludzi którzy by chcieli po swojemu.

15.05.2019 17:29
10.6
1
Czarny Wilk
75
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

@Eliach: przemianę Daenerys lekko sugerowano, w piątym odcinku przeszła turboprzyspieszony kurs od "mam zły dzień" do "spalę żywcem tysiące małych, niewinnych dzieci, bo tak". Generalnie poziom przemiany Anakina w trzecim epizodzie Star Wars.

Szczęśliwy strzał z zaskoczenia - tiaaa, po którym nastąpiły dwa kolejne jeszcze szczęśliwsze strzały ;) Do tego kilkanaście Skorpionów zasypało wtedy ostatniego smoka takim gradem strzał że musiał spierdzielać a z floty zrobiło sito, a odcinek później ponad setka takich strzela z częstotliwością jednej strzałki na kilka sekund (licząc dla całej artylerii a nie pojedynczego skorpiona) i generalnie smok jest totalnie nie do ruszenia. Trzeba naprawdę dużo dobrej woli, żeby sobie jakoś te bzdurę uzasadnić, mi w tym momencie zapasy dobrej woli dla tego gniota się wyczerpały.

post wyedytowany przez Czarny Wilk 2019-05-15 17:31:23
15.05.2019 18:33
10.7
siera97
13
Generał

@Eliach
Naprawdę poważnych i sensownych zarzutów wobec sezonu 8 jeszcze nie słyszałem dalej, tylko jęki ludzi którzy by chcieli po swojemu.

Przykłady teleportacji:
1. Theon teleportuje się na statek flagowy żelaznej floty, zacumowanej w Królewskiej Przystani, wybija jego załogę i uwalnia swoją siostrę, a następnie teleportuje się ze swoimi trzema statkami na bezpieczną odległość. Bez użycia teleportu nie widzę szans powodzenia takiej akcji ratunkowej, chyba że miał łódź podwodną.
2. Danka jest poza murami Winterfell, otoczona przez armię trupów i nagle pojawia się Jorah. Jak? Musiałby przedrzeć się przez trupy które już były w mieście i minąć się z NK w bramie. Na domiar złego musiałby zacząć to robić kilkadziesiąt minut przed wylądowaniem Danki żeby zdążyć, a i tak nie wyjaśnia to w jaki sposób przebił się przez wszystkie zoombie.

A teraz oprócz teleportacji:
1. Strategia w bitwie o Winterfell, ale to już było.
2. Bran to jakieś skończone warzywo. Mógł zrobić absolutnie wszystko, nie wiem wcielić się w jakiegoś niedźwiedzia i pomóc w obronie, albo później robić za zwiadowcę dla Danki. Ale on woli nie robić nic.
3. Po co płynąć do Królewskiej Przystani skoro przeciwnik ma znacznie silniejszą flotę? A jeśli już płyną to czemu kazali Davosowi iść lądem skoro to ich najlepszy żeglarz?
4. To nie jest tak że skorpiony były nie skuteczne w ostatniej bitwie, one nie były w ogóle użyte.
5. Złota Kompania najwyraźniej ma wartość bojową pospolitego ruszenia, a miała to być najbardziej zorganizowana siła, zaraz za Nieskalanymi. Siły Lanisterów już pokazały w poprzednim sezonie że da się zachować zimną krew przy ataku smoka, czemu Złota Kompania tego nie potrafi? Jaki był cel jej obecności?
6. Każdy, absolutnie każdy wiedział jaka jest Danka od kilku sezonów. Za wyjątkiem Varysa (chociaż ten się przynajmniej w kilku ostatnich odcinkach ogarnął) i Tyriona. Czyli dwóch największych mózgów Westeros. Jej fanbojów pokroju Missandei czy Jona pomijam.

I ode mnie to tyle. Liczę na logiczne argumenty dlaczego te rzeczy wyglądały jak wyglądały.

15.05.2019 16:50
😂
11
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1289341
0
Legionista

A Euron wyłaniający się z wody AKURAT WTEDY kiedy przechądził tamtędy Jamie?

15.05.2019 19:03
😉
11.1
1
yaceek
59
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

15.05.2019 16:56
12
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Bullitt
2
Junior

Sezon 8 może podobać się tylko i wyłącznie tym, dla których DA Inkwizycja to wybitna gra rpg na równi z Andromedą.

15.05.2019 18:47
😁
12.1
5
Tlaocetl
172
Ocenzurowano

True

15.05.2019 19:46
😂
12.2
5
Piotrek.K
165
... broken ...

No to Soulcatcher pewnie byl jedna z tych osob co glosowala, ze to najlepszy sezon xDDDD

15.05.2019 17:10
13
3
odpowiedz
jonash01
12
Konsul

Praktycznie wszystkie (mniej lub bardziej) zgoda, poza jednym. Ostatni punkt i zarzut jest głupi i dziwi mnie, jak wiele osób nie rozumie pewnych ludzkich reakcji i natury. Wszystkie reakcje których się czepiacie były naturalne.( W przypadku Dany zabrakło dodatkowego bodźca, który wyjaśniłby aż taką eksplozję szału, ale wszystko i tak do tego prowadziło od dawna). Niektóre w pełnej krasie widzimy po raz pierwszy, ale ro nie czyni ich od czapy, na miłość... Postaci te stają w wyjątkowych dla siebie sytuacjach. Jaime, Cersei, Dany i Brienne... Nie ogarniam tej krytki ale już nie wnikam. I tak się na mnie rzucą, bo śmiem nie nienawidzić tego sezonu i wszystkiego co w nim zawarte...

spoiler start

Serio ktoś wierzył, że miłość między Jaime i Cersei się skończyła? Że da se z nią spokój, albo nawet ją zabije? Niepoważne oczekiwania całkiem przeczące wszystkiemu, co ich żarliwa relacja sobą reprezentowała.

Seriom kogoś dziwi, że Cersei w obliczu nieuchronnej śmierci zrzuca maskę niezłomnej suki i wpada w histerię? Serio kogoś dziwiło, że druga po Renlym miłość w życiu Brienne i pierwsza realna doprowadziła ją do łez? Nie widzieliście że to kamienne oblicze ukrywa tyle emocji? Jak nie, to nie macie prawa czepiać się czegokolwiek w tym temacie, bo nie widzicie niczego, co tak często było subtelnie/jawnie podkreślane i nie znacie tych postaci...

spoiler stop

post wyedytowany przez jonash01 2019-05-15 17:16:50
15.05.2019 17:10
14
odpowiedz
1 odpowiedź
Eliach
23
Legionista

Co do tego że trzeci odcinek ciemny i złej jakości - naprawdę, sprawcie sobie porządne szkło i je poprawnie ustawcie. Odcinek przy dobrych warunkach wygląda świetnie. Mało widać? Tak, mniej niż pod Helmowym Jarem, bo widzowie mieli poczuć się jak bohaterowie którzy też w nocy i przy zamieci śnieżnej mało widzieli. Ale zapewniam Was że wizualnie ten odcinek jest zajebisty ;)

15.05.2019 17:17
14.1
4
Czarny Wilk
75
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Ja już się w grach nauczyłem, że jak twórcy zalecają mi jakiś konkretny poziom jasności, to w rzeczywistości muszę ustawić tak naprawdę ze trzy klasy jaśniej żeby komfortowo grać. Ale w serialach i filmach na szczęście dotąd bez tej sztuczki się obchodziłem ;)

I nie, kiedy dosłownie wszystkie inne filmy i seriale widzę dobrze, a jeden GoT ma problem - to jest to problem z GoTem a nie z moimi ustawieniami. Zwłaszcza gdy analogiczny problem sygnalizuje gigantyczna rzesza osób. To że piętnaście osób ma sokoli wzrok albo zbyt jasne ustawienia ekranu które teraz przypadkiem zaprocentowały i widziało dobrze w tym odcinku nie znaczy że problem nie istnieje, tak jak to że jestem teraz najedzony nie znaczy że problem głodu w Afryce nie istnieje :)

post wyedytowany przez Czarny Wilk 2019-05-15 17:17:52
15.05.2019 17:13
15
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
MichaelAngelo
2
Legionista
6.0

Jak na moje powinni zrobić tak z 11 odcinków, każdy po 80 minut, dopracować scenariusz i wypuścić sezon pod koniec tego albo na początku następnego roku. Wtedy dwa pierwsze odcinki możnaby było zamknąć w jednym, rozwinąć jakkolwiek wątek Nocnego Króla i nie przyspieszać wszystkiego co kurna tylko się da. Wtedy to byłby jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy sezon

15.05.2019 17:41
15.1
3
pisz
109
nihilista

HBO tak chciało zrobić - dawało kupę kasy D&D za więcej odcinków i nawet kolejne sezony. Ale chcieli skończyć już to jak najszybciej - wyszło jak wyszło, czyli tragicznie.

post wyedytowany przez Admina 2019-05-15 18:09:41
15.05.2019 21:50
15.2
Lucand
72
Centurion

Zapominasz, o głównym powodzie przez który, serial ma spadek poziomu już od 7 sezonu, a mianowicie skończył im się materiał z książek Martina i scenarzyści w dużym stopniu są zdani na siebie. Tak naprawdę musieliby zrobić przerwę 2 lata i poczekać na książkę, żeby to się udało, a wiadomo, że nie mogą tego zrobić.

15.05.2019 17:40
16
odpowiedz
claudespeed18
144
error

Tak sobie myślę... może jednak będzie sezon 9ty, który zmieni wiele.. tych kilkoro postaci. Suprise! ehh :/

post wyedytowany przez claudespeed18 2019-05-15 17:41:10
15.05.2019 17:49
17
odpowiedz
Bezi2598
92
Legend

Czego się spodziewać jak się pakuje 3 antagonistów w 6 odcinkach, to nie ma prawa się udać.

15.05.2019 17:52
18
odpowiedz
Snake Solid
69
Pretorianin

Ja nie wiem co wy mieliście niby z tym ekranem podczas bitwy o winterfell ja widziałem wszystko bardzo dobrze a oglądałem w dzień z lekko zasnietym oknem gdzie było jeszcze światło słoneczne w pokoju

15.05.2019 17:55
19
4
odpowiedz
dj_sasek
94
Freelancer
5.0

Największy absurd to ilość newsów o tym serialu. Każdy odcinek ma recenzję i zaraz każdy niuans w serialu niedługo będzie miał newsa... że też ludziom się chce na tak średni serial nakręcać hype...

post wyedytowany przez dj_sasek 2019-05-15 17:56:24
15.05.2019 17:59
20
13
odpowiedz
Kaczmarek35
13
Generał

W całym serialu nie ma chyba nic głupszego niż oddanie Sansy Boltonom przez Bealisha w 5 sezonie. Przypominam, że w książce do Boltonów trafiła zwykła służąca Jayne Poole udającą Aryę Stark, a DDki umieścili tam Sansę Stark. Nie ma żadnego powodu i korzyści dla Bealisha, by dawać Sansę Boltonom. Przecież to tak jakby z IQ 180 spadło mu do 20 :)

W całym serialu nie ma słabszego całego wątku niż Dorne z 5 sezonu.

To od 5 sezonu był drastyczny spadek jakości scenariusza, dialogów, intryg, zagrywek politycznych, gdy pisarz przestał pomagać panom Benioff i Weiss, którzy są cwaniakami z marnym talentem. Wyszło to, gdy pan Martin nie pomagał im przy sezonach 5-8, a materiał książkowy także wyczerpali już w 5 sezonów pędząc na złamanie karku. Chcieli robić serial po swojemu i to ich zgubiło. Skoro są aroganccy to nie dziwię się, że pisarz miał dość po 4 sezonach pracy z nimi.

To od 5 sezonu scenarzyści zaczęli psuć postacie wymyślając samemu ich losy:
-Littlefinger stracił mózg w sezonach 5-7
-Varys stracił mózg w sezonach 6-8
-Tyrion stracił mózg w sezonach 6-8
-Zeszmacenie Stannisa w 5 sezonie
-Fatalne wprowadzenie Dorana w 5 sezonie jako bezużytecznego randoma bez książkowego planu
-Żałosna i nijaka postać Eurona Greyjoya w sezonach 6-8, która w niczym nie przypomina książkowego Eurona
-Brak przemiany książkowej Jaimiego (w serialu w sezonach 5-7 nadal jest pantoflem Cersei)
-Zeszmacenie Nocnego króla w 8 sezonie
-Bez jajeczna mameja Jon w 8 sezonie
-Zeszmacenie Daenerys w 8 sezonie

Prawdziwy wysyp skrótów scenariuszowych nastąpił w 7 i 8 sezonie, a kwintesencją jest to co nastąpiło w 7x6 Beyond the Wall i 8x3 The Long Night. Prawdziwe pole do popisu przy tworzeniu setek memów. Tyle głupot.

Na koniec odcinka 8x3 widzimy, że 95% armii ludzi jest martwa, a w odcinku 8x4 słyszymy, że połowa armii przeżyła.

