Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Zmagał się ktoś z depresją?

13.01.2019 18:01
1
Kazuya_3
128
Overwatch

Zmagał się ktoś z depresją?

Jak z tym walczyć?

13.01.2019 18:03
2
odpowiedz
Devilyn
153
Organised Chaos

Nie z depresją a z nerwicą lękową. Schemat leczenia jest podobny.

Sposób walki jest jeden - leki i terapia u psychologa.

post wyedytowany przez Devilyn 2019-01-13 18:05:39
13.01.2019 18:04
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
marcing805
125
PC MASTER RACE

Zgłoś się do psychiatry. Jak problem będzie głębszy, to poleci Ci też wizyty u psychologa. Sam psychiatra przepisze Ci jakieś leki, które mogą pomóc lub nie.

13.01.2019 18:08
3.1
Kazuya_3
128
Overwatch

Leczę się psychiatrycznie od 4 lat - z różnym skutkiem, jest kilka miesięcy dobrze, potem kilka miesięcy źle. Same leki nie pomogą.

13.01.2019 18:12
3.2
marcing805
125
PC MASTER RACE

Psychiatra w takim razie powinien Ci zalecić psychoterapię. Możesz też szukać psychologa na własna rękę.

13.01.2019 18:05
4
odpowiedz
Devilyn
153
Organised Chaos

Same leki jedynie zamiotą problem pod dywan. Podstawa to terapia psychologiczna. Leki to tylko mocne wsparcie w walce z depresją.

13.01.2019 18:07
5
odpowiedz
Hydro2
120
Legend

Ja też mam, w każdy dzień pracujący. W dni wolne depresja mi przechodzi.

13.01.2019 18:08
6
odpowiedz
marcing805
125
PC MASTER RACE

Oczywiście. Jednakże i sam psycholog może polecić wizyty u psychiatry, jeżeli uzna, ze to będzie pomocne.

13.01.2019 18:10
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
Kazuya_3
128
Overwatch

Od 5 lat choruję na depresje i urojenia ksobne, od 4 lat leczę się u psychiatry, od 2 lat chodzę na terapię, przez nadużywanie alkoholu i narkotyków.

Dalej jest ch*jowo.

13.01.2019 21:32
😉
7.1
b212
70
Generał

Ha, nie dalej jak wczoraj gadałem o Tobie z sąsiadką i mówiła, że słyszała w telewizji że masz jakieś dziwne urojenia ksobne.

A tak poważnie - skąd Ci się to wzięło? Od używek/narkotyków?

13.01.2019 23:22
7.2
Kazuya_3
128
Overwatch

prawdopodobnie

13.01.2019 23:37
7.3
Kilgur
154
Legend

Ta bialy proszek i tabsy powoduja urojenia ksobne, jak ktos sporo na tym jezdzil i przesadzil to naprawde ryje ostro beret, mozna nawet ostrej paranoi sie nabawic.

post wyedytowany przez Kilgur 2019-01-13 23:37:37
13.01.2019 18:14
8
odpowiedz
11 odpowiedzi
Hydro2
120
Legend

Ja mam o tyle szczęście, że u mnie wystarczy wygrana w lotto lub (to mi wystarczy) w Extra Pensji (i wierzę, że w końcu trafię te liczby - gram co dziennie i nikt mnie od tego nie będzie w stanei osiągnąć, chyba, że zapewni mi za niepracowanie te 5tysi na miesiąc), ale niektórym szczerze współczuję . Depresja to nic ciekawego.

post wyedytowany przez Hydro2 2019-01-13 18:15:29
13.01.2019 18:22
8.1
2
Devilyn
153
Organised Chaos

Czyli krótko mówiąc nie masz i nigdy nie miałeś depresji. Obniżenie nastroju to nie jest depresja, każdy zdrowy człowiek miewa gorszy nastrój. Czekam aż w końcu wykorzeni się to głupie gadanie na gorszy dzień "mam dzisiaj depresję", depresja to zaburzenie o objawach klinicznych a nie nudny dzień w pracy i deszcz za oknem. Tak jakby ktoś kogo bolą nogi po treningu mówił "dzisiaj mam reumatyzm". Depresja to zaburzenie psychiczne wymagające leczenia a czasem nawet hospitalizacji.

