Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra The Outer Worlds | PC

początekpoprzednia12
30.10.2019 05:48
3
jigg
14
Legionista

Porównywanie tej gry do New Vegas to jakiś ponury żart.

01.11.2019 08:51
4
oxygen78
16
Legionista

"Oczywiście dużo lepiej wykonana niż jakakolwiek gra Bethesdy" - zmień leki

09.11.2019 02:20
👍
5
1
CapralMarines
5
Junior
10

Zgadzam się z Tobą w 100% ! Cebulactwo chyba oczekiwało kolejnego Fellołta 4 a dostali pełnoprawnego RPG' - stąd te oceny.

30.10.2019 08:38
SztormBoy
116
odpowiedz
1 odpowiedź
SztormBoy
33
Centurion
3.0

Nie spodziewałem się tego, ale po ok. 8h, każda kolejna godzina spędzona w tej grze jest dla mnie taką męczarnią, że chyba nie dotrwam do końca.

Niech nikt nie sugeruje się moją opinią bo jak przeważnie podążam za średnią ocen tak wyjątkowo tym razem pójdę w niespotykaną dla mnie skrajność.

Na zapowiedziach i trailerach było całkiem niezle, ale juz po uruchomieniu mam wrażenie, że ; świat gry jest nudny, sztampowy i sztuczny, tak samo zresztą towarzysze, tak samo zresztą większość postaci fabularnych. Oprawa audiowizualna jest fatalna, nie obchodzi mnie to czy mieli na to budżet czy nie, w ich poprzedniej grze - pillars of eternity była lepiej stonowana bardzo przyjemna dla oka i nie miałem zastrzeżeń. Sam gameplay, bieganie strzelanie, skradanie się itd jest jeszcze bardziej fatalny od oprawy. W całej grze kilka nudnych typów przeciwników na krzyż + ciągłe loadingi poziomów, szybkie ale jednak. System rozwoju postaci to też jakiś żart. Niestety jak w każdej grze zbieramy do eq tony bezwartościowego śmiecia, już po 8h miałem tyle kasy i naboi w plecaku że stać mnie było na kupno całego tutejszego systemu gwiezdnego. Jeden plus na koniec, niewielka część zadań jest ciekawa. Dla PoE, PoE 2 i Tyranny wystawiłem po 9/10. A to badziewie to badziew do kwadratu, jak dla mnie zmarnowany czas i pieniądze.

post wyedytowany przez SztormBoy 2019-10-30 08:39:24
30.10.2019 17:37
116.1
Romeoroman
15
Centurion

Potwierdzam nie można się podniecać bo to następca New vegas i kontra dla 76 i 4 gra ma kiepską fabułę a i zawartością nie powala dosłownie 20 dostępnych wyglądów broni

30.10.2019 20:14
Makatanka
117
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Makatanka
10
Chorąży

Nie rozumiem jednego jak ludzie mogą pisać, że ta gra ma kiepską grafikę?:D Optymalizacja moim zdaniem jest świetna na moim wiekowym FX-8350 (4,6GHz) z GTX 1070 i 32gb ram, ssd na ULTRA śmiga (prawie) ze stałym 75FPS (tyle na ile pozwala monitor) min spada do 50 a w pomieszczeniach do 200 dochodzi. Jak na 8 letni procesor i ramy ddr3 to jest super wynik a dodam, zę gra była w gratisie z prockiem Ryzen 7 3700X (na którego powoli się przymierzam:) ). Nie wiem jak wy, ale ja wsiąkłem na maxa w ten świat. Pierwsza planeta super klimat taki baśniowy SciF coś ala gwiezdne wojny, star trek, troche jak NMS z trailerów :P

post wyedytowany przez Makatanka 2019-10-30 20:17:34
30.10.2019 20:15
konewko01
117.1
konewko01
12
Generał

Nie masz stutteringu na 1070? Sam mam Geforce 1070 Gaming X.

Wszyscy moi znajomi narzekają na stuttering w TOW, bez znaczenia jaki PC.

Hm...

post wyedytowany przez konewko01 2019-10-30 20:17:04
30.10.2019 20:25
Makatanka
117.2
Makatanka
10
Chorąży

A miałem coś podobnego w grze DELIVER US TO MOON po zmianie z RX 580 8GB właśnie na MSI GTX 1070 8GB i zauważyłem takie ścinki przy szybkim obracaniu kamerą i sam się dziwilem bo przecież GTX 1070 chyba lepszy od RX 580? Natomiat efekt ten zniknął po włączeniu Vsync gdyż tam w tej grze FPS był strasznie nie równomierny potrafił z ponad 100 spaść na 50-60 i wtedy notowałem te ścinki. Na v syncu już tego nie uświadczyłem. Natomiast w Outer Wolrd mam wsio na ultra FHD, fps sobie lata jak chce i nic nie ścina.

post wyedytowany przez Makatanka 2019-10-30 20:26:46
30.10.2019 20:28
konewko01
👍
117.3
konewko01
12
Generał

Czy jest lepsza to nie napiszę, nie znam się. W każdym razie dzięki za odp. Może czas na reinstall systemu.

post wyedytowany przez konewko01 2019-10-30 20:29:16
30.10.2019 22:00
118
1
odpowiedz
zanonimizowany398029
124
Konsul

Gra się trochę rozkręciła, fabuła zaczyna wciągać, humor coraz lepszy ale nie mogę ciągle przeboleć tych cholernych kolorków.

Co do "moda" do New Vegas, panie Gambrinus trochę jednak pan przegiął, gra może nie jest bardzo odkrywcza ale jednak opracowano na jej potrzeby nowe, ciekawe uniwersum, humor to poziom wyższy niż penisy w Shadow Warrior 2, strzela się przyjemnie, bronie mają jakiś tam odrzut i dobrze je czuć. Do tego jak na razie żadnych bugów nie doświadczyłem, technicznie jest nieźle.

post wyedytowany przez zanonimizowany398029 2019-10-30 22:09:46
31.10.2019 12:54
kęsik
😜
119
odpowiedz
1 odpowiedź
kęsik
103
Legend

Hej Gambrinus, mam 12,5h na liczniku, 10 poziom, jestem na Pionierze. Czy to już endgame?

02.11.2019 15:21
Domin922
119.1
Domin922
23
Konsul

To dopiero mniej niż połowa gry. Ja mam 27 poziom a jeszcze gry nie ukończyłem :D

01.11.2019 10:40
kasar1
120
1
odpowiedz
kasar1
67
Centurion

FNV to może nie jest ale gra się całkiem przyjemnie.
ps.
Żeby odkryć wszystkie wątki i mieć swobodę wyboru najlepiej zakapować profesorka na samym początku a później robić grę dwutorowo, zawsze zdążymy opowiedzieć się po jednej ze stron :)

post wyedytowany przez kasar1 2019-11-01 10:41:56
01.11.2019 17:54
Flyby
😉
121
1
odpowiedz
Flyby
190
Outsider

Jak już trochę pograłem to napisać mogę więcej w kwestii fabuły.
Kto pamięta dobrze Fallouta NV, ten pamięta także dodatek "Old Blues" (ten z naukowcami). Jego duch i motywy, nadają ton większości fabularnych wątków i dialogów. Jak się chce można to wszystko traktować poważniej ale jest tak, jakby mini space opera, zmieniła się w pyszną groteskę, okraszoną obyczajowymi smaczkami z pogranicza harlekinów ( wielki romans Pavaroti ;))
Jest jeszcze więcej z falloutowego świata, ale o tym kiedy indziej..
Dobrze mi się gra i dobrze się bawię.

01.11.2019 19:22
122
odpowiedz
1 odpowiedź
jigg
14
Legionista

Finalnie odpuściłem. Opad rąk dopełnił model walki
Kto wymyślił ten sposób "sektorowy" na walkę. W momencie prowadzenia walki na dystans przeciwnik porusza się po wyznaczonym sektorze i albo to jest jakiś algorytm albo bug. Niejednokrotnie spotkałem się z tym że po ucieczce przeciwnicy w pewnym momencie albo znikali albo wycofywali się na swoje stałe pozycje.
Po raz kolejny widzę porównania do FNV. No litości. Walka i antagoniści też ?
Szpony, kazadory, napromieniowani z Lonesome road itp. przeciwnicy w OW to śmiech na sali i nuda

01.11.2019 20:19
Flyby
😁
122.1
Flyby
190
Outsider

Po raz kolejny widzę porównania do FNV. No litości. Walka i antagoniści też ?

Bez litości. Pisałem o fabule. "Walka i antagoniści" chwilowo mnie nie interesuje ;)
W Fallout NV grałem blisko 3000 godzin wedle licznika na Steamie

02.11.2019 15:35
123
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1191507
24
Legend

Po 10h mam 17 poziom i szczerze mówiąc dawno nie grałem w tak łatwą grę. Zazwyczaj gram na normalu ale tutaj zaryzykowałem i wybrałem poziom trudny. Kek, po zdobyciu pierwszego lepszego LKMa przechodzi się przez wszystko jak przez masło. Na normalu gra chyba przechodzi się sama.

Po spakowaniu punktów w rozmowy i w technologię 85% dialogów da się rozwiązać bez walki.

post wyedytowany przez zanonimizowany1191507 2019-11-02 15:36:00
02.11.2019 16:39
123.1
futureman16
44
Senator

To graj na najtrudniejszym. W RPG grają też osoby które interesuje tylko fabuła a walka jest bo musi być bo tego wymaga fabuła. Ważne żeby był wybór poziomów trudności.

05.11.2019 13:22
123.2
FrankSPencer
2
Junior

Racja, poziom trudności to dziecinada ale to taka moda żeby dziennikarze byli zadowoleni. Futureman problem polega na tym, że nie możesz zmienić już na wyższy (niż hard) podczas rozgrywki.

post wyedytowany przez FrankSPencer 2019-11-05 13:22:21
02.11.2019 16:08
Drusix2
124
odpowiedz
Drusix2
44
Centurion
6.0

The Outer Worlds jest poprawnie zrobioną grą, która na premierę wyszła bez błędów uniemożliwiających rozgrywkę. Ukończenie jej wraz z większością questów pobocznych zajęło mi 32 godziny. Przez cały ten czas byłem zainteresowany fabułą i losem moich towarzyszy. Piękne krajobrazy dzikich planet wzbudzały we mnie chęć eksploracji mapy, a agresywna fauna zapewniała dreszczyk emocji (niestety tylko przez pierwsze 3 godziny).
Na plus można zaliczyć możliwość przechodzenia zadań na różne sposoby, przy wykorzystaniu hakowania, perswazji czy otwierania zamków. No i to by było na tyle.
Niestety gra ma swoje problemy. Fabuła jest prosta i w 80% polega na walce "tych dobrych" z "tymi złymi" co ostatecznie odzwierciedlone jest w tylko dwóch możliwych zakończeniach. Osoby, które lubią lawirować w odcieniach szarości swojej moralności mogą się srodze zawieść. System walki jest po prostu nieprzemyślany. Na początku gry postacie towarzyszy umierają bez przerwy i trzeba potyczki rozwiązywać w pojedynkę. Wynika to z prostego faktu, iż w grze nie zaimplementowano możliwości wydawania poleceń każdej postaci osobno, przez co nie ma sensu bawić się w jakieś taktyki. Każdemu towarzyszowi dajemy ciężki pancerz i wio niech strzelają do wszystkiego co się rusza. Natomiast w późniejszym etapie rozgrywki walki stały się po prostu nudne. Potyczki zamieniły się w bezmyślne spammowanie umiejętnościami towarzyszy, które z jakiegoś powodu zostały przedstawione w postaci krótkiej scenki, które będziemy znać na pamięć po kilku minutach i będziemy mieć ich serdecznie dość. Na wysokim poziomie trudności rzadko kiedy musiałem korzystać z leków i jedzenia odnawiającego wytrzymałość, a obrażenia które zadawałem wykańczały wrogów w kilka sekund.
Kolejny problem gry, to system atutów, o którego istnieniu czasami zapominałem. Wielokrotnie łapałem się na tym, że mając kilka punktów do wydania żywcem nie miałem w co ich zainwestować. Taka sytuacja bezpośrednio wpływa na system fobii, po których nabawieniu się w czasie rozgrywki, możemy trwale zmniejszyć swoje statystyki w zamian za punkty atutów. Jest to zabieg całkowicie nieopłacalny, bo też na końcu drzewka rozwoju wcale nie czeka na nas coś specjalnego i godnego uwagi.
Dużym problemem jest również powtarzalność dialogów między postaciami. Gra jest zaprojektowana w ten sposób, że bez przerwy wraca się do tych samych miejsc w celu wykonywania różnych questów. Po 20 godzinach rozgrywki, chciałem rozszarpać na strzępy komputer pokładowy oraz wszystkich NPCów, którzy byli w nieskończoność zapętleni w dosłownie kilku linijkach tekstu.
Podsumowując. The Outer Worlds jest to lekko upośledzony kuzyn Fallouta:NV oraz Mass Effecta 1. Przeciętna gierka do pogrania, którą można przejść w 3 wieczory, a potem całkowicie zapomnieć o jej istnieniu.

post wyedytowany przez Drusix2 2019-11-02 16:09:24
02.11.2019 16:32
125
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
vEbrennac
1
Junior

Po prostu przedstawię swoje zastrzeżenia do tej gry. Bez ładu i składu, co mi przyjdzie na myśl. To moje subiektywne opinie. Jeśli ktoś mi napisze "MYLISZ SIĘ, FABUŁA W GRZE JEST DOBRA", to od razu odpowiadam: cieszę się, że Ci się podoba, ale mi się nie podobała. Nie przekonasz mnie, że grając czułem coś innego, niż faktycznie czułem, że nie przeszkadzało mi coś, co mi przeszkadzało :d

Świat w który nie wierzę i który mnie nie bawi. Żarty o tym, że robot czyści SI wbrew jej woli, ale nagle zahacza o jakiś "przełącznik", który wywołuje u niej orgazmiczne uniesienie - to nie jest coś dla mnie.