W 8x4 trzy strzały pod rząd ze skorpiona są celne, a w 8x5 kilkadziesiąt skorpionów nie może trafić ani razu. Na Czerwonej twierdzy, gdzie są wyższe mury nie ma ani jednego skorpiona :)

Ostatnie trzy odcinki serialu mają najniższe oceny z wszystkich odcinków na IMDB. Fala hejtu się wylała.
Najpierw głównie z powodu zbyt szybkiego i frajerskiego odstrzelenia NK, gdy od początku serialu przygotowywali widzów, że to główny antagonista i wątek, bo od Innych się zaczał prolog serialu, a później zrobienie z Daenerys Hitlera Westeros gorszej niż razem wzięci serialowy Stannis palący córkę, Aerys chcący wysadzić królewską przystań i Cersei wysadzająca sept. Oni podejmowali te decyzje gdy byli podparci pod murem, a ona, gdy nie musiała i powinna skupić się na czerwonej twierdzy, gdy wszyscy się poddali. Do tego Aerys dopiero był obsesyjnie okrutny i nieufny, gdy zwariował po pobycie w lochu. Po uwolnieniu oszalał. Wcześniej było z nim ok.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-15 18:10:43
15.05.2019 18:07
21
odpowiedz
bluesme
35
Pretorianin

-->

15.05.2019 18:11
22
odpowiedz
5 odpowiedzi
theon
18
Chorąży

O na Boga, nawet tutaj xD

Powiedzmy sobie szczerze, połowa zarzutów dowodzi faktu, że widz próbuje poczuć się inteligentny, a wychodzi niestety zupełnie inaczej.

Ot choćby Skorpiony, którym zarzuca się ogromną siłę, no przecież raniły jednego smoka podczas bitwy nad Czarnym Nurtem, zabiły atakując Dany z zaskoczenia, a ostatecznie udało się jej zniszczyć dosłownie wszystkie dysponując zaledwie jednym smokiem.

No to popatrzmy po pierwsze na to, że smoczek Dany był zmęczony i ciężko ranny. Nie wiemy z jaką prędkością leciał, a pierwszy celny strzał skazał go na śmierć. No i okej, z tym niewiele osób ma problem. Dopiero niezrozumienie, że nasza smocza królowa była w szoku, nie mogła pozbierać w tamtym momencie myśli tworzy oburzenie. Bo jak to, nie zaatakować od tyłu, przecież one się wolno obracają!
To weźcie do cholery pod uwagę, że ona nie myślała o tym, żeby atakować. Myślała o tym, że straciła kolejne dziecko, a gdzieś z tyłu majaczył też martwy Jorah i połowa Dothraków, majaczył Jon jako bratanek i niechęć ludu z Westeros. Potrzebowała mnóstwo czasu, żeby się pozbierać po stracie wszystkich których kochała (śmierć Missandei była ostatecznym ciosem).

A kiedy Dany atakuje od strony słońca, gdy manewruje smokiem, bierze przeciwnika od tyłu, jest szybsza niż obracające się skorpiony i masakruje flotę w kilka sekund, to nagle mamy płacz. Ale to było tak naprawdę pierwsze (poza Czarnym Nurtem) realne starcie ze skorpionami i tylko pokazało potęgę smoków!

Zarzut odnośnie bohaterów? No cholera, nikt nie widział przemiany Daenerys? Nikt nie widział jaka była od początku? To byliście ślepi w takim razie i przykro mi, że jesteście nieuważnymi widzami. Sytuacji w których była okrutna było mnóstwo. Do tej pory nie traciła ludzi, których kochała, poza Drogo (Barristan się nie liczy xD).

Jaime? Przecież to oddaje idealnie to, jaką był postacią. Cersei zawsze zajmować będzie szczególne miejsce w jego sercu, a cała przemiana którą przeszedł nie została przez to w ządnym stopniu zgwałcona. Stał się godny tytułu rycerskiego, dowiódł, że posiada honor i wciąż pożąda siostry, szczególnie w obliczu smierci. I to nie było sprzeczne z niczym. Jest jeszcze zarzut odnośnie jego wypowiedzi, że nigdy tak naprawdę nie zależało mu na ludziach, a zabił Szalonego Króla. Jeśli ktoś nie zrozumiał co Jaime przez to powiedział, to odsyłam raz jeszcze do tej sceny.

Zarzut odnośnie ciemnego odcinka... IKSDE. To budowało niesamowity klimat. Bolało tylko zbyt szybkie rozprawienie się z NK, liczyłem, że ten sezon będzie bardziej depresyjny.

Co do taktyki, to niektóre rzeczy da sie obronić (cieszę się, że nie czepiano sie faktu wyjścia złotej kompanii przed KL, bo nie muszę się rozpisywać XD)

Odnośnie Brana, to za cholerę nie wiemy jaki miał cel w tym locie ptakami, ale mam nadzieję, że nam o tym powie w kolejnym odcinku. Wiemy tylko, że on widzi jedynie przeszłość, więc realnego wpływu na bitwę mieć nie mógł.

Zmierzam do tego, że bzdury są, ale np. takiego zaskoczenia w postaci ataku floty to naprawdę nie odnotowałem za pierwszym razem jako czegoś rażącego. Dało się to lepiej zrobić, tak aby niemożliwe było, aby Dany się zorientowała zanim będzie za późno. Wciąż jednak wiele zarzutów wydaje się bezpodstawna. Hejtujmy z głową.

15.05.2019 18:37
22.1
liberateme_81
6
Legionista

Zagadam się z tobą, w szczególności jeżeli chodzi o epizod 3 (przygotowałem się na niego, oglądałem późnym wieczorem wyłączyłem wszystkie światła w domu, zasłoniłem rolety - efekt rewelacyjny, polecam wszystkim maruderom :) ) oraz w temacie przemiany Danki - już podczas sezony z karaniem "panów" przeszła mi myśl, że coś w niej z tatusia siedzi :).

Jak dla mnie największym zawodem jest sposób rozprawienia się z NK - jak dla mnie ten odcinek powinien być finałowym a nie wplecionym w środek, no i powinien skończyć się bez happy end'u - to by było w stylu GoT'a :)

Pozdrawiam!

15.05.2019 18:50
22.2
6
BFHDVBfd
98
KAPITAN

No to popatrzmy po pierwsze na to, że smoczek Dany był zmęczony i ciężko ranny. Nie wiemy z jaką prędkością leciał, a pierwszy celny strzał skazał go na śmierć. No i okej, z tym niewiele osób ma problem. Dopiero niezrozumienie, że nasza smocza królowa była w szoku, nie mogła pozbierać w tamtym momencie myśli tworzy oburzenie. Bo jak to, nie zaatakować od tyłu, przecież one się wolno obracają!

Kolego, ludzie mają pretensje o to, że Dany tak jakby zapomniała o Żelaznej Flocie, oraz o to, że będąc tak wysoko nie widziała tylu statków. Idiotyzm przyćmiewa większy idiotyzm.

Zarzut odnośnie ciemnego odcinka... IKSDE. To budowało niesamowity klimat.

Nie. Odcinek był za ciemny. I nie jest to tylko zdanie zwykłych ludzi, ale również ekspertów.

Zarzut odnośnie bohaterów? No cholera, nikt nie widział przemiany Daenerys? Nikt nie widział jaka była od początku? To byliście ślepi w takim razie i przykro mi, że jesteście nieuważnymi widzami. Sytuacji w których była okrutna było mnóstwo. Do tej pory nie traciła ludzi, których kochała, poza Drogo (Barristan się nie liczy xD).

Owszem Dany mordowała innych ludzi, ale nigdy nie byli to bezbronni ludzie, kobiety i dzieci, cywile. Przemiana w tego złego jest jak najbardziej dobrym pomysłem, ale niestety zrobiona w strasznym pośpiechu.

Jaime? Przecież to oddaje idealnie to, jaką był postacią. Cersei zawsze zajmować będzie szczególne miejsce w jego sercu, a cała przemiana którą przeszedł nie została przez to w ządnym stopniu zgwałcona. Stał się godny tytułu rycerskiego, dowiódł, że posiada honor i wciąż pożąda siostry, szczególnie w obliczu smierci. I to nie było sprzeczne z niczym. Jest jeszcze zarzut odnośnie jego wypowiedzi, że nigdy tak naprawdę nie zależało mu na ludziach, a zabił Szalonego Króla. Jeśli ktoś nie zrozumiał co Jaime przez to powiedział, to odsyłam raz jeszcze do tej sceny.

Droga Jaimiego była dobra do momentu kiedy postanowił wrócić do Cersei. Tak na prawdę to wszystko szło w dobrym kierunku, ale nagle coś mu się w główce odwidziało, mówi że jest znienawidzony bo zrzucił Brana itd. więc postanawia wrócić do Cersei, być znów jej przydupasem, mówić że nigdy nie zależało mu na ludziach i zaprzepaścić całą drogę jaką odbył na przestrzeni serialu (drogę odkupienia i odłączenia od Cersei, która była jego głównym grzechem).
Przypomina mi się scena, w której Joffrey mówi Jaimiemu, że w księdze rycerzy jego strona jest prawie pusta, a Jaimie na to że jeszcze jest czas by ją uzupełnić. Przyszedł kres jego postaci więc co takiego w tej księdze będzie wpisane? Że poszedł walczyć ze zmarłymi jak tysiące innych ludzi? A to ci wielki wyczyn. Bo tak na prawdę jego postać nic wielkiego nie zrobiła.

15.05.2019 21:23
22.3
Gerr
50
Generał

Co do taktyki, to niektóre rzeczy da sie obronić (cieszę się, że nie czepiano sie faktu wyjścia złotej kompanii przed KL, bo nie muszę się rozpisywać XD)

To ja poproszę tą obronę wychodzenia... mając za plecami... mury. To jest kompletnie pozbawione sensu z taktyczno punktu widzenia, bo te mury stoją tam właśnie po to żeby dać przewagę obrońcom. Co przez ten tydzień od przybycia armii śniega zabrakło im jedzenia, więc postanowili się przebić z okrążenia? Bo innego wytłumaczenia tu nie widzę.

post wyedytowany przez Gerr 2019-05-15 21:35:32
16.05.2019 07:54
22.4
pipidupka
20
Pretorianin

Też chętnie przeczytam gdzie widzisz sens w wyjściu za mury przez ZK. O ile w winterfell można to było uzasadnić tym że to maly zamek i tyle wojska by się tam po prostu nie zmieściło tak po za cięciem budżetowym nie widzę innego zadania dla tego rozwiązania.

16.05.2019 09:32
22.5
theon
18
Chorąży

Otóż w średniowieczu (no ale umówmy się, że Westeros po prostu przypomina średniowiecze, a nie oddaje jego realiów 1:1) zdarzało się i to nierzadko, iż zamiast gnić w oblężonym mieście, gdzie trzeba zwracać uwagę na takie rzeczy jak żywność, gdzie część wojsk musi być w spoczynku co jakiś czas, gdzie psychikę obciąża myśl, że w każdej chwili wróg może zaatakować, lepiej po prostu wyjść przed mury i wydać przeciwnikowi bitwę. Rozstrzygnąć starcie szybko i skutecznie, zamiast wplątać się w wielomiesięczne oblężenie, w trakcie którego armia będzie zmęczona i przerażona (strach przed smokiem robi swoje).

Dlatego ZL wyszła przed mury, za plecami mając łuczników i skorpiony. Tak po prostu było lepiej, niż gnić w środku zamku, czekając aż przeciwnik znajdzie dobry moment do natarcia.

A odpowiadając jednemu użytkownikowi wyżej:

Dany nie zapomniała, to że D&D tak powiedzieli, to słaba obrona tego co się wydarzyło. Żaden człowiek nie zapomniałby o wrogu, kiedy jedzie aby z nim walczyć xD Ci goście po prostu nie grzeszą inteligencją.
I cholera, napisałem przecież, że można było zrobić moment zaskoczenia w jakiś inny sposób, że wychylenie się zza skał i fakt, że Dany nie zauważyła był dziwny, ale podczas oglądania wcale mnie to nie raziło, bo zwyczajnie nie ogląda GoT by wyłapywać błedy, ja wielu widzów obecnie.

Ciemność odcinka? Oglądając za dnia możliwe, że wydawał się zbyt ciemny, nie wiem, oglądałem w nocy, przy zgaszonym świetle i efekt był mega. Dało się odczuć napięcie, poczucie zagrożenia towarzyszące bohaterom, klimat wylewał się z ekranu... i tak mogłoby zostać do końca sezonu jak dla mnie, ale własne oczekiawnia co do rozwoju fabuły to nie coś, za co można atakować twórców.

A nie pomyślałeś, że Dany zawsze taka była? Że już skazanie na śmierć brata przyszło jej lekko? Że w zasadzie każdego przeciwnika traktowała okrutnie? Prosty lud ją pokochał, nie było powodu by ich zabijać, dodatkowo nie straciła wtedy tak wiele i wciąż miała cel. Teraz, żelazny tron okazał się być tylko niewygodnym krzesłem w krainie w której nikt jej nie pokocha. Nie miała celu, miłości, przyjaciół. Nikogo zaufanego, spiski za plecami i ogromna wściekłość, która przez długi czas się w niej gromadziła.

Co do Jaimiego, odkupił swoje winy. Wybaczono mu, niekoniecznie jednak on wybaczył sobie. Symboliczny powrót do Cersei, rozmowa z Tyrionem, to wszystko pokazuje, że Jaimie nawet jeśli my widzimy jego przemianę, sam nie może pogodzić się do końca ze swoją przyszłością, a jednocześnie popełniłby te same "błędy", bo siostra jest dla niego kimś niezwykle ważnym. Prawie całe życie miał tylko ją i Tyriona.
W życiu zdarza się, że "pokłócony z rodzicami wraca na pogrzeb ojca, czy do umierającej matki". Znajomi nie mówią wtedy "Ej, Maciek, twój character arc się spierdoli, przecież wydawało się, że się od nich odciąłeś" xDDD

15.05.2019 18:18
23
odpowiedz
marvelhero
0
Chorąży

Wiecie dlaczego nie było dwóch smoków bo jak tam były z królewskiej nic nie zostało ofiar by było 200% łącznie z ich własną armią a odcinek by 20 minut równie dobrze mogli by to pominąć.