13.01.2019 18:40
8.2
Hydro2
120
Legend

Nie jesteś mną. Nie wiesz, jaką masz reakcję na samą myśl, że muszę rano wstawać i poświęcać 10-12 pier...ch z życia. Uwierz mi, byłbym innym człowiekiem nie musząc pracować. Nawet na forach bym nie trollował :P Bym był taki szczęśliwy, jak wszyscy bogacze i celebryci razem wzięci. No, ew gdyby ta praca trwała 6h i była na 11-stą, to jeszcze inaczej bym do tego podchodził, ale mam lęki od ... wczesnego wstawania do pracy. I co, psychiatra, albo psycholog doradzą coś na to ? Powiedzą tak jak Ty - zmień pracę. Niestety, jestem tu uwiązany z kilku powodów, o których nie mogę tu pisać. Jedyne, co by mnie od niej uwolniło, to ta wygrana. Wiesz, dlaczego udawało mi się wstawać przez ostatnie tygodnie ? Bo żyłem świętami. A wiesz, czemu mi się to udawało w tym roku ? Bo miałem świadomość, że mi RTX wraca z gwarancji, albo, że 1-go jest wypłata. Powodzenia teraz :P Jak nie zwymiotuję w tygodniu, to będzie cud nad Wisłą. Od 24 grudnia do końca roku miałem wolne. Fakt, że nie miałem wtedy żadnej grafy, siedziałem na integrze, ale ta świadomość wolnego zrobiła na ten czas ze mnie innego człowieka. Człowieku, ja byłem hiper szczęśliwy, wszystko mnie cieszyło, nawet mijające drzewa i samochody na ulicy. 1 stycznia wszystko wróciło.

13.01.2019 18:47
8.3
5
Devilyn
153
Organised Chaos

To tylko potwierdza że nie wiesz czym jest depresja kliniczna. To jest stan w którym NIC cię nie cieszy, ani swięta ani żadna głupia karta graficzna. Praca z zaburzeniami psychicznymi to przede wszystkim samodzielna praca nad sobą (psycholog jest tylko przewodnikiem w tej drodze) a z twojego posta wynika że obwiniasz los, świat i sam nie chcesz podjąć żadnych działań by coś zmienić na lepsze. No cóż no to nie licz że cokolwiek się zmieni. Zresztą jeśli mam być szczery niezbyt mnie interesuje twoje życie. Jak chcesz się komuś wygadać to serio polecam psychologa, tylko nie oczekuj że będzie się użalał nad tobą, idź tam tylko wtedy kiedy serio będziesz gotowy coś ze sobą zrobić. Przyszedłem do tego wątku by poradzić koledze zmagającym się z depresją kliniczną jak z nią walczyć zanim zbiegnie się tutaj masa ignorantów jak Loon i zacznie pieprzyć swoje wyssane z dupy teorie.

post wyedytowany przez Devilyn 2019-01-13 18:53:11
13.01.2019 18:57
8.4
5
Cyber Rekin
106
So Fabulous

Czekam aż w końcu wykorzeni się to głupie gadanie na gorszy dzień "mam dzisiaj depresję"

Ja też zamawiam.

Bym był taki szczęśliwy, jak wszyscy bogacze i celebryci razem wzięci

Myślę, że to świetny przykład, że nie masz najmniejszego pojęcia czym jest depresja. Twoje nastawienie przypomina raczej 12 latka, który płacze że się zabije i ma depresje bo rodzice nie chcą mu kupić nowego laptopa. Depresja to nie jest efekt stanu majątkowego czy cywilnego. Niech najlepszym przykładem tego będzie Chriss Cornell, Robin Williams czy Chester Bennington.

Nadużywając pewnych słów robisz dużą krzywdę innym ludziom. Tak jak nikt dzisiaj nie traktuje poważnie uczulenia na gluten, tak nikt nie będzie traktować poważnie depresji.

13.01.2019 18:58
8.5
Hydro2
120
Legend

Zmieni zmieni.

post wyedytowany przez Hydro2 2019-01-13 20:38:23
13.01.2019 19:02
8.6
Devilyn
153
Organised Chaos

Cyber Rekin podpisuje się pod twoim postem w 100%.

Hydro2 gościu nie wiem co chcesz mi udowodnić, że masz "depresję" bo masz za niską pensję? Nie mam na to siły serio.

13.01.2019 19:02
8.7
planeswalker
34
Legend

Hydro jak zwykle oderwany od rzeczywistości.

13.01.2019 19:21
8.8
12dura
45
Edgelord

Hydro, czemu się nie zwolnisz już teraz i nie pójdziesz na produkcję, co cię powstrzymuje. Zajebiście jest, 8h i do domu, weekendy wolne, odpowiedzialność niemal żadna, życie jak w madrycie, mówię z autopsji.