The Outer Worlds przedstawia świat tak sztuczny i przerysowany, że w moim przypadku jakakolwiek immersja jest po prostu niemożliwa. Nienawidzę w tej grze prawie wszystkich postaci. Jest to pierwszy RPG, w którym kradnę wszystko jak leci, bo w ogóle nie zależy mi na respektowaniu jakichkolwiek zasad, które te kukiełki mi narzucają.

I wiem, że to miało być przerysowane, ale jej... To jest po prostu "źle" przerysowane. Świat Disco Elysium też był groteskowy, ale ani przez chwilę nie miałem problemu z zaakceptowaniem, że "tak, tak to właśnie tam wygląda". W świat The Outer Worlds nie mogę się zanurzyć, do tego sama mechanika gry jest zupełnie anty-immersyjna.

Niedopracowany system dialogów. Nagminnie brakuje w nim opcji [wróć], co wymusza kilkakrotne zagadywanie danego osobnika, gdy chce się wypytać go o wszystko - a chce się zawsze, jak to w grach tego typu.

Same postacie mają mało do powiedzenia. Ich odpowiedzi na poszczególne pytania to przeważnie 3-4 zdania... Nie 3-4 paragrafy z kilkoma zdaniami. 3-4 zdania. Poza tym dialogi wydaja się sztuczne, często gdy wybierze się najpierw opcję numer 3, zamiast opcji numer 1, to dany NPC zwraca się do nas tak, jakby udzielił nam już informacji znajdującej się pod jedynką.

Być może to wada tłumaczenia, ale bardzo często w dialogach brakowało mi podstawowej płynności - w sensie: zestawiając moje kwestie i odpowiedzi rozmówcy, wychodził wielki bałagan, a nie logiczny dialog. Nie mówiąc o sytuacjach gdy wybranie opcji numer 3 nagle posuwa dialog do przodu, albo aktywuje misje co blokuje wcześniejsze opcje dialogowe, choć z kontekstu nie idzie się tego domyśleć.

Sprawdziany umiejętności to pic na wodę. Zbyt rzadko mają jakiekolwiek znaczenie, a często są wsadzone w grę po prostu dla efektu. To znaczy masz "normalną opcję" dialogową, a potem trzy opcje dialogowe na poszczególne umiejętności rozmowy, które mówią i robią DOKŁADNIE to samo co "normalna" opcja, tyle że... cóż, bohater mówi coś mniej lub bardziej agresywnie. Meh.

Ubogie, a jednocześnie nadmiernie skomplikowane opcje ekwipunku. Wszystko co możemy nosić to broń, zbroja i hełm. Trochę mało. Zarządzenie uzbrojeniem jest dla mnie skrajnie nieczytelne, wyrwane z innego rodzaju gier niż takie, które TOW miał reprezentować, bo w RPG nie chce poświęcać 10 minut to porównywanie ze sobą dziesięciu sztuk broni by zrozumieć, która z nich tak naprawdę jest lepsza. Tu zdarzają się dwa takie same karabiny, jeden na 10, drugi 5 poziomie, z których ten na 5 zadaje więcej obrażeń. Albo w ogóle dwa takie same karabiny na 10, z których jeden zadaje więcej obrażeń, bo tak. Nie wiem, może to po prostu bugi?

W ogóle system walki... Chciałem grać snajperem. Ale granie snajperem na tak zaprojektowanych (a raczej w ogolę nie projektowanych, po prostu wygenerowanych) mapach nie ma najmniejszego sensu.

Do tego w ogóle nie ma co nastawiać się na jakikolwiek build, planować, że będzie się korzystało z tego albo tego... Bo i tak trzeba po prostu używać najlepszej broni, która akurat wypadnie (być może na normalnym gra jest tak łatwa, że nie ma to znaczenia i "łatwość" rozgrywki ratuje niedostatki mechaniki...).

Gra nie wprowadza żadnych klas, które determinują loot i to, z czego można korzystać więc... Cóż... Chcesz grać snajperem? To przykro mi jeśli przez 10h nie wypadnie ci żaden dobry dystansowy karabinek. Albo pistolet. Albo młot. Albo cokolwiek. To jest po prostu nieprzemyślane.

Ah, liczysz, że w końcu znajdziesz jakiś fajny "legendarny", unikatowy przedmiot i chociaż z niego sobie postrzelasz? Przykro mi, przeważnie będzie on trzy razy słabszy od Grabek MarkIV, które przed chwilą wypadły ci z Marudera-Farmera.

Co do zbroi, to są trzy rodzaje: lekkie, średnie i ciężkie. Formalnie korzyści z lekkich mają być takie, że dają graczowi premię do umiejętności, a ciężkie tylko sam pancerz, ale szczerze mówiąc większość lekkich kija daje, więc ciężkie pancerze są w istocie jedyną opcją.

Ale i tak zarządzanie uzbrojeniem czy w ogóle ekwipunkiem (w którym w duchu niezmodowanych Falloutów 3D panuje niepojęty bałagan) nie ma większego znaczenia, bo na supernowie wrogowie z jednej strony są nieznośnymi gąbkami na pociski, a z drugiej i tak nie mogą nam nic zrobić. Nie potrafią sobie wytłumaczyć jak te dwa efekty mogą istnieć razem, ale faktem jest, że w tej grze istnieją.

Oprócz zwykłego Adreno nie używałem niczego innego bo nie było potrzeby. A aspekt "survivalu" był bardziej irytujący niż wymagający, bo w ekwipunku zalegały mi tony jedzenia i napoi (serio, po wybraniu perka na mniejsza wagę jedzenia zyskałem chyba z 70 wolnych jednostek wagi).

I w ogóle ekwipunek... Cudowny system kafelek, gdzie batonik i 30 kilowe działo jonowe zajmuje dokładnie jedno pole.

Brak skrótów klawiszowych umożliwiających nawigację w ekwipunku.

System wad, który miał być czymś szczególnym, a jest raczej zapominalnym dodatkiem. Wady, które możesz odrzucić... Wady, które dają parki, które nie mają żadnego znaczenia.

Koślawe poruszanie się postaci, która nie potrafi wskoczyć na kupkę kamieni, tylko się na niej ślizga. Na większości przedmiotów i obiektów się ślizga. Według mnie brak widoku z trzeciej osoby był zupełnie celowy: ale nie usunięto go dla immersji, tylko żeby ukryć zupełnie skopany, niedokończony system kolizji i fizyki w tej grze.

Brak klawisze umożliwiającego chodzenia na PC (gejmbreking for mi).

Nieczytelne, małe lokacje. Zaprojektowane raczej bez sensu w myśl: wygenerujemy trochę terenu a potem wsadzimy na niego kilka obiektów (najczęściej kamieni) i przeciwników. Ta gra to w dużej mierze looter shooter, ale dostosowanie terenu pod walkę według Obsidian, to po prostu ustawienie przy przeciwnikach dziesiątek wybuchających beczek. Dosłownie.

Różnorodność fauny, flory, przeciwników i czegokolwiek prawie zerowa. Nie ekscytujesz się tym, co spotkasz na następnej planecie, w następnej lokacji, bo po kilku godzinach gry doskonale wiesz co tam spotkasz.

Prawie zupełny brak rutyn NPC, którzy przeważnie godzinami stoją w miejscu. Taki Mass Effect. Tylko tutaj teoretycznie możemy bawić się w złodzieja, tyle rzeczy jest do podniesienia (sarkazm: nie jest ich wcale tak dużo), NPC można okraść...

Tylko biada jeśli zechcemy zwędzić coś, na co jakiś NPC się patrzy. Będzie się na to patrzył przez kolejne 48 godzin bez przerwy, więc lepiej sobie darować, albo zaliczyć test na perswazje.

A może zastosować jakieś kreatywne sztuczki w rodzaju kubła na głowę strażnika? Nie da się. Fizyka nie działa na przedmioty. Tylko niektóre da się podnieść, gdzie w dziesięcioletnim New Vegas każdy obiekt w grze chyba był już chyba faktycznie fizycznym przedmiotem, z którym można było wejść w jakąś interakcję. Mogę się tutaj mylić, no ale na pewno było ich znacznie więcej niż w The Outer Worlds.

Nie rozumiem nazywania tej gry następcą New Vegas. Ani nawet modem. To obraźliwe dla Fallouta. Bo gdyby wypuścić nagle F:NV z odświeżoną grafiką, a potem pokazać obie gry nieobeznanemu graczowi i zapytać go, która z nich wyszła pierwsza, to wskazałby na The Outer Worlds.

Dziesięcioletnie New Vegas jest po prostu bardziej rozbudowane w prawie każdym elemencie rozgrywki, fabularnie, mechanicznie, etc.

The Outer Worlds wydaje się być grą wybitnie średniobudżetową, która może raczej konkurować z produkcjami Spiders, niż nawet leciwymi produkcjami Bethesdy.

Na dodatek wydaje się być robiona w skrajnym pośpiechu i od nie tej strony... Tzn. bardzo często jest tak, że gra ma super mechanikę, super świat, super podstawy, ale po kilku godzinach brakuje treści. A TOW wygląda jakby Obisidan postanowił jak najszybciej zrobić grę, tzn.: zadania i wątek fabularny, ale *zapomniał* obudować go mechaniką, smaczkami, podstawowymi udogodnieniami rozgrywki i tak dalej...

Z drugiej strony zadania i wątek fabularny też nie są jakieś szczególnie rozbudowane więc... Cóż, to jest po prostu średnia gra. Nawet nie "średnia", która "nie wykorzystała potencjału"... Po prostu średnia.

Heh, najgorsze, że mam teraz w głowie, że N-I-E, to jeszcze nie wszystko, że jeszcze mógłbym zrobić kilka akapitów o ubogości towarzyszy, mechaniki, fabuły, świata i tak dalej... Ale już mi się nie chce :d Ja też czekałem na tę grę. Ale ona nie jest dobra tylko dlatego, że nie jest Falloutem 4.

Trudno pogodzić się, że Obisidan to "też" nie jest pewniak w świecie RPG. Bo skoro nie jest nim Bethesda, skoro nie jest nim BioWare, to znaczy, że w segmencie AAA takiej firmy już po prostu - może oprócz CD Projekt, który zrobi coś raz na trzy lata, i też niekoniecznie można nazwać to corowym RPG - po prostu nie ma.

I takich gier jak F:NV, prawdziwych roleplayów w otwartym świecie 3D, może już po prostu nie być. Pozostają produkcje, które w założeniu mają być oldschoolowe jak Pillarsy, czy gatunkowe mariaże robione pod gusta gawiedzi (Borderlands RPG tutaj, Call of Duty The Sims RPG jak Fallout 4, dziwne hack and slash RPG, w które zamieniły się produkcje BioWare), ale jakby kolejnego naturalnego etapu ewolucji gier RPG, które idą do przodu, jednocześnie nie zaprzedając samych siebie, nie ma... Może jak Larian zatrudni dobrych scenarzystów?

Zapalam świeczkę.

02.11.2019 19:21
125.1
jigg
14
Legionista

Fallout 4 robiony pod gusta gawiedzi ? Nawet jeżeli są to "pół-simsy" jak piszesz to i tak trzeba było mieć jaja albo być głupim żeby wydać taką grę.
Wydany 4 lata temu F4 jest ciągle popularny i ogrywany a np. na yt filmiki z ostatniego miesiąca o modach czy budowie baz potrafią mieć po 100tyś wejść.
Po 4 latach od wydania TOW pewnie nikt nie będzie już pamiętał że coś takiego było

02.11.2019 22:22
125.2
vEbrennac
1
Junior

Nooo... Dokładnie! Nie wiem czy się ze mną kłócisz czy się zgadasz :d Jak sam zauważasz Fallout 4 jest wciąż popularny, filmy mają po 100tyś wejść... Więc gawiedź się z niego cieszy :d

18.11.2019 12:07
125.3
Little Boy
15
Legionista
5.5

Ale żeś się chłopie rozpisał...
Nic to, bo masz 100% racji. Gram w to właśnie, na szczęście w ramach xbox game pass, który znowu był dostępny w promocji za 4 zł/ miesiąc. I tyle dla mnie jest warta ta gra... Niestety.

03.11.2019 10:42
126
odpowiedz
spioszeq
57
Centurion

Gra się przycina i ma spadki fps na [email protected], rx 480 8gb, 8gb DDR3 ram. Ja rozumiem, że to leciwy sprzęt, ale grafika naprawdę nie powala i dużo ładniejsze gry z otwartym światem chodziły(i chodzą) mi płynnie np mass effect andromeda. Nie oceniam gry, bo jest niegrywalna.

post wyedytowany przez spioszeq 2019-11-03 10:43:06
03.11.2019 11:41
😉
127
odpowiedz
zanonimizowany1185949
33
Pretorianin
8.0

Pomijając Epic Games bo to nie ma nic do tej gry.