15.05.2019 18:27
24
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
BFHDVBfd
98
KAPITAN

Świetny artykuł, sama prawda, najbardziej boli fakt całkowitego zniszczenia postaci Jaimiego. Przecież jego droga przez cały serial to typowa droga odkupienia win, ale nie, w ostatnim sezonie postanowił wrócić do punktu wyjścia, sprawiając że tak naprawdę wszystkie jego czyny z poprzednich sezonów są nic nie warte i tak na prawdę mogło by ich nie być.

Ci scenarzyści "DAVID I DAN" powinni zapaść się pod ziemię po tym sezonie. A podobno mają kręcić nowe Star Warsy.

15.05.2019 18:53
24.1
jonash01
12
Konsul

Co za bzdura. Jakikolwiek inne zakończenie dla Jamiego i Cersei byłoby absurdalne. Ich los musiał być jeden, bo oni byli jednością. Bez względu na to ile nienawiści było równocześnie w tle tej miłości. Droga odkupienia win? Jamie pewne winy odkupił, pewnych wiedział że nigdy nie odkupi. A wielu nawet nie żałował. Nie ogarniam, jak można było u niego traktować to jako główny motyw postaci. To nie przypadek Theona, który faktycznie poświęcił od pewnego momentu resztkę życia, by naprawić co się da. Głównym motywem Jaime'go zawsze była Cersei, nawet w momencie gdy wyjeżdżał do Winterfell. Inne zakończenie dla niego niż z nią, byłoby okrutnie słabe i nędzne.

Łapałem się za głowę, jak widziałem przewidywania, że wraca zabić Cersei. Ludzie się mądrzą i czepiają tego, jak poprowadzono pewne wątki, a sami totalnie nie zrozumieli tak wielu postaci.

Realizacja mogłaby być lepsza, bardziej dramatyczna, podkręcone emocje. Ale samo w sobie, nie miało prawa być inne.

post wyedytowany przez jonash01 2019-05-15 18:55:27
15.05.2019 18:57
24.2
2
BFHDVBfd
98
KAPITAN

Łapałem się za głowę, jak widziałem przewidywania, że wraca zabić Cersei. Ludzie się mądrzą i czepiają tego, jak poprowadzono pewne wątki, a sami totalnie nie zrozumieli tak wielu postaci.

Ludzie tak myśleli bo w książkach Martina była przepowiednia odnośnie tego, że Cersei zabije młodszy brat.

Idealnym zakończeniem dla niego byłoby gdyby w końcu przejrzał na oczy kim Cersei jest, zabił ją i zginęliby razem. Jestem, również w 90% pewny, że w zakończeniu Martina tak właśnie będzie.

Tak poza tym polecam przeczytać książki, w których zdecydowanie nie jest takim przydupasem Cersei jak w serialu i owa przepowiednia jest bardzo prawdopodobna.

post wyedytowany przez BFHDVBfd 2019-05-15 19:01:52
15.05.2019 21:40
24.3
giovannipaolo
31
Centurion
4.0

gówno prawda, wątek Jaimiego jako praktycznie jednej z niewielu postaci był jasny od początku do końca i w książce będzie na pewno bardzo podobnie
to było wiadome od zawsze, że on będzie chciał wrócić do Cersei, on ZAWSZE wiedział jaką była kobietą, znał ją od podszewki lepiej niż ktokolwiek inny, oni oboje byli sobie przeznaczeni i on zawsze mówił, że nie liczy się nic poza nimi obojga
ostatnia scena z nim i Cersei to jedna z najlepszych scen w całym 8 sezonie zaraz obok Brana mówijącego Theonowi, że był dobrym człowiekiem
zgadzam się w 100% z jonash01

8 sezon był słaby, miał wiele dziur, brakowało przede wszystkim logiki i zdrowego rozsądku przy pisaniu scenariusza, wszędzie plot armory, bohaterowie, którzy powinni byli zginąć na 100% (przykładów nie podaje, bo było ich dosłownie z 50 w sezonach 6-8) przeżywali i wychodzili bez szwanku, kompletne niedomknięcie wielu wątków itd. i to wszystko było również w sezonach poprzednich, od kiedy skończył się materiał źródłowy przestano dbać o jakiekolwiek detale i wszystko przestało mieć sens, rzeczy działy się po prostu tak sobie z dupy wbrew logice, co w książkach Martina nigdy się nie zdarza i dla kogoś kto nie ogląda bezmyślnie serialu licząc na fajną akcje tylko przykładając uwagę do szczegółów i tego czy to co sie dzieje na ekranie w ogóle trzyma sie kupy, to sezon 6,7,8 były dla mnie kompletną porażką
a najgorsze w 8 sezonie dla mnie jest 0 czegokolwiek o Night Kingu, wypranie go z jakiejkolwiek osobowości i zrobiono z niego najgłupszego "złego" ever, który jest zły BO TAK, nie wiadomo jaki ma cel, nie wiadomo kompletnie nic o nim NULL po prostu porażka, wątek tworzony i prowadzony przez 7 sezonów został zakopany od tak, to wywołuje u mnie tylko śmiech

moja ocena ósmego sezonu to 4/10 a powinno być nawet niżej, jedyne co było fajne to kilka wątków i oczywiście to z jaką pompą wszystko zostało zrobione, wizualia, muzyka, scenografia itd. to jedyne co ratuje ten sezon

15.05.2019 22:34
😉
24.4
BFHDVBfd
98
KAPITAN

gówno prawda, wątek Jaimiego jako praktycznie jednej z niewielu postaci był jasny od początku do końca i w książce będzie na pewno bardzo podobnie

Będzie podobnie, tylko ranny Jaime zabije Cersei, mówiąc coś w stylu "przyszliśmy na świat razem i odejdziemy razem". W książkach Jaime coraz bardziej oddala się od Cersei, a w serialu ciągle był jej pantoflem. Wróć tu za jakieś 15 lat jak Martin skończy książki ;)

post wyedytowany przez BFHDVBfd 2019-05-15 22:43:25
15.05.2019 19:09
25
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany115388
75
Centurion

Zgadzam się że rzeź niewinnych przez Denerys nie powinna mieć miejsca, bo siła jej postaci leżała w chęci czynienia dobra,

Ale...

Od początku miała pod górkę - chciał ją r@@@ać brat, nie udało się, ale przynajmniej ją sprzedał Akwamenowi. Akwamen za subtelny nie był, więc ją r@@@ał w d@@@ę (jakoś przez cały ten czas nie zaszła w ciążę). Więc kobieta nie miała lekko od początku.
I nagle okazuje się, że jest wybrana, że nie działa na nią ogień, że jest matką smoków. odkrywa, że mimo wielkiej mocy, najszlachetniej jest czynić dobro.
I to wszystko robi do czasu kiedy na swojej drodze nie spotyka z@@@@@anej rodzinki cwelów bez zasad i honoru z Winterfell (zwanych dalej Wintercwelami).
Otóż Wintercwele, proszą ją o pomoc w walce z zziębniętymi zombie (w skrócie: ziombie).
I teraz - domyślamy się, że pomagając Wintercwelom, pomagała też sobie bo pewnie w niedalekiej przyszłości sama by musiała walczyć z ziombie.
Ale na dzień dzisiejszy to dla Winetrcweli poświęca wszystko co ma. Giną jej dwa smoki (dla niekumatych - drugi smok zginął bo akcja toczyła się na je@@@@nych terenach zatoczkowo-wysepkowych, a nie na otwartych wodach, a atakująca flota to szczwane lisy).
Co dostaje w zamian: zimna suka Sansa od początku jest jej nieprzychylna (nawiasem mówiąc suki nie lubiłem od początku, nic sie nie zmieniła od czasu jak w pierwszym odcinku zginął przez nią kolega Ari), pyskuje po bitwie do Denerys w czasie narady. Ja pierdole, sory... ja p####ole, spaliłbym tą niewdzięczną sukę Sansę od razu.
John Snow mimo próśb zdradza jej tajemnice Sansie, Sansa Tyrionowi, Tyrion ją zdradza łysemu doradcy, łysy doradca chce ją otruć.
Denerys myślała, że może zaufać Snołowi, bo była BARDZO ZAKOCHANA. Na chwilę się odkryła i została SAMA no bo Wintercwele to ch@@e bez honoru.

Oczywiście jej reakcja była okrutna, ale to WINTERCWELE BEZ ZASAD doprowadzili do tego.
A na marginesie - Bran był ślepym "kronikarzem", a nie wieszczem i inicjatorem wydarzeń.

ps. tu na dole zawsze pojawia się info: pisałem z Noki czy innego badziewia.
Moje info to: pisałem po 3 browarach


post wyedytowany przez zanonimizowany115388 2019-05-15 19:49:48
16.05.2019 11:12
25.1
w.l.o.p
21
Legionista

Lepiej to usuń

15.05.2019 19:15
26
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Garruk_Wildspeaker
1
Pretorianin

Moj komentarz -->

Dopoki byl material zrodlowy, bylo dobrze. Potem bylo niedobrze. Teraz jest tragicznie.
Szkoda... bo HBO przyzwyczailo do pewnego poziomu seriali. Coz, widocznie wszytko kiedys sie konczy.

Tyle z tego dobrego moze wyjdzie, ze George sie zdenerwuje i wkoncu napisze koncowke. Moze byc nawet w jednym tomie, wszystko bedzie lepsze od tego czegos co serwuja 'scenarzysci holiludu'.

post wyedytowany przez Garruk_Wildspeaker 2019-05-15 19:18:15
15.05.2019 20:06
26.1
Kaczmarek35
13
Generał

George się bardzo zdenerwował już po 3 sezonie. Doszło do ostrej wymiany zdań między nim, a aroganckim i pysznym Benioffem, że nie tak miała wyglądać między nimi współpraca, bo obiecywali tworzyć serial wiernie materiałowi literackiemu.
Stąd nie widząc sensu Martin odciął się od serialu po stworzeniu scenariusza do 4x2. Jego wypowiedzi na temat 5 sezonu mówiły wszystko co sądzi na temat co z serialem robi Benioff i Weiss. Było można czuć wtedy rozczarowanie duże.
Przy sezonach 6-8 on nawet nie wypowiada się. Tylko zawsze dyplomatycznie, a nawet mówi, że nie ogląda, bo nie ma czasu, a przecież na temat innych seriali często wypowiada się na swoim blogu. A nie ogląda na temat własnej sagi ? Jasne :) On musi czuć się oszukany. Benioff ponoć jest bardzo trudny we współpracy. Cwaniaczek z wysokim ego narzucający swoją wolę, ale talentu za grosz nie posiada.

15.05.2019 19:20
27
odpowiedz
1 odpowiedź
TobiAlex
135
Legend

Najwiekszym absurdem jest to, ze ludzie dalej ogladaja, pomimo, ze sie im to nie podoba. Pytanie tez po co to ogladaja? To mniej wiecej poziom osob, ktore maja po 800h w grze a daja jej ocene negatywna.

A teraz quiz - ilu z Was wypatrzylo ten kupbek??? Nie musicie odpowiadac, bo oczywiscie wszyscy odpowiedza, ze zauwazyli. A prawda jest taka, ze kupek zauwazylo kilka osob z czego czesc, to ludzie, ktorzy film rozkladaja na czesci pierwsze (czytaj ogladaj film klatka po klatce i sprawdzaja co tam jest nie tak). Efekt koncowy jest taki jak z Andromeda - jednemu wlaczyly sie zbugowane animacje a koniec koncow wszyscy (czytaj szczegolnie ci, co gry nie widzieli na oczy) nagle mieli zbugowane animacje.

15.05.2019 20:08
27.1
Kaczmarek35
13
Generał

Po to, by obejrzeć zakończenie opowieści, którą pokochali przez pierwsze 4 sezony i przez sagę. Przecież nie wiadomo nawet czy pojawi się kiedykolwiek 7 tom. 6 tom pewnie będzie w 2020, ale w 7 każdy powątpiewa, bo pisarz będzie miał we wrześniu tego roku już 71 lat. 5 tom został wydany w 2011 roku.
Jeśli 6 tom pojawi się w 2020 to zajęło mu pisanie 9 lat.
Stąd słuszne obawy o niedokończenie opowieści w formie książkowej. Bo 7 tomu przecież nie napisze w rok czy dwa.
Chyba, że ściemnia i dawno ma wszystko gotowe, wstrzymuje go jakaś umowa i nie może zdradzić się, bo wyszedłby na największego trolla jakim można być.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-15 20:12:15
15.05.2019 19:52
28
odpowiedz
marvelhero
0
Chorąży

Widziałem od początku że królewska zostanie zniszczona przez smoki jak tyko je zobaczyłem wiedziałem że jak będą smoki a jest miasto wroga z wielkim zamkiem to prędzej czy później to się tak skończy.

15.05.2019 19:59
29
odpowiedz
Piotrek.K
165
... broken ...

Ja nie zauwazylem kubka nawet wiedzac o tym, ze gdzies jest xDDD

15.05.2019 20:17
30
odpowiedz
Dark Raven0
15
Legionista

A gdzie odpowiedź: " Nie wiem, nie oglądam byle czego"?:D

15.05.2019 20:20
31
odpowiedz
mastarops
75
Konsul
8.5

Nie da się tyłu wątków w satysfakcjonujący sposób zakończyć w jeden sezon. No jest słabo, ale nie ma się co spinać, to tylko serial.