13.01.2019 20:40
8.9
Hydro2
120
Legend

Jakby chodziło tylko o zmianę pracy, to bym nie pisał o tym na forum. Jak pisałem, to skomplikowany temat.

post wyedytowany przez Hydro2 2019-01-13 20:41:19
14.01.2019 07:26
8.10
futureman16
31
Senator

Hydro ty nie masz depresji tylko negatywne emocje związane z pracą.
Rozwiązanie u Ciebie jest dość proste po pierwsze zwalczyć negatywne emocje przyjąć to co masz a następnie ruszyć do przodu i pozbyć się stresora a więc zmienić pracę na krótszą i ciekawsza. Albo ogarnąć sobie zagraniczna fuche tak żeby pracować 2 na 2 (czyli 2 miesiące pracować 2 miesiące siedzieć w domu w Polsce i grać oglądać i to wszystko co sobie wyobrażasz ze dało by szczęście chociaż to iluzja twój mózg zbednie myśli i przyszłości zamiast skupić się na teraz i rozwiązaniu problemów.

post wyedytowany przez futureman16 2019-01-14 07:29:26
14.01.2019 09:51
8.11
Hydro2
120
Legend

Jest bardzo możliwe, ze jest tak, jak piszesz. Dziś po prostu zaciskam zęby i robię swoje nie patrząc na jej wady. Tak czy inaczej kombinuję, jak tu albo zmienić pracę, albo ją "zmodyfikować" i inaczej do niej podejść. Wyjazd za granicę na razie odpada, bo są tu rzeczy, które mnie trzymają. W kazdym razie dzięki za ten post, bo daje do myślenia, no i widać po nim, że starałeś się zrozumieć moją sytuację :)

post wyedytowany przez Hydro2 2019-01-14 09:51:48
13.01.2019 18:18
9
odpowiedz
8 odpowiedzi
mohenjodaro
53
Chanandler Bong

Nie, ale też pamiętajmy, że 90% współczesnych przypadków depresji u młodzieży z internetu to tak naprawdę bycie życiowymi pierdołami, które są rozczarowane tym, że nie mogą żyć z oglądania netflixa i gry w cs-a 24/7.

13.01.2019 18:22
9.1
Hydro2
120
Legend

Każdy zasługuje na byciem szczęśliwym. Jeśli ktoś tak lubi, to nikt nie powinien mieć prawo im odbierać takiego życia, skoro właśnie ono daje im szczęście. Prawda jest taka, że gdyby każdy miał to, co chce, nie byłoby tylu wojen, przemocy, nienawiści. Ja tam życzę ludziom, którzy chcą sobie grać w CS'a 24h na dobę , by mieli taką możliwość.

post wyedytowany przez Hydro2 2019-01-13 18:22:32
13.01.2019 18:23
9.2
1
Devilyn
153
Organised Chaos

I właśnie przez takie głupie pierdolenie (jakieś statystyki z dupy wyjęte i generalizacja) ten problem jest bagatelizowany co się czasami kończy tragicznie.

13.01.2019 18:23
9.3
marcing805
125
PC MASTER RACE

Aha, podaj teraz źródło tych danych, skoro już o tym wspomniałeś.

13.01.2019 18:25
9.4
Yarpen z Morii
25
Qverty

Loon ale bycie wesołym grubaskiem chyba nie uprawnia cię do oceniania w tak drastyczny sposób "młodzieży z internetu" na podstawie z dupy wyjętych danych?

post wyedytowany przez Yarpen z Morii 2019-01-13 18:26:26
13.01.2019 18:28
9.5
Devilyn
153
Organised Chaos

To wiele tłumaczy bo właśnie taka arogancka ignorancja jest typowym objawem niskiej samooceny i ogromnych kompleksiorów.

13.01.2019 19:36
9.7
mohenjodaro
53
Chanandler Bong

Ja mysle, ze ludzie z depresją to tacy, o ktorych nawet nie wiemy, ze maja depresję.
A wy sie uzalacie nad smutnymi pipami z sieci, ktorym nie warto poswiecac uwagi.

Każdy zasługuje na byciem szczęśliwym. Jeśli ktoś tak lubi, to nikt nie powinien mieć prawo im odbierać takiego życia, skoro właśnie ono daje im szczęście. Prawda jest taka, że gdyby każdy miał to, co chce, nie byłoby tylu wojen, przemocy, nienawiści. Ja tam życzę ludziom, którzy chcą sobie grać w CS'a 24h na dobę , by mieli taką możliwość.