To gra jest zrobiona dobrze i jest ona duzo lepsza niz taki Fallout 3 i 4.

Mogłabybyć dłuzsza no ale cóż nie jest żle.

Szkoda bo liczyłem ze bedzie to fabularnie na poziomie ich classic rpg no ale coz niestety :/

Normalnie dałbym 7,5/10 z czystym sumieniem no ale jako zachęta dam 8/10.

03.11.2019 17:15
128
odpowiedz
Romeoroman
15
Centurion
Wideo

Gra ukończona zajęła mi jakieś 22 godziny przy dokładnym przemierzaniu terenu i wykonywaniu wszystkich misji pobocznych czyli jest słabo poprzednie gry tego studia były o wiele dłuższe, drugi mankament odwiedzamy tylko dwie planety, asteroidę i parę statków latających po arkadii -słabo, trzecie zastrzeżenie segmenty jeśli by je złączyć to świat nie zachwyca rozmiarem mamy Monarch cały w jednym segmencie, Terra 2 podzieloną na parę segmentów i Scylla która jest bardzo małym segmentem. Grafika w tej grze jest dobra dla wielu za jaskrawa dla mnie ok, Muzyki prawie nie ma, Strzelanie jest zrobiony świetnie razi jednak mała ilość broni i pancerzy tu duży minus. Fabuła i postacie są mdłe i nudne jest za mało mroczno w dodatku same misje poboczne i główne też nie zachwycają scenariuszem chociaż nie jest tak źle. Tak naprawdę to wszystko nie zachwyca po prostu nie tego oczekiwałem czuć ten klimat New Vegas, ale nie czuć tej historii przez słabą fabułę nie ciekawych towarzyszy i ogólną miałkość świata po prostu gra nie angażuje tym całym światem ani losami bohaterów i wygląda na grę robioną w pośpiechu, ale każdy ma swoje zdanie może wam się to wszystko podobać bo jednak grywalność jest naprawdę duża zapraszam na całość https://www.youtube.com/watch?v=8Z0NS6UTr2g&list=PLI2HRQC_mAWRcfQ6z08CK_If5ukT4K-Rb

03.11.2019 18:17
Butryk89
😢
129
odpowiedz
1 odpowiedź
Butryk89
114
Generał
5.0

Przyznam się, że jest to spory zawód. Spodziewałem się czegoś lepszego, a dostałem wybrakowany produkt, który przez 80% gry bije po oczach swoją szpetotą (jakość grafiki, design, kolorystyka) - przy czym optymalizacja woła o pomstę do nieba. Chyba 4 typy wrogów podzielonych na większych, mniejszych. Ponadto gra jest banalna nawet na wyższych poziomach trudności. Nie ma co się martwić brakiem kasy czy naboi, a i bronie dobrej jakości można łatwo znaleźć. Drażni limit 30 leveli (nie rozumiem jak w RPGach w ogóle takowy limit się znajduje). Grając miałem wrażenie, że to taki wybrakowany Fallout. System zwalniania czasu nie ma startu do V.A.T.S. Dialogi potrafią być na poziomie, jednak fabuła pozostawia bardzo wiele do życzenia (jeżeli można to tak nazwać). Poza tym gra jest króciutka i zdziwiłem się, że doszedłem do końca licząc, że parę zablokowanych planet będzie odblokowanych (sztuczna bańka, że świat jest wielki), ale są tylko na pokaz.

03.11.2019 19:24
129.1
Romeoroman
15
Centurion

Potwierdzam do new vegas nie ma startu tak amerykańscy recenzenci zmylili takie zachwyty były

03.11.2019 22:05
130
1
odpowiedz
kacyk71
44
Pretorianin

A ja tam sie dobrze bawiłem,gra lekka i przyjemna.Nie jest wybitna ale zła nie jest,napewno lepsza od greedfala.Grafika średnia,po prostu już to było w f3 czy vegas,do tego na monarhu aż oczopląsu można dostać tak kolorowo.Za 250 nie kupujcie bo się nie opłaca(zresztą żadna gra nie powinna tyle kosztować) ale w xbox passie jak najbardziej trzeba zagrać,Mam nadzieje ze to jest wstęp do jakiejś kolejnej częsci która będzie bardziej dopracowana i dłuższa.Dla fanów RPG pozycja jak najbardziej do ogrania.Oczekiwałem 8,5 zejde do 8 .

05.11.2019 20:58
Rokmit
😢
131
odpowiedz
Rokmit
5
Legionista
6.0

Uwielbiam gry Obsidianu, ale ten tytuł jest nie do przełknięcia. Coś im nie pykło albo mi, co do zaakceptowania gry. Zbyt przerysowane to wszystko, gdzieś to widziałem. Jedynie co mnie urzekło w tej grze to dość zabawne historie, które wywołują bananka na twarzy. Gra mnie dość szybko znużyła. Nawet dialogów mi się nie chciało czytać po jakimś czasie. Gra przerysowana, poruszająca można powiedzieć poważniejsze problemy i jakoś tego nie mogę połączyć ze sobą za bardzo. Po emocjonujących i w moich klimatach PoE i Tyranny ta gra mi nie siada absolutnie, a chciałbym. Zbyt stara się przypominać Fallouta, może to problem. Odniosłem wrażenie również jakby zaczęli produkcję przed Wiedźminem 3 i powoli sobie dobudowywali, okrojona strasznie. Po około 10h daję ocenę 6/10 i być może kiedyś wrócę do niej żeby przekonać się że jednak ma to coś w sobie. Teraz wracam do PoE ;-)

06.11.2019 05:30
Gorn221
132
odpowiedz
1 odpowiedź
Gorn221
63
Łowca Demonów
10

Moim zdaniem lepsze niż każdy Fallout

16.12.2019 19:15
Sh4d0w_1938
132.1
Sh4d0w_1938
30
Chorąży
7.5

Może i lepsze, ale na pewno nie zasługuje na 10/10.

06.11.2019 13:39
lordpilot
133
odpowiedz
lordpilot
166
Senator

Bardzo nierówny tytuł, w który zaskakująco dobrze (i łatwo) mi się gra. TOW wciągnęło mnie na tyle, że nawet game passa przedłużyłem na jeszcze miesiąc i mam zamiar skończyć (obecnie Monarch, lvl.18, więc już szczególnie dużo mi chyba nie zostało).

Na plus: postacie (IMO są ciekawe i są jakieś, zwyczajnie je lubię i zapamiętam, co w przypadku gier Obsidianu nie jest regułą), mechanika, questy (i multum sposobów na jakie można je rozwiązać). Zaskoczyła mnie też (miło) grafika - gra w ruchu wygląda lepiej niż na screenach, art style, też tak nie razi, po pierwszych gameplayach wydawał mi się tragiczny. Acha - komputer pokładowy Zawodnego też jest super, uśmiechnąłem się kilka razy :)

Na minus: optymalizacja silnika, brak niektórych animacji (wchodzenie po drabinach bez udziału rąk - wstyd w 2019 r.), mikroprzycięcia, doczytywanie się tekstur. Napisałbym pewnie, że to wina mojego laptopa (1050 gtx to żaden szał, zdaje sobie z tego sprawę) albo UE4, ale przed The Outer World skończyłem Gearsy 5 - na tym samym silniku. Doczytywanie tekstur było minimalne (gdzieś na drugim planie, a nie, że mi się pancerz Parvati ładuje wprost przed nosem, a dodam, że mam dysk SSD), a całość hulała jak marzenie w sporo wyższych ustawieniach niż TOW i dużo lepiej wyglądała. Czyli jak się chce to można. Kolejny minus to głupota przeciwników (ślepi, głusi, pchają się pod lufy), mała ich ilość, dalej - ogólna "budżetowość" i to co mnie boli najbardziej: nieciekawe, nie zapadające w pamięć miejscówki. Jeżeli za Monarchem trafi się coś lepszego, to wykoryguję, ale nie liczę na to specjalnie. Nie ma tu nic pokroju Cytadeli z Mass Effecta czy Novigradu z Wiedźmina. Wszystko wygląda tak samo i na jedno kopyto...

…. a mimo to gra mnie wciągnęła. Ocena wstępna - 6,5 lub 7 w dziesięciostopniowej skali, nie omieszkam się określić dokładnie, kiedy skończę całość :).

post wyedytowany przez lordpilot 2019-11-06 13:40:57
06.11.2019 14:28
134
odpowiedz
FrankSPencer
2
Junior

Gra jest poprawna ale jest to tytuł za 120 a nie 200 zł.
Zalety:
- Przyjemny system strzelania
- Linia fabularna trzyma się kupy
- Dobry Voice acting
- Około 30 - 60 godzin rozgrywki
- System ulepszania broni oraz pancerza,
- Drzewko umiejętności
- Mała ilość bugów (natrafiłem na tylko jeden)
Wady:
- Strasznie płytka fabuła która do końca niczym nie zaskakuje, bezpośredni podział na Dobrzy i Źli
- Uboga paleta przecinków
- Max lvl
- Bronie są bardzo niezrównoważone,
- TTD jest OP pod kątem sniper rifle pod resztę broni nie robi prawie różnicy,
- Poziom trudności albo jego brak (tak można wybrać najwyższy ale nie można na niego zmienić podczas rozgrywki, a ciężko ocenić przed zagraniem w grę jaki będzie nam odpowiadał)

Ogólnie gra warta przejścia, szczególnie jeśli ma się ją na Game Pass, odradzam kupna za premierowe 200zł.

06.11.2019 16:13
Soobocz
👍
135
1
odpowiedz
Soobocz
5
Legionista
10

Super gra. Świetnie się bawię. Dostałem to co chciałem. Polecam.

06.11.2019 19:48
Soobocz
😜
136
odpowiedz
4 odpowiedzi
Soobocz
5
Legionista

Nie wiecie jak zdjąć kompanowi hełm? Zamieniłem pancerz i hełm na lepszy, ale się rozmyśliłem co do hełmu, więc chcę go zdjąć ale nie wiem jak :)

06.11.2019 19:59
kjx
136.1
kjx
126
Mighty Pirate

Zdjąć się nie da. Musisz wymienić na inny.

06.11.2019 20:02
Mr. JaQb
136.2
Mr. JaQb
58
Senator

Okulary załóż, fajnie wyglądają :)

06.11.2019 23:03
Soobocz
136.3
Soobocz
5
Legionista

Dzięki :)

18.11.2019 16:21
Flyby
136.4
Flyby
190
Outsider

..w opcjach można ustawiać pokazywanie hełmów ;) Swojego i NPC-ów. Te opcje można zmieniać.

06.11.2019 20:58
T20
😒
137
odpowiedz
T20
66
Pretorianin
5.5

Ta gra jest dla mnie jakoś strasznie nijaka, jeśli chodzi o fabułę i ogólną konstrukcję świata.
Największą bolączką jest totalny brak jakiegokolwiek klimatu. Absolutnie nie czuć więzi z towarzyszami, zewu przygody, na którą wyruszamy, ani nawet podekscytowania, kiedy lądujemy na nowej planecie.
Wszystko jest zrobione na szybko i po łebkach i to widać na każdym kroku.
Przyjaciele w zasadzie nie mają żadnych motywów, aby przyłączyć się do obcego kapitana, a i tak to robią, bo twórcy tak chcieli. Największym absurdem jest misja od Parvati gdzie laska najpierw gada z panią mechanik, a potem dwie minuty później, kiedy wraca na statek mówi, że wymieniają ze sobą miłosne listy. Kiedy to się stało? Jak? O co chodzi? tego nie wiedzą najstarsi górale. Wszystko dzieje się z prędkością kosmiczną i ma się wrażenie, że komuś się tutaj gdzieś śpieszy.
Walka też jest mało satysfakcjonująca, bo tak na dobrą sprawę samych giwer jest tylko kilka rodzajów, a potem tylko podnosi się ulepszone wersje tego samego. Co z tego, że można je modyfikować skoro głupi tłumik można zamontować tylko w broni dystansowej, a w pistolecie już nie.
System dialogów daje radę i rzeczywiście opłaca się inwestować w perswazję, bo zamiast strzelać to można kogoś urobić bez wyciągania broni, no, ale też zdarzają się dziwne kwiatki gdzie naprawdę bardzo łatwo kogoś przegadać, chociaż z dialogu wynika, że nasz bohater ma słaby argument. Ot masz 100pkt i nieważne, co powiesz to i tak ci się uda.
Nie wiem jak The Outer Worlds może być porównywany z Falloutem NV skoro tam klimat pustkowi wylewał się z ekranu i każda eksploracja dawała frajdę,a tutaj wszystko jest takie same i jedyne, co znajdujemy to masa alkoholu i wspomagaczy, których prawdopodobnie nigdy nie użyjemy nawet na najwyższym poziomie trudności.
Straszny średniak i jak komuś się nudzi to może pograć, bo są momenty zabawne i przyjemne, ale ogólny odbiór gry zwyczajnie nudzi.

post wyedytowany przez T20 2019-11-06 21:05:19
06.11.2019 22:24
kęsik
😍
138
odpowiedz
3 odpowiedzi
kęsik
103
Legend
9.5