15.05.2019 20:25
32
odpowiedz
crystal1818
20
Chorąży
6.0

Tyle pierdzenia na temat NK w każdym, dosłownie w każdym sezonie, a tak naprawdę nic wielkiego nie pokazano, tylko stado zombiaków biegnących tam gdzie ludzkie mięso. Liczyłem nawet na jakąś walkę pomiędzy głównymi "Nocnymi Generałami" , a żywymi. A tu nic, nie dość że całą walkę mało co było widać, przez ciemny obraz, to jeszcze cały czas kupa zombiaków, która ginie od jednego dotknięcia miecza... Słabizna, liczyłem na coś jednak bardziej wymyślnego. Co się okazało nie taki straszny był ten Król jak go malowali...

Druga bitwa, o ile to można nazwać bitwą to w ogóle totalna klapa. Latał sobie smok, palił wszystko co się da, a nikt z tysiąca żołnierzy nie potrafił trafić z kuszy, choć jak wiemy wcześniejszy smok zginął od pierwszego lepszego trafienia... Ja rozumiem, że został wzięty z zaskoczenia, ale to nie zmienia faktu, że tak łatwo przyszło mu spalić wszystkie kusze... Już nawet jak Daenerys leciała w stronę Cersei do tej głównej wieży miałem nadzieję, że jednak coś się wydarzy nie będzie tak łatwo wszystkiego zniszczyć. Liczyłem na tego Sir Gregora, że coś jednak zdziała i może rzuci czymś w tego smoka, skoro potrafił jedną łapą podnosić i rzucać chłopami po 100kg na parę metrów, to na pewno miałby na tyle siły, żeby trafić jakoś boleśnie tego smoka. Nic, po prostu dalej niszczył wszystko po kolei... Żadnego dosłownie oporu nie postawiła nasza Cersei, która słynęła zawsze z ciekawych pomysłów...

Cały ósmy sezon zdecydowanie odbiega od poprzednich i to bardzo. Wydaje mi się, że trochę chcieli przedobrzyć to wszystko, a jak wiemy czasami takei przedobrzanie szkodzi...

post wyedytowany przez crystal1818 2019-05-15 20:27:09
15.05.2019 20:30
33
1
odpowiedz
damianyk
78
Konsul

Kiedy jesteś absolutnie każdym serwisem internetowym i od godziny nie opublikowałeś nic o Grze o tron. --->

15.05.2019 20:55
😂
34
odpowiedz
Darth_Tusken
18
Pretorianin

Powinna być jeszcze piąta opcja "Mam gdzieś ten cały serial". Swoją drogą fajnie jest poczytać wojnę pomiędzy fanboyami GoT i fanami umiejącymi krytykować serial.

post wyedytowany przez Darth_Tusken 2019-05-15 20:56:25
15.05.2019 20:59
35
odpowiedz
SpoconaZofia
26
Konsul

Na usprawiedliwienie scenarzystów powiem że łykali silne środki wspomagające w tym kokainę+mdma (z powodu silnego stresu według New York Post). To też przyczyniło się do obecnych głupot.

15.05.2019 21:06
36
odpowiedz
7 odpowiedzi
toyminator
16
Konsul

Czepianie się teleportacji to przesada. Fakt ,mogliby inaczej posklejać sceny,ale niektórzy chyba oczekują, żeby tą podróż pokazać..a po jakiego ?
Sprawa z duchem była dobra,tak było lepiej.
Daenerys u wrót...widzę że na historii to się spało. Przecież to nie jest nic takiego. W prawdziwym świecie było tak samo. Stawali , sobie pod murami, i gadali o poddaniu się. Argument idiotyczny.
Bitwa o Winterfell - Oni nie mieli wygrać przez taktykę, tylko zatrzymać jak najdłużej wroga. Więc żadna taktyka nie miała by sensu. Fakt, mogli postawić jazdę na bokach, i ich zgnieść,ale pamiętajcie, że i tak NK mógł wszystkich ożywić. Katapulty za murami...GDZIE? Gdzie byście je dali? To nie był średniowieczny zamek, przystosowany pod taką taktykę. Nieskalani byli przed murami, bo mieli włócznie. Normalna taktyka takiej formacji. Czy są na zewnątrz, czy wewnątrz zamku, nic by się nie zmieniło. Trupy i tak atakują szybko, i nie przejmują się niczym. To że olewały w przerwach między scenami ,ważne postacie,pozostawię bez odpowiedzi..bo to było rzeczywiście głupie. Co do ciemności tego odcinka. Za drugim razem, oglądałem w nocy. I już to tak nie przeszkadzało.
Olanie Brana to jest największy zarzut,to się zgodzę. Ale jeśli ktoś już czytał spoilery, to wie że zakończenie może być totalnie z upy.
Skorpiony...tia. Chyba sobie tego nie przemyśleli. Fakt że Dany zaatakowało pod słońce, niewiele tłumaczy. Może spodziewali się resztki floty,a nie smoka? Ale to nie wyjaśnia, czemu prawie nikt nie strzelał...
A co do zmian postaci. Tyrion i Varys nie stali się głupi. Po prostu jak nie są w królewskiej przystani, to już nie mają jak czegoś zrobić. Szczególnie łysol. Tyrion za to boi się królowej i tyle. Jamie kocha siostrę, no i? Wszyscy by chcieli, żeby ją zabił. Może by tak było, gdyby nie zrobił jej dziecka geniusze. A Dany? Była już od wielu sezonów kreowana na szaloną. Jeśli ktoś tego nie zauważył, to jest ślepy ;)
Ale żeby nie było,dla mnie to dobry sezon,ale i najgorszy z wszystkich. Problemem jest to,że ten sezon to typowa rozrywka,a nie prawdziwa gra o tron. Plus dziury w scenariuszu, i głupotki. Za mało odcinków, zbytnie skupienie się na bitwie z NK,który wątek został żałośnie urwany. Mimo przesłanek, robienie z Dany szalonej, trochę na siłę. Ale to nie do końca wina Scenarzystów ,tylko być może HBO, które naciskało na pewne rzeczy(taka teoria jest) A 5 odcinek, jest dla mnie najlepszym z tego sezonu,jako czysta rozrywka ;)
Błędy błędami, ale tak się zastanawiam. Jak wy byście to wszystko poukładali? Prócz wyjaśnienia historii NK i Brana. Bo to powinno być.

15.05.2019 21:15
36.1
1
Kaczmarek35
13
Generał

Gigantyczny teleport już był w 1 odcinku 1 sezonu.
Jaimie i Cersei przy zwłokach namiestnika Jona Arryna w King's Landing, a w połowie odcinka są w Winterfell.

W każdym razie w serialu głównie drażnią teleporty, gdy zna się mapę Westeros na pamięć. Ale na to akurat idzie przymykać oko mimo, że wiadomo źle to pokazują DDki zwłaszcza w sezonach 6-8 jakby mapa Ameryki Południowej dla nich miała często nagle rozmiar Polski.

Nie trzeba być alfą i omegą, by napisać znacznie lepszy scenariusz niż ten z 7 i 8 sezonu od DDków, a zwłaszcza, gdy zna się dobrze Pieśń lodu i ognia, Świat lodu i ognia czy historię zachodniej średniowiecznej Europy - Francji, Anglii, Walii na podstawie której czerpał inspirację pisarz do tworzenia intryg. Pewne zapożyczenia też ma oczywiście od Tolkiena. Ale, który wybitny pisarz fantasy nigdy nie kopiował nic z Tolkiena :) Może Erikson i Sanderson. Ale też moim zdaniem nie do końca.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-15 21:21:13
15.05.2019 21:56
36.2
4
grzelulukas
38
Pretorianin

Cersei. Nawiększy mentalny po*eb. Bezlitosna i bezwzględna. Wysadza sept, wprowadza mieszkańców KP za mury, żeby robili za żywą tarczę. Znęca się nad ludźmi. Tworzy Góre zombie. Jej największe zagrożenie to Daenerys... i kiedy Deny pojawia się pod murami, niemal sama. Cersei nie robi masakry. Logiczne inaczej. Tu nie chodzi o lekcje historii, tylko postać.

Co do reszty. To nie styl Martina, nie za to pokochałem Grę o Tron. Zrobili z tego Hollywoodzkie ścierwo.

15.05.2019 22:20
36.3
2
Kaczmarek35
13
Generał

Ale czemu teraz krzyczycie przy 8 sezonie ?
Ja nie darowałem Benioffowi i Weisssowi już 3 rzeczy z 5 sezonu:
-Sansa oddana Boltonom przez Littlefingera
-Stannis palący córkę
-wątek Dorne z takim Doranem, który bez swego master planu, bez córki Arianne i bez Aegona okazał się bezużytecznym randomem

Już przy 5 sezonie było pewne, że Benioff & Weiss są przereklamowani i powinni kręcić filmy dla Marvela, a nie GOT.
Bez Martina spuszczeni ze smyczy pokazali na co ich stać. Zrobili fabułę prostą jak budowa cepa w sezonach 5-8. Uprościli wszystko do granic możliwości, a i tak nic z niczego nie wynika. Pojawia się na zasadzie odhaczenia i już. I jak fajnie ten duet potrafi omawiać co chcieli pokazać na ekranie. Najbardziej bawiło mnie ich tłumaczenie widzom po odcinku 7x7 jak to młodzi Starkowie rozpracowali Littlefingera przez cały 7 sezon. Szkoda, że całość odbyła się poza kadrem :)
Nie taka była Gra o tron w pierwszych sezonach i PLIO.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-15 22:22:17
15.05.2019 23:05
36.4
toyminator
16
Konsul

Tak tylko przypominam,że szarża jazdy na wielkie słonie w Powrocie króla, była mega głupia. Epicka, ale durna. Jak by się tak przyczepiać do wszystkiego, to każda książka,serial, i film, mają jakieś głupotki. Większe lub mniejsze. Książka wychodzi z tego najlepiej, bo to książka. Pomysł jest robiony na lata do przodu,potem jeszcze poprawki, jest więcej miejsca na opisy. Scenariusz wystarczyłoby lekko przerobić, zlikwidować niespójność w tym co było odcinek wcześniej,a tym co potem. Niestety,ale serial pewnych rzeczy nie przeskoczy. Szczególnie Fantasy . Za bardzo skupili się na tym, żeby zrobić ładnie i epicko, resztę zostawiając nie wiem czemu. Ale mnie się sezon podoba, tylko że dużo rzeczy też mnie drażni. Np ta jazda w ciemność, jak pierwszy raz zobaczyłem, to też mi się obwody przepaliły. Ale potem stwierdziłem, że jakoś całkiem inaczej, nie dało by się tego zrobić. Ot walka z kimś, z kim nie da rady wygrać. Mnie najbardziej irytuje fakt, że po bitwie z NK, zginęło im tylko połowa ludzi XD To jest głupie.

15.05.2019 23:06
36.5
toyminator
16
Konsul

@grzelulukas Historia miała większych oszołomów, i też nie strzelali do kogoś, kto przychodzi prowadzić pokojowe rozmowy. Normalny zabieg.
@Kaczmarek35
Stanni palący córkę, to było świetne. I uwierz, w książce to będzie ;) O fakt, o Dorne znowu zapomniałem..ten wątek był położony całkowicie. Sansa oddana Boltonom też dobre. W książce mi się to mniej podobało, bo nie miało ładunku emocjonalnego .Ale wiadomo ludziska. Pierwsze 4 sezony były rewelacyjne, potem 5 jeszcze też,6 był tylko bardzo dobry,7 był w sumie też niezły, ale już kulał. Ten jest dobry,ale zrobili z tego taki bardziej Blockbuster

post wyedytowany przez toyminator 2019-05-15 23:10:36
16.05.2019 00:02
36.6
3
Kaczmarek35
13
Generał

Na 100% nie wyda rozkazu spalenia własnej córki..
Stannis książkowy nigdy nie spaliłby córki.

Ona została na Czarnym zamku z Melisandre i matką.
A Stannis jest blisko Winterfell. Melisandre spali córkę Stannisa bez jego wiedzy i zgody.

Śnij dalej, że Stannis książkowy daje rozkaz zabicia własnej córki :)

Sansa oddana Boltonom ładunek emocjonalny dla ameb.
Bo logiki w tym zero. Jaka korzyść to była dla Littlefingera oddawać im Sansę ? Robić sobie z niej śmiertelnego wroga na dodatek. Z IQ 180 spadło mu do IQ 20, bo DDkom chciało się wepchnąć Sansę w wątek służącej, bo mieli zero pomysłu na Sansę i Littlefingera bez ksiażek. Z jednego psychola w ramiona drugiego. Po co więc pod koniec 4 sezonu kreowali ją na mroczną, gdy skłamała przed radą jak to było ze śmiercią jej cioci Lysy.

Plusy ostatnich sezonów są tylko w aspektach czysto technicznych. Cała reszta padła na pysk.
Sezon 1 - 10
Sezon 2 - 9,5
Sezon 3 - 10
Sezon 4 - 10 (nie podoba się mi wycięcie genialnej rozmowy Jaimiego z Tyrionem, która ma duży wpływ na nich)
Sezon 5 - 7,5 (wątek Dorne, Sansa u Boltonów, spalenie córki przez Stannisa zaniża ocenę o 1pkt)
Sezon 6 - 8,5 (mocno podbija ocenę 6x5, 6x9, 6x10 o 1pkt)
Sezon 7 - 7,5
Sezon 8 - 7 (Po pięciu odcinkach. Może być lepiej jak zaskoczą mnie. Nie czytam spoilerów)

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-16 00:14:41
16.05.2019 12:34
36.7
2
hemik9
71
Pretorianin

cyt:"Daenerys u wrót...widzę że na historii to się spało. Przecież to nie jest nic takiego. W prawdziwym świecie było tak samo. Stawali , sobie pod murami, i gadali o poddaniu się. Argument idiotyczny. "

Może miałem inne lekcje historii, ale Ulrich von Jungingen nie przybył pod Grunwaldem do naszego króla, tylko wysłał posła, samemu pozostając w bezpiecznej odległości, za liniami wojsk.