Ty masz 5 lat?

13.01.2019 19:42
9.8
3
Devilyn
153
Organised Chaos

No to źle myślisz, to właśnie osoby z depresją najczęściej nie wiedzą że ją mają. Przez takie trywializowanie problemu jakie uprawiasz w pierwszym twoim poście często Ci ludzie wstydzą albo boją się szukać pomocy u specjalistów. Jak każda choroba czy zaburzenie, im wcześniej wykryta tym jej leczenie jest łatwiejsze.

Często takie osoby szukają właśnie pomocy na forach internetowych i nazywanie ich "smutnymi pipami" świadczy tylko i wyłącznie o twojej chamskiej ignorancji. Nawet jeśli osoba która zadaje to pytanie tylko udaje to ktoś inny kto nawet nie ma odwagi o to zapytać w internecie może przeczytać takie brednie i pogłębiać swój stan.

post wyedytowany przez Devilyn 2019-01-13 19:46:54
14.01.2019 10:26
👍
9.9
zanonimizowany1280630
1
Legionista

pamiętajmy, że 90% współczesnych przypadków depresji u młodzieży z internetu to tak naprawdę bycie życiowymi pierdołami

Przecież to takie proste! Nobel się chyba należy, niech psychiatrzy masowo zaczną mówić swoim pacjentom, by po prostu przestali być życiowymi pierdołami a odsetek ludzi z depresją spadnie o 90%.

13.01.2019 18:21
👍
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
Tlaocetl
170
Ocenzurowano

Paskudna, tragiczna choroba. Koniecznie skonktaktuj sie z psychologiem. Leki tez na pewno pomagaja.
Problemem jest, ze nie daje oczywistych dla otoczenia objawow zewnetrznych - odbierana jest jako apatia, lenistwo, ect. Kto tego nie przezyl nigdy nie zrozumie - niestety.
Trzymam kciuki.

13.01.2019 19:01
10.1
xxx x
3
Chorąży

depresja jest pelna objawow zewnetrznych (jesli masz na mysli somatyczne) - bole glowy, stawow, kosci, czeste wymioty czy bezpodstawny, latwo wywolany placz i milion innych symptomow, tak naprawde depresja u kazdego moze przebiegac inaczej i sa rozne stopnie jej nasilenia, dlatego po pierwszej wizycie u psychiatry nalezy wykonywac szereg zwyklych badan typu krew czy tarczyca, bo stany depresyjne sa objawem wielu roznych, zwyklych chorob

mowiac krotko trzeba byc naprawde ignorantem, zeby nie odrozniac lenia od powaznie chorej osoby

13.01.2019 19:12
10.2
Devilyn
153
Organised Chaos

To prawda, tak jak w moim przypadku była to ogromna somatyzacja. Objawy potęgowały lęk, a lęk potęgował objawy. To tak zwany "vicious circle".

post wyedytowany przez Devilyn 2019-01-13 19:35:05
13.01.2019 18:21
11
odpowiedz
themiz66
2
Progamer

Isc do psychiatry

13.01.2019 18:29
👍
13
odpowiedz
Leo Tar
2
Pretorianin

[link]

13.01.2019 18:50
14
odpowiedz
xxx x
3
Chorąży

stany lekowe, rozne nerwice i depresja od kilku lat - odpowiem na kazde pytanie chetnie ;p

13.01.2019 19:01
15
odpowiedz
Predi2222
101
CROCHAX velox

Również miałem stany lękowe, napady paniki ( nie wiem czy to pod depreche można podpiąć) zwłaszcza nocą ale na razie mi przeszło. Psychotropy jednak łykałem w najgorszych momentach

13.01.2019 19:04
😂
17
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Cyber Rekin
106
So Fabulous

Hydro to najlepszy przykład, żeby w takich sprawach nie zawracać sobie tyłka forami tylko pójść od razu do specjalisty. Wizyta u psychoterapeuty to nie jest od razu nie wiadomo co, można pójść chociażby na konsultację i zobaczyć jak to wygląda. O zdrowie psychiczne powinno się dbać tak samo jak o każde inne.

13.01.2019 19:06
17.1
1
xxx x
3
Chorąży

tylko ze to jest takie bledne kolo, ludzie przez takie osoby wlasnie wstydza sie isc do specjalisty, a zamiast tego anonimowo szukaja pomocy w internecie

13.01.2019 19:17
17.2
Dede0601
37
Generał

Ja tylko dodam od siebie, że tutaj chodzi o nasze samopoczucie. Nie musi nas spotkać żadne straszne zrządzenie losu, żeby było warto iść do psychologa.