No i po 43,5h koniec. Wspaniała gra, najlepsza w jaką grałem w tym roku. Obsidian kolejny raz pokazał Bethesdzie i innym jak to się robi. Wrażenia które opisałem po 7 godzinach grania w poście 115 są jak najbardziej prawidłowe dla całej gry, nie będą więc pisał tego drugi raz ale to co najważniejsze jeszcze raz wymienię. Gra jest przede wszystkim świetnie napisana, dialogi są bardzo dobre i aż chce się ich słuchać i klikać na wszystkie dostępne opcje. W grze mamy bardzo dużo fajnych postaci, nasi towarzysze są w większości bardzo ciekawymi postaciami a w szczególności Parvati która jest strasznie słodziutka. Zadań w grze nie jest dużo (55?) i w większości dobrze się je wykonuje nawet jeżeli nie są zbyt odkrywcze. Są wybory które zmieniają świat i wpływają na dany region. Główny wątek jest trochę zbyt krótki jak na grę RPG więc teoretycznie przechodząc tylko go można grę ukończyć dosyć szybko ale jak dla mnie robienie dobie krzywdy. Gameplay jest bardzo spoko, strzela się całkiem nieźle, jak dla mnie lepiej niż w Falloutach. System rozwoju postaci typowy jak na Obsidian, jednak perki trochę zawodzą. Całą grę ładowałem punkty w umiejętności rozmowy ale niestety ostatni dialog z final bossem wymagał ode mnie akurat tej z 3 umiejętności rozmowy którą miałem akurat rozwiniętą najsłabiej więc niestety doszło do walki :( Gra jest ogólnie dość prosta, w pewnym momencie tak naprawdę nie musiałem walczyć bo moi kompani wyposażeni w ciężko broń wszystko niszczyli ale mi to nie przeszkadzało a nawet wręcz przeciwnie. Wbrew obawom gra wygląda całkiem nieźle graficznie i artystycznie, bugów brak, ogólnie technicznie chyba najlepsza gra Obsidianu ale niestety gra nie chodzi zbyt dobrze i to w sumie jest jedyna rzecz do której mogę się przyczepić.
Jak widać gra bardzo mi się podobała. Wciągnęła mnie bardzo mocno i bardzo dobrze mi się w nią grało. Obsidian kolejny raz pokazał że nieważne czy robią klasycznego cRPGa czy FPP/TPP to zawsze można liczyć że dostarczą klasowej jakości produkt i już nie mogę się doczekać kolejnej ich gry, może tym razem w TPP :)

06.11.2019 23:05
Soobocz
138.1
2
Soobocz
5
Legionista

Zgadzam się. Ja narazie mam 10h ale gra się super. Gra akurat u mnie chodzi płynnie bez żadnych ścięć czy freezów.

12.11.2019 20:20
Drusix2
138.2
Drusix2
44
Centurion

HAHAHAHAHA 9,5 HAHAHAHAHA A grałeś w jakieś inne gry oprócz tej, czy to jest twoja pierwsza w życiu? Czy może wszystkim grom dajesz 9/10, 10/10? Najbardziej mnie rozbawiłeś tymi dialogami xD Masz na myśli te dialogi, które składają się maksymalnie z kilku zdań i z których nic nie wynika? A zresztą co ja się będę rozpisywać. Średnia ocena gry to 6,4 więc na całe szczęście na GOLu jest dużo więcej osób, które potrafią oceniać gry.

13.11.2019 11:50
Gambrinus84
138.3
Gambrinus84
108
GOL

tvgry.plRedakcja

[ŻART]I jak się czujesz jako osoba, która zawyża ocenę na forum?[/ŻART]
Zobacz, ile żółtych recek.

A serio to oczywiście masz prawo do swojej opinii, choć się z nią nie zgadzam, ale warto pamiętać sytuacje, kiedy to własna, niewymuszona opinia jest kontrowersyjna :)

07.11.2019 14:10
139
odpowiedz
2 odpowiedzi
lio82
4
Junior

Kosmiczny SKYRIM ten sam silnik xxD

07.11.2019 14:13
konewko01
139.1
2
konewko01
12
Generał

Skyrim: creation engine
Outer Worlds: UE4

Rzeczywiście ten sam.

07.11.2019 14:19
Face SHit
139.2
2
Face SHit
88
To ja mam Małego Wanse

Jezu człowieku weź coś sprawdź zanim napiszesz coś głupiego.

08.11.2019 17:29
😐
140
odpowiedz
adammachizzi
2
Junior

skonczyłem grać przechodząc po monarchu (ok 10 h gry). Na początku wydawało sie ciekawie ale z czasem coraz wieksza nuda, monotonia wchodzila z buta na pierwszy plan moich wrażeń soundtrack to zapętlone 2 piosenki które po chwili wiercą w głowie. poddaje się. Pewnie dla fanatyków sandboks-ów ktorzy mają chorą frajde z przeszukiwania tak samo wyglądającego domku po raz 100 ta gra może być w miare ciekawa ale dla osoby której atutami w grach są grafika, fabuła, strzelanie, rozwój, postaci ta gra nudzi, nie jest dla mnie

09.11.2019 02:06
Luke_f
141
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Luke_f
19
Chorąży
6.5

Dzisiaj przeszedłem całą grę, wykonując bez pośpiechu wszystkie zadania poboczne (o ile czegoś nie pominąłem). Przy pierwszym kontakcie nieco odrzuciła mnie toporność interfejsu, ale szybko się przyzwyczaiłem. Według mnie kompletnie niepotrzebna jest mechanika psucia się broni i pancerzy - ta gra nie ma klimatu ani elementów survivalowych jak to było w Falloucie, więc tutaj taka mechanika była tylko zwykłym zawracaniem gitary i niczym więcej.

Z początku bardzo mi się spodobały zadania i klasyczne podejście do dialogów z odpowiedziami zależnymi od statystyk. Z czasem jednak się okazało, że walka jest śmiesznie prosta, więc można było większość punktów inwestować w niebojowe umiejętności i spokojnie wykorzystywać praktycznie wszędzie dodatkowe opcje dialogowe - przez całą grę zaledwie kilka razy zabrakło mi punktów do wybrania "lepszej" opcji dialogowej.

Mapy są śmiesznie małe, ale szczerze mówiąc po grach typu AC Odyssey przyjąłem to z ulgą - czuć było, że nie tworzono tutaj zapchajdziur żeby sztucznie zwiększyć obszar gry. Rozczarowaniem okazało się tylko to, że aż 4 planety z mapy układu gwiezdnego nie są i nie miały być dostępne, mimo że dało się je podświetlić kursorem. Teraz wiem, że chodziło o ukazanie jak wygląda cały układ, ale źle to rozwiązano ponieważ na pierwszy rzut oka gracz myśli sobie, że przed nim znacznie więcej zawartości, a tu nagle gra się kończy.

Nie podobał mi się też nadmiar śmieci do zbierania - lubię eksplorację i zbieractwo w tego typu grach, ale nawet jak dla mnie było tu zbyt wiele tego wszystkiego, w drugiej połowie gry już po prostu sprzedawałem/rozmontowywałem prawie bez patrzenia i analizowania, bo ile można robić przerw na obczajanie różnic między przedmiotami, gdy te wpadają do plecaka z prędkością światła... zdecydowanie przegięli z tym, nawet problemy z brakiem amunicji skończyły się po 5 minutach gry i już nigdy jej nie zabrakło, a było jej tylko coraz więcej. Ogólnie mam wrażenie, że zbieranie przedmiotów stanowiło jakieś 60% rozgrywki. Reszta to łażenie przerywane rozmowami i strzelaniem.

Spodobał mi się za to bardzo koncept świata, przedstawiony z udanym poczuciem humorem i oryginalnością. Tworząc jednak tak absurdalne i abstrakcyjne uniwersum można było się pokusić o pójście w fabułą w kierunku szalonej, komediowej przygody a tu trochę zbyt poważne tony wrzucone w absurd - dziwne było to połączenie, choć nawet zjadliwe :)

Grafika i powtarzalność assetów nie była dla mnie wielkim problemem, bo nie to się dla mnie liczy w grze - trochę jednak zaleciało biedą, kiedy się okazało że gra jest dość krótka i tych map nie ma zbyt wiele do odwiedzenia, a mimo to jest tak duża powtarzalność tego wszystkiego - budynków, przedmiotów, fauny i flory. Niestety widać na każdym kroku mały budżet i ograniczone środki, nawet quest poboczne pod koniec robią się nieco fedexowe, co jest małą hipokryzją - w jednym z questów mamy możliwość zażartowania, że pewnie zanim uruchomimy pewną machinę to będziemy musieli "odnaleźć 3 zaginione części" jak to często w tego typu grach bywa. I tutaj tego nie musimy robić, ale pod koniec gry mamy quest, który wymaga po prostu pójścia w kilka różnych, odwiedzanych wcześniej miejsc czy zbieranie iluś tam skór z różnych stworów. No słabo...

Mimo tych bolączek grało mi się nawet przyjemnie i bardzo się cieszę, że ten tytuł powstał, chociaż znużenie które złapało mnie pod koniec nieco zepsuło odbiór całej gry. Dla mnie, osoby która jest fanem tego typu gier - jest to tytuł na 6-7/10, bo choć z samej sympatii dałbym i nawet 8, to jednak nie można zignorować faktu, że jak na tak wysoką cenę - ta gra ma mimo wszystko sporo wad.

09.11.2019 10:14
141.1
Romeoroman
15
Centurion

zgadzam się w pełni dobrze że coraz więcej ludzi dochodzi to rozsądku i ocena gry spada bo jest po prostu mocno średnia

09.11.2019 13:43
142
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
gutek458
1
Junior

Nie mam pojecia ile Obisidian zaplacil za te wszystkie pochlebne recenzje, ale na pewno tanio nie bylo. Pusty smiech mnie ogarnial sluchajac recenzji od arhn.

The Outer Worlds to przeciez tytul MAKSYMALNIE przecietny. Ocena 6/10 jest chyba najlepsza bo gra nie ma raczej gamebreaking bugow, zapewnia troche rozrywki.. ale to tyle. Rozbije moja ocene na kilka elementow.

1) Dialogi - system dialogow jest slaby, zazwyczaj mamy 3 opcje dialogowe, ktore nie maja wielkiego wplywu na to co dalej sie wydarzy. NPC, z ktorymi przychodzi nam rozmawiac czesto sa nudne i gdzies tak od polowy gry juz nawet nie sluchalem dialogow tylko szybko czytalem i przewijalem bo byly nudne. Dodatkowe opcje dialogowe (intimidate, lie, persuade) czesto nie maja wplywu na final konwersacji, a daja jedynie dodatkowe doswiadczenie... ktore i tak nie jest nam do niczego potrzebne

2) Rozwoj postaci - system rozwoju postaci na papierze wydaje sie fajny. Niestety jest tak zaimplementowany, ze nie ma prawie zadnego znaczenia. Na poziomach normal/hard bez znaczenia w co inwestujemy gra przechodzi sie wlasciwie sama. Nie wazne w co inwestujemy i tak najbardziej oplacalny styl gry to taki jaki podsuwa nam gra itemami. Masz najmocniejszy mlotek? To mlotkujesz. Wypada fajny karabin? Walisz z karabiny. To, ze poszedles wczesniej w handguny nie ma znaczenia. O systemie rozwoju mozna mowic dlugo, w kazdym razie ja czulem sie tak jakby go w ogole nie bylo.

3) Kompani - nudni, malo interesujacy, powtarzalni. Kazdy dolacza do nas w zasadzie bez przyczyny. Raz to bedzie robot, ktory nagle sie budzi i stwierdza, ze idzie siac zniszczenie ramie w ramie z nami, innym razem bedzie to chlopiec od przenoszenia skrzynek, ktory sam wsiadzie nam na poklad. Bez przyczyny, bez jakiegos zzycia. Totalnie nic "nie czulem" do moich kompanow. Ot byli to byli. Kiedy przypominam sobie sytuacje z Mass Effect z Tali i Legionem czy postacie narysowane w Life is Strange czy Wiedzminie gdzie podczas finalu uronilem sporo lez (zreszta tak jak i w pozostalych wymienionych tytulach) nie moge powiedziec, ze nasi kompani w TOW sa dobrze napisani. Wg. mnie to jeden z gorszych elementow gry. Misje kompanow tez sa malo interesujace, a sytuacja z zakochana Pavati po 3 sekundowej rozmowie w ogole zakrawa o kpine i robi z gracza debila. Wszystko dzieje sie w maksymalnym pospiechu i widac, ze Obsidian robil gre na szybcika nie przykladajac sie do takich kwestii... No coz romans musial sie rozwijac szybko skoro glowny watek fabularny to mysle max 2-3 godziny (siadam wlasnie do gry ponownie od nowa i lece tylko fabule zeby zobaczyc ile to potrwa)

4) Swiat - tez jest przecietny. Planety sa poprawne, ale nie sa swietne. Mala ilosc przeciwnikow, z glowy strzelilbym, ze jest moze 12-15 roznych przeciwnikow (mutanty, przerosniete jaszczurki, plujace jadem robale, ze 3 typy maruderow, ze 3 typy zolnierzy boardu i ze 3 typy robotow przy czym ze wszystkimi walczy sie podobnie nudno i przecietnie). Nie mozna powiedziec, ze swiat przedstawiony jest zly... jest po prostu przecietny, nijaki. Planety sa male i nawet pomimo biegania wszedzie z buta bardzo szybko zwiedza sie planety, ktore wygladaja troche jakby zostaly losowo wygenerowane bez porownania do Wiedzmina, Mass Effecta czy FNG.