Owszem były poselstwa, ale główne postacie podjeżdżały na odległość, poza zasięgiem strzału, na koniach, by w razie ataku móc schować się za swoimi głównymi siłami. Najważniejsze jest, właśnie nie zbliżanie się na zasięg strzału.

Jeśli poczytać historię to właśnie kilka oblężeń zakończyło się właśnie przez głupiego dowódcę, który nie zachował ostrożności i dał się złapać do niewoli (królów raczej nie zabijali, więcej byli warci żywi, co w przypadku Daenerys nie działa, ponieważ ona ma tylko armię a nie kasę/ziemię).

post wyedytowany przez hemik9 2019-05-16 12:34:59
15.05.2019 21:51
37
odpowiedz
4 odpowiedzi
xan11pl
26
Centurion

Bedąc w temacie... Wytłumaczy mi ktoś, dla czego smoczy ogień kurwa ma moc jakiejś bazooki RPG czy innej wyrzutni rakiet, która rozpierdziela mur w drobny mak. To jest smoczy ogień, czy tam jakaś wiązka dynamitu do cholery wybuchła? rozumiem że taki ogień mógł by zmieść... w pewnym sensie wywrócić okręt na morzu, ale rozpirzyć mur na kawałeczki, który kruszył się jak by był ze styropianu czy coś?

15.05.2019 23:12
37.1
toyminator
16
Konsul

No i? Całkiem normalne. Smoki tak właśnie robiły ;D A tak serio, przecież to masz tylko cegły. Przypominam że smok rozpuścił zamek ;)

16.05.2019 00:18
37.2
Angemona
14
Centurion

Balista obsługiwana przez niedoświadczoną ekipę, trafiająca trzy razy w lecącego szybko smoka to taki sam absurd.

16.05.2019 01:23
37.3
xan11pl
26
Centurion

Czy miotacz płomieni zrobi coś takiego z dość solidna bramą murowana? Nie koniecznie raczej. Smok zasadniczo ogniem zieje, nie powoduje powiedzmy wybuchu tak jak było z dzikim ogniem, jego wybuch faktycznie mógł by taki mur rozniesc w drobny mak. Rozumiem że ten smok jest ogromny i potężny, ale to co przedstawili w serialu, że smoczy ogień ma siłę sporego ładunku c4, nie wspominając o tym że zjaral cała stolicę, ciekawe skąd miał tyle paliwa.

16.05.2019 09:11
37.4
3
siera97
13
Generał

Generalnie smoki w tym serialu są strasznie niejednolite. Spójrzmy na tego nieumarłego, rozwalił Mur, potem część muru Winterfell w podobny sposób co Danka w Królewskiej. Ale Jona za kawałkiem gruzy już nie mógł spalić a próbował kilka razy. Harenhall zostało stopione przez największego smoka w historii, nie wysadzone. Gdyby smoki rozwalały na kawałki wszystko czego się dotkną to jakim cudem po ich przelotach zostaje tylko spalona ziemia? Powinien się tworzyć jakiś mały kanion czy coś. Bo w tym momencie wygląda to jak w jakimś RTSie gdzie możesz sobie szturchać mur z dowolnej broni, a jak mu się hp skończy to się zawali.

15.05.2019 22:09
38
odpowiedz
7 odpowiedzi
Angemona
14
Centurion

W takich seryjnych tworach o wielkiej popularności nigdy nie zadowoli się wszystkich.
1. Gdyby Danka i Jon pokonali Cersei i NK, a Arya spektakularnie uśmierciła tą pierwszą, po czym nastąpił happy end, to wszyscy by marudzili że nudno i przewidywalnie.
2. Gdyby wszyscy zginęli i nastała długa noc to jeszcze gorzej.
3. A tak to chociaż do ostatniego odcinka nie wiadomo do końca co się stanie, zawsze jakiś plus.

15.05.2019 22:28
38.1
Kaczmarek35
13
Generał

Nie chodzi o finał rozwiązań, a o drogę do niego. W tym zawsze poznaje się talent. Dajmy pierwsze przykłady z brzegu reżyserów jak Ingmar Bergman, Federico Fellini, Andriej Tarkowski, Akira Kurosawa, Alfred Hitchock, Stanley Kubrick czy pisarzy fantasy Steven Erikson, Brandon Sanderson, J.R.R. Tolkien, G.R.R.Martin, Glen Cook itd.
Sądzisz, że zbudowali swoją wielkość na głównych punktach w swoich filmach czy książkach czy jednak drodze do nich.
Zawsze chodzi o drogę.

Rzemieślnicy/drwale nie potrafią pokazać drogi, bo potrafią skopiować od kogoś sobie jakieś główne punkty opowieści, ale wypełnić tego sprawnie nie potrafią :)

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-15 22:29:47
16.05.2019 00:09
38.2
Angemona
14
Centurion

Przecież to nie jest kino autorskie tylko telewizyjny mega hit. Ja mam zawsze taką zasadę, że jeśli scenariusz jest spójny to nie krytykuje decyzji autora. To jego dzieło i jego sprawa. Ja tu nie widzę jakiś fabularnie niemożliwych rzeczy, a jak ktoś ma lepsze pomysły to niech sam coś napisze, a później się mądruje.
Z drugiej strony dla mnie mega słabe są wyjaśnienia w stylu "nie nakręciliśmy sceny pożegnania z Duchem, bo by drogo wyszło"... serio?

16.05.2019 00:35
38.3
Kaczmarek35
13
Generał

Martin tylko zgodził się im na ekranizację, bo obiecali, ze zrobią to wiernie. Gość im pomagał jak się dało przez pierwsze 4 sezony i widać to na ekranie. Ale Martin pożarł się z bucem Benioffem, bo wyszedł ten ostatni na kłamcę.
Doszło do ostrej wymiany zdań między nimi.

I widać efekt tego, gdy się pożegnał z nimi, by im w czymkolwiek pomagać przy sezonach 5-8.

Sezony 1-4 przyciągnęły ludzi rozbudowanym scenariuszem, mitologią i lore, ciekawymi, nietuzinkowymi, spójnymi postaciami z krwi i kości, świetnymi dialogami wyjętymi z książek, intrygami, polityką, a rozmach to był tylko dodatek jak zdjęcia, muzyka, kostiumy, efekty, pojedynki, bitwy itd.
W sezonach 5-8 czar prysł bez Martina i z kończącym się materiałem książkowym. Sezon 5 był słabą ekranizacją. Wypowiedzi Martina świadczą, że czuł się oszukany i zawiedziony. Nigdy później nawet nie wypowiadał się szczerze o serialu tylko dyplomatycznie przy sezonach 6-8.
Sezony nie książkowe 6-8 nie mają prawie nic wspólnego z założeniami tej opowieści z pierwszych sezonów i sagi PLIO.
Jakość padła na pysk - scenariusza, spójności postaci, dialogów, ilości bzdur, skrótów scenariuszowych, odhaczania kolejnych postaci/watków. To wszystko przez nieudolność Benioffa i Weissa. Potencjał był ogromny, a oni nie nadawali się do tego, by pisać sami scenariusz do tego serialu mając tylko jakieś główne punkty opowieści w formie notatek z rozmowy z Martinem z połowy 2013 roku, który opowiedział im co ma wydarzyć się w 6 i 7 tomie PLIO.
Zniszczone postacie jak Littlefinger, Varys, Tyrion, Stannis, Doran, Euron, a w ostatnim sezonie nawet Nk, Jon, Dany.

Wystarczy przeczytać sagę, by wiedzieć jak ogromny ma potencjał ta historia i jak bardzo został zmarnowany przez duet DDków. Im dalej tym gorzej i większa przewaga książek. Peter Jackson kręcąc trylogię Władca pierścieni nie zrobił tego idealnie, ale wyszło b.dobrze. Nie mogę tego powiedzieć o sezonach 5-8 GOT.
Sezony 1-4 to 10/10, a sezony 5-8 to max 7,5/10

W Lord of rings najbardziej wkurzyły tylko 2 rzeczy przez całe 3 filmy i obie rzeczy są w Powrocie króla:
-wersji reżyserskiej Czarnoksiężnik z Angmaru władca Nazguli okazuje się mocniejszy od Majara. To było kiepskie i mało wiarygodne.
-brak Sarumana, a wersji reżyserskiej pojawił się. Ale wycięli zniszczenie Shire przez niego i mocną traumę Frodo, który postanawia odejść co jest słodko-gorzkim zakończeniem opowieści tak jak w GOT jest tym zniszczenie królewskiej przystani i pewnie też trauma Jona i jego odejście (Frodo)

W sezonach 5-8 nie pasuje mi ok 20-30 rzeczy. W sezonach 1-4 tylko jedna (brak rozmowy między Jaimie, a Tyrionem i wyjawienie sobie tajemnic o zdradach Cersei i prawdy o żonie Tyriona Tyshy, że było kłamstwem, że była prostytutką. Ta rozmowa wpływa mocno na ich motywacje - Tyrion postanawia iść do ojca i go zabija, a w serialu gadają o Shae, a Jaimie odwrócić się powinien od Cersei na etapie końca 4 sezonu/początku 5 sezonu z powodu zdrad, a to pominięto i robił w sezonach 5-7 nadal za pantofla siostry)

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-16 00:43:09
16.05.2019 05:21
38.4
1
htmzor
26
Pretorianin

@Kaczmarek35 Akurat Erikson to chyba jeden z najbardziej przereklamowanych pisarzy fantasy jakiego miałem okazję czytać, a na pewno najbardziej nierówny. Miejscami tworzył epickie rzeczy takie jak sznur psów, zgrabnie łączył wiele wątków z dziesiątkami postaci na kilku kontynentach. Z drugiej strony gdy brał się za przemyślenia bohaterów, jakąś kulawą metafizykę, wplatanie wydarzeń z historii innych wymiarów, grot i Bóg wie czego jeszcze wychodził z tego nieludzki bełkot, całkowicie niezrozumiały i z takim koszmarnym progiem wejścia, że ciężko było się połapać o czym w ogóle bredzi. Nie było by to aż takie tragiczne, gdyby miejscami ten metafizyczny słowotok nie stanowił połowy objętości książki.

16.05.2019 08:08
38.5
Kaczmarek35
13
Generał

Erikson mnie kupił głównie "Malazańską księgą poległych" która moim zdaniem jest nr 1 wśród sag fantasy. Natomiast reszta jego twórczości mnie już tak nie urzekła. To jest dzieło jego życia, gdzie przelał całe swoje serce i wszystkie najlepsze pomysły. Gość ma niesamowitą wyobraźnię. Skala rozmachu jest tak wielka, że tego nie dałoby się przenieść na ekran. Nie lubię prostych w odbiorze filmów/muzyki/książek dla mas/plebsu. Wolę sztukę, wizjonerstwo, artyzm, oryginalność.

Większość nie łapie o co chodzi w filmach Bergmana, Tarkowskiego czy nawet w niektórych filmach Kubricka czy Lyncha itp twórców, a osoba z wysokim IQ wszystko rozpisze na czynniki pierwsze. To samo jest z Pieśnią lodu i ognia czy Malazańską księgą poległych. Obie czytałem po dwa razy. Najpierw po polsku. Potem po angielsku. W oryginale jeszcze bardziej miażdżą. Ilość odniesień, symboliki, pomysłami, postaciami. W PLIO podoba się, że wszystko z czegoś wynika, gdy ktoś później prześledzi przeszłość idzie znaleźć zawsze przesłanki i znaki, że rzeczywiście na to wskazywało. I to ukrywanie poza wierszami wielu treści oraz wróżby czy legendy. W Malazańskiej księdze poległych znów to rozbudowanie, niespotykany rozmach i poruszanie wielu tematów. Prócz tych dwóch sag warto przeczytać też Kroniki Czarnej kompanii od Cooka, Archiwum Burzowego Światła od Sandersona, Świat Dysku od Pratchetta, Koło czasu od Jordana/kończone przez Sandersona, Władcę Pierścieni od Tolkiena, sagę o Wiedźminie od Sapkowskiego. To wszystko świetne fantasy. I nie sądzę, by był to czas zmarnowany.
Najsłabsza z nich raczej to Koło czasu.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-16 08:20:27
16.05.2019 18:47
38.6
1
htmzor
26
Pretorianin

@Kaczmarek35 Mnie też kupił rozmachem, wątkami militarnymi, ciekawie wykreowanym światem i zgrabnie poprowadzoną fabułą. Co nie zmienia faktu, że gdy bierze się za przemyślenia bohaterów, wszelkie pseudofilozoficzne monologi i inne tego typu sprawy, wychodzi z tego straszne badziewie. Serię faktycznie trzeba czytać dwa razy żeby ją w pełni zrozumieć a przynajmniej przed lekturą posiłkować się jakimś zarysem historycznym i opisami świata i korelacji poszczególnych bohaterów. Niektórzy warto nadmienić mają setki tysięcy lat i Bóg wie jakie motywacje. Ciężka lektura i nie dla każdego, na pewno nie do czytania po trochę w tramwaju.
Co do Koła Czasu to nigdy nie odbiłem się tak od żadnej serii. Spodziewałem się cudów a dostałem przeciętny, generyczny i najbardziej oklepany kawałek fantastyki w życiu. Nie wynudziłem się tak od czasu "Czekając na Godota" oglądanego na studiach.