14.01.2019 10:40
17.3
Yarpen z Morii
25
Qverty

Bo Hydro to osoba, która zdecydowanie ma problemy psychiczne ale na zupełnie innym polu. On myśli, że depresja jest wtedy kiedy gra na kompie ci w 60 klatkach nie chodzi a nie stać cię na upgrade.

Pieniądze nie leczą depresji, przecież jest i było masa ludzi, celebrytów z depresją którzy żadnych problemów z pieniędzmi nie mieli.

13.01.2019 19:21
18
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
jonash01
10
Pretorianin

Nie szukaj pomocy w takim miejscu, to po pierwsze. Szukać odpowiedniego specjalisty, od zaraz, bo to nie żarty. Uwierz mi na słowo. Najpierw odpowiedni psycholog do pogadania, potem (ewentualnie, nie koniecznie) psychiatra i leki.

PS. Nie zauważyłem, że napisałeś że już się leczysz. Najwidoczniej, dana osoba i leki(?) nie robią najlepszej roboty i pewnie trzeba jedno i drugie zmienić. Nie jest łatwo znaleźć właściwego specjalistę, ale nie można właśnie się zasiedzieć u takiego przeciętnego i liczyć, że coś się zmieni.

post wyedytowany przez jonash01 2019-01-13 19:25:09
13.01.2019 19:27
18.1
1
Devilyn
153
Organised Chaos

To prawda, nie bój się zmienić specjalistę jeśli uważasz że obecny niezbyt umiejętnie dobiera leczenie. Prawdę powiedziawszy pierwszy lekarz na którego trafiłem tylko pogorszył mój stan źle dobranymi lekami czego reperkusje czuję czasami do dziś. Co innego następni, doskonali lekarze.

13.01.2019 19:31
18.2
1
jonash01
10
Pretorianin

@up Dokładnie. Kiepski wybór narobi po prostu jeszcze więcej szkód. Dlatego, jak się czuje że coś jest nie tak, to bez wahania szukać kogoś innego. Wielu partaczy w tym zawodzie niestety siedzi, co po paru zdaniach rozmowy wypisują receptę i kończą wywiad, także trzeba być cierpliwym i wytrwałym w poszukiwaniach... ;)

13.01.2019 21:46
19
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany1280630
1
Legionista

Zmagam się całe dorosłe życie praktycznie, u mnie zaczęło się to już w gimnazjum.

Bywało, że stosowałem jakieś leki zapisane przez psychiatrę, ale w moim odczuciu niewiele pomagały. Jak sobie obecnie z nią radzę? Nauczyłem się z nią żyć i jako tako funkcjonować. Przeszkadza to strasznie w wykonywaniu codziennych obowiązków, a jak cięższy dzień wypadnie w dniu pracy to już w ogóle jest kaplica. Trudno się z tym żyje, ale żyć przecież trzeba, prawda?

Może kiedyś coś faktycznie skutecznego na to wymyślą, póki co moim zdaniem leki są mało skuteczne.

13.01.2019 22:34
19.1
pisz
107
nihilista

Terapia przede wszystkim. Indywidualna lub grupowa. Lek to jest tylko dodatek, który pomaga zebrać siły i funkcjonować. Ale intensywna psychoterapia to podstawa.

13.01.2019 22:52
19.2
zanonimizowany1280630
1
Legionista

Obecnie od kilku lat funkcjonuję bez leków. Psychoterapia moim zdaniem nie ma prawa mi pomóc. Sam mam trochę wiedzy z zakresu psychologii i kompletnie nie wierzę, by aktualnie mogła mi pomóc w jakimkolwiek stopniu. Jedynie co, to mogłem zacząć stosować takie środki (w postaci psychoterapii) już w gimnazjum- może wtedy by to pomogło i coś odmieniło.