5) Mechanika - strzelanie jest fajne, dosc miodne i starcia pod tym wzgledem sa przyjemne. Natomiast nie potrafie zrozumiec jak w roku 2019, prawie 2020 gra moze byc tak drewniana pod katem interakcji z obiektami. Przeciez jezeli o to chodzi to gierka jest na poziomie Zaginiecia Ethana Cartera tylko wyglada 25 razy gorzej - i nie przesadzam. Interakcja nie istnieje. Jedyne interaktywne rzeczy to wybuchajace beczki. Przeciez jakis Red Faction z 2001 roku miazdzy ta gierke pod tym wzgledem. Tutaj wszystko jest niezniszczalne, nawet szklanki, szyby czy butelki. Mozna ladowac do woli - nic im nie grozi. Czlowiek na codzien grajacy w R6: Siege odpalajac ta gierke musi pomyslec, ze powstala ona jeszcze w latach 90 i nie ma innej opcji. Fizyka nie istnieje, rag doll jest slaby, system zderzen nie istnieje. Wszystko jest gumowe i sie slizga, kamienie nie maja krawedzi tylko sa jak materacyk. System spowalniania jest spoko, ale tez nie jest niczym nowym, ot zwykly bullet time.

6) Fabula - recenzenci zachwycaja sie fabula. Nrgeek mowil, ze to najmocniejsza strona gry. Zachodze w glowe co oni pala. Fabula nie jest zla, nie ma jakichs dziur i niespojnosci... Ale trudno zeby miala skoro jest banalnie prosta i napisana na kolanie. Nie zaskakuje absolutnie niczym. Kiedy zakonczylem gre to mialem wrazenie, ze nad moja glowa swieca sie 3 znaki zapytania... bo sam siebie pytalem "ale to juz?? juz koniec? to wszystko???". W dodatku po zakonczeniu glownego watku nie mozemy wrocic do gry, pozostaje wczytanie save. Zanim zaczalem sie powaznie wkrecac w gre to ta juz sie skonczyla. Zreszta tak jak pisalem wczesniej wydaje mi sie (i zaraz to sprawdze), ze glowny watek to zajecie na 2-3 godziny.

Dalej nie bede sie juz znecal nad ta przecietna gra. Nie powiem, ze jest zla. Zabralem glos tylko temu, ze nie potrafie zrozumiec jakim cudem ma az tak pozytywne recenzje. Wg. mnie sa totalnie niezasluzone.

09.11.2019 20:37
142.1
Romeoroman
15
Centurion

Masz absolutną rację chyba recenzenci zdziecinnieli ooooo podobne do new vegas nie wiele ale zawsze i już spust

13.11.2019 12:00
Newfolder
142.2
Newfolder
34
Pretorianin

Niewiarygodne! Archon, Nrgeek i jacyś inni youtuberzy mają swoje zdanie :(. Jak można kierować się swoimi upodobaniami, a nie 'jedyną słuszną opcją' czy jakąś inną 'obiektywną recenzją' :/.

18.11.2019 13:15
mcsg
142.3
mcsg
1
Junior

Ja mam wrażenie,że ta gra ma tak dobre recenzje bo tworzył ją Obsidian,który nawiasem mówiąc (moim zdaniem) cynicznie próbuje wykorzystać fakt,że niektórzy podchodzą do jego wytworów całkowicie bezkrytycznie.Tymczasem ta gra nie stanie się dobra tylko dlatego,że Bethesda zrobiła jeszcze gorszą...Czekałam na "Outer Worlds" praktycznie od momentu,kiedy pojawiła się informacja,że coś takiego się pojawi i jestem bardzo zawiedziona.Może mam za wysokie wymagania,ale moim zdaniem żeby stworzyć ciekawy i przekonujący świat,nie wystarczy wrzucić do jednego worka kilkunastu znanych i lubianych motywów.Szanuję odniesienia kulturowe i easter eggi,ale w tym przypadku to wszystko jest wdrożone tak jakoś bez finezji...Cały czas miałam wrażenie,że mam do czynienia z podróbką czegoś...

12.11.2019 10:12
lordpilot
143
1
odpowiedz
lordpilot
166
Senator

23,5 godziny, wbity 30 poziom, gra skończona. Końcówka trochę rozczarowująca, ale koniec końców bawiłem się nieźle. Daję 7, na tyle moim zdaniem ten tytuł zasługuje.

13.11.2019 12:12
voagar
😈
144
3
odpowiedz
7 odpowiedzi
voagar
12
Legionista
5.0

Kiepski system postaci i słabo wyważony poziom trudności - inwestuję wszystko w skille "mentalne" (gadanie, hakowanie, itd.) i pomimo tego, że w strzelanie nie poszło nic, rozstrzeliwuję wszystkich bez problemu i gra na normalu przechodzi się sama. I to bez korzystania z modyfikacji sprzętu czy spowolnienia czasu. Banalne i krótkie zadania też przechodzą się same i z jednej strony to spoko, bo przecież po to inwestowałem w "gadane" umiejętności, żeby większość questów rozwiązywać w rozmowach, ale chciałbym więcej trudniejszych, kaskadowych, rozgałęziających się przygód. A tutaj znajduję ciało, ale zagadka kryminalna rozwiązuje się w dwie minuty, bo znajoma ofiary od razu wyjawia, kto jest sprawcą. A sprawca nawet się z tym nie kryje.

Świat gry to fasadowa groteska oparta na jednym, korporacyjnym żarcie, a wierzę, że nawet śmieszkowy klimat nie musi wykluczać autentycznych emocji, których tu nie ma. Miasta to makiety zamieszkałe przez kilkunastu bohaterów i nawet nie starają się udawać żyjących przestrzeni. Fabryka, w której pracuje może z pięciu robotników to karykatura, która podkopuje fundamenty gry - no bo jak dać się uwieść atmosferze historii o kompletnym ufabrykowieniu życia, skoro wizualny projekt gry wcale tego konceptu nie potwierdza? Industrialna architektura nie wystarczy. Gdzie dym, huk, ruch maszyn i dziesiątki zautomatyzowanych postaci przy taśmach? Może to ograniczenia silnika, ale wizja kapitalizmu przesadzonego do potęgi wymaga tłumów i ruchu, a nie sterylnych, statycznych lokacji.

I co to za korpo-kapitalizm, w którym z ulicy wchodzę sobie do zarządcy miasta, urzędującego w małym biurze z tylko dwoma kancelistami i chociaż jestem zwykłym kapitanem statku, to od razu zaczyna ze mną rozmowę, zwierza się z lokalnych problemów i prosi mnie o pomoc? A gdzie biurokratyczna hierarchia oddzielająca prezesa od szarego człowieka? Gdzie PR-owe zamiatanie problemów pod zbyt szerokie uśmiechy i ładną dykcję? Najwięcej energii idzie tutaj na kreację korpoświata, z tymi wszystkimi ugrupowaniami o dziwnych nazwach i relacji pomiędzy nimi, ale okazuje się, że to bardzo płytka wizja, ponieważ nie zostaje potwierdzona zachowaniem NPC'ów (którzy zawsze mają dla nas czas i nigdy nie pogania nas kolejka za naszymi plecami; wyobraźcie sobie pracownika magazynu Amazonu, który nie może pójść do toalety, bo maszyny obliczają mu ilość zmarnowanych kroków - ktoś taki zacznie rozmowę z nieznajomym?) ani wizualnym projektem.

Fabuła nie zachwyca i dość szybko tracę z horyzontu główne zadanie i zapominam, po co to wszystko robię. Nieznajomy gość każe mi uratować nieznajomych ludzi, których na oczy nie widziałem - prawie jak pierwszy "Fallout", tylko tam ratowaliśmy SWOJE plemię. Sensowna motywacja, którą cały czas mamy z tyłu głowy. Poboczne questy też nie zachwycają. Niby budują obraz świata, ale warstwa emocjonalna (może to kiepska mimika?) czy kwestia motywacji zawsze pozostawiają wiele do życzenia. Nie wiem czemu ci wszyscy ludzie proszą mnie o te rzeczy i nie wiem, czemu moja postać ma się na nie zgadzać. Jaką mam motywację, żeby cały czas przeć do przodu? No chyba, że to ma być RPG totalny, a mój bohater to kompletna czysta karta i tylko ode mnie zależy, jakie nadam mu cele?

13.11.2019 12:56
Newfolder
👍
144.1
1
Newfolder
34
Pretorianin

Lubię takie argumenty, że misje są proste, same się przechodzą, mało rozgałęzień. Misje 'detektywistyczne' z Wiedźmina, w którym klika się podświetlane na czerwono obiekty to jest dopiero wyzwanie :P. A Skyrim ze swoją rozgałęziającą się fabułą to od razu 10/10. Dlaczego jak te gry wychodziły to nie było takich argumentów? Chyba wystarczy zrobić byle co z otwartym światem, rpg bez roleplejowania i od razu tytuł gry wszech czasów w kieszeni.

13.11.2019 13:06
144.2
futureman16
44
Senator

Są i dla Ciebie gry np. Borderlands 3 tam to niezła sieka także panie nie graj bo dużo piszą tylko szukaj gier dla siebie.

13.11.2019 13:31
voagar
144.3
1
voagar
12
Legionista

@Newfolder
Tu nie chodzi o samą trudność questu, ale takie misje detektywistyczne w "Wieśku" miały sensowną budowę - wstęp, rozwinięcie, zakończenie. Zbierałeś poszlaki, które niekoniecznie od razu wskazywały na prawdziwego sprawcę. Po drodze do celu trafiałeś na kilka przeszkód, itd. A finał czymś cię zaskakiwał, bo albo ktoś inny okazywał się zabójcą albo zabójca posiadał zaskakującą motywację, która całkiem odwracała sytuację.

@futureman16
Chodzi ci o to, że mam problem z czytaniem i gra z taką ilością fabuły i tekstu jest dla mnie zbyt wielkim wyzwaniem?

13.11.2019 13:49
144.4
futureman16
44
Senator

Nie tylko jak jest za prosto to weź poszukaj gry gdzie większa sieka albo gdzie jest trudno. RPG często jest dla ludzi co szukają fabuły. Chociaż z drugiej strony nie wiadomo czego chcesz po prostu szukasz wad.

post wyedytowany przez futureman16 2019-11-13 13:51:46
13.11.2019 14:11
voagar
144.5
1
voagar
12
Legionista

W grze RPG chodzi tylko o fabułę? To po co rozwój postaci? Poziom trudności ma kolosalne znaczenie i determinuje gracza do szukania nowego ekwipunku i broni, która pozwoli poradzić sobie z kolejnymi przeciwnikami. I popycha do eksperymentowania ze statystykami i umiejętnościami wybieranymi przy awansach na następne poziomy doświadczenia. W nowej grze Obsidianiu tracę tę motywację, bo gra nie stanowi dla mnie żadnego wyzwania. W pierwszym "Falloucie" i w każdej porządnej grze następuje specjalizacja bohatera. Jeżeli zainwestuję w inteligencję i retorykę, a nie w percepcję i broń jednoręczną, to będę musiał unikać walki i radzić sobie dyplomacją. To daje mnóstwo satysfakcji i poczucie, że mam wpływ na swoją postać. A jednocześnie nadaje całości jakiegoś sensu i autentyzmu.

Rozwój postaci nie ma sensu, jeżeli odpowiednim profitom nie towarzyszą wady.

Ta gra jest kiepsko zbalansowana, bo grając dyplomatą bez inwestycji w skille bitewne jestem w stanie bez problemu poradzić sobie w każdej sytuacji karabinem. Nie muszę się skradać, korzystać z modyfikacji broni czy ze spowolnienia czasu, itd. Więc jaki sens ma taka mechanika rozwoju postaci?

17.11.2019 00:35
domino310
144.6
domino310
72
Bastard Rycerski

voagar
Mam podobne odczucia, gra nie wciągnęła mnie na żadnej płaszczyźnie.
Fabuła bez rewelacji, questy również banalne, a sam gameplay plastikowy.
Fallout 4 przy tej grze to arcydzieło.
Chyba rzeczywiście jakość Fallouta 76 i kolejne wtopy Beci przyczyniły się w głównej mierze do sukcesu The Outer Worlds.

22.11.2019 17:21
144.7
zanonimizowany714315
111
Legend

Tez sie nie wczułem w fabułe i generalnie zgadzam się z opinią ;)

13.11.2019 13:01
Face SHit
145
odpowiedz
1 odpowiedź
Face SHit
88
To ja mam Małego Wanse

Są już ekranizacje The Outer Worlds na Pornhubie? Sprawdzał ktoś?

13.11.2019 20:32
TraXsoN
145.1
TraXsoN
82
Konsul

Jakie ekranizacje?