16.05.2019 22:28
38.7
Kaczmarek35
13
Generał

Mnie też "Koło czasu" z tych wymienionych sag najmniej się podoba. Dziwnie napisana jako całość. Brakowało ciągłości. W tej sadze nie było czuć tego ciężaru czy powagi. Zbyt młodzieżowa.

Pamiętajmy, że sagi fantasy łatwiej się mimo wszystko pisze niż sagi czysto historyczne. To jest dopiero wyzwanie.
A są autorzy, którzy porywają się na to. Do tego już nie wystarczy bogata wyobraźnia, ale potrzebna jest też olbrzymia wiedza historyczna. Przykładowo G.R.R.Martin zanim zabrał się za sagę PLIO przeczytał po angielsku kilkaset książek historycznych na temat zachodniej średniowiecznej Europy, ale mówił, że to i tak za mało, by pisać sagę historyczną.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-16 22:33:46
15.05.2019 22:17
😐
39
odpowiedz
1 odpowiedź
VentelTeiment
7
Legionista

Zgadzam się z większością krytyk nowego sezonu, lecz bitwa o winterfell mi się bardzo podobała, i nie rozumiem dlaczego wszyscy mówią że nie było nic widać... Odcinek bardzo dobrze nakręcony. Fakt momentami mogłoby być więcej światła ale mi to nie sprawiało absolutnie żadnego problemu. Co do reszty...

16.05.2019 07:17
39.1
mastarops
75
Konsul
8.5

Słabe monitoy lub tv, kiepska kopia z internetu. Powodów jest dużo. U mnie na tv z HBO GO wszystko było widać ok.

15.05.2019 22:28
40
2
odpowiedz
dolek_17
85
pawian_akrobata

Mam nadziej, że w ostatnim odcinku wróci nocny król i wszystkich zaje... bo i tak już nic nie ma sensu.

15.05.2019 22:29
41
odpowiedz
wcogram
96
Generał

Wszyscy mają ból dupy.

Mogła wpaść na początku 3 smoki i nad ranem lub w nocy spalić flanki, satki i komnatę królowej.

Było by GG, Git Gut i polecieć na północ.

15.05.2019 23:02
42
odpowiedz
marian123123
8
Legionista

To najlepszy sezon bo wszyscy nareszcie giną.

16.05.2019 05:16
43
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
PsiaBuda
29
Centurion

5 odcinek 8 sezonu pokazał że ...

spoiler start

Danka nie potrzebowała zbierać całej tej armii, ani szukać dla niej statków. Wystarczyło wleźć na jednego ze swoich trzech miotaczy ognia zaraz gdy podrosły, przelecieć nimi przez morze i zaatakować królewską przystań.
Skoro tylko jedym smoczyskiem była w stanie zniszczyć całą żelazną flotę, niezliczone wojska naziemnie i puścić z dymem całe miasto, to co zdziałała by trzema z zaskoczenia?

spoiler stop

16.05.2019 07:31
43.1
1
MANOLITO
167
Legend

dokładnie, bo to już nie jest miotacz ognia, ale jakiś mega laser który rozwala kliku metrowe mury i to bez końca, zieje tym laserem ile chce

generalnie gdy zabrakło książek, serial poszybował w dół drastycznie, a ostatni sezon to jest upadek na ryj - tak jakby scenarzyści zupełnie zapomnieli o czym serial był wcześniej, a już bitwy i brak ich jakiegokolwiek sensu to jest tragedia,

16.05.2019 08:22
43.2
Kaczmarek35
13
Generał

Wiekszy/starszy/silniejszy smok, którym przybył Aegon300 lat wstecz spalił wielki zamek Harrenhal. Temperatura była tak wielka, że mury zaczęły się topić, ale też dlatego, że wiele elementów było z drewna. Samo stopienie wymagało czasu.
W 8x5 Drogon nie przypominał miotacza ognia, a bombowiec z tak łatwym/szybkim kruszeniem murów samym ogniem :)
Nie uderzał przecież cielskiem w żadne mury.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-16 08:25:12
16.05.2019 21:12
43.3
Pi39
2
Junior

Już pisałem to na Filmwebie, że Dance niepotrzebna była cała ta armia bo wjechała na tym smoku do Królewskiej Przystani jak motór w kury:)

16.05.2019 07:55
44
odpowiedz
1 odpowiedź
Lateralus
81
Last Of The Wilds

Mogli zrobić jeszcze jeden odcinek by pozamykać niektóre historie lepiej, i może być tak że niedowiemy sie co z Branem, Nocnym królem, itd. Straszny chaos i straszna niewiadoma w wielu kwestiach. Czyli jakaś tam chęść historii i poataci tak naprawde przez cały sezon jest całkiem zbędna. A zaczeli wszystko rujnować totalnie w S8E3. Pierwsze dwa odcinki oatatniego sezonu patrząc na nie teraz, to zbędne.

post wyedytowany przez Lateralus 2019-05-16 07:56:13
16.05.2019 08:30
44.1
Kaczmarek35
13
Generał

Tak to jest jak chcieli zrobić serial po swojemu, a Martin pokłócił się z nimi i przestał im pomagać w połowie 4 sezonu.
Drastyczny spadek jakości w sezonach 5-8. Mogli słuchać Martina, stawiać na jego pomysły i wolniejsze tempo z sezonów 1-4, nie sprinterskie z ostatnich sezonów.
Sam 3 tom starczył na 3 i 4 sezon, a później 4 i 5 tom wbili w 5 sezon, gdzie spokojnie one starczały na minimum cały 5 i 6 sezon, a nawet dałoby się wycisnąć więcej.

Mają 80 minut na pokończenie wszystkich wątków.
Powątpiewam już, że pokażą Edmure Tullego, Robina Arryna czy cokolwiek z Innymi. Pewnie cała uwaga skupi się na Daenerys, Jonie, Tyrionie, Sansie, Aryi, Branie.

Wątek Innych ma być wyjaśniony w prequelu GOT 2020 tworzonym przez inną osobę oraz w Wichrach zimy.

16.05.2019 09:44
45
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kolo88
0
Junior

Najlepsze jest to, że ostatni odcinek właściwie podważył sens istnienia całego 7 sezonu. Bo skoro całą stolice można było zdobyć jednym smokiem to trzema smokami, które żyły na początku 7 sezonu można było to zrobić jeszcze szybciej. Stolica nie była jeszcze obstawiona skorpionami, więc była całkowicie bezbronna. Nie byłoby potrzeby udawać się za mur żeby złapać nieumarłego i przekonać Cersei, więc i smok by nie zginął dzięki czemu mur by nie padł. Złota kompania to jakaś porażka równie dobrze można było pod tymi murami (niedorzeczne bronić się przed murami) bandę wieśniaków. Brakło książek to i fabuły nie ma, boję się o zapowiedziane Gwiezdne Wojny - bo tam zdaje się wszystko ma się wziąć z głowy tychże twórców...

16.05.2019 11:40
45.1
qrls
6
Legionista

Idąc tym tokiem myślenia, mógł Ned nie jechać do stolicy i zakończyli by serial na pierwszym odcinku :)

16.05.2019 09:45
😁
46
odpowiedz
Arcadius
88
Konsul

Od pierwszych sezonów pojawiały się już mniejsze głupotki, jednak zdecydowany spadek jakości pojawił się w piątym sezonie, potem już równia pochyła ze "wspaniałą" kulminacją w postaci obecnego sezonu. To co się dzieje w tym sezonie wygląda jak parodia, spartolili to kosmicznie :D Trochę szkoda, mimo że fanem serialu nie jestem i oglądam tylko ze względu na przeczytane książki Martina, u którego zakończenia doczekamy się albo i nie.

16.05.2019 10:02
😊
47
odpowiedz
Sajmon154
36
SSR

Bogu

16.05.2019 10:03
48
odpowiedz
1 odpowiedź
thekaper3875
0
Junior

Widzę, że ogólne narzekanie na każdy możliwy aspekt stało się priorytem dla większości osób „ inni narzekają to ja też będę narzekał”??

Mi tam osobiście ogląda się przyjmnie. Bo pomimo wad i nielogiczności jakie ten sezon ze sobą niesie (bo też bym chciał aby wiele wątków zostało bardziej rozbudowanych) w przeciwieństwie do większości osób tutaj się wypowiadających, zdaje sobie sprawę, że nie było to możliwe, bo po prostu brakuje na to czasu.
Dlaczego są teleportacje? Dlaczego jest tak wiele skrótów myślowych i ucinania wątków? Bo to jest serial, a nie książka. Twórcy biorąc się za to wszystko zapewne myśleli, że Martin książki dawno już skończy, i będą mieli na czym się oprzeć, ale niestety tak się nie stało. Mając tylko szczątkowe ochłapy od niego odnośnie tego, jak mu sie widzi by to się potoczyło. Nagle drogę która do tego wszystkiego prowadzi musieli pociągnąć sami, a wiadomo raczej ciężko jest utożsamić się dobrze z wizją kogoś innego, bo nie czytamy mu w myślach.

Drugą sprawą, która miała znaczący wpływ na to wszystko, jest zapewne zmęczenie materiału jeśli chodzi o twórców. Bo dlaczego ostatnie dwa sezony zostały skrócone w liczbie odcinków? Chyba nie dlatego, że twórcy uznali, iż nie potrzebują więcej na satysfakcjonujące zakończenie wszystkich wątków - po prostu już im się nie chciało. Bo jak dobrze wiemy mają oni tworzyć m.in gwiezdne wojny, co jest o wiele większym projektem niż serial telewizyjny i zapewne myślami są dawno przy tym. Bo gdyby ostatnie dwa sezony miały tak jak zwykle chociaż po te 10 odcinków, myślę że wyglądało by to dużo lepiej. Nawet samo wciągniecie 3 pierwszych odcinków 8 sezonu do 7 i tam zakończenie wątku nocnego króla odbiło by się lepszych echem, a i może byłby czas żeby to jakoś mocniej rozbudować, bo BYŁOBY NA TO MIEJSCE. Wtedy zostaje nam sezon 8 z 10 odcinkami trwającymi po 1.5 h by jakoś wszystko to podomykać. A i tak śmiem twierdzić, że nawet wtedy by się to do końca nie udało, bo jest tego za dużo. Patrząc na to jak bardzo ta stworzona historia jest rozbudowana sama w sobie, ile jest tu możliwości rozwoju ten serial mógłby być spokojnie ciągnięty przez kolejne 8 lat xd gdyby tylko twórcom chciało się dopracowywać wszystko tak, jak być to powinno.

Oczywiście dałoby się to wsystsko pewnie dobrze zamknąć, tak żeby większość osób była usatysfakcjonowana, gdyby to nie była gra o tron, ale to jest gra o tron i przy takim czasie antenowym nie było to po prostu możliwe.
Więc zamiast tylko narzekać cieszmy się tym, że w końcu dostaliśmy jakieś zwieńczenie tych 8 lat podróży z tym serialem. Cieszmy się jego wizualną stroną, ponieważ to jak wszystko jest tutaj dopracowane aż budzi zachwyt. Od od strony technicznej nadal jest to klasa światowa i poziom, o którym większość serialowych twórców może tylko pomarzyć. Kadry z ostatniego odcinka są jak małe dzieła sztuki, a przypomnę że jest to tylko serial z ograniczonym budżetem.

Ja osobiście nie mogę się już doczekać ostatniego odcinka i zwieńczenia tej historii, i będę go oglądał z taką samą przyjemnością jak każdy poprzedni ??

Potem pozostanie nam czekać, na rozbudowanie tego wszystkiego w książkach, ale tak jak wspominał ktoś wyżej, tam zakończenia możemy się już nie doczekać, więc jednak fajnie by było, nie psuć sobie wspomnień i dla samych siebie spuścić nieco z krzyża

Bo „kocha się” przecież nie ze względu na zalety, lecz pomimo wad jakie coś posiada ??

16.05.2019 11:32
48.1
2
Yarpen z Morii
26
Qverty

bo po prostu brakuje na to czasu.

Ale czyja to jest wina? HBO w trakcie negocjacji proponowało D&D 10 odcinków. Tak, 10! Ale oni uznali, że wyrobią się w 6 więc teraz słusznie dostają po dupie za to co zrobili w tym sezonie

16.05.2019 10:35
49
odpowiedz
Mated
19
Legionista

Scena z Bronnem miała miejsce w karczmie pod Winterfell, a nie w samym zamku. Oczywiście dalej jest to scena na siłę - nie wiadomo po co Jaime z Tyrionem mieliby wychodzić z zamku, czemu karczma jest otwarta tylko dla nich i czemu Tyrion nie ma żadnej ochrony (a na Północy za Lannisterami nie przepadają), ale to jednak nie zamek.

Inna sprawa, że zamek chyba stoi otwarty, bo Jaime opuścił go w nocy bez żadnego problemu.

16.05.2019 11:29
50
odpowiedz
1 odpowiedź
firebird18
12
Legionista

A ja się zastanawiam co się stało ze Smoczym Rogiem?Czytając książki zawsze myślałem ,że to będzie jakiś ważny wątek. I po jaką cholerę Euron dał ten róg Victarionowi ,jesli wiedział ,że prędzej czy później spotka Dankę i jej smoki ?