Pewien psychiatra mi powiedział kilka lat (6-7 bodajże) temu podczas wizyty "Nie wiem, czego Pan oczekiwał. Nie ma takiej tabletki która by sprawiła że nagle wszystko stanie się kolorowe i wszystko będzie fajnie." Wobec tego, że leki w moim przypadku były nieskuteczne zaprzestałem jakichkolwiek prób walki z tym cholerstwem. W moim przypadku chyba pomagają tylko moje hobby, w które mogę uciec, szczególnie w cięższe dni. Summa summarum jakoś sobie z tym radzę.

post wyedytowany przez zanonimizowany1280630 2019-01-13 22:56:50
13.01.2019 23:11
19.3
pisz
107
nihilista

To, że masz trochę wiedzy, to nic nie znaczy. Idź na psychoterapię, i nie na jedno czy dwa spotkanie - to po roku będziesz mógł zacząć twierdzić czy jest skuteczna. Czasem potrzeba kilku lat Jestem psychologiem, który bronił się z depresji i sam chorował i też przechodziłem terapię i rożne leki. Z dziesiątek osób, które znam wiem, że psychoterapia pomaga radzić sobie lub wyjść z depresji czterem na pięciu. Ale nawet tej jednej jest trochę łatwiej.

Terapia przydatna jest dla każdego - z różnych przyczyn. Dla osób ze stanami depresyjnymi jest niezbędna.

13.01.2019 23:14
19.4
Devilyn
153
Organised Chaos

Popieram kolegę pisz. Psychoterapia jest żmudną i niewdzięczną robotą, ale na na prawdę przynosi skutki. To czasem jest jak drążenie kroplą skały ale daje ukojenie i pozwala rozwiązać wiele problemów. Najgorsze to się poddać, wtedy nic się nie zmieni na lepsze tego można być pewnym.

14.01.2019 15:55
19.5
zanonimizowany1280630
1
Legionista

Najgorsze to się poddać, wtedy nic się nie zmieni na lepsze tego można być pewnym.

Ale można walczyć, by nie zmieniło się na jeszcze gorsze. Nie dla mnie są takie terapie, według mnie nie powiedzą mi na nich niczego, czego sam bym już nie wiedział. Da się żyć w ten sposób- można się przyzwyczaić. Piszę to z pełną świadomością, że są ludzie w dużo gorszych stanach depresyjnych. Czytałem, że skrajnie może przybierać taką formę, ze człowiek w ogóle nie chce się z domu ruszać (do pracy, spotkać się ze starymi znajomymi itp.). Ze mną aż tak źle nie jest.

Najgorsza jest chyba zmiana pracy. Nowe środowisko i ludzie, których dziwi nasze zachowanie. Wieczne przybicie i smutek, brak energii i entuzjazmu to nie są najlepsze cechy dla pracownika zaczynającego nową pracę. Jeszcze pół biedy, jak się rzetelnie wypełnia swoje obowiązki i ma się wyrozumiałych pracowników, gorzej jeśli się trafi na takich, którzy jeszcze mogą rościć z tego tytuły jakieś pretensje. "Tobie sie chyba tutaj bardzo nie podoba." "Ty się chyba kompletnie nie czujesz powołany do funkcji, które sprawujesz" "Zachowujesz się, jakbyś tu przychodził za karę". A tymczasem to "tylko" depresja, można wykonywać zawód który się lubi i wypełniać poprawnie swoje zadania ale za swój stan psychiczny nie można nic poradzić.

post wyedytowany przez zanonimizowany1280630 2019-01-14 16:00:16
13.01.2019 22:57
20
odpowiedz
Bullzeye_NEO
163
1977

trzymaj sie chlopie

14.01.2019 09:52
21
odpowiedz
Enigma1990
23
N7

Depresja potrafi zniszczyć całkowicie życie człowieka. Myślę, że podstawowym ruchem do jej wyleczenia jest dotrzeć do źródła problemu. Należy się samemu zastanowić co ją powoduje bo zawsze , ale to zawsze powodem depresji jest jakiś problem w głowie człowieka i mam tu na myśli ciężką depresję a nie tą spowodowaną tym, że premiera ulubionej gry została przełożona na inny termin albo łapię kogoś jesienna chandra.

Do autora wątku.. Dlaczego jest ci źle? Utrata bliskiej osoby? Niska samoocena? Czy może brak akceptacji społecznej? Jeśli któryś z tych powodów to myślę, że mógłbym ci w jakimś stopniu pomóc.

post wyedytowany przez Enigma1990 2019-01-14 09:54:04
14.01.2019 11:26
22
odpowiedz
1 odpowiedź
~leszek
37
AnsildAr

powyżej przeczytałem; Nie z depresją a z nerwicą lękową. Schemat leczenia jest podobny.
to nie prawda choć brzmi to podobnie, różnice jednak są znaczące, mam nadzieję że ten kto to napisał ma wiedzę na ten temat?,
nie pytałbym się jak walczyć z depresją na jakimkolwiek forum, ale udałbym się do lekarza , to jest wiarygodne źródło problemu tego tematu.

post wyedytowany przez ~leszek 2019-01-14 11:27:22
14.01.2019 12:13
22.1
Devilyn
153
Organised Chaos

Racja było to zbyt duże uogólnienie. Nie chodziło mi o to że farmakoterapia i psychoterapia wygląda tak samo, tylko że ogólnie tymi dwoma sposobami leczy się depresję. Czyli krótko mówiąc trzeba iść do lekarza i terapeuty.