18.11.2019 18:58
146
odpowiedz
1 odpowiedź
dotes
34
Chorąży

no ja pie...lę tą poprawność polityczna w grach. dwie(na razie) dziewczyny w załodze a już wiem, ze jedna to lesbijka. Pewnie druga okaże się transwestytą, robot będzie query, ksiądz - pedofilem, trzecia panienka oziębłą onanistka(jak nasza blond-celebrytka), a miły chłopaczek gejem.
I co ja biedny, będące w mniejszości hetero mam robić?:)

Naprawdę, nawet w grach trzeba wciskać propagandę LGBT? Rzygać się chce i własnie odechciało mi się w tą grę grać.

Poza tym to niezła gra, tania w produkcji, droga w zakupie, ale jak ktoś ma x-box game pass to ma ja za 4 złote. Na normalu - banalnie łatwa.

P.S. - ktoś mi wytłumaczy co oznacza gra "budżetowa"? to jakaś nowomowa debili nie znających pojęcia "tanim kosztem" i jego synonimów. A może uzywając idiotycznego "budżetowa gra" czujecie się lepsi i mądrzejsi/:)
P.S.2 KAŻDA GRA ma budżet, KAŻDA!!!!!

26.01.2020 17:08
Darksaber212
👎
146.1
Darksaber212
7
Legionista

Homofob...

19.11.2019 09:55
147
odpowiedz
Atrycze
38
Pretorianin

Na początku narzekałem, jednak po ok 20 godzin gry, po wgraniu moda na poprawę grafiki (likwidacja tych kolorków) muszę powiedzieć że naprawdę gra mi sie spodobała, już dawno nie czułem w żadnej grze że mam wpływ na rozwój wydarzeń (być może złudny) i wkoncu wypowiadam kwestie dialogowe, które naprawdę miałbym chęć powiedzieć, nie tak jak greed fall gdzie tak mapy twórcy prowadzą nas jak po sznurku. Po tych 20 godzinach naprawdę nie wiele zrobiłem gram na spokojnie, myślę że przedmna ok 30 godzin. Żałuję że Wybrałem poziom trudny jednak jest on o wiele zał latwy.

19.11.2019 10:09
😐
148
1
odpowiedz
zanonimizowany1292498
4
Pretorianin

Jestem jeszcze w Szmaragdowej dolinie ale juz wiem, ze porownanie tej gry do New Vegas bylo bardzo przesadzone.
Ale pograc mozna.

19.11.2019 11:53
kluha666
149
2
odpowiedz
kluha666
139
See you space cowboy
7.0

Dzięki gamepass udało się ukończyć grę za jedyne 4 złote. Gra jest z pewnością warta ogrania, ale nie za pełną cenę. Nie chce mi sie rozpisywać, ale ogólnie z plusów to:
- ciekawy koncept świata
- wiele możliwości ukończenia questów
- kilka zadań jest naprawdę dobrze napisanych
- główna oś fabuły jest dość interesująca
- eksploracja na wysokim poziomie
- można ukończyć grę niemal nie pociągając za spust
- gra po 4 złote!

Minusy:
- lokacje są złożone z tych samych "klocków"
- kilku przeciwników na krzyż
- nudne bronie z których strzelanie nie daje satysfakcji
- towarzysze bez duszy
- rozwój bojowych umiejętności nie ma sensu nawet na wysokich poziomach trudności

Ogólnie polecam, bo bawiłem sie nawet dobrze. Pod koniec wdarło sie troche nudy, ale za 4 złote warto zagrać.

20.11.2019 08:57
150
odpowiedz
elbit
53
Chorąży

Podsumuję wrażenia - ta gra to mocny średniak.

To że jest wychwalana pod niebiosa świadczy tylko o opłakanym stanie przemysłu gamingowego. Ludzie znający tylko smartfonowe g..no-gierki i kolorowe strzelanki przecierają oczy ze zdumienia, że gra może nieść ze sobą coś więcej. Każda gra powinna być PRZYNAJMNIEJ tak dobra jak Outer Worlds, która jest dobrym średniakiem.

To po prostu dopracowana, prosta i krótka gierka, którą 15 lat temu oceniono by na mocne 6,5. Widać trochę pasji, widać pracę nad postaciami, kilka rzeczy gra robi dobrze. Ale wiele zawala na całej linii. Do epickości to jej bardzo daleko. Zachwyty recenzentów mnie przygnębiają...

22.11.2019 16:16
😐
151
odpowiedz
evileqq
1
Junior

Grało się do czasu bardzo przyjemnie i satysfakcja (np. Ze strzelania) była spora. Co z tego, jeśli po niedługim czasie gra staje się strasznie monotonna (wiecznie ten sam schemat misji).

- Na PS4 dobijające są przejścia pomiędzy lokacjami (długie i częste), naprawdę po pewnym czasie szlag może człowieka trafić).
- Fabuła niby ok, humor też ale ... brakuje jakiejś głębi, parę historii ciekawych, oryginalnych ale nic ponad to.
- Rozwój postaci - do pewnego poziomu ok, wydawanie punktów żeby np. W rozmowach sobie lepiej radzić. Po pewnym (niedługim) czasie i to nie jest jakoś strasznie istotne, do tego atuty gdzie 95% z nich jest totalnie bezużytecznych.
- System broni i przedmiotów - w zasadzie grę można przejść na jednej/dwóch broniach, niewielka ich różnorodność. Z przedmiotami jest jeszcze gorzej - item leczący, parę modyfikacji, przedmioty hakerskie i tyle reszta to totalne śmieci do szybkiej sprzedaży. Ogółem system nieciekawy, nic specjalnego.
- Gra jest za łatwa, nawet na najwyższym poziomie trudności zabijanie rywali jest proste. Rozmówki i negocjacje nie są żadnym wyzwaniem.

Gra fajna jako przerywnik na parę godzin, ew. Odmóżdżające strzelanie (na wyższym poziomie trudności).

23.11.2019 19:43
HETRIX22
😐
152
odpowiedz
HETRIX22
151
PLEBS
6.5

Średnia gra, osobiście nie dotrwałem do końca, ale obejrzałem przewijając cały gameplay na youtubie i cieszę się, że dalej nie brnąłem widząc zakończenie tej gry...
Planety są małe i śmieszne jest jak mamy iść do miejsca oddalonego od miasta 500 metrów a NPC mówią "wow tak daleko od miasta nigdy nie byłam!" :D
Grafika średnia, ale nie zła tylko właśnie mapy są klaustrofobiczne i zbyt podobne do siebie to niszczy strasznie klimat. Strzela się przyjemnie, ale do większości przeciwników trzeba wydać conajmniej 1 magazynek by go zabić co też niszczy fajność w czucia mocy broni. Dialogi czasami są fajne, a czasami bardzo sztuczne niestety częściej te sztuczne, aż nie chciało mi się ich czytać od pewnego momentu. Chyba problemem tej gry jest to, że mimo fabularnego rozmachu, latania między planetami i walka z wielką korporacją gra jest po prostu malutka i nie potrafi tego wszystkiego dobrze pokazać. Średniak pragnący być czymś więcej

24.11.2019 13:16
Rumcykcyk
👍
153
odpowiedz
Rumcykcyk
69
Głębinowiec

Mi się gra podoba. Dlatego też polecam żeby każdy sobie sprawdził czy mu podpasuje bo mnie urzekła już od samego początku i tak jak już się nudziłem w Odyssey tak tutaj momentalnie dostałem powiew świeżości. Na razie nie oceniam bo dopiero gram kilka godzin ale jak dalej będzie mi się dobrze grało to przewiduje 9/10.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2019-11-24 13:17:00
25.11.2019 23:34
Gorn221
154
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gorn221
63
Łowca Demonów

Sprzedaż: świetna
Recenzje: znakomite
Tymczasem na GOLu:
sŁaBa GrA bRzYdKa GrAfIkA

01.12.2019 16:40
kęsik
😁
154.1
1
kęsik
103
Legend

No dokładnie, wszędzie same pozytywne recenzje i wrażenia od graczy, na MC średnia ocen graczy w zależności od platformy 7,6-8,3 ale nie, na GOLu średnia 6,8 i to ta ocena jest prawidłowa, to tutaj gracze dobrze oceniają grę xD

16.12.2019 20:58
👎
154.2
velociraper
34
Generał

Nie, po prostu slaba gra w stylu fallouta bethesdy.

27.11.2019 07:52
ARI0V14
155
odpowiedz
ARI0V14
3
Legionista
8.0

Daje 8 z tego względu że pomimo krótkiego wątku fabularnego i powtarzalnych misji pobocznych bawiłem się całkiem dobrze
Gra potrafi wciągnąć a relacje z towarzyszami... kurcze aż poczułem dawnego mass effecta :D
Polecam
Gra zajęła mi 15 godzin z ukończeniem wiekszości pobocznych misji (w zasadzie ukonczyłem wszystkie na jakie się natknąłem chyba że jakieś ominąłem) i mam wrażenie że umiejętność perswazji znacznie skraca czas gry. Dziękuje i pozdrawiam

29.11.2019 23:16
156
3
odpowiedz
Zawodowiec_M
101
Konsul

Jaka ta gra jest przepiękna. Ma nieziemską grafikę. I nie chodzi o jakieś technologiczne bajery, cienie czy tekstury. Chodzi o pomysł lokacji, widoki nieba, postacie. Nie potrzebuję lepszej grafiki. Ilość ścieżek rozwoju rozmów idzie w dziesiątki, zależnie od tego co wiemy, z kim gadaliśmy, jakie informacje poznaliśmy. To jest Fallout 4 na jaki czekaliśmy.

PS. Żeby ktoś kiedyś w Obsidianie wpadł na pomysł zrobienia Arcanum 2 w taki sposób.

01.12.2019 15:35
157
odpowiedz
evol
1
Junior

Po miesiącu udało mi się przezjść tego RPGa i musze stwierdzić , że zrobiłem to na siłe przymuszając się w zasadzie już po 5-6 godzinach.System rozdawania punktów umiejetnośći prawie nieprzydatny . Mogłem rozwijać jeden czy dwa i tak nie miało to wiekszego wpływu na dalszą gre .
Eksplorowanie planet to nie było ekscytujące poniważ dobrze wiedziałem co może mnie już pozniej spotkac . Jak nie laboratorium to jakiś posterunek i może w całej grze 3 jasknie ?
Bronie i ich levelowanie pokazuje , że Obsidian był leniwy albo nie miał pomysłu na konstrukcje unkialnych broni . Mogłem jedną z podstawowych pukawek dotrzec do konca tylko zbierając od zabitych maruderów po drodze i zamieniac na wyższy poziom bez żadnych modyfikacji
W zasadzie poza może dwoma momentami gra nie stanowiła wyzwania i mogłem nawet na trudniejszym pozomie wlecieć do miasta i bez problemu wszystkich zabić , a co dopiero w poszczegolnych lokacjach . Zbieranie przedmiotów ograniczało sie do tego ,że korzystalem z wytrychów i adreno z czeggo pozniej i nawet tego nie musiałem zbierac . Reszta była bezuzyteczna i moglem sobie przeczytac opis z ciekawosci.
Sama fabuła dość przeciętna , czasami nawet teksty dialogowe przepuszczalem dalej ,bo mnie nudziły
Przeciętny RPG , a kandydyuje do gry roku ...

01.12.2019 21:18
158
odpowiedz
futureman16
44
Senator

Mam kilka godzin za sobą i jeśli chodzi o gry fabularne to do tej pory numer 1 2019 obsidian jednak 3d się opłaciło oby tak dalej.

02.12.2019 10:00
👍
159
odpowiedz
Atrycze
38
Pretorianin
8.5

Po 35 godzinach gry (grałem na spokojnie często zaglądając we wszystkie możliwe zakamarki) zakończyłem swoją przygodę, zrobiłem prawie wszystkie misie poboczne (jedną sobie odpuściłem, zbieranie surowców na jakieś przebranie ) w dobie dzisiejszego chłamu grę polecam z czystym sumieniem, możliwości przejścia misji na tak wiele sposobów, dawno tego brakowało w dzisiejszych grach niby tych RPG. Grało się przyjemnie miałem oczywiście wrażenie niespójności świata, strzelanie dawało mi frajdę , czego się nie spodziewałem. Grę przeszedłem na modzie poprawiającym paletę barw.

post wyedytowany przez Atrycze 2019-12-02 10:02:57
07.12.2019 08:35
160
1
odpowiedz
jigg
14
Legionista

Zaryzykuję stwierdzenie że gra, w wielu recenzjach i opiniach porównywana na siłę do FNV, zginie w odmętach historii bardzo szybko o ile już nie zginęła i jakimś zaprzeczeniem tego mogą być ewentualne DLC albo zapowiedź drugiej części w przyszłości ale jestem sceptyczny.
Gra po tych 1.5 miesiąca znika chyba z pamięci graczy i wyświetleń na yt czego nie można powiedzieć nawet o takim F4(który osobiście uwielbiam za crafting i modowanie) ciągle żyje a mody pobierane są w dziesiątkach tysięcy i grę ciągle ogląda się na yt w dobrych ilościach wyświetleń

08.12.2019 12:38
Rumcykcyk
161
odpowiedz
2 odpowiedzi
Rumcykcyk
69
Głębinowiec
6.0

Pierwsze wrażenia oczywiście na duży plus i nawet pokusiłbym się o ocenę 9/10. Problem w tym, że gra z czasem robi się miałka np rozwijałem broń jednoręczną, a praktycznie całą grę przestrzelałem. Myślałem, że system skradania działa ale niestety wrogowie szybko nas wykrywają mimo, że atakujemy po cichu. Ponadto rozwijałem otwieranie zamków i hackowanie żeby zbierać 200% więcej śmieci.