16.05.2019 12:19
50.1
Kaczmarek35
13
Generał

Euron wie dobrze, że Victarion rozumiem nie grzeszy i jest przewidywalny w swoich ruchach.
Używanie tego rogu nie jest takie proste. To, że Euron porwie jednego smoka jest raczej przesądzone - rozdziały Eurona z Wichrów zimy jakie są opublikowane.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-16 12:19:45
16.05.2019 11:37
51
odpowiedz
2 odpowiedzi
qrls
6
Legionista

Zastanówcie się głębiej nad zarzucaniem "Teleportowania" postaci. Owszem kiedyś postacie szły pół sezonu ale to było po pierwsze możliwe, dlatego bo było tyle wątków i akcja działa się w tylu miejscach że jak ktoś wyruszał w drogę to można było go nie pokazywać przez kilka odcinków i toczyć akcję z perspektywy innych miejsc. Teraz w sumie nie mamy pojęcia ile czasu trwała podróż, bo jest cięcie i następna scena jest na miejscu. Równie dobrze mogli dodać "5 dni później". Odpowiedzcie proszę co miało by być pokazywane w trakcie wędrówki? Jak opowiadają sobie dowcipy, albo jak rozbijają obóz na noc? Dla mnie ten sezon nie jest jakiś super ale trzyma poziom, poprzednie były dokładnie tak samo prowadzone, dokładnie tak samo nielogiczne. Różnica polega na tym że było mnóstwo wątków i brak logiki się zacierał, nie był tak widoczny, każdy miał swoje ulubione postacie i bohaterów, dziś większość z nich już nie ma w serialu przez co ta część osób podchodzi krytycznie z zdwojoną siłą. Tak to już działa. Warto dodać ""Gra o tron" nie ustaje w windowaniu rekordu oglądalności stacji HBO. Przedostatni odcinek serialu obejrzało w Ameryce 18,4 mln widzów. Jest to pierwszy przypadek w historii tytułu HBO, kiedy to liczba widzów przekroczyła 18 milionów. " Co świadczy o tym że osoby które tak mocno narzekają dalej oglądają serial (już nie raz zostawiałem serial jak przestał mi się podobać, tu nikt tego nie robi więc narzekanie jest po prostu modne). Ten artykuł też jest zrobiony na hype marudzenia, bo wyświetlenia będą się zgadzać.

16.05.2019 17:47
51.1
Demilisz
137
Generał

Ja tylko zacytuję hemika9 z postu trochę niżej:

Mnie osobiście najbardziej boli skrócenie dystansu Winterfell - Królewska Przystań.

Zgodnie z mapą Westeros w linii prostej ~4500 km - wypoczęta armia rzymska pokonuje ten dystans w 300 dni (na historii była mowa o 20 km na dobę, w średniowieczu było tylko gorzej, armie poruszały się w tempie 10-15 km na dobę).

Drogą lądową do White Harbor to 1500 km (80 dni marszu) i 5000 mil morzem (250 dni - na podstawie szybkości żeglugi flot wojennych Hiszpanii i Portugalii w XVI-XVIII w).

Czyli mija 1,5 roku od rozstania z bratem (musiał jeszcze dojechać do Winterfell), a jego siostra dalej w ciąży, słonica jakaś.

Widzisz juz o co chodzi z czepianiem się "teleportacji"?

post wyedytowany przez Demilisz 2019-05-16 17:48:37
16.05.2019 18:39
51.2
qrls
6
Legionista

Czyli teraz czepiy się wszystkich ośmiu sezonów? W żadnym z poprzednich sezonów podróże nie trwały realnego czasu jaki jest w cytowany poście.

16.05.2019 12:03
52
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Olekrek
25
Centurion

Martin zrobił coś czego w świecie fantasy nie było - dodał do niego logikę. Jeśli postać zrobiła to i to, to logiczne, że takie i takie konsekwencje ją spotkały.

Co do szalonej Deny, to mnie to wcale nie zdziwiło. Od początku kreowana była na szaloną, a dobre uczynki były tylko do zmylenia widza/czytelnika. W książce miała więcej złych momentów.
We wszystkich momentach w których bestialsko zabija niewinnych, mogła postąpić inaczej. Miała wybór.

16.05.2019 17:43
52.1
Demilisz
137
Generał

Martin tak. A scenarzyści serialu jak tylko skończyło się źródło pisane uznali;, ze holiłud bejbe, logika do kosza i robimy jak chcemy, bo przecież nikt nie zauważy, a nawet jak zauważy to sobie sam dopowie.

post wyedytowany przez Demilisz 2019-05-16 17:43:53
18.05.2019 16:55
52.2
karan-ruth
2
Junior

Serio? Ty chyba nigdy dobrego fantasy nie czytałeś. No i Martin nie skończył jeszcze swojej opowieści, a właśnie zakończenia są najtrudniejsze do napisania.

16.05.2019 13:02
53
2
odpowiedz
hemik9
71
Pretorianin

Mnie osobiście najbardziej boli skrócenie dystansu Winterfell - Królewska Przystań.

Zgodnie z mapą Westeros w linii prostej ~4500 km - wypoczęta armia rzymska pokonuje ten dystans w 300 dni (na historii była mowa o 20 km na dobę, w średniowieczu było tylko gorzej, armie poruszały się w tempie 10-15 km na dobę).

Drogą lądową do White Harbor to 1500 km (80 dni marszu) i 5000 mil morzem (250 dni - na podstawie szybkości żeglugi flot wojennych Hiszpanii i Portugalii w XVI-XVIII w).

Czyli mija 1,5 roku od rozstania z bratem (musiał jeszcze dojechać do Winterfell), a jego siostra dalej w ciąży, słonica jakaś.

Scenarzyści pisali scenariusz i nawet nie wzięli pod uwagę odległości. A wystarczy napis : rok później :)

post wyedytowany przez hemik9 2019-05-16 13:02:58
16.05.2019 13:33
54
odpowiedz
Codebreakeer
2
Junior

Ja bym chciał tylko naprostować scenę z Bronnem - nie wchodzi do Winterfell, a do karczy znajdującej się poza miastem. Stąd brak ochrony.

16.05.2019 13:37
55
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
BrzydkiBrzydal
14
Legionista

1. Gorbowce starków z gipsu
2. Budynki w KP WYBUCHAŁY po zetknięciu z ogniem, wyglądało to jakby miasto było bombardowane przez ruskich
3. Dwa razy broniono miast poza murami, czyli fortyfikacją. Jakiekolwiek próby tlumaczenia tego zachowania dowodzą tylko, że nauczycielom historii nie naleza sie podwyzki, właciwie nauczyciele mogliby otrzymywać cos w rodzaju prowizji / premii za dobre wyniki swoich uczniów w kluczowych egzaminach

Ostatnią "głupotkę" zostawię na koniec, gdyz pasowaloby sie jeszcze wypowiedziec na temat Jaimiego i Cercei.

Ich przypadku nie powinno sie rozpatrywac w ramach błedów logicznych, z prostego wzgledu -> mówimy tutaj o miłosci. A ta jak wiadomo potrafi byc nieprzewidywalna i zaskakujaca, w tym rowniez kryje sie jej piekno.

Mi osobiscie podobało się zakonczenie, umarli w momencie w ktorym ich milosc zrodziła się na nowo, mieli wiele przeszkod, ale finalnie i tak trafili w swoje ramiona, wedlug mnie bylo to wzruszajace.

Całkowicie rozumiem, ze ktos mial inne oczekiwania, ale to już kwestia rozczarowania, a nie braku logiki -> trzeba to umiec rozroznic.

4. Pięknie zdobione skorpiony:

nie rozumiem dlaczego tak malo osob to zauwaza:

Cercei ma:

1. Mało kasy/złota
2. Mało czasu
3. Jednocześnie chce mieć możliwie jak największa liczbę skorpionów w jak najszybszym czasie

i co robi?

na każdym skorpionie umieszcza wymagającą nakładu złota i czasu piękną(bezużyteczną) lwią ozdobę!!!

16.05.2019 15:13
55.1
3
htmzor
26
Pretorianin

Dwa razy broniono miast poza murami, czyli fortyfikacją.
Za drugim razem miasta przed murami broniło 20 000 świetnie wyszkolonych najemników, wspomaganych dziesiątkami skorpionów a do tego świadomych obecności smoka. Dodatkowo wroga konnica była wybita do nogi a pozostałe oddziały mocno przetrzebione. Tyle w teorii. W praktyce złota kompania to kilka setek ciuli ubranych jak na jasełka, skorpiony nie wystrzeliły ani razu bo nikt nie zauważył nadlatującego smoka wielkości katedry, konnica odżyła podobnie jak reszta oddziałów, a smok okazał się ostatnim bossem z JRPGa który samodzielnie niszczy cała flotę, kilkadziesiąt tysięcy wojska i dwumilionowe miasto. Tylko nie wiem po co ta cała wojna i czas na przygotowania skoro trzeba smokami można byłoby zaorać wszystko w zasięgu wzroku w ciągu 15 minut. W finałowym odcinku na wszystkich bohaterów, którzy pozostali przy życiu powinny jak na kreskówkach spadać z nieba kowadła.

16.05.2019 22:36
55.2
Kaczmarek35
13
Generał

Na złotą kompanię na dobrą sprawę stracili tylko kasę. Budżet w błoto, bo nawet nie pokazali jak walczą. A tłumaczenie, bo większość budżetu poszło na bitwę nocną niech sobie wsadzą.
Albo coś pokazujemy jak należy, albo wcale :)

Bitwa nocna kosztowała ponoć więcej niż Bitwa bękartów (35 mln dol.) więc pewnie ok 40-45 mln dol. Kręcona przez 55 nocy po kilkanaście godzin. Kilkaset statystów jednocześnie na ekranie. Ale nie widać efektów ich ciężkiej pracy i tej kasy. Tyle pracy w to włożono, ale to nie przełożyło się na efekt wizualny. Źle ulokowane pieniądze. Wizja artystyczna bardzo ryzykowna, by tyle kasy wpakować, gdy pokazujemy coś w takiej ciemnicy, śnieżycy, chaosie. Na bitwie bękartów też był chaos, ale w dzień to wyglądało wszystko bardzo wyraźnie.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-16 22:41:01
16.05.2019 15:07
56
odpowiedz
SpoconaZofia
26
Konsul

Jest petycja by zacząć 8 sezon od nowa a głupiemu i głupszemu podziękować za współprace.
https://www.change.org/p/hbo-remake-game-of-thrones-season-8-with-competent-writers

16.05.2019 22:14
57
odpowiedz
1 odpowiedź
sebach13
4
Junior

Jedną rzecz można usprawiedliwić, smoki zawsze były trafiane z zaskoczenia, kiedy były świadome niebezpieczeństwa omijały strzały. Inna sprawa, że statki powinny być widoczne z daleka, szczególnie z góry (ale przecież Danny zapomniała)...

18.05.2019 16:58
57.1
karan-ruth
2
Junior

Co nie zmienia faktu, że po pierwszym zaskoczeniu i stracie smoka te kilka stateczków Eurona powinno zostać od razu spalone tak jak została spalona cała flota w następnym odcinku.

16.05.2019 23:55
58
1
odpowiedz
Hurk
4
Junior

I tak BTW to na murach to są balisty A nie skorpiony. Skorpiony są dużo mniejsze i mają inny mechanzim.

17.05.2019 06:05
59
odpowiedz
3 odpowiedzi
Rivski Włóczęga
0
Junior

Ale bzdura, akurat to co się stało w ostatnim odcinku było zrobione dobrze i było bardzo logiczne, Daenerys straciła wszystko, armię, dwa smoki, swoją przyjaciółkę, zaufanego doradce, miłość Jona, tron się jej prawnie nie należy, więc się po prostu poddała, z rozpaczy zniszczyła wszystko, nic już jej nie zostało, impulsem był Jon który ją w ósmym odcinku po raz kolejny odtrącił, dobrze wiedziała że miłości ludzi sobie nie zaskarbi chodź by wszystkich na tym smoku wyprowadziła z tego zamku, po drugie idealny impuls na uaktywnienie genu szalonego króla który odziedziczyła po ojcu, Nawet Missandei widziała, że królewska przystań to syf. Nawet tak niewinna i delikatna istota podpowiedziała żeby wszystko spalić. Danka cały czas słuchała swoich doradców, którzy albo ja zdradzali albo byli słabi, pozostaje jeszcze jeden cytat ,,Jesteś smokiem więc bądź smokiem,, wszytko składa się w logiczną całość

17.05.2019 06:13
59.1
Yarpen z Morii
26
Qverty

Nic tu się nie składało w logiczną całość. Nawet szalony król chciał palić i mordować dopiero jak nie miał już wyjścia i był przyparty do muru, Robert wygrał rebelię a Tywin go zdradził.

Deanerys wygrała wojnę. Miasto się poddalo, Cersei przegrała, Deanerys nadal ma największą armię (co jest kolejną niedorzecznością) więc spokojnie mogłaby zasiąść na tronie a w przypływie szaleństwa pozbyć się Jona który stanowił jedyna przeszkodę. Przeszkodą łatwa do wyeliminowania skoro on sam tronu nie chciał i wspierał Deanerys. Straciła wszystko dopiero teraz.

17.05.2019 08:22
59.2
Kaczmarek35
13
Generał

Wszystko fajnie, ale nie musiała palić niewinnych ludzi.

Fakty są takie:

Aerys chcący wysadzić miasto...Cersei wysadzająca sept...Stannis tylko serialowy palący córkę to decyzje okrutne, ale z powodu braku alternatyw, gdy są przyparci do muru i widmo przegranej jest na wyciągnięcie ręki, gdy nie zadziałają.