Inna sprawa że często nerwice są przeplatane elementami depresji i na odwrót, więc leczenie bywa podobne. Ale fakt faktem że zaburzenia nerwicowe różnią się od zaburzeń depresyjnych i ich leczenie jest inne.

post wyedytowany przez Devilyn 2019-01-14 12:18:39
14.01.2019 13:23
23
odpowiedz
slow ride
38
Man Of No Ego

Pamiętaj że psycholog nie przepisze ci leków bo nie może. Najlepiej od razu do psychiatry iść.

14.01.2019 13:41
👍
24
odpowiedz
Łyczek
165
The Chosen One

Trzymam za Ciebie kciuki :) Tak szczerze. Depresja to ciężka choroba, ale wierzę, że znajdziesz sposób i drogę, aby zwyciężyć z tym dziadostwem.

14.01.2019 16:43
25
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kazuya_3
128
Overwatch

Dziękuję za wyrozumiałość i ciepłe słowa. Dziękuję również tym, którzy to rozumieją.

Najlepszym rozwiązaniem będzie przestać pić, gdyż alkohol osłabia działanie leków (już to przerabiałem, gdy nie pije czuje się lepiej, kiepskie okresy występują rzadziej, więc myślę że jest ok i nagradzam się browarem, po czym znów piję codziennie i po jakimś czasie leki przestają działać), oraz zmiana terapeuty, co również przerobiłem, bo raz miałem gościa, z którym mogłem konkretnie pogadać i poczuć wsparcie i czułem się lepiej wiedząc, że mam kogoś takiego. Od nowego roku również nie palę, co może samo w sobie nie pomaga, ale daje mi dodatkowe siły do dalszej walki.

A do pozostałych - jednak sporo osób jednak tego nie rozumie, chciałem sprawdzić jaka będzie reakcja. Słuchajcie, kto tego nie przeżył - może nie zrozumieć, szczególnie ignoranci z wysoką samooceną. To nie jest takie proste. To ciężka choroba. Dla przykładu, moja mama mnie wspiera, opowiadałem jej dużo, ale i tak ma mnie czasami dość i powątpiewa w polepszenie sytuacji.

Niektórym może się wydawać, że sam stworzyłem sobie problem - ale jest na odwrót. Najpierw przyszła choroba, a przez nią powoli zaczęło mi się pierdolić całe życie. Oczywiście sam również popełniam błędy, ale to błędne koło, niepowodzenia napędzają złe samopoczucie, a to prowadzi do następnych złych decyzji.

Jakby na to nie spojrzeć, to nie pamiętam już innego siebie, nauczyłem się z tym żyć - ale kto wie jak długo wytrzymam, jeśli nie umiem nic zmienić?

pozdrawiam

edit. i również dla wyjaśnienia - nie założyłem wątku bo jestem w dołku. Obecnie jest 4/10, czyli jeszcze nie najgorzej. Chodzę do pracy, gram w CS'a, oglądam filmy, ot zwykła codzienność, choć smutna. W czasach nawrotów, zwykle zwalniam się z pracy, nie wychodzę z łóżka i na pewno nie pisałbym na forum.

post wyedytowany przez Kazuya_3 2019-01-14 16:49:50
14.01.2019 17:42
25.1
zanonimizowany1280970
1
Junior

Pierwsze co, to dawno już powinieneś ten alkohol odstawić. Ja unikam jak ognia.

Powodzenia stary.

14.01.2019 17:53
25.2
1
Devilyn
153
Organised Chaos

Alkohol jest depresantem co w leczeniu takich zaburzeń bardzo przeszkadza. Wiem po sobie bo nie stronie od alko (głównie spotkania towarzyskie, sam nie pije) i wiem jaki to ma negatywny wpływ na moje samopoczucie.