Dużo zbieractwa śmieci, broń epicka jest słaba i chodzimy przeważnie z tym co zadaje duże obrażenia, a reszta do wywalenia.

Rozwój bohatera jak i kompanów leży bo 90% skili mało przydatnych. Podobnie jak pancerze czy np przedmioty do wzmacniania broni. Bez nich też jest łatwo.

Można kraść i zabijać bez żadnych konsekwencji. Jak mamy ochotę to możemy wytłuc całe miasto bez żadnych problemów w sensie zerowy poziom trudności.

Fabuła dosyć średnia o ile na początku dawała jakąś nadzieje tak później zaczynały się nudy i szybkie latanie żeby skończyć wątek. Nawet w późniejszych etapach omijałem wrogów.

Nie ma na co wydawać pieniędzy, bodajże uzbierałem 70 tyś i nawet nic nigdy nie kupiłem w sklepie.

Aktualnie gram w Terminator i powiem wam, że niebo a ziemia jeśli porównać do The Outer Worlds. Terminator niszczy tą grę pod każdym względem. Nawet rozwój czy zbieractwo daje 100% większą frajdę niż w tej grze. To moja opinia ktoś się może nie zgodzić ale na więcej niż 6 gra nie zasługuje.

17.12.2019 08:13
161.1
futureman16
44
Senator

Gracie na najniższym poziomie trudności i później takie rzeczy wypisujecie. Na przyszłość Graj na najwyższym a będzie granie.
Jak na razie widzę główna wadę to za dużo loadingow A trzeba często chodzić z punktu do punktu.
Dość dużo wszystkiego też trochę przeszkadza bo trzeba to upychac (sprzedawać) A nie ma co kupić bo wszystkiego jest wystarczająco.

No i najlepsze RPG 2019. Trochę jest do poprawienia w aspekcie grywalnosci ale gra mi się fajnie. Graficznie też dobrze i różnorodne lokalizacje w klimacie jaki lubię.

post wyedytowany przez futureman16 2019-12-17 08:17:39
27.12.2019 08:30
161.2
zanonimizowany1191507
24
Legend

Tylko, że ta gra jest banalnie prosta nawet na najwyższym stopniu trudności.

27.12.2019 07:25
162
odpowiedz
portalusek
9
Legionista
7.0

Przeszedlem cala gre i musze stwierdzic ze mam dosc pozytywnie ale mieszane uczucia. Naleze do starych fanow Fallouta i oczywiscie wiem ze nie gralem w samego Fallouta, to jednak: Gra ma faktycznie bardzo male lokacje i momentami wydaje sie byc ciasna, cala kolorystyka jest dosc odwazna, mnie osobisie od poczatku mdlil cukierkowy klimat, do polowy gry fabula byla dosc nudna i absolutnie nie moglem zalapac klimatu. Od polowy dosc mocno sie wkrecilem i znalazlem swoje miejsce w outer worlds, jednak gra okazala sie byc dosc krotka. Generalnie gra jest bardzo fajna, a szczegolnie w dalszej czesci, jednak myslenie o niej jak o falloucie moze zniechecac. Dosc odwaznie postawiono niektore kroki i wdrozono pewne mechaniki wiec mysle ze na czesc rzeczy trzeba przymknąć oko i zaakceptowac pewne eksperymenty tworcy gry. Jestem przekonany że druga część będzie dużo lepsza i na pewno chciałbym w nią zagrać. Poki co mam ogromną nadzieję że dlc bedzie co najmniej rownie dlugie jak sama podstawka, w przeciwnym razie gra skonczy z umiarkowanie dobrymi statystykami ale tez niechecia do kupowania okrojonego produktu.

28.12.2019 21:03
163
odpowiedz
kuchcikk
1
Junior

Mam pytanie, ukończyłem końcową misję i chciałbym dalej przechodzić misje poboczne. Problem w tym ,że save mam tylko z ostatniej lokalizacji. Jest jakaś możliwość żeby wrócić ??

02.01.2020 23:49
kAjtji
164
odpowiedz
kAjtji
59
Zwykły Użytkownik
8.0

W skrócie "Taki gorszy i krótszy Fallout New Vegas". Grając w to miałem nieodparte wrażenie, że Obsidian wziął New Vegas i mocno zmodował, no i dobrze, bo to świetna gra była.

Szkoda tylko, że momentami wygląda to trochę biednie. Graficznie jest nieźle, ale niektóre postacie wyglądają okropnie, jest naprawdę mało typów przeciwników, a wiele lokacji wygląda dosyć podobnie (głównie budynki, statki, stacje kosmiczne). Widać tutaj starania, ale też malutki budżet.

Czyli reasumując, gra dobra, New Vegas lepszy, choć tu fajniej się strzela.

Warto dać te 4zł za Gamepassa by to ograć i mieć nadzieję na kolejną część.

07.01.2020 22:26
😐
165
1
odpowiedz
zanonimizowany1306165
0
Legionista

Grałem i odbiłem się od tej gry. Z początku takie o całkiem całkiem a im dalej tym gorzej, sztywność postaci najbardziej zabiła immersję takie zwykłe kukły myślę że zmarnowany potencjał. Osobiście więcej jak 6,5 bym nie dał.

09.01.2020 00:27
mastarops
😐
166
1
odpowiedz
1 odpowiedź
mastarops
87
Generał
6.5

Trochę Fallout, trochę Mass Effect trochę nawet Bioshock. Czyli dobrych gier, a jednak grało mi się średnio.

Planety małe, historia przegadana (wszystko praktycznie dzieje się tylko w dialogach, poza niemi tylko chodzenie do questa i powiązana walka). Przez to świat wydaje się sztuczny.

Elementy RPG słabo rozwiązane. Umiejętności typu perswazja, otwieranie zamków czy hakowanie szybko wymagają bardzo wysokich wartości co sprawia, że jeśli nie chcesz zabijać wszystkiego konieczne jest ciągłe zmienianie ekwipunku, towarzyszy i czasami nawet reset postaci pod konkretne questy.

Klimat retro-kosmiczny średnio przypadł mi do gustu, nic oryginalnego, a raczej mieszanka wyżej wspomnianych gier.

16.01.2020 22:34
mastarops
166.1
mastarops
87
Generał

Brak Korekty na Golu:
Mieszanka Fallout, Mass Effect i Bioshock, Czyli dobrych gier, a jednak grało mi się średnio.

Planety małe, historia przegadana (wszystko dzieje się tylko w dialogach, poza nimi tylko chodzenie od questa do questa i powiązana walka).

Elementy RPG słabo rozwiązane. Umiejętności typu perswazja, otwieranie zamków czy hakowanie szybko wymagają bardzo wysokich wartości co sprawia, że konieczna jest specjalizacja i ciągłe zmienianie ekwipunku, towarzyszy i czasami nawet reset postaci pod konkretne questy. Strasznie psuje to imersję.

Klimat retro-kosmiczny średnio przypadł mi do gustu - mieszanka wyżej wspomnianych gier.

09.01.2020 18:14
mackal83
167
odpowiedz
mackal83
125
Konsul
7.0

Przejście gry zajęło mi 29 godzin ,gdzie zaliczyłem sporo misji pobocznych.
Dobra mieszanka Fallouta 3 , Mass Effect ,Bioshock i kilku innych gier.
Najlepszym elementem tej gry są questy oraz dialogi i eksploracja.
Natomiast walka i oprawa graficzna stoi na średnim poziomie.Miejscami ma się wrażenie,że niektóre miejscówki to kopiuj wklej.Ale grało mi się naprawdę dobrze,mimo iż nie raz wkradała się nuda.Czułem się chwilami jakbym powrócił do starych dobrych czasów gdzie liczyła się grywalność i fabuła.

09.01.2020 23:05
168
odpowiedz
Zawodowiec_M
101
Konsul
8.5

30 godzin. Udało mi się zaliczyć całkowicie dobre zakończenie. Trochę brakuje mi większego ciężaru decyzji, żeby wybory frakcji bardziej rzutowały na grę. Czekam na kontynuację, bo zdaje mi się, że zakończenie jest otwarte :)

11.01.2020 01:39
😒
169
1
odpowiedz
roninsan88
9
Legionista

Zrypali grę nie dodając opcji widoku z trzeciej osoby. Na pewno nie kupię

11.01.2020 15:20
170
odpowiedz
Romeoroman
15
Centurion
Wideo

Kolejna gra z 2019 która mnie zawiodła, bardzo mały świat, mała ilość frakcji, bardzo krótka ze wszystkimi misjami jakieś 27 godzin a w dodatku nudna co mnie najbardziej dziwi bo na początku jest super, mało broni, słabi towarzysze, kiepski misje poboczne chociaż główne też, słaba fabuła i niestety bardzo skopany rozwój postaci szczególnie wychodzi to w dalszej części rozgrywki całość trochę przypomina new Vegas i to jej największy plus zapraszam na serię https://www.youtube.com/watch?v=8Z0NS6UTr2g&list=PLI2HRQC_mAWRcfQ6z08CK_If5ukT4K-Rb

post wyedytowany przez Romeoroman 2020-01-11 15:20:28
14.01.2020 12:57
Party Boy
171
odpowiedz
Party Boy
3
Junior

Generalnie zgadzam się z zarzutami (pojawiającymi się w wielu recenzjach i opiniach) pod adresem tej gry bo przede wszystkim widać na każdym kroku ograniczony budżet czy to pod postacią kilkuletniej grafiki czy też wielu uproszczeń, toporności i schematyzmu; zgadza się - spora część gry to czyszczenie pomieszczeń z setek takich samych gratów, opróżnianie setek skrzynek bez analizowania co w nich się znajduje bo w 95% są to ciągle te same fanty, odkrywanie skrzynek w absurdalnych miejsach, bezproblemowa kradzież praktycznie wszystkiego....to tylko część mankamentów tej gry bo nie będę tu wyliczał wszystkiego.
Tym bardziej zatem podziwiam to jak udało się twórcom gry przykuć mnie na długie godziny do komputera - osobę, która czasu na granie ma niewiele i jest dosyć wybredna.
Traktuję tę grę jako hołd, jako swoisty prezent dla graczy - pasjonatów, którzy chcą przyżyć raz jeszcze przyjemne deja vu i pragnąc poczuć się jeszcze raz tak jak przed laty, tłukąc w starsze Fallouty a nie jako wprowadzenie nowej jakości czy też wytyczanie nowych trendów. Tak - tak gra jest mega zachowawcza, w dużym stopniu odtwórcza i nieprzystająca do dzisiejszych standardów ale własnie takiej gry potrzebowałem i na taką czekałem
Bez fajerwerków, bez ozdobników, bez skomplikowanych rozwiązań. Za to mamy znany i lubiany klimat w nieco innej wersji, czysty fun, miodność, grywalność i przygodę. Dokładnie tego oczekiwałem i dokładnie to otrzymałem choć zdaję sobie sprawę, że docelowa grupa odbiorców to w tej sytuacji swego rodzaju nisza. W moim przypadku jednak okazało się, że gra trafiła pod właściwy adres :-)

post wyedytowany przez Party Boy 2020-01-14 13:15:14
14.01.2020 12:59
Party Boy
😍
172
odpowiedz
Party Boy
3
Junior

Dwa razy mi się wysłało, więc dopiszę jeszcze, że grałem dzięki Xbox Pass, więc relacja ceny do zawartości w moim przypadku była rewelacyjna. Jeżeli z kolei ktoś zamierza wydać 50 Euro na zwykła wersję to warto przejrzeć gameplaye i się zastanowić bo moje 8/10 to opinia osoby, która jest dedykowanym odbiorcą ;-)

post wyedytowany przez Party Boy 2020-01-14 13:14:48
18.01.2020 11:38
173
odpowiedz
Wyrocznia74
0
Pretorianin

Gra byc moze zostalaby nawet grą roku gdyby nie byla kolorowa, pomyslec ze tworcy przez taki wydawac by sie moglo niuans stracili miliardy dolcow zysku i fanów.

post wyedytowany przez Wyrocznia74 2020-01-18 11:39:11
22.01.2020 02:25
RaDeK002
174
odpowiedz
RaDeK002
54
Legatus
9.0

Świetna gra, mieszanka Andromedy i Fallouta, słabe ustawienie kamery (niczym z Obliviona) podczas rozmów wcale nie przeszkadza, strzelanie jest zrobione o wiele lepiej niż we wszystkich Falloutach i daje satysfakcję, a graficznie mimo że nie jest to najwyższa liga to i tak jest pięknie zresztą grafika ma tutaj bardziej bajkowy styl i to jak najbardziej pasuje, interesujące postacie, fabuła jak i zadania poboczne są ciekawie zrobione, nie ma questów w stylu przynieś-wynieś. Polecam jeśli szukasz dobrego RPG Sci-Fi.

post wyedytowany przez RaDeK002 2020-01-22 02:26:10
26.01.2020 21:07
Nector
😐
175
odpowiedz
Nector
1
Junior

Widząc trailer gry bardzo ale to bardzo chciałem zagrać ponieważ za tą grę odpowiadał Obsidian a jak wiadomo Obsidian zrobił Follouta NV bardzo przyjemna gra w The Outer Worlds grałem na najwyższym poziomie trudności <co mi się nie zdarza> nie czułem wyzwania a towarzysze? Towarzysze bez duszy jak i sama gra.