Daenerys miała już wygraną i paliła tych, których zawsze broniła. To dla nich miał złamać koło. To dla takich uwięziła smoki. Z powodów osobistych mści się nie na tych co powinna. Twórcy chcieli przebić poprzednich okrutników. Powinni nadać jej większe motywacje do mszczenia się na niewinnych, bo wyszło to słabo.

Słowa Daenerys - mój brat Viserys był naiwny, bo myślał, że jak wróci do Westeros ludzie go będą witać z kwiatkami, a tak nie będzie.Wiedziała, że na miłość trzeba sobie zapracować, a ludzie mogą ją postrzegać jako najeźdzcę z innego kontynentu, córkę szalonego króla. Do tego wiedziała, że Cersei siała propagandę wśród prostaczków King\s Landing.

Oceniać czy ludzie ją kochają/szanują z innych powodów niż strach można ocenić po 2-3 latach panowania, a nie na starcie. Ona powinna to wiedzieć, bo sama mimo swej dziecinności w książkach/serialu wykpiła naiwność Viserysa.
Oczekiwała nagle, że ludzie będą płakać na jej widok z powodu radości widząc ją na wielkim gadzie ? W Yunkai też, by ją wzięli na ręce i wołali Mhysa widząc olbrzymiego gada, który chwilę wcześniej pali ogniem ? Wątpię. Cersei w sezonach 6-8 była sprytna, ale fakty są takie, że brak buntu po spaleniu septu jest też debilny. Bądźmy poważni. Wiara w Siedmiu w Westeros była bardzo silna. Spaliła najwyższego kapłana, wysadziła katedrę, uśmierciła najważniejszych członków rodu Reach. Gdyby było to logiczne całe rycerstwo i chłopstwo zaczęłoby buntować się w Westeros.

DDki kolejne postacie/wątki pisząc sami scenariusz w sezonach 6-8, a częśćiowo też w 5 po prostu odhaczają i do kosza. Brak spójności, ciągu przyczynowo-skutkowego, brak logiki. Do odhaczenia i papa. Reszta wyjaśniamy widzom po odcinkach co chcieliśmy pokazać.

Ciągłość i wolną spójną narrację mieliśmy w sezonach 1-4, a w sezonach 5-8 szybkie tempo, chaos scenariuszowy, setki głupot, niszczenie postaci, skróty fabularne, odhaczanie na szybko wątków. Szokowanie do samego szokowania, a nie, że coś z czegoś wynika rzeczywiście jak w książkach czy sezonach 1-4.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-17 08:34:43
18.05.2019 14:28
59.3
BrzydkiBrzydal
14
Legionista

Yarpen -> z tego co wiem szaleństwo z definicji nie jest logiczne:) jak można wymagać logiki od szaleństwa?

17.05.2019 10:14
60
1
odpowiedz
krakoos.xbox360
58
Introwertyk

Niestety stężenie idiotyzmów na centymetr kwadratowy taśmy filmowej to codzienność. Brak logiki i dziury scenariuszowe dostajemy tak regularnie, że stało się to dla nas normą i powoli się uodporniamy. Najczęściej przykryte jest to sporą dawką emocji, co skutecznie odwraca naszą uwagę od faktu, że jesteśmy najzwyczajniej w świecie oszukiwani. Dużo łatwiej wypełnić sceny efektami specjalnymi i łzawymi momentami, niż dobrą, mającą sens opowieścią. Zwykle łańcuch przyczynowo - skutkowy łatany jest cienkimi nićmi. Opróćz 8 sezonu Gry o tron wystarczy popatrzeć na najnowszych Avengersów End Game. Ser szwajcarski ma mniej dziur niż scenariusz, ale fani dostali takie dawki emocji, że będą bronić tej produkcji do ostatniego tchu.

17.05.2019 12:44
61
odpowiedz
1 odpowiedź
BlueOysterCult
0
Junior

Świetny artykuł, to po pierwsze.

Natomiast mnie najbardziej bolą jednak te wilkory. No bo co - do śmierci (w tym bezsensownych) już się przyzwyczailiśmy. Bitwa o Winterfell, w porównaniu do mistycznej otoczki, jaką jej nadano - no trudno, było na szybko i byle jak, ale przynajmniej mogliśmy popatrzeć na Aryę w walce. Dziewczyna naprawdę pokazała swój badassyzm.
Scenariusz i realizacja wyglądają, jakby napisano jakiś tam szczątkowy plan wydarzeń "z grubsza", po czym stwierdzono, że nie ma czasu i lecimy z tym, co mamy. Moje licealne wypracowania, pisane na kolanie na dużej przerwie były bardziej rzetelne, no ale przynajmniej fabuła kula sobie wesoło dalej.
Natomiast wilkory, które niejako są najmocniejszym symbolem Starków i ich atutem (tak, jak atutem Daenerys smoki), zostały w pierwszym docinku wyniesione na piedestał fabularny, na którym walczyły i umierały wraz z kolejnymi dziećmi Neda. Uczestniczyły w wielu zwrotach akcji i dramatach bohaterów.
Aż tu nagle, bez wyraźnego powodu, z tego piedestału spadły. Spadły i znikły. I o ile rozumiem rozdzielenia Jona i Ducha, bo chyba jest to symbol odrzucenia bycia Starkiem na rzecz bycia Targaryenem, o tyle Nymeria powinna zaliczyć wielki return u boku Aryi. Jest ostatnim żyjącym Wilkorem, należącym do prawdziwego Starka, na miłość boską!

18.05.2019 16:25
😂
61.1
Tlaocetl
172
Ocenzurowano

"licealne wypracowania, pisane na kolanie, na duzej przerwie" - szanuje - wspomnienia wracaja.

17.05.2019 22:03
62
odpowiedz
2 odpowiedzi
Marder
190
Generał

5 odcinek najlepszy. A że Danka oszalała no cóż... Mogła się załamać po tym jak Jon wyjawił sekret, smok został zestrzelony a jej najlepsza przyjaciółka ścięta. Skorpiony były bardzo mało mobilne i szybki atak z boku robił swoje. Powiedzmy też sobie szczerze że trafienie z tego szybko poruszającego się smoka to raczej loteria. Bombowce podczas II WŚ były jeszcze mniej ruchliwe a obsługa Flak'ów miała duże problemy w trafianiu i to pomimo używania pocisków smugowych.

18.05.2019 09:47
62.1
Anthar
18
Centurion

Loteria jak loteria, ale w poprzednim odcinku skrpiony zestrzeliły smoka trzema pociskami i to bez specjalnego trudu, a ostatni zwierz zwinął czym prędzej skrzydła.
A tu nagle w kolejnym odcinku jedyna gadzina demoluje flotę i pali miasto do gołej ziemi, a żadna machina trafić jej nie może.
Ilość absurdów w tym sezonie jest wprost nieznośna.

18.05.2019 10:54
62.2
Marder
190
Generał

Można założyć że ją zaskoczyli i mieli dużo szczęścia. Smoki sobie leciały beztrosko a zza skał odsłoniła się flota z ustawionymi skorpionami na ten perymetr. Teraz było inaczej. To smok zaskoczył ich. Szybki ruchliwy oblatywał statki na których obrócenie skorpiona trwał zbyt długo nie mówiąc o wycelowaniu i trafieniu w szybko poruszający się obiekt. Zresztą w prawdziwej historii nikt nie strzelał ze skorpionów do takich celów z wiadomych względów. Byłoby to niczym złapanie muchy w rękawicy bokserskiej :)

PS. Dla mnie największą bolączką jest tylko sposób w jaki zginął NK. Nie tak to powinno wyglądać. Resztę wymienionych w artykule zdarzeń można sobie jakoś wytłumaczyć albo zbagatelizować.

post wyedytowany przez Marder 2019-05-18 10:59:16
18.05.2019 18:39
63
odpowiedz
Mikolajeczek
30
Legionista

1. Wilkor wraca jako pierwszy z rzezi, razem z tą pierwszą grupką ludzi, biegnie bardzo szybko, na tych niewyregulowanych telewizorach można to przeoczyć;).
2. Cersei mogła ją zabić owszem ale to nie o to chodzilo. Ona jest planistka i intrygantka, chodziło o to żeby wykonać egzekucję jej najwierniejszej poddanej na jej oczach i ją złamać, wprowadzić jeszcze w większy obłęd.
Wracając do Winterfell. Jestem zawiedziony zakończeniem wątku zombie. mialem nadzieję że tak jak byli pokazywani przez wszystkie sezony ze nic ich nie powstrzyma, tak jedna bitwa pod pierwszą twierdzą wystarczyła. Nasz największy wróg jutro zginiemy tak mówili, a tu nagle niespodzianka trach wygrana możemy wrócić do walki o tron. Miałem nadzieję że faktycznie pokonaja ich Starkowie ale dojdą do tej królewskiej przystani zabiją wszystkich potem wskrzeszą i tam odbyła by się ostateczna bitwa i prawdziwa walka o tron. Ale nie można do końca winić za to scenarzystów bo jeśli Martin podsunął im pomysł zakończenia i oni go wykorzystali, to był idiotą i tak samo idiotycznie wprowadził kilka wątków do swojej książki która odbyła by się bez nich. Ten film od początku nie dążył do happy endu, myślę że książka też nie. Ale jak się jednak okazuje happy end jakiś będzie.

18.05.2019 20:28
64
odpowiedz
sebna77
57
Pretorianin

Z wieloma punktami się zgadzam ale jest kilka, w których autorowi brakło subtelności wrzucając wszystko do jednego wora jako głupie nie dostrzegając prawdziwej natury zdarzeń i ludzkich charakterów.

Co do Denerys (sorry nie znam poprawnych pisowni więc wszystkie imiona będą dość losowe ;)) i tego, że nagle być może się jej przyświrowało. Otóż z ludzmi, którzy są psychicznie chorzy jest tak, że dość często nie objawia się to aż osoba pęknie i zrobi coś nieodpowiedniego. Więc scenariusz, że jednak się jej przyświrowało jest jak najbardziej możliwy (szczególnie, że się głodzi i popada w paranoję) ale w filmie wyraźnie widać, że jest to jej świadoma i przemyślana decyzja a nie impuls bo zapowiedziała to Jonowi dzień wcześniej w sypialni że zdecydowała się na ścieżkę strachu.

O tyle się nie trzyma to kupy, że po tylu latach zdejmowania kotów z drzew i durnych questów nagle to wszystko porzuca i zaczyna mordować jako metoda wychowawczą ;). Nie chodzi o decyzję tylko o fakt, że musi sobie zdawać dobrze sprawę, że odrzucając bardziej humanitarne przejęcia miasta to pomimo, że "zasiądzie" na tronie (bo raczej się to nie wydarzy a przynajmniej nie na długo) to zjednanie sobie podwładnych będzie drogą przez mękę a tymczasem bez rzezi szybko by się do niej przekonali jako sprawiedliwego władcy (gdyby chciała takim być).

Ostatecznie możemy też zatoczyć pełne koło bo jednocześnie brak zrozumienia (chwilowy czy też nie) tych konsekwencji był by również oznaką szaleństwa. Także mamy tutaj kilka możliwości poza czystym spłyceniem scenariusza.

Co do Grey Worma to ja tu nie widzę żadnego problemu. Facet jest w rozpaczy, ma przed sobą "winnych" więc robi z nimi to co najlepiej potrafi i do czego był przygotowywany cale życie czyli ich zabija.

Mógł bym dalej pisać o kolejnych szczegółach i wątkach ale za to napisze to co mi się osobiście najbardziej nie podoba czyli o całym wydźwięku tego sezony, który jest strasznie negatywny. Lubiłem pierwsze 7 serii za to, że były w miarę realistyczne w wydźwięku emocjonalnym natomiast sezon 8 jest jak rozgrzebana mogiła. Wszystkie postacie mają nasrane w głowach i ich wątki sprowadzają się jedynie to tego kogo nie nawiedzą i kogo chcą zabić i przeciw komu chcą knuć. Ogląda się to słabo przez to.

Pozdrawiam

18.05.2019 21:05
65
1
odpowiedz
Ahaswer
78
ciwun

Autor tekstu chyba nie słyszał nigdy słowa "balista".

18.05.2019 21:15
66
odpowiedz
2 odpowiedzi
jonash01
12
Konsul

Przeczytać, bo jest to idealne podsumowanie problemów GoT na finiszu. Bez histerycznego hejtu, ani zamykania oczu na problemy.

https://kwejk.pl/obrazek/3385905/idealne-podsumowanie-tego-co-jest-nie-tak-z-gra-o-tron.html

18.05.2019 21:28
66.1
jonash01
12
Konsul

Ludzie srają na D&D, a ja się nie zdziwię jeśli Martin sam do końca nie wiedział, jakie jest przeznaczenie Brana, czy sens białych wędrowców...

18.05.2019 22:24
66.2
htmzor
26
Pretorianin

To dosyć marne i wydumane podsumowanie. Autorzy mają ogromny budżet i zero pomysłu na zakończenie serialu. Doskonale wiedzą, że kto oglądał serial do tego momentu obejrzy go też do końca. Żeby nie kusić losu ograniczyli się do 6 odcinków, przy czym dwa pierwsze nie zwiastowały tragedii. Dalej to już festiwal żenady, braku logiki i wszelakich baboli. Problemem nie jest to czy ktoś jest pantserem czy plotterem tylko to, że brakło oparcia w powieści, serial obniża loty z każdym sezonem i trzeba go na siłę zakończyć. Ludzie za to odpowiedzialni chcą być Martinem, chcą szokować i zabijać bohaterów, a że są w tym ch....wi to i taki jest ostatni sezon.

Publicystyka Gra o tron – największe absurdy w 8 sezonie GoT