Chłopie pamiętaj, nikt kto tego nie przeżył nie wie jak to jest więc nie zwracaj uwagi na buców i arogantów. Ich ignorancja też najpewniej wynika z niskiej samooceny i chęci dowartościowania się przez dojebanie komuś.
Sam fakt że pracujesz, grasz w gierki, prowadzisz życie jako takie jest wielkim sukcesem samym w sobie w tej ciężkiej przypadłości. Nagradzaj się za każdy mały progres i nigdy nie przestawaj walczyć, będzie coraz lepiej. Chęć pracy nad sobą u psychologa to też przejaw siły a nie słabości, znaczy że chcesz walczyć o lepsze samopoczucie, a nie obrażasz się na świat ola boga jak ci źle. Znajdź sobie dobrego terapeutę i lekarza i nigdy się nie poddawaj.

post wyedytowany przez Devilyn 2019-01-14 17:56:19
14.01.2019 17:36
😊
26
odpowiedz
Marcinkiewiczius
141
Hautameki

Dlaczego wpadłeś w depresję? W jakim wieku, co się stało? Jestem z Tobą !

Doskonale wiem jak to jest. Ja także miałem depresję i brałem leki, jednak teraz sie zastanawiam czy powinienem to robić. Problem złego samopoczucia jak i dołów nastrojów był podyktowany bardzo ciężką sytuacją życiową, ogromnie ciężka...
Znalazłem zaj3bistą panią terapeutkę, która pomogła mi zrozumieć siebie, całą sprawę. Powiedziała, że mało kto by się nie poddał po tym co mnie spotkało i jestem silną osobą. Nie można się poddawać nawet jak jest ciężko, a była chujoz4.

Na prawdę psychoterapia to jest droga do sukcesu. Rozmawialiśmy na wszelkie tematy, ona pomogła mi wyjść z dołka. Rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Tutaj na forum każdy zgrywa maderfakera jaki to nie on maczo. W życiu jest różnie, po burzy nastaje słońce. Najbardziej mnie rozpierd…. teksty "musisz się wziąć w garść!... itd" no sorry. Nie zrozumie tego nikt kto tego nie przeżył. Teraz są takie czasy fame, co kto ma, jak wygląda "fejsbuki-sruki" no ja pierdziele.

spoiler start

btw. terapeutka sztos!, ruchable :>

spoiler stop

Jednak później stwierdzono u mnie niedoczynność tarczycy, która sprawiała, że czułem się fatalnie i były dołujące momenty. Może nie musisz brać leków psychotropowych, tylko zbadaj sobie właśnie ten narząd? Ja biorę 30 min codziennie przed jedzeniem :-). Przez ten narząd bardzo mocno przytyłem, z 15kg, z rok temu zwiększono mi dawkę z 25 na 100 i nie przytyłem ani kg, a zobacz ile przytyłem!. Kużwa można sie wkurzyć!. Podstawą jest ruch, nawet jak biegałem regularnie (!) chudłem bardzo minimalnie.

Czy masz kobietę, przyjaciół? Wiem, ciężko znaleźć, baby to chuj3, ale spróbuj :-). Miałem kilku przyjaciół których myślałem, że oni są "przyjaciółmi", z 5 została dwójka. Rozumiem, że zmiana szkoły średniej na studia i zmiana znajomych. Jednak ostatnio mój NAJLEPSZY kumpel wziął ślub i nawet nie poinformował mnie o tym, tylko na Srambooku się dowiedziałem...
Każdy myśli tylko o sobie, a przyjaciele są blisko i zawsze rozmawiają nawet kiedy są setki km od siebie. Depresja nie może pokonać faceta. Facet ma być jak w Battlefield, walka do samego końca, nie można sie poddawać temu chu%ostwu!.

Trzymam kciuki!.

post wyedytowany przez Marcinkiewiczius 2019-01-14 18:14:36
15.01.2019 09:04
27
odpowiedz
EnX
122
White Dragon

Depresja może pokonać każdego, niezależnie od tego, jak czuje się silny. Każdy ma swój kres wytrzymałości psychicznej, a jeżeli dodać do tego brak wsparcia, samotność, to nie ma silnego, prędzej czy później, każdy się podda.

Jest to podstępna choroba, atakuje wolno, ciężko się spostrzec, że coś jest nie tak, ot zwyczajnie kolejny gorszy dzień, brak sił i chęci tłumaczony faktem słabszego samopoczucia, ale jutro będzie lepiej, nie?
Pogłębiające się odczucie braku odczuwania przyjemności z czegokolwiek, brak odczuwania radości, coraz większe doły.

Jak czytam takiego Hydro, to nie wiem czy się śmiać czy płakać, ignorancja poziom hard.

Trzymaj się, walcz, otaczaj się dobrymi ludźmi, wierzę że Ci się uda!

Forum: Zmagał się ktoś z depresją?