27.01.2020 20:25
176
odpowiedz
Wyrocznia74
0
Pretorianin

Czy jesli podobalo mi sie Metro Exodus, ta gra tez mi sie spodoba ?

12.02.2020 00:25
177
odpowiedz
zanonimizowany1173981
10
Chorąży
8.5

Bardzo przyjemna gra. Jedna z tych które z przyjemnością przeszedłem do końca. Wiele elementów gry pominąłem jednak nie ciągnie mnie do powtórnego przejścia. Sposób podejmowania decyzji niejasno daje sugestię na temat ich skutków co bardziej przypomina rzeczywistość. Dobrze zrobiona gra przygodowa wiele motywów i wiele opcji przejścia gry, w szczególności samo zakończenie można przejść na wiele sposobów. To naprawdę otwarta jeśli chodzi o rozgrywkę gra.

28.02.2020 19:44
sergiejbubka
178
1
odpowiedz
sergiejbubka
6
Junior

Gra zapowiadała się dość ciekawie lecz niestety szybko zaczyna nużyć,a to moim zdaniem w dużej mierze za sprawą niskiego poziomu trudności,grając na najwyższym poziomie rywale nie sprawiają raczej większej przeszkody(aż boję się pomyśleć co się dzieje na najniższym!)Zatem gra polega raczej nie bieganiu od celu do celu eliminując po drodze rywali na których nie trzeba stosować żadnych wymyślnych taktyk,po pewnym czasie nawet nie ma sensu zbierać adreno i całej tej reszty ''gówien'' do podnoszenia statystyk bo po prostu tego nie używasz i tylko zawalają ci plecak,koniec końców miałem zamiar przejść tą grę by poznać finał ale tak ją porzuciłem jakieś 2 tygodnie temu i nie pali mi się do ukończenia..

29.02.2020 16:19
drenz
179
odpowiedz
1 odpowiedź
drenz
72
Le réveil du lion
Image
6.0

Dla niektórych jest to gra, która była cRPG roku 2019, zgarniając niekiedy tytuły gry rpg roku 2019, wygrywając z takimi produkcjami jak Disco Elysium czy Children of Morta, które były znacznie wyżej oceniane. Jestem nieco zdziwiony, bo The Outer Worlds to gra co najwyżej dobra (na max 7/10) a dla mnie tylko niezła (naciągane 6/10).

Początek zapowiadał bardzo fajna produkcję, ale im dalej i dłużej, tym było coraz gorzej. Gra nie zaoferowała mi ani ciekawej fabuły, ani tym bardziej poprawnej eksploracji. O ile to pierwsze jeszcze broni się poniekąd niegłupi dialogami i informacjami o niedawnych wydarzeniach lub świecie, tak podczas zwiedzania lokacji było zwyczajnie nudno. Nie warto było zbaczać z utartych ścieżek, bo poszczególne światy nie oferowały żadnych tajemnic, fajnych przedmiotów, czy bonusów. Traciliśmy tylko amunicję i czas. Szkoda. Na pewno duża w tym wina zaprojektowanych miejscówek, które nie różnią się zbytnio od siebie, nie mają swojego charakteru, są zaprojektowane po prostu bez pomysłu. Pod tym względem deweloperzy powinni uczyć się od studia Piranha Bytes, które zawsze bardzo fajnie potrafiło, nawet na małej wyspie, upchnąć wiele fajnych miejscówek i rzeczy. A w grach sci-fi twórcy mają nieograniczone pole do popisu dla swej wyobraźni… A tymczasem w The Outer Worlds trudno odczuć, że zwiedzamy różne planety. Do tego ta kolorystka… Byle bardziej kolorowo, bez jakiejś wizji i gustu. Z drugiej strony to w sumie jedyna rzecz wyróżniająca ten tytuł od innych futurystycznych gier.

Wracając jeszcze do fabuły, to minusem jest to, że jest ona przegadana i bardzo mało się dzieje na ekranie monitora, brak w tym jakichś dynamicznych działań. Poza tym o głównym wątku łatwo zapomnieć w zalewie innych questów. Z kolei ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Poza standardowymi typu przynieś, odnajdź itp. mamy potworki typu umawianie mieszkańców na randki… Na szczęście podczas wykonywania zadań, dzięki hakowaniu czy pozostawionym informacjom możemy, dowiedzieć się o wielu rzeczach dotyczących niedawnych wydarzeń, spojrzenia na problem z innej perspektywy, co może sprawić, że ostatecznie podejmiemy inną decyzję co np. zrobić z odnalezionym przedmiotem – czy zwrócić go zleceniodawcy, czy oddać jednak komuś bardziej kompetentnemu. Wszystko to potem może mieć wpływ na nasza reputację u poszczególnych frakcji, aczkolwiek, gdy wyłączyłem prąd Nadbrzeżu to jakoś tubylcy mnie nie atakowali, ani nie byli wrogo nastawieni. Ogólnie nasze decyzje mają marginalne znaczenie również podczas rozmów. Kilka razy wybrałem inną odpowiedź, ale i tak doprowadzało to do tej samej treści rozmowy.

Rozwój postaci wg dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Raz, że można postać zresetować w każdym momencie, a dwa: wiele umiejętności jest niepotrzebnych (jak skradanie). W sumie najczęściej przydaje się hakowanie, otwieranie zamków i wpływanie na rozmowę. Co do umiejętności bojowych, to pomimo rozwiniętych na 100% umiejętności posługiwania się bronią długą, potrafiłem równie skutecznie walczyć bronią jednoręczną, choć punktów tam w ogóle nie ładowałem. Nie czuć rozwijania postaci – miałem wrażenie, ze gram silną postacią od początku. A grałem na wysokim poziomie trudności, który nie sprawiał żadnych trudności.

Podczas naszej eksploracji może towarzyszyć nam dwóch kompanów. W sumie idealnie sprawdzali się jako przynęta i na tym kończyła się ich pożyteczność. Bardziej przeszkadzali włażeniem pod lufę niż pomagali. Zadania związane z nimi były tymi dłuższymi, ale bez szału. Jak dla mnie tylko Max miał jakiś tam charakter, natomiast reszta to banda niedorozwiniętych dorosłych. Najlepsze jest też to, że jeśli w walce ustawimy ich postawę na „obronę”, to choć zostaniemy zaatakowani, ci nam nie pomogą, tylko będą stać jak słupy i zasłaniać wrogów...

Audiowizualnie jest przeciętnie. Z muzyki pamiętam tylko motyw z menu. Graficznie jest przeciętnie, modele postaci wyglądają podobnie z kilkoma wyjątkami. Bez szału. Zresztą tak jak całe The Outer Worlds.

11.03.2020 19:22
sergiejbubka
179.1
sergiejbubka
6
Junior

w punkt!

09.03.2020 22:36
180
1
odpowiedz
bobofruttt
1
Junior

Gra średnia. Zasadnicze wady:
- długie i bardzo częste wczytywania, czasami by gdzieś dotrzeć należy: "przejść" przez jedne drzwi, drugie drzwi, windę itp
- niby daleka przyszłość i znajdujemy się w kosmosie, a sprzęty z lat 60tych. Mnie to oczywiście bardzo drażniło. Totalna nakładka na Fallouta, tylko pokolorowana.
- często misje bez sensu - idź i pogadaj z kimś bo ja nie mogę, a ta osoba stoi obok
- jak już wspomniano rozwój postaci nie ma sensu, bo zawsze można punkty zresetować
- niekonsekwencja - mam kombinezon maskujący, a mimo, to często wchodząc do zakazanej strefy i tak mnie widać
- brak polskiego dubbingu, czasami nie chce się czytać dialogów, bo dużo i małą czcionką, tak krótką grę mogliby zrobić porządnie, w końcu wydawana jest w Polsce i to za spore pieniądze
- i jeszcze brakowało mi głosu mojej postaci, klik napis i już. Inni odpowiadają i słychać co mówią,a my jak niemowy.
Zalety:
- fajna na weekend, ale nic poza tym. A gdyby nie wczytywania, to na niedzielny dzionek
- kto grał w Fallouta nie miał problemu z rozwojem postaci, bo był dokładnie taki sam
- czasami fajnie się strzelało, końcówka sympatyczna.
Polecem, ale jak cena znacznie spadnie.

22.04.2020 12:55
SpecialBoy
😐
181
odpowiedz
SpecialBoy
43
Chorąży
7.5

34h i zakończenie o bat strzelić ;/ mały zawód; poza tym grało sie przyjemnie jak za dawnych czasach w f3 czy f4

25.04.2020 22:16
kolafon
👎
182
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kolafon
41
Abatur
5.0

Bardzo duże rozczarowanie. Pierwsze wrażenie pozytywne, ale im dalej w las tym bardziej bida zaczęła wyłazić z każdego kąta. W pewnym momencie miałem wrażenie, że gra była robiona na kolanie, po godzinach i przez stażystów, sklecona w parę miesięcy.
Wszystko jest tu zrobione po łebkach, a najgorszy jest rozwój postaci, który leży i kwiczy, w ogóle nie daje poczucia progresu, a perki są bezużyteczne. Do tego kilka byle jakich modeli przeciwników. Fabuła nie jest najgorsza, choć nie jest na tyle interesująca by utrzymać zainteresowanie grą do końca.
The Outer Worlds i Greedfall to ten sam przypadek - po kilku godzinach orientujesz się, że gra nie ma nic więcej do zaoferowania ani w rozgrywce, ani w historii i nie ma sensu dalej grać. Greedfall przynajmniej oferuje ładny projekt świata, a TOW jest tak brzydkie, aż żal patrzeć.

28.05.2020 18:08
sergiejbubka
182.1
sergiejbubka
6
Junior

+1

22.05.2020 10:47
183
1
odpowiedz
Shannow
1
Junior

Nie jest idealna, ale na pewno nie zasługuje na aż tak słabą ocenę.

Mocno widać, że twórcy lubią Fallouta i Mass Effect i trochę Bioshocka. Technicznie co prawda to w najlepszym wypadku 2010, ale na to nigdy nie zwracałem szczególnej uwagi, nie w erpegach.

Fabuła w miarę ciekawa, questy poboczne jakoś szczególnie odkrywcze nie są, ale jest ich na tyle niedużo, że nie nudzą. Nienatarczywy ale fajny humor. Dialogi w miarę. Po prostu kolejne niezłe pierwszosobowe rpg, z bronią palną. Ja się bawiłem całkiem dobrze.

18.06.2020 23:19
184
odpowiedz
xyz1818
7
Legionista
6.5

Przyjemna gra, ma dużo pozytywnych aspektów jak i mankamentów:
Pozytywy:
-Największy plus czyli poczucie humoru i dialogi, grając, miałem poczucie, że głównych bohater nie jest jakimś super człowiekiem nie rzuca rippstami lub nie gada z przesadnym patosem co uczyniło dialogi brzmiały naturalnymi.
-Bardzo przyjemna mechanika strzelania
-Towarzysze od czasu do czasu wrzucają
swoje trzy grosze w czasie dialogów
-Niektóre modele broni wyglądały na prawdę fajnie.
-Lokalizacje, w większosci, wyglądają ładnie
Mankamenty:
-Zbyt szybkie wejście w fabułę, i momentami brak wytłumaczenia mechaniki gry.
-Momentami nurząca stylistyka lat 20
-Bardzo dziwny motyw człowieka - księżyca jako maskotki firmy. Szczególnie irytował w pierwszej lokacji Edgewater, oraz w ekranach ładowania.
-Większość śmieci nawet nie ma sensu bo I tak zazwyczaj walka polegała na strzelaniu że snajperki do przeciwników, a w budynkach do strzelania z pistoletu i używania adeno.
-Brak różnorodności przeciwników. Każda planeta sprawiała wrażenie takiej samej lokacji z inną oprawą graficzną.

Podsumowując gra z ciekawym pomysłem, naturalnymi dialogami, ale sprawiająca wrażenie nieskończonej, a szkoda. Ocena 6,5/10

post wyedytowany przez xyz1818 2020-06-18 23:27:11
12.07.2020 15:58
😁
185
odpowiedz
Persjamo
0
Junior

Nie rozumiem kompletnie oceny graczy :D Wedlug mnie jest to kawal dobrego RPG w ktorym mozesz wszystko rozwiazac na kilka sposobów :) Kawał dobrej , ciekawej gry

20.07.2020 16:10
186
odpowiedz
Lantar
0
Legionista

Fantastycznie bawiłem się przy tym tytule, za jednym tchem go pochłonąłem, przegrałem dosłownie cały weekend z hakiem, wyszło jakies 25 - 30h. Niczego nie żałuje

30.07.2020 20:18
187
odpowiedz
1 odpowiedź
Andriej
15
Legionista

Istnieje wersja pudełkowa na PC? Gdzie można ją kupić?

30.07.2020 20:32
Newfolder
187.1
Newfolder
34
Pretorianin

Nie istnieje. Tylko cyfrówki na PC.

Gra The Outer Worlds | PC
początekpoprzednia12